Zza biurka: widzę tu zabudowania.

20.01.14, 11:31
Na odcinku 1,7 km urzędnik uznał szczere pola za "obszar zabudowany":

goo.gl/maps/3LuzF
Czy tym razem znowu dokumentacja zawiniła?
Jak ciekawostkę dodam, że wg SV wjazd do miejscowości Glinki od DK50 nie jest w żaden sposób oznaczony jako obszar zabudowany (teraz jest). Na wyjeździe z Glinek ani na wjeździe do Kępy Nadbrzeskiej nie ma znaków wyznaczających granice OZ.

Obrońcy największych absurdów znakologicznych - do dzieła. Na pewno dopatrzycie się uzasadnienia.
    • galtomone Serio??? 20.01.14, 11:40
      Mam pytanie... zarzucasz temu odcinkowi fakt, ze jest klasyfikowany jako teren zabudowany, czy tez fakt ograniczenia pregkosci (jak mniemam, po inf. ze to teren zabudowany) DO 50km/h?

      Innymi slowy (zebys mial jasnosc) - jak by bylo, ze to teren niezabudowany, ale nadal z ograniczeniem do 50km/h to by bylo OK?

      Czy tez nie wazne czy zabudowany czy nie ale powinno byc inne ograniczenie predkosci (jakie?) ?
      • klemens1 Re: Serio??? 20.01.14, 12:02
        Przede wszystkim nie powinno być tam "zabudowanego". Bo bój o prędkość w takim obszarze się toczy. Są przymiarki, żeby inaczej karać za przekroczenia w zabudowanym.

        50 to też za mało w takim miejscu, jakkolwiek nie twierdzę, że powinno być ustawowe 90.
        Mimo że w tym miejcu np. jest, a nikt tam tyle nie jeździ. Skąd ci głupi kierowcy wiedzą że trzeba zwolnić, skoro nikt im tego nie pokazał na znaku?

        goo.gl/maps/xkLJw
        I - jak pisałem - wcześniej Glinki nie były "zabudowane" - możesz sobie sprawdzić na SV. Kierowcy pewnie zapierdzielali 90 - bo jakżeby inaczej?
        To też świadczy o tym, jakie urzędnicy mają rozeznanie w temacie.

        Bo - gdybyś jeszcze nie zauważył - wątek ten nie jest bojem o jak najszybszą jazdę gdzie się da, lecz o pokazanie, jak wygląda proces decyzyjny zza biurka.
        • galtomone Re: Serio??? 20.01.14, 12:09
          Zgadzam sie, ze znak dorgowy o terenie zabudowanym a kwestie gruntowo/gminno/wlascicielskie to powinny byc niezlezne kwestie.

          A na tej drodze w zyciu bym ni pozwolil Kowalskiemu jechac szybciej niz 50k/h.
          Bo choc niezbyt czesto to jednak, moze sie dwoch takich sporkac na przeciw siebie... z autopsji wiem, ze roznie wtedy ludzie (nienawykli do ruchu na takich drogach) reaguja
          • kontik_71 Re: Serio??? 20.01.14, 12:27
            Nikt by na to nie pozwolil bo ta droga w polowie graniczy z zabudowanymi dzialkami i najpewniej cala lewa strona jest przewidziana na cele siedliskowe. Widac to dobrze na geoportalu.
          • klemens1 Re: Serio??? 20.01.14, 13:07
            > A na tej drodze w zyciu bym ni pozwolil Kowalskiemu jechac szybciej niz 50k/h.
            > Bo choc niezbyt czesto to jednak, moze sie dwoch takich sporkac na przeciw sieb
            > ie... z autopsji wiem, ze roznie wtedy ludzie (nienawykli do ruchu na takich dr
            > ogach) reaguja

            No to zrób coś ze swoją autopsją - bo ja spotkałem tam kogoś z naprzeciwka. Było ślisko (zamarznięte kałuże na poboczu) i ciemno (ok. 4:30 nad ranem). Reakcją było zjechanie bardziej do pobocza. Masakra po prostu.

            I wciąż umyka ci przesłanie tego wątku, mimo że napisałem wprost o co chodzi.
            • galtomone Re: Serio??? 20.01.14, 13:45
              klemens1 napisał:

              > > A na tej drodze w zyciu bym ni pozwolil Kowalskiemu jechac szybciej niz 5
              > 0k/h.
              > > Bo choc niezbyt czesto to jednak, moze sie dwoch takich sporkac na przeci
              > w sieb
              > > ie... z autopsji wiem, ze roznie wtedy ludzie (nienawykli do ruchu na tak
              > ich dr
              > > ogach) reaguja
              >
              > No to zrób coś ze swoją autopsją - bo ja spotkałem tam kogoś z naprzeciwka. Był
              > o ślisko (zamarznięte kałuże na poboczu) i ciemno (ok. 4:30 nad ranem). Reakcją
              > było zjechanie bardziej do pobocza. Masakra po prostu.
              >
              > I wciąż umyka ci przesłanie tego wątku, mimo że napisałem wprost o co chodzi.

              Nie sadze - to co obciales bylo wlasnie odpowiedzia tego dotyczaca - czyli nazlezalbo rozgraniczyc kwestie dzialek, zabudowy, przeznaczenia terenu, jego statusu, itd.. od znakow drogowych. Niestety teraz tak nie jest.
    • samspade Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 13:25
      klemens1 napisał:

      > Na odcinku 1,7 km urzędnik uznał szczere pola za "obszar zabudowany":

      Szczere pola?
      Na tym odcinku jest z 9 zabudowanych nieruchomości połączonych z tą drogą. Widać też 2 fundamenty.
      Ciekawa definicja szczerych pol.
      • kontik_71 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 13:33
        Czepialstwo wlasnie tym sie cechuje, ze jesli fakty nie zgadzaj sie z zalozeniem czepialskiego to tym gorzej dla faktow. Podzial dzialek jest tam ewidentnie przygotowany na nastepne budowy.
        • samspade Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 13:37
          Gdyby wprowadzić w życie zasadę o kontroli w terrenie: "Przy każdej, która dotyczy zmiany na obiekcie, którego decyzja dotyczy. " to długo mogą nie powstać.
          • kontik_71 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 13:45
            Taka kontrola nie bylaby nic warta, chyba, ze kontrola bylaby przeprowadzana przez caly zespol. Do zespolu potrzeba by np geodete, projektanta, urzednika. Klemens bylby wniebowziety, moglby jeszcze wiecej gledzic o marnotrastwie i bzdurnych kontrolach :D
            • samspade Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 14:13
              Kontrola? Raczej kontrole.
              Załóżmy że Ixiński chce wybudować dom.
              Występuje o decyzję o warunkach zabudowy. Kontrola. Pytanie po co skoro mapy które składa do wniosku nie muszą być aktualne(nie musi to być mapa do celów projektowych). A jeżeli chce się budować przy drodze będącej w zarządzie innym niż gmina gdzie składał wniosek kolejna kontrola.
              Chce wydzielić sobie działkę budowlaną na podstawie tej decyzji. Występuje z wnioskiem o zatwierdzenie wstępnego projektu podziału. Znów nie musi tego robić na aktualnej mapie. I tutaj mamy problem że nie ma decyzji ale jest postanowienie opiniujące ten projekt. Czy kontrola też jest konieczna?
              Przystępuje a właściwie geodeta do wykonania podziału. Przy wydawaniu decyzji zatwierdzającej podział tez musi być kontrola.
              Przed wydaniem pozwolenia na budowę kolejna kontrola.
              Nasuwa się tez pytanie o zakres tych kontroli? Czy geodeci z tego zespołu mierzyli by elementy infrastruktury i porównywali z mapą do celów projektowych? A co w przypadkach gdzie wystarcza odbitka mapy kupiona z urzędu?
              I co w przypadku kiedy budowane obiekty nie wymagają pozwolenia na budowę np. zatoki parkingowe przy drogach wojewódzkich, powiatowych , gminnych.
              Budowa przyłączy też nie wymaga pozwolenia na budowę. W którym momencie więc kontrolować.
      • klemens1 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 14:38
        > Szczere pola?
        > Na tym odcinku jest z 9 zabudowanych nieruchomości połączonych z tą drogą. Wida
        > ć też 2 fundamenty.
        > Ciekawa definicja szczerych pol.

        Czyli średnio co 188 metrów chałupa, często postawiona daleko od drogi.
        Ciekawa definicja obszaru zabudowanego.

        Wiedziałem, że nawet 100% durnoty talibowie będą bronić.
        • samspade Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 14:42
          klemens1 napisał:

          > > Szczere pola?
          > > Na tym odcinku jest z 9 zabudowanych nieruchomości połączonych z tą drogą
          > . Wida
          > > ć też 2 fundamenty.
          > > Ciekawa definicja szczerych pol.
          >
          > Czyli średnio co 188 metrów chałupa, często postawiona daleko od drogi.
          > Ciekawa definicja obszaru zabudowanego.

          Gdzie widzisz tutaj definicję obszaru zabudowanego?
          Stwierdzam tylko fakt że nie mówimy o szczerych polach.

          > Wiedziałem, że nawet 100% durnoty talibowie będą bronić.

          Nie bronię tej organizacji ruchu. Nie byłem na miejscu nie wiem jak wygląda sytuacja.
          Stwierdziłem tylko fakt że w pierwszym zdaniu piszesz nieprawdę.
          • klemens1 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 15:51
            > Stwierdzam tylko fakt że nie mówimy o szczerych polach.

            Ja też widzę tu wysyp biurowców:
            goo.gl/maps/UnuKA
            • samspade Manipulacja. 20.01.14, 16:16
              W pierwszym poście pisałeś o 1,7 km. Szczerych pól.
              Okazuje się że nie są to szczere pola lecz jest tam 9 zabudowań, 2 fundamenty.(stan na dzień zrobienia zdjęć). Do tego się odniosłem.
              Teraz dajesz link do SV. Oto widok po odwróceniu się w tym miejscu goo.gl/maps/nBW8y
              A to kolejny widok z 1,7 km szczerych pól
              goo.gl/maps/9BmMz
              Dalej są kolejny zabudowy. O skrzyżowaniach z drogami dojazdowymi do zabudowań też nie wspomniałeś.
              Napiszę jeszcze raz. Nie oceniam zasadności oznakowania. Piszę że twierdzenie o szczerych polach jest nieprawdą.
              • klemens1 Re: Manipulacja. 21.01.14, 12:04
                > W pierwszym poście pisałeś o 1,7 km. Szczerych pól.

                Czy jeżeli masz szczere pole i jedną chałupę, to powinien tam być "obszar zabudowany"?
                Zakładając że odpowiesz "nie, powinno ich być kilka" - czy jeżeli kolejna jest kilkaset metrów dalej, to już jest to "obszar zabudowany"?

                > Teraz dajesz link do SV. Oto widok po odwróceniu się w tym miejscu

                Miszczu logiki, a co ma za znaczenie widok z tyłu, skoro pytam o "zabudowańczość obszaru" od tego miejsca w tym kierunku?
                Ograniczenie przed skrzyżowaniem też powinno obowiązywać za skrzyżowaniem, bo po odwróceniu się jest skrzyżowanie?

                > O skrzyżowaniach z drogami dojazdowymi do zabudowań
                > też nie wspomniałeś.

                Bo to nie są skrzyżowania wg KD. Jakby były polne drogi (bo tak należy te "skrzyżowania" traktować), to też mamy "obszar zabudowany"?
                • samspade Re: Manipulacja. 21.01.14, 12:23
                  klemens1 napisał:

                  > Czy jeżeli masz szczere pole i jedną chałupę, to powinien tam być "obszar zabud
                  > owany"?

                  Nie.

                  > Miszczu logiki, a co ma za znaczenie widok z tyłu, skoro pytam o "zabudowańczoś
                  > ć obszaru" od tego miejsca w tym kierunku?

                  I opuściłeś link pokazujący dom stojący w szczerym polu.
                  A tutaj kolejne. Na zdjęciu były 2 fundamenty a widzimy już 3 domy
                  goo.gl/maps/wlInP
                  Mówimy o domach stojących w tym kierunku

                  > Bo to nie są skrzyżowania wg KD.

                  KD? A co mnie interesuje KD?

                  Twierdzenie 1,7 km szczerych pól nie jest prawdziwe.
                  • klemens1 Re: Manipulacja. 21.01.14, 13:55
                    samspade napisał:

                    > > Czy jeżeli masz szczere pole i jedną chałupę, to powinien tam być "obszar zabudowany"?
                    >
                    > Nie.

                    Czy jeżeli kolejna jest kilkaset metrów dalej, to już jest to "obszar zabudowany"?
                    I pole przestaje być "szczere"?
                    Co ile kilometrów najgęściej może być chałupa, żeby obszar nie był zabudowany?

                    Jak już pisałem - wcześniej ani ten odcinek, ani Glinki, ani Kępa Nadbrzeżna nie były zabudowane. W sensie oznakowania, chałup było z grubsza tyle co teraz - SV potwierdza.

                    > > Miszczu logiki, a co ma za znaczenie widok z tyłu, skoro pytam o "zabudowańczoś
                    > > ć obszaru" od tego miejsca w tym kierunku?
                    >
                    > I opuściłeś link pokazujący dom stojący w szczerym polu.

                    Powyższe pytanie chyba to wyjaśnia?

                    > A tutaj kolejne. Na zdjęciu były 2 fundamenty a widzimy już 3 domy
                    > goo.gl/maps/wlInP
                    > Mówimy o domach stojących w tym kierunku

                    Gdyby domów było więcej w kierunku prostopadłym do drogi, to też by było "zabudowanie"?

                    > > Bo to nie są skrzyżowania wg KD.
                    >
                    > KD? A co mnie interesuje KD?

                    To, że np. można w takich miejscach wyprzedzać i nie można skręcać w lewo z założeniem że nie jest się wyprzedzanym. To kwestie pierwszeństwa, więc lepiej się tym zainteresuj.

                    > Twierdzenie 1,7 km szczerych pól nie jest prawdziwe.

                    Wyżej zadałem ci pytania precyzujące, co oznacza "szczere pole".
                    • samspade Re: Manipulacja. 21.01.14, 14:07
                      klemens1 napisał:

                      > Czy jeżeli kolejna jest kilkaset metrów dalej, to już jest to "obszar zabudowan
                      > y"?

                      Przeczytaj moje wypowiedzi. Nie wypowiadam się tam na temat definicji obszaru zabudowanego. Piszę że to nie jest 1,7 km drogi wśród szczerych pól.

                      > I pole przestaje być "szczere"?
                      > Co ile kilometrów najgęściej może być chałupa, żeby obszar nie był zabudowany?
                      >
                      > Jak już pisałem - wcześniej ani ten odcinek, ani Glinki, ani Kępa Nadbrzeżna ni
                      > e były zabudowane. W sensie oznakowania, chałup było z grubsza tyle co teraz -
                      > SV potwierdza.
                      >
                      > > > Miszczu logiki, a co ma za znaczenie widok z tyłu, skoro pytam o "z
                      > abudowańczoś
                      > > > ć obszaru" od tego miejsca w tym kierunku?
                      > >
                      > > I opuściłeś link pokazujący dom stojący w szczerym polu.
                      >
                      > Powyższe pytanie chyba to wyjaśnia?
                      >
                      > > A tutaj kolejne. Na zdjęciu były 2 fundamenty a widzimy już 3 domy
                      > > goo.gl/maps/wlInP
                      > > Mówimy o domach stojących w tym kierunku
                      >
                      > Gdyby domów było więcej w kierunku prostopadłym do drogi, to też by było "zabud
                      > owanie"?

                      Przeczytaj moje wypowiedzi. Nie wypowiadam się tam na temat definicji obszaru zabudowanego. Piszę że to nie jest 1,7 km drogi wśród szczerych pól.

                      > > > Bo to nie są skrzyżowania wg KD.
                      > >
                      > > KD? A co mnie interesuje KD?
                      >
                      > To, że np. można w takich miejscach wyprzedzać i nie można skręcać w lewo z zał
                      > ożeniem że nie jest się wyprzedzanym. To kwestie pierwszeństwa, więc lepiej się
                      > tym zainteresuj.

                      KD? Nie żartuj w Polsce obowiązuje Prawo o Ruchu Drogowym a nie jakiś KD.
                      I skąd wiesz dojeżdżając do takiego miejsca czy to jest skrzyżowanie czy nie? Jak to jest w tym KD ujęte? Bo w PoRD jest to trochę niejasne. I często nie wiem czy mijałem skrzyżowanie czy dojazd do zabudowań.

                      > > Twierdzenie 1,7 km szczerych pól nie jest prawdziwe.
                      >
                      > Wyżej zadałem ci pytania precyzujące, co oznacza "szczere pole".

                      Szczere pole to po prostu pole. bez zabudowań itp.

        • kontik_71 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 14:46
          To dla ciebie teren zabudowany to tylko taki w srodku blokowiska?
          • klemens1 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 15:49
            > To dla ciebie teren zabudowany to tylko taki w srodku blokowiska?

            Nie - gdyby chałup było 10 zamiast 9, czyli średnio jedna na 170m, to nawet przywaliłbym ograniczenie do 40.
            • kontik_71 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 16:03
              Tam jest conajmniej 11 domow mieszkalnych i to z osobnymi dzialkami, wiec zaloz nowy watek "dlaczego nie ma ograniczenia do 40km/h?!!" i zacznij marudzic na urzenikow.
              • klemens1 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 21.01.14, 12:06
                > Tam jest conajmniej 11 domow mieszkalnych i to z osobnymi dzialkami

                Jakby dojazd do "domu mieszkalnego" miał kilometr, to też byś pisał że dom jest przy drodze?
                • kontik_71 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 21.01.14, 12:18
                  Ale nie ma kilometra wiec po co ta gadka? Piszesz glupoty tylko po to aby sobie popyszczyc.
                  • klemens1 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 21.01.14, 13:57
                    kontik_71 napisał:

                    > Ale nie ma kilometra wiec po co ta gadka? Piszesz glupoty tylko po to aby sobie
                    > popyszczyc.

                    Po to żeby ci uświadomić, że liczy się odległość zabudowań od drogi, a nie tylko fakt, że da się z tej drogi do zabudowań dojechać.
                    Następnym razem będę starał się od razu wyjaśniać takie oczywiste kwestie, żeby tacy jak ty się nie podbudowywali "po co ta gadka".
                    • kontik_71 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 21.01.14, 15:08
                      Natepnym razem zwaczajnie daruj sobie pyszczenie i naginanie faktow do swoich bzdurnych teorii.
                      • klemens1 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 21.01.14, 17:26
                        kontik_71 napisał:

                        > Natepnym razem zwaczajnie daruj sobie pyszczenie i naginanie faktow do swoich b
                        > zdurnych teorii.

                        Jakich faktów? Z tym kilometrem drogi? To było pytanie, sprawdzające czy odróżniasz zabudowania przy drodze od zabudowań do których można dojechać, a nie żaden fakt.
        • jureek Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 15:09
          klemens1 napisał:

          > Ciekawa definicja obszaru zabudowanego.

          Nie zauważyłem, żeby uwagi Twojego przedmówcy dotyczyły definicji obszaru zabudowanego, one dotyczyły definicji szczerego pola.
          Jura
    • edekmacedonski Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 20:34
      Takie przykłady można byłoby mnożyć, w Polsce bardziej liczy się to, co na papierze niż w rzeczywistości. Niestety...
      • kontik_71 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 20.01.14, 21:31
        Nastepny, ktory powinien isc do okulisty. Tam sa zabudowania!
        • klemens1 Re: Zza biurka: widzę tu zabudowania. 21.01.14, 12:05
          > Nastepny, ktory powinien isc do okulisty. Tam sa zabudowania!

          Pojedyncze, człowieku. Porównaj to sobie to Kępy Nadbrzeskiej.
          Idąc twoją "logyką", cała Polska powinna być obszarem zabudowanym, bo raz na jakiś czas pojedyncza chałupa się trafi.
    • klemens1 Kawałek dalej - 1.1 km - szukać zabudowań. 21.01.14, 14:02
      goo.gl/maps/pG8bM
Pełna wersja