SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica.

12.02.14, 08:32
Dzwonię do stacji Shell z zapytaniem ile kosztuje u nich paliwo. Usłyszałem, że nie mogą podawać cen przez telefon. Trąci mi to sprawą do UOKiK.

Wyobrażacie sobie:-Dzwonicie do PKP i pytacie się ile kosztuje bilet i słyszycie np. -Nie możemy podać ceny przez telefon. Zapraszamy do kasy.
    • nazimno W Niemczech zalatwiono to tak: 12.02.14, 08:43

      www.clever-tanken.de/
      W okienku podajesz kod pocztowy i miejscowosc, np. 30170 Hannover

      Dostajesz liste stacji z cenami paliw w poblizu.
      Stacje maja teraz obowiazek podawania cen do tego systemu.
      • trypel Re: W Niemczech zalatwiono to tak: 12.02.14, 09:56
        no ale w Niemczech jak szukasz Hansa Klossa to bierzesz książkę telefoniczną i znajdujesz - z telefonem i adresem.
        A u nas nie.
        Są różne kraje i rózne przepisy :) i wcale nie mówię że w Niemczech jest lepiej
        • nazimno Nie chodzi o "lepiej" / "gorzej" 12.02.14, 10:02
          Chodzi o zwykle i proste rozwiazanie problemu uzyteczne dla ludzi.

          Uzyskano pozadane skutki:

          a. ci, co dawali wysokie ceny wiedza, ze ludzie sobie latwo znajda innych
          b. ceny sie jednak ustabilizowaly
          c. kilent ma wybor
          d. dla wszystkich jest to rodzaj dupochronu

          Ja sadze, ze sejm zajmuje sie a to kieckami, a to bamber goldem, a to biskupem,
          a to jakims ....... i tak dalej.

          Proste sprawy sa nierozwiazywalne.




          • trypel Re: Nie chodzi o "lepiej" / "gorzej" 12.02.14, 10:16
            no więc abstrahując od tego że naprawdę wolnego rynku nie ma nigdzie to porównując oba kraje to w Polsce jest bardziej wolny niż w Niemczech.
            Stąd akurat tego typu rozwiazania problemów - że prywatna stacja MUSI podac ceny do systemu to dla mnie chora sytuacja. Nieważne że komuś to pomaga - zmuszasz prywatnego własciela stacji do udziału w programie który jemu nie pomaga w żadnym stopniu a słuzy własnie wyrownaniu cen (urawniłowka). Własnie takie rzeczy powinna karać Bruksela - bo czym to sie różni od spotkania na wysokim szczycie miedzy zarządem BP a Statoil żeby porozmawiac o wyrównaniu cen?
            • nazimno To zobacz jak to uregulowano w Austrii. 12.02.14, 10:21
              Rynek w ten sposob sam sie reguluje - przez JAWNOSC.


              • trypel Re: To zobacz jak to uregulowano w Austrii. 12.02.14, 10:26
                nie kupuję takiej regulacji.
                jest nienaturalna i sterowana przez państwo.


                (nie wiem jak jest w Austrii ale nie mam o tym kraju najlepszego zdania)
                • jeepwdyzlu ale po co Ci ta informacja? 12.02.14, 10:32
                  duża stacja (czytaj - droga w budowie i na drogiej działce) musi się zamortyzować
                  czyli musi zarabiać
                  nigdy paliwo nie będzie na niej tanie
                  Chcesz tanio?
                  kupuj przy hipermarketach, na stacjach samoobsługowych

                  Na polskich shellach (za granicą to często malutkie psie kupy) - płacisz za czysty kibel, kawę, gazety, hot doga - nawet jak z tego nie skorzystasz...

                  Co do OBOWIĄZKU podawania cen - też uważam to za socjalistyczną przeregulowaną bzdurę...
                  jeep
                  • trypel Re: ale po co Ci ta informacja? 12.02.14, 10:36
                    mi do niczego :)
                    ja tam jestem za wolnym rynkiem w maksymalnym zakresie.

                    a w obecnej rzeczywistosci nawet 2 sklepy na wsi z 30 domami nie moga się dogadać co do ceny mleka na półce bo w przypadku donosu bedzie ich to kosztowało :) chore!
                • nazimno Jawnosc jest sterowana? 12.02.14, 10:53
                  A jak? Chyba tak, ze musi byc "jawna" JAWNOSC.
                  W przeciwienstwie do "jawnosci" pomrocznej w "pomrocznej".

                  A jak jest z cenami energii elektrycznej?
                  A jak jest z cenami uslug operatorow telekomunikacyjnych?
                  Mozesz wybierac, czy nie?



                  • trypel Re: Jawnosc jest sterowana? 12.02.14, 11:24
                    czyli równamy w dół a nie w górę?
                    skoro elektrycznosci w dużym zakresie wybrać nie można i wszystko jest jawne to co?
                    zróbmy to samo z mlekiem, dropsami i życiem seksualnym . Niech nastąpi wiek jawnosci pełnej. Nie przesadzam.
                    • nazimno przesadzasz 12.02.14, 11:29
                      Chcesz miec kontrastowy poglad, to Twoja broszka.
                      Tylko nie sprowadzaj prostych spraw do absurdu.
                    • nazimno Niczego nie rownamy, tylko informujemy. 12.02.14, 11:32
                    • vogon.jeltz Re: Jawnosc jest sterowana? 12.02.14, 11:33
                      Praktyka pokazuje, że w krajach gdzie jawność jest największa (tak, w Skandynawii możesz sprawdzić zeznanie podatkowe(!) swojego sąsiada(!!) przez internet(!!!)), jest też najwyższy poziom życia, najbardziej konkurencyjna gospodarka i najniższy poziom korupcji i przekrętów. Swoje mrzonki o "wolnym rynku" i o tym co wolno na nim przedsiębiorcy możesz więc sobie zwinąć w rulonik i wsadzić w jakieś głębokie i ciemne miejsce.
                      • trypel Re: Jawnosc jest sterowana? 12.02.14, 11:40
                        vogon.jeltz napisał:

                        > najbardziej konkurencyjna gospodarka

                        ?????????????????????????????
                        śmiać sie czy płakac?
                        • vogon.jeltz Re: Jawnosc jest sterowana? 12.02.14, 11:45
                          Może zamiast głupio pier.dolić, sprawdź sobie, synku, ranking konkurencyjności gospodarek przygotowany przez World Economic Forum (pewnie jacyś paskudni socjaliści). W TOP 10 są takie kraje jak Szwecja, Finlandia czy właśnie Niemcy, po których tak tu jedziesz.
                          • jeepwdyzlu vogoon to nie jest takie proste 12.02.14, 11:59
                            ranking konkurencyjności gospodarek przygotowany przez World Economic Forum (pewnie jacyś paskudni socjaliści). W TOP 10 są takie kraje jak Szwecja, Finlandia czy właśnie Niemcy, po których tak tu jedziesz.
                            --------------------------
                            Jak raz nie jestem pewien, czy rozwiązania skandynawskie są do przekopiowania gdziekolwiek indziej. To inny świat, pochodna innej religijności, biedy, etosu pracy, nieopresyjnego państwa, egalitarności...
                            Podobnie Niemcy - ich gospodarka jest emanacją ich narodowych cech.

                            Zgodzę się z Tobą, że ślepe zapatrzenie a liberalny model gospodarki jest niemądre, ale po pierwsze w Polsce nie pieści się małych przedsiębiorców, ciągle mamy kuriozalne gałęzie bez rynku (vide energetyka, kopalnie) a Polacy - po latach komuny - mają dość za daleko idących regulacji. Zatem model szwedzki jest wpaniały dla Szwedów, może Finów, ale nie dla nas.
                            Niestety, ale i stety (bywam w Skandynawii i przyznam szczerze, że 100 razy wolę Włochy :-)

                            jeep
                            • vogon.jeltz Re: vogoon to nie jest takie proste 12.02.14, 12:36
                              > Jak raz nie jestem pewien, czy rozwiązania skandynawskie są
                              > do przekopiowania gdziekolwiek indziej.

                              Ale ja nie twierdzę wcale, że model skandynawski da się przekopiować gdzie indziej. Ja tylko twierdzę, że pomimo - albo raczej na skutek - wszystkich tych "regulacji", "jawności" i całego "socjalizmu" są to kraje nie tylko o najwyższym poziomie życia, ale i bardzo konkurencyjne gospodarki. Czego dowodzi ranking WEF, które samo jest przecież zbieraniną neoliberalinych elit.

                              > Polacy - po latach komuny - mają dość za daleko idących regulacji.

                              Bzdura. Po pierwsze, pensjonariusze Potato Republic of Bolanda tak naprawdę nie mają pojęcia, czego mają dość, czego by chcieli i co jest w ich interesie. Czego dowodem jest fakt, że zawzięcie od lat głosują na partie klerykalne i neoliberalne.

                              Po drugie - ilość regulacji za komuny wcale nie była aż tak wielka, bo gospodarka była po prostu "prostsza" w takim sensie, że niektóre dzisiejsze jej gałęzie, nowoczesne i skomplikowane (technologicznie i prawnie) jeszcze zwyczajnie nie istniały, a na inne monopol miało państwo. Tak naprawdę ilość przepisów regulujących zachowania podmiotów rynkowych jest dziś bez porównania większa niż za komuny.
                              • kontik_71 Re: vogoon to nie jest takie proste 12.02.14, 12:45
                                Za komuny bylo po prostu zwyczajne "niet" ogolnego stosowania. Nie bylo potrzeby regulowania pojedynczych galezi bo i po co? Wystarczylo zgniesc spoleczenstwo i postarac sie aby tylko jednostkom przyszlo do glowy, ze moga same zarabiac na siebie i to w najprostszych dziedzinach.

                                A co do pensjonariuszy.. zadziwia mnie to jak ladtwo przychodzi "stemplowanie" calego spoleczenstwa. Skoro jestes taki madry i uswiadomiony to postaraj sie aby prznajmniej Twoje otoczenie zostalo uswiadomione. Robisz cos w tym kierunku czy ograniczasz sie do wpisow na forum?
                                • jeepwdyzlu Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 12:49
                                  A co do pensjonariuszy.. zadziwia mnie to jak ladtwo przychodzi "stemplowanie" calego spoleczenstwa.
                                  ---------------
                                  też mnie to uderzyło
                                  mam wrażenie, że nie jest aż tak źle :-)
                                  jeep
                                  • vogon.jeltz Re: Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 12:57
                                    > mam wrażenie, że nie jest aż tak źle :-)

                                    Kiedy ostatnio sprawdzałeś skład parlamentu czy rządu RP?
                                    • jeepwdyzlu Re: Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 13:31
                                      Kiedy ostatnio sprawdzałeś skład parlamentu czy rządu RP?
                                      -------------
                                      ale wiesz...
                                      w normalnym kraju nie musisz
                                      raz na 4 lata głosujesz i tyle

                                      poza tym - PIS nie jest alternatywą...

