Zza biurka wiem lepiej !

17.01.14, 09:19
warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34862,15287690,Stawiali_latarnie_na_srodku_jezdni___Na_papierze_sie.html#TRLokWarsTxt
Robotnicy wykopali dziurę i pociągnęli kable. Gdyby nie alarm podniesiony przez mieszkańców, słup zagrodziłby dojazd do domów. Wykonawca stawiał go zgodnie z projektem, czyli dokładnie na środku drogi.

A głupi ludzie, którzy nie wiedzieli że projekt jest dobry (bo przecież nie mają uprawnień ani kompetencji), śmieli decyzję urzędniczą kwestionować. Jak się okazało, rzeczywistość nie dorosła do projektu:

Szybko okazało się, że projekt powstawał za biurkiem, a plany sobie, a rzeczywistość sobie.

Jakąż ulgę daje świadomość, że oznakowanie dróg jest przeprowadzane przez fachowców a nie urzędasów zza biurka.
    • oixio Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 09:30
      Każda linia na jezdni ma swój projekt ....
    • samspade Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 10:28
      Tak to u nas już jest. Wszyscy wiedzą lepiej. Projekt powstaje na nieaktualnej mapie.
      A to wszystko wiedzący uznaje że znaki są bez sensu bo on wie lepiej i się z nimi nie zgadza.
      • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 11:13
        > A to wszystko wiedzący uznaje że znaki są bez sensu bo on wie lepiej i się z ni
        > mi nie zgadza.

        W tym przypadku mieszkańcy wiedzieli lepiej od urzędnika i się z nim nie zgadzali. Czy może i tu masz jakieś obiekcje?
        • samspade Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 11:30
          Oczywiście że mam. Obywatel powinien siedzieć cicho, nie odzywać się i zgadzać na każdą bzdurę.
          • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 11:57
            > Oczywiście że mam. Obywatel powinien siedzieć cicho, nie odzywać się i zgadzać
            > na każdą bzdurę.

            Gratuluję pozytywnego zaliczenia egzaminu na urzędnika państwowego. Takich ludzi nam trzeba.
        • gzesiolek Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 11:59
          Ale wg Twojego podejścia zgodzili by się na postawienie lampy, a później ją ignorowali, omijali, ew. przejechali spychaczem/ścieli...

          Właśnie chodzi aby walczyć z bzdurami i je zmieniać, a nie gremialnie ignorować bo są zapewne złe... no bo tam gdzieś kiedyś byłą bzdurna decyzja, to wszystkie są złe, no nie?

          Ale przecież nie ważne, że coś jest złego do zmiany, lepiej, że są takie miejsca bo stanowią świetną samowymówkę do totalnego ignorowania znaków...
          • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 12:04
            > Ale wg Twojego podejścia zgodzili by się na postawienie lampy, a później ją ign
            > orowali, omijali, ew. przejechali spychaczem/ścieli...

            Zgadza się, ale nie to chciałem udowodnić.
            Moim celem było pokazanie, ile urzędnik wie o odcinku drogi, o którym decyduje zza biurka. No i się potwierdziło - mimo że co poniektórzy jawnie deklarowali, że po prostu w to nie wierzą.
            • samspade Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 12:26
              klemens1 napisał:

              > Zgadza się, ale nie to chciałem udowodnić.
              > Moim celem było pokazanie, ile urzędnik wie o odcinku drogi, o którym decyduje
              > zza biurka. No i się potwierdziło - mimo że co poniektórzy jawnie deklarowali,
              > że po prostu w to nie wierzą.

              Nic się nie potwierdziło. Przecież z artykułu wynika że błąd polega na nieaktualnych mapach.
              • nazimno Jest cos takiego: "wizja lokalna" + nadzor 17.01.14, 12:32
                Zapomnieli.
                • samspade Re: Jest cos takiego: "wizja lokalna" + nadzor 17.01.14, 12:47
                  Tutaj raczej zawiódł zdrowy rozsądek wykonawcy. "Wizja lokalna" może nie wykryć błędu na mapie.
              • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 13:33
                > Nic się nie potwierdziło. Przecież z artykułu wynika że błąd polega na nieaktua
                > lnych mapach.

                Potwierdziło się, że urzędnik wydaje decyzje zza biurka - nawet nie chce mu się dupy ruszyć, żeby sprawdzić czy rzeczywistość dorasta do dokumentów, na których opiera swoje decyzje.
                • samspade Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 14:21
                  A przy wydawaniu, których decyzji urzędnik powinien ruszyć dupę zza biurka?
                  Mógłbyś jakąś listę podać?
                  • kontik_71 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 14:31
                    marudzisz.. stereotyp urzednika nie przewiduje czegos takiego jak lista obowiazkow i uprawnien. Gdyby autor choc troche pomyslal to by doszedl do wniosku, ze ten konkretny urzednik ni ema prawa kontolowac nikogo. Kontole moze przeprowadzac tylko ktos z odpowiednimi uprawnieniami wiec nie pracownik budowlanki.
                    • samspade Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 14:55
                      Poza tym gdyby urzędnik kontrolował w terenie każde pozwolenie na budowę oznaczało by to potrzebę większej ilości urzędników. Oraz powodowało by znaczące wydłużenie czasu wydania tej decyzji. Już teraz załatwianie pozwolenia na budowę to droga przez mękę.
                  • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 16:48
                    > A przy wydawaniu, których decyzji urzędnik powinien ruszyć dupę zza biurka?
                    > Mógłbyś jakąś listę podać?

                    Nie, ale podam cechę tych decyzji.
                    Przy każdej, która dotyczy zmiany na obiekcie, którego decyzja dotyczy.
                    Czyli jeżeli sobie segreguje dokumenty, to dupy ruszać nie musi.
                    • samspade Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 18:55
                      Widac ze nie masz pojecia o czym piszesz.
                      • kontik_71 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 18:57
                        Ale za to ma wielka gebe pelna frazesow... zawsze to cos
                        • samspade Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 19:12
                          Poprawianie pracy urzedow poprzez dokladanie im pracy i zwiekszanie zatrudnienia w nich oraz biurokracji to raczej glupota.
                      • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 20.01.14, 11:24
                        > Widac ze nie masz pojecia o czym piszesz.

                        Fajnie, że urzędnik ma pojęcie co podpisuje.
                        Z "gębą pełną frazesów" nt. bezpieczeństwa, podczas gdy nie ma pojęcia jak wygląda dany odcinek drogi.
            • gzesiolek Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 12:32
              ale jak 1 na 100 popełni z powodu błędnej dokumentacji (ojej kierował się planem i dokumentacją a nie 'uważaniem') błąd to nie znaczy, że 99 pozostałych wydaje tylko bzdurne decyzje... i to jest to co staram Ci się wytłumaczyć...
              • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 13:34
                > ale jak 1 na 100 popełni z powodu błędnej dokumentacji

                100/100 wydaje decyzje zza biurka. I to wystarczy żeby wiedzieć lepiej.
    • bimota Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 11:09
      I ZATWIERDZONE PRZEZ WSZYSTKIE SZCZEBLE, NA ROBOTNIKU KONCZYWSZY...
    • kontik_71 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 13:59
      Najpewniej jest najmniej winny zaistnialej sytuacji. Urzednik podbil pozwolenie na budowe i nie jest jego zadaniem "pojscie w teren". To pojscie i tak by nic nie dalo bo bez geodety nic by nie utalil. Lecisz stereotypami a to akurat niczego nie zmieni bo prawdziwi "winowajcy" to w wiekszosci firmy prywatne zaangazowane w budowe. Zamiast podniecac sie stereotypami, napisz nam co takiego faktycznie zrobiles w celu usprawnienia panstwa, ktorego jestes czescia?

      A do tej pomylki doprowadzil pewnie caly lancuszek tumiwisizmu i olewactwa:

      Geodeta zle zmierzyl lub zle naniosl na mapy - geodeta to firma prywatna
      Projektant nie zorientowal sie, ze jest blad - projektant to (przewaznie) firma prywatna
      Urzednik nie wyszedl z zalozenia, ze geodeta i projektant to kretyni wiec wydal pozwolenie na budowe. Urzednik wydzialu budownictwa, a ci wydaja pozwolenia, nie ma uprawnien kontrolnych. Te ma PINB czyli powiatowy inspektor nadzoru budowlanego.
      Kierownik budowy (firma prywatna) to juz wyjatkowy idiota bo bezmyslnie zarzadzil kopanie a jego obowiazkiem bylo wstrzymanie prac i np poinformowanie PINBu.

      I zeby bylo jasne, ja wlasnie, tu i teraz, staram sie doprowadzic do tego aby paru urzednikow przeszlo na wiezienny wikt i opierunek. Wiec darujcie sobie ewentualne komentarz o tym jak to bronie durnych urzednikow. Bo zeby cos zmienic to trzeba dzialac a nie gadac i to bez sensu.


      • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 16:50
        > Najpewniej jest najmniej winny zaistnialej sytuacji. Urzednik podbil pozwolenie
        > na budowe i nie jest jego zadaniem "pojscie w teren". To pojscie i tak by nic
        > nie dalo bo bez geodety nic by nie utalil.

        Mam w dupie to, czy był winny, czy nie.
        Pokazuję na praktycznym przykładzie, że urzędnik wydaje decyzję na podstawie danych nie mających wiele wspólnego z rzeczywistością.
        Bo kilku zatwardzialców w to nie wierzyło.
        • samspade Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 18:59
          W dupie masz tez ludzi. Tych, ktorzy czekali by az kontrole terenowe, niepotrzebne zreszta sie skoncza i beda mogli zaczac realizacje swoich planow. Az tak chcesz rozrostu biurokracji?
          • klemens1 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 20.01.14, 11:25
            > W dupie masz tez ludzi. Tych, ktorzy czekali by az kontrole terenowe, niepotrze
            > bne zreszta sie skoncza i beda mogli zaczac realizacje swoich planow. Az tak ch
            > cesz rozrostu biurokracji?

            Doucz się, co znaczy słowo "biurokracja" i ile ma wspólnego z korelacją pomiędzy tym co jest w dokumentach a rzeczywistością.
      • lancer7 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 18:00
        Nie wiadomo gdzie był błąd. Może na etapie robienia mapy do celów projektowych, gdzie geodeta zrobił mapę bez wychodzenia w teren. Projektant potem na tej mapie zrobił projekt.
        Może być też tak, że wykonawca nie zlecił geodecie wytyczenia i stawiali słupy po swojemu.
        Trzecia sprawa - to że gdzieś jest wyjeżdżony kawałek ziemi i ludzie to traktują jako drogę nie oznacza, że ta droga tam faktycznie jest bo granica działki drogowej może być w innym miejscu - jeżeli są wątpliwości inwestor zleca wznowienie granic (ja bym się nie podjął wytyczenia gdybym nie miał pewności co do granic działki)
        • kontik_71 Re: Zza biurka wiem lepiej ! 17.01.14, 18:18
          I wlasnie o to chodzi, ze ten konkretny urzednik najpewniej najmniej zawinil. Zgloszenia lub pozwolenia nie sa badane merytorycznie tylko za zgodnosc z prawem budowlanym i do tego urzednik nie ma po co wychodzic zza biurka. Ani nie ma uprawnien, ani kompetencji do wizytacji terenowych.
          Moim zdaniem dupy dala jakas prywatna firma czy to geodeta, czy projektant, a tzw "glos ludu" chce powiesic urzednika, ktory najpewniej nic zlego nie zrobil bo dzialal zgodnie ze swoimi obowiazkami.
          Wkurzajace jest takie durne pierniczenie jak to autora, bo ono niczego nie zmienia i nie naprawia. Wrecz przeciwnie, powoduje, ze czesto prawdziwe zrodlo problemow nie jest eliminowane bo kazdy krzyczy o wstretnym urzedniku a nie prawdziwym sprawcy burdelu.
    • samspade Nie kompromituj się już więcej. 20.01.14, 13:01
      Już wystarczająco napisałeś żeby przekonać nas o swoim braku wiedzy.
      Zrozum że twoje pomysły oznaczały by wydłużenie czasu oczekiwania w urzędach dla zwykłego Kowalskiego.
      Doucz się co oznacza biurokracja i zastanów się czy zwiększenie ilości urzędników oraz dodanie im obowiązków usprawni działanie urzędu czy może jednak spowoduje zwiększenie tej biurokracji.
      • klemens1 Re: Nie kompromituj się już więcej. 20.01.14, 15:47
        > Już wystarczająco napisałeś żeby przekonać nas o swoim braku wiedzy.
        > Zrozum że twoje pomysły oznaczały by wydłużenie czasu oczekiwania w urzędach dl
        > a zwykłego Kowalskiego.

        Czyli wg ciebie oznakowanie nie musi być zgodne z rzeczywistymi warunkami, bo to oznacza "wydłużenie czasu oczekiwania w urzędach dla zwykłego Kowalskiego"?
        To może odbiór techniczny budynków też niech się odbywa przez inspektora zdalnie? Szybciej będzie można się wprowadzić.

        Widzę, że jesteś jednym z tych, co napiszą dowolną głupotę żeby się nie poddać.
        • samspade Re: Nie kompromituj się już więcej. 20.01.14, 16:25
          klemens1 napisał:

          > > Już wystarczająco napisałeś żeby przekonać nas o swoim braku wiedzy.
          > > Zrozum że twoje pomysły oznaczały by wydłużenie czasu oczekiwania w urzęd
          > ach dl
          > > a zwykłego Kowalskiego.
          >
          > Czyli wg ciebie oznakowanie nie musi być zgodne z rzeczywistymi warunkami, bo t
          > o oznacza "wydłużenie czasu oczekiwania w urzędach dla zwykłego Kowalskiego"?

          Bredzisz. Wskaż mi miejsce gdzie coś takiego napisałem. Wskaż miejsce gdzie łącze oznakowanie dróg z załatwianiem spraw przez Kowalskiego.

          > To może odbiór techniczny budynków też niech się odbywa przez inspektora zdalni
          > e? Szybciej będzie można się wprowadzić.

          Kolejne brednie.

          > Widzę, że jesteś jednym z tych, co napiszą dowolną głupotę żeby się nie poddać.

          Przecież to ty tak robisz.
          Sam napisałeś że przy wydawaniu każdej decyzji urzędnik powinien pojawić się w terenie.
          forum.gazeta.pl/forum/w,20,149038608,149046918,Re_Zza_biurka_wiem_lepiej_.html
          Przy każdej. Więc teraz nie kombinuj. Nie o tych związanych z drogą i organizacją ruchu, przy każdej.
          • klemens1 Re: Nie kompromituj się już więcej. 21.01.14, 11:54
            > > Czyli wg ciebie oznakowanie nie musi być zgodne z rzeczywistymi warunkami, bo t
            > > o oznacza "wydłużenie czasu oczekiwania w urzędach dla zwykłego Kowalskiego"?
            >
            > Bredzisz. Wskaż mi miejsce gdzie coś takiego napisałem. Wskaż miejsce gdzie łąc
            > ze oznakowanie dróg z załatwianiem spraw przez Kowalskiego.

            Ja piszę o oznakowaniu dróg zgodnych z rzeczywistością, a nie wyobrażeniami urzędasa, a ty twierdzisz, że to oznacza wzrost biurokracji.
            • samspade Re: Nie kompromituj się już więcej. 21.01.14, 12:16
              klemens1 napisał:

              > > Bredzisz. Wskaż mi miejsce gdzie coś takiego napisałem. Wskaż miejsce gdz
              > ie łąc
              > > ze oznakowanie dróg z załatwianiem spraw przez Kowalskiego.
              >
              > Ja piszę o oznakowaniu dróg zgodnych z rzeczywistością, a nie wyobrażeniami urz
              > ędasa, a ty twierdzisz, że to oznacza wzrost biurokracji.

              Wskaż miejsce gdzie tak piszę.
              Wskaż miejsce gdzie piszę że oznakowanie drogi zgodnie z rzeczywistością(cokolwiek to znaczy) oznacza wzrost biurokracji.
              • klemens1 Re: Nie kompromituj się już więcej. 21.01.14, 14:04
                K: Pokazuję na praktycznym przykładzie, że urzędnik wydaje decyzję na podstawie danych nie mających wiele wspólnego z rzeczywistością.

                S:W dupie masz tez ludzi. Tych, ktorzy czekali by az kontrole terenowe, niepotrzebne zreszta sie skoncza i beda mogli zaczac realizacje swoich planow. Az tak chcesz rozrostu biurokracji?
                • samspade Głupi czy kłamliwy manipulator? 21.01.14, 14:14
                  Zapytałem się ciebie:
                  A przy wydawaniu, których decyzji urzędnik powinien ruszyć dupę zza biurka?
                  Mógłbyś jakąś listę podać?


                  Odpowiedziałeś pokazując swoją ignorancję.
                  Nie, ale podam cechę tych decyzji.
                  Przy każdej, która dotyczy zmiany na obiekcie, którego decyzja dotyczy.
                  Czyli jeżeli sobie segreguje dokumenty, to dupy ruszać nie musi.


                  Napisałeś wyraźnie że chodzi o każdą decyzję. Bez precyzowania o jaką zmianę chodzi, czyli każda zmiana każda decyzja.
                  Więc twierdzenie :"Ja piszę o oznakowaniu dróg zgodnych z rzeczywistością, a nie wyobrażeniami urzędasa, a ty twierdzisz, że to oznacza wzrost biurokracji.
                  jest nieprawdziwe. Pozostaje tylko pytanie czemu tak piszesz. Czy po prostu nie rozumiesz czytanego tekstu czy też zrozumiałeś że walnąłeś głupotę i nie przyznasz się do błędu i będziesz dalej kłamał, manipulował.
                  • klemens1 Re: Głupi czy kłamliwy manipulator? 21.01.14, 17:24
                    Dobrze wiesz o co chodzi, a tymczasem próbujesz tu się wymigiwać w stylu dużo głupszych od siebie (mam nadzieję). Z kontekstu wynikało jednoznacznie, że chodzi o oznakowanie dróg.

                    > A przy wydawaniu, których decyzji urzędnik powinien ruszyć dupę zza biurka?
                    > Mógłbyś jakąś listę podać?

                    Tak najbardziej wprost:
                    Przy każdej, która dotyczy zmiany na drodze, której decyzja dotyczy.
                    Czyli jeżeli sobie segreguje dokumenty, to dupy ruszać nie musi.

                    Zamieniłem "obiekt" na "drogę". Teraz ci pasuje, domorosły manipulatorze?
                    • samspade Re: Głupi czy kłamliwy manipulator? 22.01.14, 12:33
                      klemens1 napisał:

                      > Dobrze wiesz o co chodzi, a tymczasem próbujesz tu się wymigiwać w stylu dużo g
                      > łupszych od siebie (mam nadzieję). Z kontekstu wynikało jednoznacznie, że chodz
                      > i o oznakowanie dróg.

                      Tylko przykład był który nie ma związku z oznakowaniem drogi.

                      > > A przy wydawaniu, których decyzji urzędnik powinien ruszyć dupę zza biurk
                      > a?
                      > > Mógłbyś jakąś listę podać?
                      >
                      > Tak najbardziej wprost:
                      > [b]Przy każdej, która dotyczy zmiany na drodze, której decyzja dotyczy.[
                      > /b]
                      > Czyli jeżeli sobie segreguje dokumenty, to dupy ruszać nie musi.
                      >
                      > Zamieniłem "obiekt" na "drogę".

                      To dość istotna zmiana.
                      Aż korci aby spytać cię czy budowa domu przy drodze wpływa na drogę.
                      Czy kiedy myślisz droga masz na myśli znaczenie według PoRD czy według ewidencji gruntów.
                      I jak kontrola miała by wyglądać.
                      Ale nie będę cię męczył, bo i tak nie odpowiesz.
                      I skąd wiesz że oznakowania dróg nie są weryfikowane w terenie. Nie chodzi mi o wyjątki ale o regułę.
                      • galtomone Podpinam sie pod pytanie do Klemensa.... 22.01.14, 12:39
                        samspade napisał:

                        > I skąd wiesz że oznakowania dróg nie są weryfikowane w terenie. Nie chodzi mi o
                        > wyjątki ale o regułę.
                      • klemens1 Re: Głupi czy kłamliwy manipulator? 22.01.14, 13:11
                        > > Zamieniłem "obiekt" na "drogę".
                        >
                        > To dość istotna zmiana.

                        To żadna zmiana, bo tylko i wyłącznie o drogach jest dyskusja. Dlatego twoje wmawianie mi manipulacji było wyjątkowo dziecinne - nie wiem na co liczyłeś.

                        > Aż korci aby spytać cię czy budowa domu przy drodze wpływa na drogę.
                        > Czy kiedy myślisz droga masz na myśli znaczenie według PoRD czy według ewidencj
                        > i gruntów.
                        > I jak kontrola miała by wyglądać.
                        > Ale nie będę cię męczył, bo i tak nie odpowiesz.

                        Faktycznie, jestem znany z tego że nie odpowiadam jak mi coś nie pasuje, np. w kwestii ostrzegania innych "uważaj zwłaszcza w weekendy" przed kimś, kto jeździ wolniej od pozostałych.

                        Budowa domu może mieć wpływ na drogę - w znaczeniu PoRD.
                        Kontrola miałaby wyglądać tak, jak w przypadku domu już istniejącego. Czyli gęstość zabudowy, odległość zabudowy od drogi, widoczność drogi dojazdowej, stan drogi, jej szerokość, rodzaj pobocza, zakręty, ruch pieszych. I pewnie wiele innych czynników, których nie ma sensu wymieniać, bo te, które wymieniłem i tak nie są brane pod uwagę.
                        • samspade Re: Głupi czy kłamliwy manipulator? 22.01.14, 13:22
                          klemens1 napisał:

                          > > > Zamieniłem "obiekt" na "drogę".
                          > >
                          > > To dość istotna zmiana.
                          >
                          > To żadna zmiana, bo tylko i wyłącznie o drogach jest dyskusja. Dlatego twoje wm
                          > awianie mi manipulacji było wyjątkowo dziecinne - nie wiem na co liczyłeś.

                          A chwilę wcześniej napisałem :Tylko przykład był który nie ma związku z oznakowaniem drogi.
                          Dziecinne nie. to po prostu stwierdzenie faktu.

                          > > Aż korci aby spytać cię czy budowa domu przy drodze wpływa na drogę.
                          > > Czy kiedy myślisz droga masz na myśli znaczenie według PoRD czy według ew
                          > idencj
                          > > i gruntów.
                          > > I jak kontrola miała by wyglądać.
                          > > Ale nie będę cię męczył, bo i tak nie odpowiesz.
                          >
                          > Faktycznie, jestem znany z tego że nie odpowiadam jak mi coś nie pasuje, np. w
                          > kwestii ostrzegania innych "uważaj zwłaszcza w weekendy" przed kimś, kto jeździ
                          > wolniej od pozostałych.

                          To twoje wymysły nie mające niewiele wspólnego z rzeczywistością.

                          > Budowa domu może mieć wpływ na drogę - w znaczeniu PoRD.
                          > Kontrola miałaby wyglądać tak, jak w przypadku domu już istniejącego. Czyli gęs
                          > tość zabudowy, odległość zabudowy od drogi, widoczność drogi dojazdowej, stan d
                          > rogi, jej szerokość, rodzaj pobocza, zakręty, ruch pieszych.

                          To takie są kontrole w przypadku domu już istniejącego?
                          Gdzie i kto je przeprowadza.
                          I znowu wróćmy do przykładu. Kto i w jaki sposób tą kontrolę miałby przeprowadzić. Przecież to musiał by być geodeta.


                          • klemens1 Re: Głupi czy kłamliwy manipulator? 22.01.14, 17:46
                            > A chwilę wcześniej napisałem :Tylko przykład był który nie ma związku z ozna
                            > kowaniem drogi.


                            Wszystko było w kontekście tylko i wyłącznie oznakowania drogi. Chyba to oczywiste, że nikt nie będzie pisał w każdym zdaniu "chodzi oczywiście o oznakowanie drogi".
                            Jak więc jest z tą moją manipulacją?

                            > > Faktycznie, jestem znany z tego że nie odpowiadam jak mi coś nie pasuje, np. w
                            > > kwestii ostrzegania innych "uważaj zwłaszcza w weekendy" przed kimś, kto jeździ
                            > > wolniej od pozostałych.
                            >
                            > To twoje wymysły nie mające niewiele wspólnego z rzeczywistością.

                            W którymś poście wiedzący lepiej podawał trasę z wawy gdzieś w góry ze średnią ponad 90. Prowadziła przez Twoje okolice. Więc uważaj. Szczególnie w weekendy.

                            Zamiast "zwłaszcza" było "szczególnie". Faktycznie - nie do obrony.

                            > To takie są kontrole w przypadku domu już istniejącego?

                            Wątpię.

                            > Gdzie i kto je przeprowadza.
                            > I znowu wróćmy do przykładu. Kto i w jaki sposób tą kontrolę miałby przeprowadz
                            > ić. Przecież to musiał by być geodeta.

                            Piszę, jak powinno być żeby oznakowanie miało sens. Nie do mnie należy organizacja tego przedsięwzięcia. Może nawet zamiast geodety będzie potrzeby ornitolog i różdżkarz - to już nie moja sprawa.
                        • galtomone A bierzesz pod uwage... 22.01.14, 13:29
                          klemens1 napisał:

                          > Budowa domu może mieć wpływ na drogę - w znaczeniu PoRD.
                          > Kontrola miałaby wyglądać tak, jak w przypadku domu już istniejącego. Czyli gęs
                          > tość zabudowy, odległość zabudowy od drogi, widoczność drogi dojazdowej, stan d
                          > rogi, jej szerokość, rodzaj pobocza, zakręty, ruch pieszych. I pewnie wiele inn
                          > ych czynników, których nie ma sensu wymieniać, bo te, które wymieniłem i tak ni
                          > e są brane pod uwagę.

                          Ze moze w wielu wypadkach tak bylo, tylko zmienia sie warunki - i to w obie strony...? Tzn. czesc znakow juz dzis pokazuje zbyt wysokie limity - gdy je stawiano bylo mniej pieszych, aut, jezdnie byly w lepszym stanie i odwrotnie...

                          Bierzesz pod uwage, ze liczba urzednikow jest skonczona, liczba godzin w dniu pracy tez.... A nasi kierowcy zamiast "molestowac" wladze i informowac co i gdzie zmienic, robia inaczej...
                          Jada wg wlasnego widzimisie i nazekaja, ze nikt nic z oznakowaniem nie robi...

                          W idealnym swiecie kierowcy by przestrzegali przepisow i informowali wladze o potzrbych zmiana, policja dzizlalby podobnie a generalnie przy kazdym znaku staby urzednik i zmienial na nim zapisy na biezaco....

                          Skoro sam nic nie robisz poza nazekaniem (jak wieszosc) nie miej pretensji do innych, co sa tacy sami jak ty...
                          • samspade Re: A bierzesz pod uwage... 22.01.14, 13:37
                            Nam miejsce gzie OZ się rozrósł. Tzn. Przybyło zabudowań i teraz jedziemy przez pola zabudowane domami i po jakiś 200 metrach wjeżdżamy w OZ z tablicą. Kilka razy tamtędy jechałem i nawet w oznaczonym OZ kierowcy jadą szybciej niż można a właściwie powinno się jechać.
                      • klemens1 Re: Głupi czy kłamliwy manipulator? 22.01.14, 13:12
                        > I skąd wiesz że oznakowania dróg nie są weryfikowane w terenie. Nie chodzi mi o
                        > wyjątki ale o regułę.

                        Odpowiadam na to pytanie już n-ty raz.
                        Przyznał się do tego pewien człowiek z branży w wywiadzie, to którego link podawałem.
                        • samspade Re: Głupi czy kłamliwy manipulator? 22.01.14, 13:23
                          To są dobrzy w tym ustawianiu znaków. Zza biurka je ustawiają a jednak w przeważającej większości są ustawione dobrze.
Pełna wersja