Warszawa-Krakow

15.07.04, 14:11
Co przemawia za jechaniem przez Radom i Kielce, a co za jechaniem przez
Katowice i potem autostrada?

Wg moich (niezbyt nowych) map za Radomiem juz nie ma dwupasmowki (przed
Radomiem tez nie zawsze), wiec samochodem ciezko sie rozpedzajacym (a takim
jade) bedzie trudno wyprzedzac. A przez Katowice dwupasmowka od poczatku do
konca, tyle, ze kilometrow wiecej... Prosze o porady.
    • p-iotr Re: Warszawa-Krakow 15.07.04, 14:42
      Jezeli masz samochod, ktorym mozesz jechac ze stala predkoscia 130-150 km/h to
      jedz przez Katowice, bo nie ma sensu sie meczyc na "siodemce".
      Niezaleznie od tego jak szybko sie rozpedza. Za Radomiem godna polecenia jest
      tylko obwodnica Kielc (chociaz tez jednopasmowa..)

      pzdr

    • nelu Re: Warszawa-Krakow 15.07.04, 15:07
      Jeżdżę na tej trasie regularnie od kilku lat, kilka razy w roku. Polecam
      wariant przez Częstochowę i autostradę. Jest dłuższa od "7", ale cały czas
      jedziesz czterema pasami. Oczywiście zawsze występują jakieś roboty, zwężenia
      itp. ale da sie to jakoś przeżyć. Trasa przez Kielce - Radom jest z reguły
      bardzo obciążona (dużo ciężarówek), zła nawierzchnia. Ogólnie jedzie sie nią
      mało przyjemnie.
      • bwv1004 Re: Warszawa-Krakow 16.07.04, 12:05
        Dzieki. Co prawda autko raczej nie potoczy sie wiecej niz 140 (przy duzym
        wysilku, normalnie w trasie jade raczej 110-120), ale dla wlasnej wygody chyba
        pojade przez Katowice. Najwyzej bede pol h pozniej, az tak mi sie nie spieszy.
        • jan.kulczyk Re: Warszawa-Krakow 16.07.04, 12:23
          Przez Katowice będzie jakieś 55 km więcej no i daninę za "autostradę" trzeba zapłacić (10 zł za drogę o długości 60 km, która obecnie w conajmniej 45% jest poprzetykana robotami i w związku z tym jest jednopasmowa z ograniczeniem często do 50 km/h to cyste kurestwo, jak mawiał baca), ale jednak masz komfort i poczucie bezpieczeństwa nieobecne zupełnie na "siódemce". Możesz sobie jechać i myśleć o niebieskich migdałach, a nie o tym, czy przeżyjesz kolejne wyprzedzanie wielkiego, wlokącego się przed tobą kopciucha.

          Pozdrów ode mnie Kraków
          • n0ras Re: Warszawa-Krakow 16.07.04, 12:51
            jan.kulczyk napisała:

            > Przez Katowice będzie jakieś 55 km więcej

            Wg. www.viamichelin.com to jest 69 km.
            Jeśli założymy średnią 80 km/h przez Kielce-Radom (3,7 h) to aby to odrobić
            przez Katowice musisz mieć średnią 99 km/h.

            no i daninę za "autostradę" trzeba za
            > płacić (10 zł za drogę o długości 60 km, która obecnie w conajmniej 45% jest po
            > przetykana robotami i w związku z tym jest jednopasmowa z ograniczeniem często
            > do 50 km/h to cyste kurestwo, jak mawiał baca), ale jednak masz komfort i poczu
            > cie bezpieczeństwa nieobecne zupełnie na "siódemce".

            Żartujesz, prawda? Komfort na gierkówce albo pseudo-autostradzie?
            Chyba nie jechałeś komfortową drogą - polecam autostrady we Włoszech czy Francji
            (szczególnie nowe odcinki).

            Możesz sobie jechać i myśl
            > eć o niebieskich migdałach, a nie o tym, czy przeżyjesz kolejne wyprzedzanie wi
            > elkiego, wlokącego się przed tobą kopciucha.

            Na gierkówce musisz jescze myśleć o tym, czy nie wpadniesz w jakąś wielką
            dziurę, oraz czy nie zostaniesz "zamrygany" na śmierć przez pędzącego 200 km/h
            repa.

            > Pozdrów ode mnie Kraków
            Czuję się pozdrowiony :)
            • jan.kulczyk Re: Warszawa-Krakow 17.07.04, 00:39
              > Wg. www.viamichelin.com to jest 69 km.
              > Jeśli założymy średnią 80 km/h przez Kielce-Radom (3,7 h) to aby to odrobić
              > przez Katowice musisz mieć średnią 99 km/h.

              Nie mówiłem, że droga jest szybsza.

              > Żartujesz, prawda? Komfort na gierkówce albo pseudo-autostradzie?
              > Chyba nie jechałeś komfortową drogą - polecam autostrady we Włoszech czy Francj
              > i
              > (szczególnie nowe odcinki).


              Nie lubię autostrad francuskich, bo są zwykle cholernie drogie (co dziwne, jak na ten megasocjalistyczny kraj), a wcale nie aż tak dobre, jak np. darmowe niemieckie. O włoskich się nie wypowiadam. Ale źle mnie zrozumiałeś. Chodziło mi o komfort psychiczny. Droga, na której mogę się zrelaksować niekoniecznie musi być gładka jak stół. Ale musi być dwujezdniowa. Po to, żebym nie musiał się zastanawiać, czy zdążę kogoś wyprzedzić, czy nie (błędy popełnia się zawsze). I choćbyś nie wiem jak mnie przekonywał, nie wmówisz mi, że prawdopodobieństwo dojechania do celu w jednym kawałku jest wyższe na siódemce. Każda statystyka stanie tu za mną.
              Poza tym nie możesz porównywać dróg zachodnich z polskimi kartofliskami. To niezupełnie fair ;)

              > Na gierkówce musisz jescze myśleć o tym, czy nie wpadniesz w jakąś wielką
              > dziurę, oraz czy nie zostaniesz "zamrygany" na śmierć przez pędzącego 200 km/h
              > repa.


              Na mrygających repów mam sposób stary jak świat - włączam na chwilę tylne p-mgielne. Efekt murowany.

              • Gość: Ble Mój sposób IP: 195.136.112.* 17.07.04, 19:37
                > Na mrygających repów mam sposób stary jak świat - włączam na chwilę tylne p-
                mgielne. Efekt murowany.

                Ja mam lepszy sposób: zjeżdżam im.
                • jan.kulczyk Re: Mój sposób 17.07.04, 19:42
                  Nie myśl sobie, że ja ich złośliwe przetrzymuję przez całą drogę na swoim zderzaku. Kiedy mogę, zjeżdżam. Ale są sytuacje, kiedy zjechać nie można. Bo ty jedziesz 130-140, na prawym wloką się TIRy 90 km/h, a rep z tyłu mruga, bo on musi jechać 200 km/h swoim nowym golfem po tuningu. Nie ma jak ustąpić. W takich sytuacjach moja metoda wygrywa z twoją w przedbiegach.
    • n0ras Re: Warszawa-Krakow 16.07.04, 12:31
      bwv1004 napisał:

      > Co przemawia za jechaniem przez Radom i Kielce, a co za jechaniem przez
      > Katowice i potem autostrada?
      >
      > Wg moich (niezbyt nowych) map za Radomiem juz nie ma dwupasmowki (przed
      > Radomiem tez nie zawsze), wiec samochodem ciezko sie rozpedzajacym (a takim
      > jade) bedzie trudno wyprzedzac. A przez Katowice dwupasmowka od poczatku do
      > konca, tyle, ze kilometrow wiecej... Prosze o porady.

      Gierkówka co prawda ma 2 pasy, ale prawy to same koleiny i ciężarówki - więc
      można o nim zapomnieć. Ma także przejadzy w poprzek, światła i przejścia dla
      pieszych - co powoduje, że drogą ekspresową jest tylko z nazwy. Ale nazwa działa
      jak magnes i jeździ nią 99,9% przedstawicieli handlowych. Ruch więc jest ogromny .

      Droga przez Kielce-Radom (jestem krakusem, więc dla mnie w tą stronę) ma dobrą
      nawierzchnie (względnie, w skali polskiej - bo w skali UE to w PL dróg nie ma,
      są tylko leśne dukty), szczególnie za Kielcami. Ruch umiarkowany, b. dobra
      obwodnica Kielc i nowy odcinek przez Białobrzegi. Jak ktoś umie jeździć wybiera
      tą drogę - jest po prostu lepsza. A że większość w PL jeździć nie umie wybiera
      gierkówkę. Ja się cieszę, bo dzięki temu przez Kielce-Radom jestem zdecydowanie
      szybciej.
    • mic4 Re: Warszawa-Krakow 16.07.04, 12:37
      Zależy w jaki dzień tygodnia i o której godzinie planujesz jechać. Na obu
      trasach najgorzej jest w piątki między 15 a 19. Na trasie z W-wy do Piotrkowa
      są teraz remonty i robią się spore korki. Jeżeli planujesz jazdę w ciagu dnia
      to może i opłaca się wariant katowicki. Jeżeli natomiast miałoby to być w nocy
      to polecam radom - kielce. Od kilku lat conajmniej raz w tygodniu jezdze miedzy
      W-wa a Krakowem i prawie zawsze wybieram opcję E7.
      Pozdrawiam i szerokiej drogi.
      • bwv1004 Re: Warszawa-Krakow 16.07.04, 21:54
        Hm. No to już nie wiem. Najbardziej nastraszyliście mnie tymi repami. Z moich
        obserwacji wewnątrzwarszawskich to chyba najpaskudniej (najbardziej chamsko i
        bez przestrzegania przepisów) jeżdząca grupa, gorsi nawet od młodych żołnierzy
        i taryfiarzy...
        Priorytetem jest wygoda i myślałem, że na dwupasmówce będzie lepiej. Tym
        bardziej, że jak wspomniałem samochodzik nie jest mocny i każde wyprzedzanie
        czegoś większego na jednopasmówce jest trochę stresujące. Autostradami
        (niemieckimi zwłaszcza) jeździ się nim świetnie, po mieście też, najgorzej jest
        na rzeźni czyli polskiej międzymiastowej jednopasmowej szosie. Ale na wygodę
        składa się tez czas - nie chcę jechać strasznie długo... Dopłata za autostradę
        mi wisi. Ale jeśli to jest autostrada głównie w remoncie (jak na zachód od
        Wrocka, gdzie mam doświadczenia) to dziekuję za taką przyjemność.

        Aha, będę jechał tam w sobotę, z powrotem w niedzielę. I nie mogę pójść na
        najrozsądniejsze rozwiązanie, czyli poczekanie aż zbudują cywilizowaną drogę,
        bo bym nie dożył ;-)
        • Gość: Księciunio Re: Warszawa-Krakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.07.04, 23:28
          Po E7 człowiek czuje się jak przepuszczony przez wyżymaczkę. Od Raszyna do
          obwodnicy Grójca jest teoretycznie cały czas 70 km/h i trzeba uważać na Panów z
          suszarką. Podobnie jak na gierkowskiej obwodnicy Grójca, gdzie tez ustawili
          jakies kretyńskie ograniczenia i czają się za zakrętem. Potem jest fatalny
          odcinek do Białobrzegów z górkami i dołami i generalnie ciężkim wyprzedzaniem.
          Kawałeczek dobrej dwupasmówki przy Białobrzegach, a potem znowu syf i pseudo-
          highway przed Radomiem (uwaga, w jednym miejscu stacjonarny fotoradar!).
          Odcinek z Radomia do Kielc jest absolutnie najgorszy, przejeżdża się centralnie
          przez jakieś smętne wiochy. Potem do końca już jest lepiej.

          Mimo wszystko, zważywszy na osiągi opisanego auta, pojechałbym przez Kielce i
          Radom, bo średniej 99 km/h jak to ktoś wcześniej wyliczył, na gierkówce nie uda
          Ci się osiągnąć.
    • Gość: jacek671 Re: Warszawa-Krakow IP: *.miechow.com / *.miechow.com 16.07.04, 23:35
      potwierdzam słowa przedmówcy - odcinek od kiel przez jedrzejów i miechów [
      120km] jest całkiem dobry .
      • Gość: xxx Re: Warszawa-Krakow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.07.04, 02:25
        jechałem i przez gierkówkę i E7 autem które ciężko rozpędzić więcej niż 120 i
        teraz jak jadę z Kraka do Wawy to tylko przez Kielce i Radom. Bliżej i
        szybciej! Pozdrawiam.
    • Gość: konrad Re: Warszawa-Krakow IP: *.czestochowa.sdi.tpnet.pl 17.07.04, 09:44
      Mozesz sprobowac jeszcze jechac przez Olkusz.
      • mess220 Re: Warszawa-Krakow 17.07.04, 12:22
        Zdecydowanie przez Katowice.
        7 to normalna polska droga czyli syf i gnoj. Jadac przez K-ce nadlozysz pare km
        ( nie tak duzo bo przez same K-ce nie musisz jechac), ale jedzie sie o wiele
        przyjemniej.
        A co do tych wyliczen, ze srednia predkoscia to fakt ze 99km/h przez gierkowe
        jest nieosiagalne, ale tym bardziej niemozliwe jest 80km/h na 7.

        ps.
        n0ras - gierkowa nie jest droga ekspresowa (moze jest przez pare km)
        • Gość: josif Re: Warszawa-Krakow IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.04, 17:52
          Przez Katowice jadę koło 3 godzin (rekord 2,5) przez Radom 3,5 - 4,5. Nie jechałem jeszcze po
          oddaniu Białobrzegów. Zawsze najbardziej mnie wykańczał odcinek między obwodnicą Kielc a
          Skarżyskiem.
          Tiry na gierkówce nie są tak dokliwe jak ruch lokalny na siódemce. Jeżeli się jest świadomym
          użytkownikiem drogi - przedstawiciele handlowi nie są problemem.
          Swoją drogą wole chyba faceta z kratką, który robi miesięcznie 100 tys. km. niż niekoniecznie
          trzeźwego gościa w żuku, który właśnie przeparkowuje pojazd spod GS-u na swoje podwórko.

    • Gość: Mar a może by tak tędy: IP: *.skorosze.2a.pl 17.07.04, 19:02
      Trasa: Grójec - Mogielnica - Nowe Miasto n. Pilicą - Drzewica - Końskie - i
      przed Kielcami zjazd na obwodnicę Kielc - i dalej już normalnie do Krakowa
      (przez Chęciny, Jędrzejów, Miechów). ALbo z Końskich przez Włoszczowę do
      Jędrzejowa.

      Trasa na Kielce przez Mogielnicę - Końskie ma dokładnie tyle samo km co przez
      Radom. Jedzie się jedopasmówką, ale niezbyt uczęszczną i prawie bez policyjnych
      radiowozów. Trzba tylko uwązać, żeby źle nie skręcić w Nowym Mieście i nie
      pojechać na Opoczno.
    • Gość: zx Re: Warszawa-Krakow IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 18.07.04, 09:45
      Ja usiłowałem z 10 lat temu jeździć przez Kielce, ale raz się tak ekstremalnie
      wkur.... milionem ciężarówek - kopciuchów, których nie sposób było wyprzedzić,
      że przyrzekłem sobie, że więcej tamtędy nie pojadę.

      Tylko przez Katowice!!!
      • bwv1004 Re: Warszawa-Krakow 26.07.04, 22:07
        Dzięki za porady, pojechałem przez Częstochowę i A4. Nie spiesząc się
        szczególnie (również z konieczności, Uno 900 :-) ) i w miarę przestrzegając
        przepisów jechałem 3.5 h od skrzyżowania 8 z 721 pod Nadarzynem do parkingu
        hotelu Cracovia w bardzo jak na PL komfortowych warunkach. Suszarek mnóstwo. Z
        powrotem podobnie, tlok nieco wiekszy ale nadal milo (czasu nie mierzylem).
        Polecam to rozwiazanie i pozdrawiam.
        • Gość: ranking ranking IP: *.acn.waw.pl 27.07.04, 17:04
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=12723775&a=12723775
          Jak to ktoś ładnie napisał powyżej, niech ci "umiejący jeździć" walą przez
          Kielce. Całej reszcie, ze sobą włącznie, polecam gierkówkę, choćby właśnie po
          to, żeby uniknąć kolegów "umiejących jeździć".
Inne wątki na temat:
Pełna wersja