Szalency w Tico i kaszlakach

22.01.14, 19:21
Wlasnie wrocilem z wyjazdu na Slask. Pogoda taka sobie, szaro, mgliscie, drogie niby suche ale miedzy lasami slisko i mozna spotkac lod. Jade sobie w kolumnie, za mna BMW, wszyscy jada spokojnie, tzrymajac odstep. Nagle pojawia sie Tico i zaczyna wyprzedzac cala kolumne i to przed zakretem. Pare minut pozniej kaszlak wyjachal nam na czolowke...
Czyzby gowniarze ze starych BMW przesiedli sie do malego litrazu?
    • engine8 Re: Szalency w Tico i kaszlakach 22.01.14, 19:38
      A moze to jest zupelnie odwrotnie... To ci co praktykuja na malych litrazach przyzwyczajeni sa ze zawsze gaz do dechy i zmiana biegow na czerwonym..a pozniej przesiadaja sie na BMW i robia to samo? Ci co zdaja sobie sprawe co zrobili i potrafia kontrolowac siebie i auto nie stwarzaja problemow - po prostu znikaj reszcie z oczu a Ci co nie potrafia to tez w jakims sensie znikaja z oczu - tylko ze nie bez sladu bo trzeba ich pozbierac.
      • kontik_71 Re: Szalency w Tico i kaszlakach 22.01.14, 19:43
        Calkiem insteresujaca teoria :) Cos w tym jest... Kurde, ale z drugiej strony to trzeba miec albo jaja jak melony albo amputowany mozg aby w takich warunkach zabierac sie za wyprzedzanie kolumny czyms co ma mniej mocy niz wiatrak w "doroslych" autach :D
        • engine8 Re: Szalency w Tico i kaszlakach 22.01.14, 20:19
          Tzn mozna te Twoja juz teorie z jajami i mozgiem rozszerzyc i wlaczyc do niego tych co w niebezpiecznych (brak widocznosci albo pewnosci ze wyprzedzanie bedzie bezpieczne i szybkie itp ) warunkach wyprzedzaja. Okazaloby sie ze bardzo duzy % ma problemy z jajami czy amputowany mozg a malolitrazowcy to jedynie przedzial extremalny.

    • edekmacedonski Re: Szalency w Tico i kaszlakach 22.01.14, 22:15
      Wariaci zdarzają się tak naprawdę w najróżniejszych samochodach, a co do właścicieli BMW, widocznie wiedzą, że z tylnym napędem trzeba zimą uważać.
Pełna wersja