Mrugające światło zielone w Austrii

IP: 195.150.115.* 02.08.04, 23:14
Proszę o opinie, dlaczego podobnego rozwiązania jak opisane poniżej nie można
zastowsować w Polsce?
W Austrii sygnalizacja świetlna polega na tym, że (opisuję przypadek):
1. Jedziemy samochodem, mamy światlo zielone.
2. Dojeżdzamy do skrzyżowania, zaczyna mrugać (pulsować) swiatlo zielone.
Wiem napewno, że zdąze przejechac przez skrzyzowanie.
3. Zapala sie pomaranczowe.
4. Zapala sie czerwone.
Dzieki takiemu rozwiazaniu jazdza jest wg mnie duzo bezpieczniejsza, mozna z
daleka skalkulowac predkośc, ew. droge hamowania. Nie ma ostrego wtargnięcia
na skrzyzowanie, lub spóźnionego niebezpiecznego hamowania przed.
Tym bardzuiej, że rozwiązanie typu mrugające światło stosowane jest przy
przejsciach dla pieszych i rowerzystów.
    • Gość: TO JA Re: Mrugające światło zielone w Austrii IP: *.honeywell.com 02.08.04, 23:18
      Ludzie nie moga sobie poradzic z trzema, wiec bedzie jeszcze gorzej z czterema
      rodzajami swiatel.
    • Gość: Kompressor Re: Mrugające światło zielone w Austrii IP: *.lodz.dialog.net.pl 02.08.04, 23:28
      przy przejsciach dla pieszych i rowerzystów nie ma pomaranczowego tylko jest
      odrazu zmiana z zielonego na czerwony, wiec miga zeby sygnalizowac zmiana, to
      miganie pelni taka sama role jak pomaranczowe dla aut.
      Moim zdaniem to jest zbytek, niedlugo i migajace zielone nei bedzie wystarczac,
      tylko moze jeszcze slabnące zielone, potem migajace, na koniec pomaranczowe i
      dopiero czerwone...
      problemem jest mentalnosc kierowcy, jesli nie widzi problemu we wjezdzaniu na
      poznym pomaranczowym to i tak zadne miganie nie da mu do myslenia, a sam
      dobrze zestrojony pomarancz wystarcza tym ktorzy zwracaja na to uwage
      pozatym nie wyobrazam skad mieliby wziasc kase na to..wolalbym juz, zeby cala
      sygnalizacja ktora juz mamy byla dobra (silne swiatlo widoczne pod slonce) niz
      takie bajery, ale w sumie nie jest to zle...powrocimy do tego watku za 20 lat
      jak nie bedziemy mieli dziury budzetowej ;)
    • niki27 Re: Mrugające światło zielone w Austrii 02.08.04, 23:35
      Mnie brakuje innego rozwiązania, poznanego u żabojadów: na odwrotnej stronie
      świateł jest jeden wskaźnik - gdy na froncie zapala się czerowne, na drugiej
      stronie świeci się krzyż. Znaczne ułatwienie dla skręcających w lewo.
    • zubr_zalogowany Re: Mrugające światło zielone w Austrii 02.08.04, 23:45
      wg mnie migajace zielone pozwala sie zorientowac jeszcze z daleka, czy nalezy
      przyspieszac, bo da sie zmiescic na zielonym, czy zdjac noge z gazu, bo zaraz
      bedzie zolte
      dodatkowa uzyteczna informacja

      bez tego czesto widzac z daleka zielone przyspieszam i nieststy musze potem
      przejechac na zoltym bo juz nie zdaze wyhamowac
      dzieki migajacemu zielonemu wiedzialbym czy jest sens sie rozpedzac

      co do krzyza swiecacego sie i pomagajacego przy skrecie w lewo - w naszych
      warunkach zbyt czesto moznaby stuknac sie z takimi co mysla ze zdaza na zoltym
      ja zawsze czekam az bede pewny ze samochod jadacy z naprzeciwka sie zatrzyma
      trace na to kilka sekund - taki sygnal - swiecacy krzyz pomoglby wczesniej
      podjac decyzje
      w zakorkowanych miastach fajny pomysl
      • Gość: TO JA Re: Mrugające światło zielone w Austrii IP: *.honeywell.com 02.08.04, 23:53
        Wlasnie tego sie obawialem. Czlowieka ktory hamuje na zielonym bo zaraz bedzie
        zolte.
        • klemens1 Re: Mrugające światło zielone w Austrii 03.08.04, 11:31
          Gość portalu: TO JA napisał(a):

          > Wlasnie tego sie obawialem. Czlowieka ktory hamuje na zielonym bo zaraz
          bedzie
          > zolte.

          A później czerwone. Jakiś dziwny, że hamuje, skoro wie, że nie zdąży. Powinien
          przejechać na czerwonym.
          • Gość: TO JA Re: Mrugające światło zielone w Austrii IP: *.honeywell.com 04.08.04, 17:06
            Gorzej niz myslalem. Widze ze takich co nie rozumieja co jakie swiatlo oznacza
            jest wiecej. I jeszcze sie wymadrzaja.
    • Gość: Molson Re: Mrugające światło zielone w Austrii IP: *.sympatico.ca 03.08.04, 06:56
      Ja lepiej nie bede sie bral za prowadzenie samochodu w Polsce ,bo wszystko mi
      sie mogloby pokrecic .W Kanadzie gdzie mieszkam sa calkiem inne oznakowania
      swietlne ,czy latwiejsze czy trudniejsze ciezko mi na to odpowiedziec ,nigdy w
      Polsce nie bylem kierowca .Ale jak zielone swietlo miga ,oznacza to ze mozna
      jechac w dowolnym kierunku (prawo,lewo i prosto),znaczy sie ci z naprzeciwka
      maja jeszcze czerwone.Potem przestaje migotac ,znaczy to ze ci z naprzeciwka
      maja tez zielone (w prawo i w lewo trzeba uwazac).Na szczescie kolorow jeszcze
      nie pozmieniali ,zielony ,pomaranczowy i czerwony .
    • Gość: jogo Prosty, rewelacyjny patent IP: 217.96.22.* 03.08.04, 07:07
      Powoduje, że jazda jest płynna, mniej niebezpieczna, bez gwałtownych momentów
      przyspieszania i hamowania.
      Mieszkałem w Wiedniu dwa lata, jeździłem samochodem, b. dobry patent
    • grzek Re: Mrugające światło zielone w Austrii 03.08.04, 08:37
      Taki patent chyba był praktykowany również w Polsce, o ile dobrze pamiętam to w
      Lublinie, ale było to jeszcze za czasów komuny.
    • Gość: Siwy Re: Mrugające światło zielone w Austrii IP: *.telia.com 03.08.04, 08:46
      Mrugajace swiatla (trzy) byly kiedys stosowane w Szwecji,od paru juz lat nie ma
      ich,-powodowaly duzo wypadkow ,-kazdemu zdawalo sie ze zdazy a ci na mrugajacym
      czerwonym wrzucali biegi-niektorzy zaczynali jazde pod tym "mrugajacych
      zielonych" . Obecnie jest jak w Polsce i jest bezpieczniej na skrzyzowaniach .
      • Gość: skdk Re: Mrugające światło zielone w Austrii IP: *.aine.pl 04.08.04, 20:52
        Teraz kierowcy często celują wjazd na skrzyżowanie - obserwując swiatło dla
        pieszych (ono właśnie mruga). Ja w dalszym ciągu uważam, że przejscie z
        zielonego na zolte - bezposrednio - jest jednak czasmi niebezpieczne. No a
        mrugające CZERWONE - to pomyłka jakaś.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja