Ecodriving z licznikami - film

21.10.13, 18:03
na wypadek gdyby ktoś (jeszcze ) nie rozumiał znaczenia pojęcia płynności całkowitej
(a ostatnie lata dowodzą , ze jest takich wielu )
przygotowałem stosowną animację (widziane przez ecodrivera ) - konicznie oglądać w hd coby zrozumieć
    • do.ki Re: Ecodriving z licznikami - film 21.10.13, 18:55
      Misiu, ten drugi jechał po prostu za wolno. Jakby dał po garach, przeskoczylby. A próbować zawsze warto.
      • rysiekk111 szybkowsciekły nie próbował się dostosowac 21.10.13, 20:19
        do.ki napisał:

        > Misiu, ten drugi jechał po prostu za wolno. Jakby dał po garach, przeskoczylby.
        > A próbować zawsze warto.

        prędkości i odległości bezwzględne mają tu znaczenie umowne. Można przemnożyć przez 2 i wyjdzie sytuacja szosowa, albo przez 0.5 i wyjdzie gęsty ruch miejski.
        Chodzi o to ze szybkowściekły nawet nie próbował dopasować się do właściwych momentów
      • nazimno Jakies dziwna ta animacja... 21.10.13, 20:33
        zatrzymuja sie na czerwonym...
        • rysiekk111 Re: Jakies dziwna ta animacja... 21.10.13, 20:46
          nazimno napisał:

          > zatrzymuja sie na czerwonym...

          ale że co ? na jakim się mają zatrzymać ?
    • szymi_mispanda Niesamowicie naiwne i durne.... 21.10.13, 22:36
      ...jak juz probujesz "nauczac" i uprwiac propagande anty-samochodowa to wysil troche bardziej szare komorki bo na razie wszystkie twoje posty wygladaja jak pisane przez 15 letniego dzieciaka.

      Co do tego idiotycznego filmiku:

      1. I co to za argument jak pokazales akurat dokladnie jeden wariant przebiegu takiej jazdy ktory tobie pasuje do tezy?

      Ronie dobrze:

      a) ten drugi moglby jechac szybciej i przejechac na dwoch zielonych
      b) sygnalizacja moglaby sie tak zmieniac ze on by bez zatrzymywania pojechal bez zwalniania na zielonym a ten wolniejszy by sie zatrzymal dwa razy na czerwonym

      2. Ten "madry powolny" wyprzedzal na skrzyzowaniu - jesli to miala byc droga dwukierunkowa to popelnil wykroczenie.

      Idiotyczny post jak zwykle.

      Przyklad z zycia wziety aleja waszyngtona w Warszawie: kazdy kto tamtedy jezdzi wi ze ruszajac z ronda waszyngtona w kierunku wiatraka jak jedziemy caly czas 120kmh to przejedziemy miedzynarodowa, kinowa, grenadierow na zielonym (taka stolcowo-waltzowa zielona fala na 120-130kmh) a jak jedziemy 50kmh to sie 3 razy zatrzymamy na czerwonym.
      • nazimno Teraz rozumiem, dlaczego w Warszawie sie szybko 21.10.13, 22:46
        jezdzi.

        Inny przyklad radzenia sobie z topologia miasta:

        warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,13882131,Wicenaczelnik_strazy_miejskiej_pedzil_jak_pirat.html
      • rysiekk111 To przebieg modelowy. może być inny 21.10.13, 23:23
        szymi_mispanda napisał(a):


        > 1. I co to za argument jak pokazales akurat dokladnie jeden wariant przebiegu t
        > akiej jazdy ktory tobie pasuje do tezy?

        Nie "mnie pasuje", lecz umiejętnie dostosowuje się do przykładowych warunków zewnętrznych

        > Ronie dobrze:
        > a) ten drugi moglby jechac szybciej i przejechac na dwoch zielonych
        nie mógłby bo Scenarzysta zakłada że on jednak nie przekracza dozwolonej prędkości a jedynie bezrozumnie trzyma się maksymalnej
        powtarzam : odległości i prędkości są tu umowne !

        > b) sygnalizacja moglaby sie tak zmieniac ze on by bez zatrzymywania pojechal be
        > z zwalniania na zielonym
        i wlasnie pokazujesz ze nie rozumesz SEDNA SPRAWY. jak rzekł niejaki Bolec w filmie -klasyku: "no pewnie , ze ,k.. wszystko się może zdarzyć !". RZecz w tym ze gdyby miało się inaczej zdarzyć to każden jeden wiedząc zawczasu może się dostosować wtenczas pewnie Ecodriver na pierwszym skrzyżowaniu postąpiłby podobnie jak na drugim. a może nie, może inaczej .ważne żeby bez hamowania
        Co ja mam kuźwa wszystkie kombinacje sfilmować żebyście zrozumieli !?

        > ten wolniejszy by sie zatrzymal dwa razy na czerwonym
        Prawdziwy Ecodriver nie zatrzymałby się

        > 2. Ten "madry powolny" wyprzedzal na skrzyzowaniu - jesli to miala byc droga dw
        > ukierunkowa to popelnil wykroczenie.
        Scenarzysta oczywiście zakłada że jednokierunkowa

        > Przyklad z zycia wziety aleja waszyngtona w Warszawie: kazdy kto tamtedy jezdzi
        > wi ze ruszajac z ronda waszyngtona w kierunku wiatraka jak jedziemy caly czas
        > 120kmh to przejedziemy miedzynarodowa, kinowa, grenadierow na zielonym (taka st
        > olcowo-waltzowa zielona fala na 120-130kmh) a jak jedziemy 50kmh to sie 3 razy
        > zatrzymamy na czerwonym.

        no ale, poza niewłaściwością tego programowania , o czym to ma niby zaświadczać w tym temacie ?
        • szymi_mispanda wszystko piknie tylko... 22.10.13, 08:25
          ...piszesz "przebieg modelowy"

          Jaka teze stawiasz i chcesz ja usilnie udowodnic?

          1) Zeby jezdzic plynnie oszczedzajac paliwo?
          2) Zeby jezdzic pomalu zeby bylo bezpiecznie?

          Z tego filmiku nic nie udowadniasz.

          ad 1)

          a) Przy innym ustawieniu swiatel - ten wolniejszy jedzie 60kmh i sie dwa razy zatrzymuje i rusza. Ten szybszy przejedzie 2 razy zielone z rowna predkoscia 100-120kmh.
          b) Jazda plynna 50-60kmh bedzie oszczedniejsza jesli zalozymy ze sygnalizacja jest tak wlasnie ustawiona zeby trafiac na zielone przy mniej wiecej tej predkosci.

          W Polsce to nierealne - nadzieje ze kiedys w pomrocznej cokolwiek bedzie w infrastrukturze z sensem ustawione moga miec tylko ludzie tak do 25 roku zycia - jeszcze nie pojeli ze w pomrocznej zawsze i wszystko w kazdej dziedzinie zycia wlaczajac zarzadzanie infrastruktura jest i bedzie (i bylo) bez sensu.

          Ad 2) Jak jestem w "cywilizowanym" kraju to po miescie jezdze 50kmh - i nie spowodu "polskiej logiki" - "bo tam sa wysokie mandaty".

          Dlatego ze czy to w Europie zachodniej czy w innych krajach cywilizowanych moja droga wyglada tak: ruszam z domu przejezdzam 2-3 km z predkosciami 50-60kmh, wskakuje za autostrade lece 140kmh - jak dojezdzam do miasta gdzie mam byznes to jade znowu 50-60kmh.

          Tu sie klania psychologia - w pomrocznej chce sie zmusic kierowcow do jazdy: rusza z domu ma jechac 50kmh - jedzie droga miedzymiastowa ma jechac 70kmh co chwila zwalniajac do 50kmh - po dojechaniu do miasta celu podrozy ma jechac 50kmh.

          Nie ma gdzie pjechac szybciej.

          Banialuki ze "juz mamy duzo autostrad czy tam drog S to sobie wsadz dla "lemingow" - gowno mamy - po 25 latach solidaruchy byly w stanie wybudowac 3 (TRZY!) KAWALKI autostrad.

          Nie wiem czy tam jest jedno miasto z gotowa obwodnica (nie taka obwodnica jak w warszawie ze macie juz i poludniowa i zachodnia i polnocna tylko obwodnica miasta - jak w cywilizacji czyli taka wokol miasta zeby nie trzeba bylo jechac przez jego srodek).


          A co do twoich innych postow i promowania "samochodow elektrycznych" - super - tylko ty synek jestes jak XVIII wieczny marzyciel piszacy o "maszynach latajacych".

          Jest tu typ co sobie sprowadzil ta Tesle S za jakies niesamowite pieniadze (dla szpanu chyba i ze taki oryginalny).

          No i w realnym zyciu, w realnej jezdzie ten samochod ma zasieg okolo 50-75 mil.

          Te wszystkie testy "niezalezne" (nie mowiac o danych producenta) o zasiegach 300-400km to sa wyssane z brudnego palucha. Testy przeprowadzane chyba w nevadzie na pustej drodze majacej bez skrzyzowan po plaskim z wiatrem w plecy 500km gdzie testowali ten samochod jadac 60kmh bez pykniecia nawet hamulca ani gazu.

          Nie ma i nie bedzie praktycznych samochodow elektrycznych dopuki nie nastapi postep - i to nie w przemysle samochodowym tylko w fizyce i i chemii.

          Najwydaniejsze baterie w tej chwili to sa chyba LiPO - w Tesli to sa zwykle LiON chyba.
          LiPOle nie wkladaja bo te pakiety sa bardzo niestabilne - spadnie ci napiecie ponizej 3V na celle i pie...iecie - przeladujesz celle - pie...iecie + czasami pie...iecie nawet jak cella trzyma napiecie w obrebie parametrow - 3.3-3.7V na 1 celle (+ problem z "balancerami" jak w osobowym pewnie trzeba pakiet z setkami celli.

          Jakies tam inne baterie "poietrzne", z "nanorurek" i inne to sa ciagle 10-15 lat przed nami.

          Na razie, ilosc "energii/masa" to paliwa kopalne (pomijajac jakies reaktory atomowe) sa o 2-3 rzedy wielkosci przed bateriami.

          + jeszcze takie sprawy jak: utrata pojemnsci pakietow (nie wazne jakich wszystkie to maja nawet LiFEPO4 - przeidziane na pi razy drzwi 500-1000 ladowan/rozladowan i juz masz 70% pojemnosci (strata 30%) + czas ladowania - zeby byl do przyjecia to moze byc co najwyzej 2-3 razy dluzszy niz tankowanie bo inaczej wiekszosc sie nie przesiadzie. Nie ma takiej technologii zeby naladowac pakiet taki jak w tesli w 10 minut.

          Z czym do ludzi? Zasnij na 20 lat i jak sie obudzisz to beda moze czasy ze te elektryki beda mialy sens.
          • rysiekk111 Re: wszystko piknie tylko... 22.10.13, 10:11
            szymi_mispanda napisał(a):


            > Jaka teze stawiasz i chcesz ja usilnie udowodnic?

            > 1) Zeby jezdzic plynnie oszczedzajac paliwo?
            > 2) Zeby jezdzic pomalu zeby bylo bezpiecznie?

            że majac wiedzę o czasach można zawsze osiagnąć płynność
            warunek : posiąście tej wiedzy odpowiednio wcześnie

            a) Przy innym ustawieniu swiatel - ten wolniejszy jedzie 60kmh i sie dwa razy z
            > atrzymuje i rusza. Ten szybszy przejedzie 2 razy zielone z rowna predkoscia 100
            > -120kh.

            > b) Jazda plynna 50-60kmh bedzie oszczedniejsza jesli zalozymy ze sygnalizacja j
            > est tak wlasnie ustawiona zeby trafiac na zielone przy mniej wiecej tej predkos
            > ci.

            Znowu pokazujesz że nic nie rozumiesz. To "inne ustawienie" dla Prawdziwego Ecodrivera będzie skutkowało tym że w danym miejscu znajdzie się w tych innych momentach gdy będzie mógł przejechać

            > Banialuki ze "juz mamy duzo autostrad czy tam drog S to sobie wsadz dla "leming
            > ow" - gowno mamy - po 25 latach solidaruchy byly w stanie wybudowac 3 (TRZY!) K
            > AWALKI autostrad.

            i własnie przez to finansowanie luksusów brakuje podobno co najmniej 300 obwodnic i sieci 2pasmowek o standardzie podstawowym zaspokajających podstawową potrze...
            te dyskusje jużeśmy przerabiali i tu nie chcę jej akukrat tu powielać, ale jeżeli mnie zmusicie...

            > A co do twoich innych postow i promowania "samochodow elektrycznych" - super -
            > tylko ty synek jestes jak XVIII wieczny marzyciel piszacy o "maszynach latajacy
            > ch".

            Przypominanie o oczywistej możliwości i konieczności elektryfikacji ruchu miejskiego akurat wiąże się ściśle z tematem uspokojenia dzięki m,in sygnalizacji; Słowo klucz : energochłonność ruchu (w sensie ilości pracy mechanicznej dostarczanej do kół ).

            > Jest tu typ co sobie sprowadzil ta Tesle S za jakies niesamowite pieniadze (dla
            > szpanu chyba i ze taki oryginalny).
            >
            > No i w realnym zyciu, w realnej jezdzie ten samochod ma zasieg okolo 50-75 mil.

            bo Tesla NIE jest optymalizowana jako eko-urządzenie do spokojnego przemieszczania i zapewne jej posiadacze nie tak ją używają (pewnie raczej jak Clarkson z kamratami podczas "testów" )

            więc nie wypisuj tu wszelkich wad obecnych elektrycznych zabawek bo ,choć po cześć to prawda, to odnoszą się do ich użycia w nieodpowiednich warunkach ( ruch szarpany ) no i z ich zaciężkości i nieoptymalizowania do celów zwykłego spokojnego przemieszczania.

            Widzę że ma długoletnia praca oświeceniowa to znów jakby "krew w piach" gdyż nie umicie podejść CAŁOŚCIOWO do zagadnień całego systemu transportowego , zwłaszcza do synergii optymalizacji aut i uspokojenia ruchu
            • szymi_mispanda Re: wszystko piknie tylko... 22.10.13, 10:33
              farmazonisz - jaka elektryfikacja ruchu?

              gestosc energii na mase

              benzyna czy ropa: kolo 15 kWh / 1 kg
              najelpsze baterie: kolo 0,2kWh / 1 kg

              Czy chesz kurde elektryfikowac?

              Jak to ma wygladac jak w wesolym miasteczku samochodziki elektryczne ala male trolejbusy?

              Jakie samochody sa "optymalizowane" jak tesla nie jest? Jak chcesz ku... optymalizowac upakowanie energii jak masz 0,2 vs 15 wspolczynnik?

              Co do drog - w polszy to akurat nie jest wazne czy droga jest S czy A - i tak i tak jej budowa kosztuje 5 razy wiecej niz powinna bo po drodze od ministra przez szefa GDDiKA, urzednikow GDDiKA, szefow konsorcjow budowlanych po zwyklego robola co ukradnie worek cementu - kazdy ma lepkie lapy.

              To jest na swicie tak samo slynne o polsce jak polska wodka szynka i kielbasa.

              Pierdolenie ze autostrady sa bee a dorgi ekspresowe cacy nie ma sensu - zawsze i wszedzie cokolwiek by robili to spie... + zrobia 10 razy pozniej niz mozna + iles razy drozej.
              • rysiekk111 optymalizacja, odchudzenie, uspokojenie 22.10.13, 19:18
                szymi_mispanda napisał(a):

                >farmazonisz - jaka elektryfikacja ruchu?

                >Czy chesz kurde elektryfikowac?
                elektryfikacja części ruchu, ale znaczącej , czyli większosci przemieszczeń miejskich
                zAkres zastosowań, zwłaszcza dystansów wywnioskujesz z poniższego

                >gestosc energii na mase

                benzyna czy ropa: kolo 15 kWh / 1 kg
                najelpsze baterie: kolo 0,2kWh / 1 kg

                opór ruchu osobówki przy prędkościach miejskich moze być poniżej 200N
                życze ciekawych obliczeń i wiosków

                >Jakie samochody sa "optymalizowane" jak tesla nie jest?
                tesla ma masę 1200 kg (choć znaczenie tej wady moze być cześciowo zniwelowane włąśnie dzięki licznikom przyświatłowym ),
                silnik mocy 185 kW a zatem nawet bedąc supernowoczesnym elektrykiem z pewnoscią nie osiaga swej max sprawnosci przy kilku kW
                i jest długasem i choćby z tego powodu często szkodnikiem

                >Jak chcesz ku... optymalizowac upakowanie energii jak masz 0,2 vs 15 wspolczynnik?
                Nie "upakowanie energi" jest sednem optymalizacji

                >Jak to ma wygladac jak w wesolym miasteczku samochodziki elektryczne ala male trolejbusy?
                nauczałem o tym wielokroć
                wszystko zależy od iości i wielkości osób: czyli od czegoś w stylu Reno Twizy po vana/busa - ważne aby wszelkie inne parametry (masa. mapa sprawnosci napędu ) były dostosowane do wymogów spokojnej jazdy miejskiej

                >Pierdolenie ze autostrady sa bee a dorgi ekspresowe cacy nie ma sensu - zawsze i wszedzie cokolwiek by robili to spie... + zrobia 10 razy pozniej niz mozna + iles razy drozej.
                To nie jest argument przeciw budowie tańszych
          • galtomone Koledze chyba chordzi o co innego.. 23.10.13, 10:37
            O to, ze wielu z nas kiespko reaguje/dostosowuje sie do zmieniajacych sie warunkow na drodze (co miedzy innymi potwierdza nagly wzrost liczby stluczek/.wypadkow gdy robi sie slisko - ludzie ku..wa zaskoczeni....).

            Innymi slowy - ruszasz na swiatlach, widzisz druie, na ktorych tez zrobilo sie zielone.
            Mozesz jechac z predkoscia ponad dozwolona - ewidentnie nie jest to ekonomicznie, bo palisz wiecej.
            Mozesz jechac z predkoscia maksymalna dozwoona znakami - ale wiesz, ze nie zdarzysz i bedziesz musial stac i czekac.
            Albo jedziesz na tyle spokojnie, zeby dojechac juz na zielonym.

            Przykladow sa setki.
            Chodzi o to, ze wielu z nas niepotrzebnie jedzie szybciej na odcinku kilkusetmetrow, spala paliwo... choc calej podrozy to i tak nie przyspiesza.

            Ale jak ze wszystkim - nalezy gdzies calosc wyposrdokowac. Jednak biorac pod uwage fakt, ze zaskakuje nas [i drogowcow] zima czyli ze, ze na sniegu auto hamuje inaczej niz na suchym asfalcie -to szanse na to sa sa mizerne.

            Inna sprawa, ze jazda eko ma w sobie tyle "fun'u" co wizyta u denstysty...
            • rysiekk111 noo ! 23.10.13, 16:29
              galtomone napisał:

              > Innymi slowy - ruszasz na swiatlach, widzisz druie, na ktorych tez zrobilo sie
              > zielone.
              Dodam : w wielu sytuacjach nawet majac tak wygodnie podaą informację jak w tym filmie , jeszcze nie możesz dokładnie ocenić możliwości pewnegoi przepisowego zdążenia

              > Mozesz jechac z predkoscia ponad dozwolona - ewidentnie nie jest to ekonomiczni
              > e, bo palisz wiecej.
              > Mozesz jechac z predkoscia maksymalna dozwoona znakami - ale wiesz, ze nie zdar
              > zysz i bedziesz musial stac i czekac.
              > Albo jedziesz na tyle spokojnie, zeby dojechac juz na zielonym.

              i tak też podmiot kierujący uczynił

              > Inna sprawa, ze jazda eko ma w sobie tyle "fun'u" co wizyta u denstysty...
              to tylko kwestia zmiany podejścia. zalecana też odpowiednia muzyczka n.p. sztrausowkie walce
              • galtomone Re: noo ! 23.10.13, 20:03
                To wole wiecej smrodzic I pacic na stacji, niz rzygac w acie z nodow , wku..wiac sie co chwile I nie miec radosci z jazdy.

                Juz kilka razy robilem trase "o kroplece" - raz Katowice - Gdansk - Katowice (I to za czasow, gdy drogi byly o 50% mniej ruchliwe niz teraz). Taka jazda jes koszmarnie meczaca :-(
                Na autostradzie, gdzie ustawiasz na tempomacie 110 I sobie jedziesz to co innego.. ale u nas to koszmar.
                I latwo stracic koncentracje...
    • samspade Re: Ecodriving z licznikami - film 22.10.13, 13:34
      Jedno ale. Ta animacja jest do dupy.
      Drugie skrzyżowanie miało by linie ciągłe. A co robi nauczyciel? Wyprzedza. Nieładnie. To chyba podlega już pod szybko-wściekłość i konieczność tępienia takich chwastów.
      • rysiekk111 To jest droga jednokierunkowa 22.10.13, 19:20
        więc podmiot kierujący wyprzedzać może
        • samspade Re: To jest droga jednokierunkowa 22.10.13, 20:57
          Brak oznakowania drogi jako jednokierunkowa.
          Widac tasygnalizacja jest droga skoro starczylo tylko na postawienie jej jednej strony.
          I rzuca sie w oczy fatalny nie eko sposob jazdy "kierowcy". Niepotrzebne przypieszanie, zwalnianie potem znowu przyspieszanie. To nie ekodrajwer.
          • rysiekk111 Re: To jest droga jednokierunkowa 22.10.13, 21:37
            >Brak oznakowania drogi jako jednokierunkowa.
            >Widac tasygnalizacja jest droga skoro starczylo tylko na postawienie jej jednej strony.
            no i ( tu pisało : narząd ) !!!!

            >I rzuca sie w oczy fatalny nie eko sposob jazdy "kierowcy". Niepotrzebne przypieszanie, >zwalnianie potem znowu przyspieszanie. To nie ekodrajwer.
            Nie fatalny bo o klase lepszy niż styl 99% osobników, ale:
            Cześciowo przyznaję "naciągnąłem" w celach lepszego pokazania możliwości łągodnego rozpoczęcia przyspieszania zawczasu. Ruch całkowicie jednostajny powodowałby że nie byłoby to czytelne.
            Byłoby to też raczej oderwane od rzeczywistości, co stwierdzam jako praktyk.
            Nawet ja bowiem propagując dalekowidoczne liczniki nie twierdziłem nigdy, że umożliwią one zawsze idealne zaprogramowanie przebiegu predkości i to do tego w fazie poprzedzającej. Ecodriver zwolnił po przejechaniu 1szych świateł, gdy tylko po dokładniejszym zauważeniu tempa malenia zielonej kolumny powziął watpliwości co do możliwości pewnego zdążenia. Zaczął łągodnie przyspieszać gdy widząc kolumnę czerwoną "wyczuł" (zachowując margines bezpieczeństwa ), że już należy
            • samspade Re: To jest droga jednokierunkowa 23.10.13, 13:35
              rysiekk111 napisał:

              > no i ( tu pisało : narząd ) !!!!

              Bardzo rzeczowe.

              > Cześciowo przyznaję "naciągnąłem" w celach lepszego pokazania możliwości łągodn
              > ego rozpoczęcia przyspieszania zawczasu. Ruch całkowicie jednostajny powodowałb
              > y że nie byłoby to czytelne.

              Tam naciągałeś od razu. Lepiej napisz że to blef.

              > Byłoby to też raczej oderwane od rzeczywistości,

              Tak jak ta "animacja"?
              • rysiekk111 wyreżyserowane ale realne 23.10.13, 16:25
                samspade napisał:

                > > Cześciowo przyznaję "naciągnąłem" w celach lepszego pokazania możliwości
                > łągodn
                > > ego rozpoczęcia przyspieszania zawczasu. Ruch całkowicie jednostajny powo
                > dowałb
                > > y że nie byłoby to czytelne.
                >
                > Tam naciągałeś od razu. Lepiej napisz że to blef.

                To że wyreżyserowane nie znaczy że nierealne. Widać ze mało wiesz o prawdziwym ekodrivingu. Utrymanei całkowicie stałej prędkości na bardzo długim odcinku wymaga : 1 podania informacji o prędkości zalecanej przez system, po 2gie gwarancji ze system nie dopuści do zaistnienia zakłóceń
                • samspade Re: wyreżyserowane ale realne 23.10.13, 20:40
                  Moze i malo wiem o prawdziwym ekodrajwingu. Wiem ze jazda taka jak w zalaczomej "animacji" z tymze ekodrajwingiem troche sie rozjezdza. Przyspieszanie zwalnianie znowu przyspieszanie. Prawdziwy ekodrajwing.
                  • rysiekk111 Re: wyreżyserowane ale realne 23.10.13, 21:40
                    przeanalizuj powoli opisany powód dla którego podmiot kierujący musiał jeden raz lekko zwolnić.
                    Pokazuje przewidywane zachowanie prawdziwego człowieka a nie cyborga z wbudowanym dalmierzem i kalkulatorem
                    To że przyspiesza przed początkiem zielonego (w granicach bezpieczeństwa ) to przecież żaden błąd
                    • samspade Re: wyreżyserowane ale realne 24.10.13, 13:23
                      Nie będę analizował zachowania pomiotu kierującego. To nie był ekodrajwing.
                      Jest na tym forum nauczyciel. on cię nauczy że nie należy zwalniać.
                      Koniec Kropka.
                      • galtomone Nauczyciej o slusznej wizji jest 1 24.10.13, 13:31
                        Nie. on uczy ze nie kupuje sie nowych aut eko tylko uzywane polo.
                        A ze sila przebica M. jest wielka to Twoja rysiu wizja sie nie zisci. Elektryczne auta beda stawy i sie kurzyly w salonach i dopiero jak straca na wartosci, po 5 latach to je kupimy.
                      • rysiekk111 zwalniać przy jakichkolwiek wątpliwościach 24.10.13, 17:21
                        samspade napisał:

                        > Nie będę analizował zachowania pomiotu kierującego. To nie był ekodrajwing.

                        i to jest właśnie zdanie wewnętrznie sprzeczne. Ecodriving = analizowanie

                        Zwolnienie po drugim skrzyżowaniu w momencie podjęcia jakichkolwiek wątpliwości co do bezpiecznego zdążenia było, z punktu widzenia ecodrivingu postąpieniem jedynie słusznym
                        ( w praktyce n.p. wrzuceniem na luz , albo , co lepsze , zmniejszeniem siły napędowej )
                        Skutków niezwolnienia doświadczył ten chwast z przodu
                        • samspade Re: zwalniać przy jakichkolwiek wątpliwościach 25.10.13, 09:02
                          rysiekk111 napisał:


                          > > Nie będę analizował zachowania pomiotu kierującego. To nie był ekodrajwin
                          > g.
                          >
                          > i to jest właśnie zdanie wewnętrznie sprzeczne. Ecodriving = analizowanie

                          Jeżeli już to dwa zdania.

                          > Zwolnienie po drugim skrzyżowaniu w momencie podjęcia jakichkolwiek wątpliwości
                          > co do bezpiecznego zdążenia było, z punktu widzenia ecodrivingu postąpieniem j
                          > edynie słusznym

                          Tego nie wiemy bo na tej "animacji" widzieliśmy tylko jak chwast z tyły raptownie przyśpiesza żeby wyprzedzić tego z przodu. Na drugim skrzyżowaniu. Urażona duma boli.

                          A co do analizowania. Jak już napisałem pomiot kierujący nie jest ekodrajwerem. Gdyby nim był i analizował co się dzieje na drodze zmienił by pas jeszcze przed pierwszymi światłami.
                          • rysiekk111 Re: zwalniać przy jakichkolwiek wątpliwościach 25.10.13, 10:05
                            samspade napisał:

                            > Tego nie wiemy bo na tej "animacji" widzieliśmy tylko jak chwast z tyły raptown
                            > ie przyśpiesza żeby wyprzedzić tego z przodu. Na drugim skrzyżowaniu. Urażona d
                            > uma boli.
                            W kwestii psychologi : nieprawda, gdyż ecodriver nie odczuwa ujmy na dumie będąc wyprzedzonym. Chęć udowodnienia ścigantowi, że mu się nie opłacało postąpić tak jak postąpił podyktowana jest jedynie względami wychowawczymi.
                            a w samej kwestii merytorycznej: ecodriving nie wyklucza raptownego rozpędzania gdy z przodu długa niezakłócona prosta (byle nie mocno na niskich biegach , by nie niszczyć auta )

                            > A co do analizowania. Jak już napisałem pomiot kierujący nie jest ekodrajwerem.
                            > Gdyby nim był i analizował co się dzieje na drodze zmienił by pas jeszcze prz
                            > ed pierwszymi światłami.
                            Mógłby, ale nie bylo to niezbędne, gdyż mimo karygodnego postępku chwasta widział możliwość powolnego dotoczenia na czas, co też sie stało. Celem filmu było pokazanie różnych skutecznych możliwości postąpień

                            Widzę, ze ktoś tu usiłuje się zanadto mądrować , wiec już zapowiadam temat " ecodiving praktycznie". Szykujcie filmy
                            • samspade Re: zwalniać przy jakichkolwiek wątpliwościach 25.10.13, 10:57
                              rysiekk111 napisał:

                              > W kwestii psychologi : nieprawda, gdyż ecodriver nie odczuwa ujmy na dumie będą
                              > c wyprzedzonym. Chęć udowodnienia ścigantowi, że mu się nie opłacało postąpić t
                              > ak jak postąpił podyktowana jest jedynie względami wychowawczymi.

                              Jasne rysiu.

                              > Mógłby, ale nie bylo to niezbędne, gdyż mimo karygodnego postępku chwasta widzi
                              > ał możliwość powolnego dotoczenia na czas, co też sie stało. Celem filmu było p
                              > okazanie różnych skutecznych możliwości postąpień

                              A gdyby chwast za kierownicą zmienił pas wcześniej mógł przejechać przez to skrzyżowanie szybciej, uniknął by takiego zwalniania, przez co utrata energii byłą by mniejsza. Gdyby był ekodrajwerem to by tak postąpił.
    • jamesonwhiskey Re: Ecodriving z licznikami - film 22.10.13, 19:42
      rysiu na comodorku to robiles czy atari
      jak bedziesz grzeczny i ladnie poprosisz to ci moze gdzies wygrzebie 286dxto bedzie skok jakosciowy o jakies 10 lat do przodu
      bedziesz mogl swoje symulacje robic szybciej

      • bimota Re: Ecodriving z licznikami - film 23.10.13, 19:22
        286DX ? TO JAKIS UNIKAT... ILE ZA NIEGO CHCESZ ? MOZESZ WYJASNIC CZYM SIE ROZNI OD ZWYKLEGO 286 ? :p
        • jamesonwhiskey Re: Ecodriving z licznikami - film 24.10.13, 18:21
          ano zarcik nie wyszedl
    • galtomone Zasadnicze pytanie... 23.10.13, 10:53
      Ja sie zgadzam (choc niechetnie), ze "eko" powinno byc (generalnie) w naszym zyciu (jako ludzkosci) porzadane.
      Podobnie oczywistym jest, ze plynna jazda jest tansza i generalnie bezpieczeniejsza od szarpane - choc ta druga czasem daje duzo frajdy.

      Ale.... elektryczne auta, elektryczne drogi, optymalizacja systemu transportowego, komunikacja publiczna, pociagi, tramwaje, kolejki gondolowe, parkingi poza centrami miast, autonimiczne auta by Google (ktore znaja wlsane pozycje i sasiadow wiec moga planowac trase, predkosc, itd..) itd... itd...

      Kto za to wszystko zaplaci?
      I kto bedzie na tym zarabial?
      I czy aby na pewno jest tyle gotowki by za to zaplacic.

      Na obecnym etapie i mysle, ze przynajmniej kolejne 50 lat (jak nie wiecej) to wizja kompletnie utopijna.
      Zeby to mialo sens to musialoby byc potraktowane kompleksowo i to nawet nie skale jednego miasta.
      A to wymaga olbrzymich srodkow i zgody...

      A robienie tego etapami, wyrywkowo to olbrzymi naklady, brak pewnosci czy sie kiedykolwiek zaczna zwracac i inwestycja na lata...
      • rysiekk111 część korzyści z uspokojenia natychmiast 23.10.13, 16:45
        galtomone napisał:

        > Ale.... elektryczne auta, elektryczne drogi, optymalizacja systemu transportowe
        > go, komunikacja publiczna, pociagi, tramwaje, kolejki gondolowe, parkingi poza
        > centrami miast, autonimiczne auta by Google (ktore znaja wlsane pozycje i sasia
        > dow wiec moga planowac trase, predkosc, itd..) itd... itd...

        > Kto za to wszystko zaplaci?
        za pojazdy oczwiście klienci : ale beda tańsze bo będą mogły być słabsze i delikatniejsze
        komunikacja publiczna : tutej abstrachuje od organizacji i drogi pieniędzy, natomiast pod wzgledem technicznym : jak wyżej
        kolejki gondolowe Gogloauta itp : poki co jestem przeciwnikiem tego typu udziwnień (metrów też) póki wykorzystanie ulice nie jest optymalizowane , póki centra w godzinach szczytu zapychane są prywatnymi długasami

        > I czy aby na pewno jest tyle gotowki by za to zaplacic.

        Kasę można wziąść obcinając drobnomieszczaństwu luksusy : czyli oczywiście oprócz altosrat też pendalina, dilajery od beinga ( i wogole koniec z dotowaniem lotu bo to nie jest potrzeba ludu ), nie wspominając o stadionach.
        liczniki można sfinansować choćby zamiast pseudoyntelygentnych systemów

        poz tym w wypadku licznikow to nie koszt jest problemem

        > I kto bedzie na tym zarabial?
        wszyscy . o korzyściach nauczałem wielokroć

        > Zeby to mialo sens to musialoby byc potraktowane kompleksowo i to nawet nie ska
        > le jednego miasta.
        żeby pełny efekt - zgoda. nauczalem wielokroć by kompleksowo
        Natomiast korzyści z uspokojenia odczulibyśmy natychmiast nawet przy obecnych patologicznych blachosmrodach, więc nie ma sie nad czym zastanawiać
        • galtomone Re: część korzyści z uspokojenia natychmiast 23.10.13, 20:01
          rysiekk111 napisał:

          > galtomone napisał:
          > > Kto za to wszystko zaplaci?
          > za pojazdy oczwiście klienci : ale beda tańsze bo będą mogły być słabsze i deli
          > katniejsze

          To sam sobie je kupuj. Ja nie chce!

          > komunikacja publiczna : tutej abstrachuje od organizacji i drogi pieniędzy, nat
          > omiast pod wzgledem technicznym : jak wyżej

          Niema co abstrachowac, to dosc podstawowa kwestia - I znow, wara od mojej kasy, bo wole sprawny szpital niz eko auta.

          To wszystko co prawisz to sa wizje na za 50 lat... minimum...
          Dizs to utopia bez szans na realizacje I szkoda na to czasu... sa ciekawsze tematy S/F ;-)
          • rysiekk111 Re: część korzyści z uspokojenia natychmiast 23.10.13, 21:36
            galtomone napisał:

            > To sam sobie je kupuj. Ja nie chce!
            To akurat nie na temat, ale jako ze każda okazja dobra do edukacji odpowiem:
            Nie ma żadnego znaczenia czy ty chcesz ani czy ja chce. Ważne jest by ta liczna grupa, którym to odpowiada mogli ich bezpiecznie użyć.
            Zwiekszenie skali używania takich pojazdów to własnie będzie odmiana oblicza motoryzacji - Tej Motoryzacji
            Trzeba podchodzić statystycznie

            > Niema co abstrachowac, to dosc podstawowa kwestia -
            Z punktu widzenia technicznego raczej drugorzedna choć oczywiscie nie całkiem. Im wiecej mechanizmow rynkowych tym wieksza optymalizacja pod względem technicznym.

            > I znow, wara od mojej kasy, bo wole sprawny szpital niz eko auta.
            Zasadniczo racja ale, tu wykraczasz poza temat. poza tym tzw publiczna służba zdrowia w pewnych działaniach moze być równie marnotrawcza jak obecna komunikacja publiczna
            (n.p.leczenie pijakow, palaczy, obartuchów, ofiar wypadków samosobiewinnych itp )
            Infrastruktura dla eko-transportu to zaś bez wątpienia uzasadniona potrzeba wspólna

            > To wszystko co prawisz to sa wizje na za 50 lat... minimum...
            nie bardziej niż te szkodliwe luksusy które wymieniłem
            • jamesonwhiskey Re: część korzyści z uspokojenia natychmiast 24.10.13, 23:30
              > palaczy,

              no i widzisz rysiu znowu pie...sz
              palacze utrzymuja ten burdel zchodza mlodo nie obciazajac systemu
              wkladaja duzo wiecej niz moga wyciagna
              po jednym wpisie widac ze nie ogarniasz
              • rysiekk111 Re: część korzyści z uspokojenia natychmiast 25.10.13, 00:25
                jamesonwhiskey napisał:

                > > palaczy,
                >
                > no i widzisz rysiu znowu pie...sz
                > palacze utrzymuja ten burdel zchodza mlodo nie obciazajac systemu
                > wkladaja duzo wiecej niz moga wyciagna
                > po jednym wpisie widac ze nie ogarniasz

                mniemam iż stosujesz tu sakrazma, niemniej gdyby ktoś tego "argumenta" zaczął analizować to ja też (sarkaztycznie ) zwracam uwagie na fakta, że palacz który dotarł już do etapu gdy wymaga leczenia na ogół zdążył już zostać wykorzystany i wchodzi w etap gdy dla społeczeństwa minusy z jego nędznej egzystencji zaczynają przeważać nad plusami.

                a na poważnie : negatywny wymiar leczenia samosięniszczących osobników jest przede wszystkiem nie tyle materialny wprost, lecz pośrednio. Roschodzi siem że swiadomosć nieleczenia na koszt podatnika odstęczyłaby znaczną część potencjalnych pijaków, palaczy , obżartuchów..no i oczywiscie szybkowściekłych od tych ryzyk skutkiem czego mogliby z tem większymi siłami i skutecznością budować pomyślność Ludowy Ojczyzny
                • jamesonwhiskey Re: część korzyści z uspokojenia natychmiast 25.10.13, 10:48
                  > wiadomosć nieleczenia na koszt podatnika odstęczyłaby znaczną część potencjalny
                  > ch pijaków, palaczy , obżartuchów..no i oczywiscie szybkowściekłych

                  rysiu naprawde?
                  akcyza na fajki i wode daje do budrzetu 40 miliardow rocznie
                  to jest wiecej niz z podatku PIT
                  budrzet nfz troche ponad 60 miliardow
                  teraz powiedz mi kto na czyj koszt sie leczy ?
                  i kto to utrzymuje
                  kolejne miliardy ida z kieszeni kierowcow akcyza vat podatki pierdolki
                  takze pie...sz jak potluczony
                  ty sie modl zeby ludzie pili palili i jezdzili V8 bo inaczej zdechniesz pod plotem jak panstwo zbankrutuje i ci rynty nie wyplaci
Pełna wersja