Dodaj do ulubionych

Opel Insignia czy warto?2,cdti

25.09.12, 18:51
Proszę o wasze opinie o tym aucie ,silnik 2,0cdti 160 KM,jakieś problemy ?
Obserwuj wątek
    • kondzio191 Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 26.09.12, 20:27
      Tą wersją silnikową akurat nie jeździłem, ale generalnie Insignię bardzo cenię za jakość wykonania wewnątrz i ogólnie za wygląd i wykończenie wszystkich elementów. To auto klasy premium w cenie samochodu z segmentu D.

      -------------------------
      Piękne dziewczyny z targów moto :)
      • mariusz-ef Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 27.09.12, 20:49
        błagam, powiedz, że robisz sobie jaja z tym "wykończeniem wszystkich elementów"! B Ł A G A M ! ! ! ! !

        miałem fazę na insignię, i nawet ją obejrzałem
        podniecenie po tym jak ją ujrzałem szybko opadło jak do niej wsiadłem
        zrezygnowałem nawet z jazdy testowej, żeby się nie wrypać w ten badziew (przepraszam za dosadność, moja opinia jest b. subiektywna, a nie chciałem napisać o wymiotowaniu)
        • przemekthor Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 03.05.13, 17:35
          Z tym wykończeniem to pojechałeś. Pod tym względem Insignia prezentuje się marnie.
          Jak komuś nie przeszkadza, to reszta jest OK, może poza kiepską widocznością. Auto ogromne i bardzo ciche.
          Jeździłem kilka dni wypożyczoną 2,0 cdti i moje zastrzeżenie do tego napędu to słabe kopyto - może to kwestia mułowatej skrzyni automatycznej, ale auto zbierało się słabo.
        • jeepwdyzlu Re: Zastanów się dobrze tu masz wiele informacji 01.10.12, 16:34
          Przeglądając to forum dot. Insignii doszedłem do wniosku, że muszę porządnie zakonserwować mojego 13-letniego Accorda , bo w życie go nie zamienie na takie "nowoczesne" badziewie....
          -------------
          Mój accord ma 4 lata i silnik 2,4 ale bełkotać o badziewiach - zwłaszcza w świetle dobrego auta GM - na pewno bym się nie ośmielił... Nieco pokory sky
          jeep
          • sky.83 Re: Zastanów się dobrze tu masz wiele informacji 02.10.12, 14:10
            Pokory? A przeglądałeś dział o silnikach Diesla na tym forum? Po niektórych wypowiedziach można uznac że przejechanie 20 000 km nowym autem (za około 100 000 zł) bez awarii to jakieś wielkie osiągnięcie! Co do Hondy to fakt w jednym punkcie jest gorsza od aut europejskich - odporność na korozję, chociaż w moim egzemplarzu nie mogę narzekać.
              • sky.83 Re: Zastanów się dobrze tu masz wiele informacji 03.10.12, 14:18
                Mojego bredzenia ciąg dalszy..... Popatrzcie sobie na oceny Insignii i np. Passata B6 z silnikami Diesla na Autocentrum:-) Co do mojego starego trupa to utrzymuje go w technicznym stanie lepszym niż przeciętne używane w Polsce auta o dekadę młodsze i co ciekawe kosztuje mnie to mały ułamek kwoty, którą trzeba przeznaczyć na pokonanie kilkudziesięciu tysięcy km nowymi autami z silnikami diesla, "klasę lepszymi" od mojego poczciwego Accorda VI gen.

                P.S. Co do Accorda VIII gen. 2,4 - jeździłem takim w automacie no i nie powalił mnie na kolana, automat go zamula, a komfort jazdy po Krakowie na felgach 17' gorszy niż w moim "trupie"ze standardowym ogumieniem. No ale wg niektórych nowsze znaczy na 100% lepsze....
                  • sky.83 Re: Zastanów się dobrze tu masz wiele informacji 03.10.12, 19:50
                    Słuchaj nie wiem o co Ci chodzi, ale niech będzie. Czy mam piać zachwyty nad autem, które wewnątrz ma materiały które uszły by w samochodzie 2 klasy niższym (Insignia - spostrzeżenia odnośnie wykończenia mam identyczne jak wypowiadający się w tym wątku kolega mariusz-ef), czy zachwycać się przestarzałym automatem w najnowszym Accordzie?
                        • jeepwdyzlu Re: Zastanów się dobrze tu masz wiele informacji 04.10.12, 14:52
                          ale co Twój wpis dotyczący automatu auta którym ja jeżdzę - a o którym tu NIE rozmawiamy - ma do rzeczy?
                          Nie rozumiesz? Brniesz w ślepe uliczki wypowiadając się o zupełnie dobrym aucie z pogardą. Już to jest nieładne, a wstawianie argumentu, że masz 13 latka jakoby znakomitego - jest po prostu zabawne...
                          Plastiki insigni wcale nie są takie złe - jak piszą - zwłaszcza Ci, których na to auto po prostu nie stać...
                          jeep
                        • przemekthor Re: Zastanów się dobrze tu masz wiele informacji 03.05.13, 17:40
                          Zrobiłem nowym dieslem (CR, turbo ze zmienną geometrią, DPF, EGR, dwumas) przeszło 220.000 km i nie dzieje się nic. Wszystkie wymienione elementy i cały silnik we wzorowym stanie. Auto z 2009 roku. Wg serwisu auta z tymi samymi silnikami robią 500-600 kkm i nie ma większych problemów. Nie ma się czego obawiać.
            • dziubek Re: Zastanów się dobrze tu masz wiele informacji 28.04.13, 20:58
              > Pokory? A przeglądałeś dział o silnikach Diesla na tym forum? Po niektórych wyp
              > owiedziach można uznac że przejechanie 20 000 km nowym autem (za około 100 000
              > zł) bez awarii to jakieś wielkie osiągnięcie!

              A nie przyszło ci do głowy, że jeśli ktoś nie ma problemów z autem to na forum nie pisze?

              Ja mam Insignię z dieslem 2.0 160KM i przebieg 63 tys. km. Żadnych problemów z silnikiem, filtrem DPF, dwumasą itp. I - o zgrozo! - jestem bardzo zadowolony z tego auta.

              Jak patrzę jak ludzie jeżdżą, to nie dziwię się że potem jest masa problemów. Nikt z moich sąsiadów czy znajomych nie sprawdza poziomu oleju, gazują silnik na zimno, nie sprawdzają ciśnienia w oponach itp itd. Nie wykonują PODSTAWOWYCH czynności obsługowych auta. Wręcz są dumni ze swojej ignorancji.
              Byle szybciej, byle głupiej, byle gorzej na zasadzie "dzisiaj gazując zimny silnik zaoszczędziłem 10 sekund, pojutrze stracę tydzień i 1000 zł"
        • makskolar Re: Insignia 30.10.13, 16:09
          Czy uważacie że silnik 1.4 benzyna o mocy 140 km będzie wystarczający do opla insignii? Takie auto mi zaproponowano w leasingu insignie, ale nie wiem czy to będzie wystarczajacy silnik do takiego duzego auta? To w golfie mam taki silnik sumie...
      • rraaddeekk Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 29.09.12, 11:37
        Nie to, że bronię Insyni, ale zastanówmy się do czego służą siedzenia z tyłu w samochodach.
        Oczywiście nie dotyczy to wielkich limuzyn, bo tam wiadomo, że miejsca z tyłu są dla VIP'ów.
        Jednak w standardowych samochodach klasy średniej z tyłu wozi się tylko dzieci i to małe.
        Przecież duże dzieci już z rodzicami nigdzie nie chcą jeździć.
        Nie wiem dlaczego ludzie rozczulają się nad miejscem z tyłu.
        W przypadku innych niż limuzyny samochodów to zupełnie nieistotne.
        • daria.1 Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 30.09.12, 09:12
          Witam i dziękuję za wpisy .
          Autko już kupione więc mogę coś napisać od siebie .
          Po pierwsze to nie jest na pewno klasa premium ,słychać trzaski z kokpitu -przekombinowany
          Silnik 160 KM 2,0 CDTI -super jedzi
          Zawieszenie twarde -dla mnie super auto dobrze się prowadzi nie myszkuje ,fajnie wchodzi w zakręty .
          Ogólnie auto żadna rewelacja ,zwykłe jak inne -nie warte 100 tys zł ale używka za 50-60 tys jak najbardziej
          pzdr
          • citizen68 Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 02.10.12, 15:32
            daria.1 napisała:

            > Witam i dziękuję za wpisy .
            > Autko już kupione więc mogę coś napisać od siebie .
            > Po pierwsze to nie jest na pewno klasa premium ,słychać trzaski z kokpitu -prze
            > kombinowany
            > Silnik 160 KM 2,0 CDTI -super jedzi
            > Zawieszenie twarde -dla mnie super auto dobrze się prowadzi nie myszkuje ,fajn
            > ie wchodzi w zakręty .
            > Ogólnie auto żadna rewelacja ,zwykłe jak inne -nie warte 100 tys zł ale używka
            > za 50-60 tys jak najbardziej
            > pzdr

            Kiedyś red. Iwaszkiewicz mówił że po kupnie nowego samochodu okazuje się że ten nowy nie jest wcale taki fajny jak się wydawało , a stary nie był aż tak zły : )
            • memory1337 Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 26.04.13, 08:55
              Ja też kupiłem sobie opla insignie tylko w jednostce benzynowej diesel to zbyt wiele użerania się z mechanikami teraz jak i po okresie gwarancyjnym, miałem nie ciekawe sytuację z serwisem ASO opla który bardziej liczy na pieniądze niż o naprawie samochodu. Niestety nie ma odzwierciedlenia w innych krajach np. Niemczech tam po opisaniu usterki przez telefon mechanik wie już co naprawiać a u nas jak zrobi tak zrobi a czy będzie jeździł czy nie to problem właściciela a nie mechanika w końcu on tylko przyjmuje pieniądze. moja-insignia.pl/layers/wiecej.html
              chętnych zapraszam do ciekawej lektury oczywiście dla osób chętnych do zakupu.
                • ulubiony19 Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 03.05.13, 13:45
                  Świetny wóz dla kupy ludzi, dla mnie zasadniczo chała. Dawno temu usłyszałem drwiące określenie Opel Inżygnia. Wtedy mnie to nie ruszyło, teraz mi smutno, że ja na to nie wpadłem.
                  Problemem Inżygni jest to, że cholernie widać po niej, po jej charakterze, że Opel ratował swoją dupę, a nie za bardzo wiedział jak to się ładnie robi. Coś jak tępy uczeń, który budzi się miesiąc przed wakacjami, w pocie czoła zaliczając na dopa kolejne działy, of koz nie bez pomocy kolegów i nauczycielek. Na koniec się udaje, rodzicie zdolniachy nie zabijając, można by rzecz sukces. Tylko z czego się tu cieszyć...?
                  Insygnia to obecnie jeden z najokropniejszych aut segmentu, a na pewno TOP 5 Najgorszy z Opli.
                  Zadziwiające jest to, że wóz potrafi omamić wysoką jakością i dopracowaniem, ale przy bliższym poznaniu okazuje się, że lepiej iść na piechty. Tak potrafią tylko wielkie koncerny. FSO ze swoim Dużym Fiatem czy FSM z modelem Sajłrena od razu mówili: robimy kaszanę!
                  Największym złem Inżygni jest przekombinowanie i wrażenie, że zaraz wszystko przestanie działać lub co gorsza, będzie działać w sposób nie do przyjęcia. Jedziesz, podziwiasz, używasz i cały czas odnosisz potężne wrażenie, że oni nie mieli na to hajsu.
                  Zawieszenie i sposób kierowania jest cudny. Na początku, myślisz że wszystko jest takie napięte, sportowe, a przy tym wygodne jak ulubiona koszulka. Jednak po stu metrach już wiadomo, że Passatowi mogłaby czyścić wahacze. Środek jest piękny i wygodny. Lepiej nic nie ruszać. Skóra w intensywnie używanym egzemplarzu wygląda jakby po 250 tysiącach (a jest 25 000). Do tego ślicznie pęka i się łuszczy się, jak moja kanapa (tak, mam taką kanapę, kiedyś "skórzana", teraz materiałowa). Klamki wnętrza są bardziej plastikowe, niż klawiatura, na której piszę ten cudny tekst. To że coś jest plastikowe, to nie znaczy, że jest złe, ale dlaczego można se poranić paluch o odłażący chrom.
                  Układ napędowy okropny. (mówię głównie o 2.0 diesel + skrzynia ręczna). Za duże zjawiska na kierownicy, moc wysoka, ale na papierze, poza tym chyba tylko w zakresie 500 obrotów. Dźwięk pracy okropny, zasmucający, na dodatek natarczywy. U mnie na wsi jest wiele traktorów i każdy brzmi milej, a gdy jeszcze rytmicznie buja, to i zasnąć w kabinie można.
                  Praca sprzęgła męcząca. Kiedyś powiedziałbym męska, ale to nie to auto. Tu jest po prostu kiepsko. Mechanizm wybierania biegów toporny, tartaczny, wręcz leśny. Na początku rajcował mnie przycisk Sport o fakturze rejsingowej flagi, a teraz... uważam to za największą zaletę i oznakę polotu inżyniorów i dizajnerów.
                  Auto godne polecenia jednak. Skoro Nissan sprzedaje tyle kaszkaji...
        • chris62 Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 08.07.13, 14:30
          rraaddeekk napisał:

          > Nie to, że bronię Insyni, ale zastanówmy się do czego służą siedzenia z tyłu w
          > samochodach.
          > Oczywiście nie dotyczy to wielkich limuzyn, bo tam wiadomo, że miejsca z tyłu s
          > ą dla VIP'ów.
          > Jednak w standardowych samochodach klasy średniej z tyłu wozi się tylko dzieci
          > i to małe."

          To po co wtedy auto tej klasy?
          Jechałem tą Insignią i ogólnie to jest w niej ciasno jak w klasie B a z przodu też rewelacji nie ma. Generalnie nie robi na mnie wrażenia tzn nie wzbudza takiego "wow chcę to mieć".
          Z zewnątrz może być nawet ładny ale wnętrze takie sobie.
          Reasumując ja nie kupię.


    • karakalla Insignia Country Tourer 03.07.13, 12:35
      Żeby nie robić od razu nowego wątku - taka sobie ciekawostka.

      www.autozeitung.de/auto-neuheiten/opel-insignia-country-tourer-2013-iaa-crossover-kombi-gn-401136
      Całkiem fajny pomysł, chociaż wydaje mi się, że powinien pojawić się znacznie wcześniej. Wprowadzi trochę życia do gamy wersji tego modelu.
        • karakalla Re: mnie się podoba 03.07.13, 13:27
          Pewnie tak.

          Ciekawe, że taki w istocie bardzo prosty, żeby nie nazwać tego mocniej, zabieg robi z nudnego jak flaki z olejem kombiaka coś, co człowiek chętnie by przygarnął. I dlatego właśnie Opel powinien był to zrobić wcześniej, w końcu wszystko miał już w arsenale 2008, nawet jeżdżący pierwowzór w postaci Saaba 9-3X. Byłoby trochę większe zainteresowanie, a tak będą mówić, że zgapili z poniewczasie Alltracka.

          Ja już nie wiem, czy są takie trudności obiektywne, czy stanowiska decyzyjne w niektórych koncernach są obsadzone przez ludzi, których tak wyczerpuje intelektualnie poranne zapięcie rozporka, że decyzje muszą za nich podejmować trzymane w gabinecie rybki akwariowe?
          • jeepwdyzlu Re: mnie się podoba 03.07.13, 13:53
            typowe korporacje
            czyli brak odwagi i tylko naśladownictwo
            lata wypełniania tabelek odmóżdzą każdego
            Czasy małych kreatywnych zespołów dawno się skończyły
            Nawet w Apple...
            ciao
            jeep
            • karakalla Re: mnie się podoba 03.07.13, 14:01
              Dolary przeciw orzechom, że zespoły projektantów męczyły bułę, żeby zrobić crossovera już w głębokiej prehistorii Insigni, nawet jeżeli same go nie wymyśliły, widziały Allroada, Outbacka czy przede wszystkim Volvo XC. Tylko jakiś Wielki Szef musiał mówić "Nein”.
    • mokalo123 Re: Opel Insignia czy warto?2,cdti 03.07.13, 14:01
      Poszukaj sobie Hyundai i 40. Nowy z pełnym wyposażeniem (automat, nawigacja, i jakieś inne cudaczne system) to 127tys po negocjacjach z dealerem. A i używkę ładną można już znaleźć.
      Opel ładny ale lista problemów na forum Opla zatrważająca. Ale cóż w końcu to auto dla rolnika....
      • crannmer Wrazenia po przejechaniu 1000 km 31.10.13, 08:34
        Moje wrazenia po przejechaniu ok. 1000 km. Z czego 60 % to limitowane autostrady, a 40 % to gorskie serpentyny i drogi inne.

        Pozytywy:
        - silny i na trasie dość cichy, a w mieście akceptowalnie cichy silnik
        - bardzo dobre trzymanie się drogi, neutralne prowadzenie, niewielkie przechyły na zakrętach (w porównaniu do mojego Akordeona) przy zachowaniu wystarczającego komfortu jazdy
        - agresywne i skuteczne hamulce
        - jak na rozmiar całkiem zwrotny przy jednocześnie dość bezpośrednim układzie kierowniczym (nawrot na serpentynie wykonalny bez przekładania rak na kierownicy)
        - wygodne siedzenia, w których da się bez problemu wytrzymać dłuższy czas. Dobre trzymanie boczne.
        - zużycie paliwa wg kalkulatora pokładowego 5,8 l/100 km przy baku 70 litrów.

        Negatywy niedecydujące:
        - nieprecyzyjne prowadzenie drążka zmiana biegów
        - zasłona bagażnika pozostawia nieosłoniętą, widoczna przez tylna szybę, szparę szerokości blisko 20 cm, przez którą widać wnętrze bagażnika. Poza tym na nierównościach wyskakiwała z uchwytu i stukala denerwujaco
        - zestaw audio ma co prawda gniazdo USB współpracujące z Applem. Ale po wyborze albumu bezpośrednio na podzie reprodukowalnie zawieszała się regulacja głośności - zarówno na radiu, jak i na kierownicy. Trzeba było jeszcze raz wybrać ten sam album od początku, aby można było regulować głośność.

        Negatywy załamujące:
        - światła mijania jedne z najgorszych w porównaniu do wszystkich z posiadanych przeze mnie samochodów. Kilka razy mało nie zdjąłbym nieodblaskowego pieszego na drodze poza miastem. Żeby coś widzieć, włączałem później światła przeciwmgielne.
        - bagażnik po włożeniu jednej walizki, dwóch trollejow i jednej torby praktycznie pełny.
        - ogrzewanie nie jest w stanie utrzymać stałej temperatury w żadnym trybie pracy. Co kilka minut trzeba regulować temperaturę w gore albo w dol.
        - sygnalizatory parkowania są o rzad wielkości zbyt czule, szczególnie na boki i w dol. A także układ nie rozpoznaje kierunku jazdy i pika z przodu, chociaż ja już od dawna cofam. Ogólnie w ciaśniejszych miejscach samochód dostawał palpitacji i migotania zastawek, piszcząc i pikając ze wszystkich kierunków, choć do przeszkód było czasem więcej, jak metr. Dają się wyłączyć kilkukrotnym erratycznym klikaniem w przycisk, ale następnym razem jazgoczą od nowa. Auto pipa nawet podczas powolnej jazdy po nierównej drodze gruntowej.
        - elektryczny hamulec ręczny plus hill holder. O szybkim manewrowaniu w ciasnych miejscach i na spadku można zapomnieć. Hamulec ręczny potrzebuje ze trzy sekundy na zaciągniecie i tyleż na zwolnienie, przy czym do zwolnienia musi być do tego mocno wciśnięty hamulec nożny. Manewr poprzez dojechanie przodem pod górkę i stoczenie się po wysprzegleniu można zapomnieć, bo po zatrzymaniu trzyma najpierw hill holder.
        • jestklawo Re: Wrazenia po przejechaniu 1000 km 01.11.13, 19:40
          nie, żebym sie czepiał, ale:

          >jedne z najgorszych w porównaniu do wszystkich z posiadanych
          > przeze mnie samochodów

          to, że się ktoś przejechał kawałek samochodem kolegi, nie definiuje jego posiadania. Nasza grupa etniczna nazywa to np. użytkowaniem. Zapomniał wól, jak cielęciem był?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka