Dodaj do ulubionych

Akumulatory z pierwszego montażu

02.01.13, 17:39
Spotkałem się z opinią że akumulatory z pierwszego montażu są robione z lepszej jakości
materiałów dlatego też ich żywotność jest wydłużona .Kolega ma właśnie taki akumulator
w golfie już 9 rok i działa ! .Jakie są wasze opinie ?
Obserwuj wątek
    • ulubiony19 Re: Akumulatory z pierwszego montażu 02.01.13, 18:08
      Bulszit!
      To, co włoży w auto gość w fabryce może być dokładnie tak samo dobre, jak to ze stojaka w sklepie.
      Z taką opinią mogłeś się spotkać, bo zazwyczaj auto po wyjeździe z fabryki ma prawidłowo dobrany akumulator, na którego kondyche robi osprzęt nie pochodzący np. z FSO 1500, a jakiegoś durnego alarmu i kupy diót na progach nikt jeszcze nie założył.
      Moja mama autem z 2003 r. z fabrycznym aku (FIAMM) dojeździła prawie do dzisiaj. Dwa miesiące temu wstawiłem nowy, bo stary działał i auto też, ale rozrusznik nie kręcił tak szybko jak mógł. Wymieniłbym go szybciej, bo tamtej zimy po jednej mroźnej dobie szlag go trafił i nie przyjmował prądu, ale wzienłem i zacząłem go oblewać wodą począwszy od prawie ciepłej do niemal zagotowanej i wóz znów potrafił sam odpalić.
      A koledze z Golfa i tak zaraz padnie.

      Tym pasjonującym, inspirującym i genialnym postem witam znowu wszystkich po kolejnej przerwie na tym kultowym i dezajnersko zaaranżowanym forumie.

    • apodemus Re: Akumulatory z pierwszego montażu 02.01.13, 19:14
      W mojej poprzedniej renówce akumulator fabryczny wytrzymał niemal 9 lat i sporo ponad 250 tysięcy km. Co ciekawe, "zdechł" latem, nie zimą. Kręcił rozrusznikiem jak wiertarką do samego końca, nie wykazując żadnych objawów "zmęczenia". Aż któregoś dnia po prostu umarł. Zajechałem do pracy (mam prawie 40 km, więc po odpaleniu ma się kiedy doładować), a po południu już nie odpaliłem.
      Drugi akumulator poszedł do nowego właściciela razem z samochodem kilka miesięcy temu. Ile wytrzyma - okaże się.
    • mort_subite Re: Akumulatory z pierwszego montażu 03.01.13, 10:43
      W mojej Megance akumulator "nieoryginalny" (najtańsza obsługowa Centra) służy dłużej, niż jego poprzednik z pierwszego montażu. "Oryginalny" zdechł po niecałych 6 latach (przy czym nie wiem w jakich okolicznościach; miało to miejsce za czasów pierwotnego właściciela samochodu), zaś obecnie eksploatowany ma lat 7 z małym ogonkiem i mimo dość niesympatycznych warunków pracy (10 km rano i 2x5 km po południu, dłuższe trasy sporadycznie) ma się póki co całkiem nieźle i nie odmawia współpracy nawet przy siarczystych mrozach. Doładowywany był przez te lata tylko raz (parę tygodni temu), ale nie z realnej potrzeby - po prostu znajomy mechanik, który wymieniał uszczelnienie wału oraz paski, wałki i napinacze, wyjął baterię z auta, dolał wody i w ramach sumiennego wykonywania usługi ją podładował, sprawdzając przy okazji prąd ładowania.
      Ergo: jak dla mnie nawet standardowy akumulator, jeśli jest prawidłowo dobrany i współpracuje ze sprawnym osprzetem, powinien być bardzo żywotny - na poziomie nie ustępującym ogniwom montowanym fabrycznie.
      • do.ki akumulator akumulatorowi nierowny 04.01.13, 06:34
        > Ergo: jak dla mnie nawet standardowy akumulator, jeśli jest prawidłowo dobrany
        > i współpracuje ze sprawnym osprzetem, powinien być bardzo żywotny - na poziomie
        > nie ustępującym ogniwom montowanym fabrycznie.

        Co to jest "standardowy akumulator"?
        Akumulator to juz nie sa kratki z ołowiu zanurzone w kwasie siarkowym.:

        batteryuniversity.com/learn/article/lead_based_batteries

        (notabene bardzo ciekawa stronka, nie tylko w temacie akumulatorow olowiowych)


        Nowsze akumulatory, te tzw bezobslugowe, nie moga byc ladowane tak wysokim napieciem jak te stare, do ktorych trzeba bylo dolewac wody destylowanej. Zbyt wysokie napiecie i prad ladowania po prostu je niszczy. Ergo, jesli ktos ma w samochodzie uklad ladowania dostosowany do akumulatora "zalanego" kwasem (chocby z racji podeszlego wieku samochodu), to nic dziwnego, ze po zmianie na akumulatora na AGM może się zdziwić, że nowy tak szybko padł.
        • qqbek Dyskusja na poziomie... 15.01.13, 23:56
          ...minus jeden.
          Wiadomo, że nad producentem auta wisi dziś dział księgowości, który niczego "ponad stan" nie dopuści.
          Wiadomo też, nie od wczoraj, że nie ma rozwiązań idiotoodpornych i ci, którym w zupełności starczy 45Ah ładować, na drugi akumulator, będą żelowe 75Ah, z drugiej strony niektórzy "klekotowcy" z 1,9 TDI zadowolą się 50Ah.

          Nie winiłbym, nijak, układów ładowania.
          Za napięcie ładowania odpowiedzialny jest bowiem regulator napięcia w alternatorze... a on poda podobne napięcie tak w Fiacie 125p, jak i w Oplu Insignia, czy innym nowym aucie... pod warunkiem, że będzie sprawny.
          A natężenie prądu ładowania zależy w głównej mierze od pojemności akumulatora i od tego, ile prądu idzie "na bieżące zapotrzebowania". W kraju, w którym cały rok należy jeździć na światłach mijania, problem nadmiernej wartości prądu ładowania rozwiązują żarówki tychże świateł... nawet w najprymitywniejszych autach.

          Co do osobistych doświadczeń "z tematem":
          Opla mam za krótko (3 lata), ale kupiłem z oryginalnym, zdechniętym prawie akumulatorem.
          BMW mam połowę czasu eksploatacji (7 z 14 lat) i do połowy pierwszego roku dojeździł na "oryginale", który potem padł. Kupiłem dobry akumulator (6 lat temu) i jeszcze tej zimy pali "na dotknięcie", co jeszcze bardziej utwierdza mnie w przekonaniu, że to jednak producent (pomimo poniekąd dobrej marki) oszczędził bardziej, niźli ja.
    • wielki_czarownik Prawda 05.01.13, 00:06
      U mnie w rodzinie akumulatory z pierwszego montażu wytrzymywały po 7-8 lat, podczas gdy inne, markowe około 4.
      Obecnie ojciec jeździ z jakimś oryginalnym japońskim wynalazkiem, który mimo 6 lat na karku odpala przy -20 bez żadnego problemu.
    • trypel albo cuda jakieś albo Owsiak 05.01.13, 22:07
      czyli dzialaność charytatywna

      Jestem sobie producentem aut.
      Robie tego no powiedzmy 500 tys rocznie.
      Tyle akumulatorów musze kupić. To niezłe zamówienie.

      No wiec wynegocjuje super cene a potem dodam, tylko wicie rozumicie - one muszą być lepsze niż normalne. Bo niby gwarancje na auto daje tylko 2 lata ale akumulator musi z 10 wytrzymać...
      Sorry ale ja akurat w cuda nie wierze. Raczej wynegocjują duzy rabat a potem powiedzą że aku mogą być jeszcze gorsze jakosciowo ale za to z dodatkowym 10% bonusem.
      Dlaczego? bo nikt nie bedzie obciązał producenta aut winą za zły akumulator. Wiec mogą sobie na to pozwolić.
    • klm747 Re: Akumulatory z pierwszego montażu 07.01.13, 19:11
      najlepsze akumulatory robi japońska Yuasa - wytrzymują w Hondach po 10 lat
      niezłe są Centra
      najgorsze badziewie - Varta i Bosch
      ostatnio wymieniałem padniętego 2-letniego Boscha z naklejką "Mercedes Originalteile", montowanego na pierwszy montaż w Mercedesie...
    • arka33.3 Re: Akumulatory z pierwszego montażu 15.01.13, 21:40
      Oryginalny GM wytrzymał 5 lat i tej zimy nie zapowiedzianie padł (no może zapowiedzianie bo "oczko" robiło się ostatnio czarne) Natomiast w Peugeocie 206 mam "no name" od lat 6-ciu i napięcie trzyma pięknie. Z drugiej strony kiedyś oryginalny akumulator w Renault 19 wytrzymał mi od nowości 9 lat....
    • do.ki dyskusja o niczym, ja wam wytłumaczę 18.02.13, 07:00
      Raz na zawsze. Są dwie przyczyny padnięcia akumulatora ołowiowego.
      1) zasiarczenie, z powodu chronicznego niedoładowania
      2) korozja płyt
      O ile ta pierwsza przyczyna jest "winą" użytkownika, bo albo układ ładowania jest niesprawny, albo akumulator jest źle użytkowany, to ta druga postępuje nieubłaganie i nieuchronnie w każdym akumulatorze. Wiadomo, że w różnych samochodach korozja karoserii postępuje z różną szybkością i zależy głównie od tego jak samochód jest użytkowany i jak się o niego dba. Z akumulatorem pewnie jest tak samo. Stąd duże różnice w odczuwanej trwałości, które zresztą niewiele mają wspólnego z marką akumulatora.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka