stary czy nowy

15.04.13, 12:56
Powiedzcie szczerze czy lepiej kupić samochód nowy na gwarancji 7 letniej (w moim przypadku zastanawiam się nad Kia Rio sedan), czy tez za te same pieniądze kupić używanego 5 letniego Volkswagena Golfa kombi. Mam zakodowane że niemieckie samochody są wytrzymałe i mało awaryjne, a o to mi chodzi. Ale z drugiej strony wiadomo że w starszym co i raz może sie coś psuć. Co wybrać???
    • soner3 Re: stary czy nowy 15.04.13, 13:34
      Co wybrac nie bede Tobie radzil bo tu nie ma zlotej rady.
      Natomiast za nowe Rio kupisz bez problemu 3 letniego Golfa i to kupione w Polsce od pierwszego wlasciciela.
      • misiaczek1281 Re: stary czy nowy 15.04.13, 13:53
        Ja bym wybrał 3 letniego Golfa zamiast nowej KII Rio bo Golf największą utratę wartości ma już za sobą i trzyma wartość a później sprzedać łatwiej...pół Polski jeździ Golfami ;-)
      • des4 Re: stary czy nowy 17.04.13, 09:20
        w dodatku 3-letnich golfów igła sztuka, od pierwszych właścicieli jest u nas na pęczki
      • oczy123 chciałbym 17.04.13, 17:52
        soner3 napisał:

        > Co wybrac nie bede Tobie radzil bo tu nie ma zlotej rady.
        > Natomiast za nowe Rio kupisz bez problemu 3 letniego Golfa i to kupione w
        > Polsce od pierwszego wlasciciela.

        zobaczyc tego 3 letniego golfa dobrze wyposazonego od pierwszego wlasciciela z polskiego salonu z normatywnym przebiegiem potwierdzonym w ASO i bezwypadkowego................


        • misiaczek1281 Re: chciałbym 18.04.13, 11:01
          oczy123 napisał:

          > soner3 napisał:
          >
          > > Co wybrac nie bede Tobie radzil bo tu nie ma zlotej rady.
          > > Natomiast za nowe Rio kupisz bez problemu 3 letniego Golfa i to kupione w
          >
          > > Polsce od pierwszego wlasciciela.
          >
          > zobaczyc tego 3 letniego golfa dobrze wyposazonego od pierwszego wlasciciela z
          > polskiego salonu z normatywnym przebiegiem potwierdzonym w ASO i bezwypadkoweg
          > o................
          >
          >
          Chciałbym zobaczyć nowe auto które traci na wartości proporcjonalnie do stopni zużycia czyli 5-7% rocznie a nie 50% w 3 lata

          Buuuuuuhahahhaaa ;-)
          • dr.hayd Re: chciałbym 18.04.13, 11:33
            misiaczek1281 napisał:

            >
            > >
            > Chciałbym zobaczyć nowe auto które traci na wartości proporcjonalnie do stop
            > ni zużycia czyli 5-7% rocznie a nie 50% w 3 lata
            >
            > Buuuuuuhahahhaaa ;-)


            Weź kalkulator i policz: jeśli producent projektuje samochód na żywotność 200 tys. km, a samochód przejechał już 100 tys. km to w ilu procentach jest zużyty?

            W Polsce (i w innych krajach też) wiele samochodów kupują firmy, te samochody ciężko pracują, w ciągu 3 lat robią 100 tys. - 200 tys. km i potem są sprzedawane z 50% ceny nowego. Ale to nie jest to samo co samochód misiaczka, który w ciągu 3 lat robi 11 tys. km (300km x 36 miesięcy).

            Nikt nie sprzedaje 3 letniego samochodu, który przejechał 12 tys. km za 50% ceny, którą zapłacił w salonie. Sam oglądałem 4 letnią Fiestę, wersja podstawowa, zimą nie jeżdżona, stan idealny, autentyczny przebieg 12 tys. km, właściciele żądali 30 tys. zł. Tymczasem w salonie nowa generacja (a więc lepiej wyposażona) kosztowała od 36 tys. zł. I co najciekawsze ten samochód znalazł nabywce w ciągu tygodnia, a właściciele z ceny spuścili symbolicznie.
            • misiaczek1281 Re: chciałbym 18.04.13, 12:06
              > > Chciałbym zobaczyć nowe auto które traci na wartości proporcjonalnie d
              > o stop
              > > ni zużycia czyli 5-7% rocznie a nie 50% w 3 lata
              > >
              > > Buuuuuuhahahhaaa ;-)

              >
              > Weź kalkulator i policz: jeśli producent projektuje samochód na żywotność 200 t
              > ys. km, a samochód przejechał już 100 tys. km to w ilu procentach jest zużyty?
              Podałeś argument przeciwko zakupowi nowego auta...wniosek z tego że koncerny teraz produkują nowe dziadostwo hehe ;-)
              >
              > Nikt nie sprzedaje 3 letniego samochodu, który przejechał 12 tys. km za 50% cen
              > y, którą zapłacił w salonie.
              Nikt nie sprzedaje 3 latka? Czasem sprzedaje...a to rodzinka się powiększy i potrzebne większe auto, a to ktoś straci pracę i potrzebuje kasy i sprzedaje 3 letnie...trzeba dobrze poszukać to znajdziesz zadbanego 3-4 latka....ale ty wiesz lepiej !...robisz wszystko by uzasadnić swoją tezę!
              Sam oglądałem 4 letnią Fiestę, wersja podstawowa,
              > zimą nie jeżdżona, stan idealny, autentyczny przebieg 12 tys. km, właściciele ż
              > ądali 30 tys. zł. Tymczasem w salonie nowa generacja (a więc lepiej wyposażona)
              > kosztowała od 36 tys. zł. I co najciekawsze ten samochód znalazł nabywce w ci
              > ągu tygodnia, a właściciele z ceny spuścili symbolicznie.
              A ja widziałem 4 letnie Polo IV , przebieg 80 tys.km za 25 tys.zł podczas gdy nowe kosztuje 50 tys.zł !!!! 4 letnie zadbane autko jest młode a 25 tys.zł zostaje w kieszeni kolego!
              • szczurek3 Nie mogę się powstrzymać :) 18.04.13, 14:03
                Dlaczego oni w poniższym tekście użyli słowa Ritmo , powinni wrzucić trochę inny model :)

                Zgrywam express, express gentelmena
                Polecę wierszem, pełen czad, tak jest wena
                Teraz na serio mam ci coś do powiedzenia
                W moim Ritmo na tylnych siedzeniach
                • misiaczek1281 Re: Nie mogę się powstrzymać :) 18.04.13, 16:22
                  szczurek3 napisał:

                  > Dlaczego oni w poniższym tekście użyli słowa Ritmo , powinni wrzucić trochę inn
                  > y model :)
                  >
                  > Zgrywam express, express gentelmena
                  > Polecę wierszem, pełen czad, tak jest wena
                  > Teraz na serio mam ci coś do powiedzenia
                  > W moim Ritmo na tylnych siedzeniach

                  Mogli wrzucić "Polo" ;-)
        • soner3 Re: chciałbym 21.04.13, 17:15
          oczy123 napisał:
          zobaczyc tego 3 letniego golfa dobrze wyposazonego od pierwszego wlasciciela z
          > polskiego salonu z normatywnym przebiegiem potwierdzonym w ASO i bezwypadkoweg
          > o................
          >

          W czym problem?
          Pierwszy lepszy przyklad z brzegu
          Golf 1.6TDI 2010 , gwarancja do maja 2013
          przebieg 44 tys , jeden wlasciciel , kupiony w salonie polskim
          cena 45 tys
          Jeszcze nie tak dawno za 49tys mozna bylo kupic zupelnie nowego nowego Golfa VI 1.4 z dosc dobrym wyposazeniem

          Na najslabsze Rio z klimatyzacja tez trzeba wydac okolo 43 tys poslugujac sie cena promocyjna

          otomoto.pl/volkswagen-golf-23-vat-1-6tdi-gwarancja-salon-C28424537.html
    • edekmacedonski Re: stary czy nowy 15.04.13, 18:15
      Golf jest pozycjonowany klasę wyżej, na pewno jest większy, dostęp do jego części będzie lepszy, ale z drugiej strony trzeba się naszukać, żeby znaleźć dobrą sztukę z dobrym silnikiem
      • only_the_godfather Re: stary czy nowy 15.04.13, 19:44
        Używany to używany nigdy nie masz 100% pewności że auto jest w porządku a żeby znaleźć egzemplarz który nie jest zajeżdżony trzeba się naszukać. Z nowym tego problemu nie ma. Odpowiedz sobie na pytanie ile masz zamiar jeździć tym samochodem. Nie słuchaj pierdół o utracie wartości bo samochód to nie inwestycja na przyszłość a normalne dobro konsumpcyjne. Na 7 letnią gwarancję nie licz bo to jest tylko chwyt marketingowy, ta gwarancja jest tak obwarowania że mało który element się na nią łapie.
        • misiaczek1281 Re: stary czy nowy 18.04.13, 11:04
          Nie słuchaj pierdół że 3 letni Golf jest zajeżdżony i nadaje się na złom bo w większości przypadków tak nie jest ! ;-)
          15 letni Golf to owszem złom ale nie 3 letni !!! ;-)
      • carfan Re: stary czy nowy 15.04.13, 20:47
        Jak pewne Golfy, ale drożej to vwzpewnejreki.pl/index.php
    • apodemus Re: stary czy nowy 15.04.13, 20:59
      Moim zdaniem sporo zależy od tego, jak długo zamierzasz jeździć nowym nabytkiem i jakie roczne przebiegi przewidujesz. Jeśli np. planujesz 3 lata po 3 tysiące kilometrów, to nowego raczej nie warto, ale jeśli chcesz trzymać auto dłużej i robić jakieś konkretne przebiegi, to nowy będzie znacznie pewniejszy i niekoniecznie droższy w ostatecznym rozrachunku. Osobiście wolę nowe.
      • piotr33k2 Re: stary czy nowy 15.04.13, 22:11
        mimo wszystko golf jest lepszy od kia pod każdym względem, pozatym nowy samochód wiadomo trzeba serwisować w aso a to jest absurdalnie drogie .oczywiscie jak ktoś ma stała dobra kase i wie że za 5-6 lat stać go będzie bez problemów na następny nowy samochód to nic tylko kupować w salonie potem po tych kilku latach sprzedawac dokladac i znowu nowe.
    • bywalec.hoteli Re: stary czy nowy 15.04.13, 23:58
      Jak Cię stać na nowy, to kupuj nowy - w jakiejś dobrej cenie, wyprzedaży rocznika itp. Jak Cię nie stać na nowy, to kupuj używany, ale dobrze poszukaj i nie kupuj od handlarzy.
      • bywalec.hoteli Re: stary czy nowy 17.04.13, 09:42
        Tylko, że Kia Rio to segment B (subkompakt, samochód miejski, supermini), a Golf to segment C (kompakt, mały samochód rodzinny). Jeśli masz małe dziecko lub dzieci oraz podróżujesz także na trasach, to bierz Golfa combi.
    • liczbynieklamia Re: stary czy nowy 16.04.13, 12:35
      To zależy przede wszystkim od tego, jak długo planujesz trzymać samochód. Jeżeli nie należysz do osób, które po roku już korci, żeby zmienić samochód na inny (nieważne czy lepszy, czy gorszy) i spokojnie wytrzymasz z nowym samochodem 10 albo więcej lat, to prawie na pewno bardziej opłaci ci się samochód nowy. Podobnie jeśli jeździsz bardzo dużo, wtedy opłaca się kupić nowy z gwarancją bez limitu kilometrów i opchnąć go tuż przed jej końcem.

      Trzeba zrozumieć, że samochód tani, to nie samochód, który mało kosztował i mało pali, tylko taki, który sprawia mało problemów. W przypadku nowego auta jak dbasz, tak masz, a w przypadku używanego będzie się przez lata ciągnęła jego historia, której nigdy do końca nie poznasz.

      Wiele osób ignoruje też niby oczywisty fakt, że nowy samochód ma wszystko nowe. Nowe opony, nowe klocki i tarcze hamulcowe, nowe sprzęgło, nowy rozrząd, nowy pasek i rolki akcesoriów, nowe amortyzatory, sprężyny, nowe części metalowo-gumowe zawieszenia, nowe tłumiki, nowe filtry, nowe płyny eksploatacyjne, nowe świece zapłonowe, nowe wtryskiwacze - i tak dalej, i tak dalej. Kupując samochód używany musisz liczyć się z tym, że będziesz musiał wymienić te elementy szybciej niż w samochodzie nowym, a bardzo często niemal od razu - zwłaszcza że sprzedający nie są głupi, więc jak planują sprzedać samochód, to odsuwają wszystkie wymiany, a jak nie mają innego wyjścia, wstawiają najtańsze zamienniki, ale niewiele lepsze części używane.
    • szczurek3 Re: stary czy nowy 16.04.13, 13:08
      Kilka uwag z mojego skromnego doświadczenia:
      1. Gwarancja na nowe auto - mechaniczna - musisz robić przeglądy w ASO wbijane do książeczki, za które będziesz płacić znacznie więcej, gwarancja na blachy - będziesz płakać nad każdą ryską, którą ktoś Ci zrobi pod supermarketem otwierając szerzej drzwi. Zobaczysz, co chłopcy z ASO będą zdziwiać, żeby Ci podbić co roku blachy... Osobiście te wszystkie "gwarancje" olałem już po dwóch latach od zakupu.
      2. Koszt pakietu ubezpieczeniowego OC/AC/NNW jest prostą funkcją wartości pojazdu. Co chcę powiedzieć: uważam, że przy średnim współczynniku szczęścia do pecha, przez pierwsze dwa lata zostawisz w ubezpieczalni kwotę za nowe auto, za którą kupując ten sam model używany "wyprowadzisz na prostą", mówię o kwocie powiedzmy 3 tys. PLN.
      3. Wyprowadzanie na prostą: na rynku używanych pojazdów nie ma okazji - nie ma samochodów, że kupisz i nie będziesz musiała wyskoczyć z kasy na naprawy. Takich aut nie znajdziesz ani w komisie, ani na portalu, takie auta rozchodzą się po znajomych jak świeże bułeczki. Jak będziesz miała szczęście, zmieścisz się w 2 tys. jak pecha, to i 10 tys. będzie za mało. Obowiązkowo przegląd techniczny przed kupnem. Ale wszystkiego nie sprawdzisz, na przykład, że sprzedający włożył marnej jakości zamiennik jakiegoś elementu, który zamiast 5 lat, wytrzyma kilka miesięcy.
      4. Mają rację Ci , co piszą, że jak planujesz posiadać samochód lat 10 i go nie zmieniać, to kup nowy w salonie.
      5. Golf to nie jest ósmy cud świata, chociaż 70% mieszkańców PL by mnie chyba po paru piwach pobiło za taki tekst, na szczęście piszę na necie :)
      6. W starszym może się psuć wszystko, zwłaszcza to, o czym nie powie Ci sprzedający. A podzespołów w samochodzie jest liczba ogromna, każdy podlega zużyciu.

      Dwie skrajności:
      - jak masz kasę i nie zubożejesz od zakupu auta, a czasu masz mało, to kup nowy.
      - jak liczysz każdą złotówkę, a Twój partner życiowy jest mechanikiem / pasjonatem i ma bardzo dużo czasu na siedzenie w garażu, kupuj używany :)
      • misiaczek1281 Re: stary czy nowy 16.04.13, 14:15
        Dużo zależy od zasobności portfela....ale jeśli nie masz zbyt dużo kasy to pamiętaj że:

        1. Gwarancja na nowy samochód nie obejmuje wszystkiego (naturalnego zużycia)....Obejmuje ona tylko wady fabryczne i nie zawsze jest uznawana...a czasem okazuje się że to tani chwyt marketingowy ;-)

        2. Nowe samochody też się psują i wymagają drogich części i serwisu (przegląd = 1 000 zł !)

        3. Nowe auto traci dużo na wartości...w zależności od marki i modelu aż 40-55% w 3 lata
        • adrian_ktostam Re: stary czy nowy 16.04.13, 20:27
          > 3. Nowe auto traci dużo na wartości...w zależności od marki i modelu aż 40-55%
          > w 3 lata


          Jak 3-letnie Polo pierdyknie czołowo w grube drzewo, to straci i 80% wartości. Od czego są jednak fachowcy? Auto z drzewa zdrapią, resztki zwłok wyskrobią z miejsc widocznych, co trzeba pospawają i sprzedadzą za 50% wartości nowego auta jakiemuś misiaczkowi
          • wsk175 Re: stary czy nowy 16.04.13, 22:43

            > Od czego są jednak fachowcy? Auto z drzewa zdrapią, resztki zwłok wyskrobią z miejsc widocznych, co trzeba pospawają i sprzedadzą za 50% wartości nowego auta jakiemuś forumowemu gó...jadowi
          • misiaczek1281 Re: stary czy nowy 18.04.13, 13:29
            adrian_ktostam napisał:

            > > 3. Nowe auto traci dużo na wartości...w zależności od marki i modelu a
            > ż 40-55%
            > > w 3 lata

            >
            > Jak 3-letnie Polo pierdyknie czołowo w grube drzewo, to straci i 80% wartości.
            > Od czego są jednak fachowcy? Auto z drzewa zdrapią, resztki zwłok wyskrobią z m
            > iejsc widocznych, co trzeba pospawają i sprzedadzą za 50% wartości nowego auta
            > jakiemuś misiaczkowi
            >
            To trzeba sprawdzić auto przed zakupem i nie kupować pospawanego tylko zadbane 50% taniej niż nowe ;-)
            • adrian_ktostam Re: stary czy nowy 20.04.13, 15:21
              Kiedy wreszcie zrozumiesz, że zadbane, bezwypadkowe trzyletnie auta o małym przebiegu za 50% ceny nowego istnieją tylko w Twojej chorej głowie??????????????????
      • dr.hayd Re: stary czy nowy 16.04.13, 23:20
        Zasadniczo zgadzam się ze szczurkiem3, ale:
        AD1: Przeglądy w ASO są drogie, ale jak robisz przeglądy gdzie indziej to też płacisz. Nikt Ci nie da za darmo filtra klimatyzacji, nikt Ci nie da za darmo oleju, nikt Ci nie wyczyści za darmo czujników ABS itd, itp. Czasami jest tak, że w tanim warsztacie przegląd ogranicza się do wymiany oleju.
        "Płakać nad każdą ryską" - a który używany stojący w komisie czy na otomoto ma jakiekolwiek ryski? Przecież to same "jak nowe, bez żadnej ryski".
        AD2.
        ubezpieczenie AC zależy od wartości - ale nie masz obowiązku go wykupować. NNW zależy od sumy ubezpieczenia, a OC od pojemności silnika i te ubezpieczenia kosztują tyle samo niezależnie czy samochód nowy czy używany.
        Często dilerzy mają specjalne umowy z ubezpieczycielami i ubezpieczyciele mają specjalne oferty na nowe samochody.
      • pejotpe4 Re: stary czy nowy 17.04.13, 08:25
        1. Gwarancja na nowe auto - mechaniczna - musisz robić przeglądy w ASO wbijane
        > do książeczki, za które będziesz płacić znacznie więcej

        Oczywiście możesz też nie robić przeglądów (poza wymaganymi przez prawo, które tak naprawdę prawie niczego nie sprawdzają). Poza tym: w moim aucie producent wymaga przeglądu (koszt ok. 650PLN) po 30kkm lub 2 latach - czy to aż tak dużo? Poza tym, sam co 15kkm jadę na wymianę oleju i sprawdzenie (bez dodatkowych części, jeśli nie były wymagane - tego typu przegląd - bez oleju - to ok. 100PLN w promocji - a te są dosyć często - czy warto? Na razie drobne usterki usuwane są w ramach gwarancji, potem też pewnie wyjdzie taniej, niż zaniedbać wymianę pierdółki a potem np. zatrzeć silnik... Za to części są drogie - w ASO wycieraczki do mojego auta to 240PLN (a na alledrogo 200PLN plus przesyłka)...

        > 2. Koszt pakietu ubezpieczeniowego OC/AC/NNW jest prostą funkcją wartości pojaz
        > du.
        Widziałeś kiedyś dokładną wycenę OC/AC/NNW? Zapewniam Cię, że nie jest to PROSTA funkcja i ma sporo parametrów, które nie zależą liniowo od ceny pojazdu (szczególnie OC), dodatkowo w AC można wykupić wiele dodatkowych opcji (typu ubezpieczenie zniżek, dodatkowe ubezpieczenie szyb, czy ubezpieczenie utraty wartości pojazdu w czasie trwania ubezpieczenia). Oczywiście im droższe auto, tym zwykle droższe AC... Co do wyprowadzania "na prostą" - w pierwszym roku kamulec trafił mi szybę czołową (podwójnej grubości z czujnikiem deszczu) - wymiana 2100PLN - za pakiet ubezpieczeń zapłaciłem 3kPLN, więc i tak sporo do mnie wróciło (a miałem ubezpieczenie zniżek, więc i nie ruszyło to moich zniżek)...
        Dodatkowo pakiety ubezpieczeń początkowo są oferowane na dużo lepszych warunkach, niż po powiedzmy trzech latach, więc cena ubezpieczenia tak szybko nie rośnie (chociaż wiadomo: na początku boli, jak trzeba dorzucić te 2-5% wartości NOWEGO pojazdu)...

        Punkt 3 - święta prawda. Znajomy szukał dla żony auta za 10kPLN, w końcu kupił starsze niż zamierzał (ale w tej samej klasie) za 18kPLN, ale przynajmniej w miarę dobrym stanie. Wystarczy popatrzyć ile kosztuje auto w przyzwoitym stanie w DE (a kosztuje niemało) to należy się zastanowić jak w Polsce handlarz sprzedaje je znacznie taniej i jeszcze na tym sporo zarobi - ale jak ludzie lubią być oszukiwani to już ich problem.

        > 4. Mają rację Ci , co piszą, że jak planujesz posiadać samochód lat 10 i go nie
        > zmieniać, to kup nowy w salonie.
        Ja zakładam, że będę nim jeździł 150kkm lub pięć lat i przez ten czas ma być mało awaryjne i nie zamierzam za często odwiedzać warsztatu. Przez ten czas na samo paliwo wydam WIĘCEJ niż kosztowało NOWE auto. To nad czym się tu zastanawiać?

        > - jak masz kasę i nie zubożejesz od zakupu auta, a czasu masz mało, to kup nowy
        Wbrew pozorom na zakup nowego auta trzeba mieć całkiem sporo czasu (szczególnie, jak trzeba czekać na realizację zamówienia po pół roku). Z moich obserwacji wynika, że najlepsze miesiące na zakup to "martwy sezon wakacyjny", czyli lipiec i sierpień, bo wtedy dealerzy chętnie dają duże upusty na auta, które zalegają w salonach (ale wtedy trzeba brać kolor i wyposażenie jakie jest). Lepiej unikać aut demonstracyjnych, chyba, że znamy sprzedawcę i wiemy, że nie pozwala na ich katowanie przez potencjalnych klientów...
    • legend3.2 Re: stary czy nowy 16.04.13, 22:00
      Ja jestem zwolennikiem nowych aut, gdyż samemu tworzy się jego historię. Jednak sporo zależy czego szukasz i jak gruby masz portfel, ja kupiłbym nowe auto ale KIA porzuciłbym na rzecz HYUNDAIA, który wg. mnie będzie trwalszym autem.
    • dr.hayd Re: stary czy nowy 16.04.13, 23:31
      Używany samochód ma jedną niezaprzeczalną zaletę: jest tańszy.
      Wszystkie pozostałe zalety ma samochód nowy. Kupując samochód używany zawsze kupujesz samochód częściowo wyeksploatowany - pytanie jak bardzo będzie wyeksploatowana ta sztuka którą znajdziesz na rynku wtórnym?
      Ale to Ty musisz odpowiedzieć sobie na pytanie co jest dla Ciebie istotne.
      Niby Golf to klasa wyżej od Rio - ale porównując NOWEGO Golfa z NOWYM Rio. Cały czas następuje rozwój i aktualne samochody klasy B dorównują i przewyższają samochody klasy C dwie generacje temu.
    • oczy123 Re: stary czy nowy 17.04.13, 18:05
      miss10 napisała:

      > Powiedzcie szczerze czy lepiej kupić samochód nowy na gwarancji 7 letniej (w mo
      > im przypadku zastanawiam się nad Kia Rio sedan), czy tez za te same pieniądze k
      > upić używanego 5 letniego Volkswagena Golfa kombi. Mam zakodowane że niemieckie
      > samochody są wytrzymałe i mało awaryjne, a o to mi chodzi. Ale z drugiej stro
      > ny wiadomo że w starszym co i raz może sie coś psuć. Co wybrać???

      z tym golfem jezeli auto jest pewne to ma sens jak z polskiego salonu z papierami ktore mozna zwertyfikowac ..ja szukałem 2-3 letniego golfa kombi z polskiego salonu w benzynie od pierwszego wlasciciela bezwypadkowego i zrezygnowalem.....po prostu takich aut nie było do kupienia ..oczywiscie jest pelno szajsu z niemiec i wloch 3 5 7 letniego ...

      ale jak dla mnie auto z niemiec to mozna kupic < 10 letnie i wiecej jakas prosta benzyne jak ktos malo jezdzi nie ma duzych wymagan albo po prostu ma malo pieniedzy...........
      ...w razie czego mozna wziasc graty zdjac tablice i zepchnac do rowu
    • dziala_nawalony Re: stary czy nowy 17.04.13, 21:09
      miss10 napisała:

      > Powiedzcie szczerze czy lepiej kupić samochód nowy na gwarancji 7 letniej (w mo
      > im przypadku zastanawiam się nad Kia Rio sedan), czy tez za te same pieniądze k
      > upić używanego 5 letniego Volkswagena Golfa kombi. Mam zakodowane że niemieckie
      > samochody są /.../ Co wybrać???

      witam, masz niesluszne wyobrazenie o niemieckich samochodach.Kiedys i owszem zaslugiwaly na taka opinie, a dzisiaj ? zdarza sie ze nie grzesza ani uroda ani jakoscia.. a kupowanie w polsce uzywanego golfa to juz doslowna gra w 'rosyjska ruletke' z piecioma nabojami w komorach gnata.Serwisowanie i utrzymanie uzywki tez nie jest za darmo..no chyba ze masz chlopa co ma smykalke do grzebania w aucie i zrobi to chetnie i za darmo..jesli nie, to gnaj do salonu po tego koreanczyka. Nowy samochod zawsze cieszy i przez kilka lat nie bedzie cie wku..ał naprawą tego czy owego.Kiedy mieszkalem w polsce bywało,ze mialem podobny dylemat jak ty..i po doswiadczeniach z autami typu second hand ostatnie bryczki kupowalismy nowe.
      • miss10 Re: stary czy nowy 18.04.13, 09:57
        dzięki za odzew. Raczej skłonię się do kupna nowego. Teraz jeżdże starym Audi i co chwila coś się psuje, nigdy nie wiem co nawali - a to bezpiecznik, a to zamek w drzwiach. Dzieki wielkie za pomoc ;))
        --
        • misiaczek1281 Re: stary czy nowy 18.04.13, 10:47
          Nie kupuj nowego....zadbane używane jeździ jak nowe a kosztuje połowę mniej ;-)
        • oczy123 i dobrze 18.04.13, 22:35
          miss10 napisała:

          > dzięki za odzew. Raczej skłonię się do kupna nowego. Teraz jeżdże starym Audi i
          > co chwila coś się psuje, nigdy nie wiem co nawali - a to bezpiecznik, a to zam
          > ek w drzwiach. Dzieki wielkie za pomoc ;)

          jak cie stac albo masz zdolnosc kredytowa to nie ma sie co zastanawiac sa promocje mozna sporo utargowac bo dilerzy bankrutuja

          uzywanych aut kilkuletnich nawet nie szukaj bo to sa podrobki i skladak z niemieci ...czy diesel czy benzyna sa nafaszerowane elektronika ktora jest hakowana i przerabiana pakuja mase zamiennikow aby tanio....i sprzedac a potem

          to te auta zyja wlasnym zyciem

          • misiaczek1281 Re: i dobrze 19.04.13, 11:06
            oczy123 napisał:

            > > dzięki za odzew. Raczej skłonię się do kupna nowego. Teraz jeżdże starym
            > Audi i > co chwila coś się psuje, nigdy nie wiem co nawali - a to bezpiecznik, a t
            > o zam ek w drzwiach. Dzieki wielkie za pomoc ;)


            Jak dobrze poszukasz to znajdziesz zadbane używane 25 tys.zł taniej niż nowe...!!!
            No chyba że dla ciebie 25 tysięcy złotych ma wartość papieru toaletowego bo jesteś milionerką
            i wygrałaś w totka to kupuj nowe Ferrari hehe
            ;-)
            • oczy123 Re: i dobrze 19.04.13, 11:46
              misiaczek1281 napisał:

              > oczy123 napisał:
              >
              > > > dzięki za odzew. Raczej skłonię się do kupna nowego. Teraz jeżdże s
              > tarym
              > > Audi i > co chwila coś się psuje, nigdy nie wiem co nawali - a to bez
              > piecznik, a t
              > > o zam ek w drzwiach. Dzieki wielkie za pomoc ;)
              >
              >
              > Jak dobrze poszukasz to znajdziesz zadbane używane 25 tys.zł taniej niż nowe
              > ...!!!
              > No chyba że dla ciebie 25 tysięcy złotych ma wartość papieru toaletowego bo jes
              > teś milionerką
              > i wygrałaś w totka to kupuj nowe Ferrari hehe
              ;-)

              podaj linki do takich ofert.........
              • fuiio Kia to kupa wna a golf 19.04.13, 12:09
                to kolejna kupa tyle ze faszystowska.
                Jesli chodzi o kijanke to jest po prostu shit..z tych zakupionych przez policje malo ktora juz dziala a maja ledwie pare lat. Golf to kolejny chlam zwlaszcza jednorazowym silnikiem 1.4 tsi , niudanym 2.0tdi , wadliwym tfsi to po prostu wielkie nieporozumienie. Najlepsze w dzisiejszej motoryzacji to swieza lub nowa honda z benzynowym motorem lub stary kibel lexus is200/300 ktory nawet jesli pamieta ubiegle millenium to i tak za chiny ludowe nie chce sie psuc. Czasy germanskiej mysli juz po prostu przeminely..zlosliwi mowia nawet ze tose navrati..
                • misiaczek1281 Re: Kia to kupa wna a golf 19.04.13, 12:46
                  fuiio napisał:

                  > to kolejna kupa tyle ze faszystowska.
                  > Jesli chodzi o kijanke to jest po prostu shit..z tych zakupionych przez policje
                  > malo ktora juz dziala a maja ledwie pare lat. Golf to kolejny chlam zwlaszcza
                  > jednorazowym silnikiem 1.4 tsi , niudanym 2.0tdi , wadliwym tfsi to po prostu
                  > wielkie nieporozumienie. Najlepsze w dzisiejszej motoryzacji to swieza lub nowa
                  > honda z benzynowym motorem lub stary kibel lexus is200/300 ktory nawet jesli p
                  > amieta ubiegle millenium to i tak za chiny ludowe nie chce sie psuc. Czasy germ
                  > anskiej mysli juz po prostu przeminely..zlosliwi mowia nawet ze tose navrati..

                  Racja...ja na szczęście mam jeszcze Volkswagena z końcówki czasów kiedy produkowano auta nie do zdarcia - 2003 rok ;-)
              • misiaczek1281 Re: i dobrze 19.04.13, 12:43
                > > oczy123 napisał:
                > >
                > > > > dzięki za odzew. Raczej skłonię się do kupna nowego. Teraz je
                > żdże s
                > > tarym
                > > > Audi i > co chwila coś się psuje, nigdy nie wiem co nawali - a
                > to bez
                > > piecznik, a t
                > > > o zam ek w drzwiach. Dzieki wielkie za pomoc ;)
                > > Jak dobrze poszukasz to znajdziesz zadbane używane 25 tys.zł taniej ni
                > ż nowe...!!!
                > > No chyba że dla ciebie 25 tysięcy złotych ma wartość papieru toaletowego
                > bo jes> > teś milionerką> > i wygrałaś w totka to kupuj nowe Ferrari hehe
                ;-)
                >
                > podaj linki do takich ofert.........

                Tu nie chodzi o linki tylko o dużą utratę wartości nowych samochodów....niewspółmiernie dużą do ich stopnia zużycia ;-)
                • oczy123 Re: i dobrze 19.04.13, 12:52

                  >
                  > Tu nie chodzi o linki tylko o dużą utratę wartości nowych samochodów....niew
                  > spółmiernie dużą do ich stopnia zużycia ;-)


                  ale pokaz linki do takich aut
                • only_the_godfather Re: i dobrze 20.04.13, 07:13
                  Nie pokażesz linka bo takich aut zwyczajnie nie ma, a jak są to szybko rozchodzą się po rodzinie i znajomych.
              • misiaczek1281 Re: i dobrze 19.04.13, 12:53
                > > oczy123 napisał:
                > >
                > > > > dzięki za odzew. Raczej skłonię się do kupna nowego.
                > > Jak dobrze poszukasz to znajdziesz zadbane używane 25 tys.zł taniej ni
                > ż nowe
                > > ...!!!
                > > No chyba że dla ciebie 25 tysięcy złotych ma wartość papieru toaletowego
                > bo jes
                > > teś milionerką
                > > i wygrałaś w totka to kupuj nowe Ferrari hehe
                ;-)
                >
                > podaj linki do takich ofert.........

                Oto poniżej przykładowy link....nowe Polo kosztuje 50 tys.zł a 5 letnie w dobrym stanie kupisz za 20 tys.zł.....30 tysięcy złotych zostaje ci w kieszeni na wczasy w Afryce,nowy telewizor,remont mieszkania i inne przyjemności haha ;-)

                otomoto.pl/volkswagen-polo-klima-5d-czarna-perelka-C28793496.html
                • oczy123 Re: i dobrze 19.04.13, 13:07
                  b]Oto poniżej przykładowy link....nowe Polo kosztuje 50 tys.zł a 5 letnie w do
                  > brym stanie kupisz za 20 tys.zł.....30 tysięcy złotych zostaje ci w kieszeni na
                  > wczasy w Afryce,nowy telewizor,remont mieszkania i inne przyjemności haha ;-)[
                  > /b]
                  >
                  > rel="nofollow">otomoto.pl/volkswagen-polo-klima-5d-czarna-perelka-C28793496.html


                  jasne RADOM KUTNO ZWOLEŃ OSTRÓW MAZ....zycze udanych zakupów ....... w Radomiu to nawet w salonie bym nowego nie kupił :)



                  • misiaczek1281 Re: i dobrze 19.04.13, 13:23
                    oczy123 napisał:

                    > b]Oto poniżej przykładowy link....nowe Polo kosztuje 50 tys.zł a 5 letnie w do
                    > > brym stanie kupisz za 20 tys.zł.....30 tysięcy złotych zostaje ci w kiesz
                    > eni na
                    > > wczasy w Afryce,nowy telewizor,remont mieszkania i inne przyjemności haha
                    > ;-)[
                    > > /b]
                    > >
                    > > rel="nofollow">otomoto.pl/volkswagen-polo-klima-5d-czarna-perelka-C28
                    > 793496.html
                    >
                    >
                    > jasne RADOM KUTNO ZWOLEŃ OSTRÓW MAZ....zycze udanych zakupów ....... w Radomiu
                    > to nawet w salonie bym nowego nie kupił :)

                    No właśnie dlatego nie chciałem podawać linka bo z góry wiedziałem że wszystko obśmiejesz ;-) Chodziło o zasadę że 20-25 tys.zł taniej niż w salonie a nie że Radom ;-)
                    Może być nawet Zakopane....liczy się zaoszczędzona kasa ;-)
                  • fuiio Pelna zgoda 19.04.13, 23:33
                    Radom , Lodz to miejsca w ktorych obywatele sa tak oszczedni ze samochody mozna kupowac tylko jako zlom do przetopu. Pojecie "stan idealny" w ich ustach nie znaczy kompletnie nic. Liczni sprzedawcy z rejonu tzw.Trojmiasta -tablice rej WGR od warkagrojecradom to sprzedawcy aut od miejscowych picerow-monterow ktorzy preparuja z kolei w zaciszu garazy miny z opoznionym zaplonem okreslane pieknie jako "nicniestukainiepuka" dostepne w arcyszerokiej ofercie na jednym z portali aukcyjnych. Wyjazd po auto w te rejony kraju mija sie oczywiscie z celem. Samochodziki kupuje sie w zwiazku z tym w erefenie prosto od wlasciciela (rdzennego) a problemy zakupu aut uzywanych na tutejszych ziemiach pozostana nam obce
                • only_the_godfather Re: i dobrze 20.04.13, 07:11
                  Ale co to jest?5 letnie? Przecież sam mówisz że po 3 latach auto traci 50 % wartości więc pokaż mi 3 letni samochód za połowię ceny nowego.
                  • misiaczek1281 Re: i dobrze 20.04.13, 14:01
                    only_the_godfather napisał:

                    > Ale co to jest?5 letnie? Przecież sam mówisz że po 3 latach auto traci 50 % war
                    > tości więc pokaż mi 3 letni samochód za połowię ceny nowego.

                    Pokaż mi nówkę z salonu za 20 tysięcy hehe ;-)
                    • oczy123 Re: i dobrze 20.04.13, 14:15
                      misiaczek1281 napisał:

                      > only_the_godfather napisał:
                      >
                      > > Ale co to jest?5 letnie? Przecież sam mówisz że po 3 latach auto traci 50
                      > % war
                      > > tości więc pokaż mi 3 letni samochód za połowię ceny nowego.
                      >
                      > Pokaż mi nówkę z salonu za 20 tysięcy hehe ;-)

                      takie cuda to tylko w RADOMIU no ewentualnie w GNIEŹNIE...............tam nawet te 5 letnie sa lepsze od nowych :) niemcy kupili w salonie przetrzymali w garazu ale chodzili piechota wyjezdzali tylko na przeglady ...a potem sprzedali handlarzowi z radomia za 1/3 ceny...ktory go przywiozl do polski dolozyl 20 % marzy i sprzedal Tobie ...:)))

                      i wszyscy sa zadowoleni............. niemiec handlarz i

                      ty ..bo masz auto za pol darmo a ledwie dotarte :)))))
                      • misiaczek1281 Re: i dobrze 20.04.13, 14:41
                        > > Pokaż mi nówkę z salonu za 20 tysięcy hehe ;-)
                        >
                        > takie cuda to tylko w RADOMIU no ewentualnie w GNIEŹNIE...............tam nawe
                        > t te 5 letnie sa lepsze od nowych :) niemcy kupili w salonie przetrzymali w gar
                        > azu ale chodzili piechota wyjezdzali tylko na przeglady ...a potem sprzedali ha
                        > ndlarzowi z radomia za 1/3 ceny...ktory go przywiozl do polski dolozyl 20 % mar
                        > zy i sprzedal Tobie ...:)))
                        >
                        > i wszyscy sa zadowoleni............. niemiec handlarz i
                        >
                        > ty ..bo masz auto za pol darmo a ledwie dotarte :)))))

                        Napisz jeszcze coś fajnego to się pośmiejemy ;-)
                        Napisz że WSZYSTKIE UŻYWANE POWYŻEJ 3 LAT POWINNY TRAFIĆ NA ZŁOM a NA ICH MIEJSCE TRZEBA KUPIĆ NOWE Z SALONU ;-)
                        • oczy123 Re: i dobrze 20.04.13, 17:31
                          Napisz jeszcze coś fajnego to się pośmiejemy ;-)
                          > Napisz że WSZYSTKIE UŻYWANE POWYŻEJ 3 LAT POWINNY TRAFIĆ NA ZŁOM a NA ICH MIEJS
                          > CE TRZEBA KUPIĆ NOWE Z SALONU ;-)


                          RADOM cie pozdrawia :)))))))))))))
                          • wsk175 Re: i dobrze 20.04.13, 17:46
                            Że też chce się wam dyskutować z tym pryszczatym onanistą, co się w tatowym polo bawi swoim małym.......
                            • oczy123 Re: i dobrze 20.04.13, 18:30
                              wsk175 napisał:

                              > Że też chce się wam dyskutować z tym pryszczatym onanistą, co się w tatowym pol
                              > o bawi swoim małym.......

                              ok. zorientowalem sie juz ze to troll
                              • misiaczek1281 Re: i dobrze 20.04.13, 22:29
                                oczy123 napisał:

                                > wsk175 napisał:
                                >
                                > > Że też chce się wam dyskutować z tym pryszczatym onanistą, co się w tatow
                                > ym pol
                                > > o bawi swoim małym.......
                                >
                                > ok. zorientowalem sie juz ze to troll

                                to zależy od definicji trolla....dla mnie troll to taki co wyzywa innych od pryszczatych i od trolli :)
                              • octavian-33 troll i do tego forumowy przygłup. Do misiaczka 21.04.13, 16:50
                                nie trafiają żadne tłumaczenia. Widzę, że wpisy ma gdzieś zachowane i wkleja je w następnych swoich głupkowatych tłumaczeniach. Wpisy z tej rozmowy z Tobą są takie same jak kiedyś ze mną.
                                Pozdrawiam.
                                PS. Ty forumowy przygłupie misiaczku nie odpowiadaj na ten wpis bo on nie jest do Ciebie.
        • bywalec.hoteli Re: stary czy nowy 08.07.13, 14:24
          i co kupiłeś?
    • buraque Re: stary czy nowy 21.04.13, 17:38
      miss10 napisała:

      > Powiedzcie szczerze czy lepiej kupić samochód nowy na gwarancji 7 letniej (w mo
      > im przypadku zastanawiam się nad Kia Rio sedan), czy tez za te same pieniądze k
      > upić używanego 5 letniego Volkswagena Golfa kombi.

      to samochody dwóch różnych segmentów zupełnie nieporównywalne, zdecyduj się co chcesz kupić
    • octavian-33 Re: stary czy nowy 21.04.13, 18:06
      Ja zawsze kupowałem nowe mniejsze (lanos, fabia, punto), ale gdy w salonie fiata sprzedano mi naprawianego, jako nowego punto to zdecydowałem się kupić używany, ale w komisie przy salonie samochodowym ( jak sprzedadzą sfałszowany to zawsze można wygrać sprawę w sądzie jak z Fiatem wygrałem).
      • misiaczek1281 Re: stary czy nowy 21.04.13, 20:12
        octavian-33 napisał:

        > Ja zawsze kupowałem nowe mniejsze (lanos, fabia, punto), ale gdy w salonie fiat
        > a sprzedano mi naprawianego, jako nowego punto to zdecydowałem się kupić używan
        > y, ale w komisie przy salonie samochodowym ( jak sprzedadzą sfałszowany to zaws
        > ze można wygrać sprawę w sądzie jak z Fiatem wygrałem).

        Taki wielki znawca dał się tak zrobić w balona i kupić nowe naprawiane?
        Nie wierzę ! Hehehehee :)

        • octavian-33 Wiadomo, ze ty zawsze cieszysz się z czyjegoś 22.04.13, 13:29
          nieszczęścia. To właśnie świadczy o tobie.
          • misiaczek1281 Re: Wiadomo, ze ty zawsze cieszysz się z czyjegoś 22.04.13, 14:06
            octavian-33 napisał:

            > nieszczęścia. To właśnie świadczy o tobie.

            a jak mnie wyzywałeś od debili to o kim to świadczyło?
            Ja rozumiem że ktoś kupuje używane i trafi na wypadkowe...ale kupić nowe z salonu naprawiane to prawdziwy pech....
            Myślałem że w salonie są same bezwypadkowe i pachnące nowością igiełki bez przebiegu :)
            a tak serio to co zrobiłeś po kupnie takiej naprawianej "nówki"?
            Oddałeś ją do salonu z powrotem czy sprzedałeś jakiemuś misiaczkowi?
            • octavian-33 Re: Wiadomo, ze ty zawsze cieszysz się z czyjegoś 22.04.13, 16:34
              Oddałem sprawę do sądu i wygrałem. Musiałem oddać im samochód i odebrałem pieniądze zgodnie z wyrokiem sądowym.
              Widzisz sam z siebie robisz debila. Nic do Ciebie nie dociera. Przecież napisałem wyżej, że wygrałem sprawę sądową. A ty nie czytasz ze zrozumieniem.
              Pozdrawiam
              • misiaczek1281 Re: Wiadomo, ze ty zawsze cieszysz się z czyjegoś 23.04.13, 08:11
                octavian-33 napisał:

                > Oddałem sprawę do sądu i wygrałem. Musiałem oddać im samochód i odebrałem pieni
                > ądze zgodnie z wyrokiem sądowym.
                > Widzisz sam z siebie robisz debila. Nic do Ciebie nie dociera. Przecież napisał
                > em wyżej, że wygrałem sprawę sądową. A ty nie czytasz ze zrozumieniem.
                > Pozdrawiam

                Wygrałeś sprawę sądową , ale można było uniknąć sądów i przed zakupem dokładnie sprawdzić stan techniczny auta czy było naprawiane:) Przecież się znasz na motoryzacji prawda? :)
                • misiaczek1281 Re: Wiadomo, ze ty zawsze cieszysz się z czyjegoś 23.04.13, 08:18
                  misiaczek1281 napisał:

                  > octavian-33 napisał:
                  >
                  > > Oddałem sprawę do sądu i wygrałem. Musiałem oddać im samochód i odebrałem
                  > pieni
                  > > ądze zgodnie z wyrokiem sądowym.
                  > > Widzisz sam z siebie robisz debila. Nic do Ciebie nie dociera. Przecież n
                  > apisał
                  > > em wyżej, że wygrałem sprawę sądową. A ty nie czytasz ze zrozumieniem.
                  > > Pozdrawiam
                  >
                  > Wygrałeś sprawę sądową , ale można było uniknąć sądów i przed zakupem dokład
                  > nie sprawdzić stan techniczny auta czy było naprawiane:) Przecież się znasz na
                  > motoryzacji prawda? :)



                  Dobra...Nie odpisuj...już wiem co napiszesz...że jestem debil i nie umiem czytać :)
                  Pozdrawiam
                  • octavian-33 Ty naprawdę jesteś głupszy niż ustawa przewiduje. 23.04.13, 08:44
                    Do salonu z miernikiem grubości lakieru? Jednak zostajesz nadal przygłupem forumowym.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja