Dodaj do ulubionych

Wyprzedzam z prawej

IP: *.eltur.com.pl 19.03.02, 09:03
Czytuję to forum i nie mogę nadziwić się, co Was powstrzymuje przed
wyprzedzeniem prawym pasem, kiedy lewy jest naprzykład zablokowany przez - jak
piszecie - kapelusznika. Polski kodeks wyraźnie zezwala na wyprzedzenie z
prawej strony jeżeli tylko są w mieście oznaczone dwa, a poza miastem trzy pasy
ruchu w tym samym kierunku. Więc o co tu chodzi? O jakich to mandatach
policyjnych piszecie? Tak jeżdżę zawsze kiedy tylko tu jestem. Czy jest coś, o
czym nie wiem? To prawda, że nie ma tu autostrad i trudno o trzy pasy poza
miastem. Nie spotykam tam jednak jadących 50 km na godzinę, wręcz często
przeciwnie. Zresztą myślę, że widok zbliżającego się z dużą szybkością
samochodu z tyłu na każdego działa samozachowawczo. Mnie ustępują. Pozdrawiam i
zapewniam, że nienajgorzej się tu jeździ.
Obserwuj wątek
    • Gość: Rycho Re: Wyprzedzam z prawej IP: *.pl 19.03.02, 09:17
      Też tak myślę.Czytam te posty o zawaligrodach ,jeżdzie komuś na zderzaku i mało
      co z tego rozumiem.To chyba są problemy tych co jeżdżą mało i chyba niezbyt
      dynamicznie.Nie bardzo widzę możliwość by ktoś mi jechał na zderzaku.Albo mnie
      wyprzedzi, albo zostanie w tyle.Jadącego lewym pasem"łykam" z prawej i po
      problemie,innych cyrków nie stosuję.Pozdr.
    • Gość: robert Re: Wyprzedzam z prawej IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 19.03.02, 09:20
      Chciałbym szanownemu koledze zwrócić uwagę, że przytoczony tu Kodeks nakłada na
      kierowcę obowiązek poruszania się możliwie blisko prawej strony jezdni, a to
      oznacza oboiązek jazdy prawym pasem na jezdni dwupasmowej. I za jazdę lewą
      stronę policja powinna gonić bez względu czy to jedzie kapelusznik, czy
      bejsbolusznik. Tyle, że policji to wisi, bo łatwiej obsługiwać urządzenia AGD,
      ale to już inny temat.
      Miłego dnia.
      • Gość: Rycho Re: Wyprzedzam z prawej IP: *.pl 19.03.02, 09:23
        Robert,słuszna uwaga lecz nie ten adresat.
    • Gość: Wojtek Re: Wyprzedzam z prawej IP: *.waw.cdp.pl 19.03.02, 09:25
      W Warszawie kolego obowiązuje ograniczenie prędkosci. Zyczę ci wysokiego
      mandatu w W-wie. Wiocha cholera przyjeżdzą i sie rozbija. Palanty. W Europie za
      takie numerki posiedziałbyś parę dni w areszcie i mandacik, że ten swój
      wspaniały pojazd musiałbyś sprzedać.
      • Gość: marlesz Wiocha precz! IP: 192.168.4.* 19.03.02, 11:25
        Gość portalu: Wojtek napisał(a):

        > W Warszawie kolego obowiązuje ograniczenie prędkosci. Zyczę ci wysokiego
        > mandatu w W-wie. Wiocha cholera przyjeżdzą i sie rozbija. Palanty. W Europie za
        >
        > takie numerki posiedziałbyś parę dni w areszcie i mandacik, że ten swój
        > wspaniały pojazd musiałbyś sprzedać.

        Hehe ale cywilizowany Europejczyk z Ciebie. Szkoda, że fakt mieszkania w
        Warszawie traktujesz jako coś nobilitującego - ja tam 100x wolę moje skromne 50-
        tysięczne miasteczko do którego Ty musisz jechać aż 350 km żeby pooddychać
        świeżym powietrzem.
    • al-an Znaki: zakaz 19.03.02, 10:55
      W Polskim Kodeksie drogowym nie znalazłem znaku "zakaz wyprzedzania z prawej
      strony" Jest tylko "zakaz wyprzedzania". Czy przeoczyłem?
      • Gość: robert Re: Znaki: zakaz IP: *.astercity.net / 10.129.132.* 19.03.02, 11:06
        Pociesz się, że nie ma również znaku zakazu jazdy lewą strona pod prąd. I co ty
        na to bohaterze?
      • Gość: marlesz Przeoczyłeś :) IP: 192.168.4.* 19.03.02, 11:19
        al-an napisał(a):

        > W Polskim Kodeksie drogowym nie znalazłem znaku "zakaz wyprzedzania z prawej
        > strony" Jest tylko "zakaz wyprzedzania". Czy przeoczyłem?

        Znaku faktycznie nie ma ale jest tak jak napisałeś wcześniej - poza miastem z
        prawej można wyprzedzać tylko jak są 3 pasy w tym samym kierunku (a to się
        naprawdę bardzo rzadko zdarza) - art.24 ust.10 kodeksu drogowego.
        Natomiast w mieście nie ma żadnego problemu - chyba, że oba pasy są zablokowane
        przez jadących 45km/h.
        pozdr
        • al-an Re: Przeoczyłeś :) 19.03.02, 11:34
          To jest jasne i dzięki za rzeczowośc. Ale co myślisz, co Wojtek miał na myśli
          pisząc o Warszawie? Bo chyba nie o ograniczeniu do 50 km. na godzinę, bo to
          obowiązuje w wielu europejskich miastach. I w tych miastach, w tłoku też jedni
          stosują inni nie. Żadna policja tego nie upilnuje. Ale za to nie wsadzają do
          aresztu, chyba że ktoś przed policją ucieka. Pozdrawiam.
          • Gość: marlesz Re: Przeoczyłeś :) IP: 192.168.4.* 19.03.02, 16:53
            al-an napisał(a):

            > To jest jasne i dzięki za rzeczowośc. Ale co myślisz, co Wojtek miał na myśli
            > pisząc o Warszawie? Bo chyba nie o ograniczeniu do 50 km. na godzinę, bo to
            > obowiązuje w wielu europejskich miastach. I w tych miastach, w tłoku też jedni
            > stosują inni nie. Żadna policja tego nie upilnuje. Ale za to nie wsadzają do
            > aresztu, chyba że ktoś przed policją ucieka. Pozdrawiam.

            Zgadzam się całkowicie - tylko za prędkość nikogo do aresztu nie wsadzają. Wojtka
            pewnie po prostu denerwują kierowcy z obcych miejscowości. (tak myślę)

            pozdr
        • reya Re: Przeoczyłeś :) 19.03.02, 12:41
          Gość portalu: marlesz napisał(a):

          >poza miastem z
          > prawej można wyprzedzać tylko jak są 3 pasy w tym samym kierunku (a to się
          > naprawdę bardzo rzadko zdarza) - art.24 ust.10 kodeksu drogowego.
          > Natomiast w mieście nie ma żadnego problemu - chyba, że oba pasy są zablokowane
          >
          > przez jadących 45km/h.

          No właśnie. Wrocław, miasto. Dwupasmówka, 70 km/h. TRZY pasy w jednym kierunku.
          Lewy i środkowy zablokowany jadącymi przysłowiowe 45/h. Wyprzedzam wolnym prawym.
          Gość z środkowego błyska wściekle w lusterko. Na światłach przelatuje (gość) na
          czerwonym, dogania mnie i puka się w czoło. Ze śmiechu moje auto omal nie wpadło
          na krawężnik. Po czyjej stronie była słuszność?
          > pozdr

          • Gość: marlesz Re: Przeoczyłeś :) IP: 192.168.4.* 19.03.02, 16:48
            reya napisał(a):

            > No właśnie. Wrocław, miasto. Dwupasmówka, 70 km/h. TRZY pasy w jednym kierunku.
            >
            > Lewy i środkowy zablokowany jadącymi przysłowiowe 45/h. Wyprzedzam wolnym prawy
            > m.
            > Gość z środkowego błyska wściekle w lusterko. Na światłach przelatuje (gość) na
            >
            > czerwonym, dogania mnie i puka się w czoło. Ze śmiechu moje auto omal nie wpadł
            > o
            > na krawężnik. Po czyjej stronie była słuszność?
            > > pozdr
            >

            Zdecydowanie po Twojej stronie :))
            Tylko jedna nieścisłość - raz piszesz dwupasmówka a potem 3 pasy, ale w mieście
            to nie ma i tak znaczenia.

            ps. A może ten gość miał lepsze od Ciebie auto i mu honor zdeptałeś jak go
            wyprzedziłeś (i to z prawej hehe) :)

            pozdr
    • Gość: Sven Re: Wyprzedzam z prawej IP: 212.191.129.* 19.03.02, 13:31
      W zasadzie to tak robie, ale mialem kilka sytuacji, w ktorych
      biorac goscia z prawej ten nagle zapuscil migacz i splynal mi
      przed nos. Cudem, cudem...
      Pozdr.
    • klemens1 NAUCZCIE SIE CZYTAC KODEKS 19.03.02, 18:19
      Gość portalu: al-an napisał(a):

      > Polski kodeks wyraźnie zezwala na wyprzedzenie z
      > prawej strony jeżeli tylko są w mieście oznaczone dwa, a poza miastem trzy pasy
      > ruchu w tym samym kierunku.

      Kodeks zezwala na więcej (15 minut temu o tym pisałem ale się powtórzę):
      Można wyprzedzać z prawej na dwupasmówce poza obszarem zabudowanym !!! Warunek :
      musi to być jezdnia jednokierunkowa (a prawie wszystkie takie są).
      Cytat:

      10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi
      pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7:
      1) na jezdni jednokierunkowej,
      2) na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na
      obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone
      są do jazdy w tym samym kierunku.

      Mało kto zwraca uwagę na podpunkt 1, który ma zastosowanie w większości
      opisywanych przypadków ("jadę już 3 godziny za kapelusznikiem, ale jestem takim
      przestrzegającym przepisów kierowcą że nie wyprzedzę go prawym pasem").
      • Gość: Niknejm Uzupełnienie IP: *.pg.com 19.03.02, 20:08
        klemens1 napisał(a):

        > Gość portalu: al-an napisał(a):

        > Kodeks zezwala na więcej (15 minut temu o tym pisałem ale się powtórzę):
        > Można wyprzedzać z prawej na dwupasmówce poza obszarem zabudowanym !!! Warunek
        > :
        > musi to być jezdnia jednokierunkowa (a prawie wszystkie takie są).

        Dotyczy to np. Katowickiej - dwie jezdnie jednokierunkowe, rozdzielone pasem
        zieleni. Piszę, bo może nie dla każdego jest to jasne.

        A co do wyprzedzania z prawej - ostrożnie z tym! Pamiętajcie, że w prawym
        lusterku wstecznym widoczność (kąt widzenia) jest zazwyczaj gorsza niż w lewym!

        Pozdrawiam,
        Niknejm
        • klemens1 Re: Uzupełnienie 19.03.02, 20:17
          Gość portalu: Niknejm napisał(a):

          > A co do wyprzedzania z prawej - ostrożnie z tym! Pamiętajcie, że w prawym
          > lusterku wstecznym widoczność (kąt widzenia) jest zazwyczaj gorsza niż w lewym!

          Tym bardziej że wielu przekonanych o tym że na taki manewr przepisy nie pozwalają
          nie korzysta z prawego lusterka.
          Dlatego jest przepis o poruszaniu się możliwie blisko prawej krawędzi jezdni -
          pozawala to na zdecydowanie częstsze wyprzedzanie z lewej i ogólnie na uniknięciu
          bałaganu typu ciężarówki jadące po losowo wybranym pasie.
          Żeby jednak nie być skazanym na wleczenie się za kimś kto uparcie jedzie lewym
          pasem dodano przepis o możliwości wyprzedzania z prawej strony - w końcu te dwa
          pasy są po to żeby umożliwić bezkolizyjne wyprzedzanie a nie żeby utrudniać ruch.
          • Gość: marlesz Re: Uzupełnienie IP: 192.168.4.* 19.03.02, 21:40
            Po analizie przepisów kodeksu stwierdzam że masz rację :)))
            Mam tylko jedno pytanie: czy jeśli pasy w przeciwnym kierunku odgrodzone są
            tylko pasem trawy to jest już droga dwujezdniowa (w efekcie - po jednej jezdni
            w każdą stronę i można wyprzedzać z prawej poza miastem nawet jak są tylko 2
            pasy) czy konieczne są barierki odgradzające.
            Z tego co napisał Niknejm wystarczy trawa ale skąd taka interpretacja?

            pozdr
          • Gość: Kicur Re: Uzupełnienie IP: *.bielsko.msk.pl 20.03.02, 00:38
            No zgadza się, na drodze 1-kier. można z prawej gościa wziąć. Problem tym, że
            jak pisze Niknejm ludzie rzadko patrzą (lub rzadko MAJĄ) w prawe lusterko. I co
            z tego że mam rację i to gość popełni wykroczenie, jak zjedzie na mnie na prawy
            pas, jak ja będę rozbity lub nad nim "na skrzydłach"? Po drugie, zwykle
            zablokowane są OBYDWA pasy, albo gość złośliwie zaczyna przyśpieszać na tym
            lewym, jak widzi, że go ktoś "bierze".
            A poza tym, skoro do Europy...: wszędzie w Europie LEWY służy do wyprzedzania,
            nie?
            Mnie osobiście, obojętne KTO mnie wyprzedza, ale też niech Ci co jadą wolniej
            zjeżdżają, jak ja chcę to zrobić i chyba taka powinna być zasada, nie? Bo każdy
            może jechać szybciej lub wolniej, chodzi o to tylko, aby mieć KULTURĘ... Ale to
            chyba w następnym pokoleniu... :-((

            Pozdrawiam!
          • reya Re: Uzupełnienie 20.03.02, 08:02
            Mimo, że taka interpretacja jest jak najbardziej słuszna, to szanowna policja
            Państwa Polskiego (To do al-an'a, który wydaje się być obcokrajowcem z dobrym
            językiem), to policja miewa często inne zdanie i potrafi nieźle przysolić jak
            poczuje gościa z walutą. Ale będąc oblatanym w treści przepisów można się
            wybronić. Cytuję kodeksowe określenie jezdni:

            "jezdnia - część drogi przeznaczona do ruchu pojazdów; określenie to nie
            dotyczy torowisk wydzielonych z jezdni"

            I tyle. Wynika z tego, że jezdnia jednokierunkowa to część drogi przeznaczona
            do ruchu pojazdów w jednym kierunku. Do takiego rozróżnienia wystarczy jedna
            ciągła linia, której nie wolno przejechać, oddzielająca obie jezdnie
            jednokierunkowe. Jeśli na tych jezdniach są namalowane pasy ruchu - sprawa jest
            czysta, można wyprzedzać prawym pasem.Co myślicie? Pozdr.
            • Gość: pilot13 Re: Uzupełnienie IP: *.wil.pk.edu.pl 20.03.02, 08:14
              a czy zastanawialiście się dlaczego część z tych kapeluszników jeździ lewym
              pasem? Ja nie jeżdżę szybko, ale w życiu nie pojadę prawym pasem np. na Bora
              Komorowskiego w Krakowie-koleiny i dziury tak duże, że można zgubić koła!

              PS nie bronię "ześlimaczonych lewopasowców", ale czasem może mają powód?
              • Gość: Sven Re: Uzupełnienie IP: 212.191.129.* 20.03.02, 11:54
                Nie dziwie sie kapeluszom. Rzeczywiscie stan nawierzchni
                prawego pasa w miastach i poza czesto przypomina horror -
                chodz tu, a wyrwe ci zawieszenie az po samo serce.
                Teraz tiry biora sie juz za srodkowy (jak jest) i lewy. Jeszcze
                troche i bedzie mozna bujac sie 40 km/h lub, co juz obserwuje,
                unikac akurat tej ulicy.
                Pozdr.
              • Gość: Niknejm Re: Uzupełnienie IP: *.pg.com 20.03.02, 17:51
                Gość portalu: pilot13 napisał(a):

                > a czy zastanawialiście się dlaczego część z tych kapeluszników jeździ lewym
                > pasem? Ja nie jeżdżę szybko, ale w życiu nie pojadę prawym pasem np. na Bora
                > Komorowskiego w Krakowie-koleiny i dziury tak duże, że można zgubić koła!
                > PS nie bronię "ześlimaczonych lewopasowców", ale czasem może mają powód?


                Czasami tak, ale raczej rzadko. Wisłostrada w W-wie jest najlepszym przykładem.
                Prawy pas jest tam na ogół porządniejszy od środkowego (tam, gdzie są 3), a i tak
                jest zazwyczaj wolny, zajęte są środkowy i lewy ;-)

                Poza tym, nawet jeśli prawy pas jest nieco gorszy, wolę jechać nim. Dlaczego? Bo
                jeśli ktoś jadący z większą prędkością ode mnie będzie wyprzedzał mnie z prawej
                (gdzie nawierzchnia gorsza), to może mi znienacka wykręcić 'bąka' tuż przed
                nosem. Kiedyś się zagapiłem i gość wyprzedzający mnie z prawej przeciął
                wypełnione wodą koleiny... i wpadł w poślizg tuż przed moim nosem. Dotąd nie wiem
                jakim cudem w niego nie walnąłem i on w nic nie huknął.
                Wolę nie tłumaczyć kiedyś Świętemu Piotrowi, że w tym wypadku, co zginąłem, to
                ktoś inny zawinił i powinien pójść do piekła... o, ten następny w kolejce za
                mną ;-)

                Pozdrawiam,
                Niknejm
                • Gość: marlesz Re: Uzupełnienie IP: 192.168.4.* 20.03.02, 20:01
                  Ewentualna rada poza miastem (przy zniszczonym prawym pasie) to jazda lewym i
                  niemal ciągłe patrzenie we wsteczne lusterko - i zjeżdzanie jak ktoś szybszy
                  podąża.
                  Oczywiście trzeba wtedy samemu też dość szybko jechać - żeby nie trzeba było za
                  często zjeżdzać, bo taki slalom mógłby być niebezpieczny :)
                  • Gość: Marcel Re: Uzupełnienie IP: *.subnet-52.med.umich.edu 20.03.02, 20:11
                    Gość portalu: marlesz napisał(a):
                    > Ewentualna rada poza miastem (przy zniszczonym prawym pasie) to jazda lewym i
                    > niemal ciągłe patrzenie we wsteczne lusterko - i zjeżdzanie jak ktoś szybszy
                    > podąża.
                    > Oczywiście trzeba wtedy samemu też dość szybko jechać - żeby nie trzeba było za
                    >
                    > często zjeżdzać, bo taki slalom mógłby być niebezpieczny :)

                    Jest to "ogolnie przyjeta" metoda jazdy pomiedzy Wroclawiem a Olszyna.
                    Szczegolnie w nocy kiedy aut jest malo. Utarl sie juz nawet pewien zwyczaj
                    krotkiego migania dlugimi swiatlami przez nadjezdzajacego z tylu. Miga sie w
                    momencie, w ktorym chce sie aby jadacy wczesniej dal droge. Dzieki temu nie
                    trzeba hamowac a wyprzedzany spedza jak najmniej czasu na fatalnym^2 prawym
                    pasie. Niektorzy wyprzedzani w momencie zjazdu wlaczaja jeszcze swoje dlugie
                    swiatla co znakomicie ulatwia manewr wyprzedzania. Mily zwyczaj.
          • klemens1 Jezdnia JEDNOKIERUNKOWA 20.03.02, 20:28
            Sprawa jest prosta : o tym czy jezdnia jest jednokierunkowa decydują znaki.
            Najbardziej typowy znak to znak informacyjny "jezdnia jednokierunkowa" - znana
            wszystkim biała strzałka na granatowym tle (prostokątnym!), inny znak to
            strzałka skierowana w prawo w dół nakazująca z prawej strony objeżdżać wysepkę,
            przy okazji informując o początku odcinka jezdni jednokierunkowej. Ponieważ na
            trasach typu "katowicka" takie znaki się znajdują, więc droga taka jest
            zbudowana z dwóch jezdni jednokierunkowych. Sama ciągła linia rozdzielająca
            kierunki ruchu chyba nie wystarczy - jest to wg mnie jezdnia dwukierunkowa i
            dla tej jezdni stosuje się podpunkt b - a więc z prawej w obszarze zabudowanym
            lub gdy są co najmniej trzy pasy ruchu.
            Przepis o możliwości wyprzedzania z prawej strony na jednokierunkowej jest wg
            mnie słuszny - dwa pasy mają ułatwić wyprzedzanie, a nie je utrudniać (lub
            uniemożliwiać). Co za różnica z której strony się wyprzedza?
            • Gość: marlesz Re: Jezdnia JEDNOKIERUNKOWA IP: 192.168.4.* 20.03.02, 20:36
              Chyba jednak jest różnica - bo zwyczajem jest wyprzedzanie z lewej, choćby ze
              względów bezpieczeństwa. Patrz wcześniejsze wywody w tym wątku.

              A co do reszty - to dzięki wielkie :))). W końcu wiem do końca i na pewno co to
              jest jezdnia (i kiedy droga jest dwu- a kiedy jednojezdniowa). Do tej pory nie
              byłem pewny do końca.

              pozdr
              • Gość: Kicur Lusterka... IP: *.bielsko.msk.pl 20.03.02, 23:31
                No ogólnie mamy wszyscy rację, ale problem jak widać sprowadza się do lusterka,
                a raczej zerkania w nie, mówiąc dokładniej: NIE-ZERKANIA. Gość na lewym pasie
                nie patrzy co się dzieje z tyłu, a niektórzy złośliwie nie zjeżdżają.
                Jak nic nie jedzie, a lewy jest lepszy to też jadę lewym - co to kogo obchodzi
                czyim pasem ktoś jedzie, jak jest sam na drodze - autostradzie, nie?
                Racja, że z prawej w określonych warunkach MOŻNA wyprzedzać, ale ja trochę się
                boję - czasem wyprzedzam, jak się zdenerwuję, ale i tak się boję. Bo NIE WIEM
                czy Gość mnie WIDZI? A jak nie? Niektórzy przecież nie mają prawego lusterka...
    • Gość: JP Re: Wyprzedzam z prawej IP: *.bielsko.dialog.net.pl 21.03.02, 00:24
      W Bielsku-Białej zawsze lewym jedzie kolumna: maluch na czele kosmiczną
      prędkością 50km/h za nim 10 nietutejszych, a tutejsi pomykają prawym 70-80
      km/h, po prostu choćbyś sie zj.... nie ujedziesz.
      A ostatnio jak wymijałem krótkie zwężenie po prawej, i chciałem zjechac na lewy
      migając od 10 sekund kierunkiem, to jakis oszołom w Fabii jadący wolniej ode
      mnie lewym pasem 50 metrów za mną, dodał gazu i prawie wpakowałem sie na
      betonowe znaki z piskiem przy hamowaniu, oczywiscie za nim 5 nastepnych mądrych
      wciskających gaz do dechy aby przypadkiem nikt z chcących ominąć przeszkode sie
      nie wepchał przed nich, no comments...
      • al-an Re: Wyprzedzam z prawej 21.03.02, 08:00
        Bywam w Bielsku-Białej i obserwuję dokładnie to. Bywam też w wielu innych
        miastach i muszę przyznać, że raz jest lepiej, raz jest gorzej. Ja nie
        narzekam, pamiętam czasy kiedy inne kraje w zachodniej części Europy dokładnie
        tak samo nieuprzejmie wobec siebie wypracowywały porządek na drogach. Tak
        naprawdę to tylko Niemcy umieją, choć też nie wszyscy, zachować i spokój i
        płynność jazdy. No, ale trzeba do tego mieć dziesiątki tysięcy kilometrów
        szerokich autostrad i nietolerancyjną policję drogową, służbę autostradową i
        szybkie sądy dla "nierozważnych".
        Francja ma dużo szybkich kierowców i bałagan na autostradach oplatających i
        przecinających Paryż. Włosi zbudowali cudowne nawierzchnie, a przy ich
        cyprysowo - piniowych krajobrazach nie można za kierownicą zasnąć. Można
        natomiast spodziewać się wszystkiego innego z parkowaniem autokaru na środku
        środkowego pasa ruchu włącznie. Ustępują tylko tirom. Więc nie narzekam, jeździ
        mi się nienajgorzej. Tu są najpiękniejsze świty i wschody słońca. Pozdrawiam
        wszystkich, jutro znów będę je podziwiał.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka