Dziwne zachowanie silnika

03.03.14, 15:36
Chevrolet Captiva, dwulitrowy diesel 150kM napęd 4x4, przebieg 128tys. Po rozruchu silnika, żadnych zgrzytów, stuków innych niż z diesla, żadnego nadmiernego drgania typu koło dwumasowe. Po wciśnięciu pedału sprzęgła na postoju żadnych stuków, puków, wibracji. Auto przyspiesza normalnie, na prostej drodze, na każdym biegu nie czuć żadnego uślizgu sprzęgła, jak się depnie w gaz idzie śmiało do przodu, wzrost obrotów przekłada się na przyspieszenie. Sytuacja w górach – po rozruchu silnika i lekkim rozgrzaniu ciężko podjechać pod górkę. Normalne puszczenie sprzęgła, kilka metrów po płaskim auto rusza ale jak zaczyna wjazd pod górkę – na 1 biegu zwalnia, obroty spadają, nie ma „momentu” dodanie gazu, obroty nie rosną, silnik się dławi i gaśnie. Ręczny, uruchomienie silnika, sprzęgło, 1 bieg, obroty do 2500-2800rpm, delikatne puszczanie sprzęgła, auto powoli rusza, ale obroty w dół i zdławienie, znów stop. Po 2-3 próbach udaje się wjechać, ale właściwie najlepiej po strzale ze sprzęgła i zerwaniu przyczepności. Potem jest normalnie, auto jedzie bez zastrzeżeń, nie czuć żadnej utraty mocy, ale po długich podjazdach na przełęcz, jak silnik jest bardzo rozgrzany i na serpentynach przyjdzie się zatrzymać i znów ruszać pod spore wzniesienie, oprócz braku mocy, po puszczeniu sprzęgła, na 1 biegu dochodzi objaw jakiejś wibracji, stukania jakby koła zamachowego po prawej stronie auta. Jest to krótkotrwałe, 1-2 sekundy i pojawia się tylko w tym momencie gdy koła są skręcone – wjazd po serpentynach, albo parkowanie – koła wychylone w bok. Zaglądałem pod spód auta na podnośniku i koła o nic nie obcierają jak są wychylone maksymalnie, zresztą ten odgłos dochodzi raczej spod maski – albo tak się wydaje podczas jazdy. Zastanawiałem się jeszcze nad paliwem, bo nalewanie w Austrii, czy Włoszech zwykłego paliwa diesla na przestrzeni ostatnich 3-4 lat nigdy nie wpływało pozytywnie na osiągi mojego silnika tak latem jak i zimą, bo paliwo ze zbyt dużą zawartością biokomponentów może obniżać moc, ale dziwne są te wibracje. Może to jednak sprzęgło – jest 128 tysi, tylko jak jadę do mechanika, wsiądzie do auta i zrobi jazdę testową, to puka się w czoło czego ja chcę, auto na płaskim rusza żwawo, przyspiesza dobrze i nie ma żadnych stuków wskazujących na dwumas czy sprzęgło.
Pełna wersja