Co zrobić po stłuczce samochodowej?

23.11.13, 16:38
Niedawno zdałam prawo jazdy i ciekawi mnie, co należy zrobić po stłuczce. Jestem w tym temacie zielona , a warto posiadać w tej kwestii jakąś wiedzę. Dziękuję za pomoc. Pozdrawiam.
    • misiaczek1281 Re: Co zrobić po stłuczce samochodowej? 23.11.13, 17:03
      barmarta2 napisał(a):

      > Niedawno zdałam prawo jazdy i ciekawi mnie, co należy zrobić po stłuczce. Jest
      > em w tym temacie zielona , a warto posiadać w tej kwestii jakąś wiedzę. Dziękuj
      > ę za pomoc. Pozdrawiam.

      O kuuuu.... skoro zdałaś prawo jazdy to powinnaś wiedzieć ...takich mamy kierowców na drogach;-)

      Podpowiem ci:
      1. udzielić pomocy rannym(jeśli tacy są)
      2. zabezpieczyć miejsce zdarzenia
      3. spisać oświadczenie o przebiegu i sprawcy zdarzenia lub wezwać policję

      • elton_dzwon Re: Co zrobić po stłuczce samochodowej? 25.11.13, 15:38
        ona pyta co robić po stłuczce a nie po wypadku ?
    • kantr Re: Co zrobić po stłuczce samochodowej? 23.11.13, 17:16

      Myślę, że tu znajdziesz pytanie na swoją odpowiedź www.hol24.pl/co-zrobic-po-wypadku
    • elton_dzwon Re: Co zrobić po stłuczce samochodowej? 25.11.13, 15:43
      powinnaś mieć wzór oświadczenia, które w stresie ciężko wygenerować z głowy, powinnaś mieć wiedzę o przepisach żeby ktoś Tobie nie wmówił swojej winy, zastanów się czy warto w tej sytuacji wzywać policję, czasem po jej przyjeździe (po kilku godzinach)może się okazać, że nie masz przeglądu, ubezpieczenia albo zatrzymają Ci dowód rejestracyjny, dobrze spisane oświadczenie to podstawa
      • misiaczek1281 Re: Co zrobić po stłuczce samochodowej? 26.11.13, 17:34
        elton_dzwon napisał:

        > powinnaś mieć wzór oświadczenia, które w stresie ciężko wygenerować z głowy, po
        > winnaś mieć wiedzę o przepisach żeby ktoś Tobie nie wmówił swojej winy, zastanó
        > w się czy warto w tej sytuacji wzywać policję, czasem po jej przyjeździe (po ki
        > lku godzinach)może się okazać, że nie masz przeglądu, ubezpieczenia albo zatrzy
        > mają Ci dowód rejestracyjny, dobrze spisane oświadczenie to podstawa

        bez notatki policyjnej ubezpieczyciel może podważać że zdarzenie miało miejsce i winę a notatka to niezbity dowód.
    • qqbek Brak konkretów. 26.11.13, 21:36
      Tak więc:
      1. sprawdzamy, czy poza mieniem coś ucierpiało... jeśli tak - leziemy w bezpieczne miejsce, oznaczamy miejsce odpowiednio (trójkąt + awaryjne, jeśli jeszcze działają), mamy wypadek a nie kolizję, nic nie ruszamy, czekamy na przyjazd służb (pogotowie i policja).
      2. Jak uszczerbek jest tylko na mieniu (auta) to mamy zas..ny obowiązek usunąć je z miejsca zdarzenia, żeby udrożnić miejsce spowodowanego przez nas zatoru (i to piszę jako pierwsze, bo mnie ku...ca bierze, jak stoję w korku tylko po to, żeby potem zobaczyć porysowane zderzaki, trochę szkła i dwóch awanturujących się pacanów). Czyli: "bum", sprawdzamy czy nikomu nic nie jest, trójkącik, kilka fotek dla ubezpieczyciela i zbieramy graty z jezdni.

      A potem albo Policja, albo oświadczenie.
      Zalety wzywania Policji: notatka z miejsca zdarzenia, pacan który spowodował kolizję dostanie jeszcze mandat i punkty
      Kiedy wzywać Policję: kiedy pacan twierdzi, że "to nie jego wina", kiedy od pacana czuć alkohol, kiedy pacan chce szybko jechać i zostawi nam tylko namiary (ma być oświadczenie, spisane numery aut, właściciele, numery polis, kierowcy [obowiązkowo numer dowodu osobistego i PESEL sprawcy - przydadzą się]).
      Wady wzywania Policji: jak wiedzą, że jadą do kolizji a nie wypadku, to im się nie śpieszy... bardzo im się nie śpieszy.

      Zalety oświadczenia: szybko i sprawnie, sprawca nie dostanie mandatu.
      Kiedy oświadczenie: kiedy obydwu stronom się spieszy a poszkodowany ufa sprawcy.
      Wady oświadczenia: niekompletne, nie zawierające potrzebnych danych, może posłużyć co najwyżej za papier toaletowy, gdy sprawca "zmieni zdanie". "Dupochrony": zaznaczyć co było uszkodzone, spisać dokładnie wszystkie dane (data, godzina, miejsce zdarzenia, dokładne dane sprawcy, właściciela auta, a także samochodu poszkodowanego), dodać opis zdarzenia oraz zastrzec, że na miejscu zdarzenia sporządzono dokumentację fotograficzną w postaci x zdjęć wykonanych takim a takim aparatem (albo filmu z rejestratora takiego i takiego). Dodać dane świadków (o ile się da).
      • qqbek Rzecz jasna przy wypadku. 26.11.13, 21:38
        Wypada udzielić pomocy poszkodowanym też, ale pytano o kolizję :)
      • engine8 Re: Brak konkretów. 26.11.13, 22:29
        A nie mozna tego prosciej zrobic?
        Niedawno dostalem w D przez "tajotke"...a on dostala w D przez nastpny a ten przezn nastepny W nocy, ciemno..
        Wszyscy rowniutko zjechali na pobocze...
        Krotka wycieczka czy nikonu sie nic nie stalo... wszytkie auto lekko uszkodzone - jezdzace wiec policja niepotrzebna..
        Potem komenda: Kazdy ustawia obok siebie na klapie bagaznika : Prawo jazdy, dowod rejestracyjny i dokument ubezpieczenia...
        Potem kazdy wyciaga komorke i robi zdjecia pozostalym..
        Na wszelki wypadek robie fotke mojedo tylu i fotke przodu tego za mna..
        Nastepnego dnia telefon do mojego ubezpieczenia.
        Opis wypadku +Dane "tych z tylu".
        sprawa evidentna -(ten z tylu jest w 99% winny).
        Na 100% to bedzie za kilka miesiecy jak sie ubezpeiczenia dogadaja..
        Poniewaz moje auto jest jezdzace nie potrzebuje zastepczego wiec czekam pare dni na to aby ubezpieczenie "zalozylo" sprawe i przydzielilo osobe prowadzaca.
        Jade do zakladu naprawczego (jakiego mi sie podoba) - oni robia ogledziny i wycene wstepna/ szacunkowa (dokladna bedzie jak zaczna rozbierac) Podaje zakladowi namiary ubezpieczenia - reszta pomiedzy nimi bezposrednio)
        Wysylam documenty (robie zdjecie a z tego pdf)
        I reszta zajmuje sie ubezpieczenie...
        Zadzwonili pare razy potrzebujac dodatkowych wyjasnien np ile uderzenen poczulem (ten za mna twierdzil ze zostal popchniety przez nastepnego ) itd...
        I nic wiecej...

        Odstawiam auto do naprawy - dostaje zastepcze (zaklad i ubezpiecxzenie juz sie dogadali).
        Po niecalym tygodniu odbieram swoje

        I nic wiecej...
Pełna wersja