ułóżmy słownik różnym misiaczkom

20.04.13, 18:02
by rozumieli ogłoszenia typu sprzedam samochód.
1. sprzedaje osoba prywatna - handlarz sprzedaje samochód nie na firmę, ale na swoje nazwisko
2. auto bezwypadkowe - bo poprzedni właściciel tak twierdził
3. pierwszy właściciel - pierwszy właściciel w Polsce, a ile było właścicieli w Niemczech, to Turek z autokomisu nie wiedział.
4. mały przebieg - licznik cofnięty tylko o 100k km.
5. auto po niemieckim emerycie - licznik cofnięty 150-200k km.
6. Kupiony w ASO - wszystkie kiedyś były kupione w ASO - niemieckim czy polskim
7. Serwisowany w ASO - czasem są to dwie wizyty przed sprzedażą dla picu by zmienić olej czy opony na letnie.
8. Pełna historia auta - w książce auta kupionej na allegro...
9. Wygląda jak nowy, igła - powypadkowy szpachlowany i malowany. Czasem zdrapany z drzewa i spawany.
10. Bardzo pilnie sprzedam z powodu wyjazdu - auto kradzione

Czy ktoś jeszcze coś doda?
    • do.ki Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 20.04.13, 20:10
      Nic nie stuka i ine puka: sprzedajacy zainwestowal w zamienniki.
    • jackk3 Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 20.04.13, 21:33
      Dobre!
      • misiaczek1281 a to hasełko dla Adrianków: 20.04.13, 22:22
        "Nowe auto z salonu w korzystnym kredycie" :

        - po 5 latach mozolnego płacenia rat auto nadal pozostaje własnością banku i nie wolno go sprzedać (do chwili wpłacenia ostatniej raty) a w międzyczasie straciło 50% wartości + bank zarobił 10% odsetek:)



        Buuuuuhahahahhaaa ;-)
        • misiaczek1281 Re: a to hasełko dla Adrianków: 20.04.13, 22:24
          misiaczek1281 napisał:

          > "Nowe auto z salonu w korzystnym kredycie" :
          >
          > - po 5 latach mozolnego płacenia rat auto nadal pozostaje własnością banku i ni
          > e wolno go sprzedać (do chwili wpłacenia ostatniej raty) a w międzyczasie strac
          > iło 50% wartości + bank zarobił 10% odsetek:)

          >
          >
          > Buuuuuhahahahhaaa ;-)



          Korekta: bank zarobił 10% odsetek ROCZNIE....czyli po 5 latach bank zarobił 50% odsetek !!! :)
          • adrian_ktostam Re: a to hasełko dla Adrianków: 28.04.13, 14:32
            Przede wszystkim, to wystarczy raz w życiu zainwestować, by jeździć później do końca życia nowymi samochodami za prawie takie same pieniądze, co misiaczki używanymi.

            Dbamy o samochód i po 5 latach sprzedajemy go. Gdy nie mieliśmy wypadku, sprzedajemy w kręgu znajomych, bo oni będą wiedzieli, że to zadbane pewne auto, a ja nie będę ryzykował swojej opinii za kilka tys zł, ukrywając jakieś wady. W ten sposób można wyrwać parę zł ponad 50%, a więc mamy pierwsze "oszczędności". Oczywiście kupując nie płaciliśmy ceny katalogowej, tylko coś tam zawsze wytargowaliśmy od dilera, więc już mamy drugie "oszczędności"

            Tak więc dołożę tyle, co dostałem za stare auto, a więc zapłacę tyle samo co nabywca mojego, używanego. Ja będę jeździł nowym, na gwarancji, on używanym. Minęły czasy, gdy produkowano solidne samochody. Teraz trwałość aut i ich podzespołów jest obliczona na 5-6 lat, później wszystko zaczyna się sukcesywnie sypać. Wiele zależy od szczęścia. Jeden pojeździ kilka lat używanym autem i do tego dołoży grosze, inny wtopi w ten interes dużą kasę. Statystycznie jednak trzeba liczyć się z wydatkami.

            Oczywiście, nie robię z tego jakiejś ideologii. Sam wiele lat jeździłem używkami i tak źle na tym nie wychodziłem. Miałem trochę szczęścia. Poza tym życie jest długie, a pieniądze to rzecz nabyta. Dzisiaj stać mnie na nowe, ale może za kilka lat trzeba będzie wrócić do używek, bo na pewno w przypadku spadku dochodów nie pozbędę się wszystkich oszczędności, nie popadnę w pętlę kredytów, by pochwalić się przed sąsiadami. Kupię sobie jakiś skromniejszy samochód, używany.
        • adrian_ktostam kulawa logika misiaczków 28.04.13, 13:52
          A jak kupisz używane auto na kredyt używane auto, to bank Ci go zasponsoruje? Nie będziesz płacił odsetek? Będziesz bulił jeszcze więcej, więc Twój rechot jest w tym przypadku wyjątkowo głupi...
          • misiaczek1281 Re: kulawa logika misiaczków 28.04.13, 13:59
            adrian_ktostam napisał:

            > A jak kupisz używane auto na kredyt używane auto, to bank Ci go zasponsoruje? N
            > ie będziesz płacił odsetek? Będziesz bulił jeszcze więcej, więc Twój rechot jes
            > t w tym przypadku wyjątkowo głupi...
            >
            Logika się kłania proszę Pana...im większa suma kredytu tym więcej trzeba oddać....zatem kupując nowe auto za 60 000 zł po 5 latach trzeba oddać więcej niż kupując na kredyt używane za 15 tys.zł na 2 lata (15 tys.z szybciej spłacisz (2 lata) niż kredyt 60 000 zł na 5 lat....prawda? O utracie wartości już nie wspomnę (u nowego auta większa!)....więc mój rechot nie jest taki głupi jak się Panu wydaje proszę Pana Hehehehhehe ;-)
            • adrian_ktostam Re: kulawa logika misiaczków 28.04.13, 14:51
              Tak dobrze się złożyło, że nie czytając Twojego postu, a odpowiadając na inny, odpowiedziałem i na ten. Napisałem co sądzę o kupnie samochodu droższego niż cię stać i co sądzę o kredytach.

              Poza tym, uciążliwość kredytu nie tyle zależy od jego wielkości, co bardziej od dochodów spłacającego. Dla kogoś o niskich dochodach spłata 2 tys miesięcznie będzie oznaczała głodówkę całej rodziny i kolejne długi, gdy dla kogoś innego będzie to śmieszna kwota.

              Większość kupujących na kredyt nowe samochody czy też biorących je w leasing to przedstawiciele wolnych zawodów lub osoby prowadzące działalność gospodarczą. Są więct w tej dobrej sytuacji, że mogą koszty zakupu i odsetek odliczyć od podatku. Ty zaś jeżeli nawet znajdziesz bank, który zgodzi się skredytować zdezelowane auto za 15k zł, to odsetki będą wysokie, a Ty będziesz płacił je z własnej krwawicy.
    • dyktator_bolandy Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 20.04.13, 22:37
      faktura VAT marża- czyli nie faktura vatowska, tylko nie wiadomo co
      • 4slash Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 21.04.13, 09:30
        Auto bezwypadkowe - auto po większej lub mniejszej stłuczce, w której nikt nie zginął (chyba)
        Igła - auto pocerowane, amator nie zauważy
        Przebieg 8 000 km serwisowane w ASO - po co, pierwszy przegląd dopiero przy min. 15 000 km ???
        Udokumentowany przebieg - w książce przebieg za pierwszy rok 80 000 km, w pozostałych po 10 000 km
        • wsk175 Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 21.04.13, 16:10
          Tata misiaczka kiedyś kupił lekko używaną prezerwatywę za 50 %ceny nowej i stąd misiaczek.
          To ten osobnik co kupuje te samochodowe padliny za pół ceny i potem się w nich onanizuje.
          • misiaczek1281 Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 21.04.13, 20:05
            wsk175 napisał:

            > Tata misiaczka kiedyś kupił lekko używaną prezerwatywę za 50 %ceny nowej i stąd
            > misiaczek.
            > To ten osobnik co kupuje te samochodowe padliny za pół ceny i potem się w nich
            > onanizuje.

            Gdybyś dokładnie czytał moje wpisy to byś wiedział że kupuję zadbane używane a nie padliny....padliny to je twój pies hehe ;-)
            • adrian_ktostam Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 28.04.13, 14:53
              A Ty odgryzasz kawałki mięsa z żywych zwierząt czy też jesz padlinę?
      • mapo0 Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 23.04.13, 20:48
        ta faktura vat-marża to jakiś sposób na uniknięcie podatku od sprzedaży auta 2%
    • szymi_mispanda strasznie pesymistyczny i zafalszowany obraz hehe. 21.04.13, 12:45
      adrian_ktostam napisał:

      > by rozumieli ogłoszenia typu sprzedam samochód.
      > 1. sprzedaje osoba prywatna - handlarz sprzedaje samochód nie na firmę, ale na
      > swoje nazwisko

      Czasem. Ale ja w zyciu kupowałem samochod (w Polsce) z 6 razy i sprzedawałem 5 razy.
      I pisałem ze to nie komis tylko osoba prywatna.
      Watpie żeby akurat moje ogłoszenia były ewenementami.

      W końcu zwykli ludzie tez jakos samochod sprzedać musza.

      > 2. auto bezwypadkowe - bo poprzedni właściciel tak twierdził

      To jest zabieg wymuszony przez nawyki kupujonych przez ynternet - jak wschodzom na strone z ogłoszeniami i wchodzą w szukaj to zaznaczają opcjem "tylko bezwypadkowe".

      Jeśli ktoś ze sprzedających nie zaznaczy tej opcji to jego ogłoszenia nikt nigdy nie zobaczy.

      Sadzic ze w wśród samochodow paroletnich sa jakies bezwypadkowe jest naiwnoscia.
      Każdy w ciągu kilku lat zalicza jakiś mniejszy czy większy dzwon - czy to np. nie zarygluje bramy wjazdowej i wiatr ja przymknie w czasie cofania z posesji i bum (wtedy mimo ze to nic się okazuje ze trzeba - wymienić albo posklejać zderzak, wymienić styropiany wewnątrz, czasem lekko zgięte jest czaesc nadwozia z tylu i trzeba naprostować no i na koniec oczywiście polakierować wszystko. A ze często się okazuje ze chociaż uderzenie jest miejscowe to żeby to wyszlo ladnie to należy pojechać caly element to potem przyjdzie taki capciuch z miernikiem i ...oo panie! tutaj dzwon był - ciezarowka tyl zmiazdzyla! hehe

      > 3. pierwszy właściciel - pierwszy właściciel w Polsce, a ile było właścicieli w
      > Niemczech, to Turek z autokomisu nie wiedział.


      Ja nie pisze ze pierwszy i nie szukam takich od pierwszego - ale ja jestem pewnie w 1% kupujących.

      Co to ma do rzeczy który wlasciciel? Liczy się tylko stan techniczny faktyczny.

      > 4. mały przebieg - licznik cofnięty tylko o 100k km.

      No tu się zgodze - w Polsce tak jest i pare razy sam stracilem czas i kase żeby pojechać cos obejrzeć i się okazało ze licznik cofnięty (nie umiejętnie) - czasem to jest do poznania już przy czytaniu ogłoszenia ale nie zawsze.

      > 5. auto po niemieckim emerycie - licznik cofnięty 150-200k km.


      Dawno już nie widziałem ogloszen z tekstem o niemieckim emerycie.

      > 6. Kupiony w ASO - wszystkie kiedyś były kupione w ASO - niemieckim czy polskim

      To jest to samo co punkt numer 3.

      > 7. Serwisowany w ASO - czasem są to dwie wizyty przed sprzedażą dla picu by zm
      > ienić olej czy opony na letnie.

      Tez nie serwisuje w ASO - oprócz nowek które można tam serwisować i mieć wpisy w ksiazke (w innych serwisach tez można mieć wpisy w ksiazke) nie ma to zalet.

      ASO nie robi lepiej - ASO to najczęściej: kilku ladnie ubranych odwalonych cwaniakow w garniakach w salonie sprzedaży + dwie panie kasie podajace kawe w miniowach a na zapleczu jest dwóch w miare doświadczonych panow marianow którzy sobie nie radza z nadzoerem nad zaloga skladajaca się z 20 chlopakow odbywających praktyki w ramach zajec praktycznych z technikum samochodowego (bo tacy niec wlasciciela nie kosztuja).


      W Polsce sa: warsztaty pijanych panow mietkow którzy maja wiedze sprzed 40 lat i 5 narzedzi na kzyrz, ASO, i sa jeszcze prywatne serwisy robiące czasem znacznie lepiej niż ASO i czasem taniej - tylko trzeba sobie taki znaleźć.

      > 8. Pełna historia auta - w książce auta kupionej na allegro...

      Wiekszosc jest sprowadzana - jak z USA to na komplet dokumentów nie ma co liczyc, podobnie jak na komplet kluczykow czy kart.

      A i tak na końcu liczy się stan faktyczny który należy sobie sprawdzić.

      > 9. Wygląda jak nowy, igła - powypadkowy szpachlowany i malowany. Czasem zdrapan
      > y z drzewa i spawany.

      Tez do sparwdzenia - mnie wku...a tylko jak nawet przez telefon ktoś mowi ze wygląda jak igla a ja musze do niego jechać 200km tylko po to żeby bez kanalu stwierdzić ze samochod jest po dzwonie i to jeszcze nie zrobiony - i na co taki liczyl? ni wiem - ale to mi się raz zdarzylo.

      > 10. Bardzo pilnie sprzedam z powodu wyjazdu - auto kradzione

      Prawie nie ma już kradzionych - przy tej ilości używek które się sprowadza nie oplaca się kraść inaczej niż na części, ten argument by miał zastosowanie do końca lat 90.

      > Czy ktoś jeszcze coś doda?
      >
      • misiaczek1281 Re: strasznie pesymistyczny i zafalszowany obraz 23.04.13, 19:09
        Ogłoszenie grzecznościowe - robię ci łaskę że ci sprzedaję :)
      • klm747 Re: strasznie pesymistyczny i zafalszowany obraz 24.04.13, 16:32
        @szymi_mispanda - brednie opowiadasz, że każdy kilkuletni samochód miał jakąś stłuczkę - miałem w sumie ok. 20 używanych samochodów i 80% z nich było absolutnie bezwypadkowych i bezstłuczkowych...
        a że nie łatwo taki samochód kupić, to inna sprawa...
    • jeepwdyzlu Re: ułóżmy słownik różnym misiaczkom 24.04.13, 17:21
      wnętrze jak nowe - zainwestowane 100 zł w myjni
      auto ze Szwajcarii - czyli 10% droższe niż te z Włoch
      pali 3,5 litra - tak, ale na 50 km, nie 100 :-)
      podaję nr VIN - jasne, bo to i tak niewiele mówi :-)

      jeep
    • szczurek3 Laleczka :) 24.04.13, 17:34
      blog-skup-aut-bielsko.blogspot.com/2012/12/prezent-od-niemca-czyli-marzenie-za.html
      • wsk175 Re: Laleczka :) 25.04.13, 11:56
        w dizlu, w skórze - cwaniaczek, co już niejednego frajera przewalił
        tylni zderzak, tylnie drzwi - jw, dodatkowo pochodzący z małej wioski
        niebity- nie brał udziału w wypadku z zejściem więcej niż 3 pasażerów
        po stłuczce- wymieniono tylko jedną ćwiartkę i dwie podłużnice
        misiaczek kupujący padliny za 50% wartości-wdzięczny klient w/w buraków
        • des4 10/10 autko misiaczka jak w mordę strzelił :) 25.04.13, 14:02
          zadbane :)))
          • misiaczek1281 Re: 10/10 autko misiaczka jak w mordę strzelił :) 25.04.13, 19:44
            des4 napisał:

            > zadbane :)))


            Nie....ja mam naprawdę zadbane i Polo IV a na tej fotce jest Polo V :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja