o czerwonym

25.10.12, 14:07
Najpierw opisze sytuacje, a potem zadam pytanie:

Droga wyjazdowa z duzego parkingu, chodniki. Bardzo lagodny zakret w lewo, nawet nie zakret, a krzywizna drogi. Stoi slup ze swiatlami drogowymi a nie ma tu zadnego skrzyzowania, wyjazdu z posesji, przejscia dla pieszych. Po zapaleniu sie zielonego i przejechaniu dalszych ok 100 metrow pojawia sie (widac w odleglosci nastepnych ok 100 metrow) skrzyzowanie z droga glowna (przelotowa, o duzym natezeniu ruchu) ze swiatlami. Oba te swiatla i te na skrzyzowaniu i to na drodze dzialaja chyba w tym samym momencie.
Pytania:
1/ Jaki cel ma to swiatlo
2/ Czy takie swiatlo jak w opisie jest najbardziej pelnoprawnym regulatorem ruchu? tzn czy za przejechanie na tym czerwonym moze byc taki sam mandat jak za przejechanie na skrzyzowaniu?
    • nazimno Jazda "na czerwonym" kwestionuje poczytalnosc. 25.10.12, 14:12
      Mandat wlepia mundurowy, ktory to z cala pewnoscia zakwalifikuje "kasowo korzystnie"
      dla budzetu, a nie dla Ciebie.

      Wiec takie pytanie jest raczej bez sensu.
      Plac i ciesz sie, ze nie bylo gorzej.

      • zibin4 Re: Jazda "na czerwonym" kwestionuje poczytalnosc 25.10.12, 14:31
        Akurat nie placilem, ale obserwowalem wiele aut ignorujacych to czerwone, stad pytanie.

        do: trypel
        wlasnie o tym Gdynskim fenomenie pisze.
        • nazimno ...prawdziwa i na codzien... 25.10.12, 14:36
          W Polsce jezdzi sie na czerwonym dosc intensywnie.
          Kazdy jest w swoim autku "wladca", ktory decyduje, kiedy widziec czerwone, a kiedy go nie widziec.
          Moze to dlatego, ze nie robi sie idiotentestow.


        • trypel Re: Jazda "na czerwonym" kwestionuje poczytalnosc 25.10.12, 14:42
          a więc własnie. Tam za tym czerwonym jest wyjazd z lewej z osiedla a po prawej parę domów (z tego co kojarzę - nie jestem z Trójmiasta), i podobno mieszkańcy nie byli wpuszczani w godzinach szczytu przez stojących w korku. Nie wiem. Nie znam sie. Wiem tylko tyle ze teraz czatuje tam policja często :)
          • regent206 Re: Jazda "na czerwonym" kwestionuje poczytalnosc 25.10.12, 21:47
            Te światła są tam już tam ładnych parę lat.
            Przyznam szczerze że Policji tam na szczęście nigdy nie spotkałem, bo chyba na tylko raz w życiu na kilkadziesiąt, a może kilkaset przejazdów tamtędy zatrzymałem się na czerwonym.
            Jak obserwuje tą ulicę od dłuższego czasu to ruch tam coraz mniejszy i generalnie taki marny że mogliby to zdemontować lub wyłączyć...

    • trypel Re: o czerwonym 25.10.12, 14:21
      jest cos takiego w Gdyni za orlenem na końcu obwodnicy - nawet czytałem uzasadnienie - tworzące się na czerwonym korki uniemozliwiały właczanie sie do ruchu mieszkańcom oklicznych domów. Postawili podwójne swiatła i problem zniknął
    • bimota Re: o czerwonym 25.10.12, 23:01
      Jak droga z parkingu, yo moze niepubliczna i mozna olewac...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja