Dodaj do ulubionych

Czy to już po akumulatorze ?

04.02.13, 18:22
Witam.
Prawdopodobnie akumulator padł mi na amen.....:). Rok temu kupiłem auto i sprzedawca poinformował lojalnie, że aku jest kilkuletni. I fakt - ponieważ bardzo rzadko jeżdżę musiałem zrobić sobie co kilka dni rundkę po mieście aby go nie ładować......Samochód parkuję w garażu podziemnym a więc mrozy nie straszne. Nie było mnie 10 dni i akumulator padł. Podłączyłem prostownik i od razu zagadał. Dla pewności zostawiłem ładowanie na całą noc. Rano wszystko rozłączyłem ale nie sprawdziłem czy wszystko OK. Zastanowiło mnie tylko ,że wskazówka na prostowniku była na "zero". Chciałem godzinę temu pojechać i niestety nie pojechałem.
Czy są to oznaki, że czas na wymianę i ładować nie ma już sensu???

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • carfan Re: Czy to już po akumulatorze ? 04.02.13, 20:14
      Raczej dostał wew. zwarcia. Gęstość elektrolitu więcej by powiedziała. Ja nie miałem zwarcia, ale rozładował się do zera. Ładowania nie pomogły. Wymieniłem elektrolit (jakieś 4zł/l) i ładowałem ze 2-3 dni z przerwami. Udało się, ale było to latem.
    • trypel Re: Czy to już po akumulatorze ? 05.02.13, 09:07
      remislanc napisał:

      Podłączyłem prostownik i od razu zagadał.

      tzn że jak? podłączyłeś prostownik (zakładam ze normalny a nie jakąś baterię rozruchową), i silnik od razu zaskoczył (w sensie 5 czy 10s )? przecież akumulator nie dostał jeszcze tyle żeby zakręcić?
      czyli prad był tylko jakos go nie było widać...
      • remislanc Re: Czy to już po akumulatorze ? 05.02.13, 09:40
        trypel napisał:

        > remislanc napisał:
        >
        > Podłączyłem prostownik i od razu zagadał.
        >
        > tzn że jak? podłączyłeś prostownik (zakładam ze normalny a nie jakąś baterię ro
        > zruchową), i silnik od razu zaskoczył (w sensie 5 czy 10s )?

        Dokładnie tak było. Podłączyłem prostownik, odczekałem może 30-60 s i spróbowałem odpalić. No i udało się.........
    • celicaman Re: Czy to już po akumulatorze ? 05.02.13, 09:30
      > Zastanowiło mnie tylko ,że wskazówka na prostowniku była na "zero"
      Dokładnie na zerze czy w okolicy zera? Po podłączeniu prostownika do rozładowanego aku wskazówka skacze w okolice maksymalnego prądu ładowania a potem powoli opada aż zatrzyma się na pewnej niewielkiej wartości. Nie jest to zero, ale biorąc pod uwagę dokładność amperomierzy montowanych w prostownikach może to tak w niektórych egzemplarzach wyglądać. Jeśli przebieg ładowania u Ciebie tak wygląda, a aku po naładowaniu nie jest w stanie zakręcić rozrusznikiem to bateria odeszła do krainy wiecznych łowów. Jeśli jednak po podłączeniu rozładowanego aku do prostownika wskazówka stoi na zerze, to o ile podłączyłeś prostownik do gniazdka w ścianie wskazuje raczej na awarię prostownika. Prawdopodobnie przepalił się bezpiecznik. Możliwe jest oczywiście, że akumulator się rozleciał i któraś z klem nie jest w ogóle połączona z płytami ale to raczej mało prawdopodobne. Jak masz miernik (czy nawet próbnik 12V) to sprawdź, czy prostownik daje napięcie. Jak jest OK, to aku prawdopodobnie do wymiany.
    • bartkw Re: Czy to już po akumulatorze ? 06.02.13, 08:06
      W moim przypadku akumulator był felerny, a był dosyć nowy miał 1,5roku. Starczyło, że nie jeździłem dzień dwa i niemoglem odpalić. Myślałem ze to wina elektryki radio,swiatła. Wszystko sprawdziłem i okzało sie, ze to jednak akumulator. Pieniądze poszły se w las. Kupiłem nowy, ale najpierw sie zastanowiłem mocno. Wybrałem FIAMM marki batcar, znajomy mechanik polecił. Bezobsługowy i jak narazie nieazawodny, oby tak dalej.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka