Większa prędkość to(czasem) większe bezpieczeństwo

24.02.14, 10:35
Eksperyment, przeprowadzony przez duńską dyrekcję dróg, Vejdirektoratet, udowonił, że zwiększenie limitu prędkości na niektórych drogach poza miastem zmniejsza liczbę wypadków, donosi duńska gazeta Jyllands-Posten. Co na to ich polscy odpowiednicy?

Dwie trzecie śmiertelnych ofiar wypadków występuje na drogach, na których można jechać 80 km/h. W 2011 roku Vejdirektoratet podniósł limit prędkości na niektórych odcinkach do 90 km/h. Doprowadziło to do zmniejszenia liczby wypadków z powodu zmniejszenia różnicy prędkości między samochodami, które przestrzegają ograniczenia prędkości nie przestrzegają.

„Jeśli jest duża różnica prędkości, to więcej ludzi próbuje wyprzedzić. Zmniejszając różnicę prędkości drogi stają się bezpieczniejsze” – powiedział Juhl Hollen, rzecznik Vejdirektoratet.

To nie pierwszy taki przypadek. Dziewięć lat temu Vejdirektoratet zwiększył limit prędkości na niektórych odcinkach autostrad ze 110 km/h do 130 km/h. To spowodowało zmniejszenie liczby śmiertelnych ofiar wypadków na tych drogach. Policja, która początkowo sceptycznie oceniała pomysł na zwiększenie
prędkości, teraz jest za.

„Policja jest może trochę stronnicza w tej kwestii, ale musieliśmy całkowicie zmienić nasze poglądy. Myśleliśmy, że eksperyment się nie udał. Jest wręcz przeciwnie”, powiedział Erik Mather, komendant drogówki w jednym z regionów Danii.

Eksperci, którzy mieli okazję zapoznać się z wynikami, twierdzą, że jest zbyt wcześnie na potwierdzenie sukcesu, ale nie ma wątpliwości, że 2 lata eksperymentu potwierdzają to, o czym zdają się wiedzieć doświadczeni kierowcy.

Zwiększenie limitu prędkości oznacza zmniejszenie różnicy w prędkościach poszczególnych pojazdów. Wtedy zmniejsza się ilość osób, które chcą wyprzedzać a dzięki temu unika się wypadków. Dodatkowo kierowcy jadąc szybciej są bardziej skoncentrowani. Dzięki temu zwracają uwagę na to, co się dzieje na drodze i mogą skutecznie reagować.

Raport końcowy zostanie opublikowany w 2015 roku. Na jego podstawie Vejdirektoratet przeprowadzi korektę limitów prędkości na pozostałych drogach.

Materiał przesłaliśmy do Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad z prośbą o komentarz. Opublikujemy go po jego otrzymaniu.

źródło: Jyllands-Posten
    • agios_pneumatos Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 11:15
      Poczytaj sobie o paradoksie z Montany.
    • nazimno Mozna tez bez oznakowania: 24.02.14, 11:35
      Cyt.:
      Gemeinsam statt gegeneinander: In der Kleinstadt Bohmte läuft der Verkehr seit vier Jahren auf einer Fläche. Das Prinzip: Wenn niemand so recht weiß, wer Vorfahrt hat, fahren automatisch alle vorsichtiger.

      Razem zamiast przeciwko sobie. W malym miescie Bohmte od ponad 4 lat ruch miejski
      odbywa sie bez znakow na calym obszarze miasta.

      Przyjeto zasade: jesli nikt dobrze nie wie kto wlasnie mialby mic mpierwszenstwo,
      to wszyscy automatycznie jada (znacznie) ostrozniej.


      Ponadto:

      "Der Verkehrsfluss hat sich verbessert, es gibt überhaupt keinen Stau mehr"

      Poprawila sie plynnosc ruchu i w ogole juz nie ma korkow.


      Calosc:

      www.sueddeutsche.de/auto/stadt-ohne-verkehrszeichen-kahlschlag-im-schilderwald-1.1607052

      • bimota Re: Mozna tez bez oznakowania: 24.02.14, 13:45
        POPRAWA TO MOZE I JEST, ALE W POROWNANIU DO IDIOTYCZNEJ SYGNALIZACJI SWIETLNEJ... A TAM ZDAJE SIE BYLA MOWA O JEZDZIE POZAMIEJSKIEJ...
    • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 16:46
      U nas pokutuje stare komunistyczne myślenie: pierdyknąć limit jak najbardziej restrykcyjny, to przynajmniej przyczyna wypadku będzie znana. A że wypadków przez to będzie więcej - kogo to obchodzi.
      Są tu wyznawcy 100% przestrzegania wszystkiego i wszędzie - choćby po trupach.
      • samspade Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 17:23
        Chyba cos ci pomylilo. Akurat nasze limity nie naleza do najbardziej restrykcyjnych.
        • bimota Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 19:01
          TE PIERDYKNIETE ?
        • liczbynieklamia Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 08:49
          Te globalne są faktycznie jednymi z najmniej restrykcyjnych. Ale czasem mam wrażenie, że na polskich drogach stoi więcej znaków ograniczeń prędkości i obszarów zabudowanych, niż we wszystkich innych krajach razem wziętych.
        • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 10:35
          samspade napisał:

          > Chyba cos ci pomylilo. Akurat nasze limity nie naleza do najbardziej restrykcyj
          > nych.

          Na wszelki wypadek napiszę oczywistą oczywistość:
          Chodzi o limity ustanowione znakami. Zwłaszcza B-33 i D-42.
          • samspade Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 12:29
            klemens1 napisał:

            > Na wszelki wypadek napiszę oczywistą oczywistość:
            > Chodzi o limity ustanowione znakami. Zwłaszcza B-33 i D-42.

            Klemens pisze bez związku z zalinkowanym tekstem. Ale to żadna nowość.

            • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:13
              > Klemens pisze bez związku z zalinkowanym tekstem. Ale to żadna nowość.

              Artykuł jest o zwiększeniu prędkości na niektórych drogach do 90 km/h. U nas wiele dróg ma prędkość bez sensu obniżoną poniżej 90 km/h i występuje na nich zjawisko opisane w artykule, czyli zbyt duże różnice prędkości między przestrzegającymi a nieprzestrzegającymi.
              Piszę więc na temat, mimo że piszę o usunięciu zbędnych znaków, a nie zwiększeniu ustawowego limitu. Na danym odcinku drogi efekt będzie taki sam.

              Coś ci się rozjaśniło, czy też znowu będzie "żadna nowość"?
              • bimota Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:32
                NIE MA TU ZNACZENIA CZY ABSURD WYNIKA Z USTAWY CZY ZNAKOW.
                • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 16:36
                  Otóż to - dlatego piszę na temat, co samspade raczył był zakwestionować.
      • szatniarka Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 19:03
        > Są tu wyznawcy 100% przestrzegania wszystkiego i wszędzie - choćby po trupach.

        Dokładnie - wiele razy słyszałam, że "prawo jest po to by go przestrzegać". Idealna mentalność niewolnicza. Zawsze wtedy pytam- Ustawy Norymberskie też?
        • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 21:11
          szatniarka napisała:

          > Dokładnie - wiele razy słyszałam, że "prawo jest po to by go przestrzegać". Ide
          > alna mentalność niewolnicza. Zawsze wtedy pytam- Ustawy Norymberskie też?

          Prawo Godwina się kłania :D
          Jura
        • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 12:09
          Nie zapomnij pamietac o swojej teorii jak wyniosa Ci graty z mieszkania. Przeciez prawo to tylko taka delikatna sugestia...

          Jak dobrze pogrzebiesz na forum to sobie jeszcze rope zalatwisz tanio i to tez nie bedzie kradziez, bo przeciez firmie zostaje za duzo!
          • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:25
            > Nie zapomnij pamietac o swojej teorii jak wyniosa Ci graty z mieszkania. Przeci
            > ez prawo to tylko taka delikatna sugestia...

            Jak na razie to to prawo (ograniczenia predkosci) łamie 99,9% kierowców. A porownanie przepisow ruchu drogowego i złodzieja trafione jak kula w płot
            • agios_pneumatos Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:30
              badyll napisał:

              > > Nie zapomnij pamietac o swojej teorii jak wyniosa Ci graty z mieszkania.
              > Przeci
              > > ez prawo to tylko taka delikatna sugestia...
              >
              > Jak na razie to to prawo (ograniczenia predkosci) łamie 99,9% kierowców. A poro
              > wnanie przepisow ruchu drogowego i złodzieja trafione jak kula w płot

              Przedstawisz dane? Ostatnie raporty mówią coś innego, ale widać, że mas lepsze informacje.
              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:45
                > Przedstawisz dane? Ostatnie raporty mówią coś innego, ale widać, że mas lepsze
                > informacje.

                O jakich raportach piszesz?
                Przejedz sie dowolna droga i sam sprawdzisz sobie empirycznie
            • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:21
              badyll napisał:

              > > Nie zapomnij pamietac o swojej teorii jak wyniosa Ci graty z mieszkania.
              > Przeci
              > > ez prawo to tylko taka delikatna sugestia...
              >
              > Jak na razie to to prawo (ograniczenia predkosci) łamie 99,9% kierowców. A poro
              > wnanie przepisow ruchu drogowego i złodzieja trafione jak kula w płot

              Na moje oko to raczej odwrotnie... szczegolnie w poblizu duzych miast. Im dalej na wies tym ludzie maja bardziej w dupie przepisy.
              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:40
                > Na moje oko to raczej odwrotnie... szczegolnie w poblizu duzych miast. Im dalej
                > na wies tym ludzie maja bardziej w dupie przepisy.

                Myli sie twoje oko bo nie ma kierowcy ktory jezdziłby zgodnie z przepisami. Ide o zakład ze nie znajdziesz takiego. A co do miast to ponoc jezdzisz po slasku a wiec chyba okolice duzych miast nie sa ci obce a wiec policz ilu jezdzi zgodnie z przepisami kropka w kropke tak jak ty twierdzisz
                • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:42
                  badyll napisał:

                  > Myli sie twoje oko bo nie ma kierowcy ktory jezdziłby zgodnie z przepisami. Ide
                  > o zakład ze nie znajdziesz takiego. A co do miast to ponoc jezdzisz po slasku
                  > a wiec chyba okolice duzych miast nie sa ci obce a wiec policz ilu jezdzi zgodn
                  > ie z przepisami kropka w kropke tak jak ty twierdzisz

                  Widzę, że bardzo potrzebujesz samopocieszenia, że nie robisz nic złego, bo przecież wszyscy...
                  Jura
                  • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:47
                    > Widzę, że bardzo potrzebujesz samopocieszenia, że nie robisz nic złego, bo prze
                    > cież wszyscy...
                    > Jura

                    Co chciałeś mi przekazac piszac te płytkie wypociny bo ja pisze o zwykłych sytuacjach i realiach.
                    Napisz gdzie sie myle i moze bardziej merytorycznie
                    • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:56
                      badyll napisał:

                      > Co chciałeś mi przekazac piszac te płytkie wypociny bo ja pisze o zwykłych sytu
                      > acjach i realiach.
                      > Napisz gdzie sie myle i moze bardziej merytorycznie

                      Mylisz się pisząc o 99,9% kierowców przekraczających prędkość. W niedawno opublikowanych badaniach są inne liczby.
                      auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/449467,polacy-za-kolkiem-ignoruja-znaki-nowy-raport.html
                      Poza tym uważasz, że nie ma takich, którzy równo z białą tablicą zwalniają do 50. To jest kolejna nieprawda, bo wiem, jak jeżdżę.
                      Zastanawiam się tylko, w jakim celu tak kurczowo się trzymasz tych tez, że wszyscy przekraczają. Mój wniosek był taki, że widocznie potrzebujesz samopocieszenia (w grupie raźniej). Jeśli Twój cel jest inny, to możesz go tu przedstawić.
                      Jura
                      • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:13
                        > Mylisz się pisząc o 99,9% kierowców przekraczających prędkość. W niedawno opubl
                        > ikowanych badaniach są inne liczby.
                        > rel="nofollow">auto.dziennik.pl/aktualnosci/artykuly/449467,polacy-za-kolkiem-ignoruja-znaki-nowy-raport.html

                        Przejedz sie i poobserwuj i potem wyciagnij wnioski. Podreslam nie ma kierowcow ktorzy jezdza w 100% zgodnie z przepisami kropka w kropke


                        > Poza tym uważasz, że nie ma takich, którzy równo z białą tablicą zwalniają do 5
                        > 0. To jest kolejna nieprawda, bo wiem, jak jeżdżę.
                        > Zastanawiam się tylko, w jakim celu tak kurczowo się trzymasz tych tez, że wszy
                        > scy przekraczają.

                        Ja stwierdzam fakty ktore obserwuje codziennie w dziesiatkach sytuacji

                        Mój wniosek był taki, że widocznie potrzebujesz samopocieszen
                        > ia (w grupie raźniej). Jeśli Twój cel jest inny, to możesz go tu przedstawić.

                        Twoj wniosek jest o kant dupy potłuc. Stwierdzam fakty i przy okazji ponawiam rowniez i do ciebie to pytanie ktore zadałem galtomonowi o rowerzyscie kilka postow nizej
                        • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:24
                          badyll napisał:

                          > Twoj wniosek jest o kant dupy potłuc. Stwierdzam fakty i przy okazji ponawiam r
                          > owniez i do ciebie to pytanie ktore zadałem galtomonowi o rowerzyscie kilka pos
                          > tow nizej

                          POytanie o rowerzyscie mi ucieklo... (chyba). Jesli ci nie odpiwedzialem, to powtorz.
                        • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:36
                          badyll napisał:

                          > Przejedz sie i poobserwuj i potem wyciagnij wnioski. Podreslam nie ma kierowcow
                          > ktorzy jezdza w 100% zgodnie z przepisami kropka w kropke

                          No więc wyobraź sobie, że jeżdżę, obserwuję i wyciągam wnioski. Najwięcej szybkich i wściekłych było w latach dziewięćdziesiątych, teraz się już mocno uspokoiło.

                          > Twoj wniosek jest o kant dupy potłuc. Stwierdzam fakty i przy okazji ponawiam r
                          > owniez i do ciebie to pytanie ktore zadałem galtomonowi o rowerzyscie kilka pos
                          > tow nizej

                          Chodzi o to pytanie, czy przekroczę ciągłą przy wyprzedzaniu rowerzysty? Gdyby ta ciągła miała się ciągnąć kilometrami, nikt nie jechałby z przeciwka, to pewnie bym przekroczył. I co z tego wynika? Że jeśli ktoś choć raz przyniósł z biura do domu spinacze, to nie ma już prawa czepiać się złodziejskich polityków, bo sam jest złodziejem?
                          Jura
                          • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 16:44
                            > Chodzi o to pytanie, czy przekroczę ciągłą przy wyprzedzaniu rowerzysty? Gdyby
                            > ta ciągła miała się ciągnąć kilometrami, nikt nie jechałby z przeciwka, to pewn
                            > ie bym przekroczył. I co z tego wynika? Że jeśli ktoś choć raz przyniósł z biur
                            > a do domu spinacze, to nie ma już prawa czepiać się złodziejskich polityków, bo
                            > sam jest złodziejem?
                            > Jura

                            No widzisz ze sam tez nie jezdzisz zgodnie z przepisami i o tym cały czas pisze. I pewnie jeszcze wiele innych drobnych grzeszków by sie znalazło. Dlatego pisze ze ten ktory twierdzi ze jezdzi zgodnie z przepisami to mija sie z prawda. A czy ja gdziekolwiek pisalem ze masz czegokolwiek nie pisac czy masz nie pisac swojego zdania?
                            • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 20:03
                              A jest jakas roznica miedzy wyprzedzaniem a omijaniem - chopc oczywiscie podwojnej ciaglej sie nie przekracza...?
                              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 07:55
                                > A jest jakas roznica miedzy wyprzedzaniem a omijaniem - chopc oczywiscie podwoj
                                > nej ciaglej sie nie przekracza...?

                                Przeczytaj pytanie ktore ci zadałem bo nie rozumiem o co ci chodzi
                                • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 10:00
                                  Moje pytanie nie ma zwiazku z Twoim. Tak mi sie skojarzylo...
                          • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 16:47
                            > No więc wyobraź sobie, że jeżdżę, obserwuję i wyciągam wnioski. Najwięcej szybk
                            > ich i wściekłych było w latach dziewięćdziesiątych, teraz się już mocno uspokoi
                            > ło.

                            To moze uscislij kogo nazywasz szybkich i wsciekłych.
                            • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:00
                              badyll napisał:

                              > To moze uscislij kogo nazywasz szybkich i wsciekłych.

                              Tych, którzy nagminnie przekraczają dozwolone prędkosci, którzy uważają, że jadący wolniej mają im się cofać z drogi np. zjeżdżając na pobocza, którzy uważają, że przekroczenie o 20 kmh nie jest właściwie żadnym przekroczeniem, ale już jazda 10 poniżej limitu to straszne wleczenie się. Na razie tyle przychodzi mi do głowy.
                              Jura
                              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:20
                                > Tych, którzy nagminnie przekraczają dozwolone prędkosci, którzy uważają, że jad
                                > ący wolniej mają im się cofać z drogi np. zjeżdżając na pobocza, którzy uważają
                                > , że przekroczenie o 20 kmh nie jest właściwie żadnym przekroczeniem, ale już j
                                > azda 10 poniżej limitu to straszne wleczenie się. Na razie tyle przychodzi mi d
                                > o głowy.
                                > Jura

                                No widzisz a dla mnie szybkcy i wsciekli to debile ktore stwarzaja zagrozenie na drodze swoim stylem jazdy i powoduja u innych kierowcow stres i nerwowke i nie musza wcale przekraczac predkosci o 20 km/h. A tych ktorych opisujesz to raczej chamy
                • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:56
                  badyll napisał:

                  > > Na moje oko to raczej odwrotnie... szczegolnie w poblizu duzych miast. Im
                  > dalej
                  > > na wies tym ludzie maja bardziej w dupie przepisy.
                  >
                  > Myli sie twoje oko bo nie ma kierowcy ktory jezdziłby zgodnie z przepisami.

                  Hmmm....
                  Ja jezdze zgodnie, moja Zona jezdzi zgodnie, Ojciec jezdzi zgodnie, Tesc tez tylko dodatkowo wolniej niz pozwalaja znaki srednio o 15-20km/h bo zawsze ma czas i tzw. kuz w dupie...

                  I widzac, ze wyprzedzam auta jednak jadac w zgodzie z ograniczeniami jednak wychodzi mi ze sporo jest takich co sie ich trzymaja...

                  > Ide o zakład ze nie znajdziesz takiego.

                  Przegrasz, bo ja znam sporo osobos co jezdza zgodnie z przpisami - oczywiscie znam tez takich co nie jezdza... ale nie pwoiedzialby, ze sa w wiekszosci...

                  > A co do miast to ponoc jezdzisz po slasku
                  > a wiec chyba okolice duzych miast nie sa ci obce a wiec policz ilu jezdzi zgodn
                  > ie z przepisami kropka w kropke tak jak ty twierdzisz

                  Na oko powiedzialbym ze 60% jezdzi zgodnie z przepisami... Liczyc sie nie podejmuje.
                  • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:06
                    > I widzac, ze wyprzedzam auta jednak jadac w zgodzie z ograniczeniami jednak wyc
                    > hodzi mi ze sporo jest takich co sie ich trzymaja...

                    Co wcale nie znaczy ze kilka kilometrow dalej tez sie ich trzymaja

                    > > Ide o zakład ze nie znajdziesz takiego.
                    >
                    > Przegrasz, bo ja znam sporo osobos co jezdza zgodnie z przpisami - oczywiscie z
                    > nam tez takich co nie jezdza... ale nie pwoiedzialby, ze sa w wiekszosci...

                    To sie załozmy. Ale wtedy zgodnie z przepisami kropka w kropke tak jak cały czas twierdzisz. np. na odcinku 30 km drogi krajowej lub gdzies po slasku.

                    • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:15
                      badyll napisał:

                      > > I widzac, ze wyprzedzam auta jednak jadac w zgodzie z ograniczeniami jedn
                      > ak wyc
                      > > hodzi mi ze sporo jest takich co sie ich trzymaja...
                      >
                      > Co wcale nie znaczy ze kilka kilometrow dalej tez sie ich trzymaja

                      Co wcale nie znaczy, ze kilka km dalej sie ich nie trzymaja...


                      > > > Ide o zakład ze nie znajdziesz takiego.
                      > >
                      > > Przegrasz, bo ja znam sporo osobos co jezdza zgodnie z przpisami - oczyw
                      > iscie znam tez takich co nie jezdza... ale nie pwoiedzialby, ze sa w wiekszosci
                      > ...
                      >
                      > To sie załozmy. Ale wtedy zgodnie z przepisami kropka w kropke tak jak cały cza
                      > s twierdzisz. np. na odcinku 30 km drogi krajowej lub gdzies po slasku.

                      Mozemy sie zalozyc, tylko w jaki sposob niby masz zamiar rozstrzygac zaklad. CO... spotkamy sie konkretniego dnia, o konkretnej porze, w konkretnym miejscu i przez 10 min bedziemy sprawdzac czy trafi sie kierowca jadacy zgodnie z ograniczeniem predkosci??

                      Zycia nie masz? :-)
                    • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:38
                      badyll napisał:

                      > To sie załozmy. Ale wtedy zgodnie z przepisami kropka w kropke tak jak cały cza
                      > s twierdzisz. np. na odcinku 30 km drogi krajowej lub gdzies po slasku.

                      W połowie marca będę w Polsce, zapraszam zatem na przejażdżkę np. na trasie Opole - Olesno (to nawet wiecej niż 30 km).
                      Jura
                      • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 16:49
                        > W połowie marca będę w Polsce, zapraszam zatem na przejażdżkę np. na trasie Opo
                        > le - Olesno (to nawet wiecej niż 30 km).
                        > Jura

                        To jak bedziesz jechał to jedz i obserwuj jak sie maja znaki a jak jezdza ludzie ale powtarzam po raz enty przepisy maja byc przestrzegane kropka w kropke a potem podziel sie wnioskami.
                        Daj znac jak bedziesz jechał
                        • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:02
                          badyll napisał:

                          > To jak bedziesz jechał to jedz i obserwuj jak sie maja znaki a jak jezdza ludzi
                          > e ale powtarzam po raz enty przepisy maja byc przestrzegane kropka w kropke a p
                          > otem podziel sie wnioskami.
                          > Daj znac jak bedziesz jechał

                          Myślałem, że przejedziesz się ze mną i będziesz mógł przekonać się naocznie, że nie jest to nic takiego niespotykanego, żeby równo z białą tablicą mieć już 50 a nie dopiero zaczynać zwalniać.
                          Jura
                          • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:24
                            > Myślałem, że przejedziesz się ze mną i będziesz mógł przekonać się naocznie, że
                            > nie jest to nic takiego niespotykanego, żeby równo z białą tablicą mieć już 50
                            > a nie dopiero zaczynać zwalniać.
                            > Jura

                            Niewykluczone ze sie przejade dlatego napisałem zebys dał znac. Tylko ja nie twierdziłem ze jak sie uprzesz to tak nie pojedziesz tylko zobaczymy ilu bedzie tych ktorzy beda jechac zgodnie z przepisami bo o tym piszemy. Ja twierdze ze ludzie nie jezdza zgodnie z przepisami
                            • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:54
                              badyll napisał:

                              > Niewykluczone ze sie przejade dlatego napisałem zebys dał znac. Tylko ja nie tw
                              > ierdziłem ze jak sie uprzesz to tak nie pojedziesz

                              Nie muszę się upierać, żeby tak jeździć. To kwestia doświadczenia życiowego. Jeszcze 20 lat temu też wyobrażałem sobie, że jak nie dodam vatu do dozwolonej prędkości to będę sie wlókł i dojadę do celu dużo później. Do tego służbowe auto, za paliwo nie płaciłem, więc rura. Otrzeźwienie przyszło po ciężkiej chorobie, a dodatkowo nałożyła się na to utrata prawka na jeden miesiąc po tym, jak sfotografowano mnie jadącego 150 przy dozwolonej setce. Spróbowałem jeździć dokładnie tyle, ile jest limit, bez kombinowania, czy tu mogę przyspieszyć, a tu lepiej nie, bo mogą stać miśki itd. No i przekonałem się, że tylko trochę później dojeżdżam do celu, a za to jadę sobie wyluzowany, nie muszę wypatrywać fotoradarów czy suszarek.
                              Jura
                      • bimota Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 19:39
                        A ILE BEDZIESZ MIAL WOLNYCH MIEJSC ? :) MOZE NAGRAJ...
                        • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 19:52
                          bimota napisał:

                          > A ILE BEDZIESZ MIAL WOLNYCH MIEJSC ? :) MOZE NAGRAJ...

                          Nie mam kamery, to znaczy mam, ale tylko taką na głowę, gdy jadę rowerem.
                          Miejsce dla Ciebie się znajdzie :)
                          Jura
                          • bimota Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 14:08
                            NO TAK... AUTEM JEZDZISZ BEZ GLOWY.. ;)
                            • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 14:19
                              bimota napisał:

                              > NO TAK... AUTEM JEZDZISZ BEZ GLOWY.. ;)

                              Nie zakładam na głowę kamery, bo jeszcze ktoś gotów pomylić ją z kapeluszem :)
                              Jura

      • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 12:08
        Podobnie jak sa tu wyznawcy teorii, ze prawo to rzecz umowna i jak nam pasuje to i kradziez sie wytlumaczy...
    • rraaddeekk Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 21:02
      Normalna sprawa.
      Chyba każdy tak miał.
      Wracasz z trasy około 2 w nocy jedziesz monotonnie i obawiasz się, że zaśniesz.
      Co robisz? Przyspieszasz i zaczynasz ostro jechać - skupienie i adrenalina nie dają spać.
      • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 21:10
        rraaddeekk napisał:

        > Normalna sprawa.
        > Chyba każdy tak miał.
        > Wracasz z trasy około 2 w nocy jedziesz monotonnie i obawiasz się, że zaśniesz.
        > Co robisz? Przyspieszasz i zaczynasz ostro jechać - skupienie i adrenalina nie
        > dają spać.

        Może ja głupi jestem, ale gdy czuję zmeczenie, to wolę zrobić sobie przerwę. Zdarzyło mi się już, że 30 km od celu, po przejechaniu 800 kilometrów zjechałem na parking, żeby uciąć sobie drzemkę.
        Jura
        • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 12:22
          jureek napisał:

          > rraaddeekk napisał:
          >
          > > Normalna sprawa.
          > > Chyba każdy tak miał.
          > > Wracasz z trasy około 2 w nocy jedziesz monotonnie i obawiasz się, że zaś
          > niesz.
          > > Co robisz? Przyspieszasz i zaczynasz ostro jechać - skupienie i adrenalin
          > a nie
          > > dają spać.
          >
          > Może ja głupi jestem, ale gdy czuję zmeczenie, to wolę zrobić sobie przerwę. Zd
          > arzyło mi się już, że 30 km od celu, po przejechaniu 800 kilometrów zjechałem n
          > a parking, żeby uciąć sobie drzemkę.

          Cienias jestes i tyle ;-). Przyznaj sie!!!
          Jak ja dajesz rade zwracac uwage na znaki (co nie znaczy ze uwazasz, ze nie jest ich za duzo) i jak ostatni kretyn jak na drodze jest 70... czy we wsi 50 to jedziesz 50 i pozostalych dobrych kierowcow narazasz.

          Szczegolnie w nocy, gdy sa coraz bardziej zmeczeni i jada coraz szybciej. Normalnie, swinia z ciebie! ;-)
        • bimota Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:40
          U MNIE TE PRZERWY NIE DZIALAJA...

          A MOTOCYKLEM SPORTOWYM ZWYCZAJNIE FIZYCZNIE SIE NIE DA JECHAC PONIZEJ 90. DALEJ NIZ 50 KM.
    • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 24.02.14, 21:16
      No ale przecież u nas już jest 90 na zwykłych drogach, a na autostradach nawet więcej niż 130.
      Jura
    • toreon Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 08:17
      Co racja to racja. Wiadomo to chyba od zawsze. Ale wiadomo też, że byłoby to sprzeczne z racją stanu - im większe limity prędkości tym mniejsze prawdopodobieństwo i skala ich przekraczania a tym samym mniejsze wpływy z przemysłu fotoradarowego. A tego chyba nikt nie chce, prawda?
    • derff Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 10:44
      Chyba autor inaczej rozumie to co ja. Podnoszenie dozwolonej maksymalnej predkości powoduje zwiększenie różnic i tym samym wzrost zagrozenia. Natomiast podniesienie minimalnej dozwolonej prędkości rzeczywiście zmniejsza róznice.
      Zrozumiałem że eksperyment polegał na podniesieniu min. dozwolonej prędkości czyli nalezało jechać najmniej 90 a nie jak wcześniej 80. Tak czy nie??
      • rraaddeekk Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 12:44
        Źle rozumiesz.
        Praworządni jadą z max dozwolonym limitem, a ci mniej praworządni łamią absurdalne ograniczenia prędkości i stąd duże różnice w prędkościach pojazdów.
        Jeśli limity nie są absurdalne, to wszyscy jadą ze zbliżoną prędkością max i nie ma różnic.
        Nie ma potrzeby wyprzedzania.
        Kto jeździ poniżej max limitów? Jeśli warunki drogowe sprzyjają to tylko nieliczni maruderzy.
        • samspade Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:00
          rraaddeekk napisał:

          > Źle rozumiesz.
          > Praworządni jadą z max dozwolonym limitem, a ci mniej praworządni łamią absurda
          > lne ograniczenia prędkości i stąd duże różnice w prędkościach pojazdów.
          > Jeśli limity nie są absurdalne, to wszyscy jadą ze zbliżoną prędkością max i ni
          > e ma różnic.

          Jakie limity nie były by absurdalne?
          Jakie powinny być na jednojezdniówkach poza OZ żeby tak wielu myślicieli nie jeździło szybciej niż wolno.
          A na S?

          > Nie ma potrzeby wyprzedzania.

          Dla myśliciela cierpiącego na sraczkę wyprzedzaczkę potrzeba się znajdzie.
          • agios_pneumatos Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:34
            samspade napisał:


            > Jakie limity nie były by absurdalne?
            > Jakie powinny być na jednojezdniówkach poza OZ żeby tak wielu myślicieli nie je
            > ździło szybciej niż wolno.
            > A na S?
            >

            Na drogach 1x2 to jakieś 130-140, na S ok. 160, a na A 180. Chociaż a raportach stoi, że to i tak będzie przekraczane.
            • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:18
              > Na drogach 1x2 to jakieś 130-140, na S ok. 160, a na A 180. Chociaż a raportach
              > stoi, że to i tak będzie przekraczane.

              Następny z matrixa.
              Wczoraj jechałem 2x2 i ekspresówką przekraczając prędkość najwyżej o 10 km/h. Nikt mnie nie wyprzedził. Ten fenomen powtórzył się już czwarty raz chyba.

              A znikomy ułamek procenta, który będzie przekraczał prędkość zawsze się znajdzie. I to w każdym kraju.
          • galtomone Tez chce wiedziec! 25.02.14, 13:43
            samspade napisał:

            > rraaddeekk napisał:
            >
            > > Źle rozumiesz.
            > > Praworządni jadą z max dozwolonym limitem, a ci mniej praworządni łamią a
            > bsurda
            > > lne ograniczenia prędkości i stąd duże różnice w prędkościach pojazdów.
            > > Jeśli limity nie są absurdalne, to wszyscy jadą ze zbliżoną prędkością ma
            > x i ni
            > > e ma różnic.
            >
            > Jakie limity nie były by absurdalne?
            > Jakie powinny być na jednojezdniówkach poza OZ żeby tak wielu myślicieli nie je
            > ździło szybciej niż wolno.

            Swego czasu sporo jedzililem stara droga miedyz Strzelcami Op. a Opolem.
            W kilku wsiach, ktore sa po drodze 60 km/h to dal wiekszosci kierowcow za wolno i bylem wyprzedzany - dopiero ok 80km/h to predkosc innych aut (w OZ!!!).

            Poza wsiami jazda z predkoscia 110km/h tez oznacza, ze na czlowkieka mrugaja siedzac mu na ogonie zeby jzjechal na podobcze (tam jest dosc szeroka droga).

            Naszczescie teraz jest A4, bo przy obecnym stylu jezdzenia chyba by mnie zlinczowano na drodze....

            > A na S?
            >
            > > Nie ma potrzeby wyprzedzania.
            >
            > Dla myśliciela cierpiącego na sraczkę wyprzedzaczkę potrzeba się znajdzie.

            Oraz argumenty, potwierdzajace potrzebe.
            • klemens1 Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 14:24
              > Swego czasu sporo jedzililem stara droga miedyz Strzelcami Op. a Opolem.
              > W kilku wsiach, ktore sa po drodze 60 km/h to dal wiekszosci kierowcow za wolno
              > i bylem wyprzedzany - dopiero ok 80km/h to predkosc innych aut

              o takim odcinku piszesz?
              • jureek Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 14:41
                klemens1 napisał:

                > o takim odcinku piszesz?

                Tak, na przykład o takim. Paręset metrów dalej także wszyscy śmigają dużo szybciej niż 50. W kolejnych wioskach to samo. Znam tę drogę, nawet teraz, gdy tranzyt przeniósł się na A4, to i tak jeździ się tam wariacko.
                Jura
                • klemens1 Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 14:45
                  jureek napisał:

                  > klemens1 napisał:
                  >
                  > > o takim odcinku piszesz?
                  >
                  > Tak, na przykład o takim.

                  Powyższy odcinek jest oznaczony niezgodnie z prawem. Oraz z logiką - więc nic dziwnego że tam jeżdżą 80. TYLKO 80.

                  > Paręset metrów dalej także wszyscy śmigają dużo szybc
                  > iej niż 50.

                  Pewnie 65 licznikowe przy gęstych zabudowaniach?

                  > i tak jeździ się tam wariacko.

                  80 na odcinku bez zabudowań - strach się bać.
                  • jureek Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 14:59
                    klemens1 napisał:

                    > 80 na odcinku bez zabudowań - strach się bać.

                    Tam, gdzie zalinkowałeś, to jeździ się ponad 100, 80 to jest tam, gdzie zabudowania są gęściejsze - np. paręset metrów dalej, albo w Walidrogach. Natomiast przez las nawet jadąc 130 jest wyprzedzanym.
                    Jura
                    • klemens1 Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 15:21
                      > Tam, gdzie zalinkowałeś, to jeździ się ponad 100

                      Bo droga jest dobra i de facto jest to teren niezabudowany.

                      > 80 to jest tam, gdzie zabudow
                      > ania są gęściejsze - np. paręset metrów dalej, albo w Walidrogach.

                      Czyli 70 w rzeczywistości - jak najbardziej słuszna prędkość w takim miejscu. Może kilka miejsc byłoby takich gdzie należałoby bardziej ograniczyć, ale w większości powinno obowiązywać 70.
                      • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 15:27
                        klemens1 napisał:


                        > Czyli 70 w rzeczywistości - jak najbardziej słuszna prędkość w takim miejscu. M
                        > oże kilka miejsc byłoby takich gdzie należałoby bardziej ograniczyć, ale w więk
                        > szości powinno obowiązywać 70.

                        Masz domek z ogrodkiem przy takiej drodze gdzie zamiast 50 km/h auta jada 80? Spacerujesz z pracu do domu, z domu do sklepu albo Twoje dzieci ida wzdloz takiej drogi (gdzie ruch pieszych paskiem trawy jest oddzielony - przyklad z poprzedniego postu) gdzie auta tak jezdza i naprawde Ci to nie przeszkadza. Czy tez mieszkasz z daleko od drogi albo w miescie i tak najprawde tylko jezdzisz po takich drogach a nie mieszkasz przy nich...
                        • galtomone Olej Klemens 25.02.14, 15:28
                          Zapomnialem ze post wczesniej zrezygnowalem z dalszej dyskusji, bo jest bezcelowa. COfam pytania o domek i dzieci i tak nie zrozumiesz...
                          • klemens1 Re: Olej Klemens 25.02.14, 16:38
                            galtomone napisał:

                            > Zapomnialem ze post wczesniej zrezygnowalem z dalszej dyskusji, bo jest bezcelo
                            > wa. COfam pytania o domek i dzieci i tak nie zrozumiesz...

                            Sorry, za późno się zorientowałem że nie zrozumiem i nieopatrznie odpowiedziałem.
                        • vogon.jeltz Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 16:13
                          > Masz domek z ogrodkiem przy takiej drodze gdzie zamiast 50 km/h auta jada 80?
                          > Spacerujesz z pracu do domu, z domu do sklepu albo Twoje dzieci ida wzdloz
                          > takiej drogi (gdzie ruch pieszych paskiem trawy jest oddzielony

                          Znasz ulicę Legnicką we Wrocławiu? Trzy pasy ruchu w każdą stronę, kiedyś było tam ograniczenie podniesione do 70, ale zdjęli znaki i teraz jest nominalnie 50. Praktycznie nikt nie jeździ mniej niż 70. Niespecjalnie komukolwiek to przeszkadza, a i śmiertelne potrącenia pieszych też się jakoś nie zdarzają. A wiem, bo mieszkam w okolicy, kiedyś nawet miałem na tę drogą widok z okna.
                          • jureek Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 16:18
                            vogon.jeltz napisał:

                            > Znasz ulicę Legnicką we Wrocławiu? Trzy pasy ruchu w każdą stronę, kiedyś było
                            > tam ograniczenie podniesione do 70, ale zdjęli znaki i teraz jest nominalnie 50
                            > . Praktycznie nikt nie jeździ mniej niż 70. Niespecjalnie komukolwiek to przesz
                            > kadza, a i śmiertelne potrącenia pieszych też się jakoś nie zdarzają.

                            Chyba, że jakiś wypadnie z jezdni i rozkwasi gościa prowadzącego rower na chodniku.
                            Jura
                          • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 19:58
                            vogon.jeltz napisał:

                            > > Masz domek z ogrodkiem przy takiej drodze gdzie zamiast 50 km/h auta jada
                            > 80?
                            > > Spacerujesz z pracu do domu, z domu do sklepu albo Twoje dzieci ida wzdlo
                            > z
                            > > takiej drogi (gdzie ruch pieszych paskiem trawy jest oddzielony
                            >
                            > Znasz ulicę Legnicką we Wrocławiu? Trzy pasy ruchu w każdą stronę, kiedyś było
                            > tam ograniczenie podniesione do 70, ale zdjęli znaki i teraz jest nominalnie 50
                            > . Praktycznie nikt nie jeździ mniej niż 70. Niespecjalnie komukolwiek to przesz
                            > kadza, a i śmiertelne potrącenia pieszych też się jakoś nie zdarzają. A wiem, b
                            > o mieszkam w okolicy, kiedyś nawet miałem na tę drogą widok z okna.

                            No I czego to dowodzi... bo nie rozumiem???
                            • vogon.jeltz Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 20:12
                              Odpowiadam na twoje niewyrażone wprost pytanie: "czy chciałbyś mieszkać przy takiej ulicy i czy by ci to nie przeszkadzało?". Mieszkałem, nie przeszkadzało.
                              • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 09:57
                                Jasne...
                                Dopisz jeszcze, ze wlascicie to lubisz halas i specjalnie jeszcze okna otwierales! A jak sie pojawila opcja ekranow to protestowales, ze bez kojacego tluczenia sie naczep tirow nie zasniesz :-)

                                Klawiatura i ekran sa cierpliwe - wszystko mozna napisac!

                                Ja jendak czasem wyjezdzam poza centrum miasta i wiem jak olbrzymia przyjamnosc sprawia mi chodzenie waskim chodnikiem, oddzilonym od jezdni barierka zgdy obok jezdza ok 70 km/h ciezarowki wzbijac kurz, smrodzac w twarz, tlukac sie kazdym kawalkiem naczepy, itd...

                                Ale nie watpie, ze ze moga byc jednostki, ktore to lubia... norma jednak takiej postwy bym ie nazwal. Wiekszosci ludzi jednak halas przeszkadza.
                                • klemens1 Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 12:38
                                  galtomone napisał:

                                  > Klawiatura i ekran sa cierpliwe - wszystko mozna napisac!

                                  Co z tego, skoro ty nie przyjmiesz tego do wiadomości?
                                  Mieszkanie przy ruchliwej drodze to WYBÓR. Możesz mieszkać przy małej uliczce spełniającej kryteria OZ i mieć ograniczenie do 50 albo niższe.
                                  A jak mieszkasz przy drodze tranzytowej, gdzie zabudowania są jednak od niej oddalone, a chodniki odseparowane, to taka droga nie spełnia kryteriów OZ i nie ma prawa być tak oznaczana. Przeszkadza ci? Są inne miejsca do mieszkania.
                                  Może jeszcze przy autostradzie ustaw szałas i protestuj że jest za głośno.

                              • klemens1 Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 12:35
                                vogon.jeltz napisał:

                                > Odpowiadam na twoje niewyrażone wprost pytanie: "czy chciałbyś mieszkać przy ta
                                > kiej ulicy i czy by ci to nie przeszkadzało?". Mieszkałem, nie przeszkadzało.

                                Ja też mu na to pytanie odpowiedziałem. Zinterpretował to jako dowód na niezrozumienie przeze mnie pytania.
                        • klemens1 Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 16:38
                          > Masz domek z ogrodkiem przy takiej drodze gdzie zamiast 50 km/h auta jada 80?

                          Bywam w takim domku.

                          > Spacerujesz z pracu do domu, z domu do sklepu albo Twoje dzieci ida wzdloz takie
                          > j drogi (gdzie ruch pieszych paskiem trawy jest oddzielony - przyklad z poprzed
                          > niego postu) gdzie auta tak jezdza i naprawde Ci to nie przeszkadza.

                          Tak.

                    • vogon.jeltz Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 16:09
                      > Tam, gdzie zalinkowałeś, to jeździ się ponad 100, 80 to jest tam, gdzie
                      > zabudowania są gęściejsze - np. paręset metrów dalej, albo w Walidrogach.
                      > Natomiast przez las nawet jadąc 130 jest wyprzedzanym.

                      Bullshit. Tak się składa, że też jeżdżę tym odcinkiem DK94, kilka razy w roku. W zabudowanym prawie nikt nie jedzie więcej niż 70, przy czym w większości tamtejszych wsi jest baaardzo szeroka przelotówka. Zapędy wariatów dość skutecznie ograniczają tabliczki "fotoradar na odcinku" w każdej wiosce. W lasach przy prędkości (licznikowej!) zbliżonej do 120km/h wyprzedza się wszystkich jak leci. Szybcy i wściekli dawno przenieśli się na autostradę.
                      • jureek Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 16:22
                        vogon.jeltz napisał:

                        > Bullshit. Tak się składa, że też jeżdżę tym odcinkiem DK94, kilka razy w roku.
                        > W zabudowanym prawie nikt nie jedzie więcej niż 70, przy czym w większości tamt
                        > ejszych wsi jest baaardzo szeroka przelotówka.

                        Te 70 to chyba bliższe 80 niż 50, nieprawdaż? Droga jest szeroka to fakt, to też jest powód, dlaczego się tam tak grzeje.

                        > ograniczają tabliczki "fotoradar na odcinku" w każdej wiosce. W lasach przy prę
                        > dkości (licznikowej!) zbliżonej do 120km/h wyprzedza się wszystkich jak leci. S
                        > zybcy i wściekli dawno przenieśli się na autostradę.

                        No nie wiem. Gdy jadę licznikowe, to 90 tylko śmigają koło mnie, gdy jestem wyprzedzany, np. w lesie koło byłego zajazdy Niedźwiednik.
                        Jura
                        • galtomone Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza... 25.02.14, 20:01
                          Sa dlugie odcinki prostych I na podwojnej ciaglej tez sie wyprzedza jak leci, bo przeciez widac dalek czy cos jedzie...
                          Tylko jak jest wiecej aut przed name, to faktu ze mija sie skrzyzowania I z prawej cos moze nagle sie pojawic juz nikt pod uwage nie bierze.
                          Siedzenie komus na zderzaku jest tam tez na porzadku dziennym - bo jak swinia moze nie zjezdzac na pobocze????
                          • vogon.jeltz Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 25.02.14, 20:20
                            Nie obraź się, ale mam wrażenie, że demonstrujesz w wątkach dotyczących przepisów, prędkości etc. jakąś formę masochizmu. Cierpisz straszne katusze jeżdżąc autem po Polsce i sprawia ci to swoistą satysfakcję, którą przekuwasz w wypowiedzi na forum w tonie: "ja prawy i sprawiedliwy pośród stada drogowych szubrawców". A ja ci na to powiem: nie desperuj, Mirmiłku. Też jeżdżę po kraju, nie zawsze przestrzegam wszystkich przepisów, ze zjawiskami, o których mowa oczywiście się spotkałem, ale - na litość Cthulhu - nawet nie w 1/5 stężenia, które wyłania się z twoich postów!
                            • galtomone Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 26.02.14, 09:59
                              Hmmm....Masochizmu?
                              Raczej nie, stwierdzam tylko jako fakt, ze da sie jechac w zgodzie z ograniczeniami predkosci i nie jest to jakas wielka sprawa.

                              Co wiecej dla zyskanych kilku/kilkunastu/ czy ekstremalnych syt. kilkudziesieciu minut nie warto ryzykowac punktami, pieniedzmi i zdrowiem. Ryzyko zupelnie nie jest warte potencjalnej nagrody!
                              • vogon.jeltz Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 26.02.14, 10:09
                                > Hmmm....Masochizmu?
                                > Raczej nie, stwierdzam tylko jako fakt, ze da sie jechac w zgodzie
                                > z ograniczeniami predkosci i nie jest to jakas wielka sprawa.

                                To może przeczytaj jeszcze raz swój poprzedni post - ten, w odpowiedzi na który nazwałem cię masochistą ;-)
                              • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 26.02.14, 12:56
                                galtomone napisał:

                                > Raczej nie, stwierdzam tylko jako fakt, ze da sie jechac w zgodzie z ograniczen
                                > iami predkosci i nie jest to jakas wielka sprawa.
                                >
                                > Co wiecej dla zyskanych kilku/kilkunastu/ czy ekstremalnych syt. kilkudziesiec
                                > iu minut nie warto ryzykowac punktami, pieniedzmi i zdrowiem. Ryzyko zupelnie n
                                > ie jest warte potencjalnej nagrody!

                                Po pierwsze: jakie ekstremalne sytuacje? Ja ostatnią jaką pamiętam, miałem pół roku temu gdy debil zaczął ostro przyspieszać podczas gdy go wyprzedzałem.

                                Po drugie: ryzykujesz TYLKO punktami i pieniędzmi, a nie zdrowiem. Skąd to głupie założenie, że nieprzestrzeganie przepisów jest zawsze niebezpieczne?

                                Po trzecie: ryzyko punktowo-pieniężne eliminuje się yanosikiem (ostatni upgrade bardzo mi się spodobał, wreszcie jest odporny na fałszywki) i CB.

                                Po czwarte: kilkadziesiąt minut w długiej trasie to bardzo dużo. Jak jadę sześć godzin, to wolę nie jechać godziny dłużej przestrzegając zabudowanych pól.

                                Po piąte: oprócz czasu liczy się też płynność jazdy.
                                • jureek Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 26.02.14, 13:00
                                  klemens1 napisał:

                                  > Po piąte: oprócz czasu liczy się też płynność jazdy.

                                  I to pisze człowiek, któremu nie podoba się, że na odcinku 400 metrów przerwy w zabudowaniach nie podwyższono dozwolonej prędkości.
                                  Fajna mi płynność polegająca na przyspieszaniu i zaraz ponownym hamowaniu.
                                  Jura
                                  • samspade Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 26.02.14, 13:12
                                    Jakim przyśpieszaniu jakim hamowaniu? Po raportach z pomiaru prędkości widać że raczej mówimy o łagodnym zwolnieniu.
                                    goo.gl/maps/nlUUX
                                    OZ z podniesiona prędkością do 70. I regularnie jestem wyprzedzany jadąc tą 70.
                                    Na niektórych myślicieli wiedzących lepiej pomoże wyłącznie okładanie ich mandatami ewentualnie przymusowy rozbrat z kierownicą.
                                  • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 27.02.14, 14:15
                                    jureek napisał:

                                    > > Po piąte: oprócz czasu liczy się też płynność jazdy.
                                    >
                                    > I to pisze człowiek, któremu nie podoba się, że na odcinku 400 metrów przerwy w
                                    > zabudowaniach nie podwyższono dozwolonej prędkości.
                                    > Fajna mi płynność polegająca na przyspieszaniu i zaraz ponownym hamowaniu.

                                    Co innego hamowanie tam gdzie trzeba, a co innego tam gdzie ktoś postawił znak i sam nie wie, dlaczego.

                                    Poza tym - ciekawy jestem, czy gdyby oznakowanie wyglądało tak:
                                    50,
                                    90
                                    --
                                    • jureek Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 27.02.14, 14:38
                                      klemens1 napisał:

                                      > Co innego hamowanie tam gdzie trzeba, a co innego tam gdzie ktoś postawił znak
                                      > i sam nie wie, dlaczego.

                                      Tutaj raczej chodzi o to, że ktoś nie postawił znaków - końca jednego obszaru zabudowanego i początku następnego.

                                      > Poza tym - ciekawy jestem, czy gdyby oznakowanie wyglądało tak:
                                      > 50,
                                      > 90
                                      > --
                                      • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 27.02.14, 16:31
                                        jureek napisał:

                                        > klemens1 napisał:
                                        >
                                        > > Co innego hamowanie tam gdzie trzeba, a co innego tam gdzie ktoś postawił
                                        > znak
                                        > > i sam nie wie, dlaczego.
                                        >
                                        > Tutaj raczej chodzi o to, że ktoś nie postawił znaków - końca jednego obszaru z
                                        > abudowanego i początku następnego.

                                        Cóż za merytoryczna uwaga. A więc:
                                        Co innego hamowanie tam gdzie trzeba, a co innego tam gdzie ktoś ustanowił ograniczenie i sam nie wie, dlaczego.

                                        >
                                        > > Poza tym - ciekawy jestem, czy gdyby oznakowanie wyglądało tak:
                                        > > 50,
                                        > > 90
                                        > > --
                                        • galtomone Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 28.02.14, 10:04
                                          klemens1 napisał:

                                          > > > Poza tym - ciekawy jestem, czy gdyby oznakowanie wyglądało tak:
                                          > > > 50,
                                          > > > 90
                                          > > > --
                                          • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 28.02.14, 13:28
                                            galtomone napisał:

                                            > > Konkretnie - przejechałbyś te 400m z prędkością 50 km/h ?
                                            >
                                            > Majac tempomat, stanowczo tak.

                                            A przy dystansie ilu kilometrów pomiędzy OZ byś przyspieszył do 90?
                                            A do 70?

                                            • galtomone Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 28.02.14, 13:31
                                              klemens1 napisał:

                                              > galtomone napisał:
                                              >
                                              > > > Konkretnie - przejechałbyś te 400m z prędkością 50 km/h ?
                                              > >
                                              > > Majac tempomat, stanowczo tak.
                                              >
                                              > A przy dystansie ilu kilometrów pomiędzy OZ byś przyspieszył do 90?
                                              > A do 70?

                                              To taki przeskok z 400 m juz do km?
                                              Ok... No toprzy dystansie kilku km oczywiscie pojechalbym te 90...
                                              • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 28.02.14, 16:33
                                                galtomone napisał:

                                                > > A przy dystansie ilu kilometrów pomiędzy OZ byś przyspieszył do 90?
                                                > > A do 70?
                                                >
                                                > To taki przeskok z 400 m juz do km?
                                                > Ok... No toprzy dystansie kilku km oczywiscie pojechalbym te 90...

                                                Możesz użyć ułamków dziesiętnych. I nie pisz "kilku". Podaj konkretną liczbę, np. 1.2
                                                • galtomone Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 01.03.14, 08:09
                                                  Nie moge.

                                                  Albo inaczej.... ona nie ma znaczenia. Gdybym nie widzial kolejnego ograniczenia przed soba to zaczalbym przyspieszac.
                                                  • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 01.03.14, 11:18
                                                    galtomone napisał:

                                                    > Nie moge.
                                                    >
                                                    > Albo inaczej.... ona nie ma znaczenia. Gdybym nie widzial kolejnego ograniczeni
                                                    > a przed soba to zaczalbym przyspieszac.

                                                    Załóżmy że znasz drogę i wiesz za ile metrów czy kilometrów będzie kolejne ograniczenie.
                                                  • galtomone Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 02.03.14, 08:49
                                                    A przechodzi tam dalej moja Matka?
                                                    Twoje pytania sa smieszne!
                                                  • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 03.03.14, 14:24
                                                    galtomone napisał:

                                                    > A przechodzi tam dalej moja Matka?
                                                    > Twoje pytania sa smieszne!

                                                    To nie pytanie są śmieszne - one demaskują TWOJĄ śmieszność.
                                                    Jak ci się zada KONKRETNE pytanie, to od razu widać, że taki świętoszek jak ty nie odpowie, bo się orientuje, jakiego idiotę z siebie robi.

                                                    Bo dopóki nie ma konkretów, to dyskutujesz do upadłego. Pojawi się liczba - albo milkniesz, albo pyskujesz.
                                                  • galtomone Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 04.03.14, 10:57
                                                    Bo nie da sie na takie pyytanie konkretnie odpowiedziec.
                                                    Na jednej dordz ektora znam przyspiesze a na innej nie. Zalezy od dziesiatkow innych czynnikow. Czy jest zgorki, czy pod goreke czy plasko, jak duzy jest ruch, jaka pogoda, jak odczuje subiektywnie czas jazdy miedzy jednym ograniczeniem i drugim... Az w koncu od tego jaki mam dzien i czy mi sie chce czy nie....

                                                    W zaleznosci od tego czy jest sobota rano czy sroda wieczorem i co np leci w radio gdzie jade i co mam do zrobienia raz po tej same drodze jade 100 a raz 70....

                                                    Natomiast jesli pytasz o droge ktorej nie znam, to jesli bede widzial ze za chwile znow jest ograniczenie to na pewno przyspieszac nie bede.

                                                    Zmiani sie to takze dla drgo ktore znam, gdy znow zaczne jezdzic z temopatem. Bo naograniczeniach, zeby nie music co chwile kontrolowac predkosci (czy jej nie przkraczam) wygodnie bylo mi korzystac z tempomatu.. i jesli ponowne ograniczenie jest widnocze lub wiem ze jest blosko (na oko moge przypuszczac, ze blisko to dla mnie okolice 1km) tez nie bedzie chcialo mi sie pryzspieszac.

                                                    Zadowolony?
                                                  • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 04.03.14, 14:49
                                                    A tak średnio kilometr 90 km/h wystarczy żebyś przyspieszył?
                                                    Druga, ważniejsza sprawa: dlaczego kierowcy mają być karani mandatami za to, że ktoś sobie ubzdurał taką a nie inną "płynność"? Tym bardziej, że przepisy jasno mówią, że jeżeli odległość pomiędzy OZ przekracza 300m, to należy niezabudowany obszar oznaczyć jako właśnie niezabudowany.
                                                  • galtomone Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 05.03.14, 07:20
                                                    klemens1 napisał:

                                                    > A tak średnio kilometr 90 km/h wystarczy żebyś przyspieszył?

                                                    Nier wiem, tak sadze w zyciu tego nie mierzylem. Jak jest dalej niz blizej to przyspieszam, a jak blizej niz dalej to nie.

                                                    > Druga, ważniejsza sprawa: dlaczego kierowcy mają być karani mandatami za to, że
                                                    > ktoś sobie ubzdurał taką a nie inną "płynność"?

                                                    Wlasnie dlatego :-). Dlaczego ja mam byc karany, dlatego ze ktos sobie uchwalil taka lub inna bzdure z ktora sie nie zgadzam?

                                                    > Tym bardziej, że przepisy jasno mówią, że jeżeli odległość pomiędzy OZ przekracza 300m, to należy niezabudowa
                                                    > ny obszar oznaczyć jako właśnie niezabudowany.

                                                    No to w takich wypadak sie interweniuje, ze jest pomylka I tyle....
                                • badyll Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 26.02.14, 14:06
                                  > Po drugie: ryzykujesz TYLKO punktami i pieniędzmi, a nie zdrowiem. Skąd to głup
                                  > ie założenie, że nieprzestrzeganie przepisów jest zawsze niebezpieczne?

                                  Galtomon napisał ze boi sie wyprzedzac traktor wiec moze to dlatego twierdzi ze nieprzestrzeganie przepisow jest zawsze niebezpieczne
                                  • klemens1 Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 27.02.14, 14:22
                                    badyll napisał:

                                    > > Po drugie: ryzykujesz TYLKO punktami i pieniędzmi, a nie zdrowiem. Skąd t
                                    > o głup
                                    > > ie założenie, że nieprzestrzeganie przepisów jest zawsze niebezpieczne?
                                    >
                                    > Galtomon napisał ze boi sie wyprzedzac traktor wiec moze to dlatego twierdzi ze
                                    > nieprzestrzeganie przepisow jest zawsze niebezpieczne

                                    Nawet googlowóz się niepatrznie nagrał, jak wyprzedzał traktor na podwójnej ciągłej:
                                    Kliknij strzałkę do przodu.
                                    • badyll Re: Podwojna ciagla tam tez malo komu przeszkadza 27.02.14, 14:29
                                      > Nawet googlowóz się niepatrznie nagrał, jak wyprzedzał traktor na podwójnej cią
                                      > głej:
                                      > Kliknij strzałkę do przodu.

                                      O takich miedzy innymi sytuacjach rozmawiamy. I teraz niech kazdy sobie odpowie sam jak ocenia , jak jezdzi sam, jak inni i jakie to niebezpieczne.
                • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 14:57
                  Teraz chyba bardziej, bo driga sie pustsza zrobila, jest dobrej jakosci to to na tych odcinkach miedzy wiochami ludzie jada czesto szybciej niz po A4... 120.... 130 to nie jest zadne odstepstwo od normy.. Dopiero blisko Opola sie jedzie wolniej i na obwodnicy.
              • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 14:51
                Tez...
                i o takim: goo.gl/maps/ZOM7b
                i o takim (poza OZ): goo.gl/maps/NANvT
                i o takim goo.gl/maps/4MZXX

                itd...
                • klemens1 Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 15:17
                  > Tez...
                  > i o takim: goo.gl/maps/ZOM7b
                  > i o takim (poza OZ): goo.gl/maps/NANvT
                  > i o takim goo.gl/maps/4MZXX
                  >
                  > itd...

                  Dzięki za konkrety.
                  W pierwszym i trzecim przypadku 80 licznikowe to żadna sensacja - ruch pieszych jest odizolowany od jezdni.
                  Powinno tam być ograniczenie do 70.
                  Tu np. takie jest:
                  goo.gl/maps/4sVOA
                  • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 15:22
                    klemens1 napisał:

                    > W pierwszym i trzecim przypadku 80 licznikowe to żadna sensacja - ruch pieszych
                    > jest odizolowany od jezdni.

                    Ach... no to sporo rzeczy wzioles pod uwage, faktycznie - przewidziales wszystko i masz racje, ze wiesz lepiej.

                    Na pewno jak tam mieszkasz to roznica w hałasie 50 vs 80- jest zadna i bezpiecznie sie wyjezdza z posesji na droge wiedzac, ze nadjezdzajace auta jada 50 a nie 80....

                    A ruuch pieszychw 3 przypadku to odizolowales tym paskiem trawy :-)

                    Nie ma co Klemens - znasz sie na rzeczy jak nic.!

                    Dalsza dyskusja (nie dosc ze znow o tym samym) wobec Towjej op[inii o przedstawionych pryzkladach jest KOMPLETNIE bezcelowa, bo masz kolpetnie wypaczony poglada na rzeczywistosc. Tzn. wzrok i analiza tego co widzisz dziala u ciebie wybitnie wybiorczo...
                    • klemens1 Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 16:42
                      galtomone napisał:

                      > Ach... no to sporo rzeczy wzioles pod uwage, faktycznie - przewidziales wszystk
                      > o i masz racje, ze wiesz lepiej.
                      >
                      > Na pewno jak tam mieszkasz to roznica w hałasie 50 vs 80- jest zadna i bezpiecz
                      > nie sie wyjezdza z posesji na droge wiedzac, ze nadjezdzajace auta jada 50 a ni
                      > e 80....
                      >
                      > A ruuch pieszychw 3 przypadku to odizolowales tym paskiem trawy :-)

                      Tak jak pasek trawy izoluje ruch pieszych - i to bardziej intensywny niż w tych wioskach - w miejscu gdzie jest dozwolone 70.
                      I już ci pisałem (w innym wątku) że mieszkam przy ulicy, gdzie jeżdżą szybko. I nie przeszkadza mi to, bo świadomie wybrałem taką a nie inną lokalizację.

                      > Dalsza dyskusja (nie dosc ze znow o tym samym) wobec Towjej op[inii o przedstaw
                      > ionych pryzkladach jest KOMPLETNIE bezcelowa, bo masz kolpetnie wypaczony pogla
                      > da na rzeczywistosc. Tzn. wzrok i analiza tego co widzisz dziala u ciebie wybit
                      > nie wybiorczo...

                      A na czym ta wybiórczość miałaby polegać?
                      Nie żebym cię namawiał do dalszej dyskusji, bo merytorycznie nic nie wnosisz, ale ciekawy jestem, co sobie znowu ubzdurałeś na podstawie czegokolwiek, tylko nie tego co ja napisałem.
                    • badyll Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 17:35
                      > Na pewno jak tam mieszkasz to roznica w hałasie 50 vs 80- jest zadna i bezpiecz

                      Galtom co ty cały czas prawisz o ty hałasie.
                      O co ci chodzi? Przeciez jak jedziesz 50 km/h np. na 4 biegu to masz ok 2000obr/min a jak 80 km/h to na 5 masz podobne obroty (w roznych samochodach moze byc roznie ale generalnie roznica biegu pozwala na obnizenie obrotow). Gdzie widzisz ten straszny hałas?
                      • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 25.02.14, 20:10
                        badyll napisał:

                        > > Na pewno jak tam mieszkasz to roznica w hałasie 50 vs 80- jest zadna i be
                        > zpiecz
                        >
                        > Galtom co ty cały czas prawisz o ty hałasie.
                        > O co ci chodzi? Przeciez jak jedziesz 50 km/h np. na 4 biegu to masz ok 2000obr
                        > /min a jak 80 km/h to na 5 masz podobne obroty (w roznych samochodach moze byc
                        > roznie ale generalnie roznica biegu pozwala na obnizenie obrotow). Gdzie widzis
                        > z ten straszny hałas?

                        Acha... bo w twoim swieie halas auta powoduja obroty silnika...? Ok fajnie miec takie zajbiste auto - moje niestety halasuje takze w inny sposob, jak wiekszosc aut na drodze...
                        • badyll Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 08:03
                          > Acha... bo w twoim swieie halas auta powoduja obroty silnika...? Ok fajnie miec
                          > takie zajbiste auto - moje niestety halasuje takze w inny sposob, jak wiekszos
                          > c aut na drodze...

                          Nie tylko ale hałas silnika dominuje . Podaj najlepiej w decybelach jakie to jeszcze inne zrodła hałasu np. opony, opływ powietrza przy predkosci 50 i 80 km/h
                          • jureek Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 08:47
                            badyll napisał:

                            > Nie tylko ale hałas silnika dominuje . Podaj najlepiej w decybelach jakie to je
                            > szcze inne zrodła hałasu np. opony, opływ powietrza przy predkosci 50 i 80 km/
                            > h

                            Lubisz wyważać otwarte drzwi? Te rzeczy już mierzyli specjaliści i nie ulega wątpliwości, że wolniej oznacza ciszej. Myślisz, że organizatorzy ruchu we Frankfurcie nad Menem tak sobie tylko z fusów wróżyli, jeśli na przelotowej wielopasmówce wprowadzili ograniczenie do 30 w godzinach nocnych?
                            Jura
                            • badyll Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 09:01
                              Lubisz wyważać otwarte drzwi? Te rzeczy już mierzyli specjaliści i nie ulega wątpliwości, że wolniej oznacza ciszej. Myślisz, że organizatorzy ruchu we Frankfurcie nad Menem tak sobie tylko z fusów wróżyli, jeśli na przelotowej wielopasmówce wprowadzili ograniczenie do 30 w godzinach nocnych?

                              Jak to sie ma to co piszesz do sytuacji o ktorych rozmawiamy?
                              • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 10:09
                                badyll napisał:

                                > Lubisz wyważać otwarte drzwi? Te rzeczy już mierzyli specjaliści i nie ulega wą
                                > tpliwości, że wolniej oznacza ciszej. Myślisz, że organizatorzy ruchu we Frankf
                                > urcie nad Menem tak sobie tylko z fusów wróżyli, jeśli na przelotowej wielopasm
                                > ówce wprowadzili ograniczenie do 30 w godzinach nocnych?
                                >
                                > Jak to sie ma to co piszesz do sytuacji o ktorych rozmawiamy?

                                Skoro pytasz tzn. ze cala nasza wymiana zdan z Toba od poczataku byla strata czasu...
                                • badyll Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 10:30
                                  > > Lubisz wyważać otwarte drzwi? Te rzeczy już mierzyli specjaliści i nie ul
                                  > ega wą
                                  > > tpliwości, że wolniej oznacza ciszej. Myślisz, że organizatorzy ruchu we
                                  > Frankf
                                  > > urcie nad Menem tak sobie tylko z fusów wróżyli, jeśli na przelotowej wie
                                  > lopasm
                                  > > ówce wprowadzili ograniczenie do 30 w godzinach nocnych?
                                  > >
                                  > > Jak to sie ma to co piszesz do sytuacji o ktorych rozmawiamy?
                                  >
                                  > Skoro pytasz tzn. ze cala nasza wymiana zdan z Toba od poczataku byla strata cz
                                  > asu...

                                  Bo podany przykład nie ma sie nijak do tego o czym piszemy. porownujesz wielopasmowa droge o bardzo duzym natezeniu ruchu do polskiej drogi jednojezdniowej gdzie ograniczenie predkosci jest czasowe i drugie ktore obowiazuje cala dobe
                                  • jureek Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 10:37
                                    badyll napisał:

                                    > Bo podany przykład nie ma sie nijak do tego o czym piszemy. porownujesz wielopa
                                    > smowa droge o bardzo duzym natezeniu ruchu do polskiej drogi jednojezdniowej gd
                                    > zie ograniczenie predkosci jest czasowe i drugie ktore obowiazuje cala dobe

                                    Każde porównanie ma to do siebie, że w jakichś tam szczegółach się różni od tego, do czego porównujemy, więc zawsze można się przyczepić, że porównanie nieadekwatne. Zasadnicza sprawa jest jednak wspólna, a chodzi o to, że szybsza jazda oznacza na ogół większy hałas, dlatego ograniczenia prędkości wprowadza się także ze względu na hałas (i nie tylko w Polsce), a Ty to kwestionujesz.
                                    Jura
                                    • badyll Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 10:44
                                      > Każde porównanie ma to do siebie, że w jakichś tam szczegółach się różni od teg
                                      > o, do czego porównujemy, więc zawsze można się przyczepić, że porównanie nieade
                                      > kwatne. Zasadnicza sprawa jest jednak wspólna, a chodzi o to, że szybsza jazda
                                      > oznacza na ogół większy hałas, dlatego ograniczenia prędkości wprowadza się tak
                                      > że ze względu na hałas (i nie tylko w Polsce), a Ty to kwestionujesz.

                                      Kwestionuje porownanie. Jesli gdzies wystepuje ograniczenie ze wzgledu na hałas to tak jak sam podałes jest to najczesciej w okreslonych godzinach (w Polsce nie spotkałem sie z tego typu znakami)
                                      • vogon.jeltz Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 10:47
                                        > Jesli gdzies wystepuje ograniczenie ze wzgledu na hałas
                                        > to tak jak sam podałes jest to najczesciej w okreslonych godzinach
                                        > (w Polsce nie spotkałem sie z tego typu znakami)

                                        Żeby było zabawniej - w Polsce dopuszczalna prędkość w OZ w godzinach nocnych jest WYŻSZA.
                                      • jureek Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 11:44
                                        badyll napisał:

                                        > Kwestionuje porownanie. Jesli gdzies wystepuje ograniczenie ze wzgledu na hałas
                                        > to tak jak sam podałes jest to najczesciej w okreslonych godzinach (w Polsce n
                                        > ie spotkałem sie z tego typu znakami)

                                        Także w Niemczech masz od cholery całodobowych ograniczeń prędkości ze względu na hałas. Podałem przykład frankfurcki z ograniczeniem obowiązującym tylko w nocy, bo taki mi się akurat pierwszy nasunął, ale nie znaczy to, że nie ma ograniczeń całodobowych.
                                        Jura

                                        P.S. I jeszcze zagadka. Jakie ograniczenie obowiązuje na tych ulicach?
                                        goo.gl/maps/SKg5S
                                        goo.gl/maps/8NPQn
                                  • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 11:54
                                    A mnie sie wydaje ze to idealny przyuklad, bo przy obu mieszkaja ludzie dla ktorych halas jest meczacy.
                                    Biorac pod uwage pokazane przyklady DK94 gdzie od jezdni do domu jest kilka metrow smiem twierdziec, ze jest to tak samo meczace - jak dla mnie , mnieszkanie w bloku przy trzypasmowej jezdni (i torach tramwajaowych) w centrum miasta.
                                    • badyll Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 12:30
                                      > A mnie sie wydaje ze to idealny przyuklad, bo przy obu mieszkaja ludzie dla kto
                                      > rych halas jest meczacy.
                                      > Biorac pod uwage pokazane przyklady DK94 gdzie od jezdni do domu jest kilka met
                                      > row smiem twierdziec, ze jest to tak samo meczace - jak dla mnie , mnieszkanie
                                      > w bloku przy trzypasmowej jezdni (i torach tramwajaowych) w centrum miasta.

                                      Wszedzie mieszkaja ludzie i wszedzie jest halas wiekszy lub mniejszy. Jednak obydwa opisane przez ciebie przypadki roznia sie natezeniem hałasu
                          • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 10:03
                            W dB nie podam bo nie mam czym mierzyc - a jesli jestes zainteresowany wartosciami to googlaj. Dla mnie roznica miedzy 50 a 80 jest wyranie slyszalna i halas przy wyzszych predkosciach mnie przeszkadza. Takze osobom ktore pytam... jak idziesz po chodniku obok siebie i trzeba do siebie krzyczec to chyba cos jest nie tak....
                            • vogon.jeltz Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 10:07
                              > jak idziesz po chodniku obok siebie i trzeba do siebie krzyczec
                              > to chyba cos jest nie tak....

                              Fakt, że wyższe prędkości powodują większy hałas, jest niezaprzeczalny, ale znowu przesadzasz - na wspomnianej Legnickiej we Wrocławiu nikt do nikogo na chodniku krzyczeć nie musi.
                            • badyll Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 10:37
                              > ami to googlaj. Dla mnie roznica miedzy 50 a 80 jest wyranie slyszalna i halas
                              > przy wyzszych predkosciach mnie przeszkadza. Takze osobom ktore pytam... jak id
                              > ziesz po chodniku obok siebie i trzeba do siebie krzyczec to chyba cos jest nie
                              > tak....

                              Teoretyzujesz i naciagasz rzeczywistosc. Wg ciebie jak samochod jedzie 80 to Ty musisz krzyczec do osoby obok a jak jadzie 50 to mozna spokojnie rozmawiac. To co jak jedzie TIR albo kilka TIR ow ? Tez chcesz zakazac im jezdzic?
                              • galtomone Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 11:58
                                badyll napisał:

                                > Teoretyzujesz i naciagasz rzeczywistosc. Wg ciebie jak samochod jedzie 80 to Ty
                                > musisz krzyczec do osoby obok a jak jadzie 50 to mozna spokojnie rozmawiac. To
                                > co jak jedzie TIR albo kilka TIR ow ? Tez chcesz zakazac im jezdzic?

                                A napisalesm cos o zakazie jazdy TIR????

                                W zasadzie to nie tylko powienienes napisac ze w takim razie chce zakazac jazdy TIROM ale jeszcze domagam sie rozstrzelania kierowcow!

                                A co do teoretyzowania: goo.gl/maps/FtRVs - znam te chodniki dobrze i wiem jak sie na nich prowadzi rozmowe w ciagu tygodnia gdy jest spory ruch... i jaka to przyjemnosc gdy mija nas TIR majacy 70 - 80na budziku.
                                • badyll Re: Tez chce wiedziec! 26.02.14, 12:24
                                  > > co jak jedzie TIR albo kilka TIR ow ? Tez chcesz zakazac im jezdzic?
                                  >
                                  > A napisalesm cos o zakazie jazdy TIR????
                                  >
                                  > W zasadzie to nie tylko powienienes napisac ze w takim razie chce zakazac jazdy
                                  > TIROM ale jeszcze domagam sie rozstrzelania kierowcow!

                                  Zadałem pytanie a nie stwierdziłem ze chcesz a to roznica i odnosiło sie do emitowanego halasu przez samochody osobowe ktore sa dla ciebie uciazliwe to co dopiero TIR y
        • agios_pneumatos Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:32
          rraaddeekk napisał:

          > Źle rozumiesz.
          > Praworządni jadą z max dozwolonym limitem, a ci mniej praworządni łamią absurda
          > lne ograniczenia prędkości i stąd duże różnice w prędkościach pojazdów.
          > Jeśli limity nie są absurdalne, to wszyscy jadą ze zbliżoną prędkością max i ni
          > e ma różnic.
          > Nie ma potrzeby wyprzedzania.
          > Kto jeździ poniżej max limitów? Jeśli warunki drogowe sprzyjają to tylko nielic
          > zni maruderzy.


          Jakie są kryteria i kto jest władny decydować czy limity są absurdalne czy nie?
          • derff Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:45
            W cywilizowanych północnych krajach a szczególnie w Skandynawii wszyscy jada dokładnie z dozwoloną predkością a niektórzy wolniej. Prawie nikt nie pozwoli sobie na łamanie ograniczeń. Dlatego w Szwecji i Finlandii rocznie jest tyle smiertelnych wypadków co u nas w jeden weekend
            • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:26
              derff napisał:

              > W cywilizowanych północnych krajach a szczególnie w Skandynawii wszyscy jada do
              > kładnie z dozwoloną predkością a niektórzy wolniej. Prawie nikt nie pozwoli sob
              > ie na łamanie ograniczeń. Dlatego w Szwecji i Finlandii rocznie jest tyle smier
              > telnych wypadków co u nas w jeden weekend

              Oto przykład jednobitowości w całej swej okazałości.
              • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 14:51
                klemens1 napisał:

                > derff napisał:
                >
                > > W cywilizowanych północnych krajach a szczególnie w Skandynawii wszyscy j
                > ada do
                > > kładnie z dozwoloną predkością a niektórzy wolniej. Prawie nikt nie pozwo
                > li sob
                > > ie na łamanie ograniczeń. Dlatego w Szwecji i Finlandii rocznie jest tyle
                > smier
                > > telnych wypadków co u nas w jeden weekend
                >
                > Oto przykład jednobitowości w całej swej okazałości.

                Masz racje! Idioci z tych skandynawow!!!
                • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:18
                  > > Oto przykład jednobitowości w całej swej okazałości.
                  >
                  > Masz racje! Idioci z tych skandynawow!!!

                  Kolega jeździł po Skandynawii i specjalnie na ograniczenia nie narzekał - wg jego opinii polskie są dużo bardziej idiotyczne.
                  A jednobitowość dotyczyła oczywiście "wnioskowania".
          • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 11:12
            > Jakie są kryteria i kto jest władny decydować czy limity są absurdalne czy nie?

            Zbyt wiele składowych zeby jednoznacznie okreslic, dlatego chyba zdrowy rozsadek i myslenie ma pierwszenstwo. Kazdy kto jezdzi przekroczył przepisy i wie z autopsji jak to wyglada
            • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 15:32
              badyll napisał:

              > > Jakie są kryteria i kto jest władny decydować czy limity są absurdalne cz
              > y nie?
              >
              > Zbyt wiele składowych zeby jednoznacznie okreslic, dlatego chyba zdrowy rozsade
              > k i myslenie ma pierwszenstwo. Kazdy kto jezdzi przekroczył przepisy i wie z au
              > topsji jak to wyglada

              Bardzo prosze o dokladna definicje zdrowego rozsadku bysmy wszyscy oceniali sytuacje w identyczny spoisob. Ja po tej dyskusji widze jasno, ze dla kazdego z nas zdrowy rozsadek to jednak calkowiem co innego, zatem powolywanie sie na niego jako cos do czego nalezy sie stosowac i co jest wykladnia jest conajmniej dyskusyjne.

              Skad np. wiesz ze osoba ktora ustalila ograniczenie predkosc X w miejscu Y po wizji lokalnej nie kierowala sie swoim zdrowym rozsadkiem?

              Chyba, ze wg Ciebie zdrowy rozsadek to cos wspolnego, u kazdego takie samo, ewentualnie jest to jakby jedna z "wartosci podstawowych" czyli cos co wszyscy pojmuja dokladnie tak samo.
              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 17:00
                > Bardzo prosze o dokladna definicje zdrowego rozsadku bysmy wszyscy oceniali syt
                > uacje w identyczny spoisob.

                Masz definicje zdrowego rozsadku:
                termin określający skłonność człowieka do podejmowania decyzji odpowiednio do zaistniałych okoliczności.
                Czyli kazdy ma przejechac bezpiecznie z punktu a do punktu b bez narazania siebie i innych na sytuacje niebezpieczne.

                Ja po tej dyskusji widze jasno, ze dla kazdego z na
                > s zdrowy rozsadek to jednak calkowiem co innego, zatem powolywanie sie na niego
                > jako cos do czego nalezy sie stosowac i co jest wykladnia jest conajmniej dysk
                > usyjne.
                >
                > Skad np. wiesz ze osoba ktora ustalila ograniczenie predkosc X w miejscu Y po w
                > izji lokalnej nie kierowala sie swoim zdrowym rozsadkiem?

                To czym sie kierowała osoba ktora to ustalała to nie wiem ale wiem ze ja musze i tak analizowac wiele innych informacji na biezaco i podejmowac odpowiednie decyzje.
                >

                • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 09:33
                  badyll napisał:

                  > > Bardzo prosze o dokladna definicje zdrowego rozsadku bysmy wszyscy ocenia
                  > li syt
                  > > uacje w identyczny spoisob.
                  >
                  > Masz definicje zdrowego rozsadku:
                  > termin określający skłonność człowieka do podejmowania decyzji odpowiednio do z
                  > aistniałych okoliczności.
                  > Czyli kazdy ma przejechac bezpiecznie z punktu a do punktu b bez narazania sieb
                  > ie i innych na sytuacje niebezpieczne.


                  No to z definicji juz chyba Ci wynika, ze jest to bardzo malo precyzyjne odniesienie... Chyba, ze wg Ciebie "sklonnosc" to tez precyzyjne i bezdyskusyjne okreslenie - znaczy kazdy z nas ma takie same sklonnosci o takim samym natezeniu. Bo jesli nie to znaczy, ze i zdrowy rozsadek u Nowaka i Kowalskiego to dwie rozne sprawy.

                  Tym bardziej, ze na na "zdrowy rozsadek" wplyw moga miec umiejetnosci kierowy, prawda?

                  Tym samym fakt, ze ty mozeszsz przejecach zakret z predkoscia 120km/h nie zonacza, ze kazdy potrafi... Co z kolei znaczy, ze moze sie przed toba nagle pojawic auto ktore jedzie 48km/h (na ograniczeniu do 50...).
                  Moze sie tez okazac, ze swoja jazda (nie spodziewana na takim ograniczeniu) kogos przestarszysz i posrednio spowodujesz wypadek... zatem cos co jest bezpieczne i zdrowo rozsadkowe dla ciebie, niemkoniecznie musi byc dla innych.

                  ERGO - odwolywanie sie w kwestiach przepisow i prawa do zdrowego rozsadku jako wykladni jest komplenie pozbawione zdrowego rozsadku!!!


                  > > Skad np. wiesz ze osoba ktora ustalila ograniczenie predkosc X w miejscu
                  > Y po w
                  > > izji lokalnej nie kierowala sie swoim zdrowym rozsadkiem?
                  >
                  > To czym sie kierowała osoba ktora to ustalała to nie wiem ale wiem ze ja musze
                  > i tak analizowac wiele innych informacji na biezaco i podejmowac odpowiednie de
                  > cyzje.

                  Owszem. Zgadzam sie w 150%!! Jelsi jest ograniczenie na luku do 50 i jest slisko to analizujesz sytuacje i jedziesz wolniej jesli tego wymaga bezpieczenstwo - ograniczenie to nie nakaz jazdy z predkoscia graniczna. Jednoczesnie to kompletnie nie dziala w druga strone! Czyli jak jest sucho to nie zonacza, ze mozesz jechac szybciej.

                  Miedzy innymi z powodu opisu powyzej - nie jestes na drodze sam a ja mam prawo oczkiwac, ze do przpisow beda sie stosowac wszyscy.
                  • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 13:34
                    > No to z definicji juz chyba Ci wynika, ze jest to bardzo malo precyzyjne odnies
                    > ienie... Chyba, ze wg Ciebie "sklonnosc" to tez precyzyjne i bezdyskusyjne okre
                    > slenie - znaczy kazdy z nas ma takie same sklonnosci o takim samym natezeniu. B
                    > o jesli nie to znaczy, ze i zdrowy rozsadek u Nowaka i Kowalskiego to dwie rozn
                    > e sprawy.
                    >
                    > Tym bardziej, ze na na "zdrowy rozsadek" wplyw moga miec umiejetnosci kierowy,
                    > prawda?

                    No własnie i maja i powinny miec wpływ


                    > Tym samym fakt, ze ty mozeszsz przejecach zakret z predkoscia 120km/h nie zonac
                    > za, ze kazdy potrafi... Co z kolei znaczy, ze moze sie przed toba nagle pojawic
                    > auto ktore jedzie 48km/h (na ograniczeniu do 50...).

                    A czy ja mówie ze wszyscy MUSZA jechac z jakas zawrotna predkoscia???
                    Przeczytaj jeszcze raz o czym ja pisze i potem odpowiadaj bo gadasz bzdury


                    > Moze sie tez okazac, ze swoja jazda (nie spodziewana na takim ograniczeniu) kog
                    > os przestarszysz i posrednio spowodujesz wypadek... zatem cos co jest bezpieczn
                    > e i zdrowo rozsadkowe dla ciebie, niemkoniecznie musi byc dla innych.

                    O czym Ty pierdzielisz? Podaj jakis przykład ale konkretnie bo twoje skroty myslowe sa nielogiczne
                    >
                    > [b]ERGO - odwolywanie sie w kwestiach przepisow i prawa do zdrowego rozsadku ja
                    > ko wykladni jest komplenie pozbawione zdrowego rozsadku!!!

                    To teraz to co napisałes powyzej odnies do przykładu tego rowerzysty

                    > musze
                    > > i tak analizowac wiele innych informacji na biezaco i podejmowac odpowied
                    > nie de
                    > > cyzje.
                    >
                    > Owszem. Zgadzam sie w 150%!! Jelsi jest ograniczenie na luku do 50 i jest slisk
                    > o to analizujesz sytuacje i jedziesz wolniej jesli tego wymaga bezpieczenstwo -
                    > ograniczenie to nie nakaz jazdy z predkoscia graniczna. Jednoczesnie to komple
                    > tnie nie dziala w druga strone! Czyli jak jest sucho to nie zonacza, ze mozesz
                    > jechac szybciej.

                    Ty mi nie tłumacz co oznacza ograniczenie do 50 bo nie o tym piszemy

                    > Miedzy innymi z powodu opisu powyzej - nie jestes na drodze sam a ja mam prawo
                    > oczkiwac, ze do przpisow beda sie stosowac wszyscy.

                    A jak jestem na drodze sam bo nic nie jedzie?
                    To dlaczego Ty nie stosujesz sie do przepisów patrz przykład rowerzysty
                    • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 13:38
                      badyll napisał:

                      > A jak jestem na drodze sam bo nic nie jedzie?

                      Jeżeli zamknęli drogę dla ruchu, bo jest jakiś rajd, to jest zupełnie inna sytuacja. Natomiast w normalnym ruchu nigdy nie możesz zakładać, że jesteś na drodze sam, bo po prostu tego nie wiesz, tak samo jak nie możesz wiedzieć, co jest za zakrętem, czy za wzniesieniem.
                      Jura
                    • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 13:53
                      badyll napisał:

                      > A czy ja mówie ze wszyscy MUSZA jechac z jakas zawrotna predkoscia???
                      > Przeczytaj jeszcze raz o czym ja pisze i potem odpowiadaj bo gadasz bzdury

                      Nie , to ty bzdury poponujesz!!!

                      Nie wazne jakie masz umiejetnosci, auto, jakim mowisz jezykiem oraz jakie masz pochodzenie i kolor skory. Dla kazdego kierowcy jazda z predkoscia nie wieksza niz na ograniczeniu oznacza to samo.

                      Zas jazda z predkoscia zdrowo rozsadkowa juz calkowicie nie!!!
                      Zatem nie proponuj jazdy w oparciu o zdrowy rozsadek jako lepszej o d tej w oparciu o znaki, bo proponujesz burdel na drogach!


                      > O czym Ty pierdzielisz? Podaj jakis przykład ale konkretnie bo twoje skroty mys
                      > lowe sa nielogiczne

                      Pierdziele o proponowaniu jazdy w oparciu nie o znaki tylko o zdrowy rozsadek!

                      badyll napisał: (zrodlo!!!

                      Jakie są kryteria i kto jest władny decydować czy limity są absurdalne czy nie?

                      > Zbyt wiele składowych zeby jednoznacznie okreslic, dlatego chyba zdrowy rozsade
                      > k i myslenie ma pierwszenstwo
                      . Kazdy kto jezdzi przekroczył przepisy i wie z au
                      > topsji jak to wyglada

                      Powtarzam. Niestosowania sie do przpisow nie mozna tlumaczyc zdrowym rozsadkiem!
                      Mozesz jechac wolniej niz na znakach, z ww powodu - to dla wszystkich oczywiste. Ale nie dziala to kompletnie w druga strone.

                      Podobnie jak fakt by np. zlikwidowac ograniczenia i nakazac ludziom kierowac sie na dordze nie znakami i ograniczeniami tylko zrdowym rozsadkiem.

                      Sam podnioseles ten argument (jak widac wyzej z linkiem do postu) a nie ja!

                      Wiec raczej ja pytam - co ty pierdzielisz?!?

                      > > Miedzy innymi z powodu opisu powyzej - nie jestes na drodze sam a ja mam prawo
                      > > oczkiwac, ze do przpisow beda sie stosowac wszyscy.
                      >
                      > A jak jestem na drodze sam bo nic nie jedzie?

                      Tez masz prawo oczekiwac, ze jak sie w koncu ktos pojawi to bedzie jechal zgodnie z przepisami.

                      > To dlaczego Ty nie stosujesz sie do przepisów patrz przykład rowerzysty

                      Ale juz ci przynalem racje, wiecej tego nie zrobie i mam nadzieje, ze tez bedziesz zgodnie za mna jechal, bez wyprzedzania i mnie i rowerzysty.
                      • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 19:35
                        Zatem nie proponuj jazdy w oparciu o zdrowy rozsadek jako lepszej o d tej w oparciu o znaki, bo proponujesz burdel na drogach!

                        Przypominam kolejny raz rozmawiamy o konkretnych przypadkach i o nich pisz a nie uogolniaj


                        > O czym Ty pierdzielisz? Podaj jakis przykład ale konkretnie bo twoje skroty mys
                        > lowe sa nielogiczne

                        Pierdziele o proponowaniu jazdy w oparciu nie o znaki tylko o zdrowy rozsadek!

                        to w koncu sie zdecyduj co proponujesz bo przeczysz sam sobie

                        badyll napisał: (zrodlo!!!

                        Jakie są kryteria i kto jest władny decydować czy limity są absurdalne czy nie?

                        > Zbyt wiele składowych zeby jednoznacznie okreslic, dlatego chyba zdrowy rozsade
                        > k i myslenie ma pierwszenstwo. Kazdy kto jezdzi przekroczył przepisy i wie z au
                        > topsji jak to wyglada

                        Powtarzam. Niestosowania sie do przpisow nie mozna tlumaczyc zdrowym rozsadkiem!
                        Mozesz jechac wolniej niz na znakach, z ww powodu - to dla wszystkich oczywiste. Ale nie dziala to kompletnie w druga strone.

                        Powtarzam rozmawiamy o konkretnych przykładach

                        Podobnie jak fakt by np. zlikwidowac ograniczenia i nakazac ludziom kierowac sie na dordze nie znakami i ograniczeniami tylko zrdowym rozsadkiem.

                        A kto komu nakazuje? Ty naprawde nie rozumiesz co sie do ciebie pisze


                        oczkiwac, ze do przpisow beda sie stosowac wszyscy. na drodze sam bo nic nie jedzie?

                        Jak na razie nikt sie w 100% nie stosuje


                        • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 28.02.14, 10:10
                          badyll napisał:

                          > Zatem nie proponuj jazdy w oparciu o zdrowy rozsadek jako lepszej o d tej w opa
                          > rciu o znaki, bo proponujesz burdel na drogach!
                          >
                          > Przypominam kolejny raz rozmawiamy o konkretnych przypadkach i o nich pisz a ni
                          > e uogolniaj

                          1. Wycinaj, cytuj tak, zeby bylo wiadomo kompu odpowiadas zi nac, bo w twoich postach sie robi tzw. burdel....

                          2. Ja mowi ogole o stosowaniu sie do znakow i PoRD lub nie. W przypadku innych praw tez sobie wybierasz do czzego sie stosujesz a do czego nie???

                          > > O czym Ty pierdzielisz? Podaj jakis przykład ale konkretnie bo twoje skro
                          > ty myslowe sa nielogiczne
                          >
                          > Pierdziele o proponowaniu jazdy w oparciu nie o znaki tylko o zdrowy rozsadek!
                          >
                          > to w koncu sie zdecyduj co proponujesz bo przeczysz sam sobie
                          >
                          > badyll napisał: (zrodlo!!!
                          >
                          > Jakie są kryteria i kto jest władny decydować czy limity są absurdalne czy nie?
                          >
                          > > Zbyt wiele składowych zeby jednoznacznie okreslic, dlatego chyba zdrowy r
                          > ozsade
                          > > k i myslenie ma pierwszenstwo. Kazdy kto jezdzi przekroczył przepisy i wi
                          > e z au
                          > > topsji jak to wyglada
                          >
                          > Powtarzam. Niestosowania sie do przpisow nie mozna tlumaczyc zdrowym rozsadkiem
                          > !
                          > Mozesz jechac wolniej niz na znakach, z ww powodu - to dla wszystkich oczywiste
                          > . Ale nie dziala to kompletnie w druga strone.
                          >
                          > Powtarzam rozmawiamy o konkretnych przykładach

                          Powtarzam, ze ja rozmawiam o ogolnych zasadch, szczegolnie gdy ty proponujesz zdrowy razsadek zamiast.


                          > Podobnie jak fakt by np. zlikwidowac ograniczenia i nakazac ludziom kierowac si
                          > e na dordze nie znakami i ograniczeniami tylko zrdowym rozsadkiem.
                          >
                          > A kto komu nakazuje? Ty naprawde nie rozumiesz co sie do ciebie pisze

                          A ty nie rozumiesz co ja pisze? Jak jest 50 to jedziesz 50 a nie mowisz ludziom, ze 50 to sugfestia ale jesli zdrowy rozsadek pozwala na wiecej to "no problem".

                          > oczkiwac, ze do przpisow beda sie stosowac wszyscy. na drodze sam bo nic nie je
                          > dzie?
                          >
                          > Jak na razie nikt sie w 100% nie stosuje

                          Owszem... i co? Tzn. ze to jest OK, ze nie nalezy pietnowac kierowcow, ktorzy calkiem swiadomie je naginaja tworzac zagrozenie lub uciazliwosc dla innych?

                          Jak jest ograniczenie do 40 i przjescie dla pieszych i auta jada 40.. to jest sporo wieksza szansa, ze wiekszosc z nich stanie by puscic pieszych... jak jada 70 to nikomu sie nie chce stawac i znow do 70 rozpedzac....
        • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:40
          rraaddeekk napisał:

          > Źle rozumiesz.
          > Praworządni jadą z max dozwolonym limitem,

          A to założenie skad?

          Ja czesto jade (szczegolnie gdy jest weekend) ponizej dopuszczalnego limitu... i co?
          A raczej nie zanwalbym sie niepraworzadna osoba...

          Dla mnie jest oczysite, ze moge na drodze spotkac auta jadace znacznie wolniej niz ja, rowerzystow a nawet stojace auto....
          Dla Was to najwyrazniej sporezaskoczenie i przeszkoda nie do przewidzenia.
          Jak ktokolwiek moze smiac chciej jechac wolniej niz pozwalaja znaki!

          > a ci mniej praworządni łamią absurda
          > lne ograniczenia prędkości i stąd duże różnice w prędkościach pojazdów.

          A moze roznice sa z tad , ze czesc ludzi jezdzie znacznie szybciej niz wolno miedzy innymi dlatego, ze nie bierze pod uwage, ze na drodze sa tez inni, ktorzy nie koneicznie sie gdzies spiesza...

          > Jeśli limity nie są absurdalne, to wszyscy jadą ze zbliżoną prędkością max i ni
          > e ma różnic.


          Poza tymi, ktorzy jada wolniej :-)

          > Kto jeździ poniżej max limitów? Jeśli warunki drogowe sprzyjają to tylko nielic
          > zni maruderzy.

          Czy ja wiem czy nieliczni.... i dlaczego od razu pejoratywne okreslenie maruderzy?
          • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 13:59
            Galtomone rozumiem ze jak jedzie rowerzysta ok metr od prawej krawedzi jezdni i jest linia ciagła, z przeciwka nic nie jedzie to ty jedziesz przez cały czas za nim nawet przez cała miejscowosc 20km/h i dopiero wyprzedzasz jak linia ciagła sie skonczy? Tak robisz czy sie myle?
            Tak samo jak jest znak 50km/h lub teren zabudowany to Ty masz zawsze te 50km/h rowno ze znakiem?
            • poohdell Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 15:38
              Trzymają sie logiki- Ty z kolei swoje prawo do jazdy z prędkością dopuszczalną egzekwujesz bezwzględnie. Moge jechac 50, to będę. Bez patrzenia na pieszych, rowerzystów, krowy na poboczu, mgłę i inne znaki.
              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 16:59
                > Trzymają sie logiki- Ty z kolei swoje prawo do jazdy z prędkością dopuszczalną
                > egzekwujesz bezwzględnie. Moge jechac 50, to będę. Bez patrzenia na pieszych, r
                > owerzystów, krowy na poboczu, mgłę i inne znaki.

                To nie ja a raczej galtomone i juurek. Ja im pokazuje ze nie zawsze przepisy sie przestrzega i cały czas trabie ze wazniejsza jest myslenie podczas jazdy niz niektore ograniczenia
                • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:04
                  badyll napisał:

                  > To nie ja a raczej galtomone i juurek. Ja im pokazuje ze nie zawsze przepisy si
                  > e przestrzega i cały czas trabie ze wazniejsza jest myslenie podczas jazdy niz
                  > niektore ograniczenia

                  Przestrzeganie ograniczeń wyklucza myślenie?
                  Jura
                  • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:26
                    > Przestrzeganie ograniczeń wyklucza myślenie?
                    > Jura

                    Nie wyklucza ale czesto gesto ograniczenia sa bez sensu i nie ma sensu ich slepo stosowac
                    • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 18:03
                      badyll napisał:

                      > Nie wyklucza ale czesto gesto ograniczenia sa bez sensu i nie ma sensu ich slep
                      > o stosowac

                      Skąd wiesz, że bez sensu? Zawsze i wszędzie znasz wszystkie powody postawienia jakiegoś ograniczenia?
                      Jura
                      • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 18:47
                        > Skąd wiesz, że bez sensu? Zawsze i wszędzie znasz wszystkie powody postawienia
                        > jakiegoś ograniczenia?

                        jureek ten temat był juz wałkowany iles tam razy i były podawane argumenty wiec jak poszukasz to znajdziesz duzo postow na ten temat rzeka.
                        A i przykładow takiego oznakowania było wiele, zreszta jak jezdzisz to chyba sam je dostrzegasz
                        • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 19:17
                          badyll napisał:

                          > jureek ten temat był juz wałkowany iles tam razy i były podawane argumenty wiec
                          > jak poszukasz to znajdziesz duzo postow na ten temat rzeka.

                          Pytania zadałem Tobie, bo jestem ciekaw Twoich odpowiedzi, a nie jakiegoś przekroju socjologicznego wszystkich dyskutantów.

                          > A i przykładow takiego oznakowania było wiele, zreszta jak jezdzisz to chyba sa
                          > m je dostrzegasz

                          Owszem, zdarzają się ograniczenia "od czapy", gdy takie dostrzegam, to na ogół zgłaszam je do jednostek za nie odpowiedzialnych. Z bylejakiego oznakowania nie wyciągam jednak wniosków, że upoważnia mnie to do olewania ograniczeń w ogóle.
                          Jura

                          • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 08:17
                            > Pytania zadałem Tobie, bo jestem ciekaw Twoich odpowiedzi, a nie jakiegoś przek
                            > roju socjologicznego wszystkich dyskutantów.

                            Ok. A wiec na przykład droga gdzie jest 90 jest łuk i ograniczenie do 70 a przed łukiem 50.
                            Łuk drogi spokojnie przejezdzaja samochody ciezarowe z predkoscia ok 70 km. Za łukiem odwołanie zakazu 50.

                            > Owszem, zdarzają się ograniczenia "od czapy", gdy takie dostrzegam, to na ogół
                            > zgłaszam je do jednostek za nie odpowiedzialnych. Z bylejakiego oznakowania nie
                            > wyciągam jednak wniosków, że upoważnia mnie to do olewania ograniczeń w ogóle.
                            > Jura

                            Jesli kazdy taki lub podobny przypadek opisujesz to musisz miec niezła encyklopedie.
                            Bo przeciez powinienes rozne inne przypadki nielogicznego oznakowania tez opisywac
                            • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 08:43
                              badyll napisał:

                              > Ok. A wiec na przykład droga gdzie jest 90 jest łuk i ograniczenie do 70 a prze
                              > d łukiem 50.
                              > Łuk drogi spokojnie przejezdzaja samochody ciezarowe z predkoscia ok 70 km. Za
                              > łukiem odwołanie zakazu 50.

                              I Ty już przed wjazdem w ten łuk wiesz, że można szybciej? Jesteś jasnowidzem, że wiesz z góry, że ograniczenie jest z powodu łuku, a nie z powodu tego, że za tym łukiem jest np. skrzyżowanie, którego przed łukiem nie widzisz?

                              > Jesli kazdy taki lub podobny przypadek opisujesz to musisz miec niezła encyklop
                              > edie.
                              > Bo przeciez powinienes rozne inne przypadki nielogicznego oznakowania tez opisy
                              > wac

                              Nie opisuję, tylko zgłaszam. Najczęściej telefonicznie. Czasem pomaga i poprawiają oznakowanie, czasem mogę się tylko pośmiać, gdy słyszę różne głupie wyjaśnienia. Przykłady odpowiedzi - postawiliśmy 70, bo będą tam prowadzone roboty drogowe, kiedy?, jeszcze nie wiemy, ale w ogóle, o co chodzi, przecież policja nie prowadzi tam kontroli prędkości. Kiedy indziej zwróciłem uwagę na znaki informacyjne podające częstotliwość nieistniejącej już od lat stacji radiowej (kolega od znaków chciał zarobić, więc wymyślili takie znaki) - odpowiedź była taka, że przecież na tej częstotliwości nadaje inna stacja, więc o co mi chodzi. A chodzi mi o to, żeby kierowca nie był bombardowany niepotrzebnymi informacjami, żeby w takim morzu niepotrzebnych znaków nie przegapił tych istotnych.
                              Oznakowanie oceniam jako robione na odpieprz, natomiast nie jest ono wcale jakoś szczególnie restrykcyjne, jeśli chodzi o ograniczenia prędkości. Wcale tak wiele do zgłaszania nie mam. W ostatnim roku jeden przypadek, gdzie ograniczenie było słuszne, ale zapomnieli o jego odwołaniu.
                              Jura
                              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 08:49
                                > Nie opisuję, tylko zgłaszam. Najczęściej telefonicznie. Czasem pomaga i poprawi
                                > ają oznakowanie, czasem mogę się tylko pośmiać, gdy słyszę różne głupie wyjaśni
                                > enia. Przykłady odpowiedzi - postawiliśmy 70, bo będą tam prowadzone roboty dro
                                > gowe, kiedy?, jeszcze nie wiemy, ale w ogóle, o co chodzi, przecież policja nie
                                > prowadzi tam kontroli prędkości. Kiedy indziej zwróciłem uwagę na znaki inform
                                > acyjne podające częstotliwość nieistniejącej już od lat stacji radiowej (kolega
                                > od znaków chciał zarobić, więc wymyślili takie znaki) - odpowiedź była taka, ż
                                > e przecież na tej częstotliwości nadaje inna stacja, więc o co mi chodzi. A cho
                                > dzi mi o to, żeby kierowca nie był bombardowany niepotrzebnymi informacjami, że
                                > by w takim morzu niepotrzebnych znaków nie przegapił tych istotnych.
                                > Oznakowanie oceniam jako robione na odpieprz, natomiast nie jest ono wcale jako
                                > ś szczególnie restrykcyjne, jeśli chodzi o ograniczenia prędkości. Wcale tak wi
                                > ele do zgłaszania nie mam. W ostatnim roku jeden przypadek, gdzie ograniczenie
                                > było słuszne, ale zapomnieli o jego odwołaniu.

                                No wiec sam przyznajesz ze sa znaki ktore sa bez sensu i ile jest znakow w ogole zbyt duzo i o tym rozmawiamy. Ale napisz cos na temat ktory ja opisałem i co ty o nim myslisz?
                                • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 10:08
                                  badyll napisał:

                                  > No wiec sam przyznajesz ze sa znaki ktore sa bez sensu i ile jest znakow w ogol
                                  > e zbyt duzo i o tym rozmawiamy. Ale napisz cos na temat ktory ja opisałem i co
                                  > ty o nim myslisz?

                                  Nigdy, zaden z nas nie napiusal ze jest inaczej!!!
                                  To tylko do Was ciagle nie dociera jedno proste twierdzenie, iz fakt, ze jakis znak jest zly czy postawiony bez sensu nie zwalania z przestrzegania przpisow generalnie czy tez ze stosowania ich wybiorczo. Szczegolnie , ze jak dobrze poszukasz to kazdy znak mozesz koreslic jako glupi (bo da sie szybciej pojechac, bo stoi o 10 m za blisko/daleko, itd...) - jak to mowi... jak sie chce pas uderzyc to kij sie zawsze znajdzie!
                                • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 10:47
                                  badyll napisał:

                                  > No wiec sam przyznajesz ze sa znaki ktore sa bez sensu i ile jest znakow w ogol
                                  > e zbyt duzo i o tym rozmawiamy.

                                  Nigdy nie twierdziłem, że wszystkie znaki są postawione idealnie. Chodzi mi o to, że zanim jakąś drogą nie pojadę, to nie wiem, czy znak ma sens, czy jest bez sensu, dlatego na wszelki wypadek wolę się do znaku zastosować.

                                  > Ale napisz cos na temat ktory ja opisałem i co
                                  > ty o nim myslisz?

                                  Chodzi Ci o to zbyt restrykcyjne Twoim zdaniem ograniczenie prędkosci na zakręcie? Przecież napisałem, że zanim tego zakrętu nie przejedziesz, nie możesz wiedzieć, czy ograniczenie jest zbyt restrykcyjne czy nie.
                                  Jura
                                  • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 11:01
                                    > Nigdy nie twierdziłem, że wszystkie znaki są postawione idealnie. Chodzi mi o t
                                    > o, że zanim jakąś drogą nie pojadę, to nie wiem, czy znak ma sens, czy jest bez
                                    > sensu, dlatego na wszelki wypadek wolę się do znaku zastosować.

                                    > > Ale napisz cos na temat ktory ja opisałem i co
                                    > > ty o nim myslisz?
                                    >
                                    > Chodzi Ci o to zbyt restrykcyjne Twoim zdaniem ograniczenie prędkosci na zakręc


                                    > ie? Przecież napisałem, że zanim tego zakrętu nie przejedziesz, nie możesz wied
                                    > zieć, czy ograniczenie jest zbyt restrykcyjne czy nie.

                                    To sam nie potrafisz ocenic jak mozesz przejechac dany łuk drogi ??Jak podejmujesz decyzje w innych sytuacjach? To jesli ty jadac samochodem osobowym uwazasz ze trzeba zwolnic do 50 to TIR y do 40? 30?

                                    • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 11:18
                                      badyll napisał:

                                      > To sam nie potrafisz ocenic jak mozesz przejechac dany łuk drogi ??Jak podejmuj
                                      > esz decyzje w innych sytuacjach? To jesli ty jadac samochodem osobowym uwazasz
                                      > ze trzeba zwolnic do 50 to TIR y do 40? 30?

                                      Jadąc jakąś drogą po raz pierwszy nie potrafię ocenić, czy ograniczenie postawiono tylko z powodu łuku, a nie z powodu innego niebezpieczeństwa, które może czaić się za łukiem. Pisałem już o tym.
                                      Jura
                                    • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 15:25
                                      badyll napisał:

                                      > To sam nie potrafisz ocenic jak mozesz przejechac dany łuk drogi ??Jak podejmuj
                                      > esz decyzje w innych sytuacjach? To jesli ty jadac samochodem osobowym uwazasz
                                      > ze trzeba zwolnic do 50 to TIR y do 40? 30?

                                      A Ciebie jeszcze nigdy zakret nie zaskoczyl zaciesniajacym sie lukiem? Kazdy zakret ktory przejezdzasz jest taki, ze widac jego koniec? Fajnie...
                                      • samspade Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 16:02
                                        galtomone napisał:

                                        > A Ciebie jeszcze nigdy zakret nie zaskoczyl zaciesniajacym sie lukiem? Kazdy za
                                        > kret ktory przejezdzasz jest taki, ze widac jego koniec? Fajnie...

                                        Jechałem kiedyś jako pasażer z paniusią. Zakręt w OZ przed zakrętem 40. Ona dojeżdża i nie przejawia chęci zwolnienia z prędkości OZ + Vat. Ostrzegam ją że jedzie za szybko. Bardzo się zdziwiła kiedy okazało się że łuk ma kształt klotoidy. Ciekawe że w druga stronę jechała już grzecznie.
                                        • nazimno Wytlumaczyles jej cokolwiek o klotoidzie? 26.02.14, 16:15
                                          Paniusia powinna zrozumiec, ze autko na klotoidzie, jadac ze stałą prędkością liniową, uzyskuje jednostajne przyspieszenie kątowe, a takze - poddane jest jednostajnie rosnącej sile odśrodkowej (popularne sformulowanie).
                                          Z pewnoscia by sobie to zapamietala na przyszlosc i nie robilaby bledow.

                                          PS
                                          Gdyby klotoida byla odpowiednio gleboka, to nie pisalbys juz na forum.







                                      • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 16:31
                                        > A Ciebie jeszcze nigdy zakret nie zaskoczyl zaciesniajacym sie lukiem? Kazdy za
                                        > kret ktory przejezdzasz jest taki, ze widac jego koniec? Fajnie...

                                        jak jest zaciesniajacy sie zakret to jest znak U 3 i na takich zakretach nie ma 50. Nie zaskoczył bo zawsze jest czas i miejsce na korekty predkosci i toru jazdy
                                        • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 16:57
                                          badyll napisał:

                                          > > A Ciebie jeszcze nigdy zakret nie zaskoczyl zaciesniajacym sie lukiem? Ka
                                          > zdy za
                                          > > kret ktory przejezdzasz jest taki, ze widac jego koniec? Fajnie...
                                          >
                                          > jak jest zaciesniajacy sie zakret to jest znak U 3 i na takich zakretach nie ma
                                          > 50. Nie zaskoczył bo zawsze jest czas i miejsce na korekty predkosci i toru ja
                                          > zdy

                                          No to jesteś drugim Schumim albo Loeabam i ewidentnie marnujesz się na forum. Z jednej strony Ci zazdrosze, z drugiej wspolczuje - bo to musi być strasznie frustrujące.
                                          • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 17:22
                                            > No to jesteś drugim Schumim albo Loeabam i ewidentnie marnujesz się na forum. Z
                                            > jednej strony Ci zazdrosze, z drugiej wspolczuje - bo to musi być strasznie fr
                                            > ustrujące.

                                            Galtomone moze bardziej merytorycznie bo ten bełkot nie wiem czemu ma sluzyc i po co wyskakujesz z Schumim czy Loebem?
                                            • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 09:37
                                              Ja:

                                              A Ciebie jeszcze nigdy zakret nie zaskoczyl zaciesniajacym sie lukiem? Ka
                                              zdy zakret ktory przejezdzasz jest taki, ze widac jego koniec? Fajnie...

                                              badyll napisał:

                                              > jak jest zaciesniajacy sie zakret to jest znak U 3 i na takich zakretach nie ma
                                              > 50. Nie zaskoczył bo zawsze jest czas i miejsce na korekty predkosci i toru ja
                                              > zdy

                                              Ja:

                                              No to jesteś drugim Schumim albo Loebem i ewidentnie marnujesz się na forum. Z
                                              jednej strony Ci zazdrosze, z drugiej wspolczuje - bo to musi być strasznie frustrujące.

                                              badyll napisał:

                                              > Galtomone moze bardziej merytorycznie bo ten bełkot nie wiem czemu ma sluzyc i
                                              > po co wyskakujesz z Schumim czy Loebem?

                                              No bo ja taki swietny nie jestem i juz kilka razy sie zdazylo, ze mnie zakret zaskoczyl. Zreszta nie tylko zakret... ale ja pewnie nie ejstem tak zajebisty jak Ty w czytaniu drogi (taki talent to rzadkosc). Jak nie widze konca zakretu na nieznanej drodze to nie umiem wywrozyc z fusow jak Ty, ze jazda po takim zakrecie wiecej niz pozwalaja znaki jest bezpieczna.

                                              Stad moja zazdrosc i porownanie... CHyba, ze Cie obrazilem, bo ww Ci do piet nie dorastaja... cos w tym moze byc bo Loeab to jendka z opisow trasy korzystal a ty nawet tego miec nie musisz.

                                              Wlasciwie wynika z tego, ze Ty i Klemens to osobna liga - skoro z gory wiecie wysztko na drodze lepiej. Naprawde - chyle czola, tez bym tak chcial!
                                              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 13:47
                                                > No bo ja taki swietny nie jestem i juz kilka razy sie zdazylo, ze mnie zakret z
                                                > askoczyl. Zreszta nie tylko zakret...

                                                Galtomone ty jednak sam sobie przeczysz juz kolejny raz. Piszesz ze jezdzisz zgodnie z przepisami i na zakretach o ktorych piszesz sa ograniczenia ( najczesciej 40 a nawet 30)
                                                i ty jadac to co na znaku jestes zaskakiwany. Ty lepiej nie siadaj za kierownica bo to cie przerasta.

                                                ale ja pewnie nie ejstem tak zajebisty ja
                                                > k Ty w czytaniu drogi (taki talent to rzadkosc). Jak nie widze konca zakretu na
                                                > nieznanej drodze to nie umiem wywrozyc z fusow jak Ty, ze jazda po takim zakre
                                                > cie wiecej niz pozwalaja znaki jest bezpieczna.

                                                Kolejny raz potwierdzasz ze albo nie rozumiesz o co chodzi albo faktycznie schowaj prawo jazdy do szuflady bo jesli nie masz znaku to nie wiesz jak masz jechac i sie gubisz. To jak ty potrafisz ocenic inne sytuacje drogowe? Tez nie wiesz kiedy właczyc sie do ruchu , jaka zachowac odległosc od pojadu przed toba i t d to skad wiesz czy to jest bezpieczne?

                                                > Stad moja zazdrosc i porownanie... CHyba, ze Cie obrazilem, bo ww Ci do piet ni
                                                > e dorastaja... cos w tym moze byc bo Loeab to jendka z opisow trasy korzystal a
                                                > ty nawet tego miec nie musisz.

                                                Jak zwykle twoje porownania sa do d u p y nie pierwszy raz zreszta

                                                > Wlasciwie wynika z tego, ze Ty i Klemens to osobna liga - skoro z gory wiecie w
                                                > ysztko na drodze lepiej. Naprawde - chyle czola, tez bym tak chcial!

                                                Wynika tylko to ze ty nie rozumiesz tekstu pisanego
                              • vogon.jeltz Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 09:48
                                > I Ty już przed wjazdem w ten łuk wiesz, że można szybciej?

                                Jeśli daną drogę dobrze znam - a jest takich trochę w bliższej i dalszej okolicy - to oczywiście.

                                > Kiedy indziej zwróciłem uwagę na znaki informacyjne podające
                                > częstotliwość nieistniejącej już od lat stacji radiowej [...] A chodzi
                                > mi o to, żeby kierowca nie był bombardowany niepotrzebnymi informacjami,

                                Bez jaj, ktoś w dobie odbiorników z RDS i systemów multimedialnych odtwarzających muzykę z telefonu znajdującego się w kieszeni pasażera zwraca jeszcze uwagę na tabliczki informujące o częstotliwościach okolicznych stacji radiowych?!
                                • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 10:11
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > > I Ty już przed wjazdem w ten łuk wiesz, że można szybciej?
                                  >
                                  > Jeśli daną drogę dobrze znam - a jest takich trochę w bliższej i dalszej okolic
                                  > y - to oczywiście.

                                  A nie uwazasz, ze po drogach, ktore znasz zawsze bedziesz wstanie pojechac szybciej niz mowia znaki?
                                  • vogon.jeltz Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 10:19
                                    > A nie uwazasz, ze po drogach, ktore znasz zawsze bedziesz
                                    > wstanie pojechac szybciej niz mowia znaki?

                                    Nie zawsze. W trudnych warunkach drogowych pojadę nawet sporo wolniej niż mówią znaki. Your point being?
                                    • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 11:53
                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > > A nie uwazasz, ze po drogach, ktore znasz zawsze bedziesz
                                      > > wstanie pojechac szybciej niz mowia znaki?
                                      >
                                      > Nie zawsze. W trudnych warunkach drogowych pojadę nawet sporo wolniej niż mówią
                                      > znaki. Your point being?

                                      My point being is... trzymaj sie jedej lini argumentacji.

                                      Dajesz przyklad, ze jest na drodze 90 a przed lukiem 70 i na luku 50 choc mozna bezpiecznie przejechac z wyzsza predkoscia.

                                      Na to o ile sie nie myle jurek napisal tak:

                                      > > I Ty już przed wjazdem w ten łuk wiesz, że można szybciej?
                                      (i wspomnial cos np. o nie widocznym skrzyzowaniu)

                                      A ty na to:

                                      vogon.jeltz napisał:

                                      > Jeśli daną drogę dobrze znam - a jest takich trochę w bliższej i dalszej okolic
                                      > y - to oczywiście.

                                      No to cie zapytalem... "A nie uwazasz, ze po drogach, ktore znasz zawsze bedziesz wstanie pojechac szybciej niz mowia znaki?"

                                      Bo dla mnie to oczywiste, ze tak. Nie rozmawiamy tu o sytuacji z lodem na drodze... bo wtedy nie czepialbys sie, ze na tym hipotetycznym luku jest 50 - skoro sam po lodzie jedziesz tam 20.

                                      Mnie chodzi o to, ze zadnym argumentem jest stwierdzenie, ze po drogach, ktore znasz jestes wstanie jechac szybciej niz mowia ograniczenia. To chyba zadna rewelacja???

                                      Ja po wiekszosci drog ktore znam moge jechac znacznie szyciej, czasem nawet dwuktrotnie przkraczajac ograniczenie... tylko czy to czegokolwiek dowodzi????

                                      Czy znaki stawia sie dla wszystkich, takze tych, ktorzy drogi nie znaja czy tylko dla tych co droge znaja, zeby zrobic im na zlosc?
                                • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 11:13
                                  vogon.jeltz napisał:

                                  > Jeśli daną drogę dobrze znam - a jest takich trochę w bliższej i dalszej okolic
                                  > y - to oczywiście.

                                  Jeśli drogę znasz i jesteś pewien, że znak postawiono tylko ze względu na łuk, to oczywiście możesz wiedzieć, że ograniczenie jest od czapy.
                                  W mojej okolicy nie widzę jednak takich rażąco zbyt restrykcyjnych ograniczeń. Było jedno takie na wyjeździe z Opola w stronę Kluczborka, gdzie znakolog zapomniał odwołać pięćdziesiątki i formalnie rzecz biorąc obowiązywała ona przez ponad 2 kilometry, ale po interwencji poprawili to.

                                  > Bez jaj, ktoś w dobie odbiorników z RDS i systemów multimedialnych odtwarzający
                                  > ch muzykę z telefonu znajdującego się w kieszeni pasażera zwraca jeszcze uwagę
                                  > na tabliczki informujące o częstotliwościach okolicznych stacji radiowych?!

                                  No więc właśnie o to mi chodzi, żeby pozdejmowali te znaki, bo wśród takich niepotrzebnych znaków giną te istotne.
                                  Jura
                  • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 13:02
                    > Przestrzeganie ograniczeń wyklucza myślenie?

                    Tylko gdy masz ochotę pojechać szybciej. Gdzie myśleniu przeciętnego kierowcy do geniuszu urzędasa patrzącego na szkice.
                    • jureek Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 13:07
                      klemens1 napisał:

                      > > Przestrzeganie ograniczeń wyklucza myślenie?
                      >
                      > Tylko gdy masz ochotę pojechać szybciej.

                      Zaraz, zaraz, czyżbyś sugerował, że myślenie polega na folgowaniu zachciankom? Myślałem, że jest odwrotnie, że to myślenie jest hamulcem w takim folgowaniu.
                      Jura

                      • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 14:30
                        > > > Przestrzeganie ograniczeń wyklucza myślenie?
                        > >
                        > > Tylko gdy masz ochotę pojechać szybciej.
                        >
                        > Zaraz, zaraz, czyżbyś sugerował, że myślenie polega na folgowaniu zachciankom?
                        > Myślałem, że jest odwrotnie, że to myślenie jest hamulcem w takim folgowaniu.

                        A na czym to folgowanie miałoby polegać? Na normalnej jeździe, ale - dzięki nieudacznikom znakologom - niezgodnej z przepisami?
                        Czy ty osobiście folgowałeś swoim zachciankom na nieodwołanym przez 2 km ograniczeniu do 50 km/h?
                        Bo ja - przyznam - nie przestrzegałem przez kilka kilometrów 20 ustawionej przed wąskim, drewnianym mostem. Nam samym moście - i owszem - ale dalej jakoś nie.
                • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 20:04
                  badyll napisał:

                  > To nie ja a raczej galtomone i juurek. Ja im pokazuje ze nie zawsze przepisy si
                  > e przestrzega i cały czas trabie ze wazniejsza jest myslenie podczas jazdy niz
                  > niektore ograniczenia

                  A czy my mowimy, ze jest nie wazne? Myslenie jest wazne zawsze I wszedzie. Ale czym innym jest ominiecie roweru na pustej drodze (taki dalej przyklad) a czym innym jazda 70 zamiast 50 przez srodek wsi!
                  • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 08:28
                    A czy my mowimy, ze jest nie wazne? Myslenie jest wazne zawsze I wszedzie. Ale czym innym jest ominiecie roweru na pustej drodze (taki dalej przyklad) a czym innym jazda 70 zamiast 50 przez srodek wsi!

                    No wiec jesli jest wazne to dlaczego nie myslisz? O jakas nowosc w twoim wydaniu. No i nie ominiecie a wyprzedzanie. O jakiej innej jezdzie myslisz?
                    • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 10:04
                      badyll napisał:

                      > No wiec jesli jest wazne to dlaczego nie myslisz? O jakas nowosc w twoim wydani
                      > u. No i nie ominiecie a wyprzedzanie. O jakiej innej jezdzie myslisz?

                      Mysle i daltego w OZ jade 50 a nie 70...
            • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 16:14
              Juz Ci kolega pisal o spinaczu... owszem omijam. Ale w tej samej sytuacji traktora juz nie wyprzedzam.
              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:02
                Juz Ci kolega pisal o spinaczu... owszem omijam.

                Czyli tez nie jezdzisz zgodnie z przepisami wiec Twoje stwierdzenie "jezdze zgodnie z przepisami" nie jest prawdziwe. Wiec t emoje 99,9% jest chyba blizsze prawdy niz twoje 60%
                • misiaczek1281 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 17:28
                  badyll napisał:

                  > Juz Ci kolega pisal o spinaczu... owszem omijam.
                  >
                  > Czyli tez nie jezdzisz zgodnie z przepisami wiec Twoje stwierdzenie "jezdze zgo
                  > dnie z przepisami" nie jest prawdziwe. Wiec t emoje 99,9% jest chyba blizsze pr
                  > awdy niz twoje 60%

                  Prawda jest jak dupa...każdy ma swoją ;-)
                • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 20:06
                  Masz racje... od dzis bede czekal na miejsce gdy tej podwojnej nie ebde musial przkroczyc, dziekuje za zwrocenie uwagi....

                  Oczywscie mam nadzieje, ze Ty tez!
              • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 09:05
                > Juz Ci kolega pisal o spinaczu... owszem omijam. Ale w tej samej sytuacji trakt
                > ora juz nie wyprzedzam.

                A dlaczego wyprzedzasz rowerzyste a traktora juz nie?
                • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 10:09
                  Bo sie boje!
                  • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 11:04
                    > Bo sie boje!

                    Ok wiec mozesz i jechac 20km/h nie ma sprawy ale przynajmniej wez pod uwage ze nie kazdy sie boi i nie sprowadzaj przepisow do absurdu
                    • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 15:27
                      A gdzie tu widzisz absurd? I gdzie sprowadzam przepisy do absurdu? Konkretnie powolaj sie na moja wypowiedz!
                      Chyba, ze uwazasz iz absurdem jest twierdzenie, ze nalezy sie stosowac do PoRD i ograniczen predkosci na drogach?
                      • badyll Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 26.02.14, 16:41
                        > A gdzie tu widzisz absurd? I gdzie sprowadzam przepisy do absurdu? Konkretnie p
                        > owolaj sie na moja wypowiedz!
                        > Chyba, ze uwazasz iz absurdem jest twierdzenie, ze nalezy sie stosowac do PoRD
                        > i ograniczen predkosci na drogach?

                        Absurdem jest slepe stosowanie przepisow bez uwzglednienia pozostałych aspektow (np. przykład z rowerzysta)
                      • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 14:31
                        > Chyba, ze uwazasz iz absurdem jest twierdzenie, ze nalezy sie stosowac do PoRD
                        > i ograniczen predkosci na drogach?

                        W przypadku wielu absurdalnych ograniczeń stosowanie się do nich jest absurdalne.
                        • galtomone Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 27.02.14, 14:43
                          klemens1 napisał:

                          > > Chyba, ze uwazasz iz absurdem jest twierdzenie, ze nalezy sie stosowac do
                          > PoRD
                          > > i ograniczen predkosci na drogach?
                          >
                          > W przypadku wielu absurdalnych ograniczeń stosowanie się do nich jest absurdaln
                          > e.

                          Ja nie pytam o wqiele i o nie wiele tylko o generalnie zalozenie, czy prawo jest po to by go przestrzegac czy po to bysmy mieli rozrywke w kombinowaniu jak je obejsc/zlamac i nie dac sie zlapac.
                          • klemens1 Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 28.02.14, 13:30
                            galtomone napisał:

                            > Ja nie pytam o wqiele i o nie wiele tylko o generalnie zalozenie, czy prawo jes
                            > t po to by go przestrzegac czy po to bysmy mieli rozrywke w kombinowaniu jak je
                            > obejsc/zlamac i nie dac sie zlapac.

                            Zależy od tego, czy prawo jest absurdalne. I czy w ogóle zgodne z prawem (bo wiele oznakowania nie jest).
    • rysiekk111 zamiast pilnować bezpieczenstw wyprzedzeń 25.02.14, 18:25
      szatniarka napisała:

      > „Jeśli jest duża różnica prędkości, to więcej ludzi próbuje wyprzedzić. Z
      > mniejszając różnicę prędkości drogi stają się bezpieczniejsze” – po
      > wiedział Juhl Hollen, rzecznik Vejdirektoratet.
      >
      władza nie umi/nie chce wymusić by lud zachował bezpieczeństwo podczas wypredzeń to se wykombinowała że lepiej gdy będą mniej wyprzedzali.
      Żenujące, ale niestety nie zaskakujące
      • bimota Re: zamiast pilnować bezpieczenstw wyprzedzeń 25.02.14, 19:56
        WYJEDZ TAM NAUCZAC... :)
    • edekmacedonski Re: Większa prędkość to(czasem) większe bezpiecze 25.02.14, 22:42
      Nieźle! To bardzo logiczne rozumowanie, bo wiadomo, że lepiej jak wszyscy poruszają się z tą samą prędkością niż wtedy, kiedy jedni jeżdżą jak postrzeleni, a drudzy jakby mieli elkę na dachu
Pełna wersja