Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany

20.12.13, 07:25
katowice.gazeta.pl/katowice/1,35063,15167016,Agresywny_kierowca_terenowego_bmw_zaplaci_500_zl.html#LokKatTxt
Jesli zatwierdzi to sad, to zaplaci 500 zl kary (grozilo mu 2 lata wiezienia) I nawiazke (pewnie tez jakies grosze ) ale pobitego.
Biorac pod uwage co sie ostatnio dzieje na drogach ( I nie tylko) w mojej ocenie taka smieszna kara (dla kogos kto jezdzi BMW X5) to legalizowanie bandytyzmu!
Jestem sie wstanie zalozyc, ze nastepnym razem nawet sie nie zawaha.... "A co? Nie stac mnie zeby komus ryj skuc za 500 zl jak zle jezdzi?"

Przy takich karach nalezy oczekiwac wiekszej liczby atakow. A cala akcja slaskiej policji, ze skrzynka maliowa, zeby filmy nadsylac... w tej sytuacji lepiej sie nie wychylac!!!!

Gdyby gosc dostal do zaplacenia 10-20 tys zl... to moze by sie zastanowil przed robieniem glupot.... jak zaplacil 500 zl, to zapewne pojawi sie z kolegami pod blokiem pobitego za miesiac czy dw, by wyplacic mu zasadzona nawiazke....

Jak pisalem, starch sie bac!

    • polokokt Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 08:38
      oczywiście 500 to zdecydowanie za mało.

      Natomiast jeszcze dostanie mandat za wykroczenia drogowe, co w niektórych wywyiadach z Policją było podkreślane.

      Pytanie też,bo wydaje mi się, że te 500 to jest za to co Prokuratura z urzędu zaczęła ścigać. Natomiast może jeszcze kierowca poszkodowany może wystąpić z powództwa cywilnego? Nie wiem, może jakieś straty moralne? Choć wiadomo, w naszym prawodawstwie straty moralne są nisko wyceniane. Jakby mu odciął rękę albo głowę,to pewnie wtedy szarpnęłoby go po kieszeni.
    • klemens1 Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 09:55
      Co się dziwić, skoro szpitale za zawinioną przez siebie śmierć bliskiego proponują 1 PLN (słownie: jeden złoty polski).
      Bandyta zawsze miał dobrze w tym kraju. Najlepiej upie...ć bez powodu jakąś firmę i wysłać kilkaset ludzi na bruk - w tym państwowi urzędnicy są dobrzy.
    • kontik_71 Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 10:11
      Z tego co sie orientuje to aby moc sie dobrowolnie poddac kaze to trzeba miec zgode prokuratury, zgode pokrzywdzonego a na koncu zgode sadu. Wiec skoro teraz zostal tylko sad to znaczy, ze zarowno prokurator jak i pokrzywdzony zgadzaja sie na takie rozwiazanie.
      Zasadniczo pokrzydzony ma miec poczucie sprawiedliwosci a nie opinia publiczna. Opinia najchetniej widzialaby sprawce wiszacego na drzewie ale widac, ze pokrzywdzony nie ma takich zapedow.
      • galtomone Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 10:24
        Nie moge sie z Toba zgodzic.

        kontik_71 napisał:

        > Z tego co sie orientuje to aby moc sie dobrowolnie poddac kaze to trzeba miec z
        > gode prokuratury, zgode pokrzywdzonego a na koncu zgode sadu.
        > Wiec skoro teraz
        > zostal tylko sad to znaczy, ze zarowno prokurator jak i pokrzywdzony zgadzaja s
        > ie na takie rozwiazanie.

        Tak jest. Widze tu tylko jeden problem. Prokuratura ma to serdecznie gdzies - im szybciej i z sukcesem pozbeda sie sprawy, tym lepiej.
        A sam poszkodowany... tak jak napisalem. Jesli ma troche rozumu, to widzac takie podejscie do sprawy prokuratury, zgodzi sie na cokolwiek, byle sprawdca nie wpadl na pomysl odwiedzenia go kiedys w sprawie nawiazki....


        > Zasadniczo pokrzydzony ma miec poczucie sprawiedliwosci a nie opinia publiczna.

        Owszem, jak najbardziej prawda. Zastanawiam sie tylko, czy gdyby ktos mi dal po twarzy w moim wlasnym aucie, w centrum (prawie) miasta, na oczach mojego dziecka to czy 500 zl byloby w moim odczuciu wystarczajaca kara...
        Kara, ktora ma szanse sprawic ze taki Pan (i jemu podobni) nastepnym razem sie zastanowia. Czy kara taka bedzie na tyle odczowalna, ze ja bede sie czul bezpiecznie....
        I powiem szczerze, ze ni cholery nie chce mi sie w to wierzyc.

        > Opinia najchetniej widzialaby sprawce wiszacego na drzewie ale widac, ze pokrz
        > ywdzony nie ma takich zapedow.

        Nie barzmy ekstremalni. Ale bez dwoch zdan, bylbym za wysoka grzywna i skierowaniem na obowiazkowe badania psychologiczne + np. teramie "anger management" oplacona z kieszni sprawcy oczywiscie.

        Wydaje mi sie takze, ze sad powinien wziac pod uwage szkodliwosc spoleczna tego czyny. Jesli kary beda lagodne i nie beda odstraszac, to bedziemy miec dzungle na drogach (wieksza niz jest) + malo kto bedzie zglaszal takie sprawy... bo po co?
        • kontik_71 Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 10:47
          Prokurator doskonale wie, ze media sie interesuja tamtem i "szybkie zamkniecie" nie jest mu na reke. Pokrzywdzony nie wydaje sie byc zastraczonym szaraczkiem, ktory nie potrafi zadbac o seoj interes. Gdyby tak bylo to cala sprawa nie ujrzala by swiatla dziennego. Wiec gdyby pokrzywdzony sie nie zgadzal to prokurator nie mialby innego wyjscia jak odrzucic wniosek. sad sie jeszcze nie wypowiedzial w tej sprawie wiec nie ma co dywagowac.

          Jesli sprawca ma czyste konto i nigdy jeszcze nie byl karany to i tak by dostal pewnie tylko grzywne bo 2 lata dostaje sie w razie recydywy i tylko wtedy. Z punktu widzenia pokrzywdzonego dobrowolne poddanie sie karze ma spore plusy. 1. wszystko zakonczy sie blyskawicznie, bez palecji itp. 2. w czasie rozmow nad kara mial mozliwosc ustalenia swojej nawiazki. 3. Jesli jej nie ustalil to wyrok skazujacy, a dobrowolne poddanie sie jest wyrokiem skazujacym, daje mu duze szanse w ewentualnej sprawie cywilnej.

          Gdybys Ty byl pokrzywdzonym to pewnie bys sie nie zgodzil na takie rozwiazanie i mialbys do tego pelne prawo. Ale i tak sprawca nie dostalby jakiejsc astronomicnej kary, pod warunkiem, ze nie mowimy o recydywie.

          W Polsce panuje jakies dziwne przekonanie, ze kara ma byc zawsze najwyzsza mozliwa i malo kto mysli o tym, ze kara z zasady ma byc adekwatna do czynu i sytuacji.

          Pewnie powiesz, ze pokrzywdzony nie ma praw i nie ma nic do powiedzenia. Wiec wiedz, ze to nie jest prawda :)

          • galtomone Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:09
            Nie twierdze, ze kara ma byc najwyzsza z mozliwych. Ale umowmy sie... 500 zl za pobicie kogos na drodze, dla wlasciciela BMW X5 to chyba smieszna kwota.

            Uwazasz, ze taka kara jest odczowalna?

            Wcale nie chce by koles poszedl siedziec 2 lata za moje pieniadze - to zaden zysk dla kogokolwiek. Ale kara finansowa, ktora bedzie odczowalna to co innego.
            Dodatkowo w takich sytuacjach sad (czy na tym etapie prokuratura) powinien kierowac delikwenta do prac spolecznych. Pol roku w hospicjium, pomoc ofiarom wypadkow, itp.
            Na tyle dlugotrwale, zeby dlao efekt i w takich miejscach, ktore byc moze sklonia takiego goscia do refleksji nad wlasnym zyciem - ze moze warto nauczyc sie wybaczac a nie reagowac taka agresja bo w moim przkonaniu to nienormalne.

            Za zajechanie po mordzie... a gdyby nie daj boze np. zarysowalby mu to bmw czy uszkodzil... to co wtedy juz chyba tylko zabic drania pozostaje....
            • kontik_71 Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:16
              Jeszcze raz. Skoro pokrzywdzony nie sprzeciwil sie to nalezy przyjac, ze taka kara mu odpowiada. I nie ma znaczenia jakim autem jezdzi sprawca. Gdyby ten sam gostek jechal maluchem to 500 byloby adekwatna kara? Zawsze mogloby byc tak, ze gostek jest milionerem ale po prostu ma taki kaprys i jezdzi jakism trupem...
              Skoro prokurator i pokrzywdzony zgadzaja sie na taka kare to prokurator i sad nie maja prawa wnosic o cos innego. Pomijam fakt, ze prokurator w ogole nie ma prawa do nakladania jakichkolwiek kar, od tego jest sad. Jeszcze by tego brakowalo, zeby prokurator mial prawo wymierzania kary we wlasnym zakresie!

              Jesli juz miec do kogos pretensje to mozna miec do pokrzywdzonego, ze sie nie sprzeciwil i nie wniosl o bycie oskarzycielem posilkowym, co dawaloby mu prawo do wnoszenia o wysokosc kary itp..
              • bimota Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:36
                BZDURA, TO SAD DECYDUJE...
                • kontik_71 Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:38
                  A tak dokladniej to co jest bzdura?
                  • bimota Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:45
                    "prokurator i sad nie maja prawa wnosic o cos innego"
                    • kontik_71 Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:49
                      Nie maja prawa, chyba, ze sad nie zgodzi sie na dobrowolne poddanie sie karze i wtedy kazdy znowu moze wnosic o co mu zywnie podoba.
                      • bimota Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 12:45
                        NIE CHCE MI SIE SPRAWDZAC W PRZEPISACH... NA JEDNO WYCHODZI...
              • galtomone Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:41
                Jeszcze raz.
                Dyskutujemy o tym czy obecny stan prawny jest OK, czy sie sprawdza czy działa... Czy tez o tym czy w oparciu o obecnie obowiazujace przepisy prokurator dzialal zgodnie z prawem.

                W tym drugim przypadku oczywiscie masz racje. Takie sa przepisy... wszystko jest OK.

                W tym pierwszym... moje zdanie jest takie, ze sa do kitu.
                Prokurator nie powinien brac pod uwage zdanie pokrzywdzonego - bo tem mogl zostac przkupiony, zastraszony... itd... Znaczy , ze jak Cie w domu ktos napadnie, bo bedzie chcial wyniesc telewizor , zgwalcic Zone, itd... ale zagrozi Ci wizyta kolegow, jak nie zgodzisz sie uznac ze 500 zl to kara OK to tez prokurator powie, ze sie zgadza? Nie sadze....

                Z innej beczki... jakby to sie dzialo w Szwajacarii... to co po publikacji filmu i ustaleniu sprawcy byloby dalej? I od razu drugie pytanie... moze dlatego, ze jest inaczej niz u nas ludzie tam nie dziczeja na drodze?

                Szczerze... gdybym byl teraz w podobnej sytuacji, to wiedzac, ze sprawcy bedzie grozic 500 zl (przecietny polak tyle z tego zapamieta - pobil, zaplacil 500 zl - jest wolny. A nie fakt, ze pokrzywdzony musi sie zgodzic... itd...) to pewnie nawet bym nieszedl na policje, po co?

                Gosc zaplaci 500 zl (w duchu rzac ze smiechu) a potem ktos obije mi ryj tylko skuteczniej, zebym pamietal, ze sie na policje nie chodzi...

                Wg mnie potwierdza sie fakt, ze obecne onstrukcje prawne chronia sprawce a nie ofiare, niestety.
                • bimota Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:48
                  Z JEDNEJ SKRAJNOSCI W DRUGA...

                  JAK NAJBARDZIEJ POWINNO SIE BRAC POD UWAGE ZDANIE POKRZYWDZONEGO, ALE NIE POWINNO BYC ONO DECYDUJACE.
                • kontik_71 Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 12:06
                  Popadasz w skrajnosci i lecisz populizmem. Prawo karne opiera sie na prawie rzymskim, jak w znakomitej wiekszosci panstw. Sprawca w wiekszosci systemow prawnym ma prawo do obrony, uznania okoliczosci lagodzacych, otrzymania kary adekwatnej do winy oraz do nieotrzymania kary zgodnej z "mniemaniem ogolu". A sad ma obowiazek UDOWODNIENIA mu winy i wymierzenia adekwatnej kary, ktorej celem nie jest pognebienie sprawcy. Kazda inna metoda pozwala na tworzenie np "trojek" , ktore bez jakichkolwiek ograniczen mogly skazywac na strzal w potylice. Kara nie moze byc zemsta

                  A Twoje dywagacje na temat "kolego odwiedzajacych pokrzydzonego" tez sie nie trzymaja kupy. Gdyby tak bylo i pokrzywdzony byl strachliwy to nie byloby calej sprawy bo gosciu by jej nie upublicznil.

                  A co do "co by bylo w Szwajcarii"... Ich system karny nie jest nastawiony na spektakularne wyroki. Tam sprawa wygladalaby pewnie identycznie i wszystko skonczyloby sie grzywna oraz ewentualnie zadoscuczynieniem. Do tego mandat lub grzywna za zlamanie prawa o ruchu drogowym. Tam tez sa durnie i gosci chetnie lapiacy za noz lub bron, ktora jest ogolnie dostepna. A w takim Zurychu prawie co weekend dochodzi do powaznych bojek z uzyciem narzedzi.

                  > Szczerze... gdybym byl teraz w podobnej sytuacji, to wiedzac, ze sprawcy bedzie
                  > grozic 500 zl (przecietny polak tyle z tego zapamieta - pobil, zaplacil 500 zl
                  > - jest wolny. A nie fakt, ze pokrzywdzony musi sie zgodzic... itd...) to pewni
                  > e nawet bym nieszedl na policje, po co?

                  Wybacz. ale gadasz glupoty. Jemu nadal grozi do 2 lat pozbawienia wolnosci i tylko dzieki zgodzie prokuratora i braku sprzeciwu pokrzydzonego, sad ma mozliwosc zgody na uklad.

                  • galtomone Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 12:23
                    kontik_71 napisał:

                    > Popadasz w skrajnosci i lecisz populizmem.

                    Moze troche - ale to ze strachu przed trabieniem ;-)

                    > A sad ma obowiazek UDOWODNIENIA mu winy

                    Naprawde??? Sad????? Chyba sie mylisz....

                    > i wymierzenia adekwatnej kary, ktorej celem nie je
                    > st pognebienie sprawcy.

                    Jaki jest zatem cel kary? Bowiem w sytuacjach gdzie jest ofiara... trudno nie mowic o tym, ze dzialanie sprawcy MIALO na celu pognebienie ofiary.
                    Cos mi sie tez placze po glowie o tym, ze "kara powinna byc odczowalna" dla sprawcy. Smiem watpic czy dla kogos kto jezdzi na codzien X5, 500 zl to faktycznie kara.

                    > Kazda inna metoda pozwala na tworzenie np "trojek" , kt
                    > ore bez jakichkolwiek ograniczen mogly skazywac na strzal w potylice. Kara nie
                    > moze byc zemsta

                    Chyba odchodzisz od tematu... bo nie wiem jak z moich zdan, ze w takich sutuacjach prawo poinno byc bardziej sutrowe, tzn. kara finansowa wyzsza + wspomnanie prace spoleczne - by takiego delikwenta jakos wyedukowac... potrafisz przejsc do "trojek" i rozsztrzeliwania ludzi. :-)

                    > A Twoje dywagacje na temat "kolego odwiedzajacych pokrzydzonego" tez sie nie tr
                    > zymaja kupy. Gdyby tak bylo i pokrzywdzony byl strachliwy to nie byloby calej s
                    > prawy bo gosciu by jej nie upublicznil.

                    Moze nie wiedzial, ze jak wrzuci na YT to sie zrobi z tego afera (az taka) i teraz tego zaluje. Umowmy sie, ze gdyby faktycznie chcial scigac sprawce to poszedlby od razu na policje a nie wrzucal filmu do sieci. Ja to raczej traktuje jako taki wentyl bezpieczenstwa. Jestem sfrustrowany, dostalem po gebie i jedyne co moge zrobic to wrzucic film do ineternetu - bo jak pojde na policje, to gosc dostanie 500 zl a ja bede dalej zyl w strachu...
                    Duzo sie nie pomylil.

                    Kontik, ja generalnie rozumiem to co piszesz o prawie (obecnym) itd... Natomiast wydaje mie sie, ze ono po prostu jest zle. Sam zobacz jaki jest odbior spoleczny (komentarze)... Ludzie czytaja tyul i komentuja (katowice.gazeta.pl/katowice/1,35019,15167016,Agresywny_kierowca_terenowego_bmw_zaplaci_500_zl.html#TRNajCzytSST).

                    Nie da sie tez ukryc, ze kara i jej nieuchronnosc powinny dzialac odstraszajaca na tych, ktorych nie udalo sie wyedukowac. Jak odstrasza 500 zl???

                    Naprawde mam nadzieje, ze sad sie tylko na 500 zl nie zgodzi i sprawca czynu bedzie musial sie nad soba bardziej zastanowic....

                    Prawo prawem... ale mamy jeszcze moralnosc i sprawiedliwosc...


                    Popatrz... tu gosc lamie przpisy, zastrasza, leje czlowieka po mordzie i kara jest 500 zl....

                    Kolejny artykul z natemat - szefowej salonu GSM (franczyza) upada telefon... "kara" - 3 miesiace pracy za darmo.

                    Mam nadzieje, ze czujesz co chce Ci pokazac.... cos jest tu nie halo z nasza rzeczywistoscia....

                    > A co do "co by bylo w Szwajcarii"... Ich system karny nie jest nastawiony na sp
                    > ektakularne wyroki. Tam sprawa wygladalaby pewnie identycznie i wszystko skoncz
                    > yloby sie grzywna oraz ewentualnie zadoscuczynieniem. Do tego mandat lub grzywn
                    > a za zlamanie prawa o ruchu drogowym. Tam tez sa durnie i gosci chetnie lapiacy
                    > za noz lub bron, ktora jest ogolnie dostepna. A w takim Zurychu prawie co week
                    > end dochodzi do powaznych bojek z uzyciem narzedzi.

                    Boji to jedno - u nas tez sa... ale jakos aktow dzikosci na drodze (co prawda tylko przejezdzajac) nie zauwazylem. Raczej jak w DE - wszyscy trzymaja sie przpisow i jazda jest bardzo przewidywalna... Do znudzenia...

                    > Wybacz. ale gadasz glupoty. Jemu nadal grozi do 2 lat pozbawienia wolnosci i ty
                    > lko dzieki zgodzie prokuratora i braku sprzeciwu pokrzydzonego, sad ma mozliwos
                    > c zgody na uklad.

                    Masz (teoretycznie) racje... bo jakos nie sadze by sie sad nie zgodzil... wiec te 2 lata to czysta teoria. Zreszta nie chodzi o 2 lata - jaki to zysk dla kogolowiek? Juz pisalem, sa skuteczniejsze metody edukowania ludzi co jest OK a co NIE.
                    • bimota Re: Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 12:49
                      Gdyby tak bylo i pokrzywdzony byl strachliwy to nie byloby c
                      > alej s
                      > > prawy bo gosciu by jej nie upublicznil.

                      NIE WIDZE ZWIAZKU.. ROWNIE DOBRZE MOZNA POWIEDZIEC, ZE GDYBY NIE BYL STRACHLIWY TO BY DO GOSCIA WYSZEDL, A NIE PLAKAL, ZE BIJA... ALBO NIE DAL SIE ZATRZYMAC...

                      > Kontik, ja generalnie rozumiem to co piszesz o prawie (obecnym) itd... Natomiast wydaje mie sie, ze ono po prostu jest zle.

                      NIE PRAWO WYDAJE WYROK, TYLKO SEDZIA. PRAWO DAJE MU MOZLIWOSC WYZNACZENIA INNEJ KARY...
                    • kontik_71 Re: Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 12:59
                      Opinia spoleczna ma to do siebie, ze przewaznie nie mysli i w wiekszosci nie ma pojecia o temacie. Poczytaj te komentarze pod artykulem. Obecnie sa dokladnie dwie wypowiedzi, po ktorych widac, ze autorzy przeczytali artykul. Reszta to bezmyslna paplanina plus zadanie zemsty.

                      W calej tej sprawie nie wiemy jednej, podstawowej rzeczy. Ile ma wynosic nawiazka dla ofiary, o ile zostala juz ustalona.

                      "> > A sad ma obowiazek UDOWODNIENIA mu winy
                      > Naprawde??? Sad????? Chyba sie mylisz...."

                      Skrot myslowy.. Sam sad stwierdza wine prawomocnym wyrokiem itd... Oczywistym jest, ze w tym jest policja jako sluzba zbierajaca dowody, prokurator jako oceniajacy je, itd, itp..

                      I tak konczac dyskusje, ja od ponad dwoch lat walcze z bylymi Sbkami i podobnym i gnojami, efektem jest ponad 50 dniowek u prokuratora i ochrona policyjna. Wyjazdy u mnie wiaza sie z ochrona kilku uzbrojonych po zeby antyterorystow i iloscia broni, ktorej od wojny moja wiec nie widziala. Wiec mam niejakie pojecie o tym jak to dziala i wyglada od srodka.


                      • galtomone Re: Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 13:02
                        Cos Ty chlopie nabroil? :-)
                        • kontik_71 Re: Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 14:42
                          Ja nic, poza tym, ze nie godze sie na korupcje i lamanie prawa :)
                          • galtomone Re: Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 14:54
                            Tak trzymac!
                      • bimota Re: Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 13:19
                        WIELU RZECZY NIE WIEMY, A CZY TAMTA JEST AKURAT "PODSTAWOWA"...

                        DYSKUTUJEMY CZY 500 ZL JEST ADEKWATNA KARA DO PRZEWINIENIA I TU ANI WIELKA WIEDZA, ANI MYSLENIE NIE JEST POTRZEBNE...
                        • galtomone Re: Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 13:35
                          bimota napisał:

                          > WIELU RZECZY NIE WIEMY, A CZY TAMTA JEST AKURAT "PODSTAWOWA"...
                          >
                          > DYSKUTUJEMY CZY 500 ZL JEST ADEKWATNA KARA DO PRZEWINIENIA I TU ANI WIELKA WIED
                          > ZA, ANI MYSLENIE NIE JEST POTRZEBNE...

                          O to to!!! :-)
                      • vogon.jeltz Re: Mordobicie vs zniszony telefon 20.12.13, 13:51
                        > I tak konczac dyskusje, ja od ponad dwoch lat walcze z bylymi
                        > Sbkami i podobnym i gnojami,

                        www.youtube.com/watch?v=SCsXgHkzb6Y#t=37
            • matisson Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 16:43
              Słuszna opinia, takie rozsądne wypowiedzi zawsze poprę.
      • jureek Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 15:07
        kontik_71 napisał:

        > Zasadniczo pokrzydzony ma miec poczucie sprawiedliwosci a nie opinia publiczna.

        Nie zgadzam się z takim podejściem. Jednym z celów kary jest prewencja. Głównym zadaniem kary nie jest usatysfakcjonowanie pokrzywdzonego (od tego jest nawiązka, a nie kara), lecz sprawienie, żeby dany czyn nie znalazł naśladowców. Jeżeli w opinii publicznej kara jest śmiesznie niska, to kara nie spełnia roli prewencyjnej.
        Jura
        • kontik_71 Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 15:33
          Funkcja kodeksu karnego i sadow nie jest wychowywanie spoleczenstwa. Gdyby tak bylo to w krajach z kara smierci nie byloby przestepstw nia zagrozonych, co jak wiadomo nie ma miejsca.
          Kara ma sie odnosic tylko do danego czynu i danego sprawcy i nie moze miec efektu odstaszajacego bo gdyby miala to nie mozna by np stosowac okolicznosci lagodzacych...
          • jureek Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 16:32
            kontik_71 napisał:

            > Funkcja kodeksu karnego i sadow nie jest wychowywanie spoleczenstwa.

            Tym bardziej nie jest nią dawanie satysfakcji pokrzywdzonym.
            Jura
          • bimota Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 16:41
            A JAKA JEST JEJ FUNKCJA ? TO MOZE ZREZYGNOWAC Z KAR... JAK UKRADNIE - NIECH ODDA.. A JAK POBIJE ? POBIC GO ? A JAK ZABIJE... ?
    • bimota Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 11:34
      COS MI SIE ZDAJE, ZE POLICZONO MU, JAK ZWYKLE, TYLKO ZA PRZEWINIENIA DROGOWE...

      NIE JESTEM PEWIEN CZY POKRZYWDZONY SIE ZGODZIL, BO TO NIE BYLO Z POWODZTWA CYWILNEGO. NAWET JESLI, TO JEDNAK OSTATECZNIE DECYDUJE SAD, I O TYM MOWIMY. ZASADNICZO - OWSZEM..., ALE JEDNAK NIE TYLKO ZDANIE POKRZYWDZONEGO POWINNO SIE LICZYC. DOBRZE BY TEZ BYLO WIEDZIEC ILE WYNIOSLA TA NAWIAZKA...

      W SUMIE PEWNIE NAWET 5000 BY BYLO ODCZUWALNE, ALE NA TEN STRYCZEK TEZ BYM PRZYSTAL, WIEC MOZE MASZ RACJE... :)
    • jamesonwhiskey Re: Kierowca BMW, ktory uderzył innego ukarany 20.12.13, 12:21
      generalnie granda i kpina
      ale z drugiej strony nawet nie spowodowalo to u mnie minimalnego zaskoczenia
    • qqbek Jednego nie zauważacie. 20.12.13, 13:02
      Facet ma teraz na 5 lat "nababrane" w papierach (skazanie za występek).
      I to wiele dotkliwsza kara, niż jakieś śmieszne 500 złotych.
      • vogon.jeltz Re: Jednego nie zauważacie. 20.12.13, 14:40
        Jeszcze nie ma. Będzie miał jak się wyrok uprawomocni.
        • kontik_71 Re: Jednego nie zauważacie. 20.12.13, 14:42
          Narazie nie ma sie co uprawomocniac bo sad jeszcze nie wydal wyroku i wcale nie jest powiedziane, ze go tak wyda.
          • vogon.jeltz Re: Jednego nie zauważacie. 20.12.13, 15:52
            Słuszna uwaga. No więc nie wiadomo nawet, czy będzie miał nasrane w papierach przez 5 lat (w przypadku nałożenia kary grzywny), czy np. przez 2,5 (gdyby dostał więzienie w zawiasach na 2 lata).
            • kontik_71 Re: Jednego nie zauważacie. 20.12.13, 16:03
              Atrykul w gazecie jest ewidentnie skierowany na wywolanie sensacji. I trzeba przyznac, ze spelnil swoje zadanie, klikniec od groma, oburzonych na kopy.. a ze wiekszosc wpisow pod artykulem to zwyczajne bzdury to juz nikomu nie przeszkadza.
Pełna wersja