mały,tani czyli jaki??

01.02.14, 10:59
Będę z wiosny szukał czegoś dla syna który wlasnie zdał prawko. Ma to być auto tanie, na dwa lata użytkowania,o pojemności max 1300. Chodzi o to żeby sam się objeździł,chodzi o dojazdy do szkoły, na trening czyli typowo miejska jazda po 10km/dzień. Wiem, że zaraz odezwą się glosy, że to musi byc super auto, że syna chcę zabić itd. Za takie porady z góry dzięki. Chodzi mi o konkretne jakies wskazówki,żeby nie wpaść w jakiś syf,czyli głownie blacharka, bo auto bedzie juz pełnoletnie ew jakies inne typowe usterki w danym modelu. Dodam,że syn jest dośc wysoki -193cm więc maluch,tico odpada.
    • galtomone Re: mały,tani czyli jaki?? 01.02.14, 11:04
      Jesli chodzi o wymof 1.3 to moze RX8? :-) Wnetrze male.. wszystko sie zgadza I mlodemu czlowiekowi na pewno sie spodoba ;-)

      A tak bardziej na serio znajomy sprzedwala niedawno Clio 1.2. Obstukane, porysowane, brak jakiejs listwy ochronnej... itp. Ale mechanicznie OK, bez rdzy, bez klimy... tylko wspomaganie bylo... Poszlo chyba za 2k... Z kolei kolezanka kupila wlasnie synowi C1 za 10k dosc mlode... I 10 x bardziej wolabym takie Clio, nwet starsze niz to C1...
    • buraque Re: mały,tani czyli jaki?? 01.02.14, 11:15
      napisz ile chcesz na to wydać, pierwsze co mi przychodzi do głowy to Punto 2
      • loyezoo Re: mały,tani czyli jaki?? 01.02.14, 15:02
        Dokładnie jak kolega wspomniał.Jaki budżet? Obecnie za 4-5tys. można kupić na prawdę wdzięczne auto.
        • galtomone Re: mały,tani czyli jaki?? 01.02.14, 16:34
          I jak dlugo nie wpadnie na nie pijany w czyms wiekszym to jest OK...
          Osobiscie wolabym starsze ale jak najwieksze (byle bez rdzy).

