Gość: Duk Re: Bliskie spotkanie z cytryną IP: *.rsk.pl 29.03.02, 18:34 I nie chodzi mi bynajmniej o jakąś stłuczke. Miałem otóz okazje jechać C5 2,2 HDi w wersji kombi.I zaledwie tych klika chwil spedzonych w tym wspaniałym samochodzie pozwoliło mi diametralnie zmienić opinie o tej marce.Ale po koleji:bardzo wygodne miejsce dla kierowcy, przestronnie, komfortowo, wspaniałe skórzane fotele z olbrzymim siedziskiem (brak podparcie bocznego-ale w tym aucie jest to zbędne)i mnóstwem opcji ustawien fotela.W srodku baaaardzo przestronnie, do tego olbrzymi bagaznik oraz naprawde ladne dodatki z drewna.Wspaniala klima, z osobnymi ustwieniami dla kierowcy i pasazera,pilot dajacy mozliwosc uchylenia jak i domkniecia szyb oraz kilka innych bajeró daje kierowcy pełnie komfortu.Do tego to zawieszenie-istne cudo.Tak naprawde to człowiek uzmysławia sobie to dopiero wtedy , jesli przesiadzie sie do "zwyklego samochodu".No więc usadawiam sie wygodnie w fotelu, tak naprawde to rozkaldam wygodnie- w takim aucie mozna sobie na to pozwolic i wtedy ma sie wrazenie, ze tym autem po prostu sie plynie.Ma to tez swoej wady-na zakretach pomimo ESP bylo nieciekawie.Ale przeciez to auto nie sluzy do pokonywania gorskich slalomów.Nastepna rzecz to silnik.niby tylko 136KM ale daje calkiem inne odczucie.Ja mialem subiektynwe wrazenie ze przyspieszenie 0-100km/h trwa o wiele krócej niz 10 sekund z kawalkiem.A przytym dyskretnie, cicho i bez szarpniec.Ech, naprawde nie chcialo sie wysiadac z tego samochodu.W takiej cytrynie naprawde mozna sie zakochac.Tylko ta cena zwala z nóg-ponad 130 tys PLN to juz nie jest cena cytryny... PZdr Link Zgłoś
Gość: Tom Ok Re: Bliskie spotkanie z cytryną IP: *.siedlce.sdi.tpnet.pl 29.03.02, 22:38 Ciekawostka - choć zapewne Mercedes z powodu swojej buty nigdy się do tego nie przyzna, to zawieszenie w nowej klasie E oraz S jest spokrewnione technicznie z hydropneumatyką Citroena. Z punktu widzenia konstruktora są to bardzo podobne rozwiązania. Które zawieszenie jest lepsze? Niech wydadzą osąd eksperci. Z pozdrowieniami Tom Ok Link Zgłoś
Gość: robert Re: Bliskie spotkanie z cytryną IP: *.acn.pl / 10.129.132.* 01.04.02, 17:09 Bez ekscytacji - silnik Daewoo Nubira ma też wiele wspólnego z silnikiem Lotusa Elise (w końcu to małe benzynowce). I co z tego wynika - nic! Link Zgłoś
Gość: Sławek Re: Bliskie spotkanie z cytryną IP: 192.168.3.* 31.03.02, 18:43 Myśle,że w obliczu hydro Citroena dni konwencjonalnego zawieszenia są policzone.Czy np.BMW,Mercedes,VW,Audi,Volvo,Saab daje gwarancję na zawieszenie 200 000 km/5 lat? Nie! Bez komentarza. p.s.bujałem C5 2.0 HDi - klasa sama dla siebie ;-) pozdrawiam Link Zgłoś
Gość: witek Poczekajcie 5 lat... IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.04.02, 17:12 Śmiać mi się chce, gdy widzę nadętych z wyższości bubków w C5. Poczekajcie, kochani, aż wam się te bolidy zaczną pieprzyć. Citroen XM to samochód dla największych twardzieli, szczyt awaryjności itd. Nie wierzę po prostu, że ci sami ludzie, którzy wypuścili na rynek takie dziadostwo jak XM mogą robić dobre samochody. I nie mówcie, że się nie znam, bo spotkałem gościa, który w fabryce XM-ów pracował. Ja obecnie też niestety mam francuski samochód, ale przyrzekłem sobie, że to pierwszy i ostatni. Następny będzie taki jak mój pierwszy, czyli japoński. Kiedyś dałem się urzec pięknym kształtom, skórami i cudami, ale teraz, po przejechaniu około 70.000 km i licznymi awariami mówie DOŚĆ FRANOLSKIEGO GÓWNA!!! Niech robią dalej dobre wina i sery, ale nie samochody!!!!!!!!!!!!!!!!! Link Zgłoś
Gość: maciek Re: Poczekajcie 5 lat... IP: *.gpw.com.pl 02.04.02, 09:14 Gość portalu: witek napisał(a): > Poczekajcie, kochani, aż wam się te bolidy zaczną pieprzyć. czekam jak na razie 100000 i nic... > Citroen XM to samochód dla największych twardzieli, szczyt awaryjności itd. > I nie mówcie, że się nie znam, bo spotkałem gościa, który w fabryce XM-ów > pracował. mył kible? > Ja obecnie też niestety mam francuski samochód, ale przyrzekłem sobie, że to > pierwszy i ostatni. masz XM? bez pozdrowień Link Zgłoś
Gość: Jarek Daj spokoj, Macku... IP: 80.72.33.* 02.04.02, 09:59 ... bo najwazniejsze to zdrowie. Wiem po sobie, bo niedawno mialem podejrzenie stanu przedzawalowego. Usmiechnij sie radosnie. My swoje wiemy, a inni amatorzy twardego zawieszenia... Pozdr ;-) Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Poczekajcie 5 lat... IP: *.abo.wanadoo.fr 02.04.02, 09:31 Prawda jest , ze xm to nie jest szczyt bezawaryjnosci. szczegolnie modele do 94 roku (podobnie zreszta jak 605) Od 95 w koncernie zmienila sie strategia , zunifikowano podzespoly, wprowadzono wspolne rezymy jakosciowe dla citroena i peugeota. Efekty sa widoczne, C5, zliftowana xsara, C3 to juz inna jakosc. Koncern powraca do starej dobrej tradycji solidnych samochodow: do dzisij smigaja po Afryce niesmiertelne 504 i zaden Arab we Francji jak jest na gieldzie to nie omieszka opukac peugeota.pozdr. R. Link Zgłoś
Gość: cx Poczekajcie 5 lat...poczekalem 20 IP: *.terminus.pl 02.04.02, 11:01 Moj CX diesel ma prawie 20 lat i 400 000 km przebiegu, zawieszenie hydrauliczne po wymianie rurek (koszt 300 zl) nie sprawia zadnych problemow. Zima zapala bez problemu a moj sasiad ktory ma merca beczke kazdej zimy go holuje. Link Zgłoś
Gość: Michal Re: Poczekajcie 5 lat...poczekalem 20 IP: *.telia.com 02.04.02, 11:21 Zgadza sie ,nadwozie padnie ,ale nie cytryny CX diesel motor.To jest maszyna nie do zdarcia,abys tylko olej wymienial.Spotkalem w swoim zyciu te ctry z o wiele wiekszym przebiegiem i nie dymiacym motorem w pelni swej mlodosci.Pzdr.Michal Link Zgłoś
Gość: Ryszard Re: Poczekajcie 5 lat...poczekalem 20 IP: *.abo.wanadoo.fr 02.04.02, 11:39 To by sie zgadzalo, cx mialy stare dobre diesle atmosferyczne jak 504. I dlatego to smiga po Afryce i Polsce. To byly silniki nie do zdarcia.. Trzeba dobrych 5 lat by sie przekonac czy te wszystkie hdi, tdi, sdi, i pochodne gdzie cisnienie jest duzo wieksze beda mogly przejsc bariere 250 k km. Na gieldach we FR ludzie sie zabijaja za tymi dieselkami ale tak naprawde nie wiadomo czy trwalosc tej nowej generacji diesla jest taka jak starych silnikow. zdarzalo mi sie w wwie jechac taxi mercem i gdzie facet pomimo 250k na liczniku przyznawal sie , ze silnik ma ponad 500 k! Cos za cos jak mowi moja ukochana I., albo sie ma odlotowa jazde jak dobrym benzyniakiem albo spoko, bez problemow wolowatym starym dieslem. R. Link Zgłoś
Gość: mar Re: Poczekajcie 5 lat... IP: *.citicorp.com 05.04.02, 13:21 Pierdoły opowiadasz! Przejechałem Citroenami całą Europę. Są nie do zdarcia. Link Zgłoś