dlaczego nie lubimy Doki'ego

IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 02.07.04, 15:55
knowledge.wharton.upenn.edu/index.cfm?fa=viewArticle&id=1010
Dlugie to, ale wynika, ze niektorych pogladow nie mozna wybic ludziom z glow.
Argumantacja nie, empatia tez nie. Do takich nalezy poglad palaczy na palenie,
ale tez np. wiernosc marce. Pewnie, z najnowszych przykladow, takze
przekonanie, ze samochod jest symbolem postepu i kazdy powinien go miec.

Tak wiec, koledzy i kolezanki, odprezcie sie, uswiadomcie sobie psychologiczny
mechanizm, ktory w Was dziala i z ktorego wynika, ze wiele z tych forumowych
dyskusji nie doprowadzi do zadnego rozwiazania.

PZDR cieplo.
    • wampir_666 Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego 02.07.04, 17:43
      Jeszcze raz pdejmę rzuconą rękawicę. Wkroczyłeś na filozoficzną ścieżkę -
      dobrze się stało.

      Twoje słowa:
      "Dlugie to, ale wynika, ze niektorych pogladow nie mozna wybic ludziom z glow".

      Czyli, że sam sobie właśnie strzeliłeś gola-samobója. Te słowa pasują także do
      Twojej osoby, czyż nie?

      Problem poruszany w tym artykule to psychosocjologia reklamy, czyli rzecz
      niemiłośiernie katowana ostatnimi czasy na studiach humanistycznych, np. na
      kulturoznawstwie, które miałem zaszczyt ukończyć. Badania tak naprawdę niczego
      nie dowodzą, ponieważ są emanacją projekcji umysłów oraz intencji ich twórców.
      W tej działce wszystko można udowodnić. Pytanie tylko, czy ma to jakiś sens?
      Może ma, ale na pewno nie w odniesieniu do naszego starego i odgrzanego
      tematu "złomu samochodowego", czy - jak wolisz - problematyki samochodowej i
      komunikacyjnej w ogóle. To pierwsze zostawiam, nich sobie ludzie kupują - Boże
      daj im zdrowie.
      Drugie zagadnienie wykracza daleko w przyszłość. Ty zadajesz pytanie, czy
      samochód jest symbolem postępu. Odnosząc to do naszego tematu - nie każdy mój
      drogi, nie każdy. Używany samochód z Niemiec nie jest symbolem postępu - jest
      koniecznością. Tym bardziej, że przysłowiowy Kowalski zamienia sobie
      komunistyczne pudła na bardziej nowoczesne technologicznie produkty z Zachodu,
      choć już nie pierwszej świezości. I to jest dążenie naturalne, nieodwracalne.
      Nikt nie ulega wpływom reklamy, bo i takiej nie ma, np. wielkie spoty reklamowe
      w TV typu "jedź na Zachód po samochód, bądź na fali", itp.
      To czy samochód będzie w przyszłości potrzebny czy nie - nie nam to oceniać.
      Mozna wysnuć tezę na 99% prawdziwą, że za 100 lat samochód zniknie zupełnie z
      rzeczywistości. Ale prywatny środek transportu nie zniknie nigdy, nawet jeśli
      nie będzie wyglądał jak samochód. Wybacz, ale nie jestem sobie wyobrazić
      chwili, kiedy komunikacja dowozi ludzi na dowolnie wybrane miejsce, jest
      punktualna i przewozi nas kiedy tylko chcemy, i gdzie tylko zapragniemy. Nawet,
      kiedy teleportacja będzie normalką. Wątpię.
      Badania na palaczach robią teoretycy, którzy nigdy nie zapalili ani jednego
      papierosa. Powiesz, że to nieistotne. Jestem palaczem, mam swoje ulubione
      marki, które dobrałem na zasadzie smaku. I choćby Westy kusiły mnie wakacjami
      na Hawajach i superopakowaniem, nigdy nie bedę palił systematycznie czerwonych
      mocnych Westów. Bo są ohydne. Palę, bo lubię. Lucky Strike, Benson Hedges,
      Marlboro i wiele innych. To jest moje zdanie i tutaj psychosocjologia reklamy
      nie może się popisać. Dlatego, że dopasowuje zjawiska do swoich potrzeb, tak
      jak robi to cała nauka zwana socjologią. Tym bardziej, że cena papierosów gra
      role i gro palaczy ma w dupie reklamy i pali swoje Dobre i Tanie. Nawet, jak
      badania sprawdzają się na 75% badanych, to tak naprawdę niczego to nie dowodzi,
      co najwyżej fajnie brzmi na wykładach naukowych. To tak, jakby stwierdzić, że
      75% ludzkości jada mięso. Nie neguję tu statystki, jest ona pomocna w różnych
      dziedzinach, ale tak naprawdę na statystykę można wpływać.
      Twoja teoria trzyma się kupy, ale Twoja postawa świadczy o tym, że jest ona
      teorią akademicką. Po prostu wygłaszasz piękne wizje, próbujesz ludziom coś
      uświadomić, a potem wsiadasz w brykę i odjeżdżasz, zostawiając słuchaczy w
      głębokim szoku. Jak prymas Glemp - kiedyś na kazaniu prawił morały o
      chrześcijańskiej postawie i ascezie. Po czym wsiadł do wypasionego Mercedesa i
      odjechał. To porównywalny kaliber postaw.
      Wielu naukowców próbowało zrozumieć zmiany kulturowe, wielu próbowało na nie
      wpływac. Co się okazało? Jest to niemożliwe w rzeczywistości wolnego rynku,
      nawet w krajach totalitarnych nie udało się zmienic naturalnych postaw ludzkich.
      Nie każdy powinien mieć samochód. Nie każdy bowiem spełnia warunki, jakie
      powinien spełniac kierowca. To jest jedyne ograniczenie, nie ma żadnego innego.
      Obecnie samochod spełnia rolę, do której został stworzony - jest jedynie
      użytecznym środkiem komunikacji publicznej (tak tak, tylko że prywatnym).
      Pomijam ekstrawagancje. Każdy powinien mieć do niego dostęp, a obowiązkiem
      każdego państwa jest zapewnienie możliwości poruszania się tym środkiem. Czyli
      budowa dróg i infrastrukury komunikacyjnej.
      Zapewniam Cię, że świat sobie poradzi w przyszłości. najwyżej nieco się
      przeobrazi. Na szczęście zmiana będzie równie naturalna, jak naturalne sa
      dążenia ludzkie w każdej epoce. Cóż, tacy jesteśmy, a Twoja postawa również o
      tym świadczy, bo jest postawą racjonalną - dalej jeździsz samochodem. Bo wiesz,
      że inaczej nie można. Nie zarabiałbyś pieniążków, ktore potrzebne Ci są do
      kupowania innych towarów, które twoja teoria powinna zareglamentować. I tak
      kółko się zamyka. Jesteś w Matrixie, stary - czy tego chcesz, czy nie.

      Poza tym czeka nas klonowanie, cyborgizacja, uniformizacja, unifikacja,
      destrukcja. To jest prawdziwy postep. Niestety, tylko w technologii pozostaje
      jedyna nadzieja, na uratowanie rodzaju ludzkiego. Bóg się jakoś nie potrafi
      sprawić - rak szaleje. A i nasza Ziemia się kiedyś rozpadnie. Ale co to ma do
      obecnych czasów i sprowadzaniu samochodów? Moim zdaniem niewiele.

      Możemy byc ludźmi, ale wciąż jesteśmy zwierzętami.
      • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.63-136-217.adsl.skynet.be 02.07.04, 18:15
        > Czyli, że sam sobie właśnie strzeliłeś gola-samobója. Te słowa pasują także do
        > Twojej osoby, czyż nie?

        Naturalnie. Jestem czlowiekiem i nic co ludzkie nie jest mi obce. Na przyklad,
        mam awersje do niemieckich samochodow. Kazdy moj kolega na moim miejscu nie
        zastanawialby sie ani chwili- tylko niemieckie auto! A ja nie chce.

        Wampir, mysle, ze do nieporozumienia doszlo wskutek tego, ze moj post byl o
        czyms innym. Graty z NIemiec sciagaja ludzie, ktorzy w koncu chca sobie
        pojezdzic. Nigdy nie mogli, a teraz jest szansa. Dlatego nie maja dobrego slowa
        dla akcyzy, odbieraja to jako rabunek. Ja doszukuje sie dobrej strony. Nie
        jestem slepy, widze, ze spoleczenstwo (przynajmniej tu, gdzie mieszkam) jest tak
        skonstruowane, ze bez samochodu jest trudno; Trudno- nie znaczy niemozliwe. Znam
        tez np rodzine z dwojka dzieci, ktora programowo wyrzekla sie wlasnego
        samochodu. Uzywaja rowerow i komunikacji publicznej. Jesli potrzebuja samochodu-
        a czasem jest to najlepsze rozwiazanie- to po prostu pozyczaja. Moga Ci czarno
        na bialym wyliczyc ile oszczednosci im przynosi nie miec samochodu, za ktory bez
        przerwy trzeba placic. Na wakacje jezdza w gory. Sprzet itp ciagna za soba na
        wozku. Mozna- wystarczy chciec. Zeby chciec, trzeba byc przekonanym.
        Przeczytaj jeszcze raz co napisalem. Nie pisalem, ze zniknie komunikacja
        indywidualna. Pisalem, ze zniknie prywatnie posiadany samochod osobowy. Nie bede
        po raz kolejny wyliczal dlaczego.
        Dla mnie ten rachunek nie jest taki prosty. Jestem bardziej leniwy, mam inne
        potrzeby, np rodzine, ktora mieszka 1500 km ode mnie, a samoloty drogie. Ale
        chcialbym dozyc dnia, gdy nie bede potrzebowal samochodu, bo on mnie tez
        kosztuje, i to duzo. I dlatego popre zmiane organizacji zycia, ktora mnie od
        tych wydatkow uwolni. Jak juz pisalem, przyjemnosc z jazdy to juz wlasciwie
        przeszlosc.
        Widzisz roznice? Pomiedzy "jek jutro dotre do pracy" a "jak zorganizowac zycie,
        zebym nie musial do pracy jechac samochodem"?

        > Wybacz, ale nie jestem sobie wyobrazić
        > chwili, kiedy komunikacja dowozi ludzi na dowolnie wybrane miejsce, jest
        > punktualna i przewozi nas kiedy tylko chcemy, i gdzie tylko zapragniemy.

        We Flandrii funkcjonuje wynalazek, ktoremu na imie "belbus". To takie
        skrzyzowanie autobusu z taksowka, uzywane tam, gdzie nie oplaca sie wprowadzic
        regularnych linii autobusowych. Dzwonisz- i po ustalonej trasie wyrusza mini-
        autobus. Najdalej za pol godziny zawozi cie do stacji wezlowej, stamtad jedziesz
        dalej. Do 2010 roku zaden mieszkaniec nie bedzie mial do najblizszego przystanku
        regularnej komunikacji wiecej niz 700 m piechota. I ludzie z tego korzystaja, bo
        tak jest wygodniej. Nawet jesli w mojej podmiejskiej dzielnicy autobus do
        centrum jezdzi raz na godzine, to i tak wole to niz szukac miejsca do
        parkowania. Zreszta bilet tam i z powrotem kosztuje tyle co godzina parkowania w
        centrum. I to jest wlasciwa droga.

        > Obecnie samochod spełnia rolę, do której został stworzony - jest jedynie
        > użytecznym środkiem komunikacji publicznej (tak tak, tylko że prywatnym).

        I tu sie grubo mylisz. Malo jest innych towarow, z ktorymi tak bardzo wiazalby
        sie status. I to jest sedno artykulu. Ja nie lubie niemieckich, na forum ludzie
        wyrzekaja na "francuzy", a wszyscy posluguja sie stereotypami. Wiadomo, ze rozne
        marki maja rozna klientele, adwokat czy doktor w Daewoo to rzadkosc. Dlaczego?
        Bo musi pokazac "ze go stac". Wartosc dodana BMW w stosunku do Daewoo jako
        srodka transportu jest niewielka. Chodzi o status.

        > Każdy powinien mieć do niego dostęp, a obowiązkiem
        > każdego państwa jest zapewnienie możliwości poruszania się tym środkiem. Czyli
        > budowa dróg i infrastrukury komunikacyjnej.

        Nie jestem taki pewien. W ogole nie lubie jak panstwo miesza sie do zycia i wole
        jesli rola panstwa w moim zyciu jest jak najmniejsza. Panstwo jednak musi pelnic
        role mediatora w roznych sprawach. Rozwoj motoryzacji i zwiazanej z nia
        infrastruktury przynosi straty calym grupom, dlatego nie mozna gdzie popadnie
        budowac drog, bo tam, gdzie sa autostrady, nie da sie mieszkac. Panstwo musi
        wywazyc co jest istotniejsze: park czy autostrada. Ostatecznie dla samochodu sa
        alternatywy- wystarczy je rozwinac. A wyglada mi na to, ze nie mamy innego
        wyjscia niz rozwijac te alternatywy.

        Rozbawiles mnie swoim stwierdzeniem, ze "w Europie Zachodniej nie ma korkow,
        najwyzej lokalne tu i tam". Akurat w Belgii (i nie tylko) funkcjonuje pojecie
        "korka strukturalnego", takiego, ktory pojawia sie zawsze o tej samej porze. Te
        korki przynosza ogromne straty nam wszystkim- kto dojezdzal do pracy do
        Brukseli, ten wie. Ja mam do Brukseli centrum moze 45 km, ale chcac dojechac do
        pracy na 9, musialbym wyjezdzac ok 7:15. Przeciez to paranoja. Dlatego miasto
        Bruksela proponuje premie i ulgi podatkowe tym, ktorzy chca osiedlic sie w
        miescie. Bo zwolnia miejsce na autostradach dolotowych. W ogole odnosze
        wrazenie, ze pulapka rozwoju motoryzacji jest niedostrzegana. Wszyscy narzekaja
        na korki, ale nie ma nikogo, kto by dostrzegl, ze sam ten korek powoduje.

        I dlatego ani nie nawoluje do zlomowania samochodow od jutra, ani tego nie
        robie. Natomiast zastanowic sie jak przelamac zaleznosc od samochodow trzeba, i
        to pilnie.

        PS: link do artykulu podalem nie tylko ze wzgledu na moja ostatnia, skadinad
        bardzo ciekawa, dyskusje z Toba. Problem "przyklejonych postaw" jest szerszy, a
        forum jest znakomita ilustracja tego problemu.

        PS2: tego forumowicza, ktory zarzucal mi naduzywanie makaronizmow, prosze o
        policzenie ich w powyzszym tekscie. Bo uwazam, ze ten forumowicz po prostu sie
        czepia.
        • wampir_666 Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego 02.07.04, 19:14
          Gość portalu: Doki napisał(a):

          "Znam tez np rodzine z dwojka dzieci, ktora programowo wyrzekla sie wlasnego
          samochodu. Uzywaja rowerow i komunikacji publicznej. Jesli potrzebuja samochodu
          a czasem jest to najlepsze rozwiazanie - to po prostu pozyczaja. Moga Ci czarno
          na bialym wyliczyc ile oszczednosci im przynosi nie miec samochodu, za ktory bez
          przerwy trzeba placic. Na wakacje jezdza w gory. Sprzet itp ciagna za soba na
          wozku. Mozna- wystarczy chciec. Zeby chciec, trzeba byc przekonanym."

          - To nie jest żaden przykład. Nie mają samochodu, bo ich na to nie stać. Gdyby
          się programowo wyrzekli, nawet by go nie pożyczali. To tak, jakby człowiek się
          wyrzekł jedzenia mięsa z powodów ochrony życia zwierząt, a niekiedy by sobie po
          kryjomu "uszczknął" troszeczkę. To jest hipokryzja, dorabianie hipisowskich
          teorii do braku funduszy. Ja też znam takich ludzi, są wśród nas.

          "Ale chcialbym dozyc dnia, gdy nie bede potrzebowal samochodu, bo on mnie tez
          kosztuje, i to duzo. I dlatego popre zmiane organizacji zycia, ktora mnie od
          tych wydatkow uwolni. Jak juz pisalem, przyjemnosc z jazdy to juz wlasciwie
          przeszlosc"

          - Powtórzę: palę, bo lubię, jeżdżę samochodem, bo lubię być niezależny.
          Posłuchać takiej piosenki, na którą akurat mam ochotę. Zesrać się w spodnie, bo
          akurat nie zdążam do kibla, a mam rozwolnienie. Nie chciałbym, aby przytrafiło
          mi się to w publicznym środku komunikacji. Zauważyłeś WC w autobusach miejskich
          i metrze? Przyjemność jazdy samochodem identyfikujesz z prędkością. Bzdura -
          nic bardziej błędnego. I nawet idiotyczne 130 km/h nie odbierze mi przyjemności
          podróżowania autem.

          "Widzisz roznice? Pomiedzy "jek jutro dotre do pracy" a "jak zorganizowac zycie,
          zebym nie musial do pracy jechac samochodem"?


          - Twoje doświadczenia nie są miarodajne. Zmień pracę, wsiądź do komunikacji.
          Czemu tego nie zrobisz? Bo działa, tak jak działa. Zawsze jakiś dres może dać
          ci w ryj, jakiś debil zacząć harce z nożem (byłem świadkiem takiej sceny). W
          dodatku mam wrażenie, że ludzie się nie myją.

          "I tu sie grubo mylisz. Malo jest innych towarow, z ktorymi tak bardzo wiazalby
          sie status."

          - Tylko dlatego, że nasze państwo reglamentuje nam te dobra wolnego rynku
          durnymi akcyzami i antyekonomicznymi postawami.

          "marki maja rozna klientele, adwokat czy doktor w Daewoo to rzadkosc. Dlaczego?
          Bo musi pokazac "ze go stac". Wartosc dodana BMW w stosunku do Daewoo jako
          srodka transportu jest niewielka. Chodzi o status."

          - Z tym się zgadzam. Ale może ci, którzy mają pieniądze, lubią jeździć
          wygodniej. Pokaż mi odpowiednik Mercedesa w ofercie Daewoo (tylko nie mów o
          Chairmanie). Poza tym auta trafiają w gusta. Tak jakby dobremu gitarzyście
          kazać grać na beznadziejnej gitarze. Oczywiście może, ale po co?

          "Rozwoj motoryzacji i zwiazanej z nia infrastruktury przynosi straty calym
          grupom, dlatego nie mozna gdzie popadnie budowac drog, bo tam, gdzie sa
          autostrady, nie da sie mieszkac. Panstwo musi wywazyc co jest istotniejsze:
          park czy autostrada. Ostatecznie dla samochodu sa alternatywy- wystarczy je
          rozwinac. A wyglada mi na to, ze nie mamy innego wyjscia niz rozwijac te
          alternatywy."

          - To ty się mylisz. Niedorozwój przynosi straty. Prawidłowy rozwój - tylko
          zyski. Nawet laik wie, że autostrada jest zdrowsza od normalnej drogi. Auta
          wydalają na niej znikome ilości metali ciężkich z uwagi na spalaną mieszankę na
          niskich obrotach. Aż strach pomyśleć, co by się działo na drogach krajowych. A
          poza tym powinieneś się przyczepić generalnie do przyrostu naturalnego i ilości
          ludzi na Ziemi, bo liczba samochodów jest do tej ilości wprost proporcjonalna.
          Widziałeś kiedyś chińskie kąpielisko? Radziłbym zobaczyć jak to wygląda w porze
          letniej. Wtedy zakrzyknąłbyś: "Ludzie, czemu was jest tak dużo. Musicie
          przestać się rozmnażać."

          "Rozbawiles mnie swoim stwierdzeniem, ze "w Europie Zachodniej nie ma korkow,
          najwyzej lokalne tu i tam". Akurat w Belgii (i nie tylko) funkcjonuje pojecie
          "korka strukturalnego", takiego, ktory pojawia sie zawsze o tej samej porze."

          - Mieszkam w okolicach Hamburga, czyli bardziej zurbanizowanym terenie niż w
          Belgii. No i co z tego, że są korki strukturalne. Jak by mi to przeszkadzało,
          wcale nie musiałbym dojeżdżać samochodem. Co nie przeszkadzałoby mi czerpać
          przyjemności z przejażdżek moim autem w innych godzinach.

          "Natomiast zastanowic sie jak przelamac zaleznosc od samochodow trzeba, i to
          pilnie."

          - Najpierw należałoby przełamać zależność od nieodpowiedzialnego seksu,
          głupoty, jedzenia, picia, podróżowania i poznawania świata, pracy. mam jeszcze
          wymieniać?

          Lubie akademickie dyskusje. Ale jeszcze nikt nie wybudował domu za pomoca słów
          i intencji. Do tego trzeba trochę ponosić cegieł.

          Pozdrawiam

          P.S.: Nie mów ludziom, co powinni robić, a jedynie - co mogą robić.
          • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 02.07.04, 19:42
            > - To nie jest żaden przykład. Nie mają samochodu, bo ich na to nie stać.

            Zarzadzajac budzetem, czy to rodzinnym, czy to krajowym, dzielisz sume
            posiadanych pieniedzy na poszczegolne cele. Byla tu juz kiedys dyskusja na forum
            czy mnie stac na Lexusa. Stac mnie, ale musialbym obciac wydatki w innym
            miejscu. Dlatego zrezygnowalem z pomyslu kupienia lexusa, bo nie chce ograniczac
            sie np co do ilosci i jakosci wina, ktore pije do kolacji. Podobnie i ci moi
            znajomi- stac ich na samochod, ale wola wydac na cos innego.
            Tylko bardzo niewielki odsetek populacji ma ten luksus, ze wyciaga kase na
            samochod z kieszonki na drobne. Inni dziela pieniadze tak samo jak ja.

            > Przyjemność jazdy samochodem identyfikujesz z prędkością. Bzdura - nic
            bardziej błędnego.

            Bedziesz mi mowil co JA uwazam za przyjemne w jezdzie samochodem?

            > - Twoje doświadczenia nie są miarodajne.

            Nie sa jednakze jednostkowe. Tak mysla zalozyciele i dzialacze partii
            politycznych, ktore zbieraja w wyborach nawet 10% glosow. Ja nie glosuje na
            takie partie, ale to juz inna sprawa. Powiedzmy, ze sam jestem wizjonerem. :-)

            > - To ty się mylisz. Niedorozwój przynosi straty. Prawidłowy rozwój - tylko
            > zyski.

            Slowem kluczowym jest tu "prawidlowy". Budowa ciagle nowych drog to nie jest
            prawidlowy rozwoj. Z doswiadczenia wiadomo, ze jesli zbudujesz nowa droge, to i
            ta sie zakorkuje. Ludzie beda jezdzic coraz wiecej, bo jest taka mozliwosc.

            > A poza tym powinieneś się przyczepić generalnie do przyrostu naturalnego i
            ilości ludzi na Ziemi

            Zebys wiedzial, ze sie czepiam, choc nie na tym forum. Za to juz zostalem
            obwolany faszysta.

            > - Mieszkam w okolicach Hamburga, czyli bardziej zurbanizowanym terenie niż w
            > Belgii.

            Nieprawda. Nigdzie w Europie nie ma wiekszej gestosci zaludnienia i gesciejszej
            sieci drog niz w mojej okolicy.

            > - Najpierw należałoby przełamać zależność od nieodpowiedzialnego seksu,
            > głupoty, jedzenia, picia, podróżowania i poznawania świata, pracy. mam jeszcze
            > wymieniać?

            Nie bede sie spieral o kolejnosc przelamywania. Powiedzialbym ,ze te sprawy
            mozna zalatwiac rownolegle.

            > P.S.: Nie mów ludziom, co powinni robić, a jedynie - co mogą robić

            A dlaczego? Na tym wlasnie polega akademicka dyskusja, ze snujesz teoretyczne
            wizje i probuje je modelowac i przystawiac do realiow. Poza tym ogromna
            wiekszosc ludzi potrzebuje kogos, kto by im mowil co maja robic, a czego nie- bo
            wiekszosc ludzi jest, ahem... inteligentna inaczej.
            • wampir_666 Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego 02.07.04, 23:12
              Ludzie są generalnie puści, głupi i podli. Ziemia to piekło za życia. Nie
              jestem sobie w stanie wyobrazić gorszych męk. Tylko dlaczego odsetek
              najgorszego śmiecia zbiera się co jakiś czas w Sejmie i ustanawia nowe prawa.

              Okazuje się, że:

              - za głębokiej komuny trzeba było 5000 zł, żeby oclić samochód,
              - teraz, w UE(!!!) trzeba wyciągnąć z portfela podobną sumę.

              Tego już nawet nie można opisać racjonalnie.
              • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 03.07.04, 07:40
                > - za głębokiej komuny trzeba było 5000 zł, żeby oclić samochód,
                > - teraz, w UE(!!!) trzeba wyciągnąć z portfela podobną sumę.

                Przypadkowa zbieznosc liczb, bo juz nie kwot. A czego sie spodziewales? Belgia
                jest krajem, ktory mozna spokojnie uznac za komunistyczny (absurdalny fiskalizm
                chociazby), a zywiol socjalistyczny jest w Europie bardzo silny- patrz Francja,
                ktora nie chce zrozumiec, ze na pewne rzeczy po prostu ich panstwa nie bedzie
                stac. UE to jest gleboka komuna.

                Ale to juz zupelnie inna rozmowa.
        • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 09:10
          Ludzie na wsi i malych miasteczkach kupuja samochody bo PKP i PKS likwiduja
          polaczenia, prywatnym przewoznikom typu flandryjskiego Selbusa nie pozwala
          jezdzic wladza domagajaca sie lapowek i czym maja jezdzic w zimie z dziecmi do
          lekarza? Rowerem?
          Samochod to wrog wszelkiej masci lewactwa bo czlowiek swoim samochodem jedzie
          gdzie chce kiedy chce i ktoredy chce. Lewactwo chcialoby wozic ludzi
          scisnietych jak bydlo w pociagach czy przegubowcach wedlug rozkladu ustalonego
          przez urzednikow ktorzy maja wlasne limuzyny. Przepraszam - obecnie ludzi wozi
          sie w o wiele gorszych warunkach niz bydlo. Wystarczy wsiasc w szczycie w metro
          w Warszawie. Gdyby ktos chcial w takich warunkach, w takiej duchocie i scisku
          wozic swinie ekolodzy urwaliby mu jaja.
          Najciekawsze jest to ze profesorowie od organizacji transportu w 99% dojezdaja
          do pracy wlasnymi samochodami.
          • Gość: Doki tuuut, niekonsekwencja! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 10:19
            > Najciekawsze jest to ze profesorowie od organizacji transportu w 99% dojezdaja
            > do pracy wlasnymi samochodami.

            Heniu,

            jezeli uzywasz w swoim poscie slowa "lewactwo", ktore oddaje Twoj niechetny
            stosunek do lewicowych idei, to nie mozesz czynic profesorom zarzutu z tego, ze
            maja samochod. To bylaby niekonsekwencja.
            Rownosc to kocepcja lewacka. Profesor nie jest rowny sredniakowi czy np
            robotnikowi. Dlatego ma wieksze prawo miec samochod, bo jest wiecej wart dla
            spoleczenstwa. Gdyby np jakas epidemia ogarnela polskich gornikow, Polska
            stalaby sie zamozniejszym krajem- tak mysle po ostatnich zadymach gornikow w
            Warszawie. To mam na mysli mowiac o elitarnosci.

            PS: belbus jest inicjatywa publicznego przewoznika. Nazywanie przedsiebiorstwa
            "panstwowym" nie ma wiekszego sensu, bo niewazne kto jest wlascicielem, i tak
            wszyscy podlegaja tym samym zasadom rynkowym i Unia tego naprawde pilnuje. De
            Lijn ( www.delijn.be )jest przedsiebiorstwem publicznym, tzn wiekszosc
            udzialow maja wladze roznego szczebla (gminne, prowincjalne, regionalne, federalne).
            • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: tuuut, niekonsekwencja! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 12:13
              ale mnie nie chodzi o to ze ja chcialbym zabraniac profesorowi posiadania
              samochodu. Chodzi o to ze jezeli profesorowie uwazaja ze komunikacja publiczna
              jest cacy a indywidualna be to niech popra swoje poglady czynem.
              Bo teraz to specjalisci typu p. Kublika autorytarnie stwierdzaja ze matka z
              dziecmi do lekarza na wsi powinna dojezdzac w zimie rowerem a sam p. Kublik
              jedzi sobie samochodem.
              Uwazam ze samochod ma prawo miec kazdy kto go sobie kupi a nie tylko ten co
              wladza uwaza ze jest wiecej wart. To juz przerabialismy za komuny gdy talony na
              samochody dostawali tylko towarzysze.
              W Polsce na pewno nie wszyscy podlegaja tym samym zasadom rynkowym, PKP ma
              kolosalne dlugi np. wobec ZUSu i nie ma zamiaru ich splacac. Wlasciciel
              prywatnej firmy nie placacej na ZUS zostalby zamkniety w wiezieniu.

              Tak ze : NIE CZYNIE PROFESOROM i KUBLIKOM zarzutu ze maja samochod, czynie im
              zarzut ze chca pozbawic mozliwosci posiadania samochodu ludzi biedniejszych od
              siebie. A jak juz zabronia posiadania samochodow to Kublik zacznie udowadniac
              ze on to moze miec pralke automatyczna a kogo nie stac na nowa pralke to niech
              pierze na tarze. I bedzie udowadnial ze jest to konieczne dla harmonijnego
              rozwoju rynku pralek i tar w Polsce.
              • Gość: Doki Re: tuuut, niekonsekwencja! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 12:42
                > Chodzi o to ze jezeli profesorowie uwazaja ze komunikacja publiczna
                > jest cacy a indywidualna be to niech popra swoje poglady czynem.

                Nie rozumiesz. Komunikacja publiczna jest lepsza dla Kowalskiego. Profesorow
                jest malo, zwyklych szarakow jest duzo. Poza tym profesor i szarak to nie to samo.

                > Bo teraz to specjalisci typu p. Kublika autorytarnie stwierdzaja ze matka z
                > dziecmi do lekarza na wsi powinna dojezdzac w zimie rowerem a sam p. Kublik
                > jedzi sobie samochodem.

                Nie wiem o co chodzi.

                > Uwazam ze samochod ma prawo miec kazdy kto go sobie kupi a nie tylko ten co
                > wladza uwaza ze jest wiecej wart.

                Ja tez tak uwazam. Wladza natomiast okresla jaki samochod mozesz sobie kupic
                (normy zanieczyszczenia srodowiska, podatki). W gospodarce wolnorynkowej zas to
                ile jestes wart znajduje odbicie w Twoich dochodach.

                > ze chca pozbawic mozliwosci posiadania samochodu ludzi biedniejszych od
                > siebie.

                To nie Kublik ich pozbawia- oni sami sie pozbawiaja, bo nie maja wystarczajacej
                ilosci pieniedzy. Niewazne dlaczego.
                • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: tuuut, niekonsekwencja! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 13:26
                  To samo. Jeden i drugi ma nogi, rece, glowe i w zatloczonym autobusie moze
                  dostac zawalu. Niech Kowalski dostanie zawalu, a profesor niech jezdzi
                  samochodem.

                  Kublik twierdzi ze trzeba podniesc podatki od samochodow sprowadzonych z UE. W
                  takim ksztalcie jak to jest teraz ( akcyza) czy jak jest proponowane ( 5000 zl
                  oplaty rejestracyjnej) da to skutek w postaci totalnego zakorkowania wielkich
                  miast i braku samochodów na wsi.
                  Moim zdaniem najlepiej zlikwidowac akcyze a oplate rejestracyjna uzaleznic od
                  wielkosci miasta.
                  Na przyklad w miescie pow. 1 mln mieszkancow oplata wynosilaby 10000 zl
                  W miescie 500 tys. - 1 mln mieszkancow 5000 zl
                  W miescie 250 tys. - 500 tys. mieszkancow 2500 zl
                  w miescie 100 tys. - 250 tys. mieszkancow 1250 zl
                  w miescie 50 tys. - 100 tys. mieszkancow 625 zl
                  w miescie ponizej 50 tys. mieszkancow 312,50 zl
                  w gminie wiejskiej - 156,25 zl

                  W ten sposob uniknelibysmy zakorkowania wielkich miast jednoczesnie pozwalajac
                  ludziom ze wsi i malych miasteczek gdzie komunikacja publiczna jest gorsza lub
                  jej w ogole nie ma na kupno samochodu, ktory nie powodowalby korkow bo na wsi i
                  w malych miasteczkach KORKÓW NIE MA!!!

                  A tak walac jedna stawke 5000 zl na caly kraj faworyzujemy bogatszych
                  mieszkancow wielkich miast w ktorych sa korki.

                  NIE MA KRAJU NA SWIECIE GDZIE KAZDY KUPUJE NOWY SAMOCHOD!!!
                  • Gość: pidżej Re: to też dobre, ale 1. odpowiedź sie nie liczy IP: *.acn.waw.pl 03.07.04, 14:37
                    Gość portalu: Super DidzeJ Heniu napisał(a):

                    > Moim zdaniem najlepiej zlikwidowac akcyze a oplate rejestracyjna uzaleznic od
                    > wielkosci miasta.
                    > Na przyklad w miescie pow. 1 mln mieszkancow oplata wynosilaby 10000 zl
                    > W miescie 500 tys. - 1 mln mieszkancow 5000 zl
                    > W miescie 250 tys. - 500 tys. mieszkancow 2500 zl
                    > w miescie 100 tys. - 250 tys. mieszkancow 1250 zl
                    > w miescie 50 tys. - 100 tys. mieszkancow 625 zl
                    > w miescie ponizej 50 tys. mieszkancow 312,50 zl
                    > w gminie wiejskiej - 156,25 zl
                    >
                    > W ten sposob uniknelibysmy zakorkowania wielkich miast jednoczesnie
                    pozwalajac
                    > ludziom ze wsi i malych miasteczek gdzie komunikacja publiczna jest gorsza
                    lub
                    > jej w ogole nie ma na kupno samochodu, ktory nie powodowalby korkow bo na wsi
                    i
                    >
                    > w malych miasteczkach KORKÓW NIE MA!!!

                    Fajnie, pod warunkiem że tym z mniejszych miejscowości zabronisz wjazdu do
                    metropolii, bo Warszawe korkują nie tylko miejscowi ale głównie te wsyzstkie, z
                    całym szacunkiem, Józefosławy, Łomianki, Nadarzyny i co tam jeszcze. I ja
                    miałbym płacić 10K mimo że jeżdżę do pracy metrem a samochodem tylko do małych
                    miasteczek gdzie KORKÓW NIE MA?! Bez sensu. Twój pomysł trzeba odwrócić:
                    Warszawa - 156 PLN, Józefosław 10K.
                    • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: to też dobre, ale 1. odpowiedź sie nie liczy IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 14:50
                      Nie zabronie tym z mniejszych miejscowosci wjazdu do metropolii bo generuja oni
                      totalnie maly ruch. Ilez samochodów z jakiegos Nadarzyna dziennie moze
                      przyjechac do Warszawy? Raptem kilkadziesiat. Przy takim natezeniu ruchu jakie
                      jest w Warszawie nie ma to ZADNEGO ZNACZENIA.
                      Ewentualnie mozna wprowadzic winietki dla przyjezdnych na wjazd do Warszawy np.
                      15 zl na 2 tygodnie, 30 zl na miesiac, 300 zl na rok.
                      • Gość: pidżej Re: to też dobre, ale 1. odpowiedź sie nie liczy IP: *.acn.waw.pl 03.07.04, 15:21
                        Albo 10 GBP za dzień.
                        Nie udawaj, że nie wiesz ile dziesiątek tysięcy ludzi uciekło przez ostatnich
                        kilkanaście lat z blokowisk Warszawy za miasto. Widziałeś Puławską między 8 a 9
                        rano? Czemu tam się nie da jechać - bo paru gości z Nadarzyna akurat dziś
                        pierwszy i ostatni raz w tym miesiący ma jakąś sprawę w stolicy?
                        • Gość: pidżej Re: to też dobre, ale 1. odpowiedź sie nie liczy IP: *.acn.waw.pl 03.07.04, 15:22
                          Oczywiście pracują nadal w Warszawie.
                        • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: to też dobre, ale 1. odpowiedź sie nie liczy IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 15:31
                          Rzadko jestem w Wawie o tej porze, jak juz to jezdze POleczki-Klobucka-
                          Modzelewskiego-Domaniewska-Samochodowa tak ze nie wiem jak jest na Pulawskiej.
                          Nie sadze zeby caly ruch na Pulawskiej generowali wiesniacy - mnie sie wydaje
                          ze wiekszosc ruchu generuja wlasnie osiedla warszawskie - Sluzew nad Dolinka,
                          Ursynow itp.
                          • Gość: pidżej Re: to też dobre, ale 1. odpowiedź sie nie liczy IP: *.acn.waw.pl 03.07.04, 15:36
                            na puławskiej od granic miasta do dworca południowego, myślałem że to
                            oczywiste; od dworca na północ idzie lepiej
                            • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: to też dobre, ale 1. odpowiedź sie nie liczy IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 15:42
                              Ja tamtedy jezdze kilkanascie razy na rok nie stalem nigdy dluzej na
                              skrzyzowaniu niz 2 zmiany swiatel. Tam jest szeroko, mnie sie wydaje ze im
                              blizej centrum tym gorzej.
    • Gość: aki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.protonet.pl 02.07.04, 20:06
      zebrało się dwóch prof.dr n.motoryzacyjnych...

      a sumie samochód osobowy wcześniej czy póżniej będzie musiał ustąpić komunikacji zbiorowej ale nt szczegółów nie się spierają uczeni w piśmie
      • wampir_666 Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego 02.07.04, 23:09
        Dlatego dajmy ludziom pojeździć teraz.
        • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.169-201-80.adsl.skynet.be 03.07.04, 07:38
          wampir_666 napisał:

          > Dlatego dajmy ludziom pojeździć teraz.

          Oczywiscie. Ale nowymi, a nie 15- letnimi cackami. A ze kogos nie stac? Cytujac
          B. Gatesa: life IS unfair. Get used to it.
          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 09:16
            To jeszcze Doki zaproponuj tym co maja 15-letnie pralki zeby je wyrzucili i
            prali na tarze bo tak jest postepowo i ekologicznie. Niech ci co kupuja ubrania
            z lumpeksu a nie stac ich na nowe chodza nago, niech ci co kupili uzywane meble
            wyrzuca je na smieci i spia na podlodze. Niech ci co ich nie stac na nowe
            mieszkania a chcieliby kupic stare maja zakaz kupowania starych mieszkan i
            niech spia na ulicy. Ale przede wszystkim niech MPK i PKS zezlomuje stare
            autobusy i jedzi tylko nowymi. Wtedy zostanie nam 10% taboru autobusowego.
            • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 09:30
              Niech ci co ich nie stac na nowa lodówke maja zakaz kupowania starych. Niech
              trzymaja jedzenie na balkonie w zimie a w lecie przeciez moga kupowac wszystko
              swieze.
              Rolnicy powinni miec zabronione kupowanie starych traktorow jak kogos nie stac
              na nowy to przeciez moze orac koniem.
              • wampir_666 Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego 03.07.04, 11:44
                Heniu, nie przekonasz go. Nawet nie próbuje zrozumieć teraźniejszości, tylko
                buja w obłokach. Pomyśleć, że tacy teoretycy siedzą w rządach...
                On chciałby, żeby życie na Ziemi wyglądało teraz tak, jak wyglądać będzie ze
                200-300 lat. Ale nie chce zauważyć, że do tego czasu w PL niektórzy się nawet
                porządnego sracza na wsi nie dorobią.
                • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 11:48
                  Heniu, nie przekonasz go.

                  To zalezy wylacznie od argumentow. Slogany ("lewactwo") mnie nie biora.

                  > Nawet nie próbuje zrozumieć teraźniejszości, tylko
                  > buja w obłokach.

                  Terazniejszosc to ja rozumiem i wychodzi mi, ze nie jest optymalna. Jestem juz w
                  fazie szukania drog poprawy.

                  > On chciałby, żeby życie na Ziemi wyglądało teraz tak, jak wyglądać będzie ze
                  > 200-300 lat.

                  Zeby wygladalo tak, jak chcemy, czas juz zaczac dzialac, no nie? Poza tym, ja
                  raczej nie chce, zeby za 30 lat zycie bylo pieklem.

                  > Ale nie chce zauważyć, że do tego czasu w PL niektórzy się nawet
                  > porządnego sracza na wsi nie dorobią.

                  I co z tego, ze sie nie dorobia? Prosze miec pretensje do "lewactwa" o to, ze
                  wpedzilo Polske w zacofanie. I co ma do rzeczy sracz na wsi z juz istniejacym i
                  stale rosnacym nadmiarem samochodow?
                  • Gość: Super DidzeJ Heniu W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 12:17
                    W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! W Polsce ok. 55% rodzin posiada
                    samochody, srednia w UE to 90%.
                    Mamy prawie o polowe za malo samochodów w stosunku do UE.
                    Prosze bez takich bredni!!!
                    • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 12:30
                      > W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! W Polsce ok. 55% rodzin posiada
                      > samochody, srednia w UE to 90%.

                      Po pierwsze, to naciagana srednia, po drugie, z tego wynika tylko tyle, ze w UE
                      problem jest powazniejszy niz w Polsce.

                      > Mamy prawie o polowe za malo samochodów w stosunku do UE.

                      Nie, w Polsce nie jest za malo samochodow. To w UE jest duzo za duzo. I to widac
                      na ulicach.
                      • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 12:33
                        No to najpierw wojuj o ograniczenie liczby samochodów w UE skoro tam jest
                        jeszcze gorzej a POlske zostaw w spokoju. No i nie zapomnij poprosic Zone zeby
                        od dzis prala na tarze w ramach oszczedzania bogactw naturalnych globu.
                        • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 12:38
                          Ale Polska zmierza w te sama strone co Unia. Unia (a raczej: panstwa
                          czlonkowskie) zreszta coraz bardziej utrudnia posiadanie samochodu (z jednej
                          strony przez rozne podatki, z drugiej przez rozbudowe transportu publicznego).
                          Po co w Polsce od nowa wynajdywac kolo? Skoro wiadomo, ze predzej czy pozniej z
                          rozwoju motoryzacji w Polsce wynikna problemy, to zamiast sie w te problemy
                          pakowac, a potem probowac im zaradzic, lepiej problemow uniknac od poczatku i
                          nie rozwijac motoryzacji.
                          Tu, jak zreszta i w innych dziedzinach, zacofanie Polski moze okazac sie jej
                          przewaga. Wykorzystajmy to!
                          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 12:55
                            Polska bardziej utrudnia posiadanie samochodu niz kraje UE.
                            Na przyklad litr benzyny kosztuje w Polsce ok. 3,80 zl, w Niemczech ok. 5,50
                            zl. A srednie zarobki sa w Niemczech kilkakrotnie wyzsze.
                            Jezeli w Niemczech benzyna bedzie po 20 zl za litr przy 3,80 u nas to uwierze
                            ze Unia bardziej utrudnia zycie samochodziarzom niz Polska.
                            Ceny uzywanych samochodow nawet uwzgledniajac podatki placone przez Niemcow sa
                            SMIESZNE w porownaniu z cenami w Polsce.
                            Co do rozbudowy transportu publicznego to przez ostatnie kilkadziesiat lat
                            zlikwidowano ogromna ilosc tras tramwajowych czy trolejbusowych w UE.
                            Poza tym w Polsce nie ma nawet obwodnic wielkich miast i wg Ciebie pewnie nie
                            powinno sie ich budowac, bo po co?
                            • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 13:04
                              Odnoszenie cen do zarobkow to tez lewactwo, Heniu. Nie tylko polityka panstwa
                              powoduje, ze ludzie malo zarabiaja. Niskie zarobki Polakow w porownaniu z
                              Niemcami wynika przede wszystkim z niskiej wydajnosci pracy w Polsce. Znowu, ta
                              niska wydajnosc pracy to nie zawsze wina pracownikow, faktem jest, ze Polska
                              przez to jest biedniejsza. Nie ma sensu probowac sztucznie wprowadzic taki stan
                              parku samochodowego, jak w Niemczech. Po prostu Polakow na to nie stac. Z tego
                              jednak nie wynika jeszcze, ze w zwiazku z tym do Polski trzeba sciagac stare
                              graty z Niemiec byle tylko cos jezdzilo. Po prostu niech nie jezdzi.

                              W Polsce samochodziarze maja jeszcze calkiem niezle zycie. Podatki od posiadania
                              samochodu sa w Polsce niewielkie, ubezpieczenia wzglednie takie (tak!). Tylko
                              import jest oblozony akcyza- ale w przypadku nowych nie jest to tak dotkliwe.

                              > Co do rozbudowy transportu publicznego to przez ostatnie kilkadziesiat lat
                              > zlikwidowano ogromna ilosc tras tramwajowych czy trolejbusowych w UE.

                              A dlaczego nie robi sie tego w Polsce?

                              > Poza tym w Polsce nie ma nawet obwodnic wielkich miast i wg Ciebie pewnie nie
                              > powinno sie ich budowac, bo po co?

                              Niczego takiego nie pisalem. Obwodnice budowac nalezy po to, zeby w miastach
                              dalo sie zyc. A da sie zyc wtedy, gdy, jak to sie robi wszedzie w Europie
                              Zachodniej, centra miast beda zamkniete dla ruchu samochodowego.
                              • Gość: Doki korekta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 13:12
                                > ubezpieczenia wzglednie takie (tak!). Mialo byc: wzglednie TANIE.

                                > > Co do rozbudowy transportu publicznego to przez ostatnie kilkadziesiat lat
                                > > zlikwidowano ogromna ilosc tras tramwajowych czy trolejbusowych w UE.

                                Przepraszam, nie doczytalem. Bzdury pieprzysz, Heniu. Wlasnie ze rozbudowuje sie
                                linie tramwajowe, koleje regionalne i lokalne. Trolejbusy mniej- bo korki.
                                • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: korekta IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 13:19
                                  W porownaniu z latami 30 XX wieku obecnie nie ma pewnie nawet polowy linii
                                  tramwajowych w UE. Teraz moze costam zbudowano ale to drobnostka w porownaniu z
                                  tym co zostalo zlikwidowane w latach 1945-2004.
                                  Transport zbiorowy np. kolej w UE przezywa regres ( koleje niemieckie czy
                                  francuskie maja ogromne dlugi). Jedynie w Wlk. Brytanii nastapil przyrost
                                  przewozow po prywatyzacji.
                                  • Gość: Doki Re: korekta IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 13:24
                                    > W porownaniu z latami 30 XX wieku obecnie nie ma pewnie nawet polowy linii
                                    > tramwajowych w UE. Teraz moze costam zbudowano

                                    Bo zorientowano sie, ze rozbierac tramwaje to byl blad. Teraz Polska wlasnie
                                    zamierza ten blad powtorzyc.

                                    Wolisz mieszkac obok petli tramwajowej, czy obok osiedlowego parkingu? Bo ja
                                    wole tramwaj. Nie trzeba na koncu trasy szukac miejsca do parkowania, a i piwo
                                    mozna wypic.
                                    • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: korekta IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 13:31
                                      A tam zorientowano sie. Na przetargach na budowy mozna zrobic przekrety - to o
                                      to chodzi.
                                      Wole ZDECYDOWANIE mieszkac obok wielkiego, strzezonego, ogrodzonego parkingu
                                      dla samochodow. Petle tramwajowe to miejsca spotkan okolicznych meneli i
                                      dresiarzy.
                                      WOle jechac wieczorem swoim samochodem niz tramwajem nawet jezeli mialbym
                                      troche postac w korku. Tramwajem z powodu bezsensownego systemu kontroli
                                      biletow ( a wlasciwie jego braku) jezdzi masa meneli ktorzy kradna i napadaja
                                      na wspolpasazerow.
                              • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 13:37
                                Niskie zarobki Polakow wynikaja z wysokich podatków. 19% PIT, 30% ZUS i OFE,
                                10% NFZ, VAT srednio 11%, akcyza. W Polsce podatki pochlaniaja ok. 70-80%
                                zarobków.
                                Ja nie chce wprowadzac takiego parku samochodowego jak w Niemczech. Mnie nie
                                obchodzi czy ktos chce kupic sobie samochód. Niech to bedzie suwerenna decyzja
                                tego kogos poki ten ktos nie dyktuje mi czy mam sobie kupic pralke.
                                CZy 10-letni np. Audi A6 to stary grat? Nie osmieszaj sie. Na pewno jest lepszy
                                od 5-letniego Fiata Malucha ktorego usilnie promujesz jako samochód dla Polaka.
                                Podatki od posiadania samochodu sa niewielkie? Albo ubezpieczenia? Nie
                                osmieszaj sie. W Polsce ubezpieczenie OC to czesto 50% ceny samochodu.
                                Nie wszedzie w Europie Zachodniej centra miast sa zamkniete dla ruchu
                                samochodowego. Nie osmieszaj sie. w Rzymie, Hamburgu, Berlinie, Paryzu na pewno
                                nie.
                                W Polsce tez likwiduje sie linie tramwajowe, trolejbusowe, kolejowe.
                                • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 14:13
                                  >W Polsce podatki pochlaniaja ok. 70-80% zarobków.

                                  Heniu, to jest demagogia. Place wieksze podatki od Ciebie (bo nieprawda, ze w
                                  Polsce podatki sa bardzo wysokie. Sa za wysokie, to prawda, ale to juz zupelnie
                                  inna historia), a i tak zamykam sie w 40, moze 45 %.
                                  Ty dodales te procenty, calkiem bez sensu. Zauwaz, ze ZUS, OFE i NFZ obnizaja
                                  podstawe wymiaru PIT, akcyza nie ma nic wspolnego z podatkami bezposrednimi, a
                                  jak doszedles do "sredniego VATu" 11%, to juz calkiem nie mam pojecia.

                                  > Na pewno jest lepszy od 5-letniego Fiata Malucha ktorego usilnie promujesz
                                  jako samochód dla Polaka.

                                  To juz sie staje nudne. Heniu, badz laskaw wskazac w ktorym miejscu usilnie
                                  promuje 5- letniego malucha, a potem odszczekaj i przepros.

                                  > Podatki od posiadania samochodu sa niewielkie?

                                  A tak. Wez mojego scenika diesla. Ile w Polsce zaplace za niego podatku
                                  drogowego rocznie? Bo tutaj ok € 400. W Polsce podatek drogowy jest w cenie
                                  paliwa, no to policz z grubsza ile to bedzie. Aha, paliwo jest tu drozsze.

                                  > Nie osmieszaj sie. W Polsce ubezpieczenie OC to czesto 50% ceny samochodu.

                                  Teraz Ty sie osmieszyles. Moze 50% ceny samochodu, jesli kupujesz samochod ze
                                  szrotu za 2000 zl. W stosunku do ceny nowego OC w Polsce jest zwyczajnie tansze.
                                  Znowu: trzymajmy sie konkretow: ubezpieczenie mojego auta (pelny pakiet, takie
                                  sobie srednie ulgi) kosztuje ok € 1300. A w Polsce?

                                  > Nie wszedzie w Europie Zachodniej centra miast sa zamkniete dla ruchu
                                  > samochodowego. Nie osmieszaj sie. w Rzymie, Hamburgu, Berlinie, Paryzu na
                                  pewno nie.

                                  Jedz i zobacz.
                                  • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 14:33
                                    Na pewno - podatki w POlsce sa niskie. Na pewno tak. Mamy tez za malo
                                    urzedników.
                                    Akcyza nie ma nic wspólnego z podatkami bezposrednimi, ale podatkiem JEST.
                                    sredni VAT zostal wyliczony niedawno przez ekspertów PO. Wyszlo im ok. 11%.

                                    Usilnie promujesz 5-letniego Malucha poprzez domaganie sie zatrzymania
                                    sprowadzania samochodów z Niemiec. W takim razie zostaje 5-letni Maluch - cud
                                    techniki w porownaniu z 10-letnim Audi A6.
                                    Gdyby czlowiek mogl sobie normalnie kupic w Niemczech samochod dobrej swiatowej
                                    marki w wieku 10 lat, kopnalby Malucha w d...
                                    Czlowieku zrozum ze TY wiecej zarabiasz. Porownaj swoja pensje z podatkami
                                    samochodowymi i polska srednia pensje z podatkami samochodowymi.

                                    Pewnie, powiesz to lewactwo. W takim razie zeby nie bylo lewactwa to najlepiej
                                    nalozyc na Polaków podatki 1000 euro na miesiac na leb, bo taka jest srednia
                                    unijna.

                                    Zrozum czlowieku ze Polska jest krajem na dorobku i zanim rzad dobierze sie
                                    ludziom do dupy poprzez nakladanie podatku powinien im najpierw dac szanse sie
                                    dorobic. A u nas rzad zanim ludzie sie dorobili postanowil im zabrac kase. I
                                    mamy to co mamy - ludzie nie mieli kasy na inwestycje to sie porobilo. Teraz
                                    troche poszli po rozum do glowy to juz Gerhard trzesie portkami ze mu firmy z
                                    Niemiec do Polski pouciekaja.

                                    Pewnie - najlepiej czulbys sie gdyby w Polsce nie bylo ani jednego samochodu.
                                    Najpierw oddaj na zlom swój, niezaleznie od tego ze uwazasz sie za ubermenscha
                                    samochodowego.
                                    • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 15:08
                                      > Na pewno - podatki w POlsce sa niskie. Na pewno tak. Mamy tez za malo
                                      > urzedników.

                                      Skoro tak twierdzisz... Ja napisalem, ze sa za wysokie, ale szanuje Twoje, acz
                                      dziwne, zdanie.

                                      > Gdyby czlowiek mogl sobie normalnie kupic w Niemczech samochod dobrej swiatowej
                                      > marki w wieku 10 lat, kopnalby Malucha w d...

                                      Co to znaczy "normalnie"? Starego trupa ma sciagnac? Nie rozumiesz, ze potem
                                      trzeba za tego trupa jeszcze placic, bo to bedzie smiec?

                                      > Czlowieku zrozum ze TY wiecej zarabiasz. Porownaj swoja pensje z podatkami
                                      > samochodowymi i polska srednia pensje z podatkami samochodowymi.

                                      Alez ja to bardzo dobrze rozumiem. A Ty nie rozumiesz, ze z tego wynika, ze moze
                                      dlatego wlasnie Ty (no, nie berz tego do siebie) nie powinienes miec samochodu-
                                      bo Cie nie stac.

                                      > W takim razie zeby nie bylo lewactwa to najlepiej
                                      > nalozyc na Polaków podatki 1000 euro na miesiac na leb, bo taka jest srednia
                                      > unijna.

                                      Nie, bo podatki powinny byc proporcjonalne do dochodow.

                                      > Zrozum czlowieku ze Polska jest krajem na dorobku i zanim rzad dobierze sie
                                      > ludziom do dupy poprzez nakladanie podatku powinien im najpierw dac szanse sie
                                      > dorobic.

                                      Otoz to- dorobic sie, a nie natychmiast konsumowac. Wlasnie dlatego, ze Polska
                                      jest na dorobku, rzad ma wrecz obowiazek promowac takie wydawanie pieniedzy,
                                      ktore dorabianie sie calego kraju ulatwia. Poniewaz korzystniejsze z punktu
                                      widzenia kraju jest zeby ludzie kupowali nowe samochody, a nie trupy, to rzad to
                                      promuje. Logiczne? Ze rzad okrada ludzi podatkami, to prawda, niestety.

                                      > uwazasz sie za ubermenscha samochodowego.

                                      Ja? Übermenschem na tym forum jest Szymi, ja mu do piet pod tym wzgledem nie
                                      dorastam. Nie wygrywaj wiec na mnie swoich frustracji. Sam wiem jak frustrujace
                                      jest gdy cos ci sie z glupiego podatkowego powodu wymyka z rak. Zycie to nie
                                      jebajka.
                                      • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 15:29
                                        Jestem z tych którzy uwazaja ze 10-letni Audi nie jest gorszy do Nissana Twojej
                                        Zony. Ba, nie jest gorszy moim zdaniem nawet od 5-letniego Malucha.
                                        Nissan Twojej Zony stanie sie trupem mniej wiecej za tyle czasu co 10 letni
                                        Audi A6. Nissan Twojej Zony tez nie jest wieczny - wkrotce bedzie zlomem -
                                        sprzedaj go, niech ZOna jezdzi rowerem. Zimy w Belgii chyba nie sa dosc ostre -
                                        pewnie temperatura minimalna to gdzies -20 st. C. Da sie przezyc.
                                        Poza tym obecnie Chinczycy biora kazda ilosc zlomu i jeszcze za to placa.

                                        Mnie sie wydaje ze jedynym miastem w Polsce w ktorym byles jest Warszawa.
                                        Napisz raz konkretnie co sie strasznego stanie jezeli ludzie z malych
                                        miasteczek i wsi gdzie nie ma korków pokupia sobie samochody z Niemiec.

                                        Mnie na samochód stac. Za to uwazam, ze Ciebie nie stac i powinienes jezdzic
                                        tylko rowerem.

                                        Napisales ze podatki powinny byc proporcjonalne do dochodów. W takim razie
                                        podatek akcyzowy nalozony na benzyne powinien byc w POlsce 5-7 krotnie mniejszy
                                        niz w Niemczech. A jest mniejszy najwyzej 2-krotnie.

                                        No to ja wlasnie uwazam, ze jezeli POlacy beda miec wiecej samochodów, to rzad
                                        uzyska kase z podatków w benzynie, jak ktos ma samochod to jest bardziej
                                        mobilny - latwiej mu znalezc prace, itp. itd. Wiecej zarobia warsztaty
                                        samochodowe, producenci czesci itp. itd.

                                        Jezeli ktos kupi nowy samochod za 50000 zl to juz nie kupi np. mebli i branza
                                        meblarska straci. A jak ktos kupi uzywany za 30000 zl to sobie kupi jeszcze
                                        meble, glazure czy cos. TO pewnie gorzej dla rzadu, nie?
                                        • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 16:11
                                          > Jestem z tych którzy uwazaja ze 10-letni Audi nie jest gorszy do Nissana Twojej
                                          > Zony.

                                          Jak juz napisalem na poczatku tego watku, jestem mocno uprzedzony do niemieckich
                                          samochodow, wiec nie podejme dyskusji. Nissan Micra jest lepszy od 10- letniego
                                          Audi dla mojej zony dlatego, ze Audi nie ma w swojej ofercie sprzed 10 lat
                                          samochodu w klasie i cenie Micry.

                                          > Nissan Twojej Zony stanie sie trupem mniej wiecej za tyle czasu co 10 letni
                                          > Audi A6.

                                          No nie. Juz nawet abstrahujac od moich uprzedzen, trwaloscia i bezawaryjnoscia
                                          Nissany jednak przewyzszaja jakiekolwiek niemieckie wynalazki. Biorac przy tym,
                                          ze jezdzi kobieta- wiec raczej w granicach przepisowych limitow predkosci, na
                                          niezbyt dlugie trasy i bez wiekszego obciazenia, mysle, ze zrobilismy lepiej
                                          wybierajac tak, jak wybralismy, a nie 10- letnie auto jakiejkolwiek marki.

                                          > sprzedaj go, niech ZOna jezdzi rowerem.

                                          Alez ona jezdzi- jeszcze wiecej ode mnie! Np codziennie zawozi dziecko rowerem
                                          do szkoly (do zeszlego tygodnia), bo rowerem bedzie na miejscu szybciej niz
                                          samochodem i nie musi martwic sie o miejsce do parkowania. Ale np gdy jedzie z
                                          dzieckiem na basen albo na jakies inne zajecia, to rowerem jest za daleko.

                                          > Poza tym obecnie Chinczycy biora kazda ilosc zlomu i jeszcze za to placa.

                                          Z Belgii uzywane auta (i to nawet lepsze niz ten zlom, ktory ciagna Polacy) jada
                                          na statkach do Afryki.

                                          > Napisz raz konkretnie co sie strasznego stanie jezeli ludzie z malych
                                          > miasteczek i wsi gdzie nie ma korków pokupia sobie samochody z Niemiec.

                                          Stanie sie to, co w NRD, gdy Ossis przesiedli sie z Trabantow i Wartburgow do
                                          samochodow: krwawa jatka na drogach, bo nagle poczuli pod noga 100 KM. A ze wozy
                                          byly stare, wiec w takim sobie stanie technicznym...

                                          > Za to uwazam, ze Ciebie nie stac i powinienes jezdzic
                                          > tylko rowerem.

                                          OK. Mam Cie przekonywac czy co? Przyslac mailem fakture, jak zmienie samochod?

                                          > Napisales ze podatki powinny byc proporcjonalne do dochodów. W takim razie
                                          > podatek akcyzowy nalozony na benzyne powinien byc w POlsce 5-7 krotnie
                                          mniejszy niz w Niemczech.

                                          Ale to zdanie odnosilo sie do podatku od dochodow. Zacytowales tylko pol mojego
                                          zdania.

                                          >Wiecej zarobia warsztaty samochodowe, producenci czesci itp. itd.

                                          A jesli kupia sobie nowe, to nie?

                                          > Jezeli ktos kupi nowy samochod za 50000 zl to juz nie kupi np. mebli i branza
                                          > meblarska straci.

                                          Nie narzucam nikomu jak ma wydawac pieniadze. Nie chce mebli- niech spi w
                                          samochodzie.

                                          > TO pewnie gorzej dla rzadu, nie?

                                          Ten rachunek nie jest taki prosty. Oprocz wplacanych podatkow jest jeszze koszt
                                          ich uzyskania. Po stronie podatkowych kosztow samochodow mozesz spokojnie
                                          dopisac koszt leczenia ofiar wypadkow (i zwiazana z wypadkami niezdolnosc do
                                          pracy), koszt zanieczyszczenia srodowiska... A jesli zamiast tego dasz prace
                                          kierowcom (i serwisantom i calej reszzie) autobusow?
                                          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 16:39
                                            A ja wolalbym Audi A6 bo jak puknie ktos starym Poldkiem czy kredensem w
                                            Nissana Micre to jest bieda a w takiej kupie blachy jaka jest A6 sa jeszcze
                                            jakies szanse przezycia takiego spotkania.

                                            Co do trwalosci to nie jestem przekonany czy faktycznie ten Nissan jest taki
                                            super.

                                            Mam nadzieje ze Twoja Zona jezdzi rowerem takze w zimie jak na dworze jest -20
                                            st.C.

                                            No to jak jada te uzywane auta do Afryki czy Polski to po co sie martwic o ich
                                            zlomowanie?

                                            Krwawa jatka na drogach? Teraz jest krwawa jatka na drogach, bo ludzie jezdza
                                            Kredensami, Maluchami i Poldkami z lat 80-tych zamiast Fordami, Oplami czy
                                            Toyotami z lat 90-tych, ktore maja np. ABS. Poza tym nie jezdzisz po polskich
                                            drogach to co Ci do tego.

                                            Nie musisz przysylac faktury, ja twierdze ze lepiej i taniej dla Ciebie byloby
                                            rowerem W ZIMIE!!!

                                            Dlaczego uwazasz, ze podatek dochodowy powinien byc uzalezniony od dochodow a
                                            oplata rejestracyjna juz nie? Jakies nowe wcielenie sprawiedliwosci spolecznej?

                                            Jak kupi sobie ktos nowego Fiata Pande za 50000 zl zamiast starego Audi za
                                            30000 zl to niestety bedzie mial 20000 zl mniej i nie kupi sobie mebli np.
                                            BlackRedWhite. Zarobi wloski Fiat, straci polski Black Red White. Pewnie o to
                                            chodzi rzadowi.

                                            CZy kierowcy nowych samochodów nie powoduja wypadków? Skad wiadomo ze kierowcy
                                            starych samochodów powoduja wiecej wypadków? Czy ktos robil tu badania?
                                            Skad wiadomo ze latwiej spowodowac samochod 10-letnim Audi niz 15-letnim
                                            POldkiem ktorym nie da sie prawie wyprzedzic ciezarowki?
                                            Zacytuj jakies statystyki.
                                            Mnie sie wydaje ze duzo wypadkow powoduja wlasnie kierowcy nowych samochodow, a
                                            szczegolnie sluzbowych z kratka. Dorwali sie do nówki to szaleja na maxa. A jak
                                            ktos ma starszego to jezdzi ostrozniej.

                                            Jednym autobusem przewieziesz 50-150 osób Jednym samochodem 1-5. Widac ze
                                            wiecej miejsc pracy stworzysz stawiajac na samochody osobowe.

                                            Na Kubie ludzie jezdza glownie autobusami. Nie ma tam bezrobocia, jest
                                            powszechne szczescie.


                                            • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 17:22
                                              > Dlaczego uwazasz, ze podatek dochodowy powinien byc uzalezniony od dochodow a
                                              > oplata rejestracyjna juz nie? Jakies nowe wcielenie sprawiedliwosci spolecznej?

                                              Oplata za to samo powinna byc taka sama. Podatek od dochodu zalezy od dochodu.
                                              Wartosc auta nie zalezy od dochodu kupujacego, wiec dlaczego ma byc rozna oplata
                                              rejestracyjna? To chyba tez jakis lewacki pomysl podobny do tego, zeby mandaty
                                              zalezaly od dochodu.

                                              > Jednym autobusem przewieziesz 50-150 osób Jednym samochodem 1-5. Widac ze
                                              > wiecej miejsc pracy stworzysz stawiajac na samochody osobowe.

                                              Niczego nie widac! Autobus jest wlasnoscia przedsiebiorstwa, ktore zatrudnia
                                              wiele osob. Wlasciciel osobowego "cacka" w Polsce nawet nie daje zarobic
                                              serwisowi- najwyzej zarabia na flaszke pan Ziutek spod jedynki. Co innego nowe,
                                              zwlaszcza jesli sa produkowane w kraju.

                                              > Na Kubie ludzie jezdza glownie autobusami. Nie ma tam bezrobocia, jest
                                              > powszechne szczescie.

                                              Moze wlasnie dlatego, ze ludzie nie marnuja pieniedzy na samochody.
                                              • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 17:46
                                                Czy taka sama powinna byc oplata za Rolls-Royce'a i Daewoo Matiza? Rolls to
                                                chyba wieksza kupa zlomu do zneutralizowania za pare lat?

                                                Tak samo lewacki jest pomysl, ze w ogole jakiekolwiek podatki zaleza od
                                                dochodu. W normalnym panstwie podatki ida przede wszystkim na wojsko i policje,
                                                a z uslug tych instytucji wszyscy korzystaja równo. Bogaci nawet mniej bo stac
                                                ich na ochroniarzy.

                                                Czyli uwazasz ze pan Ziutek spod jedynki ktory naprawia samochody jest
                                                untermenschem ktoremu panstwo nie powinno dac zarobic i ktorego powinno wyslac
                                                na zasilek a potem do rynsztoka zeby sobie zdechl?

                                                Czyli p. Mietek zatrudniony w jakimstam przedsiebiorstwie autobusowym jest wg
                                                Ciebie ubermenschem i ten niech zarabia i zyje, a p. Ziutek spod jedynki -
                                                wlasciciel prywatnego warsztatu jest untermenschem i niech zdycha?
                                                Pachnie mi to kolektywizmem. Kolektyw wszystkim, jednostka niczym! Pisal tak
                                                chyba Majakowski. Potem wcielono te zasady w zycie i zmarlo z glodu 20 mln
                                                ludzi na Ukrainie.

                                                Na Kubie ludzie nie marnuja pieniedzy na nic bo ich nie maja. Ale fakt ze czuja
                                                sie pewnie szczesliwsi niz Polacy czy Belgowie choc fala ucieczek na beleczym
                                                przez morze do USA wydaje sie poddawac w watpliwosc szczescie Kubanczyków.

                                                BTW - troche OT - niedawno Kubanczycy na czele z Fidelem protestowali przeciwko
                                                sankcjom na Kube nalozonym przez USA? Od kiedy to lewica chce zniesienia
                                                sankcji - czyli globalizacji. Nie boja sie zalania Kuby towarami z USA?
                                                • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 18:02
                                                  > Czy taka sama powinna byc oplata za Rolls-Royce'a i Daewoo Matiza? Rolls to
                                                  > chyba wieksza kupa zlomu do zneutralizowania za pare lat?

                                                  Oplata powinna byc uzalezniona od wartosci pojazdu, moze od ciezaru (jak w
                                                  Holandii), pojemnosci, mocy, rodzaju silnika, ilosci miejsc czy czego tam
                                                  jeszcze, ale nie od dochodow kupujacego. Czy to jasne?

                                                  > Tak samo lewacki jest pomysl, ze w ogole jakiekolwiek podatki zaleza od
                                                  > dochodu. W normalnym panstwie...

                                                  Podaj przyklad "normalnego panstwa". Ale z tym korzystaniem po rowno to nie jet
                                                  tak. Jak zarabiam wiecej, to bardziej zalezy mi na sprawnej interwencji wojska
                                                  czy policji i gotow jestem za to wiecej (ale proporcjonalnie! zadnej progresji)
                                                  zaplacic. Podobnie z administracja. Jak duzo zarabiam, to wiecej korzystam z
                                                  administracji.

                                                  > Czyli uwazasz ze pan Ziutek spod jedynki ktory naprawia samochody jest
                                                  > untermenschem ktoremu panstwo nie powinno dac zarobic i ktorego powinno wyslac
                                                  > na zasilek a potem do rynsztoka zeby sobie zdechl?

                                                  Niech sobie zarabia. Ale niech, jak wszyscy, od zarobionych pieniedzy placi podatki.
                                                  • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 20:09
                                                    No widzisz, oplata powinna byc jednak od czegos uzalezniona. A nasz rzund wali
                                                    siekiera 5000 zl dla kazdego niezaleznie czy sprowadza 20-letnia zjezdzona
                                                    bejce z 5 litrowym silnikiem czy 6-letnia ekologiczna Micre. A TY popierasz ten
                                                    rzund razem z Kublikiem.

                                                    Jak zarabiasz wiecej i zalezy Ci na sprawnej interwencji wojska czy policji to
                                                    po prostu wplacasz dobrowolnie okragla sumke na fundusz wspierania policji i
                                                    wojska.
                                                    Niekoniecznie jak duzo zarabiasz to wiecej korzystasz z administracji. W Polsce
                                                    najwiecej po urzedach wycieraja sie najbiedniejsi i bezrobotni w poszukiwaniu
                                                    roznych zasilków. Ja na szczescie nie musze chodzic czesto a zarabiam niezle
                                                    jak na polskie warunki.

                                                    No a jak P. Ziutek ma jednoosobowa firme naprawy samochodow i placi podatki to
                                                    co?




                                                  • Gość: Doki Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:16
                                                    > No widzisz, oplata powinna byc jednak od czegos uzalezniona. A nasz rzund wali
                                                    > siekiera 5000 zl dla kazdego niezaleznie czy sprowadza 20-letnia zjezdzona
                                                    > bejce z 5 litrowym silnikiem czy 6-letnia ekologiczna Micre. A TY popierasz ten
                                                    > rzund razem z Kublikiem.

                                                    Ja go nie popieram. Ja nawet nie glosuje w polskich wyborach.

                                                    > Jak zarabiasz wiecej i zalezy Ci na sprawnej interwencji wojska czy policji to
                                                    > po prostu wplacasz dobrowolnie okragla sumke na fundusz wspierania policji i
                                                    > wojska.

                                                    A niby dlaczego- przeciez place podatki.

                                                    > Niekoniecznie jak duzo zarabiasz to wiecej korzystasz z administracji.

                                                    Alez oczywiscie. Zalatwiam interesy, rejestruje dobytek, uzeram sie z fiskusem...

                                                    > No a jak P. Ziutek ma jednoosobowa firme naprawy samochodow i placi podatki to
                                                    > co?

                                                    A faktury wystawia? No to OK.

                                                  • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: W Polsce NIE MA NADMIARU SAMOCHODÓW!!! IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 20:25
                                                    Gdzies wczesniej napisales ze rzund robi dobra robote czy cos w tym rodzaju.

                                                    No jak chcesz miec lepsza policje i lepsze wojsko to plac wiecej.

                                                    To i tak niewiele nacierpisz sie w urzedach w porownaniu z bezrobotnym co chce
                                                    wyrwac zasilek.

                                                    W Polsce mozna byc mechanikiem samochodowym na ryczalcie.
            • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 10:21
              > Ale przede wszystkim niech MPK i PKS zezlomuje stare
              > autobusy i jedzi tylko nowymi. Wtedy zostanie nam 10% taboru autobusowego.

              To popieram. Wtedy musza wejsc prywatni przewoznicy, ktorych stac na tabor.

              > To jeszcze Doki zaproponuj tym co maja 15-letnie pralki zeby je wyrzucili i
              > prali na tarze bo tak jest postepowo i ekologicznie. Niech ci co kupuja
              ubrania z lumpeksu a nie stac ich na nowe chodza nago, niech ci co kupili
              uzywane meble wyrzuca je na smieci i spia na podlodze

              Mieszasz rozne sprawy. Nie da sie obejsc bez odziezy, meble nie stwarzaja
              zagrozenia na drogach, natomiast swietnie mozna obejsc sie bez samochodu (bo
              jednak wiele osob jest zmuszona obchodzic sie bez samochdu). Heniu, tu tez
              jestes niekonsekwentny. Twoje "dobrobyt dla wszystkich" to wlasnie jest to
              lewactwo, ktorego nie lubisz.

              Jak mowil pewien lewak: "u nas wsio, no nie dla wsiech".
              • wampir_666 Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego 03.07.04, 11:46
                Pytanie. Powiedz mi, jakim samochodem jeździsz? Twoja żona także, bo wiem, że
                ma swój. Typ, rocznik. Potem powiem Ci, czy jesteś hipokrytą.

                Hipisi buntowali się kiedyś, ale oni przynajmniej robili to bez hipokryzji.
                • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 11:49
                  ja: prawie 4-letni Scenic. Zona: 6-letnia Micra. No i co ci wychodzi?
                  • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 12:18
                    Ze niszczysz srodowisko naturalne kupujac ogromny samochod typu Scenic. Kup
                    sobie lepiej rower.
                    • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 12:50
                      Scenic ogromny? Dobre. LOL

                      Rower juz mam. I uzywam. Przeciez na odleglosci ponizej 5 km nie warto wyciagac
                      samochodu (chyba ze masz cos nieporecznego do przewiezienia).
                      • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 13:17
                        No to w zimie jak bedzie -20 st. ( w Belgii zimniejsze dni chyba rzadko sie
                        zdarzaja) zawiez male goraczkujace dziecko rowerem do lekarza na odleglosc 5 km
                        • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 13:22
                          Ale po co? Dzwonie do lekarza i mowie, ze nie mam czym dojechac i zeby do mnie
                          wpadl, bo dziecko chore. A jezeli mowi, ze nie moze, to dzwonie po taksowke. Czy
                          to takie trudne?
                          Ale odczepze sie wreszczie od tego dziecka na rowerze. Ja nie twierdzilem, ze
                          tak ma byc, a poza tym chyba nie kupujesz samochodu "bo moze bede musial z
                          dzieckiem do lekarza jechac"?
                          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 13:41
                            A jak ktos mieszka 30 km od najblizszego postoju taksowek to za taksowke
                            zaplaci 50 euro. A za 100 euro by mial samochód. To chyba lepiej kupic sobie
                            samochod, nie?
                            Widze ze jestes totalnie niezorientowany w realiach polskiej wsi.
                            Lekarz nie zawsze moze dojechac - moze byc zajety badaniem pacjenta. Nie moze
                            ot tak rzucic wszystkiego bo ty sobie tego zyczysz. Poza tym w Polsce
                            przychodnie rodzinne pracuja tylko w godz. 8-18 bez weekendow. Poza tym
                            terminem musisz wzywac karetke, jak uznaja ze wezwales nieslusznie placisz 2000
                            zl kary - to juz lepiej kupic sobie samochod.

                            I wlasnie dlatego ludzie kupuja samochod - bo bede musial z dzieckiem do
                            lekarza jechac. ZEBYS WIEDZIAL!
                            • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 13:43
                              No i jeszcze sprawa pracy. Na wsi nie ma pracy poza rolnictwem, rolnicy tez
                              chca dorobic. PKS i PKP polikwidowaly polaczenia albo zostawili jedno
                              polaczenie o 4 rano a drugie o 4 po poludniu.
                              Co maja w takim razie zrobic ludzie ktorzy chca dojechac do pracy, zaczac
                              zarabiac, przestac brac zasilki, zaczac placic podatki?
                              Oczywiscie - powinni zmowic sie w kilku i jezdzic do pracy do miasta
                              samochodem. A Ty chcesz im to uniemozliwic, bo lepiej zeby nie mieli pracy i
                              skonczyli w rynsztoku niz pozwolic im kupic sobie samochód zeby mogli dojechac
                              do pracy.
                              • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 14:16
                                > Co maja w takim razie zrobic ludzie ktorzy chca dojechac do pracy, zaczac
                                > zarabiac, przestac brac zasilki, zaczac placic podatki?

                                Nalegac u wladz na organizacje transportu publicznego. Zreszta, same wladze
                                powinny to, do cholery, wiedziec. Ze wladze sa durne, to tez nie moja wina.
                                • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 14:25
                                  To sprobuj ponalegac na monopoliste na torach PKP i prawie-monopoliste na
                                  drogach PKS. Zycze powodzenia.
                                  Prezesi tych firm maja samorzady, wladze i mieszkancow w d...
                                  • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 14:28
                                    > To sprobuj ponalegac na monopoliste na torach PKP i prawie-monopoliste na
                                    > drogach PKS. Zycze powodzenia.

                                    A to akurat jest proste: likwidujesz monopol. Tylko ze tu wchodza w gre pewne
                                    skurwysynskie uklady na szczytach wladzy. To zupelnie osobny temat.
                                    • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 14:35
                                      Monopol PKPowsko-PKSowski najlepiej wlasnie dostaje po d... przez to ze ludzie
                                      kupuja wlasne samochody. Ty nawolujac do zakazu kupna samochodów przez
                                      untermenschów popierasz monopol (wlasciwie oligopol) PKP-PKS.
                                      • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 15:11
                                        > Monopol PKPowsko-PKSowski najlepiej wlasnie dostaje po d... przez to ze ludzie
                                        > kupuja wlasne samochody.

                                        Co za bzdura. Ten monopol nawet tego nie poczuje, ze sprowadziles sobie jakiegos
                                        rupiecia, ani nawet ze sciagnieto 10000 rupieci.
                                        Monopol zwalcza sie konkurencja. Potrzebne sa prawa, ktore umozliwia konkurencje
                                        z monopolem. Spojrz na TPSA i ceny rozmow w Polsce i tam, gdzie monopol
                                        telekomunikacyjny zniesiono. Te ceny nie spadly dlatego, ze wszyscy kupili sobie
                                        walkie-talkies.
                                        • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 15:17
                                          Wlasnie ze poczul i to mocno. W porownaniu z czasami komuny gdy w Polsce bylo
                                          samochodów tyle ile ty marzysz zeby bylo przewozy PKP spadly prawie o polowe.
                                          Wlasnie dzieki wzrostowi liczby samochodow.
                                          Jezeli Ty uwazasz, ze prywatny samochód nie jest konkurencja dla PKP i PKS to
                                          chyba pozostaje polecic dobrego psychologa.
                                          PKP i PKSowi juz powoli wyrasta konkurencja - prywatne firmy przewozowe. W
                                          jednych wojewodztwach jest ich wiecej, w innych mniej. Wladza zreszta usilnie
                                          zwalcza te firmy.
                                          Niestety mimo to jest wiele takich miejsc gdzie nie dojezdza ani autobus ani
                                          pociag. Trzeba zabronic ludziom stamtad posiadania samochodów, bo ubermenschowi
                                          Dokiemu pogorszyloby sie samopoczucie.
                            • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 14:15
                              > A za 100 euro by mial samochód.

                              Nie ma samochodow za € 100. Za tyle to mozna miec rozpadajacego sie trupa.

                              > I wlasnie dlatego ludzie kupuja samochod - bo bede musial z dzieckiem do
                              > lekarza jechac. ZEBYS WIEDZIAL!

                              Coz, ja nikogo z glupoty leczyl nie bede.
                              • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 14:54
                                Po POlsce gorsze jezdza. Np.15-letnie Maluchy czy Poldki, które Ty wolisz niz
                                10 letnie Audi. Dlaczego nie domagasz sie wprowadzenia oplaty rejestracyjnej
                                5000 zl na stare graty powyzej 10 lat kupione W POLSCE?

                                BO nie wiesz jakie sa realia. Gdybys mieszkal 30 km od najblizszego postoju
                                taksowek to bys zobaczyl. Belgia to maly, gesto zaludniony kraik. W Polsce
                                odleglosci sa wieksze i wlasnie dlatego potrzebne sa samochody.
                                • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 15:13
                                  > Po POlsce gorsze jezdza. Np.15-letnie Maluchy czy Poldki, które Ty wolisz niz
                                  > 10 letnie Audi. Dlaczego nie domagasz sie wprowadzenia oplaty rejestracyjnej
                                  > 5000 zl na stare graty powyzej 10 lat kupione W POLSCE?

                                  Ale oczywiscie! Nie powinno byc rozroznienia na polskie i zagraniczne! Grat to grat.

                                  Natomiast oplaty przy imporcie maja zrekompensowac te korzysci z produkcji
                                  samochodu, ktore panstwo polskie ominely, a ktore skasowalo panstwo niemieckie
                                  (a druga korzysc Niemcy odniosa nie muszac utylizowac wraka).
                                  • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 15:41
                                    No i mnie wlasnie najbardziej to wkurza, ze wg polskiego rzadu 10-letnie Audi
                                    to grat i trzeba pobierac oplaty a 15-letni Poldek to nie grat i nie trzeba
                                    pobierac oplat.

                                    Lepiej juz by bylo wprowadzc 2500 zl za kazdy - i polski i unijny. Ale
                                    oczywiscie jeszcze lepiej moj system - roznicowanie w zaleznosci od wielkosci
                                    miasta.

                                    Skad wiesz ze korzysci panstwo polskie ominely. ZTCW to Renault jest firma
                                    dotowana przez panstwo francuskie tak ze nie zawsze z produkcji samochodów sa
                                    korzysci.

                                    Jak juz mowa o utylizacji wrakow to tak samo powinno sie wprowadzic oplaty za
                                    przywozone z Niemiec pralki, lodowki, telewizory, wieze. One tez sie nie
                                    rozplyna w powietrzu. Tylko po cosmy do tej Unii wchodzili skoro ciagle jakies
                                    oplaty graniczne?



                                    TARA
                  • wampir_666 Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego 03.07.04, 19:36
                    Gość portalu: Doki napisał(a):

                    > ja: prawie 4-letni Scenic. Zona: 6-letnia Micra. No i co ci wychodzi?

                    Wychodzi, że musisz zacząć walkę o lepszy byt KONIECZNIE złomując te dwa
                    samochody i KONIECZNIE kupując nowe. Najlepiej co roku. Albo przesiądź się na
                    ekologiczny rower, bo najwyraźniej nie stać Cię na porządne auto. Wtedy
                    przestaniesz być dla mnie hipokrytą-fantastą-socjalistą.

                    A na marginesie: komunikacja prywatna nie zniknie NIGDY. Samochody będą
                    zastępowane przez latające cuda.


              • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 12:24
                1.Da sie obejsc bez odziezy - zapytaj Indian z Ameryki Pd.
                2. DA SIE OBEJSC BEZ PRALKI - Twoja pralka zuzywa ogromne ilosci energii przez
                co w przyszlosci doprowadzisz do kryzysu energetycznego. namów Zone zeby prala
                na tarze tak jak namawiasz ludzi mieszkajacych we wsiach w ktorych zlikwidowano
                pociagi i autobusy zeby w zimie jezdzili z dziecmi rowerem do lekarza
                3. bez samochodu da sie obejsc w Warszawie ( mozna jezdzic smierdzacymi
                autobusami) ale nie tam gdzie nie ma pociagow i autobusow albo sa 2 na dzien.
                Proponuje zakazac posiadania samochodow w wielkich miastach bo tam sa korki
                itp. a na wsi niech moze kupic kazdy bo tam nawet jak w kazdej rodzinie bedzie
                5 samochodow to nie bedzie korkow. Jezeli jest gmina wielkosci duzego miasta
                europejskiego w ktorej mieszka 5000 ludzi to jakim cudem ma byc tam tlok,
                korki, zanieczyszczenie srodowiska itp.???
                Ty popelniasz podstawowy blad - myslisz ze jezeli w wielkich miastach sa korki
                to tak samo jest w malych miasteczkach i na wsiach. A poniewaz ludzie na wsi sa
                zwykle biedniejsi ( ale 500 ojro na samochod to by sie jakos uzbieralo) to
                poprzez idiotyczne przepisy wlasnie oni ucierpia najbardziej mimo ze kupiony
                przez nich samochod nikomu by nie zaszkodzil, bo NA WSI NIE MA KORKÓW!!!

                Walcz o ograniczenie liczby samochodów w wielkich miastach, a nie na wsi i w
                malych miasteczkach.
                I pamietaj poprosic Zone zeby od dzis prala na tarze.
                • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 12:35
                  > 1.Da sie obejsc bez odziezy - zapytaj Indian z Ameryki Pd.

                  Nie zauwazyles roznic w klimacie.

                  > 2. DA SIE OBEJSC BEZ PRALKI - Twoja pralka zuzywa ogromne ilosci energii

                  Nieprawda, ma klase energochlonnosci A.

                  Nadal nie rozumiesz. Oczywiscie, ze samochod jest zbedny w wielkich miastach- i
                  tam tez mieszka stosunkowo najwiecej ludzi na km², a poza tym w miastch
                  mieszkaja zamozniejsi, ktorzy maja wiecej samochodow na 1000 mieszkancow. I to
                  oni nadal kupuja nowe samochody, drugi i trzeci samochod. Dlaczego wciaz
                  wciskasz, ze ja chce odbierac samochody? Tak trudno zrozumiec, ze chce wymyslic
                  mechanizm, ktory skloni ludzi, zeby sami sie ich pozbyli, a przy okazji jak
                  najbardziej wyhamowac przyrost liczby samochodow w ogole?

                  > I pamietaj poprosic Zone zeby od dzis prala na tarze.

                  Ani mysle. Tara jest bardziej szkodliwa dla srodowiska (zuzycie wody i detergentow).
                  • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 12:48
                    Ty tez nie zauwazasz roznic w klimacie jak proponujesz ludziom przejazdzki w
                    zimie na rowerze bo ty masz samochód to po co inni jeszcze maja go miec.
                    20 lat temu pralki tez mialy superklase energochlonnosci a teraz sa to stare
                    graty. Twoja pralka zuzywa na pewno wiecej energii niz samochod ktory przejedza
                    tygodniowo np. 20 km. Twoja Zona koniecznie powinna prac na tarze.
                    Popierasz obecnych oficjeli z ministerstwa tak ze wydaje mi sie ze chcesz
                    przede wszystkim zablokowac mozliwosc kupowania samochodow ludziom biedniejszym.

                    A do pralki to proszku nie wsypujesz, prawda? W Belgii sa takie co piora bez
                    proszku szkodzacego srodowisku?
                    Moze Twoja Zona prac szarym mydlem zreszta.
                    Poza tym pralka po ukonczeniu eksploatacji jest obciazeniem dla srodowiska a
                    tara nie chocby dlatego ze tare mozesz eksploatowac i 100 lat.
                    • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 12:55
                      > Ty tez nie zauwazasz roznic w klimacie jak proponujesz ludziom przejazdzki w
                      > zimie na rowerze

                      Heniu, ja nikomu nie proponowalem przejazdzek na rowerze. Nie przekrecaj, dobrze?

                      > Twoja pralka zuzywa na pewno wiecej energii niz samochod ktory przejedza
                      > tygodniowo np. 20 km.

                      Po pierwsze:jezeli ktos przejezdza samochodem 20 km tygodniowo, czyli ok 1000 km
                      rocznie, to dawno powinien sie go pozbyc. Taksowki wyjda taniej.
                      Po drugie: Ty chyba nie wiesz jak duzo energii zuzywa samochod, skoro wypisujesz
                      takie bzdury.

                      > A do pralki to proszku nie wsypujesz, prawda? W Belgii sa takie co piora bez
                      > proszku szkodzacego srodowisku?

                      Np nie wolono stosowac proszku z fosforanami. Poza tym pralka pierze w mniejszej
                      ilosci wody. Przy okazji: moja pralka pierze w wodzie deszczowej, zeby
                      zaoszczedzic wode z wodociagu i zmniejszyc ilosc potrzebnego detergentu.
                      Instalacja do odzysku wody deszczowej jest tu w nowych domach obowiazkowa.

                      > Poza tym pralka po ukonczeniu eksploatacji jest obciazeniem dla srodowiska

                      Nieprawda. Producent ma obowiazek ja odebrac i zrecyklowac.
                      • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 13:55
                        Popierajac obecne propozycje polskiego MF proponujesz ludziom przejazdzki na
                        rowerze w zimie.
                        Co cie to obchodzi czy cos sie komus oplaca czy nie. To jego sprawa. Ja Ci moge
                        powiedziec, zebys sprzedal pralke, bo taniej Cie wyjdzie jezeli Twoja Zona
                        bedzie prala na tarze. W koncu chyba niewiele masz do uprania, gdybys mial 10
                        dzieci to co innego.
                        Podobnie moge Ci powiedziec zebys odlaczyl sie od pradu z sieci, kupil sobie
                        wlasny generator i podlaczyl go do Zony pioracej na tarze. Tak na pewno bedzie
                        taniej, ekologicznie no i chyba nie zuzywasz az tak wielkich ilosci pradu.
                        A sprawdza ktos czy stosuje sie proszki z fosforanami czy bez?
                        U nas na wsi nie trzeba instalacji do wody deszczowej, wystarczy studnia
                        cembrowana. Tez w tej wodzie mozna prac.
                        BTW - czy deszczówka w Belgii nie jest deko zanieczyszczona przez francuskie
                        elektrownie atomowe?
                        Producent ma obowiazek zrecyklowac pralke o ile nie zbankrutuje w ciagu
                        kilkunastu lat dzialania tej pralki. Ciekawe, czy Grundig recykluje stare
                        magnetofony?
                        • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 14:26
                          > Podobnie moge Ci powiedziec zebys odlaczyl sie od pradu z sieci, kupil sobie
                          > wlasny generator i podlaczyl go do Zony pioracej na tarze. Tak na pewno bedzie
                          > taniej, ekologicznie no i chyba nie zuzywasz az tak wielkich ilosci pradu.

                          Nie bedzie bardziej ekologicznie. Centralne generowanie pradu, z centralnymi
                          instalacjami oczyszczania spalin sa bardziej ekologiczne. Dlatego m.in.
                          trolejbus jest bardziej "ekologiczny" od autobusu.
                          > Co cie to obchodzi czy cos sie komus oplaca czy nie. To jego sprawa.

                          Masz racje. Jesli jednak dyskutujemy o tym jaka polityke nalezy prowadzic, to
                          moje zdanie jest takie, ze polityka powinna powodowac, zeby nie kazdemu sie
                          oplacalo. Bez administracyjnych zakazow, talonow itp. Po prostu uczynic samochod
                          za drogim dla tych, ktorzy go mniej potrzebuja. Bo to wlasnie oni moga z
                          powodzeniem obejsc sie bez auta. I MF to robi. Z jednej strony bardziej utrudnia
                          nabycie grata niz nowego. Z drugiej strony cena nowego czesciowo blokuje mniej
                          zamoznych klientow. I to jest OK.

                          > A sprawdza ktos czy stosuje sie proszki z fosforanami czy bez?

                          A po co sprawdzac? Nie ma w sprzedazy proszkow z fosforanami, to jak je stosowac?

                          > BTW - czy deszczówka w Belgii nie jest deko zanieczyszczona przez francuskie
                          > elektrownie atomowe?

                          Po pierwsze, Belgia ma wlasne elektrownie atomowe, najblizsza 15 km od mojego
                          domu. Po drugie, elektrownie atomowe nie zanieczyszczaja deszczowki.

                          > Producent ma obowiazek zrecyklowac pralke o ile nie zbankrutuje w ciagu
                          > kilkunastu lat dzialania tej pralki. Ciekawe, czy Grundig recykluje stare
                          > magnetofony?

                          Powiem Ci cos jeszcze fajniejszego. Przygotowana do implementacji dyrektywa
                          unijna bedzie zobowiazywac sprzedawce do bezplatnego odbierania
                          wyeksploatowanych samochodow nawet jesli nie kupujesz juz nowego. Juz teraz do
                          ceny nowych produktow doliczany jest podatek od recyklowania. Dla samochodow to
                          moze byc nawet kilkaset euro. Ciekawe jak to sie skonczy w Polsce: jak dealerzy
                          zostana za pare lat zalani starymi wrakami...
                          Czy Grundig recykluje sam? Nie wiem. Mysle, ze ma umowy z firmami, ktore sie tym
                          zajmuja, jak wszyscy, ktorzy chca sprzedawac swoje produkty na tutejszym rynku.
                          Aha, w Belgii sredni wiek zlomowanego samochodu to 13 lat. Owszem, ta srednia
                          nie wszystko mowi. Zlomuje sie nawet roczne i dwuletnie po wiekszym dzwonie. A
                          Ty chcesz, zeby po Polsce jezdzily 15- letnie cacka?
                          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 14:46
                            Nieprawda, bardziej ekologicznie bedzie jak Twoja Zona podczas prania na tarze
                            bedzie napedzac generator bo nie bedzie musiala zuzywac surowcow naturalnych
                            takich jak zuzywaja elektrownie czyli np. wegla, gazu czy uranu, ktore kiedys
                            sie skoncza.

                            Wlasnie ci tlumaczylem ze przy obecnych przepisach MF zakorkuje totalnie
                            wielkie miasta a uniemozliwi posiadanie samochodu w biedniejszych regionach
                            wiejskich. To juz nie wiem - czy TObie chodzi o to zeby te miasta byly
                            zakorkowane czy nie? Przeczytaj jeszcze raz moja propozycje uzaleznienia oplaty
                            rejestracyjnej od wielkosci miasta.

                            Wytlumacze jak krowie na miedzy.

                            p. Kowalski mieszka w duzym miescie, zarabia 3000 zl miesiecznie. Umyslil sobie
                            kupic w Niemczech samochód synowi na 18-stke. Kupuje grata za 200 euro, placi
                            5000 zl podatku, w sumie daje to 6000 czyli jego dwie pensje. Przez rok na ten
                            samochód odlozy - mamy 1 samochód wiecej w wielkim miescie co powoduje wieksze
                            korki

                            p. Nowak mieszka na wsi gdzie nie dociera pociag ( zlikwidowano) a autobus
                            jezdzi 2 razy dziennie o 6 rano i o 4 po poludniu. Jest bezrobotny.
                            Nadarza mu sie okazja pracy w miescie odleglym o 30 km ale nie ma czym
                            dojechac. Ma pracowac od 8 do 18 - nie pasuja mu godziny kursowania autobusow.
                            W zwiazku z tym chcialby kupic sobie samochod za 200 euro zeby nim dojezdzac z
                            kolegami do pracy w miescie. Niestety, nie stac go na 5000 zl oplaty
                            rejestracyjnej, nie kupuje samochodu, pozostaje bezrobotny, zglasza sie po
                            zasilek do opieki spolecznej.

                            W wielkim miescie sa wieksze korki, na wsi wieksze bezrobocie.
                            I to jest wlasnie efekt tak wychwalanego przez Ciebie systemu.

                            W proponowanym przeze mnie systemie Kowalski musialby zaplacic 10000 zl oplaty
                            rejestracyjnej - dalby sobie spokój i synalek jeszcze pare lat jezdzilby
                            tramwajem i bylyby mniejsze korki. A Nowak kupilby sobie samochod i znalazlby
                            prace.

                            Ja wlasnie nie chce, zeby po Polsce jezdzily 15-letnie cacka. One teraz jezdza,
                            ku twojemu zadowoleniu ze Polacy nie moga sobie kupic cacek 7-10 letnich.

                            • Gość: Doki Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 15:16
                              System fajny, ale znajac zycie Kowalski od razu zamelduje sie u ciotki na jakims
                              zadupiu, zeby uniknac podatku.

                              A najlepiej bedzie jesli ani jeden, ani drugi nie beda kupowac cacek za 200
                              euro, tylko niech w koncu ten autobus zacznie jezdzic.

                              Inna rzecz, ze 18- letni gnojek nie musi od razu jezdzic samochodem. Ale to juz
                              osobna kwestia.
                              • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dlaczego nie lubimy Doki'ego IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 15:35
                                Kilku cwaniakow na pewno tak zrobi, ale nie kazdy ma taka mozliwosc.

                                Autobus moze i moglby zaczac jezdzic, ale go trzeba najpierw sprowadzic z
                                Niemiec. No chyba ze wolisz Autosana :-)

                                Wlasnie moj system przynajmniej czesciowo ( nie ludze sie ze calkowicie)
                                wyeliminowalby kupowanie dzieciakom samochodow przez wielkomiejskich rodziców.
    • Gość: Doki Heniu, odpocznij IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 16:24
      Moze podsumujmy. Ja uwazam, ze problem rozwoju motoryzacji (indywidualnej i nie
      tylko! jeszcze nie zaczelismy o rozrosnietym do absurdu transporcie ciezarowym)
      jest, a jesli nie ma, to niedlugo bedzie. W Europie Zachodniej na pewno juz
      jest. Ty sie z tym nie zgadzasz, prawda?

      Po drugie, Polska to kraj, w ktorym mieszkaja bardzo rozni ludzie i co jest
      dobre dla jednego, nie musi byc dobre dla drugiego. Czasem ich zyczenia sa
      zupelnie sprzeczne. Potrzebny jest kompromis, ale tez potrzebna jest wizja tego,
      w ktora strone chcemy isc. Ja uwazam, ze dziki rozwoj prywatnej motoryzacji to
      nie jest dobra droga GENERALNIE, co nie znaczy ze w czesci przypadkow samochod
      nie jest przydatny. Jak zroznicowac kto "powinien" miec samochod, a kto nie?
      Proponujesz zroznicowane stawki oplat rejestracyjnych. A moze lepiej wolny
      rynek, z dodatkiem fiskalizmu panstwowego, jak np. w Danii? Tam samochody przy
      zakupie i rejestracji sa POTWORNIE drogie, wiec nie wszyscy je maja. I samochodw
      nie ma tak duzo jak w sasiednich Niemczech.

      Nie da sie tego rozwiazac administracyjnymi zakazami. Jesli nie bedzie
      alternatywy, to ludzie uznaja, ze musza miec samochod i beda go miec. Zatem
      alternatywa dla samochodu musi powstac pierwsza, a potem mozna przykrecic srube
      potencjalnym nabywcom. I tak to sie robi tutaj. Niektore zmiany wejda same, np
      wskutek drozejacej ropy czy coraz ostrzejszych norm emisji spalin.

      Pozwolic na sprowadzanie "cacek" spycha Polske do roli skansenu i smietniska.
      Tych starych poldkow ludzie tez sie z przyjemnoscia pozbeda, jesli nie beda
      niezbedne. Chcialbym, zeby moj Stary Kraj byl krajem nowoczesnym. Nie stanie sie
      takim przez zasmiecanie go resztkami po Niemcach. Ale moze byc takim, jesli
      bedzie mial sprawnie dzialajaca kolej i polaczenia lokalne, a do tego obwodnice
      i pare autostrad. A na tych autostradach nowoczesne auta, prowadzone przez
      porzadnie przeszkolonych, o kontrolowanym stanie zdrowia i trzezwych kierowcow.
      Auta, ktore w trase wyjezdzaja wtedy, gdy naprawde nie ma lepszego sposobu na
      dojechanie z A do B.
      • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: Heniu, odpocznij IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 16:56
        To zalezy gdzie w Europie Zachodniej ten problem jest. W wielkich miastach moze
        tak, ale np. na wsi hiszpanskiej czy na wsi greckiej to nie sadze.
        Ty masz tendencje do skrótów myslowych. Jezeli w wielkich miastach sa korki i
        motoryzacja jest problemem, to wg Ciebie na pewno tak jest na wsi.

        Transport ciezarowy jest w Europie rozrosniety do absurdu z powodu
        zmonopolizowania przewozow kolejowych przez panstwowe molochy. W USA, gdzie
        jest konkurencja w kolejowych przewozach towarowych kolej przewozi wiecej
        towarow niz samochody.

        Jestem w szoku, ze zauwazyles ze w Polsce sa rozni ludzie i maja rozne
        potrzeby. Pozno, ale lepiej niz wcale.

        Co to jest wolny rynek z dodatkiem fiskalizmu panstwowego? Jezeli fiskalizm
        panstwowy jest rozbudowany do absurdu w jednej dziedzinie ( samochody) a w
        innej nie to nie jest to wolny rynek bo panstwo sila fiskalizmu promuje jedna
        galaz gospodarki, a inna niszczy.

        Ciekaw jestem jak drogie sa samochody w Danii w porownaniu do zarobków. NIe
        sadze zeby byly drozsze niz w Polsce.
        W Polsce np. nowa Toyota Corolla przy sredniej pensji miesiecznej 2300 zl
        brutto kosztuje w podstawowej wersji 50 000 zl. W Danii zalozmy ze srednia
        pensja miesieczna brutto to ok. 15 000 zl ( nie wiem ile jest naprawde -
        strzelilem). Gdyby samochody w Danii byly tak drogie w porownaniu do zarobkow
        jak w Polsce to Toyota Corolla musialaby tam kosztowac ok. 300 000 zl. Cos mi
        sie nie chce w to wierzyc. Wydaje mi sie, ze sila nabywcza przecietnego
        Dunczyka jest wieksza niz Polaka, przynajmniej w temacie samochodów.
        Zauwaz tez ze Dania jest malym, gesto zaludnionym kraikiem. Polska wrecz
        przeciwnie.

        No to jaka ma byc ta alternatywa dla samochodu na terenach wiejskich i w malych
        miasteczkach? Autobus kursujacy 2 razy dziennie? Wymysl cos lepszego.

        Do roli skansenu spycha Polske zakaz sprowadzania aut 5-10 letnich uznanych
        marek przy jednoczesnym tolerowaniu jezdzenia 15-letnimi Maluchami, Poldkami i
        Kredensami.

        Kolej jest pomyslem na wielkie aglomeracje. Rzadko sprawdza sie na terenach o
        malej gestosci zaludnienia, a takie tereny to 80% terytorium Polski.

        Nie bedziesz Ty dyktowal ludziom co ma byc dla nich lepszym sposobem dojechania
        z A do B. Dla jednego zawsze to bedzie pociag, dla innego zawsze samochód.
        Ja chce Ci podyktowac, zebys w zimie jezdzil tylko rowerem i zeby Twoja Zona
        prala na tarze, a w pralce tylko wtedy, gdy jest to naprawde niezbedne.


        No i jeszcze jedna rzecz. Zakaz sprowadzania samochodów z Niemiec spowoduje
        wieksze kontrasty spoleczne - bedzie garstka bogaczy w nowych furach i reszta
        stloczona jak sledzie w smierdzacych autobusach. Czy kontrasty spoleczne sa
        wlasciwe cywilizowanym krajom?
        • Gość: Doki Re: Heniu, odpocznij IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 17:28
          > Ty masz tendencje do skrótów myslowych. Jezeli w wielkich miastach sa korki i
          > motoryzacja jest problemem, to wg Ciebie na pewno tak jest na wsi.

          Heniu, znowu nadinterpretacja. Niczego takiego nie twierdzilem.

          > Co to jest wolny rynek z dodatkiem fiskalizmu panstwowego?

          To jest niezbyt szczesliwe okreslenie sytuacji, gdy panstwo za pomoca
          instrumentow fiskalnych znaczaco ksztaltuje rynek w jakiejs dziedzinie. Tak jest
          z rynkiem samochodow.

          > Ciekaw jestem jak drogie sa samochody w Danii w porownaniu do zarobków.

          Juz Ci pisalem, ze to nie ma znaczenia. Dunczycy maja wieksza sile nabywcza- i
          co z tego? No to niech Polacy kupuja mniej samochodow, a nie kupuja trupy.

          > Do roli skansenu spycha Polske zakaz sprowadzania aut 5-10 letnich uznanych
          > marek

          W watku o "cackach" bylo o 10-15 letnich. To cala epoka w zyciu samochodu. A co
          to jest "uznana marka"?

          > Nie bedziesz Ty dyktowal ludziom co ma byc dla nich lepszym sposobem dojechania

          Ja nie. Ale rzad moze. I powinien, dla dobra wszystkich.

          > No i jeszcze jedna rzecz. Zakaz sprowadzania samochodów z Niemiec spowoduje
          > wieksze kontrasty spoleczne - bedzie garstka bogaczy w nowych furach i reszta
          > stloczona jak sledzie w smierdzacych autobusach. Czy kontrasty spoleczne sa
          > wlasciwe cywilizowanym krajom?

          Wbrew pozorom, struktura dochodow w Polsce jest nadal plaska. To znaczy biedni
          sa naprawde biedni, ale bogaci sa za malo bogaci i jest ich za malo. Troche
          wiecej zroznicowania by sie przydalo. Jak to osiagnac? To juz zupelnie inna rozmowa.
          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: Heniu, odpocznij IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 17:39
            Jak panstwo reguluje rynek, to nie jest on wolny.

            Powiedz mi k... od ilu lat samochód to trup.
            Czy 1,5 roczna Dacia to trup? A co z 10-letnim Audi A6 full wypas?

            Gdyby chodzilo o cacka 10-15 letnie to nie byloby problemu. Problem w tym ze
            rzad utrudnia sprowadzanie nawet aut 3-10 letnich.

            Uznana marka ... hm... Powiedzmy ze pierwsza dziesiatka z TUVu.

            Rzad dziala dla dobra swojego i zaprzyjaznionych przedsiebiorcow przynajmniej w
            Polsce. Rzad Rupo w Belgii dzialal dla dobra pedofili.
            Jakos nie jestem sklonny uwierzyc, ze rzad bedzie dzialal dla dobra wszystkich.
            A jak sie nie da dla dobra wszystkich to przynajmniej mozna zadzialac dla dobra
            swojego i swoich kolegów.

            Jak osiagnac zroznicowanie dochodów? Bardzo prosto.

            • Gość: Doki Re: Heniu, odpocznij IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 18:11
              > Powiedz mi k... od ilu lat samochód to trup.

              Roznie bywa. Zalezy troche kto jak i gdzie jezdzi.

              > Czy 1,5 roczna Dacia to trup?

              Nie.

              A co z 10-letnim Audi A6 full wypas?

              Jesli nawet to nie trup, to juz lekko trupem pachnie. A jak dasz go drechowi z
              Otwocka, to koniec nastapi w krotkich abcugach.

              > Problem w tym ze rzad utrudnia sprowadzanie nawet aut 3-10 letnich.

              Ze utrudnia sprowadzanie 3-letnich to rzeczywiscie durnota. A ze 10- letnich...
              10 lat to duzo dla auta. W koncu gdzies trzeba bylo te granice postawic.

              > Rzad Rupo w Belgii dzialal dla dobra pedofili.

              Masz na mysli Elio Di Rupo, tak? To uswiadom mnie:
              1. skoro piszesz "dzialal", to znaczy, ze juz nie dziala. Kiedy upadl rzad
              walonski i ktory, bo sa dwa.
              2. Ktoremu rzadowi walonskiemu przewodniczyl Elio Di Rupo?

              Jeszcze jedno. Sprawdzilem jak to jest z cenami w Danii. Wzialem przyklad
              samochodu, na ktory prawdopodobnie jesienia zmienie Scenika. W Belgii cena
              katalogowa to € 23365. W Niemczech podobnie. W Danii- 340000 koron, tj. € 45715.
              Na polskiej stronie nie ma tego modelu, wiec nie wiem. Widzisz teraz co to jest
              fiskalizm i drogie samochody?
              • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: Heniu, odpocznij IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 18:31
                Podejrzewam, ze konstrukcja 1,5 rocznej Dacii jest starsza niz 10-letniego A6.

                No to ja proponuje zeby auta do 10 lat mozna bylo sciagac bez oplat a starszych
                w ogole. Postawilem pieknie granice, nie?

                No wiem ze ten rzad juz nie dziala ( szkoda bardzo) ale co zdazyl nadzialac to
                jeszcze echa sie po calym swiecie odbijaja...

                Widze, ze przecietny Dunczyk ma wieksza sile nabywcza w temacie samochodów niz
                przecietny Polak.

                • Gość: Doki Re: Heniu, odpocznij IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 18:40
                  > No to ja proponuje zeby auta do 10 lat mozna bylo sciagac bez oplat a starszych
                  > w ogole. Postawilem pieknie granice, nie?

                  Mam lepszy pomysl. Nowe bez oplat, potem oplata tym wyzsza im starsze auto, a
                  powyzej 10 lat wcale.

                  > No wiem ze ten rzad juz nie dziala ( szkoda bardzo)

                  No wybacz, ale to juz jest dywersja. Przeciez to lewak, przewodniczacy
                  walonskich czerwonych, przy ktorych SLD to lagodne kociaczki...

                  > ale co zdazyl nadzialac to
                  > jeszcze echa sie po calym swiecie odbijaja...

                  Na przyklad? Bo z udzialem Di Rupo w aferze Dutroux to raczej byly plotki...

                  > Widze, ze przecietny Dunczyk ma wieksza sile nabywcza w temacie samochodów niz
                  > przecietny Polak.

                  No i prawidlowo. Na sile nabywcza trzeba zapracowac, a tego Polacy poki co nie
                  robia w wystarczajacym stopniu. Dlugo by o tym mozna.
                  • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: Heniu, odpocznij IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 20:01
                    No i to co proponujesz - nowe bez oplat, potem coraz wyzsze oplaty a powyzej 10
                    lat wcale byloby juz sensowniejsze niz to co proponuje nasz rzund. Inna sprawa
                    ze tez niezgodne z prawem UE.

                    Ja to marze o tym zeby byl zakaz rejestrowania starcow powiedzmy sprzed 1990
                    calkowity - i tych krajowych i tych zagramanicznych a ulatwione bylo kupowanie
                    samochodow do 10 lat - na przyklad umarzanoby wszelkie oplaty w zamian za
                    zezlomowanie trupa sprzed 1990.

                    Najwiekszym problemem na polskich drogach nie sa samochody typu Fiesta z 1994 -
                    najgorsze sa Maluchy, Poldki, Kredensy, Jelcze, Zuki, Stary z lat 80-tych. A
                    obecna polityka rzundu promuje wlasnie staruchy z lat 80-tych kosztem wzglednie
                    nowych z polowy lat 90-tych i mlodszych.

                    Plotki, nie plotki... Afera Rywina tez wygladala na plotke...

                    Zycze Dunczykom i Belgom komunistycznej okupacji przez 50 lat. Wtedy bede ich
                    winil ze dziady nie potrafili zapracowac.
                  • Gość: Super DidzeJ Heniu Akcyza na domy IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 20:05
                    Jak powszechnie wiadomo, bardziej ekologicznie jest mieszkac w mieszkaniu w
                    bloku niz we wlasnym domu. Stawianie wlasnego domu jest egoizmem - niszczy sie
                    siedliska ptaków, roslinnosc, ekosystem. W zwiazku z tym powinno sie obciazyc
                    wlasciciela kazdego domu jednorodzinnego podatkiem w wysokosci 150% kosztów
                    budowy domu. Mam nadzieje ze rzund Belgii kiedys cos takiego wprowadzi i Doki
                    przeprowadzi sie z wlasnego domu po jego wyburzeniu ( oczywiscie na koszt
                    Dokiego) do wielorodzinnego bloku gdzie mieszkaja emigranci z krajów arabskich.

                    We wlasnym domu powinni mieszkac tylko naprawde bogaci. Reszta moze mieszkac w
                    blokowiskach.
                    • Gość: Doki Re: Akcyza na domy niepotrzebna IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:13
                      Tak juz praktycznie jest, Heniu... :-( Nie potrzeba juz zadnej akcyzy...

                      > We wlasnym domu powinni mieszkac tylko naprawde bogaci.

                      :-(((
                      • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: Akcyza na domy niepotrzebna IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 20:23
                        Na szczescie Polska jest jeszcze w miare normalnym krajem i we wlasnym domu
                        mieszkaja takze ludzie biedni - na wsi i w malych miasteczkach. Ty pewnie
                        dowalilbys im podatki zeby wyburzyli domy i wyprowadzili sie do blokowisk.

                        Ciekaw jestem czy uwazasz ze myc sie powinni tez tylko bogaci. Przeciez te
                        wszystkie szampony i mydla zanieczyszczaja srodowisko naturalne a i zuzycie
                        wody jest ogromne. Powinno sie nalozyc akcyze na mydlo tak z 1000%, to samo na
                        szampon no i na wode z wodociagu. A studnie wiejskie powinno sie zasypac a nad
                        rzekami i jeziorami postawic straznikow zeby biedni nie korzystali ukradkiem z
                        wody.
                        • Gość: Doki dosc IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:29
                          Heniu, albo ze mna rozmawiasz, albo snujesz chore wizje co ja jeszcze bym zrobil.
                          Tak sie sklada, ze bez dachu nad glowa i bez mycia trudniej sie obejsc niz bez
                          samochodu. Ku Twojej informacji: np moja zona obywala sie bez auta przez ladnych
                          pare lat, a to dlatego, ze wczesniej nie bylo nas stac na 2 samochody.

                          Zmeczyles mnie. Czasem wydaje sie, ze lepiej byloby do slupa gadac.

                          Dobranoc.
                          • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: dosc IP: *.pl / *.enterpol.pl 03.07.04, 20:38
                            To nie sa zadne chore wizje polskie rzundy od paru lat sie przymierzaja do
                            wprowadzenia podatku katastralnego 2% wartosci nieruchomosci rocznie. 0,2% to
                            moze bym jeszcze zrozumial, ale 2%? No i oczywiscie to rzund bedzie Ci wycenial
                            nieruchomosc - na pewno wyceni wyzej niz rynek.

                            Mozna sie obejsc bez dachu nad glowa - sa noclegownie dla bezdomnych gdzie jest
                            czasami podobna atmosfera jak w niektorych pociagach PKP pozna noca.

                            Mam nadzieje ze nie bedzie Was stac na pralke i w koncu niech Zona zacznie prac
                            na tarze.

                            Dobranoc. Milych snów.

      • wampir_666 Re: Heniu, odpocznij 03.07.04, 19:45
        Gość portalu: Doki napisał(a):

        > Auta, ktore w trase wyjezdzaja wtedy, gdy naprawde nie ma lepszego sposobu na
        > dojechanie z A do B.

        Zapominasz o jednym zasadniczym fakcie. O życiu. I tu wychodzi niedojrzała
        kulawość Twoich wizji.
        Załóżmy, że jadę na imprezę do kumpla do Pcimia Dolnego. Polska A.D. 2100,
        zajebista komunikacja, ale jeszcze nie wynaleziono teleportacji. No i ja
        zamierzam wyjść z tej imprezy i wsiąść w COŚ, co błyskawicznie znajdzie się pod
        ręką i dowiezie mnie TANIEJ niż mógłby to zrobić mój prywatny transport. Jakie
        rozwiązanie proponujesz? Tylko nie wciskaj mi kitu o tym, że lepiej było zostać
        w domu, bo nie stać mnie na wyjście w odwiedziny. Powiedzmy, że jestem ofiarą
        systemu i z moim wykształceniem humanistycznym i doktoratem nie znalazłem
        dobrej pracy, a chciałbym obgadać moje problemy ze znajomym.




        • Gość: Doki futurologia IP: *.246-200-80.adsl-fix.skynet.be 03.07.04, 20:11
          > Załóżmy, że jadę na imprezę do kumpla do Pcimia Dolnego. Polska A.D. 2100,
          > zajebista komunikacja, ale jeszcze nie wynaleziono teleportacji.

          Alez to moze byc prywatny transport. Prawdopodobnie w postaci elektrycznego,
          automatycznie sterowanego wagonika, ktory wjezdza na autostrade i "doczepia sie"
          do pociagu takich samych wagonikow, ktore jada w te sama strone. Ropa naftowa
          dawno temu sie skonczyla, zreszta po czwartej wojnie w Zatoce, ktora odbyla sie
          za prezydentury Chelsea Clinton ceny tak skoczyly, ze wywolalo to najpierw
          zamieszki, a potem goraczkowe szukanie alternatyw. Laska boska, ze opad
          radioaktywny nie byl zbyt silny. Gdyby byl, jechalbys tunelem. Jesli naprawde
          chcialo Ci sie jechac, bo imam Pcimia Dolnego jasno zabronil pozostawania poza
          domem po wieczornej modlitwie. Zawsze mozesz wpasc w lapy talibanowi, nie? A
          Polska to tereny zajete przez Armie Allaha...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja