niki27 02.08.04, 10:18 A teraz trochę poważniej - przeczytajcie tę depesze Reutersa. Zwłaszcza ostatnie akapity. Facet to jakiś s...syn. Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
greenblack Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 10:20 Weź coś na uspokojenie... Link Zgłoś
niki27 Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 10:38 greenblack napisał: > Weź coś na uspokojenie... To na temat? Link Zgłoś
niki27 Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 10:53 greenblack napisał: > A jaki jest temat? Znasz (z tego co zauważyłem) angielski, więc dobrze wiesz jaki. U nas to zjawisko jest niestety też rozpowszechnione. Owszem, prędkości są mniejsze, ale powyżej 100 km/h i tak właściwie wszystko jedno. Szczególnie na trasach szybkiego ruchu (w mieście i poza) notorycznie pojawiają się tacy kierowcy. Okazuje się, że nie tylko u nas. Nadal uważasz, że nie ma tematu? A może po prostu żaden temat nie jest tematem, o ile ty nie rozpoczniesz? Jak ci się wątek nie podoba, to po co komentujesz? Link Zgłoś
greenblack Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 10:55 Miszczu, przecież mówiłem, żebyś se wziął coś na uspokojenie. Problem leży w braku linku do tego artykułu. Wróc se do początku wątku, to sam się przekonasz: • U sąsiadów też są mordercy (LONG) niki27 02.08.2004 10:18 odpowiedz na list odpowiedz cytując A teraz trochę poważniej - przeczytajcie tę depesze Reutersa. Zwłaszcza ostatnie akapity. Facet to jakiś s...syn. Link Zgłoś
niki27 Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 10:59 greenblack napisał: > Miszczu, przecież mówiłem, żebyś se wziął coś na uspokojenie. Problem leży w > braku linku do tego artykułu. Wróc se do początku wątku, to sam się przekonasz: A, to co innego. Przepraszam, swoich postów nie czytam, nie zauważyłem, że zjadłem. Dopisuję: ------------------------------------------ KARLSRUHE, Germany, July 29 - A German test driver nicknamed Turbo Rolf escaped jail on appeal Thursday over the deaths of a mother and her young daughter after tailgating her on the motorway at up to 250 kilometers (155 miles) per hour. The 35-year-old employee of DaimlerChrysler was found guilty in February of negligent homicide and sentenced to 18 months in prison for having driven his top-of-the-line Mercedes to within a few meters (yards) of the woman's car last July. Intimidated by his aggressive driving, the 21-year-old mother swerved to the right, sending her compact car into a tailspin and crashing into a tree, killing her and her two-year-old daughter instantly. The state court in the southern city of Karlsruhe upheld his conviction but reduced the punishment on appeal to a one-year suspended sentence. Presiding judge Harald Kiwull said that the defendant's loss of his dream job at DaimlerChrysler and the public stigma of his conviction were punishment enough. However Kiwull set the bail at an unusually high 12,000 euros (14,400 dollars), which he said should remind him of his guilt. He added that the defendant had done little to cooperate with the court, noting that without the precise and credible testimony of witnesses and exhaustive police work, the driver of the Mercedes might never have been found. But Kiwull said that the prosecution had failed to prove that the accused was a "Road Rambo" who habitually violated traffic laws, noting there was no speed limit on the stretch of autobahn where the accident took place. "If you don't like it, you've got to look at speed limits," said Kiwull in anticipation of public outrage about the relatively lenient judgment in the high-profile case. The accused, identified according to German legal practice only as Rolf F., said he was "disappointed" despite the reduced sentence and would appeal the ruling. He would only be able to reclaim his job if he is acquitted by the higher court. dlc/sjw Link Zgłoś
greenblack Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 11:05 A to o to chodzi. Czegoś tu nie rozumiem. Kto tu jest winny? Czy w ogóle możan mówić o czyjejś winie? Jak można siedzieć komuś na ogonie przy 250 km/h? Ta baba zwyczajnie nie potrafiła jeździć (blokowanie pasa na autostradzie, brak umiejętności zmiana pasa przy dużych prędkościach), a natura dokonała selekcji. Prawidłowo, że faceta wypuścili. Link Zgłoś
niki27 Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 11:17 Sąd i policja drogowa były jednak innego zdania. W sumie kilkanaście osób vs. zdanie Greenblacka. Kto ma rację? Niech rozstrzygnie audiotele: 0700xxxxxxx (Wszelkie dochody z audiotele proponuję przeznaczyć na budowę autostrad w Polsce). niki Link Zgłoś
greenblack Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 11:22 Kocham to świętoszkowate zakłamanie, hehe. Doświadczony, zawodowy kierowca jadący 250 km/h jest mordercą i skurwysynem, a niedoświadczona, nieumiejąca zmieniać pasów debilka jadąca tak samo szybko, zabijająca własne dziecko, bo to ona je zabiła swoją ignorancją, ofiarą (bohaterką?). Co za syf. Link Zgłoś
niki27 I po to właśnie jest Forum 02.08.04, 11:32 Żeby móc kulturalnie walczyć poglądami. Ad rem: Całkowicie się z tobą nie zgadzam. To nie jest świętoszkowate zakłamanie, ale trzeźwa ocenia dwóch sędziów, policji i prokuratora. Nie sądzisz, że zawiążali spisek. Po pierwsze, wątpię, by ta kobieta nie jechała tyle (bo który kompakt jedzie 250?). IMHO to wyglądał prawdopodobnie tak, że ona jechała, powiedzmy, 180, a on do niej DOJECHAŁ z prędkością 250 - i wtedy stało co się stało. Choć mogę sie mylić. Po drugie, tego nie da się już sprawdzić, ale wielce prawdopodobne, że gdyby nie agresywna jazda ukaranego kierowcy, Pani X. - cokolwiek by nie sądzić o jej umiejętnościach - dojechałaby do celu. Po trzecie - tak, uważam, że kierowca który jedzie po publicznej drodze 250 km'h jest skurwysynem. Ponieważ to jest droga publiczna, często gęsto zatłoczona. A przy tych pędkościach każdy błąd (niekoniecznie prowadzącego) prowadzi do opisanych konsekwencji. Gadaj co chcesz, ale ryzyko rośnie wprost proporcjonalnie do prędkości. Nie przez przypadek chyba wszystkie prócz Niemiec państwa świata utrzymują na swoich autostradach ograniczenia prędkości, mimo że i drogi, i samochody dają możłiwość znaaaacznie szybszej jazdy. Kierowca, który ma taki samochód, takie dochody - bez problemu może znaleźć miejsce, by sobie bezpiecznie poszaleć. Może np. wykupić jazdę po torze w jednym z niemieckich automobili klubów. Abstrahując od tego, że jako (były już) wyosoki pracownik Daimlera mógł ząłatwić sobie jazdę po ich torze testowym, jednym z najwięszym (i zapewne najlepszych) w Europie. Link Zgłoś
greenblack Re: I po to właśnie jest Forum 02.08.04, 11:44 Czyli jednak zakłamanie, do tego komuch, hehe: "Kierowca, który ma taki samochód, takie dochody..." ble, ble, ble. Przecież tam nie było ograniczenia, więc mógł sobie jechać nawet 400 km/h, a debil\ka, który\a zajmuje skrajny lewy pas na autostradzie _bez ograniczeń_ ma obowiązek ustąpić miejsca szybszym. niki27 napisał: > > Całkowicie się z tobą nie zgadzam. To nie jest świętoszkowate zakłamanie, ale > trzeźwa ocenia dwóch sędziów, policji i prokuratora. Którzy oczywiście całe zdarzenie widzieli na własne oczy. Jakie były dowody? Chyba tylko zeznania jakichś frustratów. Poza tym naciski lewaków. > Po pierwsze, wątpię, by ta kobieta nie jechała tyle (bo który kompakt jedzie > 250?). IMHO to wyglądał prawdopodobnie tak, że ona jechała, powiedzmy, 180, a > on do niej DOJECHAŁ z prędkością 250 - i wtedy stało co się stało. A jak ty sobie wybrażasz siedzenie na ogonie przy różnicy prędkości między pojazdami 70 km/h? A co to za różnica, z jaką prędkością dojechał? Choć mogę > sie mylić. Domniemujesz jak ci sędziowie. > Po drugie, tego nie da się już sprawdzić, ale wielce prawdopodobne, że gdyby > nie agresywna jazda ukaranego kierowcy, Pani X. - cokolwiek by nie sądzić o jej > > umiejętnościach - dojechałaby do celu. No właśnie, gdybanie i szukanie winnego za wszelką cenę. Syf. > Po trzecie - tak, uważam, że kierowca który jedzie po publicznej drodze 250 > km'h jest skurwysynem. Lewak pełną gębą, hehe. Przecież tam nie było ograniczeń. Dla mnie tępą suką była ta idiotka z dzieckiem w samochodzie, niepotrafiąca jeździć na autostradzie. Ponieważ to jest droga publiczna, często gęsto > zatłoczona. A przy tych pędkościach każdy błąd (niekoniecznie prowadzącego) > prowadzi do opisanych konsekwencji. Gadaj co chcesz, ale ryzyko rośnie wprost > proporcjonalnie do prędkości. Wprowadźmy globalne ograniczenie do 10 km/h i kolesia biegnącego z chorogiewką przed samochodem, hehe. Nie przez przypadek chyba wszystkie prócz Niemiec > > państwa świata utrzymują na swoich autostradach ograniczenia prędkości, mimo że > > i drogi, i samochody dają możłiwość znaaaacznie szybszej jazdy. Przecież państwo musi zarabiać na mandatach. Link Zgłoś
Gość: Radek Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.2015.com 02.08.04, 19:01 To sie wogole kupy nie trzyma, jaki kompakt pojedzie 250km/h? Merce zreszta podobno maja limit na 250 wlasnie. Widac nawet reuter goni za tania sensacja bez jakiegos glebszego przemyslenia informacji jaka przekazuje. Link Zgłoś
niki27 TUTAJ TEKST DEPESZY (sorry) 02.08.04, 11:00 Sorki za brak w 1 poście. KARLSRUHE, Germany, July 29 - A German test driver nicknamed Turbo Rolf escaped jail on appeal Thursday over the deaths of a mother and her young daughter after tailgating her on the motorway at up to 250 kilometers (155 miles) per hour. The 35-year-old employee of DaimlerChrysler was found guilty in February of negligent homicide and sentenced to 18 months in prison for having driven his top-of-the-line Mercedes to within a few meters (yards) of the woman's car last July. Intimidated by his aggressive driving, the 21-year-old mother swerved to the right, sending her compact car into a tailspin and crashing into a tree, killing her and her two-year-old daughter instantly. The state court in the southern city of Karlsruhe upheld his conviction but reduced the punishment on appeal to a one-year suspended sentence. Presiding judge Harald Kiwull said that the defendant's loss of his dream job at DaimlerChrysler and the public stigma of his conviction were punishment enough. However Kiwull set the bail at an unusually high 12,000 euros (14,400 dollars), which he said should remind him of his guilt. He added that the defendant had done little to cooperate with the court, noting that without the precise and credible testimony of witnesses and exhaustive police work, the driver of the Mercedes might never have been found. But Kiwull said that the prosecution had failed to prove that the accused was a "Road Rambo" who habitually violated traffic laws, noting there was no speed limit on the stretch of autobahn where the accident took place. "If you don't like it, you've got to look at speed limits," said Kiwull in anticipation of public outrage about the relatively lenient judgment in the high-profile case. The accused, identified according to German legal practice only as Rolf F., said he was "disappointed" despite the reduced sentence and would appeal the ruling. He would only be able to reclaim his job if he is acquitted by the higher court. Link Zgłoś
Gość: AdM Re: TUTAJ TEKST DEPESZY (sorry) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 11:25 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=12710419&a=12717046 Samo zdarzenie było już wałkowane. Link Zgłoś
niki27 No proszę. 02.08.04, 11:36 Gość portalu: AdM napisał(a): Włakowane, nie wałkowane, zapadł wyrok - i to też jest ciekawe. Czyli moje podejrzenia, że kobita nioe jechała 250, okazały się słuszne. Można winić kobietę za to, że nie ma stalowych nerwów, ale... ludzkie psyche jest tak skonstruowane, jak jest. Jeżeli widzicie, że pędzi na was ogromna masa z prędkością 120 km/hy - to co, żaden z Was, miszczowie kierowonicy nawet nie mrugnie? Jesteście mocni w gębie, ot co. Idę o zakłąd, że nie jeden z nas (i ja również) mógłby popełnić w identycznej sytuacji ten sam błąd, w niepotrzebnej panice szarpiąc kierownicą... No tak, ale wy wszyscy jesteście przecież najlepsi kierowcy, żaden się nie przyzna. To dalczego tyle osób w Polsce ginie.... Link Zgłoś
greenblack Re: No proszę. 02.08.04, 11:47 Tylko pogrążasz tę martwą już idiotkę (tylko dzieciaka zal, bo n niczemu nie zawinił, że urodziła go matka debilka). Piszesz o samochodach pędzących na nas z prędkością 120 km/h. Czyli ta idiotka miałaby jechać 130 km/h lewym skrajnym pasem na autostradzie bez ograniczeń w Rzeszy. Bez komentarza. Link Zgłoś
ensignxx Re: No proszę. 02.08.04, 16:07 greenblack napisał: > Tylko pogrążasz tę martwą już idiotkę (tylko dzieciaka zal, bo n niczemu nie > zawinił, że urodziła go matka debilka). Piszesz o samochodach pędzących na nas > z prędkością 120 km/h. Czyli ta idiotka miałaby jechać 130 km/h lewym skrajnym > pasem na autostradzie bez ograniczeń w Rzeszy. Bez komentarza. Greenblack, Przecież tam nie jest napisane, że jechała lewym pasem, tylko, że skręciła w prawo i rozbiłą się na drzewach. Nie wiemy dokładnie jak to było, ale -IMO - gośc w mercedesie mógł wyprzedzać *prawą* stroną jakieś inne auto, które było na skrajnym lewym. Wyprzedzał z prawej, co jest zabronione, a Niemcy tego nie robią + b. potępiają (wiem, bo - niestety - zrobiłem tak i mnie obtrąbili, a jeden gość widząc mnie w tylnym lusterku zjechał z jezdni - wystraszył się). Wracając do sprawy - kobieta zobaczyła auto zbliżające się z dużą prędkością i zjechała z drogi. Tak, możesz sobie komentować jak chcesz jej umiejętności, ale wg. mnie gościowi należy sie za to kara. PS. W Rzeszy jest b. dużo autostrad z ograniczeniem do 120km/h !! Link Zgłoś
free.radical Re: No proszę. 02.08.04, 16:19 ensignxx napisał: > Wracając do sprawy - kobieta zobaczyła auto zbliżające się z dużą prędkością i > zjechała z drogi. Tak, możesz sobie komentować jak chcesz jej umiejętności, > ale wg. mnie gościowi należy sie za to kara. ZA co? Za to ze mu kobieta z drogi zjechala? p.s nie mow, ze w reichu maja jednopasmowe autostrady... Link Zgłoś
ensignxx Re: No proszę. 02.08.04, 16:35 free.radical napisała: > ensignxx napisał: > > > > Wracając do sprawy - kobieta zobaczyła auto zbliżające się z dużą prędkoś > cią i > > zjechała z drogi. Tak, możesz sobie komentować jak chcesz jej umiejętnoś > ci, > > ale wg. mnie gościowi należy sie za to kara. > > ZA co? Za to ze mu kobieta z drogi zjechala? > > p.s nie mow, ze w reichu maja jednopasmowe autostrady... Nie mówię, że jednopasmowe, tylko nie znalazłem w tekście informacji, że kobieta jechała lewym skrajnym pasem. Jest bardziej prawdopodobne, że jechała prawym i potem wyleciała z trasy bo skręciła na/poza rękaw po prawej. A gość wyprzedzał kogoś kto jechał skrajnym lewym, ale niedostatecznie szybko. I dlatego należy mu się kara - wyprzedzał z prawej strony. Jeśli kobieta jechała skrajnym lewym i potem tak zamieszała, że wyleciała na prawą stronę, to rzeczywiście jej wina i moje domniemania są niesłuszne. Link Zgłoś
free.radical Re: No proszę. 02.08.04, 16:52 ensignxx napisał: > Jest bardziej prawdopodobne, że jechała prawym i potem wyleciała z trasy bo > skręciła na/poza rękaw po prawej. A gość wyprzedzał kogoś kto jechał skrajnym > lewym, ale niedostatecznie szybko. I dlatego należy mu się kara - wyprzedzał z > prawej strony. A dlaczego bardziej prawdopodobne? Nie jezdzisz po polskich drogach? Nigdy nie widziales nalogowych lewopasmowcow przemieszczajacych sie z predkoscia np 80 km/h jak wolno 110? Nie wiem, moze mam pecha, ale jeszcze nigdy mi sie nie zdaezrylo aby przy nieco dalszej wyprawie przynajmniej paru takich nie spotkac. Ja z zasady nie wyprzedzam z prawej poza obszarem zabudowanym, ale tez wiem, ze nad takim delikwentem trzeba sie niezle napracowac , ze by raczyl zjechac na prawy pas. Link Zgłoś
ensignxx Re: No proszę. 02.08.04, 17:00 free.radical napisała: > ensignxx napisał: > > > > Jest bardziej prawdopodobne, że jechała prawym i potem wyleciała z trasy > bo > > skręciła na/poza rękaw po prawej. A gość wyprzedzał kogoś kto jechał skra > jnym > > lewym, ale niedostatecznie szybko. I dlatego należy mu się kara - wyprzed > zał z > > prawej strony. > > A dlaczego bardziej prawdopodobne? Nie jezdzisz po polskich drogach? Nigdy nie > widziales nalogowych lewopasmowcow przemieszczajacych sie z predkoscia np 80 km > /h jak wolno 110? Nie wiem, moze mam pecha, ale jeszcze nigdy mi sie nie zdaezr > ylo aby przy nieco dalszej wyprawie przynajmniej paru takich nie spotkac. > > Ja z zasady nie wyprzedzam z prawej poza obszarem zabudowanym, ale tez wiem, ze > nad takim delikwentem trzeba sie niezle napracowac , ze by raczyl zjechac na p > rawy pas. Tak, spotykam i nie wykluczam tego co piszesz. Tylko ta "moja" wersja wydaje mi się bardziej prawdopodobna. Nie potrafię tego bliżej wyjaśnić. Pozdrawiam i życzę szerokiej drogi -tzn. 2 pasów wolnych ;) Link Zgłoś
motodawca1 Re: No proszę. 02.08.04, 11:51 nie rozumiem jak można trzxymac strone tej baby skor byla kierowcą to znaczy, ze powinna umiec jeździć soro zginęla w tak glupich okolicznościach toznaczy, że nie umiała Link Zgłoś
niki27 Tak jak myślałem... 02.08.04, 12:00 ...sami najlepsi kierowcy na tym forum. 250 km'h na drodze publicznej - jak najbardziej. Kompletny brak zrozumienia dla innego kierowcy - i owszem. motodawca1 napisał: > nie rozumiem jak można trzxymac strone tej baby > skor byla kierowcą to znaczy, ze powinna umiec jeździć > soro zginęla w tak glupich okolicznościach toznaczy, że nie umiała Ciekaw jestem tylko, ilu takich "motodawców" jeżdzi samochodem i z praktyki wie, o czym mówi. I ciekaw jestem, czy miszcz kierownicy "motodawca1" też potrafiłby zapanować nad samochodem w kazdej sytuacji, niekoniecznie takiej, jak opisana... Tiaaa. Link Zgłoś
zoriusz Re: Tak jak myślałem... 02.08.04, 12:22 Moim zdaniem, w sytuacji kiedy zalecana prędkość wynosi 130, jazda z prędkością dwukrotnie większą po drodze po której poruszają się kierowcy o różnych umiejętnościach (a mają prawo się po niej poruszać) świadczy tylko i wyłącznie o totalnej bezmyślności. To zwykły brak wyobraźni. Ciekawe czy zdarzenie takie jak to nauczy wariata mającego obsesję prędkości zachowań normalnych tzn. liczenia się z innymi i abstrakcyjnego myślenia. To, że ten człowiek był powodem śmiertelnego wypadku jest oczywistą konsekwencją jego nieodpowiedzialności. Przyszłość byłaby taka, że albo sam by się zabił, albo zabił by kogoś innego albo by się w końcu opanował. Bo takie są koleje losu idiotów drogowych. Tyle, że oni sobie z tego nie zdają sprawy. Mój znajomy miał zwyczaj jeździć ile fabryka dała. I nie można go było nijak przekonań aby się choć trochę opamiętał. Bo on przecież jest doskonałym, świadomym kierowcą, błędów nie popełnia i nie będzie jeździł jak kapelusznik. Teraz ujeżdża wózek inwalidzki. pozdr Link Zgłoś
ozlem Re: Tak jak myślałem... 02.08.04, 12:34 Moim zdaniem jesli ktos tu jest winien to niestety ale ta kobieta. Sorry, ale jesli sie panikuje na drodze, wlecze sie lewym pasem i nie jest w stanie opanowac samochodu to niestety ale takie bywaja konsekwencje... Jestem zwoleniczka zasady, ze tylko pojazd na prawym pasie moze sie zachowywac jak "swieta krowa" i jechac sobie z predkoscia jaka chce. Na lewym pasie trzeba uwazac. Dlaczego jechala lewym jak mogla prawym? Link Zgłoś
niki27 Re: Tak jak myślałem... 02.08.04, 12:37 ozlem napisała: > Dlaczego jechala lewym jak mogla prawym? Skąd wiesz, że mogła? Link Zgłoś
ozlem Re: Tak jak myślałem... 02.08.04, 13:10 niki27 napisał: > Skąd wiesz, że mogła? SKoro zjechala to chyba mogla, prawda? A jesli akurat przez jakis czas nie mogla, to byla jak najbardziej usprawiedliwiona. I nie powinna byla panikowac tylko spokojnie zaczekac az bedzie mogla. Za panikowanie neistey sie placi. Link Zgłoś
niki27 Re: Tak jak myślałem... 02.08.04, 12:39 A poza tym odpowiedz sama sobie na pytanie: czy w każdej sytuacji ruchu drogowego Twoje rekacje są takie, jakie być powinne? Z ręką na sercu? W każdej? Eliminacja powodów takich błędnych reakcji = zwięszenie bezpieczeństwa ruchu drogowego. Link Zgłoś
ozlem Re: Tak jak myślałem... 02.08.04, 13:06 niki27 napisał: > A poza tym odpowiedz sama sobie na pytanie: czy w każdej sytuacji ruchu > drogowego Twoje rekacje są takie, jakie być powinne? Z ręką na sercu? W każdej? We wszystkich sytuacjach "eksteremalnych"- tak, zareagowalam wlasciwie, w przeciwnym wypadku nie pisalabym dzis na forum. W pozostalym, owszem zdarzylo mi sie popelnic bledy, ale nie takie, zeby spowodowac jakies wielkie zagrozenie dla siebie czy innych. Z bledow wyciagnelam stosowne wnioski i juz ich nie powtarzam. Link Zgłoś
zoriusz Re: Tak jak myślałem... 02.08.04, 12:53 Nie znając dokładnie sytuacji nie można wyrokować o winie. Przypadek sprawił, że być może mniej doświadczona osoba spotkała się na autostradzie z drogowym wariatem nie potrafiącym wyobrazić sobie skutków ewentualnych błędów swoich i innych kierowców. A jak się chce szybko jeździć to tzreba to potrafić. Albo jeździć tak jak jeździ większość. To znaczy w warunkach niemeickich z prędkością zalecaną lub dozwoloną. Druga sprawa to zachowanie bezpiecznego odstępu. Jak myślisz jaka jest bezpieczna odległość od popredzającego pojazdu przy 130 i przy 250 km/h? I skąd wiesz, że kobieta jechała lewym pasem mając prawy całkowicie wolny? pozdr Link Zgłoś
Gość: AdM Re: Tak jak myślałem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 12:49 A ja jestem ciekaw czy kiedyś jechałeś niemiecką autostradą w miejscu bez ograniczenia. Wątpię. Link Zgłoś
zoriusz Re: Tak jak myślałem... 02.08.04, 12:57 Zaraz dojdziecie do wniosku, że autostradami takimi (tzn. bez ograniczeń, z zalecaną 130) powinni jeździć ci, którzy chcą jeździć ile fabryka dała (tzn. np. jakieś 5% użytkowników dróg) a reszta won na drogi lokalne. pozdr Link Zgłoś
niki27 Tak, znam takie miejsca. 02.08.04, 12:58 Gość portalu: AdM napisał(a): > A ja jestem ciekaw czy kiedyś jechałeś niemiecką autostradą w miejscu bez > ograniczenia. Wątpię. Na trasie Chemniz - Norymberga - Monachium jest takich kilka odcinków. Austrada ma tam po trzy pasy ruchu w każdą stronę. Poszperam w atlasie drogowym i spróbuję sobie przypomnieć, o których dokładnie odcinkach mówię\, żebyś nie posądził mnie o gołosłowność. Link Zgłoś
Gość: AdM Re: Tak, znam takie miejsca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 13:13 niki27 napisał: > Gość portalu: AdM napisał(a): > > > A ja jestem ciekaw czy kiedyś jechałeś niemiecką autostradą w miejscu bez > > > ograniczenia. Wątpię. > > Na trasie Chemniz - Norymberga - Monachium jest takich kilka odcinków. Austrada > > ma tam po trzy pasy ruchu w każdą stronę. Poszperam w atlasie drogowym i > spróbuję sobie przypomnieć, o których dokładnie odcinkach mówię\, żebyś nie > posądził mnie o gołosłowność. I naprawdę jesteś za tym, żeby tam jeździć 90km/h samochodem przystosowanym do poruszania się tam trzy razy szybciej? Link Zgłoś
niki27 Re: Tak, znam takie miejsca. 02.08.04, 13:31 Gość portalu: AdM napisał(a): Tak, jestem za stosowaniem ograniczeń. Co jest złego w 90 km/h na prawym pasie? Ciężarówki jadą z tą prędkością i jakoś nie przeszkadza. Lewy pas - 130, no, nawet 140 - 150. Zupełnie wystarczy do szybkiego przemieszczania się, wyprzedzania w/w ciężarówek. Tak, jestem za takimi ograniczeniami. Nawet na niemieckiej autostradzie nie sprawdzilem, ile mój samochód "może". N-i-e interesuje mnie to, ważniejsze sa przyspieszenia 80 -120 i takie tam... > niki27 napisał: > > > Gość portalu: AdM napisał(a): > > > > > A ja jestem ciekaw czy kiedyś jechałeś niemiecką autostradą w miejs > cu bez > > > > > ograniczenia. Wątpię. > > > > Na trasie Chemniz - Norymberga - Monachium jest takich kilka odcinków. > Austrada > > > > ma tam po trzy pasy ruchu w każdą stronę. Poszperam w atlasie drogowym i > > spróbuję sobie przypomnieć, o których dokładnie odcinkach mówię\, żebyś n > ie > > posądził mnie o gołosłowność. > > I naprawdę jesteś za tym, żeby tam jeździć 90km/h samochodem przystosowanym do > poruszania się tam trzy razy szybciej? Link Zgłoś
Gość: AdM Re: Tak, znam takie miejsca. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 13:52 niki27 napisał: > Tak, jestem za stosowaniem ograniczeń. > Co jest złego w 90 km/h na prawym pasie? Ciężarówki jadą z tą prędkością i > jakoś nie przeszkadza. > Lewy pas - 130, no, nawet 140 - 150. Zupełnie wystarczy do szybkiego > przemieszczania się, wyprzedzania w/w ciężarówek. Tak, jestem za takimi > ograniczeniami. Nawet na niemieckiej autostradzie nie sprawdzilem, ile mój > samochód "może". N-i-e interesuje mnie to, ważniejsze sa przyspieszenia 80 - 120 > > i takie tam... Ale tam są 3 pasy. No dobrze, można 150. A jak na lewym znajdzie się gość jadący 40km/h i się przestraszy, to co? Link Zgłoś
ensignxx Re: No proszę. 02.08.04, 16:09 motodawca1 napisał: > nie rozumiem jak można trzxymac strone tej baby > skor byla kierowcą to znaczy, ze powinna umiec jeździć > soro zginęla w tak glupich okolicznościach toznaczy, że nie umiała Uhm... kolega widział autostradę w amerykańskich filmach sensacyjnych i dla niego wszystko jest proste. No i ma oczywiście zdolność czytania w umysłach innych, więc zawsze wiedziałby co robić. Link Zgłoś
Gość: josif Re: TUTAJ TEKST DEPESZY (sorry) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 14:48 Dyskusja przympomniała mi wypadek, jaki widziałem w TV. Na czwórce między Krakwem a Tarnowem w autobus wyjeżdżający ze stacji benzynowej wbił się facet jakąś szybką osobówką. Kierowca autobusu zadowolony z siebie mówił: tak szybko jechał, że go nie zauważyłem. Na koniec był komentaż: jeszcze raz prędkość szalonych kierowców skończyła się śmiercią. Z tego co było widać wyjazd ze stacji był na środku 10 km. odcinka prostej drogi. Link Zgłoś
Gość: johndoe Re: TUTAJ TEKST DEPESZY (sorry) IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 02.08.04, 15:24 Gość portalu: josif napisał(a): > Dyskusja przympomniała mi wypadek, jaki widziałem w TV. Na czwórce między Krakw > em a Tarnowem > w autobus wyjeżdżający ze stacji benzynowej wbił się facet jakąś szybką osobówk > ą. Kierowca autobusu > zadowolony z siebie mówił: tak szybko jechał, że go nie zauważyłem. Na koniec b > ył komentaż: jeszcze > raz prędkość szalonych kierowców skończyła się śmiercią. > Z tego co było widać wyjazd ze stacji był na środku 10 km. odcinka prostej drog > i. no to Ty przypomniales mi jeszcze inny wypadek. przed przejsciem dla pieszych staly 2 kobiety. rozejrzaly sie i zobaczyly, ze droga jest pusta, tylko gdzies tam daleko jedzie jakies samochod. weszly na pasy a samochod, ktory byl gdzies tam daleko, je zabil /czy raczej kierowca/. bo jechal w srodku miasta 150. pzdr Link Zgłoś
mapmuh Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 14:46 Wiesz, Niki, abstrahując od winy (liczba sprzecznych wypowiedzi Forumowiczów świadczy o tym, że orzekanie o niej nie jest proste) istnieje coś takiego, jak odpowiedzialność i instynkt (a szczególnie instynkt macierzyński). Mamy dwa przypadki: 1) zawodowy kierowca + doskonały samochód + lata praktyki za kółkiem + świetna szosa bez ograniczenia prędkości + JEDZIE SAM 2) kobieta, która nie umie zmienić pasa przy v ~130km/h + kompaktowy wózek + totalna ignorancja drogowa, bo ta prędkość na niemieckiej autostradzie, na _lewym pasie_ to prędkość zbyt niska + DZIECKO W SAMOCHODZIE Kto z tej dwójki jest szaleńcem? Link Zgłoś
zoriusz Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 14:56 Usprawiedliwiasz całkowicie kogoś kto na drodze publicznej jedzie dwukrotnie szybciej od prędkości zalecanej i nie zachowuje bezpiecznego odstępu. I to wg Ciebie jest zawodowy kierowca z doświadczeniem i praktyką. Kpisz czy błądzisz? pozdr Link Zgłoś
Gość: josif Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 15:11 O co chodzi z tym odstępem? Nie znalazłem w treści depeszy informacji o tym że facet na babę najechał czy zepchnął ją z drogi. Ale to może dlatego, że słabo znam angielski. Nie ma czegoś takiego jak uniwersalna prędkość bezpieczna. Nie zdziwiłby się, gdyby ten tuningowany mercedes lepiej hamował z 250 niż maluch ze 100. Przepis niemiecki zaleca 130 ale nakazuje trzymać się prawej krawędzi drogi... Link Zgłoś
niki27 Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 15:11 Szaleńcem jest kierowca Mercedesa. Jechał 2x szybciej niż wynosi prędkość zalecana. 250 km'h to prędkość, jaką na prostych rozwijają bolidy Formuły 1. 250 km/h TO NIE JEST Kobieta jechała z taką prędkością, z jaką - zapewne - uczono ją na kursie jazdy. Jeszcze raz powtarzam: stawiam dolary przeciw orzechom, że gdyby nie Rolf T. - dojechałaby do domu. Link Zgłoś
niki27 cd. urwanej myśłu 02.08.04, 15:14 niki27 napisał: > Szaleńcem jest kierowca Mercedesa. > Jechał 2x szybciej niż wynosi prędkość zalecana. 250 km'h to prędkość, jaką na > prostych rozwijają bolidy Formuły 1. 250 km/h TO NIE JEST prędkość na drogę publiczną, choćby autostradę. Gotów jestem dyskutować, czy 180 km'h jest do zaakceptowania. 250 km'h - absolutnie nie. Nawet nie jestem w stanie powiedzieć, jak długa jest droga hamowania samochodu 2,5 tony rozpędzonego do 250 km'h. Link Zgłoś
motodawca1 Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 15:07 sorry niki ja już wyrazilem opinię o tej kobiecie i nic tego nie zmieni głupio zginęła, szkoda, że pociągnęła za sobą dziecko autostrady i wogóle ulice nie sluza do popełniania błędów ta kobieta powinna żyć, powinna żyć jej córka o jeździe z dużymi prędkościami troszkę wiem i wiem też jakich baranów spotyka sie na szosach powtorzę raz jszcze skoro nie miała umiejetności powinna siedziec w domu a nie brać się za prowadzenie samochodu i w dodatku wozić dziecko Nikt nie umniejsza tej tragedii, ale kobieta spowodowala wypadek w ktorym zginęła - samochód tonie miejsce na gwaltowne reakcje (bezmyślene) Link Zgłoś
ensignxx Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 16:18 motodawca1 napisał: > sorry niki ja już wyrazilem opinię o tej kobiecie i nic tego nie zmieni > głupio zginęła, szkoda, że pociągnęła za sobą dziecko > autostrady i wogóle ulice nie sluza do popełniania błędów > ta kobieta powinna żyć, powinna żyć jej córka > o jeździe z dużymi prędkościami troszkę wiem i wiem też jakich baranów spotyka > sie na szosach > powtorzę raz jszcze skoro nie miała umiejetności powinna siedziec w domu a nie > > brać się za prowadzenie samochodu i w dodatku wozić dziecko > Nikt nie umniejsza tej tragedii, ale kobieta spowodowala wypadek w ktorym > zginęła - samochód tonie miejsce na gwaltowne reakcje (bezmyślene) Racja. Tylko chodziło nam o to, że wina nie leży tylko po jej stronie. Link Zgłoś
Gość: jedermann Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 15:35 Pewnie prędzej czy później EU w ramach ujednolicania przepisów zmusi Niemców do wprowadzenia limitu prędkości, czego zresztą tamtejsi producenci (szybkich) samochodów boją się jak diabeł święconej wody. Wtedy, logika wskazuje, już tylko krok do nałożenia na wszystkie nowe pojazdy, dopuszczone do ruchu po drogach publicznych, jednakowych ograniczników prędkości, powiedzmy do 150 km/h, bo po co więcej. Sorry, może nie wszystkim - SC czy smartowi to by nie groziło;-) Link Zgłoś
free.radical Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 15:44 Tak to bywa jak za kółko siadają ludzie-panikarze, vide pani co tak sie przejęła kontrolą SM,że tylem wjechała do sklepu w Łodzi. W sumie można by za winnego wypadku uznać Straż miejską, bo przestraszyli kierowce, nie? Link Zgłoś
niki27 Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 17:58 Chrzanisz, i na dodatek dobrze o tym wiesz. Porównywanie tych dwóch sytuacji jest bez sensu. Na autostradzie rzecz rozstrzygnęła się w ułamkach sekund. Zadecydowało - prawdopodobnie - jedno za mocne szarpnięcie kierownicą celem zjechania na prawo. To, co zdarzyło się w Łodzi... Nie potrafię tego wyjaśnić. Tutaj wina Pni Kierowniczki wydaje mi się 100 procentowa. Ale - powtórzę - ta druga sytuacja nie ma nic wspólnego z pierwszą. Link Zgłoś
Gość: me Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.light.csk.pl 02.08.04, 18:05 Czlowieku wyluzuj! Jak sie nie wie, ze wszelkie gwaltowne ruchy kierownica przy duzych predkosciach (duzych w odniesieniu do konkt=retnego samochodu, nie duzych w ogole, bo 130 to wiele nie jest) moga sie skonczyc tragedia, to tak to sie konczy... Ja bym powiedzial, ze byl to nieszczesliwy wypadek. Ta pani rownie dobrze mogla sie przestraszyc przelatujacego jej przed maska psa.... i tez skonczyla by na drzewie. Link Zgłoś
niki27 Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 18:14 Gość portalu: me napisał(a): > Czlowieku wyluzuj! > Jak sie nie wie, ze wszelkie gwaltowne ruchy kierownica przy duzych predkosciac 1. Widziałeś kiedyś psa na autostradzie? To chyba nieczęsty widok. 2. Fakt pozostaje faktem, że wystraszyło ją 2.5 tony jadące 250 km'h. No, ale jak juz wspominałem kilka wątków wcześniej, na tym Forum są sami super- miszczowie-kierownicy, którzy nigdy niczego się nie przestraszyli na drodze, zawsze mieli opanowane reakcje, słowem - nigdy nie popełnili błędu. I z tym dobrym samopoczuciem pozostańcie. I stosujcie sobie ten paternalistyczny ton, jak w zacytowanym powyżej zdaniu. To chyba nasza cecha narodowa - przekonanie o swoich super umiejętnościach. Link Zgłoś
Gość: me Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.light.csk.pl 02.08.04, 18:34 Nieczesty nie znaczy, ze niemozliwy. A przenoszac to na nasze podworko i za przyklad podajac obwodnice naszych miast i miasteczek (z reguly drogi szybkiego ruchu) powiedzialbym ze dosc powszechny...Nie trzeba dlugo szukac- w sobote na obwodnicy Ostrowii Mazowieckiej widzialem kure..;-) Kobieta popelnila blad i za to zaplacila. Nieszczesliwy wypadek. Link Zgłoś
zubr_zalogowany Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) 02.08.04, 18:42 nie mozna obwiniac jadacego prawidlowo kierowce o to ze ktos sie go przestraszy i spowoduje wypadek jak ja sie przestrasze jadacego za mna kierowcy, bo zobacze w lusterku ze jest rozczochrany i szczerzy zeby i wjade z tego powodu w latarnie to bedzie jego wina? jak sie zagapie na dziewuche to tez jej wina? jak bede jechal tirem za rowerzysta a on sie mnie przestraszy i np spadnie z mostu to moja wina? Link Zgłoś
Gość: Szymi Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 20:20 > 2. Fakt pozostaje faktem, że wystraszyło ją 2.5 tony jadące 250 km'h. zajebiste te twoje fakty - zobacz ile wazy s500 i o ile przesadziles Link Zgłoś
Gość: Szymi Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.08.04, 20:11 facet jest niewinny - przestan chrzanic glupot ze baba przestraszyla sie strasznej pedzacej 250 km/h masy 2,5 tony bo - s 500 wazy z 1800 kg - jak sie nie jest w stanie zmienic pasa ruchu przy 130 to tym bardziej ocenic co to nadjezdza z tylu i z jaka predkoscia - facet nie podjechal do niej przy 250 km/h ile potrzeba metrow zeby w miare normalnie wychamowac z 250 km/h do 130 km/h? mysle ze przynajmniej z 40 m wiec tyle za nia zacza hamowac najpozniej - baba jechala lewym pasem bezprawnie a prawy byl prawdopodobnie wolny gdyz wywinela na drzewo - jakby tam jechaly inne samochody to by byl karambol poza tym jakby tym samochodem bylo BMW z dwoma opalonymi na solarium karkami w dresach i zlotych lancuchach to bys napisal ze durnie nie umieli jezdzic i dobrze im tak a jestes taki litosciwy bo to byla mloda kobieta z dzieckiem pewnie ze to straszna tragedia bo zgineli ludzie ale to nie jego wina jakby ta kobieta polozyla glowe na torach i przejechalby ja pociag to tez bys mowil pewnie ze to wina maszynisty i ze jakby nie maszynista to by zyla ("jakby nie Ralph to by dojechala") po kiego wala ta durna kobieta jechala lewym pasem???? Link Zgłoś
Gość: johndoe Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.tlsa.pl / *.wroclaw.dialog.net.pl 03.08.04, 10:45 Gość portalu: Szymi napisał(a): > facet jest niewinny - przestan chrzanic glupot ze baba przestraszyla sie > strasznej pedzacej 250 km/h masy 2,5 tony bo > > - s 500 wazy z 1800 kg to akurat sadze, nie mialo nic do rzeczy /poza pomylka niki27/ > - jak sie nie jest w stanie zmienic pasa ruchu przy 130 to tym bardziej ocenic > co to nadjezdza z tylu i z jaka predkoscia dla wszystkich myslacych logiczne jest, ze nie mozna jadac 250 pojehac do czegos, co jedzie 130. bo po prostu staranowalby kobiecine, jaechal 120 km/h szybciej. odleglosc miedzy samochodami, jezeli jechaly tym samym pasem musiala wynosic klkadziesiat /co najmniej/ metrow. > - facet nie podjechal do niej przy 250 km/h ile potrzeba metrow zeby w miare > normalnie wychamowac z 250 km/h do 130 km/h? mysle ze przynajmniej z 40 m wiec > tyle za nia zacza hamowac najpozniej > > - baba jechala lewym pasem bezprawnie byles tam? a prawy byl prawdopodobnie wolny gdyz > wywinela na drzewo - jakby tam jechaly inne samochody to by byl karambol jescze raz zapytam, byles tam? mnie zdarzylo sie wpasc idealnie miedzy drzewa na poboczu, jak kiedys mna zakrecilo /wszystko moze sie zdarzyc/ > > poza tym jakby tym samochodem bylo BMW z dwoma opalonymi na solarium karkami w > dresach i zlotych lancuchach to bys napisal ze durnie nie umieli jezdzic i > dobrze im tak a jestes taki litosciwy bo to byla mloda kobieta z dzieckiem > > pewnie ze to straszna tragedia bo zgineli ludzie ale to nie jego wina > wszystkie argumenty podawane przez miszczow kierownicy mowia o tym, ze to nie jego wina, ale sad go skazal zapewne na podstawie zeznan swiadkow, jezeli tacy byli, i opinii bieglych /a ci, jak sadze roznia sie nieco od polskich "ekspertow" sadowych/. wiec chyba jednak przyzynil sie do jej smierci, chociaz sadzac z wyroku, oczywiscie nieumyslie. > jakby ta kobieta polozyla glowe na torach i przejechalby ja pociag to tez bys > mowil pewnie ze to wina maszynisty i ze jakby nie maszynista to by zyla jakby nie miala prawa jazdy, to by jej nie bylo na autostradzie. temat juz byl walkowany, komu nalezy dac prawo jazdy? kazdemu kto zda egzamin po kilkudziesieciogodzinnym kursie, czy tylko miszczom, co to potrafia mercedesem po autostradzie 250. ("jakby > > nie Ralph to by dojechala") > > > po kiego wala ta durna kobieta jechala lewym pasem???? bo moze kogos wyprzedzala? a po co Ty wjezdzasz na lewy pas? pzdr Link Zgłoś
Gość: TO JA Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.honeywell.com 02.08.04, 21:59 A mnie zastanawia kiedy w koncu ludzkosc wpadnie na pomysl zeby usunac drzewa z bezposredniej okolicy drog szybkiego ruchu. Link Zgłoś
Gość: AdM Re: U sąsiadów też są mordercy (LONG) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.08.04, 11:09 Gość portalu: TO JA napisał(a): > A mnie zastanawia kiedy w koncu ludzkosc wpadnie na pomysl zeby usunac drzewa z > > bezposredniej okolicy drog szybkiego ruchu. Dokładnie. Link Zgłoś