Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść...

07.01.14, 09:55
Kary dla pijanych.
Publikacja zdjęć.
Za drugim razem przepadek prawa jazdy na zawsze.
Mniej kar w zawieszeniu (to dupa - rząd nie ma na to wpływu, trzeba by zmienić kodeks karny a to trwa i wybudować więzienia)

W ogóle nie bierze się pod uwagę JEDYNEGO skutecznego mechanizmu - przepadku auta.
Tusk znów działa emocjonalnie, szybko, po łebkach.
Wkurzają mnie niedorobione pomysły rządu dużego, 40 milionowego kraju, robione pod publiczkę...
Żenada...
jeep
    • nazimno Niech to samo zrobia dla zlodziei od autostrad. 07.01.14, 10:02
      (juz jest o tym glosno w mediach)

      PS
      Serio.
      Konsekwentny system sankcji za jazde po alkoholu juz jest.
      Tylko sady sa "niezawisle".

      • matisson Re: Niech to samo zrobia dla zlodziei od autostr 07.01.14, 15:54
        Nie ma takiego systemu albo on w ogóle nie działa. A sądy jak to sądy - rzadko kiedy obiektywne...
    • who_cares Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 10:11
      Ale co da przepadek auta jeśli buraki na wioskach ujeżdżają padła kupione Reichu z 100 Euro bez ubezpieczenia na tablicach z kolorowej drukarki ?
      A komendant wujek Zdzicho doskonale o tym wie i ma to centralnie gdzieś czekając w ciepłej kanciapie aż minie 15 lat do zasłużonej emeryturki ....
      Tak właśnie wygląda zapijaczona za kółkiem Polska D,E i F i tylko ze względu na niewielki ruch nie ma częstych newsów o x-zabitych w wypadku.
      • misiaczek1281 Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 19:20
        who_cares napisał:

        > Ale co da przepadek auta jeśli buraki na wioskach ujeżdżają padła kupione Reic
        > hu z 100 Euro bez ubezpieczenia na tablicach z kolorowej drukarki ?
        > A komendant wujek Zdzicho doskonale o tym wie i ma to centralnie gdzieś czekają
        > c w ciepłej kanciapie aż minie 15 lat do zasłużonej emeryturki ....
        > Tak właśnie wygląda zapijaczona za kółkiem Polska D,E i F i tylko ze względu na
        > niewielki ruch nie ma częstych newsów o x-zabitych w wypadku.

        Przepadek da to że burak nie będzie więcej jeździł po pijaku bo nie będzie miał już czym
        ;-)

    • fuiio swietny pomysl-- 07.01.14, 10:12
      motorniczemu z lodzi ktory przejechal pare osob po pijaku maja wlasnie zabrac tramwaj. Pojdzie pod mlotek na aukcji..dosyc poblazania!
      • jeepwdyzlu Re: swietny pomysl-- 07.01.14, 10:22
        każdy pomysł można sprowadzić do absurdu
        tymczasem w krajacach, gdzie każdy pijany - nieważne czy spowodował wypadek czy nie - traci auto (także banku, leasengodawcy, sąsiada) - problemu pijaków na drogach nie ma....

        fuiio gratuluję jakości argumentu :-(

        jeep
        • jureek Re: swietny pomysl-- 07.01.14, 11:07
          jeepwdyzlu napisał:

          > każdy pomysł można sprowadzić do absurdu
          > tymczasem w krajacach, gdzie każdy pijany - nieważne czy spowodował wypadek czy
          > nie - traci auto (także banku, leasengodawcy, sąsiada) - problemu pijaków na d
          > rogach nie ma....

          Możesz rzucić jakieś konkrety? Jakie to kraje? Ile takich konfiskat rocznie ma miejsce?
          Jura
          • jeepwdyzlu Re: swietny pomysl-- 07.01.14, 11:11
            GB
            liczby nie znam (na początku sporo, potem ludzie się uspokajają docelowo jest ich mało), ale byłem na takich aukcjach
            licytowano wozy skonfiskowane KILKA dni wcześniej
            wystawiając zastępczy dokument wystarczający do rejestracji pojazdu
            jeep
            • rar.ely Re: swietny pomysl-- 07.01.14, 22:45
              jeepwdyzlu napisał:

              > GB
              > liczby nie znam (na początku sporo, potem ludzie się uspokajają docelowo jest i
              > ch mało), ale byłem na takich aukcjach
              > licytowano wozy skonfiskowane KILKA dni wcześniej
              > wystawiając zastępczy dokument wystarczający do rejestracji pojazdu
              > jeep
              >

              to chyba za niezaplacone raty leasingu...jak wciskasz kit to nad nim wczesniej popracuj
    • klemens1 Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 11:11
      > W ogóle nie bierze się pod uwagę JEDYNEGO skutecznego mechanizmu - przepadku au
      > ta.

      Ale pod warunkiem, że najdroższego posiadanego, a nie tego którym się jechało.
      Bo w przeciwnym przypadku pijaki będą jeździły na imprezy sztruclami za 800 PLN "do zadań specjalnych", a w garażu będzie stał samochód "cywilny".

      No i kwestia np. wypożyczalni czy leasingu - chyba nikt nie jest tak głupi, żeby w swoim zacietrzewieniu karać w tym przypadku prawdziwego właściciela.
      • jeepwdyzlu Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 11:19
        No i kwestia np. wypożyczalni czy leasingu - chyba nikt nie jest tak głupi, żeby w swoim zacietrzewieniu karać w tym przypadku prawdziwego właściciela.
        -------------
        właściciel będzie sobie dochodził
        dziś też tak jest
        jak rozbijesz po pijaku leasingowane auto to ubezpieczyciel ci figę wypłaci

        a co do do sztrucli
        trudno mieć w domu 3 auta plus sztrucla na imprezy

        Może się Wam mój pomysł nie podobać, ale używajcie argumentów nieco mądrzejszych, proszę...
        jeep
        • klemens1 Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 11:43
          > właściciel będzie sobie dochodził
          > dziś też tak jest
          > jak rozbijesz po pijaku leasingowane auto to ubezpieczyciel ci figę wypłaci

          Odróżnij dochodzenie od ubezpieczyciela, w przypadku którego wypłacanie jest czymś naturalnym, a dochodzenie od pijaka, który jest osobą prywatną.
          Czyli chcesz karać właściciela (np. wypożyczalnię) za to, że wypożyczający był pijany.

          > a co do do sztrucli
          > trudno mieć w domu 3 auta plus sztrucla na imprezy

          Nie rozśmieszaj mnie - a może jeszcze trudno mieć 10 aut + sztrucla na imprezy?

          > Może się Wam mój pomysł nie podobać, ale używajcie argumentów nieco mądrzejszyc
          > h, proszę...

          Jak ten wyżej, którego użyłeś?
          Pokazałem istotną lukę w twoim pomyśle, którą łatwo można załatać. Nie wiem, w jakim celu się bronisz i próbujesz wykazywać, że twój pomysł jest idealny i nie wymaga najmniejszych zmian.
          • jeepwdyzlu Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 12:06
            Pokazałem istotną lukę w twoim pomyśle, którą łatwo można załatać.
            -------------
            to nie jest luka
            przepada auto i koniec
            wypożyczone, kredytowane, nie ma znaczenia do kogo należy
            Tak to jest w GB i tam to działa
            Ty szukasz dziury w całym
            Ma rację chris - to ma sens jak auto swoje kosztuje
            I ok.
            Niech kara wynosi 100 tys zł i na jej poczet przepada auto
            Sztrucel?
            To masz problem pijaku....

            jeep
            • klemens1 Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 17:10
              jeepwdyzlu napisał:

              > Pokazałem istotną lukę w twoim pomyśle, którą łatwo można załatać.
              > -------------
              > to nie jest luka
              > przepada auto i koniec
              > wypożyczone, kredytowane, nie ma znaczenia do kogo należy

              Dlatego jest to luka - bo karany jest właściciel, a nie pijak.

              > Niech kara wynosi 100 tys zł i na jej poczet przepada auto
              > Sztrucel?
              > To masz problem pijaku....

              To kolejna luka, którą skorygowałem, a którą lekko zmodyfikowałeś. Tylko że zmodyfikowałeś głupio - bo kara powinna być dotkliwa wg zarobków, a nie populistycznego widzimisię.
            • samspade Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 17:19
              jeepwdyzlu napisał:

              > Tak to jest w GB i tam to działa

              Jaki jest limit alkoholu we krwi w GB?
              • galtomone Limity i kary w UK (nie ma zabierania aut?) 07.01.14, 19:35
                www.gov.uk/drink-drive-limit
                The drink drive limit

                There are strict alcohol limits for drivers, but it is impossible to say exactly how many drinks this equals - it is different for each person.

                The legal alcohol limit for drivers in the UK is:
                #35 microgrammes of alcohol per 100 millilitres of breath
                #80 milligrammes of alcohol in 100 millilitres of blood
                #107 milligrammes of alcohol per 100 millilitres of urine

                Kary (www.gov.uk/drink-driving-penalties):

                You could be imprisoned, banned from driving and face a fine if you’re found guilty of drink-driving.

                Penalties for different offences

                The following penalties may apply if you’re charged and found guilty of a drink-driving offence.

                The actual penalty you get is up to the magistrates who hear your case, and depends the circumstances of your offence.

                The courts may offer you to take a Drink-Drive Rehabilitation Scheme (DDRS) course if you’re banned from driving for 12 or more months.

                Being in charge of a vehicle while above the legal limit or unfit through drink

                You may get:
                #3 months’ imprisonment
                #up to £2,500 fine
                #a possible driving ban

                Driving or attempting to drive while above the legal limit or unfit through drink

                You may get:
                #6 months’ imprisonment
                #up to £5,000 fine
                #a driving ban for at least 1 year (3 years if convicted twice in 10 years)

                Refusing to provide a specimen of breath, blood or urine for analysis

                You may get:
                #6 months’ imprisonment
                #up to £5,000 fine
                #a ban from driving for at least 1 year

                Causing death by careless driving when under the influence of drink

                You may get:
                #14 years’ imprisonment
                #an unlimited fine
                #a ban from driving for at least 2 years
                #an extended driving test before your licence is returned

                The High Risk Offenders Scheme

                Your driving licence won’t be returned automatically at the end of a driving ban if you’re a ‘high risk offender’. You’ll only get your licence back if you pass a medical examination.

                You’re a high risk offender if you:
                #were convicted of 2 drink-driving offences within 10 years
                #were driving when you were at 2.5 times or more the legal alcohol limit
                #refused to give the police a sample of breath, blood or urine to test for alcohol
                #refused to allow a sample of your blood to be tested for alcohol (eg if it was taken when you were unconscious)

                Other problems you could face

                A conviction for drink-driving also means:
                #your car insurance costs will increase significantly
                #if you drive for work, your employer will see your conviction on your licence
                #you may have trouble travelling to countries like the USA

                Ale przyznam, ze o zabieraniu aut.... nic tu nie ma... sam jestem zaskoczony. Moze juz z tego zrezygnowali?
                • jamesonwhiskey Re: Limity i kary w UK (nie ma zabierania aut?) 08.01.14, 21:24
                  Tyle ze jak sie w ukeju narabiesz ponax wszelkie limity a jeszcze dajesz rade jechac to se jedziesz 20 30 na godzine spokojnie do domu a I psiarnia product blemow nie robi
                  • galtomone Re: Limity i kary w UK (nie ma zabierania aut?) 08.01.14, 21:36
                    Nie testowalem...
                • adam111115 Re: Limity i kary w UK (nie ma zabierania aut?) 10.01.14, 15:47
                  Gdzie jest ten przemadrzaly jeepwdyzlu po powyższej informacji?
    • galtomone Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 11:40
      jeepwdyzlu napisał:

      > Kary dla pijanych.
      > Publikacja zdjęć.
      > Za drugim razem przepadek prawa jazdy na zawsze.
      > Mniej kar w zawieszeniu (to dupa - rząd nie ma na to wpływu, trzeba by zmienić
      > kodeks karny a to trwa i wybudować więzienia)
      >
      > W ogóle nie bierze się pod uwagę JEDYNEGO skutecznego mechanizmu - przepadku au
      > ta.
      > Tusk znów działa emocjonalnie, szybko, po łebkach.
      > Wkurzają mnie niedorobione pomysły rządu dużego, 40 milionowego kraju, robione
      > pod publiczkę...
      > Żenada...
      > jeep

      Po pierwsze (nie zebym kochal Tuska) to zaden rzad od lat nic w sprawach biezpieczenstwa na dordze i przepisow nie robi. Jedyne co sie zmienia jak do wladzy dochodzi bardziej radykalna prawica lub brakuje kasy, to mandaty ida w gore ale za te "pospolite" przewinienia, ktorych jest duzo.

      Po drugie nasze PoRD w wiekszosci pamieta lata 60-te, kiedy pewnie w calej polesce bylo mniej aut niz teraz w jednym miescie. Np. regulacje dot. pieszych sa nierealne!

      Po trzecie, skoro wadza (zadna) od lat specjalnie pijanych za kolkim nie sciga... to od lat nic w mentalnosci i edukacji spolecznej sie nie zmienia.

      Dlaczego od razu nie zabierac prawa jazdy na zawsze? Toz prawo do jazdy autem to nie jest prawo naturalne, tylko przywilej dla odpowiedzialnych potwierdzony egzaminem. Skoro ktos jest nieodpowiedzialny i naraza innych dlaczego spoleczenstwo ma mu dawac druga szanse?

      Zawsze podaje ten przyklad... jaak dostane pozwolenie na bron, ale bede po pijoku chodzil po ulicy i strzelal to:
      1. zabiora mi i papierek i bron czy tylko papierek, ze moge ja miec?
      2. Kiedy znow dostane papierek, ze moge miec bron?

      Mozna dyskutowac, czy od rau zabierac auto czy nie. To np. ze ojciec czy matka jest idiota to nie powod, zeby karac cala rodzine...
      Ale jesli zlapia kogos bez prawa jazdy za kolkiem... oczywiscie, ze zabierac auto!
      Skoro pozbawienie prawa jazdy nie wyeliminowalo delikwenta z ruchu (a to mialo zrobic), no to chyba opczywiste, ze trzeba zabrac auto.

      Dlaczego tylko kara finansowa albo wiezienie????
      Kogos kto jechal i nie zdarzyl spowodowac wypadku nalezy edukowac, moze nastepn razem powstrzyma kolejnego idiote...

      1. Oczywiscie dotkliwa (dla danego dochodu kara finansowa).
      2. Obligatoryjny terapia odwykowa platna przez kierowce. Skoro ktos nie panuje nad tym kiedy pic, to ma problem.
      3. Obligatoryjne praca spolecza (oczywiscie platna przez kieroce dodatkowo, bo ktos musi go przeszkolic, dopilnowac, itd...) - przy usowaniu szkod komunikacyjnych na drogach, pomoc w hospicjach roznego typu, pomoc ofiarom wypadkow drogowych w zyciu codziennym przez iles tam godzin....

      Sa bardziej uperdilwe i jednoczesnie edukacyjne mozliwosci niz wsadzanie do pierdla, ze ktory spoleczenstwo placi...

      Ewentualnie kara wiezienia, ale za pobyt w wiezieniu niech placi po wyjsciu skazany.... trzeba spoleczenstwu kase oddac. DLaczego my mamy placic pense straznikom, itd?

      Mozliwosci jest sporo.

      A najprosciej zobaczyc, jak problem rozwiazywaly inne kraje, ktory sprawdzil sie najlepiej i zrobic to samo u nas.
      Po co wywarzać otwarte drzwi?
      • jureek Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 12:14
        galtomone napisał:

        > Dlaczego od razu nie zabierac prawa jazdy na zawsze? Toz prawo do jazdy autem t
        > o nie jest prawo naturalne, tylko przywilej dla odpowiedzialnych potwierdzony e
        > gzaminem. Skoro ktos jest nieodpowiedzialny i naraza innych dlaczego spoleczens
        > two ma mu dawac druga szanse?

        Wszelkie kary typu dożywocia (bez dania jakiejkolwiek nadziei) to produkowanie desperatów, którzy nie mają nic do stracenia. Tacy desperaci nie są dobrzy dla bezpieczeństwa.
        Perspektywa oddania prawa jazdy powinna jednak być nie czasowa (że po dwóch czy pięciu latach na pewno odzyska się prawo jazdy), lecz uzależniona od podstawy delikwenta. Jeśli po upływie jakiegoś wyznaczonego okresu karencji delikwent udowodni, że stał się abstynentem, to dlaczego nie oddawać mu prawka? Przecież zdecydowana większość prowadzących po alkoholu to alkoholicy. Perspektywa odzyskania prawka byłaby dla nich formą zachęty do zmierzenia się ze swoją chorobą. Wolę spotkać na drodze alkoholika niepijącego, który dzięki temu, że przestał pić, odzyskał prawo jazdy, niż alkoholika nadal pijącego, który wprawdzie nie ma prawa jazdy, ale ma to głęboko w dupie, bo i tak nie ma ani nic do stracenia, ani nic do zyskania.
        Jura
        • jeepwdyzlu fałszywy punkt widzenia 07.01.14, 12:31
          Przecież zdecydowana większość prowadzących po alkoholu to alkoholicy
          • jureek Re: fałszywy punkt widzenia 07.01.14, 12:45
            jeepwdyzlu napisał:

            nie
            to Twój brat, sąsiad, kumpel z pracy

            autobus mu uciekł, taryfa jest za droga, a w ogóle nie jest pijany i świetnie się czuje

            To mój brat, kumpel z pracy czy sąsiad nie może być alkoholikiem? Czy alkoholik to tylko ktoś z rynsztoka? Każdy, kto nie kontroluje swojego picia, dla którego chęć napicia się jest ważniejsza niż to, że np. będzie musiał jechać autem, jest alkoholikiem. Na chorobę tę jest tylko jedno lekarstwo - całkowita abstynencja. Alkoholizm jest w Polsce bardzo powszechny i tu jest problem, bo nic się z tym nie robi. Jeśli alkoholik nie przestanie pić, to żadna kara nie powstrzyma go przed jazdą po pijaku. Więc na tym trzeba się w tych przypadkach skupić - żeby ci, którzy nie potrafią kontrolować picia, pić przestali. Ci, którzy potrafią pić, niech sobie dalej piją, bo oni potrafią sobie odmówić, gdy są ważniejsze sprawy.
            Jura
            • jeepwdyzlu Re: fałszywy punkt widzenia 07.01.14, 12:50
              To mój brat, kumpel z pracy czy sąsiad nie może być alkoholikiem?
              -------------
              może jest
              ale 90% ludzi nawalonych na drogach nie jest alkoholikami tylko idiotami korzystającymi z bezkarności (najwyżej dostanę grzywnę i będę jeździł na wtórniku przez 2 lata)

              Każdy, kto nie kontroluje swojego picia, dla którego chęć napicia się jest ważniejsza niż to, że np. będzie musiał jechać autem, jest alkoholikiem.
              --------------
              Nawet jeśli pryzynam Ci rację
              to jednak NIE jest definicja alkoholizmu....
              jeep
              • kontik_71 Re: fałszywy punkt widzenia 07.01.14, 12:55
                No wlasnie nie dostanie tej grzywny bo nikt go najprawdopodobniej nie zlapie na jezdzie po alkoholu. Gostek przejdzie te kilka czy kilkanascie km i nawet nie bedzie widzial radiowozu, o kontroli nie wspominajac. Wiec czym on ma sie przyjmowac? Teoretyczna kara, ktora w 99% przypadkow zostanie czysta teoria.
              • jureek Re: fałszywy punkt widzenia 07.01.14, 13:08
                jeepwdyzlu napisał:

                > Nawet jeśli pryzynam Ci rację
                > to jednak NIE jest definicja alkoholizmu....

                Cytuję:
                Alkoholizm, choroba alkoholowa, uzależnienie od alkoholu, toksykomania alkoholowa – zaburzenie polegające na utracie kontroli nad ilością spożywanego alkoholu.
        • galtomone Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 12:31
          jureek napisał:

          > Wszelkie kary typu dożywocia (bez dania jakiejkolwiek nadziei) to produkowanie
          > desperatów, którzy nie mają nic do stracenia. Tacy desperaci nie są dobrzy dla
          > bezpieczeństwa.

          Ale jaka kara??? To nie jest kara - kara to grzywna, wiezienie, prace spoleczne, itd... zabranie prawa jazdy to zabranie przywileju i powrot do sytuacji normalnej. Czyli gdy prawa jazdy sie nie ma...

          Chcesz powiedziec, ze wszyscy Ci co niemaja prawa jazdy bo nie zdawali nigdy, badz nie zdali egzminu sa codzienie karani? Bez przesady.
          Prawo jazdy to nie przywilej dany od Boga, wybranym.
          Nikt przeciez do picia i jezdzenia nie zmusza... to nie wypadek losowy, wpadels w poslizg, bum... Za to nikt prawa jazdy nie zabiera.. trudno zdarza sie - ale jak byles w tm czasie nawalony i zamiast 50, jechales 150.... to ja mam w dupie dawanie takiemu komus kolejnej szansy by zrobil mi krzywde.

          Dalbys mi znow prawo posiadac bron, gdybym po pijoku strzelal w powietrze swietujac nowy rok?

          > Perspektywa oddania prawa jazdy powinna jednak być nie czasowa (że po dwóch czy
          > pięciu latach na pewno odzyska się prawo jazdy), lecz uzależniona od podstawy
          > delikwenta.

          Zupelnie sie nie zgadzam. Jak widać eliminacja czasowa (przeciez teraz tez zabieraja.... na rok czy wiecej) nic nie daje.

          > Jeśli po upływie jakiegoś wyznaczonego okresu karencji delikwent ud
          > owodni, że stał się abstynentem, to dlaczego nie oddawać mu prawka?

          Bo juz raz udowodnil, ze nie jest odpowiedzialny. Przeciez trzezwy zdawal egzamin i wiedzial na co sie decyduje mogac korzystac z przywileju do prowadzenia auta. Dlaczego ktos ma zginac, chocby jedna osoba, bo jeden na 100 znow jednak wsiadze do auta nawalony i tym razem kogos zabije...?

          Zasady bylyby przeciez jasne i nikt nie moglby powiedziec, ze jest zaskoczony... Ja nie wiedzialem, ze nie wolno pic... ja nie wiedzialem, ze juz nie oddacie....

          Wolno samolotem latac po pijoku czy licencje traci sie na cale zycie?

          > Przecież zd
          > ecydowana większość prowadzących po alkoholu to alkoholicy. Perspektywa odzyska
          > nia prawka byłaby dla nich formą zachęty do zmierzenia się ze swoją chorobą.

          Czy wiekszosc to alkoholicy to nie wiem. I mysle, ze myslisz sie co do zachety. Alkoholik i ktos kto nawalony siada za kolko, czy alkoholik za kolkiem nie mysla w sposob racjonalny. Tak jak nie da sie dyskutowac i negocjowac z terroryzmem islamskim.

          > Wolę spotkać na drodze alkoholika niepijącego, który dzięki temu, że przestał pić
          > , odzyskał prawo jazdy, niż alkoholika nadal pijącego, który wprawdzie nie ma p
          > rawa jazdy, ale ma to głęboko w dupie, bo i tak nie ma ani nic do strace
          > nia, ani nic do zyskania.

          A ja wolabym nie spotkac takze takiego, ktory odzykal prawo jazdy i znow zaczal pic...

          Po prstu skutki pomylki i kolejnej szansy sa w tym wypadku zbyt kosztowne.
          • jureek Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 12:48
            Nie masz zielonego pojęcia o chorobie alkoholowej.
            Jura
            • jeepwdyzlu Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 12:51
              Nie masz zielonego pojęcia o chorobie alkoholowej.
              ---------------
              Powtórzę: większość ludzi złapanych na drogach z alkoholem we krwi NIE JEST alkoholikami.
              jeep
              • kontik_71 Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 12:59
                To jest juz tylko i wylacznie kwestia definicji. Jesli sie wezmie definicje WHO to Jureek ma absolutna racje, to sa w wiekszosci alkoholicy.

                "Zespół objawów somatycznych, behawioralnych i poznawczych, w których picie alkoholu staje się priorytetowe nad innymi, poprzednio ważniejszymi zachowaniami."

                Jesli alkohol staje sie wazniejszy od instynktu samozachowawczego to chyba jednak mamy do czynienia z alkoholikiem.

                • galtomone Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:27
                  Mnie zupelnie nie interesuje, czy ten nawalony za kierownica jest alkoholikiem czy nie. Mnie interesuje to, ze skoro juz go mamy, by zrobic wszystko co sie da aby juz nigdy nie mial szansy zrobic tego drugi raz. Na poczatek zabranie dozywotnio przywileju , prawa do prowadzenia auta, wydaje sie byc rozsadne. Nie widze zadnego powodu by spoleczenstwo mialo powod znow sie narazac i dawac kolejna szanse.

                  Nie jestesmy takze odpowiedziali za leczenie alkoholizmu - jak ostatnio sprawdzalem, picie nie bylo obowiazkowe. A jak juz mamy lepczyc to na pewno nie marchewka.... " jak nie bedziesz pic to Ci oddamy prawo jazdy!" (to moze jeszcze takim delikwentom auto od razu fundujmy - zeby mieli komplet w nagrode i dla zachety!
                  • jureek Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:33
                    galtomone napisał:

                    > Mnie zupelnie nie interesuje, czy ten nawalony za kierownica jest alkoholikiem
                    > czy nie. Mnie interesuje to, ze skoro juz go mamy, by zrobic wszystko co sie da
                    > aby juz nigdy nie mial szansy zrobic tego drugi raz.

                    Dlatego chcesz wyprodukować straceńca, któremu wszystko jedno?

                    > Nie jestesmy takze odpowiedziali za leczenie alkoholizmu - jak ostatnio sprawdz
                    > alem, picie nie bylo obowiazkowe. A jak juz mamy lepczyc to na pewno nie marche
                    > wka.... " jak nie bedziesz pic to Ci oddamy prawo jazdy!" (to moze jeszcze taki
                    > m delikwentom auto od razu fundujmy - zeby mieli komplet w nagrode i dla zachet
                    > y!

                    I znowu pokazujesz, że nie masz zielonego pojęcia o chorobie alkoholowej. Oczywiście, że skuteczniejsza (i społecznie tańsza) jest zachęta, niż przymus. Zresztą nawet nie chodzi o zachętę, ale o nieodbieranie nadziei na normalne funkcjonowanie w społeczeństwie, oczywiście pod warunkiem całkowitej abstynencji.
                    Jura
                    • kontik_71 Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:40
                      najtansza i najskuteczniejsza metoda to kulka w potylice... tylko czekac na nastepny wypadek i takie glosy.. :/
                      • jeepwdyzlu Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:51
                        najtansza i najskuteczniejsza metoda to kulka w potylice.
                        ------------
                        z przykrością stwierdzam, że masz gorszy dzień
                        mój post był spowodowany NIEZGODĄ na populistyczne, nieprzemyślane ruchy

                        jeep
                        • kontik_71 Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:51
                          To byly prorocze slowa.. juz sie politycy zabrali za temat..
                          • jeepwdyzlu Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:57
                            nie wiem czym sobie zasłużyliśmy na przywoływanie wypowiedzi posła Hofmana
                            ale widocznie taką dziś mamy karmę....

                            jeep
                            • kontik_71 Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 14:12
                              To jest idealny pokaz tego co sie dzieje.. nagle z kazdego kata wylaza coraz to "lepsze" pomysly. Kabaret trwa...
                      • kontik_71 Nie trzeba bylo dlugo czekac 07.01.14, 13:51
                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15231979,Hofman___W_sytuacjach_kryzysowych__takich_jak_ta_z.html?lokale=opole#BoxWiadTxt

                        Prosze bardzo czlowiek z wazeliny juz na to wpadl..
                    • galtomone Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 14:06
                      jureek napisał:

                      > galtomone napisał:
                      >
                      > > Mnie zupelnie nie interesuje, czy ten nawalony za kierownica jest alkohol
                      > ikiem
                      > > czy nie. Mnie interesuje to, ze skoro juz go mamy, by zrobic wszystko co
                      > sie da
                      > > aby juz nigdy nie mial szansy zrobic tego drugi raz.
                      >
                      > Dlatego chcesz wyprodukować straceńca, któremu wszystko jedno?

                      Popadasz w demagogie... to jak nie zdasz egazminu na prawko 3 razy to co... bedziesz jezdzic bez? Skoczysz z dachu?
                      Nie.... Ci co obecnie maja to takze gdzies po prostu nawaleni (znow) pojada bez prawka (dokladnie tak jak jezdza dzis). Tylko wtedy pomysl jeep'a ma sens - zabrac auto.
                      + to o czym ja pisalem - obligatoryjne (platne) leczenie, prace na rzecz spoleczenstwa (tez platne), itd... itd...
                      A jak to nie pomoze to za trzecim raze ww. + wiezienie.

                      > > Nie jestesmy takze odpowiedziali za leczenie alkoholizmu - jak ostatnio s
                      > prawdz
                      > > alem, picie nie bylo obowiazkowe. A jak juz mamy lepczyc to na pewno nie
                      > marche
                      > > wka.... " jak nie bedziesz pic to Ci oddamy prawo jazdy!" (to moze jeszcz
                      > e taki
                      > > m delikwentom auto od razu fundujmy - zeby mieli komplet w nagrode i dla
                      > zachet
                      > > y!
                      >
                      > I znowu pokazujesz, że nie masz zielonego pojęcia o chorobie alkoholowej. Oczyw
                      > iście, że skuteczniejsza (i społecznie tańsza) jest zachęta, niż przymus.

                      Z moich doswiadczen wynika, ze na prawdziwych alkoholikow ani jedno ani drugie nie dzial 9podobnie jak na narkomanow). Tym bardziej, ze zadne z nich do bycia alkoholikiem sie nie przyzna. I w dupie maja nagroody i kary - bo nie to jest istotne i priorytetowe. Najwazniejsze jest sie napic....i nic innego.

                      Tylko Ci ktorzy sami sie chcca leczyc maja szanse - a to znow z kara i zacheta ma nie wiele wspolnego...

                      > Zresz
                      > tą nawet nie chodzi o zachętę, ale o nieodbieranie nadziei na normalne funkcjon
                      > owanie w społeczeństwie, oczywiście pod warunkiem całkowitej abstynencji.

                      Ja pier....! No a bez prawa jazdy sie nie da normalnie funkcjonowac???????????

                      Rozumiem zatem (bo sytuacja jest analogiczna), ze nie masz nic przeciwko aby pedofil, ktory siedzial za gwalt na dziecku po tym jak juz odsiedzi kare i ta sie zatrze pracowal sobie spokojnie w przedszkolu?

                      Bo ja owszem obiekcje mam. Jak przesiedzi, wyjdzie i bedzie grzeczny - niech funkcjonuje normalnie...ale to wcale nie znaczy, ze musimy kosic los albo, ze nalezy prowokowac kolejny problem. Nikt nie wie co siedzi w czlowieku.
                      Od jazdy autobusem, tramwajem, pociagiem jeszcze nikt nie umarl. Poza tym chyba trudno miec pretensje do spoleczenstwa, jesli konsekwencje takiego a nie innego zachowania sa jasno wszystkim znane.
                      • jureek Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 15:44
                        galtomone napisał:

                        > Popadasz w demagogie... to jak nie zdasz egazminu na prawko 3 razy to co... bed
                        > ziesz jezdzic bez? Skoczysz z dachu?

                        To nie jest dobra analogia. Nawet po pięciu nieudanych podejściach cały czas możesz dalej próbować, a Ty chcesz ludziom zabrać tę szansę na całe życie.
                        Nawet mordercy skazani na dożywocie mają szansę na warunkowe zwolnienie np. po odsiedzeniu 30 lat.
                        Demagogią natomiast reagowanie na pojedyncze wydarzenia zaostrzaniem kar. Było to chyba w latach trzydziestych, gdy w Rosji Sowieckiej nastąpiła fala gwałtów. Reakcją władz było wprowadzenie kary śmierci za gwałt. Skutek był taki, że liczba gwałtów nieznacznie spadła, natomiast gwałtownie wzrosła liczba gwałtów połączona z zamordowaniem ofiary.

                        > Nie.... Ci co obecnie maja to takze gdzies po prostu nawaleni (znow) pojada bez
                        > prawka (dokladnie tak jak jezdza dzis). Tylko wtedy pomysl jeep'a ma sens - za
                        > brac auto.
                        > + to o czym ja pisalem - obligatoryjne (platne) leczenie, prace na rzecz spolec
                        > zenstwa (tez platne), itd... itd...

                        Obligatoryjne leczenie? Nie no, Ty naprawdę nie masz pojęcia o tej chorobie.

                        > A jak to nie pomoze to za trzecim raze ww. + wiezienie.

                        Gdyby mnie spotkała taka sytuacja, to mniejszą dolegliwością byłoby więzienie niż dożywotnie zabranie prawka.

                        > Z moich doswiadczen wynika, ze na prawdziwych alkoholikow ani jedno ani drugie
                        > nie dzial 9podobnie jak na narkomanow). Tym bardziej, ze zadne z nich do bycia
                        > alkoholikiem sie nie przyzna.

                        A forumowicze szanowni jeszcze ich tylko utwierdzają w tym przekonaniu, że przecież nie są
                        alkoholikami. Doświadczenia niemieckie pokazują, że właśnie wpadka z kierowaniem po pijaku jest dla wielu alkoholików tym impulsem, kiedy zdają sobie sprawę, że coś z ich piciem jest nie tak. Mądre społeczeństwo wykorzystuje taką okazję, a nie udaje, że nieważne jest, czy ktoś jest alkoholikiem, czy nie.

                        > I w dupie maja nagroody i kary - bo nie to jest i
                        > stotne i priorytetowe. Najwazniejsze jest sie napic....i nic innego.

                        Dokładnie tak. I przez takie zachowanie ci ludzie są groźni. Dlatego trzeba wykorzystać szansę, żeby przestali pić, a nie umywać ręce i udawać, że to nie nasza sprawa.

                        > Tylko Ci ktorzy sami sie chcca leczyc maja szanse - a to znow z kara i zacheta
                        > ma nie wiele wspolnego...

                        Taki chcący się leczyć musi mieć nadzieję, że gdy przestanie pić, to będzie miał szansę na normalne życie.

                        > Ja pier....! No a bez prawa jazdy sie nie da normalnie funkcjonowac???????????

                        Na jakim świecie Ty żyjesz? W 95 procentach zawodów bez prawa jazdy masz niewielkie szanse na pracę.

                        > Rozumiem zatem (bo sytuacja jest analogiczna), ze nie masz nic przeciwko aby pe
                        > dofil, ktory siedzial za gwalt na dziecku po tym jak juz odsiedzi kare i ta sie
                        > zatrze pracowal sobie spokojnie w przedszkolu?

                        Znowu chybiona analogia. Przy zwracaniu prawka nie wystarczy sam upływ czasu, delikwent powinien udowodnić, że przestał pić.

                        > Bo ja owszem obiekcje mam. Jak przesiedzi, wyjdzie i bedzie grzeczny - niech fu
                        > nkcjonuje normalnie...ale to wcale nie znaczy, ze musimy kosic los albo, ze nal
                        > ezy prowokowac kolejny problem. Nikt nie wie co siedzi w czlowieku.

                        Co siedzi w pojedynczym człowieku, rzeczywiście nie wiadomo. Są jednak metody statystyczne oceny ryzyka. Stąd wiadomo, że to ryzyko w przypadku niepijących alkoholików jest niższe od średniej w całej populacji. Z pedofilami jest inaczej.

                        > Od jazdy autobusem, tramwajem, pociagiem jeszcze nikt nie umarl.

                        Nie musisz mi tego pisać. Od kilku lat nie mam samochodu, na co dzień korzystam z roweru i komunikacji publicznej, ale prawo jazdy mam. Gdy potrzebuję, moge sobie wziąć auto z wypożyczalni. Nie wszyscy jednak są w tej szczęśliwej sytuacji, że mogą się obejść bez auta.
                        Jura

                  • kontik_71 Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:39
                    Ale najpierw musisz go miec a z tym jest najwiekszy problem. Ile razy miales swiadomosc, ze ktos wsiada za kolko po kielichu? Ile razy zareagowales i jesli nie pomogla perswazja to zadzwoniles po policje? Ja miales 3 takie przypadki i dwa razy byla policja... w oczach otoczenia zostalem kapusiem...
                    • galtomone Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 14:19
                      I to Ci sie chwali.
                      Ja raz. Wystarczylo zabranie kluczykow (na szczescie), bo takie sytuacje to nic przyjemnego.
                      Ale z gosciem juz nie pije - niech nie bedzie moja odpowiedzialnoscia.
              • jureek Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:05
                jeepwdyzlu napisał:

                > Powtórzę: większość ludzi złapanych na drogach z alkoholem we krwi NIE JEST alk
                > oholikami.

                Ani od powtarzania, ani od używania wielkich liter Twoja teza nie stanie się prawdziwsza.
                Jedynie o kimś, kto naprawdę w momencie picia nie mógł przewidzieć, że powstanie taka sytuacja, że będzie "musiał" jechać, mógłbym powiedzieć, że być może nie są alkoholikami. Jednak wszyscy pozostali, także ci "wczorajsi", którzy wiedzieli, że trzeba będzie jechać, a mimo to napicie się było ważniejsze, to są alkoholicy.
                Jura
              • gzesiolek Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:29
                Powiem wiecej... wiekszosc ludzi zlapanych na drogach nie jest nawet pijanych... wiekszosc zlapanych ma do pol promila z dnia poprzedniego... ;)

                Jest jedna zasadnicza rzecz, problem nieuchronnosci kary, a nie jej wysokosci...
                Czlowiek ktory jest po wypiciu ma w d... czy grozi mu grzywna, przepadek auta, czy 5 lat wiezienia... on jest przekonany, ze nic zlego sie nie stanie, ze on jest trzezwy przeciez i ze nikt go nie zatrzyma...

                Jako, ze w 99% tak sie dzieje, to siada tak kolejny raz... siadaja tak inni... itd itp...
                A wystarczyloby robic nocne lotne patrole na swiatlach, przejazdach kolejowych, mostach... co noc... i stale lapanki na alko i narkotyki... od razu by sie trzezwy kierowca znalazl...

                Raz w zyciu prowadzilem po alko (po 2 piwach), w awaryjnej sytuacji i nigdy przenigdy nie chcialbym musiec tego powtorzyc (choc oczywiscie czulem sie super i trzezwy jak nigdy, choc sytuacja i adrenalina mogla wyzwolic nieco wiecej trzezwosci niz zwykle)... Jak mam prowadzic to nie pije, jak mam pic to nie prowadze... i na mnie na pewno sankcje beda dzialac, ale na tych co maja gdzies aktualne kary to i wyzsze sankcje nie pomoga..

            • galtomone Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:22
              Myslisz sie....
              • jureek Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:28
                galtomone napisał:

                > Myslisz sie....

                Gdybyś miał pojęcie, to nie pisałbyś takich głupot, jak podwyższone ryzyko jazdy po pijaku w przypadku niepijącego alkoholika, bo tak naprawdę to ryzyko to jest mniejsze niż dla całej populacji.
                To tylko jeden przykład niewiedzy.
                Jura


        • klemens1 Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 17:24
          > Przecież zdecydowana większość prowadzących po alkoholu to alkoholicy.

          Wielu nie zdaje sobie sprawy, że mają 0.25 promila, a są po imprezie. Albo wypili piwo i jadą, bo nic nie czują.
          Zdaj sobie sprawę, że nieabstynent to nie jest automatycznie alkoholik.
          Ja osobiście znam wielu ludzi którzy piją alkohol i tylko jednego alkoholika (ale on w ogóle nie prowadzi). Wśród niealkoholików na pewno zdarzają się tacy, którzy niekiedy delikatnie przekraczają durne 0.2, jakkolwiek na pewno nigdy 0.5.
          • jureek Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 17:47
            klemens1 napisał:

            > Zdaj sobie sprawę, że nieabstynent to nie jest automatycznie alkoholik.

            W którym miejscu tak twierdziłem? Przecież wyraźnie napisałem, że jeśli ktoś potrafi kontrolować picie (czyli też powstrzymać się, gdy sytuacja tego wymaga), to niech sobie pije na zdrowie - alkoholikiem nie jest.

            > Ja osobiście znam wielu ludzi którzy piją alkohol i tylko jednego alkoholika (a
            > le on w ogóle nie prowadzi). Wśród niealkoholików na pewno zdarzają się tacy, k
            > tórzy niekiedy delikatnie przekraczają durne 0.2, jakkolwiek na pewno nigdy 0.5

            Zdecydowana jednak większość złapanych na prowadzeniu po alkoholu ma powyżej 0,5 promila. O nich też powiesz, że kontrolują swoje picie?
            Jura
      • bimota Re: Zadna wadza tego od lat nie kuma 07.01.14, 13:11
        > Po pierwsze (nie zebym kochal Tuska) to zaden rzad od lat nic w sprawach biezpi
        > eczenstwa na dordze i przepisow nie robi.

        NO I... ? OCZYWISCIE, NIE WYCIAGNIESZ Z TEGO LOGICZNEGO WNIOSKU...

        Jedyne co sie zmienia jak do wladzy d
        > ochodzi bardziej radykalna prawica lub brakuje kasy, to mandaty ida w gore ale
        > za te "pospolite" przewinienia, ktorych jest duzo.

        JAKA PRAWICA... SMIESZNYS...

        > Po drugie nasze PoRD w wiekszosci pamieta lata 60-te,

        BZDURA. W LATACH 60 KODEKS ZAJMOWAL LEDWIE KILKA STRON...

        Toz prawo do jazdy autem t
        > o nie jest prawo naturalne

        WIDAC, ZE CALKIEM MASZ POPRZESTAWIANE... KAZDE PRAWO JEST "NATURALNE". MOZNA JE EW. ODEBRAC, A POZNIEJ EW. PRZYWROCIC.

        > 1. zabiora mi i papierek i bron czy tylko papierek, ze moge ja miec?

        POSIADANIE BRONI JEST NIELEGALNE, CIOLKU... PRWO JAZDY NIE MA NIC WSPOLNEGO Z PRAWEM DO SAMOCHODU.

        • galtomone I na tym kończe dysusję z bimotą 07.01.14, 13:33
          bimota napisał:

          > NO I... ? OCZYWISCIE, NIE WYCIAGNIESZ Z TEGO LOGICZNEGO WNIOSKU...

          > JAKA PRAWICA... SMIESZNYS...

          > BZDURA. W LATACH 60 KODEKS ZAJMOWAL LEDWIE KILKA STRON...

          > WIDAC, ZE CALKIEM MASZ POPRZESTAWIANE... KAZDE PRAWO JEST "NATURALNE". MOZNA JE
          > EW. ODEBRAC, A POZNIEJ EW. PRZYWROCIC.

          > > 1. zabiora mi i papierek i bron czy tylko papierek, ze moge ja miec?

          > POSIADANIE BRONI JEST NIELEGALNE, CIOLKU... PRWO JAZDY NIE MA NIC WSPOLNEGO Z P
          > RAWEM DO SAMOCHODU.


          Hmmm..... no to chyba trzeba wszystkich ochroniarzy i detektywów natychmiast zamknąć.

          Po drugie grzecie cie prosiłem byc nie pisał drukowanymi - ale widac to za trudne...

          Zatem na tym poscie koncze wszelkie dyskusje z Toba (jak inni chca sie z toba dalej meczyc - ich sprawa).

          A na koniec.... stan przed lustrem i wtedy mozesz mowić ciołku ile chcesz.

          Miłego dnia.
          • bimota Re: I na tym kończe dysusję z bimotą 07.01.14, 14:05
            DO NAZYWANIA CIOLKIEM TEZ TRZEBA MIEC SPECJALNE PRAWO ? :) TRZEBA OBRAZAC "NA OKOLO", JAK TY TO CZYNISZ ? :)

            CHCIALEM PRZEPROSIC, ALE W SUMIE.. Z JAKIEJ RACJI...
    • chris62 Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 11:52
      jeepwdyzlu napisał:

      > W ogóle nie bierze się pod uwagę JEDYNEGO skutecznego mechanizmu - przepadku au
      > ta.
      ---------------------------------

      Auto i auto to różnica, czasem zabranie takiego "auta" to będzie tylko korzyść dla sprawcy a kłopot dla organów ścigania.

      Skutecznym mechanizmem mogą być konsekwencje finansowe.
      Po pierwsze ubezpieczyciel wypłaca odszkodowanie poszkodowanemu w miarę szybko by ten nie miał jeszcze jednego kłopotu na głowie a od ubezpieczonego, który spowodował wypadek będąc naćpanym/pijanym itp egzekwuje wyrównanie kosztów - np spłata w ratach przez 30 lat.

      A co do prawa to sprawa jest mocno skomplikowana.
      Po pierwsze skutki wypadku/katastrofy lądowej/zabójstwa - odpowiednia kwalifikacja czynu.
      Np możesz jechać i odpadnie Ci kolo - w efekcie kogoś rozjedziesz - skutek ofiara śmiertelna.
      Można się czepiać że nie dopełniłeś obowiązku kontroli technicznej itd? Można!
      Inna sytuacja- jedziesz normalnie lewym pasem wszystko masz sprawne , prawym pasem jadą auta nagle spomiędzy nich wybiega dziecko i też jest ofiara śmiertelna (nie śmiać się przydarzyło mi się takie coś z psem!).

      Tu zapewne każdy sprawca dostanie inny wyrok.

      Problemem w orzecznictwie nie jest wysokość maksymalnej kary tylko brak limitu dolnego.
      Ktoś siedzi 5 lat a ktoś inny wcale bo dostał "w zawieszeniu" a ktoś inny cierpiał na "pomroczność jasną..."

      Z tego widać że oprócz pijanych kierowców mamy plagę pijanych sędziów a to dużo gorszy problem...
      Czasem skażą niewinnego a winny się śmieje ze sprawiedliwości jak wszędzie korupcja układy układziki....


      Wróćmy do finansowania.

      Zakładając że poszkodowany żyje i wymaga leczenia to sprawca winien pokryć koszty leczenia i koszty strat poszkodowanego wynikające z niemożności zarabiania pieniędzy w danym okresie.

      A jeżeli poszkodowany nie żyje to sprawca wypłaca alimenty rodzinie przez np 20 lat
    • kontik_71 Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 12:37
      Jedziecie populizmem kolego Jeepwdyzlu i to takim najgorszego rodzaju bo postulujacego lamanie podstawowych praw czyli np prawa posiadania (konfiskata mienia niewinnego posiadacza), prawa do sprawiedliwej kary (karanie niewinnego posiadacza auta), itp.. A zeby bylo smieszniej to wprowadzenie takich przepisow niewiele zmieni gdyz nawet najsurowsze prawo jest nic nie warte gdy sprawca nie zostaje ujawniany i zlapany! Na polskich drogach panuje powszechne poczucie bezkarnosci. Prawdopodobienstwo zlapania jest minimalne i to jest podstawowy problem. Co da nawet kara smierci za jazde po pijaku jesli delikwent bedzie przekonany, ze go nie zlapia? Z takim przekonaniem wsiadzie do auta i w znakomitej wiekszosci przypadkow mu sie uda, nikt go nie zlapie. Drugim problemem jest przyzwolenie na takie zachowania. Teraz gdy pare osob zginelo, media roba sobie uzywanie, teraz jest raban. Zaraz wszystcy o tym zapomna i nadal malo kto postara sie zatrzymac gnide po kielichu.
      • jeepwdyzlu populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 12:46
        Jedziecie populizmem kolego Jeepwdyzlu i to takim najgorszego rodzaju bo postulujacego lamanie podstawowych praw czyli np prawa posiadania
        ------------------------
        Wiedziałem, że ktoś użyje tego argumentu ale nie spodziewałem się tego po Tobie :-(
        Odpowiem tak: to demagogia. Po pierwsze - leaseng czy kredyt i przewłaszczenie - to forma sprzedaży na raty, Bank czy leasingodawca jest właścicielem wyłącznie z powodu podatkowego lub zabezpieczenia.
        Do czynienia z łamaniem prawa moglibyśmy mieć tylko wtedy, gdybyś jechał MOIM, PRYWATNYM autem.
        Ale ja trzy razy zastanowię się nim Ci pożyczę...
        To samo dotyczy aut firmowych. Niech pracodawca się martwi.
        Jakoś Brytole - przypomnę, że to oni wymyślili nowoczesne prawo własności - mają w dupie kto wpisany jest w dowodzie i rekwirują każde narzędzie zbrodni.
        I może tak to należy rozpatrywać.
        Co do prawa do sądu.
        Proszę bardzo - leć i się procesuj.
        Jak wygrasz - dostaniesz odszkodowanie.
        Tylko 99,999% spraw jest poza dyskusją. Jesteś nawalony i koniec. O czym tu dyskutować?
        Leki? Zły alkomat?

        Zasmuciłeś mnie kontik....
        jeep
        • kontik_71 Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 12:53
          Zasmucilem Cie tym, ze nie zgadzam sie na kroki prawne pod wplywem wiekszego wypadku? Ze nie godze sie na zaostrzanie prawa, i tak juz restrykcyjnego, pod wplywem emocji? Juz widze te artykuly prasowe o bezdusznych sadach, zabierajacych auta wielodzietnym rodzinom i kobietom w ciazy. Wtedy juz nikt nie bedize chcial pamietac dlaczego wprowadzono takie przypisy, wazne bedzie, ze znowu wladza jest bezduszna, itd...

          Wprowadzmy wieksza ilosc patroli na ulice, pozwolmy na robienie blokad drog i badanie KAZDEGO kierowcy, nie krzyczmy o panstwie policyjnym. Niech kazdy sie zwyczajnie boi wsiasc do auta po kielichu, niech bedzie mial wrecz pewnosc, ze zostanie zlapany.
          • jeepwdyzlu Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 13:10
            Zasmucilem Cie tym, ze nie zgadzam sie na kroki prawne pod wplywem wiekszego wypadku? Ze nie godze sie na zaostrzanie prawa, i tak juz restrykcyjnego, pod wplywem emocji
            ---------------
            w pierwszym poście napisałęm o emocjach i żałosnym sposobie naprawy sytuacji
            Zasmuciłeś mnie stwierdzeniem, że jestem populistą - a ja forsuję rozwiązanie niczego nie zaostrzające - nie wierzę w pakowanie ludzi do więzień - tylko proste, skuteczne rozwiązanie, które zwiększy dolegliwość...

            Nawiasem mówiąc - w zeszłym roku złapano ok 50 tys ludzi nawalonych w autach
            Gdyby ich wszystkich wsadzić/wsadzać - trzeba by wybudować kilkaset więzień
            Za miliardy.
            Zatem - kara mniejsza ale dotkliwa. Przepadek pojazdu.
            Nie podoba się Wam ten pomysł?
            ok, ale macie inny?
            To co robi rząd?
            Moim zdaniem to fałszywy krok...
            jeep


            jeep
            • kontik_71 Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 13:21
              1. Nie nazwalem Cie populista, tylko stwierdzilem, ze w tym przypadku uzyles populizmu. To znowu zasmucilo mnie bo nie spodziewalem sie takiego czegos po Tobie.

              2. To rozwiazanie jest rozwiazaniem zaostrzajcym i tak juz ostre przepisy. Dodatkowo to rozwiazanie wciaga inne, niewienne osoby. I dokladnie to mi sie nie podoba i powoduje, ze z mojego punktu widzenia ten trop jest falszywy i zly.

              3. Problemem nie jest rzad ani parlament. Przepisy sa de facto dobre a moze wrecz zbyt surowe. Problemem jest nasze sadownictwo i jakas dziwna niechec do wymierzania kar, ktore nimi faktycznie sa dotkliwe. Nie trzeba kogos wsadzac do pierdla, wystarczy zaaplikowac mu rok prac spolecznych, gwarantuje, ze bedzie to z lepszym skutkiem niz odsiadka, ktora moze wrecz zrobic bandyte z delikwenta i/lub zlamac go do konca zycia, co zdecydowanie nie jest niczym dobrym dla niego i spoleczenstwa.

              4. Rzad, jak kazdy inny tez, ugina sie werbalnie pod presja mediow. Zaczyna sie wyliczanka, rozne zera, kurduple probuja sie przelicytowac w zmianach prawnych i zmuszaja tez rzad do udzialu w tej zabawie.

            • jureek Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 13:24
              jeepwdyzlu napisał:

              > Zatem - kara mniejsza ale dotkliwa. Przepadek pojazdu.
              > Nie podoba się Wam ten pomysł?

              Nie podoba mi się, bo alkoholik kupi sobie nowy samochód i dalej będzie jeździł po pijaku. To tylko kara, natomiast brak prewencji.

              > ok, ale macie inny?

              Mój pomysł to oddawanie prawa jazdy dopiero wtedy, gdy złapany udowodni po jakimś okresie karencji całkowitą abstynencję. Badania medyczne są w stanie wykazać, czy delikwent pił w ciągu ostatnich 6-8 miesięcy. Jeżeli badanie wykaże choć ślad alkoholu, to prawa jazdy nie dostanie, a badanie będzie mógł przeprowadzić najwczesniej za rok. Jeżeli nie jest alkoholikiem, to przecież nawet roczna abstynencja nie powinna być dla niego problemem. A jeśli alkoholikiem jest i badania wykazały, że nie pije, to znaczy, że zrozumiał swój problem i wziął się za siebie.
              Jura
          • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 13:24
            DLatego ja zabieralbym auto tym co jezdza bez prawka, bez wzgledu na to czyje faktycznie jest. A zlapanym na gazie dozywotnio (na poczatek) zabieralbym prawo jazdy.
        • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 13:21
          jeepwdyzlu napisał:

          > Odpowiem tak: to demagogia. [...]
          > Jakoś Brytole - przypomnę, że to oni wymyślili nowoczesne prawo własności - maj
          > ą w dupie kto wpisany jest w dowodzie i rekwirują każde narzędzie zbrodni.
          > I może tak to należy rozpatrywać.

          Tez tak sądze!

          Kontik, pożyczam od Ciebie Twój prywatny nóż. I dokonuje nim przstepstwa, albo prubuje dokonac. Czy nóż zostanie Ci oddany czy zarekwirowany?

          Przeciez nikt nie chce prowadzic takie go prawa po cichu, zeby zle Panstwo, moglo okrasc z samochodow trzewzych i dobrych kierowcow.

          Zapewne zaraz sie pojawi dodatkowe ubezpieczenie dla pracownikow.... ze w razie jak sie zdarzy, to ubezpieczalnia wyplaci wartosc auta pracodawcy, a Ty bedziesz spokojnie mogl im taki wysokooprocentowany kredyt splacac do konca zycia ( oczywiscie juz nigdy nic na raty nie kupisz).

          Bank, firma leasingowa ma to gdzies, wrecz sie beda cieszyc... to Ty sie bedziesz bujal z ubezpieczycielem... oni dostana kase....

          A pozeczenie auta koledze... coz zastanow sie czy i komu pozyczasz.... to przeciez nie obowiazek.

          Jak najbardziej zabierac auta, bo tylko w ten sposob jest szansa na fizyczna eliminacje debili z drog.

          > Co do prawa do sądu.
          > Proszę bardzo - leć i się procesuj.
          > Jak wygrasz - dostaniesz odszkodowanie.
          > Tylko 99,999% spraw jest poza dyskusją. Jesteś nawalony i koniec. O czym tu dys
          > kutować?
          > Leki? Zły alkomat?
          >

          No wlasnie! O czym. Jedziesz - nie pij... to chyba proste i oczywiste dla wszystkich myslacych, a nie myslacy nawet na trzezwo niech nie jezdza/

          > Zasmuciłeś mnie kontik....
          > jeep

          I mnie...

          Dziwie sie tez, ze bardziej przejmuje Cie los pijaka, ze straci auto.. prawo jazdy... niz to ze moze dzieki temu ktos nie zgnienie, nie zostanie kaleka, nie bedziemy placic za leczenie, bedzie jednej tragedii mniej. To chyba wazniejsze?
          • kontik_71 Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 13:37
            > Kontik, pożyczam od Ciebie Twój prywatny nóż. I dokonuje nim przstepstwa, albo
            > prubuje dokonac. Czy nóż zostanie Ci oddany czy zarekwirowany?
            Demagogia, ale i tak odpowiem. Jesli tenze noz jest dowodem w sprawie i jest moja wlasnoscia to po prawomocnym wyroku moge sie ubiegac o jego zwrot. Ale jesli chcesz to moge sie zapytac mojego prawnika przy najblizszej okazji :D

            > A pozeczenie auta koledze... coz zastanow sie czy i komu pozyczasz.... to przec
            > iez nie obowiazek.
            A co jesli kolega "pozyczy" sobie moje auto bez mojej wiedzy? Nie wiem jak Wy ale ja kluczykow nie chowam w sejfie i zasadniczo mam zaufanie do wiekszosci odwiedzajacych mnie osob. Mamy zaczac montowac sejfy i przestac ufac ludziom? Pamietaj o jednym, wiekszosc alkohlikow potrafi sie swietnie ukrywac i czesto ktos postronny nie ma swiadomosci, ze gostek jest alkoholikiem. W zeszlym roku mialem dwa takie przypadki, jeden z nich to maszynista kolejowy...

            > Dziwie sie tez, ze bardziej przejmuje Cie los pijaka, ze straci auto.. prawo ja
            > zdy... niz to ze moze dzieki temu ktos nie zgnienie, nie zostanie kaleka, nie b
            > edziemy placic za leczenie, bedzie jednej tragedii mniej. To chyba wazniejsze?

            A gdzie ja napisalem cos w obronie pijakow za kolkiem? Wrecz przeciwnie, ja postuluje wiecej kontroli prewencyjnych, z blokadami drog wlacznie.
            Za to sprzeciwam sie karaniu wszystkich dookola. Powiedz mi jak wg Was powinna wygladac nastepujaca sytuacja... Niedawno ukradziono auto do przewozu niepelnosprawnego dziecka, zalozmy, ze zlodziej zrobil to po pijaku i spowodowal wypadek. Wg Was powinno sie zabrac narzedzie czyli wlasnie specjalistyczne auto... Powiedz mi czym sobie zasluzylo niepelnosprwne dziecko i jej rodzice na taka kare?


            • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 14:17
              kontik_71 napisał:

              > Demagogia, ale i tak odpowiem. Jesli tenze noz jest dowodem w sprawie i jest mo
              > ja wlasnoscia to po prawomocnym wyroku moge sie ubiegac o jego zwrot. Ale jesli
              > chcesz to moge sie zapytac mojego prawnika przy najblizszej okazji :D

              I chcialbys tyle czekac na auto, czy wolabys odzyskac kase z ubezpieczenia.
              Zreszta inaczej... czy to naprawde Twoj problem?
              Tak czesto pozyczas swoje auto komus kogo nie znasz? Albo komus kto wesz, ze pije i jezdzi?
              Jesli nie to w czym problem?

              > A co jesli kolega "pozyczy" sobie moje auto bez mojej wiedzy?
              No to jest kradzierz chyba.... i jednak troche inna sytuacja.
              Ale znow chyba dziwlisz wlos na czworo - czesto znajomi biora od Ciebie auto bez pozwolenia?

              A w tych sprawach, gdzie ktos bedzie twierdzil, ze kolega jednak ukradl i bez wiedzy... to obaj i kierujacy i pozyczajacy sa siebie warci...

              > Nie wiem jak Wy a
              > le ja kluczykow nie chowam w sejfie i zasadniczo mam zaufanie do wiekszosci odw
              > iedzajacych mnie osob.

              Ja tez, dotad nikt nigdy mojego auta bez wiedzu nie zabral i nie widze powodu by mialo sie to zmienic. Wiem kogo wpuszczam do domu.

              > Mamy zaczac montowac sejfy i przestac ufac ludziom? Pami
              > etaj o jednym, wiekszosc alkohlikow potrafi sie swietnie ukrywac i czesto ktos
              > postronny nie ma swiadomosci, ze gostek jest alkoholikiem. W zeszlym roku miale
              > m dwa takie przypadki, jeden z nich to maszynista kolejowy...

              Ukradł ci auto?

              > > Dziwie sie tez, ze bardziej przejmuje Cie los pijaka, ze straci auto.. pr
              > awo ja
              > > zdy... niz to ze moze dzieki temu ktos nie zgnienie, nie zostanie kaleka,
              > nie b
              > > edziemy placic za leczenie, bedzie jednej tragedii mniej. To chyba waznie
              > jsze?

              > A gdzie ja napisalem cos w obronie pijakow za kolkiem? Wrecz przeciwnie, ja pos
              > tuluje wiecej kontroli prewencyjnych, z blokadami drog wlacznie.

              Ale auta na wszeli wypadek chcesz im zostawiac. A umowmy sie... takiemu deikwetnowi (gazety pisza o tym co chwile) rano patrol zabiera prawko, a wieczorem znow go lapia w tymsamym aucie jak po wóde jedzie...

              A gdyby zabrali to jest spora sznasa na to, ze by szedł....

              > Za to sprzeciwam sie karaniu wszystkich dookola. Powiedz mi jak wg Was powinna
              > wygladac nastepujaca sytuacja... Niedawno ukradziono auto do przewozu niepelnos
              > prawnego dziecka, zalozmy, ze zlodziej zrobil to po pijaku i spowodowal wypadek
              > . Wg Was powinno sie zabrac narzedzie czyli wlasnie specjalistyczne auto... Pow
              > iedz mi czym sobie zasluzylo niepelnosprwne dziecko i jej rodzice na taka kare?

              Naprawde nie wiesz? Juz nie wn ikam w to czy auto po tym wypadku da sie naprawic czy nie. Skoro ukradl to auto wraca to wlasciciela, a zlodzien jest winny skarbowi Panstwa rownowartosc tego auta.

              Gdzie tu widzisz problem???
              • kontik_71 Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 14:29
                > I chcialbys tyle czekac na auto, czy wolabys odzyskac kase z ubezpieczenia.
                > Zreszta inaczej... czy to naprawde Twoj problem?

                Taaa.. a wiesz co to sa REALIA? Ja CI dam przyklad. Mieszkam na terenie potencjalnie zalewowym, w mojej wsi jestem jednym z niewielu, ktorzy sa ubezpieczeni. Cala reszta ma to w nosie i nie mowimy o teoretycznym, ale calkiem realnym zagrozeniu. Nie jestes naiwny i nie uwierze, ze naprawde wierzysz w to, ze nagle pijacy zaczna sie masowo ubezpieczac od kielicha z kolkiem... Wiec tak, to jest moj problem.

                > A w tych sprawach, gdzie ktos bedzie twierdzil, ze kolega jednak ukradl i bez w
                > iedzy... to obaj i kierujacy i pozyczajacy sa siebie warci...
                I juz sie zaczyna, uogolnianie, stereotyp i kara grupowa... Na szczescie prawo tak nie dziala i wine trzeba udowodnic a nie wyjsc z zalozenia, ze ktos cos tam zrobil.

                > Ja tez, dotad nikt nigdy mojego auta bez wiedzu nie zabral i nie widze powodu b
                > y mialo sie to zmienic. Wiem kogo wpuszczam do domu.

                Jestes w stanie w 100% zagwarantowac, ze w przyszlosic sie cos takiego nie stanie?

                > Ale auta na wszeli wypadek chcesz im zostawiac. A umowmy sie... takiemu deikwet
                > nowi (gazety pisza o tym co chwile) rano patrol zabiera prawko, a wieczorem zno
                > w go lapia w tymsamym aucie jak po wóde jedzie...

                W takim razie naprawde zosaje tylko kolka wpotylice. Kazdy inne rozwiazanie pozostawia margines dla inwencji sprawcy i mozliwosc, ze jednak bedzie wieczorem znowu jechal...


                > Naprawde nie wiesz? Juz nie wn ikam w to czy auto po tym wypadku da sie naprawi
                > c czy nie. Skoro ukradl to auto wraca to wlasciciela, a zlodzien jest winny ska
                > rbowi Panstwa rownowartosc tego auta.

                Tylko widzisz, sprawca bedzie np twierdzil ze auto pozyczyl i co wtedy? Auto zatrzymane do wyjasnienia a to moze potrwac i to dlugo...



                • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 15:34
                  kontik_71 napisał:

                  > ozeniu. Nie jestes naiwny i nie uwierze, ze naprawde wierzysz w to, ze nagle pi
                  > jacy zaczna sie masowo ubezpieczac od kielicha z kolkiem... Wiec tak, to jest m
                  > oj problem.

                  Nie chodzi mi o ubezpieczenie w druga strone. Doplacisz za taka opcje i wtedy bedziesz mogl pozyczac auto komu chcesz... Naprawde przesadzasz z tym problemem.

                  Moze wynika to z faktu, ze u nas troche inaczej dzialaja ubezpieczalnie.
                  W UK np. nie ma tego problemu, bo jesli masz prawo jazdy ale nie masz auta, to i tak nie masz od kogo przyczyc samochodu. Z reguly (tak jest taniej) ubezpieczalnia uzbezpiecza konkretnego wlasciciela do jazdy jego autem (ewentualnie za nie wielka oplata dopisuje sie konkretnych kierowcow - np. Zona).
                  Jak doplacisz (czasem jest to w cenie twojego Fully comprehensive), to masz dodatkowo OC (tylko OC!!!) na to by jechac autem znajomego - ale jak mu rozwalisz to juz ZONK bo nawet jako on ma Full Comp. (takie nasze autocasco) to i tak mu nie wyplaca.
                  Jak jeszcze wiecej doplacisz, to mozesz miec dodatkowe OC dla dowolnych kierocow twojego auta... ale z tego co pamietam to opcji pelnego uyubezpieczenia dla dowolnego, nie okreslonego kierowcy nie ma...

                  Efekt.. nikt nikomu nie pozycza aut a jak musisz pozyczyc to po to sa wypozyczalnie... jak sie zepsuje, porysuje, rozbije... to przyjnamniej sie znajomych nie traci....

                  Wiec naprawde nie wiem w czym problem
                  A poza tym jest przyslowie :-) - dobry zwyczaj, nie pozyczaj.

                  > > A w tych sprawach, gdzie ktos bedzie twierdzil, ze kolega jednak ukradl i
                  > bez w
                  > > iedzy... to obaj i kierujacy i pozyczajacy sa siebie warci...
                  > I juz sie zaczyna, uogolnianie, stereotyp i kara grupowa... Na szczescie prawo
                  > tak nie dziala i wine trzeba udowodnic a nie wyjsc z zalozenia, ze ktos cos tam
                  > zrobil.

                  Jak mowilem - pozyczanie auta to naprawde nie obowiazek. Sa taksowki, autobusy, mozna zreszta podpisac umowe na pozyczenie auta od kolegi z klauzulami.

                  Zreszta co innego wypadek - to zie z roznych przyczyn moze zdarzyc a co innego jazda po alkoholu... naprawde znam swoich znajomych a auto pzyczylbym tylko komus kogo okreslam jako przyjaciela.... wiec nie widze problemu.

                  > > Ja tez, dotad nikt nigdy mojego auta bez wiedzu nie zabral i nie widze po
                  > wodu b
                  > > y mialo sie to zmienic. Wiem kogo wpuszczam do domu.
                  >
                  > Jestes w stanie w 100% zagwarantowac, ze w przyszlosic sie cos takiego nie stan
                  > ie?

                  Tak. Mam moze nie wielu znajomych ale znaja moj stosunek do samochodu.... jak koniecznie chca cos pozyczac to ZOna jest ;-).
                  >
                  > > Ale auta na wszeli wypadek chcesz im zostawiac. A umowmy sie... takiemu d
                  > eikwet
                  > > nowi (gazety pisza o tym co chwile) rano patrol zabiera prawko, a wieczor
                  > em zno
                  > > w go lapia w tymsamym aucie jak po wóde jedzie...
                  >
                  > W takim razie naprawde zosaje tylko kolka wpotylice. Kazdy inne rozwiazanie poz
                  > ostawia margines dla inwencji sprawcy i mozliwosc, ze jednak bedzie wieczorem z
                  > nowu jechal...

                  Ale jak zabirzesz mu auto to jednak mniejszy...
                  Nie trzeba isc od razu w "ekstremum Hoffmana" :-) On zreszta najchetniej powiesilby wszystkich co nie glosuja na PIS na wszelki wypadek i juz...


                  > > Naprawde nie wiesz? Juz nie wn ikam w to czy auto po tym wypadku da sie n
                  > aprawi
                  > > c czy nie. Skoro ukradl to auto wraca to wlasciciela, a zlodzien jest win
                  > ny ska
                  > > rbowi Panstwa rownowartosc tego auta.

                  > Tylko widzisz, sprawca bedzie np twierdzil ze auto pozyczyl i co wtedy? Auto za
                  > trzymane do wyjasnienia a to moze potrwac i to dlugo...

                  Trudno... ja tez czekam na pelne odszkodowanie z czyjegos OC juz od kwietnia 2013 i co?

                  Takie zycie. Obecne przpisy sie nie sprawdzaja.
                  Statystyki z UK i chyba Nowego Yourku o ile dobrzer pamietam potwierdza, ze w momencie gdy zaczeto zabierac auta za alkohol liczba pijanych za kolkiem zaczela spadac.

                  Zreszta tak jak pisalem, osobiscie zaczalbym odbierania prawa jazdy na zawsze, auto dopiero przy drugim razie...
          • jureek Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 13:39
            galtomone napisał:

            > Jak najbardziej zabierac auta, bo tylko w ten sposob jest szansa na fizyczna el
            > iminacje debili z drog.

            Bo debil nie będzie sobie mógł kupić szrota za tysiąc złotych i dalej jeździć po pijaku? Myślisz, że brak prawa jazdy go powstrzyma? Gdyby jeszcze miał jakies szanse na jego odzyskanie, to być może by się powstrzymał, ale jak nie ma już nic do stracenia, to co się będzie szczypał.
            Jura
            • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 14:22
              jureek napisał:

              > galtomone napisał:
              >
              > > Jak najbardziej zabierac auta, bo tylko w ten sposob jest szansa na fizyc
              > zna el
              > > iminacje debili z drog.
              >
              > Bo debil nie będzie sobie mógł kupić szrota za tysiąc złotych i dalej jeździć p
              > o pijaku? Myślisz, że brak prawa jazdy go powstrzyma? Gdyby jeszcze miał jakies
              > szanse na jego odzyskanie, to być może by się powstrzymał, ale jak nie ma już
              > nic do stracenia, to co się będzie szczypał.


              Eeee... ja nigdzie nie napisalem, ze to lekarstwo na cale zlo. Ale byloby napewno skuteczniejsze niz obecne metody glaskania sie z pijakami.

              1. Zabieramy Ci prawko na caley zycie.
              2. Lapiemy Cie bez prawka, tracisz auto (trudno - najwyzej rodzina bedzie ciepriec, skoro cie nie upilnowala).
              3. Kupiles szrota za 1000 zl... i jedziesz bez prawka, po alkoholu - idziesz siedziec.

              Dla kazdego normalnego czlowieka informacja o p. 1 wystarczy. DLa bardziej upartych p. 1,2,3 sa proste i jasne w odbiorze.

              Poza tym na ile chcialbys odbierac prawko jesli nie na cale zycie?
              • jureek Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 14:36
                galtomone napisał:

                > Poza tym na ile chcialbys odbierac prawko jesli nie na cale zycie?

                Napisałem już przecież. Że na tak długo, aż delikwent nie udowodni, że przestał pić. Odebranie prawa nie ma być karą, lecz prewencją.
                Jura
                • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 15:38
                  A jak to udowodnic?
                  • kontik_71 Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 15:54
                    Bardzo prosto.. badaniem krwi. Znajomy Szwajcar stracil prawko na rok za picie. Mial szanse na odzyskanie go warunkowo po pol roku ale przez te pol roku mial zakaz picia. Co dwa tygodnie badali go no i jakos po pieciu miesiacach wykryli, ze tydzien przed badaniem wypil...
                    • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 19:18
                      Ok. Moge sie zgodzic... ale... kto placi za te badania?
                      • kontik_71 Re: populista najgorszego rodzaju 08.01.14, 09:21
                        A jak myslisz kto placi...?
                        • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 08.01.14, 09:22
                          Nie wie, dlatego pytam.
                          Niestety w EU jest tak, ze czesto i gesto za czyjs debilizm placa wszyscy... :-(
                          • jureek Re: populista najgorszego rodzaju 08.01.14, 12:33
                            galtomone napisał:

                            > Nie wie, dlatego pytam.
                            > Niestety w EU jest tak, ze czesto i gesto za czyjs debilizm placa wszyscy... :-

                            Masz na myśli to, że teraz wszyscy będą musieli płacić za alkomaty? To rzeczywiście debilizm.
                            Jura
                            • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 08.01.14, 12:51
                              Bardziej to, ze hurtem zrzucamy sie na doplaty dla rolnikow w EU.
                  • jureek Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 15:59
                    galtomone napisał:

                    > A jak to udowodnic?

                    Też o tym pisałem. Niemcy nazywają to idiotentest. Są to badania medyczne - na podstawie wartości wątrobowych krwi można stwierdzić, czy delikwent był abstynentem przez ostatnich 6-8 miesięcy, czy jednak pociągał. Do tego dochodzi rozmowa z psychologiem, który wie, na czym polega choroba i jaki system zaprzeczeń i kłamstw mają alkoholicy, więc którego nie oszukasz. W Niemieckich mediach ogólnie narzeka się na ten system, że pytania są głupie, że psycholodzy mają zbyt wielką władzę - jednak narzekają najczęściej ci, którzy uważają, że nie ma potrzeby by zostali abstynentami, bo nie są alkoholikami i próbują przechytrzyć badających. Jeśli natomiast ktoś naprawdę przestał pić, ten raczej bez problemów odzyskuje prawo jazdy.
                    Jura
                    • galtomone Re: populista najgorszego rodzaju 07.01.14, 19:18
                      Ok, tego nie wiedzialem, interesuje mnie jeszcze jedno. Kto za to placi?
                      • jureek Re: populista najgorszego rodzaju 08.01.14, 12:31
                        galtomone napisał:

                        > Ok, tego nie wiedzialem, interesuje mnie jeszcze jedno. Kto za to placi?

                        To chyba oczywiste, że płaci ten, komu zależy na odzyskaniu prawa jazdy. To nie są małe pieniądze. Oprócz tego na testach zarabiają różne podejrzane firemki oferujące za grube pieniądze "przygotowanie" do takich testów. W większości to przygotowanie nic nie daje, bo dopóki delikwent nie uświadomi sobie, że ma problem z alkoholem, to i tak nie ma szans na zaliczenie testu. Zdarzają się jednak frajerzy, którzy za cholerę nie chcą przyznać, że są alkoholikami, i czasem nawet przez kilkanaście lat płacą co roku za testy i "przygotowanie", a prawa jazdy i tak nie odzyskują. Wśród tych frajerów jest całkiem sporo osób na wysokich stanowiskach, to oni inspirują czasem artykuły w mediach, jakie to niby niesprawiedliwe są te testy.
                        Jura
                        • jeepwdyzlu wezwany do tablicy - odpowiedź gnidy 08.01.14, 12:37
                          reżimowa gnida?
                          debilu Tusk mnie wku...a
                          w GB byłem na licytacji aut zabieranych kierowcom, mój szef kupił auto leasingowane
                          za co zabrane nie wiem, ale na pewno w kwitach był leasingodawca

                          bardzo mnie dziwią emocje niektórych
                          co miałęm do powiedzenia już napisałem - teraz jest głównie bicie piany

                          dyskusja jest zresztą akademicka - co będzie - widzieliście w tv
                          powtórzę swoje zdanie - uważam za błąd, że nowe regulacje nie przewidują konfiskaty auta
                          Macie inne opinie - szanuję je.
                          I pozdrawiam
                          jeep
                          • jeepwdyzlu Re: wezwany do tablicy - odpowiedź gnidy 08.01.14, 12:38
                            aha
                            sprzedawała gmina nie windykator leasingodawcy :-)
                            j.
                          • jureek a może byś tak podczepił tę odpowiedź... 08.01.14, 12:47
                            ... w odpowiednim miejscu, a nie pod moim postem, bo ja Cię przecież tak nie nazwałem?
                            No i nie uciekaj tak szybko z dyskusji, bo pozostało jeszcze otwarte pytanie (jak najbardziej merytoryczne, a nie emocjonalne) o uzasadnienie postawionej przez Ciebie następującej tezy:
                            "tymczasem w krajacach, gdzie każdy pijany - nieważne czy spowodował wypadek czy nie - traci auto (także banku, leasengodawcy, sąsiada) - problemu pijaków na d rogach nie ma...."
                            Jakie to kraje, w których w taki sposób zlikwidowano problem pijaków na drogach. Pisałeś w liczbie mnogiej, więc nawet jeśli okazało się, że Wielka Brytania do tych krajów nie należy, to powinieneś mieć jeszcze jakiś inny kraj w zanadrzu.
                            Jura

                            jeepwdyzlu napisał:

                            > reżimowa gnida?
                            > debilu Tusk mnie wku...a
                            > w GB byłem na licytacji aut zabieranych kierowcom, mój szef kupił auto leasingo
                            > wane
                            > za co zabrane nie wiem, ale na pewno w kwitach był leasingodawca
                            • jeepwdyzlu Re: a może byś tak podczepił tę odpowiedź... 08.01.14, 12:53
                              jureek nie zamiarzam prowadzić kwerendy
                              w GB tak jest - w innych krajach szukaj sobie sam
                              co chcesz mi udowodnić?
                              że jestem nierzetelny?
                              chcesz mieć o mnie takie zdanie - Twoja sprawa
                              sam nie zamierzam poświęcać tej sprawie ani minuty dłużej - bo karty są już wyłożone a pomysłu zabierania aut nie ma
                              poluzuj gumę w majtkach dobrze Ci życzę
                              to forum a nie egzamin adwokacki
                              jeep
                              • galtomone Re: a może byś tak podczepił tę odpowiedź... 08.01.14, 13:12
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > jureek nie zamiarzam prowadzić kwerendy
                                > w GB tak jest -

                                Ale co w GB "tak jest"? Bo już Ci podalem link (za trzy razy), ktory jasno pokazuje, ze tam aut nie konfiskuja.
                              • jureek Re: a może byś tak podczepił tę odpowiedź... 08.01.14, 16:07
                                jeepwdyzlu napisał:

                                > jureek nie zamiarzam prowadzić kwerendy
                                > w GB tak jest - w innych krajach szukaj sobie sam
                                > co chcesz mi udowodnić?
                                > że jestem nierzetelny?

                                Nie. Nie zarzucam Ci nierzetelności. Przypuszczam tylko, że tak sobie palnąłeś, bo coś tam słyszałeś o Wielkiej Brytanii (co okazało się nieprawdą), ale o doświadczeniach innych krajów nic konkretnego nie wiesz (gdybyś wiedział, nie byłaby potrzebna żadna kwerenda), a mimo to dla dodania siły argumentowi użyłeś liczby mnogiej pisząc, że są o krajach, w których zabiera się samochody i nie ma na drogach pijaństwa. To nic takiego, każdemu się zdarza palnąć coś bez dostatecznej wiedzy, szkoda tylko, że nie potrafisz się przyznać, że nie tak naprawdę to nie wiesz, jak to w innych krajach wygląda i reagujesz zaczepnie jakimiś tekstami o gumkach w majtkach. No trudno.
                                Jura
                          • galtomone Ciagle to powtarzam - prawo jazdy to przywilej! 08.01.14, 12:58
                            Jeep, widziales link do sankcji, ktore UK groza za jazde po alkoholu?
                            Tam nic nie ma o zabieraniu auta.... (tez mi sie wydawalo, ze zabieraja - widac sie mylilem).

                            Ale w USA faktycznie zabieraja i to juz od dawna: www.nytimes.com/1999/02/25/nyregion/nassau-joins-in-seizing-cars-in-dwi-cases.html

                            I cos, do czego Was (Kontik!!! ;-) ) ciagle usiluje przkonac: "''Let's understand one thing: driving is a privilege, not a right.''"
    • bimota Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 13:01
      NAGLE SIE OBUDZILES ? MUSI, ALE Z INNYCH POWODOW...

      W GB NIE MA PROBLEMU ALKOHOLIKOW ?? MOZE DLATEGO, ZE TAM SIE ICH TAK NIE NAZYWA...
    • nazimno O Bezmiarze Sprawiedliwosci: medice vura te ipsum 07.01.14, 13:16

      www.tokfm.pl/blogi/m-ziebinski/2013/12/wystapienie_w_sejmie__naprawmy_wymiar_sprawiedliwosci/1
      PS
      Naprawianie trzeba zaczac nieco glebiej.
      • nazimno err.: medice cura te ipsum 07.01.14, 13:17
        Paluch trafil w sasiedni klawisz "v".
      • jeepwdyzlu Re: O Bezmiarze Sprawiedliwosci: medice vura te i 07.01.14, 13:20
        nazimno ale pojechałeś :-))
        O części tych spraw wiedziałem, o części nie.
        Dzięki za bardzo ciekawy link...

        jeep
        • nazimno To nie ja "pojechalem". 07.01.14, 13:40
          To pan posel.
          Ja tylko wstawilem link.
    • trypel jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadkiem 07.01.14, 14:00
      auta.

      Patrze wokół.
      1. Załóżmy że gość za oknem co jezdzi TIRem wziętym na kredyt pod zastaw domu zostanie złapany z 1 promilem.
      Zabiorą auto. Bank jest cwany wiec każe mu i tak za nie zapłacić (słusznie), auto wziete pod zastaw domu. Dom przepada. Żona i 3 dzieci idą pod most (albo do tesciowej - nie wiadomo co lepsze). Jak można karać za przewinienie Kowalskiego jego żone i dzieci?
      2. Mała firma, gość zatrudnia kierowcę, młody, bez dorobku ale z papierem, nawet podpisuje mu weksel in blanco, wsadza ten szef tego młodego do auta za 300 tys (taka tania ciężarówka) i wysyła na koniec kraju, gość sie nawala na paringu, kontrola i auto przepada.
      Własciciel firmy traci 1 z 3 aut które ma czyli 30% obrotów firmy z dnia na dzień, weksel moze sobie wsadzić do... kieszeni bo młody nie ma majątku a zresztą własnie wyjechał do Irlandii na zmywak.
      3. jestem niepełnosprawnym 70latkiem co potrzebuje samochód zeby 2 x w tygodniu poojechać na rehabilitację, auto (cc700) pozycza ode mnie syn pijak, wracajac z imprezy kontrola, 0,8 promila, zabierają auto. Nie kupie nowego z 800 pln emerytury, a syn dalej pije.

      Do d*py taki pomysł. Uprzedzając pytanie - lepszego nie mam poza długofalową praca nad zmianą mentalnosci w piciu ale również w informowaniu organów o pijakach za kólkiem (czyli donoszeniu ;) )
      No i potem jestem za niemiecką opcją czyli utratą na dany czas ale egzekwowaną bezwzględnie.


      PS chciałbym zeby było kiedyś u nas jak we Włoszech kiedy w sobotę wieczorem 90% kierowców jest w okolicach 05-1 promila ale każdy wie ze jest pod wpływem wiec jedzie 40/godz chocby miał 20 km do domu. Kultura picia a nie udowadnianie co to ja nie mogę.
      • jeepwdyzlu Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 14:13
        jakoś kierowców zawodowych wśród dziesiątków tysięcy nawalonych zbyt wielu nie ma - jakoś głównie chodzi o Janka szwagra brata kumpli

        co do poziomu alkoholu - może można by go nieco podnieść - tu zgoda
        co do wychowywania - bez jaj
        kościół, szkoły, pracodawcy - wszyscy mają to w dupie
        jest przyzwolenie na powrót do domu
        i prawdą jest - że duża część jest łapana dzień PO

        ale co z tego?
        przyznam szczerze, że jak piję więcej - to zawsze następny dzień wolny
        inaczej się oszczędzam i założę że Wy też

        jeep
        • trypel Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 14:25
          jeepwdyzlu napisał:

          > kościół, szkoły, pracodawcy - wszyscy mają to w dupie
          > jest przyzwolenie na powrót do domu

          Ja bym sie na tym skupił. Bo jak nie to nawet jak bedzie rekwirowanie pojazdu to po prostu wzrośnie kwota łapówki.
          Juz parę razy usłyszałem że jestem donosicielem jak dzwonilem na policję żeby zgarneli z trasy najtrajdera pod wpływem albo goscia co sie ledwo wtoczył do auta. A ja i tak uparcie dzwonię. I jeszcze domagam sie nazwiska i stopnia i dzwonię żeby sprawdzić jak zostalo załatwione :)

          > przyznam szczerze, że jak piję więcej - to zawsze następny dzień wolny
          > inaczej się oszczędzam i założę że Wy też

          Jak wiecej to nie jestem w stanie się podnieść "dzień po". A jak mniej to mam zasadę że przez 12 h nie wsiadam. Chyba że kieliszek wina/małe piwo - wtedy prowadzę nawet tuż "po" o zgrozo.
          • galtomone Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 14:28
            trypel napisał:

            > Chyba że kieliszek wina/małe piwo - wtedy pro
            > wadzę nawet tuż "po" o zgrozo.

            A ja nie, tak na wszelki wypadek.
            • trypel Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 15:07
              no wiec jak widać jestem potencjalnym mordercą któremu powinni zabrać wynajęty samochód.
              • jeepwdyzlu każdą rozmowę można zredukować do absurdu 07.01.14, 15:10
                zatem eot

                Najserdeczniej
                jeep
                • trypel oczywiscie że każdą 07.01.14, 15:27
                  dla mnie absurdem jest karanie rodziny za przewinienie jednego z jej członków.
                  Odpowiedzialność zbiorowa. Nie podoba mi się to i już.
                  Podobnie zresztą jak karanie mandatami uzależnionymi od zarobków
                  I laserem stojącym dzisiaj o 4.45 rano na trasie Konstancin-Warszawa przy 4 pasmowej drodze w odległosci paru km od zabudowań (nie -mnie nie złapali). :)

                  ale poza tym to nowy rok, święta przesilenia zimowego minęły więc dzień coraz dłuższy, wiosny tylko patrzeć i dobrze jest.
                  • galtomone Re: oczywiscie że każdą 07.01.14, 15:48
                    trypel napisał:

                    > dla mnie absurdem jest karanie rodziny za przewinienie jednego z jej członków.

                    No to sporo praw musi ci sie nie podobac a nie tylko to....
                    Bo przeciez dlugi trzeba za rodzine splacac, a jak Tatusia za pijansto z roboty wywala to cala rodzina nie cierpi???

                    > Odpowiedzialność zbiorowa. Nie podoba mi się to i już.

                    Dysutujemy, szukamy zlotego srodka.

                    > Podobnie zresztą jak karanie mandatami uzależnionymi od zarobków.

                    Nie ma idealnego sposobu. Jak komus kto zarabia 1000 zl zabierze 100.... to i tak bardziej boli niz jak zabierzesz 90 tys zl komus kto zarabia 100 (bo za 10 i tak sposo bedzie zyl + mial z czego odlozyc) a za 900 to juz moze byc zab w sciane. Ale zycie nigdy nie bedzie w 100% sprawiedliwe dla wszystkich... trudno.

                    > I laserem stojącym dzisiaj o 4.45 rano na trasie Konstancin-Warszawa przy 4 pas
                    > mowej drodze w odległosci paru km od zabudowań (nie -mnie nie złapali). :)

                    Polowania nigdy nie sa fajne bo to sie ma nijak do prewencji.

                    > ale poza tym to nowy rok, święta przesilenia zimowego minęły więc dzień coraz d
                    > łuższy, wiosny tylko patrzeć i dobrze jest.

                    A u Ciebie wiosny jeszcze nie ma????????? ZDZIWIENIE :-)
              • galtomone Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 15:44
                Wiesz.... jesli nie potrafisz sie powstrzymac od kieliszka wina czy piwa...
                Naprawde nie rozumiem... po co miec potem do siebie pretensje czy narazac sie na klopoty?

                Bez jednego wina czy piwa sie umiera?
                Nie jestem wstanie tego pojac.

                Ale twoja sprawa, pij, byles 0,2 nie przekroczyl i nigdy sie nie musial zastanawiac, czy gdybys zamiast piwa nie wypil wody to moze jednak bys zareagowal szybciej/inaczej.
                • trypel Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 15:50
                  galtomone napisał:

                  >
                  > Ale twoja sprawa, pij, byles 0,2 nie przekroczyl

                  i tu dochodzimy do ciekawych liczb.

                  u nas 0,2
                  gdzies tam 0,5
                  a gdzies 0,8

                  i wg prawa wciąż jestem trzeźwy, kwestia po jakiej stronie granicy sie znajduję.
                  Jak to warunki geograficzne wpływają na działanie alkoholu na organizm ludzki. Ciekawe.

                  PS czy to prawda że w usa nie ma sprawdzania promili a tylko ten słynny test przejscia po prostej linii? idziesz znaczy mozesz jechać. Słychac tam o wielokrotnych mordercach za kólkiem?

                  PS 2 To nie są absurdy ale ale pytania jakie sie nasuwają po pomysłach zabierania aut.

                  PS 3 mogę sie powstrzymać ale nieraz mam ochotę na kieliszek czerwonego wina do obiadu. I już.
                  • gzesiolek Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 16:56
                    Wiec najlepiej nie pic wcale niz samemu okreslac czy jestem jeszcze wystarczajaco trzezwy...

                    Co do US... tak to prawda, ze pan oficer nie zaryzykuje oskarzenia Cie o alko, bo nie moze Cie zmusic do dmuchania/pobrania krwi, wiec jesli odmowisz to musi miec uzasanione podejrzenie... stad testy manualne...

                    Ot zbyt duze ryzyko, ze czlowiek okaze sie trzezwy jak niemowle i poda Cie do sadu za zniewazenie itd.
                    • galtomone Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 19:21
                      gzesiolek napisał:

                      > Wiec najlepiej nie pic wcale niz samemu okreslac czy jestem jeszcze wystarczaja
                      > co trzezwy...

                      Tej zasady staram sie trzymac. Aczkolwiek alkomat I tak chce kupic, bo czasem wieczorem (po imprezie dzien wczesniej) chialbym wiedzie cczy juz czy jeszcze nie. Tak odpuszczam jazde (na wszeli wypadek)... ale moze nie musze?
                  • galtomone Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 19:17
                    trypel napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > >
                    > > Ale twoja sprawa, pij, byles 0,2 nie przekroczyl
                    >
                    > i tu dochodzimy do ciekawych liczb.
                    >
                    > u nas 0,2
                    > gdzies tam 0,5
                    > a gdzies 0,8


                    Oczywioscie o loiczbach mozemy dyskutowac, tylko nie wtym temacie, bo jedno z drugim nie ma zwiazku. Nie mowimy o tym od jakiego poziomu jestes pijany, tylko od jakiego poziomy prawo zezwala ci na jazde....
                    A, ze u nas jest 0,2 to tego przekraczac nie radze.

                    > PS 3 mogę sie powstrzymać ale nieraz mam ochotę na kieliszek czerwonego wina do
                    > obiadu. I już.

                    A ja wole sie nie zastanawiac, czy jak chuchne to bede mial 0,21 czy 0,13 I beda mie jeszcze pol godziny trzymac zeby sprawdzic czy nie wzrosnie.
      • jureek Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 14:29
        trypel napisał:

        > No i potem jestem za niemiecką opcją czyli utratą na dany czas ale egzekwowaną
        > bezwzględnie.

        Tylko małe sprostowanie. Opcja niemiecka nie gwarantuje zwrotu prawka po danym czasie. Trzeba jeszcze zaliczyć tzw. idiotentest, co bez zmiany zachowania łatwe nie jest.
        Jura
        • trypel Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 15:00
          po piciu.
          ale ogólnie podoba mi sie opcja - jechalem za szybko to trace prawko na 3 msc i doginam 140 km pociągiem :) i to jest kara. Jak przez 3 msc bede musiał wstawać 1 h wczesniej to drugi raz tego nie powtórzę.
          Z drugiej strony wiesz dobrze że podobnie jak we Włoszech w sobote jakby kazać dmuchac po 23.00 to pewnie 30% jedzie po 2-3 piwach. Ale jak oni jadą... oczy dookoła głowy, 30/godz, i jakoś nie słychać o masowych mordach na bezbronnych pieszych przez pijanych kierowców dokonywanych
          • jureek Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 16:01
            trypel napisał:

            > Z drugiej strony wiesz dobrze że podobnie jak we Włoszech w sobote jakby kazać
            > dmuchac po 23.00 to pewnie 30% jedzie po 2-3 piwach.

            Typowy widok na bawarskiej wiosce. Niektórzy mają nawet trudności, żeby dojść z knajpy do zaparkowanego samochodu.
            Jura
            • trypel Re: jakoś nie umiem znaleźć argumentu za przepadk 07.01.14, 16:18
              to dlaczego nie zabijają tysięcy biednych Bawarczyków na przystankach?
              kultura? czy brak pieszych na przystankach?

              pytanie retoryczne.
              • galtomone Fakt - pija, w UK tez (i cpaja) 07.01.14, 19:20
                trypel napisał:

                > to dlaczego nie zabijają tysięcy biednych Bawarczyków na przystankach?
                > kultura? czy brak pieszych na przystankach?
                >
                > pytanie retoryczne.

                A dla mnie to ciekawa kwestia... bo faktycznie jest tak, ze u nas pije sie wiecej ale nie tak, ze gdzie indziej sie nie pije...

                I faktycznie jest tak, ze u nas (tak sie wydaje) jakby ofiar wiecej....

                Teorie?
                • trypel Re: Fakt - pija, w UK tez (i cpaja) 09.01.14, 10:53
                  teorie?

                  pomysl jakby tak znaleźć obcą planetę z cywilizacją znajdującą się powiedzmy w epoce paleolitu i obdarować ją naszymi zdobyczami techniki- żeby od jutra mogli kupować sobie samoloty, samochody, wrotki, broń palną i żyletki. Podejrzewam że w ciągu góra 2 pokoleń zostało by ich 10 % stanu wyjsciowego.

                  My jestesmy w sytuacji tych tubylców tylko w mniejszej skali.

                  Czyli dostalismy nagle dostęp do wszelkich zdobyczy cywilizacji do których dojscie w innych społecznosciach trwało 1-2 pokolenia.
                  Po przeprowadzce na rok z Wrocławia do Białegostoku na rok zakochałem się w Podlasiu ale obiektywnie stwierdzam że przeskok cywilizacyjny na Podlasiu od furmanki do samochodu był tak krótki że ludzie do tego nie dorośli. Wystarczy porównać przeciętny parking pod marketem w Poznaniu/Wrocławiu z tym w Białymstoku. To fakt i tyle.

                  to dotyczy wszystkiego na drodze i nie tylko. A alkohol wcale nie jest polską domeną - Finowie piją więcej i to na umór zawsze, Angole na wyjazdach mają jeden cel - napruć się do utraty przytomnosci asap, ale tylko my kozakujemy za kółkiem PO wypiciu, przecież na furmankę można było usiąść w stanie upojenia bo Gniady drogę do domu znał.
                  • galtomone No nie da sie ukryc.... 09.01.14, 11:14
                    ...., ze cos w Twojej teorii jest.
                    Jak czasem jezzdze na wschod Polski to jednak troche inny kraj.
                    Od akcentu poczwszy, przez pojecie religi, Bogów, katolicyzmu a na ocenie wsłasnej osoby/pracowitości i traktowaniu bliźnich skończywszy....
    • samspade A kto za Tuska? 07.01.14, 14:35
      Wianuszek hien grzejących się od lamp kamer z okazji ludzkiej tragedii?
      Ci dla których istotne jest nie to żeby ludzie nie wsiadali po pijaku do samochodu ale żeby ich potem wsadzać do więzienia? Do których na odbycie kary czeka kilkadziesiąt tysięcy ludzi.
      Resocjalizacja? A co to? Podnieśmy kary.
      Konfiskata samochodu? Oczywiście szczególnie rozwalonej bmw wartej grosze. A co z samochodami w leasingu? Nieistotne. Ważne żeby rzucić pomysł. Ludzie to kupią.
      A że ciągle dyskusja dotyczy jak karać pijanych a nie jak zapobiegać? A kto to zauważy.
      Idzie polityk/hiena do tv i nawet nie jest przygotowany do tematu i rzuca że rocznie łapie się 160 tys pijanych kierowców. Ma oczywiście receptę podwyższyć kary dla pijanych.
      Mamy duży wybór. Albo Tusk i kompania od wymiany zegarków, albo ludziki co to nie są grzecznymi chłopcami i mogą pokazać wielkość ego. Ewentualnie miszczowie prostej chowający się za immunitetem.
      • trypel Re: A kto za Tuska? 07.01.14, 15:06
        samspade napisał:

        > A co
        > z samochodami w leasingu? Nieistotne. Ważne żeby rzucić pomysł. Ludzie to kupi
        > ą.
        >
        Bo to świetny populistyczny pomysł przed kazdymi wyborami. Skąd on ma nowe auto? Uczciwych na to nie stać. Pewnie ukradł. I pewnie pijak bo kazdy pijak to złodziej. :)
        zabrać. Niech jezdzi autobusem jak uczciwi Polacy.
        • galtomone Re: A kto za Tuska? 07.01.14, 15:41
          No popatrz... populistyczne haslo. A w UK, gdzie wlasnos prywatna to duzo wieksza swietosc niz u nas jakos to przeslo, liczba pijacych i jezdzacych spada i nikt z tego powodu nie darl szat.

          Z tego co pamietam to nascie lat temu podobne prawo wprowadzil stan Nowy York.... i tez podzialalo.

          Naprawde.... tak oponujecie jakbyscie mieli powod... przeciez trzezwych za kolkim to nie dotkknie... tyle, ze jak paru gosci straci auto, to mniejsza sznansa ze ktos w was wjedzie 9chyba ze rowerem albo na wrotkach).
          • trypel Re: A kto za Tuska? 07.01.14, 15:53
            a w innych krajach to populistyczne hasła nie działają?

            Jesli ktoś rzuci żeby złodziejom powyzej 500 pln przepadał cały majatek na rzecz skarbu panstwa to też bedę przeciw mimo ze się za złodzieja nie uważam.
            Albo patrzę tylko na czubek własnego nosa albo nie.
      • galtomone Re: A kto za Tuska? 07.01.14, 15:38
        samspade napisał:

        > A że ciągle dyskusja dotyczy jak karać pijanych a nie jak zapobiegać? A kto to
        > zauważy.

        No ale najwazniejsze, ze sa zajecia z jedynie slusznej religii w szkolach i przedszkolach - reszta jest nie wazna.
        I teraz powiedz glosno, ze moze zamiast religii (doktryn swojej wiary niech sie kazdy uczy w swojej wspolnoscie) wprowadzimy wlasnie nowe przedmioty edukacyjne... ha, ha :-)
    • jeepwdyzlu trwa konferencja Premiera 07.01.14, 15:27
      góra urodziła mysz...
      Czyli jak zwykle.
      jeep
      • samspade Re: trwa konferencja Premiera 07.01.14, 17:18
        Przecież zapowiedział podwyższenie kar. Kary mają sięgać nawet 100 tys. Ja wiem że to nie to samo co przepadek samochodu za 2000 ale zawsze. No i obowiązkowy alkomat.
        • nazimno buhaha haha... 07.01.14, 17:26

          forum.gazeta.pl/forum/w,28,148866023,148866023,25_mln_alkomatow.html
        • makova_panenka Re: trwa konferencja Premiera 07.01.14, 22:13
          Niech wymyśla swoje idiotyzmy dalej.
          Jak przegra wybory to oprzytomnieje. A bardzo usilnie pracuje na przegraną.
    • kontik_71 Kupujcie alkomaty Panowie 07.01.14, 16:59
      Cyrk dookola pijanych kierowcow idzie dalej.
      Zamiast wplynac na ustawodawstwo, zaczyna sie przepychanka na nowe pomysly z kara smierci wlacznie...
      • misiaczek1281 Re: Kupujcie alkomaty Panowie 07.01.14, 19:15
        Wszyscy domagają się zaostrzania kar a tymczasem kary są coraz mniejsze - jazda po pijaku na rowerze nie jest od niedawna przestępstwem tylko wykroczeniem wiecie?:)
        Te kary są śmieszne...tysiąc złotych grzywny? hehe...tyle to nawet bezrobotny jest w stanie zapłacić bo zasiłek dla bezrobotnych to chyba 800 zł :)
        • bimota Re: Kupujcie alkomaty Panowie 08.01.14, 00:14
          ZA ROWER POWINNA BYC NAGRODA...
      • galtomone Ja sie PIS nie dziwie.. 07.01.14, 19:26
        Ja sie wiadomo, ze wyborcow PO stac I na auto I na alkochol I do tego tylko wyborcy I zwiazani z PiS (jak sama nazwa wskazuje) maja poszanowanie dla prawa. Wiec jak fizycznie uda sie wyeliminowac konkurencje... why not?
    • galtomone Ciekawe jak z gradacja ma byc... 07.01.14, 19:29
      Kiedy 5k?
      Kiedy 25k?
      Kiedy 100k?

      To bedzie wg promili liczone? A jak bedzie nowy record to reszta sie prog podwyzszy od kiedy 100k daja? :-)
    • makova_panenka Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 07.01.14, 22:07
      Reżimowa gnida jeepwdyzlu w akcji.
      Czy ty jesteś taki głupi czy tylko udajesz?
      • galtomone hola, hola 07.01.14, 23:57
        nie zagalopowalas się troszkę w języku i formie?
        Zakladam, że nie specjalnie byłoby ci przyjemnie gdyby ktoś zwracał się tak do ciebie...

        I jeszcze żebyś cos sensownego i w temacie wyplula (poza samym jadem), może następnym razem się uda?
      • kontik_71 Re: Tusk dalej nic nie kuma. Musi odejść... 08.01.14, 09:47
        Rozumiem, ze merytorycznie nie jestes w stanie nic napisac, tak? Albo zeby chociaz umotywowac to co napisalas...
    • galtomone Jeep, chyba sie jednak myslisz.... 08.01.14, 10:06
      Sprawdzilem (Samspade pytal o limity alkoholu w UK) tez przy okazji to zabieranie aut pijanym kierowcom. Moze przepis sie juz zmienil, bo nic na ten temat nie znalazlem.
      forum.gazeta.pl/forum/w,20,148858571,148868634,Limity_i_kary_w_UK_nie_ma_zabierania_aut_.html
      • piotr33k2 Re: Jeep, chyba sie jednak myslisz.... 10.01.14, 16:09
        przepadek samochodu miałby sens i był mozliwy tylko wtedy gdyby pijany kierowca jechał swoim tylko na siebie zarejestrowanym pojazdem, w kazdym innym przypadku sprawy trafiałyby do sądy i ciągły się latami a potem skarb panstwa płaciłby odszkodowania z odsetkami za zabór mienia komus kto nie miał nic wspolnego z tym przestepstwem . takie populistyczne hasełka jak to czy jeszcze bardziej radykalne to sobie można rzucać w tv czy konferencjach partyjnych jak beretem ,to nic nie kosztuje a ma poklask u ciemnej gawiedzi (patrz potencjalnym wyborcom) , he he .
        • misiaczek1281 Re: Jeep, chyba sie jednak myslisz.... 10.01.14, 17:52
          piotr33k2 napisał:

          > przepadek samochodu miałby sens i był mozliwy tylko wtedy gdyby pijany kierowca
          > jechał swoim tylko na siebie zarejestrowanym pojazdem, w kazdym innym przypadk
          > u sprawy trafiałyby do sądy i ciągły się latami a potem skarb panstwa płaciłby
          > odszkodowania z odsetkami za zabór mienia komus kto nie miał nic wspolnego z ty
          > m przestepstwem . takie populistyczne hasełka jak to czy jeszcze bardziej radyk
          > alne to sobie można rzucać w tv czy konferencjach partyjnych jak beretem ,to ni
          > c nie kosztuje a ma poklask u ciemnej gawiedzi (patrz potencjalnym wyborcom) ,
          > he he .

          Przepadek samochodu jako narzędzia przestępstwa powinien być automatyczny...i nieważne kto był właścicielem auta....samochodu i żony się nie pożycza:)
Pełna wersja