Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w bialy

25.02.14, 09:14
dzien gdy nie ma mgly?
to jakis zamiennik do swiatel dziennych? no i za to w sumie mozna zarobic mandat.
    • koza_oddam Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 09:18
      Niektóre auta mają tam fabryczne PM i DRL. Czasem to wygląda jak na PM, a są to dzienne. Jeśli lampa ma stosowną homologację to można zarobić wszystko, ale nie mandat.
      • thea19 Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 09:35
        a jak to odroznic z zewnatrz? bo w srodku to sa stosowne znaczki.
        • who_cares Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 10:02
          Przy przeciwmgłowych przednich palą się również pozycyjne i ewentualnie mijania. Przy dziennych mogą palić się wyłącznie dzienne (nie dotyczy idiotów którym nie chciało się zajrzeć do instrukcji montażu lub kupić przekaźnika sterowanego włączeniem świateł pozycyjnych).
        • rraaddeekk Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 12:54
          Ja na drogowych jeżdżę w biały dzień ;-)
          Na poważnie to mam system dziennych świateł wykorzystujący drogowe.
          Żarówki drogowych świeca po prostu mniejszą mocą.
      • only_the_godfather Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 09:40
        Tylko przy światłach do jazdy dziennej nie powinny się świecić światła mijania, a wielu idiotów w tym kraju ma włączone i mijania i przednie halogeny.
        • trypel Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 09:47
          wielu idiotów ma i przeciwmgielne i mijania i jeszcze z tyłu przeciwmgielne bo szwagier mowil ze mgła bedzie.
          I niestety jest to debilizm nieuleczalny.
    • alfik7 Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 09:57
      W jednym z aut, mam w miejscu halogenów, zamontowane, homologowane światła dzienne.
      Montaż zgodny z obowiązującymi przepisami. Światła zaprojektowane do auta, którym jeżdżę, ustawione prawidłowo.
      W ten sposób wydałem niepotrzebnie kasę i dostosowałem się do durnego przepisu nakazującego mieć włączone światła 24h/dobę.
      Dla niektórych jestem widoczny (mam nadzieję) bardziej niż gdybym jechał bez świateł.
      Inni zastanawiają się (jak widać po autorze/rce wątku) dlaczego jadę na przeciwmgłowych.
      A że ktoś nie odróżnia dziennych od przeciwmgłowych, to już nie moje zmartwienie.


      • gzesiolek Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 11:28
        bo zapewne nie masz idiotycznie do tych dziennych wlaczonych mijania... jak wielu innych...a tylko wtedy ludzie sie zastanawiaja czy to czasami nie przeciwmgielne...

        Inna sprawa, ze znam takich co wychodza z zalozenia, ze jak mam to uzywam... i maja gdzies czy to komus przeszkadza//..
      • galtomone Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 11:46
        ...miec i halogeny i dzienne a nie cos kosztem czegos.
        Dienne dzialaja same z siebie, tak jak powinny a z halogenow, w nocy (raz w czesie mgly a kilka razy gdy bylo pusto i naprawde, naprawde ciemno) korzystalem. Nie wywalilbym halogenow zeby zamontowac dzienne. Nie kupilbym tez auta bez halogenow.

        Jak mam wrazenie, ze brak halogenow = wersja golas... - ale to moje osobiste odczucie... moze sie myle...
        • gzesiolek Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 12:32
          A ja mam wrazenie ze w Polsce pokutuje taki proces myslowy:
          brak halogenow = wersja golas czyt. musze miec halogeny bo inaczej sasiad bedzie mial mniej rispektu...
          mam halogeny = powinno byc widac ze mam czyt. wlacze nawet jak nie trzeba, zeby inni na drodze widzieli ze nie mam golasa...
          ew.
          mam halogeny = no to przydaloby sie ich kiedys uzyc... o ciemno jest -> prazymy... o kropi -> prazymy... o kreta droga -> prazymy... a ten debil z naprzeciwka co mi dlugimi mruga, ja mu mrugne zaraz... ;)

          W jednym aucie (Punciaku) mam w drugim (Lancerku) nie mam... w tym co mam uzylem przeciwmgielnych przednich moze z 5 razy przez 3 lata... w drugim mi jakos ich nie brakuje... a mieszkam w dosc mglistym miescie - Krakowie (co mozna stwierdzic po czestotliwosci blokowania Balic przez mgle)...
          • who_cares Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 13:17
            > mam halogeny = no to przydaloby sie ich kiedys uzyc... o ciemno jest -> pra
            > zymy... o kropi -> prazymy... o kreta droga -> prazymy... a ten debil z
            > naprzeciwka co mi dlugimi mruga, ja mu mrugne zaraz... ;)

            Wow darmowy poradnik: jak się schylisz pod zderzak to przy każdym z reflektorów znajdziesz dwie śrubki , jedna odpowiada za regulację wiązki w płaszczyźnie pionowej a druga poziomej.
            I teraz najlepsze: wieczorem podjeżdżasz sobie na płaskim podłożu kilka metrów przed ścianę i kręcisz tymi śrubkami tak aby granica światłocienia była płaską linią na odpowiednio niskim poziomie (przeciwmgielne powinny oświetlać drogę krócej od mijania bo w prawdziwej mgle utrzymuje się ona z reguły te 30 cm nad jezdnią) - to wersja dla oszczędnych.
            Pozostali niech podjadą do SKP gdzie za 20 PLN diagnosta zrobi to porządnie na przyrządach.
            Czuwaj.
            • gzesiolek Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 14:16
              No i? Bo jak to sie ma do nagminnego uzywania przez kierowcow swiatel przeciwmgielnych nie mam pojecia...

              U mnie światła są ustawione jak trzeba.. ostatnio nawet mi diagnosta zarzucił, że mam za nisko w Punciaku i że nic nie widzę... po ustawianiu na maszynie, wyszły ze mam mijania o 1mm za nisko (do podciagniecia)... Ten mi wyregulowal i sie pyta czy nie dac troszke wyzej bo wg niego cos slabo i nisko swieca...
              Wiec juz sie nie dziwie, ze wszyscy po oczach swiatlami mijania daja...


          • galtomone Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 14:24
            Dlatego pisalem, ze moge sie mylic... ale wsrod aut ktore znam, to zawsze bylo tak ze halogeny trafialy do wyzszych wersi wyposazeniowych, jesli w modelu byly...

            Moze teraz jest inaczej lub czesc marek inaczej dzieli podstawowe wyposazenie. Fakt jest faktem, ze wole halogeny w aucie miec i zdarza sie, ze krzystam.
            • gzesiolek Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 14:32
              Bo to jest Polska...

              W moim Lancerku przez ponad 2 lata wersja Invite byla bez halogenow (mozna bylo domowic za 1200zl), ale za to z wbudowanym glosnomowiacym BT dla komorki (taka moja)...
              W pewnym momencie wychodzac naprzeciw oczekiwaniom polskiego klienta... wstawili halogeny zamiast BT do oferty... no bo jak to taki golas... Halogeny i alusy to oznaka wyzszej wersji dla polskiego klienta... ;)
              • galtomone Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 15:00
                gzesiolek napisał:

                > Bo to jest Polska...
                >
                > W moim Lancerku przez ponad 2 lata wersja Invite byla bez halogenow (mozna bylo
                > domowic za 1200zl), ale za to z wbudowanym glosnomowiacym BT dla komorki (taka
                > moja)...
                > W pewnym momencie wychodzac naprzeciw oczekiwaniom polskiego klienta... wstawil
                > i halogeny zamiast BT do oferty... no bo jak to taki golas... Halogeny i alusy
                > to oznaka wyzszej wersji dla polskiego klienta... ;)

                Coz... osobiscie wole halogeny niz BT... ale wazne ze Ty jestes zadowolony.
                • gzesiolek Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 15:47
                  Coz... halogeny w moim przypadku sa wlaczane raz na 10tys km... zestaw glosnomowiacy uzywany srednio raz na 200km... czytaj uzytecznosc 50x wieksza ma dla mnie BT...

                  inna sprawa to jakosc samego ori BT w Lancerze, bo ma tylko obsluge glosowa w jezyku obcym i do dzis mam problem z rozpoznawaniem mojego dwa (two) przy dyktowaniu numeru... ;) wiec 99% uzywania to odbieranie rozmow...

                  Aha wg mnie zestaw BT w aucie powinien byc obowiazkowy, bo jak widze jak ludzie jezdza (rekordzisci jada z komorka przy uchu i papierosem w drugiej rece) to mi sie slabo robi...
                  • galtomone Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 16:08
                    gzesiolek napisał:

                    > Coz... halogeny w moim przypadku sa wlaczane raz na 10tys km... zestaw glosnomo
                    > wiacy uzywany srednio raz na 200km... czytaj uzytecznosc 50x wieksza ma dla mni
                    > e BT...

                    To podobnie jak ja, tyle BT uzywalem czesciej. Mialem wbudowany w nawigacje garmina + fm transmitter ;-).

                    Teraz w Lumii glosnomowiacy jest na tyle dobry, ze wystarcza do spokojnej rozmowy nawet na autostradzie.

                    > Aha wg mnie zestaw BT w aucie powinien byc obowiazkowy, bo jak widze jak ludzie
                    > jezdza (rekordzisci jada z komorka przy uchu i papierosem w drugiej rece) to m
                    > i sie slabo robi...

                    A to osobna sprawa, ale nadal nie chce za to placic! ;-)
                    • gzesiolek Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 16:22
                      Posiadam Lumie... mikrofon zbiera fajnie... glosnik dziala...
                      Ale porownanie do ori BT (glosniki radia) wypada znacznie gorzej niz switala mijania do halogenow ;)

                      A co do doplacania... wole miec to w wersji ktora mnie interesuje... zarowno BT, swiatla dzienne LED, a opcjonalnie halogeny (i tak uzywac je bede od swieta...)
                      • galtomone Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 26.02.14, 10:13
                        Jak dadza BT to wezme - wywalic nie wywale, ale wole halogeny i tempomat czy elektrzycnze strowanie fotela ;-) (pisze, na wypdedk gdybym mial wybierac ;-) ).
                        • klemens1 Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 26.02.14, 10:32
                          galtomone napisał:

                          > Jak dadza BT to wezme - wywalic nie wywale, ale wole halogeny i tempomat czy el
                          > ektrzycnze strowanie fotela ;-) (pisze, na wypdedk gdybym mial wybierac ;-) ).

                          Taki z ciebie fan bezpieczeństwa, a wybrałbyś bezsensowne gadżety zamiast czegoś, co naprawdę bezpieczeństwo poprawia.
                          • galtomone Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 26.02.14, 15:34
                            BT poprawia bezpieczenstwo?

                            Driving mode w Lumii to i owszem... ale BT w zaden sposob.
                            • gzesiolek Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 27.02.14, 00:08
                              Mozliwosc odebrania rozmowy i prowadzenia jej bez odrywania rak z kierownicy znacznie poprawia bezpieczenstwo... przynajmniej dla mnie...
                              • galtomone Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 27.02.14, 07:22
                                Ale ja moge zrobic to samo I nie odrywac rak... co wiecej, jeszcze wiekszy wplyw na nie rozpraszanie kierowcy ma opcja Driving Mode gdy w czasie jazdy telefon nie przkazuje polaczen przychodzacych. Moze ewentualnie odp. automatycznym SMS - prowadze, jak skoncze to oddzwonie. To wydaje sie jeszcze bezpieczniejsze ;-)
                              • samspade Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 27.02.14, 08:43
                                Odbieranie rozmowy, prowadzenie rozmowy i poprawa bezpieczenstwa w jednym zdaniu? To nie pasuje.
                                • galtomone Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 27.02.14, 09:25
                                  Dlatego twierdze, ze Driving Mode jest bezpieczniejszy :)
            • vogon.jeltz Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 17:43
              > wsrod aut ktore znam, to zawsze bylo tak ze halogeny trafialy
              > do wyzszych wersi wyposazeniowych,

