Suzuki grand vitara benzyna czy diesel?

06.03.14, 15:07
Mam pytanie raczej do Panów, czy byłby w stanie mi ktoś pomóc? I odpowiedzieć szczerze na pytanie. Rozglądam się za vitarą i na forach wyczytałam że lepiej kupić z napędem 4x4 bo 2x4 nie do końca spełnia swoje zadanie bo w końcu to suv, a po co kupować suv-a jeśli nie będzie to samochód terenowy, czyż nie ? Myślałam też nad Landrover-em, ale wyczytałam tez że części do land rovera są dosyć drogie i ciężko dostępne. A ja mam zamiar trochę pojeździć tym autkiem a nie tylko zaprowadzać do mechaników. Więc jeśli ktoś się zna to proszę podpowiedzcie co wybrać? :)
    • jeepwdyzlu Re: Suzuki grand vitara benzyna czy diesel? 06.03.14, 15:39
      diesel w suzuki nie powala ani jakością, ani kulturą pracy
      vitara to dobre auto, nie jestem tylko pewien czy dla kobiety - ciężkie sprzęgło, obsługa napędu..
      Po co Ci napęd 4x4 z reduktorem i ramowa konstrukcja?
      A jeśli jest Ci to niezbędne - to nie musisz nas pytać na forum...

      Przemyśl wybór auta. Benzyny też nie są zbyt dobre, 2 litry jest chyba nieco za słaby, 2.4 za dużo pali... Motory to najsłabszy punkt tego skąd inąd świetnego samochodu...
      jeep
    • tisi123 Re: Suzuki grand vitara benzyna czy diesel? 06.03.14, 15:49
      Miałem wersję 3-drzwiową z silnikiem 1.9 Renault i napędem 4x4. Kupioną nową w polskim salonie. Niestety, tym się nie da jeździć po asfaltowych drogach, ponieważ konstrukcja ramowa wyraźnie preferuje jazdę terenową. Samochód na asfalcie jedzie jak czołg. Nie za bardzo chce skręcać, a każdy szybciej (od 100 km/h) pokonywany zakręt to modlitwa do Najwyższego, żeby tam nie było jakiejś małej nierówności bo wtedy to jest murowana kaplica. Vitara natychmiast odrywa się od drogi i leci prosto....
      Za to daje naprawdę dużo zabawy w grząskim terenie :-) Coś za coś.
      Jeszcze drobiazg - nie udało mi się osiągnąć spalania w Warszawie mniejszego niż 12 litrów na sto.
      • simon_r Re: Suzuki grand vitara benzyna czy diesel? 07.03.14, 17:55
        MIałem GV 1.9 DDis z 2006 roku i kochałem to auto za wszechstronność... moim zdaniem po asfalcie jeździło nie gorzej niż wiele kompaktów którymi jeździłem. Dawała radę nawet na górskich serpentynach... ale to była długa GV pięciodrzwiowa.
        W błocie taplałem ją równie radośnie co ganiałem po drodze.
        Niestety silnik F9Q to wyjątkowy szajs.. w momencie gdy padła mi turbina zaczęły się nieustające problemy aż sprzedałem ją za bezcen handlarzowi.
        Podobno od rocznika 2009 silnik diesla został na tyle poprawiony, że teraz można się go nie obawiać.
Pełna wersja