                                      Co mnie cieszy - to raczej to, że od rządu coraz mniej zależy.
                                      Dziś ważniejsze jest kto jest prezydentem miasta, jaki jest skład rady. Dobry gospodarz dokona cudów...

                                      Aleśmy sobie z tematu zboczyli :-)
                                      Zboczeńcy....
                                      jeep
                                      • vogon.jeltz Re: Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 13:36
                                        > Co mnie cieszy - to raczej to, że od rządu coraz mniej zależy.
                                        > Dziś ważniejsze jest kto jest prezydentem miasta,

                                        Iluzja. Choć masz poniekąd rację - od rządu coraz mniej zależy. Ale ważniejsze jest nie to, kto rządzi w samorządach, ale kto jest CEO tego czy innego korpa oraz - dla nas - kto pociąga za sznurki w Brukseli.
                                      • vogon.jeltz Re: Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 13:38
                                        > poza tym - PIS nie jest alternatywą...

                                        A czy ja twierdzę, że jest? Jesteś inteligentny facet, więc znajdź w moich wcześniejszych wypowiedziach słowo "klerykalne", a będziesz wiedział, co sądzę o PiS.
                                    • kontik_71 Re: Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 13:43
                                      A kiedy ostatnio milaes z jakims poslem osobiscie do czynienia? Opierasz swoje zdanie na faktach czy tez na "faktach medialnych"?
                                      • vogon.jeltz Re: Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 13:47
                                        A to muszę mieć do czynienia z jakimś posłem osobiście, żeby wiedzieć, że tak na oko 3/4 składu sejmu to klerykałowie, neoliberałowie, klerykalni neoliberałowie, neoliberalni klerykałowie oraz ich pacynki?
                                        • kontik_71 Re: Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 13:50
                                          Tak, dokladnie... Tak samo jak ogolnie np pis jest do dupy, ale juz z poszczegolnymi poslami mozna calkiem normalnie rozmawiac i nie tluka czlowieka ani kawalkami brzozy ani krucyfiksem. Stereotypy sa fajne bo zwalniaja z myslenia, ale nie prowadza do niczego.
                                          • vogon.jeltz Re: Potato Republic of Bolanda :-) 12.02.14, 13:58
                                            > Tak samo jak ogolnie np pis jest do dupy,

                                            PiS jest do dupy, bo jest partią klerykalną. Tu nie ma za bardzo o czym dyskutować. To nie jest stereotyp, tylko fakt.

                                            > ale juz z poszczegolnymi poslami mozna calkiem normalnie rozmawiac

                                            Ale to przecież bez znaczenia. Jeśli chodzi o posła, to nie obchodzi mnie, czy z danym typem można normalnie porozmawiać, tylko jak głosuje na posiedzeniach. A głosuje w większości albo na modłę klerykalną, albo neoliberalną - or both.

                                            Całkiem sporo władców, prezydentów, królów czy dyktatorów, którzy jako rządzący okazali się totalnymi skur.wysynami, prywatnie potrafili byli przemiłymi ludźmi.
                                • vogon.jeltz Re: vogoon to nie jest takie proste 12.02.14, 12:56
                                  > Za komuny bylo po prostu zwyczajne "niet" ogolnego stosowania.

                                  Ale zgodzisz się, że "niet ogólnego stosowania" to mniej regulacji niż setki ustaw i rozporządzeń regulujących działanie poszczególnych branż i gałęzi gospodarki, wszystkich na raz i każdej z osobna?

                                  > A co do pensjonariuszy.. zadziwia mnie to jak ladtwo
                                  > przychodzi "stemplowanie" calego spoleczenstwa.

                                  Och, odezwała się urażona duma polaczka... Może wskażesz mi, w którym miejscu napisałem nieprawdę?

                                  Na pocieszenie dodam, że Polacy nie są głupi sami z siebie tak zwyczajnie i po prostu (choć historia dowodzi, że trochę jednak są). To lata neoliberalnej i klerykalnej propagandy poczyniły takie spustoszenia w ich umysłach.

                                  > Robisz cos w tym kierunku czy ograniczasz sie do wpisow na forum?

                                  Wiesz, to działa tak: w neoliberalnym kapitalizmie realny wpływ na rzeczywistość mają - surprise, surprise - posiadacze kapitału. Partie u władzy nie realizują przecież woli swoich wyborców, tylko sponsorów i mocodawców. Na razie zajmuję się więc głównie zdobywaniem kapitału. Jak już osiągnę odpowiedni poziom, to wtedy się zastanowię co dalej.

                                  A parę słów prawdy napisanych na forum nikomu nie zaszkodzi - a może pomoże.
              • misiaczek1281 Re: To zobacz jak to uregulowano w Austrii. 12.02.14, 10:33
                Dla przeciętnego Niemca nie ma znaczenia czy paliwo będzie 2% droższe czy na innej stacji 3% tańsze skoro dla niego paliwo jest po 1,5 a dla Polaka po 5,3 i obaj zarabiają 2 000;-)
            • vogon.jeltz Re: Nie chodzi o "lepiej" / "gorzej" 12.02.14, 11:29
              > no więc abstrahując od tego że naprawdę wolnego rynku nie ma nigdzie
              > to porównując oba kraje to w Polsce jest bardziej wolny niż w Niemczech.

              Bredzisz. Nie ma mowy o wolnym rynku w sytuacji asymetrii informacyjnej! (Inna sprawa, że z taką asymetrią mamy do czynienia zawsze i wszędzie, co powoduje, że tzw. wolny rynek" to iluzja, fugazi jak rzekł Mark Hanna w brawurowej kreacji Matthew McCon-Kur.waNigdyNieWiemJakSięPiszeNazwiskoTegoKolesia). Za prace na ten temat przyznawano ekonomiczne Noble, a ty nam tu wciskasz jakieś popier.dolone liberalne ideolo.

              > Nieważne że komuś to pomaga - zmuszasz prywatnego własciela stacji
              > do udziału w programie który jemu nie pomaga w żadnym stopniu
              > a słuzy własnie wyrownaniu cen

              Służy - uwaga, trudne słowo - KONKURENCYJNOŚCI!
            • jamesonwhiskey Re: Nie chodzi o "lepiej" / "gorzej" 12.02.14, 11:52
              maga - zmuszasz prywatnego własciela stacji do udziału w programie który jemu nie pomaga w żadnym


              bzdurki opowiadasz, konsument ma prawo wiedziec jakie sa ceny
              prywatny wlaciciwel stacji ma prawo ustalic cene 100-200-300% powyzej sredniej
              to jest jego prawo a nie ukrywanie ceny
              • jeepwdyzlu Re: Nie chodzi o "lepiej" / "gorzej" 12.02.14, 12:02
                prywatny wlaciciwel stacji ma prawo ustalic cene 100-200-300% powyzej sredniej
                to jest jego prawo a nie ukrywanie ceny
                --------------
                przecież nie ukrywa
                nuduje 3 piętrową wieżę i dwumetrowymi cyframi pisze ile kosztuje

                czym innym jawność ceny, czym innym OBOWIĄZEK ich publikacji w jakimś systemie, czym innym nawet informowanie o cenie przez telefon...
                Zadzwoń do pierwszej z brzegu dobrej knajpy i zapytaj ile kosztuje herbata - zobaczysz jak będzie miło...

                jeep
                • jamesonwhiskey Re: Nie chodzi o "lepiej" / "gorzej" 12.02.14, 12:13
                  > Zadzwoń do pierwszej z brzegu dobrej knajpy i zapytaj ile kosztuje herbata - zo
                  > baczysz jak będzie miło...

                  chyba mamy inne pojecie o dobrej knajpie
                  wiesz czym sie charakteryzuje dobra knajpa, miedzy innymi uprzejmym podejsciem do klienta
                  moze lubisz jak cie traktuja z buta a ty caly goracy i podjarany ze cie wpuscili do dobrej knajpy
                  ale to nie na tym polega zreszta wiekoszc ma menu i cennik w necie
                  • jeepwdyzlu jamesonwhiskey cham 12.02.14, 12:22
                    moze lubisz jak cie traktuja z buta a ty caly goracy i podjarany ze cie wpuscili do dobrej knajpy
                    ---------------------------------------
                    bardzo miło się z tobą dyskutuje


                    ale to nie na tym polega zreszta wiekoszc ma menu i cennik w necie
                    -------------------------------------------
                    DOBROWOLNIE, a nie OBOWIĄZKOWO

                    Dla mnie EOT
                    jeep
                    • jamesonwhiskey Re: jamesonwhiskey cham 12.02.14, 12:25
                      chcesz teraz zaczac zabawe kto bedzie glosneij krzyczal ten nie jest chamem
                      dobre
                      dla mnie tez to jest EOT
                • vogon.jeltz Re: Nie chodzi o "lepiej" / "gorzej" 12.02.14, 12:44
                  > Zadzwoń do pierwszej z brzegu dobrej knajpy i zapytaj ile kosztuje
                  > herbata - zobaczysz jak będzie miło...

                  Jak cię spławią tekstem, że "nie mogą podać takiej informacji" to znaczy, że to nie jest dobra knajpa.
    • kontik_71 Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 10:34
      A ja sie temu akurat nie dziwie. Cena paliwa jest ustalana centralnie i stacja nie ma nic do gadania. Moze sie trafic, ze zadzwonisz, oni podaja aktualna na ta chwile cene a gdy po godzinie przyjezdzasz, cena jest juz wyzsza. No i zaczyna sie cyrk...

      PKP jest zlym przykladem, ich ceny zmieniaja sie w zupelnie innym rytmie i przez miesiace sa stale.
      • trypel Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 10:37
        nie jest
        stacje franczyzowe (czyli większosć) mają dość dużą dowolność w kształtowaniu polityki cenowej paliwa. Oczywiscie narzuty są smieszne i zarabia sie na sklepie ale mogą sami dorzucic lub obniżyć. W stacjach sieciwoych też ceny nie są takie same w całym kraju
        • kontik_71 Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 11:05
          No tak, nauka na przyszlosc aby nie rozciagac systemow istniejacych w Niemczech na inne kraje :)
          • trypel Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 11:09
            o braku wolnosci w innych krajach przekonałem się już 20 lat temu pracując w Niemczech :)
            • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 11:35
              Znaczy, na czym niby polegał ten brak wolności? Ktoś cię zmuszał do prowadzenia stacji benzynowej na umowie franczyzowej, czy może do kupowania paliwa na określonej stacji?
              • trypel Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 11:45
                z lewakami nie gadam.
                • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 11:48
                  Nie dziwię się. Przecież każdy "lewak" bez trudu rozpier.doli w pył twoje korwinistyczne brednie, przedstawiając statystyki, liczby i przykłady z realnego życia przeciwko twoim baśniom i "głębokiemu przekonaniu"[TM].
          • nazimno Jak zwykle, genialny wniosek... 12.02.14, 11:14
            System niemiecki nie polega na centralym ustalaniu cen.
            To jest jasne.

            On jest TYLKO systemem informacji jawnej.
            Niczym wiecej.


            Mentalnosc w Polsce w ogole nie moze wyobrazic sobie, co to jest JAWNOSC?
            A to ciekawe....
            • trypel Re: Jak zwykle, genialny wniosek... 12.02.14, 11:22
              jesli jawność oznacza przymus publikacji to faktycznie na taką jawność sie nie zgadzam
              albo na jawność norweską - wszyscy wiedzą ile zarabiam.
              • nazimno .....przesaaaaaaadzasz.... 12.02.14, 11:24
                Zainteresuj sie lepiej prawdziwie POWAZNYMI problemami z JAWNOSCIA.

                Ceny paliw to jest pikus w tym bordello....
              • nazimno popatrz.... 12.02.14, 13:52
                Jawnosc doprowadza do "wielkich sporow", a cos takiego:

                wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,114871,15442680,TK__Zatrzymanie_prawa_jazdy_dluznika_alimentacyjnego.html#BoxWiadTxt
                (najlepsze sa komentarze...)

                Ile takich idiotyzmow jeszcze trzeba pokazac, aby do ludzi trafilo wreszcie, ze nie jest to
                "optymalny" system...

                W zasadzie z kazdego mozna w tym systemie zrobic albo wariata albo margines
                albo jeszcze cos innego oryginalnego.


          • nazimno To sie nazywa: 12.02.14, 11:19
            Markt-Transparenzstelle Kraftstoffe

            czyli

            Przejrzysta Informacja o cenach Paliw.

            www.grevenerzeitung.de/staedte/greven/Transparenzstelle-Tankstellen-muessen-ihre-Benzinpreise-mitteilen;art967,2110495

            Widac wyraznie, ze dluzszy pobyt w "pomrocznej" wplywa na percepcje...
            • trypel Re: To sie nazywa: 12.02.14, 11:22
              oni to mają we krwi - była już przejrzysta informacja o pochodzeniu - nosiło się takie opaski na rękawach.
              • nazimno trypel, sorry, ale porabalo ci sie... 12.02.14, 11:28
                Paralela pomiedzy jednym a drugim jest na poziomie starego propagandysty, sorry, ale tak jest.

                A CZYM JEST COS TAKIEGO, OTO:


                cenowarka.pl/
                Podtrzymasz swoje uwagi o opaskach?

                ....porabalo Ci sie...



                • vogon.jeltz Re: trypel, sorry, ale porabalo ci sie... 12.02.14, 11:37
                  To jest jakiś przecież jakiś korwinoid - czyli idiota. Zaraz wyskoczy nam tu - już pomału zmierza jak widać w tę stronę - z Hitlerem jako czołowym socjalistą.
                • trypel Re: trypel, sorry, ale porabalo ci sie... 12.02.14, 11:38
                  oczywiscie jest to propaganda. A raczej wzmocnienie siły przekazu przez mocne porównanie - nawiązujące do jawnosci która jeszcze niedawno doprowadziła do czego doprowadziła.

                  ale u nich jest zgoda społeczna na takie działania.
                  Jak brak firanek w Holandii (historyczne uwarunkowanie )
                  u nas nie ma. I całe szczęscie.

                  a co do linka - rozróżniam dość wyraźnie miedzy dowolnym udziałem w czymś takim a przymusowym jak w Niemczech.
                  Dla mnie zmuszanie właściciela prywatnego biznesu do uczestniczenia w czymś takim to zabieranie mu prawa do stanowienia o własnej firmie.
                  • vogon.jeltz Re: trypel, sorry, ale porabalo ci sie... 12.02.14, 11:42
                    > Dla mnie zmuszanie właściciela prywatnego biznesu do uczestniczenia
                    > w czymś tak im to zabieranie mu prawa do stanowienia o własnej firmie.

                    Jest milion różnych zasad i przepisów (od kodeksu karnego po przepisy BHP), do przestrzegania których właściciel prywatnego biznesu jest zmuszany. To się nazywa "prawo", drogie dziecko. Jak się biznesmenowi nie podoba, to są na tej planecie kraje, w których prawo nie obowiązuje lub jest szczątkowe. Tak się jednak składa, że nie są to, oględnie mówiąc, najlepsze miejsca do prowadzenia interesów...
                  • nazimno Brak logiki w takiej argumentacji. 12.02.14, 11:46
                    Dzisiaj SIEC (internet) jest najwiekszym zrodlem informacji.

                    Stosowanie Twojego wyobrazenia "stanowienia o wlasnej firmie" jest absurdalne
                    w takim kontekscie i nie ma szans w rzeczywistosci internetu.

                    Przyklad z cenowarka podalem.

                    Czasy sie zmieniaja i trzeba sie do tego dostosowac.
                    I tyle, powiedziale w zasadzie wszystko, Howgh.


                    • trypel Re: Brak logiki w takiej argumentacji. 12.02.14, 14:56
                      Ty wciąż nie chcesz zrozumieć że "cenowarka" i inne tego typu wynalazki są swietnym rozwiązaniem i jestem bardzo ZA. Dopóki są oparte na wolnej woli uczestniczenia w nich a nie przymusie administracyjnym. I cały czas o tym mówię. A wg Ciebie przymus jest OK bo jest dla dobra "społeczeństwa".
                      Nie dogadamy sie ale przynajmniej fajnie że mozemy podyskutować bo jak widać kretynów obok też nie brakuje.
                      • nazimno To ja Ci powiem, dlaczego jest "przymus". 12.02.14, 15:08
                        Gdyby go nie bylo, to rozmaite podmioty mialyby pretensje, ze "ktos jest preferowany"
                        w systemie informacyjnym, bo "a to sie wczesniej zglosil", a to ktos zawalil
                        "przyjecie zgloszenia" i pokazano go za pozno, wiec stracil, a to "cos innego" jeszcze...


                        Wszystkie podmioty zajmujace sie dystrybucja paliwa zglaszaja wiec swoje ceny do systemu.
                        I nikt juz o nic do nikogo nie ma pretesji.

                        Wielu dzierzawcow/wlascicieli stacji chwali sobie ten system, poniewaz
                        sami bedac "na oku innych" moga miec teraz innych "na oku", bez ruszania tylka zza kasy.

                        I to bardzo dobrze dziala.



                        • nazimno I jeszcze jedno. 12.02.14, 15:12
                          Czasem przyjezdny nie zna miejscowosci i nie wie, ze gdy mu paliwa brakuje, to zaraz
                          za rogiem jest stacja, a on bidula chce gdzies dalej szukac.

                          A teraz wie, bo ma zwykle smarkotelefon w kieszeni.

                          • jamesonwhiskey Re: I jeszcze jedno. 12.02.14, 16:52
                            A teraz wie, bo ma zwykle smarkotelefon w kieszeni.

                            no wlasnie, chyba emeryctom trudno przyjac do wiadomosci ze swiat sie zmienil
                            informacje jest dostepna nawet w szczerym polu
                            i nalezy z tego korzystac a nie sie zapierac nogami i gardlowac o wolnosci biznesu
                            chyba ze ten biznes polega na strzyzeniu nie doinformowanych ofiar to tak wtedy to zabujstwo dla takiego biznesmena
                        • trypel Re: To ja Ci powiem, dlaczego jest "przymus". 12.02.14, 15:19
                          nazimno napisał:

                          >
                          > Wielu dzierzawcow/wlascicieli stacji chwali sobie ten system, poniewaz
                          > sami bedac "na oku innych" moga miec teraz innych "na oku", bez ruszania tylka
                          > zza kasy.

                          a ilu nie chwali? przeciez nikt Ci tego nie powie :)
                          jest przymus i już.
                          Zawsze znajdziesz kogoś kto pochwali obowiązujący system - a czy wielu czy nie to już kwestia interpretacji.
                          • nazimno Jakos nie skarza sie. 12.02.14, 15:22
                            Ani w telewizorni (rzadko ogladam, to fakt) ani w gazetach lamentow nie widac.

                            Przyjeli do wiadomosci i tyle.

                            • trypel Re: Jakos nie skarza sie. 12.02.14, 15:35
                              nazimno napisał:


                              > Przyjeli do wiadomosci i tyle.

                              Niemcy :) i tyle.
                              Jesli nie masz problemów z angielskim (nie wiem czy ta ksiażka jest po niemiecku a po polsku niestety jeszcze nie) to przeczytaj sobie Riding the waves of culture. Fantastyczna książka o różnicach kulturowych wpływajacych na prowadzenie biznesu. W kazdym kraju postrzeganie tych samych zachowań może byc kompletnie inne (pod kątem biznesu) i trzeba takie rzeczy brać pod uwagę. Przenoszenie doświadczeń z jednego kraju do drugiego bez brania tego pod uwagę to strzał w stopę

                              Niemcy po prostu "przyjęli do wiadomosci" - to najlepsze co mogłeś napisać :)
                              • nazimno A po co tracic energie na kopanie sie z koniem? 12.02.14, 15:53
                                Uznali, ze bilans wad i zalet tego systemu jest bardzo trudny do oszacowania z gory.
                                Teraz minal rok i okazalo sie, ze to dziala calkiem poprawnie.
                                Wiec poczatkowy eksperyment - powiodl sie.

                                Dlatego, zamiast miotac sie pomiedzy roznymi koncepcjami, przyjeli jedna skuteczna.



                                • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:01
                                  Problem z obowiązkowym systemem publikowania cen jest o tyle wydumany (jak to zwykle u korwinoidów), że równie dobrze państwo - chcąc zapewnić obywatelom dostęp do informacji, aby mogli oni podejmować racjonalne decyzje zakupowe (racjonalność ekonomicznych decyzji obywateli jest wszak fundamentem i podstawowym założeniem korwinistycznego liberalizmu, n'est-ce pas?) - mogłoby powołać urząd, którego pracownicy mieliby za zadanie zbierać informacje o cenach paliw na stacjach w przydzielonych im okręgach i wprowadzać je do systemu. Raczej nie stanowiłoby to większego problemu, wszak obowiązek umieszczania cen w sposób jawny i widoczny dla klienta istnieje chyba we wszystkich cywilizowanych krajach świata - chyba, że korwinoidzi chcieliby i jego zniesienia w imię wydumanej "wolności prowadzenia biznesu". Tylko kto zapłaciłby za pracę tych urzędników? Ano wszyscy, m.in. właściciele stacji w podatkach. Tak więc obowiązek podawania przez stacje cen do publicznego rejestru nie tylko opłaca się wszystkim konsumentom (przy czym moc zbioru konsumentów >> moc zbioru "pompiarzy"), ale jest w ogólnym rozrachunku po prostu tańszy.

                                  W ten oto sposób korwinista po raz kolejny strzela sobie w stopę, gardłując przeciwko czemuś, co opłaca się przytłaczającej większości, a stanowi dla nielicznych drobną uciążliwość, istotną tylko dla naprawdę niewielkiej garstki kanciarzy, natomiast za czymś, co albo ograniczy obywatelom prawo do informacji, która jest podstawą racjonalnej decyzji, albo będzie po prostu więcej kosztowało (w sumie nieracjonalne decyzje w warunkach asymetrii informacyjnej też per saldo kosztują więcej).

                                  > Dlatego, zamiast miotac sie pomiedzy roznymi koncepcjami, przyjeli jedna skuteczna.

                                  Tak jak mówiłem, korwinizm to religia. Co z tego, że coś działa - skoro jest sprzeczne z dogmatem to jest to ZUO!
                                  • poohdell Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:23
                                    Co z tego, ze coś będzie korzystne dla 98% obywateli, skoro nie będzie to korzystne dla garstki przedsiębiorców. Którzy ustami różnych sepleniących i zadowolonych z siebie głównych ekonomistów i analityków będę rozdzierać szaty nad ograniczaniem wolności. A tych 98% nikt do studia, żeby sie wypowiedzieli nie zaprosi.Czas uświadomić, ze przecież wolność gosp. nie służy przedsiębiorcom, tylko konsumentom. Przedsiębiorca jak juz otworzy np. sklep na osiedlu, to marzy, żeby państwo zabroniło innym otworzyć sklep w promieniu 20 km. Ale neoliberałowie zrobili ludziom sieczkę z mózgu okropną...
                                  • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:47
                                    SLABO ZNASZ TE ZALOZENIA KORWINISTYCZNEGO LIBERALIZMU...

                                    TO MOZE TRZEBA WYDAC PRZEPIS BY OSOBNIKI O IMIENIU ROBERT PLACILI 10X WIEKSZE PODATKI. TO BEDZIE KORZYSTNE DLA ZDECYDOWANEJ WIEKSZOSCI I BEDZIE "DOBRZE DZIALALO"...
                                    • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:52
                                      > SLABO ZNASZ TE ZALOZENIA KORWINISTYCZNEGO LIBERALIZMU

                                      Znaczy się, korwinizm nie zakłada, że ludzie podejmują racjonalne decyzje ekonomiczne - takie, które najbardziej będą im się opłacać? Coś przegapiłem, jakąś zmianę paradygmatu?

                                      > TO MOZE TRZEBA WYDAC PRZEPIS BY OSOBNIKI O IMIENIU ROBERT
                                      > PLACILI 10X WIEKSZE PODATKI.

                                      Jak to zwykle u prawicowców bywa, pojebały ci się podstawowe pojęcia. Odróżnij równość praw i powinności obywateli od warunków, które musi spełnić przedsiębiorca chcący prowadzić określony biznes. Mała podpowiedź, ponieważ widzę, że masz z tym problem - nie ma obowiązku bycia właścicielem stacji benzynowej.
                                      • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:03
                                        > Znaczy się, korwinizm nie zakłada, że ludzie podejmują racjonalne decyzje ekono
                                        > miczne - takie, które najbardziej będą im się opłacać?

                                        MOZE I ZAKLADA, WIEC PANSTWO NIE MUSI NICZEGO "ZAPEWNIAC"...

                                        Mała podpowiedź, ponieważ widzę, że masz
                                        > z tym problem - nie ma obowiązku bycia właścicielem stacji benzynowej.

                                        A JEST OBOWIAZEK KUPOWANIA NA KONKRETNEJ STACJI, CZY NAWET JAKIEJKOLWIEK ?
                                        • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:14
                                          > A JEST OBOWIAZEK KUPOWANIA NA KONKRETNEJ STACJI,
                                          > CZY NAWET JAKIEJKOLWIEK ?

                                          Jesteś taki głupi, czy tylko takiego udajesz? Oczywiście nie ma takiego obowiązku, ale co to ma do rzeczy? Jak już zamierzam kupić paliwo, to chcę wiedzieć, która stacja oferuje najkorzystniejszą cenę. Ty nie?

                                          Ot, kolejny zabawny fakap korwinoidów - z lubością występują przeciwko własnemu interesowi ekonomicznemu. Co jest jeszcze zabawniejsze, biorąc pod uwagę, iż sami głoszą wspomnianą racjonalność decyzji ekonomicznych indywidualnych jednostek.
                                          • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:30
                                            > Jesteś taki głupi, czy tylko takiego udajesz? Oczywiście nie ma takiego obowiąz
                                            > ku, ale co to ma do rzeczy?

                                            TO ZDAJE SIE TWOJA ARGUMENTACJA...

                                            Jak już zamierzam kupić paliwo, to chcę wiedzieć, k
                                            > tóra stacja oferuje najkorzystniejszą cenę. Ty nie?

                                            CHCE, ALE WYZEJ CENIE WOLNOSC. JESLI WSZYSCY BEDA CHCIELI JAK TY, TO STACJE UKRYWAJACE CENY ZBANKRYUTUJA PRZECIEZ I TAK... CHOC MYSLALEM, ZE CZEKASZ NA KONTROLKE I ZJEZDZASZ DO NAJBLIZSZEJ, MEDRCU. :)
                                            • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:43
                                              > CHCE, ALE WYZEJ CENIE WOLNOSC.

                                              Ja też. Ale własną. Możliwość podejmowania optymalnych decyzji ekonomicznych jest dla mnie tejże wolności elementem. Wolność właścicieli stacji do niepodawania cen (które przecież i tak muszą podać na słupach czy dystrybutorach) mam zgadnij gdzie.

                                              > JESLI WSZYSCY BEDA CHCIELI JAK TY, TO STACJE
                                              > UKRYWAJACE CENY ZBANKRYUTUJA PRZECIEZ I TAK.

                                              Jak się fajnie w tym wątku zbierają wszystkie fakapy korwnistycznego "myślenia". Tu mamy debilne wnioski wysnute z debilnych założeń vs. rzeczywistość. A wygląda ona tak, że u nas nie ma obowiązku publikowania cen w ogólnodostępnym rejestrze (aka "stacje ukrywają ceny"), a jakoś pompiarze nie bankrutują.

                                              > CHOC MYSLALEM, ZE CZEKASZ NA KONTROLKE I ZJEZDZASZ DO NAJBLIZSZEJ,

                                              Tankuję zwykle na tej samej stacji, o której wiem, że ma najniższe ceny w okolicy. Ale jak jadę gdzieś w trasę, to już nie raz się naciąłem kupując paliwo na jednej stacji, gdy na kolejnej, 20 km dalej, było ono o 15 groszy na litrze tańsze.
                                              • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 20:32
                                                A wygl
                                                > ąda ona tak, że u nas nie ma obowiązku publikowania cen w ogólnodostępnym rejes
                                                > trze (aka "stacje ukrywają ceny"), a jakoś pompiarze nie bankrutują.

                                                MOZE MAJA CIE W D., TAK JAK TY ICH... NA SZCZESCIE NIE JESTES PEPKIEM SWIATA...
                                                • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 20:52
                                                  > NA SZCZESCIE NIE JESTES PEPKIEM SWIATA

                                                  Co jest natomiast nieszczęściem, to że każdy korwinoid uważa, że pępkiem świata jest...
                                                  • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 13.02.14, 00:33
                                                    BO NIE CHCE BY GO OBRABIANO I MOWIONO CO MA ROBIC ?
                                                  • jeepwdyzlu bimota z lewej strony klawiatury.... 13.02.14, 10:58
                                                    jest taki guzik
                                                    CAPS
                                                    LOCK

                                                    wciśnij go - wtedy Ci się duże litery odblokują...
                                                    POWODZENIA!

                                                    jeep
                                      • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:05
                                        A IMIE ROBERT JEST OBOWIAZKOWE ?
                                        • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:10
                                          > A IMIE ROBERT JEST OBOWIAZKOWE ?

                                          A imię to działalność gospodarcza, którą sobie wybierasz? Czy może są jakieś warunki, które musisz spełnić, żeby takie imię nosić? Czy też może fakt noszenia takiego imienia ma jakiś wpływ na rzeczywistość gospodarczą i sytuacje rynkową?

                                          Cóż, jak zwykle u korwinoidów - analogia wyssana z koziej pyty. A teraz poproś teraz kogoś inteligentnego, drogi chłopcze, żeby wytłumaczył ci, co zrobiliby wszyscy Robertowie, gdyby za sam fakt noszenia tego imienia musieli płacić dziesięciokrotnie większy podatek.
                                          • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:35
                                            > A imię to działalność gospodarcza, którą sobie wybierasz?

                                            NIE. I TO JAKIS ARGUMENT ? A CZY ZYRAFA TO SLON ? A OLOWEK TO JAJKO ?

                                            Czy też może fakt noszenia
                                            > takiego imienia ma jakiś wpływ na rzeczywistość gospodarczą i sytuacje rynkową?

                                            JAK SIE UREGULUJE, TO BEDZIE MOZE MIAL...

                                            co zrobiliby w
                                            > szyscy Robertowie, gdyby za sam fakt noszenia tego imienia musieli płacić dzies
                                            > ięciokrotnie większy podatek.

                                            PO CO ? OD KIEDY TO LEWACTO SIE TAKIMI DROBIAZGAMI PRZEJMUJE...
                                • trypel Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:11
                                  nazimno napisał:


                                  > Teraz minal rok i okazalo sie, ze to dziala calkiem poprawnie.
                                  > Wiec poczatkowy eksperyment - powiodl sie.

                                  ależ mogę Ci w tej chwili podrzucic jeszcze parę pomysłów/rozwiązań dla społeczeństwa które, gwarantuję, bedę dzialać poprawnie i w 100% skutecznie.
                                  Tylko również bedą dość mocno wpływac na ograniczenie wolnosci osobistej. Jak widać są ludzie ktorzy się z tym zgadzają i to akceptują. Ale nie wszyscy. Na szczęscie.
                                  • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:13
                                    > Tylko również bedą dość mocno wpływac na ograniczenie wolnosci osobistej.

                                    Twierdzisz, że obowiązek podawania przez stacje cen paliw do publicznego rejestru ogranicza wolność osobistą?! Jesteś jeszcze głupszy, niż myślałem...
                                    • poohdell Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:29
                                      Neoliberał wytłumaczyłby, że przecież konsument może bez problemu odwiedzić 136 stacji w okolicy, żeby wybrać najtańszą.
                                      • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:39
                                        I tak za każdym razem, jak mu się kontrolka rezerwy zaświeci.
                                        • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:06
                                          A CO TO MA DO RZECZY ?
                                      • trypel Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:40
                                        mam ten problem z mlekiem. Co mi radzisz? odwiedzić 136 sklepów w okolicy czy też odpowiednią ustawą zmusić je żeby na stronie www.gov.cenymleka.pl publikowały codziennie swoje ceny mleka ( w podziale na 0%, 2% i 3,2%). Brak podanej informacji przez sklep bedzie skutkował karą w wysokosci 10% przychodów rocznych albo (do wyboru) wręczeniem sznura i wskazaniem najbliższego certyfikowanego drzewa.
                                        • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:48
                                          Jak zwykle korwnoid wysnuwa analogie z dupy.

                                          Otóż mleko tym różni się od paliwa, drogi chłopcze, że:

                                          1. Mało kto kupuje samo mleko, zwykle są to zakupy większej liczby różnych produktów. Dlatego samo podawanie ceny mleka nie podniosłoby istotnie poziomu dostępu obywateli do informacji, bo i tak zmuszeni byliby oni kalkulować koszt zakupu łącznie z innymi produktami.

                                          2. Kwota wydawana przez konsumenta na jednostkowy zakup mleka jest dwa rzędy wielkości mniejsza, niż kwota wydawana jednorazowo na zakup paliwa. Dlatego taki rejestr nie miałby sensu - nikt nie będzie jechał 5 km dalej do sklepu z tańszym mlekiem, bo koszt podróży nie zrównoważyłby różnicy. Co innego w przypadku paliwa - tam pięciokilometrowa przejażdżka może się już zdecydowanie opłacać, nie mówiąc o ułatwieniu, jakie stanowi to dla podróżujących przy planowaniu trasy - także innych PRZEDSIĘBIORCÓW chcących zoptymalizować koszty transportu.

                                          Tradycyjnie wychodzi, że korwinistyczna pseudologika ma się do logiki jak szczanie w piwnicy do picia w Szczawnicy...
                                          • kontik_71 Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 18:14
                                            A kto wg Ciebie mialby ustalac ktore produkty powinny byc ujete w ustawie? Ja chcialbym aby byly atam halogeny, zwyczajne 25W.. Bede wiedzial czy oplaca mi sie jechac do Castoramy ok 6 km czy do Tesco 3km... I nie interesuje mnie, ze Ty uwazasz, ze halogeny snie sa warte takiej informacji Dla mnie moze to byc wyjatkowo wazna informacja.

                                            Nastepny przyklad, majac 3 duze psy zuzywam ogromne ilosci karmy. Chce miec takie zetsawienie gdzie beda obowiazkowo publikowane ceny karm psich. A ze im tez gotuje to chce miec zestawienie cen odpadow miesnych. W miesiacu kupuje ich do 50 kg wiec dla mnie to nie jest niewazny aspekt..

                                            Po pewnym czasie ktos wpadnie napomysl, ze latwiej bedie publikowac ceny jesli beda urzedowo ustalane i.. kolko sie zamknie, witaj komuno.
                                            • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 18:44
                                              > A kto wg Ciebie mialby ustalac ktore produkty powinny byc ujete w ustawie?

                                              Jak to kto? Oczywiście organy ustawodawcze. Masz jeszcze jakieś inne równie głupie pytania?

                                              > Ja chcialbym [ciach bzdety]

                                              Kolejny masowo popełniany fail korwinistycznych liberałów - nie rozumieją statystyki, operują anecdatą, rozpatrują zjawiska makroekonomiczne z punktu widzenia pojedynczego uczestnika rynków, przejście z poziomu mikro na poziom makro jest dla nich absolutnie niewykonalne. Twoje chciejstwo gów.no kogo obchodzi, drogi chłopcze. Istotne są takie regulacje, które mają korzystny wpływ na całość rynku.

                                              Ponadto paliwo - w odróżnieniu od mleka, halogenów czy karmy dla psów - ma jeszcze inne cechy, o których nie pisałem w poprzednim poście (bo już mi się nie chciało), które czynią z niego towar szczególny:
                                              1. Obrót paliwem podlega koncesjonowaniu i szczególnym regulacjom. Paliwa są zasadniczo towarem strategicznym.
                                              2. Paliwo jest wykorzystywane powszechnie, zarówno przez konsumentów, jak i - przede wszystkim - przedsiębiorstwa. Jego cena ma wpływ na ceny innych towarów i usług. Tak więc optymalizacja ceny zakupu jest generalnie korzystna w mierzalny sposób dla całości gospodarki. Tego, że kupisz gdzieś taniej ścierwo dla swoich pitbuli, nikt nawet nie zauważy.

                                              > Po pewnym czasie ktos wpadnie napomysl, ze latwiej bedie publikowac
                                              > ceny jesli beda urzedowo ustalane i.. kolko sie zamknie, witaj komuno.

                                              Święte słowa, mój drogi padawanie. Jak ktoś zacznie pić piwo, to skończy na autovidolu.
                                              • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:14
                                                JAK LUDZIE BEDA KUPOWAC DROZEJ PALIWO, TO TO JEST KORZYSTNE DLA "GOSPODARKI", KTO BY SIE PRZERJMOWAL JEDNOSTKAMI... :)
                                                • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:18
                                                  Wróć jak wytrzeźwiejesz.
                                                  • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:37
                                                    ARGUMENTY DAWNO SIE SKONCZYLY, REPERTUAR INWEKTYW CHYBA TEZ NA WYCZERPANIU...
                                    • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 16:51
                                      KAZDY OBOWIAZEK OGRANICZA WOLNOSC....
                                      • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 17:02
                                        > KAZDY OBOWIAZEK OGRANICZA WOLNOSC

                                        To jest właśnie podstawowa korwinistyczna brednia. Obowiązek może ograniczać korwinistycznie rozumianą "wolność" jednych, po to, by drugim zagwarantować inne wolności.

                                        Przykład: dzięki temu, że różne produkty muszą podlegać certyfikacji, nie ma zagrożenia (= jestem wolny od ryzyka), że np. jakiś produkt zaszkodzi mojemu dziecku, ani też nie muszę poświęcać czasu na jakichś sprawdzanie w jakichś nieokreślonych testach prywatnych organizacji, które pewnie by powstały (= mam większość wolność dysponowania swoim czasem).

                                        W tej sytuacji ograniczenie "wolności" właścicieli stacji benzynowej zwiększa moją wolność do podejmowania korzystnych ekonomicznie decyzji.
                                        • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 18:58
                                          I DLATEGO FASZEROWANO POLAKOW LATAMI NP. CERTYFIKOWANA SOLA DROGOWA... SANEPIDOWI NIE MOZNA MIEC, OCZYWISCIE, NIC DO ZARZUCENIA...

                                          NICZEGO NIE WYKAZALES...
                                          • vogon.jeltz Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:06
                                            > I DLATEGO FASZEROWANO POLAKOW LATAMI NP. CERTYFIKOWANA
                                            > SOLA DROGOWA... SANEPIDO WI NIE MOZNA MIEC, OCZYWISCIE,
                                            > NIC DO ZARZUCENIA...

                                            Właśnie dlatego faszerowano Polaków solą drogową, że organy państwa odpowiedzialne za nadzór dały dupy. Gdyby ograniczyć (lub, jak chcą korwinoidzi, zlikwidować całkowicie) rolę państwa w gospodarce, takie akcje miałbyś na porządku dziennym.

                                            PS. Akurat cała akcja z solą drogową to oczywiście przykład "moral panic". Tak naprawdę nic się nikomu nie stało, bo i nic specjalnego stać się nie mogło - nie ma w tej soli nic trującego. To mniej więcej tak jak z tą "chemią" w jedzeniu, o której bredzą nieuki, nie zdający sobie sprawy, że cała żywność składa się się ze... związków chemicznych.
                                            • bimota Re: A po co tracic energie na kopanie sie z konie 12.02.14, 19:19
                                              W NORMALNEJ GOSPODARCE FIRMY OSZUKUJACE NA SOLI DAWNO BY ZBANKRUTOWALY WCZESNIEJ WYPLACAJAC KOLOSALNE ODSZKODOWANIA, A ICH WLASCICIELE SIEDZIELI BY W MAMRZE....

                                              P.S. BO TAK POWIEDZIELI W OSWIECONEJ TELEWIZJI... WIEC TYMBARDZIEJ NIE ROZUMIEM PO CO TE CERTYFIKATY, SKORO DROGOWA JEST ZDROWSZA OD SPOZYWCZEJ... :)
                                      • nazimno Paradoks. 12.02.14, 17:03
                                        Jesli wprowadziliby obowiazek przelecenia ladnych sasiadek w okolicy, to bys narzekal na brak wolnosci?

                                        PS
                                        Co najwyzej sasiadki moglyby ponarzekac....


        • gzesiolek Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 12:15
          Z tego co wiem w Shellu jest odgorny system/algorytm ustalania cen (m.in. uwzgledniajacy ceny z najblizszych konkurencyjnych stacji), ale moze w franczyzie moga sie spod niego nieco wylamywac...
          • nazimno Krotkie podsumowanie, czy sie podoba czy nie. 12.02.14, 13:27
            Ustalac sobie moga, co chca - to ich problem wewnetrzny.
            Klient ewentualnie ominie ich wg jego wlasnej oceny.

            Jak dlugo nie ma "kartek na paliwa" - decyduja zwykle liczby czyli cena.

            Jesli stacja jest na odludziu, to sobie cene ustawi albo wysoko (drac pieniadze z klientow w potrzebie) albo nisko (aby kilentow z okolicy przyciagnac).
            Wszystko wg wlasnych ocen marketingowych albo zdroworozsadkowych.

            Nikt nikogo nie ogranicza.

            Gdyby cena byla w cenowarce, kazdy by sobie ocenil: oplaca mi sie dojechac 2 km czy nie.
            I tyle calej tej "skomplikowanej" filozofii.

            Korelowanie tego wg wypaczonych wnioskow kontika_71 z pochodzeniem etnicznym
            ("niemiecki system" .... w Polsce) albo odnoszenie tego do "noszenia opasek" (nazizm) jest
            przegieciem na miare czolowych propagandystow ubieglej epoki i moze byc jedynie wysmiane, bo takimi idiotyzmami nie ma sie co szerzej zajmowac. Swiadczy jedynie o mentalnosci.

            W ogole - gdy porusza sie prosty problem - z ludzi wylaza nagle kompleksy na miare teorii
            Freuda.

            I to jest najdziwniejsze - po jaka cholere.

            • vogon.jeltz Re: Krotkie podsumowanie, czy sie podoba czy nie. 12.02.14, 13:40
              > I to jest najdziwniejsze - po jaka cholere.

              Bo korwinistyczny liberalizm to religia. Wszystko, co nie pasuje do dogmatu - nawet jeśli w praktyce się sprawdza - jest złe!
            • gzesiolek Re: Krotkie podsumowanie, czy sie podoba czy nie. 12.02.14, 17:12
              Wg mnie nie mozna nikogo zmuszac do wprowadzania danych o cenach... cos takiego powinno sie rozwiazac na zasadzie yanosika... czyli ogolnodostepnego systemu mobilnego, gdzie po tankowaniu wprowadzasz aktualna cene paliwa... im wiecej ludzi korzysta, tym wiecej aktualnych informacji masz w systemie... do tego masz system rejestracji spalania...
              • nazimno To jest to samo w wersji dobrowolnej, 12.02.14, 17:26
                uzaleznionej ponadto od uczynnych klientow.

                Roznica jest taka, ze wtedy nikt za aktualnosc danych nie odpowiada ani nikt nie moze wymagac
                ich prawdziwosci od systemu, poniewaz ceny zmieniaja sie za szybko.

                Radary sa zamontowane na stale, a mobilne ---to rzecz ulotna.
                To co innego.

              • vogon.jeltz Re: Krotkie podsumowanie, czy sie podoba czy nie. 12.02.14, 18:56
                > Wg mnie nie mozna nikogo zmuszac do wprowadzania danych o cenach...
                > cos takiego powinno sie rozwiazac na zasadzie yanosika

                A czym to się różni z punktu widzenia przedsiębiorcy? W jednym i drugim przypadku dane o cenach na jego stacji znajdują się w jakimś ogólnodostępnym rejestrze, czy tego chce, czy nie.

                A nie, przepraszam, jest różnica. Taki yanosikopodobny system byłby nader podatny na nadużycia (ze strony samego "pompiarza", ale także nieuczciwej konkurencji) przy jednoczesnym braku jakichkolwiek sankcji za wprowadzanie nieprawdziwych danych...
    • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 11:22
      A W PRZYPADKU UBEZPIECZEN TO NORMA...

      TZN WYLICZA NAWET PRZEZ TEL., ALE NIGDZIE SIE NIE DOWIESZ JAK TO JEST LICZONE, NAWET JAK W ODDZIALE ZAWITASZ OSOBISCIE... NIE MA MOWY O JAKIMS JAWNYM CENNIKU, CZY CZYMS PODOBNYM...
      • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 11:39
        Ale dlaczego miałbyś wiedzieć, jak to jest liczone? Ciebie interesuje wynik końcowy - cena, która albo ci odpowiada i wtedy się ubezpieczasz, albo nie - i ubezpieczasz się gdzie indziej. Na stacji też chcesz wiedzieć, jaką mają marżę na litrze wachy i ile płacą w hurcie?
        • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 15:55
          A DLACZEGO OD ZAKLADOW USLUGOWYCH WYMAGA SIE CENNIKA USLUG ?

          GDYBYM WIEDZIAL JAK LICZONE, TO BYM NA TEJ PODSTAWIE NP. MOGL PODJAC DECYZJE JAKIE AUTO KUPOWAC... O MARZE NIE PYTAM..

          ALBO NP. INTERESUJE MNIE DLACZEGO DOSTAJE PRZEDLUZENIE UBEZPIECZENIA ZA KWOTE 3X WYZSZA NIZ WYLICZAJA MI W PUNKCIE...
          • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 16:07
            > GDYBYM WIEDZIAL JAK LICZONE, TO BYM NA TEJ PODSTAWIE
            > NP. MOGL PODJAC DECYZJE JAKIE AUTO KUPOWAC.

            Se znajdź kalkulator ubezpieczeniowy w internecie, wprowadź swoje dane i model samochodu i będziesz wiedział, ile orientacyjnie będzie kosztowało ubezpieczenie auta, które planujesz kupić. W czym problem? Ubezpieczenie jest usługą wycenianą indywidualnie, zaś algorytmy szacowania ryzyka i kalkulacji wysokości składki stanowią tajemnicę biznesową firmy. Cena taką tajemnicą nie jest.

            > ALBO NP. INTERESUJE MNIE DLACZEGO DOSTAJE PRZEDLUZENIE
            > UBEZPIECZENIA ZA KWOTE 3 X WYZSZA NIZ WYLICZAJA MI W PUNKCIE

            Dlaczego tak jest w twoim konkretnym przypadku - to ci nie powiem. Ale to jest właśnie m.in. efekt asymetrii informacyjnej.
            • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 16:28
              W TYM PROBLEM, ZE JEST TO PRACOCHLONNE I CZASOCHLONNE...

              CZYM SIE ROZNI WYCENA OD CENY ? :)

              > Dlaczego tak jest w twoim konkretnym przypadku - to ci nie powiem. Ale to jest
              > właśnie m.in. efekt asymetrii informacyjnej.

              A PO LUDZKU... ?
              • poohdell Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 16:38
                Wycena jest robiona indywidualnie, a cena zakłada świadczenie standardowej usługi lub oferowanie standardowego produktu. Trudno ustandaryzowac ubezpiecznie, skoro zalezy od marki auta, wieku itp, twojego wieku, miejsca zamieszkania itp. Po co mi wiedzieć, jak to ubezpieczyciel wylicza? A może księża płaca drożej, bo częściej jeżdżą po mszalnym?
                • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 16:58
                  CZYLI PO DOKONANIU WYCENY OTRZYMUJEMY CENE...

                  MOWILEM DLACZEGO...

                  A DLCZEGO OD USLUGODAWCIW I SKELPOW SIE WYMAGA, A OD UBEZPIECZYCIELI NIE ?
                  • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 17:07
                    > A DLCZEGO OD USLUGODAWCIW I SKELPOW SIE WYMAGA,
                    > A OD UBEZPIECZYCIELI NIE ?

                    Poproś kogoś inteligentnego, kto posiadł - obcą ci najwyraźniej - umiejętność czytania ze zrozumieniem, żeby wytłumaczył ci w prostych słowach to, co napisał poohdell.
                    • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 12.02.14, 18:54
                      NO PROSZE, ALE ODZYWAJA SIE INNI...
    • darmowy1 informacja z SHELL infolinii 12.02.14, 16:30
      Pan wytłumaczył, że decyzja podawać czy nie ceny paliw zależy od kierownika stacji i zależna jest od koncentracji stacji w danym obszarze. Widocznie jak za gęsto to nie podają. Akurat ta stacja leży na zadupiu więc tym bardziej powinni walczyć o klienta.

      Ostatnio ON był tam po 5,31zł, gdzie w mojej wsi po 5,48zł.
      Teraz we wsi "spadło" do 5,42zł ale 25km dalej jest po 5,34zł na Lotosie.
      Różnica w cenie paliwa to zaledwie 0,08zł na litrze. Niby nic.
      Na 40 litrach paliwa różnica wyniesie 3,20zł. Niby nic.
      Ale miesięcznie to 12,80zł. Niby też niewiele.
      Ale rocznie to: 153,60zł To już chyba coś?

      Przedtem miałem gdzieś te ceny ale teraz przy 100km dziennie tnę koszty. Tyle że dla kilku groszy nie będę specjalnie jechał 3 km, bo to się mija z celem.
    • kontik_71 Idzmy dalej.. 12.02.14, 18:21
      Moze w ramach symetrii informacyjnej, powinnismy ustawowo zmusic obywateli do publikacji swoich dochodow. A co tam, po co domokrazca ma jezdzic do przypadkowych domow, skoro mozna mu ulatwic zycie i pokazac miejsca w ktorych ma wieksze szanse na zarobek?

      A tak w ogole to wrocmy do cen urzedowych.. tak bedzie idealnie. Skonczy sie szukanie okazji, kazdy bedzie mial szane dokonania zakupu w tej samej cenie co inni.. idealny swiat, tylko z jakiegos powodu juz kiedy okazal sie utopia i to szkodliwa utopia.
      • vogon.jeltz Re: Idzmy dalej.. 12.02.14, 18:30
        > Moze w ramach symetrii informacyjnej, powinnismy ustawowo zmusic
        > obywateli do publikacji swoich dochodow.

        Jak już wspominałem gdzie indziej w tym wątku, są kraje, w których jawność dochodów jest standardem i normalną praktyką. Tak się składa, że są to również kraje o najwyższym poziomie życia, najbardziej konkurencyjnych gospodarkach i najniższym poziomie korupcji.

        Ale najlepsze jest to, że używając pojęcia "symetrii informacyjnej" nie masz pojęcia o czym piszesz (typowe dla wyznawców prawicy). Na czym polega asymetria informacji - możesz przeczytać choćby w wikipedii en.wikipedia.org/wiki/Information_asymmetry
        • bimota Re: Idzmy dalej.. 12.02.14, 19:27
          O ! I MAMY RECEPTE NA SUKCES... MOZE NAWET NAUCZYMY SIE ROBIC ZEGARKI... ;)
    • poohdell Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 10:22
      Cała dyskusja o obowiązkowym publikowaniu cen paliw jest czysto teoretyczna, ale utwierdza mnie w przekonaniu, że neoliberałowie nie maja nic wspólnego z tzw. wolnym rynkiem. Tzn. czesto operują tym pojęciem, niemniej podstawą rynku dla nich sa przedsiębiorcy. I jeśli cos jest złe dla przedsiębiorcy, to jest złe dla gospodarki. Jak dla mnie podstawą rynku są konsumenci. Skoro publikowanie cen wzmocniłoby konkurencje, tzn. że skorzystałby konsument. Przedsiębiorca nie, czyli w rozumieniu neoliberała źle. W ogólnym uproszczeniu: zasiłki dla bezrobotnych to zło, ale unikanie płacenia ZUSu i podatków przez przedsiebiorcę, dotacje dla nich z unii, to samo dobro.To jest wolno-niby-rynkowe podejście neoliberałów.
      • jeepwdyzlu Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 10:59
        neoliberałowie nie maja nic wspólnego z tzw. wolnym rynkiem.
        -----------
        chwila chwila
        Niemcy to nie noeoliberałowie tylko socjaliści

        zatem Twoje wywody ciekawe, ale analiza polityczna chybiona :-)
        ciao
        jeep
        • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 11:29
          > Niemcy to nie noeoliberałowie tylko socjaliści

          No to zgadza się przecież. Dlatego wprowadzili rozwiązania zwiększające konkurencję rynkową, przeciwko czemu protestują nasi forumowi "liberałowie" (pisze w cudzysłowie, bo tak naprawdę to zwyczajni debile), którzy są konkurencji przeciwni.
      • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 11:33
        > neoliberałowie nie maja nic wspólnego z tzw. wolnym rynkiem.

        Ani klasyczni liberałowie, ani neoliberałowie, ani korwinoidzi nie rozumieją, że tzw. "wolny rynek" jest sprzeczny sam w sobie. Nie jest bowiem w interesie przedsiębiorcy zwiększanie konkurencji - a tylko w takim wypadku może być mowa o wolnym rynku. Przeciwnie, przedsiębiorca jest zainteresowany tym, by zająć jak największą część rynku (najlepiej zmonopolizować), po czym wprowadzić bariery administracyjne uniemożliwiające wejście na ten rynek innych podmiotów.
        • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 11:36
          Przepraszam, w tej wyliczance popełniłem jeden błąd. Neoliberałowie (tzn. ideolodzy neoliberalizmu, bo przecież nie szeregowy neolib z wyprasowaną korą mózgową) rozumieją to doskonale, tylko kłamliwie głoszą coś przypominającego tradycyjny liberalizm, żeby samemu postępować dokładnie tak jak napisałem (monopolizacja rynku + bariery administracyjne + tzw. "deregulacja" + wałki kapitałowe + zwiększanie rozwarstwienia).
          • jeepwdyzlu vogon bardzo celne 13.02.14, 12:01
            masz obserwacje
            z przyjemnością Cię czytam
            co prawda czasem tonem innych wku...a jącym
            ale sam to stosuję :-)
            Tak czy siak - masz rację!
            ciao
            jeep
        • poohdell Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 12:22
          'Wolny rynek" nie jest sprzeczny sam w sobie, tylko o regulacjach tego dotyczących nie należy pytac przedsiębiorcow. Liberał z neoliberałem ma tyle wspolnego, co krzesło z krzesłem elektrycznym. Dla neoliberała odmiennosc pogladów zawsze kończy przyklejeniem mu łatki "socjalisty", "lewaka" itp.
          • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 13:30
            > Dla neoliberała odmiennosc pogladów zawsze
            > kończy przyklejeniem mu łatki "socjalisty", "lewaka"

            Mówisz tak, jakby te łatki były w jakiś sposób obraźliwe. W mniemaniu neoliberałów owszem, są, ale kto by się przejmował zdaniem jakichś przygłupów.
            • poohdell Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 14:59
              Chodzi o to, że przygłupy, to ci, którzy w to wierzą. Ci z kolei panowie gó... ekonomisci i analitycy gó..., przedsiębiorcy, którzy to propagują, to już sami w to nie wierzą. Ale mówią tak, bo im sie tak opłaca. Oprócz Balcerowicza, który tak twierdzi, bo głupio byłoby se przekreślić całe życie.
      • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 13:20
        LEWACTWO MA TO DO SIEBIE, ZE WYMYSLA ROZNE DZIWNE POJECIA, A DLA TYCH KTORE JUZ ISTNIEJA - DZIWNE DEFINICJE. DEF. WOLNEGO RYNKU JEST PROSTA - TO RYNEK NIEREGULOWANY, A OBOWIAZEK NAKLADANY NA PRZEDSIEBIORCE TO REGULACJA..

        W ogólnym uproszczeniu: zasiłki dla bezrobot
        > nych to zło, ale unikanie płacenia ZUSu i podatków przez przedsiebiorcę, dotacj
        > e dla nich z unii, to samo dobro.To jest wolno-niby-rynkowe podejście neolibera
        > łów.

        BZDURA POGANIA BZDURE... NIE TYLKO DLA PRZEDSIEBIORCY... OGLNIE ZUS TO ZLO, JAK I INNE CHARACZE. DOTACJE TO TEZ ZLO. CHOC NIE WIEM CO NAZYWASZ "NEOLIBERALIZMEM"...
        • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 13:29
          > DEF. WOLNEGO RYNKU JEST PROSTA - TO RYNEK NIEREGULOWANY

          Nie ma czegoś takiego. Rynek nieregulowany nie występuje i nigdy nie występował w realnym świecie, a niewystarczające regulacje ZAWSZE prowadzą do powstania monopoli.

          > OGLNIE ZUS TO ZLO, JAK I INNE CHARACZE

          Po pierwsze - popracuj nad ortografią, bo w ten sposób tylko potwierdzasz po raz kolejny, że korwinista = niedouczony idiota. Po drugie, ZUS i podatki mają się nijak do konkurencji na rynku.
          • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 13:37
            > Nie ma czegoś takiego.

            NIE MOWILEM CZY JEST, TYLKO CZYM JEST... NO TO PODAJ PRZYKLAD TYCH "MONOPOLI"...

            Po pierwsze - popracuj nad ortografią, bo w ten sposób tylko potwierdzasz po ra
            > z kolejny, że korwinista = niedouczony idiota.

            PO RAZ KOLEJNY POKAZUJESZ, ZE NIE MASZ NIC SENOWNEGO DO POWIEDZENIA...

            Po drugie, ZUS i podatki mają si
            > ę nijak do konkurencji na rynku.

            1. NIE MOWILEM, ZE MAJA...
            2. MAJA, BO ZNACZNIE UTRUDNIAJA START NOWYM FIRMOM I UTRZYMANIE BEDACYM W KRYZYSIE.
            • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 14:00
              > NO TO PODAJ PRZYKLAD TYCH "MONOPOLI"..

              Nie będę nadrabiał twoich braków w edukacji ekonomicznej, skoro masz problemy z takimi podstawami jak ortografia, synku. Zresztą, nie byłoby cię stać na moje usługi w tym zakresie.

              >ZNACZNIE UTRUDNIAJA START NOWYM FIRMOM I UTRZYMANIE BEDACYM W KRYZYSIE.

              Bredzisz. ZUS dla nowo startujących przedsiębiorców to są fistaszki (been there done that), a nawet później są to faktycznie groszowe kwoty. Jak ktoś nie potrafi zarobić tyle, żeby stać go było na to skromne ubezpieczenie, to jest ci.pa a nie przedsiębiorca.
              • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:03
                TYPOWO LEWACKIE "MYSLENIE" - NIECH ZAMYKA FIRME I IDZIE NA BEZROBIOCIE PO ZASILEK ZAMIAST PRACOWAC...
                • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:10
                  > NIECH ZAMYKA FIRME I IDZIE NA BEZROBIOCIE PO ZASILEK
                  > ZAMIAST PRACOWAC...

                  Gdyby faktycznie pracował (tzn. wytwarzał produkty lub usługi, na które byłby popyt), to by nie skamlał, skąd ma wziąć te niewielkie ryczałtowe kwoty na ZUS. Skoro nie zarabia nawet tyle, to znaczy, że faktycznie nie pracuje, bo jego rzekoma "działalność" nie jest nic warta i rezygnacja z niej jest wysoce wskazana. Równie dobrze może poszukać sobie czegoś innego - nie każdy może i powinien być przedsiębiorcą.
                • poohdell Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:24
                  TYPOWO LEWACKIE "MYSLENIE" - NIECH ZAMYKA FIRME I IDZIE NA BEZROBIOCIE PO ZASIL
                  > EK ZAMIAST PRACOWAC...

                  Eee, panie neoliberał. Może iść do roboty. Tylko głupi i leniwy nie znajduje roboty - czyż to nie neoliberalna mantra?
                  • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:44
                    GLUPI IDZIE DO ROBOTY ZAMIAST BRAC ZASILEK...
                    • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:49
                      > GLUPI IDZIE DO ROBOTY ZAMIAST BRAC ZASILEK

                      Kolejny raz pier.dolisz głupoty. W Potato Republic of Bolanda zasiłków praktycznie nie ma...
            • poohdell Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:16
              "2. MAJA, BO ZNACZNIE UTRUDNIAJA START NOWYM FIRMOM I UTRZYMANIE BEDACYM W KRYZY
              > SIE."

              Powielasz roszczeniowe postawy przesiębiorców wychowanych na neoliberaliźmie. Ich logika jest jasna: podatek jest za wysoki, jakby był mniejszy, to bym miał więcej zysku. Racja. Jak wchodzę do sklepu, to płace przy kasie. Jakbym zapłacił za polowę towarów, to byłbym do przodu. Taka sama logika. Płacisz podatki, bo funkcjonujesz w takim systemie -co więcej, one jakoś sie drastycznie nie zmieniaja z dnia na dzień. Wzrósl w ostatnich latach tylko VAT, ale to chyba raczej konsumentom daje po kieszeni. A jeżeli ktoś założyl biznes i nie wyrabia z podatkami, to znaczy że sobie źle biznesplan opracował, a nie że są za wysokie podatki.
              • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:34
                > co więcej, one jakoś sie drastycznie nie zmieniaja z dnia na dzień.
                > Wzrósl w ostatnich latach tylko VAT

                Ba, żeby było zabawniej, to przecież podatki dla przedsiębiorców w zasadzie od lat ulegają obniżaniu:
                1. Liniowy PIT dla prowadzących działalność, ewentualnie jak ktoś wybiera opodatkowanie na zasadach normalnych, to stawki podatku też zostały obniżone, a trzeci próg podatkowy (zakładam, że po to przedsiębiorca prowadzi działalność, żeby zarabiać dużo, w każdym razie szeregowego pracownika on i tak nie dotyczył) - w ogóle zlikwidowany.
                2. Jedna z najniższych stawek CIT w Europie.
                3. Symboliczny ryczałtowy ZUS - dla przedsiębiorcy wynosi on - niezależnie od zarobków - kwotowo tyle, co dla zarabiającego płacę minimalną.

                Za to podniesiony został VAT, czyli dojebano końcowym konsumentom, bo dla przedsiębiorców ten podatek jest neutralny.

                A te chu.je jeszcze skamlają.
                • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:58
                  NIE JESTEM EKSPERTEM PODATKOWYM, ALE...

                  > 3. Symboliczny ryczałtowy ZUS - dla przedsiębiorcy wynosi on - niezależnie od z
                  > arobków - kwotowo tyle, co dla zarabiającego płacę minimalną.

                  RYCZALTOWY TO ON JEST CHYBA TYLKO DLA ZARABIAJACYCH PONIZEJ SREDNIEJ I ODPOWIADA NIE PLACY MINIMALNEJ, A SREDNIEJ...

                  KLEPIECIE O TEMATACH, O KTORYCH NIE MACIE POJECIA...
                  • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 20:02
                    > RYCZALTOWY TO ON JEST CHYBA TYLKO DLA ZARABIAJACYCH PONIZEJ SREDNIEJ

                    Jak zwykle nie masz o niczym pojęcia. Ryczałtowy jest dla każdego, kto tego chce - czyli w praktyce dla każdego. Można płacić więcej, ale właściwie żaden przedsiębiorca tego nie robi.

                    > I ODPOWIAD A NIE PLACY MINIMALNEJ, A SREDNIEJ...

                    Nie dość, że bredzisz, to jeszcze nie rozumiesz, co jest napisane. Po pierwsze, składka ZUS ustalana jest w odniesieniu do określonej ustawowo płacy minimalnej, nie średniej. W odniesieniu do średniej byłoby to zresztą praktycznie niewykonalne.

                    Po drugie, przedsiębiorca odprowadza ryczałtową składkę na ZUS (emerytalną + wszystkie zdrowotne) w wysokości niewiele większej, niż wynosi składka ZUS-owska pracownika na umowie o pracę z minimalnym wynagrodzeniem. Może kilka liczb, choć wątpię, czy zrozumiesz:
                    - minimalna płaca wynosi brutto (tzw. "małe brutto") 1680 zł, z czego pracownik na rękę dostaje netto 1237, ale całkowity koszt dla pracodawcy to ok. 2000 zł (tzw. "duże brutto"). Łącznie składki na ubezpieczenia społeczne wynoszą więc prawie 800 zł.
                    - ryczałtowa składka odprowadzana przez przedsiębiorcę - na normalnych, nie preferencyjnych warunkach dla rozpoczynających działalność - wynosi obecnie 1042 zł czyli ledwie 250 złotych więcej. Przypominam, że dotyczy to wszystkich przedsiębiorców, również takich, którzy osiągają milionowe przychody i zyski.

                    Niech zgadnę, nigdy w życiu nie prowadziłeś żadnej działalności gospodarczej, prawda? Jesteś prawdopodobnie pryszczatym nastolatkiem albo studenciakiem na utrzymaniu rodziców i wydaje ci się, ile to mógłbyś osiągnąć, gdyby złe opresyjne lewackie państwo nie rzucało ci kłód pod nogi... Zmartwię cię, drogi chłopcze - główną przeszkodą stojącą ci na drodze do odniesienia sukcesu jest twoja własna głupota.
                    • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 21:26
                      "II. Osoby prowadzące pozarolniczą działalność, tj.:

                      osoby prowadzące pozarolniczą działalność gospodarczą na podstawie przepisów o działalności gospodarczej lub innych przepisów szczególnych nie wymienionych w punkcie I,
                      twórcy i artyści,
                      osoby prowadzące działalność w zakresie wolnego zawodu w rozumieniu przepisów o zryczałtowanym podatku dochodowym od niektórych przychodów osiąganych przez osoby fizyczne, a także osoby prowadzące działalność w zakresie wolnego zawodu, z której przychody są przychodami z działalności gospodarczej w rozumieniu przepisów o podatku dochodowym od osób fizycznych,
                      wspólnik jednoosobowej spółki z ograniczoną odpowiedzialnością oraz wspólnicy spółki jawnej, komandytowej lub partnerskiej,
                      osoby prowadzącą publiczną lub niepubliczną szkołę, inną formę wychowania przedszkolnego, placówkę lub ich zespół, na podstawie przepisów o systemie oświaty

                      oraz

                      osoby współpracujące z osobami prowadzącymi pozarolniczą działalność.

                      Podstawę wymiaru składek na ubezpieczenia społeczne tych osób w 2014 r. stanowi kwota zadeklarowana, nie niższa niż 2247,60 zł (60% prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego, przyjętego do ustalenia kwoty ograniczenia rocznej podstawy wymiaru składek, ogłoszonego w trybie art. 19 ust. 10 ustawy na dany rok kalendarzowy)."

                      JAKOS TU NIE WIDZE PLACY MINIMALNEJ, ALE TY MASZ LEPSZY WZROK, BO LEWY... ;)

                      OD MINIMALNEJ PLACA ROZPOCZYNAJACY...
                • poohdell Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 16:00
                  He, zawsze mnie zastanawia skomlenie nad wprowadzeniem podatku liniowego, skoro taka opcja istnieje. Z ZUSem też tego nie rozumiem. Jak ktoś zarabia prowadząc firme 1 mln, to powinien placić większy ZUS, ale nie płaci. Pracownik płaci proporcjonalnie do swoich zarobków, ale tez do pewnej wysokości w ujęciu rocznym - żeby to za bardzo widocznie duzo zarabiających nie dotknęło. Pieprzenie o za wysokich podatkach dla startujących i pogrążonych w kryzysie jest pieprzeniem - nie ma zysku, nie ma podatku dochodowego, więc co tu jest za wysokie?
                  • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 16:46
                    CZYTASZ CO PISZE ? TO NIE JEST ZADEN RYCZALT TYLKO STAWKA MINIMALNA ! PLACIC TRZEBA NAWET GDY SIE DO INTERESU DOKLADA...
                  • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 20:04
                    > He, zawsze mnie zastanawia skomlenie nad wprowadzeniem
                    > podatku liniowego, skoro taka opcja istnieje. [...]
                    > Pracownik płaci proporcjonalnie do swoich zarobków, ale tez
                    > do pewnej wysokości w ujęciu rocznym

                    Dlatego w praktyce mamy w Potato Republic of Bolanda podatek dochodowy degresywny (im więcej zarabiasz, tym mniejszy procent dochodów odprowadzasz w postaci podatków i parapodatków), zamiast cywilizowanego progresywnego. A te neoliberalne chu.jki i wąsaci biznesmenele jeszcze skowyczą, że mało.
              • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 15:55
                NIECHEC DO BYCIA OKRADANYM POROWNUJESZ DO OKRADANIA... LEWACKA "LOGIKA"... I LEWACKA "ROWNOSC"...

                "Wzrósl w ostatnich latach tylko VAT"

                ALEZ TO NIE PODWYZKA TYLKO "KOREKTA", NIEPRAWDAZ ? :) WZROSL TYLKO VAT, A ZE 10 INNYCH PODATKOW WPROWADZONO TO DROBNOSTKA NIE WARTA WSPOMNIENIA... ZUS TO "NIE PODATEK", WIEC TEZ NIE MA CO WSPOMINAC...

                JA MOWIE GLOWNIE O DROBNYCH PRZEDSIEBIORCACH, KTORYMI LEWACTWO GARDZI (DUZYMI TEZ, ALE ONI TO MAJA GDZIES, BO I TAK SOBIE PORADZA), BY ZA CHWILE, W RAZIE GRUPOWYCH ZWOLNIEN, NAWOLYWAC BEZROBOTNYCH DO ZAKLADANIA "BIZNESOW"...
                • poohdell Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 16:24
                  Niechęć do bycia okradanym... Zastosuje ta logikę w sklepie - zapłacę połowe , bo uznam, ze cena produktu jest złodziejska. W pracy tez będę pracował przez pół dniówki, bo uznam, że pracodawca-krwiopijca za mało płaci.
                  • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 16:48
                    MYLISZ POJECIA... SZKODA GADAC...
                • vogon.jeltz Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 20:09
                  > WZROSL TYLKO VAT,

                  VAT jest zasadniczo neutralny dla przedsiębiorców. Nie oni go płacą ostatecznie, tylko końcowi odbiorcy niebędący przedsiębiorcami. Ty, drogie dziecko, nie masz pojęcia o elementarnych pojęciach ekonomicznych, a zachowujesz się jakbyś wszystkie rozumy pozjadał.

                  > A ZE 10 INNYCH PODATKOW WPROWADZONO

                  Name one.

                  > JA MOWIE GLOWNIE O DROBNYCH PRZEDSIEBIORCACH,
                  > KTORYMI LEWACTWO GARDZI

                  No więc już wiemy, że mówisz o rzeczach, o których nie masz zielonego pojęcia.
                  • bimota Re: SHELL - kuriozum cena paliwa to tajemnica. 13.02.14, 21:36
                    > VAT jest zasadniczo neutralny dla przedsiębiorców. Nie oni go płacą ostatecznie
                    > , tylko końcowi odbiorcy niebędący przedsiębiorcami. Ty, drogie dziecko, nie ma
                    > sz pojęcia o elementarnych pojęciach ekonomicznych, a zachowujesz się jakbyś ws
                    > zystkie rozumy pozjadał.

                    A SLYSZAL O TYM, ZE WYZSZE CENY-MNIEJSZA SPRZEDZAZ-MNIEJSZY ZYSK, MISTRZU LEWEJ EKONOMII ? PRZEDSIEBIORCA WSZYSTKO KUPUJE NA FIRME I ODLICZA ?
Pełna wersja