przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!!

IP: *.crowley.pl 10.08.04, 11:32
mam dosyc tego piractwa na polskich drogach, szczegolnie tej okratowanej
choloty wciskajacej sie gdzie sie da.
przekonalem sie do swietnej metody.
jak widze idiote w octavi,mondeo,belgotach,passatach,fabiedach itp.,
pedzacego z naprzeciwka na zlamanie karku i wyprzedzajacego na trzeciego,
pieknie dojezdzam do osi jezdni...
uwielbiam ta ich bezradnosc w oczach i to przerazenie.
i sposob w jaki uciekaja na pobocze.
jezdze dosyc dynamicznie ale kulturalnie(dla normalnych uzytkownikow drogi).
ile mozna samemu zjezdzac na pobocze, a taki cham, jedzie non stop srodkiem
drogi i kaze sobie zjezdzac.
apeluje, robcie tak rowniez - niech tacy debile zaczna watpic w swoje
umiejetnosci.
coz, chamstwem na chamstwo - inaczej sie nie da...

zaraz zaczna odpisywac ph, ktorzy beszczelnie wyprzedzaja i zajezdzaja droge.
czekam rowniez na uzasadnienie o slusznosci oraz nieslusznosci moich poczynan.
    • Gość: kolo Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 11:39
      Masz rację chłopie, chociaż jak w każdej regule sa wyjątki, które powinno się
      zrobić.
      • grissley Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 11.08.04, 10:46
        No i co ci to da? Satysfakcje ze zrobienia durnemu na zlosc?
        Ja tam zjezdzam wyprzedzajacym z naprzeciwka. I licze, ze jak juz mnie szlag
        trafi po 30 km za tirem pierdzacym i smrodzacym czarnym dymem z rury, to mi tez
        ktos zjedzie - i bede mogl to gowno dzieki czyjejs uprzejmosci wyprzedzic. Mam
        nadzieje, ze na ciebie sie nie natkne...

        pzdr,
        arek
    • wojtek33 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 11:44
      Obyś nie trafił na siebie, jadącego z przeciwka
      • ensignxx Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 15:06
        wojtek33 napisał:

        > Obyś nie trafił na siebie, jadącego z przeciwka

        Przeczytaj uważnie zanim się wypowiesz. A potem jeszcze raz i znowu.
    • Gość: zielony_listek nie rozumiem IP: 212.160.172.* 10.08.04, 11:53
      > jak widze idiote [...]
      > pedzacego z naprzeciwka na zlamanie karku i wyprzedzajacego na trzeciego,
      > pieknie dojezdzam do osi jezdni...
      > uwielbiam ta ich bezradnosc w oczach i to przerazenie.
      > i sposob w jaki uciekaja na pobocze.

      Im dluzej czytam, tym mniej rozumiem.
      Na ktore pobocze ten "na trzeciego" ucieka? Na Twoje?
      Na pobocze po swojej stronie chyba nie ma powodu, albo zdazy wyprzedzic i
      wjedzie przed wyprzedzany samochod, albo nie zdazy i sie za niego schowa (tez
      nie ma powodu wjezdzac na pobocze).
      Pozdrawiam
      zielony_listek

    • motodawca1 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 11:58
      lepiej żebyś nie trafił na mnie bo mnie zabijesz!
      . . .
      . .
      .
      Ale na poważnie - pamietaj tylko że zabijesz barana a odpowiadasz jak za
      normalnego człowieka
    • grogreg Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 12:33
      Rozumiem Cie.
      Ale nie moge pochwalic twojego podejscia do sprawy.
      Przedewszystkim nie musisz a nawet nie mozesz nikomu zjezdzac jesli stanowi to
      jakiekolwiek zagrozenie (na pasie awaryjnym przeciez moze cos stac).
      Jednak jesli mozna to sie powinno. Nie dlatego aby ulatwic zycie tym burakom
      niemytym, ale w trosce o bezpieczenstwo ruchu w ogole. Taki przypal nie tylko
      ryzykuje swoim zyciem, ale jednoczesnie bierze zakladnikow. Czyli Ciebie,
      nieszczesnikow z naprzeciwka i calej reszka ktora moglaby ucierpiec w rrazie
      kolizji.
      Daletego ja puszczam, gdy jest to mozliwe dupka przodem. Krzyżyk na droge.
    • Gość: Greg Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: 217.17.44.* 10.08.04, 12:42
      W czym problem? Zawsze jezdze przy prawej krawedzi jezdni, z ok. metrowym
      marginesem na jakies dziury czy garby. Gowno mnie obchodza wyprzedzajacy, niech
      oni sie trudza i kombinuja jak to zrobic. Ja jak kogos wyprzedzam to robie to
      kuturalnie i bezpiecznie i wracam do prawej krawedzi.
      Nigdy nie zjezdzam na pobocze, jest to zabronione, poza tym sa tam dziury, moga
      isc ludzie albo stac pojazdy.

      pzdr
      GR
    • klemens1 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 13:04
      Gość portalu: n/n napisał(a):

      > pieknie dojezdzam do osi jezdni...

      Czyli łamiesz przepisy. Rozumiem, że nie chcesz zjechać na pobocze, bo tamten
      wymusza, ale nie możesz po prostu nadal jechać tak samo?
      Czy jak wyprzedzają się TIRy to też tak robisz? Chyba nie, bo byś tego nie
      napisał.
    • szymcior3 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 13:08
      I taki to właśnie Polak jest...
      "jak widze idiote w octavi,mondeo,belgotach,passatach,fabiedach itp.,
      pedzacego z naprzeciwka na zlamanie karku i wyprzedzajacego na trzeciego,
      pieknie dojezdzam do osi jezdni..."
      Zawistny i zazdrosny!!! Jedzie taka DUPA za kierownica, z głową 20 cm od szyby
      i myśli, że tylko on jest najlepszy...
      Jeśli to wariat to ustąp wariatowi, chyba, że chces zginąć razem z nim...
      • cichad Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 14:52
        Witam. Zgadzam się z przedmówcami. Jestem przedstawicielem handlowym, jeżdżę z
        kratką ale nie uważam sie za chama, barana itp. Wcześniej jeździłem własnym
        samochodem co nie oznacza, że mając służbowe jestem lepszy, szybszy czy gorszy
        od innych użytkowników. Trochę racji w temacie jest. Moje zdanie jest takie, że
        problem polega na tym iż często młodzi ludzie (i nie tylko) jako pierwszy mają
        samochód służbowy ( nie od taty, nie kupiony za własną kasę). Bierze się to z
        tego, że najwięcej ofert pracy jest na stanowisko przedstawiciela nawet dla
        absolwentów szkół. Podobnie mówiło się o ludziach, którzy kilkanaście lat temu
        przesiadali się z maluchów trabantów, dużych fiatów do "samochodów zachodnich"
        czy japońskich. Generalnie trzeba jeździć z głową. Sam pamiętam jak przesiadłem
        się (1990r.) z malucha do TAVRII. Jakie to było cudo- 1100ccm i chyba z 55 KM
        ale wcześniej też dużo jeździłem i nie powiedziałbym, że chciałem komuś
        udowodnić że jestem lepszy po prostu zmieniłem warunki jazdy na bardziej
        komfortowe (w przypadku TAVRII nie jestem tak do końca pewny ale większe od
        malucha). Tak więc nie gerealizowałbym w tym temacie. szerokiej drogi.
        Pozdrawiam
        • Gość: miki Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.08.04, 15:11
          jemu chyba chodzilo o sytuacje, kiedy ktos jedzie z naprzeciwka i wyprzedzajac na trzeciego wymusza od ciebie zjazd na pobocze.
          ja stosuje takie rozwiazanie (kompromisowe) - jezeli widze, ze ktos zle wymierzyl droge i przypadkowo wymusza pierwszenstwo to momentalnie zjezdzam, zeby mu ulatwic wyprzedzanie. problem co robic z burakiem, ktory umyslnie zmusza cie do zjazdu na pobocze; ja z reguly daje dlugie swiatla, dojezdzam do srodka osi jezdni i ... jade tak przez chwile. potem oczywiscie i tak musze zjechac bo nie zamierzam poswiecac czyjegos zycia (a tym bardziej mojego) dla celow edukacyjnych. zdaje sobie sprawe, ze to niebezpieczny manewr ale nie mam madrzejszego rozwiazania.
          • Gość: zielony_listek Klinty Istłudy czy Strażnicy Teksasu? IP: 212.160.172.* 10.08.04, 15:20
            > potem oczywiscie i tak musze zjechac bo nie za
            > mierzam poswiecac czyjegos zycia [...] dla celow edukacyjnych

            Ludzie, a skad Wam w ogole przyszlo do glowy ze macie prawo nauczac, i to w tak
            niebezpieczny sposob, innych kierowcow? Pomijam fakt, ze skutecznosc takich
            nauk jest zerowa.

            Od tego sa instruktorzy prawa jazdy i policja!
            Jak ktos chce po prostu wyprzedzic, to grzecznie jest mu to ulatwic. A jak ktos
            jest wariatem, to trzeba mu zjechac (jesli to mozliwe) dla bezpieczenstwa
            swojego i samochodu wyprzedzanego przez oszoloma. Ale po czorta to komus
            utrudniac???

            zielony_listek
          • remo29 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 15:21
            A ja zjeżdżam, ba! - spierdalam na pobocze nawet jakbym miał stanąć w lesie. Mam dwójkę małych dzieci. A to, że ten z naprzeciwka nie ma nawet złotej rybki dla której warto żyć, sprawia, ze nie będę bawił się w edukację półgłówka bez wyobraźni.
            Jak kiedyś będę jeździł batmobilem to będę do takich strzelał rakietami. Na razie zjeżdżam na bok, bo w razie "czołówki" będę zimny na miejscu, a dzieci zostaną półsierotami bez środków do życia.
            • Gość: Radek Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.2015.com 10.08.04, 17:32
              Popieram.
    • Gość: Pablito Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: 193.192.172.* 10.08.04, 15:50
      Jeżdżę własnym samochodem z kratą i w nosie mam opinię kretyna o kierowcach II
      kategorii posiadających auto służbowe. Kompleksy trzeba leczyć, więc może
      spróbuj zanstalować sobie kratkę i spróbować, czy prowokuje ona do szalonej
      jazdy.

      Co do nauki w trasie - proszę bardzo kolego. Pamiętaj tylko, że tzw. zabawa w
      tchórza niesie ze soba spore ryzyko. Za którymś razem puszczą nerwy lub trafisz
      na twardszego od siebie i albo to ty będziesz spierdalał na pobocze, albo razem
      zrobicie unik i nieszczęśliwie spotkacie się czołowo przy sumie prędkości
      powyżej 200 km/h. Życzę uniknięcia takiej ewentualności. Suma sumarum - z
      dwojga chamów - tego rozpychającego się przy wyprzedzaniu, czy tego, który jak
      ktoś słusznie zauważył, chamsko uniemożliwia mu ten manewr uważając się za
      Klinta Istłuda lub strażnika Texasu, który jest większy? Ja stawiam znak
      równości!
      • Gość: radek Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 16:09
        n/n
        masz kompleksy?
        Może żona Cię zdradza?
        Mniejsza o to, bo to Twoje prywatne sprawy.

        Proszę tylko nie utrudniaj życia innym.
        Idź się wyżyj gdzie indziej, a nie na drodze.

        Z tego co opisałeś to Ty zachowujesz się jak cham.
        Dokładnie takie zachowanie nazywa się "kierowca nauczyciel" - to najgroźniejszy
        typ agresywnego kierowcy flustrata.

    • Gość: pazdzioch Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.chello.pl 10.08.04, 16:06
      Odpowiem Ci tak!Logika twojego rozumowania jest logiką bandziora i ostatniego
      kretyna/ mam nadzieje że takich po naszych drogach jezdzi niewielu/.
      Bo jak inaczej nazwać człowieka/o przepraszam za obelgę/kóry kombinuje jak
      zatłuc bliżniego?
      Owszem nie pochwalam,wręcz uważam to za tak jak i Ty za chamstwo i
      nieodpowiedzialność ale" uwielbiam ta ich bezradnosc w oczach i to przerazenie.
      i sposob w jaki uciekaja na pobocze" to zdanie dyskredytuje Cię w oczach wielu
      jako człowieka!
      I tak jak Lindzie"Gadać mi się z tobą niechce"
      Bez pozdr.

    • Gość: sasha Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.computerland.poznan.pl / 212.126.12.* 10.08.04, 16:30
      twój post jest niejasny i nielogiczny, ale to już inna sprawa

      ja posiadam samochód z kratką i jeżdze bardzo szybko. Ostatnio zauważyłem ze
      polscy kiedrowcy jeżdzą bardzo kulturalnie. NIe wiedze powodu dlaczego miałbym
      nie zjachać na pobocze gdy ktoś z przeciwka próbuje wyprzedzać.
      ja nie mam z tym problemu.
      Jeżeli masz z tym probelm to:
      1. Sam jesteś zawistnym burakiem
      2. Nie potrafisz przewidywać sytuacji na drodze - bo to ze ktoś próbuje
      wyprzedzać widać już znacznie wcześnie
      3. Nie potrafisz się zmusić go zwykłej uprzejmości
      4. Jeździsz z maks. prędkością 75 km/h i nie patrzysz w lusterka

      Jeżeli zaznaczyłeś przynajmniej 2 odp to powienieneś powiesić kluczyki na kołku
      i jeździć autobusem.

      przestroga:
      mój kolega rozbił nowe audi A6, zderzył się czołowo z fiatem brava.
      Z fiata całe zostały tylko tylne lampy. Kumpel nosił kołnież przez 6 tyg i miał
      złamaną nogę. Więc zanim zdecydujesz się łamać przpisy, i podjeżdzać do
      krawędzi drogi, pomyśl ze po drugiej stronie też moze siedzieć taki sam głupek
      jak ty i specjalnie w ciebie wjedzie.

      jak sądzisz co by się stało gdybyś miał czołówkę przy 80 km.h z Mercedesem ML?
    • nissanek Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 16:34
      Zrezygnuj z prowadzenia na jakiś czas!!! Jesteś niebezpieczny bo nadzwyczaj
      zdenerwowany. Nie prowadź aż tak strasznie rozemocjonowany i przeżywający
      okropne sfrustrowanie z tak błahego powodu, że ktoś w jakiejś "octavii, mondeo
      itd" Cię wyprzedził. Nikt nie każe Ci zjeżdżać na pobocze, ale kodeks nakazuje
      Ci jechać możliwie blisko prawej stony Twojego pasa ruchu, a nie blisko środka
      jezdni.

      Poza tym tekst: "uwielbiam ta ich bezradnosc w oczach i to przerazenie.
      > i sposob w jaki uciekaja na pobocze." świadczy o tym, że masz jakieś
      skłonności sadystyczne.

      Masz strasznie wybujałe ego (jezdze dosyc dynamicznie ale kulturalnie) i wysoką
      samoocenę, ale nie świadczy to o tym, że jesteś dobrym kierowcą.
    • Gość: n/n Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.crowley.pl 10.08.04, 17:11
      moze sprostuje nieco swoja wypowiedz.
      otoz widze tutaj podzial na kierowcow aktywnych i pasywnych.
      jest tu banda ph przyznajacych sie do wariowania na drogach oraz grupa ludzi
      ktorzy nie chca sie narazac - niweluja zagrozenie do minimum.
      nie mam zadnych kompleksow, wrecz przeciwnie, na nic nie moge narzekac.
      jezdze duzym i mocnym samochodem (w zderzeniu z ml mialbym jakies szanse).
      debilizmy na drodze nie sa moja ambicja (w tym celu wynajmuje sobie ze
      znajomymi tor i szalejemy na nim do woli).
      zaliczam sie do kierowcow aktywnych (nie jestem zadnym mistrzem, czy miszczem),
      lubie jezdzic dynamicznie, aczkolwiek bezpiecznie (wyprzedzam przy dobrej
      widocznosci, na prostym odcinku drogi, na wyznaczonym do tego celu pasie, nie
      wpycham sie na trzeciego.
      wszystkich tych bubkow (chodzi mi o szalejacych bezmozgow), zalatwiam jednym
      palcem - czekam, az sie powyprzedzaja, pownerwiaja, potrabia i pomigaja
      dlugimi, a na koniec cala ta ich kolumne wyprzedzam.
      owszem, moze z ta rzekoma radoscia przy widoku bezradnosci kierowcow troche
      przesadzilem - nie jestem pschopata.
      jazda po polskich drogach jest bardzo uciazliwa i stresujaca.
      nawet jadac swoim pasem nie mozna czuc sie bezpiecznie - wyprzedzanie na
      trzeciego z przeciwka.
      a naprawde, jak widze palanta, ktory wlacza kierunkowskaz i jedzie caly czas
      dumnie srodkiem drogi i wymusza pierwszenstwo, to krew mnie zalewa.
      dlatego postanowilem nie ustepowac!
      obserwujac innych kierowcow, widze, ze wszyscy co do jednego (oprocz mnie)
      piekniee toruja droge takiemu stracencow
      kto, oprocz mnie i was mialby to tepic?
      policja? - smiech!


      • mejson.e5 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 17:51
        Gość portalu: n/n napisał(a):

        "jezdze duzym i mocnym samochodem (w zderzeniu z ml mialbym jakies szanse)."

        Szanse są tylko szansami.
        Chciałbyś spędzić resztę życia w wózku?
        Za jaką satysfakcję byłbyś gotów?


        "lubie jezdzic dynamicznie, aczkolwiek bezpiecznie (wyprzedzam przy dobrej
        widocznosci, na prostym odcinku drogi, na wyznaczonym do tego celu pasie, nie
        wpycham sie na trzeciego."

        Tu jesteś ideałem.

        "jak widze palanta, ktory wlacza kierunkowskaz i jedzie caly czas dumnie
        srodkiem drogi i wymusza pierwszenstwo, to krew mnie zalewa.
        dlatego postanowilem nie ustepowac!"

        Tu jesteś kretynem.

        "obserwujac innych kierowcow, widze, ze wszyscy co do jednego (oprocz mnie)
        piekniee toruja droge takiemu stracencowi"

        I uważasz, że nikt z nich nie ma racji?

        "kto, oprocz mnie i was mialby to tepic? policja? - smiech!"

        Kamikadze też mieli misję do spełnienia...


        Mejson

        P.S. A już myślałem, że prowokujesz tym wątkiem - a Ty naprawdę tak robisz!
    • Gość: Kierowca Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.08.04, 17:39
      To oczywiście wypowiedź zawistnego buraka ze skłonnościami samobójczymi. Owszem
      jest wielu ludzi jeżdżących za szybko, ale od ich wyłapywania i nauczania są
      panowie w niebieskich mundurkach. Co do zjeżdżania na pobocze. Właściwie po raz
      pierwszy spotkałem się tym w Skandynawii w początku lat 80 (a tam nie ma tylu
      piratów drogowych), że kierowcy wolniejszych pojazdów chętnie ustępują miejsca
      na drodze zjeżdżająć w stronę pobocza, co znakomicie ułatwia płynność ruchu. W
      Polsce ten rodzaj uprzejmości na jezdni musi być wymuszany przez desperatów, bo
      kierowcy sami z siebie nie mają tyle rozsądku aby ułatwiać innym życie. I potem
      ciągną się takie karawany po kilkadziesiąt samochodów wlokących się za takim
      zawistnym burakiem w maluchu, bo ani on, ani kierowcy z przeciwka nie pomyśli o
      tym że utrudniają innym życie.
      • niknejm Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 17:52
        Gość portalu: Kierowca napisał(a):

        > ciągną się takie karawany po kilkadziesiąt samochodów wlokących się za takim
        > zawistnym burakiem w maluchu, bo ani on, ani kierowcy z przeciwka nie pomyśli
        > o tym że utrudniają innym życie.

        Bardzo wiele wypadków poza miastem, z udziałem rowerzystów i pieszych, odbywa
        się na skutek wyprzedzania 'na trzeciego', gdzie ludzie jadący z przeciwka
        uciekają na pobocze. A na poboczu jedzie rowerzysta czy idzie pieszy i... na
        ogół oznacza to śmierć tego rowerzysty czy pieszego.
        Dlatego oduczyłem sie wyprzedzać na trzeciego i innym też to radzę. Jest to
        ogromnie niebezpieczny manewr.

        Pzdr
        Niknejm
      • Gość: n/n Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.crowley.pl 10.08.04, 18:07
        . Owszem
        > jest wielu ludzi jeżdżących za szybko, ale od ich wyłapywania i nauczania są
        > panowie w niebieskich mundurkach

        rzeczywiscie, dzielnie i skutecznie sobie z tym radza.

        Co do zjeżdżania na pobocze. Właściwie po raz
        > pierwszy spotkałem się tym w Skandynawii w początku lat 80 (a tam nie ma tylu
        > piratów drogowych), że kierowcy wolniejszych pojazdów chętnie ustępują miejsca
        > na drodze zjeżdżająć w stronę pobocza, co znakomicie ułatwia płynność ruchu.

        tam wszyscy jezdza z rowna predkoscia, wyprzedzanie nalezy do rzadkosci.
        jezeli juz, wykonuja to szybko i bezpiecznie, upewniajac sie czy nie stwarzaja
        zagrozenia.

        W
        > Polsce ten rodzaj uprzejmości na jezdni musi być wymuszany przez desperatów, b
        > o
        > kierowcy sami z siebie nie mają tyle rozsądku aby ułatwiać innym życie.

        owszem, jest to bardzo mile, ale cala banda chamow, zaczela tego przywileju
        nagminnie naduzywac i to jest denerwujace i niebezpieczne.

        I potem
        > ciągną się takie karawany po kilkadziesiąt samochodów wlokących się za takim
        > zawistnym burakiem w maluchu, bo ani on, ani kierowcy z przeciwka nie pomyśli
        o
        > tym że utrudniają innym życie.

        nie jestem burakiem w maluchu.
        poza tym maluchy nie sa sopecjalnym zagrozeniem (oprocz wlaczania sie do
        ruchu) - jezdza wolno i czesto poboczem.




    • Gość: TO JA Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.honeywell.com 10.08.04, 18:25
      Czytajac pierwszy post nie bardzo moglem kapnac dlaczego ci idioci i piraci
      uciekaja na pobocze, nawet nie wiem na ktore pobocze. Ale mniejsza o to. Wydaje
      mi sie ze zwyczaj skandynawski zjezdzania na prawo polegal na tym zeby dac sie
      wyprzedzic tak zeby wyprzedzajacy nie musial przekraczac osi jezdni tylko
      jechal caly czas po prawej stronie szerszym, glownym pasem a my chwilowo
      wezszym pasem po prawej a jak nas wyprzedza to wracamy na ten szerszy.
      Teoretycznie ten sam manewr moglby sie jednoczesnie odbywac po drugiej stronie
      drogi czyli mogloby byc naraz czterech Szwedow w poprzek drogi. No to dlaczego
      nie moze byc trzech Polakow? ("idiota wyprzedzajacy na trzeciego")? Dlatego ze
      to nie ma nic wspolnego z manewrem skandynawskim, nie ma wezszego pasa po
      prawej tylko jest pobocze. I dlatego dziwia mnie ludzie ktorzy zjezdzaja na
      pobocze bo jakis idiota ich wyprzedza. Tez bym trzymal sie osi drogi. Jak mu
      sie spieszy to niech on zjedzie na pobocze i wyprzedzi mnie z prawej.
      • Gość: pazdzioch Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.chello.pl 10.08.04, 21:42
        Drogi TO JA,wyprzedza to nie idiota a inny kierowca!Myślę że kiedyś jechałem za
        Tobą,/niebieskie punto/cały czas kurczowo trzymał się osi jezdni.Po jakimś
        czasie dogoniliśmy/to było na trasie Radom - Wawa w jej wąskim
        odcinku/podobnego kirowce,On też trzymał się osi jezdni.Wyraznie było widać że
        kierowca Punto tylko wtedy schodził na prawo gdy chciał zobaczyć coś z przodu.
        Nie spieszyło mi się więc jechałem za nim z 10km.
        A tak przypadkiem nie miałeś okazji przed wyprzedzaniem trafić na gości który
        widząc Twoją "przymiarkę"do manewru zjechał do prawego?Nie była wtedy leprza
        widoczność i manewr nie był bezpieczniejszy?
        Pozdr.


        PS. Jak trafisz na takiego rozsądnego to będzie napewno kierowca nie idiota!
        • Gość: TO JA Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.honeywell.com 10.08.04, 22:05
          Caly problem w tym ze ja dalej nie wiem czy mowimy o tym samym "poboczu".
          Jezeli to jest asfalt, tylko ze waski, to jasne ze nalezy zjechac, jeszcze
          wypada dac prawy kierunkowskaz. Ale jezeli to jest trawa na ktorej stoi babcia
          z grzybami albo tirowka to jasne ze nie bede na to zjezdzal, a jak ktos z
          naprzeciwka mnie na to spycha to nalezaloby go ustrzelic. Zawsze wychodze
          wczesniej to potem sie nie musze spieszyc, takie mam juz doswiadczenie zyciowe.
          Pozdrowienia

          PS. A co to jest Punto?
          • szymcior3 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 10.08.04, 23:51
            Również jestem za zjeżdżanie na pobocze jeśli ktoś wyprzedza mnie bądź ktoś z
            przeciwka.
            Nie kumam ludzi, którzy umyślnie jeszcze podjeżdżaja do osi jezdni, to tak jak
            na jedno pasmowej widząc jak z przeciwka ktoś wyprzadza, miałbym jeszcze
            przyspieszać... - paranoja, debilstwo, kretyństwo, brak słów by to określić.
            Chce ktoś jeździć wolniej - nie narzucaj tego innym !!!
            • niknejm Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 11.08.04, 09:55
              szymcior3 napisał:

              > Również jestem za zjeżdżanie na pobocze jeśli ktoś wyprzedza mnie bądź ktoś z
              > przeciwka.

              Jakiś komentarz na to?:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=14798285&a=14809116
              Pzdr
              Niknejm
    • Gość: pfan Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 00:03
      nie wszyscy zrozumieli intencje n/n

      ale i n/n tez jest nie wporzadku

      co innego zjechac komus kto Cie wyprzedza na pobocze ( mowie tylko i wylacznie o poboczu asfaltowym) a co innego jest postraszyc wyprzedzajacego z naprzeciwka w niebezpieczny sposob.
      gdy ktos z przeciwka wyprzedza to tez zjezdzam na pobocze.
      ale gdy widze ze zaczyna wyprzedzac na ciaglej, albo gdy widze ze pakuje sie na hama to migne mu dlugimi sygnalizujac ze nie mam zamiaru mu zjechac. i w 90% przypadkow wracaja, a jak nie wracaja to ja zjezdzam. mam do kogo wrocic i chce wrocic!
      bardzo czesto sygnalizuje jadacym z naprzeciwka ze jezeli chca wyprzedzac to prosze bardzo, bedac samemu na swoim pasie poprostu zjezdzam na pobocze i jade najblizej lewej krawedzi asfaltu jak sie da.
      jedyne moje burackie zachowanie bylo w stosunku do kierowcy stara.
      jechal sobie star z przyczepa pelne wegla - na 100% przeciazone, na drodze szerokosci 3m + 1m pobocza i tak obie strony. przerywana linia, a facet jedzie 30-40 cm od srodka, tak ze nie mozna go wyprzedzic z prawej. w koncu mi sie udalo, ale jechalem przed nim i czekalem. wiedzialem ze przed koncem mojej podrozy jest dluga (8-10km) i dosc stroma gorka. przed sama gorka zaczolem go bardzo delikatnie i powoli wychamowywac do 15km/h takze pod gorek wlokl sie jeszcze po 15 minutach jak wracalem. przepraszam bardzo wszystkich kierowcow ktorzy musieli sie za nim dlawic, ale mam nadzieje ze buraka czegos nauczylem :)

      pozdrawiam
      • szymcior3 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 11.08.04, 00:14
        Przyznam się, że kiedyś tak zrobiłem babce która mając 3 pasy do wyboru
        upodobała sobie właśnie lewy i do tego ledwo co jadąc... Jak ją wyprzedziłem i
        potem jej przychamowałem to ze strachu aż zatrzymała auto w miejscu ale potem z
        pokorą wróciła na prawy pas. Rzecz wredna ale poskutkowała...
        • remo29 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 11.08.04, 08:59
          A ja korzystając z okazji, chcialem pozdrowić mamę i pana kierownika brudno-niebieskiej leganzy na katowickich blachcach, który rano na tzw. górce murckowskiej z uporem godnym Giertycha jeździ lewym pasem.
      • mejson.e5 Prawie doskonale... 11.08.04, 10:19
        Gość portalu: pfan napisał(a):

        "gdy ktos z przeciwka wyprzedza to tez zjezdzam na pobocze.
        ale gdy widze ze zaczyna wyprzedzac na ciaglej, albo gdy widze ze pakuje sie na
        hama to migne mu dlugimi sygnalizujac ze nie mam zamiaru mu zjechac. i w 90%
        przypadkow wracaja, a jak nie wracaja to ja zjezdzam. mam do kogo wrocic i chce
        wrocic!
        bardzo czesto sygnalizuje jadacym z naprzeciwka ze jezeli chca wyprzedzac to
        prosze bardzo, bedac samemu na swoim pasie poprostu zjezdzam na pobocze i jade
        najblizej lewej krawedzi asfaltu jak sie da."

        Piękny byłby świat, gdyby większość kierowców tak postępowała!

        "jedyne moje burackie zachowanie bylo w stosunku do kierowcy stara.
        jechal sobie star z przyczepa pelne wegla - na 100% przeciazone, na drodze szer
        okosci 3m + 1m pobocza i tak obie strony. przerywana linia, a facet jedzie 30-40
        cm od srodka, tak ze nie mozna go wyprzedzic z prawej. w koncu mi sie udalo, ale
        jechalem przed nim i czekalem. wiedzialem ze przed koncem mojej podrozy jest
        dluga (8-10km) i dosc stroma gorka. przed sama gorka zaczolem go bardzo
        delikatnie i powoli wychamowywac do 15km/h takze pod gorek wlokl sie jeszcze po
        15 minutach jak wracalem. przepraszam bardzo wszystkich kierowcow ktorzy musieli
        sie za nim dlawic, ale mam nadzieje ze buraka czegos nauczylem :)"

        Niczego go nie nauczyłeś, tylko spowodowałeś wzrost zagrożenia na drodze!
        Wku.wiłeś kierowcę stara i innych jadących za nim.
        Trzeba było go wyprzedzić i zniknąć.
        Miałeś szczęście, że nie spotkałeś policji w czasie tej defilady pod górkę, bo
        nie trzeba być geniuszem, by zgadnąć, komu daliby mandat, no nie?

        Ale miałeś rację!

        To było burackie zachowanie ;-)

        Pozdrawiam,

        Mejson
        • Gość: pfan Re: Prawie doskonale... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 10:28
          co do policji... topowiedzmy, ze przychamowalem bo szukalem bocznej drogi w ktora mialem zamiar zjechac. a przychamowalem na dlugim odcinku jakies 200m przed gorka, a potem jechalem normalnie! wiem ze koles zjechal na lewe pobocze i tak jechal pod gorke. male samochody byly w stanie go wyprzedzac, przeprosiny byly kierowane do 3 autobusow i tira ktore jechaly za nim.

          nadzieja matka glupich ale mimo wszystko nadal mam nadzieje ze sie czegos nauczyl

          pozdrawiam
          • mejson.e5 Chamstwem na chamstwo? 11.08.04, 10:40
            Gość portalu: pfan napisał(a):

            "co do policji... topowiedzmy, ze przychamowalem bo szukalem bocznej drogi w
            ktora mialem zamiar zjechac. a przychamowalem na dlugim odcinku jakies 200m
            przed gorka, a potem jechalem normalnie! wiem ze koles zjechal na lewe pobocze i
            tak jechal pod gorke. male samochody byly w stanie go wyprzedzac, przeprosiny
            byly kierowane do 3 autobusow i tira ktore jechaly za nim."

            Nie wątpię, że umiesz wykręcić się od mandatu ale nie takie sztuczki tu chodzi.

            "nadzieja matka glupich ale mimo wszystko nadal mam nadzieje ze sie czegos nauczyl"

            Wg mnie - nie nauczył się niczego poza tym, że spotkał się kolejnym przejawem
            chamstwa na drodze.
            I nie radzę trwać przy nadziei...

            Pozdrawiam,

            Mejson
            • Gość: pfan Re: Chamstwem na chamstwo? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 10:52
              pewnie masz racje, niestety jestem tylko czlowiekiem i czasem reaguje bardzo odruchowo. byl kiedys taki kodes - oko za oko, zab za zab ( wlasciwie to bylo troche inaczej bo byl podzial na lepszych i gorszych ) ale czasem ta zasada dziala dobrze. niestety nie jestem w stanie sprawdzic czy poskutkowala. szanse sa nikle ale zawsze sa.

              > I nie radzę trwać przy nadziei...
              cale zycie mam nadzieje ze w polsce bedzie lepiej, a jak strace nadzieje to co wtedy?

              pozdrawiam
    • mejson.e5 Chamowanie Hamom itp. 11.08.04, 11:05
      Dopóki z człowiekiem nie porozmawiasz osobiście, nie wyłożysz mu wszystkich
      argumentów, nie posłuchasz jego wersji i nie dojdziecie do porozumienia, to
      niczego go nie nauczysz.

      Taki człowiek jest właśnie.

      A że w ruchu drogowym nie ma czasu na takie demokratyczne dyskusje, to większość
      lekcji dawanych na drodze potencjalnym niedouczonym jest nieskuteczna a nawet
      niebezpieczna.

      Metoda n/n jest karygodna, ostrzeganie światłami metodą pfana już bardziej sensowne.

      Ale nikt z nas nie ma prawa pouczać innych na drodze, bo nie ma pełnej wiedzy na
      temat konkretnego przypadku!
      Takiej wiedzy może dostąpić policja po przesłuchaniu wszystkich stron, ale na
      pewno nie my w ciągu kilku sekund, niezależnie od posiadanego doświadczenia.

      Kiedyś dzwonił do radia zdesperowany kierowca malucha holującego przyczepę
      kempingową, z apelem do kierowców zmuszających go do zjeżdżania na wyboiste
      pobocze, gdzie czuł się na końcu dyszla jak na ogonie wsciekłego brontozaura -
      przyczepa wpadała w takie drgania, że maluszek nie był w stanie jej stabilnie
      prowadzić.

      Ja z kolei omal nie zaliczyłem czołowego podczas wcześnie sygnalizowanego
      wyprzedzania rowerzysty, gdzie moja jazda lewym kołem na linii środkowej została
      uznana przez kierowcę transita z naprzeciwka jako naruszenie jego praw i
      zostawiając sobie ponad metr z prawej strony na swoim pasie, nie zjechał z lewej
      krawędzi swojego pasa aż do wjechania przeze mnie tuż przed rowerzystę.

      Jest cała masa prawdopodobnych przyczyn, dla których ktoś nie ułatwi nam
      wyprzedzania i nie poznamy ich w czasie manewrów na drodze.
      Nie zakładajmy zawsze debilizmu i złośliwości u kierowców, którzy nie postępują
      zgodnie z naszymi przewidywaniami.

      Nie hamujmy chamsko i w ogóle nie licytujmy się chamstwem!
      Bo na piechotę możemy sobie wszystko wyjaśnic albo w najgorszym razie dać po ryju.
      A na drodze możemy zginąć albo kogoś okaleczyć z powodu głupiego nieporozumienia.

      Na drodze jest zbyt wiele niewiadomych, by pozwolić sobie na ambicję.

      Ciekawe, kiedy to zrozumiemy...

      Pozdrawiam wszystkich i życzę szerokiej drogi!

      Mejson
    • Gość: SsMyK Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:08
      Robie długie trasy,nie raz byłem swiatkiem jak wyprzedzano w podobny sposób.
      Nie raz było tak ze tir-y same zjeżdżają umozliwiając wyprzedzanie,wiec
      wypowiedz Pana Buraka który nie ma dla kogo zyć i nadstawia sie jest
      Idiotyczna .
      Jak mam mozliwośc (bo mnie taką czesto dają) to mimo wszystko iż mam wolny swój
      pas z przodu i z tyłu pojazdu to jadę drogą awaryjną udostępniając wyprzedzanie
      z przeciwległego pasa .
      A jak miło wtedy sie robi człowiekowi gdy zobaczy światła awaryjne w
      gescie "DZIEKUJĘ"

      I to jest miłe a nie zajeżdżanie bezsenswne.
      Dla mnie jesteś Zakałą dróg i nie powinieneś zasiadać za kierownicą.
      I to jest chamstwo.
      • szymcior3 Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! 11.08.04, 13:30
        Gość portalu: SsMyK napisał(a):

        > Jak mam mozliwośc (bo mnie taką czesto dają) to mimo wszystko iż mam wolny
        swój
        >
        > pas z przodu i z tyłu pojazdu to jadę drogą awaryjną udostępniając
        wyprzedzanie
        >
        > z przeciwległego pasa .
        > A jak miło wtedy sie robi człowiekowi gdy zobaczy światła awaryjne w
        > gescie "DZIEKUJĘ"
        >
        > I to jest miłe a nie zajeżdżanie bezsenswne.
        > Dla mnie jesteś Zakałą dróg i nie powinieneś zasiadać za kierownicą.
        > I to jest chamstwo.

        SsMyk: tak trzymaj !!! Zgadzam się w 100 % Precz z tymi co umyślnie utrudniają
        wyprzedzanie !!!
        • Gość: SsMyK Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 13:39
          > Gość portalu: SsMyK napisał(a):
          >
          > > Jak mam mozliwośc (bo mnie taką czesto dają) to mimo wszystko iż mam woln
          > y
          > swój
          > >
          > > pas z przodu i z tyłu pojazdu to jadę drogą awaryjną udostępniając
          > wyprzedzanie
          > >
          > > z przeciwległego pasa .
          > > A jak miło wtedy sie robi człowiekowi gdy zobaczy światła awaryjne w
          > > gescie "DZIEKUJĘ"
          > >
          > > I to jest miłe a nie zajeżdżanie bezsenswne.
          > > Dla mnie jesteś Zakałą dróg i nie powinieneś zasiadać za kierownicą.
          > > I to jest chamstwo.
          >
          > SsMyk: tak trzymaj !!! Zgadzam się w 100 % Precz z tymi co umyślnie
          utrudniają
          > wyprzedzanie !!!

          dzięki !!!


          >Przyznam się, że kiedyś tak zrobiłem babce która mając 3 pasy do wyboru
          >upodobała sobie właśnie lewy i do tego ledwo co jadąc... Jak ją wyprzedziłem i
          >potem jej przychamowałem to ze strachu aż zatrzymała auto w miejscu ale potem
          >z
          >pokorą wróciła na prawy pas. Rzecz wredna ale poskutkowała...


          A ja Ci powiem ze robie tak tylko gdy dwaj panowie badz panie np.gadają przez
          telefon i jadą tak ze nie da sie ich wyprzedzić(prawym i lewym pasem,mówie o
          dwóch samochodach),czy po prostu nie uwazaja lusterek za cos potrzebnego w
          samochodzie.

          Jesli mam mozliwośc a lece sobie np te 140,150 jesli warunki mi pozwalają ,to z
          daleka zjeżdzam na prawy pas wyprzedzam z prawej strony i wracam na lewy.Jak
          facet którego tak wyprzedziłem ma jaja to zrobi mu sie głupio .
          Dla mnie gdyby mnie ktoś wyprzedzil z prawej strony to tak jak bym dostał
          płaskiego w policzek.
          Pilnuje sie zawsze czy coś za mnia nie kołuje szybciej.

          Pozdrawiam myslących trzeźwo no i Ciebie szymcior3
    • niknejm Jeszcze raz, bo CHYBA NIE TRAFIA do niektórych... 11.08.04, 13:36
      ...to:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=20&w=14798285&a=14823077
      Nie raz i nie dwa widziałem groźne sytuacje zdarzające się w opisywanych
      przypadkach.
      Plus to, że uprzejmy człowiek, 'przytrzymany' na poboczu przez wyprzedzających,
      omal nie kasuje pieszych lub rowerzystów i gwałtownie za nimi hamuje.

      NIE WYPRZEDZAMY NA TRZECIEGO.

      Nie ma miejsca - trudno. Nie MUSIMY wyprzedzać w danym momencie.

      Pzdr
      Niknejm
      • Gość: n/n Re: Jeszcze raz, bo CHYBA NIE TRAFIA do niektóryc IP: *.crowley.pl 11.08.04, 14:06
        jedyny, trzezwo myslacy forumowicz!

        DO WSZYSTKICH!!:

        KAZDY JEZDZI SWOIM PASEM!
        NIE WALAMY SIE PO POBOCZACH!
        WYPRZEDZAMY TYLKO GDY JEST SPOSOBNOSC, PRZY DOBREJ WIDOCZNOSCI I NIE NA
        TRZECIEGO!!!

        A CHAMOM NIE BEDE USTEPOWAL!
        MOJ PAS JEZDNI, TO MOJ PAS!

        pozdrawiam.
        • niknejm Re: Jeszcze raz, bo CHYBA NIE TRAFIA do niektóryc 11.08.04, 14:15
          Gość portalu: n/n napisał(a):

          > jedyny, trzezwo myslacy forumowicz!
          >
          > DO WSZYSTKICH!!:
          >
          > KAZDY JEZDZI SWOIM PASEM!
          > NIE WALAMY SIE PO POBOCZACH!
          > WYPRZEDZAMY TYLKO GDY JEST SPOSOBNOSC, PRZY DOBREJ WIDOCZNOSCI I NIE NA
          > TRZECIEGO!!!
          >
          > A CHAMOM NIE BEDE USTEPOWAL!
          > MOJ PAS JEZDNI, TO MOJ PAS!

          Z tą poprawką, że jak ktoś mnie wyprzedza, zawsze zjeżdżam maksymalnie na prawo
          (ale w ramach pasa ruchu), często dla ułatwienia zwalniam będąc wyprzedzanym
          (noga z gazu).
          A jak jedzie wariat, to w miarę możliwosci uciekam na pobocze, jak jestem na
          100% pewien, że jest gdzie...

          Pzdr
          Niknejm
        • szymcior3 Re: Jeszcze raz, bo CHYBA NIE TRAFIA do niektóryc 11.08.04, 14:57
          Gość portalu: n/n napisał(a):

          > jedyny, trzezwo myslacy forumowicz!
          >
          > DO WSZYSTKICH!!:
          >
          > KAZDY JEZDZI SWOIM PASEM!
          > NIE WALAMY SIE PO POBOCZACH!
          > WYPRZEDZAMY TYLKO GDY JEST SPOSOBNOSC, PRZY DOBREJ WIDOCZNOSCI I NIE NA
          > TRZECIEGO!!!
          >
          > A CHAMOM NIE BEDE USTEPOWAL!
          > MOJ PAS JEZDNI, TO MOJ PAS!

          Chamem jesteś Ty baranie bo utrudnisz jazdę innym !!!
          BOŻE czy tacy kretyni muszą jeździć po naszych drogach ???
    • mejson.e5 Wersal 11.08.04, 15:35
      Pieknego języka używamy wobec siebie na forum.
      Pewnie tak samo łatwo, jak klaksonów na drodze.

      Może to nic nie zmieni, ale podam parę przykładów kulturalnego języka z tego
      jedynie wątku.

      Miłej lektury!

      Gość: n/n 10.08.2004 11:32

      "mam dosyc tego piractwa na polskich drogach, szczegolnie tej okratowanej
      choloty wciskajacej sie gdzie sie da."

      "jak widze idiote w octavi,mondeo,belgotach,passatach,fabiedach itp.,
      pedzacego z naprzeciwka na zlamanie karku i wyprzedzajacego na trzeciego,"

      "taki cham, jedzie non stop srodkiem"

      "niech tacy debile zaczna watpic w swoje umiejetnosci.
      coz, chamstwem na chamstwo - inaczej sie nie da..."


      grogreg 10.08.2004 12:33

      "Daletego ja puszczam, gdy jest to mozliwe dupka przodem."


      szymcior3 10.08.2004 13:08

      "Jedzie taka DUPA za kierownica, z głową 20 cm od szyby
      i myśli, że tylko on jest najlepszy..."


      Gość: pazdzioch 10.08.2004 16:06

      "Logika twojego rozumowania jest logiką bandziora i ostatniego
      kretyna"


      Gość: sasha 10.08.2004 16:30

      "Sam jesteś zawistnym burakiem"


      Gość: n/n 10.08.2004 17:11

      "jak widze palanta, ktory wlacza kierunkowskaz i jedzie caly czas
      dumnie srodkiem drogi i wymusza pierwszenstwo, to krew mnie zalewa."

      mejson.e5 10.08.2004 17:51

      "Tu jesteś kretynem."


      Gość: TO JA 10.08.2004 18:25

      "I dlatego dziwia mnie ludzie ktorzy zjezdzaja na
      pobocze bo jakis idiota ich wyprzedza."


      Gość: SsMyK 11.08.2004 13:08

      "Dla mnie jesteś Zakałą dróg i nie powinieneś zasiadać za kierownicą.
      I to jest chamstwo."



      szymcior3 11.08.2004 13:30

      "Precz z tymi co umyślnie utrudniają
      wyprzedzanie !!!"



      Gość: n/n IP: *.crowley.pl
      Data: 11.08.2004 14:06

      "A CHAMOM NIE BEDE USTEPOWAL!
      MOJ PAS JEZDNI, TO MOJ PAS!"


      szymcior3
      Data: 11.08.2004 14:57

      "Chamem jesteś Ty baranie bo utrudnisz jazdę innym !!!
      BOŻE czy tacy kretyni muszą jeździć po naszych drogach ???"


      Pozdrawiam,

      Mejson
      • Gość: kami Re: Wersal IP: 62.29.248.* 11.08.04, 16:31
        :-) Hamowa na calego!
        • szymcior3 Re: Wersal 11.08.04, 16:54
          Hahahaha, Mejson udało Ci się z tym :)
          Ale co zrobić, w taki sposób najlepiej się ich określa - krótko, zwięźle i
          każdy wie o co chodzi :)
          • Gość: pfan Re: Wersal IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.08.04, 17:00
            to bylo ladne :)
    • Gość: Radeon Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.chomiczowka.waw.pl 23.08.04, 17:31
      Nie popieram tego co robisz bo to bardzo niebezpieczne ale masz troche racji.
      Uprzejmosc i ustepowanie miejsca na drodze jest dla ludzi kluturalnych a nie
      piratow ktorzy narazaja zycie innych. Zjezdzanie na pobocze ma sens tylko jesli
      mamy dobra widocznosc ze nikogo tam nie ma na dlugim odcinku. Za zakretem moze
      byc pieszy rowerzytsta traktor itp. Jazda przy lewej krawedzi jezdni to jednak
      przesada ograniczasz widocznosc i najbardziej mnie wnerwia w wykonaniu Tirow.
      Chamstwo na drodze bylo jest i bedzie zawsze a takim zachowaniem nikogo nie
      wyleczysz.
    • guest_of_honour Nie dam się sk..wi 23.08.04, 18:14
      miałem taką przygodę z palantem jak piszący ten wątek. Droga szeroka po jednym
      pasie w każdą stronę, ale na upartego mieści się 5 aut osobowych. Wyprzedzam
      gościa który jedzie przy prawej krawędzi mieszcząc się na jednym pasie, a z
      naprzeciwka idiota zjeżdża do środka (mimo że nie ma nikogo po prawej, a ja nie
      wjeżdżam na jego pas) ale co tam nauczyciel idzie ostro, ja też już nie mam
      gdzie uciekać i walimy w zaparte, wyprzedzany przeze mnie też jakby skrzydeł
      dostał, mimo, że do tej pory mu sie nie spieszyło. Minęliśmy się dosłownie na
      grubość lakieru, przy prędkości jakieś 120 każdy. Hmmm, nadal nie czuję się
      winny zagrożenia, choć pewnie n/n uważa inaczej. ;/
    • Gość: leon Re: przestalem zjezdzac wyprzedajacym chamom!!! IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.08.04, 18:49
      Cieszę się że są jeszcze podobnie myślący.
      W takich sytuacjach mrógam jeszcze reflektorami aby pokazać że nie zjadę. To
      jest drogowe rozbójnictwo które należy karać więzieniem za narażanie czyjegoś
      życia. Wczoraj wracałem trasą Poznańską do Warszawy i widziałem jak ofiarą
      takiej jazdy jakiegoś idioty został rowerzysta...... apeluje, róbcie tak
      rownież - niech tacy debile zaczna watpic w to, że b e z m y ś l n y może
      wszystko !!!!!!!!!!!!!
    • Gość: beth nauczcie sie jezdzic IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.04, 15:53
      jestem kobieta ale jak was czytam smiac mi sie chce
      jestescie po pierwsze agresywni a po drugie myslicie ze postradaliscie wszystkie rozumy
      juz widze jak wyzywacie za kierownica na innych
      a prawda jest taka ze polacy nie umieja jezdzic ja jezdze bardzo duzo i pewnie jest wielu jezdzacych lepiej ode mnie ale juz nie pamietam kiedy mnie ktos wyprzedzil
      wszystko bylo by wporzadku gdyby kiedy dojezdzam do kolumny 20 sanmochodow na czele z jakas "zawalidroga" kierowcy jadacy za nia sukcesywnie by ja wyprzedzali ale niestety nie ma na co liczyc kiedy ja zdaze wyprzedzic cala kolumne inni dalej jada w sznurku i to jest bardziej niebezpieczne niz to ze na szerokiej drodze ktos zjedzie troche do prawej zeby dac mi wyprzedzic
      i jeszcze jedno jesli sie nie umie jezdzic panie n/n to sa jeszcze paciagi i autobusy
      i niech sie pan tak nie denerwuje to grozi zawalem a to bardzo niebezpieczne w czasie jazdy!!
      • mejson.e5 Lwica 26.08.04, 11:15
        Gość portalu: beth napisała:

        "jestem kobieta ale jak was czytam smiac mi sie chce
        jestescie po pierwsze agresywni a po drugie myslicie ze postradaliscie wszystkie
        rozumy"

        Nie miało być: "pozjadaliście wszystkie rozumy"?
        Gdyby myśleli, że postradali, toby się opamiętali...

        "prawda jest taka ze polacy nie umieja jezdzic ja jezdze bardzo duzo i pewnie
        jest wielu jezdzacych lepiej ode mnie ale juz nie pamietam kiedy mnie ktos
        wyprzedzil"

        Faktycznie Polacy nie umieją jeździć!
        Nawet nie pamiętają, czy ich ktoś wyprzedził...


        "wszystko bylo by wporzadku gdyby kiedy dojezdzam do kolumny 20 sanmochodow na
        czele z jakas "zawalidroga" kierowcy jadacy za nia sukcesywnie by ja wyprzedzali
        ale niestety nie ma na co liczyc kiedy ja zdaze wyprzedzic cala kolumne inni
        dalej jada w sznurku"

        Bo to źli Polacy byli!
        Nie wyprzedzali, bo byli już wyprzedzani przez jakąś lwicę, gapy jedne

        "i to jest bardziej niebezpieczne niz to ze na szerokiej drodze ktos zjedzie
        troche do prawej zeby dac mi wyprzedzic "

        Skąd wiesz, jeśli sama nie zjeżdżasz?

        "jesli sie nie umie jezdzic panie n/n to sa jeszcze paciagi i autobusy
        i niech sie pan tak nie denerwuje to grozi zawalem a to bardzo niebezpieczne w
        czasie jazdy!! "

        Na szczęście nie można czytać takich postów w czasie jazdy, więc może zawału nie
        będzie...

        Ludzie to są, panie dzieju!
        Chamstwo na każdym kroku...

        Mejson
Inne wątki na temat:
Pełna wersja