          Jak na wspomniane wyzej C1 wpadnie cos.. lub ten mlody czlowiek tym C1 wpadnie na COS - to te poduszki co tam sa to se gora do trumny mozna wsadzic...
          • osman71 Re: mały,tani czyli jaki?? 01.02.14, 21:03
            jaki budżet?? myślę że koło 3tys. Przeglądałem kilka portali z ogłoszeniami,więc wychodzi na to że mieści się w tym przedziale cenowym i pojemności silnika chyba tylko kilka marek, m.in Ford Ka,Renault Twingo,Fiat seicento,citroen saxo,opel corsa,suzuki swift,peugeot 106. To chyba tyle,fiata uno,punto I nie biorę pod uwagę,miałem osobiście ruda je bardzo lubiła.
            • galtomone Re: mały,tani czyli jaki?? 02.02.14, 07:55
              Na twoim miejscy szukalbym jaknajwiekszego bez rdzy. Fizyki nie oszukasz.
              A6 vs Panda konczy sie tak: wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15383483,Smierc_na_zakrecie__Pijany_kierowca_audi_zjechal_na.html?lokale=katowice#BoxWiadTxt
    • lanou Re: mały,tani czyli jaki?? 01.02.14, 22:35
      Jeżeli chcesz za 3k kupić auto z silnikiem 1.3 dla osoby mającej 193 cm wzrostu, uwzględniając niechęć np. do Fiata Punto, to zostaje albo kupić Corsę, Swifta albo zmienić wymaganie. Pojemność silnika nie jest najważniejsza w wyborze auta dla osoby niedoświadczonej. Ważniejsza jest generowana moc i moment obrotowy, bo to one odpowiadają za max prędkość (moc), przyspieszenie (moment obrotowy) i zużywanie się silnika (na ogół idzie w parze duży moment + mała moc = szybka padlina). Jeżeli nie zamierzasz zmieniać wymagań to faktycznie albo Corsa, Swift, albo ewentualnie Rover 200 (tam jest silnik 1.1). Z doświadczenia wiem (mam 190 cm wzrostu), że w Saxo, C1, Clio i innych tego typu autach raczej się nie mieszczę, a komfort to już zupełnie obce słowo. W Corsie i Swifcie przynajmniej da się usiąść. Zresztą, potencjalny kupiec na moją betkę ostatnio wysiadł z Saxo (koleś wyższy ode mnie) to było widać że głowa na podsufitce, lusterek nie ustawi itd.
      Jeżeli zweryfikujesz swoje poglądy to polecam Rovera 400 (syn z pewnością usiądzie wygodnie a konstrukcja dość niezawodna, wiem bo 3 lata jeździłem serią 600), VW Golfa III (tylko trochę trzeba się poznać na mechanice żeby to obsłużyć), Opel Astra F (tzw. jedynka), ogólnie auta troszeczkę większe niż Corsa.
      Jeżeli chodzi o awaryjność, to:
      - auta w tym wieku i w tej cenie ciężko będzie szukać bez jakiejkolwiek skazy. Blacharka NA PEWNO nie będzie idealna, natomiast co kraj, to słabe punkty. Japońce (Rover 200 i 400 to konstrukcja japońska bo to Honda jest tak naprawdę) mają słabe tylne nadkola i tam rdzy należy się spodziewać. Inne miejsca raczej nie są szczególnie podatne. Niemce zazwyczaj zjada od maski i tylnej klapy, a francuza ciężko się spodziewać, możesz się rano obudzić a auto będzie w proszku. Nie no świruję. Jeżeli w wieku 18-20 lat auto nie jest do reszty przejedzone rdzą, to nie spodziewaj się jej nagłego wchodzenia bez powodu. Przewaga aut 20 letnich nad 5-letnimi jest taka, że dwudziestolatek już chyba wszystko przeżył i wiadomo dokładnie, co nie może się już zdarzyć. Mechanicznie należy zwrócić uwagę, i tyczy się do wszystkich aut bez względu na kraj produkcji i markę:
      - czy silnik nie stuka, nie paruje, nie poci się na bieżąco, nie szarpie i nie faluje na wolnych obrotach, czy nagrzewa się w odpowiednim czasie
      - czy nic nie ściąga i nie stuka, zwłaszcza przy skręcaniu. W przypadku starych Aster, boczne uderzenie w koło uszkadza mechanizm i koła nierówno skręcają, nawet po remoncie, powoduje to nadsterowność na wilgotnej nawierzchni
      - czy auto nie zostawia za sobą mokrych śladów
      • misiaczek1281 Re: mały,tani czyli jaki?? 02.02.14, 12:27
        Auto do 3 tys.zł? Buuuuuuhaha ;-) Ale się uśmiałem ;-)
        Wiesz że więcej może kosztować rocznie paliwo,naprawy i ubezpieczenie ? ;-)
        • misiaczek1281 Re: mały,tani czyli jaki?? 02.02.14, 12:31
          Ps. kupując auto za 3 tys.zł ja bym miał w zapasie drugie 3 tys.zł na ewentualne naprawy i paliwo... :-)
          Czy zatem nie lepiej od razu kupić auto dobrze utrzymane za 6-7 tys.zł niż złoma za 3 tysiące i w naprawy utopić drugie 3? ;-)
          Za 3 tysiące to ludzie kupują rower...poważnie:)
          • galtomone Auto za 6k? 02.02.14, 12:32
            Kupujac polo za 6-7k od razu warto kupic drugie, zeby bylo na naprawy I czesci zamienne...
          • lanou Re: mały,tani czyli jaki?? 02.02.14, 15:46
            Autor wyraźnie sprecyzował jaki zakres cenowy go interesuje. Co więcej, średnio sprawnego Rovera 620Si z gazem sprzedałem mojej siostrze za 1500 zł... Za tyle, za ile sprzedałbym go komu innemu, bo auto miała sporo do naprawy. Krótko mówiąc, naprawy mechaniki kosztowały w ciągu pół roku ok. 4 tysięcy, a samo doprowadzenie do stanu używalności - 1500 zł. No i moja siostra ma wielkiego, mocnego i niezawodnego sedana a ty jeździj sobie rowerem za 3k.
        • galtomone I co w zwiazku z tym? 02.02.14, 12:31

          • misiaczek1281 Re: I co w zwiazku z tym? 02.02.14, 15:16
            galtomone napisał:

            może faktycznie 6 k to za mało... ale tak za 10-12 tys.zł można kupić już coś co nie rdzewieje i nie wymaga wymiany połowy części ...
            Kupowanie za 3 tysiące zł czegoś co kiedyś było samochodem to tworzenie zagrożenia na drodze no chyba że to jakiś stan kolekcjonerski jeden na milion ;-)
            • osman71 Re: I co w zwiazku z tym? 02.02.14, 17:25
              misiaczek nie napalaj się tak,Ty jak chcesz możesz nawet hulajnoga za 12tys jeździć,mnie to nie przeszkadza. Jak nie umiesz nic w temacie mądrego napisać to ja Ci już dziękuję. A tak na marginesie zobacz ile po drogach jeszcze jeździ tych złomów jak to nazywasz,a skoro jeżdżą to chyba sa sprawne?!
              • misiaczek1281 Re: I co w zwiazku z tym? 02.02.14, 19:09
                osman71 napisał:

                > misiaczek nie napalaj się tak,Ty jak chcesz możesz nawet hulajnoga za 12tys jeź
                > dzić,mnie to nie przeszkadza. Jak nie umiesz nic w temacie mądrego napisać to j
                > a Ci już dziękuję. A tak na marginesie zobacz ile po drogach jeszcze jeździ tyc
                > h złomów jak to nazywasz,a skoro jeżdżą to chyba sa sprawne?!

                No właśnie ja Ci piszę bardzo mądre rzeczy tylko ty ich nie chcesz słuchać ;-)
                Masz 3 tys.zł na auto ,ale nie wiem czy wiesz że przez rok trzeba mieć prawie drugie 3 tys.zł na naprawy ,paliwo i ubezpieczenie...to razem wychodzi 6 tys.zł a ty masz tylko 3 ;-) Więc po prostu nie stać Cię na samochód w dobrym stanie za 10 000 zł dlatego może odpuść sobie kupno starego zajeżdżonego auta, poczekaj rok, popracuj, uskładaj jeszcze 7 tys.zł i wtedy zacznij szukać młodszego samochodu w lepszym stanie...w tym czasie możesz jeździć autobusem albo pociągiem PKP...będzie dużo taniej niż 3 tys.zł ...bo przecież właśnie o to chodzi żeby było jak najtaniej prawda? ;-)
                • osman71 Re: I co w zwiazku z tym? 02.02.14, 19:32
                  czy Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Już Ci podziękowałem za Twoje mądre rady,więc daj sobie spokój! Jak Ty chcesz to zbieraj na jakie auto chcesz,gó... mnie to obchodzi. Tak na marginesie...Jak kupisz auto za 10tys to nie będziesz musiał wyłozyć na ubezpieczenie i paliwo? auta za 10tys jeżdżą wg Ciebie na wodę czy jak? pieprzysz jak potrzaskany! żebyś Ty przypadkiem za jedną część do swojego auta za 10tys nie zapłacił więcej niż te 3 tys które ja chcę przeznaczyć na auto!
                  • misiaczek1281 Re: I co w zwiazku z tym? 02.02.14, 20:49
                    osman71 napisał:

                    > czy Ty nie umiesz czytać ze zrozumieniem? Już Ci podziękowałem za Twoje mądre r
                    > ady,więc daj sobie spokój! Jak Ty chcesz to zbieraj na jakie auto chcesz,gó...
                    > mnie to obchodzi. Tak na marginesie...Jak kupisz auto za 10tys to nie będziesz
                    > musiał wyłozyć na ubezpieczenie i paliwo? auta za 10tys jeżdżą wg Ciebie na wod
                    > ę czy jak? pieprzysz jak potrzaskany! żebyś Ty przypadkiem za jedną część do sw
                    > ojego auta za 10tys nie zapłacił więcej niż te 3 tys które ja chcę przeznaczyć
                    > na auto!

                    1. Synku nie musisz mi dziękować za moje cenne rady... drobiazg ;-)...ja sam zdecyduję kiedy skończę pisać a nie ty...jestem zbyt sławny żeby ciebie słuchać...setki wątków,tysiące wpisów na forum a ty?;-)

                    2. Bałbym się jeździć 20 letnim złomem za 3 tys.zł że na zakręcie wypadnę przez dziurę w zardzewiałej podłodze - żarcik ;-)...moje bezpieczeństwo na drodze .jest więcej warte niż 3 tys.zł;-)

                    3. Kupiłem auto za 15 tys.zł...w ubezpieczenie i paliwo włożyłem przez 2 lata 5 tys.zł...w naprawy zaledwie 600 zł w tym dwie wymiany oleju za 200 zł bo auto jest w świetnym stanie i sie rzadko psuje.....więc 2 razy więcej wydałem na paliwo niż ty masz na zakup auta(3 tys.zł)
                    ;-)

                    4. Auto za 3 tys.zł będzie sie psuło często i w ogóle strach i wstyd by mi było takim 20 letnim złomem jeździć;-) Pewnie że w tej cenie coś kupisz...stara Corsa, stare Seicento...ale rdza zjada+ trzeba uważać na stan i sporo naprawić żeby jeździć ...pojeździ ze 3 lata i na złom:)...
                    Ja uważam że życie to więcej i lepiej uskładać i kupić coś lepszego niż dziadować ;-)
                    Bilet na autobus kosztuje 5 zł a nie graty kupować;-) Bez urazy;-) Więcej luzu i poczucia humoru życzę;-)
                    • osman71 Re: I co w zwiazku z tym? 02.02.14, 21:18
                      Misiaczku, jak piszesz wszędzie takie bzdury to nie dziwię się ze masz tyle postów. Musisz wrócić do pierwszego wpisu i poczytac uwaznie co napisałem, auto ma byc na maksimum 2-3 lata więc nawet z Twoimi bzdurnymi zalozeniami się zgadza, a tyle ile Ty wydałes kolego przez dwa lata to ja na samo ubezpieczenie wydaję, bo nie mam samochodu za marne 15tys tylko ponad 60tys!
                    • lanou Re: I co w zwiazku z tym? 04.02.14, 07:25
                      Hhahahahhaha zbyt sławny żeby przestać pisać, poprawiłeś mi humor z samego rana!!!

                      Jeżeli wstyd ci jeździć 20-letnim autem, a raczej jeżeli w ogóle warunkiem kupienia lub nie, auta za jakiekolwiek pieniądze ma być to, co powie sąsiad albo jak się spojrzy pan z sąsiedniej beemki, to masz zdrowo nasrane w głowie.
                  • galtomone pociej - anomalia 02.02.14, 20:58
                    Misiaczek to taka forumowa "maskotka". Jak chcesz komus pokazać jak prawdziwy pociej wyglada to masz misiaczka - nie trzeba daleho szukac. Niestety project system tworzy takie anomalie... jak to mowia - glupich nie sieja...
    • qqbek Ile tyś tych dzieci narobił? 02.02.14, 22:19
      Co pół roku do roku zadajesz to samo pytanie.
      To już się nudne robi.
      Albo narobiłeś tych synów z 5 sztuk, alboś spłodził jednego, z wyjątkowym niefartem do rozbijania fur co i rusz. Tak czy inaczej - daj sobie spokój z małymi trumienkami na małych kółkach - kup młodemu coś, co będzie miało z 4,5m długości (nauczy się parkować), nie będzie jeszcze zbyt pordzewiałe i będzie miało instalację LPG (żeby koszta Ciebie nie zeżarły).
    • pietrzj1 Re: mały,tani czyli jaki?? 03.02.14, 09:02
      Może znajdziesz w tym budżecie (bądź niewiele większym), jakąś trzydrzwiową Toyotę Corollę. Polecam coś z serii E11, ale to pewnie będzie potrzebne z 5 tys. PLN.
      Z wad: potrafi podrdzewieć, i standardowo padają alternatory.
      • misiaczek1281 Re: mały,tani czyli jaki?? 03.02.14, 09:08
        pietrzj1 napisał:

        > Może znajdziesz w tym budżecie (bądź niewiele większym), jakąś trzydrzwiową Toy
        > otę Corollę. Polecam coś z serii E11, ale to pewnie będzie potrzebne z 5 tys. P
        > LN.
        > Z wad: potrafi podrdzewieć, i standardowo padają alternatory.

        no przecież tłumaczyłem mu to samo żeby nieco budżet zwiększył chociaż do 10 tysięcy bo złom kupi za 3 tysiaki a nie auto ale on się uparł;-)
Pełna wersja