Od Klemensa - czytam i nie wierze!!!

02.02.14, 08:58
prawonadrodze.org.pl/
B. Kolizja w Warszawie

a). Opis zdarzenia

W dniu 19 października 2010 r. w Warszawie na ul. Walerego Sławka doszło do kolizji z udziałem dwóch samochodów – BMW oraz Skody. Sytuacja przedkolizyjna wyglądała następująco. Oba samochody jechały tym samym pasem ruchu od strony ulicy Bohaterów Warszawy w kierunku ul. Dzieci Warszawy. Przodem jechało BMW, a 5 metrów za nim Skoda.


Czy podzielacie opinie policji, bigłych ekspertów I zgadzacie sie z wyrokiem sadu??? Ja wiekszej bzdury w interpretacji przpisów dawno nie czytałem!

Najbardziej przerazajace jest to co pisze na czerwono na samej gorze.
Policja nie zbaezpiecza sladow (bo po co), nawet jesli policja sie myli (patrz opisywany przyklad) biegli I tak zrobia taka opinie by czarne bylo biale, sad nie ma wyjscia... Co najwyzej moza sie odwolywac do kolejnej instancji... tylko po co jesli znow biegli wystawia opinie zgodna z notatka policji???
    • nazimno Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 11:05
      Ja od wielu lat patrze na tego typu sprawy jak
      patomorfolog systemu.

      I mnie juz nic nie jest w stanie zdziwic.

      Czasem tylko zastanawiam sie, czy jest jeszcze
      jakakolwiek mozliwosc wyciecia komorek rakowych.
      • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 11:07
        Wiesz, to ze policjant sie myli... to trudno. Moze sie zdarzyc (choc nie powinno). Smutne jest tp, ze bielgy moze dowolna bzdure napisac I bedzie to wazna opinia.
    • wujaszek_joe Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 11:35
      miałem kiedyś coś podobnego.
      skręcałem na skrzyżowaniu w lewo. powoli, bo dziurawa droga.
      pod koniec manewru usłyszałem pisk hamulców i w róg mojego auta uderzył motorower.
      nastolatek chciał mnie na tym skrzyżowaniu wyprzedzić, nie przewidzial że będę skręcał.
      wezwalem policje bo sprawca nieletni i potłuczony.
      policjant dał mu mandat a na osobności powiedział że to tylko dlatego że mnie zna (ja go nie znałem), a sąd orzekłby moją winę, bo miałem zachować szczególną ostrożność. czyli przewidzieć, co zrobi jadący za mną.
      dobrze że przytoczony wyrok sądu najwyższego uważa jednak inaczej.
      • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 12:04
        wujaszek_joe napisał:

        > dobrze że przytoczony wyrok sądu najwyższego uważa jednak inaczej.
        Niby dobrze... tylko co z tego, skoro jak widac to opinia bez znaczenia...
    • do.ki Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 11:42
      Moim skromnym zdaniem przypisanie całej winy kierowcy BMW jest oczywiście niesprawiedliwe. Kierowca Skody nie tylko nie miał prawa wyprzedzać BMW prawą stroną, bo BMW nie sygnalizowało zamiaru skrętu w lewo, ale też ze zdjźć widać, że tam w ogóle nie ma miejsca na wyprzedzanie prawą stroną! Tam jest za wąsko, trzeba być kompletnie bezmyślnym tłukiem, żeby liczyć, że żaden z zaparkowanych po prawej stronie samochodów nie zacznie nagle wycofywać się na drogę i będzie bum. Kierowca Skody nie powinien był wyprzedzać.

      Ale kierowca BMW nie jest bez winy. Zjeżdżać do osi jezdni, żeby potem skręcić w prawo to niedorzeczne i niebezpieczne, gdyż mylące (zwłaszcza przy braku sygnalizacji). Jeżeli kierowca BMW obawiał się, że bez większego promienia skrętu nie zmieści się w upatrzone miejsce, to znaczy tylko tyle, że upatrzone miejsce jest za małe i trzeba poszukać innego lub wjechać w nie inaczej. Tak więc kierowca BMW jest współwinny, bo jechał niewyraźnie, a w dodatku bez sensu i niebezpiecznie.

      Jak to powinno wyglądać? Kierowca Skody powinien otrąbić kierowcę BMW za niewyraźną jazdę trzydziestką przy osi jezdni i poczekać na reakcję. Natomiast kierowca BMW powinien wcześniej dać prawy kierunkowskaz, zjechać do prawej krawędzi jezdni, zatrzymać się za upatrzonym miejscem i wjechać w nie tyłem, a nie kombinować z wjeżdżaniem przodem. I wszyscy byliby zdrowi.
      • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 12:16
        do.ki napisał:

        > Ale kierowca BMW nie jest bez winy. Zjeżdżać do osi jezdni, żeby potem skręcić
        > w prawo to niedorzeczne i niebezpieczne,

        1. Gdzies jest zapis ze trzeba jechac srodkiem jezdni czy tez, ze nie przekracza sie lini/nie wjezdza na przeciwny pas.

        2. Jak masz duze auto to zeby zaparkowac prostopadle do drogi czasem trzeba miec zapas kilku metrow do skrecenia (chyba, ze Twje auto skreca w miejscu).

        3. Ja nie widze, zadnej winy BMW. Jesli faktycznie syglalizowal zamiar skretu w prawo.

        4. Po swoich doswiadczeniach z kierowcami sadze ze prawde mowi gosc z BMW. Czesto I gesto na 1000 mozliwoch sposobow daje jasno znac, ze na wolnym miejscu chce parkowac a auto za mna I tak sie dzi na moim zderzaku, bo przeciez jedzie sie tylko na wprost (juz nawet nie mowie o sytuacjach gdzie chcialbym parkowac tylem, bo to sie wogole u nas nie da zrobic jako ze parkuje tak 1 osoba na 100 - za to wszyscy marudza, ze nie ma miejsc do parkowania).

        > Zjeżdżać do osi jezdni, żeby potem skręcić
        > w prawo to niedorzeczne i niebezpieczne, gdyż mylące (zwłaszcza przy braku sygn
        > alizacji).

        Ja jak jade za kims, kto zaczyna wykonywac dizwne manerwy na drodze to zwalniam I zostawiam sobie znaczenie wiecej miejsca/czasu na decyzje... skoro nie wiem co ktos zrobi. Na pewno nie staram sie od razu wyprzedzic, szczegolnie na takiej drodze.

        > Jeżeli kierowca BMW obawiał się, że bez większego promienia skrętu n
        > ie zmieści się w upatrzone miejsce, to znaczy tylko tyle, że upatrzone miejsce
        > jest za małe i trzeba poszukać innego lub wjechać w nie inaczej.

        A co ma wielkosc miejsca wspolnego z promieniem skretu??????

        > Tak więc kiero
        > wca BMW jest współwinny, bo jechał niewyraźnie, a w dodatku bez sensu i niebezp
        > iecznie.

        Ty to bieglym powiniens zostac!!! :-)

        > Jak to powinno wyglądać? Kierowca Skody powinien otrąbić kierowcę BMW za niewyr
        > aźną jazdę trzydziestką przy osi jezdni i poczekać na reakcję.

        Bo trabienie jest oczywiscie jak najbardziej dopuszczalne. Za to jak ktos w zabudowanym jedzie 30km/h to najlepiej od razu dam mu mandat!!! Jakim prawem!!! Przeciez wszyscy jada 65/70!!!!

        Gdybys Ty zaczal na mnie trabic, to bym stanal. Wysiadl, podszeld I grzecznie zapytal czy cos ci sie moze zepsola, albo masz inny klopot I moge Ci jakos pomoc...

        > Natomiast kierow
        > ca BMW powinien wcześniej dać prawy kierunkowskaz, zjechać do prawej krawędzi j
        > ezdni, zatrzymać się za upatrzonym miejscem i wjechać w nie tyłem,

        LOL!!! No to by mu sie u nas na pewno udalo!!!!! :-) Szczegolnie to cofanie I zrozumienie innych kierowcow co chce zrobic - patrz co pisalem wyzej. Cwiczone na sobi wielokrotnie - nie dziala.

        > a nie kombin
        > ować z wjeżdżaniem przodem. I wszyscy byliby zdrowi.

        Zgadzam sie! Od dzis tez tak jezdzij... czyli...
        ...jak jedziesz do przodu to masz tak jechac, zeby zachowac bezpieczny odstep za tym z tylu I dokonywac tylko takich manewrow, ktore dla kierocy za toba sa oczywiste I nie zmuszaja go do zwolnienia czy zatrzymania!
        • do.ki Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 12:27
          > 1. Gdzies jest zapis ze trzeba jechac srodkiem jezdni czy tez, ze nie przekracz
          > a sie lini/nie wjezdza na przeciwny pas.

          A nie ma zapisu, że trzeba jechać jak najbliżej prawej krawędzi jezdni czy jakoś tak?

          > 2. Jak masz duze auto to zeby zaparkowac prostopadle do drogi czasem trzeba mie
          > c zapas kilku metrow do skrecenia (chyba, ze Twje auto skreca w miejscu).

          Mam auto, które nie skręca w miejscu, więc jak widzę, że nie da się bez takich wygibasów zaparkować prostopadle, to nie parkuję przodem, tylko tyłem, bo tyłem łatwiej jest wjechać w upatrzone miejsce do parkowania. Tak prostopadle, jak i równolegle.

          > 3. Ja nie widze, zadnej winy BMW. Jesli faktycznie syglalizowal zamiar skretu w
          > prawo.

          Przypuszczalnie jeśli zasygnalizował, to za późno.

          > Ja jak jade za kims, kto zaczyna wykonywac dizwne manerwy na drodze to zwalniam
          > I zostawiam sobie znaczenie wiecej miejsca/czasu na decyzje... skoro nie wiem
          > co ktos zrobi. Na pewno nie staram sie od razu wyprzedzic, szczegolnie na takie
          > j drodze.

          I wydawało mi się, że dokładnie to napisałem w poprzednim poście iże z tego wynika wina skodziarza.

          > A co ma wielkosc miejsca wspolnego z promieniem skretu??????

          To ma, że w wąskie miejsce przy parkowaniu prostopadłym da się wjechać tylko jeśli promień skrętu będzie dostatecznie duży.

          > Bo trabienie jest oczywiscie jak najbardziej dopuszczalne. Za to jak ktos w zab
          > udowanym jedzie 30km/h to najlepiej od razu dam mu mandat!!! Jakim prawem!!! Pr
          > zeciez wszyscy jada 65/70!!!!

          Jazda dużo poniżej limitu jeśli dla innych nie jest jasne dlaczego dany kierowca tak jedzie faktycznie kwalifikuje się do mandatu za utrudnianie ruchu. Ale polubownie proponuję otrąbienie proste.

          > Gdybys Ty zaczal na mnie trabic, to bym stanal. Wysiadl, podszeld I grzecznie z
          > apytal czy cos ci sie moze zepsola, albo masz inny klopot I moge Ci jakos pomoc

          I usłyszałbyś równie grzeczną odpowiedź, że twoje niejasne zachowanie na drodze wzbudziło moje obawy i postanowiłem dla pewności użyć sygnału ostrzegawczego.

          > LOL!!! No to by mu sie u nas na pewno udalo!!!!! :-) Szczegolnie to cofanie I z
          > rozumienie innych kierowcow co chce zrobic - patrz co pisalem wyzej. Cwiczone
          > na sobi wielokrotnie - nie dziala.

          Jesteś kierowcą, jedziesz sobie, nagle widzisz, że przy prawej krawędzi jezdni, bok prostopadle zaparkowanych aut, stoi BMW i ma włączony prawy kierunkowskaz i światła cofania. Czego tu nie rozumiesz? Jakie masz wątpliwości do do tego jak zareagować?
          Zaś kierowca BMW patrzy w lusterka i spokojnie czeka aż będzie mógł wykonać manewr. W czym problem?

          > Zgadzam sie! Od dzis tez tak jezdzij... czyli...
          > ...jak jedziesz do przodu to masz tak jechac, zeby zachowac bezpieczny odstep z
          > a tym z tylu I dokonywac tylko takich manewrow, ktore dla kierocy za toba sa oc
          > zywiste I nie zmuszaja go do zwolnienia czy zatrzymania!

          Kocie, ja "od zawsze", nie od dziś staram się tak jeździć i wydawało mi się, że inni, którzy mają jakie takie pojęcie o kierowaniu autami, też tak jeżdżą. Rzecz jasna, w miarę możliwości.
          • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 12:44
            do.ki napisał:

            > > 1. Gdzies jest zapis ze trzeba jechac srodkiem jezdni czy tez, ze nie prz
            > ekracz
            > > a sie lini/nie wjezdza na przeciwny pas.
            >
            > A nie ma zapisu, że trzeba jechać jak najbliżej prawej krawędzi jezdni czy jako
            > ś tak?

            Owszem jest... Nie pamietam brzmienia ale to nie jest zapis, ktory nakazuje sie trzymac prawej strony bezwzgledu na wszystko inne. Poza tym jak ktos jechal 50... I zwalnia do 30 (a nie ma przed soba aut) to nalezy zalozyc ze do jakiegs manewru sie przygotowuje. Ja tam bym zwolnil I poczekal na rozwoj sytuacji, na pewno na wyprzedzanie (ZAKAZANE NA TAKIEJ DRODZE!!!! jesli nie miga w lewo) bym sie nie zdecydowal.

            Rozumiem, ze czesto wymieniasz element zawieszenia prawej strony auta? :-)

            > > 2. Jak masz duze auto to zeby zaparkowac prostopadle do drogi czasem trze
            > ba mie
            > > c zapas kilku metrow do skrecenia (chyba, ze Twje auto skreca w miejscu).
            >
            > Mam auto, które nie skręca w miejscu, więc jak widzę, że nie da się bez takich
            > wygibasów zaparkować prostopadle, to nie parkuję przodem, tylko tyłem, bo tyłem
            > łatwiej jest wjechać w upatrzone miejsce do parkowania.

            Zgadzam sie ze tylem latwiej - ale:
            a). z naszymi wspoltowarzyszami na drodze praktycznie nie wykonalene - cwicze to 3 razy w tygodni I zwykle sie nie udaje - tzn. musialbym chyba plakat na dachu wozic - EEE KOLEK - bede parkowal.

            b). Czasem jednak trzeba przodem jak sie chce z bagaznika skorzystac....

            > > 3. Ja nie widze, zadnej winy BMW. Jesli faktycznie syglalizowal zamiar skretu w
            > > prawo.
            >
            > Przypuszczalnie jeśli zasygnalizował, to za późno.

            Mozemy dywagowac... ale po przeczytanych bzdurach jednak przypuszczam, ze nie. Zreszta nawet gdyby nie sygnalizowal to Pan w Skodzie I tak nie jest niewinny. Trudno bowiem mowic o wymuszeniu pierszenstwa czy przecinaniu toru jazdy - skoro jedziesz przed kims a nie obok.

            >
            > > A co ma wielkosc miejsca wspolnego z promieniem skretu??????
            >
            > To ma, że w wąskie miejsce przy parkowaniu prostopadłym da się wjechać tylko je
            > śli promień skrętu będzie dostatecznie duży.

            Ale nie zjechal na przeciwlegly pas by wykonac manerw.. po swoim pasie chyba sie wolno na boki przesowac??? Czy tez nie I zaliczasz wyszystkie dziury.... bo jak ominiesz to po prawej to zaczynaja cie prawa wyprzedzac?

            > > Bo trabienie jest oczywiscie jak najbardziej dopuszczalne. Za to jak ktos
            > w zab
            > > udowanym jedzie 30km/h to najlepiej od razu dam mu mandat!!! Jakim prawem
            > !!! Pr
            > > zeciez wszyscy jada 65/70!!!!
            >
            > Jazda dużo poniżej limitu jeśli dla innych nie jest jasne dlaczego dany kierowc
            > a tak jedzie faktycznie kwalifikuje się do mandatu za utrudnianie ruchu.

            a). Nie jest niedopuszczalna - przepis pozostawia spore miejsce na interpretacje.
            b). moglbym ci przyznac racje, gdyby tak bez powodu wolkl sie kilka km... ale trudno nie moc zwolnic nawet na 100 - 150 w poszukiwaniu miejsca do parkowania!!!

            > Ale polubownie proponuję otrąbienie proste.

            ??? To ciekawa konstrukcja... a si inne obtrabienia niz polubowane???
            Ja tez trabie ale tylko ostrzegawczo, jak ktos na mnie wjezdza. Zrobilem tak np. wczoraj, jak pan z prawego pasa na rondzie (mimo znaku kierujacego na wprost, przed moja maska (ja bylem na lewym) jednak zdecydowal sie jechac w lewo...

            > > Gdybys Ty zaczal na mnie trabic, to bym stanal. Wysiadl, podszeld I grzec
            > znie z
            > > apytal czy cos ci sie moze zepsola, albo masz inny klopot I moge Ci jakos
            > pomoc
            >
            > I usłyszałbyś równie grzeczną odpowiedź, że twoje niejasne zachowanie na drodze
            > wzbudziło moje obawy i postanowiłem dla pewności użyć sygnału ostrzegawczego.

            To grzecznie bym cie przeprosil I powiedzial, ze skoro zwalniam na wysokosci miejsc parkingowych to dalego, ze takiego miejsca do zaparkowania szukam... I mam nadzieje, ze nastepnym razem bedziesz sie wstanie tego domyslic ;-)

            > Jesteś kierowcą, jedziesz sobie, nagle widzisz, że przy prawej krawędzi jezdni,
            > bok prostopadle zaparkowanych aut, stoi BMW i ma włączony prawy kierunkowskaz
            > i światła cofania. Czego tu nie rozumiesz? Jakie masz wątpliwości do do tego ja
            > k zareagować?

            Ja rozumiem - ale inni niestety nie :-(
            • do.ki to już tak dla paddierżki razgawora 02.02.14, 13:04
              bo przecież grosso modo to się zgadzamy.

              > Poza tym jak ktos jechal 50
              > ... I zwalnia do 30

              BMW jechało 50 tam, gdzie dopuszczalne jest 50? Niemożliwe. Nierealne. Takich sytuacji nie ma. A to, że nie było o tym mowy na procesie, to chyba jasne? :-)

              > Ja tam bym zwolnil I poczekal na rozwoj sytuacji, na p
              > ewno na wyprzedzanie (ZAKAZANE NA TAKIEJ DRODZE!!!! jesli nie miga w lewo) bym
              > sie nie zdecydowal.

              Ja też bym tak postąpił. Plus otrąbienie. :-)

              > Rozumiem, ze czesto wymieniasz element zawieszenia prawej strony auta? :-)

              Tu akurat powodem do jazdy dalej od prawej krawędzi jezdni są zaparkowane auta, z których każde i w każdej chwili może wycofać ci się prosto przed maskę. Dziury są widoczne z daleka i można je ominąć.

              > Mozemy dywagowac... ale po przeczytanych bzdurach jednak przypuszczam, ze nie.

              Jak nie, skoro najpierw zwolnił, a dopiero znacznie później zaczął sygnalizować?

              > Zreszta nawet gdyby nie sygnalizowal to Pan w Skodzie I tak nie jest niewinny.

              Czy ja twierdziłem inaczej?

              > To grzecznie bym cie przeprosil I powiedzial, ze skoro zwalniam na wysokosci mi
              > ejsc parkingowych to dalego, ze takiego miejsca do zaparkowania szukam... I mam
              > nadzieje, ze nastepnym razem bedziesz sie wstanie tego domyslic ;-)

              Wcale nie jest oczywiste, że jeśli ktoś zwalnia na wysokości miejsc parkingowych PO PRAWEJ stronie I ZJEŻDŻA w lewo, to znaczy szuka po prawej miejsca. Ale nie przedłużałbym z tobą tej dyskusji, w końcu wysiadłeś z BMW, to znaczy, że zrobiło się niebezpiecznie.
              • galtomone Re: to już tak dla paddierżki razgawora 03.02.14, 10:43
                do.ki napisał:

                > Tu akurat powodem do jazdy dalej od prawej krawędzi jezdni są zaparkowane auta,
                > z których każde i w każdej chwili może wycofać ci się prosto przed maskę. Dziu
                > ry są widoczne z daleka i można je ominąć.

                Chcesz jechac zygzakiem??? To dopiero moze byc mylace dla kierowcow z tylu... ale pewnie jestes pijany to ci wolno (o ile masz dobrego adwokata) ;-)

                > Jak nie, skoro najpierw zwolnił, a dopiero znacznie później zaczął sygnalizować
                > ?

                A to nie wolno zwolnic/zdjac nogi z gazu???? A no to ja przepraszam!!!
                To wyjasnia dlaczego kilka razy mnie wyprzedzano w podobnej syt. przed przejsciem dla pieszych.
                Dojezdzajac sciagalem noge z gazu (bo wiem, ze ci wredni piesi sie czasm pod kola rzucaja - slynne wtargniecie!), a to nagle lewa strona nagle - wrrrruuuummmm.... Na szczescie trafialo na kumatych pieszych co czekali az auta faktycznie stana (bo samo zwolnienie to moze byc podpucha!) albo z za krzakow nikt nie wylazil...

                I teraz juz wiem, ze to moja wina... Wnisek - jak jedziesz i widzis przejscie dla pieszych, to lepiej przyspieszyc a na pewno nie zwalniac (bo jak zasygnalizowac przejscie dla pieszych awaryjnymi???) bez sygnalizowania czegos...

                > Czy ja twierdziłem inaczej?

                No mam wraznie, ze tlumaczysz sytuacjie ewidentna (w sensie winy Pana ze Skody) dla wszystkich normalnie myslacych...

                > Wcale nie jest oczywiste, że jeśli ktoś zwalnia na wysokości miejsc parkingowyc
                > h PO PRAWEJ stronie I ZJEŻDŻA w lewo,

                Nawet jak ma DUUUZE BMW??? :-)

                > Ale ni
                > e przedłużałbym z tobą tej dyskusji, w końcu wysiadłeś z BMW, to znaczy, że zro
                > biło się niebezpiecznie.

                O najwazniejsze, ze instynkt samozachowawczy dziala! ;-)
        • tiges_wiz Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 13:20
          ja mialem podobną sytuacje. koleś na lewym pasie jedzie niewyraźnie. obok politechnika, zrobiony objazd (z drogi dwukieronkowej, jednokierunkowa o dwoch pasach).

          ale, że jedzie nie wyraźnie, to spokojnie jadę za nim.
          pani za mną się zdenerwowała i zaczęła z prawej wyprzedzać, w tym samym momencie, to koleś przede mną zobaczył z prawej miejsce parkingowe. było ciepło dla nich.

          ja tylko pokiwałem głową.
          • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 10:45
            Podobne ale jednak inne.
            Co innego zjazd z lewego PASA na prawo - tu wina Pana co zjezdzal, choc Pani jak chce zyc powinna byc bardziej przewidujaca.
            A co innego, poruszanie sie lewa/prawa na wlasnym pasie... - bez jaj :-)
            • tiges_wiz Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 10:57
              ja oczywiście nie mam wątpliwości, że winny byłby koleś zmieniający nagle pas.
              ale chodzi tu o coś innego.
              o zwykle "czytanie" sytuacji na drodze.
              • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 11:31
                To sie zgadza, dlatego napisalem...

                "choc Pani jak chce zyc powinna byc bardziej przewidujaca. "
    • klemens1 Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 02.02.14, 14:51
      Sam widzisz, jakie policja ma podejście.
      Urzędasy - i to na najwyższym szczeblu - są tak głupie, że przepuścili możliwość odliczania pełnego VAT-u. A to naprawdę nie jest w ich interesie.
      Ja kilkanaście lat temu zostałem wrobiony przez policjantów, którzy przyjechali do kolizji (okazało się że sprawca i policjant to jakieś szwagry).

      A ty nadal żyjesz w przekonaniu, że te same miernoty i kombinatorzy rzetelnie ustawiają znaki.
      Gdyby wprowadzić rzetelny zewnętrzny audyt oznakowania, to by była totalna kompromitacja urzędasów. Ale póki co - jest pretekst do krojenia kierowców.
      • do.ki Jak nie wiadomo o co chodzi 02.02.14, 15:01
        > Gdyby wprowadzić rzetelny zewnętrzny audyt oznakowania, to by była totalna komp
        > romitacja urzędasów. Ale póki co - jest pretekst do krojenia kierowców.

        Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze. Za rzetelny audyt trzeba by niemało zapłacić, a jego wynikiem byłoby zmniejszenie wpływów do budżetu. To po co komu taki audyt?
        • misiaczek1281 prawda jest taka: 02.02.14, 15:38
          Dziwią mnie ludzie którzy unoszą się honorem i odmawiają przyjęcia mandatu 200 zł...
          Już lepiej zapłacić te nędzne grosiki i mieć spokój ;-)
          W 90% przypadków w sądzie przegrają i będą musieli zapłacić mandat+koszta sądowe + stracony czas na bieganie po sądach + stres i wstyd;-)
          Z policją i z sądem nie wygrasz ;-)
          • galtomone Mylisz sie! 03.02.14, 10:53
            Ale nie jest to proste, fakt.
        • galtomone Re: Jak nie wiadomo o co chodzi 03.02.14, 10:51
          Nie zgodze sie, oglolny wplywn na gospodarke bylby pozytywny. Tym samym na budzet tez.
      • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 10:50
        klemens1 napisał:

        > Sam widzisz, jakie policja ma podejście.

        Niestety - to ludzie tacy jak Ty/Ja/Misiaczek... :-(

        > Ja kilkanaście lat temu zostałem wrobiony przez policjantów, którzy przyjechali
        > do kolizji (okazało się że sprawca i policjant to jakieś szwagry).

        Patrz dzisiejszy watek z budujaca historia ;-)

        Na mnie tylko usilowali wymusic mandat (znaczy usilowali wymusic lapowke), ale wolalem mandat :-)

        > A ty nadal żyjesz w przekonaniu, że te same miernoty i kombinatorzy rzetelnie u
        > stawiają znaki.
        Ci co stawiaja znaki, to tez Misiaczek/Ty/Ja... wiec sa dobrze i zle postawione... Pytanie co jak Olejszesz dobrze postawiony znak, bo sie jednak pomyliles - kazdemu sie moze zdarzyc....

        > Gdyby wprowadzić rzetelny zewnętrzny audyt oznakowania, to by była totalna komp
        > romitacja urzędasów.

        Jestem za! Tym bardziej, ze wydane na to pieniadze (o ile wykonano by zalecane zmiany) przyniosllyby korzysci calej gospodarce. Sprawniejszy transport, mniej wypadkow, ofiar, itd...

        > Ale póki co - jest pretekst do krojenia kierowców.
        Troche tak, choc kierowcow po takim audycie nadal mozna by kroic... ale wtedy juz w majestacie prawa/rozsadku i faktycznej dbalosci o bezpieczenstwo.

        Kto wie, moze kiedys tego doczekamy. Wazne, ze jestesmy swiadomi potrzeby zmian.
        To i tak juz cos... I pewnie nasze opinie jaos ida w swiat.

        Mnie np. udalo sie wytlumaczyc, ze blokowanie wolnego pasa w korku to nie jest pozytywne zachowanie... (juz ze dwom osobom).
        • klemens1 Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 11:25
          > wiec sa dobrze i zle postawione
          > ... Pytanie co jak Olejszesz dobrze postawiony znak, bo sie jednak pomyliles -
          > kazdemu sie moze zdarzyc....

          Już ci pisałem, że olewam ograniczenia też w drugą stronę - nawet w idealnych warunkach nie odważyłbym się jechać tyle ile wg prawa jest dozwolone.
          Więc - chcąc nie chcąc - i tak sam muszę oceniać jaka prędkość jest właściwa.

          > Troche tak, choc kierowcow po takim audycie nadal mozna by kroic...

          Znowu bujasz w obłokach. Przecież krojenie odbywa się na długich, pustych, "zabudowanych" prostych. Jak się urealni ograniczenia, to się okaże że wpływów z mandatów jest 20x mniej.

          No i najgorsze - okaże się, że trzeba się będzie naprawdę postarać żeby zmniejszyć liczbę wypadków, bo trzeba będzie łapać prawdziwych piratów. Teraz wymówka jest prosta - przekraczają prędkość, co my biedni policjanci możemy robić w związku z taką skalą zjawiska?
          I jest gites - można posadzić dupę i nic nie robić.
          • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 11:37
            klemens1 napisał:

            > > wiec sa dobrze i zle postawione
            > > ... Pytanie co jak Olejszesz dobrze postawiony znak, bo sie jednak pomyli
            > les -
            > > kazdemu sie moze zdarzyc....
            >
            > Już ci pisałem, że olewam ograniczenia też w drugą stronę - nawet w idealnych w
            > arunkach nie odważyłbym się jechać tyle ile wg prawa jest dozwolone.

            Ale to nie sjet odpowiedz na moje pytanie :-)

            Ja nie pytalem, czy zdarza ci sie jechac wolniej niz dopuszczaja znaki... tylko jak wyobrazasz sobie moment, w ktorym pojedziesz za szybko i okaze sie , ze sie jednak pomylisles.

            Sadzilem, ze napisalem swoje pytanie prosto i jasno.....

            > Więc - chcąc nie chcąc - i tak sam muszę oceniać jaka prędkość jest właściwa.

            Owszem... tyle, ze jak sie pomylisz i pojedziesz "za wolno", to....?
            I ponawiam, jak sie pomylisz i pojedziesz za szybko, to.....?

            > > Troche tak, choc kierowcow po takim audycie nadal mozna by kroic...
            >
            > Znowu bujasz w obłokach. Przecież krojenie odbywa się na długich, pustych, "zab
            > udowanych" prostych.

            Dzis tak, ale po audycie ograniczenia pozostana tylko tam, gdzie faktycznie beda mialy sens + w innych sensowych miejsach. A debili na drogach nie brakuje...

            > Jak się urealni ograniczenia, to się okaże że wpływów z ma
            > ndatów jest 20x mniej.

            To sie podniesie akcyze na paliwo.... albo dzieki mniejszej ilosci wypadkow ubezpieczalnie ebda placic wiecej podatkow od zyskow. I NFZ na ofiary tyle nie wyda...itd... itd...

            > No i najgorsze - okaże się, że trzeba się będzie naprawdę postarać żeby zmniejs
            > zyć liczbę wypadków, bo trzeba będzie łapać prawdziwych piratów. Teraz wymówka
            > jest prosta - przekraczają prędkość, co my biedni policjanci możemy robić w zwi
            > ązku z taką skalą zjawiska?
            > I jest gites - można posadzić dupę i nic nie robić.

            I co.. nie chcialbys zeby tak bylo?
            • klemens1 Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 12:45
              > Ja nie pytalem, czy zdarza ci sie jechac wolniej niz dopuszczaja znaki... tylko
              > jak wyobrazasz sobie moment, w ktorym pojedziesz za szybko i okaze sie , ze si
              > e jednak pomylisles.

              Stanie się to samo, co w przypadku ogłaszania kilka razy dziennie przez 10 lat alarmu przeciwpożarowego.
              Po 10 latach faktycznie może być pożar - i zapewne każdy to zleje o ile nie zauważy dymu/ognia.
              Przez ponad 20 lat zauważam - i to nie licząc na znaki, które nie ostrzegają przed niebezpieczeństwami. Dlatego nie widzę powodu, dla którego losowa liczba otoczona czerwonym kółkiem miałaby być przydatna.

              > Dzis tak, ale po audycie ograniczenia pozostana tylko tam, gdzie faktycznie bed
              > a mialy sens + w innych sensowych miejsach. A debili na drogach nie brakuje...

              Problem w tym, że jeżdżących normalnie, ale przekraczających jest duuuuużo więcej. I nagle rynek by się skurczył kilkudziesięciokrotnie.

              > > No i najgorsze - okaże się, że trzeba się będzie naprawdę postarać żeby zmniejs
              > > zyć liczbę wypadków, bo trzeba będzie łapać prawdziwych piratów. Teraz wymówka
              > > jest prosta - przekraczają prędkość, co my biedni policjanci możemy robić w zwi
              > > ązku z taką skalą zjawiska?
              > > I jest gites - można posadzić dupę i nic nie robić.
              >
              > I co.. nie chcialbys zeby tak bylo?

              Ja bym chciał - ale ci którzy o tym decydują - już nie. Po prostu nie mają w tym najmniejszego interesu.
              I dopóki będzie tylu talibów w społeczeństwie, którzy dają się nabierać na pitolenie o "zabudowanym", dopóty się to nie poprawi. Po cholerę wypływać w ocean łowić rekiny, skoro przy brzegu pełno płotek? A paragraf jest.
              Dlatego pisałem ci kiedyś, że to używający twojej logiki (karać bezwzględnie za wszystko) są odpowiedzialni ofiary na naszych drogach.
              Bo już przecież zaczynasz sobie wyobrażać, że eliminowanie prawdziwych przyczyn, a nie wyimaginowanych, jest w kontekście liczby ofiar istotne?
              • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 14:12
                Generalnie sie zgadzam, tylko, ze moze gdybysmy zaczeli sie jednak trzymac (nawet tych bezsensownych ograniczen) to moze wplyw tego (zgodnie z twoja teoria) na budzet bylby taki, ze mo jednak zaczeliby zwrac uwage na inne rzeczy (a przy okazji znaki moze by sie zmienily)?

                Gorzej, jak przyokazji tych zmian znakow, nastapiulaby calkowita loteria dt. wszystkich :-)
                • klemens1 Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 17:05
                  Wtedy by zaostrzyli ograniczenia. To standardowa procedura.
    • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 11:35
      OD 100 LAT TLUMACZE, BY NIE GLOSOWAC NA MAFIE ! ALE GROCHEM O SCIANE...

      PRZYDLUGAWE... NIE CZYTALEM CALOSCI...

      CO DO CZERWONEGO - WNOSZONO O ZMIANE SEDZIEGO ?

      BWM BYM PRZYZNAL CONAJMNIEJ WSPOLWINE.

      GENERALNIE MAMY TU ZNOW SPRZECZNOSC W PRZEPISACH. MIESZCZA SIE 2 AUTA, WIEC MOZNA UZNAC, ZE SA 2 PASY. JEDEN PRZEPIS ZAKAZUJE WYPRZEDZANIA (CHYBA ZE JEST SYGNALIZACJA SKRETU), DRUGI ZE ZMIENIAJAC PAS NALEZY USTAPIC...
      • galtomone Uznaniowosc wprowadzasz???? 03.02.14, 11:45
        bimota napisał:

        > BWM BYM PRZYZNAL CONAJMNIEJ WSPOLWINE.

        Za co i na podstawie, ktorego przepisu?

        Nie wolno zwolnic, czy nie wolno sie zblizyc do lewej krawedzi jezdni?

        > GENERALNIE MAMY TU ZNOW SPRZECZNOSC W PRZEPISACH. MIESZCZA SIE 2 AUTA, WIEC MOZ
        > NA UZNAC, ZE SA 2 PASY.

        Ale pas jest jeden... a jakby tam jechalo 5 rowerwo to mozn zunac, ze mamy 5 pasow???
        Co to znowu za nowa metoda oceny sytuacji i przpisow...
        Mozna uznac...

        Albo sa dwa pasy albo ich nie ma...

        > JEDEN PRZEPIS ZAKAZUJE WYPRZEDZANIA (CHYBA ZE JEST SYGN
        > ALIZACJA SKRETU), DRUGI ZE ZMIENIAJAC PAS NALEZY USTAPIC...

        Ale tam byl jeden pas!!! I BMW nie sygnalizowalo skretu - powtarzam. Twoj sposob rozumowania prowadzi do absurdow takich, ze kazdy moze uznac co mu akurat pasuje a ten z przodu ma jechac tak, zeby ten z tlu byl w odpowiedniej odleglosci, i zeby mu nie daj boze nie przeszkadza, niz muszac do zwolnienia, nie zaslaniac.
        • bimota Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 03.02.14, 14:07
          > Za co i na podstawie, ktorego przepisu?

          WYZEJ CI WYJASNIANO. OD SIEBIE DODAM, ZE ZJAZD NA LEWO JEST SYGNALIZOWANIEM SKRETU W LEWO.

          > Ale pas jest jeden... a jakby tam jechalo 5 rowerwo to mozn zunac, ze mamy 5 pa
          > sow???

          ZAPOZNAJ SIE Z PRZEPISAMI I KIERUJ PYTANIA DO USTAWODAWCOW.

          "7) pas ruchu – każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi;"
          • galtomone Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 03.02.14, 14:17
            bimota napisał:

            > > Za co i na podstawie, ktorego przepisu?
            >
            > WYZEJ CI WYJASNIANO. OD SIEBIE DODAM, ZE ZJAZD NA LEWO JEST SYGNALIZOWANIEM SKR
            > ETU W LEWO.

            No wlanie nie, i Ty tez nnie powolujesz sie na zaden przepis.

            ZJazd do lewej osi jezdni jest syganizowaniem skretu w lewo??????
            Acha!!!! Patrz, a ja durny myslale,, ze to sie robi kierunkowskazem!!!
            To dlatego, ze od jakiegos czasu ludzie ich coraz mniej uzywaja....

            A swoja droga, jesli kierunkowskazy (moze to zla nazwa???) nie sa do sygnalizowania zamiaru zmiany kierunku jazdy to do czego sa?

            Aaaa... prosze jeszcze przytoczyc zapis z PoRD gdzie zjazd do krawedzi drogi jest roznoznaczny z syganalizowaniem zamiaru skretu... (btw. jak pedalujesz na rowerze, tzn ze tylko w prawo co chwile skrecasz?) :-)


            > > Ale pas jest jeden... a jakby tam jechalo 5 rowerwo to mozn zunac, ze mam
            > y 5 pa
            > > sow???
            >
            > ZAPOZNAJ SIE Z PRZEPISAMI I KIERUJ PYTANIA DO USTAWODAWCOW.

            No wlasnie sie zapoznalem - na drodze jednopasmowej zabrania sie wyprzedzania z prawej strony, chyba, ze wyprzedzane auto sygnalizuje (kierunkowskazem) zamiar skretu w lewo...

            > "7) pas ruchu – każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu je
            > dnego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony z
            > nakami drogowymi;"

            Ok... powiedzmy, ze tam mogly byc dwa pasy ruchu... (choc nie byly) czy auta jechaly dwoma pasami czy jednym... bo ze zdjec i opisu wynika, ze nikt tam dwoma pasami nie jedzie....
            • bimota Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 03.02.14, 15:01
              > A swoja droga, jesli kierunkowskazy (moze to zla nazwa???) nie sa do sygnalizow
              > ania zamiaru zmiany kierunku jazdy to do czego sa?

              A KTO POWIEDZIAL, ZE NIE SA ? FAKTYCZNIE, POLICJA ZWYKLE TAK TWIERDZI... ICH SPYTAJ.

              > Aaaa... prosze jeszcze przytoczyc zapis z PoRD gdzie zjazd do krawedzi drogi je
              > st roznoznaczny z syganalizowaniem zamiaru skretu...

              ILE MOZNA...

              1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko z zachowaniem szczególnej ostrożności.

              2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

              2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi – jeżeli zamierza skręcić w lewo.

              (btw. jak pedalujesz na ro
              > werze, tzn ze tylko w prawo co chwile skrecasz?) :-)

              ZALEZY CZY SIE ZBLIZASZ... ROWERZYSTA MA OBOWIAZEK SYGNALIZOWANIA REKA... :p

              chyba, ze wyprzedzane auto sygnalizuje (kierunkowskazem) zamiar
              > skretu w lewo...

              KIERUNKOWSKAZ I PRZECINEK SOBIE DODALES.. :p

              czy auta je
              > chaly dwoma pasami czy jednym... bo ze zdjec i opisu wynika, ze nikt tam dwoma
              > pasami nie jedzie....

              JEDEN JECHAL LEWYM, DRUGI PRAWYM, I TEN Z LEWEGO SKRECAL W PRAWO.
              • galtomone Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 03.02.14, 15:31
                bimota napisał:

                > A KTO POWIEDZIAL, ZE NIE SA ? FAKTYCZNIE, POLICJA ZWYKLE TAK TWIERDZI... ICH SP
                > YTAJ.

                DLaczego ich, skoro to ty piszesz, ze jak zjechal do lewej krawedzi to sygnalizowal skret....

                > > Aaaa... prosze jeszcze przytoczyc zapis z PoRD gdzie zjazd do krawedzi dr
                > ogi je
                > > st roznoznaczny z syganalizowaniem zamiaru skretu...
                >
                > ILE MOZNA...

                Tak dlugo jak dlugo sie czyta takie glupoty!


                > 1. Kierujący pojazdem może zmienić kierunek jazdy lub zajmowany pas ruchu tylko
                > z zachowaniem szczególnej ostrożności.

                Acha... czyli jak jedziesz pasem na wprost ale sie po nim przesowasz to wg Ciebie to zmiana kierunku???? :-)

                > 2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:
                >
                > 2) do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędz
                > i – jeżeli zamierza skręcić w lewo.

                Tak powinien zrobic jak zamierza skrecic w lewo... ale to nie jest SYGNALIZOWANIE zamiaru!!!.

                > ZALEZY CZY SIE ZBLIZASZ... ROWERZYSTA MA OBOWIAZEK SYGNALIZOWANIA REKA... :p

                A auto kierunkowskazem - dopiero wtedy mozesz zajac sie wyprzedzaniem, omijaniem itd...

                > chyba, ze wyprzedzane auto sygnalizuje (kierunkowskazem) zamiar
                > > skretu w lewo...
                >
                > KIERUNKOWSKAZ I PRZECINEK SOBIE DODALES.. :p

                ???

                > czy auta je
                > > chaly dwoma pasami czy jednym... bo ze zdjec i opisu wynika, ze nikt tam
                > dwoma
                > > pasami nie jedzie....
                >
                > JEDEN JECHAL LEWYM, DRUGI PRAWYM, I TEN Z LEWEGO SKRECAL W PRAWO.

                A co do wyprzedzania po prawej (Klemens zwrocil na to uwage w innym watku) ten przpis dziala gdy pasy sa WYZNACZONE!!! a nie domniemane.

                Zatem w tej sytuacji, nawet gdyby BMW sygnalizowalo kierunkowsakzem skrecanie w lewo nie masz prawa go WYPRZEDZAC z lewej - ominac jak sadze (gdy stoi) tak.
                • bimota Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 03.02.14, 16:20
                  > DLaczego ich, skoro to ty piszesz, ze jak zjechal do lewej krawedzi to sygnaliz
                  > owal skret....

                  BO PYTALES O CO INNEGO

                  > Acha... czyli jak jedziesz pasem na wprost ale sie po nim przesowasz to wg Cieb
                  > ie to zmiana kierunku???? :-)

                  NO WYOBRAZ SOBIE... A WG CIEBIE TO JAZDA PROSTOLINIOWA ? :)

                  > Tak powinien zrobic jak zamierza skrecic w lewo... ale to nie jest SYGNALIZOWAN
                  > IE zamiaru!!!.

                  A NIBY CO ?

                  > A auto kierunkowskazem

                  WG CIE. JA MOWIE O POLSKIM KODEKSIE...

                  > A co do wyprzedzania po prawej (Klemens zwrocil na to uwage w innym watku) ten
                  > przpis dziala gdy pasy sa WYZNACZONE!!! a nie domniemane.

                  A JAM, ZE ROWNIEZ, GDY SYGNALIZUJE SKRET.

                  3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5, 10 i 12.

                  4. Pojazd szynowy może być wyprzedzany tylko z prawej strony, chyba że położenie torów uniemożliwia takie wyprzedzanie lub wyprzedzanie odbywa się na jezdni jednokierunkowej.

                  5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.

                  OMIJAC MOZESZ ROWEREM, NAWET GDY SYGNALIZUJE (ALE CHYBA PRZED SKRZYZOWANIEM).
                  • galtomone Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 03.02.14, 21:16
                    bimota napisał:

                    > > DLaczego ich, skoro to ty piszesz, ze jak zjechal do lewej krawedzi to sy
                    > gnaliz
                    > > owal skret....
                    >
                    > BO PYTALES O CO INNEGO

                    Nie, dokladnie o to.

                    >
                    > > Acha... czyli jak jedziesz pasem na wprost ale sie po nim przesowasz to w
                    > g Cieb
                    > > ie to zmiana kierunku???? :-)
                    >
                    > NO WYOBRAZ SOBIE... A WG CIEBIE TO JAZDA PROSTOLINIOWA ? :)

                    W sensie definicji matematycznej czy faktycznego kierunku jazdy auta?
                    W tym drugim caly czas jedzie na wprost.

                    A dla ciebie to zmiana kierunku?
                    Dla mnie ta jest wtedy kiedy kierowca wlacza/musi wlaczyc kierunkowskaz - to to nie wystepuje.

                    > > Tak powinien zrobic jak zamierza skrecic w lewo... ale to nie jest SYGNAL
                    > IZOWAN
                    > > IE zamiaru!!!.
                    >
                    > A NIBY CO ?

                    Nic, zjazd do lewej krawedzi jezdni... Jak ktos zwalnia to staje?

                    > WG CIE. JA MOWIE O POLSKIM KODEKSIE...

                    No chyba wlasnie w kodeksie pisze, ze zmiane kierunku masz obowiazek sygnalizowac kierunkowskazem?

                    > > A co do wyprzedzania po prawej (Klemens zwrocil na to uwage w innym watku
                    > ) ten
                    > > przpis dziala gdy pasy sa WYZNACZONE!!! a nie domniemane.
                    >
                    > A JAM, ZE ROWNIEZ, GDY SYGNALIZUJE SKRET.

                    Ale BMW go nie sygnalizowalo, bo sygnalizujmey kieruunkowskazem + brak wyznaczonych pasow. Tam nie wolno wyprzedzac z prawej strony.


                    > 5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręceni
                    > a w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony.
                    >
                    > OMIJAC MOZESZ ROWEREM, NAWET GDY SYGNALIZUJE (ALE CHYBA PRZED SKRZYZOWANIEM).

                    Tylko BMW nie sygnalizowalo zamiaru skretu...
                    • bimota Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 04.02.14, 12:24
                      > Nie, dokladnie o to.

                      WG TWEJ "LOGIKI"...

                      > A dla ciebie to zmiana kierunku?

                      A JAKI TO MA ZWIAZEK... ?

                      > Nic, zjazd do lewej krawedzi jezdni... Jak ktos zwalnia to staje?

                      JEST OBOWIAZEK TRZYMNAIA PRAWEJ, W LEWO SIE ZJEZDZA GDY SIE SKRECA, KAZDE ZACHOWANIE COS SYGNALIZUJE, A JUZ NA PEWNO NIE SKRECA SIE W PRAWO Z LEWEGO PASA.

                      > No chyba wlasnie w kodeksie pisze, ze zmiane kierunku masz obowiazek sygnalizow
                      > ac kierunkowskazem?

                      MOZE NAJPIERW GO PRZECZYTAJ, JESLI POTRAFISZ...

                      > Ale BMW go nie sygnalizowalo, bo sygnalizujmey kieruunkowskazem

                      POWTARZAM PO RAZ 100, TE TO TWOJA AUTORSKA TEORIA... W PRAKTYCE SYGNALIZUJE SIE ROZNIE.

                      • galtomone Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 04.02.14, 15:25
                        bimota napisał:

                        > > Nie, dokladnie o to.
                        >
                        > WG TWEJ "LOGIKI"...

                        Chyba juz nie wiesz o czym piszesz (co za chwile potwierdzisz pytaniem).

                        >
                        > > A dla ciebie to zmiana kierunku?
                        >
                        > A JAKI TO MA ZWIAZEK... ?

                        No chyba z termatem tej dyskusji i manwerem BMW/Skody dosc zasadniczy.
                        Ale skoro pytasz tzn. ze nie masz zielonego pojecia o przepisach (nie pisalbys bzdur o zmianie kieronkow - dajace je jako agrument) i nie bardzo wieszc co sam wczesniej napisales (bo teraz pytasz jaki zwiazek ma zmiana kierunku z wyprzedzaniem).

                        Po co dyskutujesz skoro masz krotka pamiec i nikla wiedze w temacie?
                        >
                        > > Nic, zjazd do lewej krawedzi jezdni... Jak ktos zwalnia to staje?
                        >
                        > JEST OBOWIAZEK TRZYMNAIA PRAWEJ, W LEWO SIE ZJEZDZA GDY SIE SKRECA, KAZDE ZACHO
                        > WANIE COS SYGNALIZUJE, A JUZ NA PEWNO NIE SKRECA SIE W PRAWO Z LEWEGO PASA.
                        >

                        Masz racje - jak czesto wymieniasz amortyzatory (i inne czesci zawieszenia) z prawej strony auta?
                        Czy majac na uwage, ze jedno z auta zaparkowanych mozne nagle zaczac cofac nie nalezy (dla bezpieczenstwa) jednak troche sie od prawej odsunac?

                        TAM JEST JEDEN PAS RUCHU!!!! Wiec co ma do rzeczy argument o skrecaniu z lewego w prawo w opisywanej sytuacji?

                        Owszem, kazde zachowanie "cos" sygnalizuje, ale nie kazde zachowanie sygnalizuje skret w lewo/prawo oficjalnie - a tylko taka sygnalizacja upowaznia do wyprzedzania (choc nie w rzeczonej sytuacji).

                        Czy gdyby facet wystawil reke przez okno to tez by cos (CO???) sygnalizowal?

                        > > No chyba wlasnie w kodeksie pisze, ze zmiane kierunku masz obowiazek sygn
                        > alizow
                        > > ac kierunkowskazem?
                        >
                        > MOZE NAJPIERW GO PRZECZYTAJ, JESLI POTRAFISZ...

                        > > Ale BMW go nie sygnalizowalo, bo sygnalizujmey kieruunkowskazem
                        >
                        > POWTARZAM PO RAZ 100, TE TO TWOJA AUTORSKA TEORIA... W PRAKTYCE SYGNALIZUJE SIE
                        > ROZNIE.

                        A wg kodeksu kierunkowskazem. A skoro roznie sie na rozne sygnaly reaguje, to Pani w Skodzie marnie czyta rzeczone. Tak czy siak, wg przpisow jej wina!
                        >
                        • bimota Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 04.02.14, 16:52
                          > Po co dyskutujesz skoro masz krotka pamiec i nikla wiedze w temacie?

                          RACZEJ PROBUJE... BO JESLI KTOS ZAMIAST ODPOWIADAC - GADA COS BEZ ZWIAZKU...

                          > Czy majac na uwage, ze jedno z auta zaparkowanych mozne nagle zaczac cofac nie
                          > nalezy (dla bezpieczenstwa) jednak troche sie od prawej odsunac?

                          TU NIE BYLO TROCHE, TYLKO TYLE, ZE SIE ZMIESCILO (BY) INNE AUTO

                          > TAM JEST JEDEN PAS RUCHU!!!!

                          WG CIEBIE... WG PRZEPISOW, KTORE CYTOWALEM - 2

                          > Owszem, kazde zachowanie "cos" sygnalizuje, ale nie kazde zachowanie sygnalizuj
                          > e skret w lewo/prawo oficjalnie

                          ALE ZJAZD NA LEWO - TAK, NA PODSTAWIE PRZEPISOW, KTORE CYTOWALEM

                          > Czy gdyby facet wystawil reke przez okno to tez by cos (CO???) sygnalizowal?

                          TAK

                          JA ARGUMENTUJE CYTUJAC PRZEPISY, TY TYLKO BAJDURZYSZ...
                          • galtomone Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 06.02.14, 12:10
                            bimota napisał:

                            > > Po co dyskutujesz skoro masz krotka pamiec i nikla wiedze w temacie?
                            >
                            > RACZEJ PROBUJE... BO JESLI KTOS ZAMIAST ODPOWIADAC - GADA COS BEZ ZWIAZKU...

                            No to raczej ty... bo pasow wyznaczonych nie ma, gos w lewo nie miga a ty jakies chore teorie tworzysz...
                            >
                            > > Czy majac na uwage, ze jedno z auta zaparkowanych mozne nagle zaczac cofa
                            > c nie
                            > > nalezy (dla bezpieczenstwa) jednak troche sie od prawej odsunac?
                            >
                            > TU NIE BYLO TROCHE, TYLKO TYLE, ZE SIE ZMIESCILO (BY) INNE AUTO

                            I co z tego?

                            >
                            > > TAM JEST JEDEN PAS RUCHU!!!!
                            >
                            > WG CIEBIE... WG PRZEPISOW, KTORE CYTOWALEM - 2

                            Wg przpisow, ktre wyznaczja dwa pasy ruchu i jak i zdjecia - auta jada jedno za drugim a nie obok siebie...

                            > > Owszem, kazde zachowanie "cos" sygnalizuje, ale nie kazde zachowanie sygn
                            > alizuj
                            > > e skret w lewo/prawo oficjalnie
                            >
                            > ALE ZJAZD NA LEWO - TAK, NA PODSTAWIE PRZEPISOW, KTORE CYTOWALEM

                            To teraz zacytuj te dotyczace kiernkowskazow i wyprzedzania z prawej storny - be my guest!

                            > > Czy gdyby facet wystawil reke przez okno to tez by cos (CO???) sygnalizow
                            > al?
                            >
                            > TAK

                            A co, ze chce 1 piwoi i frytki czy kogos nie lubi?
                            >
                            > JA ARGUMENTUJE CYTUJAC PRZEPISY, TY TYLKO BAJDURZYSZ...

                            No... szczegonie nie bajdurzeniem z Twojej strony byl fragment o domniemywaniu dwoch pasow :-)
                            • bimota Re: Uznaniowosc wprowadzasz???? 06.02.14, 20:27
                              > No... szczegonie nie bajdurzeniem z Twojej strony byl fragment o domniemywaniu
                              > dwoch pasow :-)

                              FRAGMENT Z KODEKSU...

                              PO RAZ KOLEJNY UDAWADNIASZ, ZE....
                              • galtomone Kto ma racje - Bimota czy Ja? 07.02.14, 09:50
                                Rozdział 5 - Ruch pojazdów

                                Oddział 1 - Zasady ogólne

                                Art. 16.

                                4. Kierujący pojazdem jest obowiązany jechać możliwie blisko prawej krawędzi jezdni. Jeżeli pasy ruchu na jezdni są wyznaczone, nie może zajmować więcej niż jednego pasa.

                                Mozliwie blisko onzacza jednak pewna dowolonosci - nie masz obowiazku trzymania sie prawej storny kurczowo!
                                Juz ten zapis wspomina o wyznaczonych pasach ruchu - w opisywanym przypadku, wyznaczonych pasów ruchu nie ma.

                                To cytowałeś:
                                Rozdział 5 - Ruch pojazdów

                                Oddział 4 - Zmiana kierunku jazdy lub pasa ruchu

                                Art. 22.

                                2. Kierujący pojazdem jest obowiązany zbliżyć się:

                                do prawej krawędzi jezdni – jeżeli zamierza skręcić w prawo;
                                do środka jezdni lub na jezdni o ruchu jednokierunkowym do lewej jej krawędzi – jeżeli zamierza skręcić w lewo.

                                Ale juz pominales (specjalnie?) kolejny punkt.

                                3. Przepisu ust. 2 nie stosuje się, jeżeli wymiary pojazdu uniemożliwiają skręcenie zgodnie z zasadą określoną w tym przepisie lub dopuszczalna jest jazda wyłącznie w jednym kierunku.

                                Tak jak duza ciezarowka, zjezdza w lewo by skrecic w wprawo w waski wjazd, miejsce parkingowe, ulice tak samo moze to zrobic auto osobowe, jesli nie moze sie zmiescic skrecajac z uwzglednieniem ust. 2.

                                Zatem kierujacy BMW mial prawo zblizyc sie do lewej krawedzi pasa ruchu, by skrecic w prawo.

                                Jedziemy dalej....

                                5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

                                Czy samo przesowanie sie po pasie jest WYRAŹNYM SYGNALIZOWANIEM???

                                Rozdział 5 - Ruch pojazdów

                                Oddział 6 - Wyprzedzanie

                                Art. 24.

                                1. Kierujący pojazdem jest obowiązany przed wyprzedzaniem upewnić się w szczególności, czy:

                                1/3. kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował zamiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu. (do wyprzedzania po prawej dojdziemy)

                                2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m.

                                3. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu przejeżdżać z lewej strony wyprzedzanego pojazdu, z zastrzeżeniem ust. 4, 5, 10 i 12.

                                A co jest w p. 4, 5, 10 i 12? Sprawdzmy...

                                4. Pojazd szynowy może [...] - nie dotyczny naszej sytuacji

                                5. 5. Wyprzedzanie pojazdu lub uczestnika ruchu, który sygnalizuje zamiar skręcenia w lewo, może odbywać się tylko z jego prawej strony. - OOOO! :-) (do kwesti sygnalizacji tez dojdziemy!)

                                10. Dopuszcza się wyprzedzanie z prawej strony na odcinku drogi z wyznaczonymi pasami ruchu, przy zachowaniu warunków określonych w ust. 1 i 7: - patrz... a nie DOMNIEMANYMI!!

                                I czytamy dalej...

                                10/2 - na jezdni dwukierunkowej, jeżeli co najmniej dwa pasy ruchu na obszarze zabudowanym lub trzy pasy ruchu poza obszarem zabudowanym przeznaczone są do jazdy w tym samym kierunku.

                                I teraz sygnalizowanie...
                                Skoro ty masz prawo domniemywac to chyba ja (i kazdy inny tez). Skoro wszystkie auta dopuszczone do ruchu drogowego sa wyposazone w kierunkowskazy i jak sama nazwa wskazuje sa one po to by wskazywac kierunek. A dodatkowo w naszej codziennosci kierunowskaz jest czym czego sie spodziewasz i co jest jasna i wyrazna informacja to ja DOMNIEMUJE, ze uzywanie kierunkowskazow jest wlasnie.... tym co opisuje cytowany wyzej p. 5 czyli
                                zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy lub pasa ruchu oraz zaprzestać sygnalizowania niezwłocznie po wykonaniu manewru.

                                Nie wiem jak u ciebie (moze w innych kluturach tk jest) ale u mnie nie zalicza sie do definicji jasnego i wyraznego sygnalizowania (szcsegolnie, gdy auto JEST WYPOSAZONE W KIERUNKOWSKAZY) w wyciaganie reki przez okno, krzyczenie prz okno "SKRECAM w PRAWO/LEWO", przesowanie sie po pasie.

                                Choc PORD tez nie precyzuje dokladnie co znaczy zmiana kierunku jazdy, dla wszystkich jest to oczywiste.
                                Jesli jedziesz po luku drogi jednym pasem, to choc fizycznie zmieniasz faktyczny kierunek podrozy, wg PORD nie zmieniasz kierunku jazdy.

                                Powolam sie na (jak sadze) opinie eksperta - pl.wikipedia.org/wiki/Ryszard_Stefa%C5%84ski

                                1. Zmiana kierunku jazdy jest manewrem polegającym na kontynuowaniu jazdy w innym niż dotychczasowy kierunku, niewynikającym jedynie z przebiegu drogi, a zależnym od woli kierującego; jest nią jazda polegająca na skręcaniu zarówno w prawo, jak i w lewo oraz na zawracaniu. Istotą manewru jest dalsza jazda w prawo lub w lewo w stosunku do tego kierunku, w jakim poruszał się pojazd do tej pory. Szczególnym przypadkiem zmiany kierunku jest zawracanie. Zawracaniem jest manewr zmiany kierunku jazdy o 180° w celu skierowania pojazdu w przeciwnym kierunku...

                                Na pewno nie zalicza sie do tego, przesowanie sie w obrebie jednego pasa ruchu!!!!

                                I. Czy jadac jednym pasem ruchu kazde przsuniecie sie od krawedzi do krawedzi sygnalizujesz kierunkowskazem?
                                II. Czy gdyby ktos przed toba tak sygnalizowal nie uznalbys go za idiote???? "Włacza migacz i nie skreca..."

                                Jesli na pyt I. Twoja odp. brzmi TAK, a na II. NIE - to nie mamy o czym rozmawiac - bo albo jestes idiota, albo trollem.

                                Ww. Pan tez wspomina o WYZNACZONYCH pasach ruchu jako jedynej sytuacji, w ktorej wyprzedzanie po prawej (oczywiscie z uwagami z p. 2 o szczegolnej ostroznosci, zachowaniu miejsca, itd...).

                                A tu Sygnalizowanie - przeczytaj p. 9. Tam wyraznie pisze jak sie sygnalizuje a kiedy mozna to robic reka.... (gdybys mial watpilowsci). Juz mi sie nie chce przepisywac.

                                Zatem mozesz odwolac swoje bajdurzenia o:
                                - domniemanych dwoch pasach,
                                - sygnalizowaniu czegokolwiek, przez przesuniecie sie do lewej krawedzi jezdni....
                                • bimota Re: Kto ma racje - Bimota czy Ja? 07.02.14, 12:29
                                  > Mozliwie blisko onzacza jednak pewna dowolonosci - nie masz obowiazku trzymania
                                  > sie prawej storny kurczowo!

                                  "PEWNA" NIE OZNACZA, ZE BEZ WIDOCZNEJ PRZYCZYNY MOZEMY ZJEZDZAC NA 2M OD KRAWEDZI KOMPLETNIE NIE INTERESUJAC SIE CO SIE DZIEJE Z TYLU...

                                  > Juz ten zapis wspomina o wyznaczonych pasach ruchu - w opisywanym przypadku, wy
                                  > znaczonych pasów ruchu nie ma.

                                  CZYLI NIE MA ZADNEGO ZWIAZKU Z SYTUACJA... POMIJAJAC GLUPOTE PRZEPISU... JUZ TO DOWODZI, ZE MASZ PODSTAWOWE PROBLEMY Z ROZUMIENIEM TEKSTU...

                                  > Tak jak duza ciezarowka, zjezdza w lewo

                                  BMW TO NIE DUZA CIEZAROWKA, A ZJAZD NA PARKING TO NIEKONIECZNIE SKRET. NAWET JESLI MOZE, TO ROBI TO NA WLASNA ODPOWIEDZIALNOSC I W RAZIE KOLIZJI JA PONOSI, A TEN CIOLEK NAWET NIE RACZYL SPOJRZEC W LUSTERKO, NAWET MIGACZA NIE WLACZYL...

                                  > Czy samo przesowanie sie po pasie jest WYRAŹNYM SYGNALIZOWANIEM???

                                  TAK. JUZ WYJASNIALEM... O KIERUNKOWSKAZACH JUZ NIE KLEPIESZ ? A "BRAK WYRAZNEGO" SYGNALIZOWANIA TO TEZ WINA SKODY ?

                                  > 1/3. kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnalizował z
                                  > amiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa ruchu

                                  NIE WIEM W ZWIAZKU Z CZYM TE I DALESZE CYTATY... ZE JEDNAK ZMIENIAL PAS RUCHU... ? :p

                                  > Skoro ty masz prawo domniemywac to chyba ja (i kazdy inny tez).

                                  WINE NALEZY UDOWODNIC, O CZYM TEZ JUZ PISALEM. WATPLIWOSCI NALEZY ROZPATRYWAC NA KORZYSC OSKARZONEGO. OSKARZONY MA WIEKSZE PRAWA... KIERUNKOWSKAZY MOGA BYC DLA WYGODY ALBO GDY NIE DA SIE SYGNALIZOWAC W INNY SPOSOB.

                                  > Jesli jedziesz po luku drogi jednym pasem, to choc fizycznie zmieniasz faktyczn
                                  > y kierunek podrozy, wg PORD nie zmieniasz kierunku jazdy.

                                  PONOWNIE - BRAK ZWIAZKU...

                                  MOZE TAK BEDZIE LATWIEJ:

                                  WINY BMW:

                                  1. NIETYPOWY MANEWR - ZJAZD NA LEWO, SKRET W PRAWO, POWIEDZMY ZE DOPUSZCZALNY ALE POD WARUNNKEIM ZACHOWANIA I SYGNALIZACJI
                                  2. BRAK SYGNALIZACJI
                                  3. NIEZACHOWANIE OSTROZNOSCI, DOKALDNIEJ - KOMPLETNE OLEWANIE INNYCH I SWYCH OBOWIAZKOW
                                  4. NIEUSTAPIENIE PRZY ZMIANIE PASA

                                  PARAGRAFY NA WSZYSTKO PODALEM...

                                  SLUCHAM - JAKIE WINY SKODY...
                                  • galtomone Re: Kto ma racje - Bimota czy Ja? 07.02.14, 13:49
                                    bimota napisał:

                                    > > Mozliwie blisko onzacza jednak pewna dowolonosci - nie masz obowiazku trz
                                    > ymania
                                    > > sie prawej storny kurczowo!
                                    >
                                    > "PEWNA" NIE OZNACZA, ZE BEZ WIDOCZNEJ PRZYCZYNY MOZEMY ZJEZDZAC NA 2M OD KRAWED
                                    > ZI KOMPLETNIE NIE INTERESUJAC SIE CO SIE DZIEJE Z TYLU...

                                    Kodeks nie precyzuje jak blisko to musi byc - ztem jesli pas jest szaroki a auto duze to moze to byc i 2m


                                    > > Juz ten zapis wspomina o wyznaczonych pasach ruchu - w opisywanym przypad
                                    > ku, wy
                                    > > znaczonych pasów ruchu nie ma.
                                    >
                                    > CZYLI NIE MA ZADNEGO ZWIAZKU Z SYTUACJA... POMIJAJAC GLUPOTE PRZEPISU... JUZ TO
                                    > DOWODZI, ZE MASZ PODSTAWOWE PROBLEMY Z ROZUMIENIEM TEKSTU...

                                    Pomijajc Twoja glupote, to potwierdzasz, ze masz problemy ze zrozumieniem tekstu. Pokazalm Ci tym zaoisem, ze kodeks dw pasy rozornia gdy sa wyznaczone i dopusza konkretne manewry TYLKO w systuacjach gdy sa wyznaczone a nie gdy TYLKO jest dosc miejsca. Zatem Twoje domniemanie tego ile tam bylo pasow sobie mozes schowac bo jest nieistotne.

                                    > > Tak jak duza ciezarowka, zjezdza w lewo
                                    >
                                    > BMW TO NIE DUZA CIEZAROWKA, A ZJAZD NA PARKING TO NIEKONIECZNIE SKRET. NAWET JE SLI MOZE, TO ROBI TO NA WLASNA ODPOWIEDZIALNOSC I W RAZIE KOLIZJI JA PONOSI, A
                                    > TEN CIOLEK NAWET NIE RACZYL SPOJRZEC W LUSTERKO, NAWET MIGACZA NIE WLACZYL...

                                    A). Kodeks nie ogranicza takich manerwow tylko dla ciezarowek,
                                    B), Miejsce parkingowe jest prostopadel do drogi po prawej stronie wiec tu jest skret (chyba,z emial parkowac na wprost?)
                                    C) Wlaczyl migacz - cytuje:

                                    Kiedy dojrzał wolne miejsce, włączył prawy kierunkowskaz i wykonał manewr skrętu w prawo.

                                    Moze najpier przeczytaj tekst na temat ktorego sie wypowiadasz.
                                    A skoro sie juz czepiasz kierunkowskazow i sygnalizowania...

                                    > > Czy samo przesowanie sie po pasie jest WYRAŹNYM SYGNALIZOWANIEM???
                                    >
                                    > TAK. JUZ WYJASNIALEM... O KIERUNKOWSKAZACH JUZ NIE KLEPIESZ ? A "BRAK WYRAZNEGO
                                    > " SYGNALIZOWANIA TO TEZ WINA SKODY ?

                                    Tak - to chyba tylko wg Ciebie. Kazdy ekspert (chyba, ze poakzesz inaczej) twierdzi., ze auta wyposzazone w kierunkowskazy maja obowiazek ich uzywania do sygnalizacji manewrow i jest to jedyna u nas dopuszczalna metoda.

                                    Czy jak jedziesz dwupasmowka i zmieniasz pas z prawego na lewy to uzywaz ierunkowskazu czy wystarczy ze zaczniesz sie przesowac i juz wszyscy wiedza co robisz?

                                    > > 1/3. kierujący, jadący przed nim na tym samym pasie ruchu, nie zasygnaliz
                                    > ował z
                                    > > amiaru wyprzedzania innego pojazdu, zmiany kierunku jazdy lub zmiany pasa
                                    > ruchu
                                    >
                                    > NIE WIEM W ZWIAZKU Z CZYM TE I DALESZE CYTATY... ZE JEDNAK ZMIENIAL PAS RUCHU..
                                    > . ? :p

                                    Z tego co piszesz, to widze ze wogole nie wiele wiesz... Twierdziles, ze BMW sygnalizowalo manewr skretu w lewo, wiec udowadniam Ci, ze nie . Zatem Skoda nie miala tym bardziej prawa wyprzedzac z prawej strony!

                                    > WINE NALEZY UDOWODNIC, O CZYM TEZ JUZ PISALEM. WATPLIWOSCI NALEZY ROZPATRYWAC NA KORZYSC OSKARZONEGO.

                                    Ech... mylisz Prawo Karne z Prawe o Ruchu Drogowym. Ale to ne jedna sprawa ktora myslisz i ktora Ci sie wydaje, co dopitnie swymi tekstami udowadniasz.

                                    > OSKARZONY MA WIEKSZE PRAWA... KIERUNKOWSKAZY MOGA BYC DL
                                    > A WYGODY ALBO GDY NIE DA SIE SYGNALIZOWAC W INNY SPOSOB.

                                    Kodesk nie poztsawia tu dowlonosci co udowodnilem w swoim poprzednim poscie - jak masz kierunkowskaz, masz obowiazek go uzyc i BMW go uzylo! Abstrahujac od faktu, iz dodatkowa wina Skody byl brak bezpiecznego odstepu od poprzedzajacego auta.

                                    > > Jesli jedziesz po luku drogi jednym pasem, [...] wg PORD nie zmieniasz kierunku jazdy.

                                    > PONOWNIE - BRAK ZWIAZKU...

                                    Twierdziles ze przsowanie sie po pasie =zmiana kierunku . Udowodnilem Ci cytujac eksperta, ze piszesz bzdury!

                                    > MOZE TAK BEDZIE LATWIEJ:
                                    >
                                    > WINY BMW:
                                    >
                                    > 1. NIETYPOWY MANEWR - ZJAZD NA LEWO, SKRET W PRAWO, POWIEDZMY ZE DOPUSZCZALNY ALE POD WARUNNKEIM ZACHOWANIA I SYGNALIZACJI

                                    Bzdura ze nietypowy, ale fajnie ze sie zgadzamy, ze manwer mogl wykonac.

                                    > 2. BRAK SYGNALIZACJI

                                    Bzdura - masz slaba pamiec albo nie czytasz tekstu na temat ktorego dysutujesz. B<W sygnalizowalo skret w prawo.

                                    > 3. NIEZACHOWANIE OSTROZNOSCI, DOKALDNIEJ - KOMPLETNE OLEWANIE INNYCH I SWYCH OBOWIAZKOW

                                    Bzdura, bo mowimy o stytuacji na jednym poasie ruchu a nie skrecaniu z lewego paswa w prawo!

                                    > 4. NIEUSTAPIENIE PRZY ZMIANIE PASA - tam jest jeden pas ruchu. Gdyby byly dwa wyznaczone mialbys racje.

                                    > PARAGRAFY NA WSZYSTKO PODALEM...

                                    Zadnych nie podales tylko jakies bzdury popisales i wlasne wyobrazneia o sytuacji, wlacznie z tym ze myslisz fakty - brak sygnalizowania gdy BMW wlaczylo kierunkowskaz.

                                    Reasumujac Twoje ostatnie p.

                                    1. Przynales mi racje, ze manerw byl OK
                                    2. Pomyliles sie co do sygnalizowania
                                    3. Jako, ze mowimy o jednym pasie ruchu a BMW nie stalenlo w miejscu - bzdura!
                                    4. Jaka zmiana pasa ruchu? Bzdura.

                                    > SLUCHAM - JAKIE WINY SKODY...

                                    Wszystkie powyzej, czyli:

                                    1. Niezachowanie odpowiedniej/bezpiecznej odleglosci
                                    2. Wyprzedzanie prawa strona na przy wyraznym braku wyznaczonych pasow ruchu, czyli w syt. gdy kodeks dopuszcza wyprzedzanie TYLKO po lewej stronie.
                                    3. Zignorowanie sygbalu kierunkowskazu w prawo.
                                    4. Spowodowanie kolizji.
                                    • bimota Re: Kto ma racje - Bimota czy Ja? 07.02.14, 15:42
                                      Pokazalm Ci tym zaoisem, ze kodeks dw pasy rozornia gdy sa wyznaczone i dopu
                                      > sza konkretne manewry TYLKO w systuacjach gdy sa wyznaczone

                                      JAK SA NIEWYZNACZONE TO ICH NIE ROZROZNIA ? TU JUZ SIE NIE DA POMINAC, BO WRECZ UDERZA... JEDYNIE TO POKAZALES.

                                      Zatem Twoje domniemanie tego ile tam bylo pasow sobie mozes sch
                                      > owac bo jest nieistotne.

                                      POMIJAJAC, ZE NIE MA TO ZADNEGO ZWIAZKU Z TYM CO NAPISALES WCZESNIEJ, TO JEST ISTOTNE, BO PRZY ZMIANIE PASA NALEZY USTAPIC PIERWSZENSTWA.

                                      > B), Miejsce parkingowe jest prostopadel do drogi po prawej stronie wiec tu jest
                                      > skret (chyba,z emial parkowac na wprost?)

                                      A HA.. A JAK SKRECE W DROGE UKOSNA, TO TO NIE SKRET...

                                      > Kiedy dojrzał wolne miejsce, włączył prawy kierunkowskaz i wykonał manewr sk
                                      > rętu w prawo.


                                      CZYTUJESZ EWIDETNIE STRONNICZY TEKST... JEDNOCZESNIE DOJRZAL, WLACZYL I SKRECIL ? TO WG CIEBIE SYGNALIZACJA ? A CYTAT TEN SWIADCZY, ZE JECHAL PO LEWEJ DLUZSZY CZAS, NIE TYLKO W CELU WYKONANIA MANEWRU - KOLEJNY PARAGRAF ZLAMANY...

                                      > Tak - to chyba tylko wg Ciebie. Kazdy ekspert (chyba, ze poakzesz inaczej) twie
                                      > rdzi., ze auta wyposzazone w kierunkowskazy maja obowiazek ich uzywania do sygn
                                      > alizacji manewrow i jest to jedyna u nas dopuszczalna metoda.

                                      OGLADAM DOSC CZESTO "DROGOWKE". JESZCZE NIE WIDZIALEM, BY PRZY USTALANIU WINY BRALI POD UWAGE UZYCIE KIERUNKOWSKAZOW...

                                      > Czy jak jedziesz dwupasmowka i zmieniasz pas z prawego na lewy to uzywaz ierunk
                                      > owskazu czy wystarczy ze zaczniesz sie przesowac i juz wszyscy wiedza co robisz
                                      > ?

                                      1. JUZ NA TO ODPOWIEDZIALEM
                                      2. JAK SIE PRZESUNE, TO KAZDY MYSLACY PODEJRZEWA, ZE CHCE ZMIENIC PAS.

                                      Twierdziles, ze BMW sy
                                      > gnalizowalo manewr skretu w lewo, wiec udowadniam Ci, ze nie

                                      CYTUJAC O OBOWIAZKU UPEWNIENIA UDAWADNIASZ, ZE NIE SYGNALIZOWAL ??

                                      > Ech... mylisz Prawo Karne z Prawe o Ruchu Drogowym

                                      MOZE I "MYLE"... DLA MNIE PRAWO TO PRAWO... ZNACZY - NIE TRZEBA UDAWADNIAC ?

                                      > Kodesk nie poztsawia tu dowlonosci co udowodnilem

                                      NIE PRZEDSTAWIAJAC ZADNEGO ZAPISU MOWIACEGO O KIERUNKOWSKAZACH...

                                      dodatkowa wina Skody byl brak bezpiecznego odstepu od poprzedzajacego a
                                      > uta.

                                      A TYM RAZEM KODEKS TO "PRECYZUJE", CO, OCZYWISCIE, "UDOWODNILES"...

                                      > Twierdziles ze przsowanie sie po pasie =zmiana kierunku . Udowodnilem Ci cytuja
                                      > c eksperta, ze piszesz bzdury!

                                      NAWET JESLI TWIERDZILEM, TO NIE MA TO ZWIAZKU...

                                      > > 1. NIETYPOWY MANEWR - ZJAZD NA LEWO, SKRET W PRAWO, POWIEDZMY ZE DOPUSZCZ
                                      > ALNY ALE POD WARUNNKEIM ZACHOWANIA I SYGNALIZACJI
                                      >
                                      > Bzdura ze nietypowy, ale fajnie ze sie zgadzamy, ze manwer mogl wykonac.

                                      KODEKS MOWI, ZE SKRECAJAC W PRAWO NALEZY ZJECHAC NA PRAWO, A ZJAZD NA LEWO JEDYNIE DOPUSZCZA WYJATKOWO. TAK, CZY NIE ?

                                      > Bzdura, bo mowimy o stytuacji na jednym poasie ruchu a nie skrecaniu z lewego p
                                      > aswa w prawo!

                                      WCZESNIEJ MOWILES, ZE TO NIE MA ZWIAZKU... TO ZWALNIA Z OBOWIAZKU OSTROZNOSCI ?

                                      > Zadnych nie podales tylko jakies bzdury

                                      BO DLA CIEBIE PRAWO TO BZDURY...

                                      > Reasumujac Twoje ostatnie p.
                                      >
                                      > 1. Przynales mi racje, ze manerw byl OK
                                      > 2. Pomyliles sie co do sygnalizowania
                                      > 3. Jako, ze mowimy o jednym pasie ruchu a BMW nie stalenlo w miejscu - bzdura!
                                      > 4. Jaka zmiana pasa ruchu? Bzdura.

                                      BZDURA... I GDZIE DOWOD, ZE BMW NIE STALO ?

                                      > 1. Niezachowanie odpowiedniej/bezpiecznej odleglosci

                                      JAKA JEST BEZPIECZNA I JAKA BYLA ?

                                      > 2. Wyprzedzanie prawa strona na przy wyraznym braku wyznaczonych pasow ruchu, c
                                      > zyli w syt. gdy kodeks dopuszcza wyprzedzanie TYLKO po lewej stronie.

                                      I PRZY SYGNALIZACJI W LEWO...

                                      > 3. Zignorowanie sygbalu kierunkowskazu w prawo.

                                      PODANEGO W MOMENCIE ZJECHANIA, CZYLI ZA POZNO... JESLI W OGOLOE...

                                      > 4. Spowodowanie kolizji.

                                      5. ODDYCHANIE... :)
                                      • galtomone Re: Kto ma racje - Bimota czy Ja? 07.02.14, 19:34
                                        Zaczalm pisac dluga odp... ale wlasciwie wszystko co mialem Ci do przekazania w tej sprawie wraz odpowienidmi przpisami I przykladami juz powiedzialem.
                                        Jesli ich nie zrozumiales to Twoj problem a jesli trollujesz to trolluj dalej.
                                        Moje zdanie znasz, a Twoja ocean jest bledna I tyle.

                                        Take it or leave it.
                                        • bimota Re: Kto ma racje - Bimota czy Ja? 07.02.14, 20:53
                                          JESZCZE JEDNO...

                                          DOGANIAM JADACEGO SASIEDNIM PASEM, ON DAJE MIGACZ, CHCE WJECHAC NA MOJ PAS. MAM OBOWIAZEK ZWOLNIC I GO WPUSCIC ?
                                          • galtomone Re: Kto ma racje - Bimota czy Ja? 08.02.14, 10:08
                                            bimota napisał:

                                            > JESZCZE JEDNO...
                                            >
                                            > DOGANIAM JADACEGO SASIEDNIM PASEM, ON DAJE MIGACZ,

                                            Co daje I komu daje???

                                            Migacz to mozesz w oku miec, jak masz tik nerwowy... w aucie sa kierunkowskazy. Widac braki elementranej wiedzy - I Ty chcesz o przpisach PoRD dyskutowac???

                                            > CHCE WJECHAC NA MOJ PAS. MAM OBOWIAZEK ZWOLNIC I GO WPUSCIC ?

                                            Sam sobie geniuszu odpowiedz.. przeciez znasz nie migaczach, prawie (karnym I drogowym - moze to zlezy od tego czy jest oskarzony???) a w najgorszym wypadku sobie cos domniemasz...

                                            Powodzenia!
                                            • bimota Re: Kto ma racje - Bimota czy Ja? 08.02.14, 12:12
                                              PITOLIC OD RZECZY TYLKO POTRAFISZ...
                                              • galtomone Re: Kto ma racje - Bimota czy Ja? 08.02.14, 17:07
                                                Nie mam sie co z toba klocic (jak to w powiedzeniu z "gupim") bo najpierw sprowadzisz mnie dos wojego poziomu a potem pokonasz latami doswiadczenia - pass.
                                                Domniemuj sobie na drodze co chcesz I sygnalizuj jak dusza zapragnie.

                                                Tylko pamietaj, zebys nie mial stluczki, bo jak sam wymyslies - mozesz zostac oskarzonym!
                                                Twoja wiedza po prostu ZABIJA! :-) LOL!
    • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 11:35
      A CO BY TU DALO ZABEZPIECZENIE SLADOW ?
      • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 11:46
        Tego nie wie, ale nawet gdyby jakies byly to i tak nie zostaly zabezpieczone...
        Do sladow moze zaliczaja sie np. zeznania innych swiadkow (poza uczestnikami zdarzenia), myslisz ze to by cos dalo?
        • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 13:55
          .NO JEDYNIE SWIADKOWIE..
          • misiaczek1281 Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 16:46
            Sądzenie się o jakiś śmieszny mandat 200 zł jest bez sensu bo same dojazdy na rozprawy(benzyna) i to co by człowiek w tym czasie zarobił gdyby był w pracy a nie w sądzie przewyższa kwotę 200 zł ;-) Więc sądzenie się o 2 stówki jest ekonomicznie nieopłacalne ...dlatego ja nie odmawiam przyjęcia mandatu nawet jeśli czuję że mam rację;-)
            • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 03.02.14, 16:55
              TEZ NIE ROZUMIEM DLACZEGO TE KOSZTY NIE SA ZWRACANE I DLACZEGO FUNKCJONARIUSZE NIE ODPOWIADAJA ZA BLEDY..
    • samspade Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 04.02.14, 17:22
      O bieglych mozna napisac wiele.
      Ale jak chcialbys rozwiazac zabezpieczanie sladow? Moglo by to doprowadzic do zakorkowania czesci miast. I w ktorych przypadkach zabezpieczac?
      • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 04.02.14, 19:44
        KLEPIE BEZMYSLNIE...

        CHYBA BOROWIKOW WOLAC, BO DLA NIEGO SLADY TO SWIADKOWIE :)
        • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 06.02.14, 12:14
          A dla ciebie zeznania nie ma wplywu na analize/wynik postepowania i nie warto sie tym interesowac.
          Nie czytaj slowa slady litralnie bo nie o to w tym przypadku chodzi. Policja po przyjedzie nie zorbila nic poza wysluchaniem obu stron... a potem domniemala rzeczy jak ty.. i juz.

          Jesli w twoim swiecie logika, ze ma uwazac auto z produ co robia ci z tylu ma sens to naprawde jestem pelen podziwu dla Twoich umiejetnosci jako kierowcy...

          Podziel sie z nami jak np. dokonujesz cudu utrzymania odpowiedniej odleglosci od kolejnego auta a jednoczesnie nie przekraczasz predkosci?
          • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 06.02.14, 20:29
            JAKOS NIE RACZYLES WYJASNIC JAKIEZ TO WAZNE SLADY MIALA ZEBRAC...

            JAK DLA CIE NORMALNA JAZDA JEST CUDEM... WSPOLCZUC TYLKO...
      • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 06.02.14, 12:11
        Od tego jest policja zeby wiedziec. Poza tym do sldow zaliczaja sie tez zneznania swiadkow zdarzenia - a by zebrac ich dane, itd... nie koniecznie trzeba wszystko korkowac.

        A moze gdzie np. kamera przmyslowa byla w poblizu... itd...
        • samspade Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 06.02.14, 13:19
          Dla mnie normalną rzeczą jest to że przy kolizji samochody są usuwane z ulic. Mamy aparaty w tel. można zrobić zdjęcia.
          Dziwniejsze dla mnie są takie interpretacje jak w przypadku skody i bmw. Ktoś wykonuje niedozwolony manewr a mimo to ten drugi jest uznany za winnego. Kiedyś czytałem przypadek że facet jechał pod prąd jednokierunkową zderzył się z samochodem wyjeżdzającym z podporządkowanej. Jego koledzy po przybyciu na miejsce uznali że winny był ten z podporządkowanej a jemu wręczyli mandat za jazdę pod prąd. Sprawa trafiła do sądu i nie widziałem jakie było rozstrzygnięcie.
          Tyle że czy mamy jakikolwiek wpływ na takie sytuacje? Mieć nadzieję że w sądzie będzie ktoś zdroworozsądkowy? W kraju gdzie osoby upośledzone umysłowo trafiają do więzień.
          • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 06.02.14, 14:43
            No wlasnie.
            Moze jechal pod prad... ale tam bylo pewnie szeroko, wiec mozna domieniamc dwa pasy ruchu, a ten z podporzadkowanejzamiast wyjechac na ten blizszy siebie wyjechal na ten dalszy ;-)
          • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 06.02.14, 20:31
            Jego koledzy po przybyciu na miejsce uz
            > nali że winny był ten z podporządkowanej a jemu wręczyli mandat za jazdę pod pr
            > ąd.

            I TO JEST ZGODNE Z FORUMOWA INTERPRETACJA...
    • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 07.02.14, 12:34
      prawonadrodze.org.pl/stosunek-sadu-do-stron-jako-probierz-jego-bezstronnosci-czyli-do-czego-sadowi-potrzebne-sa-strony/#comments

      O "RZETELNOSCI" TEJ STRONKI SWIADCZY FAKT USUWANIA KRYTYCZNYCH KOMENTARZY. ZAMIESCILEM 3, NIE MA ZADNEGO...
      • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 07.02.14, 13:51
        Jak byly takie madre jak Twoje wuypowierszi na forum, o domniemywaniu pasow, o tym, ze jak jest szeroko to na jednym wolno wyprzedzac z prawej, ze przsowanie sie po pasie to sygnalizowanie manewru... to sie wcale nie dziwie.
        Drugi taki "mondry" jak ty przeczyta te twoje komentarze a potem bedzie jedzil tak jedzic, "bo w internecie" przeczytal....
        • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 07.02.14, 15:45
          NIE DZIWIE, ZE NIE DZIWISZ, BO DLA CIEBIE CENZURA I INNE LEWACKIE ZWYCZAJE SA CHLEBEM POWSZEDNIM...
          • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 07.02.14, 19:37
            bimota napisał:

            > NIE DZIWIE, ZE NIE DZIWISZ, BO DLA CIEBIE CENZURA I INNE LEWACKIE ZWYCZAJE SA C
            > HLEBEM POWSZEDNIM...

            Brzmi jak brak argumentow rzeczowych bo juz zawadzmy o polityke. A czy lewackie zwyczaje salepsze/gorsze od innych? Kazdy ma jakies ideologie - wazne, by sie z nimi czul dobrze.

            A skoro lewactwo (jak to nazwyasz - co klwiek to jest) Ci nie pasuje, to spodziewam sie, ze za chwile oskarzysz mnie w sprawie gender, walki z kosciolem I o wspolprace z jakimis sluzbami.

            Na Zdrowie!!!!

            Ciebie pewnie tez Tusk przesladuje ale jak tylko Kaczka dojdzie do wladzy to sie ze wszystkimi rozprawisz?
            Powodzenia!!!
            • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 07.02.14, 20:46
              CENZURA TO "RZECZOWY ARGUMENT", JAK WSZYSTKIE TWOJE :)
              • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 08.02.14, 10:08
                Wszyscy w domu? Co ma cenzura do dyskusji o ikierunkowskazach I prawie drogowym...
                Chociac po co ja pytam, skoro ty mieszasz PoRD z prawem karnym I oskarzonego juz gdzies w tym watku nawet stworzyles... Gratyuluje fachowej wiedzy!
                • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 08.02.14, 12:15
                  ALES TY OGRANICZONY...
                  • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 08.02.14, 17:08
                    No to zeby ci nie zawiesc swoi ogranioczeniem Panie widzacy oskarzonych w PoROD :-)
                    (moze ty nie czytales PoRD tylko pierd??? I dlatego ci sie wydaje, ze wiesz???).

                    Nie mam sie co z toba klocic (jak to w powiedzeniu z "gupim") bo najpierw sprowadzisz mnie dos wojego poziomu a potem pokonasz latami doswiadczenia - pass.
                    Domniemuj sobie na drodze co chcesz I sygnalizuj jak dusza zapragnie.

                    Tylko pamietaj, zebys nie mial stluczki, bo jak sam wymyslies - mozesz zostac oskarzonym!
                    Twoja wiedza po prostu ZABIJA! :-) LOL!
                    • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 08.02.14, 18:53
                      PRZYSLOWIA TEZ MASZ NA POZIOMIE... NORMALNIE MADROSC CALEGO SWIATA W 1 ZDANIU... ;)
                      • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 09.02.14, 08:32
                        Co z tego, skoro do Ciebie nie dotarala. Na pewno nie jestes bratem Misiaczka? Podobny poziom dyskusji prezentujecie - jedyna roznica to to - ze On blodem pisze a Ty dyzmi literami...

                        Coraz czesciej sie zastanawiam czy to nie ten sam troll tylko nicki 2....
                        • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 09.02.14, 14:05
                          TO BYLA IRONIA, GENIUSZU...
                          • galtomone Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 10.02.14, 14:08
                            To tez byla Ironia Geniuszu. Obawiam sie jednak, ze pomimo mojej wskzowki nadal nie jestes wstanie jej rozpoznac... nawet jak przyjdzie i ugryzie cie w tylek...
                            • bimota Re: Od Klemensa - czytam i nie wierze!!! 10.02.14, 14:31
                              U... KOMPLEMENT... DZIEKI ;)
    • samspade Galtome masz duzo wolnego czasu 09.02.14, 10:48
      Ze chce Ci sie prowadzic dyskusje z zerobitowcami.
      • galtomone Re: Galtome masz duzo wolnego czasu 09.02.14, 13:18
        Czasem mam ;-).

        Poza tym, zaczynajac nie sadzilem, ze ktos bedzie udowadniac bzdury...
        • samspade Re: Galtome masz duzo wolnego czasu 09.02.14, 13:53
          W którym wątku? :)
          • galtomone W tym 10.02.14, 14:07
            Musialebys przeczytac pierwszy post tego watku i opisano historie kolizji BMW i Skody.
            A potem przegladanac kilka wypowiedzi Bimoty i przejsc tu: forum.gazeta.pl/forum/w,20,149320480,149408506,Kto_ma_racje_Bimota_czy_Ja_.html

            Spora rozrywka. DOwiesz sie np. o:
            - domniemanych pasach
            - sygnalizowaniu manwrwow na dorze roznymi metodami
            - faktem, ze jeden z kierujacych moze sie stac oskarzonym :-)
            - o tym, ze bedac z przodu masz obowiazek jechac tak ostroznie by nie zawadzac tym z tylu i trzymac bezpieczny odstep

            i inne takie... Aaaa i to z powolaniem sie na "przepisy" :-)
            • samspade Re: W tym 10.02.14, 14:24
              Ogólnie posty bimoty omijam lub traktuje pobieżnie. Z oczywistych powodów. A w tym wątku po przeczytaniu że zjazd w lewo jest sygnalizowaniem skrętu w lewo przestałem w ogóle czytać jego wypociny.
              Dlatego dziwię że Tobie się chce
              • galtomone Re: W tym 10.02.14, 14:37
                Jakos mi sie wydawalo, ze zle go oceniam (na poczatku). Ale jak sie okazuje to taki sam ekspert jak misiaczek...
                Zreszta juz mu pisalem - nie jestem przekonany czy to nie dwa nicki tego samego trolla...
            • bimota Re: W tym 10.02.14, 14:32
              PO BUZIACZKU SOBIE DAJCIE... NIE MA TO JAK WZAJEMNE WSPARCIE W... :)
Pełna wersja