Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwonym?

27.02.14, 13:01
www.youtube.com/watch?v=aG56PdH0Yk0
przypoinam ze za nieudzielenie pomocy jest kara
    • pies_w_studni Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 27.02.14, 13:03
      Ale w czym problem? Boisz sie widoku trupa?
      • szymi_mispanda jak widac gdzie sie konczy gdzie zaczyna to nie 27.02.14, 13:05
        • who_cares Re: jak widac gdzie sie konczy gdzie zaczyna to n 27.02.14, 13:13
          I jak zwykle jakiś palant w BMW zamiast się zatrzymać i sprawdzić czy nie potrzeba komuś pomóc spi... w długą.
          • szymi_mispanda mosze nie mial szufelki na stanie 27.02.14, 13:20
            • qqbek Re: mosze nie mial szufelki na stanie 27.02.14, 15:02
              Żyletka i skrobaczka do tapet chyba bardziej potrzebne.
          • who_cares Re: jak widac gdzie sie konczy gdzie zaczyna to n 27.02.14, 13:21
            Trup jak trup , pomagać to tam pewnie nie było już komu ..... nie wiem zresztą co jest bardziej nieprzyjemne - widok korpusu bez głowy czy prowadzenie akcji resuscytacyjnej przez kilkadziesiąt minut do przyjazdu karetki i świadomość że się dmuchało i uciskało trupa ( ratownik WOPR 20 lat temu ).
    • vogon.jeltz Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 27.02.14, 13:39
      Za zero. Zakładając oczywiście, że jest kogo ratować.
      • misiaczek1281 Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 27.02.14, 14:22
        Na twoim miejscu bym "poszet" kupić słownik języka polskiego ;-)
    • trypel tylko jedno skojarzenie 27.02.14, 14:55
      Аннyшкa yже рaзлилa мacлo
      • przemekthor Re: tylko jedno skojarzenie 27.02.14, 22:17
        Dokładnie to samo mi przyszło na myśl.
        A co do meritum - wątpię, żeby tam się chociaż drzwi dało otworzyć.
    • chlodny_ Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 27.02.14, 19:03
      oglądając taki wypadek jak ten zastanawiam się czy czasami najlepsza reakcja jest brak reakcji..... gdyby nie hamował.......
      • soulshuntr Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 27.02.14, 22:30
        To staloby sie dokladnie to samo. Poza tym, jesli nie jestes kierowca rajdowym to w 99% przypadkow rekacja zaskoczonego kierowcy jest identyczna - zadna.
        • lazy.eye Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 27.02.14, 23:22
          Mylisz się. Jesłi obserwujesz drogę przed sobą na odpowiedniej odległości miałbyś czas zareagować czyli dać gazu i odbić w prawo w tym wypadku.

          Z takiego natomiast byś już nie wyszedł
          www.youtube.com/watch?v=JqE0FVrMrOM
          • soulshuntr Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 28.02.14, 09:51
            Takie male pytanko, uczestniczyles kiedykolwiek w prawdziwym wypadku drogowym? Nie mowie tutaj o jakiejs glupiej stluczce, tylko takim gdzie fura idzie do kasacji. Bo siedzc przed monitorkiem kazdy jest miszczem i na pewno dodalby gazu i odbil w prawo a przynajmniej teleportowal sie 5 km do przodu lub cofnal czas o 5 minut.
            • wujaszek_joe Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 28.02.14, 20:58
              nie ma takiej mozliwości żeby człowiek w trakcie nudnej jazdy nagle zmienił się w Sebastiena Loeba i w ułamku sekundy dostosował się do sytuacji.
              • wujaszek_joe chociaż.. 28.02.14, 21:02
                mam taką jazdę, że gdy widzę z przeciwka ciężarówkę lub autobus, to powinienem brac pod uwagę, że jakiś bohater spróbuje go wyprzedzić.
                ostatnio niewiele jeżdżę, mimo to zdarza mi sie spotykać na drodze niezmiernie bohaterskich ludzi, którzy wyprzedzają choć się nie da.
      • thea19 Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 27.02.14, 22:37
        wiesz co? ja 3lata temu widzialam w lusterku jak facet z impetem wjezdza mi w kufer, a ja z noga wcisnieta w hamulec, to nawet sekundy nie trwalo. rok temu nic nie widzialam, poczulam potworne uderzenie a pozniej ocknelam sie jak samochod fikolki krecil i zatrzymal sie, a jak, na dachu. ludzie szybciej zareagowali niz na filmie a ciemno bylo i latarnie juz nie dzialaly.
        nic nie mozna zrobic w takich sytuacjach, nawet mysl nie zdarzy przeleciec przez glowe a co dopiero jakas reakcja.
    • lazy.eye Re: Za ile kasy bys poszet ratowac tych w czerwon 27.02.14, 23:03
      Głupi jesteś. Przyglądałbyś się obojętnie jak ludzie umierają?
      • qqbek Zasadnicza kwestia to to... 28.02.14, 23:22
        ...że ty spodziewasz się znaleźć żywych/nadających się jeszcze do resuscytacji w tym maleństwie.
        Szymi nie... i chyba on ma w tym wypadku rację.
        Niestety.

        A najgorzej zachował się nie wieśniak z BMW, ale sprawca całego zdarzenia (widać jak na początku próbuje jeszcze wiać).
        • vogon.jeltz Re: Zasadnicza kwestia to to... 28.02.14, 23:27
          > ...że ty spodziewasz się znaleźć żywych/nadających się jeszcze do resuscytacji
          > w tym maleństwie.

          Jeśli ktoś jechał na tylnym siedzeniu, to jest niewielka szansa, że dałoby się go poskładać.
          • qqbek Re: Zasadnicza kwestia to to... 28.02.14, 23:32
            vogon.jeltz napisał:

            > Jeśli ktoś jechał na tylnym siedzeniu, to jest niewielka szansa, że dałoby się
            > go poskładać.

            W Lotto też niektórzy czasami wygrywają.
            Racja.
            Zajrzeć by trzeba było, przyzwoitość i sumienie wymagają.
            Za darmo, a nie "za ile kasy", jak o to Szymi pyta.

            Ale "ratować"?
            Ratować trzeba wpierw mieć kogo.
        • thea19 Re: Zasadnicza kwestia to to... 01.03.14, 08:00
          sprawca to chyba nie chcial uciekac tylko byl w szoku i nie bardzo wiedzial co robic. nie wszyscy maja zimna krew i reaguja tak, jak sie powinno. fakty sa jednak takie, ze wiele osob ma w dupie to, co zrobilo innemu czlowiekowi i nawet iles tam czasu po wypadku nie nachodzi ich refleksja. niby w sadzie placza jacy to oni biedni i nie chcieli a za grosz przyzwoitosci by przyjsc i przeprosic.
Pełna wersja