Auto podskakuje

22.02.14, 18:49
Od paru miesięcy zauważyłam, ze moja yariska zaczęła lekko podskakiwać, drgać na drodze. Sytuacja pojawia się przy dojeżdżaniu np do świateł. Gdy samochód ma prędkość np około 50-35 km/h, zaczyna lekko trząść, jakby podskakiwać. Bywa, że podskakuje też przy wyższych prędkościach ale generalnie ten przedział prędkości jest najgorszy pod tym względem. Nie jakoś bardzo,ale coraz bardziej odczuwalnie. W necie znalazłam, że problem może dotyczyć opon, co mnie dziwi bardzo, bo są niemal nowe i nie jakieś najtańsze. Jakieś sugestie? moje auto to yaris 2003 diesel przebieg ok 205 tys
    • misiaczek1281 ;-) 22.02.14, 19:04
      Moje Polo też podskakuje gdy jadę i śpiewam:

      www.youtube.com/watch?v=44gbUGuczC0
    • nazimno Re: Auto podskakuje 22.02.14, 19:06
      Amortyzatory do kontroli na stanowisku pomiarowym.
      • misiaczek1281 Re: Auto podskakuje 22.02.14, 19:13
        nazimno napisał:

        > Amortyzatory do kontroli na stanowisku pomiarowym.

        prędzej opony są bąblowate
        • nazimno Re: Auto podskakuje 22.02.14, 19:42
          Jedno nie wyklucza drugiego.
      • qqbek Do wyeliminowania: 22.02.14, 20:06
        Do wyeliminowania są następujące przyczyny:
        1. nieodpowiednie wyważenie kół,
        2. nieokrągły kształt w/w,
        3. niesprawne/wylane amortyzatory.

        W tej kolejności.
        Poza tym - na stanowisku pomiarowym to sobie można sprawdzić, czy sprawność amortyzatora wynosi 75 czy już tylko 70% (czyli czy jest nowy, czy prawie nowy). Jak jest niesprawny/wylany, to wystarczy budą "zabujać" i sprawdzić, czy zatrzymuje się najpóźniej przy drugim "wahnięciu" czy nie. Można 50-80 dych na szarpakach zaoszczędzić, na nowe amortyzatory na takiej "wstępnej" kontroli. Na szarpaki owszem - jak ani u oponiarza ani "organoleptycznie" nie da się przyczyny stwierdzić mniejszym kosztem.
        • waga170 Re: Do wyeliminowania: 23.02.14, 00:15
          > 2. nieokrągły kształt w/w,

          Jakby kolo nie bylo okragle to by nie bylo kolem:)

          Kolega chyba zartuje co do punktu 3 amortyzator. Jezeli ten nie dziala to nie dziala zawsze a nie tylko w jakims przedziale predkosci samochodu (czytaj predkosci obrotowej kola). Amortyzator widzi przede wszystkim nierownosci drogi a nie predkosc samochodu.
          • qqbek Re: Do wyeliminowania: 23.02.14, 22:46
            waga170 napisała:

            > Jakby kolo nie bylo okragle to by nie bylo kolem:)

            Ale nadal zwałoby się kołem... ciut łatwiej byłoby o jego kwadraturę tylko ;)

            > Kolega chyba zartuje co do punktu 3 amortyzator.
            Dlatego jest to punkt "3".
            Punkt 3, czyli "ni chu.. chu.. nie wiem, co".

            > Jezeli ten nie dziala to nie d
            > ziala zawsze a nie tylko w jakims przedziale predkosci samochodu (czytaj predko
            > sci obrotowej kola). Amortyzator widzi przede wszystkim nierownosci drogi a nie
            > predkosc samochodu.

            Ano właśnie.
            Właśnie mi poszedł w Oplu amortyzator (czekam tylko definitywnego końca zimy i wymieniam obydwa z tyłu, na razie jeżdżę więc tylko "drugim") i podskakiwanie mam w pełnym zakresie prędkości.
            A niewyważenie kół tylko w określonym zakresie prędkości będzie się objawiać (u mnie na przykład 95-115km/h przy oponie 205/60R15).

            Także ten trzeci punkt bardziej humorystycznie traktowałem.

            Pierwszym było zaś (przypominam) niewyważone koło :)
            • waga170 Re: Do wyeliminowania: 23.02.14, 23:08
              Co do amortyzatorow to ja nigdy nie czulem ze sa padniete nawet jak byly, bo kolo sie telepie up and down jak szalone a buda trzyma sie rowno i jak jeszcze fotel kierowcy jest miekki to naprawde trudno cos wyczuc. Kiedys jezdzilem samochodem wnuczki (regulowalem w nim punkty zmiany biegow automatu) i wszystko inne wydawalo sie w tym samochodzie OK. Az pewnego razu jadac za nia zauwazylem ze po przejezdzie kolejowym jedno tylne kolo sie wrecz wscieklo i dpiero po dluuugim czasie uspokoilo. Ani ona ani ja nie zauwazylismy niczego nadzwyczajnego przedtem.
    • waga170 Re: Auto podskakuje 22.02.14, 23:49
      Poniewaz nic nie napisalas o drganiu kierownicy, wnioskuje ze sprawa dotyczy niewywazenia ktoregos z kol tylnych.
      > prędkość np około 50-35 km/h, zaczyna lekko trząść, jakby podskakiwać. Bywa, że
      > podskakuje też przy wyższych prędkościach ale generalnie ten przedział prędkoś
      > ci jest najgorszy pod tym względem.
      Opisalas (pewnie o tym nie wiedzac) pierwsza i druga predkosc rezonansowa.
      Jak chcesz eksperymentowac to zamien opony tylne z przednimi i zobacz czy to zrobi roznice. Najprawdopodobniej "podskakiwanie" bedzie nastepowalo dalej bo ta niewywazona opona bedzie dalej na samochodzie, ale dojdzie trzesienie kierownicy bo ona teraz bedzie z przodu. Pojedz do wulkanizatora i popros o wywazenie wszystkich kol. To co Ci sie przytrafilo jest normalne. Opona w miare czasu sie zuzywa ale bywa ze nierownomiernie i traci poczatkowe wywazenie.
      • 2yaris Re: Auto podskakuje 23.02.14, 19:30
        Dzięki. Dziwne mi się to wydaje, bo opony mają rok, są używane drugi sezon i nie są jakieś chińskie. Zastanawiam się, czy poza amorami i oponami może to być problem bardziej 'wewnętrzny'.
        • waga170 Re: Auto podskakuje 23.02.14, 19:44
          Przychodzi mi do glowy tylko jeden pomysl, zalozyc pozyczone kola od innego zamochodu i zobaczyc czy "podskakiwanie" nadal nastepuje. W ten sposob bedzie na 100% pewne ze to kola albo nie kola.
          • soulshuntr Re: Auto podskakuje 23.02.14, 20:26
            Moze po prostu masz zaschniete bloto na felgach od srodka i ono powoduje, ze kola nie maja rownomiernie rozlozonego ciezaru po obwodzie? Cos jakby byly w ogole nie wywazone.
            • misiaczek1281 Re: Auto podskakuje 23.02.14, 20:28
              a może masz coś ciężkiego w bagażniku i to podskakuje na nierównościach?:)
            • waga170 Re: Auto podskakuje 23.02.14, 21:03
              Bardziej prawdopodobne ze odpadl ciezarek wywazajacy na ktoryms kole.
              Z pomyslow zostal mi taki: Podejsc do samochodu i powiedziec Te, tylko mi tu nie podskakuj!.
              • qqbek Re: Auto podskakuje 23.02.14, 22:39
                waga170 napisała:

                > Bardziej prawdopodobne ze odpadl ciezarek wywazajacy na ktoryms kole.

                Też racja.

                > Z pomyslow zostal mi taki: Podejsc do samochodu i powiedziec Te, tylko mi tu ni
                > e podskakuj!.

                :)
                • 2yaris Re: Auto podskakuje 24.02.14, 11:09
                  Czyli jeśli poczekam na zmiane opon na letnie to problem powinien zniknac wg tej teorii? amory miala kontrolowane miesiąc temu, powiedzieli ze wszystko gra.

                  nie wiem czy to moze miec zwiazek z pompą paliwa jakiś? niedawno autko bylo podlaczane do kompa gdy zapalila sie kontrolka silnika przy tych wielkich mrozach i autko zgaslo. po wymianie filtra paliwa problem zniknal - pewnie filtr zamarzl. ale moze jednak dalej cos z tą pompą? jedno z drugim moze miec jakis zwiazek?
                  • 2yaris Re: Auto podskakuje 24.02.14, 11:10
                    aha, bo nie dodalam - na kompie wyszedl problem z pompą, potem zostal wykasowany i po wymianie filtra juz sie nie pojawial
                    • soulshuntr Re: Auto podskakuje 24.02.14, 11:55
                      Kochana, nie filozofuj, tylko podjedz do pierwszego lepszego oponiarza. Niech zdejmie kola sprawdzi i wywazy. Toz to raptem pol godziny i 20-30zl.
                  • misiaczek1281 Re: Auto podskakuje 25.02.14, 17:23
                    2yaris napisała:

                    > Czyli jeśli poczekam na zmiane opon na letnie to problem powinien zniknac wg te
                    > j teorii? amory miala kontrolowane miesiąc temu, powiedzieli ze wszystko gra.
                    >
                    > nie wiem czy to moze miec zwiazek z pompą paliwa jakiś? niedawno autko bylo pod
                    > laczane do kompa gdy zapalila sie kontrolka silnika przy tych wielkich mrozach
                    > i autko zgaslo. po wymianie filtra paliwa problem zniknal - pewnie filtr zamarz
                    > l. ale moze jednak dalej cos z tą pompą? jedno z drugim moze miec jakis zwiazek
                    > ?
                    `
                    filtr paliwa zamarzł? Takie rzeczy tylko w Dieslu ;-)
    • dr.hayd Re: Auto podskakuje 25.02.14, 14:23
      Piszesz, że te niepokojące podskakiwanie występuje w przedziale prędkości 35- 50 km/h. A jakie obroty silnika masz wtedy?
      Czy nie zauważyłaś, że te niepokojące objawy występują przy tych samych obrotach silnika? Znikają gdy silnik wejdzie na wyższe obroty?
      Przez internet trudno zdiagnozować, ale czy to nie drgania silnika przenoszą się na nadwozie?
      Czy to samo obserwujesz przy hamowaniu (hamowaniu silnikiem oraz hamowaniu "na luzie") i przy rozpędzaniu?
      • waga170 Wizyta u doktora Hayda 25.02.14, 15:30
        Przychodzi kobita i mowi ze stracila sluch. A doktor: Jak u Pani z wyproznieniem bo moze to od niestrawnosci.

        > Piszesz, że te niepokojące podskakiwanie występuje w przedziale prędkości 35- 5
        > 0 km/h. A jakie obroty silnika masz wtedy?
        Doktorku, to zalezy od biegu, akurat ten przedzial predkosci jest osiagalny na kazdym biegu.
      • 2yaris Re: Auto podskakuje 25.02.14, 17:28
        Problem występuje raczej przy niższych obrotach, przy takim dojeżdżaniu na trójce gdy mam ok 30-50 km/h. Przy hamowaniu, nie rozpędzaniu. Takim delikatnym, stopniowym. Zwłaszcza na rozgrzanym, nie zimnym silniku. Choć byłam na autostradzie wczoraj i też czułam trzęsionkę z kolei na wysokich obrotach, choć słabszą.
        • dr.hayd Re: Auto podskakuje 26.02.14, 07:46
          Jeśli problem byłby z oponami lub felgami to drganie byłoby wyczuwane zawsze - czy przy hamowaniu, czy przy rozpędzaniu, czy przy jeździe jednostajnej.
          Zimny silnik dostaje więcej paliwa, więc wolne obroty ma trochę wyższe. Są silniki gdzie w ramach oszczędności paliwa wolne obroty są skręcone ekstrymalnie nisko. Każdy kto kiedyś samodzielnie regulował gaźnik wie o czy piszę: można wolne obroty ustawić wyżej - silnik więcej pali, można ustawić niżej, bardzo nisko - aż silnik się dusi i gaśnie, a jak jest na granicy zduszenia to drgania są potężne. Zastrzegam, że nie znam silnika D4D. Ale benzynowe Yarisy są bardzo ciche, silnika nie słychać i na słych nie sposób ocenić co się z silnikiem dzieje. Ale problem znany jest chociaż z benzynowych Peugeotów (nie pamiętam który silnik, chyba w 207) - aby mniej palił wolne obroty ustawili na 650 czy nawet 600 obr/ min. i na wolnych obrotach drgania silnika są odczuwalne w kabinie.
          Więc moje podejrzenie: hamujesz silnikiem = wysoki bieg, silnik ma obroty bardzo niskie i dzieją się takie cuda.
          Chyba, że to występuje przy hamowaniu "na luzie" lub ze wciśniętym pedałem sprzęgła. Wtedy raczej bym szukał problemy w hamulcach. Chociaż zwichrowane tarcze raczej by się objawiały biciem na kierownicy.
          • 2yaris Re: Auto podskakuje 26.02.14, 16:39
            >> lub ze wciśniętym pedałem sprz
            > ęgła.

            raczej tak, głownie tak. na razie po wyważeniu tak jak napisałąm podejrzane są hamulce
    • 2yaris Re: Auto podskakuje 25.02.14, 17:01
      Byłam dziś w warsztacie i oni wskazują raczej na problem zużytych hamulców tylnych. Przednie był wymieniane (tarcze i klocki) w sierpniu, tylne wtedy były odrdzewiane (tarcze).

      Autko trafiło na podnośnik, było sprawdzanie opon, oglądanie amortyzatorów, bujanie i kręcenie kołami. Nic tam nie zobaczyli.

      Przejechali się ze mną na siedzeniu pasażera po mieście i dalej nic nie stwierdzili na sto procent, jednak ze wskazaniem na hamulce.
      • waga170 Mam dwa pytanka 25.02.14, 17:14
        Czy kola byly na nowo wywazone?
        Dlaczego nie?
        • 2yaris Re: Mam dwa pytanka 25.02.14, 17:17
          Nie były, bo twierdzą ze to na bank nie to. Ale oczywiście nie zamierzam na tym poprzestać i pójdę do kolejnego. To jak z lekarzami, niestety. Każdy ma swoje mądrości.
          • waga170 Re: Mam dwa pytanka 25.02.14, 17:24
            Nie byly wywazone bo poszlas do warsztatu ktory nie ma wywazarki. Mowilismy Ci idz do wulkanizatora.
            • 2yaris Re: Mam dwa pytanka 25.02.14, 17:25
              I tak pewnie zrobię
              • to.niemozliwe Re: Mam dwa pytanka 25.02.14, 19:34
                Tak, jak Ci koledzy sugerują, podjedź do wulkanizatora i poproś o sprawdzenie (po zdjęciu)czy opona ma kształt koła. Stawiam na to, że wjechałaś w dziurę w asfalcie i na krawędzi lub obwodzie masz od środka pęknięty kord i ciśnienie wypycha część opony. I ten bąbel daje efekt drgań/kołysania na luzie przy delikatnym hamowaniu. Jeśli tak jest, to nie zwlekaj, bo osłabiona opona może pęknąć np. przy prędkości 120 km/h.
                • jachay Re: Mam dwa pytanka 26.02.14, 08:06
                  Bym jeszcze sprawdził przeguby na półosiach napędowych.
    • 2yaris Re: Auto podskakuje 26.02.14, 16:38
      No i byłam u wulkanizatora - wyważyli, pokręcili i niestety ale podejrzenie pada na hamulce i to przednie - czyli reklamacja, bo były wymieniane latem i to ponoć nie na żadnych zamiennikach. A tylne i tak są do roboty.
      • waga170 Re: Auto podskakuje 26.02.14, 17:13
        Troche to dziwne bo przy zdeformowanych tarczach z przodu auto nie "podskakuje" (w pionie) tylko raczej "pulsuje" (w poziomie) podczas hamowania, ale to czuc na kierownicy. W kazdym razie jezeli sa drgania tylko w jakims zakresie predkosci, nalezy przede wszystkim sprawdzic wywazenie, potem hamulce, czasami jeszcze zbieznosc albo nawet luzy w ukladzie kierowniczym/zawieszeniu. Czy przypadkiem nie zjezdzalas z baaardzo stromej gory hamujac tylko hamulcami i nie przegrzalas tarcz? Jezeli tak to nie mow o tym mechanikowi przy reklamacji ale nam powiedz:)
        • 2yaris Re: Auto podskakuje 26.02.14, 17:25
          nie było takiej sytuacji
    • vogon.jeltz Re: Auto podskakuje 26.02.14, 18:08
      > Od paru miesięcy zauważyłam, ze moja yariska zaczęła lekko podskakiwać

      Powiedz jej, że jak będzie podskakiwać, to dostanie w zęby. Yariska to chucherko, powinna się przestraszyć i przestać.
      • 2yaris Re: Auto podskakuje 26.02.14, 18:13
        dużo z nią rozmawiam, ale zawsze po dobroci ;)
    • 2yaris Re: Auto podskakuje 04.03.14, 10:51
      Niespodziewany rozwój wydarzeń. Yariska była dziś w warsztacie, gdzie robili te hamulce przednie. Powiedzieli, że rozkręcili ją i nie widać, by cokolwiek się porobiło z tymi hamulcami, za to tylne w fatalnym stanie, ale czy to od tyłu tak może bić? Poza tym twierdzą, ze nie czują tych wibracji.

      Kolejna teoria jest niestety bardzo niefajna - ponoć to pogięte (lekko, ale jednak) poduszki powietrzne mogą powodować i podobno ich wymiana kosztuje bimbaliony bo rzekomo muszą być oryginalne toyoty. na razie nie palę się do takiej naprawy, ale zrobię te tylne i zobaczę co będzie.
      • nazimno Piszesz prowokacyjne wypracowanka albo ... 04.03.14, 10:54
        robia walki na tych naprawach, a Ciebi w konia.

        W obu wypadkach nie warto sie dalej tym tutaj zajmowac.
        • 2yaris Re: Piszesz prowokacyjne wypracowanka albo ... 04.03.14, 17:04
          To wymyśliłeś... wyluzuj. A wałki zawsze są możliwe, oczywiście nie zamierzam ślepo wierzyć każdemu warsztatowi, tylko że niestety koniec końców trzeba z któregoś z nich skorzystać, po zebraniu różnych opinii
      • dr.hayd Re: Auto podskakuje 04.03.14, 14:21
        Poduszki powietrzne? A może poduszki mocowania silnika?
        To by jednak wskazywało na moją teorię: drgania silnika przenoszą się na nadwozie.
        Co nie zmienia faktu, że jest to tylko gdybanie przez internet.
        • 2yaris Re: Auto podskakuje 04.03.14, 16:59
          Tak! Oby to nie było to. Na razie zrobię tylne hamulce, potem będę się martwić
      • waga170 Znam rozwiazanie zagadki! 04.03.14, 15:25
        Zdejmij pokrowiec z fotela kierowcy, wymontuj fotel, odwin wykladzine podlogowa i usun znajdujace sie pod nia te cholerne ziarnko grochu.
        • 2yaris Re: Znam rozwiazanie zagadki! 04.03.14, 17:01
          :>
          • derff Re: Znam rozwiazanie zagadki! 04.03.14, 17:37
            Jakaż to zagadka?? Jajo na oponie i tyle.
            Nie ma innej możliwości.
    • 2yaris Re: Auto podskakuje 06.03.14, 16:02
      Tylne hamulce wymienione i niestety jest tak jak było - samochód dalej lekko się trzęsie
      • dr.hayd Re: Auto podskakuje 06.03.14, 17:14
        Jak zaobserwujesz to trzęsienie to obserwuj obroty silnika. Jeśli to trzęsienie występuje tylko przy określonych obrotach silnika to przyjrzyj się silnikowi pracującemu przy tych obrotach.
        Podnieś maskę, poproś kogoś żeby utrzymywał silnik na tych obrotach, poobserwuj i posłuchaj.
        Poduszki mocowania silnika to nie są jakieś duże pieniądze. W starych samochodach takie rzeczy się wymienia i nikt z tego powodu nie zaciąga pożyczki.
        • waga170 Co Ty za fiola masz na tle poduszek 06.03.14, 17:40
          Chlopie, taka poduszka ma zasadniczo dwie czesci metalowe, jedna od strony silnika i jedna od strony samochodu, oddzielone guma. Guma z czasem "pada" glownie na skutek kontaktu ze smarami/olejami. Wtedy dochodzi do kontaktu metalu z metalem. To nastepuje jak silnik przechyla sie na zakretach i przy hamowaniu, a objawia sie terkotaniem, czasami dosc glosnym, a nie drganiami nadwozia. Podejrzewanie w tym przypadku poduszek to nie strzal w dziesiatke tylko obok tarczy.
      • 2yaris Re: Auto podskakuje 06.03.14, 18:01
        Oczywiście kazałam im sprawdzić też te podejrzane przednie tarcze, mówiąc z góry jaka jest sytuacja z ewentualną reklamacją, żeby mnie nie naciągali, bo odpłatnie na pewno nie zamierzam tego wymieniać. Stwierdzili, że faktycznie mają nieco za duże bicie niż powinny, ale ich zdaniem nie jest to podstawa do wymiany tarcz. Na szczęście te wibracje nie są tak silne, żeby nie dało się w sumie normalnie jeździć, ale są i jednak wkurzają. Najgorzej, że człowiek się nie zna i nie wie, kto go ewentualnie nabiera i kto ma rację, a kto nie.
    • 2yaris Re: Auto podskakuje 07.03.14, 20:01
      Wylądowałam jeszcze z piszczącymi nowiutkimi klockami hamulcowymi (ponoć RH). Dziś rano zrobiłam porządną rundkę po mieście po tej wymianie tylnych hamulców. Po 30 km zaczęło piszczeć na wirażach, potem przy wolnym jechaniu, hamowaniu... W tym warsztacie gdzie było robione coś pokręcili, czyścili blaszki, wyjechałam i dalej piszczało, drugi raz zaczęli grzebać już po kłótni. Wmawiali, że to piszczy uszczelka (pierścien) układu wydechowego. Po kilkunastu kolejnych km stało się jasne, że to jednak dźwięk klocków i koniec kropka, a na kanale gdzie indziej i po jeździe okazało się, że ta rzekoma uszczelka jest nietknięta, za to klocki wyją. Tam już był znajomy, ściemę w jego przypadku wykluczam. Ponoć hamulce jako hamulce b. dobre, a klocki piszczą bo twarde i do dupy. Jak to mówią 'nie miała baba kłopotu..'.
      • to.niemozliwe Re: Auto podskakuje 07.03.14, 23:33
        Hamulce piszcza, bo w klockach sa zatopione opilki metalu. Widocznie wsadzili jakies zamienniki. Da sie z tym jezdzic.
        Nadal tak samo drga, jak na poczatku?
        • 2yaris Re: Auto podskakuje 08.03.14, 06:52
          To samo mi powiedział kolega, który się zna i któremu ufam, ale niestety przed tą naprawą zabrakło mi śmiałości,żeby zawracać mu po raz kolejny głowę - że da się jeździć. Doradził mi, żebym przejechała tak 500km starając się ostro hamować i się zobaczy, bo może te badziewne klocki się przytrą. Ale nie chcę, żeby mój samochód piszczał jak stary autobus!

          Co gorsza, przy zjeżdżaniu z górki wczoraj wieczorem pojawiło się jakieś tajemnicze dudnienie, jakby ktoś stukał młotkiem gdzieś chyba z tyłu. Na pewno to z mojego auta, bo na kolejnej dość odległe górce było to samo. Tylko na początku jazdy jednak, na kolejnej górce już odpuściło.
        • 2yaris Re: Auto podskakuje 08.03.14, 06:53
          A drganie jest, owszem, choć kolega jechał i mówił że nie czuje tego, ale on o wiele ostrzej hamuje może to dlatego
          • waga170 Nie czekaj ani chwili dluzej 08.03.14, 16:01
            Owo dudnienie i piszczenie wskazuje ze trzeba pojechac do egzorcysty bo samochod jest nawiedzony.
            • 2yaris Re: Nie czekaj ani chwili dluzej 08.03.14, 19:27
              ani chybi.. dziś dudnienie na początku jazdy po nawet krótkim postoju znów dawało się we znaki. czasem piszczy. poza dźwiękami jeździ i hamuje się normalnie
              • piotr33k2 Re: Nie czekaj ani chwili dluzej 09.03.14, 00:23
                no to jedz jeszcze do stacji diagnostycznej na ten trzepak rolki itd . ,tam ci wszystko wyjdzie czy to hamulce czy zawieszenie ,a jak nic ni wyjdzie to znaczy że mozesz jezdzic a piszczy bo stary to musi skrzypieć , he he.
                • misiaczek1281 Re: Nie czekaj ani chwili dluzej 09.03.14, 08:19
                  Może Mietek handlarz jak je sprowadził to krzywo pospawał z ćwiartek i dlatego podskakuje:)
                  Na spawach skrzypi? żarcik;-)
                  Buuuuuhahahaha ;-)
    • 2yaris Re: Auto podskakuje 13.03.14, 18:31
      Stuki i piski w poniedziałek w trasie zelżały. Teraz stuka cichutko, a nie tak głośno, a popiskuje tylko czasem, np na zakrętach i też ciszej niż wcześniej. Oby teoria o docieraniu się klocków właśnie się sprawdzała
      • to.niemozliwe Re: Auto podskakuje 13.03.14, 20:43
        Czyli zdycha. Mniej fika i ciszej popiskuje.
        "Don't happy, be worry". :-D
Pełna wersja