tankujecie za 30, 50, 100 zł?

03.03.14, 13:53
W weekend spotkanie z kumplem, ajentem BP (3 stacje ma)
50% tankowań jest za 50 zł
kolejne 35% za 100 zł
tylko 15% ludzi tankuje do pełna....

Przy okazji - 3/4 dochodu generuje sklep, w tym alkohol, myjnia i kawiarnia, a tylko 1/4 to sprzedaż paliwa... Oczywiście w liczbach bezwzględnych jest odwrotnie, ale bywają tygodnie, że marża na paliwie wynosi 3 grosze...

Ot, mała ciekawostka...
Pozdrawiam
jeep
    • pies_w_studni Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 14:02
      Do pełna, ale nie czekam az zbiornik sie oprozni. Zwykle tankuje przy 1/3, 1/4.
    • apodemus Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 14:11
      Tankuję do pełna, zwykle tuż po zapaleniu się rezerwy (a niekiedy i przed). I tak szybko "wyjeżdżam" cały bak, więc po co się rozdrabniać?
    • soulshuntr Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 14:18
      To zalezy od ceny na dystrybutorze. Im ta cena jest wyzsza tym za mniej tankuje.
    • trypel Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 14:20
      skuter tankuję zwykle za 20 pln.
      powód - szybciej niż cykać po kropelce żeby weszło za 22,68

      Motocykl tankuję zawsze za gotówkę wiec z reguły za 100. (cały zbiornik to jakies 130)

      Auta do pełna a raczej do pierwszego odbicia - nie chce mi sie potem czekać.

      jak widzisz kolega ma rację, a to że marże na paliwie są groszowe i zarabia sklep i knajpa to myslałem że wszyscy już wiedzą.
      • jeepwdyzlu Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 14:48
        a to że marże na paliwie są groszowe i zarabia sklep i knajpa to myslałem że wszyscy już wiedzą.
        ----------
        ma swobodę ustalania ceny
        ale patrzy na konkurencję
        na wakacje, ferie, święta zmarłych - marżę podnosi do 10 groszy, czasem nawet 20
        Ale tyle da się zarabiać tydzień , dwa po czym ktoś w shellu czy statoilu pęka i zmniejsza cenę - wtedy on też musi...
        Ciekawostka - cudzoziemcy to 2% obrotów (trzy duże stacje w śródmieściu i dolotówkach Szczecina) - kupują wachę na autostradach - albo - jak enerdowcami są - kilometr za granicą na bazarach...

        jeep
        • trypel Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 15:09
          jeepwdyzlu napisał:

          >
          > na wakacje, ferie, święta zmarłych - marżę podnosi do 10 groszy, czasem nawet 20
          >

          a to paskudny kapitalista. Przyjdzie na niego czas. Wzorem cywilizowanych krajów zostaną wprowadzone narzędzia kontrolne które zabronią takich praktyk!
          • jeepwdyzlu Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 15:39
            a to paskudny kapitalista.
            ----------
            zaraz paskudny...
            ale na dobre wino mu starcza...

            Przyjdzie na niego czas.
            ------------
            oby nie
            zatrudnia 70 osób, płaci miliony podatków
            to biznes w którym widać każdą złotówkę....

            jeep
          • vogon.jeltz Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 15:45
            > Wzorem cywilizowanych krajów zostaną wprowadzone narzędzia
            > kontrolne które zabronią takich praktyk!

            Jakie "cywilizowane kraje" masz na myśli, korwinistyczny kłamczuszku?
          • nazimno przeciez ceneo juz jest 03.03.14, 15:52
            (i inne tez)

            ceneo, skapiec, nokaut,...

            Jesli chcesz kupic cos tanio, to sam tego uzywasz.

            To narzedzie szatana nie jest az takie straszne.
            • vogon.jeltz Re: przeciez ceneo juz jest 03.03.14, 16:02
              Jemu pewnie chodzi o to, że sprzedawca musi podać cenę do publicznej wiadomości. The horror, the horror!
              • jeepwdyzlu Re: przeciez ceneo juz jest 03.03.14, 16:15
                sprzedawca musi podać cenę do publicznej wiadomości.
                ------------
                podaje
                wielkimi cyframi metr wysokości
                na sporej wieży....

                jeep
                • vogon.jeltz Re: przeciez ceneo juz jest 03.03.14, 16:16
                  A to się różni od podania tych samych cyferek w internecie exactly how?
            • trypel Re: przeciez ceneo juz jest 03.03.14, 17:00
              nazimno napisał:


              > To narzedzie szatana nie jest az takie straszne.
              >

              nawet napiszę że jest bardzo pożyteczne. Dopóki opiera się na dobrowolności.
              Ale chyba dyskusja już na ten temat była i do niczego nie doprowadziła.

              PS jak mi smutno to włażę na mój ulubiony portal humorystyczny fronda.pl tam mają ten sam problem tylko w drugą stronę oni np prawo do eutanazji określają jako obowiązek eutanazyjny. Jakos kompletnie nie umieją pogodzić się z wolną wolą ludzi i prawem do wyboru własnej drogi. I na siłę by wszystkich zbawiali - tu widzę to dokładnie samo. MY WIEMY LEPIEJ CO JEST DLA WAS DOBRE OBYWATELU. (sorry ze Bimotą pojechałem) i jeszcze: "Będziemy was tak długo kochać, aż i wy nas pokochacie"
              • vogon.jeltz Re: przeciez ceneo juz jest 03.03.14, 19:56
                > fronda.pl tam mają ten sam problem tylko w drugą stronę oni np prawo
                > do eutanazji określają jako obowiązek eutanazyjny

                Jak zwykle u prawicowca, masz elementarne problem z logiką. Analogia byłaby, gdyby oni chcieli wprowadzenia obowiązku eutanazji dla nieuleczalnie chorych, ewentualnie gdyby ktoś taki obowiązek uchwalił, a oni przeciwko temu protestowali (ale wtedy fronda byłaby tobą).

                > Jakos kompletnie nie umieją pogodzić się z wolną wolą
                > ludzi i prawem do wyboru własnej drogi.

                Prowadzenie stacji benzynowej jest całkowicie dobrowolne. Nikt nikogo do takiej działalności nie zamierza zmuszać. Jest jednak obwarowane pewnymi obowiązkami, które przedsiębiorca chcący prowadzić taką działalność musi spełnić (podobnie zresztą jak eutanazji nie dokonuje się ot tak sobie, tylko musi być spełnionych szereg rygorystycznych warunków). Jakoś nie wyobrażam sobie, żebyś protestował przeciwko np. normom środowiskowym, które stacja benzynowa musi spełnić - choć to przecież także "zamach na wolną wolę przedsiębiorcy".
    • qqbek Zależy co i w jakich okolicznościach. 03.03.14, 14:40
      Swój zawsze prawie do pełna (no chyba, że wiem, że dłużej nie będę nim jeździł - wtedy przynajmniej do połowy, żeby się woda w baku nie wytrącała).
      Żony jak popadnie (jak mi się rezerwa zaświeci, to podjadę i zatankuję za gotówkę, za to co mam akurat w kieszeni) - z zasady nie "biedniej" niż 15-20 litrów (bak ma niecałe 50).

      Z reguły zjeżdżam tankować gdy "wydaje mi się, że zaraz zapali się rezerwa", albo gdy zapali się rezerwa (nie znoszę widoku palącej się kontrolki rezerwy). Poza sytuacjami, w których nie wiem czy na trasie będę miał jakieś "lubiane" stacje benzynowe nie tankuję też na zapas (czyli nie leję kolejnych 30 litrów do "dużego" jak w baku jeszcze prawie 40 litrów jest).
    • vogon.jeltz Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 15:29
      Na początku miesiąca - do pełna. Jak do końca miesiąca nie wystarczy, to dotankowuję po 10 litrów. Nigdy nie tankuję "za kwotę". Dlaczego tak? Bo łatwiej policzyć średnie spalanie.
      • who_cares Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 15:45
        Do pełna przy okazji przejazdu w pobliżu Auchan kiedy kończy się zbiornik. Wiem , wiem sikają tam do benzyny itd. ale jakoś nie mogę powstrzymać się przed prawie dwoma litrami gratis przy tankowaniu do pełna :)
        Czasami tankuję na Orlenie i spalanie mam identyczne ......
      • klemens1 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 11:30
        vogon.jeltz napisał:

