Dodaj do ulubionych

renault scenic - wady

14.08.13, 19:40
poproszę o wady tego samochodu
Obserwuj wątek
    • milos75 Re: renault scenic - wady 14.08.13, 20:06
      Nowy?
      Za miękkie zawieszenie
      Potrafi się chrzanić, głównie silniki diesla i różne pierdoły
      Benzynowe 1.4 TCE dużo pali, a to i tak jedyny sinik benzynowy warty uwagi w tym aucie
      Niewygodna pozycja za kierownicą
      Nieintuicyjna obsługa urządzeń pokładowych
      Durne elektroniczne wyświetlacze zamiast zegarów
      I inne, o których nie pamiętam. Ogólnie to sympatyczne auto ale bardzo nierówne. Kup Verso.
    • marusmk Re: renault scenic - wady 14.08.13, 21:11
      Ja mam obecnie dwa francuzy (w sumie miałem cztery), i doradzę ci tak- jeśli nie masz mechanika od francuskich aut (a nie mechanika ogólnie) to daj se siana z francuzami.
      Francuzy wbrew temu co się pisze: nie są ani bardziej ani mniej zawodne.
      Problem to mechanicy do nich.

        • milos75 Re: renault scenic - wady 14.08.13, 21:31
          No właśnie, z francuzami jest nie taki problem, że się będzie na 100% psuł bo tak nie jest. Problem jest taki, że są nieprzewidywalne i nikt Ci nie zagwarantuje, że się psuł nie będzie. Może tak a może nie. Nie ma żadnej gwarancji. A Ty jeszcze chcesz nim 10 lat jeździć!

          Powiem tak: nigdy bym nie kupił nowego francuza w salonie właśnie ze względu na ten brak gwarancji, że będzie ok. O nowych samochodach mało wiadomo, a niektóre rzeczy zaczną wychodzić po latach. Natomiast jak najbardziej kupiłbym używanego francuza - ze względu na ogromny spadek wartości stosunkowo młode auta są tanie w porównaniu do japońskich czy niemieckich. I już dużo o takim aucie wiadomo - np. jaki model tak a jaki nie, jaki silnik warto a jaki nie, jakie wyposażenie, wersję itd. O nowych tego nie wiadomo. Poza tym kupując nowego francuza to Ty stracisz z powodu jego szczególnie dużej utraty wartości.
        • makova_panenka Re: renault scenic - wady 15.08.13, 01:05
          Nie ma co się chlastać.
          Opel Zafira Familiy 1.8 140KM nawet z dopłatą za metalic i klimę automaty wyjdzie w pobliżu lub nieco poniżej 70kPLN. IMHO Scenic ze swoimi ekstremalnie wysilonymi benzynami 1.2 TCe nie ma szans w kategorii niezawodność, nie mówiąc już o znacznie wyższej cenie.
      • piotr33k2 Re: renault scenic - wady 16.08.13, 22:14
        marusmk napisał:

        > Ja mam obecnie dwa francuzy (w sumie miałem cztery), i doradzę ci tak- jeśli ni
        > e masz mechanika od francuskich aut (a nie mechanika ogólnie) to daj se siana z
        > francuzami.
        > Francuzy wbrew temu co się pisze: nie są ani bardziej ani mniej zawodne.
        > Problem to mechanicy do nich.
        >
        są nietrwałe chociazby dlatego że w takiej hondzie toyocie czy ww zawieszene wymienisz raz a w kazdym francuzie ze trzy razy ,i nie mówie tego bo takie sa "mity" tylko wiem z własnego doswiadczenia
    • dziala_nawalony Re: renault scenic - wady 14.08.13, 23:09
      mamalgosia napisała:

      > poproszę o wady tego samochodu

      witaj, mialem, ale nie scenica lecz meganke..coz powiem tak jesli koniecznie musi to byc scenic to ..kup.Z tym,ze to nie bedzie auto na ktorego bezawaryjnosc w codziennym uzytkowaniu mozesz liczyc. Moja meganka byla idealna jesli chodzi o motor i zawieszenie,ale elektryka to byl koszmar..od paru lat jezdze koreanczykami i..sa nudne, srednio ciekawe jesli chodzi o estetyke,nie wzbudzaja zadnego aplauzu, ale..do bolu sa bezawaryjne calymi latami! ps. ostatni to chevrolet made in korea
    • poohdell Re: renault scenic - wady 15.08.13, 00:24
      Przejedź się tym autem. Potem sprawdź, jaki jest najlepiej sprzedający się minivan w Europie. Dlaczego tak jest?Potem sobiei kup. A jedyną wadą jest to, że jest francuski. Bo francuskie auta najbardziej przeszkadają posiadaczom aut nie francuskich.
      • dziala_nawalony Re: renault scenic - wady 15.08.13, 01:25
        poohdell napisał(a Potem sprawdź, jaki jest najlepiej sprzedający się min
        > ivan w Europie. Dlaczego tak jest?Potem sobiei kup. A jedyną wadą jest to, że j
        > est francuski. Bo francuskie auta najbardziej przeszkadają posiadaczom aut nie
        > francuskich.

        ..ha..ha..najlepiej aprzedajacy sie minivan! taa tak sie cudownie sprzedają np. w anglii,ze renault likwiduje tu 50% punktow dilerskich tej marki.
        • dziala_nawalony Re: renault scenic - wady 16.08.13, 20:52
          milos75 napisał:

          > Co za bzdury...
          >

          Renault ogranicza swoją ofertę w Wielkiej Brytanii
          Pierwsze informacje o tym, że Renault ogranicza serię swoich produktów w Wielkiej Brytanii pojawiły się w grudniu. Francuski producent teraz oficjalnie potwierdził, że liczba modeli w tym kraju zostanie znacznie uszczuplona. Powodem zmian jest zmniejszenie sprzedaży na tym rynku.


          Brytyjczycy mogą pożegnać się z takimi modelami jak: niewielki i funkcjonalny Renault Modus, Kangoo, roadster Wind, Renault Laguna czy przestronny Espace. Dodatkowo, francuski producent wstrzymał również wszystkie warianty Gordini oraz ograniczył Twingo Renaultsport 133 wyłącznie do jednej wersji.
          Czego mogą się więc spodziewać klienci w brytyjskich salonach? Pomniejszona oferta obejmuje: Renault Megane w wersji hatchback, coupe, kombi oraz CC, nowe Renault Twingo, Clio supermini oraz kombi, a także Scenic i Grand Scenic Traffic. Dostępne będą także warianty RenaultSport. Nastawieni na bardziej ekologiczne rozwiązania mieszkańcy Wielkiej Brytanii mogą mieć nadzieję na wprowadzenie jeszcze w tym roku elektrycznych pojazdów zlinii Z.E. takich jak Twizy oraz Fluence.

          źródło : Onet.pl
          foto : Renault Polska
    • ok_vip Re: renault scenic - wady 15.08.13, 15:37
      Daj sobie spokój z tym autem.
      Zalet ma on całkiem sporo (przede wszystkim rewelacyjna wygoda i żwawe, oszczędne silniki), ale ma jedną, BARDZO dużą wadę. To o czym wspominali poprzednicy - awaryjność.

      Jestem posiadaczem grand scenica 2 z 2004 roku z silnikiem 1.9 DCi. Wersja 120KM.

      Przez pierwsze 2 lata (tj. okres gwarancji) - awarii było bardzo mało. Potem... Masakra. Regularne problemy z systemem bezkluczykowym, regularnie wariująca elektronika wymagająca podpięcia do komputera, wielokrotnie (chyba z 6 razy) padła poduszka silnika, przez co auto tłukło się niesamowicie, problemy z automatycznym hamulcem ręcznym, przegnita wiązka przewodów pod siedzeniami, a przy przebiegu chyba 160 000km wisienka na torcie - okręciły się panewki na korbowodzie i silnik można było jedynie wymienić.

      W zeszłym roku przyszedł czas, aby kupić nowy samochód. Od razu wykluczyłem franzcuzy, coby 2 razy do tej samej rzeki nie wchodzić i skupiłem się raczej na niemcach.

      Ale z ciekawości i tak pojechałem do salonu renault i pogadałem ze sprzedawcą, który zapewniał mnie o niesamowitym skoku jakościowym w renault, oraz o o wiele mniejszej awaryjności ich aut. No to wpadłem na pewien pomysł odnośnie renault. Poprosiłem o rozmowę z kierownikiem sprzedaży. Spytałem, czy rzeczywiście aż tak bardzo są pewni bezawaryjności sprzedawanych przez siebie samochodów. Odparł, że tak. Przedstawiłem mu ofertę - kupię u Was maksymalnie wyposażonego grand scenica, jeśli podpiszemy umowę pomiędzy moją firmą a salonem samochodowym, z której to umowy będzie wynikać konieczność darmowego serwisowania usterek przez okres 5 lat, bez limitu kilometrów. Umowa ta miałaby też zapewnić assistance w razie awarii oraz auto zastępcze na cały okres trwania naprawy. Za taką "usługę" zapłaciłbym np. 7000zł (co jest kwotą większą niż inne opcje przedłużenia umowy z wyłączaniami), i zobowiązałbym się do wykonywania przeglądów tylko i wyłącznie w tym serwisie oraz "latałbym" do nich nawet na odpłatną wymianę żarówki. Słowem - pełna ochrona serwisowa przez okres 5 lat.
      Ja wiem, że to wiele - ale jeśli sprzedawca i kierownik są aż tak pewni jakości sprzedawanych przez siebie samochodów, to przecież nic na tym nei stracą.. Okazało się oczywiście, że to niemożliwe - bo przecież każdemu samochodowi może zdarzyć się duża awaria i trudno to przewidzieć, bla, bla, bla. Nie było nawet mowy o podwyższeniu sumy za przedłużenie gwarancji - oni chyba od razu stwierdzili, że choćbym zapłacił 20000zł to i tak im się to nie opłaci. Wnioski wyciągnijcie sami.

      Zainteresuj się konkurencją. NIe wiem jaki masz budżet, ale omawiany tutaj chevrolet orlando to faktycznie dobra opcja. Trwałe silniki, normalna stylistyka (nie zestarzeje się za szybko), przeciętna awaryjność, a nawet jeśli będzie awaria - to jej usunięcie będzie znacznie tańsze, bo poradzi sobie z nią większość mechaników. W przypadku renault - trzeba trafić na naprawdę dobry serwis, aby porządnie naprawili Ci samochód. Takich jest bardzo niewiele.
      Jeśli nie orlando, to może toyota verso? A jeśli celujesz ciut wyżej - może np. nowy opel zafira, albo tańsza opcja - poprzedni opel zafira (B), która ciągle jest w sprzedaży, a jest znacznie tańsza od najnowszego modelu. To ciągle bardzo dobre i sprawdzone auto!

      Możliwości jest wiele. BTW - jeśli samochód będzie przejeżdżał np. 6000km rocznie, to i ze scenica powinnaś być zadowolona. Ale jeśli samochód ma rzeczywiście jeździć jak na auto przystało - to nie polecam renault. Ja już nie wrócę.

      Ps. Ja w przypadku podobnego do Twojego dylematu - wybrałem opla zafirę C. Jestem bardzo zadowolony, choć przebieg wciąż malutki i ciężko tu mówić o awaryjności.
      • resident_troll Re: renault scenic - wady 16.08.13, 10:23
        Z ciekawości - dealer Opla zgodził się na taką umowę, jaką proponowałeś w salonie Renault? Bo zakładam, że przytoczona historia stanowiła opis wyjątku, zaś dealerzy innych marek, przekonani o niezawodności sprzedawanych przez siebie pojazdów, nie widzieli problemu z zawarciem stosownego kontraktu. Tylko wtedy historia ta miałaby jakiś sens, pozwoliłaby na wyciągnięcie wniosków odnośnie wewnątrzfirmowego przekonania o jakości sprzedawanych aut.
        • ok_vip Re: renault scenic - wady 16.08.13, 20:04
          Nikogo więcej nie pytałem o możliwość zawarcia tego typu umowy, bo do tej pory (mimo użytkowania wielu marek) - jedynie z renault miałem takie problemy.

          Posiadałem pojazdy wielu marek (w tym totalnie beazawayjne ople astry 2 w wersji z benzynowym silnikiem 1.6, bodajże 101KM), ale żadna nie odbiła się na mnie tak negatywnie jak renault właśnie. Aktualnie posiadam m.in. VW z przedłużoną gwarancją (a właściwie z dodatkowym pakietem ubezpieczenia...) jak i opla z taką samą opcją. Mimo sporych wyłączeń, takie rozwiązanie problemu jest dla mnie rozsądne - bo po prostu się kalkuluje. Oczywiście wolałbym absolutnie w pełni przedłużoną gwarancję - bez jakichkolwiek ograniczeń, ale o to po prostu trudno w markach "nie premium". Opcja standardowego przedłużenia gwarancji która była możliwa w przypadku renault (wg sprzedawcy - najlepsza z możliwości dostępnych na ten dzień na rynku) - była po prostu śmieszna w stosunku do konkurencji. Dlatego od razu poprosiłem o rozmowę z osobą decyzyjną w tej kwestii i przedstawiłem mu moją, ekhem - "ofertę".

          Jej rezultat - jest opisany w poście powyżej. Dla mnie wynik jest ciągle zrozumiały - renault nie jest w stanie zapewnić "czegokolwiek" pokroju gwarancji mobilności, bez zapłacenia za to absolutnie nierozsądnych pieniędzy. Konkurencja - również ma spore ograniczenia w kwestii przedłużenia standardowej gwarancji, ale jakoś tak znacznie łatwiej jest w tej kwestii z nimi rozmawiać i negocjować cenę (ciągle dotyczy to dodatkowego ubezpieczenia - bo tak zazwyczaj nazywa się "przedłużenie gwarancji".). Właściwie to ciężko jest negocjować cenę "dodatkowego ubezpieczenia", ale jak się o tym wspomni - to o wiele łatwiej zbić samą cenę konkretnego samochodu.

          Dla mnie podejście renault jest niepoważne - szczególnie dlatego, żę przez te kilka lat miałem możliwośći sprawdzenia, jak bardzo nierzetelne są ich naprawy.
          W tym czasie używałem też renault megane (pierwsza wersja po liftingu) w wersji z silnikiem benzynowym o pojemności 1.4 litra, bodajże 95KM. Wrażenia z jazdy "na codzień" bardzo pozytywne. Ale już naprawa silnika po "padnięciu" niedawno wymienianego (mam to udokumentowane fakturami i innymi rachunkami) rozrządu - nieco boli... Taaa, nieco...

          Niestety ale taka jest moja aktualna opinia o renault. Teraz "przesiadłem" się na samochody niemieckie. Nie mam żadnej pewności, że za kilka lat nie będę o tym "niemcach" pisał tak jak w tym poście o francuzach - ale jedno jest pewne. Póki co sprawują się znacznie lepiej niż renault w ich wieku, bądź przy ich przebiegu.
    • poohdell Re: renault scenic - wady 16.08.13, 08:37
      Czy mógłby się wypowiedzieć ktoś, kto jeździ aktualnym modelem Scenica? Poszukaj lepiej na forach uzytkowników Sceniców (np. megane.com). A propos awaryjności - w aktualnym raporcie Dekry (www.used-car-report.com) Scenic wypada bardzo dobrze - lepiej niż Zafira czy Verso. Silnik 1.6 16v dynamitem nie jest, ale da sie jeździć. Co do TCE, to jak na razie nie słyszałem, żeby sie psuły. To prostsza konstrukcja niż TSI z Volkswagena. Plusem TCE jest to, że rozrząd na łańcuchu, czyli odpada koszt wymiany paska po 100 tys.
      • amator97 Re: renault scenic - wady 16.08.13, 10:06
        Powyższe wypowiedzi są kłaków warte, bo to tylko powtarzanie stereotypów, jakie to francuskie auta są be, albo wypowiedzi ludzi, którzy są posiadaczami wcześniejszych wersji (Scenic II z bezawaryjności rzeczywiście nie słynął).
        Ludzie, co rzeczywiście jeżdżą Scenicami III, piszą tu:
        megane.com.pl/
        I przeważa ton pozytywny.
        Ja jeżdżę od początku kwietnia Grand Scenicem 1.4 TCE i jestem zadowolony.
        Przestronny, w tej półce cenowej dobrze wyposażony, komfortowy. Z minusów pozycja kierownicy, do której rzeczywiście trzeba się przyzwyczaić (trochę jest za nisko) i również wymagające przyzwyczajenia silne (elektryczne) wspomaganie kierownicy. Spalanie w normie (miasto średnio 9,3 l., trasa 7,3 l) - ale małe auto to nie jest.
        Jeśli chodzi o krótkiego scenica uważam, że silnik 1.6 110 KM jest wystarczający i co najważniejsze sprawdzony. Równie dobry 1.4 TCE został wycofany z oferty.
        W opcji jest teraz 1.2 TCE Energy (115 KM lub 131 KM), ale z tego typu wynalazkami jak wtrysk bezpośredni, system Start-Stop, a więc bardziej skomplikowany. Obejrzałem wszystkie kompaktowe vany na rynku i każdy miał jakieś "ale": Np. Grand Picasso - w tej cenie słaby benzynowy silnik 120 KM, jakaś udziwniona ergonomia i przód zupełnie nie do wyczucia, Touran - również słaby silnik 1.2 TSI lub słynący z awarii 1.4 - ale już droższy, Orlando - nie mieszczą się trzy foteliki, mały bagażnik, Verso - droga, plastikowa z małym bagażnikiem. Poza tym Grand Scenic wygrał w kategorii miejsca w 2. rzędzie - odległość od 1. rzędu spośród wyminionych tu aut jest największa i co jest płaska (w Touranie i Zafirze jest wysoki środkowy tunel).
        Co do gwarancji dokupiłem za 900 zł, przedłuzenie do 4 lat. A dziś aut bezawaryjnych już nie ma... A nawet niemiecki Auto-Świat przyznaje, że Grand Scenic to naprawdę twarda sztuka:
        www.auto-swiat.pl/1-renault-grand-scenic-19-dci-dystansie-100-tys-km-naprawde-twarda-sztuka


        • do.ki Re: renault scenic - wady 18.08.13, 15:18
          Nie ma żadnego powodu, by teraz zacząć twierdzić, ze 10 lat temu Renault robił awaryjne Sceniki, ale teraz sie wzięli do roboty i obecna generacja jest super.

          Jest nawet taki dowcip: dlaczego niemieckie auta są lepsze od francuskich? Ani dlatego, ze Turcy pracują lepiej od Marokanczykow. Znając i Turków, i Marokanczykow, myśle, ze coś w tym jest.

          Zaufanie do marki stracić łatwo. Odbudować zaufanie trwa dłużej niż dekadę. Zostaje przy swoim: za Renaulta dziękuje nawet gdyby był za darmo.
    • edekmacedonski Re: renault scenic - wady 16.08.13, 23:21
      Pierwszy Scenic jest już tani jak barszcz, ale z drugiej strony wielu napraw nie opłaca się w nim wykonywać. Drugi jest niestety dużo bardziej skomplikowanym autem, choć naprawdę funkcjonalnym. W dobrej wersji silnikowej mechanika powinna służyć, gorzej z drobiazgami, głównie związanymi z elektryką/elektroniką.
    • chris62 Re: renault scenic - wady 23.08.13, 16:44
      Mój ma taką wadę że jeżdżę nim czternasty rok i mi się już znudził.
      Mojego modelu juz nie produkują w tych nowych nie podoba mi sie elektroniczna deska i sylwetka a przede wszystkim ta szpara na masce - jakiś głupi trend w ostatnich latach.
      Czy maska nie może po ludzku sięgać zderzaka?
      Również w nowszy modelach ciężko zmienia się żarówkę.
      Sam nie mam nowszego ale mam wielu znajomych którzy mają dwójki i generalnie znam ich plusy i minusy.
      Coby nie mówić są bardziej skomplikowane od mojej starej reni zwłaszcza diesle np. wymiana dwumasy za 5 tys PLN itd.
      No ale to w sumie tyczy się wszystkich marek.
      Ideałów nie ma.
      A na necie pracują ludzie od PR z marketingu, handlowcy ich rolą jest krytykować konkurencje i zachwalać ich produkty. Robią tak kw każdej branży.
      Na tym forum tak z 10 lat temu napędzano klientelę Hondzie chyba skutecznie to zadziałało w Warszawie.
      Niemniej w Europie ta cudowna Honda jakoś nie ma wzięcia.
      Ot weźmy model FRV z Hondy i Scenica i porównajmy sprzedaż....

      Generalnie Scenic jest autkiem bardzo kompromisowym pojemnym ekonomicznym i szybkim.

      Wkrótce zacznę myśleć czym by tu go zastąpić - obecnie w tym segmencie podoba mi się Mercedes B klasse. Nawt przyjemnie się prowadzi i jest przestronny.
      Pojeździłem też laguną III, no fajnie sie jedzie nie powiem ale auto jest sporo dłuższe a wewnątrz przestrzeni więcej nie czuć. W garażu trudniej upchać itd.
      Minivan to jest to, żeby jeszcze miał 4x4 i ciut wyższe zawieszenie na te nasze wertepy polskie to byłoby jak w erze.

      Trzeba też rozgraniczyć lepszość w oparciu o cenę.
      Tyle co dostałem w roku 2000 w Scenicu to w VW mogłem dostac Golfa 1,6 100KM a ja mam na owy czas full wypas 2,016V 140 KM.
      W Toyocie wtedy wcale nie było auta o takich parametrach, nie zapominajmy że to w roku 1996 Renault wdrożył ten typ pojazdu na rynek bo był albo duży Espace albo maleńkie Twingo do wyboru.
      Potem pojawiły się Daewoo, Nissan Tino, Zafira,Picasso, Altea, Golf Plus, Honda FRV itp bo Scenic zdobył ogromną popularność w Europie to też chcieli się załapać.

      Szukałbym Scenica z silnikiem 2,0 dCi bo to udana konstrukcja jedna z najlepszych na rynku diesli ale nie wiem czy są bo przeważnie to widuję 1,9 lub 1,5.


      • chris62 Re: renault scenic - wady 23.08.13, 16:47
        A no i zapomniałem dodać ze również ciekawą alternatywą jest Ford C-Max.
        Zawieszenie i silniczki pracują bardzo kulturalnie.
        Trochę czasem pomykam Focusem 1,6 TDCi jest cichuteńki jak szum wiatru.
        Tylko czasem się pie..i skrzyni abegów no ale to nie moje auto nie znam przyczyny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka