Fiat Bravo/Brava - opinie Moto.pl

IP: *.kielce.vectranet.pl 20.12.12, 01:43
Witam, mam fiata brava 1.4 12v z 1997r i już prawie 300000km przebiegu na gazie. Żadnych problemów z silnikiem czy skrzynią. Kilka razy sprzęgło wymieniane, drobne naprawy zawieszenia czy wymiana włączników świateł (pająka) - wszystko przewidywalne, w zasadzie wymienia się tylko elementy eksploatacyjne. Jeżdżę na oleju 0W40, w skrzyni Motul 300 syntetic z dodatkiem Xado maximum transmission, i zero zgrzytów, praca równa, płynna, pali 8l na gazie w mieście... w zimę. Zero rdzy, te plastiki opisane w artykule aż tak bardzo nie trzeszczą, klima działa, tanie części... w zasadzie samochód jak dla mnie idealny, co najważniejsze bezawaryjny. Za taką cenę niczego innego dobrego chyba nie ma. NIE SPRZEDAJĘ GO! Pozdrawiam.
    • Gość: Tommy Re: Fiat Bravo/Brava - opinie Moto.pl IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.01.13, 18:44
      Też mam fiacika brava 1.4. Od 1998 przejechane 260000 bez większych problemów. Podobno mam silnik, który ma wady fabryczne, miał się sypać na potęgę, wszyscy mechanicy aż zgrzytali zębami, jak go widzieli... I co? I nadal chodzi jak zegarek. Teraz w najgorszych mrozach bez problemu odpala. Chodzi na gazie od 2001roku, teraz mieści się w 10 l na 100 w mrozy na mieście, to chyba nieźle. Jest niezawodny do bólu - pół europy nim przejechałem beż żadnych usterek. Pewnie, trzeba dbać, od czasu do czasu wymienić filtry, pasek, gumy w zawieszeniu czy klocki, ale to samo robi się też w innych samochodach. Co do wydechu, o czym wspomniano w artykule, to jaki sobie kto kupi i założy, taki będzie miał i mu tyle wytrzyma - ja założyłem polski z jakiejś podwójnej blachy aluminiowej czyczegoś takiego i to było 7 lat temu - do tej pory zero problemów, chodzi cichutko, żadnychdziur. Acha, i to nie prawda, że bierze olej, trzeszczy, elektryka szaleje - może jak ktoś nie dba. Ja jeżdżę do tej pory na syntetyku 5w40, bierze około 100ml na 1000km, nic nie cieknie. Trzeszczy plastik jak wpadam 90km/h na kostkę brukową albo w polną drogę, ale normalnie niewiele bardziej niż volvo s60 żony. Z elektryki, to póki co tylko żarówki raz na dwa lata może rzadziej mi się zużywają. Brak rdzy, dobry lakier. Bez przesady, bardzo dobry samochód, dużo lepszy niż niektóre super nowe z salonu. W dodatku teraz można dobrą sztukę kupić w cenie kompletu alufelg z oponami do volvo.... dlatego córa jak zda na prawko za miesiąc dostaje fiaciora brava (oczywiście nie mojego). Pozdro dla naiwniaków lecących na nowe furki z korei.
    • Gość: nelo Re: Fiat Bravo/Brava - opinie Moto.pl IP: 193.24.24.* 18.05.13, 12:10
      Też jeżdze fiacikiem 2001r. 1,2 16V, silnik ma przejechane ok 260tys. km, żadnych wyciekow pompa wspomagania trochę się poci ale dolewam pł, bieże jakieś 100ml, oleju na 1000km. przy tym przebiegu mega dobry wynik, spalanie benzyki śmiesznie niskie, w miescie ok 6,5l/100km, trasa ponizej 6l. dynamiką i przyśpieszeniem i spalaniem bije na głowę wiekszość obecnie produkowanych jednostek o porownywalnej pojemności i mocy. Fiacik jaki jest każdy wie, ale powiem jedno w tym aucie nic nie psuje się z nienacka, jezeli o samochód się dba to odwdzięcza się przyjemną eksploatacją, zakładałem kompletny wydech 3 lata temu, po 3 zimach nie ma śladu korozji. autko jest tanie w ekspoatacji i w miare wygodne, kupilem zaniedbany egzemplaz więc musiałem sporo doinwestować ale obecnie nic sie nie nie psuje, leje benzyne i jeżdże. W zeszlym roku podjołem decyzję że autko dostaje u mnie dozywocie, będe nim jeździł dopuki mi sie nie złamie w pół albo silnik nie wypadnie na drogę. awaryjna elektronika to raczej w nowych samochodach, tutaj jak coś sie miało popsuć to już dawno się popsuło, i zostało wymienione na nową sprawną elktronike albo nie działa. Co do ksrzyni to pożądnie zamarźnięta w zimę ciężko wżucić jedynkę, ale jak się tylko troszke rozgrzeje problem znika. no i wsteczny czasem chaczy ale to sa powszechne bolączki tych skrzyń i można z tym żyć. sama skrzyna wg. mnie bardzo trwała.
    • Gość: gomez Re: Fiat Bravo/Brava - opinie Moto.pl IP: *.walbrzych.vectranet.pl 07.01.14, 23:56
      brava 1,2 z 1998,czyli 16 latek już , 180 tys i ogólnie nie narzekam. Ani razu nie zastrajkował na drodze,żadnych większych problemów poza normalnymi sprawami jak klocki,,końcówki drążków,tarcze wydech ,2 razy rozrząd i parę innych pierdół ale to wszystko w normie , planowane i stosunkowo niedrogo.Wiadomo - jak tu pisali juz - trzeba w miarę rozsądnie eksploatowac, nie wariowac itp.Ogólnie jestem bardzo zadowolony i nie zapowiada mi się przez najbliższe 2-3 lata nowa inwestycja
Pełna wersja