Dodaj do ulubionych

Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie

21.09.12, 03:51
Nowa generacja Accorda nie bedzie sprzedawana w Europie (poza Rosja). Szkoda.
www.thetruthaboutcars.com/2012/09/europe-wont-get-next-generation-honda-accord/
Obserwuj wątek
    • karakalla Droga Nissana? 21.09.12, 08:45
      W tym tempie Civica zastąpią za parę lat jakimś crossoverem albo co gorsza thaliowatą popierdółką na bazie Jazza.

      Poszło pewnie o to, że Honda sępi na opracowanie nowych benzynowców, które byłyby zgodne z lokalnymi trendami, bo z wolnossącymi 2,0 i 2,4 trochę ciężko konkurować w oszalałym turboświecie (ciekawe, jak to wyjdzie Maździe).
      • galtomone Re: Droga Nissana? 21.09.12, 08:55
        Mazda dostanie silniki od Forda.
        Mazda w przeciwienstwie do Toyoty, Hony i Subaru juz nie jest samodzielna.

        Nissan dostaje bebechy od R. a Mazda od Forda - nie ma problemu. Bedzie Mazda 6 Ecoboost z silnikiem 1.0 :-) z haslem reklamowym "Poczuj moc i adrenaline" pyr, pyr, pyr... ;D
        • karakalla Re: Droga Nissana? 21.09.12, 10:57
          Parę pudeł na raz. Ford ma już tylko 3% akcji Mazdy, która samodzielna jest. Za to Subaru jest powiązane z Toyotą.

          A Mazda opracowała nowe wolnossące silniki benzynowe o wysokim stopniu sprężania, które z Fordem nie mają wiele wspólnego.
          • galtomone Re: Droga Nissana? 21.09.12, 11:00
            Pozyjemy, zobaczymy - dam se reke oidciac, ze male silniczki trafia do Mazdy wlasnie z Forda...
            A to powiazenia Toyoty i Subaru to nie jakies dziwne przejacia i akcje tylko wspolne opracowanie raptem jednego modelu!!!
            To taki sam zwiazek jak Subaru i Suzuki - nie ma co porownywac do firm ktore faktycznie maja udzialy wlasnosciowe w innych markach - jak chocby 3% Mazdy u Forda...
            • soner3 Re: Droga Nissana? 21.09.12, 11:23
              galtomone napisał:
              A to powiazenia Toyoty i Subaru to nie jakies dziwne przejacia i akcje tylko ws
              > polne opracowanie raptem jednego modelu!!!

              Za duzo piszes stosunku do tego co wiesz
              Toyota posiada ok 20% akcji Subaru .
              Inny model Subaru ktory jest odpowiednikiem Toyoty to Trezia i nie chce mi sie sprawdzac ile tego jest jeszcze .
      • regent206 Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 21.09.12, 16:04
        Jakiś czas temu brałem pod uwagę zakup właśnie Accorda - niestety oferta nie była zbyt zachęcająca.
        Diesel o pojemności zmuszającej do zapłaty akcyzy dla silników powyżej 2000 cm3 (niepotrzebnie winduje to cenę całego samochodu o co najmniej 20%), wysokoprężny silnik dość słaby i nie miał możliwości dokupienia automatycznej skrzyni biegów...
        Dwa silniki benzynowe
        - 2.0 trochę słaby jak na auto tej klasy - cenowo ogólnie jednak na poziomie konkurencji (głownie Toyoty Avensis)
        - 2,5 wystarczająca dynamika w razie potrzeby, niestety dość paliwożerny.

        Do legendy przeszły już ceny serwisu Hondy, nikczemnie słaba jakość "ekologicznych" lakierów, koszty oryginalnych części zamiennych czy problemy z filtrem cząstek stałych.

        Wszystko to sprawia, że moim zdaniem z punktu czysto racjonalnego na zakup Hondy niewielu się jednak decydowało - konkurencja miała/ma lepszą ofertę
        • jeepwdyzlu Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 21.09.12, 18:02
          2,5 wystarczająca dynamika w razie potrzeby, niestety dość paliwożerny.
          ----------
          dupa
          mam 2,4 (benzyny 2,5 nigdy nie było)
          i pali 10 w mieście (góra)
          na trasie 8, na autostradzie 11
          mając ponad 200 koni, z ludźmi, nartami, boxem na dachu...
          jeep

          serwis drogi?
          może w Warszawie
          we Wrocławiu i Szczecinie - normalnie
          z
          Tak się rodzą urban legend....
          żałuj regent - źle zrobiłeś
                • jeepwdyzlu Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 10.06.13, 03:33
                  A ogólnie jak się accord spisuje, poza spalaniem? 100.000 km to przebieg, gdzie już można coś niecoś o aucie powiedzieć.
                  ----------
                  świetnie
                  wymieniono tarcze przód tył i klocki
                  wydech, amortyzatory - wszystko fabryczne
                  NIGDY ani razu się nie zepsuł, nie stanął
                  nic nie stuka, nie ma cienie luzu w zawieszeniu
                  motor bierze trochę olej, ale bez dramatu - jakieś 1 do 2 litrów na 20 000 km
                  klima na krótkich odcinkach miejskich nie wyrabia - daje chłód po jakiś 5 minutach często jak jestem u celu :-(
                  Sprzęgło chodzi cięzko dla kobiet (dla mnie w sam raz)
                  I tyle..
                  pozdro
                  jeep
                  • chris62 Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 17.02.14, 10:06
                    jeepwdyzlu napisał:

                    > A ogólnie jak się accord spisuje, poza spalaniem? 100.000 km to przebieg, gdzie
                    > już można coś niecoś o aucie powiedzieć.
                    > ----------
                    > świetnie
                    > wymieniono tarcze przód tył i klocki
                    > wydech, amortyzatory - wszystko fabryczne
                    > NIGDY ani razu się nie zepsuł, nie stanął
                    > nic nie stuka, nie ma cienie luzu w zawieszeniu
                    ------------------------------

                    No to moja Renia'2000 miała na 100 tys podobnie:)
                    =======================
                    > motor bierze trochę olej, ale bez dramatu - jakieś 1 do 2 litrów na 20 000 km
                    ----------------------

                    A to dla mnie byłby prawie dramat mojej Reni przez rok poziom oleju na bagnecie obniżał sie o jakieś 3 mm..................
                    ===================

                    > klima na krótkich odcinkach miejskich nie wyrabia - daje chłód po jakiś 5 minut
                    --------------------
                    też tak miałem zwłaszcza po trzech latach od nabicia fakt, ze przez 13 lat tylko raz był czynnik wymieniony i raz dobity, układ był wyjątkowo szczelny.
                    ======================

                    > Sprzęgło chodzi cięzko dla kobiet (dla mnie w sam raz)
                    ------------------------

                    U mnie też pracowało ciężko jednak mi to przeszkadzało zwłaszcza po kontuzji ścięgna.
                    Teraz doceniam wspomagane sprzęgło.
                    ==================

                    Renia teraz kończy 14 lat i obecnie służy nowemu właścicielowi czasem widuję ją na mieście a to miłe uczucie:)
                    Reasumując niczym się Honda nie wybija ponad pogardzane na forum Renault poza wyższą ceną.

                    Ja sobie teraz pomykam SUVem i żadnego Accorda itp. bym nie kupił - nie na nasze pseudo drogi a gdybym miał już kupować auto w tym segmencie to osobiście wybrałbym adekwatnego do klasy Mercedesa.
                    Niemniej interesują mnie tylko minivany, kombi lub SUVy a sedan dla mnie nie ma sensu użytkowego odnoszę wrażenie że ludzie kupujący sedany potrzebują się "dowartościować" posiadaniem "limuzyny". O ile ta limuzyna jest wielkości accorda Ok przełknę ale ale jak to jest coś w stylu Thalia Linea Honda City to cóż nie rozumiem...

                    Z SUVów też bym chciał Mercedesa ale nie ma akurat modelu który by mi pasował bo ML za duży i za drogi w eksploatacji, GLK za nisko zawieszony i cenowo drogie.
                    Dlatego trzeba spojrzeć w dół na konkurencję.

                    Honda? SUV Hondy mi tez nie podchodzi jak ktoś wspomniał oferta bez sensu diesel 2,2 to rzecz nieopłacalna - pakujemy kasę na rząd nie za auto jako takie a wolnossąca beznyna to dziś archaizm. Taki Koleos 2,0 dCi 180 KM czy Kia Sportage 2,0 CRDi 184 KM zjadają beznzynową wyjącą Hondzinę CRV na autostradzie na raz.
                    Ma ta Honda jeszcze konkurencję od Subaru Forestera i Forda Kuga oraz Nissana Kaszkaja i RAV4 a przede wszystkim od VW Tiguana o markach takich jak BMW i Audi nie wspominając.

                    Honda to auto dla fanów marki bo technicznie do konkurencji mu brakuje a do tego oferta handlowa nie jest zachęcająca, ceny z kosmosu.
                    Wolałbym też turbo Lagunę ponad 200 KM i momentem obrotowym jak napisał klasyk, że pole można orać:) A ja lubię jak silnik ciągnie od dołu, obecnie pasuje mi diesel taki 2,0 180 KM dCi bardzo fajnie ciągnie i jest ekonomiczny.
                    Intersowałby mnie też C5 (ale kombi) z uwagi na zawieszenie hydro - doceniam komfort na wyboistych duktach.
                    Bardzo mi się podobało Audi A6 All Road z regulowanym na wysokość zawieszeniem i bardzo ładnie wykończonym wnętrzem no i gdzie tam tej Hondzie do europejskich konkurentów?
                    Musieliby obniżyć cenę i to znacznie wtedy mogliby coś sprzedać.

                    > pozdro
                    Chris
                    • jeepwdyzlu chris mama woła sprzątać zabawki - leć! 17.02.14, 11:21
                      Reasumując niczym się Honda nie wybija ponad pogardzane na forum Renault poza wyższą ceną.
                      -----------
                      znakomity wniosek
                      tu sprzęgło działa i tam działa zatem nie ma różnicy....

                      a już tu chris:
                      Bardzo mi się podobało Audi A6 All Road z regulowanym na wysokość zawieszeniem i bardzo ładnie wykończonym wnętrzem no i gdzie tam tej Hondzie do europejskich konkurentów?
                      ------------------
                      to pojechałes po bandzie.
                      Po pierwsze - mam allroada 3tdi i acorda 2,4 i hondę wolę 3 razy bardziej
                      czemu? Bo t przyjemniejsze, bardziej harmonijne auto. Audi ma kilka zalet ale jest to auto generalnie bardzo przeceniane. I absolutnie nie warte tych 2,5 razy większych od accorda pieniędzy.
                      Więc porównywanie JAKIEJKOLWIEK hondy do wypasionej wersji a6 sens ma średni.Może szybciej do reno.
                      To co pie...sz o hondach, o tyck kiach sportage "zjadających" "hondziny", o tych zajebistych wypasionych lagunach, o crv którego konkurencją jest kaszkaj- świadczy że masz ferie i za tydzień wacasz do gimnazjum...
                      Rzadko kiedy trafia tu taki idiota jak ty z takimi żenującymi argumencikami...
                      moja rada - spier dalaj
                      jeep
                      • chris62 Re: chris mama woła sprzątać zabawki - leć! 05.11.14, 09:43
                        Oj jeepek aleś ty obraźliwy..
                        To tylko samochody i piszemy co myślimy Ty myślisz tak ktoś inny inaczej.
                        Jesteś jednak w mniejszości - rynek to udowadnia.Honda ma kiepską sprzedaż - ja tylko podałem kilka przyczyn dlaczego tak jest.
                        Na tym forum paplę od 10 lat i wiem, że Honda zawsze tu miała świetny PR toż to prawie religia jakaś no ale ja jestem odporny na fanatyzm więc sorry jeep.

                        No ale cóż pozostaje fanom marki i modelu możemy współczuć, że ich ulubiony drugoligowy model może nie mieć następcy.

                        BTW pamiętasz NIcknejma i jego ADAC? Honda była the Best obawiał się, żeby nie utknąć w jakimś Gapulkowie i mam obawy czy tak się nie stało bo dawno tu nie pisał.
                        Ostatnio chyba bił peany w temacie Civica UFO zaraz po premierze:)
                        • jeepwdyzlu Re: chris mama woła sprzątać zabawki - leć! 05.11.14, 11:42
                          Oj jeepek aleś ty obraźliwy..
                          --------
                          eee - w którym miejscu?
                          Dywagujemy tu sobie sympatycznie i raczej bez emocji :-)
                          I ze smutkiem raczej - bo mamy wątpliwości, czy kierunek w którym zmierza przemysł motoryzacyjny w Europie zmniejszając pojemność silników - moim zdaniem nieco na siłę - jest ślepym zaułkiem...
                          Accord - poza budą - oferuje coś co przestaje mieć znaczenie - przyjemność z jazdy. Daje to nie za 200 tys a mniej więcej na tym samym poziomie co klasa premium. Zaznaczę - przyjemność z jazdy, wystrojenie zawieszenia, płynność pracy skrzyni, niebywałą dokładność układu kierowniczego...
                          Dlatego decyzja Hondy o odpuszczeniu naszego rynku - moim zdaniem nie tylko jest przykra - ale pokazuje że zdaniem Japończyków NIE ma sensu walczyć z wiatrakami...
                          Niedobrze.
                          Mondeo 1,0 jest już faktem.
                          Naprawdę chcecie nim jeździć?

                          jeep
                          • chris62 Re: chris mama woła sprzątać zabawki - leć! 05.11.14, 14:17
                            jeepwdyzlu napisał:

                            > Oj jeepek aleś ty obraźliwy..
                            > --------
                            > eee - w którym miejscu?
                            -----------------------

                            No tak ogólnie ale mniejsza o to.
                            ========================
                            > Dywagujemy tu sobie sympatycznie i raczej bez emocji :-)
                            > I ze smutkiem raczej - bo mamy wątpliwości, czy kierunek w którym zmierza przem
                            > ysł motoryzacyjny w Europie zmniejszając pojemność silników - moim zdaniem niec
                            > o na siłę - jest ślepym zaułkiem...
                            ------------------------------------------
                            Zmniejszanie pojemności jest opcja nie przymusem choć fakt po części wynika zaostrzania norm emisji - Europa jest tu liderem światowym czy tego chcesz czy nie niemniej rzuć okiem na ostatnie raporty zanieczyszczenia powietrza- Żywiec, Ruda Śląska, Katowice, Tychy - radziono nie wychodzić na spacer żeby się nie nawdychać rakotwórczych substancji - czy takiego powietrza do oddychania chcesz?

                            Ten temat jest znacznie szerszy bo takowe normy powinny obowiązywać też budynki mieszkalne - zimą w wielu miejscowościach smog jest niewyobrażalny a co lata w powietrzu to nawet strach pomyśleć...
                            ======================

                            > Accord - poza budą - oferuje coś co przestaje mieć znaczenie - przyjemność z ja
                            > zdy. Daje to nie za 200 tys a mniej więcej na tym samym poziomie co klasa premi
                            > um. Zaznaczę - przyjemność z jazdy, wystrojenie zawieszenia, płynność pracy skr
                            > zyni, niebywałą dokładność układu kierowniczego...
                            -----------------------------------------------
                            "Przyjemność z jazdy" cóż to takiego? Rzecz względna i czy priorytetowa?
                            Jak dla mnie i nie tylko na przykład Ford Mondeo też daje "przyjemność z jazdy" oferuje lepsze wyposażenie i jest tańszy. Poza tym lubiłem tym autem pomykać z silnikiem 2,0 TDCi - fajnie sunie po autostradzie. Accord przekraczał 2 litry więc akcyza większa cena większa a zysk z tego 0,2l więcej żaden.

                            Jeżdżąc po mieście a raczej "drepczą"c w korkach trudno mówić o przyjemności z jazdy jako takiej tu liczy się przyjemność z przebywania w aucie a więc przestrzeń komfort siedzenia, dobre audio itp.
                            =====================================================
                            > Dlatego decyzja Hondy o odpuszczeniu naszego rynku - moim zdaniem nie tylko jes
                            > t przykra - ale pokazuje że zdaniem Japończyków NIE ma sensu walczyć z wiatraka
                            > mi...
                            -----------------------------------
                            Problem może tkwić gdzie indziej - mogą po prostu nie być w stanie bardzo silnej konkurencji a przecież rynek zaczynają coraz bardziej agresywnie atakować Chińczycy...
                            Obecny Accord cenowo w salonie raczej atrakcyjnie nie wygląda a jeżeli by miał być lepszy to i droższy zapewne.
                            =================================

                            > Niedobrze.
                            > Mondeo 1,0 jest już faktem.
                            > Naprawdę chcecie nim jeździć?
                            >
                            > jeep
                            > ------------------------

                            Nie wiem bo 1.0 nie jeździłem - z reguły nie kupuję mniejszych silników niż 2.0 - obecnie bez turbo nie kupiłbym żadnego auta bez względu na pojemność.
                            No ale każdy ma inne priorytety i na pewno na 1,0 też są chętni.
                            Jak Ford nie będzie oferował silników 2,0 to klienci którym zależy na większej nieco pojemności pójdą do BMW albo Mercedesa albo do innych.
                            Z resztą idzie nowe -np. Renault opracowało hybrydę, która ma spalać około 1 litra/100 km....więc ten ecoboost 1,0 to też taki tymczasowy model
                            • jeepwdyzlu Re: chris mama woła sprzątać zabawki - leć! 05.11.14, 14:26
                              Europa jest tu liderem światowym czy tego chcesz czy nie niemniej rzuć okiem na ostatnie raporty zanieczyszczenia powietrza- Żywiec, Ruda Śląska, Katowice, Tychy - radziono nie wychodzić na spacer żeby się nie nawdychać rakotwórczych substancji - czy takiego powietrza do oddychania chcesz?
                              -------------
                              ale to nie z powodu aut
                              ale PALENIA W PIECACH węglem i śmieciami...

                              A jeśli:
                              "Przyjemność z jazdy" cóż to takiego? Rzecz względna i czy priorytetowa?
                              tego nie rozumiesz.....
                              to co można dodać?

                              Co do
                              "obecnie bez turbo nie kupiłbym żadnego auta bez względu na pojemność."
                              to właśnie dlatego nie kupiłem BMW 5 - bo 528 jest uturbioną 2 litrówką 4R
                              a 6 cylindrowy motor odleciał z ceną w kosmos...
                              • chris62 Re: chris mama woła sprzątać zabawki - leć! 05.11.14, 16:03
                                eepwdyzlu napisał:


                                > ale to nie z powodu aut
                                > ale PALENIA W PIECACH węglem i śmieciami...
                                -----------------------

                                Wspomniałem o tym niemniej duża ilość samochodów też się do tego przyczynia zwłaszcza w kraju gdzie filtr parzy w ręce i w kieszeń.

                                Francja już dawno myśli o redukcji emisji - pracują INTENSYWNIE nad autkami elektrycznymi.
                                Wszystkie te wysiłki mają jednak wielki próg do przekroczenia - LOBBY paliwowe oraz PODATKI umieszzone w cenach paliwa.
                                Nie jest w interesie POlityków ani dystrybutorów paliw aby elektryczne wózki wyparły spalinowce.

                                Ja nie lubię syfu dlatego lata temu opuściłem duże miasto na rzecz małego pod górami zawsze mogę wieczorkiem wyjśc do lasu co często czynię.

                                Przebywanie w takiej np Warszawie grozi uszkodzeniem mózgu o czym przekonuję się słysząc wypowiedzi polityków warszawskich i widząc ich poczynania.

                                W kwestii oczyszczani atmosfery dawno powinny być podjęte działania bez tego zabijamy się sami. Bez powietrza możemy pożyć co najwyżej 4 minuty....
                                • crannmer Teorie spiskowe 05.11.14, 16:24
                                  chris62 napisał:
                                  > Wszystkie te wysiłki mają jednak wielki próg do przekroczenia - LOBBY paliwowe
                                  > oraz PODATKI umieszzone w cenach paliwa.
                                  > Nie jest w interesie POlityków ani dystrybutorów paliw aby elektryczne wózki wy
                                  > parły spalinowce.

                                  Lobby paliwowe moze wiele, ale wplywu na prawa fizyki i chemii nie ma. Na podstawowe prawa ekonomii - podaz i popyt - tez nie specjalnie.

                                  Natomiast chetnie dowiedzialbym sie, jak lobby polityczne aktualnie dziala na niekorzysc samochodow elektrycznych.
                                  • nfplakto Re: Teorie spiskowe 05.11.14, 18:26
                                    A ja bym sie chetnie dowiedzial dlaczego lobby paliwowemu nie udalo sie do tej pory obalic teorii o wplywie CO2 na ocieplenie klimatu? Przeciez mogliby zainwestowac kupe pieniedzy i obalic te teorie "ekoterrorystow".
                                  • jestklawo Re: Teorie spiskowe 06.11.14, 11:32
                                    crannmer napisał:

                                    > Lobby paliwowe moze wiele, ale wplywu na prawa fizyki i chemii nie ma

                                    niemożliwe, naprawdę? To bardzo cenna informacja

                                    >Na podstawowe prawa ekonomii - podaz i popyt - tez nie specjalnie.

                                    producenci dobra o zasięgu globalnym nie maja wpływu na jego podaż i popyt (cenę)? Więc albo są idiotami, albo w google wyłączyli prąd.
                                    Dopóki cena paliwa nie przekroczy 2 euro za litr, dopóty zauważalnie nie wzrośnie liczba potencjalnych pierwszych nabywców samochodów elektrycznych.
                                    (z raportu „Gaining traction. Will consumers ride the electric vehicle wave?”, Deloitte)

                                    >jak lobby polityczne aktualnie dziala na niekorzysc samochodow elektrycznych.

                                    ... bo przecież wszyscy wiedzą że lobby polityczne działa na ich korzyść. Np. w Polsce stawka podatku akcyzowego bardziej faworyzuje 20-letni samochód o pojemności poniżej 2 litrów niż nowoczesne auto o pojemności 2,2 litra, spalające połowę ilości paliwa przy niskiej emisji spalin

                                    • jeepwdyzlu Re: Teorie spiskowe 06.11.14, 12:22
                                      auta elektryczne będą marginesem rynku
                                      do czasu aż zasięg jazdy będzie śmiesznie mały
                                      samochód - jesli ma nie być zabawką - musi móc przejeżdzać setki kilometrów...

                                      Niemniej - jak problem zostanie usunięty - cena prądu wzrośnie - nie łudźcie się. Paliwo jest doskonałym środkiem do poboru kolosalnych kwot podatku, zatem spadek zużycia węglowodorów - kiedy w końcu nastąpi - będzie musiał być zastąpiony inną daniną
                                      • franek-b Re: Teorie spiskowe 10.11.14, 12:59
                                        > auta elektryczne będą marginesem rynku
                                        > do czasu aż zasięg jazdy będzie śmiesznie mały
                                        > samochód - jesli ma nie być zabawką - musi móc przejeżdzać setki kilometrów...

                                        Rekord zasięgu seryjną Teslą wynosi ok. 650 km, standardowo można zrobić dystans ok. 500 km.
                                          • franek-b Re: Teorie spiskowe 13.11.14, 11:31
                                            A jakie to szczególne przymioty posiada 'polski' kierowca, że nie jest w stanie przejechac 500km?

                                            I jak zgrabie uciekłeś od własnego fałszywego twierdzenia, że elektrykiem nie da się przejechać kilkaset km. Jak fakty przeczom wyobrażeniom, to rzućmy kolejną wymyśloną abstrakcyjną tezę, będzie o czym dyskutować.
                                            • jeepwdyzlu Re: Teorie spiskowe 14.11.14, 12:26
                                              I jak zgrabie uciekłeś od własnego fałszywego twierdzenia, że elektrykiem nie da się przejechać kilkaset km.
                                              ------------
                                              się nie da
                                              znam teslę nie jak Ty ze zdjęć
                                              tylko nią jechałem i widuję jej właściciela (chybaq jednego z trzech w Polsce) kilka razy w miesiącu
                                              Zatem stwierdzam - Tesla NIE przejeżdza setek kilometrów bez ładowania.
                                              Nie mówiąc o innych autach na prąd.
                                              Postawiłem hipotezę w dyskusji a Ty uważasz ją za abstrakcyjną na dowó czego nie przytaczasz żadnego potwierdzenia, utyskując równocześnie, że dokonuję manipulacji. Pacanek ma rację - upada sztuka dyskutowania....
                                              jeep
                                              • franek-b Re: Teorie spiskowe 17.11.14, 15:04
                                                jeepwdyzlu napisał:

                                                > I jak zgrabie uciekłeś od własnego fałszywego twierdzenia, że elektrykiem nie d
                                                > a się przejechać kilkaset km.
                                                > ------------
                                                > się nie da
                                                > znam teslę nie jak Ty ze zdjęć

                                                Super. Wygodnie mi w butach?

                                                > tylko nią jechałem i widuję jej właściciela (chybaq jednego z trzech w Polsce)
                                                > kilka razy w miesiącu

                                                Really? do mojego biura w Wawie przyjechał gość z Rzeszowa, no ale pewnie to nie był jeden z tych 3

                                                > Zatem stwierdzam - Tesla NIE przejeżdza setek kilometrów bez ładowania.

                                                Super :-) Możesz jeszcze stwierdzić, że ziemia jest płaska.

                                                > Nie mówiąc o innych autach na prąd.
                                                > Postawiłem hipotezę w dyskusji a Ty uważasz ją za abstrakcyjną na dowó czego ni
                                                > e przytaczasz żadnego potwierdzenia, utyskując równocześnie, że dokonuję manipu
                                                > lacji. Pacanek ma rację - upada sztuka dyskutowania....

                                                Niezły manipulator z Ciebie. Miejsce Hofmana się zwolniło, nadajesz się.

                                                EOT.
                                  • chris62 Re: Teorie spiskowe 07.11.14, 12:40
                                    crannmer napisał:

                                    > Lobby paliwowe moze wiele, ale wplywu na prawa fizyki i chemii nie ma. Na podst
                                    > awowe prawa ekonomii - podaz i popyt - tez nie specjalnie.
                                    >
                                    --------------------------------

                                    Każde demaskowanie obłudy władz i różnego rodzaju "Sterowników" popytu i podaży jest opisywane jako teorie spiskowe - nic nowego.
                                    Lobby paliwowe dysponuje ogromnymi funduszami mogą kupić wszystko i każdego kazdy wynalazek/patent trafia w ich ręce i to oni decydują czy go wdrożyć w życie czy zakpać w archiwum - tym samym mogą zablokować cały postęp tylko po to aby wydobywać i sprzedawać ropę i czynią to bardzo skutecznie od XIX wieku.
                                    xxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxxx

                                    > Natomiast chetnie dowiedzialbym sie, jak lobby polityczne aktualnie dziala na n
                                    > iekorzysc samochodow elektrycznych.
                                    -----------------------
                                    A to Ty sam tego nie rozumiesz? Zawiodłem się na Twojej inteligencji.

                                    Może na początek przestudiuj kwestę kosztów zakupu auta hybrydowego tej samej marki w Kalifornii a potem w POlsce.
                                    Ja odnoszę wrażenie że POlitykom wręcz zależy na zanieczyszczaniu atmosfery - auto więcej spala to więcej podatku wpływa. Mało tego spalanie paliwa nie zależy w 100% od auta - na to spory wpływ mają warunki ruchu i to tak jest pomyślane żebyś stał na każdych światłach w mieście a przecież już za komuny w Krakowie na wyjeździe z Matecznego w stronę Wieliczki były takie fajne wskaźniki ile jechać aby na zielone wjechać - zdjęli to od pewnego czasu a winnych miastach nie założyli.
                                    Do tego w mojej wsi dołożyli tych świateł teraz co 100m jest sygnalizator więc odcinek 300m jadę 5 minut i to kiedy nie ma jakiegoś wielkiego ruchu!
                                    Na to jest metoda np. depnąć do setki zdążyć w ostatniej chwili wtedy oczywiście skasują od Ciebie mandacik za piractwo drogowe ale to i tak nie ma sensu bo jedne światła przeskoczysz kolejne Cię zatrzymają.

                                    Gdyby ten problem dotyczył auta elektrycznego cóż - nikomu nic z tego stania elektryka bo paliwa wtedy nie spala, ludzi nie truje same straty - na chorych ludziach można przecież sporo zarobić.
                                    • crannmer Zawiodles mnie 17.11.14, 20:50
                                      chris62 napisał:
                                      > Każde demaskowanie obłudy władz i różnego rodzaju "Sterowników" popytu i podaży
                                      > jest opisywane jako teorie spiskowe - nic nowego.
                                      > Lobby paliwowe dysponuje ogromnymi funduszami mogą kupić wszystko i każdego kaz
                                      > dy wynalazek/patent trafia w ich ręce i to oni decydują czy go wdrożyć w życie
                                      > czy zakpać w archiwum - tym samym mogą zablokować cały postęp tylko po to aby w
                                      > ydobywać i sprzedawać ropę i czynią to bardzo skutecznie od XIX wieku.

                                      Bredzisz, czlowieku. Jedynym narzedziem lobby naftowego przeciw technikom substytucji produktow naftowych to cena samej ropy. Puki jest niska, substytuty sie nie oplacaja. Tylko tyle, az tyle. A teorie o rzekomym blokowaniu wynalazkow to brednie milosnikow teorii spiiskowych.

                                      > Może na początek przestudiuj kwestę kosztów zakupu auta hybrydowego tej samej m
                                      > arki w Kalifornii a potem w POlsce.

                                      Skoro w Polscie kupno samochodu hybrydowego nie jest karane, to rozumiem, ze w Kaliforni jest wspierane przez panstwo. Czyli przez polityke. Ktora podobno robi wszystko w celu zwiekszenia zuzycia.

                                      Jak dla mnie to wlasnie sam soboe zaprzeczyles. O rzekomej wladzy lobby naftowego, ktore jakos nie potrafilo zapobiec kalifornijskiemu wsparciu dla hybryd, nie wspominajac.

                                      > Ja odnoszę wrażenie że POlitykom wręcz zależy na zanieczyszczaniu atmosfery - a
                                      > uto więcej spala to więcej podatku wpływa. Mało tego spalanie paliwa nie zależy
                                      > w 100% od auta - na to spory wpływ mają warunki ruchu i to tak jest pomyślane
                                      > żebyś stał na każdych światłach w mieście a przecież już za komuny w Krakowie
                                      > na wyjeździe z Matecznego w stronę Wieliczki były takie fajne wskaźniki ile jec
                                      > hać aby na zielone wjechać

                                      A ja potrafie podac wiele przykladow miast, gdzie zielone fale dzialaja w ramach fizycznych mozliwosci. Czyli gdzie ta sama polityka jakos dala zupelnie inne wyniki.

                                      > Gdyby ten problem dotyczył auta elektrycznego cóż - nikomu nic z tego stania el
                                      > ektryka bo paliwa wtedy nie spala, ludzi nie truje same straty - na chorych lud
                                      > ziach można przecież sporo zarobić.

                                      Z moich obserwacji wynika cos zupelnie innego. Panstwo i polityka wprowadzaja coraz ostrzejsze normy czystosci spalin i ograniczaja oraz utrudniaja palenie. A ludzie sami pala gownem w piecach, zadymiaja w stopniu nie do wytrzymania krajobraz, a sami papierochy kopca do upadlego.

                                      > A to Ty sam tego nie rozumiesz? Zawiodłem się na Twojej inteligencji.

                                      Oczekiwalem rewelacji, a otrzymalem wewnetrzenie sprzeczne brednie. Zawiodles mnie.
                                • franek-b Re: chris mama woła sprzątać zabawki - leć! 10.11.14, 12:56
                                  > Przebywanie w takiej np Warszawie grozi uszkodzeniem mózgu o czym przekonuję si
                                  > ę słysząc wypowiedzi polityków warszawskich i widząc ich poczynania.

                                  Z tego co mi wiadomo, a to nie jest jakaś tajna wiedza, ale najbardziej zanieczyszczonym miastem w PL jest Kraków. Poza tym większość polityków jest przyjazdna i w weekendy bryluje w kościołach tzw. prowincji.
    • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 09.06.13, 12:28
      W ramach podbicia... Nowy europejski Accord mimo fatalnych statystyk sprzedaży obecnego ma się jednak pojawić, potwierdziły to najwyższe czynniki Hondy już parę miesięcy temu.

      wot.motortrend.com/confirmed-honda-accord-euro-to-live-on-will-a-new-acura-tsx-come-to-the-us-318885.html#axzz2Vd260euA
      Od tej pory żadnych nowych wieści, ale... Wygląda na to, że Honda na rynku amerykańskim zamierza zastąpić Acury TL i TSX (czyli europejskiego Accorda) jednym modelem, TLX.

      www.autoblog.com/2013/06/08/2013-acura-tl-special-edition-rolls-up-carrying-37-405-price-t/
      TLX, który powinien pojawić się w przyszłym roku, miałby być mniejszy od bieżącego, prawie 5-metrowego TL-a (5 metrów ma bazowo przednionepędowy RLX...). Jeżeli to połączyć, logiczna byłaby tożsamość TLXa i euro-Accorda, oczywiście zapewne nie w odniesieniu do silników.
          • wowo5 Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 10.06.13, 01:42
            Obecna TL to dosyc ciekawe auto. Najmniej ciekawy jest wyglad zewnetrzny, a szczegolnie dziob, ktory wyglada jak otwieracz do kapsli. Cale szczescie zostal on nieco zlagodzony w ramach face-liftingu. TL z napedem 4X4 (SH-AWD) to kawal niezlego auta. Kilka lat temu Road and Track zrobil test TL SH-AWD i Audi S6. Audi przewyzszalo TL glownie znacznie wyzsza cena i lepszymi hamulcami ale na torze TL jezdzil leb w leb z S6. Szkoda, ze nowa RLX nie ma SH-AWD w standardzie, tak jak RL miala. TLX ma otrzymac hybrydowa wersje SH-AWD. Jak to bedzie dzialalo w praktyce to sie dopiero okaze.
            • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 10.06.13, 09:12
              Zastanawiam się, jak Honda będzie pozycjonowała ewentualnego TLXa w Europie. Accord z jakiegoś powodu wyraźnie przegrywa tu rywalizację z modelami popularnymi, nawet w wewnętrznej kategorii japońskiej, z Avensisem przez nokaut, z Mazdą 6 wyraźnie, ustępuje nawet Legacy. Z drugiej strony nie może robić za model wizerunkowy Hondy na kontynencie, z maks. 201 KM to niemożliwe. TLX dawałby taką możliwość, najwyższa wersja z amerykańskim napędem (V6, SH-AWD) mogłaby robić za jakiegoś Type R (chociaż w zasadzie już TSX ma w Stanach V6), a cały model próbować polować np. na sieroty po Saabie czy zniechęconych do "chińskiego" Volvo, słowem tych, którzy bardzo nie chcą jeździć samochodami niemieckimi. Ale czy wtedy nazywałby się on Accord, czy np. Legend (RLX raczej na pewno nie będzie ciągnięty do Europy) albo, po prostu, TLX?
    • gzesiolek Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 10.06.13, 08:40
      Stawiam, ze dziennikarzyna nadinterpretowal info o nowym Accordzie na rynek hamerykanski... (pus info gdzie bedzie jeszcze sprzedawany)

      A ze ten hamerykanski Accord to cos innego niz europejski (tam sprzedawany pod marka Acury) to i niezrozumienie latwo...

      Nie wierze, ze Honda zrezygnuje z Accorda w Europie...
    • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 15.02.14, 14:58
      Wygląda na to, że mimo tej deklaracji sprzed roku, nadal do końca nie wiadomo, czy ten europejski Accord będzie, czy też nie. Jego wersja amerykańska, Acura TSX, zostanie bowiem zastąpiona wraz z modelem TL przez model TLX (zbudowany na płycie amerykańskiego Accorda). Wydawałoby się logiczne, że ten sam pojazd ze znaczkiem Hondy przebędzie drogę odwrotną i trafi do Europy jako Accord, jednak tę opcję wykluczył w ostatnich dniach jeden z bossów australijskiej Hondy, tyle miarodajny, na tamtym rynku dostępne są oba Accordy, US i EU. Według niego ostatecznej decyzji na temat losów euroAccorda nadal nie podjęto, chociaż prace trwają. Honda na razie ma się skupić na modelu bieżącym, oficjalnie ogłaszanym jako wciąż konkurencyjny, chociaż statystyki sprzedaży każą postrzegać ten optymizm jako bardzo urzędowy.
    • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 03.11.14, 23:57
      Skoro wątek jest, a ogłoszono kilkanaście dni temu, że Accord jednak z Europy zniknie, można podbić.

      Z ezopowego języka komunikatów prasowych wynika, że nie będzie "bezpośredniego następcy". A może zatem jakiś pośredni - tu narzucałaby się Honda Crosstour następnej generacji (2015-16). Choćby po to, żeby w salonach nie było łyso w powodu kończenia się oferty na Civiku i CR-V.
        • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 11:40
          No ale do Europy nie przyjedzie... Nie miałoby to raczej sensu, przede wszystkim brak wersji kombi, bez której na wejściu traci się z połowę sprzedaży, przy sprzedaży Accorda nie opłaca się robić rebrandingu na Hondę, kombiaka ani Diesla... Jedyne, co mogłoby ściągnąć TLXa (albo RLXa) na kontynent to pomysł taki, jak ma Hyundai z Genesisem - zaporowa cena, żeby przypadkiem nikt nie kupił i nie robił problemów serwisom, a w salonie oraz jako służbówka grubych ryb przedstawicielstwa wygląda pięknie i lansuje markę. Wspomniany Crosstour to jedyny obok MDXa model z Ameryki, który mógłby się w Europie jakoś sprzedawać.
          • jeepwdyzlu Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 13:04
            Szkoda.
            accord jest - nawet z 2 litrową benzyną - bardzo dobrze jeżdzącym, harmonijnym autem. Świetny układ kierowniczy (lepszy tylko w bmw), dobre, niezawodne motory wcale dużo nie palące, bardzo wysoka jakość.
            Cena za wysoka?
            Chyba nie, podstawowy model kosztował 100 tys czyli tyle co pasek czy mazda 6, więcej o 10 tys niż mondeo czy avensis.
            Błąd robi honda moim zdaniem. Mazda też zlewała Europę, zwłaszcza środkową szerokim strumieniem...
            Domyślam się, że uważają, że civ crv i za chwilę hrv - starczą...
            j.
            • gzesiolek Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 13:14
              A wg mnie to jednak dynamika rynku segmentu klasy sredniej dala im do myslenia... po prostu z roku na rok sprzedaz tej klasy spada...I jesli przy rekordowych sprzedazach w tej klasie Accord mial w europie raptem kilka procent rynku (2-3%?), to co miał by sprzedać jak rynek skurczy się o połowe... w autach flotowych Honda nigdy nawet nie probowala walczyc... wiec pozostaja tylko zapalency... zwlaszcza, ze cena moze i nie byla wybitnie wygorowana, ale i jakas wybitnie konkurenycjna tez nie byla... teraz przy upuscie dopiero jest w stanie konkurowac w tej klasie ( a i tak ludzie nie kupuja...)
              • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 13:47
                Dynamika dynamiką, ale sprzedaż Accorda zleciała w ciągu 5 lat z niemal 28 000 do rzędu 3000. W liczbach bezwzględnych spadek większy niż Saaba 9-3 w tym samym okresie, a i w procentach Saab tylko trochę gorszy. Dla porównania, Mazda z 6 też straciła, ale był to spadek z niecałych 47 000 do circa 32 000, czyli i było lepiej kiedyś, i ciągle się opłaca oferować model w Europie.
                  • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 14:49
                    A dlaczego mamy nie wierzyć?

                    Owszem, tak wielki spadek musi (a przynajmniej tak się wydaje) mieć jakąś szczególną przyczynę, wykraczającą poza brak małych silników czy większe koszty eksploatacji/podatki związane z większymi. Parę hipotez:

                    1. Accord VIII był zbyt podobny z zewnątrz do VII, nabywcy tego drugiego kręcili nosem, bo oczekiwali większej zmiany, a tu wyglądało trochę na głęboki lifting (nie było to prawdą, ale wrażenie jest wrażeniem).

                    2. VII miała jakąś upierdliwą, zniechęcającą do powrotu wadę, która nie wychodzi w rankingach niezawodności, np. zbyt szybko zużywające się wnętrze, które zaczyna trzeszcześ, brzydko pachnieć i wyglądać. Ale przecież ludzie sobie chwalą tę wersję.

                    3. Hondziarze nawrócili się na hyundaizm (równolegle do spadku Accorda wyrósł bardzo ładnie i40).

                    4. Chyba najbardziej prawdopodobne: dealerzy Hondy nie dawali oczekiwanych opustów klientom flotowym, wskutek czego ci szli gdzie indziej, względnie księgowym wychodziły zbyt wysokie koszty eksploatacji Accordów.
                    • crannmer Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 18:52
                      karakalla napisał: >
                      > 1. Accord VIII był zbyt podobny z zewnątrz do VII, nabywcy tego drugiego kręcil
                      > i nosem, bo oczekiwali większej zmiany, a tu wyglądało trochę na głęboki liftin
                      > g (nie było to prawdą, ale wrażenie jest wrażeniem).

                      Zanim zaczniesz stawiac takie tezy, przyjrzyj sie najpierw modelom, o ktorych mowisz. Nieodroznialnosc 7 od 8 to wolna fantazja. Szczegolnie w obliczu podobienstwa do siebie kolejnych wersji np. Audii, Volkswagenow czy BMW.

                      > 2. VII miała jakąś upierdliwą, zniechęcającą do powrotu wadę, która nie wychodz
                      > i w rankingach niezawodności, np. zbyt szybko zużywające się wnętrze, które zac
                      > zyna trzeszcześ, brzydko pachnieć i wyglądać.

                      Z ktorego palca wyssales te rewelacje?
                      • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 21:35
                        Ad 1

                        Owszem, przyjrzałem się. Pomijając nawet drobną różnicę między "zbytnim podobieństwem" (to napisałem) a "nieodróżnialnością" (twój twórczy wkład w polemikę), pamiętam z przeglądania różnych forów w okolicach premiery VIII, że pytanie o charakter zmiany generacyjnej się pojawiało, podejrzewano, że oba modele dzielą tę samą platformę.

                        Ad 2

                        Jeżeli nie zauważyłeś, zastanawiamy się wyżej z Jeepem niezobowiązująco i kompletnie bezużytecznie nad przyczynami radykalnego spadku sprzedaży Accorda, formułuję pewne przypuszczenia, które mogłyby tłumaczyć ten stan rzeczy. To inkryminowane zresztą natychmiast podając w wątpliwość. Jeżeli masz z tym jakiś problem, no cóż, trudno się mówi.
            • nfplakto Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 17:38
              Maly wybor silnikow, slabe wyposazenie, doposazenie mozliwe tylko w drogich wersjach , np. xenon, nawigacja, malutki bagaznik w wersji kombi (406L), slaby automat, do tego nie oferowany we wszystkich wersjach silnikowych...mozna wyliczac. Niestety, Honda miala za slaba oferte...a twoje porownania Hondy z Audi A6 i przyjemnoscia z jazdy: tu widac subjektywne zamilowania kierowcy :)
        • sven_b Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 11:10
          Przeciwnie. Volvo i Honda to marki cenione wśród nie muszących niczego udowadniać. Te auta mają określoną elegancję i pozycję na rynku, nie najwyższą ale też nie średnią. To, że spalą pół litra mniej lub więcej bądź że skrzynia biegów zmieni bieg ułamek sekundy później nie ma najmniejszego znaczenia. Nie są to narzędzia do ścigania się z repami.
        • karakalla Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 11:34
          Nie da się schować, że w odniesieniu do Accorda ogół klientów europejskich tę opinię podziela - w ub. roku sprzedano na kontynencie dokładnie 4467 egzemplarzy, w bieżącym zapowiada się, że model ledwo przebije próg 3000... Ekskluziw pełną gębą, panie. Za stosunkowo niewielkie pieniądze.
    • stary_szerszen Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 15:57
      Na całym świecie auta Hondy cieszą się popularnością, tylko w Europie nie. Dlaczego? Czy reszta świata ma wypaczony gust czy może to europejski rynek jest wypaczony przez nonsensowne przepisy eko-terrorystów? To oni decydują jakimi samochodami będziemy jeździli a nie wolny rynek, wolna konkurencja. Europejskie koncerny wtopiły wielką kasę w rozwój downsizingowych wiertarek, które okazały się drogie w produkcji i awaryjne. Ktoś będzie musiał za to zabulić. Kto? My, kierowcy, bo eko-terroryści swoje koperty dostali. Wygląda, że japońskie koncerny zaczynają powoli olewać Europę i słusznie.
      • nfplakto Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 04.11.14, 17:31
        "Dlaczego? Czy reszta świata ma wypaczony gust czy może to europejski rynek jest wypaczony przez nonsensowne przepisy eko-terrorystów? To oni decydują jakimi samochodami będziemy jeździli a nie wolny rynek, wolna konkurencja."

        No wlasnie Honda przegrywa w wolnej konkurencji. Czy moze jest zakaz kupowania Hondy?
        • stary_szerszen Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 05.11.14, 11:45
          > No wlasnie Honda przegrywa w wolnej konkurencji. Czy moze jest zakaz kupowania
          > Hondy?
          ----------------------------------
          Z przykrością muszę stwierdzić, że jesteś największym dyletantem, jakiego do tej pory spotkałem na tym forum. Nie jesteś przygotowany do dyskusji ze mną. Ja Ciebie uświadamiać i edukować nie zamierzam. Szkoda czasu.

          Na początek poczytaj w jaki sposób oblicza się w Europie katalogowe spalanie i tym samym emisję CO2 i jakie koncerny najbardziej oszukują. Sprawdzałem, to było wałkowane na tym forum. Później zapoznaj się z dyrektywami unijnymi odnośnie flotowej emisji CO2. Zastanów się też samochodom jakich koncernów sprzyja polski podatek akcyzowy na auta z silnikami o pojemności powyżej 2,0 l. Później zajmiemy się podobnymi dyskryminującymi rozwiązaniami w innych krajach unii.

          To tak na początek. Odrób lekcje solidnie, bo później przejdziemy do rzeczy trudniejszych.
          • nfplakto Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 05.11.14, 18:17
            Patrzysz na czlowieka z gory, niestety z perspektywy malpy siedzacej na drzewie.

            A co do norm emisji spalin, to one sa znane od lat i nie pojawily sie z nienadzka. Pierwszy silnik TSI wyszedl w 2005 roku, to juz 9 lat temu. Europejscy producenci sobie radza, Honda niestety nie. Zwalanie winy na ekologie, podatki akcyzowe itd. to proste wytlumaczenie...dla plytkiego intelektu.
            • stary_szerszen Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 16.11.14, 13:02
              nfplakto napisała:

              > Patrzysz na czlowieka z gory, niestety z perspektywy malpy siedzacej na drzewie
              > .
              >
              > A co do norm emisji spalin, to one sa znane od lat i nie pojawily sie z nienadz
              > ka. Pierwszy silnik TSI wyszedl w 2005 roku, to juz 9 lat temu. Europejscy prod
              > ucenci sobie radza, Honda niestety nie. Zwalanie winy na ekologie, podatki akcy
              > zowe itd. to proste wytlumaczenie...dla plytkiego intelektu.

              -------------------------------
              Widzę, że z "nienadzka" pojawiła się wielka yntelektualystka, która ma na bakier z ortografią. Z logiką niestety również. Na jakiej podstawie twierdzisz, że Honda sobie nie radzi sobie z silnikami TSI? Może podasz jakiś konkretny przykład takiego silnika?

              Honda jest największym producentem silników na świecie. Sprawdzają się one w wielu zastosowaniach, w każdym klimacie. Silniki te słyną ze świetnej jakości, trwałości i niezawodności. Tego koncernu nie stać, by stracić świetną opinię i wypuścić jakiś downsizingowy złom, którego trwałość jest obliczona na 150 tys. km. Lepiej więc było olać Europę, tym bardziej, że normy emisji CO2, to tylko wierzchołek góry lodowej w morzu działań dyskryminujących japońskie koncerny, o czym oczywiście nie masz zielonego pojęcia.

              Niestety, nadal nie wyobrażam dalszej dyskusji z kimś, kto nic nie wie o unijnej dyrektywie dotyczącej flotowej emisji CO2, przekrętach przy ustalaniu emisji CO2, irracjonalnej tolerancji dla trujących spalin emitowanych przez silniki diesla, itd.
              • nfplakto Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 16.11.14, 20:11
                "Tego koncernu nie stać, by stracić świetną opinię i wypuścić jakiś downsizingowy złom, którego trwałość jest obliczona na 150 tys. km."

                Honda nie jest w stanie skonstruowac silnika downsizingowego wytrzymujacego wiecej niz 150 tys. km, co udaje sie VW, BMW i innym od lat. Wiec nie produkuje ich wcale, zeby nie zepsuc sobie "renomy". Dzieki za potwierdzenie.
                • stary_szerszen Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 17.11.14, 12:43
                  nfplakto napisała:

                  > "Tego koncernu nie stać, by stracić świetną opinię i wypuścić jakiś downsizingo
                  > wy złom, którego trwałość jest obliczona na 150 tys. km."
                  >
                  > Honda nie jest w stanie skonstruowac silnika downsizingowego wytrzymujacego wie
                  > cej niz 150 tys. km, co udaje sie VW, BMW i innym od lat. Wiec nie produkuje ic
                  > h wcale, zeby nie zepsuc sobie "renomy". Dzieki za potwierdzenie.
                  ------------------------------------------------

                  Znowu to samo? Proszę, włącz wreszcie myślenie. Skąd możesz wiedzieć czy Honda jest w stanie skonstruować dobry i trwały silnik downsizingowy, skoro nawet nie próbuje?

                  Ani VW ani BMW nie jest w stanie skonstruować silnika downsizingowego wytrzymującego więcej niż 150 tys. km i właśnie w tym jest problem.

                  Tu masz najmniej awaryjne silniki:

                  1. Honda (awaria w 1 na 344)
                  2. Toyota (awaria w 1 na 171)
                  3. Mercedes-Benz (awaria w 1 na 119)
                  4. Volvo (awaria w 1 na 111)
                  5. Jaguar (awaria w 1 na 103)
                  6. Lexus (awaria w 1 na 101)
                  7. Fiat (awaria w 1 na 85)
                  8. Ford (awaria w 1 na 80)
                  9. Nissan (awaria w 1 na 76)
                  10. Land Rover (awaria w 1 na 72)

                  A tu NAJGORSZE, najbardziej awaryjne:

                  1. MG Rover (awaria w 1 na 13)
                  2. Audi (awaria w 1 na 27)
                  3. MINI (awaria w 1 na 40)
                  3. Saab (awaria w 1 na 40)
                  5. Vauxhall (awaria w 1 na 41)
                  6. Peugeot (awaria w 1 na 44)
                  7. BMW (awaria w 1 na 45)
                  8. Renault (awaria w 1 na 46)
                  9. Volkswagen (awaria w 1 na 52)
                  10. Mitsubishi (awaria w 1 na 59)

                  źródło

                  Tak więc silniki w Audi psują się ponad 12 razy częściej niż silniki Hondy. To już jest nokaut.

                  • nfplakto Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 17.11.14, 19:29
                    >Znowu to samo? Proszę, włącz wreszcie myślenie. Skąd możesz wiedzieć czy Honda jest w stanie
                    >skonstruować dobry i trwały silnik downsizingowy, skoro nawet nie próbuje?

                    Sam to napisales.

                    >"Miarodajna" statystyka...

                    A gdzie jest Tata? Wogole sie nie psuje? A na jakiej zasadzie byly robione te badania? O jakie silniki chodzi? Diesla czy benzynowe? Czy tylko downsizingowe? A LPG tez w tym byly? Tylko R4 czy tez V8 lub inne? A jaki dystans pokonywaly te samochody? Czy Lexusy i Jaguary robily takie same przebiegi co VW lub Renault?

                    >Tak więc silniki w Audi psują się ponad 12 razy częściej niż silniki Hondy. To już jest nokaut.

                    Buahaha, nie osmieszaj sie, nie nadajesz sie nawet na radzieckiego naukowca. Zostan przy ortografii, tego nawet malpa sie nauczy.
                    • gzesiolek Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 18.11.14, 11:51
                      Z tego co pamietam chodzilo nie tyle o awarie silnikow co takze o koszty tychze napraw stad bardzo wysokie miejsce w rankingu WarantyDirect aut premium ;)
                      Choc trzeba przyznac, ze akurat w usterkach silnikow Honda jest wzorcowa i trzeba byc zaslepionym, zeby tego nie widziec... nie zmienia to faktu, ze biorac inne elementy auta to juz az tak idealna nie jest, ale nie ma aut idealnych...

                      a co do wspomnianego rankingu i szczegoiow to polecam: www.reliabilityindex.com/
                      Mitsu Lancerek rulez :P
            • gzesiolek Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 06.11.14, 12:15
              Tak ma jedną podstawową na rynek europejski wadę... nie jest europejska ;)
              Nawet najlepsze produkty z poza Europy (teraz koreanczycy, Nissan i chyba Mazda wzrasta) nie mają startu do marek kupowanych w dużej mierze z powodow patriotyzmu lokalnego (marki niemieckie w Niemczech czy francuzkie we Francji)...
              Po prostu twierdzenie ze produkty Hondy są znacznie gorsze bo znacznie gorzej się sprzedają jest fałszywe...
              Ale zgodzę się, że mogłyby być lepsze i tym samym bardziej konkurować... Przykładem jest dynamika wzrostu sprzedaży Mazdy od 2012 (choć i tak mało relatywnie sprzedają)
            • stary_szerszen Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 16.11.14, 13:12
              nfplakto napisała:

              > Honda ma widocznie odpowiedni produkt na rynek USA, a nie na europejski.
              -------------------------------------------------
              W USA jest dużo bardziej wolny rynek niż sztuczny unijny, więc siłą rzeczy bardziej oddaje realną wartość produktu, jakim jest auto. Amerykański rynek jest też bardziej do producentów wymagający, ponieważ tam średnie dochody są dużo wyższe niż średnia unijna, a samochody tańsze.
    • jeepwdyzlu Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 05.11.14, 12:32
      A co to za problem sciągnąć sobie czy kuypić w innym miejscu?
      ---------
      bez jaj
      jak kupuję nowe auto chcę to zrobić w salonie
      Z tego samego powodu na ulicach nie widać 30 niesprzedawanych w Polsce modeli Toyoty czy GM
      Prywatny import to zabawa warta zastanowienia jak kupujesz porsche 956 albo 2 letnie benzynowe X6 z USA
      a nie zwykłe auto na codzień....

      jeep
    • stary_szerszen Re: Nowej generacji Accorda zabraknie w Europie 05.11.14, 12:52
      tommyjay napisał(a):

      > A co to za problem sciągnąć sobie czy kuypić w innym miejscu?
      ------------------------------
      A dlaczego mam marnować czas i pieniądze i kupować w innym miejscu? Zakup w innym miejscu nie zwalnia ze złodziejskiej akcyzy za silnik 3,5 l. Dlaczego mam marnować czas i pieniądze i przerabiać światła, zmieniać radio nawigację, itd. Dlaczego mam się męczyć w przeliczenia mil na km, stopni Fahrenheita na Celsjusza? Dlaczego mam przerabiać miękkie zawieszenie na twardsze, bardziej przydatne na nasze kręte drogi?

      Dlaczego przekupni ekolodzy rzucają kłody pod nogi? Ja tym ciulom niemytym nic złego nie zrobiłem.
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: O/T formy dyskusji 12.11.14, 12:53

          Hallo !!!!

          Ostatnio zauwazam tu na forum , ze zanika dobry zwyczaj dyskusji popartej argumentami ,a
          " dyskusje" przeradzaja sie w obrzucanie obelgami , obrazaniem , "wycieczkami osobistymi " .
          Czy naprawde jest tak trudno , dyskutowac na poziomie , traktowac swojego "rozmowce" jako partnera z ktorym to wymienia sie poglady ???
          Do niedawna jeszcze np. nazimno zawsze obrazal swoich rozmowcow , miedzy innymi i mnie .
          Dopiero jak zeszlem na jego" poziom " i odplacalem tym samym , zakonczylo sie to .

          Teraz mamy tu nastepna taka " gwiazde" dyskusji .
          Przyklad ???
          Juz podaje :
          "Z przykrością muszę stwierdzić, że jesteś największym dyletantem, jakiego do tej pory spotkałem na tym forum. Nie jesteś przygotowany do dyskusji ze mną. Ja Ciebie uświadamiać i edukować nie zamierzam. Szkoda czasu. "

          "Dlaczego przekupni ekolodzy rzucają kłody pod nogi? Ja tym ciulom niemytym nic złego nie zrobiłem."

          Hmm , musze przyznac , ze jestem zszokowany tymi wypowiedziami -
          z jednej strony ktos chce sie tu pokazac jako wybitny inteligent , piszac :
          "Nie jesteś przygotowany do dyskusji ze mną."
          a z drugiej strony piszac :
          "Dlaczego przekupni ekolodzy rzucają kłody pod nogi? Ja tym ciulom niemytym nic złego nie zrobiłem."
          ekolog = ciul niemyty ????

          Dlatego moja prozba :
          dyskutujmy tak jak na doroslych ludzi przystalo , z uzyciem pewnych form .
          A do starego_ szerszenia :
          Sprobuj chciaz raz dyskutowac , a nie obrazac i podnosic swoje ego !!!!
          Przytocze tu twoje slowa :
          "To tak na początek. Odrób lekcje solidnie, bo później przejdziemy do rzeczy trudniejszych. "

          Pozdrawiam
          • franek-b Re: O/T formy dyskusji 13.11.14, 11:48
            Ostatnio?
            Nie pamiętam by kiedykolwiek było inaczej. Najzabawniejsze dla mnie jest to, że wszystkim takim osobom, wydaje się jak to ich argumenty są odkrywcze i nowatorskie podczas gdy są w 100% mainstreamowe. Argumentów o downsizingu, ekoterorystach słyszałem i czytałem 100 000 razy. O tym, że EU to socjaliści narzucający swoją wolę innym też, a nawet że ślimak to owoc wg biurokratów z EU.
                • gzesiolek Re: O/T formy dyskusji 14.11.14, 10:32
                  A czy ja napisalem, ze wg mnie socjalisci sa tacy zli?

                  Napisalem tylko ze UE to jednak socjalistyczny twor...
                  Nie zgadzam sie tylko ze stwierdzeniem, ze jest inaczej, a co do oceny, to jak to w zyciu bywa, nic nie jest czarno-biale...
                • stary_szerszen Re: O/T formy dyskusji 16.11.14, 13:47
                  poohdell napisał(a):

                  > To od razu przeprowadź egzegezę, dlaczego ci socjaliści sa tacy źli. Bo dla mni
                  > e nazwanie kogoś socjalistą nie jest pejoratywne.
                  -----------------------------------------
                  Bo mają dwie ręce do roboty i lubią wydawać cudze pieniądze, bo nie szanują cudzej własności i okradają innych złodziejskimi podatkami, bo uważają innych za głupców, którym trzeba za pomocą przepisów nakazać jak mają swoje dzieci wychowywać, co im wolno jeść, jakimi samochodami jeździć, itd. Po dojściu ich do władzy biurokracja się rozrasta do absurdalnych rozmiarów, gospodarka zwalnia, nasila się korupcja. Dłuższe przebywanie socjalistów przy władzy grozi terrorem, gułagami i reglamentacją towarów.

                  Przykładów jest tak mnóstwo, że nawet jeden czy dwa wyjątki od tej powszechnej reguły nic nie zmienią.
                  • poohdell Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 09:46
                    "którym trzeba za pomocą przepisów nakazać jak mają swoje dzieci wychowywać, co im wolno jeść, jakimi samochodami jeździć, itd. "

                    Ty jesteś jednym z tych, którzy mają zapas 200 -watowych tradycyjnych żarowek w domu na 20 lat zrobiony, bo jak wiadomo żarowki nakazane przez UE to zło i nieprawda?
                    • gzesiolek Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 11:07
                      To wytlumacz mi sens stosowania jarzeniowek, ktore daja 4-5x oszczednosc energii, ale za to sa jakies 10x trudniejsze w utylizacji?
                      Wg mnie wystarczylo ograniczyc sprzedaz zarowek pow. 60W...
                      Nie trzeba sztucznie napychac klientow na jarzeniowki, skoro technologia spokojnie umozliwilaby przejście na fullLEDy drobrej jakosci za cene 4-5x mniejsza niż aktualna...
                      Nie pozwala sie klientowi decydowac...

                      Tak samo w samochodach... czemu sluza sztuczne przepisy i blokowanie sprzedazy silnikow, czy zawyzone akcyzy?
                      Srodowisko, to niech klient ponosi koszty trucia, jesli chce, np. w paliwie...
                      Ale dlaczego nie moge kupic klasy sredniej z nowoczesnym silnikiem V8?
                      Dlaczego za udany silnik R4 Mazdy, ale 2.5 litrowy, musze placic horendalne ceny, mimo, ze ten jest oszczedniejszy od wiekszosci dostepnych na rynku dwulitrowcow... i dlaczego nie moge kupic w Europie Mazdy 3 z tym silnikiem... ktora jest dostepna w US, nawet z manualem...
                      Po prostu sztywne zapisy bardzo czesto staja sie chore... i ograniczaja wolnosc ludziskom... :(
                      • franek-b Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 14:41

                        > Po prostu sztywne zapisy bardzo czesto staja sie chore... i ograniczaja wolnosc
                        > ludziskom... :(

                        Rozumiem, że chodzi o Twoją wolność?
                        A co z wolnością wszystkich pozostałych do oddychania świeżym powietrzem? Czy naprawdę tak trudno zrozumieć, że są rzeczy na tym świecie, których nie kupi się za pieniądze.

                        Poza tym wszysyc piewcy wolnego rynku nie znają nawet podstaw ekonomii. Wolny rynek zakłada istnienie regulatora, który będzie nadzorował ten wolny rynek, tak by wszyscy gracze na rynku mieli taki sam dostęp do niego. Jak ktoś nie rozumie, że wolność wynikająca z wolnego rynku nie oznacza anarchii.
                        • gzesiolek Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 14:58
                          1. Zauwaz ze wiekszosc dyrektyw unijnych skupia sie na redukcji CO2...
                          a CO2 akurat za bardzo na Twoje oddychanie nie wpływa... Jest gazem cieplarnianym i ma wpływ na efekt cieplarniany, ale sam w sobie trujący nie jest...
                          2. No to ja jestem za ograniczaniem ruchu starych gruchotow i doplaty za kupno nowych, a nie blokowanie mozliwosci kupna auta ktore i tak wydala do powietrza mniej syfu niz 90% aut jezdzacych w danej chwili po drogach...
                          Bo odpowiedz mi co bardziej zagraza powietrzu:
                          - nowe auto z nowoczesnym silnikiem benzynowym (nawet V6-V8 z mozliwoscia odlaczania cylindrow)
                          - czy stary gruchot z turboklekotem dwulitrowym, z wycietym filtrem?
                          ...
                          Wiec dlaczego bije sie bardziej w tego kto chce kupic nowe auto z oszczednym stosunkowo silnikiem, a w miedzyczasie Zdzichu z warsztatu usuwa dziennie po 10-20 DPFow z funkiel nowek z TDI od Niemca i nikt z tego nie robi problemu...

                          Nigdzie nie napisalem, ze jestem za zupelnie wolnym i niczym nie kontrolowanym rynkiem... napisalem, ze wiele sztywnych zasad jest po prostu chorych i zupelnie nie przemyslanych (lub po prostu dzialajacych w czyims interesie... niestety nie zwyklych ludzi...)
                          Tutaj nalezy sie UE krytyka i tepienie glupoty bo to tylko mlyn dla przeciwnikow...
                          • samspade Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 21:34
                            A kto mialby dofinansowywac kupno nowych samochodow i z czyich pieniedzy? Jezeli ktos chcialby to robic za swoje prywatne pieniadze to ok. Ale jezeli mialo to byc z publlicznych pieniedzy to powiem krotko ni wuja. Czemu z podatkow maja byc dofinansowane koncerny samochodowe? I jezeli ludzie nie maja pieniedzy na nowy wymarzony samochod to niech kupia taki na jaki ich stac. Zreszte te doplaty nie sluza ekologii.
                            • gzesiolek Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 23:07
                              Cytujac kolege powyzej... sa rzeczy ktorych sie nie da przeliczyc na pieniadze... ale skoro doplaty Ci nie pasuja, to moze obowiazkowa utylizacja starych aut nie spelniajacych pewnych norm spalin... bez rekompensaty, bo z publicznych pieniedzy, jak sam mowisz ni wuja...
                              Bo przeciez zdrowie i ekologia powinny byc na pierwszym miejscu w UE...

                              Ale skoro nie chcemy zmniejszenia ilosci kopcacych gratow na drogach czego na litosc boska pozwalamy na blokowanie sprzedazy aut w stylu Mazda 3 2,5 w UE... dla ekologii?
                              Przeciez jakby nawet sprzedali jakims cudem 100tys takich aut w Polsce to i tak beda truc mniej niz te ktore wciagu roku sprowadzamy zza zachodniej granicy...
                              • samspade Re: O/T formy dyskusji 18.11.14, 13:21
                                gzesiolek napisał:

                                > Cytujac kolege powyzej... sa rzeczy ktorych sie nie da przeliczyc na pieniadze.
                                > .. ale skoro doplaty Ci nie pasuja, to moze obowiazkowa utylizacja starych aut
                                > nie spelniajacych pewnych norm spalin... bez rekompensaty, bo z publicznych pie
                                > niedzy, jak sam mowisz ni wuja...

                                Samochody powinny spełniać normy spalin z momentu produkcji. Powinno to być kontrolowane. Jeżeli nie spełniają nie powinny przechodzić przeglądu technicznego.


                                > Ale skoro nie chcemy zmniejszenia ilosci kopcacych gratow na drogach czego na l
                                > itosc boska pozwalamy na blokowanie sprzedazy aut w stylu Mazda 3 2,5 w UE... d
                                > la ekologii?

                                A nie chcemy zmniejszenia ilości kopcących gratów? Nie wydaje mi się.
                                Natomiast dofinansowywanie kupna samochodu nie jest dobrą drogą do osiągnięcia tego celu.
                                Dofinansowanie to podłoże ekonomiczne a nie ekologiczne.
                                Dla ekologii będzie lepiej kiedy państwo zamiast dawać pieniądze ludziom, których stać na kupno nowego samochodu te pieniądze przeznaczy na dofinansowanie wymiany pieców węglowych.

                                > Przeciez jakby nawet sprzedali jakims cudem 100tys takich aut w Polsce to i tak
                                > beda truc mniej niz te ktore wciagu roku sprowadzamy zza zachodniej granicy...
                                • gzesiolek Re: O/T formy dyskusji 18.11.14, 14:33
                                  A czym sie rozni wymiana starego pieca na nowy z dofiansowaniem... od wymiany starego trupa na nowy samochod z dofinansowaniem?
                                  Dla mnie niczym, poza fetyszyzowaniem samochodu w Polsce...
                                  Ale generalnie sie zgadzam, bo wg mnie takie ograniczanie emisji szkodliwych zwiazkow jest znacznie wazniejsze niz to czy samochod emituje 100 czy 200g CO2 na km... Zwlaszcza, ze dlugi czas skupiano sie na tym CO2 i dopiero w ostatnich latach normy zaczely jak nalezy okreslac znacznie gorsze zwiazki (tlenki azotu i cząstki stałe)...

                                  Poza tym nie odniosles sie do zakazow UE dotyczacych norm... skoro po UE jezdzi miliony aut trucicieli po co blokowac rynek nowych aut... 10x ekologiczniejszych od tych diesli sprzed lat np. 10-15...
                                  Zwlaszcza, ze normy sa spelniane sztucznie (turbopierdziulka przy braku korzystania z mocy spala mniej niz wiekszy silnik, ale juz przy zwyklej jezdzie niekoniecznie...)...
                                  Uwazasz, ze takie ograniczenie jak obowiazuje chyba teraz, ze na kazda sztuke sprzedanego auta producent ma zapewnic ze jego emisja srednia nie przekroczy 100g/km CO2 jest ok? Czy jednak wiekszy nacisk powinien byc polozony na to, zeby ograniczac ilosc kopciuchow na drogach?
                                  • samspade Re: O/T formy dyskusji 18.11.14, 14:46
                                    gzesiolek napisał:

                                    > A czym sie rozni wymiana starego pieca na nowy z dofiansowaniem... od wymiany s
                                    > tarego trupa na nowy samochod z dofinansowaniem?

                                    Tym że wymiana pieca ma znaczenie ekologiczne a wymiana samochodu ekonomiczne.

                                    >Poza tym nie odniosles sie do zakazow UE dotyczacych norm... skoro po UE jezdzi
                                    > miliony aut trucicieli po co blokowac rynek nowych aut... 10x ekologiczniejsz
                                    > ych od tych diesli sprzed lat np. 10-15...

                                    Nikt nie broni kupować właścicielowi 15 letniego diesla nowego samochodu spełniającego normy.

                                    > Zwlaszcza, ze normy sa spelniane sztucznie (turbopierdziulka przy braku korzyst
                                    > ania z mocy spala mniej niz wiekszy silnik, ale juz przy zwyklej jezdzie niekon
                                    > iecznie...)...

                                    Bo silniki wolnossące spalają tyle ile podaje producent.
                                    • gzesiolek Re: O/T formy dyskusji 19.11.14, 10:45
                                      > Tym że wymiana pieca ma znaczenie ekologiczne a wymiana samochodu ekonomiczne.

                                      Bo? Tu i tu...jest stary truciciel i nowy czysty i ja chce ludzi zmotywowac do zamienienia starego na nowy...

                                      > Nikt nie broni kupować właścicielowi 15 letniego diesla nowego samochodu spełni
                                      > ającego normy.

                                      Nikt nie broni wlascicielowi starego pieca kupic nowego mniej trujacego...
                                      Ale jest to dla niego ekonomicznie nieuzasadnione...

                                      > Bo silniki wolnossące spalają tyle ile podaje producent.
                                      Nie, ale rozbieznosc jest znacznie mniejsza... Poza tym sam potwierdzasz, ze spelnianie norm jest o kant tylka rozbic... Skoro i tak w rzeczywistosci nie spelniaja limitow spalania to po co na tym opierac normy dla producentow... Moze jednak lepiej opierac sie na badaniu spalin i kazde auto sprzedawane musi spelniac pewne normy spalin (niezaleznie czy nowe czy uzywane...) i trzeba robic w wszystko by normy te na stacjach diagnostycznych byly przestrzegane (tylko 1 w moim zyciu ktokolwiek zbadal mi spaliny podczas badania rejestracyjnego...)
                                      • samspade Re: O/T formy dyskusji 19.11.14, 13:01
                                        gzesiolek napisał:

                                        > > Tym że wymiana pieca ma znaczenie ekologiczne a wymiana samochodu ekonomi
                                        > czne.
                                        >
                                        > Bo? Tu i tu...jest stary truciciel i nowy czysty i ja chce ludzi zmotywowac do
                                        > zamienienia starego na nowy...

                                        A jaki masz pomysł na te dopłaty do samochodów?
                                        Bo niemieckie regulacje skutkowały złomowaniem 10 letnich sprawnych samochodów żeby kupić nowe i pomóc przemysłowi motoryzacyjnemu?
                                        Jak nakłonisz właściciela 15 letniego tedeika żeby kupił nowy samochód? Ile tej dopłaty było by potrzeba?

                                        > > Bo silniki wolnossące spalają tyle ile podaje producent.
                                        > Nie, ale rozbieznosc jest znacznie mniejsza... Poza tym sam potwierdzasz, ze sp
                                        > elnianie norm jest o kant tylka rozbic... Skoro i tak w rzeczywistosci nie spel
                                        > niaja limitow spalania to po co na tym opierac normy dla producentow...

                                        Nie wiem czy nie spełniają limitów zawartych w normach. Czy "tylko" spalają więcej niż podaje producent.

                                        > Moze je dnak lepiej opierac sie na badaniu spalin i kazde auto sprzedawane musi spelnia
                                        > c pewne normy spalin (niezaleznie czy nowe czy uzywane...) i trzeba robic w wsz
                                        > ystko by normy te na stacjach diagnostycznych byly przestrzegane (tylko 1 w moi
                                        > m zyciu ktokolwiek zbadal mi spaliny podczas badania rejestracyjnego...)

                                        Oczywiście że trzeba uszczelnić system badań diagnostycznych. Pisałem o tym: Samochody powinny spełniać normy spalin z momentu produkcji. Powinno to być kontrolowane. Jeżeli nie spełniają nie powinny przechodzić przeglądu technicznego.
                                        • gzesiolek Re: O/T formy dyskusji 19.11.14, 16:00
                                          > A jaki masz pomysł na te dopłaty do samochodów?
                                          > Bo niemieckie regulacje skutkowały złomowaniem 10 letnich sprawnych samochodów
                                          > żeby kupić nowe i pomóc przemysłowi motoryzacyjnemu?
                                          > Jak nakłonisz właściciela 15 letniego tedeika żeby kupił nowy samochód? Ile tej
                                          > dopłaty było by potrzeba?
                                          Ale dla Niemcow i dla czystosci powietrza u nich w miastach te zlomowanie sprawnego 10latka dalo wiecej niz ograniczanie sprzedazy aut z emisja CO2 ponad 100g/km...
                                          Masz jednak racje, że przy aktualnej sytuacji ekonomicznej Polakow i przy podejsciu ze kazdy musi miec samochod (nie wazne jaki ale musi byc) jedynym sensownym rozwiazaniem byloby dofinansowanie takze zakupow uzywanych, ale o znacznie mniejszej szkodliwosci spalin...
                                          Czyli jak masz TDIka z 2000roku, to mozesz sobie kupic mniej zatruwajacego benzyniaka z 2008 z doplata... ale tutaj niestety skonczy sie znacznym wzrostem cen aut uzywanych (choc z drugiej strony dla czystosci powietrza moze miec to dobry skutek...)
                                          Generalnie i tak jak bys nie chcial centralnie sterowac zawsze ktos na tym zyskuje i ktos traci...

                                          > Nie wiem czy nie spełniają limitów zawartych w normach. Czy "tylko" spalają wię
                                          > cej niż podaje producent.
                                          Problem w tym, ze zaden producent w UE nie moze sprzedawac powyzej sredniej emisji CO2 100g/km... czyli jak chcesz sprzedac 1 V8 z emisja ponad 200g to musisz sprzedac wystarczajaco duzo maluszkow z trzycylindrowym silniczkiem i emisja 50g/200km...
                                          I tutaj jest ten pomiar laboratoryjny i zanizanie spalanie... tylko po to by spelnic chore normy, ktore i tak sie nijak maja do rzeczywistego trucia...
                                          Stad moje slowa o ograniczaniu dostepu do rynku...

                                          W tej chwili juz nawet niemieckie koncerny sie zaczely buntowac przed kolejnym zaostrzaniem norm... no bo ile mozna sprzedawac Up'ow, a tu niedlugo nie bedzie jak Passata sprzedawac, nie mowiac o czyms wiekszym... chyba, ze sie zaplaci horrendalne kwoty doplaty za zwiekszona emisje...
                                          • samspade Re: O/T formy dyskusji 19.11.14, 17:01
                                            Niemieckie rozwiazania najwiecej daly koncernom. Bo im mialy dac. To nie bylo dzialanie proekologiczne. Bo trudno jest takim nazwac zlomowanie sprawnego samochodu i kupowanie nowego.
                                            Wiecej dla czystosci daly im strefy plakietkowe.
                                            Sam widzisz tez u nas doplatu do samochodu sa nierealne do wprowadzenia. Wiecej pozytku przyniosa porzadne badania czy chocby wymiana tych przekletych piecow kopcacych czym sie da.
                                            Prawda jest tez to ze kazdy musi miec samochod. Czasami w domu sa i dwa samochody.
                                            Z normami mam pewien problem. Bo z jednej strony ulrocily kopciuchy a z drugiej strony nowoczesne silniki sa takie ze montaz lpg jest nieoplacalny.
                                            O dalszej redukcji CO2 tez mozna by duzo pisac, bo tez budzi wiele watpliwosci.
                        • stary_szerszen Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 19:01
                          franek-b napisał:

                          > Poza tym wszysyc piewcy wolnego rynku nie znają nawet podstaw ekonomii. Wolny r
                          > ynek zakłada istnienie regulatora, który będzie nadzorował ten wolny rynek, tak
                          > by wszyscy gracze na rynku mieli taki sam dostęp do niego. Jak ktoś nie rozumi
                          > e, że wolność wynikająca z wolnego rynku nie oznacza anarchii.
                          >
                          ----------------------------
                          Ale jaja. Widzę, że Amerykę odkryłeś. Wszyscy piewcy wolnego rynku nie znają nawet podstaw ekonomii? Jesteś kurde geniuszem ekonomicznym i wkrótce dostaniesz Nagrodę Nobla.

                          Powiedz jeszcze jakiś dowcip...

                          Tak się składa, że już na studiach próbowano mi wcisnąć bajer o wyższości planowej gospodarki socjalistycznej nad chaotyczną gospodarką kapitalistyczną. Czy znasz jakiegoś liczącego się ekonomistę, który byłby przeciwnikiem wolnego rynku? Marks? Engels?

                          Można dyskutować o stopniu interwencji państwa w wolny rynek, stopniu osłony socjalnej najbiedniejszych, stopnia kompetencji instytucji nadzorujących i regulujących rynek, itd, ale właśnie wolna konkurencja wciąż pozostanie podstawą gospodarki.
                    • stary_szerszen Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 11:57
                      poohdell napisał(a):

                      > Ty jesteś jednym z tych, którzy mają zapas 200 -watowych tradycyjnych żarowek w
                      > domu na 20 lat zrobiony, bo jak wiadomo żarowki nakazane przez UE to zło i nie
                      > prawda?
                      --------------------------

                      Nieprawda - pudło. Taki z ciebie jasnowidz, jak z koziej dupy semafor. Używam różnego rodzaju żarówek, w tym tradycyjnych.

                      Nie używam jednak "ekologicznych" żarówek zawierających rtęć. Takie żarówki zostawiam głupim ekologom.

                      Tu znajdziecie szczegóły
                      • crannmer Argument o rteci albo znaj proporcje, mocium panie 17.11.14, 12:31
                        stary_szerszen napisał(a):
                        > Nie używam jednak "ekologicznych" żarówek zawierających rtęć.
                        > Takie żarówki zostawiam głupim ekologom.

                        Akurat argument o rteci w swietlowkach specjalnie madry nie jest. Albowiem osoba jedzaca regularnie ryby morskie __zjada__ rocznie wiecej rteci, niz zawiera kilka nawet swietlowek kompaktowych. Przy czym rtec z zarowek zwykle nie jest spozywana z ziemniakami i salatka, lecz pozostaje w swietlowkach az do ich utylizacji.

                        Wiec malujac rteciowego diabla w zarowkach zatracasz zupelnie sens i proporcje problemu.
                          • crannmer Re: Argument o rteci albo znaj proporcje, mocium 17.11.14, 13:08
                            stary_szerszen napisał(a):

                            > Przegapiłeś istotny szczegół. Gdy jem ryby, nie wdycham oparów rtęci, a właśnie
                            > opary rtęci są najbardziej niebezpieczne, bo niszczą układ nerwowy i są wielok
                            > rotnie lepiej wchłaniane przez organizm.

                            Bzdura. Jest dokladnie odwrotnie. Zwiazki metylowe rteci z ryb morskich sa o wiele bardziej szkodliwe od rteci metalicznej, np. pochodzacej z oparow swietlowki, czy z warzyw i owocow. I ze spalin elektrowni zasilajacej rteciowe i bezrteciowe zarowki. Ktora to elektrownia podczas produkcji energii zuzywanej przez zycie jednej zarowki wiecej rteci produkuje, niz porownywalna swietlowka zawiera.
                            • stary_szerszen Re: Argument o rteci albo znaj proporcje, mocium 17.11.14, 14:36
                              > rteci metalicznej, np. pochodzacej z oparow swietlowk
                              ----------------------------------------------
                              Nie zrozumiałeś istoty problemu. Rtęć metaliczna jest słabo przyswajalna przez organizm. Opary rtęci są świetnie wchłaniane. Nie wolno więc znaku równości między rtęcią metaliczną a oparami rtęci. To poważny błąd merytoryczny. To tak jakby postawić znak równości między krzesłem kuchennym a krzesłem elektrycznym.

                              "W przypadku rtęci trujące są jej opary, które wdycha człowiek oraz większość związków – organicznych i nieorganicznych. Sama rtęć nie wchłania się z przewodu pokarmowego,"

                              Tekst linka

                              • crannmer Dospasowac obraz rzeczywistosci do swiatopogladu 17.11.14, 14:49
                                stary_szerszen napisał(a):
                                > Opary rtęci są świetnie wchłaniane. Nie wolno więc znaku równości mię
                                > dzy rtęcią metaliczną a oparami rtęci. To poważny błąd merytoryczny. To tak jak
                                > by postawić znak równości między krzesłem kuchennym a krzesłem elektrycznym.
                                >
                                > "W przypadku rtęci trujące są jej opary, które wdycha człowiek oraz większość z
                                > wiązków – organicznych i nieorganicznych.

                                Wlasnie sam postawiles znak rownosci miedzy krzeslem, a krzeslem elektrycznym - rtecia z oparow, a zwiazkami metylowymi rteci z miesa ryb. Choc zwiazki metylowe w miesie sa o rzedy wielkosci bardziej szkodliwe od oparow. A ilosc par rteci wydzielona z jednej swietlowki porownywalna do kilku kilogramow rybiego miesa ze znacznie bardziej szkodliwymi zwiazkami rteci. Rownie dobrze lub lepiej wchlanianymi, jak opary.

                                A jak juz jestesmy przy oparach, to zwiekszony pobor energii zwyklych zarowek generuje wiecej rteci w spalinach elektrownii, niz zastepujaca je rtec w swietlowkach.

                                Mam wrazenie, ze usilujesz dospasowac obraz rzeczywistosci do wlasnego swiatopogladu. Choc dzialanie odwrotne byloby znacznie sensowniejsze.
                              • franek-b Re: Argument o rteci albo znaj proporcje, mocium 17.11.14, 14:50
                                Trzeba być szczególnym głąbem, by nawet nie przeczytac strony do której się linkuje:

                                Szczególnie starsze ryby posiadają duże jej ilości. Przy jednorazowym spożyciu tych ryb nie dochodzi do zatrucia rtęcią, ale przy częstym ich spożywaniu rtęć kumuluje się z biegiem lat także w naszym organizmie. Niestety, ten metal ciężki nie jest wydalany z naszego organizmu. W takich przypadkach następuje zatrucie przewlekłe rtęcią.

                                Jak zdecydowana większość ideowców, dzielnie walczy z problemami, które sam wymyśla vide ekologia.
                                • stary_szerszen Re: Argument o rteci albo znaj proporcje, mocium 17.11.14, 17:11
                                  Przejdźmy do faktów. Czy znasz chociaż jeden przypadek na świecie zatrucia rtęcią po zjedzeniu ryb? Japończycy by już dawno wyginęli. Skandynawowie, Brytyjczycy i mieszkańcy niezliczonych wysepek na oceanach też jakoś żyją.

                                  Ja podlinkowałem film, gdzie pokazano konkretny przypadek zatrucia przez opary rtęci z żarówki. Poza tym trute są tysiące ludzi w biednych krajach, co też pokazano w filmie.
                                  • crannmer Histeria fukuszimska, tylko z przeciwnym znakiem 17.11.14, 20:31
                                    stary_szerszen napisał(a):
                                    > Przejdźmy do faktów. Czy znasz chociaż jeden przypadek na świecie zatrucia rtęc
                                    > ią po zjedzeniu ryb?

                                    Jeden? Siedemnascie tysiecy ostro zatrutych. Trzy tysiace ofiar smiertelnych. Haslo Minamata.

                                    > Ja podlinkowałem film, gdzie pokazano konkretny przypadek zatrucia przez opary
                                    > rtęci z żarówki.

                                    A ja potrafie podlinkowac kilkanascie filmow pokazujacych, ze Elwis zyje (na Ksiezycu z nazistami), natomiast USA nie wyladowalo w 1969 roku na tymze Ksiezycu.

                                    A na powaznie to od 1 mg rteci jednej swietlowki kompaktowej w powietrzu normalnego pokoju trudno sie ostro zatruc. Szczegolnie, jesli uzyta jest swietlowka z rtecia w formie amalgamatu, ktora praktycznie w ogole nie uwalnia par rteci.

                                    > Japończycy by już dawno wyginęli. Skandynawowie, Brytyjczy
                                    > cy i mieszkańcy niezliczonych wysepek na oceanach też jakoś żyją.

                                    Niemniej osoby jedzace regularnie ryby morskie (szczegolnie drapiezne) __realnie__ podane sa ekspozycji rteci. I ilosciach znacznie przekraczajacych ___hipotetyczne___ ekspozycje posiadaczy swietlowek (pozostale powszechne i nieuchronne zrodla ekspozycji na rtec pominalem tutaj dla uproszczenia). Na ile te ekspozycje sa znaczace dla zdrowia, to inna historia, niemniej tu dyskutujemy o proporcjach. A proporcje i fakty sa nieublagane dla swietlowkowych histerykow.

                                    Ergo tu bez zastanowienia sie robi sie panike samym tylko haslem "rtec", bez refleksji na temat proporcji i rzeczywistego wymiaru zagrozenia. Ot, taka histeria w rodzaju fukuszimskiej, tylko w przeciwnym kierunku.
                                    • stary_szerszen Re: Histeria fukuszimska, tylko z przeciwnym znak 19.11.14, 16:16
                                      Widzę, że MERYTORYCZNA dyskusja się kończy.

                                      Jesteś na tyle wyrachowany w swoich próbach manipulacji innymi, że zamiast podlinkować konkretny przykład, piszesz tylko tekst typu "Hasło Minamata". Liczysz na to, że większość czytających z braku czasu czy lenistwa nie sprawdzi o co chodzi.

                                      To nie ryby zabiły tych ludzi i nie rtęć. Tych ludzi zabili inni ludzie, którzy odprowadzali ścieki przemysłowe zawierające duże ilości rtęci bezpośrednio do morza. To tak jakbyś zastrzelił sąsiada a przed sądem się tłumaczył, że to nie ty go zabiłeś, ale rewolwer.

                                      Twoja lewacka, pseudoekologiczna propaganda o rzekomo olbrzymiej zawartości rtęci w rybach nie trzyma się kupy. Jak czytam wypociny jakiegoś ekologa udającego eksperta, że nie powinno się jeść ryb częściej niż 2 razy w tygodniu, bo zatrujemy się rtęcią, to nie wiem czy mam się śmiać czy płakać. Japończycy od pokoleń spożywają olbrzymie ilości ryb i owoców morza i nie wyginęli. Co więcej są na 3 miejscu na świecie w długości życia. W czołówce jest wiele krajów wyspiarskich i nadmorskich.
                                      Tekst linka

                                      > A ja potrafie podlinkowac kilkanascie filmow pokazujacych, ze Elwis zyje (na Ks
                                      > iezycu z nazistami), natomiast USA nie wyladowalo w 1969 roku na tymze Ksiezycu
                                      -------------------------------------------------------------
                                      Baaaaardzo "merytoryczny" argument. W ten sposób można zanegować wszystko. Można stwierdzić, że Ziemia jest płaska, a argumenty przeciwników tej tezy są niewiarygodne...

                                      Teraz skup się. Oglądając podlinkowany przeze mnie film dokumentalny zauważysz w prawym górnym rogu taki napis - "Planete+" Ta stacja ma na świecie 5 mln abonentów. W filmie są wysunięte bardzo poważne oskarżenia wobec organizacji Greenpeace i koncernów takich jak Phillips czy Osram. Ten film poważnie psuje wizerunek wielu urzędników, organizacji, koncernów. Gdyby cokolwiek w tym filmie było nieprawdą, Planete+ zostałaby podana do sądu, zapłaciłaby olbrzymie odszkodowana. Stacja musiałaby publiczne przeprosić, zabroniono by emisji filmu. Wyłysiałe niemieckie dzieci zatrute rtęcią ze świetlówki to też nie byli aktorzy, ale postacie realne. Poza tym film jest tym bardziej wiarygodny, że kanał Planete+ ma opinię kanału proekologicznego i raczej lewicowego.

                                      Tak więc gorąco wszystkim polecam i jeszcze raz podlinkuję ten film dokumentalny. Zdemaskuje on kłamliwe dane podawane przez mego adwersarza, np co do zawartości rtęci w 1 świetlówce. O milionie świetlówek ze rtęcią wyrzucanych na wysypiska codziennie, z których tylko znikoma część jest skutecznie utylizowana. O dziesiątkach tysięcy lobbystów z wielkich koncernów. O mnóstwie innych faktów.

                                      FILM

                                      TU JUŻ NIE CHODZI, KTO MA RACJĘ. TU CHODZI O TO, BY POZNAĆ MECHANIZMY SŁUŻĄCE DO OKRADANIA I OKŁAMYWANIA NAS WSZYSTKICH
            • stary_szerszen Re: O/T formy dyskusji 16.11.14, 13:32
              franek-b napisał:

              > Ostatnio?
              > Nie pamiętam by kiedykolwiek było inaczej. Najzabawniejsze dla mnie jest to, że
              > wszystkim takim osobom, wydaje się jak to ich argumenty są odkrywcze i nowator
              > skie podczas gdy są w 100% mainstreamowe. Argumentów o downsizingu, ekoterorys
              > tach słyszałem i czytałem 100 000 razy. O tym, że EU to socjaliści narzucający
              > swoją wolę innym też, a nawet że ślimak to owoc wg biurokratów z EU.
              -------------------------------
              Można stosować różne kryteria wartościowania argumentów. Są tacy, którzy dzielą argumenty na mainstreamowe i nowatorskie. Ja tam wolę podział na logiczne i absurdalne...

              To, że biurokraci i socjaliści płodzą absurdalne dyrektywy, wie każde dziecko. To, że swoimi rządami doprowadzili unię na skraj rozpadu, upadku, wiecznego kryzysu i recesji też jest rzeczą oczywistą.
              • franek-b Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 14:36

                > -------------------------------
                > Można stosować różne kryteria wartościowania argumentów. Są tacy, którzy dzielą
                > argumenty na mainstreamowe i nowatorskie. Ja tam wolę podział na logiczne i ab
                > surdalne...

                To może zacznij stosować logiczne?

                > To, że biurokraci i socjaliści płodzą absurdalne dyrektywy, wie każde dziecko.

                Logiczny argument to nie jest. Teza jest fałszywa i nie ma nic wspólnego z rzeczywistościa, na poziomie nagłówka z Faktów.

                > To, że swoimi rządami doprowadzili unię na skraj rozpadu, upadku, wiecznego kry
                > zysu i recesji też jest rzeczą oczywistą.

                Tja... Może jakiś logiczny argument? Czy może przykładem tego upadku są Niemcy, którzy będą mieli zrównoważony budżet, czy może Szwedzi, którzy już dawno to osiągneli?
                Proponuję wyjechać z puszczy w Bieszczadach, zmienić kanał z TV Republika na TV Romance i pojechać za zachodnią granicę - świat zacznie wyglądać inaczej.
                • stary_szerszen Re: O/T formy dyskusji 17.11.14, 17:01
                  franek-b napisał:


                  > > To, że biurokraci i socjaliści płodzą absurdalne dyrektywy, wie każde dzi
                  > ecko.
                  >
                  > Logiczny argument to nie jest. Teza jest fałszywa i nie ma nic wspólnego z rzec
                  > zywistościa, na poziomie nagłówka z Faktów.
                  -----------------------------------------------------
                  Człowieku, żyjesz w jakimś socjalistycznym matrixie. Obudź się, wyjdź do realu, porozmawiaj z ludźmi.
                  Tekst linka

                  > Tja... Może jakiś logiczny argument? Czy może przykładem tego upadku są Niemcy,
                  > którzy będą mieli zrównoważony budżet, czy może Szwedzi, którzy już dawno to o
                  > siągneli?
                  > Proponuję wyjechać z puszczy w Bieszczadach, zmienić kanał z TV Republika na TV
                  > Romance i pojechać za zachodnią granicę - świat zacznie wyglądać inaczej.
                  >
                  ----------------------------------
                  Logiczny argument? Irlandia. Kiedyś biedne państwo, dziś dzięki wolnorynkowej gospodarce i niskim podatkom przegoniła socjalistyczną Szwecję i i Niemcy.

                  Tekst linka

                  Wychodzi z Ciebie socjalistyczna natura. Chociaż nawet nie wiem nic o istnieniu kanałów TV Republika czy Romance, ty mi próbujesz sugerować jaką telewizję mam oglądać a jaką nie. A co Ci do tego co ja oglądam? Jakbyś doszedł do władzy, to byś odebrał koncesję tym kanałom.

                  Co do wyjazdu w Bieszczady, to po pierwsze złą porę roku wybrałeś, a po drugie to sam sobie wybiorę gdzie mam jechać. Jesteś żywym dowodem, że każdy socjalista ma taką podłą naturę, że zamiast żyć i dać żyć innym, on się wpieprza w cudze życie i próbuje nakazać co inni mają jeść, gdzie pojechać, mieszkać, jaką telewizję oglądać, itd.

                  Do czego to prowadzi można sprawdzić w Korei Płn., na Kubie czy w Wenezueli.
                  • crannmer Wspanialy przyklad Irlandii 17.11.14, 20:39
                    stary_szerszen napisał(a):
                    > Logiczny argument? Irlandia. Kiedyś biedne państwo, dziś dzięki wolnoryn
                    > kowej gospodarce i niskim podatkom przegoniła socjalistyczną Szwecję i i Niemcy

                    Tak dalece przegonila socjalistyczne Niemcy, ze zeby nie ogromne wsparcie finansowe od socjalistycznej Uni Europejskiej (finansowanej w znacznym stopniu przez socjalistyczne Niemcy), to w roku 2010 musialaby oglosic upadlosc.

