skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego?

31.01.13, 14:52
jak w temacie

zastanawia mnie od zawsze, z czego wynika to, że za dwa prymitywne kawały metalu połączone gumą trzeba zapłacić ok 2-3tys PLN ?

czy jest jakiekolwiek uzasadnienie dla takiej ceny poza tym, że rynkowo da się to za tyle sprzedać? Czemu nie ma zamienników ZNACZĄCO tańszych? Bo zamiennik za 2tys PLN to dla mnie nadal nieuzasadnienie wysoka cena jak za tak prymitywną część niewymagającą precyzji wykonania jak tp. turbosprężarka czy układ wtryskowy

czy do produkcji tych metalowych kół potrzeba technologii jak w NASA? Czy te koła zamachowe ciągle ewoluują i trzeba w cenie uwzględnić koszty badań i rozwoju?

Czy może te materiały z których wykonano te dwumasy są niesamowicie zaawansowane i drogie? Wątpię skoro bywały przypadki uszkodzeń koła zamachowego po 50-100tys km czyli 1-2 lata używania w samochodzie flotowym.

ktoś wyjaśni racjonalnie?
    • nazimno Nie ma racjonalnego wyjasnienia. 31.01.13, 15:12
      Tylko takie, ze dojenie jest czynnoscia dajaca mleko.
      Pszczolom podkrada sie miod.
      Kurom jajka.

      Lemingi placa i skarza sie na koszty.
      Swiat kreci sie wokol mamony.
      Tyle.


      • akodo78 Re: Nie ma racjonalnego wyjasnienia. 31.01.13, 15:45
        no też bym się tego spodziewał ale zazwyczaj w takich przypadkach po chwili pojawiają sie producenci zamienników, tutaj niestety zamienników jak na lekarstwo. A może są tylko nie są rozpowszechnione w Polsce? Chętnie bym się dowiedział jak to wygląda w innych krajach.
    • roney03 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:24
      akodo78 napisał:

      > jak w temacie
      >
      > zastanawia mnie od zawsze, z czego wynika to, że za dwa prymitywne kawały metal
      > u połączone gumą trzeba zapłacić ok 2-3tys PLN ?

      Jeśli dla ciebie kolo dwymasowe to prymitywne dwa kawalki metalu i gumy to wybitnie udowadniasz że nie masz pojecia o czym piszesz
      • lazy.eye Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:33
        Aco niby w nim jest? parę tulei i kilka sprężyn. Koszt produkcji pewnie poniżej 100 zł.
        • roney03 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:43
          lazy.eye napisał:

          > Aco niby w nim jest? parę tulei i kilka sprężyn. Koszt produkcji pewnie poniżej
          > 100 zł.

          To wez sie za produkcje , obiecuje odbior kazdej ilosci po 200zl jesi bedzie spelniac jakosc oryginalnych
          • lazy.eye Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:54
            A wolno w ogóle produkować części zamienne bez licencji?
            • roney03 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:04
              Oczywiscie ze mozesz, byc moze jakies tam rozwiazania sa opatentowane ale ogolnie przeszkod nie ma
              Mozesz zajac sie sama regeneracja koszt ok 300-500zl , w/g Twoich stawek nie wezmiesz wicej niz 30zl
              • lazy.eye Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:17
                Podajesz ceny rynkowe. Jesłi dwumasa kosztowałaby nie 2000 tylko 500 to regeneracja byłaby odpowiednio tańsza.
                Ja podałem Ci koszt produkcji. Na skalę masową i przez producenta dysponującego odpowiednimi maszynami i produkującego te koła jako jeden z wielu produktów.
      • roney03 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:35

        To sa 2 prymitywne kawalki metalu polaczone guma w/g akodo78

        vlep.pl/w5r6ka.jpg
        • akodo78 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:43
          heheh i co? to jest ta niesamowicie skomplikowana i precyzyjna technologia? Już aby się trzymać części samochodowych porównaj to do turbosprężarki wyważonej niezwykle precyzyjnie pracującej w ekstremalnych warunkach albo wtryskiwaczy commonrail które są tak precyzyjne że uszkodzić je może zanieczyszczenie w paliwie.

          albo porównaj to do elektroniki, sprzętu który ma elementy takie jak procesor produkowane w warunkach laboratoryjnych i procesach technologicznych tak skomplikowanych że może sobie na to pozwolić kilka fabryk na świecie. Inny przykład optyka w złożonych obiektywach gdzie szkło odpowiedniej jakości zapewnia tylko jedna jedyna fabryka w Japonii...

          tak, w porównaniu do rzeczy faktycznie skomplikowanych i trudnych w produkcji to koło zamachowe jest prymitywnym kawałem metalu. Co tam niby jest tak złożonego? Dokładność i precyzja? Niby o jakiej precyzji mówimy?

