Znowu "wtargnięcie" staruszki.

14.01.14, 09:13
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15267764,Zginela_na_pasach__Kierowca___Jej_wina___Szukaja_ratownika.html
Może zamiast debilnych alkotestów w samochodzie po prostu wykreślić art 14 punkt 1 a z PORD i w to miejsce wstawić "dojeżdżając do przejścia dla pieszych kierowca jest zobowiązany BEZWZGLĘDNIE zatrzymać się i przepuścić pieszych".
Rozjeżdżanie pieszych na przejściu to polski sport narodowy podobnie jak jazda rowerem bez jednego odblasku w środku nocy albo maszerowanie w czarnym płaszczu prawą stroną wąskiej drogi.
    • galtomone Re: Znowu "wtargnięcie" staruszki. 14.01.14, 09:22
      Tez do tego linkowalem juz dzisaj.
      Ale masz racje.
      PORD i rozwiazania dot pieszych sa z czasow gdy bylo 15 razy mniej aut.
      Mozna bylo w godzinach szczytu stanac przy przejsciu (bez swiatel), przeczekac 7 - 10 aut i przejsc. Teraz kolejka czesto nie ma konca....

      A w zwiazku z takimi a nie innymi zapisami w PoRD (tu sie gosc tez tlumaczy ze piesza "wtargnela") . To swiadomosc kierowcow i ich szacunek dla pieszych jest zaden.

      A niestety.... to kierowca ma obowiazek BARDZIEJ uwazac i troche trkatowac pieszego jak rodzic dziecko...

      A w opisanej wyzej sytuacji, skoro piesza wtargnela to ja bym jeszcze skarzyl rodzine o odszkodowanie, bo stres, uraz psychiczny, uszkodozne auto... a ona na pewno tam specjalnie stala i czekala na okazje, zeby sie rzucic pod kola!
      • klemens1 Re: Znowu "wtargnięcie" staruszki. 14.01.14, 12:22
        > A w opisanej wyzej sytuacji, skoro piesza wtargnela to ja bym jeszcze skarzyl r
        > odzine o odszkodowanie, bo stres, uraz psychiczny, uszkodozne auto...

        To chyba nie działa, o ile sprawca jest pełnoletni?

        > a ona na pewno tam specjalnie stala i czekala na okazje, zeby sie rzucic pod kola!

        Prymitywny populizm i cienka ironia.

        Ja bym się powstrzymał od komentarzy do czasu wyjaśnienia sprawy. I to piszę ja, ten, który "wie wszystko najlepiej". A ci, co ślepo ufają znakologom, bo sami nie potrafią ocenić czy 50 w szczerym polu jest ledwo bezpieczne, już wiedzą kto winien.
        Ot, taki paradoks.
        • galtomone Re: Znowu "wtargnięcie" staruszki. 14.01.14, 12:49
          Dobra, dobra...
          Tak jak ty olewasz znaki bo wiesz lepiej, tak ja olewam, ze to piszy ma czekac.
          CO za tym idzie bezwzglednie winny jest kierowca, gdyby stanal i przpuscil nie byloby sprawy.
          • klemens1 Re: Znowu "wtargnięcie" staruszki. 14.01.14, 13:40
            > Dobra, dobra...
            > Tak jak ty olewasz znaki bo wiesz lepiej, tak ja olewam, ze to piszy ma czekac.
            > CO za tym idzie bezwzglednie winny jest kierowca, gdyby stanal i przpuscil nie
            > byloby sprawy.

            Chyba już pisałem do znudzenia, że w kwestiach jakościowych (pierwszeństwo) - w przeciwieństwie do kwestii ilościowych (jak szybko) - dyskusji nie ma. Olać możesz ew. czerwone światło, jak już bardzo chcesz, ale nie wtedy, gdy coś na zielonym jedzie.
            Więc nie porównuj nieporównywalnego.
    • do.ki inny artykul 14.01.14, 12:12
      Tu winny jest inny durny artykul z PORD, mianowicie Art. 4:
      "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że inni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okoliczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania."

      idiotyzm, i to niebezpieczny.
      • nazimno Filozofia goralska: 14.01.14, 12:21
        - Gazdo, a jaka bydzie dzis pogoda?
        - A bydzie slonecko, cheba, zeby padalo...

        Cyt:

        > "Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze mają prawo liczyć, że in
        > ni uczestnicy tego ruchu przestrzegają przepisów ruchu drogowego, chyba że okol
        > iczności wskazują na możliwość odmiennego ich zachowania."
      • bimota Re: inny artykul 14.01.14, 12:39
        BEZ TEGO "IDIOTYZMU" PRZY KAZDYM WYPADKU BY DAWALI WSPOLWINE, A JAZDA BY STALA SIE "BEZRUCHEM".
    • jamesonwhiskey Re: Znowu "wtargnięcie" staruszki. 14.01.14, 12:21
      chyba jedynym rozwiazaniem jest nastawiac wszedzie swiatel co 50 metrow bo inaczej w tej dziczy sie nie da
      jak jeszcze jakis czas temu bylem za zmniejszeniem zamordyzmu i daniu ludziom wiecej wolnosci
      tak teraz po tych newsach jestem za krotkim trzymaniem za morde
      polacy sie do wolnosci i podejmowania rozsadnych decyzji nei nadaja
      za pysk pala po plerach i zajebista kara nawet za mini przewinienei
      • galtomone Re: Znowu "wtargnięcie" staruszki. 14.01.14, 12:52
        jamesonwhiskey napisał:

        > chyba jedynym rozwiazaniem jest nastawiac wszedzie swiatel co 50 metrow bo inac
        > zej w tej dziczy sie nie da

        To nic nie da... "Panie, no wlaz mi, ja jeszcze takie zielono pomaranczowe mialem. Normalnie, wszyscy widzieli, ze we mnie celowal!"

        > jak jeszcze jakis czas temu bylem za zmniejszeniem zamordyzmu i daniu ludziom
        > wiecej wolnosci
        > tak teraz po tych newsach jestem za krotkim trzymaniem za morde
        > polacy sie do wolnosci i podejmowania rozsadnych decyzji nei nadaja

        Cos w tym jest...
        Pamietacie.... "Dajcie Polakom wolnosc..." ?

        Osobiscie jednak jest za edukowaniem (tylko kto ma to robic???) i za 20-30 lat mentalonosc bedzie moze troche inna. Na rozbiory nie ma co liczyc, bo dzis kazdy ma swoje klopoty z emerytami, itd.. i naszych nie potrzebuje.
    • bimota Re: Znowu "wtargnięcie" staruszki. 14.01.14, 12:43
      > Rozjeżdżanie pieszych na przejściu to polski sport narodowy

      A MYSLEC NIE KAZANO, NIE ? A MOZE BYS NP. POROWNAL CZESTOTLIWOSC WYSTEPOWANIA PRZEJSC NIESTEROWANYCH W POROWNANIU DO CYWILIZOWANYCH KRAJOW ?

      WG WASZEJ DEF. WTARGNIECIE JEST ZAWSZE GDY DOCHODZI DO POTRACENIA...
      • galtomone Zlamie sie i CI odpowiem... 14.01.14, 12:56
        bimota napisał:

        > > Rozjeżdżanie pieszych na przejściu to polski sport narodowy
        >
        > A MYSLEC NIE KAZANO, NIE ? A MOZE BYS NP. POROWNAL CZESTOTLIWOSC WYSTEPOWANIA P
        > RZEJSC NIESTEROWANYCH W POROWNANIU DO CYWILIZOWANYCH KRAJOW ?

        Suchych liczb Ci nie przedstawie, ale moge powiedziec o swoich obserwacjach. Londyn (ok 10 mln ludzi) vs Katowice (ok 300 tys ludzi).
        I wyglada na to, ze u nas swiatel wiecej niz tam.
        W Londku jest sporo przejsc, ale poza centrym przejsc ze swiatlami bardzo malo. Tylko tam gdzie pieszych jest naprawde duzo i auta nie mogly by wogole jechac, fale piszych co jakis czas stopuje czerwone.

        Za to poza centrum raczej co jakis czas poza normalnymi przejsciami (i faktem, ze pieszy i tak moze przejsc przez jezdnie gdzie i jak chce - na wlasna odpowiedzialnosc ale bez kary!) sa przejscia ze specjalnymi oznaczeniami. Na tych piesi maja bezwzgledne pierszenstwo. Jedziesz, widzisz ze ktors dochodzi do przejscia , stajesz i czekasz. O sytuacji gdzie ktos juz stoi przy przjsciu nawet nie pisze bo jest oczywista.
        • bimota Re: Zlamie sie i CI odpowiem... 14.01.14, 13:02
          WYGLADA, ZE ZNOW NIE ZROZUMIALES PYTANIA...

          ALE 2 RODZAJE PRZEJSC.. ? CIEKAWE...
          • jamesonwhiskey Re: Zlamie sie i CI odpowiem... 14.01.14, 13:49
            ale co cie niby ciekawi
            sa swiatla normalne wiec chyba wiesz jakie zasady obowiazuja
            i powiedzmy cos w rodzaju ciaglego pomaranczowego
            czyli kierowca doje\zdzajacy ma przepuscic bezwzglednie pieszego ktory sie kreci w okolicy tego przejscia jednoczesnie nie musi stawac na czerwonym jesli zadnego krecocego sie przy przejsciu nie ma , bardzo rozsadne rozwiazanie moim zdaniem
            i sprawdza sie swietnie na przejsciach ze srenim ruchem pieszych
            • bimota Re: Zlamie sie i CI odpowiem... 14.01.14, 15:48
              CIEKAWIA MNIE ZASADY NA "NORMALNYCH PRZEJSCIACH".
              • jamesonwhiskey Re: Zlamie sie i CI odpowiem... 14.01.14, 17:05
                jakis taki ciekawski jestes
                a zasada jest jak widzisz kogos przy przejsciu to stajesz i przepuszczasz
                jeszcze cos wyjasnic ?
                • bimota Re: Zlamie sie i CI odpowiem... 14.01.14, 19:28
                  CZYM TO SIE ROZNI OD "BEZWZGLEDNEGO PIERWSZENSTWA" PISZEGO...
    • babaqba Re: Znowu "wtargnięcie" staruszki. 15.01.14, 14:02
      > Rozjeżdżanie pieszych na przejściu to polski sport narodowy (…)

      Wiesz, to się dobrze składa, jako że od dziesiątków lat w sporcie mamy kiepskie wyniki. To ile jest tego "rozjeżdżania" rocznie w stosunku do ogólnej liczby zdarzeń, kiedy to pojazdy jadą a piesi przechodzą? Nawet jeden procent to byłoby ca. parę milionów zdarzeń rocznie. To jak z tym jest? Warto o tym mówić?
Pełna wersja