                    Wspanialy przyklad. Masz wiecej takich?
                    • stary_szerszen Re: Wspanialy przyklad Irlandii 19.11.14, 17:09
                      crannmer napisał:

                      > Tak dalece przegonila socjalistyczne Niemcy, ze zeby nie ogromne wsparcie finan
                      > sowe od socjalistycznej Uni Europejskiej (finansowanej w znacznym stopniu przez
                      > socjalistyczne Niemcy), to w roku 2010 musialaby oglosic upadlosc.
                      >
                      > Wspanialy przyklad. Masz wiecej takich?
                      ------------------------------------------------

                      Komuniści, lewactwo słynni są z fałszowania historii i agresywnej kłamliwej propagandy. Tu mamy książkowy przykład. A jaka była prawda?

                      Irlandia nie chciała przyjąć żadnej pomocy, jednak jako członek unii została ZMUSZONA przez Niemcy i inne duże kraje do jej przyjęcia. Niemcy chcieli uzależnić Irlandię od pomocy finansowej i zmusić ich do zwiększenia podatków, bo ich bardzo bolało, że gospodarka Irlandii rozwija się duuużo szybciej i pod zamożności Irlandczycy dawno prześcignęli Niemców. Poza tym, Niemcy obawiali się destabilizacji kursu Euro, bo wiedzieli że to zaszkodzi bardziej ich socjalistycznej gospodarce niż irlandzkiej gospodarce rynkowej.

                      A teraz przenieśmy się do tamtych czasów:

                      Tekst linka

                      "– To paradoks: Irlandia nie chce i nie potrzebuje pieniędzy. Ale inni w strefie euro mogą ją zmusić do zaciągnięcia pożyczki – mówi Hugo Brady, ekspert londyńskiego Centre for European Reform.
                      Dlaczego? Bo dziś na światowych rynkach panuje strach po wypowiedzi kanclerz Angeli Merkel, która zagroziła, że za przyszłe plany ratunkowe zapłacą nie tylko podatnicy, ale też właściciele obligacji, a więc np. wielkie instytucje finansowe."


                  • franek-b Re: O/T formy dyskusji 18.11.14, 14:27

                    > -----------------------------------------------------
                    > Człowieku, żyjesz w jakimś socjalistycznym matrixie. Obudź się, wyjdź do realu,
                    > porozmawiaj z ludźmi.
                    > Tekst linka

                    Podobno jako socjalista mówię innym co mają robić, nie rozumiem więc dlaczego taki 'światły' prawicowiec też to robi?
                    Tak samo jak naiwne są Twoje argumenty, tak samo naiwny jest link. Artykulik bazuje na metodzie argumentowania zwanej 'cherry picking' polegającej na wybraniu z bardzo wielkiego tematu (UE wydaje tysiące aktów prawnych rocznie, w końcu mówimy o zarządzaniu organizajcą zrzeszającą ponad 28 państw, 24 języki, 16 bilionów dolarów budżetu) gdzie podaje się jako przykład z 5 regulacji (jak dobrze policzyłem z tego artykułu).

                    Zamiast rozmawiać z ludźmi bez wiedzy o temacie i bazować na publikacja z tygodników 'opinii', powielać prostackie argumenty to może więcej poczytać u źródeł i doedukować się? Naprawdę w internecie są bardziej miarodajne źródła niż eurodeputowany z PiS 'walczący' z 'biurokracją brukselską' - jak dobry produkt, tak ten poseł wpasowuje się w oczekiwania ludzi.

                    > ----------------------------------
                    > Logiczny argument? Irlandia. Kiedyś biedne państwo, dziś dzięki wolnoryn
                    > kowej gospodarce i niskim podatkom przegoniła socjalistyczną Szwecję i i Niemcy
                    > .


                    Dodaj jeszcze do tej układanki transfery z UE dla Irlandii, jakoś dziwnie się składa, że dostają 2 razy więcej niż wpłacają do budżetu.
                    Nie pasuje do wizji prawicowego dobrobytu budowanego niskimi podatkami? naszemiasto.pl nie napisało o tym?


                    > Wychodzi z Ciebie socjalistyczna natura. Chociaż nawet nie wiem nic o istnieniu
                    > kanałów TV Republika czy Romance, ty mi próbujesz sugerować jaką telewizję mam
                    > oglądać a jaką nie. A co Ci do tego co ja oglądam? Jakbyś doszedł do władzy, t
                    > o byś odebrał koncesję tym kanałom.

                    Poziom frustracji wynikły z braków argumentów dosyć wysoki :-) Bredzisz chłopie!

                    > Co do wyjazdu w Bieszczady, to po pierwsze złą porę roku wybrałeś, a po drugie
                    > to sam sobie wybiorę gdzie mam jechać. Jesteś żywym dowodem, że każdy socjalist
                    > a ma taką podłą naturę, że zamiast żyć i dać żyć innym, on się wpieprza w cudze
                    > życie i próbuje nakazać co inni mają jeść, gdzie pojechać, mieszkać, jaką tele
                    > wizję oglądać, itd.

                    Cd. bredni.

                    > Do czego to prowadzi można sprawdzić w Korei Płn., na Kubie czy w Wenezueli.

                    Tja, kolejny argument z dupy.
                    No ale dostosuję poziom argumentów do dyskutanta, ja tam wolałbym mieszkać w socjalistycznej Szwecji, Szwajcarii czy Niemczech niż w wolnorynkowej Somalii :-)
                    • stary_szerszen Re: O/T formy dyskusji 19.11.14, 18:54
                      Sorry, nie rozmawiaj z ludźmi. Nadal żyj w swoim matrixie, w którym nie ma dwóch siedzib parlamentu europejskiego, grubo ponad 55 tys unijnych biurokratów, 22 tys lobbystów kręcących się przy brukselskich biurokratach, niezliczonych bzdurnych dyrektyw, wydatków na personel i administrację 2200 mld euro rocznie, itd. Tak więc z "twoich" 16 bln zostało niecałe 14. To taki czarny humor. Korzystaj ze swoich propagandowych, lewackich źródeł, bo inne to albo kłamią, albo się mylą, i baw się dobrze. Życzę szczęścia...

                      Szkoda tylko, że pozostając pod wpływem lewackich portali i szmatławców, nigdy się np nie dowiesz, że w UE + Schengen tylko Irlandia jest bardziej kapitalistyczna od Szwajcarii. To właśnie w tych krajach obywatele są najmniej okradani przez złodziejskie socjalistyczne podatki.

                      Tekst linka

                      Z drugiej strony myślę, że to bardziej wina twoich pań nauczycielek w podstawówce...

                      > Dodaj jeszcze do
                      > tej układanki transfery z UE dla Irlandii, jakoś dziwnie się składa, że dostaj
                      > ą 2 razy więcej niż wpłacają do budżetu.

                      > Nie pasuje do wizji prawicowego dobrobytu budowanego niskimi podatkami? naszemi
                      > asto.pl nie napisało o tym?
                      -------------------------------------------------
                      Typowa lewacka logika. Przecież to oczywiste, że socjaliści najpierw okradają obywateli nakładając złodziejskie podatki a później bezmyślnie szastają CUDZYMI pieniędzmi na lewo i prawo, Dofinansowują wszystko, co im do ich durnego łba przyjdzie, nawet inne państwa w ramach UE.

                      Zwolennicy wolnego rynku starają się jak najbardziej obniżyć podatki, więc muszą każdy grosz trzy razy obejrzeć zanim wydadzą. Brawo Irlandia. Gratuluję mądrych, gospodarnych polityków i sztuki negocjacji.





          • stary_szerszen Re: O/T formy dyskusji 16.11.14, 12:23
            pacanek_ten_prawdziwy napisała:

            > Dlatego moja prozba :
            > dyskutujmy tak jak na doroslych ludzi przystalo , z uzyciem pewnych form .
            > A do starego_ szerszenia :
            > Sprobuj chciaz raz dyskutowac , a nie obrazac i podnosic swoje ego !!!!
            > Przytocze tu twoje slowa :
            > "To tak na początek. Odrób lekcje solidnie, bo później przejdziemy do rzeczy tr
            > udniejszych. "
            >
            > Pozdrawiam

            -----------------------------------------------
            Są ludzie, którzy nie mogą żyć bez osobistego wroga. Ty właśnie do takich ułomnych psychicznie osobników należysz. Najpierw przypierdzieliłeś się do niejakiego Nazimno, ale wygląda na to, że on olał cię ciepłym moczem, więc teraz przypierdzieliłeś się do mnie, bo się ośmieszyłeś swoimi chorymi insynuacjami w dyskusji ze mną w innym wątku. Po prostu traktujesz forum nie do dyskusji merytorycznych, ale do ataków personalnych na innych uczestników forum, do porachunków za jakieś wydumane, rzekome krzywdy.

            Ja tam nie uważam ciebie za wroga, nie czuję żadnej złości czy nienawiści. Wręcz przeciwnie, wzbudzasz we mnie litość. Współczuję też osobom, którzy muszą spotykać się z tobą w realu. Chętnie bym ci pomógł, ale nie jestem w stanie. Jedyne, co mogę zrobić, to polecić jak najszybszy kontakt z dobrym psychiatrą i życzyć skutecznej kuracji.
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: O/T formy szerszeni 16.11.14, 18:04

              Hallo !!!

              Hmm, moge tylko powtorzyc :
              forum.gazeta.pl/forum/w,20,139070409,155478934,Re_O_T_formy_dyskusji.html
              A skoro jestes takim inteligetnym analizatorem , to prosze pomoz mi , bo nie potrafie tak jak ty to wspaniale robisz , zanalizowac wypowiedzi tego to forumowicza ,ktory napisal :
              "Dlaczego przekupni ekolodzy rzucają kłody pod nogi? Ja tym ciulom niemytym nic złego nie zrobiłem. "
              Na zadane jemu pytanie :
              "Tak z ciekawości, przez kogo są ci ekolodzy przekupieni? "
              potrafi tylko odpowiedziec :
              "Podobno przez Aborygenów i sołtysa z Wąchocka. "

              Tzn. najpierw byle co "walnac" a pozniej uchylac sie od normalnej odpowiedzi ??
              Sprobuj ta twoja wypowiedz rozszerzyc o argumenty a nie o ...............


              Hmm, moze to naprawde nie moj poziom , ale dyskusja to dla mnie cos innego niz ten osobnik
              tu z siebie wydaje :
              "Z przykrością muszę stwierdzić, że jesteś największym dyletantem, jakiego do tej pory spotkałem na tym forum. Nie jesteś przygotowany do dyskusji ze mną. Ja Ciebie uświadamiać i edukować nie zamierzam. Szkoda czasu. "

              "Widzę, że z "nienadzka" pojawiła się wielka yntelektualystka, która ma na bakier z ortografią. Z logiką niestety również. "




              • stary_szerszen Re: O/T formy szerszeni 16.11.14, 18:57
                Chory z nienawiści mały, nieszczęśliwy człowieczku, mam taką prośbę. ZNAJDŹ SOBIE INNEGO WROGA A ODE MNIE OD-PIER-DOL SIĘ NA ZAWSZE.

                Nie zamierzam odpowiadać na twoje debilne pytania, którymi próbujesz mnie dręczyć. Nie potrafisz czytać ze zrozumieniem?

                Skoro piszę o przekupnych ciulach niedomytych ekologach, to mam na myśli dokładnie przekupnych ciuli niedomytych ekologów a nie pingwiny czy białe niedźwiedzie. Nie zamierzam z moich poglądów tłumaczyć się jakiemuś agresywnemu psychopacie, który w każdej mojej wypowiedzi szuka jakiegoś drugiego dna, podstępu, jakiegoś podtekstu, próbuje nakazać mi z każdej wypowiedzi się tłumaczyć.

                Nie zamierzam też odpowiadać na pytania typu - "ile jest 7+8 ?" czy też "przez kogo są ci ekolodzy przekupieni?", bo mi zwyczajnie szkoda czasu. Z takimi pytaniami proszę udać się do pani przedszkolanki i mi dupy więcej nie zawracać.
                • pacanek_ten_prawdziwy Re: O/T formy szerszeni 16.11.14, 20:27

                  Hallo !!!
                  Zadna logiczna analiza ??????
                  Tylko obrazanie i obelgi ?????

                  Dobrze , wiec przepraszam ciebie , ze odwazylem sie zadac tobie niewygodne pytanie !!!!!
                  Przepraszam , ze zwrocilem tu na forum uwage na to , ze bardzo mnie niepokoi spadek poziomu dyskusji , a wzrastanie wyzwisk i chamstwa
                    • pacanek_ten_prawdziwy Re: O/T formy szerszeni 16.11.14, 21:09

                      Hallo

                      Nie, ja jednak wole psychopate i durnia nie odpowiadajacego na pytania zawarte w temacie
                      przeprosic , moze to podbuduje jego ego i zaczniesz dyskusje oparta na faktach ????
                      Piszesz :
                      "Ty za nic mnie nie przepraszaj, tylko po prostu się ode mnie OD-PIER-DOL, proste?"

                      Hmmm, kto od kogo ?????

                      Hmmm, wszyscy sie do ciebie przypie...li ????

                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,155118704,155118704,Golf_7_zakonczenie_.html
                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,139070409,139070409,Nowej_generacji_Accorda_zabraknie_w_Europie.html
                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,152039702,152039702,Czy_to_murzynskosc_sprawia_ze_skodziarze_.html
                      forum.gazeta.pl/forum/w,20,155338752,155357804,Re_01_11_coroczny_zlot_niedzielnych_kierowcow.html
                      Jak , sam napisales :
                      "Rzadko bywam na forach, bo zwyczajnie szkoda mi na to czasu."

                      Hmmm, bywasz zadko , a jak sie czyta tematy w ktorych ty sie udzielasz i obrazasz ludzi , to naprawde widac , wszyscy sie do ciebie dopie...li !!!!!!

                      Ale dlaczego ??????
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka