Rozgrzewać auto zimą czy nie ?

21.10.13, 14:58
Rozgrzewać auto zimą czy nie ?
Instrukcję "nowoczesnych" aut nakazują by nie rozgrzewać auta na postoju tylko jak najszybciej rozpocząć jazdę ale jakoś nie wspominają o kosztach wymiany uszczelki pod głowicą itp.
Współcześni "eksperci" i ich poglądy często sprzeczne z prawami fizyki jakoś mnie nie przekonują ...
    • nazimno I tak nie wolno tego robic. 21.10.13, 15:14
      Grozi mandat.
      Po rozruchu od razu jedziemy, bez zylowania osiagow.
      Lepiej postarac sie o wlasciwy i wysokiej jakosci olej silnikowy na okres zimowy.
      To jest dla silnika duzo korzystniejsze.
      • trypel taki kejs 21.10.13, 15:37
        załóżmy że mieszkam 200 m od wjazdu na autostradę.
        Jest zima -27 stopni.
        Zapalam rano i od razu ruszam, wjeżdżam na autostradę i nie żyłując jadę 70/godz stwarzając realne niebezpieczeństwo na drodze przez parę km czy żyłuję i jadę 140?
        • koza_oddam Re: taki kejs 21.10.13, 15:51
          Pociskasz 100 i nic się nie dzieje. Byle na zimno nie cisnąć do odcinki.
        • klemens1 Re: taki kejs 21.10.13, 16:05
          > Zapalam rano i od razu ruszam, wjeżdżam na autostradę i nie żyłując jadę 70/go
          > dz stwarzając realne niebezpieczeństwo na drodze przez parę km czy żyłuję i jad
          > ę 140?

          Ja ostatnio jechałem autostradą 115 i jakoś wypadku nie spowodowałem. Znam takiego, co jeździ 110 i też póki co żyje. Niektórym ciężarówkom zdarza się jeszcze wolniej jeździć i jakoś o masakrach też nie słychać.
          A wszystko zaczęło się od założenia, że co powyżej 70, to żyłowanie.

          • rraaddeekk Re: taki kejs 21.10.13, 20:05
            To że Ci się udało, to nie znaczy, że nie byłeś zagrożeniem.
            • klemens1 Re: taki kejs 22.10.13, 09:15
              > To że Ci się udało, to nie znaczy, że nie byłeś zagrożeniem.

              A po czym można rozpoznać, że jest się zagrożeniem i tylko "się udaje"? Odpowiedź zadedykuj kierowcom ciężarówek, które jeżdżą jeszcze wolniej i nie zdają sobie sprawy, jakie zagrożenie powodują.
              • rraaddeekk Re: taki kejs 22.10.13, 20:19

                A po czym można rozpoznać, że jest się zagrożeniem

                Jak pomyślisz, to sam do tego dojdziesz.
                Mała podpowiedź: Słowo klucz to różnica prędkości.
                • klemens1 Re: taki kejs 23.10.13, 13:57
                  > A po czym można rozpoznać, że jest się zagrożeniem
                  > Jak pomyślisz, to sam do tego dojdziesz.
                  > Mała podpowiedź: Słowo klucz to różnica prędkości.

                  Słowo klucz to "ciężarówki jeżdżące 90".
                  Jak zamierzałbyś wyeliminować to zagrożenie?
                  • rraaddeekk Re: taki kejs 23.10.13, 21:36
                    Jak zamierzałbyś wyeliminować to zagrożenie?
                    TIR'y na tory!

                    To, że ciężarówki są zagrożeniem nie jest wymówką, że Ty też jesteś zagrożeniem.
                    Twoja odpowiedź jest w stylu: a w Ameryce to murzynów biją.
                    • klemens1 Re: taki kejs 24.10.13, 16:55
                      Problem jest w tym, że jakoś nikt z powodu wolniej jadących TIRów na prawym pasie nie panikuje. Tylko ty masz jakiś problem.
        • nazimno Od tego "masz leb, aby myslal". 21.10.13, 16:25
          Takich przypadkow jest jeszcze wiecej.
          Rozumny "kierownik" bedzie wiedzial, co zrobic.
          Nie zmienisz tego, ze grzanie na postoju jest karane.

          Moja uwaga o dobrej jakosci oleju silnikowego jest podstawa innych szamanskich zabiegow.

        • vogon.jeltz Re: taki kejs 21.10.13, 16:27
          > Zapalam rano i od razu ruszam, wjeżdżam na autostradę i nie
          > żyłując jadę 70/godz stwarzając realne niebezpieczeństwo na
          > drodze przez parę km czy żyłuję i jadę 140?

          Przecież to nie tyle jest kwestia prędkości, co obrotów silnika, szczególnie jeśli masz silnik z turbiną. Ważne jest, żeby go za wysoko nie kręcić zanim się rozgrzeje. Spokojnie się rozpędzasz, wrzucasz piątkę (czy szóstkę) i kulasz się przez parę kilometrów dziewięćdziesiątką.

          Pomijam już fakt, że twierdzenie, że jazda autostradą z prędkością 70km/h stwarza realne niebezpieczeństwo na drodze, jest jakąś kosmiczną głupotą. Taka prędkość na autobanie jest nie tylko całkowicie dozwolona i nie stwarza żadnego realnego ani wyimaginowanego niebezpieczeństwa, ale szczególnie w zimie, przy temperaturze -27 stopni, gdy jest realne ryzyko oblodzenia jezdni, taka jazda wręcz zwiększa bezpieczeństwo.
          • trypel Re: taki kejs 21.10.13, 16:59
            przy - 27 jest z reguły sucho i słonecznie .
            a jazda 70 autostradą bardzo utrudnia innym.
            oczywiscie to tylko przykład bo ja i tak jak tylko mogę to rozgrzewam.
        • rraaddeekk Re: taki kejs 21.10.13, 20:00
          Ja mam gorszy przypadek.
          Z osiedlowej uliczki mam się włączyć do ruchu (skrzyżowanie bez sygnalizacji świetlnej około 500 m od domu).
          Aby się to udało w porannym szczycie, to muszę naprawdę przycisnąć, aby wbić się w małą lukę pomiędzy pędzące samochody.

          • nazimno Aaaa, to juz jest tzw. kultura w ruchu. 21.10.13, 20:19
            Od lat nie moze sie "rozgrzac", aby zadzialalo.
            Kierowcy sa jak meteory, pozeraja przestrzen i wpuszczenie kogokolwiek to smoposwiecenie
            ponad sily.

            Tylko kupno czolgu moze Cie od nich uniezaleznic.

      • rraaddeekk Re: I tak nie wolno tego robic. 22.10.13, 20:21
        Tak zupełnie poważnie.
        Nie rozgrzewam samochodu, ale... na mojej prywatnej, ogrodzonej posesji, nie obowiązują mnie przepisy.
        Mogę rozgrzewać ile tylko chcę. Jeśli taki miałbym kaprys.
        • crannmer Re: I tak nie wolno tego robic. 23.10.13, 09:28
          rraaddeekk napisał:
          > na mojej prywatnej, ogrodzonej posesji, nie
          > obowiązują mnie przepisy.
          > Mogę rozgrzewać ile tylko chcę. Jeśli taki miałbym kaprys.

          Zalezy ktore przepisy. Te o kreceniu silnikiem nadaremno IMHO obowiazuja. Tak samo, jak przepis zabraniajacy wylewac stary olej silnikowy do rynsztoka obowiazuje na publicznej ulicy tak samo, jak na ogrodzonej posesji.
          • rraaddeekk Re: I tak nie wolno tego robic. 23.10.13, 21:39
            Mylisz Prawo o Ruchu Drogowym z przepisami dotyczącymi utylizacji odpadów.
          • jestklawo Re: I tak nie wolno tego robic. 24.10.13, 08:55
            crannmer napisał:

            >Te o kreceniu silnikiem nadaremno IMHO obowiazuja

            te o obowiązku zapinania pasów pewnie też?

            >IMHO

            faktycznie, ona jest Humble i przez to bardzo Honey
      • 2promix Re: I tak nie wolno tego robic. 28.10.13, 15:32
        Co do wysokiej jakości oleju silnikowego w ekstremalne niskie temp. ( a takie u nas często występują), to w 100% się zgadzam.
    • koza_oddam Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 21.10.13, 15:14
      Rozgrzewało się Warszawy i inne auta w latach 60-tych. Zaleca się nie grzać na postoju a w czasie jazdy, ponieważ silnik zimny jest na wolnych obrotach gorzej smarowany zimnym olejem, niż jak robi się to w czasie jazdy właśnie. Jak wolisz jazdę z rozgrzanym silnikiem, zainwestuj w webasto albo grzałkę do silnika, np Defa. Będzie zdrowiej dla silnika jak i dla środowiska.
    • jeepwdyzlu nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 21.10.13, 15:27
      ten temat był wałkowany milion razy
      jeep
      • misiaczek1281 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 21.10.13, 16:44
        Co to w ogóle za pojęcie "grzania na postoju"??? Dla mnie to strata paliwa...
        W czasie jazdy silnik się szybciej nagrzeje...
        • klemens1 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 21.10.13, 16:59
          Jak ktoś ma luksusowe auto, np. mondeo, to stać go na stratę paliwa w celu lepszego rozgrzania silnika (niekoniecznie szybszego).
          • misiaczek1281 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 21.10.13, 19:23
            klemens1 napisał:

            > Jak ktoś ma luksusowe auto, np. mondeo, to stać go na stratę paliwa w celu leps
            > zego rozgrzania silnika (niekoniecznie szybszego).

            a wcześniej pisałeś że Mondeo nie jest luksusowe...coś szybko zmieniasz zdanie:)
            Poza tym na czym polega lepsze rozgrzanie silnika na postoju skoro podczas jazdy i tak osiąga 90 stopni?

            • klemens1 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 22.10.13, 09:17
              > > Jak ktoś ma luksusowe auto, np. mondeo, to stać go na stratę paliwa w celu leps
              > > zego rozgrzania silnika (niekoniecznie szybszego).
              >
              > a wcześniej pisałeś że Mondeo nie jest luksusowe...coś szybko zmieniasz zdanie

              To była ironia, wyboldowany chłopcze. Ty nawet nie rozumiesz, że nowy za 50 tys. nie utraci w 4 lata 30 tys. na wartości w porównaniu do 4-latka.

              • misiaczek1281 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 22.10.13, 14:06
                klemens1 napisał:

                > > > Jak ktoś ma luksusowe auto, np. mondeo, to stać go na stratę paliwa
                > w celu leps
                > > > zego rozgrzania silnika (niekoniecznie szybszego).
                > >
                > > a wcześniej pisałeś że Mondeo nie jest luksusowe...coś szybko zmieniasz z
                > danie
                >
                > To była ironia, wyboldowany chłopcze. Ty nawet nie rozumiesz, że nowy za 50 tys
                > . nie utraci w 4 lata 30 tys. na wartości w porównaniu do 4-latka.

                a ty nie rozumiesz że nowe auto traci po 4 latach nieproporcjonalnie więcej w porównaniu do wieku i stopnia jego zużycia ;-)
                • klemens1 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 22.10.13, 14:36
                  > a ty nie rozumiesz że nowe auto traci po 4 latach nieproporcjonalnie więcej
                  > w porównaniu do wieku i stopnia jego zużycia

                  Jeżeli się kupuje za cenę z katalogu - to na pewno.

                  • misiaczek1281 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 22.10.13, 17:07
                    klemens1 napisał:

                    > > a ty nie rozumiesz że nowe auto traci po 4 latach nieproporcjonalnie więc
                    > ej
                    > > w porównaniu do wieku i stopnia jego zużycia
                    >
                    > Jeżeli się kupuje za cenę z katalogu - to na pewno.

                    a ty kupujesz za cenę o 20 000 zł niższą niż w katalogu? Chyba w snach;-)
                    Od auta za 50 000 zł nikt ci nie da 20 tys.zł rabatu...najwyżej 3-4 tysiące;-)

                    • klemens1 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 22.10.13, 18:11
                      > a ty kupujesz za cenę o 20 000 zł niższą niż w katalogu? Chyba w snach.

                      Teraz kupiłem niecałe 18 000 poniżej katalogowej.

                      > Od auta za 50 000 zł nikt ci nie da 20 tys.zł rabatu...najwyżej 3-4 tysiące

                      Wszystko ci się miesza, boldziku. Znowu piszesz o 50 000 jako cenie wyjściowej, ale o 100 000 jako cenie od której liczy się utrata wartości.
                      Pisze o tym:
                      Ty nawet nie rozumiesz, że nowy za 50 tys. nie utraci w 4 lata 30 tys. na wartości w porównaniu do 4-latka. .
                      • misiaczek1281 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 23.10.13, 13:41
                        klemens1 napisał:

                        > > a ty kupujesz za cenę o 20 000 zł niższą niż w katalogu? Chyba w snach.
                        >
                        > Teraz kupiłem niecałe 18 000 poniżej katalogowej.
                        To teraz pomyśl ile tak naprawdę był wart samochód który kupiłeś i jaki był jego koszt produkcji skoro dealer opuścił ci aż 18 tys.zł i jeszcze musiał na tym zarobić...Pewnie cenę podnieśli 30 000 zł powyżej kosztów produkcji i od tego dali ci rabat 18 000 zł żebyś się cieszył a oni zarobili 12 000 zł ;-) O utracie wartości 20 tys.zł nie wspomnę....:) hehe ;-)

                        >
                        > > Od auta za 50 000 zł nikt ci nie da 20 tys.zł rabatu...najwyżej 3-4 tysią
                        > ce
                        >
                        > Wszystko ci się miesza, boldziku. Znowu piszesz o 50 000 jako cenie wyjściowej,
                        > ale o 100 000 jako cenie od której liczy się utrata wartości.
                        No tak...od auta za 100 tys.zł utrata wartości będzie dwa razy większa niż od tego za 50 tys.zł ....podwójna strata haha;-)
                        > Pisze o tym:
                        > Ty nawet nie rozumiesz, że nowy za 50 tys. nie utraci w 4 lata 30 tys. na wa
                        > rtości w porównaniu do 4-latka.
                        .
                        Traci traci dużo tylko kupiłeś nówkę i udajesz że traci mało ...próbujesz wybrnąć i usprawiedliwiasz zakup nówki:)
                        • klemens1 Re: nie umiesz korzystać z przeglądarki forum? 23.10.13, 13:56
                          > > Teraz kupiłem niecałe 18 000 poniżej katalogowej.
                          > To teraz pomyśl ile tak naprawdę był wart samochód który kupiłeś i jaki był
                          > jego koszt produkcji skoro dealer opuścił ci aż 18 tys.zł

                          A co to kogo obchodzi?
                          Skoro nikt inny tego nie produkuje i nie sprzedaje, to towar ma taką cenę rynkową i traci na wartości od tej ceny rynkowej, nawet jeżeli koszt produkcji to 100 PLN.

                          > > Wszystko ci się miesza, boldziku. Znowu piszesz o 50 000 jako cenie wyjściowej,
                          > > ale o 100 000 jako cenie od której liczy się utrata wartości.
                          > No tak...od auta za 100 tys.zł utrata wartości będzie dwa razy większa niż o
                          > d tego za 50 tys.zł ....podwójna strata haha

                          Problem polega na tym, boldziku, że ty tę dwukrotną utratę wartości liczysz dla tańszego auta.

                          > > Ty nawet nie rozumiesz, że nowy za 50 tys. nie utraci w 4 lata 30 tys. na wa
                          > > rtości w porównaniu do 4-latka.
                          .
                          > Traci traci dużo tylko kupiłeś nówkę i udajesz że traci mało ...próbujesz wy
                          > brnąć i usprawiedliwiasz zakup nówki

                          To ile traci nowy kupiony za 50 tys. po 4 latach, że ta utrata wartości jest o 30 tys. większa od utraty wartości 4-latka?
                          Pytam na wypadek, gdybym jednak wcale nie miał zamiaru "wybrnąć" ani "usprawiedliwiać", a ty byś zwyczajnie nie potrafił liczyć.

    • crannmer Smieszni "eksperci" 21.10.13, 19:20
      needmoney napisał:
      > Instrukcję "nowoczesnych" aut nakazują by nie rozgrzewać auta na postoju tylko
      > jak najszybciej rozpocząć jazdę ale jakoś nie wspominają o kosztach wymiany
      > uszczelki pod głowicą itp.
      > Współcześni "eksperci" i ich poglądy często sprzeczne z prawami fizyki jakoś m
      > nie nie przekonują ...

      A mnie smiesza "eksperci" typu needmoney, stawiajacy z czapy wziete i sprzeczne z zasadami fizyki tezy i zwiazki. Jak ten o grzaniu na postoju w celu oszczedzania kosztow wymiany uszczelki pod glowica..
      • misiaczek1281 Re: Smieszni "eksperci" 21.10.13, 19:26
        crannmer napisał:

        > needmoney napisał:
        > > Instrukcję "nowoczesnych" aut nakazują by nie rozgrzewać auta na postoju
        > tylko
        > > jak najszybciej rozpocząć jazdę ale jakoś nie wspominają o kosztach wy
        > miany
        > > uszczelki pod głowicą itp.
        > > Współcześni "eksperci" i ich poglądy często sprzeczne z prawami fizyki j
        > akoś m
        > > nie nie przekonują ...
        >
        > A mnie smiesza "eksperci" typu needmoney, stawiajacy z czapy wziete i sprzeczne
        > z zasadami fizyki tezy i zwiazki. Jak ten o grzaniu na postoju w celu oszczedz
        > ania kosztow wymiany uszczelki pod glowica..
        >
        Nie trzeba być znawcą motoryzacji...nawet dziecko w przedszkolu wie że stojąc w miejscu człowiek traci ciepło a biegając ciało się rozgrzewa:)
        • misiaczek1281 Re: Smieszni "eksperci" 21.10.13, 19:28
          Benzynówka podczas jazdy rozgrzeje się 5 razy szybciej niż Diesel na postoju:) hehe
    • nazimno Mierzyles czy strzelasz? 21.10.13, 20:34
    • waga170 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 21.10.13, 20:44
      > aby temperatura płynu chłodniczego osiągnęła poziom umożliwiający jazdę siln
      > ik potrzebuje około 4 do 5 sekund.

      Dokladnie jaka ta temperatura plynu chlodniczego powinna byc, bo teraz boje sie jezdzic.
      • misiaczek1281 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 21.10.13, 20:46
        waga170 napisała:

        > > aby temperatura płynu chłodniczego osiągnęła poziom umożliwiający jazdę s
        > iln
        > > ik potrzebuje około 4 do 5 sekund.
        >
        > Dokladnie jaka ta temperatura plynu chlodniczego powinna byc, bo teraz boje sie
        > jezdzic.

        Sami znawcy.Chodziło mu raczej o temperaturę silnika... prawidłowa temperatura robocza to 90 stopni
        • waga170 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 21.10.13, 20:53
          Nie ciebie sie pytalem i nie o jakas temperature "robocza" tylko o umozliwiajaca jazde. Ale jak juz otwierasz jape to powiedz dlaczego w moim samochodzie jest termostat 80 stopni.
          • misiaczek1281 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 21.10.13, 21:11
            waga170 napisała:

            > Nie ciebie sie pytalem i nie o jakas temperature "robocza" tylko o umozliwiajac
            > a jazde. Ale jak juz otwierasz jape to powiedz dlaczego w moim samochodzie jest
            > termostat 80 stopni.

            Nie musiałeś mnie pytać żebym odpowiedział...odpowiadam kiedy chcę...
            Zadajesz głupie pytania o temperaturę umożliwiającą jazdę...Jeśli masz sprawny akumulator,świece itp. to silnik benzynowy powinien odpalić i pracować nawet w mróz minus 20 stopni a po kilku minutach jazdy sam osiągnie temperaturę 90 stopni...jeśli twój silnik osiąga tylko 80 stopni to sprawdź termostat u mechanika albo sprzedaj rzęcha i kup coś lepszego
            • nazimno Najlepiej uzywane polo. 21.10.13, 21:13
              • misiaczek1281 Re: Najlepiej uzywane polo. 21.10.13, 21:24
                ...i koniecznie benzynowe ;-) Widzę że moja nauka nie idzie w las:)
                • nazimno To bylo ostrzezenie, a nie nauka. 21.10.13, 21:43
        • klemens1 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 22.10.13, 13:53
          > Chodziło mu raczej o temperaturę silnika... prawidłowa temperatura robocza to 90 stopni

          Chodziło mu raczej o temperaturę płynu chłodniczego.
          Nie bez znaczenia jest też temperatura oleju. U mnie - gdy płyn się nagrzeje, olej nie ma nawet 50 stopni. A normalna temperatura przy spokojnej jeździe to niecałe 100 stopni.
          Tak więc to, że wskazówka temperatury płynu dojdzie do 90 stopni nie oznacza, że silnik jest rozgrzany.
    • misiaczek1281 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 21.10.13, 20:44
      szerky napisał(a):

      > Rozgrzewanie autem zimą dłużej niż dwie minuty to mit wśród większości kierowcó
      > w, aby temperatura płynu chłodniczego osiągnęła poziom umożliwiający jazdę siln
      > ik potrzebuje około 4 do 5 sekund.

      Jedyną rzeczą jaką można wykonać w 4 sekundy żeby zwiększyć nieco zasoby cieplne powietrza wewnątrz auta jest puszczenie bąka :)
      • nazimno Misiaczek1281 - jestes rewelacyjny dzisiaj. 21.10.13, 21:12
        Niemniej jednak 4 sekundy liczysz pewnie z pewnym handicapem.
    • crannmer Nastepny fantasta 21.10.13, 21:42
      szerky napisał(a):
      > Rozgrzewanie autem zimą dłużej niż dwie minuty to mit wśród większości kierowcó
      > w, aby temperatura płynu chłodniczego osiągnęła poziom umożliwiający jazdę siln
      > ik potrzebuje około 4 do 5 sekund.

      Zakladajac, ze istnieje konkretna temperatura cieczy chlodzacej umozliwiajaca jazde *), chetnie bym sie dowiedzial, jaka to jest temperatura. I w jakim czasie jest osiagana z temperatury wyjsciowej dajmy na to -15° C. Albo -25°.

      _____
      *) przypadkow temperatury cieczy ponizej temperatury jej krzepniecia tutaj oczywiscie nie rozwazamy
    • galtomone I tak i nie! 22.10.13, 07:34
      Jesli w czasie gdy odsniezasz auto 2 -3 minutki sobie pochodzi by np. odmrozic przednia szybe to nie ma problem.
      Stanie autem I grzanie go gdy np. nie ma snegu a jest tylko mroz jest bez sensu.

      Nalezy jechac, tylko nie deptac w podloge.
      Pamietaj, ze silnik moze I rozgrzejesz ale calej rreszty - np. oleju w skrzyni juz nie. Wiec po rozgrzaniu auta stojac I tak nie mozna od razu "normalnie" / dynamicznie jechac.
      • nazimno Oba oleje sa wazne. 22.10.13, 07:49
        Ten w glowie i ten w silniku.
        Juz napisalem, po sie ma leb.
        • jachay Re: Oba oleje sa wazne. 22.10.13, 13:42
          Jestem zwolennikiem natychmiastowej jazdy z "delikatną nogą". A najpiękniejsze są programowane urządzenia typu Webasto lub Eberspaecher do podgrzewania silnika i wnętrza. Miałem dwa auta z takim urządzeniem. "Cuś pięknego", jak mawiał Pan Józek.
          • galtomone Re: Oba oleje sa wazne. 22.10.13, 15:03
            Tez mialem w Previi, stare Websato na pilota. Grzalo wode w silniku i wnetrze auta o ile zostawilem dobrze uruchomiona dmuchawe. Ale automatyczna skrzynia - choc w aucie cieplo i silnik cieply i az sie chce jechac szybciej, miala tepe zewnetrzna czyli np. - 10....
            Wiec w mojej ocenie i tak trzeba bylo jeszcze jechac spokojnie.
            Aley wynalazek super.
    • edekmacedonski Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 09:05
      Ja zimą zawsze czekam jakieś pół minuty, minutę aż rozgrzeje się olej w skrzyni biegów, potem od razu ruszam, bo auto szybciej rozgrzewa się podczas jazdy. Oczywiście podczas pokonywania pierwszych kilometrów nie przekraczam danej prędkości obrotowej - jakichś 2500 w aucie na benzynę.
      • galtomone Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 10:27
        Pol minuty stojac czy jadac?
    • trypel jeszcze jeden kejs 23.10.13, 09:16
      ktoś wie ile syfów emituje do atmosfery silnik 2suwowy 50ccm?

      otóż nawet najnowszy dwusów nie jest w stanie ruszyć dopóki nie załapie przyzwoitej temperatury. U mnie teraz przy dzisiejszej temperaturze (+9) trwało to jakieś 2-3 minuty pracy na wolnych obrotach i czestym podkręcaniu gazu (sam ma tendencję do gasniecia na zimno).
      W instrukcji stoi jak byk - ruszać jak wolne obroty ustabilizują się a reakcja na gaz jest płynna.
      • fuiio Re: jeszcze jeden kejs 23.10.13, 12:11
        popatrz a znajome clio dci rusza od razu i to z pelym gazem i co? i nic! Bo motor najszybciej sie grzeje jak wskazowka obrotomierza 3ma sie caly czas na czerwonym polu..najszybciej i najskuteczniej!
      • koza_oddam Re: jeszcze jeden kejs 23.10.13, 13:42
        Zapewne masz na myśli skuter. Problem w tym, że one nie mają ssania, stąd przygasają, a rozgrzanie wstępne na postoju wymagane jest dla prawidłowego smarowania jeśli olej idzie z zasobnika i jest mieszany w gaźniku. Pojazdy z silnikami 2t w których smarowanie odbywa się za pomocą mieszanki (Wartburg, Trabant, Syrena, Simson i inne) mogą jechać od razu, w instrukcji auta jest wręcz zakaz grzania na postoju. Tylko że tych aut została garstka, aczkolwiek motorowerów typu Simson czy Jawa 50 jeszcze sporo wbrew pozorom śmiga.
    • piotr33k2 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 13:14
      na moim osiedlu czy parkingu osiedlowym nie zauwazyłem zima przy mrozach żeby ktoś nie rozgrzewał samochodu ,jeden dłuzej drugi krócej ale zawsze ,choćby po to i na tyle żeby szyby zeskrobac i troche odmrozic, o odsniezaniu auta nawet nie wspominając . nie zauwazyłem tez zeby straz miejska a tym bardziej policja zawracała sobie głowy takimi glupotami i kogos ukarala za to że z 5 minut wczesniej odpalił w mrozy silnik .ja grzałem diesla teraz mam benzyne u też grzeje tylko krócej, i tak robiłem i tak bede robił bo tak trzeba i dla bezpieczenstwa na drodze i dla bezpieczęnstwa silnika, i w d... mam opinie pseudo- fachowców z pseudogazetowych-forumowych porad .
      • samspade Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 13:24
        piotr33k2 napisał:

        >ja grzałem diesla teraz mam benzyne u też grzeje ty
        > lko krócej, i tak robiłem i tak bede robił bo tak trzeba i dla bezpieczenstwa
        > na drodze i dla bezpieczęnstwa silnika,

        Dlaczego grzanie silnika jest dla bezpieczeństwa na drodze?

        >i w d... mam opinie pseudo- fachowców
        > z pseudogazetowych-forumowych porad .

        Dlaczego pseudo-fachowcy z pseudo radami się mylą i grzanie jest istotne dla bezpieczeństwa silnika?
        • piotr33k2 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 13:32
          samspade napisał:

          > piotr33k2 napisał:
          >
          > >ja grzałem diesla teraz mam benzyne u też grzeje ty
          > > lko krócej, i tak robiłem i tak bede robił bo tak trzeba i dla bezpiecze
          > nstwa
          > > na drodze i dla bezpieczęnstwa silnika,
          >
          > Dlaczego grzanie silnika jest dla bezpieczeństwa na drodze?
          >
          > >i w d... mam opinie pseudo- fachowców
          > > z pseudogazetowych-forumowych porad .
          >
          > Dlaczego pseudo-fachowcy z pseudo radami się mylą i grzanie jest istotne dla be
          > zpieczeństwa silnika?
          dlatego samego dlaczego np. dól lezy w dole , he he.
          • samspade Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 13:50
            piotr33k2 napisał:

            > dlatego samego dlaczego np. dól lezy w dole

            Odpowiedź różniąca się od pseudo- fachowców z pseudogazetowych-forumowych porad
            zakończona jakże inteligentnym he he
            • piotr33k2 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 15:32
              samspade napisał:

              > piotr33k2 napisał:
              >
              > > dlatego samego dlaczego np. dól lezy w dole
              >
              > Odpowiedź różniąca się od pseudo- fachowców z pseudogazetowych-forumowych po
              > rad

              > zakończona jakże inteligentnym he he
              inetligentne pytanie i nteligentna odpowiedż , he he. a tak w ogóle i ne powaznie to nie znam takiego i jak powiedziałem nie widziałem co w zimie przy grubo minus ujemnej zapali i zaraz jedzie ,ale tu niektórzy tacy głupio madrzy co bredza i radza trzy po trzy ,tylko że daje glowe że sami co najmniej kilka minut grzeja autko , he he.
              • samspade Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 20:05
                Temperatura grubo minus ujemna. Mocne.
                Szkoda ze nie wyjasniles wplywu grzania silnika na bezpieczenstwa na drodze.
        • koza_oddam Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 13:46
          Nie spodziewaj się odpowiedzi podpartej czymś więcej niż dziadek grzał, ojciec grzał to i ja grzeję. Tak mi dopomóż bóg. Tylko że technika poszła, zmieniły się auta, oleje - dziś każde auto pojedzie i nic mu się nie stanie nawet przy -30, pod warunkiem że nie kręcimy na czerwone pole. Jak ktoś leje mazut zamiast oleju to może i musi grzać, ale już 15w40 ze średniej półki radzi sobie bardzo dobrze. Ale co tam. Dziadek Warszawę grzał, to i ja pogrzeję.
          • loyezoo Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 15:17
            Odpalam i jadę.Ponieważ mieszkam w domku (niestety jeszcze bez garażu) to mam "webasto" w postaci farelki* włożonej do auta.Jak wstaję i mam jechać,włączam do kontaktu (farelka* cały czas jest w aucie) i za 10 minut w samochodzie jest z +30:))Silnik sam się nagrzeje w ciągu kilku minut jazdy.

            *farelka - taki zacny termowentylator z czasów PRL,oczywiście produkowany nadal,tyle,że zazwyczaj w Chinach i nie nazywa się Farel.
            • rraaddeekk Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 21:44
              Nie obawiasz się pożaru tapicerki/dywaników?
              • loyezoo Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 23.10.13, 21:54
                Robię tak od kilku lat."Farel" stoi na tylnych siedzeniach i dmucha w "powietrze", a nie np.oparcie foteli.Poza tym sama temperatura nie jest taka wysoka jakby się zdawało,no i nowoczesność dała znać o sobie,jak się przewróci to się wyłącza.
                • nazimno Wywal ten zlom (farelke) 24.10.13, 09:52
                  Ryzykujesz pozarem.
                  W przypadku zatarcia silniczka wnetylatora masz problem.
                  Wg dzisiejszych norm to g...o nigdy nie dostaloby atestu eksploatacyjnego.
                  Do dzisiaj zdarzaja sie pozary w mieszkaniach, gdzie uzywa sie tego podpalacza.


                  • loyezoo Re: Wywal ten zlom (farelke) 24.10.13, 18:33
                    Ten złom ma chyba 3 lata,nie kosztował 10zł w "bezcłowym" i nie chodzi więcej jak 10 minut ,więc raczej się nie obawiam.
                    Dla wyjaśnienia-pisałem wyżej,że jest to typ termowentylatora jak kiedyś Farel,jednak nadal ludzie to tak nazywają, mimo,że produkuje to 100 innych firm i o innej nazwie.

                    P/S Nie przywiązuję wagi do aut używanych na co dzień,więc jak się "schajcuje" to kupię kolejną.Staram się na auta nie wydawać więcej jak 2 tygodniowe zarobki:))
                    • nazimno Zartem. 25.10.13, 09:40
                      Do nagrzania samochodu wewnatrz wystarczy zwykly odkurzacz, ktory tez niezle dmucha,
                      ma moc kilkuset W, a zdarza sie, ze ma max. nawet 1,6-1,8 kW.

                      Tylko, ze czasem to g..o cuchnie, jesli byl nieswiezy worek.
                    • trypel Re: Wywal ten zlom (farelke) 25.10.13, 11:58
                      prosty patent ze Szwecji - farelkę mocujesz do kawałka deski, tak ze 40-50 cm długosci i szerokosci farelki.
                      • nazimno Ale "deska" ma byc metalowa. 25.10.13, 12:33
                        Inaczej sie sfajczy.

                        Przynajmniej "deska" zostanie cala.
                        • loyezoo Re: Ale "deska" ma byc metalowa. 25.10.13, 13:34
                          Tak ogólnie to naprawdę nie wiem w czym problem się zrobił,bo te nowe "farele" mają bezpieczniki termiczne i nawet jak nic się nie zepsuje ale chodzi za długo to sam się wyłączy.
                          • nazimno Nigdy nie wierze. 25.10.13, 13:45
                            Zbyt wiele widzialem.
                            Nawet lodowka potrafi sie sfajczyc.

                        • trypel Re: Ale "deska" ma byc metalowa. 25.10.13, 15:15
                          deska drewniana.
                          kładziesz nie siedzeniu z tyłu. i wtyczke do domu.

                          nie kazdy ma postojowe w w aucie nawet tam a oni na rozwiazanie "nieekologiczne" nie ida

                          może sie sfajczyc samochód, a moze w dom piorun trafic, albo łoś porwie dziecko

                          każde zdarzenie tak samo prawdopodobne.

                          drut, deska, "farelka" i low-budget webasto :)
          • trypel Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 24.10.13, 10:55
            są jeszcze tacy co lubią komfort. Lubią wsiadać do ciepłego auta, z odmarzniętymi szybami i ciepłym siedzenie.
            • mcbebe Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 26.10.13, 15:34
              Ja lubię wsiadać do ciepłego samochodu. Zawsze w zimę odpalam samochód i czekam aż się nagrzeje. Szczerze mówiąc mam to w nosie czy tak się powinno robić, czy też nie.
    • mirod80 Re: Rozgrzewać auto zimą czy nie ? 29.10.13, 08:44
      Ja tam zawsze rozgrzewałem. Teraz całe szczęście garażuję, ale wcześniej zawsze na te kilka minuty włączyłem silnik na postoju. Według mnie to i tak mniejsze zło niż ruszenie na zimno ;/
Pełna wersja