Eco-driving praktycznie - filmy c.d.

18.11.13, 19:24
Z tego co widzę, film z poprzedniego wątku (czytelny i wręcz oczywisty moim zdaniem) nie sforsował zabarykadowanych umysłów co poniektórych forumowiczów. Co powiecie więc na to?

1) www.youtube.com/watch?v=0LqGaJ_9BoQ
2) www.youtube.com/watch?v=zR-New4WztA
3) www.youtube.com/watch?v=6Q56GkZ_n5Q
    • galtomone Jest zasadnicza roznica... 18.11.13, 19:38
      Normalnie jedziesz tak jak sie jezdzic powinno I nie ma sie do czego przyczepic.
      Gdyby Rysio cos takiego pokazal, tez pewnie nikt by mu zlego slowa nie powiedzial, tylko przyklasnal.
      • klemens1 Re: Jest zasadnicza roznica... 19.11.13, 09:24
        > Normalnie jedziesz tak jak sie jezdzic powinno I nie ma sie do czego przyczepic
        > .
        > Gdyby Rysio cos takiego pokazal, tez pewnie nikt by mu zlego slowa nie powiedzi
        > al, tylko przyklasnal.

        Chyba sobie jaja robisz. A co omijał na ostatnim filmie przy 0:15?
    • nazimno Juz pierwszye dzielo jest zalosne. 18.11.13, 20:39
      Pomiedzy 50 i 53 sekunda zmieniasz pas w obrebie skrzyzowania.

      • slawo666 Re: Juz pierwszye dzielo jest zalosne. 20.11.13, 15:50
        nazimno napisał:

        > Pomiedzy 50 i 53 sekunda zmieniasz pas w obrebie skrzyzowania.
        >

        No i..? Jaki przepis tego zabrania??
        • nazimno To wynika z: 20.11.13, 16:40

          5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

          Ty po prostu "skaczesz" po pasach i w takim przypadku nie jestes w stanie spelnic tego warunku.


    • jamesonwhiskey Re: Eco-driving praktycznie - filmy c.d. 18.11.13, 20:40
      zgaduje ze rysio jest troche starszy i pamieta socjalizm a jak wiemy byl to system ktory walczyl z problemami nie znanymi w innych systemach i tak rysio walczy o plynnosc ruchu tylko biedak zapomnial ze swiat sie z tym uporal budujac autostrady a nie poprzez rzucanie sie po pasach czy blokowanie innych swoim eko pedem 30km/h
      • rysiekk111 jeszcze raz o optymalności inwestycji ? 24.11.13, 13:04
        jamesonwhiskey napisał:

        > zgaduje ze rysio jest troche starszy i pamieta socjalizm a jak wiemy byl to sys
        > tem ktory walczyl z problemami nie znanymi w innych systemach

        w rzeczy samej i bardzo dobrze pamiętam nierozumność ludu i jego bawłochwalczość względem blachosmrodowego bożka . Problem polega na tym że w temacie transportu waadze porzuciły własne ideały i próbowały bezmyślnie naśladować zepsutą motoryzację zachodnią. Czemu poświęciłem byłem stosowny przypis w Całościowej Koncepcji

        i tak rysio walcz
        > y o plynnosc ruchu tylko biedak zapomnial ze swiat sie z tym uporal budujac aut
        > ostrady a nie poprzez rzucanie sie po pasach czy blokowanie innych swoim eko pe
        > dem 30km/h

        Nauczałem wielokroć że kasa zmarnowana na zapewnienie gdzieniegdzie luksusów jaśniepaństwu oznacza automatycznie dziadostwo (czyli m.in. utrudnienie płynności ) na drogach naprawdę niezbędnych. Jeżeli czegoś nie zrozumialeś to przetłumaczę ponownie
    • qqbek Co do forsowania. 19.11.13, 01:26
      Jako, że byłem jednym z tych "zbarykadowanych umysłów" Twoim zdaniem (przynajmniej w poprzednim wątku).

      Otóż na to powiemy to, że ja jeżdżę w mieście podobnie.
      Tzn. wolę wyhamować silnikiem niż drzeć do krzyżówki po to, by potem hamować.
      Zastrzeżenia też mam jak powyżej - zmiana pasa na skrzyżowaniu na pierwszym filmie (około 50 sekundy) oraz zbytnie "nadymanie się" na trzecim (w stylu "co, ja Matiza nie wyprzedzę?").

      Ale z całym szacunkiem - nie wpierniczasz się (przynajmniej na tych filmach) jak Rysio na lewy bez powodu - wprost przeciwnie - jedziesz prawym, gdy tylko masz ku temu możliwość (a nawet zbyt poprawnie - zmieniasz na prawy, gdy tego robić nie powinieneś).

      Jedziesz rozważnie, oszczędzając swój czas, ale także czas tych, którzy jadą za Tobą.

      Nie ścigasz się i nie przegrywasz z "szybkimi i wściekłymi"... kierowcami autobusów.

      Jak dla mnie (poza tą zmianą pasa na skrzyżowaniu) - mucha nie siada, komar za przepustką.
      • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 19.11.13, 07:24
        Z dotychczasowych komentarzy wynika, że nasze umysły ściśnięte już próbują się wybielać. :)

        Znaczy ty przejeżdżasz skrzyżowania szybciej niż lemingi bo nie nazywasz się Rysiu. Rysiu nie przejeżdża płynnie bo nazywa się Rysiu, zmienia pas na lewy i wyprzedził go autobus. Natomiast zatrzymujący się na filmie Rysia lemingi przejeżdżają (z prędkością 0) dane skrzyżowanie szybciej, ponieważ na następnym już ich nie ma.

        Ale nie ma słodko. Jeden z wybitnych umysłów już zauważył zmianę pasa co dyskredytuje całe twoje dokonania.

        Acha i pamiętajmy, że zmiana pasa poza terenem zabudowanym to zajeżdżanie drogi, zaś w terenie zabudowanym już nie. Przy czym w obu wypadkach kamera jest skierowana do przodu i nie widać co się dzieje z tyłu auta.

        To raczej psychologia społeczna i socjologia powinny być królowymi nauk, nie matematyka. :)
        • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 19.11.13, 07:26
          Drzewko mię źle urosło. Miało być pod I wpisem autora. Sorry Kuba. :)
          • nazimno Nie tylko drzewko ci zle uroslo. 19.11.13, 07:31
            Z szarymi komorkami tez masz klopoty.
        • samspade Re: Co do forsowania. 19.11.13, 16:25
          agios_pneumatos napisał:

          > Natomiast zatrzymujący się na filmie Rysia lemingi przejeż
          > dżają (z prędkością 0) dane skrzyżowanie szybciej, ponieważ na następnym już ic
          > h nie ma.

          Gdzie wyczytałeś takie coś? Daj linka


          > Acha i pamiętajmy, że zmiana pasa poza terenem zabudowanym to zajeżdżanie drogi
          > , zaś w terenie zabudowanym już nie. Przy czym w obu wypadkach kamera jest skie
          > rowana do przodu i nie widać co się dzieje z tyłu auta.

          Jedno ale. Zmiana pasa nie równa zmianie pasa. Jeżeli ktoś wjeżdża na lewy pas mimo że prawy jest pusty to coś jest nie tak.
          • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 19.11.13, 17:04
            samspade napisał:

            > agios_pneumatos napisał:
            >
            > > Natomiast zatrzymujący się na filmie Rysia lemingi przejeż
            > > dżają (z prędkością 0) dane skrzyżowanie szybciej, ponieważ na następnym
            > już ic
            > > h nie ma.
            >
            > Gdzie wyczytałeś takie coś? Daj linka
            >

            Dżizas nie chce mi się tego szukać.
            Był taki wydźwięk w tamtym wątku.

            • samspade Re: Co do forsowania. 20.11.13, 12:40
              agios_pneumatos napisał:

              > > agios_pneumatos napisał:
              > >
              > > > Natomiast zatrzymujący się na filmie Rysia lemingi przejeż
              > > > dżają (z prędkością 0) dane skrzyżowanie szybciej, ponieważ na nast
              > ępnym
              > > już ic
              > > > h nie ma.
              > >
              > > Gdzie wyczytałeś takie coś? Daj linka
              >
              > Dżizas nie chce mi się tego szukać.
              > Był taki wydźwięk w tamtym wątku.

              Wydźwięk.
              Zacytuję: " Natomiast niezaprzeczalnie rysiu pokonuje dłuższy odcinek dużo wolniej. Widać to zresztą na filmie. Rysiu na kolejnych światłach dogania te same ciężarówki stojące na czerwonym, osobówki pojechały na zielonym" pogrubienie moje.
              Raczej jest rozdźwięk pomiędzy tym co zostało napisane a tym co Ty wyczytałeś zrozumiałeś.
              • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 20.11.13, 13:55
                Przy czym skupiamy się na momencie przejazdu przez dane skrzyżowanie.

                Gdzie argumentacją jest sytuacja... jakiś tam odcinek dalej.
                • samspade Re: Co do forsowania. 20.11.13, 14:38
                  Nie skupiamy się ale Ty się skupiasz.
                  • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 21.11.13, 06:43
                    samspade napisał:

                    > Nie skupiamy się ale Ty się skupiasz.

                    Nie ja, ale autor wątku i o tym pisze cały czas. Do tego się odnoszę. To, że tutejszym geniuszom nie starcza wyobraźni powoduje, że posiłkują się czymś niezwiązanym z tematem.
                    • samspade Re: Co do forsowania. 21.11.13, 13:23
                      agios_pneumatos napisał:

                      > Nie ja, ale autor wątku i o tym pisze cały czas. Do tego się odnoszę. To, że tu
                      > tejszym geniuszom nie starcza wyobraźni powoduje, że posiłkują się czymś niezwi
                      > ązanym z tematem.

                      Przypomnijmy.
                      Napisałem: Natomiast niezaprzeczalnie rysiu pokonuje dłuższy odcinek dużo wolniej.
                      Ty w tym wątku napisałęś: Natomiast zatrzymujący się na filmie Rysia lemingi przejeżdżają (z prędkością 0) dane skrzyżowanie szybciej, ponieważ na następnym już ich nie ma. .

                      Czy celowo manipulujesz czy po prostu nie rozumiesz stwierdzenia dłuższy odcinek?
                      Jeżeli uważasz że ten dłuższy odcinek jest nieistotny to ok. Ale nie manipuluj.
                      • klemens1 Re: Co do forsowania. 21.11.13, 14:12
                        > Napisałem: Natomiast niezaprzeczalnie rysiu pokonuje dłuższy odcinek
                        > dużo wolniej.


                        Tylko że jeszcze dłuższy odcinek pokonuje już szybciej. No chyba że mu się peleton wpierdzieli przed maskę i pokona szybciej "dłuższy" odcinek o którym piszesz.
                        • jamesonwhiskey Re: Co do forsowania. 21.11.13, 14:28
                          > Tylko że jeszcze dłuższy odcinek pokonuje już szybciej.


                          jak moze go pokonac szybciej , skoro ledwo za tirami sie kula
                          to szybciej to poprostu taka twoja wizja ?
                          • rysiekk111 prędkość na odcinkach pozaświatłowych 24.11.13, 12:51
                            jamesonwhiskey napisał:

                            > jak moze go pokonac szybciej , skoro ledwo za tirami sie kula
                            > to szybciej to poprostu taka twoja wizja ?

                            Tematem zasadniczem kryjacem sie pod nazwą "ecodriving" jest taktyka w bardziej lub mniej odleglym otoczeniu skrzyżowania
                            a NIE to jaka prędkość delikfent utrzymuje poza nimi. Wyjaśniałem już wielokroć, ze tam gdzie nie ma przeciwskazań utrzymuję ok 80-90
                            ( bo taka wydaje się najmniej nieodpowiednia odpowiednia dla mego blachosmroda, bo tak lubię, bo na ogół taki limit )
                            Rzecz jest w tym że rzadko występuje sytuacja że przeciwwskazań nie ma, a są nimi jakiekolwiek niepewności co do przeszkód i stanu nawierzchni.
                            Poza tym, na trasie warszawskiej już z grubsza wiem gdzie są światła skutkiem czego mogłem lekko zwalniać ok kilometra wcześniej, a niektórzy o tych światłach nie wiedzieli, lub widząc byli za gupi coby z tej wiedzy uczynić użytek i stąd wynika że już na początku każdego z ujęć byłem wyprzedzany przez tylu.
                            Na odcinku podwarszawskim, a potem od Częstochowy na Śląsk gęstość świateł jest już na tyle duża , ze Człowiek Rozumny wie, że za bardzo się rozpędzać nie ma sensu.
                        • samspade Re: Co do forsowania. 21.11.13, 15:12
                          Ale jak pokonuje juz szybciej? Jadac wolniej od ciezarowek?
                          • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 21.11.13, 15:34
                            samspade napisał:

                            > Ale jak pokonuje juz szybciej? Jadac wolniej od ciezarowek?

                            Może inaczej: pokonałby skrzyżowanie szybciej gdyby nie blokujące go lemingi. Faktem jest, że nie przeskakuje nad nimi, ale hamuje będąc blokowanym.
                            • samspade Re: Co do forsowania. 21.11.13, 15:50
                              gdybyś obejrzał film wiedziałbyś że jedzie wolniej nie tylko na skrzyżowaniach.
                              • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 21.11.13, 18:31
                                samspade napisał:

                                > gdybyś obejrzał film wiedziałbyś że jedzie wolniej nie tylko na skrzyżowaniach.

                                Przedszkolną erystykę w rodzaju 'nie widziałeś, a komentujesz' wsadź sobie w buty bo jest niedorzeczna.

                                Skoro Rysiu przejeżdża skrzyżowanie wolniej, niż stojące na nich lemingi to może opisz nam model fizyczny w jaki sposób można jechać wolniej niż 0 km/h.
                                • samspade Re: Co do forsowania. 22.11.13, 09:21
                                  Sam opisz ten model, przecież to ty wymyśliłeś ta konstrukcję.
                          • klemens1 Re: Co do forsowania. 21.11.13, 17:25
                            Doczytaj drugie zdanie.
                      • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 21.11.13, 15:33
                        samspade napisał:


                        > Ty w tym wątku napisałęś: Natomiast zatrzymujący się na filmie Rysia lemingi
                        > przejeżdżają (z prędkością 0) dane skrzyżowanie szybciej, ponieważ na n
                        > astępnym już ich nie ma.
                        .

                        Jeszcze rozbij i zrób analizę jak można przejechać skrzyżowanie z prędkością 0 km/h i jak może ona być większa od rysiowej. Załamujesz mnie.
                        • samspade Re: Co do forsowania. 21.11.13, 15:49
                          załamuję? A czemu? ponieważ udowodniłem Ci manipulacje lub nie rozumienie czytanego tekstu?
                          • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 21.11.13, 18:48
                            samspade napisał:

                            > załamuję? A czemu? ponieważ udowodniłem Ci manipulacje lub nie rozumienie czyta
                            > nego tekstu?

                            Ponieważ nie rozpoznasz ironii nawet jak cię kopnie w dupę.
                            • samspade Re: Co do forsowania. 22.11.13, 09:25
                              Słabiutka ta ironia.
                              "Ty potrafisz podać choć jeden przykład twych wysublimowanych kpin gdzie nie musiałeś potem wyjasniać, iż był to żart? " Że zacytuję.
                              • agios_pneumatos Re: Co do forsowania. 23.11.13, 07:30
                                samspade napisał:

                                > Słabiutka ta ironia.
                                > "Ty potrafisz podać choć jeden przykład twych wysublimowanych kpin gdzie nie
                                > musiałeś potem wyjasniać, iż był to żart
                                ? " Że zacytuję.

                                Słuszna uwaga. :)
                                Przy czym daleko mi do... 100% nieskuteczności jaką osiąga nasz guru.
                                • nazimno Z rozpoznawaniem kpin przez Ciebie jest tak, jak 23.11.13, 09:31
                                  z kotem Schroedingera - jest on jednoczesnie martwy (lepiej: zdechly) i zywy.
                                  • sroqraf Re: Z rozpoznawaniem kpin przez Ciebie jest tak, 01.12.13, 21:42
                                    Ostatnio spotkałem jednego skretyniałego debila, albo leniwego - nie wiem. Gość "dotaczał się" do skrzyżowania bo czerwone było. W Koziej Bórce niech kula się 10km/h do woli, ale w zatłoczonym mieście? Dzięki za taki ekodriving
                                    • rysiekk111 i dobrze robił 01.12.13, 22:02
                                      sroqraf napisał:

                                      > Ostatnio spotkałem jednego skretyniałego debila, albo leniwego - nie wiem. Gość
                                      > "dotaczał się" do skrzyżowania bo czerwone było. W Koziej Bórce niech kula się
                                      > 10km/h do woli, ale w zatłoczonym mieście? Dzięki za taki ekodriving

                                      dotaczanie do czerwonego jest w większości wypadków postąpieneim jedynie słusznym.
                                      Powodem do innego zachowania może być jedynie taka sytuacja gdy odległość do poprzedniego skrzyżowania ze światłami jest mała i widać że "ogon" kolejki ma problem z przejechaniem a jego nieprzejechanie zaskutkuje niewykorzystaniem nadchodzącej zielnej fazy na światłach do których się zbliżamy. To znikomy % wypadków
Pełna wersja