galtomone
06.01.14, 09:35
Jako, że sprawa domu sie troszke przeciaga to przemysliwuje co ewentualnie jeszcze moglbym kupic.
Plan jest taki, by zastapic obecna Avensis Kombi, czyms o podobnej wielkosci/komforcie podrozowania ale troche fajniejszym.
Wymagania (moje osobiste) dla nastpnego auta sa nastepujace.
Automat - mialem juz dwa auta z automate, teraz mam manual, I na codzien, w miescie żadna to dla mnie przyjemność i komfort. Nie mam auta sportowego, okazje do "bardziej aktywnej jazdy" (kreta droga w gorach np.) zdarzają się rzadziej niż raz w roku (i tak jade zawsze z rodziną), wiec manual nic mi nie daje.
4x4 i większy prześwit - nie zależy mi na terenowym aucie i własnościach terenowych. 95% czasu spedze na norlanych drogach, czasem może ubitych (gdzieś na wsi). Ale sporo jezdze w ziemie, sporo jezdze w górach i zawsze 4x4 i komfort jazdy po sliskim chciałem mieć. A co do prześwitu... mam już dość rysowania zderzakim o każdy krawężnik, itp.
Po jeździe Previa, trochę brak mi wyższej pozycji za kierownica.
Fabryczne ksenowny. - sporo jezdze wieczorami i lubie mieć porządne światła.
Opcje do tej pory to RX300 znajomej. Spelnia wszystkie wyżej postawione wymagania. Mocny silnik, ma nowa instalacje LPG wiec jazda nie będzie kosztowac majątku, wyposażenie, które mi odpowiada i cene, która jestem wstanie przelknac. I super stan techniczny, który dodatkowo znam (stad taka a nie inna cena wywolawcza).
Ale jest z tym jeden problem.
Gdybym wiedział, ze kupuje to auto na następne 10 lat to spoko... ale mnie się auta nudza.
RX300 jest z 2003 roku w pierwszej budzie. Biorac pod uwagę cene (mysle, ze dogadam się na jakies 35k - a to nie mało) to boje się, ze za rok czy dwa będzie problem ze sprzedażą tego auta, za jakas sensowna gotowke.
I tak zaczalem się rozgladac po rynku aut używanych... jak nie RX300.... to co?
Swego czasu zastanawiałem się nad Outbackiem... ale boxer i LPG to kłopot z obluga (np. regulacja zaworow) + z bagażnika zostanie naprawdę mało...
Na diesla z automatem chyba mnie nie stać.
Koreanskie auta typu Santa Fe tez odpadają. Sa brzydnie z zewnątrz ale to mogę przezyc - miałem Previe I. Jak się siedzi w srodku to tej brzydoty nie widać.... ale niestety sa tez szpetnie plastikowe w srodku. wiec przyjemność podorozowania będzie żadna.
Rav4 - male i niewygodne... do tego w srodku tez ohydne.
CR-V - ta po lifcie bylaby OK, ale poza moim budżetem.
Niemcy robia male suvt od niedawna, wiec sa to ciagle jeszcze drogie auta... poza...
I tu wlasnie dochodze do wymyslenej alternatywy - BMW X3.
Optycznie już mnie nie odrzuca, wielkość chyba zblizona do RX300. Nie powinno być tak dgorie w utrzymaniu i obsłudze jak X5/ML/Tuareg. Wykonczenie OK, komfort jazdy chyba tez nie będzie najgorszy.
I tak się zastanawiam - jak się ma RX300 do X3 i odwrotnie.... bo chyba nic innego nie wymysle.
Albo Lexus od znajomej albo szukamy X3 - tylko z jakim silnikiem?
3.0d pociąga mnie najbardziej - bo chciałbym mieć te 200KM pod butem. Ale koszty paliwa będą na pewno wyższe niż w takim RX300 z gazem....
2.0d rozsądniejsze. Jechalem BMW 320d ale... to jednak trochę lżejsze auto....
A beznynowe? Nie mam wiedzy na ich temat....
Co WY byscie wybrali w takiej sytuacji (chyba, ze macie inne pomysły). Znany i droższy od sredniej rynkowej samochod taki jak RX300 (który jest jednak trochę egzotyczny na naszych drogach) czy szukalibyscie jak najmniej oszukanego X3?