ostre! zobaczcie, zwolnicie...

12.01.14, 22:27
www.funiaste.net/3868,75624,filmik.html
    • swan_ganz Re: ostre! zobaczcie, zwolnicie... 12.01.14, 23:00
      fajne.. Tylko powinni walić nieco lżej tak by ofiary przeżyły to wtedy zostaną klientami szpitali.. Większość z tego zalinkowanego przez ciebie filmiku to zimne trupy więc tylko grabarz może być zadowolony..
      Panowie; noga z gazu i walcie troszkę lżej bo kraj jest w potrzebie i ktoś na te tuskowe potrzeby musi zarobić..
    • babaqba Re: ostre! zobaczcie, zwolnicie... 12.01.14, 23:11
      Jak po tym filmiku zwolnię, to kiedy nakręcą klip z całą furą trupów i wiadrami krwi (może zlecić temu od Kill Bill?) to wtedy całkowicie przestanę wychodzić z domu? Co za cel w takich bzdurach? Przestraszyć ludzi na śmierć, żeby porzucili tę niebezpieczną cywilizację i zaczęli poruszać się wozami zaprzężonymi w woły?
      • piotr33k2 Re: ostre! zobaczcie, zwolnicie... 13.01.14, 23:03
        nawet nie wiesz ile osób za kierownicą nigdy nie zdawalo i nie zdaje sobie sprawy że wystarczy parenascie sekund nieuwagi bezmyslnosci itd żeby skonczyło sie tragedią dla nich i dla innych .moim zdaniem takie filmy powinny ogladac osoby które nigdy lub do tej pory nie miały żadnego wypadku drogowego lub nie byly jego bezposrednim świadkiem ,bo może gdy obejrzą to jest duzo wieksze prawdopodobięństwo że dalej nie beda go miec .
      • galtomone Bzdury??? Wszyscy w domu??? 14.01.14, 08:51
        Nie zauwazyles, ze czesc filmow to wyrezyserowane scenki, ale czesc to to co faktycznie sie wydarzylo (kojarze niektore z innych kompilacji czy jako solo na YT).

        Jak mozesz napisac, ze w sytuacji gdy ktos kogos zabija na drodze, najczesciej z głupoty i przez nie uwage to bzdura?????

        Nie wiesz jaki jest cel tego filmu???? Jesli naprawde nie rozumiesz to nie powieniens jezdzic autem!!!
        A zeby ci wytlumaczyc jak chlopu w rowie... jak nastepnym razem bedziesz jechal auto i zobaczysz, ze kots przed toba hamuje np. przed przejsciem to moze przypomnisz sobie film i zamiast wyprzedzac frajera bo jest okazja, wpadniesz na to, ze moze na tym przejsciu jest pieszy.... itp...

        I ja wiem... Ty teraz napiszesz, ze TY oczywiscie jezdzisz bezpiecznie, nigdy na pasach nie wyprzedzasz, itd... itd... super.
        Zatem przyjmij do wiadomosci, ze jest to film dla tej nie wielkiej, w zasadzie nie istniejacej grupy debili, ktora jednak (jak widac tez na filmie) wypadki powoduje. Nawet jesli tylko jednego z nich to ruszy to juz jest sukces!
        • piotr33k2 Re: Bzdury??? Wszyscy w domu??? 14.01.14, 17:25
          znalazł sie ten co bedzie decydował czy mam jezdzić czy nie , he he,żałosny jesteś ze swoimi wypocinami i bredzisz tak jakbyś nie jeżdził po polskich drogach, czy to dwu czy trzy czy jednojezdniowych i nie widział tych wszystkich debili lawirujacych miedzy pasami, wyprzedzajacych na chama, na czołówke itd itp .to dla nich jest ten i podobne filmy ,a jest ich przynajmniej jedna trzecia wszystkich jeżdzacych ,i tyle w temacie i nie drzyj histerycznie japy nie wiadomo o co .
        • schweppes1 Re: Bzdury??? Wszyscy w domu??? 14.01.14, 19:59
          Kolejny leming-naiwniak.
    • bimota Re: ostre! zobaczcie, zwolnicie... 13.01.14, 23:51
      OJ, CHYBA ZACZNE SIE COFAC.. :p

      NAWET CIEKAWE...
    • do.ki hipokryzja 14.01.14, 08:17
      wiecej ludzi umiera przez wycinanie katalizatorow i DPF oraz przez brak jakiejkolwiek kontroli stanu technicznego pojazdow i emisji spalin niz w wypadkach spowodowanych przez pijanych kierowcow, tylko ze na raka, na pluca i na astme nie umiera sie na poboczu, wiec lepiej grzmiec na pijakow, nie?
      • galtomone Re: hipokryzja 14.01.14, 09:00
        Nie lepiej ni grzmiec.
        Wrecz powiedzmy ludziom, ze skoro z innych przyczyn umiera ich wiecej to picie i jazda autem sa OK.
        Wiecej ofiar, wiecej kalek to nie problem, bo do sredniej raka czy astmy nam sporo brakuje!

        Super pomysl i filozofia!
        • do.ki Re: hipokryzja 14.01.14, 09:34
          > Nie lepiej ni grzmiec.
          > Wrecz powiedzmy ludziom, ze skoro z innych przyczyn umiera ich wiecej to picie
          > i jazda autem sa OK.

          Nie proponowalem tego. Jednakowoz mam wrazenie, ze powazne problemy (nadmiar samochodow i ich kiepski stan techniczny) jakos nie moga sie przebic przez zgielk powodowany przez drobniejsze problemy (ofiary wypadkow, ktore padaja zreszta na wlasne zyczenie).

          To kwestia priorytetow.
          • galtomone Re: hipokryzja 14.01.14, 09:52
            Życze Ci abyś nikdy nikomu w sowiej rodzienie nie musial tlumaczyć tego, że jest drobnym problemem.
        • do.ki Re: hipokryzja 14.01.14, 09:36
          > Wiecej ofiar, wiecej kalek to nie problem, bo do sredniej raka czy astmy nam sp
          > oro brakuje!

          Te ofiary i kaleki to faktycznie male piwo, jesli zestawisz je z dziecmi, ktore dusza sie od smogu. Nie widzisz tych dzieci, ale ich jest wiecej niz tych, ktore gina przez pijanych kierowcow.
          • galtomone Re: hipokryzja 14.01.14, 09:54
            do.ki napisał:

            > Te ofiary i kaleki to faktycznie male piwo,

            Jak w poscie wyzej... obyus nigdy nie musial sobie tego tak tlumaczyc.

            Ale pozwol, ze przez moment podarze za twoja logika... najpierw chce sie upewnic...

            Smog, rak, astma - itd - duzy problem - tak?
            Wypadki, ich ofiary, itd... - maly problem - tak?
            • do.ki Re: hipokryzja 14.01.14, 10:06
              > Smog, rak, astma - itd - duzy problem - tak?
              > Wypadki, ich ofiary, itd... - maly problem - tak?

              Tak! W kazdym sensie: liczby ofiar, kosztow dla spoleczenstwa, cierpienia... serio.

              A wracajac do meritum: jasne, ze nie moze byc przyzwolenia dla pijanstwa za kolkiem. Ale prosze, dazmy ku temu rozsadnie. 0.2 promila to limit kompletnie bez sensu. Albo wprowadzmy zero, albo cos bardziej normalnego, jak 0.5 promila. Alkohol jest dla ludzi, to raz, a po drugie, nie jest tak, ze z 0.4 promila nie jestes w stanie prowadzic samochodu.

              > Jak w poscie wyzej... obyus nigdy nie musial sobie tego tak tlumaczyc.

              Ty sie o mnie nie martw.
              • galtomone Re: hipokryzja 14.01.14, 10:20
                do.ki napisał:

                > > Smog, rak, astma - itd - duzy problem - tak?
                > > Wypadki, ich ofiary, itd... - maly problem - tak?
                >
                > Tak! W kazdym sensie: liczby ofiar, kosztow dla spoleczenstwa, cierpienia... se
                > rio.

                Ok.... to skoro mamy to ustalone to ma kolejne pytanie.
                Co jest latwiejsze, prostsze, tansze do rozwiazania i szybciej przynosci skutek.
                Rozwiazywanie po kolei malych problemow (przy okazji zdobywanie doswiadczenia) czy od razu rzucanie sie na WIELKI problem (o to chyba swiatowy), ktorego rozwiazanie zajmie lata?

                Zebysmy sie dobrze zrozumieli... nie mowie, ze duzym nie nalezy sie zajmowac... ale skoro komus mozna pomoc/ulzyc juz dzis to chyba warto to robic, przy okazji probojac zajac sie wiekszymi problemami?

                > A wracajac do meritum: jasne, ze nie moze byc przyzwolenia dla pijanstwa za kol
                > kiem. Ale prosze, dazmy ku temu rozsadnie. 0.2 promila to limit kompletnie bez
                > sensu. Albo wprowadzmy zero, albo cos bardziej normalnego, jak 0.5 promila.

                To fakt... bo albo nie pozwalamy, bo ludzie korzystac nie potrafia. Albo dajmy im zaufanie... a tak to jestesmy troche w ciazy i nikt nie wie o co chodzi.

                > Alk
                > ohol jest dla ludzi, to raz, a po drugie, nie jest tak, ze z 0.4 promila nie je
                > stes w stanie prowadzic samochodu.

                Tego nie wiem i sprawdzac jakos nie chce. 0.00 daje mi pewnosc, ze jestem przynajmniej jesli chodzi o alkohol w optymalnej formie do jazdy.

                > > Jak w poscie wyzej... obyus nigdy nie musial sobie tego tak tlumaczyc.
                >
                > Ty sie o mnie nie martw.

                Martwie sie, i co mi zrobisz? :-)
                • klemens1 Re: hipokryzja 14.01.14, 12:05
                  > Ok.... to skoro mamy to ustalone to ma kolejne pytanie.
                  > Co jest latwiejsze, prostsze, tansze do rozwiazania i szybciej przynosci skutek
                  > .
                  > Rozwiazywanie po kolei malych problemow (przy okazji zdobywanie doswiadczenia)
                  > czy od razu rzucanie sie na WIELKI problem (o to chyba swiatowy), ktorego rozwi
                  > azanie zajmie lata?

                  Poprzez analogię:
                  Pijaństwo za kółkiem jest małym czy dużym problemem? Nawiązuję do "Mordercy na drodze to MY".
                  • galtomone Re: hipokryzja 14.01.14, 13:09
                    Wg mnie mniejszym, dlatego dobrze, ze sie o nim mowi i jakos probuje rozwiazac. Czy ja gdzies pisalem, zeby pijacych i jezdzacych olac?
                    Nie, Post do ktorego msie odnosci, mial raczej na celu probe uswiadomienia trzezwej reszcze, ze rozowo nie jest i nie mozna sobie spokoje w pelnym samouwielbieniu smigac, ze swiadomoscia My jestesmy bezpieczni a tylko Pijani i szlaency nie sa...
                    • klemens1 Re: hipokryzja 14.01.14, 15:02
                      Już dyskutowaliśmy na ten temat, ale to że "my jesteśmy mordercami" sprowadza się wyłącznie do tego, że "nas" jest dużo więcej. Co nie zmienia faktu, że prawdopodobieństwo spowodowania wypadku przez trzeźwego jest duuużo mniejsze (statystyki to potwierdzają).

                      I co teraz ja, trzeźwy, "morderca", mam poprawić u siebie, skoro moją winą jest wyłącznie to, że takich jak ja jest dużo? Bo w liczności takich kierowców jest problem, nie w ich jeździe.
                • do.ki Re: hipokryzja 14.01.14, 12:10
                  > Rozwiazywanie po kolei malych problemow (przy okazji zdobywanie doswiadczenia)
                  > czy od razu rzucanie sie na WIELKI problem (o to chyba swiatowy), ktorego rozwi
                  > azanie zajmie lata?


                  Tylko ze tu mozesz rozwiazac dwa probelmy od razu: redukujac liczbe samochodow na drogach (zabijajac chec posiadania auta podatkami, utrudniajac dostep do prawa jazdy, sa tez inne sposoby) zmniejszasz ryzyko wypadku i niekorzystny wplyw motoryzacji na zdrowie.

                  > Tego nie wiem i sprawdzac jakos nie chce.

                  No widzisz, a ja wiem, bo sprawdzalem, i to wielokrotnie. Bo tu u mnie limit stoi na 0.5 promila, wiec nie popelniam wykroczenia majac 0.4.
                  • galtomone Re: hipokryzja 14.01.14, 13:11
                    Predzej czy pozniej pewnie Twoja wizja sie jakos tam zisci i samochod bedzie moze nie z powodu kosztu/luksusu malo popularny co generalnie ogolnego klopotu z.. i nie wygody wyparty. Ale to nie za mojego zycia.
                    A poki co i jestes taki antysamochodowy, to daj przyklad, sprzedaj auto i juz...Skoro u Ciebie jest 0.5 to pewnie i komunikacja publiczna stoi na wyzszym poziomie. A skoro u nas zyja ludzie bez auta to Ty tym bardziej dasz rade ;-)
                    • do.ki Re: hipokryzja 14.01.14, 14:23
                      galtomone napisał:

                      > Predzej czy pozniej pewnie Twoja wizja sie jakos tam zisci i samochod bedzie mo
                      > ze nie z powodu kosztu/luksusu malo popularny co generalnie ogolnego klopotu z
                      > .. i nie wygody wyparty. Ale to nie za mojego zycia.

                      Mocno sie zdziwisz...

                      > A poki co i jestes taki antysamochodowy, to daj przyklad, sprzedaj auto i juz..
                      > .Skoro u Ciebie jest 0.5 to pewnie i komunikacja publiczna stoi na wyzszym pozi
                      > omie.

                      Nie. Te 0.5 promila jest po prostu gremialnie lekcewazone. jest powszechne(!) spoleczne przyzwolenie na jazde po pijaku. Przecietny Flamand srednio raz w tygodniu jada w restauracji, no a tam pol butelki wina na glowe, plus aperitif plus digestif to norma. Wynik: publika wytacza sie z knajp z ok. 1 promilem i jedzie do domu. Dopiero ostatnio zaczyna sie to zmieniac. Bo pija wszyscy, wszedzie. Szacuje, ze ok. polowa doroslej populacji podpada pod najbardziej restrykcyjna definicje alkoholizmu, jesli chodzi o ilosc i regularnosc w spozywaniu.

                      > A skoro u nas zyja ludzie bez auta to Ty tym bardziej dasz rade ;-)

                      Skad przypuszczenie, ze jestem antysamochodowy? Nie jestem, po prostu waaadza skuteczniej mi samochod obrzydza. Najnowszy pomysl, z pierwszej strony dzisiejszej gazety: do 2019 roku cala Flandria ma byc objeta system policyjnych kamer odczytujacych tablice rejestracyjne. Jezeli w kolejnej wsi pojawisz sie zdaniem systemu szybciej nizby to wynikalo z obowiazujacych ograniczen predkosci, to rachunek zostanie wygenerowany automatycznie. Takie kamery ma juz na wyposazeniu np sluzba celna. Ustawiaja sie gdzies na autostradzie i bez pudla wylapuja kazdego, kto nie zaplacil podatku drogowego albo ubezpieczenia. Big Brother do kwadratu. W takich warunkach nie ma jak jezdzic.
    • schweppes1 Re: ostre! zobaczcie, zwolnicie... 14.01.14, 18:39
      Ojeja, chlip, chlip, kolejne nietypowe scenki wywracającego się po ostrym skręcie (niesprawne zawieszenie?) samochodu czy inne nietypowe (głównie durne reakcje kierowców) z wzruszającą, zamulającą muzyczką. To, że trzeba uważać na drodze - każdy debil wie. A jeżeli ktoś się spieszy w ważnej sprawie i za późno wyjechał, to będzie zapierdzielał choćby milion takich filmów obejrzał. Transport samochodowy niósł, nosi i będzie nosił za sobą ofiary. Jak na 100% nie chcesz zostać jego ofiarą lub sprawcą - zostań w domu. A jeżeli widzisz takie durnoty emitowane na zlecenie rządu, to wiedz, że ta mafia robi to dla jakiegoś interesu i jeżeli łykniesz tą ściemę, to zostaniesz zwykłym frajerem. Pa pa.
      • bimota Re: ostre! zobaczcie, zwolnicie... 14.01.14, 19:27
        A CO TO ZA SCIEMA ?
        • schweppes1 Re: ostre! zobaczcie, zwolnicie... 14.01.14, 19:43
          Np., że "10 mniej ratuje życie".
Pełna wersja