kontik_71
22.01.14, 19:21
Wlasnie wrocilem z wyjazdu na Slask. Pogoda taka sobie, szaro, mgliscie, drogie niby suche ale miedzy lasami slisko i mozna spotkac lod. Jade sobie w kolumnie, za mna BMW, wszyscy jada spokojnie, tzrymajac odstep. Nagle pojawia sie Tico i zaczyna wyprzedzac cala kolumne i to przed zakretem. Pare minut pozniej kaszlak wyjachal nam na czolowke...
Czyzby gowniarze ze starych BMW przesiedli sie do malego litrazu?