A nie mowilem - wypadki powodujemy MY!

09.01.14, 14:55
Plaga pijanych kierowców to mit

Kilka cytatów:

W 2013 roku policja dokonała 8,8 mln kontroli trzeźwości, czyli niemal czterokrotnie więcej niż 10 lat wcześniej. W ich wyniku ujawniono 162.090 nietrzeźwych (tj. mających ponad 0,2 promila alkoholu w wydychanym powietrzu) kierujących, z czego 43% stanowili rowerzyści.
[...]
nietrzeźwi stanowili zaledwie 1,8%. 98,2% przebadanych policyjnymi alkomatami było trzeźwych!
[...]
liczba ujawnionych nietrzeźwych kierujących z roku na rok szybko maleje. W 2013 roku było ich 162.090 (-5,2% rdr), rok wcześniej 171.020 (-6,8% rdr), a w roku 2011 183.488. Jeszcze szybciej spada liczba wypadków spowodowanych przez nietrzeźwych uczestników ruchu. W 2013 roku „pijani kierowcy” byli sprawcami 2.101 wypadków, w których śmierć poniosło 265 osób, a 2.726 zostało rannych. Oczywiście to wciąż o 265 ofiar śmiertelnych za dużo, ale liczba takich wypadków była najmniejsza od 13 lat. Dla porównania w roku 2000 nietrzeźwi kierujący spowodowali 5.243 wypadków, w których zginęło 676 osób, a 7.247 zostało rannych. To wyniki odpowiednio o 92%, 155% i 38% wyższe niż w roku ubiegłym.

I najważniejsze!!!!

Trzeźwi kierowcy powodują ponad 90% wypadków na polskich drogach.
    • galtomone Te 90% wypadkow... 09.01.14, 14:56
      ...brak mi jeszcze jednej informacji.
      Za ile ofiar odpowiadaja trzezwi, bezpieczni kierowcy.
      • jeepwdyzlu Re: Te 90% wypadkow... 09.01.14, 15:10
        ale co chcesz udowodnić?
        że pijacy nie są tacy groźni?
        10% wypadków to mało?
        tych wypadków mogłoby NIE BYĆ!!!
        j.
        • galtomone Re: Te 90% wypadkow... 09.01.14, 15:26
          Nic chcechce/musze udowadniac.

          I oczywiscie, ze 10% to nadal duzo i trzeba robic wszystko by bylo ich mniej.
          Ale za wiekszosc sa odpowiedzialni trzezwi, normalni, bezpieczni kierowcy - dokladnie to co napisalem wczesniej.

          Wiec moze zamiast robic wielka medialna afera nalezy sie wreszcie porzadnie przygladnac PoRD (calosciowo), systemowi szkolenia kierocow, edukacji dzieci i mlodzierzy a nie rzucac sie co kilka miesiecy na nowa grupe (raz pijani, raz piraci) i majstrowac przy przepisach.

          Tu zmienimy, tu dolozymy, to bedzie odworotnie i juz - publika sie cieszy.

          Tymczasem aut coraz wiece, znakow coraz wiecej, a do tego Nowak z Kolwaskim sa przkonani o wlsanej nieomylnosci za kolkiem (bo nie pija i nie piraca), sa tymi dobrymi bezpiecznymi co wypadkow nie robia, bo gazety i TV o tym nie pisza. A Pansto daje im wymowke, do wybiorczego stosowania przpisow, bo przeciez skoro jeden znak/przepis jest zle.... to znaczy ze wszystki sa umowne.
        • qqbek Jakie 90%? 09.01.14, 15:35
          jeepwdyzlu napisał:

          > ale co chcesz udowodnić?
          > że pijacy nie są tacy groźni?
          > 10% wypadków to mało?
          > tych wypadków mogłoby NIE BYĆ!!!
          > j.
          >

          Żadnych wypadków mogłoby nie być.
          Nawet tych ponad 10% powodowanych przez pieszych na przykład.

          Dane za 2012 wskazują, że sprawcami 5,7% wypadków z winy kierujących byli kierujący rowerami (1714 wypadków, 152 zabitych, 1631 rannych).
          Jeżeli dodamy do tego drugi pojazd, do którego prowadzenia po drogach publicznych nie trzeba żadnych uprawnień (motorower - pojazd odpowiedzialny za kolejne 3% wypadków) to wyjdzie nam, że za prawie 9% wypadków odpowiadają sprawcy, którzy nie muszą mieć żadnych uprawnień do kierowania pojazdem.

          Czy 9% to dużo? To więcej niż "mordercy w TIR-ach" (samochód ciężarowy z przyczepą - 711 wypadków, 2,4% ogółu) i "furmani" (ciężarówka bez przyczepy - 1385 wypadków, 4,6% ogółu), kierujący autobusami (1,2% z czego 3/4 to "autobusy komunikacji publicznej"), ciągnikami rolniczymi (0,5%) i tramwajami/trolejbusami (0,2%) łącznie!!!

          Kierujący autami osobowymi odpowiadają nie za 90, a za 62% wypadków (23 tysiące z hakiem). Włączając w to tych w stanie "pomroczności jasnej" zasiadających za kółkiem osobówki (1742 sztuki - niecałe 7,5% spośród sprawców wypadków kierujących osobówkami).
          Rowerzystów, sprawców wypadków "po pijaku" było w tym samym czasie 206 sztuk.
          • qqbek Już wiem, dlaczego nikt nie odpisał ;) 13.01.14, 00:36
            Admin mojego wsiowego forum GW wrzucił jako temat do dyskusji narzędzie do analizowania tekstów.
            Tutaj adres.
            Wrzuciłem swój powyższy post... i widzę, że piszę do ściany ;)
            "FOG dla Twojego tekstu: 13-17 lat edukacji

            DIAGNOZA: język trudny (studia wyższe)"

            Upraszczam więc:
            Dane statystyczne sugerują, że choć ruch rowerzystów to znikomy odsetek ruchu drogowego (z racji jego natury zdominowanego przez pieszych, a po nich dopiero kierujących pojazdami mechanicznymi), to rowerzyści powodują w nim niepokojąco wiele zdarzeń, które o tyle nie są w większości z ich winy, o ile akurat poruszają się tam, gdzie być powinni.

            Czas na analizę powyższego tekstu (od "Upraszczam więc:"):
            Curva:
            "FOG dla Twojego tekstu: 18-więcej lat edukacji

            DIAGNOZA: język bardzo trudny"

            To jak to powiedzieć prościej?
            • gzesiolek Re: Już wiem, dlaczego nikt nie odpisał ;) 13.01.14, 09:42
              Rada, ujmij to tak:
              "Na drogach niby jest malo rowerow, ale i tak powoduja zaskakujaco duzo wypadkow... Wystarczy spojrzec w dane wypadkow w minionych latach..."
        • kanna13 Re: Te 90% wypadkow... 11.01.14, 15:25
          > ale co chcesz udowodnić?
          > że pijacy nie są tacy groźni?
          > 10% wypadków to mało?
          > tych wypadków mogłoby NIE BYĆ!!!

          A skąd założenie że mogłoby ich nie było ?
    • kontik_71 Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 16:07
      Galtomone, zawsze jest jakies "my". Tylko na tym forum znajdziesz caly wachlarz zachowan, od spokojnej "dziadkowej" jazdy do wariatow majacych w doopie innych na drogach. Pewnie i paru pijacych sie znajdzie. To jest jak ze staniem w korku, wiekszosc sie wkurza na korek i ni epomysli, ze sam jest integralna czescia tegoz korka :) Wie jest tym "my" w korku.
      • galtomone Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 18:15
        Chodzi raczej o ty by wiekszosc, wreszcie sobie uswiadomila, ze to ona odpowiada za wiekszoc wypadkow a nie medialna (oczywiscie naganna) mniejszosc.

        Bo ogolne mniemanie polskiego kierocy jest takie - ze ja wiem gdzie nie stanac na zielonej strzalce, jechac szybciej niz pozwalaja znaki, nie wlaczyc migacza, itd... itd.. Ale to Ja, bo ja jestem bezpieczny. A wypadki to pijacy I szalency I piracy... I ci co nie znaja przpisow (ja znam I daltego wiem lepiej!).
    • gzesiolek Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 17:04
      Tak sobie czytam i Ty naprawde jestes zaskoczony tym, ze 99% kierowcow powoduje 90% wypadkow?
      Czy Ty naprawde uwazasz, ze jakby Ci wszyscy kierowcy byli szybcy i wsciekli i do tego na podwojnym gazie to bych tych wypadkow nie powodowali?

      Ja Ci powiem jeszcze pare odkrywczych mysli:
      - praworeczni powoduja wiecej wypadkow niz mankuci,
      - szatyni powoduja wiecej wypadkow niz rudzi,
      - samochody na bialych tablicach powoduja wiecej wypadkow niz te na czarnych,
      - prowadzacy auta niemieckie powoduja wiecej wypadkow niz Ci prowadzacy auta rosyjskie,
      - Ci co pracuja na I zmiane powoduja wiecej wypadkow niz Ci co pracuja na nocki...
      - Ci co jezdza drogami jednojezdniowymi powoduja wiecej wypadkow nic Ci jezdzacy autostradami...
      i co najwazniejsze
      - Ludzie w wieku 30-40 lat powoduja wiecej wypadkow niz Ci ponizej 20stu...

      Jak do wszystkich tych odkryc podejdziesz z tym samym entuzjazmem to z mila checia podam kolejne kilkanascie odkryc, czy nawet "paradoksow"... Tak na dowod tego, ze dajemy sie zmanipulowac atakujac niewinnych pijacych i szybko-wscieklych, a to przeciez Ci co jezdza bezpiecznie sa najgorsi...
      • klemens1 Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 17:38
        .... - pijani Eskimosi w ogóle nie spowodowali ani jednego wypadku !!! Najbezpieczniejsza grupa.

        Bardzo dobra odpowiedź, ale podejrzewam że się rozpisałeś na próżno.
        Galtamone nie rozumie, że główną winą grupy trzeźwych jest to, że jest ona wyjątkowo liczna.
        I teraz się ekscytuje i odkrywa Amerykę, że miażdżąca większość powoduje najwięcej wypadków.
        • galtomone Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 18:34
          klemens1 napisał:

          > Galtamone nie rozumie, że główną winą grupy trzeźwych jest to, że jest ona wyją
          > tkowo liczna.

          Nie, to rozumiem. Rozumiem tez, ze wypadkow wyeliminować się nie da.
          Natomiast wydaje mi się, ze większość tej dużej grupy nie tyle trzeźwych co tzw. "bezpiecznych" kierowcow jest to, zesa wlasnie o tym całkowicie przekonani.
          Ze zawsze jade bezoiecznie, zawsze wiedza którego znaku nie uznac, gdzie przekroczyć predkosc, kogo zablokować i jak nauczyć rozumu, itd... itd... Bo w mediach winnymi wypadkow nie sa zwykli polscy kierowcy tylko zawsze jakas grupa złych, ONI.

          I dzięki mediom i takim przedstawianiu sprawy (nie zebym bronil nietrzeźwych) efekt jest taki, ze Kowalski jedzie w niedziele zadowolony z siebie, bezpiecznie a potem jest BUM. Ale jak to! Nie pil, nie jechal 150, a jednak cos się stało... pieszy wlazł pod kola, czy tez nie zdarzyl na poznym pomarańczowym (przecież na czerwonym nie jeździ). A może po prostu był tak pewny siebie i własnych umiejetnosci, ze zapomnial o zasadzie ograniczonego zaufania i zamiast zrobić ciut miejsca przed maska to zalozyl ze ten obok go widzi i na niego nie zjedzie...

          > I teraz się ekscytuje i odkrywa Amerykę, że miażdżąca większość powoduje najwię
          > cej wypadków.
          >
          • klemens1 Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 10.01.14, 10:08
            > Natomiast wydaje mi się, ze większość tej dużej grupy nie tyle trzeźwych co tzw
            > . "bezpiecznych" kierowcow jest to, zesa wlasnie o tym całkowicie przekonani.

            Nie sądzę. Wg mnie każdy, kto przegina, doskonale o tym wie. I chodzi oczywiście o faktyczne bezpieczeństwo, a nie o przestrzeganie.

            Zdarzają się może niekiedy wyjątki, typu ograniczenie przed niewidocznym skrzyżowaniem za górką - ale to ewenementy.
      • galtomone Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 18:22
        gzesiolek napisał:

        > Tak sobie czytam i Ty naprawde jestes zaskoczony tym, ze 99% kierowcow powoduje
        > 90% wypadkow?
        > Czy Ty naprawde uwazasz, ze jakby Ci wszyscy kierowcy byli szybcy i wsciekli i
        > do tego na podwojnym gazie to bych tych wypadkow nie powodowali?

        No nie wiem jak Ty, ale ani na tego nigdzie nie napisałem ani na taki niosek bym nie wpadl.
        W mojej opinii, gdyby 100% kierowcow w 100%, LITERALNIE trzymalo się PoRD to jezdziloby się nam płynniej, przyjemniej i bezpieczniej.
        Wypadek to oczywiście w jakims % zdarzenie losowe... ale nie wmówisz mi, ze obecnie tylko dlatego dochodzi do wypadkow...

        > Ja Ci powiem jeszcze pare odkrywczych mysli:
        > - praworeczni powoduja wiecej wypadkow niz mankuci,
        > - szatyni powoduja wiecej wypadkow niz rudzi,
        [...]

        > Jak do wszystkich tych odkryc podejdziesz z tym samym entuzjazmem to z mila che
        > cia podam kolejne kilkanascie odkryc, czy nawet "paradoksow"... Tak na dowod te
        > go, ze dajemy sie zmanipulowac atakujac niewinnych pijacych i szybko-wscieklych
        > , a to przeciez Ci co jezdza bezpiecznie sa najgorsi...

        A czy ja gdzies napisałem, ze wzwiazku z tym pojacuy i przkraczajacy predkosc sa OK?
        Chodzi tylko o to bys także ty, zdal sobie sprawde z tego, ze za kolkim jesteś takim samym kierowca jak każdy inny. Nie lepszym, mądrzejszym itd... co za tym idzie nie masz prawa na drodze blokować, nauczać i dokładnie to samo (wystrzal, wyskok sarny w lesie, i 1000 innych rzeczy) może się przydarzyć tez Tobie.
        • gzesiolek Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 21:01
          Ok, czyli sie zgadzamy, bo ja zawsze uwazam, ze kazdy powinien zaczac od siebie, miast dywagowac o my, wy, oni, narod itd itp... Niech kazdy dba o siebie i swoje otoczenie... jak kazdy bedzie tak robil wszyscy bedziemy bardziej bezpieczni ;)

          Kazdy po prostu musi dbac o siebie i innych na drodze, a i tak miec odrobine pokory i swiadomosc, ze jezdzac jak najspokojniej i bezpiecznie nie mozna miec 100% pewnosci, ze nie trafi sie sytuacja w ktorej popelni sie drobny blad, ktory przy pechowym zbiegu okolicznosci okaze sie krytyczny...

          Ale do takiej swiadomosci niepotrzebna jest statystyka ilosci wypadkow... Niepotrzebne jest ekscytacja tym, ze wypadki powoduja kierowcy (wszelcy, tacy jacy sa na drogach...)

          no i nie moze miec to wydzwieku, ze w tej masie lepszych czy gorszych kierowcow Ci debile po procentach, czy tacy co to jezdza "szybko i bezpiecznie" stanowia margines... bo nawet jak bedzie 1 pijak i 2 debili bez wyobrazni na 100000 kierowcow to i tak bedzie o 3 za duzo...
          Nawet jakby ta reszta spowodowala o 1000x wiecej wypadkow...
    • tiges_wiz Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 17:05
      sugerujesz ze 10% kierowców jest pijanych?
      Czy jednak 10% wypadków przez małą grupkę, to jednak dużo?
    • samspade Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 17:21
      Wypadki powodujemy MY(kierowcy).
      Szkoda że nie ONI(zarządcy dróg) nie pomagają nam i nie likwidują miejsc niebezpiecznych, żeby minimalizować możliwości popełniania błędu przez NAS lub minimalizować skutki NASZYCH błędów.
      • galtomone Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 18:28
        Faktycznie szkoda.
        Ale może nie maja motywacji... przecież czegokolwiek zla wladza nie zrobi to polowa naszych rodakow i tak zrobi odwrotnie, bo wie lepiej ( a poza tym tak trzeba, dla zasady).
        • samspade Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 19:18
          Ale mowie o infrastrukturze. Likwidacja niesterowanych przejsc przez jezdnie o 2 pasach i wiecej w jednym kierunku. Likwidcja kolizyjnych lewokretow itp.
          Wiele tych brakow. W egzekwowaniu prawa tez.
          • galtomone Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 19:28
            A no to jasne, ze to byloby mile widziane.
          • klemens1 Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 10.01.14, 10:10
            > Likwidcja kolizyjnych lewokretow itp.

            Jest takie skrzyżowanie na 7 W-wa - Płońsk, gdzie są światła, ale nie ma fazy lewoskrętu. Od czasu do czasu jest tam wypadek. Na skrzyżowaniach z lewoskrętami jakoś wypadków nie ma.
            • samspade Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 10.01.14, 10:20
              klemens1 napisał:

              >. Na skrzyżowaniach z lewoskrętami jakoś wypadków nie ma.

              Dlatego piszę o likwidacji kolizyjnych lewoskrętów.

              • klemens1 Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 11.01.14, 13:59
                > > Na skrzyżowaniach z lewoskrętami jakoś wypadków nie ma.
                >
                > Dlatego piszę o likwidacji kolizyjnych lewoskrętów.

                OK - poparłem ten wniosek, podając nawet konkretny przykład.
    • pies_w_studni Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 19:16
      Nie zgadzam się, że media dezinformują w sprawie pijanych kierowców. Im większa wrzawa w mediach na ten temat, tym bardziej stygmatyzowani w społeczeństwie będą pijacy za kółkiem. Być może to nie jest główna przyczyna śmiertelności na drogach, ale nie można tego bagatelizować. Wypadki z udziałem nawalonych kierowców maja przeważnie dużo cieższe skutki, czasem to masówki z wieloma ofiarami śmiertelnymi, wieloma rannymi, dużo cięższymi obrażeniami. Widuję to codziennie w pracy, to mam jakiś ogląd.
      • galtomone Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 19:26
        pies_w_studni napisał:

        > Nie zgadzam się, że media dezinformują w sprawie pijanych kierowców. Im większa
        > wrzawa w mediach na ten temat, tym bardziej stygmatyzowani w społeczeństwie bę
        > dą pijacy za kółkiem.

        Generalnie sie zgadzam, ale od odpwiedzialnych mediow wymagalbym aby przy okazji mowily tez Kolwaskiem, ze sam niech nie spoczywa na laurach.

        > Być może to nie jest główna przyczyna śmiertelności na dr
        > ogach, ale nie można tego bagatelizować.

        Nigdzie tego nie sugreuje. Raczej odwrotnie. Mowmy o pijanych kierowcach, ale wlasnie nie bagatelizujmy tej calej reszty negatywnych zachowan, bo to ona dodaje ofiar choc na oko niby nic sie nie dzieje...
        • pies_w_studni Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 19:33
          Abstarhując od pijanstwa, poziom wyszkolenia polskich kierowcow jest kiepski, i to sie szybko nie zmieni. Zreszta nie tylko polskich, obejrzyj "Canada's worst driver" na Discovery, to zobaczysz jakie wybryki natury tam jezdza po drogach publicznych.
    • edekmacedonski Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 09.01.14, 19:56
      Co nie zmienia faktu, że pijani nie powinni siadać za kółko. Tutaj nie ma tłumaczenia.
      • babaqba Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 10.01.14, 09:57
        Co nie zmienia faktu, ze zadne "powinni" nie ma znaczenia. Siadaja i beda siadac i trzeba nauczyc sie z tym radzic. Wazne jest to, ze nie sa oni nawet w czesci tak powaznym problemem, jak sie to przedstawia. Ani tak liczni, ani tak grozni, za to w eterze slychac tylko i wylacznie glupia histerie " a jakby ci zone i wszystkie dzieci naraz przejechal?" Trudno mi powiedziec kiedy nasz narod ocipial i co sie stalo ze zdrowym rozsadkiem, ale braki w tym wzgledzie sa potezne...
    • schweppes1 Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 10.01.14, 11:28
      Skoro trzeźwi kierowcy powodują prawie wszystkie wypadki, to może właśnie trzeźwość powinna być karalna?
      • galtomone :-) ciekawa teoria.... 10.01.14, 11:35
        Cos w tym jest.... :-)

        Jakby kazdy kierujacy mial w granicach 5 promili obowiazkowo, to mysle, ze z powodu zawrotnej predkosci tyych, ktorym udalo sie doczolgac do srodka transportu i tak nic, nikomu by sie nie stalo....

        Tylko trudno by bylo co kolwiek samochodem przeslac z A do B (i to nie obrzygane).
    • m.rycho Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 10.01.14, 15:52
      galtomone napisał: >nietrzeźwi stanowili zaledwie 1,8%. 98,2% przebadanych policyjnymi alkomatami b
      > yło trzeźwych!<
    • chris62 Re: A nie mowilem - wypadki powodujemy MY! 13.01.14, 08:44
      galtomone napisał:

      > nietrzeźwi stanowili zaledwie 1,8%. 98,2% przebadanych policyjnymi alkomatami b
      > yło trzeźwych!

      ------------------------------------------------

      Czyli z powodu niespełna 2% każdy będzie musiał wozić (o ile ten durny pomysł zostanie wdrożony) ... no właśnie alkotest czy alkomat?

      Nadarzyła się kolejna okazja aby znajomi królika zarobili z czego królik skrzętnie chce skorzystać.

      Następnym krokiem będzie obowiązkowo w każdym aucie test ciążowy, przyda się też na cukier bo przecież można zostać cukrzykiem i tak dalej tak że trzeba będzie nabyć specjalny pojemnik termiczny do samochodu na wszystkie testy aby nie zostały uszkodzone na dużym mrozie lub w upale..

      Dojeniu kierowców nie ma końca....

      Od lat obowiązkowe gaśnice wożę to dziadostwo nigdy nie użyłem od początku istnienia zgasić tym nic się nie da ale obowiązek jest trzeba producentom gaśnic poprawić wynik finansowy, znajomym królika budżet też się podreperował.

      Pytanie tylko dlaczego akurat alkotest(alkomat) a nie coś na obecność narkotyków we krwi?
      Aż strach się bać jak pomyślę, że te firmy farmaceutyczne mogą zaatakować segment kierowców różnymi obowiązkowymi substancjami.



      Tak masz rację pijaki nie są głównym problemem w kwestii wypadków.
      Jak każdy problem należy zacząć od eliminowania przyczyn występujących w największym procencie ale obawiam się że nikomu na tym nie zależy.

      Wypadki są pokaźnym źródłem dochodu dla:
      1. zakładów pogrzebowych
      2. transplantologów
      3. blacharzy i lakierników oraz mechaników
      4. hurtowni/sklepów części zamiennych
      5. wielu firm które naprawiają szkody wyrzadzone w trakcie wwypadku np nowe znaki drogowe, nowa barierka, przystanek mostek itd itp.


      Można pewnie wymienić więcej pozycji ale po co?


      To co teraz się dzieje to kolejny temat zastępczy aby zwiększyć notowania wyborcze niczego mądrego i tak nie zrobią skoro przez dziesięciolecia się nie udało.
Pełna wersja