Samochody z zachodu po 200-300 euro? niemozliwe?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.04, 22:45
WItajcie!

Moze temat byl poruszany , ale porusze jeszcze raz. Moze mi jakis fachura i
znawca powie skad na gieldach i wogle po ludziach ktorzy sciagaja z zachodu
sa samochody 10-12 lat po 200-300 euro ok. ??? Jak to mozliwe , przeciez
koszty lawety tyle wynosza ponoc... Jak to jest ? np. znajomi kupili Honde
Civic 1.5 silnik z 92 roku za 250 euro z lekko tluknieta szyba... skad takie
grosze ? Ja wiem ze dochodzi jeszcze akcyza , rejestracja przeglad itp. ale
to i tak nadal tanio jest...

Bede wdzieczny jak mi ktos stresci jak to sie dzieje , skad tak tanio? (z
ulicy biora czy ze szrotu czy co?)

Dzieki i pozdrawiam
    • Gość: Super DidzeJ Heniu Re: Samochody z zachodu po 200-300 euro? niemozli IP: *.pl / *.enterpol.pl 04.07.04, 23:24
      Tam sa duze podatki na stare samochody jak juz musisz placic to lepiej jezdzic
      nowym. Jest duze nasycenie rynku 90% rodzin w UE ma samochody u nas ok. 55%.
      Poza tym oni zarabiaja kilkakrotnie wiecej niz Polacy wiec czesciej kupuja
      nówki to starych nie ma komu sprzedac bo wiele osób ma nówki i ceny spadaja.
      • Gość: ixak Re: Samochody z zachodu po 200-300 euro? niemozli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 10:34
        no ja to rozumiem , ale skad tak mala cena tutaj ? przeciez przytarganie
        samochodu kosztuje , kazdy z przywoznikow chce zarobic , to skad tylko 200 euro
        za samochod z lawety ?? tego nie rozumiem...
        • kierowiec1 Re: Samochody z zachodu po 200-300 euro? niemozli 05.07.04, 12:09
          Gość portalu: ixak napisał(a):

          > no ja to rozumiem , ale skad tak mala cena tutaj ? przeciez przytarganie
          > samochodu kosztuje , kazdy z przywoznikow chce zarobic , to skad tylko 200
          > euro za samochod z lawety ?? tego nie rozumiem...

          Przykro mi, ale za samochod, ktorym sie jeszcze ma dwa albo wiecej lat
          pojezdzic nie muszac ciagle w niego inwestowac ani ciagle obawiac sie
          padniecia, trzeba wydac przynajmniej tysiaka, a lepiej dwa.

          Cudow nie ma, a za 200 EUR mozesz dostac co najwyzej egzemplaz dla
          majsterkowicza.

          A ze ludzie pozniej rozne rzeczy opowiadaja, aby sie sprawnoscia handlowa
          wykazac, to inna sprawa.

          Pozdr.
          K. (ktory w D dosc lat przejezdzil tamze kupionymi samochodami za 1000..2000
          Euro)
          • edek40 Re: Samochody z zachodu po 200-300 euro? niemozli 05.07.04, 13:13
            Z cala pewnoscia masz racje. U nas taki egzeplarz dla majsterkowicza kosztuje okolo 1000 euro i do tego mial 1 krakse w Europie (i wtedy zostal tam ostatecznie wyrejestrowany i okazyjnie sprowadzony) i kilka (w tym kolejna kasacje) w Polsce. Moze jednak warto przyjrzec sie takiemu wciaz zarejestrowanemu ale za 200-500 euro?
    • Gość: ixak Re: Samochody z zachodu po 200-300 euro? niemozli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.07.04, 13:44
      hmmmm , intrygujace co robic , niby te bryki maj aprzejechane ok 150 tys. czyli
      nie tak duzo jak np. na japonczyka... to powinny pojezdzic...

      No a np. co myslicie by kupic sobie takiego za 400-500 euro i za rok go
      sprzedac , przeciez to czysty zarobek bo granice w koncu zamkna dla tego szrotu
      a ceny samochodow w komisach beda te same... i wtedy sprzedam taka np. honde za
      7000-8000 zl...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja