Dodaj do ulubionych

Jakiej marki nie polecacie?

22.04.13, 09:32
Szukam porady. Mam 15-letniego VW, którego trzeba już wymienić na nowszy model. Niestety. Nie interesuję się samochodami i nie wiem, jakie modele są najwytrzymalsze. Wiem po swoim, że VW są nie do zdarcia. Ktoś mi kiedyś mówił, że citroeny, to tak jak kiedyś fiaty (125, 126), są jakby z papieru i najmniejsza stłuczka kończy się kasacją, choć nie wiem, ile w tym prawdy. Jakie są Wasze opinie? W jakie marki warto inwestować, a jakie lepiej omijać?
Obserwuj wątek
    • came0 Re: Jakiej marki nie polecacie? 22.04.13, 09:39
      A ponieważ co bardziej wnikliwi mogą pytać: Samochodu prywatnego używam też do celów służbowych, jeżdżę około 2-2,5tyś/m-c, po najróżniejszych polskich miastach, miasteczkach, wsiach, czasem przez pola, lasy (więc warunki drogowe często są średnie). Mój samochód, mimo swojego wieku, jest sprawny i kochany, ale po prostu boję się, że gdzieś, 300km od domu nagle stanie i powie, że dalej nie jedzie, w końcu już ma swoje lata. Chciałabym całym sercem coś małego i kobiecego, ale w pracy często muszę przewozić różnego rodzaju duże przedmioty, czasem ludzi, więc rozsądek podpowiada, że potrzeba mi czegoś dużego i mocnego. (W tej chwili bardziej chcę iść za serduchem, ale pewnie i tak rozum zwycięży)
    • qqbek Żadnej nie polecamy. 22.04.13, 09:44
      Bo teraz i tak połowa podzespołów nowych aut jest "made in PRC".
      W szczególności zaś nie polecamy:
      Alfa Romeo, Audi, BMW, Cadillaca, Chevroleta, Chryslera, Citroena, Dacii, Dodge-a, FIATa, Forda, Hondy, Hyundaia, Infiniti, Isuzu, Jaguara, Jeepa, KIA, Land Roverów, Lexusów, Mazd, Mercedesów, Mini, Mitsubishi, Nissanów, Opli, Pontiaców, Porsche, Roverów, Seatów, Skód, Subaru, Suzuki, Toyot, Volkswagenów i Volvo.

      Coś pominąłem?

      A - może tylko fakt, że jak się szuka samochodu i oczekuje porady, to warto czasami powiedzieć, jaki ma się budżet zaplanowany na ten cel i czego się oczekuje (mówię o takich detalach jak to, czy auto ma być nowe, czy kilkuletnie, małe czy duże, do miasta czy na trasę - takie tam drobiazgi - sama rozumiesz).
        • qqbek Re: Żadnej nie polecamy. 22.04.13, 12:28
          came0 napisała:

          > No widzisz, bo nie doczytałeś: Tutaj odpowiedzi na Twoje pytani
          > a

          > A środki - co za różnica i tak kredyt i tak, czy smycz krótka czy długa, zawsze
          > smycz.

          1. Trochę się pobawiłem z pisaniem odpowiedzi i odpowiadałem, zanim przeczytałem Twoją odpowiedź.
          2. Odpowiedź p.t. "serce mówi mały, rozum duży" to nie odpowiedź. Tak samo "i tak kredyt, więc nie ma znaczenia" też nie mówi wiele.

          Jak Ciebie stać, to kup sobie coś z maluchów (a właściwie kompaktów) klasy premium (BMW "1", Mercedes B czy Audi A3) - koszt około 100-140 tysięcy za jako-tako wyposażone auto i jako-taka gwarancja, że użyto przyzwoitych materiałów tak we wnętrzu, jak i w podzespołach mechanicznych.

          Jak Ciebie nie stać - określ "próg bólu" zamiast udawać księżną panią.
      • agios_pneumatos Re: Żadnej nie polecamy. 23.04.13, 17:43
        qqbek napisał:

        > Bo teraz i tak połowa podzespołów nowych aut jest "made in PRC".
        > W szczególności zaś nie polecamy:
        > Alfa Romeo, Audi, BMW, Cadillaca, Chevroleta, Chryslera, Citroena, Dacii, Dodge
        > -a, FIATa, Forda, Hondy, Hyundaia, Infiniti, Isuzu, Jaguara, Jeepa, KIA, Land R
        > overów, Lexusów, Mazd, Mercedesów, Mini, Mitsubishi, Nissanów, Opli, Pontiaców
        > , Porsche, Roverów, Seatów, Skód, Subaru, Suzuki, Toyot, Volkswagenów i Volvo.
        >
        > Coś pominąłem?
        >
        > A - może tylko fakt, że jak się szuka samochodu i oczekuje porady, to warto cza
        > sami powiedzieć, jaki ma się budżet zaplanowany na ten cel i czego się oczekuje
        > (mówię o takich detalach jak to, czy auto ma być nowe, czy kilkuletnie, małe c
        > zy duże, do miasta czy na trasę - takie tam drobiazgi - sama rozumiesz).


        Co na tej liście robią Mazda i Subaru?
          • agios_pneumatos Re: Żadnej nie polecamy. 24.04.13, 15:39
            qqbek napisał:

            > agios_pneumatos napisał:
            >
            > > Co na tej liście robią Mazda i Subaru?
            >
            > Subaru robi "wrum wrum" a Mazda "zoom zoom" ;)

            Po pierwsze to Subaru bulgocze, a Mazda pierdzi. :P

            A po drugie cieszę się, że nie zarzucasz tym dwu firmom 'chińszczyzny'. ;)
            • qqbek Re: Żadnej nie polecamy. 25.04.13, 08:44
              agios_pneumatos napisał:

              > Po pierwsze to Subaru bulgocze, a Mazda pierdzi. :P
              >
              > A po drugie cieszę się, że nie zarzucasz tym dwu firmom 'chińszczyzny'. ;)

              Po zrobionych z miękkiego g. sprzęgłach w Subaru i "niezwykle bezawaryjnej" Mazdzie 6 należało im się zaszczytne miejsce na mojej liście.
              Może i "chińszczyzna" to nie jest, jeżeli chodzi o kraj pochodzenia, ale ogólnoświatowy trend związany z równaniem do najniższego wspólnego mianownika widać też i u Mazdy i u Subaru.

              Co smuci.
              Znajomy ma MX-3, dwudziestoletnią (1993), 1.8 (swego czasu chyba najmniejszy dostępny na rynku silnik V6)... może i toporna w środku, może klima ręczna i brak "fajerwerków"... ale to jest Mazda przez duże "M" (tak samo jak pewna 323 sedan, którą jeździłem w połowie lat 90-tych w pierwszej pracy). Teraz czy Mazda, czy VW - jedno i to samo g. obliczone na zepsucie się niedługo po okresie gwarancji (najpóźniej zaś pod koniec gwarancji na blachy).

              Smutne to, ale prawdziwe niestety.
              • agios_pneumatos Re: Żadnej nie polecamy. 25.04.13, 09:06
                qqbek napisał:

                > agios_pneumatos napisał:
                >
                > > Po pierwsze to Subaru bulgocze, a Mazda pierdzi. :P
                > >
                > > A po drugie cieszę się, że nie zarzucasz tym dwu firmom 'chińszczyzny'. ;
                > )
                >
                > Po zrobionych z miękkiego g. sprzęgłach w Subaru

                Ale masz pewność tego co piszesz?

                Jeśli jesteś przekonanym, że SACHS robił na specjalne zamówienie Fuji Heavy Industries sprzęgła z plasteliny to może podpowiem, żebyś przestał siać herezje:

                www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/59599-silnik-diesla-jak-to-jest-z-problemami-tego-silnika-dwumasowki-i-sprzegla/page__hl__sprz%C4%99g%C5%82o
                Oraz wątki pokrewne.

                i "niezwykle bezawaryjnej" Maz
                > dzie 6 należało im się zaszczytne miejsce na mojej liście.
                > Może i "chińszczyzna" to nie jest, jeżeli chodzi o kraj pochodzenia, ale ogólno
                > światowy trend związany z równaniem do najniższego wspólnego mianownika widać t
                > eż i u Mazdy i u Subaru.
                >

                To prawda. Subaru staje się marką dla mas. Stąd pojawiają się problemy z użytkowaniem.

                W innym klekocie jeśli strzelasz ze sprzęgła przy 2500 rpm to masz pisk opon. W Subaru go nie masz. I tak się tworzy opinia.

                > Co smuci.
                > Znajomy ma MX-3, dwudziestoletnią (1993), 1.8 (swego czasu chyba najmniejszy do
                > stępny na rynku silnik V6)... może i toporna w środku, może klima ręczna i brak
                > "fajerwerków"... ale to jest Mazda przez duże "M" (tak samo jak pewna 323 seda
                > n, którą jeździłem w połowie lat 90-tych w pierwszej pracy). Teraz czy Mazda, c
                > zy VW - jedno i to samo g. obliczone na zepsucie się niedługo po okresie gwaran
                > cji (najpóźniej zaś pod koniec gwarancji na blachy).
                >
                > Smutne to, ale prawdziwe niestety.

                Nie wiem jak jest z Mazdą obecnie.

                Ale o Subaru złego słowa nie dam powiedzieć. No może tylko to, że wskutek pójścia na ilość staje się samochodem dla mas. Bezpłciowym.

                Ale dalej unikalnym i bezawaryjnym.
                • roney03 Re: Żadnej nie polecamy. 25.04.13, 11:02
                  agios_pneumatos napisał:

                  W innym klekocie jeśli strzelasz ze sprzęgła przy 2500 rpm to masz pisk opon. W
                  > Subaru go nie masz. I tak się tworzy opinia.

                  Przez 2 lata jezdzilem 240 konnym dieslem w samochodzie z napedem na 4 kola i sprzeglo musialo wytrzymywac znacznie wiecej niz to 2 litrowym Subaru. I wytrzymywalo.
                  Subaru zwyczajnie dalo ciala , jak widac oszczednosci w tej marce nie ograniczaja sie do obrzydliwie wykonanych wnetrz. I to nie jakosc sprzegla a jego rozmiar jest powodem klopotow ze prawie kazde ruszanie pod byle jakie wzniesienie konczylo sie przypalaniem okladzin sprzegla.
                  Moj znajomy z Litwy kupil sobie Forestera 2.0 d , przejechal moze z 30tys i wysypal mu sie wal . Okazuje sie ze w tym silniku sprzeglo to maly pikus , w pierwszych rocznikach pekniecia walow korbowych jest rownei czeste
                  Doprawdy zachwyt nad Subaru jest jedna z najbardziej niezrozumialych dla mnie zjawisk.
                  Nie doceniam sily marketingu



                  • mameja21 Re: Żadnej nie polecamy. 25.04.13, 11:41
                    roney03 napisał:
                    > Doprawdy zachwyt nad Subaru jest jedna z najbardziej niezrozumialych dla mnie zjawisk.

                    Dlaczego? Niektórzy czują sie dobrze we wnętrzu wykonanym z recyklingowanych desek
                    sedesowych, a przynajmniej tak wyglądającym.
                    • agios_pneumatos Re: Żadnej nie polecamy. 25.04.13, 20:47
                      mameja21 napisał:

                      > roney03 napisał:
                      > > Doprawdy zachwyt nad Subaru jest jedna z najbardziej niezrozumialych dla
                      > mnie zjawisk.
                      >
                      > Dlaczego? Niektórzy czują sie dobrze we wnętrzu wykonanym z recyklingowanych de
                      > sek
                      > sedesowych, a przynajmniej tak wyglądającym.
                      >

                      O! Brawo! O tym właśnie mówię. :)

                    • adrian_ktostam Re: Żadnej nie polecamy. 28.04.13, 12:35
                      Uważam, że trzeba być żałosnym psycholem, by na tym samym forum 6 razy umieścić ten sam idiotyczny tekst o recyklingowanych deskach klozetowych:
                      Tekst linka

                      Ten osobnik jak papuga powtarza w kółko ten sam przygłupi tekścik o deskach klozetowych, a Toyota kojarzy mu się toi-toi. Do tego różne teksty typu "azjatycka sraka", itd. Widocznie ma jakiś "gó...any" zawód - wymienia sedesy czy jest tzw dziadkiem klozetowym i nie może się oderwać od swojej "fascynującej" pracy nawet gdy jest na forum.

                      Przyznam też, że zupełnie nie rozumiem jak tak można onanizować się plastikami, obmacywać je, ale różne są zboczenia. Tym bardziej, że miękkie plastiki są trudniejsze do utrzymania w czystości, bardziej podatne na zarysowania. Wybór rodzaju plastiku zawsze jest więc kompromisem między praktycznością a wyglądem i każdy widzi ten kompromis gdzie indziej.
                  • agios_pneumatos Re: Żadnej nie polecamy. 25.04.13, 20:46
                    roney03 napisał:

                    > agios_pneumatos napisał:
                    >
                    > W innym klekocie jeśli strzelasz ze sprzęgła przy 2500 rpm to masz pisk opon.
                    > W
                    > > Subaru go nie masz. I tak się tworzy opinia.
                    >
                    > Przez 2 lata jezdzilem 240 konnym dieslem w samochodzie z napedem na 4 kola
                    > i sprzeglo musialo wytrzymywac znacznie wiecej niz to 2 litrowym Subaru. I
                    > wytrzymywalo.
                    > Subaru zwyczajnie dalo ciala ,

                    W magiczny sposób problem zniknął po wgraniu nowego softu. Mechanika pozostała ta sama.

                    jak widac oszczednosci w tej marce nie ogra
                    > niczaja sie do obrzydliwie wykonanych wnetrz. I to nie jakosc sprzegla a jego
                    > rozmiar jest powodem klopotow ze prawie kazde ruszanie pod byle jakie wzni
                    > esienie konczylo sie przypalaniem okladzin sprzegla.

                    J.w. Po zmianie softu rozmiary sprzęgła nie zmieniły się.

                    > Moj znajomy z Litwy kupil sobie Forestera 2.0 d , przejechal moze z 30tys
                    > i wysypal mu sie wal . Okazuje sie ze w tym silniku sprzeglo to maly pik
                    > us , w pierwszych rocznikach pekniecia walow korbowych jest rownei czeste

                    To prawda. Zdarzały się choroby wieku dziecięcego. Jest to nieuniknione kiedy tworzysz unikatowy na skalę światową silnik.

                    Tyle, że FHI, w przeciwieństwie do koncernów niemieckich, bez mrugnięcia usuwało awarie w ramach gwarancji.

                    > Doprawdy zachwyt nad Subaru jest jedna z najbardziej niezrozumialych dla mni
                    > e zjawisk.

                    Dalej skupiaj się na 'plastikach we wnętrzu'. Nie psuj sobie obrazu świata.

                    > Nie doceniam sily marketingu
                    >
                    >
                    >

                    Vorsprung durch Marketing to chyba hasło reklamowe innej marki.
                    • roney03 Re: Żadnej nie polecamy. 26.04.13, 08:11
                      agios_pneumatos napisał
                      W magiczny sposób problem zniknął po wgraniu nowego softu. Mechanika pozostała
                      > ta sama.

                      Wgranie nowego softu polegalo na wykastrowaniu silnika z momentu obr. , tak bylo najlatwiej i najtaniej dla Subaru . Nie zmienia to jednak faktu ze owe sprzeglo zostalo zaprojektowane od poczatku zle .
                      • agios_pneumatos Re: Żadnej nie polecamy. 26.04.13, 16:30
                        Tyle, że gdyby był nowy soft od początku, to nie byłoby 'afery' ze sprzęgłem i okazałoby się, że było dobre od początku.

                        Niemniej przedmiotem rozmowy jest 'standaryzacja i unifikacja' procesu produkcji samochodów obecnie, nie zaś sprzęgło Subaru.

                        Aczkolwiek, skoro jednak o tym mówimy... Sprzęgło jest bodaj częścią eksploatacyjną. Znajdź mi inny 'problem' z Subaru. Porównamy to wtedy z pękającymi blokami TDI czy tysiącem innych przypadłości innych marek.

                        No i dalej jest produkowane w Japonii, w przeciwieństwie do tezy z listy powyżej punktującej marki 'chińszczyźniane'.
                          • agios_pneumatos Re: Żadnej nie polecamy. 27.04.13, 08:47
                            roney03 napisał:

                            >
                            > agios_pneumatos napisał:
                            >
                            > . Znajdź mi inny 'problem' z Subaru.

                            >
                            > Ja biegly w Subaru nie jestem ale z tego co wiem silnik 2.5T to tez misz
                            > czostfo swiata w wykonaniu Subaru

                            To prawda. Nie chciałem podpowiadać, ale widać, że się orientujesz.

                            I jeszcze ciekawostka. Silnik ten uznany został za silnik roku 2006, bodajże.

                            Ale naprawdę poza tymi dwoma przypadkami (gdzie sprzęgło uważam za dyskusyjne, zaś EJ25 to rzeczywiście wypadek przy pracy*) nic więcej nie znajdziesz.

                            *na dobrą sprawę EJ25 też nie jest taki oczywisty. Bo gdybyś wstawił go do każdego innego samochodu, to afery by nie było. Znaczy wytrzymywałby grubo ponad 150k cywilnej jazdy...

                            Cywilnej.

                            Ale to jest STI i jazda cywilna, prawda... ;)

                            Natomiast EJ20 i EJ22 do dziś jeżdżą jak ta lala.

                            Na szczęście pomaga kucizna.
                          • adrian_ktostam Re: Żadnej nie polecamy. 28.04.13, 12:59
                            roney03 napisał:

                            >
                            > agios_pneumatos napisał:
                            >
                            > . Znajdź mi inny 'problem' z Subaru.

                            >
                            > Ja biegly w Subaru nie jestem ale z tego co wiem silnik 2.5T to tez misz
                            > czostfo swiata w wykonaniu Subaru

                            Mistrzostwo świata ?????????????

                            Baaardzo się mylisz. Nawet ten JEDEN najmniej udany silnik z całej gamy silników Subaru jest w sumie mniej awaryjny niż dowolnie wzięty downsizingowy silnik VAG, czyli Skodawki, VW czy Audi. Tam już po raz trzeci czy czwarty poprawiają łańcuch rozrządu i ten łańcuch nadal się rozciąga, demolując potem silnik. To tylko jedna z niezliczonych wad tych silników, które miały być oszczędne i bezawaryjne, a okazały się szmelcem palącym 3-4 litry więcej niż podano w katalogach. Podobno niemieccy kierowcy szykują zbiorowy pozew...

                            A tak dla ciekawości - jakim samochodem jeździsz, że tak żarliwie krytykujesz zawsze zajmujące wysokie miejsca w rankingach niezawodności auta Subaru. Coś mi się wydaje, że to nie jest Porsche. Może Skodawka? Zgadłem?
                            • roney03 Re: Żadnej nie polecamy. 28.04.13, 13:17
                              adrian_ktostam napisał:


                              >
                              > Baaardzo się mylisz. Nawet ten JEDEN najmniej udany silnik z całej gamy silnikó
                              > w Subaru jest w sumie mniej awaryjny niż dowolnie wzięty downsizingowy silnik V
                              > AG, czyli Skodawki, VW czy Audi. Tam już po raz trzeci czy czwarty poprawiają ł
                              > ańcuch rozrządu i ten łańcuch nadal się rozciąga, demolując potem silnik. To ty
                              > lko jedna z niezliczonych wad tych silników, które miały być oszczędne i bezawa
                              > ryjne, a okazały się szmelcem palącym 3-4 litry więcej niż podano w katalogach.
                              > Podobno niemieccy kierowcy szykują zbiorowy pozew...
                              >
                              > A tak dla ciekawości - jakim samochodem jeździsz, że tak żarliwie krytykujesz z
                              > awsze zajmujące wysokie miejsca w rankingach niezawodności auta Subaru. Coś mi
                              > się wydaje, że to nie jest Porsche. Może Skodawka? Zgadłem?
                              >


                              Ja mam gdzies roznego rodzaju rankingi , to jest dobre dla pianobijcow ktorzy lubia sie szrpac za kudly
                              Mialem mozliwosc bzlizszego kontaktu z Foresterem i Impreza i uwazam te samochody za kompletna badziew biorac pod uwage cene i jakosc .Pod wzgledem trakcyjnym (pomijajac sam naped 4X4 bo bez watpienia jest wysokiej klasy) tez nie ma czego pochwalic

                              A jesli to w jakis sposob istotne w temacie to jezdze 7 letnim A6 3.0TDI z bardzo duzym przebiegiem .Alternatywnie tez Octavia ktora uwazam ogolnie wyraznie lepsza od rownoletniej wolnossacej Imprezy
                              • adrian_ktostam Re: Żadnej nie polecamy. 28.04.13, 15:29
                                Jeżeli masz gdzieś rankingi niezawodności, to ja mam gdzieś twoje chore opinie. Możesz sobie nawet uważać, że skodawki mają najlepsze silniki i najlepszy napęd AWD na świecie. Możesz sobie uważać, że skodawki są lepsze od Lexusów. Różne są choroby, zboczenia, ale kogo to wzrusza?
                      • adrian_ktostam Re: Żadnej nie polecamy. 28.04.13, 13:35
                        roney03 napisał:

                        > agios_pneumatos napisał
                        > W magiczny sposób problem zniknął po wgraniu nowego softu. Mechanika pozostała
                        >
                        > > ta sama.
                        >
                        > Wgranie nowego softu polegalo na wykastrowaniu silnika z momentu obr. , t
                        > ak bylo najlatwiej i najtaniej dla Subaru . Nie zmienia to jednak faktu z
                        > e owe sprzeglo zostalo zaprojektowane od poczatku zle .


                        Mylisz się. Maksymalny moment obrotowy pozostał na tym samym poziomie 350 Nm. Zakres obrotów też zmienił się minimalnie. Cała zmiana polegała na tym, by złagodzić linię jego wzrostu tak, by mniej doświadczonym kierowcom łatwiej było się wstrzelić w średnie zakresy przy ruszaniu.

                        Jak papuga powtarzasz za innymi, że sprzęgło zostało źle zaprojektowane. Gdybyś jednak miał minimalne podstawy z fizyki, to byś wiedział, że "winny" jest dopracowany do perfekcji subarowski S-AWD, który nie pozwala, by nadmiar mocy tak jak w innych autach poszedł w mielenie kołami przy ruszaniu. Energia nie może tak sobie zniknąć, więc działa niszcząco na sprzęgło czy dwumasę.

                        Inżynierowie Subaru mieli więc do wyboru - albo "zepsuć" prawie perfekcyjny system S-AWD, albo dedykować go bardziej doświadczonym kierowcom. Ci, którzy mają zwyczaj jeździć na tzw półsprzęgle czy ruszać z wysokich obrotów gwałtownie puszczając sprzęgło, niech się przesiądą do Skodawek.

                        Przyznaję, że moim zdaniem błędem ze strony Subaru było to, że tak długo zwlekali ze wprowadzeniem na rynek automatycznej skrzyni biegów do aut z silnikami diesla, co najlepiej rozwiązałoby problem "sprzęgła". Takie rozwiązanie już jest w Outbacku D z CVT i dziennikarze australijscy rozpływają się w zachwytach po jeździe próbnej tym autem.
                        • roney03 Re: Żadnej nie polecamy. 28.04.13, 13:44
                          adrian_ktostam napisał:


                          > Jak papuga powtarzasz za innymi, że sprzęgło zostało źle zaprojektowane. Gdybyś
                          > jednak miał minimalne podstawy z fizyki, to byś wiedział, że "winny" jest dopr
                          > acowany do perfekcji subarowski S-AWD, który nie pozwala, by nadmiar mocy tak j
                          > ak w innych autach poszedł w mielenie kołami przy ruszaniu. Energia nie może ta
                          > k sobie zniknąć, więc działa niszcząco na sprzęgło czy dwumasę.
                          >
                          > Inżynierowie Subaru mieli więc do wyboru - albo "zepsuć" prawie perfekcyjny sys
                          > tem S-AWD, albo dedykować go bardziej doświadczonym kierowcom. Ci, którzy mają
                          > zwyczaj jeździć na tzw półsprzęgle czy ruszać z wysokich obrotów gwałtownie pus
                          > zczając sprzęgło, niech się przesiądą do Skodawek.
                          >


                          Po tym co napisales proponuje udac sie do lekarza. Dawno takich bredni nie czytalem.
                          Cos takiego moze wysmarowac kompletny fanatyk
                          Sam posiadam samochod z stalym napedem na 4 kola i silnikiem o prawie 2 krotnie wiekszej mocy .I w tym samochodzie sprzeglo daje sobie rade bo jego zdolnosc przenoszenia obliczona z spora rezerwa. W przypadku Subaru chyba troche zbyt mocno zaoszczedzili
                          • adrian_ktostam Re: Żadnej nie polecamy. 28.04.13, 15:19
                            > Po tym co napisales proponuje udac sie do lekarza. Dawno takich bredni ni
                            > e czytalem.
                            > Cos takiego moze wysmarowac kompletny fanatyk


                            Wracaj synku do szkoły podstawowej, bo ja "fizycznych" analfabetów uczyć nie będę.

                            To dla innych wątpiących w fizykę:
                            Oddziaływania ciał są zawsze wzajemne. Siły wzajemnego oddziaływania dwóch ciał mają takie same wartości, taki sam kierunek, przeciwne zwroty i różne punkty przyłożenia (każda działa na inne ciało).
                            pl.wikipedia.org/wiki/Zasady_dynamiki_Newtona
                            > Sam posiadam samochod z stalym napedem na 4 kola i silnikiem o prawie 2
                            > krotnie wiekszej mocy .I w tym samochodzie sprzeglo daje sobie rade bo jeg
                            > o zdolnosc przenoszenia obliczona z spora rezerwa. W przypadku Subaru chyba
                            > troche zbyt mocno zaoszczedzili


                            Chwalisz się kolejny raz tym samochodem, ale zapomniałeś jakie to auto i jakiej jest marki???
                            Trochę to dziwne....
                            • roney03 Re: Żadnej nie polecamy. 28.04.13, 20:28
                              adrian_ktostam napisał:
                              To dla innych wątpiących w fizykę:


                              Aha czyli odsylasz mnie do wikipedii zeby mi uzmyslowic prosta rzecz ktorej pojac nie moge
                              Subaru skonstruowalo trak doskonaly naped na 4 kola ze nie ma fizycznej mocy skonstruowac do tego odpowiednio mocnego sprzegla.
                              Przypomina mi to droczenie sie z ksiedzem z lat szkolnych pytaniem - czy Bog jest na tyle wszechmocny aby stworzyc kamien ktorego sam nie bedzie w stanie podniesc.

                              Qrwa na to wpasc musial wybitny geniusz jak ty.
                              Idz ty jednak do lekarza
                              • adrian_ktostam Re: Żadnej nie polecamy. 29.04.13, 01:08
                                Jak mam ci coś wytłumaczyć, skoro ty zupełnie nie rozumiesz tego co przeczytałeś i przez to tracisz kontakt z rzeczywistością? Przecież wyraźnie napisałem, że ciebie odsyłam do podstawówki, a INNYM zacytowałem fragment z Wikipedii. INNYM, rozumiesz? Dla ciebie ten fragment jest zdecydowanie zbyt trudny. Dlatego odpuść sobie, pogódź się z faktem, że jesteś lekko ociężały umysłowo.

                                INNYM zaś korzystając z okazji wyjaśniam:

                                Czy można skonstruować odpowiednio mocne sprzęgło? Oczywiście, ale po co? Wtedy padnie koło dwumasowe. Czy można skonstruować odpowiednio mocną dwumasę? Można, ale po co? Wtedy padnie kolejne najsłabsze ogniwo, a ceny napraw wciąż będą rosły.

                                W kotłach parowych jest zawór bezpieczeństwa. Co się stanie, gdy będziemy wciąż podgrzewać kocioł bez takiego zaworu? Wcześniej czy później wybuchnie. W twoim złomie rolę takiego zaworu bezpieczeństwa pełnią mielące się w miejscu na asfalcie koła. Kto chce niech poczyta o zjawisku tarcia.

                                Zjawisko uślizgu kół czy palenia gum jest z punktu widzenia kierowców i konstruktorów niekorzystne. Samochód traci stabilność, sterowność, kierowca kontrolę, a i tak auto rusza wolniej. Świetnie dopracowany system S-AWD zapobiega takim zjawiskom, ale "para nie idzie w gwizdek'', bo go nie ma. Coś kosztem czegoś.

                                Zdecydowana większość kierowców Subaru nie ma i nigdy nie miała problemów z ruszaniem dieslem. Gdy odpuszczą sprzęgło przy niskich obrotach, samochód ruszy wolno. Gdy odpuszczą sprzęgło przy wyższych obrotach, samochód ruszy szybciej. Gdy jednak przekroczą pewną granicę i dodadzą za dużo gazu, to koła nie zamielą w miejscu tak jak innych SUV-ach z pseudo napędami niby na 4 koła, ale samochód ruszy gwałtownie do przodu a kierowca poczuje smród palonego sprzęgła. Pasażerowie zaś pomyślą, że kierowca puścił jadowitego, kapuścianego bąka. I tym optymistycznym akcentem kończę...
                                • gzesiolek Re: Żadnej nie polecamy. 30.04.13, 12:47
                                  Jak jestem fanem aut japonskich i cenie sobie Subaru...
                                  Tak Twoje tlumaczenie jest na poziomie nc+, kierowcy sa za glupi, zeby jezdzic Subaru...

                                  Wg mnie Subaru od razu powinna zrobic "idiotoodporne" rozwiazanie (co zrobila poprzez zmiane programu) czy do super-hiper S-AWD dodać prosty system który przy zbyt wysokim obciązeniu sprzegla, czy choc minimalnym przypaleniu... sam scina automatycznie moment z silnika... (taki system mniej wiecej jest w autach ktore latwo zrywaja przyczepnosc kol, w momencie poslizgu zmniejsza moment pozwalajac na plynne ruszenie)

                                  Robiac tak od razu Subaru nie mialo by problemow z jadem fanow VW itp.
                                  A tak popelnilo blad i sie do niego przyznalo zmieniajac program... Pojscie w zaparte i zwalanie na kierowcow to poziom marketingu VW, ktory zawsze jest najlepszy i bezawayjny, a padajace silniki to tylko wrogie plotki rozsiewane przez tych co nic o VW nie wiedza...
                                  • agios_pneumatos Re: Żadnej nie polecamy. 30.04.13, 14:16
                                    Ale masz świadomość, że owe nagłośnione 'problemy ze sprzęgłem' dotyczyły nikłego procenta użytkowników?

                                    A tutaj coś z dedykacją:
                                    Miłej lektury.

                                    www.forum.subaru.pl/index.php?/topic/34482-nie-kupuj-subaru-boxer-diesel/
                                    Od dwóch lat mam mojego OBK (trochę "nieprawdziwego", bo 2,oD).
                                    Było to moje kolejne podejście do posiadania Forka, ale skończyło się tak, jak skończyło.
                                    NIe powiem, było nam ze sobą całkiem fajnie do czasu, kiedy przeczytałem tutaj o sprzęgłach "padakach". Wczytuje się w pzredmiotowe wpisy, czytam zlinkowane artykuły prasowe .... Aż wreszcie złapałem się na tym, że zaczynam jeździć, jak idiota.
                                    Wsiadam do samochodu z wizją 6 tys., którą będę musiał w nieokreślonej przyszłości wywalić na tę "wadę fabryczną", tymbardziej, że mój jest z początku produkcji, a tym samym wszystkie jego wady mnie chyba zrujnują. Prawie dwa lata było dobrze, a teraz zaczynam go gasić przy ruszaniu. Omal nie wjeczałem kilka tygodni temu facetowi w dupę, bo zamiast patrzeć przed siebie, obsertwowałem wskazania obrotomierza. Spod świateł ruszam, jak kaleka - ludzie pokazują mnie palcami. Ale jestem twardy... Trzy tygodnie temu spotkałem się ze znajomym, który wpadł na jakiś czas zza zamorskiego kraju. Jako że ma za sobą pasję rajdową w latach 80-tych, to i o samochodach zawsze lubi pogadać. Od słowa, do słowa ... doszłiśmy do sprzęgła. A że nie mógł uwierzyć w to, że subaru na opałowy jeździ... Wsiadł, ruszył...
                                    - O co ci chodziz tym sprzęgłem? - pyta. No i przewióżł mnie tak, że nawet nie wiedziałem, że tak można tym jeździć. NIc nie zaśmierdziało. Nic nie zgasło.
                                    A w podsumowaniu padło:
                                    - Wiesz nie mam doświadczenia z dizlami, bo u nas takimi się nie jeździ, ale fajny silniczek. Troche za mały, jak dla mnie, ale fajny. A jak chcesz się onanizować w samochodzie, to kup sobie vana w automacie. A normalnym samochodem ... to trzeba umieć jeździć.
                                    Moje życie się zmieniło. Następnego wieczoru, jak wtedy dwa lata temu, pod pretekstem "pracy po godzinach", wyskoczyliśmy znowu sobie polatać ciemnymi drogami.
                                    Co prawda, tydzień temu wgrałem nowe oprogramowanie, bo licho nie śpi... Ale nie widzę jakieś znaczącej różnicy, może tylko to, że przyspieszenie odczuwalne jest w nieco wyższym zakresie obrótów.A może to tylko sugestia...?

                                    A teraz w nawiązaniu do tematu
                                    Jeżeli używasz jedynki do czegoś więcej, niż ruszanie (jazda w łuku i temu podobne) nie kupuj diesla także tego subaru.
                                    Jeżeli uważasz, że potrzebujesz prędkości maksymalnej powyżej 200km/godz. - nie kupuj tego samochodu, ani innego o mocy w okolicach stu kilkunastu koni.
                                    Jeżeli potrzebujesz termometru do mierzenia temperatury wewnątrz pojazdu - zastanów się, czy komputer pokładowy nie powinien mierzyć także twojej temperatury ciała i z cała pewnością nie kupuj subaru nie ma tego w wyposażeniu. I nie tylko w wersji diesel.
                                    Jeżeli potrzebujesz samochodu dostawczego - kup tranzita. Nie kupuj subaru, a zwłaszcza w sedanie.
                                    Jeżeli chcesz uprawiać karawaning - kup coś z dużym niewysilonym silnikiem - nie kupuj 2 litrowego diesla. Żadnego, nie tylko subaru.
                                    Jeżeli chcesz samochód najlepszy w testach dziennikarskich - kup vw albo skodę, bo ona jest jedyna i najlepsza w "swojej klasie". Pod żadnym pozorem nie kupuj tego "niedopracowanego gówna".
                                    Jeżeli potrzebujesz samochodu klasy premium, to nie oczekuj tego od samochodu za połwę tej kasy i nie kupuj subaru, a już na pewno w dieslu.
                                    Jeżeli oczekujesz od samochodu możliwości STI - kup STI.

                                    Nie zamierzam bronić FHI, czy SIP-u, bo nie mam w tym żadnego interesu. Ale irytują mnie przy każdej wzmiance o subaru wpisy dotyczące tego fatalnego sprzegła produkowane przez czujnych i w temacie. Żyjemy w państwie prawa (lepszego lub gorszego) i każdy "oszukany" ma prawo dochodzenia swoich praw na drodze sądowej. Mamy też instytucje rzecznika praw konsumenta, który może wymóc na producencie (gwarancie) przeprowadzenie akcji serwisowej w pzrypadku wadliwego produktu.
                                    Jeżeli uwagi dotyczące obsługi sprzęgła na tym forum mówiące o tym, że najpierw sprzęgło, później gaz dla kogoś są śmieszne i niepoważne, bo sprawa dotyczy wadliwego sprzęgła - to śmiem stwierdzić, że mnie tego nauczono ponad 25 lat temu na zasadzie, że tak ma być, bo tak się używa sprzęgła w samochodzie, a jeżeli ktoś nie pzryswajał, to oblewał praktyczny egzamin. Tymbardziej, że słowa te padają na tym forum z ust jednego z najlepszych kierowców polskich w latach 80-tych. Posądza sie tutaj kogoś o megalomanie, tylko dlatego, że pozwala sobie w delikatny sposób zwrócić uwagę na fakt, że jakiś procent ludzi jest po prostu "niekompatybilny" i jest to akurat metafora pozwalające pewien stan rzeczy określić w sposób powiedzmy delikatny. Jak należy zatem nazwać adwersarzy w tej trwającej i już w sumie ogłupiającej dyskusji. Tak to już jest, że zastosowane rozwiązania techniczne mają w tym pzrypadku określoną specyfikę - silnik bardzo łatwo wchodzący na obroty, wysoki moment obrotowy, permanentne przeniesienie napędu na cztery koła, a co za tym idzie określone parametry pracy sprzęgła.
                                    Jeżeli nie jesteś inżynierem, podstawy fizyki umknęły gdzieś bezpowrotnie, zaufaj czasami inżynierowi. Może jego sposób widzenia świata jest nie do końca spójny z tym managera lub biznesmena, ale byćmoże w jego przekazie zrozumiesz sposób funkcjonowania rzeczy, czy też raczej maszyny. Nic nie jest zero-jedynkowe - wszystko ma stany przejściowe i nic nie jest tym na co wygląda. Jak sama nazwa mówi: chlebak służy do noszenia granatów i doszliśmy do momentu, kiedy wszystkie działania FHI i SIP są już tylko pzryznaniem się do "błędu".
                                    Kilka lat temu na tym forum pewien człowiek nie pzryjmował do wiadomości, że nie należy skręcać na maksymalnie skręconym kole kierownicy. Ale oczywiście nie musimy pewnych rzeczy przyjmować do wiadomości - żyjemy w wolnym kraju. Niestety nie każdy mechanizm można zrobić w sposób tzw. "idiotoodporny".
                                    Teraz kolej na sprzegło...
                                    W ten oto sposób za kilka lat konsumenci wymogą, że subaru będzie kolejną "toyota" na rynku, czyli zwykłym dupowozem. Ale ja nadal chciałbym mieć wybór pomiędzy fajnymi plastikami, a subaru.
                                    I jeszcze a propos rzetelności dziennikarskiej - tylu ich testowało, a tym samym musiało męczyć się z tym niedopracowanym sprzęgłem... Dlaczego nie ostrzegali przyszłych nabywców?
                                    No i chyba nie do końca jest tak, że FHI przyoszczędziło, bo zafundowało nam sprzegła Sachs'a.

                                    Zielone mówi ruszaj, czerwone znaczy stop - wie o tym moja niespelna 5-letnia córka. A dedykuje tę frazę kierowcy czarnego forestera boxer diesel, który niestety był zbyt zajęty rozmową telefoniczną, aby zauważyć, że pomarńczowe od dłuższej chwili jest nieaktualne. Podejrzewam, że próbuje rozwiązać problem sprzegła poprzez wprowadzenie na rynek wtórny "zadbanego" 2-latka na najwyższym poziomie kultury komunikacyjnej.

                                    Kiedyś rugałem moją żonę za rozrywanie opakowań poprzedzone nieprawdopodobną walką z materią. Ktoś przecież pomyślał, żeby to zrobić w dużo prostszy, nie wynmagający siły sposób i jeszcze narysował instrukcję. Ona też nie jeździ OBK, bo tym się nie da ruszyć.

                                    No to sobie odreagowałem za te kilka miesięcy stresu i pewnie dołączyłem tym samym do grona "ksenofobicznych i aroganckich fan-boy'ów subaru", jak ktoś dobrze poinformowany w kwestii wadliwych sprzęgieł, podsumował w komentarzach na jakimś portalu tutejsze forum.
                                  • adrian_ktostam Re: Żadnej nie polecamy. 01.05.13, 17:42
                                    gzesiolek napisał:

                                    > Jak jestem fanem aut japonskich i cenie sobie Subaru...
                                    > Tak Twoje tlumaczenie jest na poziomie nc+, kierowcy sa za glupi, zeby jezdzic
                                    > Subaru...
                                    >
                                    > Wg mnie Subaru od razu powinna zrobic "idiotoodporne" rozwiazanie (co zrobila p
                                    > oprzez zmiane programu) czy do super-hiper S-AWD dodać prosty system który przy
                                    > zbyt wysokim obciązeniu sprzegla, czy choc minimalnym przypaleniu... sam scina
                                    > automatycznie moment z silnika... (taki system mniej wiecej jest w autach ktor
                                    > e latwo zrywaja przyczepnosc kol, w momencie poslizgu zmniejsza moment pozwalaj
                                    > ac na plynne ruszenie)


                                    Czy możesz podlinkować tekst, które to auto z manualną skrzynią biegów "choc minimalnym przypaleniu... sam scina automatycznie moment z silnika..." ???

                                    Przecież takie rozwiązanie (gdyby istniało) pachnie kryminałem. Pociągnęłoby za sobą mnóstwo wypadków, ofiar śmiertelnych, wielomilionowych odszkodowań. Wyobraźmy sobie - ktoś wyjeżdża z drogi podporządkowanej. Chce to zrobić w miarę szybko, bo w oddali zbliża się samochód, a tu nagle traci moc i bum...

                                    > Robiac tak od razu Subaru nie mialo by problemow z jadem fanow VW itp.
                                    > A tak popelnilo blad i sie do niego przyznalo zmieniajac program... Pojscie w z
                                    > aparte i zwalanie na kierowcow to poziom marketingu VW, ktory zawsze jest najle
                                    > pszy i bezawayjny, a padajace silniki to tylko wrogie plotki rozsiewane przez t
                                    > ych co nic o VW nie wiedza...


                                    Dopóki to ja swoim skromnym, niepozornym Foresterem benzyną z reduktorem wyciągam ze śniegu Tiguny i wypasione Q5 z potężnymi silnikami, a nie oni mnie wyciągają, to fani VW mogą mi nagwizdać. Poza tym oni też mają wielkie problemy ze sprzęgłem, tylko większość z nich jest zbyt głupia, by skojarzyć nagminnie padające dwumasy ze sprzęgłem. Praktycznie wszystkie samochody ze skrzynią manualną i mocnym dieslem, gdzie wysoki moment zaczyna się już przy niskich obrotach ma problem ze sprzęgłem lub kołem dwumasowym - VW, Audi, Freelander, Ford, itd. Tylko, że niemiecka machina propagandowa wyolbrzymiła sprawę sprzęgieł Subaru do monstrualnych rozmiarów, a o dwumasach w niemieckich dieslach milczy...

                                    Audi
                                    Typowe usterki: awarie bezstopniowej skrzyni biegów Multitronic; w silnikach Diesla TDI uszkodzenia turbosprężarek, w starszych również przepływomierzy powietrza i dwumasowych kół zamachowych; w jednostce 2.5 V6 TDI (popularna w A6 C5) dodatkowo zużycie wałków rozrządu i uszkodzenie pomp wtryskowych; motor 2.0 TDI z początkowego okresu produkcji (lata 2003-06) miał często problemy z pękającymi głowicami, uszkodzonymi kołami dwumasowymi, czasami też luzem na wale korbowym;


                                    Skoda
                                    Typowe usterki: awarie włącznika świateł stopu; luzy na prowadnicach foteli, korozja tylnej klapy (Fabia), szwankuje hydraulika zaworów w czeskich silnikach 1.4/60 i 68 KM; wycieki oleju z układu napędowego, w silnikach Diesla awarie przepływomierzy powietrza, turbosprężarek i dwumasowych kół zamachowych:


                                    Volkswagen
                                    Typowe usterki: niedomagania elektroniki, np. w Polo IV z powodu zawilgocenia wiązki elektrycznej, awaryjny włącznik świateł stopu, nietrwałe przednie zawieszenie (Polo IV, Passat B5); pęknięcia głowic w silniku 2.0 TDI; w motorach TDI uszkodzenie przepływomierza powietrza, turbosprężarek, 2-masowych kół zamachowych


                                    Źródło
                                    • jeepwdyzlu ten gość od subaru jest zabawny... 02.05.13, 10:55
                                      Jak papuga powtarzasz za innymi, że sprzęgło zostało źle zaprojektowane. Gdybyś jednak miał minimalne podstawy z fizyki, to byś wiedział, że "winny" jest dopracowany do perfekcji subarowski S-AWD, który nie pozwala, by nadmiar mocy tak jak w innych autach poszedł w mielenie kołami przy ruszaniu. Energia nie może tak sobie zniknąć, więc działa niszcząco na sprzęgło czy dwumasę.

                                      Inżynierowie Subaru mieli więc do wyboru - albo "zepsuć" prawie perfekcyjny system S-AWD, albo dedykować go bardziej doświadczonym kierowcom. Ci, którzy mają zwyczaj jeździć na tzw półsprzęgle czy ruszać z wysokich obrotów gwałtownie puszczając sprzęgło, niech się przesiądą do Skodawek.
                                      -----------------------
                                      :-)
                                      sprzęgło jest zajebiste tylko kierowcy nie tacy
                                      a audi w silniku 2,5 miało kłopoty (dobre, dobre!)
                                      a 2tdi jeszcze 7 lat temu też!!!!

                                      Zajebiste argumenty!
                                      Adrian - Subaru cieszy się na tym forum dużą sympatią. Nie potrzebuje takiego jak ty beznadziejnego adwokata!
                                      A wpada ze sprzęgłem jest kolosalna, nowy "soft" ja mówisz dławi silnik i jest żadnym rozwiązaniem.
                                      Przestań we wszystkich mozliwych wątkach pierdzielić o genialnych systemach subaru - skorzystaj z okazji i siedź cicho!
                                      No chyba, że ci płacą za każdy wpis, co zaczynam podejrzewać. Ale wiesz co? Przepłacają!
                                      jeep
    • derff Re: Jakiej marki nie polecacie? 22.04.13, 10:20
      Rower jest najlepszy. A tak serio to wszystkie popularne samochody obecnie są podobnej jakości ponieważ sa zbudowane z tych samych podzespołów. Należy więc wybierac według gustu i ceny.Opinie że np. Toyota jest niezawodna są nieaktualne.Tak było 15 lat temu.
    • dr.hayd Re: Jakiej marki nie polecacie? 22.04.13, 13:06
      came0 napisała:

      > najmniejsza stłucz
      > ka kończy się kasacją, choć nie wiem, ile w tym prawdy. Jakie są Wasze opinie?
      > W jakie marki warto inwestować, a jakie lepiej omijać?

      Wolisz po stłuczce oddać samochód do kasacji a sam cieszyć się dobrym zdrowiem,
      czy mieć "pancerny" samochód i krwotok wewnętrzny?
    • legend3.2 Re: Jakiej marki nie polecacie? 23.04.13, 14:33
      VW to też już historia jeżeli chodzi o jakość i niezawodność. Mam Fiata i miałem VW, blacharka we Fiacie to puszka od konserw, VW pod tym względem wypada o niebo lepiej i jeszcze lepiej. Honda blacharsko na średnim poziomie, wg. mnie najlepiej wypadają samochody francuskie. Mechanicznie obstawiałbym coś japońskiego, musisz znaleźć złoty środek :)
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka