Kryzys wieku średniego - BMW 525e.

30.12.13, 00:08
Otóż skończyłem byłem właśnie 35 wiosnę życia.
No i pechuńcio - leząc dziś ulicą zobaczyłem ślicznotkę z rekinim pyskiem na sprzedaż.
E28, 525e z 1986 roku w stanie nienagannym (powiem tak- blacharka śliczna, do tego piękne, szprychowe felgi BBS) - wydaje się być idealnym lekarstwem na me starcze przypadłości (zwłaszcza za te śmieszne pieniądze, które za auto w takim stanie wołają - kartka była za szybą).

Mam więc pytanie:
Czy ktoś z "dinozaurów" tego forum miał przyjemność jeździć BMW E28 z silnikiem M20 i ma ochotę podzielić się swoimi doświadczeniami/obserwacjami (dotyczącymi np. tego, na co patrzeć przy zakupie w/w zabytku)?

Odpowiadam od razu tym, którzy mają mnie za "kolekcjonera złomu":
1. mam garaż, gdzie auto będzie trzymane,
2. zamierzam rejestrować na "żółte" a nie przerabiać na LPG,
3. jeździć zamierzam tym autem dla przyjemności, a nie do pracy,
4. nie, to nie Polo 9N;)
    • wujaszek_joe Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 00:26
      gratulacje dla szacownego jubilata.
      Wydaje mi się, że na automobilu ktoś miał takie auto, chyba rapid130.
      • qqbek Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 00:34
        wujaszek_joe napisał:

        > gratulacje dla szacownego jubilata.

        Ach dziękuję (ale to kilka dni temu było, dziś, a właściwie wczoraj, dopiero na tę E28 wpadłem - choć w miejscu nieprzypadkowym - gość wcześniej Isettę miał, z tego co pamiętam).

        > Wydaje mi się, że na automobilu ktoś miał takie auto, chyba rapid130.

        Rapid zagląda tu też, tylko pod innym nickiem, z tego co mi się wydaje :)
        Tak więc może doczekam się i tu odpowiedzi :)
        A "spektrum rażenia" tutaj szersze - przeszukuję właśnie amerykańskie fora posiadaczy E28, ale informacji na temat 525e tam na lekarstwo (rzecz jasna wszystko można zaś znaleźć na temat 535i i M5, ale to raczej odpada - no, chyba że bym się na swap zdecydował, tylko po co?).
    • kontik_71 Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 09:37
      Jaki kryzys wieku sredniego? Ty gowniarz jeszcze jestes i daleko Ci co takich kryzysow :D Poczekaj na 40te urodziny, wtedy bedziemy mogli rozmawiac o kryzysach.

      A auto zacne, jesli w dobrym stanie i jesli zakup sprawi Ci przyjemnosc to chyba nie ma sie nad czym zastanawiac :)
      • jeepwdyzlu Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 11:24
        Poczekaj na 40te urodziny
        -----------------
        albo na 50 -te
        :-)
        Miałem to auto rocznik 87 z tym samym motorem ale tylko 2 litrowym
        Jeszcze wtedy taki silnik miał 6 garów mimo małej pojemności...
        A buda bez esp
        Bajka...

        Brał olej - nawet litr na 1000 km
        Musiałem też wymienić przekładnię kierowniczą...
        Aha - korozja czaiła się w bagażniku (coś tam nie tak zaprojektowali i bywa tam mokro)

        Kupiłem go jak miał przebieg 278 tys km i był w stanie bardzo bardzo dobrym :-)

        jeep
    • vogon.jeltz Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 11:53
      Nie mam żadnych doświadczeń z E28, ale za to mam dwa zdania komentarza:

      1. Jako twój niemalże rówieśnik (ciutkę starszy) powiem ci, że gów.no obaj wiemy o kryzysie wieku średniego. To nas jeszcze nie dotyczy i nie będzie przez najbliższe 10 lat.

      2. Kupuj!
      • misiaczek1281 Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 12:45
        Są samochody dla których czas biegnie wolniej(Golf,9N) i te które się nigdy nie starzeją (525e)... Kupuj...miło w niedzielę do kościoła jechać czymś oryginalnym...:)
        Marzenia są po to by je spełniać...
        • misiaczek1281 Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 12:46
          Ps. 100 lat !
        • qqbek Jestem w szoku :) 30.12.13, 14:50
          Samochód jest za grosze (3350 w walucie niemiecko-francuskiej - ale blachy ma polskie).
          A w szoku jestem, bo misiaczek radzi mi kupować :)

          Misiu - do kościółka nie jeżdżę, ale za radę dziękuję.

          Sprawdzę tylko jak wygląda podwozie i ten bagażnik. Tyle, że zapiernicz mam taki w robocie, że najwcześniej w weekend będę w stanie się umówić na jazdę/sprawdzanie.

          Silnik niestety na pasku, ale co 6 garów to nie 4 :)
          • jeepwdyzlu Re: Jestem w szoku :) 30.12.13, 15:09
            misiaczek mnie też zadziwił
            może będą z niego ludzie :-))

            j.

            PS. Napisz potem jak wrażenia...
            • misiaczek1281 Re: Jestem w szoku :) 30.12.13, 15:15
              jeepwdyzlu napisał:

              > misiaczek mnie też zadziwił
              > może będą z niego ludzie :-))
              >
              > j.

              już są ;-) nieco zmieniam wyznanie ... światopoglądowe nie religijne:)
          • misiaczek1281 Re: Jestem w szoku :) 30.12.13, 15:13
            qqbek napisał:

            > Samochód jest za grosze (3350 w walucie niemiecko-francuskiej - ale blachy ma p
            > olskie).
            > A w szoku jestem, bo misiaczek radzi mi kupować :)
            >
            > Misiu - do kościółka nie jeżdżę, ale za radę dziękuję.
            a proszę bardzo ;-) 3350 Euro? To mniej więcej tyle co moje Polo;-)
            ...chociaż w pewnym sensie to faktycznie grosze, bo wartość kolekcjonerska dla pasjonaty to coś więcej niż tylko pieniądze....coś czego nie można kupić za żadną walutę świata - to uczucia;-)

            • gzesiolek Re: Jestem w szoku :) 02.01.14, 15:09
              misku przyznaj sie.. zakochales sie czy co? ;)

              Ale tak trzymaj... ;)
      • jackk3 dokladnie 31.12.13, 00:23
        na w/w kryzys to sie kupuje M5, AMG ewentualnie M3. W przeciwnym razie to jeszcze ci troche brakuje....
        • kontik_71 Re: dokladnie 02.01.14, 09:24
          Jest jeszcze opcja motocyklowa z cycata 18tka za plecami :D
          • jackk3 Re: dokladnie 02.01.14, 17:05
            E tam, M5 bedzie 'bezpieczniejsce' w takim przypadku!
    • bimota Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 13:10
      NA WSCHODZIE WIOSNA ? TO CHYBA CIAGLY "KRYZYS"...
    • loyezoo Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 20:21
      Powiem tak.Bierz i się nie zastanawiaj.Ten model tylko i wyłącznie będzie drożał,więc oprócz tego,że będziesz miał przyjemność z jazdy,to jeszcze inwestycję i będziesz zyskiwał na wartości, a nie tracił jak nowy Polo 40% :P

      www.classic-data.de strona rzeczoznawców od pojazdów zabytkowych.Pozdro.
    • engine8 Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 30.12.13, 23:39
      Posiadalem przez wiele lat E28 ale niestety nie 525e ale 535i.
      Jesli chodzi o solidnosc konstrukcji i przyjemnosc jazdy na tamte czasy to musze przyznac ze takich aut sie juz nie produkuje. Kurde wyrywalismy sobie w domu kluczyki pomimo ze w garazu stala nowiutka Camry. W koncu zeby sie zona odczepila to zalozylem super glosny wydech..... nie pomoglo.... wtedy obnizylem i zalozylem sportowe i twarde zawieszenie - to pomoglo.... Przesiadla sie ale juz nie na Camry (ta zostal sprzedana jako ze nazywana byla "puszka po 7-up" ) ale na inne BMW.. i od tego czasu nikt w domu juz niegdy nie kupil nic innego jak BMW...
      Ale wracajac do tematu.... na temat 525e nic nie wiem - poza tym ze M20 silnik to "tansza" wersja M30 a M30 (E28 528e) to byl przyslowiowy czolg - model silnika przez kilka generacji...

      Syn (w Twoim wieku ale on nie robi tego ze wzgledu na kryzys wieku sredniego ale chce sobie kupowac zabawki zanim nie zacznie placic za studia dzieci) rok temu polecial na podobna okazje i kupil sobie sobie okazyjnie E30 325is z 1989 od bliskiego kolegi - z ok 70 tys mil (uzywany tylko w sloneczna pgode i na drogach bez dziur) i zawsze garazowany wiec w super stanie technicznym.....
      Silnik w E30 to rowniez M20 - M20B25 a nie M20B27 jak w E28 (B27 pomimo ze ma wieksza pojemnosc to ma mniejsza moc o prawie 50 KM jako ze to byl "oszczedny" silnik) i na E30 jest wystarczajaco mocny i dynamiczny...
      Co ciekawe ze E28 wcale nie byl ciezszy od E30 wiec 120+KM jakos sobie poradzi ale nie bedzie to "zrebak".

      Jedyne co by mnie zastanawialo to wiek.. Te auta kochaja byc uzywane wiec to ze bedzie autem niedzielnym sytuacji nie porawia.... Z emerytami zawsze beda problemy

      1. gumy - zakladalbym wymiane praktycznie wszystkich - wszystkiego co gumowe poniewaz wiek swoje robi (rury, uszczelki, czesci amortyzujace, czesci zawieszenia itd..) jesli nie byly wymienione to beda do wymiany.... syn wlasnie jest w trakcie...czego sie nie dotknie to sypie sie guma dookola,
      2. elektryka nie jest mocna strona BMW - wlasnie wysiadl motor do podnoszenia szyb, antena do radio oczywiscei przestala sie chowac... i cos tam jeszcze

      No i tak po roku widze ze chyba zaczyna sie zastanawiac czy zamiast dokladac nie lepiej bedzie powyrzucac co sie tylko da i zrobic z tego "track car".....

      Podsumowujac,
      No wiec jak chcesz miec auto "hobby" i to moze byc dobry wybor.. te auta juz chyba nizej nie spadna i zawsze chyba odzyskasz swoje
      • qqbek Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 31.12.13, 01:09
        Dziękuję za rady.
        Co do nakładu pracy, jaki mnie czeka (gumy i chochliki elektryczne) - mam już jedno BMW, a jeździłem niejednym, tak więc wiem, na co się piszę.

        Co do mocy - to ma być auto do jazdy, a nie do driftu.
        120KM+ starczy, by przemieszczać się z rozsądną prędkością tak poza zabudowanym, jak i na autostradzie.

        Co do sposobu użytkowania - i tak zakładam, że 4-5 tysięcy rocznie zrobię tym autem minimum, tak więc bez obaw o to, że stanie w garażu i będzie "do podziwiania".
    • fuiio Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 31.12.13, 00:10
      bez lpg to auto nie ma sensu. Z lpg to chociaz tanio jezdzi. Bez lpg ani nie ma odejscia ani nie jest ekonomiczne. Najlepsze bmw powiedzmy e30 to podobnie jak najlepsze volvo 240 ..z silnikiem 2jzgt Kazdy inny silnik lacznie z oryginalnym M3 to ..fredzel
      • qqbek Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 31.12.13, 01:04
        fuiio napisał:

        > bez lpg to auto nie ma sensu. Z lpg to chociaz tanio jezdzi. Bez lpg ani nie ma
        > odejscia ani nie jest ekonomiczne. Najlepsze bmw powiedzmy e30 to podobnie jak
        > najlepsze volvo 240 ..z silnikiem 2jzgt Kazdy inny silnik lacznie z oryginaln
        > ym M3 to ..fredzel

        Khe?
        Mam w 27-latka (o ile kupię) ładować LPG, bo inaczej nie ma sensu?
        Bym chodził zarośnięty jak święty mikołaj z reklamy Coca-Coli po czymś takim.
        Po prostu nie miałbym się jak ogolić rano - bo co bym mordę, która coś takiego zagazowała, zobaczył, musiałbym w lustro splunąć.

        A Volvo 240 to zacny wybór.
        Ale wolę "śmigiełko", ten typ już tak ma.
    • nfplakto Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 01.01.14, 23:42
      Poszukaj sobie na youtube programu "Kup i zrób, samochód marzeń, BMW E28". Może tam będą jakieś ważne dla ciebie informacje.
      • qqbek Problem w tym... 02.01.14, 11:32
        ...że to auto z "Kup i zrób" (właśnie sobie obejrzałem) to w porównaniu z tym, co widziałem, samochód zarżnięty i niezadbany.
        No i w "Kup i zrób" jest 525i a nie 525e - to trochę inny silnik (525e to M20B27 - 2,7l pojemności, czyli "small six", 525i to M30B25 - niecałe 2,5l pojemności, czyli "big six" - ten drugi, ma, na moje nieszczęście, lepszą opinię).

        A 30 minut oglądałem wykaz zaniedbań właściciela, który jest podobno inżynierem i wykładowcą... a nie jakikolwiek konkret na temat samochodu (poza stwierdzeniem, że nie ma problemów z dostępnością części cała reszta informacji była tam... zbędna z mojego punktu widzenia).
    • klemens1 Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 02.01.14, 17:51
      Miałem bmw (525i, '94) i samochód ten autentycznie nie posiadał żadnej pozytywnej cechy poza mocą - ale i ta była dostępna tylko przy piłowaniu silnika. Ciasno, twardo, głośno, skrzynia biegów działała tak sobie, elastyczność beznadziejna, spalanie masakryczne.
      Jeździłem na zmianę tym bmw oraz renault safrane (dużo mniejsza moc) i z przyjemnością przesiadałem się na safrańca.

      Jeżeli jednak kupujesz auto dla rozrywki typu "mam coś oryginalnego" - to co innego.
      Ale wg mnie są fajniejsze rzeczy w życiu niż jazda starociem. Spróbuj może off-roadu, podobno to jest fajne przeżycie (na wiosnę będę próbował czy mi się spodoba), a nie kolekcjonowanie sztrucli z wyimaginowaną "duszą".
      • loyezoo Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 02.01.14, 18:30
        Co ma BMW e34 do e28?Ten drugi robi się powoli klasykiem i jego ceny idą do góry.
        Co,kto lubi jest sprawą zdecydowanie indywidualną.Mi nie przeszkadza posiadanie klasyka i jeżdżenie oprócz tego na off road,tudzież ściganie się w rajdach.

        Co do tej twojej byłej BMW.Sorry ale musiałeś mieć niezłego złoma,tudzież auto po wiejskim tuningu, jeżeli 2.5 benzyna była mało elastyczna,twarda i głośna.Mam zupełnie odmienne uczucia,a trochę takim autem jeździłem.Oczywiście jest twardsza od Safrany,bo to "trochę" inne samochody i o co innego w nich chodzi.
        • klemens1 Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 03.01.14, 17:09
          > Sorry ale musiałeś mieć niezłego złoma,tudzież auto
          > po wiejskim tuningu, jeżeli 2.5 benzyna była mało elastyczna,twarda i głośna.

          Sprowadzony z Niemiec - żadnego tuningu. Oryginalny przebieg koło 140 tys. (5-latek).
          Ciasnota w środku to też niby wynik tuningu?
          Że 525i jest mało elastyczny to oczywiste - przecież to wolnossąca benzyna, a parametry momentu obrotowego mówią same za siebie. Po przesiadce do słabszego safrańca w zakresie niskich i średnich obrotów przyspieszenie było lepsze (ale to był TD).

          Piszesz, że to różne samochody. K-mać, to niby już klasa wyższa, a tym bmw jechało się jak w Tico. Sorry, w Tico było więcej miejsca.
          Z tego co wiem, E39 było tak samo beznadziejne, dopiero E60 miało tyle miejsca że nie było wstyd wpuszczać tam ludzi.
      • qqbek Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 02.01.14, 22:15
        klemens1 napisał:

        > Miałem bmw (525i, '94) i samochód ten autentycznie nie posiadał żadnej pozytywn
        > ej cechy poza mocą - ale i ta była dostępna tylko przy piłowaniu silnika.

        Niemożliwe.
        Poza tym mowa jest o E28 a nie E24.

        > Ciasn
        > o,

        1. BMW jest zawsze ciut mniejsze niż porównywalne auta tego segmentu.
        2. BMW (mowa o starszych autach) jest zawsze subiektywnie sporo mniejsze od innych aut (chodzi o inną pozycję za kierownicą i usadowienie kierowcy w "wannie" obudowanej tunelem centralnym).

        > twardo,
        A na pewno nie miałeś przypadkiem auta z twardszymi niż fabryczne sprężynami (względnie po zabiegach "tjunerskich"). BMW jest stabilne, ale na pewno nie twarde.

        > głośno,
        W "piątce" E34?
        No jaja sobie robisz - tam słychać silnik i tylko silnik... i to tak, jak silnik powinno być słychać a nie nieprzyjemnie.

        > skrzynia biegów działała tak sobie,
        ???
        "tak sobie" w porównaniu z "francuzem"?
        Stare Getragi to po dziś dzień dla mnie wzór do naśladowania.

        > elastyczność beznadziejn
        > a,

        Po raz wtóry - ???

        > spalanie masakryczne.

        W porównaniu z czym?
        E34 525i powinien spalać 11-14l/100km w mieście i 8-9 w trasie.

        > Ale wg mnie są fajniejsze rzeczy w życiu niż jazda starociem. Spróbuj może off-
        > roadu, podobno to jest fajne przeżycie (na wiosnę będę próbował czy mi się spod
        > oba), a nie kolekcjonowanie sztrucli z wyimaginowaną "duszą".

        "Offroad" jest dla buraków, którym się wydaje, że są twardzielami, a zabrudziliby gacie w trakcie pierwszej nocy spędzonej pod gołym niebem w lesie - sorry, takie mam zdanie i nic go nie zmieni.
        E28 - chcesz czy nie - to już youngtimer a nie "sztrucel".
        • klemens1 Re: Kryzys wieku średniego - BMW 525e. 03.01.14, 17:22
          > Poza tym mowa jest o E28 a nie E24.

          OK, wiadomo że chodzi ci o kolekcjonowanie i wygląd. Po prostu wypowiadam się o tym co wiem.

          > A na pewno nie miałeś przypadkiem auta z twardszymi niż fabryczne sprężynami (w
          > zględnie po zabiegach "tjunerskich").

          Miało koła 17" - wtedy to był naprawdę niski profil. Być może to jest powód.

          > > głośno,
          > W "piątce" E34?
          > No jaja sobie robisz - tam słychać silnik i tylko silnik... i to tak, jak silni
          > k powinno być słychać a nie nieprzyjemnie.

          Trudno było wytrzymać dłuższą jazdę z prędkością choćby 140. A niby to klasa wyższa, specjalnie na autostrady.

          > > skrzynia biegów działała tak sobie,
          > ???
          > "tak sobie" w porównaniu z "francuzem"?
          > Stare Getragi to po dziś dzień dla mnie wzór do naśladowania.

          Haczyła, była nieprecyzyjna, słabo było czuć czy bieg wskoczył. W safrańcu to był wzór skrzyni - tak idealną miała jeszcze jedynie mazda 6 I generacji (oczywiście z zakresu moich doświadczeń, a wiadomo że nie wszystkim jeździłem).

          > > elastyczność beznadziejn
          > > a,
          >
          > Po raz wtóry - ???

          Max. moment dostępny wysoko. Fizyka jest nieubłagalna. W porównaniu z safrańcem to było dno - ale safraniec miał turbinę ....
          Żeby nie było - w XM-ie (benzyna) elastyczność była nieporównywalnie lepsza niż w 525i.

          > > spalanie masakryczne.
          >
          > W porównaniu z czym?
          > E34 525i powinien spalać 11-14l/100km w mieście i 8-9 w trasie.

          W trasie przy muskaniu gazu: 8.8. W mieście przy muskaniu gazu: 11.8. A co w zamian?

          > "Offroad" jest dla buraków, którym się wydaje, że są twardzielami, a zabrudzili
          > by gacie w trakcie pierwszej nocy spędzonej pod gołym niebem w lesie - sorry, t
          > akie mam zdanie i nic go nie zmieni.

          Kolega, który mnie namawia do off-roadu spędził dwie noce w lesie i twierdzi że było zajebiście. Nikt się nie posrał, a statystycznie - wg tego co twierdzisz - powinien.
          Ale wiadomo, że najtrudniej zmienić zakorzenione mity.

          > E28 - chcesz czy nie - to już youngtimer a nie "sztrucel".

          Jak zwał tak zwał - jego nowsza generacja to jakieś nieporozumienie - dużo paląca, niewygodna klasa B, którą trudniej zaparkować.
Pełna wersja