        > Na początku miesiąca - do pełna. Jak do końca miesiąca nie wystarczy, to dotank
        > owuję po 10 litrów. Nigdy nie tankuję "za kwotę". Dlaczego tak? Bo łatwiej poli
        > czyć średnie spalanie.

        polecam
        www.motostat.pl/
        i nie będziesz musiał tak kombinować.
    • trypel przy okazji pytanie do kumpla 03.03.14, 16:29
      na parówkach to kombinuje własciciel czy pracownik? :)
      bo nieraz w tej samej sieciowej knajpie parówka w hotdogu jest OK a innym razem syf z biedry za 4.99 za kilo (totalny absmak). Jesli umowa ajencyjna/franczyzowa zmusza własciciela do zakupu (a powinna) tylko z jednego źródła to znaczy że albo on łamie umowę albo pracownicy na lewo sprzedają hotdogi (co też jest możliwe).
      Jakie kumpel ma doswiadczenia? jesli zdradzi tajemnice służbowe.
      • loyezoo Re: przy okazji pytanie do kumpla 03.03.14, 16:34
        Znam takie towarzystwo na Orlen.Widziałem osobiście jak koleżka niósł parówki kupione w osiedlowym sklepiku (do biedry zdecydowanie za daleko akurat od tego orlenu:)) Hot dogi to nie wszystko.Płyny do spryskiwaczy też były "udane".Nie wiem jak w obecnych pojemnikach ale w poprzednich dawało radę zdjąć zakrętkę, bez uszkodzenia plastykowego "dinksa" zabezpieczającego.
        • trypel Re: przy okazji pytanie do kumpla 03.03.14, 16:44
          no to popatrz - zakładam że jedna parówka + bułka wyjdzie 1 pln. Może 1,5 z transportem (zdarte buty i przemykanie nocą na zaplecze). Nie wiem kompletnie ile hotdogów sprzedaje orlen w dobrym miejscu ale zakładam że pewnie ze 200 na dobę idzie. No to 10% robimy na własne potrzeby (wiecej to i z sosami byłby problem a przecież nikt nie chce kłopotów). Mamy 20 hotdogów x 2,5 pln = 50 pln dziennie. I tu juz wiadomo że sie nie opłaca bo jak sie podzielimy z całą obsługą to nie warto ryzykować utraty pracy za 6-8 pln dziennie. Czyli albo kombinujemy na całość i sprzedajemy na lewo 50% hotdogów = 250 pln a to już jakies 30-40 pln dziennie na osobę czyli do tysiaka do pensji netto. Albo kombinuje odgórnie własciciel i wtedy moze jak widać mieć pare ładnych klocków/msc.
          Jak stacja w miejscu tranzytowym to kazdy hotdoga do kosza i zapomina wiec ryzyko małe.
          • loyezoo Re: przy okazji pytanie do kumpla 03.03.14, 18:15
            Ja zakładam,że Olen sprzedaje kilka razy więcej niż podajesz.Wnioskuje to po tym,że kiedy nie zajadę na Orlen to ZAWSZE,ktoś kupuje i bardzo często nie jednego.Więc 200 sztuk to tak mało realistyczne.
            Poza tym,myślę,że z obsługi to raczej starzy wyjadacze robią "wałki" i niekoniecznie dzielą się ze wszystkimi.

            P/S widziałem jak "przemykali" w dzień,bez problemu i nie ukrywając się specjalnie,że niosą właśnie 4 kg parówek:)
    • 1realista to zależy 03.03.14, 16:33
      od przebiegów i rodzaju paliwa. W samochodzie rodziców pratycznie bardzo mało jeżdżonym to od końca wakacji... powiedzmy września po 50zł. Dlaczego? Auto jest na ropę a zostać na mrozy z letnim paliwem to średnioprzyjemne. Auto naprawdę ma tak znikome przebiegi. Własne tankuję do pełna bo to benzynowiec. Chociaż zabawa z "do pełna" wygląda średniowesoło dla kieszeni. Auto ma bak 60dm3 więc od "o zapaliła się rezerwa" do "no to pełna" niekiedy oznacza 300 zł. Auto jest prywatne, nie na firmę więc państwo i klienci nie dokładają do tego interesu ;-P.
      • solange123 Re: to zależy 03.03.14, 16:44
        niemal zawsze zalewam do pełna, niezależnie od tego ile to bedzie litrow.
        Wyjątkiem jest jakas skandaliczna cena paliwa na danej stacji i w sytuacji gdy musze zatankowac akurat tam to zalewam np 10 litrów i jadę do innej będącej na dalszej drodze jesli wiem, że tam mają normalniejszą cenę.
        Jesli ceny w okolicy są zblizone - leję do pełna.
        • trypel Re: to zależy 03.03.14, 16:50
          solange123 napisał(a):

          > Wyjątkiem jest jakas skandaliczna cena paliwa na danej stacji

          co to znaczy skandaliczna cena? z tego co widzę różnice w cenach nie siegają więcej jak 5% w danym regionie. Kiedy w groszach cena zaczyna być skandaliczna i jak daleko jestescie w stanie pojechać "za" lepszą ceną?
          • solange123 Re: to zależy 03.03.14, 16:58
            ostatnio to bylo 20 groszy.

            Pytasz, ile jestem pojechac dalej za niższą cena - nigdy nie jade dalej specjalnie po tanie paliwo - biorę pod uwagę tylko stacje będące na trasie mego przejazdu, trasie, kórą i tak bym jechała.
            • trypel Re: to zależy 03.03.14, 17:03
              20 groszy x 50 l = 10 pln
              to już masz kawę i hotdoga :)
              ale wciaż jest to 4-5 % różnicy.

              PS żeby nie było -sam lubiłem najbardziej na neste (teraz została mi już tylko jedna) ale własnie sie zastanawiałem czy ktos jest w stanie pojechać w bok żeby zatankować taniej albo zatrzymac sie 2 x (i 2 x stracić czas) żeby zatankować taniej o 10 pln.
              Przy tankowaniu do pełna to jeszcze ma sens. Przy nalewaniu za 50 najmniejszego
              • solange123 Re: to zależy 03.03.14, 17:07
                Nie rozumiem, co chcesz mi powiedziec.
                Czy chodzi Ci o to, że 5% to nie jest wartość na ktrej można oszczędzic? Czy moze raczej o to, że 5% nie można uznać za wartość skandaliczną? Wyjaśnij.
                • trypel Re: to zależy 03.03.14, 17:10
                  wolne rozważania.
                  Nic wiecej.
                  Wiem że są osoby które pojadą specjalnie na tańszą stację. To ma sens jak różnica jest własnie taka jak powiedziałeś a do stacji jest max parę km.
                  • solange123 Re: to zależy 03.03.14, 17:16
                    to ma sens także wówczas, gdy do tanszej stacji jest 100 km o ile leży ona na trasie przejazdu :)
                    • trypel Re: to zależy 03.03.14, 17:19
                      a to już zupełnie inna historia :) wtedy jak najbardziej
              • qqbek Neste wróć! 03.03.14, 17:13
                U mnie na wsi dwie Neste się uchowały.
                Jedną mam po drodze do teściów, drugą w drodze powrotnej od mojej babci (a, że to bardzo wiekowa już kobieta, to odwiedzam ją dość regularnie, żeby pomóc).

                I też, jak tylko się trafi, tankuję na Neste.
                Nie tyle ze względu na cenę (choć i to miłe, tankować po 5,07, jak ostatnio gdy wszędzie indziej było już przynajmniej 5,20), co na fakt, że najczęściej za tankowanie zabieram się wtedy jak mam chwilkę wolnego czasu (czytaj: w trakcie wyjazdów/rozjazdów weekendowych). A mój cenny wolny czas, właśnie wtedy, najczęściej zabierają na "zwykłych" stacjach "pożeracze czasu". "Hotdogi" zakichane, studenciaki i "pokolenie JP" po piweczko, babcie z kuponami po totolotka, "siniaki" po "setkę" albo "małpkę" - bo właśnie uzbierali, palacze po fajki... no i ci, co "tankują za 20-30" bo "drogo", ale pieprzą się przy tym z fakturą i punktami programu lojalnościowego.
                • trypel Re: Neste wróć! 03.03.14, 17:30
                  no i jeszcze jedno - na stacji samoobsługowej wyeliminowane zostało jedno ogniwo chrzczące paliwo :)
                  mam wciąz jedną i to ok 1 km od domu jak pisałem ale nie wiem jak długo
    • kontik_71 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 17:02
      Zawsze tankowalem i tankuje do pelna. Tankowanie "na raty" u mnie nie ma kompletnie potencjalu oszczednosciowego a wrecz przeciwnie bo aby zatankowac musze jechac z mojej wsi do miasta wiec jest to oczywista strata
    • trypel a wiecie że jest takie miasto w Polsce 03.03.14, 17:08
      gdzie do najblizszej stacji jest 30 km? asfaltem bo szutrem 20 km
      tzn moze takich jest wiecej - ja znam jedną :)

      i jak tam sie tankuje skoro sam pojechanie po paliwo to min 60 km jazdy. Oczywiscie ci co jezdzą to po drodze ale sa tacy co siedzą na miejscu a paliwo do malucha albo traktora potrzebne. Co wtedy?

      Jeep - moze kumpel stację tam otworzy?
      • jbl25 Re: a wiecie że jest takie miasto w Polsce 03.03.14, 17:36
        Pewnie mają kanistry, przynajmniej kilka.
        • misiaczek1281 chytry traci podwójnie hehe ;-) 03.03.14, 17:50
          Tankowanie za 50zł jest bez sensu bo trzeba częściej jeździć na stacje....jeśli ktoś ma stacje 5 km od domu to w dwie strony daje 10 km...5 tankowań w miesiącu więcej = 50 km więcej ...jeśli auto pali 6 litrów /100km to 3 litry spalone niepotrzebnie w miesiącu czyli 36 litrów w roku...36 litrów x 5,5 zł = 198 zł rocznie czyli bak benzyny gratis ;-)
        • jeepwdyzlu Neste jeszcze działa, shell wszystkiego 03.03.14, 17:56
          jeszcze nie pozamiatał...
          o parówy zapytam przy okazji :-)
          Przyznam bez bicia że lubię duże stacje, lubię pogrzebać w gazetach, kupić dobrą kawę, odlać się w czystym kiblu (może w innej kolejności :-)
          No ile zaoszczędzę na Neste? 4 złote?
          Ok, i tankuję na Neste - jesli akurat przejeżdzam i mam czas i mało wachy...
          Ale żeby specjalnie jechać? Nie...

          jeep
          • misiaczek1281 Re: Neste jeszcze działa, shell wszystkiego 03.03.14, 19:13
            jeepwdyzlu napisał:

            > jeszcze nie pozamiatał...
            > o parówy zapytam przy okazji :-)
            > Przyznam bez bicia że lubię duże stacje, lubię pogrzebać w gazetach, kupić dobr
            > ą kawę, odlać się w czystym kiblu (może w innej kolejności :-)
            >
            > jeep

            Ja nieco inaczej podchodzę do tematu:) Preferuję świeże domowe jedzonko a nie jakieś hot dogi czy inne psy i koty za 3 zł...parówa leży ileś godzin i się grzeje i "kisi" - fe!:)...na obiad idę do baru na tradycyjne świeże staropolskie danie np. placki ziemniaczane,golonkę albo schabowego suróweczkę i ziemniaczki w sosie pieczarkowym:) Na stacji pogrzebać w gazetach motoryzacyjnych owszem lubię, czasem zjem jakiegoś batona czy czekoladę a tankuję na stacji budżetowej np. "123" bo taniej te 15 groszy na litrze i samoobsługa czyli cisza,spokój,nie muszę wozić przy sobie gotówki i żaden nalewacz benzyny mi nie zadaje głupich pytań w stylu: "do pełna"? czy "faktura? punkty?" :)
            Na ch... mi punkty? :) Musiałbym 10 lat zbierać punkty żeby dostać jakiś głupi breloczek ;-)
            • jeepwdyzlu Re: Neste jeszcze działa, shell wszystkiego 03.03.14, 19:45
              bo taniej te 15 groszy na litrze
              ------------
              czasem jest 15 a czasem nic
              powtórzę - marża na BP bywa KILKUgroszowa
              a ceny hurtowe wszyscy mają takie same - albo BP niższe :-)
              jeep
              • misiaczek1281 Re: Neste jeszcze działa, shell wszystkiego 03.03.14, 20:47
                jeepwdyzlu napisał:

                > bo taniej te 15 groszy na litrze
                > ------------
                > czasem jest 15 a czasem nic
                > powtórzę - marża na BP bywa KILKUgroszowa
                > a ceny hurtowe wszyscy mają takie same - albo BP niższe :-)
                > jeep

                Nie tankuję na BP , więc nie wiem jak tam jest, ale na samoobsługowej 1-2-3(statoila) jest około 10-15 groszy taniej niż na zwykłym obsługowym statoilu w tym samym mieście:)
                W sumie jeden pies...człowiek się nie wzbogaci:)...może Dieselka kupię...spalanie będzie niższe to więcej oszczędzę niż 15 groszy:)
      • dex_pl Re: a wiecie że jest takie miasto w Polsce 03.03.14, 17:51
        Czyżby Wetlina / Bieszczady?

        Ja tankuję benzynę po ~10 litrów (jak potrzeba) a gaz do pełna. Zazwyczaj łączę tankowanie benzyny z gazem, więc nie załapię się na 50-pln-owca :)
        • trypel Re: a wiecie że jest takie miasto w Polsce 03.03.14, 19:04
          Krynki.
          • przemekthor Re: a wiecie że jest takie miasto w Polsce 03.03.14, 20:22
            No, ale po co, skoro na zielonej granicy za laskiem paliwa ile dusza zabraknie i to po 4 zeta litr?
            • trypel Re: a wiecie że jest takie miasto w Polsce 04.03.14, 07:36
              ja tam służbowo bywam i nie wpadłem na taki pomysł :)

              a lokalsi na pytanie o stację wskazują Supraśl albo Sokółkę
    • nazimno Tankuje do pelna, gdy juz musze. 03.03.14, 20:47
      Wydatki to statystyka. Nie mam zamiaru jej poprawiac. Srednia i tak jakas wyjdzie.
      Roznice beda groszowe.



      • misiaczek1281 Re: Tankuje do pelna, gdy juz musze. 03.03.14, 20:49
        nazimno napisał:

        > Wydatki to statystyka. Nie mam zamiaru jej poprawiac. Srednia i tak jakas wyjdz
        > ie.
        > Roznice beda groszowe.
        >
        Już to to obliczyłem wyżej...jeden bak gratis rocznie :) 200 zł....grosiki :)
        • nazimno oranyboskie... 03.03.14, 20:58
          No to sobie oszczedzaj.
          Twoja broszka.
        • loyezoo Re: Tankuje do pelna, gdy juz musze. 03.03.14, 21:12
          misiaczek1281 napisał:

          > nazimno napisał:
          >
          > > Wydatki to statystyka. Nie mam zamiaru jej poprawiac. Srednia i tak jakas
          > wyjdz
          > > ie.
          > > Roznice beda groszowe.
          > >
          > [b]Już to to obliczyłem wyżej...jeden bak gratis rocznie :) 200 zł....grosiki :

          No nie wiem czy grosiki.Ostatnio w sobotę na starówce zostawiłem 300zł,a do pełna nie zatankowałem hehe, kończyliśmy w domku tankowanie
    • novationen Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 20:59
      Zawsze leję do pełna jak zapali się rezerwa, albo tuż przed. Jak odbije to upycham jeszcze do 2-3 litrów nieraz:-) tylko dlatego że ja jakoś nie lubię tankować. Nigdy nie chcę mi się foliowej rękawiczki zakładać a potem łapa śmierdzi:-P

      Jeśli chodzi o ceny, to przyznam się do tego że nie rzadko nie zwracam nawet uwagi za ile (w sensie LITR) właśnie leje. Jak jest ciasno po zwykłe to leje verve bo mi się zazwyczajnie nie chce czekać aż się marudy odbijające do 50zł pozbierają... Może to też wynika z tego że jazda samochodem zawsze sprawiała mi przyjemnośc (to już w genach) i mogę sobie wiele odmówić, sporo różnych rzeczy może być 'za drogie' w danym momencie ale dopóki będę miał czym i za co to będę lał i jeździł niezależnie od ceny... :-P
      • novationen Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 21:03
        Oczywiście, nie żeby moja ignorancja powodowała kompletną nieznajomość ceny paliw, ale np jak wiem że na stacji obok której jeżdżę zazwyczaj bo po drodze z domu jest droższe paliwo od stacji na drugim końcu miasta to i tak tu zatankuje bo do tej tańszej jest rozj*bana droga i mi szkoda samochodu...
        • piotr33k2 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 22:32
          do pełna tylko gdy w trase ,bo nie ma sensu tylko niepotrzebnie "wozić" paliwo i "blokowac " kase , ale są rózne zboczenia i jak ktos lubi to moze jeszcze ze setke w baniaki i do bagaznika zapakować zeby było "na zaś" , he he .
          • jeepwdyzlu misiek pijany jesteś? 04.03.14, 00:17
            W sumie jeden pies...człowiek się nie wzbogaci:)...może Dieselka kupię.
            -----------
            a wiesz ile kosztuje taka dwumasa?
            • misiaczek1281 Re: misiek pijany jesteś? 04.03.14, 10:59
              jeepwdyzlu napisał:

              > W sumie jeden pies...człowiek się nie wzbogaci:)...może Dieselka kupię.
              > -----------
              > a wiesz ile kosztuje taka dwumasa?


              Wiem. Jestem trzeźwy jak nigdy:) A wiesz ile pali mój benzynowy smok na krótkich odcinkach w zimie? Prawie 9-10 litrów a Dieselek 6 :)
          • klemens1 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 11:33
            > do pełna tylko gdy w trase ,bo nie ma sensu tylko niepotrzebnie "wozić" paliwo
            > i "blokowac " kase

            Na lokatę 2-tygodniową te 100 PLN wrzucasz?
    • pan99 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 03.03.14, 22:24
      lpg zawsze do pełna, czyli za jakieś 75-90zł co mi pozwala przejechać te 250, no max. 300km.
      pb to dolewam raz na 3-4 miesiące i akurat tyle ile czasu przychodzi pracownik stacji, żeby mnie wyręczyć w tankowaniu gazu. Nieraz to jest za 52,85zł, nieraz za 154,58zł.

      Tak mi przyszło do głowy teraz, że w sumie to dosyć nieuczciwe, że my najbiedniejsi kierowcy mamy zawsze murzyna od tankowania na każdej stacji i w czasie tankowania możemy np. odlać kartofle, albo zobaczyć po ile jest whiskey (ale tylko zobaczyć bo nas przecież nie stać :-) ) a ludzie z kasą, jeżdżący na prawdziwym paliwie (a nie tym od kuchenki czy zapalniczki) muszą sami się brandzlować z tymi śmierdzącymi pistoletami, wdychać opary i stać na mrozie, wtedy gdy biedota (my lpg-owcy) grzejemy się w środku.

      PS. sam jestem murzynem, z tym że w innej branży, więc się proszę nie oburzać... to żart miał być.
      • jeepwdyzlu Murzyny i gaz... 04.03.14, 00:21
        my najbiedniejsi kierowcy mamy zawsze murzyna od tankowania na każdej stacji i w czasie tankowania możemy np. odlać kartofle
        ------------
        Czasem mi Was żal, stoicie i czekacie :-)
        Swoją drogą - mam takiego bzika, że zaczepiam na stacjach ludzi z fajnymi autami...
        Wczoraj mnie gość zaprosił do swojego escalade...
        Auto 6 letnie ale powiem Wam, robi wrażenie.....
        Gość twierdzi, że pali 20 gazu w mieście a na trasie 13-15
        Wewnątrz można spokojnie robić plenarne posiedzenie NATO. Zostanie miejsce dla dziennikarzy :-)

        Pozdr
        jeep
        • nazimno eee tam, NATO... 04.03.14, 00:26
          Poczytaj, co rapersi robia w tym samochodzie z dziewczynami.
          • jeepwdyzlu Re: eee tam, NATO... 04.03.14, 00:35
            Poczytaj, co rapersi robia w tym samochodzie z dziewczynami.
            -------------------------
            harem mogą zabrać :-)
            albo wszystkie celebrytki z Warszawy...
            (tylko kto by je chciał bzyk...)

            ciao
            jeep
      • trypel ludzie z kasą nie wytrzymali 04.03.14, 07:41
        lobbowali lobbowali
        i już możesz sam gaz tankować.
        A za chwile będziesz musiał. Jak w innych krajach.

        i koniec z odcedzaniem kartofelków w trakcie.
    • engine8 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 00:22
      Zawsze do pelna i zawsze zanim pokaze sie rezerwa zwykle kiedy mam ponizej ~120 km do pustego (rezerwa to ok 80 km) albo czesciej kiedy jestem w okolicach stacji ktore maja prawie zawsze najtansze paliwo.. i zawsze place ta sama karta kredytowa - wygoda (nie trzeba wchodzic do srodka i dostaje 2-3% devidendow za kupno paliwa).

    • galtomone Zawsze tankowalem do pelna... 04.03.14, 10:16
      Czy byl to maluch czy Previa.
      Jedyne czego teraz nie tankuje do pelna to benzyna (aale nie z powodow finansowych).
      Jezdzac na LPG ni widze sensu zalewania baku beznyna pod korek i wozenia potem tego ze soba przez klika miesiecy.
      Tankuje gdy zapala sie rezerwa beznyny jakies 25l co wychodzi ok. polowy baku, zeby w srodku nic nie rdzewialo...

      Gaz zawsze do pelna, i jeli mialbym sie dzis przesiasc do diesla czy zrezygnowac z baku tez tankowalbym do pelna.
      Kasa ta sama, auto nie pali wiecej/mniej ale ja nie trace czasu co chwile na stacji jak obecnie...
    • jarod17 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 11:14
      Od 5 lat zawsze do pełna, a tankowań trochę było bo 223. Nie widze sensu tankować mniej jak pełny bak i tak starcza na max 2 tygodnie
    • agnieszka_jurowiecka Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 11:16
      Mam znajomego, który ma stację paliw. Absolutnie potwierdza to, co napisałeś.

      Większość dochodu to sklep, zwłaszcza alkohole.

      A odnośnie do pytania, to zawsze tankuję do pełna. Szkoda mi czasu na lanie na raty;)
    • szymi_mispanda a ja do pelna za 50 pln, no moze 70 pln hehe 04.03.14, 11:21
      • engine8 Re: a ja do pelna za 50 pln, no moze 70 pln hehe 04.03.14, 18:35
        podobnie z ta roznica ze uzywam innego koloru - nie mam zlotych ale zielone
    • jureek Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 12:42
      Do pełna, bo w wypożyczalniach wymagają, żeby oddawać im auto z pełnym bakiem.
      Jura
    • dr.hayd Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 14:22
      Ja zawsze do pełna. Nawet jeśli tankuję raz na miesiąc.
    • 2yaris Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 17:34
      ciekawa sprawa. ja tankuję za stówę, w sklepie kupuję sporadycznie
      • cezi79 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 04.03.14, 22:23
        Wlewam zawsze za 100zł, chyba, że większa trasa to voll.
    • silje78 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 07.03.14, 19:44
      benzyna do pełna jak wskaźnik dojdzie "do połowy" zbiornika. gaz do pełna jak zapali się kontrolka więc kwota ok 90zł.
    • iberia.pl Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 10.03.14, 21:50
      Zawsze do pelna, dwa razy w miesiacu.
      Prawie nigdy nie kupuje nic wiecej niz paliwo, bo nie lubie przeplacac.
    • thea19 Re: tankujecie za 30, 50, 100 zł? 10.03.14, 23:46
      tankuje za 300zl a dzis nawet przekroczylam, w zeszlym tygodniu zmiescilo sie 260zl. ja zbankrutuje.
      za 20zl tankuje kosiarke.
      ps marze to jakies wieksze maja bo w ciagu dnia potrafia obnizyc o 20-30groszy jak stacja obok zrobi propocje. no i ja kupuje za 5.33 a moj brat za 5.11 na tej samej stacji to samo paliwo.
Pełna wersja