              Polonez FTW!
        • rraaddeekk Re: Ja jednak wole.... (nie miec golasa?) ;-) 25.02.14, 13:12
          Przeciwmgielnych używam zgodnie z przepisami gdy jadę drogą krętą oraz gdy droga przebiega przez tereny zalesione.
          Pzreciwmgielne doświetlają pobocze i szybciej zobaczę wybiegającego z lasu lisa lub sarnę.
          Oczywiście gdy jedzie ktoś z pzreciwka to gaszę drogowe oraz pzreciwmgielne.

          Co ciekawe w starszych samochodach nie udało się włączyć przeciwmgielnych razem z drogowymi, a w nowych nie ma takiej blokady.
      • thea19 ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 12:29
        czyli usunales swiatla przeciwmgielne, zeby wstawic do jazdy dziennej? a nie mogles zamontowac osobno? toz to idiotyzm usuwac cos, co poprawia bezpieczenstwo.
        a w ogole to sa produkowane samochody ze swiatlami dziennymi a bez przeciwmgielnych czy wszyscy masowo zmieniaja?
        • who_cares Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 12:35
          Ze znanych mi przykładów to Kia Picanto 2 w wersji golas bez przeciwmgłowych ma w ich miejscu ogromne klosze dziennych z żarówką P21 a w bogatszych ma dzielone klosze przeciwmgłowe / dzienne LED.
          Fabie i Octavie z dziennymi miały chyba wyłącznie dzielone halogeny/dzienne/doświetlanie zakrętów.
          • who_cares Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 12:37
            Oczywiście nowsze "golasy" mają dzienne w reflektorach głównych najczęściej wtedy jako żarówki a nie LED (nowe Dacie od Lodgy zaczynając na przykład).
            Co akurat jest zaletą bo koszt żarówki a wymiany modułu LED to ze 3 rzędy wielkości :)
        • alfik7 Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 13:20
          To nie są żadne akrobacje a autko raczej nie jest golasem :)
          Jest to pojazd wykorzystywany głównie w mieście i na krótkich pozamiejskich dróżkach lokalnych.
          Fabrycznie ma halogeny ale w mojej wersji (na szczęście) w ich miejscu były zaślepki.
          Więc te miejsca zagospodarowałem dziennymi.
          W innym autku mam prawidłowo ustawione halogeny i nie przypominam sobie żebym je kiedykolwiek celowo użył, może parę razy z ciekawości "żeby zobaczyć różnicę" :)
          Nawet bezsensowne doświetlanie zakrętów, które realizują te halogeny, wyłączyłem w kompie.
          • thea19 Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 13:29
            jakies 2 dni temu w wawie byla mega mgla, swiatel uzylam, na jesieni mgly byly regularnie. nie wyobrazam sobie ich nie miec, zeby poswiecic sobie w dzien mala lampeczka. jako, ze glownie jezdze po miescie, to fabryczne ksenony staly sie zwyklymi lampami.
            co w ogole daja swiatla dzienne? paliwo oszczedzacie czy zarowki?
            • alfik7 Kolejny misiek z cyferkami? 25.02.14, 13:49
              jw.
            • who_cares Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 13:50
              Zajrzyj do kodeksu do rozdziału oświetlenie pojazdu i odpowiedz sobie na jedno zaje... proste pytanie :
              W jakich warunkach WOLNO uzywać świateł do jazdy dziennej ?

              A co dają ? Np. spokój że zawsze są zapalone i oszczędności z potencjalnego mandatu za niemanie, brak podświetlenia kokpitu i wyraźniejszy ekran komputera pokładowego (bo przygasa kiedy właczone oświetlenie) w słoneczny dzień.
              Są lepiej widoczne w słońcu niż światła mijania z odciętą granicą światłocienia.
              • thea19 Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 13:56
                ale ja sie nie pytam kiedy wolno a kiedy nie wolno uzywac a podswietlenie wszystkiego mam niezaleznie od swiatel i nawet sobie moge regulowac natezenie. mandatu nigdy nie dostalam za brak swiatel i nie zapominam i ich wlaczeniu. ja sie pytam o konkretne korzysci.
                • gzesiolek Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 14:29
                  Hehehe... a jakie to sa "konkretne"?
                  Bo jak ktos mowi, ze nie potrzebuje przeciwmgielnych, bo mu sie nie przydaja, to wyskakujesz, ze Ty mialas mgle i sobie "nie wyobrazasz ich nie miec"...
                  Jak ktos Ci tlumaczy, ze dla niego dzienne to takie i takie korzysci to znowu negujesz, ze to dla Ciebie nie sa korzysci... a przynajmniej nie "konkretne"
                  Znaczy sie "ja wiem lepiej no i sprobujcie mi powiedziec ze nie..." ;)
                  • thea19 Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 14:31
                    jaka jest wyzszosc swiatel dziennych nad swiatlami mijania, ze sa montowane zamiast przeciwmgielnych (a mozna obok)
                    • gzesiolek Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 15:38
                      Dzienne sie przydaja przez 80% czasu uzytkowania auta, przeciwmgielne moze przez 1%...
                      Same zalety dziennych juz Ci koledzy ladnie okreslili...

                      Oczywiscie najlepiej miec wszystkie te swiatla w standardzie bez doplaty wtedy nie ma niepotrzebnych dylematow...
                      • galtomone Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 16:06
                        gzesiolek napisał:

                        > Oczywiscie najlepiej miec wszystkie te swiatla w standardzie bez doplaty wtedy
                        > nie ma niepotrzebnych dylematow...

                        I automatyczna klimatyzacje ;-)
                        • gzesiolek Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 16:15
                          Obowiazkowo... ;)
            • klemens1 Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 14:33
              > co w ogole daja swiatla dzienne? paliwo oszczedzacie czy zarowki?

              Jedno i drugie.
              Dzienne mają moc dużo mniejszą od mijania, a widoczne są tak samo dobrze - po prostu mijania świecą w asfalt, zamiast do przodu.
              Nie świecą się niepotrzebnie pozycyjne ani podświetlenie kokpitu czy tablicy rejestracyjnej.
              To bywa większa oszczędność niż system start-stop.
              • thea19 Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 14:39
                a ile jest tej oszczednosci? moje auto pali prawie 10l po miescie. jak wlacze dzienne to do ilu zejdzie? bo jak o max 0,5l to skorka za wyprawke. podswietlenie mam niezalezne od swiatel. koszt zarowki w lampie - znikomy.
                • klemens1 Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 14:42
                  thea19 napisała:

                  > a ile jest tej oszczednosci? moje auto pali prawie 10l po miescie. jak wlacze d
                  > zienne to do ilu zejdzie? bo jak o max 0,5l to skorka za wyprawke.

                  0.5l to cholernie dużo. Przy średniej 20 km/h tyle właśnie może być.
                  Dla 0.5l konstruktorzy potrafią dużo dziwnych rzeczy nawymyślać w silniku - a tu wystarczy tylko przestać świecić bez sensu w asfalt.

                  > podswietlenie mam niezalezne od swiatel. koszt zarowki w lampie - znikomy.

                  Ksenon trochę jednak kosztuje. Może nie jest to dużo w przeliczeniu na km, ale miło jest jednak wymienić go po 2x dłuższym czasie.
                  • thea19 Re: ale po co takie akrobacje? 26.02.14, 16:47
                    ale dalej nie wiem ile tego paliwa mozna zaoszczedzic. na razie wydaje tysiaka miesiecznie, od marca bedzie znacznie wiecej bo sezon sie zaczyna. jezdze glownie po miescie, pali 10l/100km (ostatnio zresetowalam wszystkie ustawienia i na razie pokazuje 8,4).
                    utrzymanie samochodu w ogole kosztuje, od cholery ale takie zycie. jak sie chce dupowoza z elektrycznym wszystkim, nawet hamulcem recznym, to za byle pie... wyjdzie tysionc pincet.
                • vogon.jeltz Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 17:46
                  > bo jak o max 0,5l to skorka za wyprawke

                  Pół litra mniej na 100 przy rocznym przebiegu ca. 10kkm daje rocznie jakieś 270 zł oszczędności.
            • galtomone Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 14:34
              Reflektory.
              Nie wiem jak z ksenonami ale sam reflektor tez ma jakas zywotnosc godzinowa i w miare uplywu czasu swieci coraz slabiej. Potem jak sie w nocy jedzie to gowno zostaje a nie porzadnie swiecoacy reflektor. Nie wiem jak w innych autach ale fabryczne odblysniki w Ave T25 (reflektor projektorowy) sa z plastiku. I swoje juz na nowe wymienilem o oba ledwo swiecily...
              Po wyjeciu okazalo sie, ze przez te 8 lat swiecenia oba odbylsniki optopione od temperatury....
              A teraz swiatla swieca porzadnie i widze gdzie jade...
        • trypel Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 16:19
          thea19 napisała:

          > toz to idiotyzm usuwac cos, co poprawia bezpieczenstwo.

          w jaki sposób poprawia bezpieczeństwo cos czego nie mialem okazji używać przez ostatnie 20 lat jezdząc po min 5000 km/msc.
          Nawet te dwa dni temu w Warszawie widoczność przekraczała 50 m. Tzn nie było podstawy uzycia świateł pm.
          • only_the_godfather Re: ale po co takie akrobacje? 25.02.14, 16:23
            Przez 10 lat przednich przeciwmgłowych użyłem z 5 razy z czego większości na krętych górskich drogach. Tylnego użyłem może z 2-3 razy kiedy faktycznie była na tyle gęsta mgła że ledwo widziałem to co się dzieje przed maską samochodu.
            • thea19 Re: ale po co takie akrobacje? 26.02.14, 16:52
              jak bylam w karpaczu na jesieni to byly takie akcje: jade sobie sciezka na jelenia gore w bialy dzien, podziwiam widoki, jade sobie i nagle nic nie widac, normalnie sciana, jade tak se sto metrow telepiac sie bo nawet asfaltu nie widac i nagle znowu dzien i ponoc tam to normalne. jak wracalam to to samo mnie spotkalo gdzies w okolicach blonia a ze jechalam jakimis wiejskimi drogami (caly wlot do wawy stal z powodu czegos tam) to i latarni nie bylo. mi sie wiec swiatla przydaja.
    • bimota Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 16:05
      no i za to w sumie mozna zarobic manda
      > t.

      SERIO ? JA NIE ZNALAZLEM W KODEKSIE ZAKAZU ICH UZYWANIA...
      • trypel Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 16:17
        nieznajomość prawa nie jest usprawiedliwieniem.
      • gzesiolek Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 16:19
        Moze dlatego, ze w kodeksie masz zapisy dopuszczajace uzycie, a w pozostalych jest zakaz ;)
        • bimota Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 19:24
          CO NIE ZABRONIIONE JEST DOZWOLONE :p
          • thea19 jestes idiota? 26.02.14, 16:54
            daj komus ten kodeks i niech ci wytlumaczy. albo zaswiec policjantom w twarz, wtedy wyjasnia skutecznie, kiedy sie uzywa jakich swiatel
            • bimota Re: jestes idiota? 26.02.14, 18:36
              LEPIEJ BYC IDIOTA NIZ IDIOTKA...
            • galtomone Re: jestes idiota? 26.02.14, 21:41
              Z Bimota nie wygrasz, ONA zawsze wie lepiej, nawet jak nie wie. Szkoda czasu.
    • to.niemozliwe Re: Dlaczego ludzie jezdza na przeciwmgielnych w 25.02.14, 19:26
      Chyba, żeby wszyscy wiedzieli, że mają? :-)
Pełna wersja