Glos oburzenia...

24.02.14, 02:11
Wiem, ze dziennikarstwo motoryzacyjne w Polsce lezy i kwiczy, ale musze sie pozalic ;) a co...
Jako, ze przymierzam sie do wymiany auta, to zaczalem zwracac uwage na to jak oceniany jest moj staruszek ktory bede musial sprzedac...
Jako, ze kupowany byl jako taki co wiekszosc przebiegu bedzie robic w miescie z budzetem do 60tys PLN to padło na wersje benzyna, 1,5 109KM, druga wersja wyposazenia - invite (pelna elektryka, klima auto, glosnomowiacy, alusy, czujniki, sam zmienilem radio na ori ale ze zmieniarka)
Po 100tys km jestem z auta bardzo zadowolony i polecam je kazdemu...
Ostatnio w jednym z tytulow motoryzacyjnych czytam o zestawieniu uzywanych kompaktow...
Generalnie o misku skapo napisali... ale w wadach: nie polecaja diesla od VW (2,0 TDI PD) i slabowitego 1,5... no ok tytanem mocy to on nie jest... 11s do setki ma dopiero jak sie kreci pod czerwone... przy wyprzedzaniu obowiazkowo redukcja... no i przy 4os z wlaczona klima czuc ze brakuje tych minimum 10KM...
No ale na innej stronie tego samego zestawienia do Octavii II wielce polecaja silnik 1.6 MPI... no przyznam sie cisnienie mi skoczylo, bo silnik ten dokladnie znam i wiem ze z dynamika nie siega mojemu miskowi do piet i na dodatek pali przy tym 1-2l/100km wiecej... i jego jedyna zaleta jest wspolpraca z tanimi instalacjami LPG...
i ten wg dziennikarzyny juz nie jest slabowity...
Mialbym to gdzies ale wiem, ze jak bede sprzedawac to kazdy taki artykul to kilku mniej chetnych... Ok jest slabowity, do wyscigow sie nie nadaje... ale stosujmy takie same kryteria do wszystkich slabszych (m.in. 1,6 MPI od VW, 1,6 100KM od Forda, 1,4 100KM od Hondy itd)

Ok juz sie wyzalilem ;)

A zeby nie bylo pusto to moze temat na dyskusje... nieco tradycyjna... czy przy kupnie auta do jezdzenia na codzien bardziej patrzysz na:
a) spalanie
b) przyspieszenie
c) niezawodnosc
Lub w jakiej kolejnosci... ;)
    • gzesiolek Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 02:13
      Aha, zeby nie bylo...
      Na razie nie sprzedaje...(dopiero jak kupie nowy)
      Pierwszenstwo maja rodzina i znajomi...
      Nie chce ofert zakupu... Przynajmniej na razie ;)
    • bimota Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 10:46
      ELABORAT... A NIE WIADOMO NAWET CO TO ZA AUTO...

      100KM W ROZNYCH AUTACH ROZNIE WYGLADA...

      PATRZE NA PRZYSPIESZENIE, BO RESZTY NIE WIEM. JAK KTOS NIE ZROBI PROBNEJ JAZDY TO I PRZYSPIESZENIA NIE ZNA...
      • gzesiolek Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 11:17
        A gdzies umklo... Misiek Lancer 4D 1,5 MIVEC 109KM... wg danych technicznych 11,2s do setki...
        I jak sie korzysta pelny zakres obrotow to licznikowe 95km/h (do tylu jestes w stanie dojsc maksymalnie na 2jce przed odcinka), czyli realne wg GPS 92 km/h robi spokojnie w 10s na plaskim z zatrzymania...
        Jest slaby... nie mowie ze nie... ale pali mi srednio mniej niz 6,5l/100km przez te 100tys km...

        No i jest i tak mocniejszy niz polowa 1,6 na rynku i chyba wszystkie 1,4... mowie o kompaktach...i o silnikach wolnossacych...
        • qqbek Muahaha... 24.02.14, 11:40
          ... pewnieś Auto Śmatę albo inne cuś od Helmutów czytał.

          Miałem ostatnio wątpliwą przyjemność przejechać się "lymuzyną z zieloną kurą na masce" - druga odsłona, silnik 1,6 102 "kunie" (a jeździłem też Lancerem 1,5 chwilkę).

          Powiem to tak - Lancer przyśpiesza gdzieś jak mój Opel (Astra G, 1.6 16v) - czyli dupy nie urywa, ale znośnie jest. Potem jest pewnie ze 20 aut z podobnymi silnikami (którymi jeździłem)... a potem, na sam koniec, padaka z zieloną kurą na masce. Te 12,5 sekundy katalogowego przyśpieszenia od 0 do 100 w wypadku Octavii mierzono chyba po zrzuceniu tego auta z jakiegoś wysokiego budynku ;) Miałem kiedyś 50-konną Fiestę Mk II ("przejściówka" z 1989 roku) i śmiem twierdzić, że do 100km/h przyśpieszała lepiej niż ta Octavia.
    • tiges_wiz Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 11:50
      a co to za filozofia...
      100 KM na 1t daje w okolicach 10s do 100 km/h.
      Wystarczy więc popatrzyć na moc i masę.
    • chris62 Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 13:27
      gzesiolek napisał:

      > A zeby nie bylo pusto to moze temat na dyskusje... nieco tradycyjna... czy przy
      > kupnie auta do jezdzenia na codzien bardziej patrzysz na:
      > a) spalanie
      ----------------
      Zależy od masy aut aerodynamiki , wersji silnikowej i kierowcy,
      Jak na to patrzyć? Nie da się.
      ============
      > b) przyspieszenie
      ---------------------

      Niby jakie od 0-100? Przecież to papierowa wartość bez jakiegolwiek przełożenia na cechy drogowe auta a przyzwoita wartość jest osiągana często skróceniem przełożeń.
      Bardziej mnie interesuje czy sprawnie wyprzedzę TIRa jadącego zwykle setką jak już.
      ================
      > c) niezawodnosc
      ---------------------
      A tu trzeba być wróżką. Jak kupowałem Renię to był ponoć bardzo awaryjny pojazd a służył mi wiernie przez 13 lat.(Scenic miał 2 litry i 140 KM w cenie Golfa 1,6 100 KM i do tego był przestronniejszy oraz lepiej wyposażony)
      Ostatnio dochodzą wieści jakoby cuda techniki firmy Porsche mają problem z pożarami silników i właściciele dostaną zastępcze pojazdy....
      =====================
      > Lub w jakiej kolejnosci... ;)
      --------------------------------------

      Po pierwsze określam jaki typ auta mnie interesuje i wybieram co oferuje najwięcej w ramach posiadanego budżetu.
      Zwracam uwagę na
      1. Poziom bezpieczeństwa - na pewno wolę auto rozmiar większe niż mniejsze w podobnej cenie Np nie rozumiem kto kupuje Pandę za cenę Logana.
      2. Komfort, przestrzeń po prostu trzeba się dobrze czuć za kierownicą.
      3.Osiągi tzn kompromis aby mieć je jak najlepsze ale jednocześnie nie popaść w jakieś ekstremalnie duże zużycie paliwa.
      W ramach osiagów oceniam też cechy konstrukcyjne układy kierowniczy hamulcowy zawieszenia iitp.
      4. Koszty serwisowania - najlepsze aut zaniedbane to złom nie kupię auta gdzie żal by mi było wydać na np nowe tarcze hamulcowe itp. i takiego gdzie trudno zdobyć części bo są nietypowe.
      5. Stylistyka. Niby na 5tym miejscu ale jak mi się nie podoba to nie kupię choćby było doskonałe.
      • tiges_wiz Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 13:37
        > Niby jakie od 0-100? Przecież to papierowa wartość bez jakiegolwiek przełożenia
        > na cechy drogowe auta a przyzwoita wartość jest osiągana często skróceniem prz
        > ełożeń.

        a ile można w ten sposób urwać sekund? :>
        Ja wiem i do dość dokładnie. No ale słucham :) I dlaczego skracanie biegów działa :) i kiedy przestaje działać?
      • bimota Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 13:38
        > 1. Poziom bezpieczeństwa - na pewno wolę auto rozmiar większe niż mniejsze w po
        > dobnej cenie Np nie rozumiem kto kupuje Pandę za cenę Logana.

        DO MIASTA POZIOM BEZPIECZENSTWA JEST WYSTARCZAJACY, A PARKOWAC LATWIEJ... POZA TYM LOGAN MA KROTKA MASKE, CHOC NIE WIEM CZY AZ TAK JAK PANDA...
    • jbl25 Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 16:44
      Wiesz jak to jest ? Ludzie marudzą bo 1.5 105 km słaby i trzeba redukować itp. Ale moje mondeło które chcę sprzedać nie jest słabę, klima robi sople lodu nawet jak jest komplet załogi, ale wiesz co jest w zamian ? 10 litrów na trasie. I wtedy jest marudzonko, że za dużo pali.
    • misiaczek1281 Re: Glos oburzenia... 24.02.14, 17:56
      gzesiolek napisał:

      > A zeby nie bylo pusto to moze temat na dyskusje... nieco tradycyjna... czy przy
      > kupnie auta do jezdzenia na codzien bardziej patrzysz na:
      > a) spalanie
      > b) przyspieszenie
      > c) niezawodnosc
      > Lub w jakiej kolejnosci... ;)
      Ja przy kupnie mam taką kolejność:
      a) stan techniczny egzemplarza
      b) niezawodność modelu
      c) cena zakupu
      d) spalanie
      e) przyspieszenie

      Ja mam 1,4 75 KM i daję radę ;-)
      Droga publiczna to nie tor wyścigowy więc głowa do góry przyjacielu ;-)

Pełna wersja