          • lazy.eye Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:59
            Dokładnie. To są 2 tarcze a pomiędzy nimi wsadzona spreżynka. Podobny patent stosowała Toyota już w latach 80tych w silnikach, żeby wyeliminowac luzy. Zamiast jednego koła zębatego dawała 2 a pomiędzy nimi sprężynka.
            • roney03 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:06
              Nie kolego, tam jest jeszcze zestaw regulatorow ,lozysko i sporo innych elementow.
              I nie jest to wszystko wykonane z kawalka zwyklego metalu .


              • lazy.eye Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:19
                Możliwe. Dlatego taki zestaw ze zwykłego metalu kosztowałby 50 zł a z niezwykłego 100 zł.
      • akodo78 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:47
        wiec proszę wytłumacz i odpowiedz na moje pytania. Co tam tyle kosztuje?

        czy w stosunku do zwykłego koła zamachowego użyto tak innych nieporównywalnie droższych technologii?

        a może jest tak jak z osprzętem i np. aparaturą wtryskową, gdzie wtryskiwacze do ogromnych ciężarówek są tańsze niż do Skody?
        • roney03 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 15:58
          170 zl to kosztuje kolo zamachowe do fiata 126p gdzie rzeczywiscie to jest prymitywny kawalek metalu .
          Po drugie do wielu modeli silnikow kupisz kolo dwumasowe znanej marki ponizej 1000 zl (ostatnio placilem 1250zl po rabiacie 25% za caly komplet z sprzeglem LUK do T5 1.9TDI )
          • akodo78 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:16
            no widzisz i tu właśnie zbliżamy się do wyjaśnienia sprawy :)

            dlaczego więc dwumasa do mojego auta to w ASO koszt powyżej 3000PLN a zamiennik to najmniej 1700PLN? Czym ono się różni od tego Twojego aby uzasadniona byłą taka różnica w cenie?

            proszę nie pisz o F126P ale napisz o cenie koła zamachowego do jakiegoś w miarę współczesnego samochodu
            • roney03 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:21
              Wszystko sie rozbija o popularnosc auta w Europie. Czym popularniejsze tym wiecej i tansze zamienniki do niego. Przy czym kolo dwymasowe to nie tarcza hamulcowa i często zasadniczo różnia sie budową miedzy soba i tu też leży różnica w cenie.
              Przypuszczam że posiadasz samochod azjatyckiej marki , czy sie myle?
              • akodo78 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:25
                E46 330D
                • roney03 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:44
                  1700 zl to wcale nie jest tak duzo zwlaszcza ze to silnik dosc mocny a zamiennik to oryginal, wiec p o co piszesz o 3 tys ?
                  • akodo78 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:59
                    ponad 3tys kosztuje w ASO więc co się dziwisz że piszę?

                    1700 PLN to jest bardzo dużo za tak prostą konstrukcję! Właśnie o tym piszę od początku!

                    za co tyle pieniędzy? Za metalowy odlew, który nie wymaga żadnych specjalnych materiałów ani precyzji w wykonaniu?
          • lazy.eye Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 31.01.13, 16:23
            To 170 to nie jest koszt produkcji tylko cena końcowa. Ma się nijak do kosztów wytworzenia tego koła.
    • kontik_71 Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 16:34
      Sytuacje mozna porownac do drukarek. Sama drukarka jest tania jak barszcz a producent faktycznie zarabia na tuszu do niej. Producenci aut znaczna czesc swoich dochodow maja wlasnie ze sprzedazy czesci zamiennych a nie z nowych aut. Wiec cena np kola zmachowego sklada sie nie tylko z materialu, robocizny, transportu, wszelakich marzy, itp, ale takze z jakiegos kawalka marzy, ktorej kupujacy nie zaplaci za nowe auto.
      Zadziwia mnie, ze niektorzy zapominaja, ze zadaniem firm jest wypracowanie mozliwie najwyzszego zysku a nie robienie dobrze klientom.
      • akodo78 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 16:53
        przecież piszesz o sprawach oczywistych...

        wracając do Twojego przykładu drukarkowego - gdyby było jak w przypadku o który pytam to płacił byś dziś nadal:

        8ml - 108,5 PLN
        www.sklephp.pl/sklep/template_main.aspx?pid=product_details&ptid=92444268&bcn=HP%20Inkjet%20Printing%20Supplies%20catalog
        zamiast

        18ml - 35PLN
        allegro.pl/tusz-hp-301xl-ch563ee-zastepczy-poznan-fv-i2990576026.html
        to że producent chce zarabiać i zarabia na częściach i serwisowaniu to nie nowośc, pytanie czemu nie ma konkurencyjnych zamienników jak w innych branżach albo przy innych częściach (wahacze, amortyzatory itd) ?

        bo w przypadku HP i tuszy wymogli na polskich dystrybutorach wstrzymanie sprzedaży zamienników

        www.benchmark.pl/aktualnosci/hp-activejet-tb-print-wklady-atramentowe-ugoda-patenty-zakaz-sprzedazy.html
        • kontik_71 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 17:10
          Obawiam sie, ze to co napisalem nie jest takie oczywiste dla wszystkich, niestety.

          pytanie czemu nie ma konkurencyjnych zamienników
          Moze sie to zwyczajnie nie oplaca? Wiekszosc zamiennikow to sa naprawde proste czesci, ktorych produkcja jest faktycznie tania. A bazujac na przykladzie drukarek, wystarczy, ze takie kolo zamachowe ma jakis patent i cala zabawa w zamiennik przestanie sie oplacac. HP nie wymusilo niczego, stwierdzilo jedynie, ze lamane sa jego patenty i tyle. Przypuszczam, ze gdyby firmy handlujace zamiennikami byly sklonne do zaplacenia za kozystanie z patentow HP to mogliby dalej handlowac.. tyle, ze wtedy zamiennik nie bylby juz taki tani.

        • roney03 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 17:36
          to że producent chce zarabiać i zarabia na częściach i serwisowaniu to nie nowo
          > śc, pytanie czemu nie ma konkurencyjnych zamienników jak w innych branżach albo
          > przy innych częściach (wahacze, amortyzatory itd) ?

          No wiec wlasnie jak widzisz zamiennikow kol dwumasowych brak .To co jest na rynku to producenci na pierwszy montaż LUK,Sachs,Valeo .
          Przypuszczam ze powodem tego jest wlasnie nie taka prymitywna technologia produkcji jak myslisz.
          Turbozprezarki, rozruszniki, alternatory, sprzegla, piasty itd praktycznie wszystko mozna kupic jako zamienniki a kola dwumasowe w ofercie tylko znanych producentow.
          Nawet chinszczyzny nie ma tak powszechnej w branzy czesci samochodowych
          • akodo78 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 18:26
            ale ja właśnie po to napisałem na forum, aby mi ktoś odpowiedział co takiego jest w tej technologii produkcji, bo ja nie widzę aby ta cześć wyróżniała się czymkolwiek (na pewno nie materiałami biorąc pod uwagę masowe awarie u niektórych producentów)
            • kontik_71 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 18:34
              Sam dajesz powod do postawienia jednego pytania. Skoro jest to takie proste i bezproblemowe to dlaczego masowe awarie?
              • krzysztof.ryszawy Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 18:40
                fakt awarii akurat w najmniejszym stopniu w dzisiejszych czasach nie jest determinowany przez trudność/łatwość procesu produkcyjnego :)

                nie jest to dla mnie odpowiedź, tym bardziej że są producenci u których dwumasa wytrzymuje długo i tacy gdzie dwumasy potrafiły padać po kilkunastu(!) tys km - oczywiście przy zapewnieniu ze strony producenta że wszystko jest ok tylko użytkownik nie umie jeździć :D
            • do.ki Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 18:38
              Może tu znajdziesz odpowiedz, a w każdym sugestie, ze jednak nie tylko o kawałki metalu tu chodzi.

              www.schaeffler.com/remotemedien/media/_shared_media/08_media_library/01_publications/schaeffler_2/symposia_1/downloads_11/4_dmfw_1.pdf

              W cenie gotowego produktu muszą być uwzględnione nie tylko koszty produkcji, ale koszty opracowania i wdrożenia (pensje inżynierów, koszty utrzymania laboratoriów...).

              Poza tym w tym artykule jest napisane, ze współczesne koła dwumasowe wystarczają na cały okres eksploatacji samochodu. Masz po prostu przestarzały samochód.
              • akodo78 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 18:53
                haha to mnie rozbawiłeś :)

                wrzuć sobie w google: subaru diesel dwumasa i zrób mi ponownie wykład o przestarzałym samochodzie :)

                rozumiem że w przypadku wszystkich innych częsci samochodowych gdzie zamienników jest ogromna ilośc nie ma przytoczonych przez Ciebie kosztów opracowania i wdrożenia?

                skoro wiesz co jest tak skomplikowanego w tym kole zamachowym to mi wytłumacz, porównaj to do turbosprężarki, układów wtryskowych, elektroniki
                • do.ki nie wszystko jest takie, na jakie wyglada 31.01.13, 20:24
                  Akurat w przypadku turosprezarek to te koszty inzynieryjne i wdrozeniowe moga byc mniejsze (!), bo technologia jest znana i stosowana w innych dziedzinach (lotnictwo, w tym wojskowe, energetyka...)

                  Uklady wtryskowe? I coz w nich jest takiego szczegolnego?

                  Elektronika? Jednorazowy koszt zaprojektowania ukladu. Zadnego tworzenia nowych materialow, testowania itd.
                  • akodo78 Re: nie wszystko jest takie, na jakie wyglada 31.01.13, 20:32
                    to Ty w takim razie mi powiedz co jest takiego szczególnego w układach wtryskowych że jeden wtryskiwacz może kosztować 2 tysiące?

                    w układach wtryskowych common rail podejrzewam że kosztowne jest wykonanie i złożenie części przy tak dużej precyzji - dla Ciebie praca przy ciśnieniu rzędu 1600Bar i dawkowanie paliwa 5-7 razy w cyklu to nie jest coś wymagającego?

                    dla mnie koło zamachowe które ma tylko dodatkowo tłumić drgania nie jest niczym skomplikowanym

                    w elektronice to nigdy nie jest jednorazowy koszt zaprojektowania układu bo zmieniają się zarówno procesy technologiczne (bardzo drogie) jak i wymagania
                    • do.ki Re: nie wszystko jest takie, na jakie wyglada 31.01.13, 20:45
                      > to Ty w takim razie mi powiedz co jest takiego szczególnego w układach wtryskow
                      > ych że jeden wtryskiwacz może kosztować 2 tysiące?

                      To samo co w kole zamachowym: materiały i precyzja wykonania

                      > dla mnie koło zamachowe które ma tylko dodatkowo tłumić drgania nie jest niczym
                      > skomplikowanym

                      Widać jednak jest.

                      > w elektronice to nigdy nie jest jednorazowy koszt zaprojektowania układu bo zmi
                      > eniają się zarówno procesy technologiczne (bardzo drogie) jak i wymagania

                      Układ elektroniczny jest programowalny. Zmiana ustawień jest prosta jak chiptuning (oczywiście, trzeba najpierw wiedzieć co i jak zmienić, ale samo zaimplementowanie zmian jest proste).
                      • akodo78 Re: nie wszystko jest takie, na jakie wyglada 31.01.13, 20:56
                        od początku o to pytam. Precyzja wykonania w kole zamachowym jest taka jak przykładowo w wtryskiwaczu albo sprężarce?

                        pytam poważnie bo jestem tylko kierowcą, ale na oko gdy oglądam np. sprzęgło albo właśnie dwumasę to precyzji tam nie widzę
                        • lapufkasz Re: nie wszystko jest takie, na jakie wyglada 31.01.13, 21:04
                          Nie widzsz bo wszystkie elementy skomplikowane sa schowane .Ty widzisz tylko obudowy
                          Rozbiesz takie kolo na czesci pierwsze, wymien elementy zuzyte (te prymitywne sprezynki,zebatki,smar,i gniazda) i zloz ponowanie.Sprawdz jak ci to wyszlo
                          Przeciez to takie prymitywne, dasz sobie rade miedzy bajka a dziennikiem
                          • akodo78 Re: nie wszystko jest takie, na jakie wyglada 31.01.13, 21:12
                            ja pewno sobie nie dam rady :) ale gdybyś mi kazał naprawić wtryskiwacz albo sprężarkę podejrzewam że problem byłby chyba znacząco większy?

                            nie przekonuje mnie to tłumaczenie, widząc jak skomplikowane i złożone urządzenia można dziś produkować za grosze nie widzę powodów by akurat dwumasa miała być tak kosztowna.
                            • lapufkasz Re: nie wszystko jest takie, na jakie wyglada 31.01.13, 21:23
                              akodo78 napisał:

                              > ja pewno sobie nie dam rady :) ale gdybyś mi kazał naprawić wtryskiwacz albo sp
                              > rężarkę podejrzewam że problem byłby chyba znacząco większy?

                              Jeśli nie potrafisz naprawic kola dwumasowego ani turbosprezarki ani wtryskiwacza to dla ciebie problem jest znaczaco taki sam.
                              Jesli nauczysz sie naprawiac kazdy z nich wtedy bedziesz uprawniony wiedza do oceniania ich stopnia skomplikowania.
                              Posiadając odpowiedni sprzet i wymagane czesci to poprawna regeneracja/naprawa trubosprezarki jest nieporownywalnie latwiejsza (to nie to samo co tansza) co nowoczesnego kola dwumasowego.
            • roney03 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 18:44
              Nie wiem nie jestem inzynierem, ale czasami cos co z pozoru wyglada wyglada prosto w rzeczywistosci okazuje sie ze jest inaczej .Cos musi byc na rzeczy skoro jest jak jest.
              Gdyby to bylo pole do duzych zyskow przy malych nakladach to juz niezalezni wytworcy by to wykorzystali .Tak jak pisalem , skoro produkuje sie niefirmowe turbosprezarki to kola dwumasowe powinny byc rowniez , a nie ma mimo 15 lat stosowania w samochodach takiego elementu
              • akodo78 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 18:54
                >> Cos musi byc na rzeczy skoro jest jak jest.


                cały czas właśnie chcę się dowiedzieć co :)
                • roney03 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 19:12
                  akodo78 napisał:

                  > >> Cos musi byc na rzeczy skoro jest jak jest.
                  >
                  >
                  > cały czas właśnie chcę się dowiedzieć co :)

                  Moze cos Tobie pomoze artykul na tem temat w AS. Na koncu wyjasnienie dlaczego tak drogo

                  www.swiatmotoryzacji.com.pl/Numery/pdf/032010.pdf
                  • akodo78 Re: Zapominacie o jednej waznej rzeczy 31.01.13, 19:38
                    cytując:
                    "skomplikowany mechanizm, wykonany w najnowocześniejszej technologii. Dość powiedzieć, że na temat specjalnego sztucznego tworzywa, z którego zrobione są wewnętrzne ślizgacze, napisano kilka rozpraw naukowych. Te niepozorne elementy muszą bowiem mieć ściśle
                    określone parametry fizyczne i chemiczne. Na koniec chciałbym powiedzieć, że konstrukcja dwumasowych kół zamachowych jest ciągle udoskonalana, tak by elementy te były coraz
                    bardziej niezawodne i odporne – zarówno na błędy montażowe jak również to, co z
                    nimi wyczyniają użytkownicy samochodów."


                    dla mnie to frazesy które mógłby powtarzać uzasadniając cenę każdej jednej części do samochodu. Ja chciałbym znaleźć odniesienie do na prawdę skomplikowanych precyzyjnych części.
                    Chciałbym aby ten Pan zestawił to z takim procesem produkcji,
                    www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=d9SWNLZvA8g
                    czy nadal ta dwumasa to tak niezwykle skomplikowany system? :)
                    • misiaczek1281 Mądry Polak po szkodzie:) 31.01.13, 20:01
                      Ktoś na tym zarabia i tyle. Ktoś kupuje i płaci (przepłaca?)...Interes się kręci...ale zamiast wylewać żale teraz, trzeba było świadomie kupować samochód...
                      Zanim kupimy auto trzeba się zastanowić nie tylko nad kosztem zakupu, wyposażeniem ale przede wszystkim nad technologią...czy nie jest ona droga w naprawach i awaryjna...czy auto posiada turbosprężarkę (koszt zakupu nowej to 5 tys.zł)....czy auto posiada koło dwumasowe? (koszt 2-3 tys.zł)...Ja się zastanawiałem nad tym przed zakupem i dlatego kupiłem prostego benzynowca bez turbo i dwumasy ... a Ty? Myślałeś o tym przed zakupem auta? Nie? No to teraz płać i płacz :)
                      • akodo78 bełkot 31.01.13, 20:10
                        jak nauczysz się czytać ze zrozumieniem to zapraszam weź udział w dyskusji - nie masz nic do powiedzenia to się nie odzywaj.

                        nie wiem jakim trzeba być idiotą by kupić auto nie wiedząc ile będzie kosztowało jego utrzymanie, problem tylko taki że... nie o tym rozmawiamy

                        gdybym chciał prostego benzynowca bez dwumasy z pewnością bym go sobie kupił..

                        jak będzie trzeba wymienić to zapłacę tylko że to jakby.. nie Twoja sprawa :)
                        • misiaczek1281 Re: bełkot 31.01.13, 20:30
                          akodo78 napisał:

                          > jak nauczysz się czytać ze zrozumieniem to zapraszam weź udział w dyskusji - ni
                          > e masz nic do powiedzenia to się nie odzywaj.
                          >
                          > nie wiem jakim trzeba być idiotą by kupić auto nie wiedząc ile będzie kosztował
                          > o jego utrzymanie, problem tylko taki że... nie o tym rozmawiamy
                          >
                          > gdybym chciał prostego benzynowca bez dwumasy z pewnością bym go sobie kupił..
                          >
                          > jak będzie trzeba wymienić to zapłacę tylko że to jakby.. nie Twoja sprawa :)


                          No właśnie o tym rozmawiamy...Każdy samochód to studnia bez dna: paliwo,ubezpieczenie, serwis, naprawy, drogie części, utrata wartości...to wszystko kosztuje...Producenci części po prostu gdy nie mają konkurencji to łupią nas kierowców niemiłosiernie....i to jest odpowiedź na twoje pytanie...Tyle się trąbi na forach o dwumasie ... jeśli wiedziałeś co kupujesz to dlaczego płaczesz że części drogie? Sam sobie zaprzeczasz kolego...

                          Ps.Jak nauczysz się kultury osobistej i przestaniesz wyzywać ludzi od idiotów to zapraszam do dyskusji...jeśli masz mi coś do powiedzenia to wejdź na poziom kultury wyżej bo ja nie zniżę się do twego poziomu...

                          • misiaczek1281 Re: bełkot 31.01.13, 20:36
                            > > jak nauczysz się czytać ze zrozumieniem to zapraszam weź udział w dyskusj
                            > i - ni
                            > > e masz nic do powiedzenia to się nie odzywaj.
                            > >
                            > > nie wiem jakim trzeba być idiotą by kupić auto nie wiedząc ile będzie kos
                            > ztował
                            > > o jego utrzymanie, problem tylko taki że... nie o tym rozmawiamy
                            > >
                            > > gdybym chciał prostego benzynowca bez dwumasy z pewnością bym go sobie ku

                            > No właśnie o tym rozmawiamy...Każdy samochód to studnia bez dna: paliwo,ubez
                            > pieczenie, serwis, naprawy, drogie części, utrata wartości...to wszystko kosztu
                            > je...Producenci części po prostu gdy nie mają konkurencji to łupią nas kierowcó
                            > w niemiłosiernie....>
                            > Ps.Jak nauczysz się kultury osobistej i przestaniesz wyzywać ludzi od idiotów t
                            > o zapraszam do dyskusji...jeśli masz mi coś do powiedzenia to wejdź na poziom k
                            > ultury wyżej bo ja nie zniżę się do twego poziomu...


                            sorry...to ostatnie zdanie to nie do ciebie tylko innych którzy wcześniej mnie wyzywali:)
                            • lapufkasz Re: bełkot 31.01.13, 20:58
                              misiaczek1281 napisał:

                              Ps.Jak nauczysz się kultury osobistej i przestaniesz wyzywać ludzi od idiotów to zapraszam do dyskusji...jeśli masz mi coś do powiedzenia to wejdź na poziom kultury wyżej bo ja nie zniżę się do twego poziomu...


                              Problem polega na tym, że nikt z toba dyskutowac raczej juz nie chce. Zostales umieszczony przez wielu jako osoba ignorowana .
                              Jesteś monotematyczny i do tego odbijasz wszystkie argumenty.
                              Sam niejednokrotnie widzialem prosby autorow watku o to, bys w ich tematach nie zabieral w ogole glosu . Bez skutku. To nazywasz tym wyzszym poziomem kultury?
                              • misiaczek1281 Re: bełkot 31.01.13, 21:07
                                lapufkasz napisał:

                                > misiaczek1281 napisał:
                                >
                                > Ps.Jak nauczysz się kultury osobistej i przestaniesz wyzywać ludzi od idiotów t
                                > o zapraszam do dyskusji...jeśli masz mi coś do powiedzenia to wejdź na poziom k
                                > ultury wyżej bo ja nie zniżę się do twego poziomu...
                                >
                                >
                                > Problem polega na tym, że nikt z toba dyskutowac raczej juz nie chce. Zostal
                                > es umieszczony przez wielu jako osoba ignorowana .
                                > Jesteś monotematyczny i do tego odbijasz wszystkie argumenty.
                                > Sam niejednokrotnie widzialem prosby autorow watku o to, bys w ich tematac
                                > h nie zabieral w ogole glosu . Bez skutku. To nazywasz tym wyzszym poziom
                                > em kultury?
                                >

                                szufladkowanie ludzi tylko dlatego że mają oryginalne poglądy to faktycznie "wyższy poziom"
                                • lapufkasz Re: bełkot 31.01.13, 21:11
                                  Ale ja ciebie nie szufladkuje.
                                  Pytam sie jeszcze raz - czy gdy ktos ciebie prosi zebys nie zabieral glosu w jego watku, a ty mimo wszystko to robisz - to czy to jest ten wyzszy poziom kultury o ktorym piszesz ?
                          • akodo78 Re: bełkot 31.01.13, 20:37
                            po pierwsze wyłącz bold bo czytać się tego nie da - to nie służy do pisania całości pogrubionym fontem

                            nie wiem jak odczytałeś że było to adresowane do Ciebie

                            jak pisałem wcześniej - albo udajesz albo nie raczyłeś przeczytać o czym rozmawiamy więc EOT
                            • misiaczek1281 Re: bełkot 31.01.13, 21:00
                              akodo78 napisał:

                              > po pierwsze wyłącz bold bo czytać się tego nie da - to nie służy do pisania cał
                              > ości pogrubionym fontem
                              >
                              > nie wiem jak odczytałeś że było to adresowane do Ciebie
                              >
                              > jak pisałem wcześniej - albo udajesz albo nie raczyłeś przeczytać o czym rozmaw
                              > iamy w

                              wiem o czym piszecie...a ty czytałeś o czym ja napisałem? chyba nie...
                              Ktoś kto kupuje Diesla z turbo i dwumasą nie powinien narzekać na cenę części skoro o tym wiedział...
                              To tak jakbym grał w totka i płakał że nic nie wygrałem...cóż...to powinno być do przewidzenia:)
                              Nie ma zamienników i dlatego oryginały są tak drogie...to chyba logiczne wytłumaczenie...
                              • akodo78 Re: bełkot 31.01.13, 21:07
                                po pierwsze - nie narzekam tylko pytam z czego wynika cena ale tego nie zrozumiałeś - forum temu służy, by porozmawiać, dowiedzieć się czegoś

                                po drugie - mógłbym narzekać nawet na ceny silników rakietowych jeżdżąc rowerem jak i na cenę turbosprężarki mając TDI - nawet jest to logiczne

                                wybacz ale Twoje wytłumaczenie nie dość że nic nie wnosi nowego to też nie jest dla mnie wystarczające
    • vogon.jeltz Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 01.02.13, 02:12
      Może - zgaduję - to jest chronione jakimiś patentami, które jeszcze nie wygasły i dlatego nie robi się zamienników, a producenci oryginałów zdzierają jak za zboże?
    • fuiio Takie kola byly juz wczesniej 01.02.13, 10:29
      ale nie wiedziano o ich istnieniu poniewaz sie nie psuly..np w mercedesie 124 byl juz 2-mas. Postep wiec nie polega na zastosowaniu 2-masu wogole tylko na tym zeby wytwarzac go z gownolitu na tyle mocnego zeby takie cudo kolko nie padalo juz po tygodniu tylko chociaz po m-cu..tu poszla cala inwencja inzynierow..Na szczescie w wielu modelach z powodzeniem montuje sie zamiast niego stare kolo 1-masowe a auto jezdzi jeszscze lepiej niz z fabrycznym 2-masem--mam tu np na mysli benzynowe subarynki do ktorych pasujastare porzadne kola,,
      • 4slash Re: Takie kola byly juz wczesniej 01.02.13, 12:12
        Problem nie dotyczy tylko dwumasy i samochodów o większych osiagach.
        Nissan Micra poprzedniej generacji ma elektryczne wspomaganie kierownicy, które dość często odmawia posłuszeństwa. Element nowy z wymianą to koszt 10000 - 11000 pln (element nierozbieralny i nienaprawialny - silnik z przekładnią).
        Mozna kupić uzywke bez gwarancji za 500-2000 pln ale to loteria.
        Mój znajomy kupił Micrę 2004 za 14000 pln i zdarzyla mu się ta awaria, konieczność wymiany akumulatora oraz jeszcze jakaś drobna awaria. Dodając przegląd, wymiane oleju, filtrów, klocków itp. jakby wszyskto zrobił na nowych częściach to by osiągnął koszt zakupu czyli kolejne 14000 pln. Kupił używane wspomaganie z wymiana za 1000 pln i na razie jest wszysko ok. Misiaczek wyprzedzając problem kupi auto bez wspomagania :).
    • makova_panenka Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 02.02.13, 18:41
      Skoro masz auto z dmumasówką zakłada się domyślnie, że stać cię na jego utrzymanie. Poza tym zwracam uwagę, że jest to część bez której raczej nie pojedziesz. Zostajesz zatem postawiony pod ścianę.
      • stroby Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 04.02.13, 14:27
        Skoro ktoś kupuje sobie Diesla, musi liczyć się z jego awaryjnością.
        Musi się liczyć się z cenami części, jego słabymi punktami.
        Śmieszne jest zachowanie ludzi, którzy kupują sobie Diesle i liczą na cuda w portfelu, po czym pewnego dnia okazuje się, iż ich kochany i oszczędny samochodzik daje nam małego klapsa i musimy zostawić w warsztacie 3 tysiące, aby jeździł tak, jak przed awarią.
        To głupie i naiwne myślenie. Takie samo jak szukanie w Google odpowiedzi na pytania w stylu "skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego?".
        A dlaczego smartfony są takie drogie? Przecież to tylko kawałek plastiku z metalowymi płytkami i odrobiną gumy.
        A dlaczego drogie są diamenty? Przecież to tylko kawałek kamyczka oszlifowanego w odpowiedni sposób?
        Ano dlatego, że wynalezienie lub wydobycie materiałów czy tworzyw czy surowca, zaangażowanie techników i inżynierów, ich pensje, a także marketing i materiały użyte do produkcji kosztują. Jak wszystko na świecie.
        Natomiast rozstańmy się wreszcie, o ludzka naiwności, z mitem tanich Diesli. Diesle nie są już tanie. Były tanie jak VW się jeszcze nie psuły, jak mało które Diesle miały turbiny, jak nie było Common Raila, jak nie było turbin ze zmienną geometrią, jak było obojętne, czy lejesz do baku dobrą ropę czy niedobrą (era MB 124).
        Osobiście, mam jedną, bardzo sprawdzoną metodę, jak uniknąć nerwów związanych z użytkowaniem samochodu, który po przekręceniu kluczyka wydaje charakterystyczny, irytujący klekot. Otóż jest to: nie kupowanie Diesla. Wyzdrowiałem również z mitu wstydu zagazowywania samochodów. Bo przed kim mam się wstydzić? Przed ludźmi? Bo za co mam płacić? Za to, że raz na jakiś czas ktoś spojrzy na mnie krzywo, bo czekam w swojej 5 letniej BMW na to, aż podejdzie do mnie człowiek i napełni mi bak gazem? Z jakiej racji mam pompować kieszeń Państwa podwójnymi podatkami za kupowanie PB95? Nie. Nie i koniec.
        Wolę 1000 razy swoje zagazowane BMW niż klekoczący samochód, z którym za 1000 km nie wiadomo co się dzieje, a panicznie szukam odpowiedzi na forum. A może turbina? A może wtryski? A może dwumasa? A może 1000 PLN? A może 5000 PLN?
        A jeżeli już ktoś musi jeździć Dieslem, zachęcam do małej lektury, jak jeździć, by nie zepsuć swojego cudnego klekotka lub przyczynić się do jego dłuższej eksploatacji:
        Koła dwumasowe - ogólnie o nich
        Bo często problemem jest niestety, nieumiejętność jazdy takimi autami.
        • misiaczek1281 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 05.02.13, 10:07
          stroby napisał(a):

          > Skoro ktoś kupuje sobie Diesla, musi liczyć się z jego awaryjnością.
          > Musi się liczyć się z cenami części, jego słabymi punktami.
          > Śmieszne jest zachowanie ludzi, którzy kupują sobie Diesle i liczą na cuda w po
          > rtfelu, po czym pewnego dnia okazuje się, iż ich kochany i oszczędny samochodzi
          > k daje nam małego klapsa i musimy zostawić w warsztacie 3 tysiące, aby jeździł
          > tak, jak przed awarią.
          > Osobiście, mam jedną, bardzo sprawdzoną metodę, jak uniknąć nerwów związanych z
          > użytkowaniem samochodu, który po przekręceniu kluczyka wydaje charakterystyczn
          > y, irytujący klekot. Otóż jest to: nie kupowanie Diesla.

          100% racji ! Śmieszne jest zachowanie człowieka który kupił Diesla i chwali się niskim spalaniem...to co zaoszczędzi na paliwie (2-3 tys.zł rocznie) odda z nawiązką na naprawy !
          Też stosuję w życiu tą zasadę żeby nie kupować Diesli i nie mam takich problemów jak autor wątku :)
          Buuuhahahahahaa

          • akodo78 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 05.02.13, 10:16
            najwyraźniej masz jakiś inny problem ze sobą. Pomijam już problem nieumiejętności rozumienia tekstu.
            • misiaczek1281 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 05.02.13, 12:23
              akodo78 napisał:

              > najwyraźniej masz jakiś inny problem ze sobą. Pomijam już problem nieumiejętnoś
              > ci rozumienia tekstu.


              Nie mam żadnego problemu...jestem szczęśliwy bo moja benzynówka jest bezawaryjna bo nie ma dwumasy:)
              Spóźniłeś się z tym tematem kolego....pytać o dwumasę na forum trzeba było przed zakupem Diesla a nie po :) Przykro mi że musiałeś się przekonać o kosztach Diesla osobiście :)
              Jak w przysłowiu: Mądry Polak po szkodzie :)
              • akodo78 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 05.02.13, 13:40
                masz problem nie tylko ze zrozumieniem tekstu ale też uwag abyś nie zaśmiecał tematu uwagami nie na temat.

                masz też jakiś problem z osobowością jeśli nieproszony bełkoczesz tu nie na temat, chyba że jesteś jakimś forumowym naganiaczem ruchu pracownikiem portalu.

                niemniej jeśli nie masz nic do powiedzenia w temacie bądź łaskaw nie spamować, nie interesuje mnie Twoja opinia kiedy i o co powinienem pytać.
    • grzek Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 05.02.13, 09:18
      akodo78 napisał:

      > czy jest jakiekolwiek uzasadnienie dla takiej ceny poza tym, że rynkowo da się
      > to za tyle sprzedać? Czemu nie ma zamienników ZNACZĄCO tańszych? Bo zamiennik z
      > a 2tys PLN to dla mnie nadal nieuzasadnienie wysoka cena jak za tak prymitywną
      > część niewymagającą precyzji wykonania jak tp. turbosprężarka czy układ wtrysko
      > wy

      Najprostsza odpowiedź to taka, że nie ma chętnych którzy wzięliby się za produkcję i wyszłoby im znacząco taniej i jeszcze na tym można by zarobić. Być może nie wymaga to aż takich zaawansowanych technologii ale produkcja jest czasochłonna albo utrudniony jest dostęp do dokumentacji. Poza tym jest to element, który raczej nie jest na tyle często wymieniany, żeby był artykułem pierwszej potrzeby. Nie ma pełnej unifikacji i wytwarzanie w kilkunastu różnych wariantach komplikuje produkcję.
      • akodo78 Re: skąd taka cena dwumasowego koła zamachowego? 05.02.13, 09:58
        dzięki za rozsądną odpowiedź. Faktycznie nie jest to taka skala jak wymiana klocków czy wahaczy ale znów zarobić można więcej.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja