Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy silnik

27.02.14, 12:52
W watku Old vs new jeden z forumowiczow ma powazne watpilowsci... dlaczego wszyscy "martwia sie" downsiznigiem.

Wiec ustalmy na czym z p. widzenia Kowalskiego i Nowaka polega problem.

1. Kowalski kupuje nowe auto zeby nim jezdzic 5 lat.

Znajduje interesujacy go model duzego samochodu tyle, ze obecnie zamiast silnika 2.0, 4 cylindry i 125KM jest w nim 3 cylindrowe 1.0 o mocy 160KM. Silnik ma dodatkowo turbo, sprezarke mechaniczna oraz jest foizycznie mniejszy od starcszych silnikow o pojemnosci 1.0 (cylindry blizej siebie, ciensze sciany, itd) by ograniczyc jego wage.

Czy Kowalski ma z tym problem?

Opcja I - Nie

Kowalski kupuje nowe auto, silnik 1.0 jest akceptowalnie ekonomiczny, akceptowalnie dynamiczny... a jego zywotnosc Kowalski ma gdzies, bo wymienia auto na nowe co 100 tys km lub 5 lat.

Opcja II - Tak

Kowalski moze sie zastanawiac tylko nad jednym...
Ma jezdzic 5 lat i w czasie tych 5 lat zrobic 350 tys km.... a gwaracje jest do 100.... Jak duze koszty potencjalnie oznaczaja awarie takiego silnika gdyskonczy sie juz gwarancja...
Silnik to nowa konstrukcja i nie ma na rynku aut ktore moga potwierdzic, ze silnik bez poroblemu te 300 tys zrobi....
Czy zaoszczedze na spalaniu tyle, ze potencjalna awaria zrownowazy koszty naprawy?

I na koniec... czy ktos bedzie chcial kupic odemnie to auto z takim silnikiem i takim przbiegiem za cene wysza niz waga zlomu?

Prosze zauwazyc, ze nie udzielam odp. tylko wskazuje potencjalne problemy....

I teraz Nowak, czyli w warunkach PL popularniejsza sytuacja.

Nowak szuka auta sredniej klasy (takiego jak ma Kowalski) ale w wieku lat 5+ (a tak naprawde raczej 10 latka) z przebiegiem od 300 tys w gore...

Co powienien kupic Nowak, ktory (sadzac po tym co kupuje) nie ma gory pieniedzy w ogrodzie pod jablonia.

Auto Kowalskiego z silnikiem 1.0, 3 cylindrami, drogim osprzetem, wysilonym silnikiem.... czy takie samo z wolnossacym motorem bez turbo, bez sprezarki, z dodatkowym cylindrem, wyzsza waga ale jednak spalajacym te 1,5l paliwa na 100 wiecej....
    • jeepwdyzlu teza jest fałszywa 27.02.14, 13:02
      bo zakłada, że silnik większy więcej pali
      Trzy posty obok są linki do testów mazdy 3 z 2.0 litrowym motorem i focusa z 1,0
      Kto pali mniej?
      Mazda.

      Zatem nie ma dylematu - downsizing lub wolnossący za to palący 1,5 litra więcej.
      Po prostu nie ma.
      Jest niestety tendencja do zmniejszania pojemności.
      Prawie wszystkim forumowiczom się nie podoba - jednym bardziej, drugim mniej, ale fanów motorów typu tsi jakoś tu nie widać...

      jeep
      • galtomone Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:12
        jeepwdyzlu napisał:

        > bo zakłada, że silnik większy więcej pali
        > Trzy posty obok są linki do testów mazdy 3 z 2.0 litrowym motorem i focusa z 1,
        > 0
        > Kto pali mniej?
        > Mazda.

        Dlaczego falszywa? Moja sytuacja jest hipotetyczna i specjalnie stawia starsza konstrukcje w gorszym swietyle aby nikt nie mowil ze nakierowuje twoj wybor.
        W koncu downsizing musi miec jakis odczowalny "tu i teraz" sens. Wiec mozemy zalozyc ze akturat ta konstrukcja (przeciez nie pisze, ze to Mazda) pali jendak mniej.

        > Zatem nie ma dylematu - downsizing lub wolnossący za to palący 1,5 litra więcej
        > .
        > Po prostu nie ma.

        Jest.

        > Jest niestety tendencja do zmniejszania pojemności.
        > Prawie wszystkim forumowiczom się nie podoba - jednym bardziej, drugim mniej, a
        > le fanów motorów typu tsi jakoś tu nie widać...

        Ja tam widze jednek - tylko jeszcze nie w tym watku :-)
      • pies_w_studni Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:13
        Wokol downsizingu zrobila sie jakas histeria. Ja jezdze wlasnie taka kosiarka co ma 1.4 l i 170 KM. Dla mnie to po prostu dobry silnik i tyle: ciagnie jak lokomotywa od 1500 do 6500 rpm, z prawie niezauwazalna turbodziura, pali srednio 7.5 l/100 km, nawet dzwiek ma dosc przyjemny. A ze sie kiedys zepsuje? Zwisa mi to kalafiorem, za najdalej rok wysylam go do zyda i biore leasing na kolejny. Tym razem byc moze na Mazde 6 z wolnossacym benzyniakiem? A do zabawy BMW 330?
        Podkreslam, ze to tylko moj punkt widzenia, i sie z nim zgadzam.
        • galtomone Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:21
          O to chodzi. Jestes jak Kowlaski w opcji I.
          Wcale sie nie dziwie, ze sie nie martwisz bo niby i czym? Auto nie twoje, a do tego na gwaracji.

          Tyle, ze jestes mniejszascia "kupujacych" auta w PL.
        • jeepwdyzlu Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:26
          Ja jezdze wlasnie taka kosiarka co ma 1.4 l i 170 KM. Dla mnie to po prostu dobry silnik i tyle: ciagnie jak lokomotywa od 1500 do 6500 rpm, z prawie niezauwazalna turbodziura, pali srednio 7.5 l/100 km, nawet dzwiek ma dosc przyjemny. A ze sie kiedys zepsuje? Zwisa mi to kalafiorem, za najdalej rok wysylam go do zyda i biore leasing na kolejny.
          ---------------------------
          7,5 to jak jeździsz jak emeryt
          jak naciśniesz to palisz
          poza tym - dyskusja dotyczy właśnie aut UŻYWANYCH
          nie nowych...

          jeep
          • jeepwdyzlu producenci wkładają te małe gówna do aut 27.02.14, 13:28
            wyłącznie pod kątem pseudotestów spalania
            i emisji co2

            PRAWDZIWE testy spalania (nawet robione przez przekupywane za wiadro kartofli czasopisma) pokazują, że fabryczne dane są NIE do osiągnięcia nawet przez misiaczka i jego tatę...

            jeep
            • pies_w_studni Re: producenci wkładają te małe gówna do aut 27.02.14, 13:58
              Mylisz sie, moj styl jazdy nie mozna nazwac emeryckim, nie po to mam 170 KM zeby tego nie uzywac. Ja nie kupuje aut przegladajac katalogi w poszukiwaniu najnizszego spalania, najnizszych kosztow serwisu itd. itp. Zreszta producent podaje spalanie srednio 5,7/100 km, w co od poczatku nie wierzylem.
            • ulcus.rodens Re: producenci wkładają te małe gówna do aut 28.02.14, 13:22
              Ależ można osiągnąć, trzeba tylko jeździć z głową. Focus 1,6 EcoBoost 182 KM, pomiar z 1500 km. Cykl mieszany - ok. 300 km w mieście, ok 700 na ekspresówkach z przeciętną prędkością 140 km/h, reszta zwykła trasa. Wg komputera 7,3l/100km, realne 7,6. A zapewniam, że auta nie oszczędzam - lubię poczuć "kopa" w plecy, chętnie wyprzedzam na trasie. Oczywiście nie jest to jazda wariacka. Raz się spiąłem na ~150 km żeby sprawdzić jak bardzo dam radę zejść ze spalania. Wiem, że to za mały dystans żeby wyrokować, ale mimo wszystko - miasto 6,8 (a więc niemal litr mniej niż podaje producent!), trasa 5,2. Trzeba po prostu przewidywać co wydarzy się za chwilę i ile się da jechać bez nogi na gazie. A uwierz mi - na 6 biegu ten samochód z 90 km/h toczy się BARDZO długo zanim zacznie się dławić.
              • vogon.jeltz Re: producenci wkładają te małe gówna do aut 28.02.14, 13:52
                No dobra, ale jednak masz pojemność 1.6. Spróbuj takiej samej zabawy z EcoBoostem 1.0. Jak będziesz chciał podeptać i powyprzedzać, to wcale nie wyjdzie mniej, ba, nie wyjdzie mniej nawet od starego Durateca.
          • badyll Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 14:48
            > 7,5 to jak jeździsz jak emeryt
            > jak naciśniesz to palisz
            > poza tym - dyskusja dotyczy właśnie aut UŻYWANYCH
            > nie nowych...

            Niekoniecznie bo mi wychodzi 7,3 (słabszy silnik) i to nie z kalkulatora samochodowego ale spod dystrybutora i nie z jednego baku a bardzo wieeelu i do jazdy emeryckiej to raczej mi daleko
      • only_the_godfather Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:18
        Silnik TCE montowany w nowych Renault i Daciach spala tyle samo co stare wolnossące 1.4. Już nie pamiętam w której gazecie motoryzacyjnej był właśnie test Dacii z tym silnikiem, producent deklarował spalanie miasto 7l, trasa 5,5 l. To jest takie samo spalanie deklarowane przez producenta jak u mnie w Thalii gdzie mam właśnie wolnossący 1.4, który już w chwili zakupu auta (10 lat temu) nie był najnowocześniejszą konstrukcją.
        • galtomone Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:21
          Wolabys miec pod maska nowe TCE?
          • only_the_godfather Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:31
            Wołałbym normalny wolnossący ale producent nie daje mi wyboru. Rozglądam się za nowym autem z racji że ma posłużyć jak obecne około 10 lat to będzie to auto fabrycznie nowe. Skonfigurowałem sobie taką Dacię Logan- silniki do wybory 1.2 16V 75KM i TCE90 90KM. I teraz nasuwa mi się pytanie brać te 75KM i czuć momentami brak mocy jak w Thalii czy brać TCE 90KM. Jednak skłaniam się ku wersji że lepszy słabszy ale za to wolnossący.
        • vogon.jeltz Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:27
          > Silnik TCE montowany w nowych Renault i Daciach spala tyle samo
          > co stare wolnossące 1.4.

          Po co zatem ryzykować i kupować TCe? Pomijając oczywiście fakt, że już niedługo nic innego nie będzie do kupienia.
          • only_the_godfather Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:32
            Bo producent nie daje ci wyboru. Chcesz mocniejszy silnik? To nie masz wyboru musisz wziąć TCE bo wolnossące są tylko 1.2 16V 75KM.
            • vogon.jeltz Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:37
              > Bo producent nie daje ci wyboru.

              To jest odpowiedź na pytanie "dlaczego" - na które zresztą sam udzieliłem odpowiedzi. Ja pytałem "po co".
      • vogon.jeltz Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:26
        > Trzy posty obok są linki do testów mazdy 3 z 2.0 litrowym motorem i focusa z 1,0
        > Kto pali mniej?
        > Mazda.

        To też nie do końca tak. Mazda wprawdzie nie ma turbo, ale jest to zdecydowanie bardzo skomplikowana i zaawansowana konstrukcja, co oznacza, że potencjalne awarie przy dużym przebiegu i zużyciu będą bardzo drogie w naprawach.
        • only_the_godfather Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:34
          Tak na prawdę to każdy silnik jest teraz mocno zaawansowany technicznie, ale silnik bez turbo wytrzyma dużo większy przebieg niż ten z turbo, szczególnie jeśli mówimy o małych miejskich samochodach w których tak na prawdę tego turbo w pełni nie wykorzystasz.
          • vogon.jeltz Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:38
            > Tak na prawdę to każdy silnik jest teraz mocno zaawansowany technicznie,
            > ale silnik bez turbo wytrzyma dużo większy przebieg niż ten z turbo

            Nie wiesz, ile wytrzyma silnik benzynowy mający stopień sprężania jak w dieslach (casus Mazdy). Dotychczas nie było takich silników.
          • galtomone Re: teza jest fałszywa 27.02.14, 13:41
            only_the_godfather napisał:

            > Tak na prawdę to każdy silnik jest teraz mocno zaawansowany technicznie, ale si
            > lnik bez turbo wytrzyma dużo większy przebieg niż ten z turbo, szczególnie jeśl
            > i mówimy o małych miejskich samochodach w których tak na prawdę tego turbo w pe
            > łni nie wykorzystasz.

            Z ta teza bym sie klocil...
            Niby dlaczego sam fakt dodania turbo do silnika ma skrocic jego zywotnosc???
            Samo turbo moze szalg trafic, fakt - ale to finansowo nie jest jakas tragedia. Natomiast widze wplywu wtlaczania wiekszej ilosci powietrza do cylindrow na to czy silnik przejedzie wiecej czy mniej km.

            Dokladanie turbo to nie downsizing!
    • jeepwdyzlu swoją drogą - rynek to zweryfikuje 27.02.14, 13:04
      i focusy 1,0 z przebiegiem np 150 tys
      będą kosztować o 5 tys zł mniej niż ten sam wóz z motorem 1,6

      jeep
      • galtomone Z ciekawosci... 27.02.14, 13:13
        Wlasnie tego sie spodziewam...

        Fordy z tym ecoboost 1.0 - jakie sa ograniczenia gwaracji? Jest 100 tys km czy tylko wiek silnika...?
        • badyll Re: Z ciekawosci... 27.02.14, 14:11
          Akurat dobrze galtomon trafiłes z tematem bo takiego tsi bede puszczał do ludzi to ci powiem jakie było zainteresowanie i jak to bedzie wygladało kwotowo w porownaniu do innych aut z innymi silnikami. A fanow pewnie nie ma bo zbyt wielu tym nie jezdzi. Jesli chodzi o spalanie to ty jesli jezdzisz tak jak piszesz to spokojnie srednia podawana przez producenta osiagniesz bez problemu. Ja jestem zadowolony i spala mniej niz porownywalnny inny wolnossak z tej samej stajni. A co do trwałosci to jeszcze nie ma skali porownawczej. Mnie w kazdym razie ominely wszystkie publikowane w necie lub prasie problemy ale moze miałem szczescie nie wiem.
          • misiaczek1281 Re: Z ciekawosci... 27.02.14, 14:38
            Problemy mogą się pojawić....no właśnie...nie wiadomo kiedy....nic nie wiadomo...choćby dlatego wolałbym starsze ale sprawdzone auto ;-) Chociaż jeśli ktoś robi bardzo małe przebiegi (8 tys.km rocznie) to wiele lat minie zanim osiągnie przebieg 200 000 km
    • galtomone Fanow nowoczesnosci jakos nie widac.... 27.02.14, 14:59
      Naprawde?

      Nikt z Was nie chcialby kupic igielki od Niemca?
      Np. 10-cio letniego Passata w kombiku z silnikiem 1.2 i moca 180KM co to tylko 175kkm przejechal. Relingi, dwie rury wydechowe, turbo i sprezarka jak w Mad Maxie... Ekonomiczny, ekologiczny... cod, miod!

      :-) i OC tanie bo pojemnosc mala....
      • 4slash Re: Fanow nowoczesnosci jakos nie widac.... 27.02.14, 16:07
        Jeździłem Mazdą 3 2,0 120 KM - bardzo dobry silnik, degign i ogólne odczucia z jazdy. Komupter po mojej jeździe pokazał średnie zużycie 9,8 l/100 km - co nie oznacza że może być niższe, po jeździe Aurisem 1,6 132 KM pokazał 7,5 l/100 km, ale silnik fatalny mułowaty do 3500 obr/min i ogólnie odpada wnętrze bo brzydkie i ciasne. Mazda tez odpada bo czeka się na nią 5-6 miesiecy, a ja muszę mieć auto na wiosnę.
        Prawdopodobnie kupię Golfa 1,4 TSI lub Audi A3 1,4 TSI bo jest promocja Premiere Eidtion. Mamy w firmie 4 Octavie II FL z podobnym silnikiem ( z łańcuchem 1390 cm3 teraz jest 1395 cm3 z paskiem) i średnio pala 6-6,5 l/100 km - dokładanie do diesla 10 000 pln nie ma sensu bo zwróci się po 200 000 km.
        Rozmawiałem z naszym flotowcem i powiedział, że następne zakupy firmowe to też TSI bo 4 Fabie 1,2 TSI 85 KM, 4 Octavie 1,4 TSI 122 KM i Superb 1,8 160 KM są bezawaryjne i oszczędne - mają od 90 000 do 130 000 km przebiegu i drugie tyle przejadą bez problemu.
        Ja i moi znajomi dużo jeździmy i w zasadzie nikt nie narzeka do 200 000 km na żadną markę. Nawet Laguna 1,9 dci bez problemu przejechała 250 000 km czy Megane 1,5 dci 250 000 km sprzedało się w ciągu trzech dni - a to podobno nieudane konstrukcje.
        • gzesiolek Re: Fanow nowoczesnosci jakos nie widac.... 28.02.14, 13:13
          Dziwna roznica... tez jezdzilem 3 i Aurisem z tymi silnikami i roznica w spalaniu wg kompa wyszla w granicach bledu statystycznego (obydwa ok. 8l/100km)... jednym i drugim 25-30min jazda po Krakowie i obwodnicy...
          No i az takiej roznicy dynamiki nie odczulem... oczywiscie Mazda mocniejsza, zwlaszcza na dole, ale trzymajac Toyote na obrotach idzie zachowac dynamike...
          Zreszta nawet Avensis daje rade z tym 1,6... oczywiscie juz bez zapasu mocy, ale nie jest tak ze nie da sie jezdzic...

          No i z Mazda racja... importer w Polsce nie wyrabia w stosunku do zainteresowania... Ciezko upolowac cos z placu...
      • trypel Re: Fanow nowoczesnosci jakos nie widac.... 27.02.14, 16:14
        no dobra.
        Mi sie podoba ecoboost z forda.
        ale tylko w wersji zza oceanu - 3,5 l V6 i co najmniej 350 KM. To jest downsizing który bez słowa akceptuje.
        Takiego bym moze kupił.
    • 1realista porównanie jest do dupy... 27.02.14, 16:42
      bo:
      1) pokaż mi silnik 1,0 o mocy 160koni. Są takie? No może znowu VW się wyrwie i będziemy mieli kolejnego króla lawet ;-). Nie ma też tak słabych benzyn w wieku 5+ o pojemności 2 l.
      2) jaki normalny uzytkownik robi 350 tys. km w 5 lat. Nie ma takich ludzi. Takie przebiegi mamy jedynie w autach służbowych ale to narzędzia pracy i tutaj mamy inne kryteria doboru pojazdu.
      3) jak kupowałem auto to się zastanawiałem co kupić. Wybrałem 1,6 benzynę wolnossącą. Jest wystarczająca na moje potrzeby. Silnik turbo raczej kupiłbym jedynie nowy bo sam wiem jak go użytkować. Miałbym z głowy narzut debilnych użytkowników.
      Ewentualnie musiałbym mieć wkalkulowane koszty startowe silnika zaturbionego. Duże koszty. Raczej odpada. Zmierzę się z problemem za jakieś 5 do 10 lat.Ale raczej tylko nowy.
      4) Przy wyborze pojazdu wybór silnika wynika z rodzaju eksploatacji. Przebiegi i średnie prędkości narzucają nam i klasę pojazdu i wielkość/moc silnika. Ilość i koszt spalonego paliwa to koszt pomijalny. Trwałość silnika zresztą też jest pomijalna. Auto jeździ póki się nie psuje. Jak się zepsuje to wymienia sie na nowe.
      • jurek2000 Re: porównanie jest do dupy... 27.02.14, 17:13
        Nic dodać nic ująć :)
        Wg mnie najrozsądniejsza wypowiedz spośród dotychczas zamieszczonych w tym wątku.
        Realista i w dodatku nie głupi;)
        Pozdrawiam
      • loyezoo Re: porównanie jest do dupy... 27.02.14, 18:44
        1realista napisał:

        > bo:
        > 1) pokaż mi silnik 1,0 o mocy 160koni. Są takie? No może znowu VW się wyrwie i
        > będziemy mieli kolejnego króla lawet ;-). Nie ma też tak słabych benzyn w wieku
        > 5+ o pojemności 2 l.

        Znaczy młodszych niż 5 lat czy starszych,co zresztą jest bez różnicy,bo znalazłem i takie i takie poniżej 160KM:) Oczywiście piszę o benzyniakach.
      • galtomone Re: porównanie jest do dupy... 28.02.14, 09:53
        1realista napisał:

        > bo:
        > 1) pokaż mi silnik 1,0 o mocy 160koni. Są takie? No może znowu VW się wyrwie i
        > będziemy mieli kolejnego króla lawet ;-). Nie ma też tak słabych benzyn w wieku
        > 5+ o pojemności 2 l.

        Oczywiscie masz racje, ze wartosi sa troszke nacigane ale nie zmienia to oglnego trendu i prawdy, ze nowe, male silniki po tzw. downsizingu sa znacznie bardziej wysilone niz ich starsze rodzenstwo.

        Przykład 1 - silnik Nissana - Co prawda nie trafia dzis ddo seruyjnego auta, ale za rok czy dwa jakas jego wersja moze trafic...
        3 cylindry, 40kg, kompaktowe wymiary i 400KM!!!

        1.2 VW dzis ma do 103KM...
        1.4 VW dzis ma do 177KM
        1.0 EcoBoost Forda moze miec 123KM - to juz do 160 nie wiele brakuje...

        > 2) jaki normalny uzytkownik robi 350 tys. km w 5 lat. Nie ma takich ludzi. Taki
        > e przebiegi mamy jedynie w autach służbowych ale to narzędzia pracy i tutaj mam
        > y inne kryteria doboru pojazdu.

        Nie wiem jaki... za to wiem jakie przebiegi maja uzywane auta sprowadzane do nas z zachodu. Mam znajomego, ktory pracuje w firmie handlowej ale na wslany rachunek i w 5 lat swoim passatem zrobil w DE ponad 500 tys km... Fakt, ze glownie po autostradach... ale jednak.

        > 3) jak kupowałem auto to się zastanawiałem co kupić. Wybrałem 1,6 benzynę wolno
        > ssącą. Jest wystarczająca na moje potrzeby. Silnik turbo raczej kupiłbym jedyni
        > e nowy bo sam wiem jak go użytkować. Miałbym z głowy narzut debilnych użytkowni
        > ków.

        O to chodzi... downsizing jest super jak sie kupuje nowe.... ale Czy i jak bedzie jezdzic Mondeo z tym silnikiem 1.0 w wieku 5 i wiecej lat?

        > 4) Przy wyborze pojazdu wybór silnika wynika z rodzaju eksploatacji. Przebiegi
        > i średnie prędkości narzucają nam i klasę pojazdu i wielkość/moc silnika. Ilość
        > i koszt spalonego paliwa to koszt pomijalny.

        Owszem ja tak decyduje o kolejnym aucie, ale jednak biore pod uwage ile bedzie mie kosztowac miesieczne jezdzenie... Kupic auto jest prosto, na to nawet duzej kasy nie trzeba, ale jesli Twoim zdaniem ilosc i koszt spalonego paliwa jest pomijalna to czmu kupiles auto z silnikiem 1.6 a nie 4.0?

        > Trwałość silnika zresztą też jest pomijalna.

        No nie wiem... ja nie rozwazam do zakupu aut o ktorych wiem, ze silniki byly nie trwale i zakup to znacznie wyzsze prawdopodobnienstwo awarii i niepotrzebych nakladow. Po co sobie dodawac klopotow?

        > Auto jeździ póki się nie psuje. Jak się zepsuje to wymienia sie na nowe.

        Nie kazdy z nas moze tak komfortowo o tym myslec... Myslisz, ze rodzina krota ma dochud 2 czy 2,5k zl na miesiac ot tak ma gdzies ile auto apli i jak sie stare zepsuje to kupuje nowe?
        Watpie...

        Szczegolnie,m ze auta maja to do siebie iz nie psuja sie pod domeme tylko w polowie drogi na wakacje...
        • vogon.jeltz Re: porównanie jest do dupy... 28.02.14, 13:55
          > Myslisz, ze rodzina krota ma dochud 2 czy 2,5k zl na miesiac ot tak ma
          > gdzies ile auto apli i jak sie stare zepsuje to kupuje nowe?

          Rodziny, która ma dochód 2,5k miesięcznie, w ogóle nie stać na samochód. Żaden.
          • galtomone Re: porównanie jest do dupy... 28.02.14, 14:22
            vogon.jeltz napisał:

            > > Myslisz, ze rodzina krota ma dochud 2 czy 2,5k zl na miesiac ot tak ma
            > > gdzies ile auto apli i jak sie stare zepsuje to kupuje nowe?
            >
            > Rodziny, która ma dochód 2,5k miesięcznie, w ogóle nie stać na samochód. Żaden.

            Dobrze, ze im to mowisz! Powiedz jeszcze co mjaja jesc i generalnie na co wydawac pieniadze....
            • vogon.jeltz Re: porównanie jest do dupy... 28.02.14, 22:17
              > Dobrze, ze im to mowisz! Powiedz jeszcze co mjaja jesc i generalnie
              > na co wydawac pieniadze....

              Mnie zwisa smętnym kalafiorem, na co wydają pieniądze. Jednak utrzymanie samochodu przy dochodzie miesięcznym 2,5 kafla NA RODZINĘ to prosta droga do lichwiarzy z Providenta. No, może jak ktoś mieszka na wsi, kątem u teściów, ma warzywa i kury z własnego ogródka, dostęp do "załatwianego" paliwa i potrafi sobie naprawić ten samochód sam...
              • galtomone Re: porównanie jest do dupy... 01.03.14, 08:08
                To ile kowalski musi zarabiac, zeby moc kupic?
                - auto?
                - rower?
                - computer?
                • vogon.jeltz Re: porównanie jest do dupy... 01.03.14, 13:28
                  > To ile kowalski musi zarabiac, zeby moc kupic?

                  Której literki w słowie "utrzymanie" nie rozumiesz?
                  • galtomone Re: porównanie jest do dupy... 02.03.14, 09:07
                    To ile kOwlsaski musi zarabiac by kupic I utrzymac auto?
                    • samspade Re: porównanie jest do dupy... 02.03.14, 09:32
                      A co z przypadkami gdzie samochod jest potrzebny zeby zarabiac, dojechac do pracy?
    • samspade Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 08:51
      Postawiles pytanie troche tendencyjnie. Wiadomo ze jezeli ktos ma kupowac zlom to kupi zlom tanszy w potencjalnych naprawach.
      Nie ma co demonizowac silnikow "downsizingowych". Nie wszystkie sa 3 cylindrowe wykonane z tektury. Ford 150 koni ms z silnika 1.6
      Ogolnie pozyjemy zobaczymy. Istotniejsza rzecza dla kupujacych uzywane moze byc mozliwosc zalozenia lpg. A w silnikach z bezposredni wtryskiem roznie bywa.
      • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 10:00
        samspade napisał:

        > Postawiles pytanie troche tendencyjnie.

        Dlaczego??? Takie sa realia zakupu auta przez przecietnego polaka.
        Przecietny polak nie kupuje nowego czy 3 letnie auta... Przecietny polak kupuje sprowadzone auto z przekreconym licznikiem, w wieku ok 10 lat za 15 - 20 tys zl...
        Pytam wiec tych przecietnych kupujacych...bo to do nich ten downsizing w koncu dotrze...(o ile te auta beda tak dlugo jezdzic).

        > Wiadomo ze jezeli ktos ma kupowac zlom to kupi zlom tanszy w potencjalnych naprawach.

        To kto odkupi od drugiego wlasciciela Mondeo 1.0.. za ile? A jesli przyszly drugi wlasciciel bedzie wiecdzial, ze to potencjalnie nie sprzedawalny zestaw, czy kupi to od pierwszego wlasciciela....
        A w tej sytuacji, czy kupujac nowe (prywatnie, nie na firme) warto sie zastanowaci czy bedzie ktos chetny na to auto (by pare zl odzyskac) za lat 5? Chyba, ze od razu kupujemy z mysla o utylizacji po X latach i kupnie kolejnego bez zadnego refinansowania zakupu kolejnego poprzednim autem...

        > Nie ma co demonizowac silnikow "downsizingowych". Nie wszystkie sa 3 cylindrowe
        > wykonane z tektury. Ford 150 koni ms z silnika 1.6

        A 123KM z silnika 1.0...

        > Ogolnie pozyjemy zobaczymy. Istotniejsza rzecza dla kupujacych uzywane moze byc
        > mozliwosc zalozenia lpg. A w silnikach z bezposredni wtryskiem roznie bywa.

        W tych silnikach generalnie wogole nie bywa.
        Na obecna chwile tylko Vialle ma uklad zasilania dla silnikow VW, ale isntalacja jest droga a do tego zwraca sie baaardzo dlugo, bo do chlodzenia wtryskow beznynowych i tak potrzebne sa dotryski beznyny.

        Nie wiem, czy sa juz w sprzedazy instalacje ktore do wtryskiwania gazu wykorzystuja wtryskiwacze beznynowe... lub czy te sa zamieniane na cos uniwersalnego do obu rodzajow paliwa... Bo tylko wtedy taka instalacja ma szanse miec sens jesli nie bedzie kosztowac tyle co pol auta.
        • samspade Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 10:35
          galtomone napisał:

          > > Postawiles pytanie troche tendencyjnie.
          >
          > Dlaczego??? Takie sa realia zakupu auta przez przecietnego polaka.
          > Przecietny polak nie kupuje nowego czy 3 letnie auta... Przecietny polak kupuje
          > sprowadzone auto z przekreconym licznikiem, w wieku ok 10 lat za 15 - 20 tys
          > zl

          Dlatego uwazam ze to pytanie bylo troche tendencyjne. Czy kupic zlom znany czy pchac sie w niewiadome i potencjalnie kosztowne.
          Swoja droga zajechany 10 latek za 20 tys. Chora sytuacja.

          > > Wiadomo ze jezeli ktos ma kupowac zlom to kupi zlom tanszy w potencjalny
          > ch naprawach.
          >
          > To kto odkupi od drugiego wlasciciela Mondeo 1.0.. za ile?

          A sa mondeo 1.0?

          > > Nie ma co demonizowac silnikow "downsizingowych". Nie wszystkie sa 3 cyli
          > ndrowe
          > > wykonane z tektury. Ford 150 koni ms z silnika 1.6
          >
          > A 123KM z silnika 1.0...

          I silnik z zeliwa. Wyjdzie w praniu jak bedzie z niezawodnoscia.


          • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 11:05
            samspade napisał:

            > > To kto odkupi od drugiego wlasciciela Mondeo 1.0.. za ile?
            >
            > A sa mondeo 1.0?

            A przypadkiem ten EcoBoost nie ma trafic tez do mondeo?
            en.wikipedia.org/wiki/Ford_EcoBoost_engine#1.0_L_EcoBoost_I-3
            Applications[edit]

            (100 hp)
            2012— Ford Focus
            2012— Ford C-Max
            2012— Ford B-Max
            2013— Ford Fiesta

            (125 hp)
            2012— Ford Focus
            2012— Ford C-Max
            2012— Ford B-Max
            2013— Ford Fiesta
            2013— Ford Ecosport
            2013— Ford Mondeo
            • misiaczek1281 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 11:18
              Ciekawe ile taki downsazingowy silniczek straci na wartości? Jeśli niewysilony straci 40% w 4 lata to ten może więcej jeśli będzie trudniej sprzedać.... Może 50%? ;-)
            • samspade Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 12:19
              Z ciekawości sprawdziłem na stronie forda.
              Może ma trafić ale na razie nie trafia.
              "Twój nowy Ford Mondeo może kryć pod maską silnik z nowej generacji ekonomicznych silników benzynowych EcoBoost o pojemności 1,6 lub 2,0 litra"
              • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 12:44
                Moze po prostu nie u nas...
                Co nie znaczy, ze te auta w wersji "uzywany" sie jednak u nas nie pojawia.
                Prawdopodobnie na rynkch gdzie sa inne/wieksze restrykcje dot spalin i pojemnosci taka wersja jest juz oferowana.
                • samspade Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 13:06
                  Sprawdziłem na stronie forda u zachodniego sąsiada. Tam też nie ma silnika 1.0. Nie będę sprawdzał w innych krajach. Wydaje mi się że montaż takiego silnika byłby trochę bezcelowy do mondeo.
                  • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 13:21
                    Przegfladam i tez nie widze.
                    Ale wszystkie media o tym trabily... byc moze sie wycofali z tego pomyslu?
                    • samspade Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 13:45
                      A moze uznali ze litrowy silnik w takim samochodzie wyglada troche dziwnie. I mocy jak na taki samochod tez nie produkowal duzo.
                      • vogon.jeltz Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 14:00
                        Ma być w tym roku:
                        www.carbuyer.co.uk/news/91004/new-ford-mondeo-2014-what-expect
                        www.ford.co.uk/FordFleet/NewsAndReviews/FordForBusiness/2012/September/Next-Generation-Mondeo
                      • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 14:21
                        Z moca jesli nie jest papierowa to nie ma tragedii. I generacja avensis czy wlasnie modeo z silnikami 2.0 to byly moce wlasnie w okolicy 125KM.
                        Sam mailem tka Avensis z automatem i calkim normalnie to jedzilo...
                        Inna sprawa, ze w UK nie mialem okazji potrzebowac mocy do wyprzedzania jak na naszych DK.
                        Tak albo autostrada albo nie ma szans na wyprzedzanie na wlaskich drogach z duzym ruchem.
                        • samspade Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 14:42
                          A jak z waga samochodow?
                          • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 15:14
                            Dobre pytanie...

                            Sprawdzam (wg autocentrum):

                            Mondeo I - 1280kg
                            Mondeo II - 1245 kg
                            Mondeo III - 1376 kg
                            Mondeo IV - 1435 kg

                            Avensis:
                            I - 1285 kg
                            II - 1275 kg
                            III - 1370 kg

                            Mondeo IV w kazdym razie znaczoca ciezsze od II i troche od III...
    • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 13:25
      galtomone napisał:

      > W watku Old vs new jeden z forumowiczow ma powazne watpilowsci... dlaczego wszy
      > scy "martwia sie" downsiznigiem.

      Mam wątpliwości, dlaczego wszyscy martwią się TYM SAMYM silnikiem, który jest montowany zamiast większego, a nie martwią się gdy ów silnik jest montowany zamiast silnika o tej samej pojemności.

      Więc naucz się rozumieć co czytasz zamiast trollować. W ostatniej odpowiedzi udowodniłem że nie rozumiesz nawet co oznacza słowo "zamiast", stąd mała nadzieja że pojmiesz, co do czego mam wątpliwości.
      • samspade Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 13:37
        klemens1 napisał:

        > Mam wątpliwości, dlaczego wszyscy martwią się TYM SAMYM silnikiem, który jest m
        > ontowany zamiast większego, a nie martwią się gdy ów silnik jest montowany zami
        > ast silnika o tej samej pojemności.

        A marwia sie wszyscy?
        Nie
        Masz dziwna maniere pisania. Wszyscy, geniusze. Napisz konkretnie o kogo ci chodzi.
        • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 14:23
          I do tego pryssal sie do dwoch rzeczy - turbo i cos ciagle o TYM SMAMYM silniku bradzi, jakby to mialo jakis zwiazek z tematem...
          • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 28.02.14, 17:19
            > I do tego pryssal sie do dwoch rzeczy - turbo i cos ciagle o TYM SMAMYM silniku
            > bradzi, jakby to mialo jakis zwiazek z tematem...

            I tyle żeś z tego wszystkiego pojął.
            A - i że mi wytłumaczyłeś że downsizing to nie jest dodanie turbo.

            Weź tak się rozpędź i jebnij łbem o ścianę - bo jej bym wytłumaczył, tobie się nie da.
            • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 01.03.14, 08:06
              klemens1 napisał:

              > Weź tak się rozpędź i jebnij łbem o ścianę - bo jej bym wytłumaczył, tobie się
              > nie da.

              Coz za cudowne jezyk. Brawo klemes!!! Madry, inteligentny, wygadany I z mocnymi argumentami. A teraz kleknij chlopcze I upchnij slome co ci z butow wystaje!
              • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 01.03.14, 11:17
                galtomone napisał:

                > klemens1 napisał:
                >
                > > Weź tak się rozpędź i jebnij łbem o ścianę - bo jej bym wytłumaczył, tobie się
                > > nie da.
                >
                > Coz za cudowne jezyk. Brawo klemes!!! Madry, inteligentny, wygadany I z mocnymi
                > argumentami. A teraz kleknij chlopcze I upchnij slome co ci z butow wystaje!

                Gdybyś był na tyle inteligentny, żebyś zrozumiał jaki jesteś tępy, to doceniłbyś delikatność mojej wypowiedzi.
                • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 02.03.14, 09:03
                  Ty sie ciesz, ze mieszkanie masz wysokie I masz gdzie sie unosic zgodnie z twiedzeniem ze szpitala na peryferiach o glupocie!

                  A ze durny jestes to I obvrazic mnie nie jestes wstanie... bo jak sie mozna obrazac na uposledzonego, ze bredzi...? Toz to nie twoja wina, ze jestes jaki jestes....
                  • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 03.03.14, 14:10
                    galtomone napisał:

                    > Ty sie ciesz, ze mieszkanie masz wysokie I masz gdzie sie unosic zgodnie z twie
                    > dzeniem ze szpitala na peryferiach o glupocie!
                    >
                    > A ze durny jestes to I obvrazic mnie nie jestes wstanie... bo jak sie mozna obr
                    > azac na uposledzonego, ze bredzi...? Toz to nie twoja wina, ze jestes jaki jest
                    > es....

                    Dowody twojego idiotyzmu są twarde.

                    Nie rozumiesz które silniki są TAKIE SAME, mimo że ci je oznaczyłem literkami.
                    Nie rozumiesz nadal co wg mnie jest downsizingiem a co nie.
                    Nie rozumiesz że wskazanie poglądu w wątku nie jest przypisaniem tego poglądu cytującemu ów pogląd.
                    Stwierdzasz że jakieś pytanie jest debilne, po czym sam je zadajesz.

                    To tak na szybko.

                    • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 04.03.14, 11:24
                      klemens1 napisał:

                      > Dowody twojego idiotyzmu są twarde.

                      Acha:-) :-) - oj...

                      > Nie rozumiesz które silniki są TAKIE SAME, mimo że ci je oznaczyłem literkami.

                      Acha... to jak na Vectrze jest napisane 1.9 i na VW jest napisane 1.9 tzn. ze maja TAKIE SAME SILNIKI????

                      Nadal nie rozumiesz, ze pojenosc to tylko paramtr silnika, ktory ma sie ni jak do inf o jego budowie?

                      A w dyskusji o downsizingu (przynajmniej ja) nie zakladam, ze jedyne co producent zmienil to dolozenie turbo do silnika, ktory mial w ofercie od lat i wsadzenie do zamiast innego wiekszego.

                      A przykladem na potwierdzenie tej tezy jest co na co sie tak bardzo obruszyles a na co oczywiscie nie odpowiedziales... czyli gdzie wczesniej byl montowany 1.0 czy 1.6 ecoboost.

                      Zgodnie z twoja tez, to powienien byc silnik ktory byl juz w innych fordach wczesniej tylko bez tego turbo i sprezarki.
                      Tyle, ze mnie sie wydaje, ze jest to kompletnie nowa konstrukacj, na pewno jakos tam bazujaca na wczesniejszych silnikach i dowsiawczeniach forda ale stanowczo rzonica sie na tyle, ze nie mozna powiedziec, ze to TE SAM silnik co wczesniej tylko z turbo.

                      Naprawde jest dla mnie szokujace, ze tak oczywiste rzeczy sa dla ciebie niepojete!!!!!

                      > Nie rozumiesz nadal co wg mnie jest downsizingiem a co nie.

                      To fakt... nie rozumiem. Powiem wiecej - nie tylko ja tego nie rozumiem.

                      > Nie rozumiesz że wskazanie poglądu w wątku nie jest przypisaniem tego poglądu c
                      > ytującemu ów pogląd.

                      To raczej ty tego nie rozumiemsz, bo uznajesz ze przeklinam downsizing jakos ostateczne zlo na swiecie.

                      > Stwierdzasz że jakieś pytanie jest debilne, po czym sam je zadajesz.

                      O.... nawet piszesz o sobie :-). Ja zdalem Ci twoje pytania liczac, ze pokazesz jak sie na nie opdoiada... Ale jedyne czego sie dowiedzialem to potwierdzenie tego ci sam nipisalem wczesniej - ze sa debilne :-)
                      • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 04.03.14, 17:17
                        > > Nie rozumiesz które silniki są TAKIE SAME, mimo że ci je oznaczyłem literkami.
                        >
                        > Acha... to jak na Vectrze jest napisane 1.9 i na VW jest napisane 1.9 tzn. ze m
                        > aja TAKIE SAME SILNIKI????

                        Nie. Kombinuj dalej - już tyle miałeś podpowiedzi, że będąc nawet średnio zdebilały, powinieneś już wiedzieć o co chodzi.

                        > Nadal nie rozumiesz, ze pojenosc to tylko paramtr silnika, ktory ma sie ni jak
                        > do inf o jego budowie?

                        Polazłeś całkowicie w maliny - znowu masz zamiar tłumaczyć mi coś oczywistego, bo nie rozumiesz co czytasz.

                        > A przykladem na potwierdzenie tej tezy jest co na co sie tak bardzo obruszyles
                        > a na co oczywiscie nie odpowiedziales... czyli gdzie wczesniej byl montowany 1.
                        > 0 czy 1.6 ecoboost.

                        Przykładem na potwierdzenie tezy, że nie rozumiesz co czytasz, jest zadanie powyższego pytania zupełnie niezwiązanego z tematem.

                        > > Nie rozumiesz nadal co wg mnie jest downsizingiem a co nie.
                        >
                        > To fakt... nie rozumiem. Powiem wiecej - nie tylko ja tego nie rozumiem.

                        Inni są daleko przed tobą. Ale tego pewnie też nie rozumiesz.

                        > > Nie rozumiesz że wskazanie poglądu w wątku nie jest przypisaniem tego poglądu c
                        > > ytującemu ów pogląd.
                        >
                        > To raczej ty tego nie rozumiemsz, bo uznajesz ze przeklinam downsizing jakos os
                        > tateczne zlo na swiecie.

                        Nie uznaję tego. Znowu coś wymyślasz.
                        Wskazałem pogląd - nigdzie nie napisałem że jest twój.
                        A ty dalej swoje - że wg mnie to twój pogląd. Bo tak sobie ubzdurałeś, więc na pewno myślę że to twój pogląd, więc nic nie rozumiem. Ku..., człowieku, dorośnij.

                        > > Stwierdzasz że jakieś pytanie jest debilne, po czym sam je zadajesz.
                        >
                        > O.... nawet piszesz o sobie :-). Ja zdalem Ci twoje pytania liczac, ze pokazesz
                        > jak sie na nie opdoiada... Ale jedyne czego sie dowiedzialem to potwierdzenie
                        > tego ci sam nipisalem wczesniej - ze sa debilne :-)

                        Napisałem że stwierdzasz, że jest debilne, a nie że jest debilne.
                        Nawet tego nie załapałeś?


                        • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 07:32
                          klemens1 napisał:

                          > > > Nie rozumiesz które silniki są TAKIE SAME, mimo że ci je oznaczyłem
                          > literkami.
                          > >
                          > > Acha... to jak na Vectrze jest napisane 1.9 i na VW jest napisane 1.9 tzn
                          > . ze m
                          > > aja TAKIE SAME SILNIKI????
                          >
                          > Nie. Kombinuj dalej - już tyle miałeś podpowiedzi, że będąc nawet średnio zdebi
                          > lały, powinieneś już wiedzieć o co chodzi.

                          Wychodzi jednak na to, ze to ty jestes kompletnie zdebilala znow ladujac idiotyczne I bez zwiazku porownania do tego watku. Gdzie wyraznie piszemy, ze stare konstrukcje silnika, sa zastepowane kompletnie nowymi rozwiazaniami I projektami. Jaki zatem maja z tym zwiazek twoje debilne pytania o ten sam sielnik - doprawdy nie wiem.
                          Sadze, ze ty tez nie, bo pomimo moich pytan O CO CI CHODZI z tym pisaniem nie na temat - nadal sie nie dowiedzialem.


                          > > Nadal nie rozumiesz, ze pojenosc to tylko paramtr silnika, ktory ma sie n
                          > i jak
                          > > do inf o jego budowie?
                          >
                          > Polazłeś całkowicie w maliny - znowu masz zamiar tłumaczyć mi coś oczywistego,
                          > bo nie rozumiesz co czytasz.

                          Alez rozumiem.... nie rozumiem tylko jak mozesz byc tak glupi, ze o to pytasz. Czym sie rozni ten sam silnik od tego samego silnika. Odpowiedz jest przeciez oczywista od 100 postow dla wszystkich - NICZYM. Tylko jaki ma to zwiazek z nasza rozmowa????

                          > > A przykladem na potwierdzenie tej tezy jest co na co sie tak bardzo obrus
                          > zyles
                          > > a na co oczywiscie nie odpowiedziales... czyli gdzie wczesniej byl montow
                          > any 1.
                          > > 0 czy 1.6 ecoboost.
                          >
                          > Przykładem na potwierdzenie tezy, że nie rozumiesz co czytasz, jest zadanie pow
                          > yższego pytania zupełnie niezwiązanego z tematem.

                          Tematem tego watklu jest downsizinig I nowe konstruikcje silnikow, a nie czym roznia sie dwa TAKIE SAME SILNIKI.... Wiec to raczej twoje pytania sa nadal bez sesnu I bez zwiazku.

                          > Napisałem że stwierdzasz, że jest debilne, a nie że jest debilne.
                          > Nawet tego nie załapałeś?

                          Ale obaj wiemy, ze jest debilne.

                          Nadl czekam na odpowiedz, czym sie rozni lzejsze jajko od ciezszego (zgodnie z madroscia twojego pytanie czym sie rozni taki sam silnik od takiego samego silnika).
                          • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 10:33
                            galtomone napisał:

                            > Wychodzi jednak na to, ze to ty jestes kompletnie zdebilala znow ladujac idioty
                            > czne I bez zwiazku porownania do tego watku. Gdzie wyraznie piszemy, ze stare k
                            > onstrukcje silnika, sa zastepowane kompletnie nowymi rozwiazaniami I projektami
                            > . Jaki zatem maja z tym zwiazek twoje debilne pytania o ten sam sielnik - dopra
                            > wdy nie wiem.

                            Takie, że ten sam silnik wg powszechnych opinii jest uznawany za:
                            - zło
                            lub
                            - za całkiem spoko silnik
                            w zależności od tego, z jakiego silnika przesiadł się poprzedni właściciel nowego auta.

                            Czy z powyższego zdania wystarczająco jasno przebija rezygnacja i brak nadziei, że cokolwiek zrozumiesz?

                            > Alez rozumiem.... nie rozumiem tylko jak mozesz byc tak glupi, ze o to pytasz.
                            > Czym sie rozni ten sam silnik od tego samego silnika. Odpowiedz jest przeciez o
                            > czywista od 100 postow dla wszystkich - NICZYM. Tylko jaki ma to zwiazek z nasz
                            > a rozmowa????

                            Odpowiedź wyżej. Po raz n-ty (n już jest całkiem spore).

                            > Tematem tego watklu jest downsizinig I nowe konstruikcje silnikow, a nie czym r
                            > oznia sie dwa TAKIE SAME SILNIKI.... Wiec to raczej twoje pytania sa nadal bez
                            > sesnu I bez zwiazku.

                            Właśnie w całej tej histerii downsizingu okazuje się, że dwa TAKIE SAME SILNIKI się różnią. Wyjaśnienie wyżej - bez nadziei że pomoże.

                            > > Napisałem że stwierdzasz, że jest debilne, a nie że jest debilne.
                            > > Nawet tego nie załapałeś?
                            >
                            > Ale obaj wiemy, ze jest debilne.

                            Zazdroszczę ci twojego przekonania o własnym geniuszu. Mam czarno na białym dowód twojego nierozumienia tekstu pisanego i zacietrzewienia i za wuja nie rozumiem, jak możesz nie dostrzegać swojej kompromitacji.
                            To się dopiero nazywa poczucie własnej wartości - tylko z tą wartością jest cienko.

                            > Nadl czekam na odpowiedz, czym sie rozni lzejsze jajko od ciezszego (zgodnie z
                            > madroscia twojego pytanie czym sie rozni taki sam silnik od takiego samego siln
                            > ika).

                            Zależy, czy wcześniej jadło się golonkę czy tuńczyka gotowanego na parze.
                            • vogon.jeltz Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 10:48
                              > Takie, że ten sam silnik wg powszechnych opinii jest uznawany za:
                              > - zło
                              > lub
                              > - za całkiem spoko silnik
                              > w zależności od tego, z jakiego silnika przesiadł się poprzedni właściciel nowe
                              > go auta.

                              Ale przecież tak nie jest. To jest wyłącznie twoja imaginacja. Wszyscy tutaj twierdzimy, że przesiadka ze zwykłego wolnossącego 1.4 z wtryskiem w kolektor na 1.4 turbo direct injection whatever wiąże się z podwyższonym ryzykiem kosztownej awarii.

                              Ty po prostu, drogi Klemensie, masz elementarny problem ze zrozumieniem podstawowych pojęć teorii mnogości, w szczególności zawierania się zbiorów. To, o czym ty piszesz (1.4 n/a -> 1.4T etc.), zadając jak katarynka swoje pytania, na które już kilka razy (m.in. ode mnie) otrzymałeś odpowiedź, to jest tak naprawdę nadzbiór operacji określanych umownie mianem "downsizingu". I jasne, że jeżeli skomplikowana konstrukcja zwiększa ryzyko awarii w "twoim" zbiorze, to siłą rzeczy zwiększa ją także w "naszym" podzbiorze silników downsizingowych, które mają jeszcze inne cechy, dodatkowo to ryzyko podnoszące.
                              • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 11:08
                                vogon.jeltz napisał:

                                > > Takie, że ten sam silnik wg powszechnych opinii jest uznawany za:
                                > > - zło
                                > > lub
                                > > - za całkiem spoko silnik
                                > > w zależności od tego, z jakiego silnika przesiadł się poprzedni właścicie
                                > l nowe
                                > > go auta.
                                >
                                > Ale przecież tak nie jest. To jest wyłącznie twoja imaginacja. Wszyscy tutaj tw
                                > ierdzimy, że przesiadka ze zwykłego wolnossącego 1.4 z wtryskiem w kolektor na
                                > 1.4 turbo direct injection whatever wiąże się z podwyższonym ryzykiem kosztowne
                                > j awarii.

                                Wiem że tak nie jest. I właśnie dlatego pytam, co za różnica, czy 1.4T zastąpi 1.4, czy zastąpi 2.0.
                                Więc gdzie tu widzisz moją imaginację?
                                Przecież pisałem już wyraźnie, że wyśmiewam propagowaną ideę downsizingu, opierającą się na zmniejszeniu pojemności silnika. To nie w tym jest problem. Mam ci przytoczyć te wypowiedzi, żeby pokazać, że też nie rozumiesz tekstu pisanego?

                                • vogon.jeltz Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 11:38
                                  > I właśnie dlatego pytam, co za różnica, czy 1.4T zastąpi 1.4, czy zastąpi 2.0.

                                  Tylko w tym drugim wypadku zastępujesz większy silnik mniejszym o porównywalnej mocy, zatem tylko w tym drugim przypadku mamy do czynienia z czymś, co określa się mianem downsizingu. Wymiana 1.4 n/a na 1.4T to po prostu wsadzenie mocniejszego silnika - dawniej robiło się to wkładając 2.0 zamiast 1.4 (see what this is about?).

                                  Oczywiście ten 1.4T w każdym przypadku będzie bardziej skomplikowany, co oznacza większe ryzyko kosztownej awarii, ale kwestia nie polega na tym, co zastępujesz, tylko na tym, że chcąc jeździć samochodem o porównywalnych osiągach, zmuszony jesteś kupić mniejszą turbopierdziawkę o podwyższonym ryzyku. W przypadku zamiany 1.4 n/a -> 1.4T kupujesz oprócz tego ryzyka mocniejsze auto o lepszych osiągach, a zatem nie całkiem "to samo".

                                  > Przecież pisałem już wyraźnie, że wyśmiewam propagowaną ideę downsizingu,
                                  > opierającą się na zmniejszeniu pojemności silnika. To nie w tym jest problem.

                                  No więc nadal pokazujesz tylko, że nie rozumiesz teorii zbiorów. Downsizing jest istniejącym zjawiskiem, które doczekało się swoje nazwy i jego istnienia nikt nie kwestionuje - nawet jeśli jest to zagrywka głównie marketingowa - ale jest on podzbiorem twoich operacji, polegających na zwiększonym skomplikowaniu silnika. I teraz:
                                  Komplikacja silnika (KS), np. dodanie turbo = większe ryzyko.
                                  Downsizing (czyli użycie mniejszego, bardziej skomplikowanego silnika w miejsce większego o porównywalnej mocy) - podzbiór KS, czyli także większe ryzyko. Przy czym dochodzą tu inne elementy, dodatkowo to ryzyko podnoszące.

                                  Czego jeszcze nie rozumiesz?
                                  • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 15:45
                                    vogon.jeltz napisał:

                                    > > I właśnie dlatego pytam, co za różnica, czy 1.4T zastąpi 1.4, czy zastąpi 2.0.
                                    >
                                    > Tylko w tym drugim wypadku zastępujesz większy silnik mniejszym o porównywalnej
                                    > mocy, zatem tylko w tym drugim przypadku mamy do czynienia z czymś, co określa
                                    > się mianem downsizingu. Wymiana 1.4 n/a na 1.4T to po prostu wsadzenie mocniej
                                    > szego silnika - dawniej robiło się to wkładając 2.0 zamiast 1.4 (see what this
                                    > is about?).
                                    >
                                    > Oczywiście ten 1.4T w każdym przypadku będzie bardziej skomplikowany, co oznacz
                                    > a większe ryzyko kosztownej awarii, ale kwestia nie polega na tym, co zastępuje
                                    > sz, tylko na tym, że chcąc jeździć samochodem o porównywalnych osiągach, zmuszo
                                    > ny jesteś kupić mniejszą turbopierdziawkę o podwyższonym ryzyku. W przypadku za
                                    > miany 1.4 n/a -> 1.4T kupujesz oprócz tego ryzyka mocniejsze auto o lepszyc
                                    > h osiągach, a zatem nie całkiem "to samo".

                                    Wszystko się zgadza, ale sam stwierdziłeś, że 2.0 -> 1.4T to downsizing, a 1.4 -> 1.4T to już nie downsizing.
                                    Czyli odpowiedziałeś na moje pytanie.
                                    Teraz kolejne (też w sumie odpowiedziałeś, ale nie wprost):
                                    - czy bać się zamiany 2.0 -> 1.4T ? To przecież downsizing.
                                    - czy bać się zamiany 1.4 -> 1.4T ? To przecież NIE JEST downsizing.

                                    Uprzedzając odpowiedzi:
                                    Należy bać się obydwu przypadków, bo przecież w efekcie w obu scenariuszach mamy TEN SAM SILNIK.
                                    Tylko dlaczego o zwiększonym ryzyku awarii tego silnika mówi się wyłącznie w kontekście zamiany pojemności na mniejszą?

                                    > > Przecież pisałem już wyraźnie, że wyśmiewam propagowaną ideę downsizingu,
                                    > > opierającą się na zmniejszeniu pojemności silnika. To nie w tym jest problem.
                                    >
                                    > No więc nadal pokazujesz tylko, że nie rozumiesz teorii zbiorów. Downsizing jes
                                    > t istniejącym zjawiskiem, które doczekało się swoje nazwy i jego istnienia nikt
                                    > nie kwestionuje - nawet jeśli jest to zagrywka głównie marketingowa - ale jest
                                    > on podzbiorem twoich operacji, polegających na zwiększonym skomplikowaniu siln
                                    > ika. I teraz:
                                    > Komplikacja silnika (KS), np. dodanie turbo = większe ryzyko.
                                    > Downsizing (czyli użycie mniejszego, bardziej skomplikowanego silnika w miejsce
                                    > większego o porównywalnej mocy) - podzbiór KS, czyli także większe ryzyko. Prz
                                    > y czym dochodzą tu inne elementy, dodatkowo to ryzyko podnoszące.
                                    > Czego jeszcze nie rozumiesz?

                                    Nie rozumiem, dlaczego 1.4T w zastępstwie 1.4 ma mniejszą komplikację, a w zastępstwie 2.0 - większą. Bo to już przecież "inne elementy". Mimo że to TE SAME SILNIKI (te 1.4T).


                                    • vogon.jeltz Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 16:01
                                      > Tylko dlaczego o zwiększonym ryzyku awarii tego silnika mówi się wyłącznie w
                                      > kontekście zamiany pojemności na mniejszą?

                                      Oczywiście dlatego, że jest to najbardziej powszechny scenariusz dla zwykłego nabywcy samochodu, który do tej pory posiadał auto z motorem o określonej mocy i chciałby kupić nowszy samochód z porównywalnym silnikiem.

                                      Jak ktoś kupuje mocniejsze auto z uturbionym czy zachipowanym silnikiem, to chyba zawsze zdawał sobie sprawę ze zwiększonego ryzyka, jakie ponosi.

                                      > Nie rozumiem, dlaczego 1.4T w zastępstwie 1.4 ma mniejszą komplikację,
                                      > a w zastępstwie 2.0 - większą.

                                      Bo cały czas jak głupek czepiłeś się tej pojemności, w kompletnym oderwaniu od własności samochodu, które z niej wynikają, oraz oczekiwań nabywców. Jak korwinista rozpatrujący swoje idealnie sferyczne krowy poruszające się w doskonałej próżni ruchem jednostajnym prostoliniowym.

                                      Oczywiście, że ten sam silnik nie będzie miał różnego stopnia komplikacji, w zależności od tego co zastąpił. Ale nie o to w tym wszystkim chodzi. Zamontowanie silnika z turbo to po prostu zwiększenie komplikacji - przy założeniu, że różni się od starszej wersji tylko turbiną. Downsizing to użycie tegoż silnika z turbo w miejsce starego o większej pojemności i podobnej mocy, ale także np. "odchudzenie" jego budowy.
                                      • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 06.03.14, 13:46
                                        > > Nie rozumiem, dlaczego 1.4T w zastępstwie 1.4 ma mniejszą komplikację,
                                        > > a w zastępstwie 2.0 - większą.
                                        >
                                        > Bo cały czas jak głupek czepiłeś się tej pojemności, w kompletnym oderwaniu od
                                        > własności samochodu, które z niej wynikają, oraz oczekiwań nabywców.

                                        Nie ja się uczepiłem, tylko pismaki, które pierdzielą w kółko o mniejszych pojemnościach. Przecież ci pisałem, że ja to wyśmiewam.
                                        Dla mnie ryzykiem jest sama cecha silnika jak turbo, bezpośredni wtrysk czy wyższy stopień sprężania w benzyniakach. I o tym należy pisać, a nie o "mniejszym silniku". Stąd moje retoryczne pytania, na które ledwo odpowiedzieliście (założyliście naiwnie że pytam bo nie wiem).
                                        Dlatego nie racz mnie swoimi wyjaśnieniami, bo ja to wszystko doskonale wiem, łącznie z twoją dziecinną "teorią zbiorów".
                                        Chciałem jedynie wskazać, że sam termin "downsizing" jest mylący, bo nie tylko mniejsze silniki oznaczają ryzyko.
                                        • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 06.03.14, 14:19
                                          klemens1 napisał:

                                          > Nie ja się uczepiłem, tylko pismaki, które pierdzielą w kółko o mniejszych poje
                                          > mnościach. Przecież ci pisałem, że ja to wyśmiewam.
                                          > Dla mnie ryzykiem jest sama cecha silnika jak turbo, bezpośredni wtrysk czy wyż
                                          > szy stopień sprężania w benzyniakach. I o tym należy pisać, a nie o "mniejszym
                                          > silniku".

                                          Dla mnie fakt, ze silnik jest mniejszy (nie mam na mysli pojemnosci tylko fizyczne wymiary) tez jest istotny, bo takich silnikow dotad nie robiono. Nie przypominam sobie przez ostatnie 20-30 lat trendu do zmneijszania (miniaturyzowania niejako silnika).
                                          Tzn. zeby dalej np: bylo 1.8, 4 cylindry, itd... ale zeby to bylo jak najlzejsze i zajmowalo pod maska jak najmniej miejsca...
                                          Nie wiem czy takie zmiany nie beda mialy wplywu na zuwyzice silnika w czasie pracy....

                                          Zagladnij takze do postu - Old vs NEW - wrzucilem linka i tresc do kolejnego artykulu "z serii" o celowym "postarzaniu" aut...
                                        • vogon.jeltz Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 06.03.14, 14:49
                                          > Nie ja się uczepiłem, tylko pismaki, które pierdzielą w kółko
                                          > mniejszych pojemnościach.

                                          Pismaki piszą pod konkretny "target", w tym wypadku potencjalnych nabywców samochodów. A dla nich sytuacja wygląda tak, że chcąc kupić samochód o określonych osiągach, coraz częściej skazani są na silnik o mniejszej pojemności.

                                          Nie bierzesz kompletnie pod uwagę całościowego obrazu, tylko uczepiłeś się tego turbo jak małpa liany i zadajesz pytania pozostające w luźnym związku z tematem.

                                          > Chciałem jedynie wskazać, że sam termin "downsizing" jest mylący,
                                          > bo nie tylko mniejsze silniki oznaczają ryzyko.

                                          "Mylący" w czym? Termin "downsizing" sam w sobie nic nie mówi o ryzyku, drogi kolego.

                                          Natomiast realia są takie, że zastępowanie większych silników mniejszymi jest najbardziej powszechnym i widocznym trendem w cywilnych samochodach segmentu popularnego. Stąd "pismaki" analizują drobiazgowo właśnie ten temat i konsekwencje z niego wynikające, a nie np. zwiększanie mocy w autach klasy GT.
                                          • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 07.03.14, 16:48
                                            > Pismaki piszą pod konkretny "target", w tym wypadku potencjalnych nabywców samo
                                            > chodów. A dla nich sytuacja wygląda tak, że chcąc kupić samochód o określonych
                                            > osiągach, coraz częściej skazani są na silnik o mniejszej pojemności.

                                            O mniejszej pojemności od czego?
                                            Bo jak ktoś zmienia 1.4 75 KM na 1.8T 180 KM, to średnio tę "mniejszą pojemność" widzi.

                                            > Nie bierzesz kompletnie pod uwagę całościowego obrazu, tylko uczepiłeś się tego
                                            > turbo jak małpa liany i zadajesz pytania pozostające w luźnym związku z temate
                                            > m.

                                            Bo nie są nt. downsizingu i awaryjności?
                                            Czy też ten wątek jest o czym innym?

                                            > Natomiast realia są takie, że zastępowanie większych silników mniejszymi jest n
                                            > ajbardziej powszechnym i widocznym trendem w cywilnych samochodach segmentu pop
                                            > ularnego.

                                            Tego nikt nie kwestionuje. Ale pisze się o tym tak, jakby sama zamiana pojemności była tu złem, a nie inne modyfikacje które dodano do silnika. Patrz wyżej 1.4 -> 1.8T. Ciekawe ilu ludzi ci powie, że to downsizing?
                                            • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 07.03.14, 21:34
                                              klemens1 napisał:

                                              > > Pismaki piszą pod konkretny "target", w tym wypadku potencjalnych nabywcó
                                              > w samo
                                              > > chodów. A dla nich sytuacja wygląda tak, że chcąc kupić samochód o określ
                                              > onych
                                              > > osiągach, coraz częściej skazani są na silnik o mniejszej pojemności.
                                              >
                                              > O mniejszej pojemności od czego?
                                              > Bo jak ktoś zmienia 1.4 75 KM na 1.8T 180 KM, to średnio tę "mniejszą pojemność
                                              > " widzi.

                                              No kupujac nowe auto, ten sam model, raczej mozliwosci masz (coraz czesciej) dokladnie odwrotne.

                                              > Tego nikt nie kwestionuje. Ale pisze się o tym tak, jakby sama zamiana pojemnoś
                                              > ci była tu złem, a nie inne modyfikacje które dodano do silnika. Patrz wyżej 1.
                                              > 4 -> 1.8T. Ciekawe ilu ludzi ci powie, że to downsizing?

                                              Bo zmiana pijemnosci te modyfikacje WYMUSZA!!!! Jak nie dolozysz do beznynowego 1.2 w grupie VW turbo I sprezarki to nie bedziedzie jezdzic tak jak dotad jedzilo 2.0, prawda?
                                              • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 10.03.14, 14:08
                                                > > I co z tego? A jak ktoś chce ZWIĘKSZYĆ moc oraz moment i zamiast zwiększenie po
                                                > > jemności doda turbo i inne dobrodziejstwa, to już nie jest downsizing? To znowu
                                                > > było pytanie retoryczne.
                                                >
                                                > No to z tego, ze nie ma to zwiazu z downsizingiem.

                                                A już się cieszyłeś, że zrozumiałeś.
                                                Otóż jest to jak najbardziej downsizing, bo uturbiony (+ inne dobrodziejstwa) silnik jest odpowiednikiem silnika o wyższej pojemności. Nawet jeżeli tego odpowiednika nigdy nie było, czyli jeżeli np. najwyższy w ofercie silnik ma pojemność 2.0, a następcą jest 2.0T, to też jest to downsizing.
                                                Bo co za różnica, czy wcześniej był wolnossący 3.0 czy nie?

                                                > > A jak to nie będzie kuracja odchudzająca? A jak silnik nie zostanie zamieniony
                                                > > na mniejszy, a wręcz na większy, ale właśnie ten "nowy"? (pytania retoryczne)
                                                >
                                                > Juz ci pisalem, silnik o podobnych parametrach bedzie np. o 1/3 mniejszy, lzejs
                                                > zy (czyli tyle material - glowica, cylindry, blok, walki, itd... zostanie) + be
                                                > dzie mial fizycznie mniej cylindrow do pracy.

                                                No to teraz zaprzeczasz temu, co napisałeś wyżej:
                                                No to z tego, ze nie ma to zwiazu z downsizingiem.

                                                > Nie jestem pewien, ale przypuszczam, ze dodatkowo taki silnik aby dac podobny e
                                                > fekt, musi tez pracowac z wyzszymi obrotami...

                                                Znowu fakty są w opozycji do twojej ideologii.
                                                Turbobenzyniaki mają bardzo niskie obroty - bliżej im do turbodiesli niż do wolnossaków.

                                                > > Twoje rozłożenie akcentów winy trochę cię pogrąża - wcześniejsze zdanie wyjaśni
                                                > > a, dlaczego.
                                                >
                                                > Straszne!!!! Taka obelga z Twoich ust, chyba dzis nie zasne albo bede mial depr
                                                > esje.. doprawdy. W koncu Ty I Twoj autorytet tyle dla mnie znaczycie (buauahaha
                                                > hahaha :-) :-) :-) )!

                                                To nie jest obelga - to prawda, i to udowodniona. Ale przecież fakty dla ciebie też nic nie znaczą.

                                                > > Tego nikt nie kwestionuje. Ale pisze się o tym tak, jakby sama zamiana pojemnoś
                                                > > ci była tu złem, a nie inne modyfikacje które dodano do silnika. Patrz wyżej 1.
                                                > > 4 -> 1.8T. Ciekawe ilu ludzi ci powie, że to downsizing?
                                                >
                                                > Bo zmiana pijemnosci te modyfikacje WYMUSZA!!!! Jak nie dolozysz do beznynowego
                                                > 1.2 w grupie VW turbo I sprezarki to nie bedziedzie jezdzic tak jak dotad jedz
                                                > ilo 2.0, prawda?

                                                Ja pie... - ty naprawdę nie rozumiesz co czytasz.
                                                1.4 -> 1.8T : jest downsizing czy nie? Co tu ktokolwiek wymusza?
                                                • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 10.03.14, 14:27
                                                  klemens1 napisał:

                                                  > Bo co za różnica, czy wcześniej był wolnossący 3.0 czy nie?

                                                  Taka, ze wczesniej mogles go kupic a teraz (po wejsciu ideologi down with size nie.

                                                  > 1.4 -> 1.8T : jest downsizing czy nie? Co tu ktokolwiek wymusza?

                                                  A jak zamiast butow 42 zakladasz 44 to zmniejszasz rozmiar czy nie?

                                                  Downsizing - ZMNIEJSZANIE ROZMIARU - czego ty w tym nie rozumiesz??????????????
                                                  Zastepowanie istniejacych silnikow, mniejszymi o tych samych lub wyzszych parametrach jesli chodzi o moc i moment obrotowy - czego w tym nie rozumiesz????????

                                                  A to jak sie tego dokonuje i czy po silnik jest T czy nie... mnie wali.

                                                  Ja generalnie chce miec 6 cylindrow i 3.0 pojemnosci jak mam miec ok 200KM a nie silnik 1.2 czy 1.4 i trzy cylindry.

                                                  Tyle odemnie w temacie bo juz mi sie nie chce.
                                    • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 17:46
                                      klemens1 napisał:

                                      > Wszystko się zgadza, ale sam stwierdziłeś, że 2.0 -> 1.4T to downsizing, a
                                      > 1.4 -> 1.4T to już nie downsizing.
                                      > Czyli odpowiedziałeś na moje pytanie.
                                      > Teraz kolejne (też w sumie odpowiedziałeś, ale nie wprost):
                                      > - czy bać się zamiany 2.0 -> 1.4T ? To przecież downsizing.
                                      > - czy bać się zamiany 1.4 -> 1.4T ? To przecież NIE JEST downsizing.
                                      >
                                      > Uprzedzając odpowiedzi:
                                      > Należy bać się obydwu przypadków, bo przecież w efekcie w obu scenariuszach mam
                                      > y TEN SAM SILNIK.
                                      > Tylko dlaczego o zwiększonym ryzyku awarii tego silnika mówi się wyłącznie w ko
                                      > ntekście zamiany pojemności na mniejszą?

                                      Bo najprawdopodobniej ten 1.4 byl w mneijszym aucie I mial niejako mniej pracy. Teraz jest tylko mocniejszy.
                                      W pierwszym przypadku jest tylko mocniejszy, ale zastepujac 2.0 (zakladam, ze 2.0 bylo w aucie o klase wyzszym/wiekszy,) bedzie mial po prostu wiecej roboty - czyli moze sie szybciej zuzyc.

                                      To troche tak jak miec monedo z silnikiem 1.0 I Fieste z tym samym silnikiem. Jest wieksze prawdopodobnienstwo, ze wMondeo zrobi wiecej km w ciagu tego samego czasu niz fiesta a silnik bedzie wykoywal wiksza prace rozpedzajac ciezsze auto.... Zatem kupujac potem 7 latka gdzie mamy wieksze ryzyko awarii?
                                • galtomone Wreszcie cos z sensem!!! 05.03.14, 17:41
                                  Nie mogles tak od razu napisac, zamiast podawac idiotyczne przyklady?

                                  klemens1 napisał:

                                  > Wiem że tak nie jest. I właśnie dlatego pytam, co za różnica, czy 1.4T zastąpi
                                  > 1.4, czy zastąpi 2.0.

                                  Oczywiscie zadna!!! To czy nowy maly silnik zastpil maly czy duzy nie ma dla jego awaryjnosci znaczenia. Natomiaast takie sa fakty I tak nazywa sie tred (a generalnie czesc tego tredu).

                                  > Więc gdzie tu widzisz moją imaginację?

                                  Nie... tak jest. Male silniki zastepuja duze, ale to nie ma zadnego wplywu (co zastepuja) na to jak beda sie sprawowac.
                                  Zgadzam sie!

                                  > Przecież pisałem już wyraźnie, że wyśmiewam propagowaną ideę downsizingu, opier
                                  > ającą się na zmniejszeniu pojemności silnika. To nie w tym jest problem.

                                  I znow sie zgadzamy. Raz ze idea dziwna, dwa ze nie w pojemnosci (albo nie tylko) jest POTENCJALNY problem.

                                  Udalo sie... zamiast pytac czym sie roznia dwa takie same silniki mogles od razu tak napisac I byloby z glowy!
                                  • klemens1 Re: Wreszcie cos z sensem!!! 06.03.14, 14:11
                                    > Udalo sie... zamiast pytac czym sie roznia dwa takie same silniki mogles od raz
                                    > u tak napisac I byloby z glowy!

                                    Te pytania miały właśnie skompromitować mit "a bo jak zmienię na mniejszy to będzie się psuł".
                                    Kiedyś dla rozrywki przeczytaj sobie moje komentarze nt. downsizingu - cały czas spójnie o tym piszę.

                                    Tak na przyszłość - nie zakładaj zbyt pochopnie że ktoś nie wie o co chodzi tylko dlatego, że zadał pytanie.
                                    • galtomone Re: Wreszcie cos z sensem!!! 06.03.14, 14:38
                                      klemens1 napisał:

                                      > Te pytania miały właśnie skompromitować mit "a bo jak zmienię na mniejszy to bę
                                      > dzie się psuł".

                                      To nie do konca mit... wszystkie "nowe" silniki po kuracji odchudzajaco-wzmacniajace maja co najmniej kilka z cech downsizingowego trendu:

                                      mniejsza wage, mniejsze wymiary, bardziej skomplikowana budowe, mniejsza pojemnosc skokowa, mniejsza liczbe cylindrow.
                                      Zmniejszanie pojemnosci i liczby cylindrow + dodanie wzmacniaczy (turbo, sprezarka mechaniczna) jets poprostu najprostsze/najtansze dla producenta. A dotego mniejsza pojemnosc (zawsze wszystkim kojarzaca sie z oszczednoscia) aldnie sie prezentuje w broszurach....

                                      Dla laika na pewno bardziej ekologiczny i oszczedny Passat to ten z silnikiem 1.2 a nie 2.5l.

                                      > Tak na przyszłość - nie zakładaj zbyt pochopnie że ktoś nie wie o co chodzi tyl
                                      > ko dlatego, że zadał pytanie.

                                      To na przyszlosc nie zaczynaj od przekazywania swojego stanowiska w formie pytania i to jeszcze podszytego sarkazmem na pismakow...
                                      • klemens1 Re: Wreszcie cos z sensem!!! 07.03.14, 16:43
                                        galtomone napisał:

                                        > klemens1 napisał:
                                        >
                                        > > Te pytania miały właśnie skompromitować mit "a bo jak zmienię na mniejszy to bę
                                        > > dzie się psuł".
                                        >
                                        > To nie do konca mit... wszystkie "nowe" silniki po kuracji odchudzajaco-wzmacni
                                        > ajace maja co najmniej kilka z cech downsizingowego trendu:

                                        Eeechhh....
                                        A jak to nie będzie kuracja odchudzająca? A jak silnik nie zostanie zamieniony na mniejszy, a wręcz na większy, ale właśnie ten "nowy"? (pytania retoryczne)
                                        Inaczej rzecz ujmując: mit polega na tym, że ZMIANA na mniejszy jest zła. Czyli mamy znowu zależność od tego, jaki silnik był poprzednio. Co jest absurdalne.

                                        > > Tak na przyszłość - nie zakładaj zbyt pochopnie że ktoś nie wie o co chodzi tyl
                                        > > ko dlatego, że zadał pytanie.
                                        >
                                        > To na przyszlosc nie zaczynaj od przekazywania swojego stanowiska w formie pyta
                                        > nia i to jeszcze podszytego sarkazmem na pismakow...

                                        Czyli apelujesz, żebym przestał pisać jak do ludzi rozumnych, a zaczął jak do analfabetów.
                                        Twoje rozłożenie akcentów winy trochę cię pogrąża - wcześniejsze zdanie wyjaśnia, dlaczego.
                                        • galtomone Re: Wreszcie cos z sensem!!! 07.03.14, 21:29
                                          klemens1 napisał:

                                          > Eeechhh....
                                          > A jak to nie będzie kuracja odchudzająca? A jak silnik nie zostanie zamieniony
                                          > na mniejszy, a wręcz na większy, ale właśnie ten "nowy"? (pytania retoryczne)
                                          Nie retoryczne, bo znow piszesz o pojemnosci w domysle a nie tylko na zmniejszaniu pojemnosci polega zmniejszanie silnikow!!!!

                                          Juz ci pisalem, silnik o podobnych parametrach bedzie np. o 1/3 mniejszy, lzejszy (czyli tyle material - glowica, cylindry, blok, walki, itd... zostanie) + bedzie mial fizycznie mniej cylindrow do pracy.

                                          > Inaczej rzecz ujmując: mit polega na tym, że ZMIANA na mniejszy jest zła. Czyli
                                          > mamy znowu zależność od tego, jaki silnik był poprzednio. Co jest absurdalne.

                                          Zatem wolisz miec mniej cylindrow w silniku czy wiecej?

                                          > > > Tak na przyszłość - nie zakładaj zbyt pochopnie że ktoś nie wie o c
                                          > o chodzi tyl
                                          > > > ko dlatego, że zadał pytanie.

                                          No ponownie zadales dwa I wynika z nich ze dosc wasko patrzysz na sprawe...

                                          > Czyli apelujesz, żebym przestał pisać jak do ludzi rozumnych, a zaczął jak do a
                                          > nalfabetów.

                                          Jesli poprawi ci to wlasna ocene to pisz do kogo I jak chcesz, byle jasno I z sensem!

                                          > Twoje rozłożenie akcentów winy trochę cię pogrąża - wcześniejsze zdanie wyjaśni
                                          > a, dlaczego.

                                          Straszne!!!! Taka obelga z Twoich ust, chyba dzis nie zasne albo bede mial depresje.. doprawdy. W koncu Ty I Twoj autorytet tyle dla mnie znaczycie (buauahahahahaha :-) :-) :-) )!
                                          • samspade Re: Wreszcie cos z sensem!!! 07.03.14, 22:00
                                            Jak na razie silniki "downsizingowe" nie koniecznie sa mniejsze lzejsze itp. Mowa oczywiscie o tej samej pojemnosci.
                                            Jak to bedzie w przyszlosci zobaczymy.
                                            • galtomone Re: Wreszcie cos z sensem!!! 10.03.14, 14:21
                                              Na pewno nie wszystkie, bo czesc downsizingowych jednostek, to te o malych pojemnosciach, ktore producent juz mial w ofercie, tylko wmocnione. Ale to co projektuje sie nowe bierze tazke te parametry pod uwage.
                                              A co do nowych silnikow od VW - 1.2 TDI... to sa juz wedle teog projoektowane.. nie wiem tylko o ile udalo sie je odchudzic...
                            • galtomone Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 11:09
                              klemens1 napisał:

                              > Takie, że ten sam silnik wg powszechnych opinii jest uznawany za:
                              > - zło
                              > lub
                              > - za całkiem spoko silnik
                              > w zależności od tego, z jakiego silnika przesiadł się poprzedni właściciel nowe
                              > go auta.

                              No to kompletnie nie zrozumiales (albo pomyliles) o czym jest ten watek.
                              Bo tu nikt (poza toba) nie wpad na pomysl rozprawiania o tych samych, znanych od lat konstrukcjach silnika.

                              > Czy z powyższego zdania wystarczająco jasno przebija rezygnacja i brak nadziei,
                              > że cokolwiek zrozumiesz?

                              No niestety wynika....


                              > > Alez rozumiem.... nie rozumiem tylko jak mozesz byc tak glupi, ze o to py
                              > tasz.
                              > > Czym sie rozni ten sam silnik od tego samego silnika. Odpowiedz jest prze
                              > ciez o
                              > > czywista od 100 postow dla wszystkich - NICZYM. Tylko jaki ma to zwiazek
                              > z nasz
                              > > a rozmowa????
                              >
                              > Odpowiedź wyżej. Po raz n-ty (n już jest całkiem spore).

                              Ale po raz n-ty - PISZESZ NIE NA TEMAT!!!!! Nikt tu sie nie zastanawia nad tymi samymi silnikami (poza toba). Choc doprawdy nie wie, gdzie wczesniej widziales montowane nowoczesne konstrukcje o niskich pomenosciach jak wspomnany 1.0 ecoboost.
                              Bo gdy zapytalem gdzie wczesniej byl montowany to oczywiscie nie odpowiedziales.
                              Zatem jak mozesz pisac, ze to taki sam silnik... Jak takiego silnika Ford dotad nie robil.

                              > > Tematem tego watklu jest downsizinig I nowe konstruikcje silnikow, a nie
                              > czym r
                              > > oznia sie dwa TAKIE SAME SILNIKI.... Wiec to raczej twoje pytania sa nada
                              > l bez
                              > > sesnu I bez zwiazku.
                              >
                              > Właśnie w całej tej histerii downsizingu okazuje się, że dwa TAKIE SAME SILNIKI
                              > się różnią. Wyjaśnienie wyżej - bez nadziei że pomoże.

                              Kompletnie nie masz zielonego pojecia o czym piszesz :-(.
                              Na pewno wsrod wszystkich modyfikowanych silnikow sa takie, ktore zmienione zostaly nie wiele. Tak jak piszesz, dodano turbo, podniesiono cisnienie, itp... ale calos silnika to to samo co tluczono juz kilka lat wczesniej. I chyba dla wszystkich jest oczywiste, ze nie o takich (wg mnie przejsciowych) konstrukcjach ta dyskusja.

                              Rozawiamy o clakowicie nowych projektach, ktore dotad w zadnym aucie nie jezdzily. Zatem Twoj argument ze to takie same silniki jest kompletnie nietrafiony. Doprawdy, sproboj w czytelny i jasny dla wszystkich sposob okreslic swoje stanowisko. Zamiast zadawac niby madre i sarkastyczne pytania, ktore tylko ciagle swiadcza o tym, ze nie ma zielonego pojecia o czym piszesz....

                              Po pierwsze
                              > > > Napisałem że stwierdzasz, że jest debilne, a nie że jest deb
                              > ilne.
                              > > > Nawet tego nie załapałeś?
                              > >
                              > > Ale obaj wiemy, ze jest debilne.
                              >
                              > Zazdroszczę ci twojego przekonania o własnym geniuszu.

                              Naprawde nie trzeba byc geniuszem by wiedziec ze pytanie - Czym sie roznia dwie takie same rzeczy jest po prostu gliupie z p. widzenia logiki (niestety nauki trudnej jak sie okazuje). :-(

                              > Mam czarno na białym dow
                              > ód twojego nierozumienia tekstu pisanego i zacietrzewienia i za wuja nie rozumi
                              > em, jak możesz nie dostrzegać swojej kompromitacji.

                              Mirror, mirror -powiedz przecie..... :-)
                              Od kilku postow prosze cie bys jaso nakreslil swoje stanowsiko, bez uciekania sie do debilnych pytan j.w.
                              Oraz tlumaczeci jak komu glupiemu iz argumenty tym, ze nowe male silniki to takie same silniki jak tez co byly wczesniej montowane jest bledny. Bo to nie sa takie same konstrukcje.

                              Stad kompletnie do mnie nie dociera towje 100 razy zadawane pytanie czym sie rozni takie samo 1.4 od takiego samego 1.4 - niczym!

                              Tyle, ze gdy pytam Cie gdzie zatem wczesniej Foprd montowal takiego 1.0 ecoboosta czy tez bys podal jaki to byl wczesniej silniki (ze to takie smo jak...) to piszesz, ze to 1.0 ecoboost.

                              Jesli problem ze piszesz o czyms kompletnie oderwanym od tego watku ciagle do ciebie nie dociera to trudno...
                              Podnie jak aple o asne precyzowanie mysli i stanowiska.
                              A skoro nie tylko ja ci to zarzucam - to znaczy ze to jednak ty masz problem ze swoim pisaniem, a nie my z czytaniem i rozumieniem.

                              Chyba, ze masz to gdzies czy inni dysutujacy rozumieja o co ci chodzi... ale wtedy po co wogole pisac???

                              > To się dopiero nazywa poczucie własnej wartości - tylko z tą wartością jest cie
                              > nko.

                              ????? Naprawde masz takie kompleksy - szczerze jest mi przykro :-(

                              > > Nadl czekam na odpowiedz, czym sie rozni lzejsze jajko od ciezszego (zgod
                              > nie z
                              > > madroscia twojego pytanie czym sie rozni taki sam silnik od takiego sameg
                              > o siln
                              > > ika).
                              >
                              > Zależy, czy wcześniej jadło się golonkę czy tuńczyka gotowanego na parze.

                              Acha... to dla ulatwninia konkretnej odpowiedzi wstaw dowolny wczesniejszy posliek.

                              Czym zatem rozni sie lzejsze jajko (silnik 1.4) od ciezszego (silnik 2.0) czy tez zebys mial jeszcze latwiej od jajka z grubsza skorupka (1.4T).
                              • klemens1 Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 15:34
                                galtomone napisał:

                                > > Takie, że ten sam silnik wg powszechnych opinii jest uznawany za:
                                > > - zło
                                > > lub
                                > > - za całkiem spoko silnik
                                > > w zależności od tego, z jakiego silnika przesiadł się poprzedni właściciel nowe
                                > > go auta.
                                >
                                > No to kompletnie nie zrozumiales (albo pomyliles) o czym jest ten watek.
                                > Bo tu nikt (poza toba) nie wpad na pomysl rozprawiania o tych samych, znanych o
                                > d lat konstrukcjach silnika.
                                >
                                > > Czy z powyższego zdania wystarczająco jasno przebija rezygnacja i brak nadziei,
                                > > że cokolwiek zrozumiesz?
                                >
                                > No niestety wynika....

                                I niestety słusznie. Bo ja tu w ogóle nie piszę o konstrukcji starych silników. A tym bardziej nie zamierzam o nich rozprawiać.
                                Sam już nie wiem, czy sobie jaja robisz, czy naprawdę nie pojmujesz co czytasz.
                                Wiesz przynajmniej, o jaki mi silnik chodzi gdy piszę "TEN SAM SILNIK"? Powinieneś, ale dałeś teraz dowód że znowu polazłeś w krzaki.

                                > Choc doprawdy nie wie, gdzie wczesniej widziales
                                > montowane nowoczesne konstrukcje o niskich pomenosciach jak wspomnany 1.0 ecob
                                > oost.
                                > Bo gdy zapytalem gdzie wczesniej byl montowany to oczywiscie nie odpowiedziales.

                                Nigdzie. A co to ma do rzeczy? Przecież w ogóle nie o tym piszę.

                                > Zatem jak mozesz pisac, ze to taki sam silnik... Jak takiego silnika Ford dotad
                                > nie robil.

                                Bo nie piszę o tym silniku.

                                > > Właśnie w całej tej histerii downsizingu okazuje się, że dwa TAKIE SAME SILNIKI
                                > > się różnią. Wyjaśnienie wyżej - bez nadziei że pomoże.
                                >
                                > Kompletnie nie masz zielonego pojecia o czym piszesz :-(.
                                > Na pewno wsrod wszystkich modyfikowanych silnikow sa takie, ktore zmienione zos
                                > taly nie wiele.

                                Ja pie... .....
                                Piszę o DOKŁADNIE takich samych silnikach. O TYCH SAMYCH silnikach. Nieodróżnialnych, które już mają turbo + inne dodatki.
                                I one wg histerii downsizingu się różnią tylko dlatego, że zastąpiły taki a nie inny silnik starszej konstrukcji. Co jest totalnie bzdurne i o tej bzdurze cały czas piszę.

                                > > Zazdroszczę ci twojego przekonania o własnym geniuszu.
                                >
                                > Naprawde nie trzeba byc geniuszem by wiedziec ze pytanie - Czym sie roznia dwie
                                > takie same rzeczy jest po prostu gliupie z p. widzenia logiki (niestety nauki
                                > trudnej jak sie okazuje). :-(

                                Nie zrozumiałeś - ja ci nie zazdroszczę geniuszu (bo do tego ci daleko), lecz PRZEKONANIA o własnym geniuszu.
                                Jak widać wyżej, nadal jednak nie rozumiesz co to są TE SAME SILNIKI, mimo że teraz piszesz, że dwie takie same rzeczy są takie same. Teorię więc znasz.

                                > > Mam czarno na białym dow
                                > > ód twojego nierozumienia tekstu pisanego i zacietrzewienia i za wuja nierozumi
                                > > em, jak możesz nie dostrzegać swojej kompromitacji.
                                >
                                > Mirror, mirror -powiedz przecie..... :-)
                                > Od kilku postow prosze cie bys jaso nakreslil swoje stanowsiko, bez uciekania s
                                > ie do debilnych pytan j.w.
                                > Oraz tlumaczeci jak komu glupiemu iz argumenty tym, ze nowe male silniki to tak > ie same silniki jak tez co byly wczesniej montowane jest bledny. Bo to nie sa t > akie same konstrukcje.

                                Tyle żeś pojął? Przecież nie o tym piszę !!! Tłumaczysz znowu coś oczywistego, bo nie wiesz o czym jest mowa.
                                I potwierdzasz tylko moje stwierdzenie o dowodzie twojego nierozumienia tekstu pisanego.

                                > Stad kompletnie do mnie nie dociera towje 100 razy zadawane pytanie czym sie ro
                                > zni takie samo 1.4 od takiego samego 1.4 - niczym!

                                WRESZCIE !!!!
                                Udało ci się odpowiedzieć na to jakże skomplikowane pytanie.
                                Co więcej - odpowiedziałeś prawidłowo. Twój problem polega na tym, że próbowałeś się domyślać, po co to pytanie zadałem.
                                A więc:
                                Skoro NICZYM się nie różnią te silniki - a mowa o 1.4 TURBO - to dlaczego wg idei downsizingu
                                - należy się bać takiego silnika gdy zastępuje większy 2.0
                                - nie należy się bać takiego silnika, gdy zastępuje taki sam 1.4T
                                ????

                                > Chyba, ze masz to gdzies czy inni dysutujacy rozumieja o co ci chodzi... ale wt
                                > edy po co wogole pisac???

                                Inni już zrozumieli. Jesteś na szarym końcu.

                                > > To się dopiero nazywa poczucie własnej wartości - tylko z tą wartością jest cienko.
                                >
                                > ????? Naprawde masz takie kompleksy - szczerze jest mi przykro :-(

                                Piszę o tobie.

                                > Czym zatem rozni sie lzejsze jajko (silnik 1.4) od ciezszego (silnik 2.0) czy t
                                > ez zebys mial jeszcze latwiej od jajka z grubsza skorupka (1.4T).

                                Gdybyś zapytał, czym się różni jajko z grubszą skorupką, które zastąpiło lżejsze jajko od TAKIEGO SAMEGO jajka z grubszą skorupką, które zastąpiło cięższe jajko, to przynajmniej byś podał adekwatną analogię.
                                A tak - pierniczysz jak potłuczony dając dowód, ile tak naprawdę zrozumiałeś.
                                Pewnie tyle, że wg mnie 1.4 niczym się nie różni od 2.0? Czy że 1.4 nie różni się od 1.4T? Czy też 1.4T nie różni sie od 2.0?
                                Tak z ciekawości pytam.
                                • vogon.jeltz Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 05.03.14, 16:05
                                  > Skoro NICZYM się nie różnią te silniki - a mowa o 1.4 TURBO - to dlaczego
                                  > wg idei downsizingu
                                  > - należy się bać

                                  Tutaj już wkraczasz w jakieś obszary ideologii czy para-religii. "Idea" downsizingu nic nie mówi o tym, że należy się czegoś bać lub nie.
      • galtomone Ech.... 28.02.14, 13:44
        klemens1 napisał:

        > galtomone napisał:
        >
        > > W watku Old vs new jeden z forumowiczow ma powazne watpilowsci... dlaczeg
        > o wszy
        > > scy "martwia sie" downsiznigiem.
        >
        > Mam wątpliwości, dlaczego wszyscy martwią się TYM SAMYM silnikiem,

        Przypisujesz sobie zbyt wielka waznosc! Skod wiesz, ze Cibie mialem na mysli.... ?

        A juz martwienia sie TYM SAMYM silnikiem nie kumam zupelnie, bo nie wiem co wymysliles w zwiazku z TYM SAMYM silnikiem i idea downsizingu.

        Zatem skoro ja jestem taki glupi a ty taki genialny to oswiecie mnie - 1.0 ecoboost tot aki sam silnik jak???
        1.6 ecoboost to taki sam silnik jak?
        ten 40kg, 400 konnny i 3 cylindroy silnik Nissana to taki sam silnik jak?

        > ontowany zamiast większego, a nie martwią się gdy ów silnik jest montowany zami
        > ast silnika o tej samej pojemności.

        To ty sobie jakies sztuczne/dzinwe okreslania zwizane z downsizingiem powymyslales, ze producent mial od lat 2.0 i 1.6 i teraz zmaiast 2.0 montuje 1.6 i dlaczego nam sie to nie podoba...

        Znow udowadniasz (kotry to juz raz???), ze nie masz zielonego pojecia na czym polega zmiana rozmiaru silnika w dol.

        Nie, nie na zastapieniu wiekszego mniejszym!!!!

        > Więc naucz się rozumieć co czytasz zamiast trollować.

        Dokladnie to samo tyczy sie ciebie piszacego w zakresie downsizingu o TAKICH SAMYCH silnikach i dodawaniu turbo.
        Dla twojej wiaodmosci 1.6 zetec i 1.6 ecoboost maja ze soba tyle wspolego , ze sa produkowane (czy byly) przez te samo firme - ale to kompletnie rozne silniki. Wiec nie piernicz, ze to to samo.... alebo ze 1.0 ecoboost to to samo co 2.0 zetec czy duratec tylko mniejsze!

        > W ostatniej odpowiedzi ud
        > owodniłem że nie rozumiesz nawet co oznacza słowo "zamiast", stąd mała nadzieja
        > że pojmiesz, co do czego mam wątpliwości.

        Udowodniles tylko , ze jie masz zielonego pojecia o czym dyskutujesz:
        "Dlaczego TEGO SAMEGO silnika mam się raz bać a raz nie, w zależności od tego co było zamiast niego zamontowane wcześniej? "

        Tego samego oczywiscie nie masz sie bac, nawyzje bedzie bardziej muslaty... Ktos cos pisze, ze nalezy sie bac TEGO SMAEGO silnika w zaleznosci od tego w jakim jest aucie czy czy jakie sa/byly inne opcje?

        Przestan sie osmieszac!!!! Nie masz mimo tlumaczenia i tlumaczenia, itlumaczenie ZIELONEGO pojecia co to znaczy i czym jest downsizing. Kup sobie co chcesz i przestan medziec o dokladaniu turbo do tego samego silnika. Mam juz dosc pisania o tym samym do kogos kto albo specjalnie udaje, ze nie rozumie albo faktycznie nie jeste wstanie prostych rzeczy zrozumiec.

        Co wiecej - kolejny raz!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! - doradzam zrozumienie o czym jest ten watek a nie pisanie od rzeczy!
        • stutzfan Re: Ech.... 28.02.14, 14:26
          > Dla twojej wiaodmosci 1.6 zetec i 1.6 ecoboost maja ze soba tyle wspolego , ze
          > sa produkowane (czy byly) przez te samo firme - ale to kompletnie rozne silniki

          Na niemieckiej wikipedii twierdzą inaczej.

          de.wikipedia.org/wiki/Ford_EcoBoost
          Cyt.:"Der 1,6-Liter-EcoBoost-Motor ist eine Weiterentwicklung des Zetec SE und wird seit Herbst 2010 angeboten."

          Tłum.:"1,6-litrowy silnik EcoBoost jest kontynuacją rozwojową Zetec SE i jest oferowany od jesieni 2010."
          • galtomone Re: Ech.... 28.02.14, 15:08
            A na angielskiej tego nie pisza.
            Pytanie jak dalego ta kontynuacja siega i jak wiele czesci jest wspolnych...
            • samspade Re: Ech.... 28.02.14, 16:18
              Nawet przy wspolnym bloku roznic jest duzo. Odwtrysku poczawszy.
        • klemens1 Re: Ech.... 28.02.14, 17:16
          > A juz martwienia sie TYM SAMYM silnikiem nie kumam zupelnie, bo nie wiem co wym
          > ysliles w zwiazku z TYM SAMYM silnikiem i idea downsizingu

          Więc się zamknij, trollu i nie wypowiadaj co inni sądzą i jakie mają wątpliwości.

          Nawet jak ktoś czegoś nie rozumie, to po jakimś czasie da mu się to wytłumaczyć, ale ty jesteś takim tłukiem, że nawet nie rozumiesz prostego pytania, które ma cię naprowadzić na zrozumienie tematu, a które interpretujesz jako "debilne pytanie".
          Pytam retorycznie o downsizing żeby ci pomóc, a ty jesteś tak nierozgarnięty, że myślisz że możliwe jest nierozumienie tak prostej kwestii i że pytanie jest dosłowne !!!

          > Zatem skoro ja jestem taki glupi a ty taki genialny to oswiecie mnie - 1.0 ecob
          > oost tot aki sam silnik jak???
          > 1.6 ecoboost to taki sam silnik jak?

          Przecież ci tłumaczyłem jak tępakowi a i tak nie pomogło. Robisz z siebie idiotę na całego i jeszcze pyskujesz. Powtarzam.
          1. Mamy silnik 2.0 (A), zastępujemy go 1.4T (B). Jest to downsizing i trzeba się bać (bo to downsizing) - tak wynika z tego co przytoczyłeś. 2. Mamy silnik 1.4 (C), zastępujemy go 1.4T (D). Nie jest to downsizing i nie trzeba się bać (bo to nie downsizing). Silniki B i D są TAKIE SAME.

          Teraz BARDZO POWOLI zorientuj się, który silnik jest jako B, a który jako D.
          Wiem że to niemożliwe, ale pewnie nadal będziesz pierdzielił, że 1.4 to to samo co 1.4T, albo 1.4T to 2.0. Po tobie już wszystkiego można się spodziewać. Mimo oznaczenia symbolami, mimo pisania że chodzi o te z turbo i o te nowe.

          > Znow udowadniasz (kotry to juz raz???), ze nie masz zielonego pojecia na czym p
          > olega zmiana rozmiaru silnika w dol.
          >
          > Nie, nie na zastapieniu wiekszego mniejszym!!!!

          ... i tu zabrakło światłego tłumaczenia. Którego zresztą nie da się obronić, bo w wątku obok właśnie o zastępowaniu większego mniejszym jako downsizingu była mowa.

          > Ktos cos pisze, ze nalezy sie bac TEGO SMAEGO silnika w zaleznosci od tego w jakim
          > jest aucie czy czy jakie sa/byly inne opcje?

          Tak, przytoczyłeś artykuł z którego wynika że downsizingu należy się bać.
          • galtomone Re: Ech.... 01.03.14, 08:05
            klemens1 troll napisał:

            > Nawet jak ktoś czegoś nie rozumie, to po jakimś czasie da mu się to wytłumaczyć
            > , ale ty jesteś takim tłukiem, że nawet nie rozumiesz prostego pytania, które m
            > a cię naprowadzić na zrozumienie tematu, a które interpretujesz jako "debilne p
            > ytanie".
            > Pytam retorycznie o downsizing żeby ci pomóc, a ty jesteś tak nierozgarnięty, ż
            > e myślisz że możliwe jest nierozumienie tak prostej kwestii i że pytanie jest d
            > osłowne !!!

            Acha... no to moze zastosuj to samo do siebie I nie tlumacz mi tego o co NIE PYTAM!!!

            RAZ JESZCZE GŁĄBIE PATENTOWY!

            Zatem skoro ja jestem taki glupi a ty taki genialny to oswiecie mnie - 1.0 ecoboost to taki sam silnik jak???

            Gdzie bylo montowane wczesniej to 1.0 do ktorego zgodnie z twoja idiotyczna teoria teraz tylko dodano turbo I ludzie sieja panike???

            1.6 ecoboost to taki sam silnik jak?

            Czyli gdzie wczesniej byl montowany ten sam silnik 1.6 bez turbo????


            > Przecież ci tłumaczyłem jak tępakowi a i tak nie pomogło. Robisz z siebie idiot
            > ę na całego i jeszcze pyskujesz. Powtarzam.
            > [i]1. Mamy silnik 2.0 (A), zastępujemy go 1.4T (B). Jest to downsizing i trzeba
            > się bać (bo to downsizing) - tak wynika z tego co przytoczyłeś.

            Moze tym raze odpowiesz konkretnie na konkretne pytanie? Bo ja nie pytam o Twoje idiotyczne, hipotetyczne zalozenia czy 1.4 mialo T czy nie I co montowali wczesniej - bo to z donswizingiem nie ma NIC WSPOLNEGO GLABIE!!!

            Dolozenie turbo lub/I sprezarki mechanicznej I nawet wsadzenie takiego silnika do auta, w ktorym wczesniej byl silnik o wiekszej pojemnosci to tez nie do konca downsizing!!!!

            Ale chyba jestes zbyt ograniczony by to zrozumiec!!

            > Tak, przytoczyłeś artykuł z którego wynika że downsizingu należy się bać.

            I co????

            A dolozylem do tego jakis komentarz ze nalezy lub nie??? Zacytuj prosze!!!!!
            ABstrahujac od tego, ze w kretynski sposob ciagle opisujesz jako downsizing cos co nim nie jest w idiotyvcznuch przykladach I uwazasz, ze masz racje. NIE MASZ I MIEC NIE BEDZIESZ. Za to kazdym kolejnym postem z coraz wieksza iloscia inwetkyw udowadniasz wlasna glupote I totalny brak kultury I dobrego wychowania.
            • klemens1 Re: Ech.... 01.03.14, 11:16
              galtomone funkcjonalny analfabeta napisał:

              > Zatem skoro ja jestem taki glupi a ty taki genialny to oswiecie mnie - 1.0 ecob
              > oost to taki sam silnik jak???

              Jak 1.0 ecoboost.
              Gdybyś nie był totalnym tępakiem, to byś o to nie pytał. Właśnie to są dla mnie TE SAME SILNIKI.
              Pewnie i tak ci nic nie zaświtało.

              > Gdzie bylo montowane wczesniej to 1.0 do ktorego zgodnie z twoja idiotyczna teo
              > ria teraz tylko dodano turbo I ludzie sieja panike???

              Moja teoria nie odnosi się do każdego przypadku, tylko do niektórych.

              > 1.6 ecoboost to taki sam silnik jak?

              Jak 1.6 ecoboost.

              > Czyli gdzie wczesniej byl montowany ten sam silnik 1.6 bez turbo????

              j.w.

              > Dolozenie turbo lub/I sprezarki mechanicznej I nawet wsadzenie takiego silnika
              > do auta, w ktorym wczesniej byl silnik o wiekszej pojemnosci to tez nie do konc
              > a downsizing!!!!
              >
              > Ale chyba jestes zbyt ograniczony by to zrozumiec!!

              Dlatego pytam cię na konkretnym przykładzie, żebyś mógł swoje mądrości uzewnętrznić. Ale ty do tej pory nie podołałeś.

              > > Tak, przytoczyłeś artykuł z którego wynika że downsizingu należy się bać.
              >
              > I co????
              >
              > A dolozylem do tego jakis komentarz ze nalezy lub nie??? Zacytuj prosze!!!!!

              A czy ja twierdzę, że dołożyłeś? Zapytałeś:
              Ktos cos pisze, ze nalezy sie bac TEGO SMAEGO silnika w zaleznosci
              Tak, KTOŚ COŚ PISZE. A ty, ponieważ jesteś funkcjonalnym analfabetą, myślisz że to o tobie mowa.

              > ABstrahujac od tego, ze w kretynski sposob ciagle opisujesz jako downsizing cos
              > co nim nie jest w idiotyvcznuch przykladach I uwazasz, ze masz racje.

              Czyli? Konkretnie. Zobaczymy, cóżeś znów sobie uroił - bo w tym jesteś mistrzem.
              Podaj przykład opisywania przeze mnie jako downsizingu czegoś, co nim nie jest.

              • galtomone Re: Ech.... 02.03.14, 09:01
                klemens1 , majacy IQ chomika napisał:

                > galtomone funkcjonalny analfabeta napisał:
                >
                > > Zatem skoro ja jestem taki glupi a ty taki genialny to oswiecie mnie - 1.
                > 0 ecob
                > > oost to taki sam silnik jak???
                >
                > Jak 1.0 ecoboost.

                Acha.... Twoje wczesniejsz epryzkla
                > Gdybyś nie był totalnym tępakiem, to byś o to nie pytał. Właśnie to są dla mnie
                > TE SAME SILNIKI.

                To jeszcze koniecznie napisz, ze Ford silnikiem 1.0 EcoBoost, zastapil 1.0 EcoBoost - Twoja nieinteligencja mnie poraza!!!!!

                > Pewnie i tak ci nic nie zaświtało.
                >
                > > Gdzie bylo montowane wczesniej to 1.0 do ktorego zgodnie z twoja idiotycz
                > na teo
                > > ria teraz tylko dodano turbo I ludzie sieja panike???
                >
                > Moja teoria nie odnosi się do każdego przypadku, tylko do niektórych.

                Raczej do zadnych!!!!!

                > > 1.6 ecoboost to taki sam silnik jak?
                >
                > Jak 1.6 ecoboost.
                >
                > > Czyli gdzie wczesniej byl montowany ten sam silnik 1.6 bez turbo????
                >
                > j.w.

                LOL!!!

                > > Dolozenie turbo lub/I sprezarki mechanicznej I nawet wsadzenie takiego si
                > lnika
                > > do auta, w ktorym wczesniej byl silnik o wiekszej pojemnosci to tez nie d
                > o konc
                > > a downsizing!!!!
                > >
                > > Ale chyba jestes zbyt ograniczony by to zrozumiec!!
                >
                > Dlatego pytam cię na konkretnym przykładzie, żebyś mógł swoje mądrości uzewnętr
                > znić. Ale ty do tej pory nie podołałeś.

                No to masz dokladny przyklad powyzej ale jak wiadac Twoje IQ jest zbyt male by to pojac - na to juz nic nie poradze.

                > > > Tak, przytoczyłeś artykuł z którego wynika że downsizingu należy si
                > ę bać.
                > >
                > > I co????
                > >
                > > A dolozylem do tego jakis komentarz ze nalezy lub nie??? Zacytuj prosze!!
                > !!!
                >
                > A czy ja twierdzę, że dołożyłeś? Zapytałeś:
                > Ktos cos pisze, ze nalezy sie bac TEGO SMAEGO silnika w zaleznosci

                No to pytam powonie... skoro 1.0 I 1.6 ecoboost to TEN SAM SILNIK - to gdzie byly montowane wczesniej????? Bo oznacza to, ze sa to konstrukcja znane I sprawdzone a teraz dolozono do nich tylko turbo - wg Twojej idiotycznej teorii.

                > Tak, KTOŚ COŚ PISZE. A ty, ponieważ jesteś funkcjonalnym analfabetą, myślisz że
                > to o tobie mowa.

                Dodatkowo za artykulu czytajac I rozumiejac wycialoes zdanie MOZE OZNACZAC KLOPOTY. Autor nire twierdzil, ze OZNACZA KLOPOTY, ze nalezy apnikowac, bac sie, itd... Ale dobrze chyba wiedziec co sie kupuje?

                > > ABstrahujac od tego, ze w kretynski sposob ciagle opisujesz jako downsizi
                > ng cos
                > > co nim nie jest w idiotyvcznuch przykladach I uwazasz, ze masz racje.
                >
                > Czyli? Konkretnie. Zobaczymy, cóżeś znów sobie uroił - bo w tym jesteś mistrzem
                > .
                > Podaj przykład opisywania przeze mnie jako downsizingu czegoś, co nim nie jest.

                Zastepowania 2.0 I 1.4 - tyms samym silnikiem tylko z turbo. To nie jest downsizing.
                • klemens1 Re: Ech.... 03.03.14, 14:07
                  galtomone napisał:

                  > To jeszcze koniecznie napisz, ze Ford silnikiem 1.0 EcoBoost, zastapil 1.0 EcoB
                  > oost - Twoja nieinteligencja mnie poraza!!!!!

                  A dlaczego miałbym to pisać?
                  Pytam, czym różni się silnik 1.4T, który zastąpił 1.4 od silnika 1.4T, który zastąpił 2.0.
                  I teraz pytanie, na którym się wykładasz:
                  Które spośród 4 wymienionych wyżej silników są TAKIE SAME?

                  > > Dlatego pytam cię na konkretnym przykładzie, żebyś mógł swoje mądrości uzewnętr
                  > > znić. Ale ty do tej pory nie podołałeś.
                  >
                  > No to masz dokladny przyklad powyzej ale jak wiadac Twoje IQ jest zbyt male by
                  > to pojac - na to juz nic nie poradze.

                  I czego ten przykład miał dowodzić? Wiesz chociaż co piszesz i w jakim celu, czy potykasz się o własne nogi?

                  > > A czy ja twierdzę, że dołożyłeś? Zapytałeś:
                  > > Ktos cos pisze, ze nalezy sie bac TEGO SMAEGO silnika w zaleznosci
                  >
                  > No to pytam powonie... skoro 1.0 I 1.6 ecoboost to TEN SAM SILNIK

                  Co ty pie...sz, człowieku? A to skąd żeś wytrzasnął? Ty autentycznie rozumiesz połowę tego co przeczytasz, a drugą sobie roisz.

                  > > Tak, KTOŚ COŚ PISZE. A ty, ponieważ jesteś funkcjonalnym analfabetą, myślisz że
                  > > to o tobie mowa.
                  >
                  > Dodatkowo za artykulu czytajac I rozumiejac wycialoes zdanie MOZE OZNACZAC KLOP
                  > OTY. Autor nire twierdzil, ze OZNACZA KLOPOTY, ze nalezy apnikowac, bac sie, it
                  > d... Ale dobrze chyba wiedziec co sie kupuje?

                  Więc MOŻE wystarcza do obaw.
                  Jakoś nie odpowiedziałeś na dowód swojej głupoty, polegający na założeniu że mówię o tobie, jako twierdzącym o kłopotach.


                  > > > ABstrahujac od tego, ze w kretynski sposob ciagle opisujesz jako downsizing cos
                  > > > co nim nie jest w idiotyvcznuch przykladach I uwazasz, ze masz racje.
                  > Zastepowania 2.0 I 1.4 - tyms samym silnikiem tylko z turbo. To nie jest downsizing.

                  Gdzie napisałem że to jest downsizing?
                  Przecież właśnie poprzez zastępowanie silników innymi o tych samych pojemnościach + turbo (i ew. inne "ulepszenia") chcę od wielu dni pokazać, że to nie downsizing jest tu diabłem wcielonym. I piszę to wprost.
                  A ty żeś zrozumiał wszystko na opak i jeszcze pyskujesz.

                  • galtomone Re: Ech.... 04.03.14, 11:17
                    klemens1 napisał:

                    > galtomone napisał:
                    >
                    > > To jeszcze koniecznie napisz, ze Ford silnikiem 1.0 EcoBoost, zastapil 1.
                    > 0 EcoB
                    > > oost - Twoja nieinteligencja mnie poraza!!!!!
                    >
                    > A dlaczego miałbym to pisać?
                    > Pytam, czym różni się silnik 1.4T, który zastąpił 1.4 od silnika 1.4T, który za
                    > stąpił 2.0.
                    > I teraz pytanie, na którym się wykładasz:
                    > Które spośród 4 wymienionych wyżej silników są TAKIE SAME?

                    Naprawde nie widzisz, ze Twoje pytanie jest z gatunku pytan 4latkow?

                    Przciez sama pojemnosc silnika nie mopwi nic o jego budowie? Zatem jakiej sensownej odpowiedzu oczekujesz na pytanie " czym sie roznia" ???? Moze niczym poza pojemnoscia a moze wszystkim od rodzaju wtrysku po wielkosc glowicy i bloku oraz walki rozrzadu.

                    Czym sie rozni jajko lzejsze od jajka ciezszego????? - to tak samo madre pytanie, jak dasz rade na nie z sensem odp[owiedziec to jestes wielki!!!!!!!!!!!!!!! (a ja, w zaleznosci od towjej odpwiedzi podopisuje potem te inne czynnki, o ktorych myslalem, ale ktorych w pierowtnym pytanie nie napisalem, zebys aby na pewno opdowiedzial zle - bez wzgledu na to co odpowiesz). Takie mniej wiecej jest towje pytanie czym sie rozni 1.4 od 1.4T czy tez czym sie rozni 1.4t od 2.0.

                    Co wiecej, poraz SETNY!!!! To czy silnik zastepuje silnik o wiekszej pojemnosci nie jest najwazniejsze w downsizingu - choc najczesciej spotykane. Mozesz zastpic 2.0 nowym 2.0 - i to tez bedzie downsiznig jesli nowy silnik bedzie np. o polowe mniejszy i lzejszy - (czyli NIE TAKI SAM!!!) choc pojemnosc sie nie zmieni.

                    Tyle, ze skoro pordukcja 1.4 (w noej, lekkiej konstrukcji) jest tansza od takiego 2.0 a moc moze byc podobna jak w starym silniku, to dlaczego nie zmneijszyc od razu pomenosci (szczegolnie, ze w wielu Panstwach bedzie to dodatkowy bonus finansowy np. przy ubezpieczeniu).

                    > > No to masz dokladny przyklad powyzej ale jak wiadac Twoje IQ jest zbyt ma
                    > le by
                    > > to pojac - na to juz nic nie poradze.

                    No to odpowiadam jeszcze raz - pojemnosc silnika ma sie nijak do informacji o jego budowie - czym sie rozni (i czy jest takie samo) lzejsze jajko od ciezszego?

                    > > > A czy ja twierdzę, że dołożyłeś? Zapytałeś:
                    > > > Ktos cos pisze, ze nalezy sie bac TEGO SMAEGO silnika w zaleznos > ci
                    > >
                    > > No to pytam powonie... skoro 1.0 I 1.6 ecoboost to TEN SAM SILNIK
                    >
                    > Co ty pie...sz, człowieku? A to skąd żeś wytrzasnął? Ty autentycznie rozumiesz
                    > połowę tego co przeczytasz, a drugą sobie roisz.

                    Wydaje mi sie (i jak sadze nie tylko mnie), ze albo naprawde sam nie rozumiesz o co pytasz, albo masz powazny klopot z ubraniem tego co myslisz w slowa i wystukanie ich na klawiaturze...
                    • samspade Nudne to już jest 04.03.14, 12:37
                      Downsizing to nazwa trendu. Ogólnie. Różne firmy różnie to realizują.
                      Weźmy dla przykładu Golfa. W IV silniki FSI dopiero wchodziły, w V było już ich całkiem sporo. W VI wolnossące były mniejszością a w VII sa wyłącznie doładowane z bezpośrednim wtryskiem.
                      Jak kto to ocenia to jego sprawa.
                      Oczywistą rzeczą jest że w nowoczesnych silnikach jest więcej rzeczy które mogą się popsuć i ich naprawa może być droższa. Plus w polskich realiach istotna rzecz czyli brak instalacji lpg.
                      Te dwie rzeczy powyżej to oczywiście chodzi o kupno używanego.
                    • klemens1 Re: Ech.... 04.03.14, 17:11
                      > > Pytam, czym różni się silnik 1.4T, który zastąpił 1.4 od silnika 1.4T, który za
                      > > stąpił 2.0.
                      > > I teraz pytanie, na którym się wykładasz:
                      > > Które spośród 4 wymienionych wyżej silników są TAKIE SAME?
                      >
                      > Naprawde nie widzisz, ze Twoje pytanie jest z gatunku pytan 4latkow?
                      >
                      > Przciez sama pojemnosc silnika nie mopwi nic o jego budowie?

                      OK - wersja dla całkowitych debili:
                      Czym się różni TEN SAM SILNIK 1.4T od silnika 1.4T?

                      > Takie mniej wiecej jest towje pytanie czym sie rozni 1.4 od 1.4T czy tez czym
                      > sie rozni 1.4t od 2.0.

                      Przecież ja o to nigdzie i nigdy nie pytałem. Znowu wymyśliłeś jakieś głupie pytanie i przypisujesz je mnie.
                      Ty autentycznie nie rozumiesz co czytasz.


                      • galtomone Re: Ech.... 05.03.14, 07:26
                        klemens1 napisał:

                        > OK - wersja dla całkowitych debili:
                        > Czym się różni TEN SAM SILNIK 1.4T od silnika 1.4T?

                        Naprawde nie wiesz??? To raczej wykresl slowo DLA!

                        > > Takie mniej wiecej jest towje pytanie czym sie rozni 1.4 od 1.4T czy tez
                        > czym
                        > > sie rozni 1.4t od 2.0.
                        >
                        > Przecież ja o to nigdzie i nigdy nie pytałem. Znowu wymyśliłeś jakieś głupie py
                        > tanie i przypisujesz je mnie.
                        > Ty autentycznie nie rozumiesz co czytasz.

                        No wlasnie pytasz o to wyzej - czym sie rozni to samo od tego samego.
                        Jesli to nie jest debilne pytanie to ja sie poddaje!

                        Co wiecej kompletnie bez ZWIAZKU Z TA DYSKUSJA!!!!!
                        Oczywoscie ze ten sam silnik 1.4T nie roniz sie niczym od 1.4T - tylko kto POZA TOBA!?????!!!!!????!!!!???? dokonuje tak debilnego porownania I zestawnienia.

                        Przyklad to wlasnie ecoboost - ktory pominales milczeniem I informacja, ze to ten sam silnik....

                        Mam juz doscyc tej debilnej dyskusji. Twoje pytania maja taki poziom, ze mnie byloby wstyd pytac!
                        • klemens1 Re: Ech.... 05.03.14, 10:59
                          galtomone napisał:

                          > klemens1 napisał:
                          >
                          > > OK - wersja dla całkowitych debili:
                          > > Czym się różni TEN SAM SILNIK 1.4T od silnika 1.4T?
                          >
                          > Naprawde nie wiesz??? To raczej wykresl slowo DLA!

                          Gdy zadawałem to pytanie w wersji dla normalnych, to myślałeś że pytam o różnice pomiędzy 2.0 a 1.4T.
                          Niżej dowód.
                          A pytanie - jak już ci pisałem - jest retoryczne, żeby uzasadnić głupotę downsizingowej histerii. To tylko jeden z elementów rozumowania, a właściwie jego narzędzie, a ty w swoim przekonaniu o genialności naprawdę myślisz, że nie wiem czy się różni liczba 58 od liczby 58. Jak dziecko.

                          > > > Takie mniej wiecej jest towje pytanie czym sie rozni 1.4 od 1.4T czy tez czym
                          > > > sie rozni 1.4t od 2.0.
                          > >
                          > > Przecież ja o to nigdzie i nigdy nie pytałem. Znowu wymyśliłeś jakieś głupie py
                          > > tanie i przypisujesz je mnie.
                          > > Ty autentycznie nie rozumiesz co czytasz.
                          >
                          > No wlasnie pytasz o to wyzej - czym sie rozni to samo od tego samego.
                          > Jesli to nie jest debilne pytanie to ja sie poddaje!

                          Czy ty, człowieku, masz jakieś halucynacje?
                          Wyżej pytam o 1.4T vs 1.4T, a nie 1.4T vs 2.0 czy 1.4T vs 1.4. Pisz na temat.

                          > Przyklad to wlasnie ecoboost - ktory pominales milczeniem I informacja, ze to
                          > ten sam silnik....

                          Łżesz. Wyraźnie odpowiedziałem:
                          > Zatem skoro ja jestem taki glupi a ty taki genialny to oswiecie mnie - 1.0 ecob > oost to taki sam silnik jak??? Jak 1.0 ecoboost.

                          > Mam juz doscyc tej debilnej dyskusji. Twoje pytania maja taki poziom, ze mnie b
                          > yloby wstyd pytac!

                          Wyżej wyjaśniłem, że jesteś zbyt ograniczony żeby zrozumieć CEL tych pytań. Problem jest więc w tobie, a nie w tych pytaniach.

                          • galtomone Re: Ech.... 05.03.14, 17:36
                            klemens1 napisał:

                            > galtomone napisał:
                            >
                            > > klemens1 napisał:
                            > >
                            > > > OK - wersja dla całkowitych debili:
                            > > > Czym się różni TEN SAM SILNIK 1.4T od silnika 1.4T?
                            > >
                            > > Naprawde nie wiesz??? To raczej wykresl slowo DLA!
                            >
                            > Gdy zadawałem to pytanie w wersji dla normalnych, to myślałeś że pytam o różnic
                            > e pomiędzy 2.0 a 1.4T.
                            > Niżej dowód.
                            > A pytanie - jak już ci pisałem - jest retoryczne, żeby uzasadnić głupotę downsi
                            > zingowej histerii.


                            wydaje mi sie jednak, ze na "donsizingowa histerie" patrzysz przez bardza wski pryzmat. Tez pisalem Ci to juz wielkorotnie ale albo nie dociera albo pomijasz. Downsizing to nie tylko dolozenie turbo do znanej konstrukcji silnia.

                            Ale na pisanie nty raz tego samego juz nie mam sily. nie rozumiesz... trudno :-(

                            > To tylko jeden z elementów rozumowania, a właściwie jego nar
                            > zędzie, a ty w swoim przekonaniu o genialności naprawdę myślisz, że nie wiem cz
                            > y się różni liczba 58 od liczby 58. Jak dziecko.

                            Bo tylko non stop piszesz o jednym.... ilez mozna. Mowisz o donsizingowej histerii.. ale do innych zmian w konstrukcji silnika wogole sie nie odnosisz.

                            > > > > Takie mniej wiecej jest towje pytanie czym sie rozni 1.4 od 1
                            > .4T czy tez czym
                            > > > > sie rozni 1.4t od 2.0.
                            > > >
                            > > > Przecież ja o to nigdzie i nigdy nie pytałem. Znowu wymyśliłeś jaki
                            > eś głupie py
                            > > > tanie i przypisujesz je mnie.

                            Napisalem "mniej wiecej" twoje jest jeszcze durniejsze bo pytasz idottcznie czym sie rozni A od A. Tyle ze w downsizing raczej takiej sytuacji sie nie spotyka, bo nowe zmniejszone silniki sa nowe. Nie wiadomo jak I jak dlugo beda jezdzic bo dotad ich NIE BYLO!!! Tym samym nie sa takie same jak te co byly wczesniej!
                            CO oznacza, ze twoje pytanie w tym watku jest glupie I BEZ ZWIAZKU.

                            Sugeruje zatem rozpoczecie osobnego watku na forum - czym sie rozni/dlaczego panika/histera/ztatepowanie tegosamego silnika tym samy... I tam sobie w ten desen rozmawiaj (jak sie chetni znajda).

                            > > > Ty autentycznie nie rozumiesz co czytasz.
                            > >
                            > > No wlasnie pytasz o to wyzej - czym sie rozni to samo od tego samego.
                            > > Jesli to nie jest debilne pytanie to ja sie poddaje!
                            >
                            > Czy ty, człowieku, masz jakieś halucynacje?
                            > Wyżej pytam o 1.4T vs 1.4T, a nie 1.4T vs 2.0 czy 1.4T vs 1.4. Pisz na temat.

                            Cytuje:

                            > Wyżej pytam o 1.4T vs 1.4T
                            No to jak nie poytasz czym sie rozni to samo, I twierdzisz ze pytanie nie jest glupie to ja sie naprawde poddaje.

                            I kolejny raze odpowiadam na CALE twoje pytanie - niczym I/lub pojemnoscia I/lub dodaniem turbo.

                            Co dalej I jaki ma to zwiazek z tym tematem - dla mnie zadnego!?!?

                            > > Przyklad to wlasnie ecoboost - ktory pominales milczeniem I informacja,
                            > ze to ten sam silnik....
                            >
                            > Łżesz. Wyraźnie odpowiedziałem:
                            > > Zatem skoro ja jestem taki glupi a ty taki genialny to oswiecie mnie - > 1.0 ecob > > oost to taki sam silnik jak??? > > Jak 1.0 ecoboost.
                            >

                            No I kolejny raz to potwierdziles a twierdzisz ze ja klamie :-) Bawisz mnie do lez... jestes naprawde rozkoszny :-) Jak 4 latek!!!!

                            > > Mam juz doscyc tej debilnej dyskusji. Twoje pytania maja taki poziom, ze
                            > mnie b
                            > > yloby wstyd pytac!
                            >
                            > Wyżej wyjaśniłem, że jesteś zbyt ograniczony żeby zrozumieć CEL tych pytań. Pro
                            > blem jest więc w tobie, a nie w tych pytaniach.

                            hahahahaha :-)

                            Ale OK.... to badz tak mily I zamiast zadawac glupie pytania (prosze o to tez juz nasty raz!!!!!!!!!!!!!!) moze przedstaw jasno I wprost swoje stanowisko.
                            • klemens1 Re: Ech.... 06.03.14, 14:03
                              galtomone napisał:

                              > wydaje mi sie jednak, ze na "donsizingowa histerie" patrzysz przez bardza wski
                              > pryzmat. Tez pisalem Ci to juz wielkorotnie ale albo nie dociera albo pomijasz.
                              > Downsizing to nie tylko dolozenie turbo do znanej konstrukcji silnia.

                              Już mi to wielokrotnie "tłumaczyliście", a ja wielokrotnie odpowiadałem, żebyście się nie dowartościowywali tymi tłumaczeniami. Wiem że to nie tylko turbo. I absolutnie nie o tym jest mowa.

                              > > To tylko jeden z elementów rozumowania, a właściwie jego nar
                              > > zędzie, a ty w swoim przekonaniu o genialności naprawdę myślisz, że nie wiem cz
                              > > y się różni liczba 58 od liczby 58. Jak dziecko.
                              >
                              > Bo tylko non stop piszesz o jednym.... ilez mozna.

                              Bo non-stop nie pojmujesz o co chodzi ... Pojmij raz i kończymy dyskusję. A tak - robisz z siebie idiotę (takie są fakty) myśląc że porównuję do siebie 1.4T i 2.0, po czym myślisz że nie wiem jakie są różnice pomiędzy TAKIM SAMYM SILNIKIEM 1.4T a 1.4T. Ileż można.

                              > Mowisz o donsizingowej histe
                              > rii.. ale do innych zmian w konstrukcji silnika wogole sie nie odnosisz.

                              Odnoszę się cały czas, wyśmiewając właśnie porównywanie pojemności. Nadal błądzisz, dziecko. Poczytaj sobie vogona - on już jakiś czas temu pojął i dyskutujemy na temat.

                              > > Czy ty, człowieku, masz jakieś halucynacje?
                              > > Wyżej pytam o 1.4T vs 1.4T, a nie 1.4T vs 2.0 czy 1.4T vs 1.4. Pisz na te
                              > mat.
                              >
                              > Cytuje:
                              >
                              > > Wyżej pytam o 1.4T vs 1.4T
                              > No to jak nie poytasz czym sie rozni to samo, I twierdzisz ze pytanie nie jest
                              > glupie to ja sie naprawde poddaje.

                              Pominąłeś ważny fragment, cwaniaczku:
                              Takie mniej wiecej jest towje pytanie czym sie rozni 1.4 od 1.4T czy tez czym sie rozni 1.4t od 2.0.
                              O to ostatnie nigdy nie pytałem i fakt że to sobie wmówiłeś jest zajebistym dowodem na to, jak nie rozumiesz co czytasz.

                              > > > Przyklad to wlasnie ecoboost - ktory pominales milczeniem I informacja, ze to ten sam silnik....
                              > >
                              > > Łżesz. Wyraźnie odpowiedziałem:
                              > > > Zatem skoro ja jestem taki glupi a ty taki genialny to oswiecie > mnie - > > 1.0 ecob > > > oost to taki sam silnik jak??? > > > > Jak 1.0 ecoboost.
                              > >
                              >
                              > No I kolejny raz to potwierdziles a twierdzisz ze ja klamie :-) Bawisz mnie do
                              > lez... jestes naprawde rozkoszny :-) Jak 4 latek!!!!

                              Wydało mi się, że zarzucasz mi niepodanie informacji że to ten sam silnik.

                              > Ale OK.... to badz tak mily I zamiast zadawac glupie pytania (prosze o to tez j
                              > uz nasty raz!!!!!!!!!!!!!!) moze przedstaw jasno I wprost swoje stanowisko.

                              Już to uczyniłem wielokrotnie.
                              Wyśmiewam to, że pismaki koncentrują się na zamianie pojemności na mniejszą, a nie na zmianie samej konstrukcji silnika. Przez takie podejście ktoś, kto zamienia 1.4 na 1.4T może stwierdzić, że downsizing jego nie dotyczy.
                              A przecież niezależnie od tego, czy zamieni 1.4 na 1.4T, czy też 2.0 na 1.4T, w efekcie będzie miał TEN SAM SILNIK (rozumiesz już, które silniki są TAKIE SAME?), z taką samą komplikacją i ryzykiem awarii. Tymczasem wszelkie wypowiedzi pismaków sugerują, że to zamiana na mniejszą pojemność jest złem.

                              Moje "debilne pytania", na które odpowiedź jest oczywista, były uzasadnieniem powyższej tezy, a nie prośbą o wyjaśnienia oświeconych.

                              Coś zaświtało?
                              • galtomone Wreszcie! 06.03.14, 14:34
                                klemens1 napisał:

                                > Wyśmiewam to, że pismaki koncentrują się na zamianie pojemności na mniejszą, a
                                > nie na zmianie samej konstrukcji silnika. Przez takie podejście ktoś, kto zamie
                                > nia 1.4 na 1.4T może stwierdzić, że downsizing jego nie dotyczy.

                                No to sie zgadzamy, ze downsizing to nie tylko zmiana pojemnosci na mniejsza ale duzo bardziej zlozona sprawa. I zgadzam sie, ze nie na samej zmioanie pojemnosci nalezy sie skupiac, bo to nie wiele mowi.

                                Natomiast nie zgodze sie by Twoja cala wstaka (iles postow) miala sens.
                                Popierwsze miales zaczac od tych jasny i prostych zdan - a nie zaczaloes, niepotrzebnie komplikujac prosta i oczywista sprawe. Idiotyczne, ze obaj mamy to samo zdanie na ten temat a od nastu postow sie klucimy o jakies durne pojemnosci.

                                Nie sadze tez aby ktokolwiek mial problem z pojeciem czym jest downsizinig - calosciowo), bo "pismaki" pisza o pojemnosci. Jak widac w tym watku nikt nie mial z tym problemu.

                                > A przecież niezależnie od tego, czy zamieni 1.4 na 1.4T, czy też 2.0 na 1.4T, w
                                > efekcie będzie miał TEN SAM SILNIK (rozumiesz już, które silniki są TAKIE SAME
                                > ?), z taką samą komplikacją i ryzykiem awarii.

                                Owszem.... ale tez nikt nie rozwaza tego z tego p. widzenia. Czy gdyby nowe auto z silnikiem 1.2 ktore kupuje mialo silnik 1.4 zamiast 2.0 to byloby lepiej skoro problelem (potencjalnym) nie jest silnik, ktory byl, tylko ktory jest!
                                Wiec zu[pelnie nie wiem co to za argument czy po co to poruszasz....


                                > Tymczasem wszelkie wypowiedzi pi
                                > smaków sugerują, że to zamiana na mniejszą pojemność jest złem.

                                No nie wiem, ja caly czas sugeruje, ze jest to jedna z kilku (co namniej!) nieporzadanych cech w calym downsizingu.
                                Tym bardziej, ze to wlasnie zmiana pojemnosci na mniejsza wymusza dodatkowa komplikacje silnika (turbo, supercharger, itd...) by odzyskac stracone (na skutek zmniejszenia pojemnosci i/lub liczby cylindrow) KM i Nm. Zatem... gdyby nie zmiana pojemnosci, nie trzeba by dodawac turbo i innych pierdół...

                                Nie da sie ukrysc, ze (abstrahujac od fizycznej wielkosci silnikow), zastepujemy wzglednie proste silniki o duzych pojemnosciach, malymi o skomplikowanej budowie.

                                > Coś zaświtało?

                                Nadal nie kumam ;-)
                                • klemens1 Re: Wreszcie! 07.03.14, 16:38
                                  > Natomiast nie zgodze sie by Twoja cala wstaka (iles postow) miala sens.
                                  > Popierwsze miales zaczac od tych jasny i prostych zdan - a nie zaczaloes, niepo
                                  > trzebnie komplikujac prosta i oczywista sprawe.

                                  Cały czas pisałem o tym co teraz. Twoje błędy w rozumieniu tekstu wytknąłem. Nie oczekuję żebyś się kajał czy tłumaczył, ale przynajmniej miej pretensje do siebie a nie do mnie.

                                  > Wiec zu[pelnie nie wiem co to za argument czy po co to poruszasz....

                                  Napisałem wcześniej, po co:
                                  Wyśmiewam to, że pismaki koncentrują się na zamianie pojemności na mniejszą, a nie na zmianie samej konstrukcji silnika. Przez takie podejście ktoś, kto zamienia 1.4 na 1.4T może stwierdzić, że downsizing jego nie dotyczy.

                                  > Tym bardziej, ze to wlasnie zmiana pojemnosci na mniejsza wymusza dodatkowa kom
                                  > plikacje silnika (turbo, supercharger, itd...) by odzyskac stracone (na skutek
                                  > zmniejszenia pojemnosci i/lub liczby cylindrow) KM i Nm.

                                  I co z tego? A jak ktoś chce ZWIĘKSZYĆ moc oraz moment i zamiast zwiększenie pojemności doda turbo i inne dobrodziejstwa, to już nie jest downsizing? To znowu było pytanie retoryczne.

                                  > Nie da sie ukrysc, ze (abstrahujac od fizycznej wielkosci silnikow), zastepujem
                                  > y wzglednie proste silniki o duzych pojemnosciach, malymi o skomplikowanej budo
                                  > wie.

                                  I to właśnie (pojemność) nie ma absolutnie żadnego znaczenia. A na tym pismaki się koncentrują.

                                  BTW. Dla mnie zaletą turbiny jest elastyczność - silnika bez turbo bym po prostu nie kupił. Co więcej, kiedyś rozważałem zakup diesla wyłącznie ze względu na turbo - nie moc, nie osiągi i nie spalanie.




                                  • galtomone Re: Wreszcie! 07.03.14, 21:24
                                    klemens1 napisał:

                                    > I co z tego? A jak ktoś chce ZWIĘKSZYĆ moc oraz moment i zamiast zwiększenie po
                                    > jemności doda turbo i inne dobrodziejstwa, to już nie jest downsizing? To znowu
                                    > było pytanie retoryczne.

                                    No to z tego, ze nie ma to zwiazu z downsizingiem.
                                    Taka sytuacja ma miejsce generalnie rzadko.
                                    W donsizingu nie dodaje sie turbo I duperel z fanaberii tylko koniecznosci.
                                    Gdyby nie bylo downsizing, to w kolejnym aucie kupilbys znow podobny silnik ewentualnie o ciut wiekszej mozy... ale nie mozesz. Chcesz czy nie musisz kupic mniejszy I bardziej wysilony.

                                    Oczywisciew , ze ne ma znaczenia co I na co zmieniasz, ale fakt, ze czescia downsizing jest zmenijszanie pojemnosci, wielkosci I oiczby cylinndrow jest faktem.

                                    Gdybys tylko dodawal turbo I zwikszal moc to tez nie byloby to az tak ryzykowne dla uzytkownika.


                                    > > Nie da sie ukrysc, ze (abstrahujac od fizycznej wielkosci silnikow), zast
                                    > epujem
                                    > > y wzglednie proste silniki o duzych pojemnosciach, malymi o skomplikowane
                                    > j budo
                                    > > wie.
                                    >
                                    > I to właśnie (pojemność) nie ma absolutnie żadnego znaczenia. A na tym pismaki
                                    > się koncentrują.

                                    Jednak ma. Bo im bardziej zmneijszysz pojemnosc, tym zwiekszyc musisz inne parametry... Cos za cos. A doswiadczenie mowi, ze lepiej jest miec 100KM z samych cylindrow I normalnej aspiracji powietrzem, niz z mniejszej ilosci, mniejszych cylindrow, ktore sztucznie dopychamy powietrzem I paliwem.

                                    Nie jestem pewien, ale przypuszczam, ze dodatkowo taki silnik aby dac podobny efekt, musi tez pracowac z wyzszymi obrotami...

                                    A jesli mam racje to 3.0 I 6 cylindrow wykona przez 100k km X obrotow silnika, a 3 cylindrowiec o mniejszej pojemnosci ale podobnej mocy odpowiednio wiecej.... Czyli tak, jakby ten duzy silnik przejechal np. 2 razy wiecej km....


                                    > BTW. Dla mnie zaletą turbiny jest elastyczność - silnika bez turbo bym po prost
                                    > u nie kupił. Co więcej, kiedyś rozważałem zakup diesla wyłącznie ze względu na
                                    > turbo - nie moc, nie osiągi i nie spalanie.

                                    Etam... tez tak myslelm. Ale jedzilem teraz 3 litroym 220KM autem bez turbo I zupelnie I na brak dynamiki I elastycznosci nie nazekalem...
                                    Wrecz przeciwnie.
    • dark.ass Wrócmy do historii 01.03.14, 10:08
      Pewnie niewielu z Was pamięta rok 1979. Wtedy Saab wprowadził samochód (900) z silnikiem 2.0T o mocy 145KM. Może nie jest to downsizing w czystej postaci jak to ma miejsce teraz ale przypominam że był to rok 1979. Przypomnijmy teraz, że porównywalny VW Passat z tego roku miał silnik wolnossący o poj. 1.6 i 75KM.
      W tamtych czasach silnik Sabba był tym czym teraz jest 1.0 Ecoboost. Mały i mocny i co z tego wynikło? Nic. Silniki okazały się w gruncie rzeczy bezproblemowe i technologia przetrwała do końca instnienia Saaba. Dlaczego więc zakładacie że Ecoboost będzie się rozpadał co kilka kilometrów?
      • galtomone Re: Wrócmy do historii 01.03.14, 11:07
        Nie wiem jak inni ale ja zupelnie tak nie zakladam. :-)

        Przyklad dales fajny, ale wydaje mi sie, ze na niekorzysc ecoboosta przemawia kilka czynnikow + lokalne realia.

        W przypadku Saaba 2.0T o ile dobrze sie orientuje, nie specjalnie roznilo sie od wolnossacej jednostki 2.0. Faktycznie dodano turbo I w zwiazku ze wzrostem mocy I momentu co nieco w silniku wzmocniono.
        Nikt w kazdym razie nie staral sie jednoczesnie "odchudzic" silnika I sprawic by malo palil. 2.0T mialo byc mocne, mialo dwac przyjemnosc z jazdy... a na pewno nie mialobyc oszczedne I ekologiczne. Prawda?

        W przypadku zakupu nowego Saaba (jaki nowego ecoboosta) uzytkownik ma gdzies czy ten silnik jest trwaly bardziej czy mniej.... Mysle ze nie wielki % kupujacych takie auta az tak bardzo liczy sie z tym jak duzo kasy odzyska po 5-7 latach I ze jest to istotny wklad w zakup kolejnego nowego.

        Tzn. kazdy wolaby odzyskac wiecej... ale jak jak sprzeda sie o nascie % mniej niz srednia w klasie to nie ma tragedii.

        Wracamy teraz do naszego poletka...
        Ja sie nie zastanawiam czy warto ten silnik kupowac dzis, nowy - oczywiscie TAK?

        Pytanie, czy warto go bedzie kupic z przebiegiem ok 300 tys?
        Tu zacyznam miec powazne watpilowosci.

        Jesli elektronika jerst trudna I droga w naprawie w Opplu 1.8 z 2003, to co bedzie gdy silnik w takim aucie bedzie jeszcze bardziej skomplikowany, obudowany koniecznym do pracy osprzetem I elektornika... CO gdy w sumie zwykly silnik... odchudzimy, podniesiemy moc ale nie zmienimy w takim samym stopniu wytrzymalosci materialow z ktorych jest zbudowany (bo bylby zbyt drogi...).

        I na koniec... czy producenci dzis (jednak firmy troszke inaczej kalkuluja strategie swojego dzialania) maja jakikolwiek interes w tym, zeby takie auto/silnik jedzilo bez awarii wiecej niz 5-7 lat I/lub 200-300 tys?

        A przeciez takie auta kupujemy w wiekszosci....
        • samspade Re: Wrócmy do historii 01.03.14, 12:51
          Z tym odchudzaniem silnikow to chyba tak nie do konca. Moze sa producenci produkujacy z tektury czy porcelany. Ale wezmy takiego forda.
          1.0 jest z zeliwa. 1.6 zetec byl lekki wiec mogli dolozyc wtryski i reszte zabawek i maja 160.
          PSA z BMW zrobilo silnik 1.6 120KM. Daja do niego wtyski i turbine i rozkrecaja go czasem do 200. Glownym minusem na rynku wtornym moze byc brak lpg
        • dark.ass Re: Wrócmy do historii 01.03.14, 13:17
          galtomone napisał:

          > Nie wiem jak inni ale ja zupelnie tak nie zakladam. :-)

          Przecież cały ten wątek powstał po to żeby przestrzegać przed zakupem małych silników.

          >Faktycznie dodano turbo I w zwiazku ze wzrostem mo
          > cy I momentu co nieco w silniku wzmocniono.

          Skąd masz informacje o wzmocnieniu konstrukcji?

          > Pytanie, czy warto go bedzie kupic z przebiegiem ok 300 tys?
          > Tu zacyznam miec powazne watpilowosci.

          Każdy silnik po takim przebiegu jest loterią, szczególnie jak kupuje się z nieznanego źródła.

          Lata temu jak zaczynali wstawiać turbo do diesli też była panika, że to koniec z niezawodnością diesla a jak czas pokazał, że obawy były w większości nieuzasadnione. Ostatnio widziałem ogłoszenie Octavii TDI z przebiegiem 585.000km. Dlaczego zadbany Ecoboost nie miałby tyle przejechać?

          > jedzilo bez awarii wiecej niz 5-7 lat I/lub 200-300 tys?

          Jakie są średnie roczne przebiegi samochodów w Polsce? 99% kupującech Ecoboosta pewnie nie będzie robić więcej jak 15-20 tys km rocznie ponieważ tyle robi przeciętny prywatny użytkownik, a floty nadal inwestują głównie w diesle. Po drugie każdy silnik może się zepsuć. Jak dbasz tak masz.
          • galtomone Re: Wrócmy do historii 02.03.14, 09:07
            dark.ass napisał:

            > galtomone napisał:
            >
            > > Nie wiem jak inni ale ja zupelnie tak nie zakladam. :-)
            >
            > Przecież cały ten wątek powstał po to żeby przestrzegać przed zakupem małych si
            > lników.
            >
            > >Faktycznie dodano turbo I w zwiazku ze wzrostem mo
            > > cy I momentu co nieco w silniku wzmocniono.
            >
            > Skąd masz informacje o wzmocnieniu konstrukcji?
            >
            > > Pytanie, czy warto go bedzie kupic z przebiegiem ok 300 tys?
            > > Tu zacyznam miec powazne watpilowosci.
            >
            > Każdy silnik po takim przebiegu jest loterią, szczególnie jak kupuje się z niez
            > nanego źródła.

            Wolny ssak 3.0 z takim przebiegiem to nie jest jakies wielkie ryzyko... Na pewno mniejsze, niz w przypadku dodatkow z drogim osprzetem...


            > Lata temu jak zaczynali wstawiać turbo do diesli też była panika, że to koniec
            > z niezawodnością diesla a jak czas pokazał, że obawy były w większości nieuzasa
            > dnione. Ostatnio widziałem ogłoszenie Octavii TDI z przebiegiem 585.000km. Dlac
            > zego zadbany Ecoboost nie miałby tyle przejechać?

            Niby tak, ale turbo w takim 1.9TDI I TFSI to zupelnie inna klasa samej ilosci obrotow....
            >
            > > jedzilo bez awarii wiecej niz 5-7 lat I/lub 200-300 tys?
            >
            > Jakie są średnie roczne przebiegi samochodów w Polsce? 99% kupującech Ecoboosta
            > pewnie nie będzie robić więcej jak 15-20 tys km rocznie ponieważ tyle robi prz
            > eciętny prywatny użytkownik, a floty nadal inwestują głównie w diesle. Po drugi
            > e każdy silnik może się zepsuć. Jak dbasz tak masz.

            Acha... I daltego sporwadza sie do PL malo uzywanych aut, bo wszycy kupujemy uzywane z rynku PL z pewna historia I malymi przebiegami...
          • koza_oddam Re: Wrócmy do historii 02.03.14, 12:55
            > Lata temu jak zaczynali wstawiać turbo do diesli też była panika, że to koniec
            > z niezawodnością diesla a jak czas pokazał, że obawy były w większości nieuzasa
            > dnione. Ostatnio widziałem ogłoszenie Octavii TDI z przebiegiem 585.000km. Dlac
            > zego zadbany Ecoboost nie miałby tyle przejechać?

            Powiedz to mojemu koledze, który w Caddy 1.9 TDI miał po 250tys przebiegu obrócone panewki i krzywy wał. Auto miał od nowości, salonowe, jeździ głównie w trasy, nie piłowane, serwisowane w ASO i jeździło na zalecanym oleju. Zreanimował to kosztem kilku tysiaków, ale po pierwsze, koniec z czymkolwiek ze stajni VW, a zwłaszcza na ropę, po drugie - po kolejnej takiej awarii osobiście odepchnie szrota tam gdzie jego miejsce. Tu nie chodzi o to, żeby dbać o silnik, bo to guzik daje jak silniki są po prostu obliczone na konkretny przebieg. Octavia z przebiegiem ponad 500tys? Loteria. Nikt tego nie kupi. Ten silnik zaraz się rozpadnie. No i skąd masz pewność że nie był już ze dwa razy po kapitalce silnika? Nie wierzę, że wysilone silniki o pojemności 1.0-1.6 polatają więcej niż 300tys. Nie ma takiej technicznej możliwości. One mają polatać gwarancja + max 2 lata. Potem adios muczaczos. Osobiście twierdzę, że na rynku wtórnym będą to auta bardzo trudno sprzedawalne, podobnie jak dziś auta z silnikami z grupy Renault z dci pod maską. Na początku też je chwalono, a po latach okazało się że to padlina.
      • samspade Re: Wrócmy do historii 01.03.14, 12:24
        A kto zaklada ze silnik bedzie sie rozpadal? "Rozpadajace" sie silniki juz byly i mysle ze producenci wyciagneli wnioski.
        Jestem przekonany ze "downsizingowe" silniki sa bardzo dobre. Przy kupnie nowego samochodu wydaja sie sensowne.
        Przy kupnie uzywanego sprawa moze wygladac inaczej. Przy silnikach jest osprzet ktory moze i wytrzymac iles tam km jezeli byl traktowany prawidlowo. W razie awarii moze sporo koszrowac. I jeszczejedna rzecz. Nie zagazuje sie tych silnikow. Moze sie okazac ze na rynku wtornym krolowac beda silniki wolnossace.
        • koza_oddam Re: Wrócmy do historii 02.03.14, 12:57
          Wolnossące się kiedyś skończą przy obecnej polityce koncernów.
          • nazimno Re: Wrócmy do historii 02.03.14, 13:48
            Juz teraz wolnossace stanowia margines.
            Producenci osprzetu ukladow wtryskowuch
            to potezne lobby.
            Nowe normy srodowiskowe sa tylko konsekwencja tych zabiegow.
      • samspade Re: Wrócmy do historii 01.03.14, 12:24
    • buraque Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 04.03.14, 12:29
      300 000? to ja bałbym się kupić i wolnossącego, znając realia polskiego rynku to byłby trup
      • vogon.jeltz Re: Zakup uzywanego auta - downs. vs wiekszy siln 04.03.14, 13:22
        > 300 000? to ja bałbym się kupić i wolnossącego, znając realia polskiego
        > rynku to byłby trup

        I dlatego wszystkie używane samochody sprzedawane w Potato Republic of Bolanda spełniają normę PN/190000.
Pełna wersja