Jakim autem chce się jeździć?

28.02.14, 00:08
Tzn. np. chce się depnąć gaz czy pościnać zakręty albo zrelaksować się w wygodnym fotelu czy z jeszcze jakiegoś innego powodu.
A jakim nie?
Dla mnie najbardziej depresyjne samochody to Polo i Octavia. Tym pierwszym musiałem jeździć, śniły mi się koszmary. Z Octavii wyskoczyłem jak tylko zobaczyłem te same paskudne plastyki co w Polo. Nieprzyjemnie zaskoczył mnie też Passat kombi. Całkiem przyjemne wnętrze ale jakieś takie za duże, wrażenie jakby jechało się pustym pudłem.

Przyjemne zaskoczenie za to to Fiesta i Focus. Tak mają zgrane zawieszenie, silnik, biegi i kierownicę, że odczuwa się cały czas dynamikę pojazdu, nawet nie specjalnie depcząc gaz.
Japończycy tego nie potrafią zrobić, może poza paroma wyjątkami.
O BMW, Mercach i Audi nie piszę, bo nie są to samochody na polskie drogi, chyba, że jakaś starsza słabsza 316 czy A4.
    • jbl25 Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 00:59
      Podpisuję się za Fiestą, i dodam jeszcze Mondeo Mk3 z duratec :) Tym się na trasy śmiga i wygodnie i szybko.

      A Fiesta ma swój czar małego auta ale trzyma się drogi i jest dobrze wyważone.

      Volvo s80 Iszej generacji, zajebiste na dlugie trasy w kilka osob, na chorwackich autostradach pasazerowie sobie spokojnie ogladaja okolice a kierowca czuje sie pewnie.
    • engine8 Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 01:41
      Takim co sobie Szymi kupil ostatnio....
    • trypel Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 07:56
      to odczucia zbyt indywidualne żeby były powtarzalne w u innych.

      Mi sie passatem jezdzi lepiej niż A4. Może dlatego że to co lubię to duze pudło. A frustrują mnie małe pierdzidełka.
      Super jezdziło mi sie grandcherokeem mimo że sztywna oś z tyłu jest dośc wymagająca przy dynamicznej jezdzie ;) tylko to dość małe auto w srodku jest.

      O na przykład takiego navigatora bym chciał. I od razu mogę powiedzieć że jezdzić mi sie nim bedzie chciało. Albo dodge'em ramem

      I miałem kiedyś przyjemność przejechać sie jaguarem xf i też by mi sie nim jezdzic chciało- szczególnie w tej benzynowej chyba 500 konnej wersji.

      a z małych - jezdzić by mi sie chciało R4 ale niestety byłem frajer i sprzedałem 15 lat temu najlepszy mozliwy egzemplarz.
    • qqbek Moim. 28.02.14, 09:09
      Od 8 lat chce mi się nim jeździć.

      Ale to:
      lazy.eye napisał:
      > O BMW, Mercach i Audi nie piszę, bo nie są to samochody na polskie drogi, chyba
      > , że jakaś starsza słabsza 316 czy A4

      Akurat to dotyczące "jakiejś słabszej 316" można między bajki włożyć.
      Jeszcze E36 jakoś jeździ z tym silnikiem (mowa o M43B16), ale 316 E46 (M43B19TU) to już bardzo konkretne nieporozumienie (bo to 200kg samochodu więcej, w porównaniu z E36 a moc ta sama).
      Tak więc powiedzmy sobie szczerze - naprawdę przyjemnie robi się w E36 320i, co nie zmienia faktu, że nawet 316 chce mi się jeździć.

      Kuzyn żony ma E46 328i i tym też, bardzo, chce się jeździć.

      A jeździłem już i E90... i tym już jakoś mniej chciało się jeździć.

      Zgodzę się za to "po całości" z jednym - Focus był chyba największym zaskoczeniem, jeżeli chodzi o właściwości jezdne i komfort zawieszenia, z jakim miałem do czynienia (a przed pierwszą jazdą Focusem jeździłem sporo Escortem, tak więc miałem wszelkie prawa spodziewać się wszystkiego... najgorszego).
      • nazimno Ceny sa umiarkowane: 28.02.14, 09:41

        kleinanzeigen.ebay.de/anzeigen/s-bmw-e36-320i-touring/k0
        • qqbek A po wuj mi kombi? 28.02.14, 11:11
          E36 kombi to chyba (po kompakcie) najmniej udana wersja nadwoziowa.
          Jeżeli już, to wymieniłbym swojego sedana na coupe, a nie na kombi (i nie truj mi o tym, że jako tatuś potrzebuję bagażnika - E36 sedan i coupe mają bagażnik większej objętości niż kombi (nie wierzysz - sprawdź [czy to organoleptycznie, czy też poszukaj danych]).

          Ładne coupe można dostać za 3k waluty zaodrzańskiej.
          Ładny sedan to 2k.
          Ale w Bolandzie są tańsze (i przebiegi mają mniejsze;)
          • nazimno "Wiara w przebiegi" = road to hell 28.02.14, 12:10
            • qqbek Dosłowne traktowanie... 28.02.14, 12:17
              ...dość sarkastycznego podsumowania naszego patologicznego rynku samochodów używanych = zapewne piątkowe przemęczenie pracą :)
              • nazimno ...ja sobie tylko zartowalem... 28.02.14, 12:44
                Co do przebiegow - ja juz w nic, co pokazywane jest na panelu, nie wierze.
                Chyba, ze to moj wlasny od nowosci.
                • qqbek Re: ...ja sobie tylko zartowalem... 28.02.14, 12:46
                  nazimno napisał:

                  > Co do przebiegow - ja juz w nic, co pokazywane jest na panelu, nie wierze.
                  > Chyba, ze to moj wlasny od nowosci.

                  A ja w (śmieszny) przebieg swojego 15-latka wierzę.
                  I mam ku temu mocne podstawy :)
          • vogon.jeltz Re: A po wuj mi kombi? 28.02.14, 13:42
            > E36 kombi to chyba (po kompakcie) najmniej udana wersja nadwoziowa.

            Nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak bardzo się mylisz.

            > E36 sedan i coupe mają bagażnik większej objętości niż kombi

            Tere-fere. Jak się mierzy do linii okien, to faktycznie może wyjść mniej. Rzecz w tym, że kombi załadujesz powyżej tej linii.

            • qqbek Re: A po wuj mi kombi? 28.02.14, 14:00
              vogon.jeltz napisał:

              > Nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak bardzo się mylisz.

              Dlaczego?
              Jak mogę się mylić w swojej subiektywnej ocenie wyglądu nadwozia?
              Jak można komuś imputować, że się myli mówiąc, że lubi lody pistacjowe a kawowych nie?

              > > E36 sedan i coupe mają bagażnik większej objętości niż kombi
              >
              > Tere-fere. Jak się mierzy do linii okien, to faktycznie może wyjść mniej. Rzecz
              > w tym, że kombi załadujesz powyżej tej linii.

              Bagażnik jest do linii okien.
              Kombi rzeczywiście załaduję powyżej linii okien.
              Tyle tylko, że nie odczuwam takiej potrzeby.
              No i sedan i coupe nie mają legendarnej tylnej klapy, która w touringu lubi sobie szybko zgnić (tak jak reszta nadwozia jest nieźle zabezpieczona przed korozją, tak "fatum tylnej klapy" wisi nad wszystkimi touringami e36, e46 i e39).
              Objętość bagażnika mierzona do rolety w Touringu to 370 litrów i 810 litrów (po złożeniu siedzeń). W sedanie mam 450 litrów bez łaski (w 316 i 318 akumulator w sedanie i coupe jest z przodu, tak więc masz dodatkowy schowek na narzędzia w bagażniku).
              Jak muszę coś większego przewieźć, to albo pożyczam dostawczaka od kogoś, albo daję radę małym Oplem (Astra) - tam po złożeniu tylnej kanapy mam 1140l bagażnika.
              • vogon.jeltz Re: A po wuj mi kombi? 28.02.14, 14:11
                > Dlaczego?

                Dlatego, że to JA decyduję, co jest udaną wersją nadwoziową ;-) I zadecydowałem, że z wersji nadwoziowych BMW e36 touring jest ładny, reszta - paskudna.

                A ty, niby taki wyjadacz forumowy, a złapałeś się na najstarszą troll-zagrywkę świata...

                > W sedanie mam 450 litrów bez łaski

                Ale nie złożysz siedzeń, prawda?

                > Jak muszę coś większego przewieźć,

                Np. niezbyt ciężkie, a duże objętościowo pudło, którego w sedanie w ogóle nie uda się wcisnąć przez dziurę?

                > to albo pożyczam dostawczaka od kogoś,

                Pożyczony dostawczak szczególnie nadaje się na wakacje z dzieckiem, gdy trzeba często wyciągać różne rzeczy z bagażnika.
                • qqbek Re: A po wuj mi kombi? 28.02.14, 14:20
                  vogon.jeltz napisał:

                  > Dlatego, że to JA decyduję, co jest udaną wersją nadwoziową ;-) I zadecydowałem
                  > , że z wersji nadwoziowych BMW e36 touring jest ładny, reszta - paskudna.

                  > A ty, niby taki wyjadacz forumowy, a złapałeś się na najstarszą troll-zagrywkę
                  > świata...

                  Po prostu nie podoba mi się Touring.
                  Nie E36.

                  > Ale nie złożysz siedzeń, prawda?

                  Nawet jak bym mógł złożyć siedzenia, to pozostaje jeszcze kwestia tego, gdzie miałbym w takim wypadku dać fotelik małej i legowisko dla psa.

                  > Np. niezbyt ciężkie, a duże objętościowo pudło, którego w sedanie w ogóle nie u
                  > da się wcisnąć przez dziurę?

                  A to przyznam, że tak z angielskiego to nazwę, chyba największy "ból w dupie" związany z tym nadwoziem :) Pudło z nie tak wielką drukarką na tylnym siedzeniu już raz wiozłem, bo do bagażnika wejść nie chciało. Sedan to nie kobieta... nawet jak się popieści, to nie zawsze się zmieści;)

                  > Pożyczony dostawczak szczególnie nadaje się na wakacje z dzieckiem, gdy trzeba
                  > często wyciągać różne rzeczy z bagażnika.

                  Wakacje z dzieckiem, psem i żoną... albo któreś będzie jechało na dachu, albo i tak nawet składane siedzenia niewiele by mi pomogły (a dodatkowe 80l bagażnika jak najbardziej bywa pomocne).

                  Pożyczony dostawczak nadaje się zaś do przewiezienia pralki, szafy czy łóżka. Czyli, wypisz wymaluj, do tych rzeczy, do których kombi niby się nadaje... ale tak "nie do końca".
                  • jeepwdyzlu Re: A po wuj mi kombi? 28.02.14, 14:23
                    Wakacje z dzieckiem, psem i żoną.
                    ----------------------
                    nie narzekaj
                    moi znajomi - dzieci odchowane - mają 3 koty i domek za miastem
                    jeżdzą (2 osoby i 3 koty) DWOMA autami (mondeo i X3)
                    bo kumpel futrzaków do BMW (jescze by się w Monachium obrazili) - nie bierze :-)
                    i tydzień w tydzień w jedną w drugą (160 km w dwie strony)
                    jeżdzą DWOMA

                    jeep
                    • jeepwdyzlu Re: A po wuj mi kombi? 28.02.14, 14:24
                      mondeo kombi
                      :-)

                      jeep
                    • vogon.jeltz Re: A po wuj mi kombi? 28.02.14, 23:03
                      > jeżdzą DWOMA

                      To przez takich jak oni rośnie stężenie CO2 w powietrzu! I potem mamy: normy Euro, ograniczenia emisji i cholerny downsizing! ;-)
                  • vogon.jeltz Re: A po wuj mi kombi? 28.02.14, 23:01
                    > Po prostu nie podoba mi się Touring.
                    > Nie E36.

                    No widzisz, a mnie z serii e36 podoba się tylko touring. Może dlatego, że z reguły nie jeżdżą nim wieśmaki?

                    Nawet się kiedyś zastanawiałem, czy by se takiego nie kupić, ale:
                    - ciężko znaleźć egzemplarz w dobrym stanie
                    - sensowne modele benzynowe palą za dużo, a diesle w tym modelu są bez sensu
                    - miał za mały bagażnik ;-)

                    > Nawet jak bym mógł złożyć siedzenia, to pozostaje jeszcze kwestia tego,
                    > gdzie miałbym w takim wypadku dać fotelik małej i legowisko dla psa.

                    Jeśli jedziesz tylko z małą i psem, to małą na przedni fotel, a psa do bagażnika.

                    > nawet składane siedzenia niewiele by mi pomogły (a dodatkowe 80l
                    > bagażnika jak najbardziej bywa pomocne).

                    Rzecz w tym, że wydostanie czegoś z bagażnika sedana (wiadomo, ZAWSZE okaże się, że rzecz, której potrzebujemy, znajduje się w najgłębszej czeluści) to jest dopiero pain in the ass.

                    > Pożyczony dostawczak nadaje się zaś do przewiezienia pralki, szafy czy łóżka.
                    > Czyli, wypisz wymaluj, do tych rzeczy, do których kombi niby się nadaje...
                    > ale tak "nie do końca".

                    Moje się nadaje. Wiozłem już nim i pralkę, i szafę, i łóżko. No ale ja nie mam BMW, za to jestem mistrzem wykorzystania przestrzeni ;-)
    • galtomone Cos w tym jest... 28.02.14, 09:37
      Jak jade malutkim autem, typu
      Fiesta, Fusion, Picanto, itp.... to "przyjemnosc" z prowadzenia taiego auta mam jedynie gdy jade bardzo agresywnie, obroty do pola maks., pedal w podloge zeby to wogle chcialo jechac.
      Jakos malym, lekkim autem spokojna, stateczna jazda to meczrnia psychiczna i wyzwanie.

      Z kolei auta sredniej wielkosci typu Rx300, ktorym ostatnio jezdzilem, wczesniej Previa czy BMW 5 kolegi... pomimo (poza Previa) mocy pod pedalem gazu, pomimo tego, ze sa bardoz dynamiczne i generalnie fajnie sie prowadza zupelnie do takiej jazdy jak wyzej mnie nie prowokuja.
      Pelen relaks, spokoj, przyjemnosc.

      No i jest jeszcze trzecia kategora, ktora czasem mam okazje pojezdzic, to takie cos jak impreza, stara Celica, itp... Ale do takich zabawek wsiadam tylko jak jedziemy w gory i jest naprawde kreta, gorska, rowna droga gdzie jazda po zakretach to prawdziwy fun. W miescie nawet nie rpboje tym jedzdzic.

      Moje własna Ave plasuje sie gdzie pomiedzy kategoria piersza i druga... czasem mam ochote troche szybciej pojechac bo komforot i "luksus" tego jezdzidelka zaden.. ale latwiej sie opanowac i jechac spokojnie niz w malym gowienku.
    • soulshuntr Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 09:42
      Bardzo chcialo mi sie jezdzic dodge'm Intrepid'em, bardziej pontiac'iem grand prix a najbardziej fordem mustangiem convertible. O ueropejskich wynalazkach sie nie wypowiadam.
    • bimota Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 11:01
      PO NASZYCH DROGACH, TO NIE WIEM CZY MOZE SIE CHCIEC... ALE DOBRA...

      TEMPRA I LOGAN 1.6... ZUK I FSO 1500, STARYM PASSATEM FAJNIE SIE LACZKAMI MIELILO, NIE PAMIETAM CZY 1.4 CZY 1.6... :)
    • jamesonwhiskey Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 11:31
      maly roadster np mx5
    • wtopek co to znaczy 28.02.14, 11:56
      "to nie są samochody na polskie drogi"?
      • soulshuntr Re: co to znaczy 28.02.14, 12:00
        to, ze na polskie drogi nadaja sie transportery opancerzone.
        • wtopek Re: co to znaczy 28.02.14, 12:08
          dlaczego?
    • alfik7 Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 13:58
      Może wyda się to wielu "ekspertom" tutaj śmieszne ale mi kiedyś bardzo przypadł do gustu Fiat Panda, rocznik chyba 2004, czy 6,(z tych niedawno robionych w Tychach).
      Był żółty, identyczny jak kiedyś jugosłowiańskie Zastavy.
      Jakaś taka lepsza wersja, bo wspomaganie kiery było, poduszki, ABS. elektryka itp. gadżety.
      Ale nie to decydowało tylko ogólne poczucie jazdy czymś naprawdę fajnym, bezpretensjonalnym, nieaspirującym do klasy merca S.
      Miało to naprawdę wygodne fotele, dźwignię biegów umieszczoną wysoką i pracującą na klik, jak dżojstik, chyba z 60 koników pod maską (burczało jakby miało ze 3 razy tyle), było zwinne, zwrotne i naprawdę jechało pewnie ale jednocześnie z taką lekkością i gracją, szczególnie po zakrętach.
      Zadziwiało mnie też to autko zimą, bo naprawdę prowadziło się pewnie, przewidywalnie i jakoś tak fajnie (nie umiem tego inaczej opisać).
      Pomimo, że niby mały, słaby i bez takiej renomy jak merc chciało się do tej Pandy wsiadać i nią jechać.
      Szkoda, że już nie robią tej wersji, bo mogliby sprzedawać jako np. Classic za jakieś śmieszne pieniądze. Na pewno bym kupił.

      Wiem, że to może być śmieszne co napisałem, bo większość zaraz zacznie tu wyjeżdżać z beemkami, leksami itp.
    • jeepwdyzlu nie podam jednej definicji 28.02.14, 14:08
      lubię starym defenderem po wielkich dołach i błocku - ale jeszcze bez zapinania blokad
      lubię accordem nocą 6 pasmową pustą autostradą i na kierownicy czujesz fakturę asfaltu...
      lubię na serpentynach na Passo Rolle droga biała posypana piaskiem a wtedy wiesz, że torsen jest lepszy niż haldex
      lubię starym partnerem blaszakiem z przodu kanapa na 3 osoby, już po robocie, wszyscy głodni i właśnie wjeżdzam na parking pod węglowym szaszłykiem
      lubię byle czym ale jak Cię mija stara alfa albo mercedes pagoda, kabrio - w środku starsi państwo w kapeluszach i z powiewającymi szalikami... wiesz, że żyjesz...

      jeep
    • klemens1 Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 15:15
      lazy.eye napisał:

      > Tzn. np. chce się depnąć gaz czy pościnać zakręty (...)
      > Z Octavii wyskoczyłem jak tylko zobaczyłem te same paskudne plastyki co w Polo.

      Co z pewnością utrudniało depnięcie gazu czy pościnanie zakrętów.

    • gzesiolek Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 15:46
      Lubie swojego Lancerka mimo kilku wad... Jakos tak fajnie sie do niego wraca...

      Ale najprzyjemniejsze wspomnienia:
      Buick Regal '80 3,8 V6 Turbo na autostradach w US... (mielismy to cacko przez pol roku, do dzis zaluje ze nie wykombinowalem sciagniecia do Polski...)
      VW Ghia Karmann Cabrio - tez US, tylko 50 konikow i tylko z 200mil nim zrobilem (pozyczony od hamerykanina, emerytowanego wojskowego, pasjonata Europy, od ktorego wynajmowalismy domek)... ale nie ma jak jazda noca odkrytym wzdluz spokojnego (tym razem) Atlantyku z rozgwiezdzonym niebosklonem nad soba i zupelnie pusta droga przed soba... lampy mial slabe, wiec czlowiek jechal wolno, ale i tak do dzis nie zapomne rozgwiezdzonego nieba...
      Honda Civic V 1,6 3D - w zadnym innym aucie nie czulem tak asfaltu przy jezdzie na granicy... i punkt ciezkosci miala pewnie 5cm nad asfaltem ;)

      No i mocny gokart na fajnym torze... wiecej zabawy niz w jakimkolwiek pocinaczu na zwyklej drodze ;)
    • maurycy1010 Re: Jakim autem chce się jeździć? 28.02.14, 21:13
      Ja chcę jeździć bmw, a nie chcę matizem.
Pełna wersja