Od dzis mam znaki gdzies...

10.03.14, 13:24
Klemens (i paru innych) - zwracam honor.
Dlaczego tylko Wy macie miec fun w autach?

Od dzis znow jezdze tak jak daaaawno temu, tzn. wg wlasnego uznania.
Jak uznam ze mozna szybciej niz sugeruja znaki - to bedzie szybciej. A jak wolniej, to wolniej.

Zlapac sie do tej pory nie dalem, to mam nadzieje nadal sie uda.
W koncu auto az sie prosi, zeby nim jechac szybciej.

Macie swieta racje, wleczenie sie 50 na 50tece... jak mozna spokojnie jechac 70 to idiotyzm. Po autostradzie A4 140? :-) To nawet nie czuc, ze auto jedzie.

Dosc wleczenia sie po drogach. Sorry za moja wczesniejsza glupote!
    • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 14:12
      Cóż takiego się wydarzyło w twoim życiu, że porzuciłeś swoją ideologię?

      > Zlapac sie do tej pory nie dalem, to mam nadzieje nadal sie uda.

      A jak mieli cię złapać, skoro jechałeś zgodnie z przepisami nawet tam, gdzie 99.9% kierowców jedzie szybciej?

      > Dosc wleczenia sie po drogach. Sorry za moja wczesniejsza glupote!

      Przynajmniej przyczynisz się do poprawy bezpieczeństwa.
      • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 14:18
        klemens1 napisał:

        > Cóż takiego się wydarzyło w twoim życiu, że porzuciłeś swoją ideologię?

        Nic. Ale dlaczego Ty masz miec na drodze frajde a ja nie? CO ja... gorszy?

        > > Zlapac sie do tej pory nie dalem, to mam nadzieje nadal sie uda.
        >
        > A jak mieli cię złapać, skoro jechałeś zgodnie z przepisami nawet tam, gdzie 99
        > .9% kierowców jedzie szybciej?

        Ha! Ale kiedys tak nie jezdzilem. Swego czasu zdarzalo mi sie nawet patrol z suszarka (na szczescie zajety kims innym) na ograniczeniu do 30 mijac z prekoscia ok. 150... bo juz zwalnialem z predkosci podroznej ;-)....

        Ale potem jakos mi przeszlo takie jezdzenie... A zupelnie nie wiem czemu. Przeciez skoro moge bezpiecznie jechac tak jak inni, a nawet troche szybciej (bo wiekszosc kierowcow to cioty) to why not?

        > > Dosc wleczenia sie po drogach. Sorry za moja wczesniejsza glupote!
        >
        > Przynajmniej przyczynisz się do poprawy bezpieczeństwa.

        Tez tak mysle.... pozatym im szybciej sie poruszasz tym trudniej cie trafic ;-)
        • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 15:33
          galtomone napisał:

          > > Cóż takiego się wydarzyło w twoim życiu, że porzuciłeś swoją ideologię?
          >
          > Nic. Ale dlaczego Ty masz miec na drodze frajde a ja nie? CO ja... gorszy?

          A jaka to frajda? Po prostu jadę normalnie.
          Ciekawe tylko, skąd będziesz wiedział czy ograniczenie jest uzasadnione. Po tylu latach już pewnie zatraciłeś instynkt ...

          • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 16:22
            klemens1 napisał:

            > Ciekawe tylko, skąd będziesz wiedział czy ograniczenie jest uzasadnione. Po tyl
            > u latach już pewnie zatraciłeś instynkt ...

            Zaryzykuje, mysle, ze instynktu nie stracilem.
            • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 17:02
              galtomone napisał:

              > klemens1 napisał:
              >
              > > Ciekawe tylko, skąd będziesz wiedział czy ograniczenie jest uzasadnione. Po tyl
              > > u latach już pewnie zatraciłeś instynkt ...
              >
              > Zaryzykuje, mysle, ze instynktu nie stracilem.

              Tylko na początku nie szalej - przekraczaj najwyżej o 5 km/h, po tygodniu o 10 itd.
              W tym tempie już po miesiącu nie będziesz już stwarzał zagrożenia.

          • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 18:10
            Jako ze ograniczenia sa ustawione zza biurka pod ciezarowke na mokrym, to kazde ograniczenie jest od czapy.
            • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 09:12
              Moze nie kazde.... Ale przeciez te ograniczenia sa dla ogolu. A jak droge znam to czesto moge bezpiecznie jechac i dwa razy szybciej niz na znakach.
              • gzesiolek Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 09:51
                Zapomniales jeszcze o tym, ze masz auto szybsze niz 80% innych na drogach, a Ty jestes dobrym kierowca... Tak dobrym, ze mimo, ze wiesz ze jedziesz niebezpiecznie to i tak jedziesz 2-3x szybciej, bo ryzyko to Twoje drugie imie...
                • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 10:41
                  A do tego jedne tylko o tyle szybciej, zeby to nadal bylo bezpieczne. Ja teraz jak jedze szybciej to naprawde jestem nadal bezpieczny!!!!

                  Kto to widział, żeby na takiej dwupasmówce bylo 50km/h jak tam spoko sie jedzie 80....
                  • jbl25 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 11:08
                    No bo może te krzaki po bokach nie są wystarczające by powstrzymać cwaniaków biegających na drugą stronę lub dzieciaki czy psy ganiające za kotami ?

                    Tak jak lubię grzać to dla mnie taka droga nie nadaje się na 80 km/h.
                    • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 11:20
                      > Tak jak lubię grzać to dla mnie taka droga nie nadaje się na 80 km/h.

                      Dla mnie też nie. Ale jak ktoś myśli jednobitowo, to albo się jeździ 50 na 3-pasmówce, albo zapie... ile wlezie.
                      • jbl25 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 11:34
                        Albo jak Szymek na al. Washingtona 145 km/h.
                      • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 14:27
                        klemens1 napisał:

                        > > Tak jak lubię grzać to dla mnie taka droga nie nadaje się na 80 km/h.
                        >
                        > Dla mnie też nie. Ale jak ktoś myśli jednobitowo, to albo się jeździ 50 na 3-pa
                        > smówce, albo zapie... ile wlezie.

                        Aaaa... kochany, tu sie myslisz, wlezie tam znacznie wiecej niz 80... tylko trzeba sie od koscila na poczatku Sokolskiej rozpedzac :-) (tam gdzie ten gosc w BMW zajechal droge i chcial bic drugiego....)
                    • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 14:26
                      Bo nie probowales...
                      Kiedys, (na oko) koleznaka tez sie zdawalo sie nie nadawala... a bylo calkiem fajnie ;-)
                  • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 12:06
                    Jazda 80 to czysty zysk. Wtedy stojąc na czerwonym można podłubać w zębach a leszcz jadący 50 to przejedzie bez hamowania. Amator.
                    • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 14:28
                      Dokladnie...
                      Jak kupile lexa to zobaczy czy da sie jechac na tyle szybko, zeby zdarzyc na kolejnych swiatlach zjesc kanapke :-)
            • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 11:18
              samspade napisał:

              > Jako ze ograniczenia sa ustawione zza biurka pod ciezarowke na mokrym, to kazde
              > ograniczenie jest od czapy.

              O ile komuś się chciało ruszyć dupę i sprawdzić, czy faktycznie takie ograniczenie dla ciężarówki na mokrym powinno tam być.
              Bo patrząc na bezkolizyjne 2-pasmówki na których można jechać max. 50 i na wąskie dróżki, gdzie można 90, ale tyle jeżdżą tylko samobójcy, można łatwo wysnuć wniosek że ograniczenie jest liczbą losową, nie mającą związku nawet z ciężarówką na mokrym.
              • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 11:45
                A ile jest tych bezkolizyjnych dróg dwujezdniowych o dwóch i więcej pasach ruchu w jedną stronę (bo chyba o to ci chodziło pisząc 2 pasmówki)? Ale takich naprawdę bezkolizyjnych. Bez skrzyżowań co 500 metrów bez przejść dla pieszych itp?
                A to że ty nie potrafisz jechać 90 po wąskiej drodze to nie jeździj. To nie jest prędkość minimalna tylko maksymalna.
                • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 18:29
                  samspade napisał:

                  > A ile jest tych bezkolizyjnych dróg dwujezdniowych o dwóch i więcej pasach ruch
                  > u w jedną stronę (bo chyba o to ci chodziło pisząc 2 pasmówki)? Ale takich napr
                  > awdę bezkolizyjnych.

                  Nawet jeżeli są skrzyżowania, to zazwyczaj ogranicza się prędkość do 70. A tu jest 50. A na wąskich dróżkach, gdzie trudno się minąć - 90. I skrzyżowania też.
                  To jest losowość - nic więcej.
                  Zresztą - mój ulubiony przykład:
                  ograniczenie do 50 - w oddali nawet fotoradar
                  ograniczenie do 50 - NIKT tu tyle nie osiąga
                  Coś w kontekście ciężarówek na mokrym chciałbyś dodać?

                  > A to że ty nie potrafisz jechać 90 po wąskiej drodze to nie jeździj.

                  Pojeździj sobie na takiej z zakrętami, gdzie w ostatniej chwili wyłania się coś jadącego nieco po środku. Na pewno potrafisz.
                  • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 22:59
                    Losowosc? Jasne. Jak tam sobie chcesz. I rozczula mnie to p.erd.lenie jak to kierowcy ni osiagaja 50 na osiedlowych drozkach. NIKT tyle nie jezdzi. Gdybym urodzil sie wczoraj to moze bym uwierzyl w te bajki.
                    Tak jak kiedys przekonywano mnie na forum obok ze w Polsce standartem jest takie oznajowywanie ze w miejscach niebezpiecznych mozna jezdzic szybciej niz w bezpiecznych. Bajkopisarze.
                    • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 12.03.14, 09:50
                      samspade napisał:

                      > Losowosc? Jasne. Jak tam sobie chcesz.

                      Czyli żadnej różnicy pomiędzy dwoma zalinkowanymi drogami nie dostrzegasz?

                      > I rozczula mnie to p.erd.lenie jak to ki
                      > erowcy ni osiagaja 50 na osiedlowych drozkach. NIKT tyle nie jezdzi.

                      Na tej konkretnej nie jeździ - zaraz są progi zwalniające + dodatkowo szlaban, a większość i tak skręca za kilka sekund w prawo. Bo - jakbyś nie zauważył - podałem przykład konkretnego miejsca, a nie regułę dla wszystkich osiedlowych uliczek.

                      > Tak jak kiedys przekonywano mnie na forum obok ze w Polsce standartem jest ta
                      > kie oznajowywanie ze w miejscach niebezpiecznych mozna jezdzic szybciej niz w b
                      > ezpiecznych. Bajkopisarze.

                      W pierwszym linku - kilkaset metrów prawnie NIEZABUDOWEJ trzypasmówki. Dozwolone 50.
                      Chcesz przykłady wąskich dróg gminnych z ograniczeniem do 90, bo jeszcze nie jesteś przekonany, że twoja ideologia nie zgadza się z faktami?

                      • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 12.03.14, 11:33
                        klemens1 napisał:

                        > samspade napisał:
                        >
                        > > Losowosc? Jasne. Jak tam sobie chcesz.
                        >
                        > Czyli żadnej różnicy pomiędzy dwoma zalinkowanymi drogami nie dostrzegasz?

                        ??? Skąd taki wniosek uroiłeś sobie?


                        > > Tak jak kiedys przekonywano mnie na forum obok ze w Polsce standartem jes
                        > t ta
                        > > kie oznajowywanie ze w miejscach niebezpiecznych mozna jezdzic szybciej n
                        > iz w b
                        > > ezpiecznych. Bajkopisarze.
                        >
                        > W pierwszym linku - kilkaset metrów prawnie NIEZABUDOWEJ trzypasmówki. Dozwolon
                        > e 50.
                        > Chcesz przykłady wąskich dróg gminnych z ograniczeniem do 90, bo jeszcze nie je
                        > steś przekonany, że twoja ideologia nie zgadza się z faktami?

                        A jaka jest moja ideologia? Powiedz mi bo do tej pory nie wiedziałem że ją mam.
                        • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 12.03.14, 17:39
                          > > Czyli żadnej różnicy pomiędzy dwoma zalinkowanymi drogami nie dostrzegasz ?
                          >
                          > ??? Skąd taki wniosek uroiłeś sobie?

                          Z faktu, że negujesz losowość ograniczeń prędkości.

                          > > > Tak jak kiedys przekonywano mnie na forum obok ze w Polsce standartem jest ta
                          > > > kie oznajowywanie ze w miejscach niebezpiecznych mozna jezdzic szybciej niz w b
                          > > > ezpiecznych. Bajkopisarze.

                          > >
                          > > W pierwszym linku - kilkaset metrów prawnie NIEZABUDOWEJ trzypasmówki. Dozwolone 50.
                          > > Chcesz przykłady wąskich dróg gminnych z ograniczeniem do 90, bo jeszcze nie je
                          > > steś przekonany, że twoja ideologia nie zgadza się z faktami?
                          >
                          > A jaka jest moja ideologia? Powiedz mi bo do tej pory nie wiedziałem że ją mam.

                          Pogrubiłem wyżej. Istotne jest ostatnie słowo, negujące zdanie poprzednie.
                          • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 07:30
                            wyciaganie wnioskow lezy. Czego przykladem jest twoj wymysl na temat mojej ideologii.
                            • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 11:28
                              Wyżej wyjaśniłem, dlaczego to nie jest wymysł.
                              Nie odniosłeś się do tego, a jedynie zadeklarowałeś "to i tak jest wymysł i co mi zrobicie".
                              I znowu - jak na ironię - fakty nie zgadzają się z ideologią.
                              • samspade Nudny jesteś. 13.03.14, 11:58
                                Nieładnie mówiąc wali mnie to.
                                Dla twojej informacji to co pisałeś wcześniej o niezauważaniu różnic, ideologii itp. to twój wymysł niemający nic wspólnego z rzeczywistością.
                                Pisanie o niezauważaniu różnic jest bzdurą.
                                Pisanie o jakiejś ideologi jest bzdurą. Po prostu nie zgadzam się z opinią że w Polsce standardem jest oznakowanie gdzie w niebezpiecznych miejscach można jechać szybciej niż w bezpiecznych. Jeżeli uważasz to z a ideologię. Jak chcesz zwisa mi to.
                                I na tym zakończę wymianę zdań.
                                • klemens1 Re: Nudny jesteś. 14.03.14, 10:15
                                  samspade napisał:

                                  > Nieładnie mówiąc wali mnie to.
                                  > Dla twojej informacji to co pisałeś wcześniej o niezauważaniu różnic, ideologii
                                  > itp. to twój wymysł niemający nic wspólnego z rzeczywistością.

                                  W takim razie twoja pisanina o tym, że bajką jest, jakoby na polskich drogach standardowo zezwalano jeździć szybciej tam gdzie jest niebezpiecznie, to też wymysł niemający nic wspólnego z rzeczywistością.
                                  Podobnie jak inna twoja rewelacja, że ograniczenia dostosowuje się do ciężarówki na mokrym. Prawda jest taka, że na większości ciężarówka na mokrym mogłaby pojechać dużo szybciej niż na ograniczeniu albo nawet osobowy na suchym nie powinien jechać tyle ile na ograniczeniu.
                                  Czyli mamy losowość.

                                  > Po prostu nie zgadzam się z opinią że w Polsce standardem

                                  OK - kwestia "standardu". Otóż nie twierdzę, że większość sparowanych odcinków spełnia tę zależność. Ale jest to bardzo wysoki procent. "Standard" jest tu więc bardzo właściwym określeniem.

                                  > Jak chcesz zwisa mi to.
                                  > I na tym zakończę wymianę zdań.

                                  To już ta faza, gdzie i tak nic merytorycznego wycisnąć się z ciebie nie da.
      • apodemus Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 14:45
        klemens1 napisał:

        > A jak mieli cię złapać, skoro jechałeś zgodnie z przepisami nawet tam, gdzie
        > 99.9% kierowców jedzie szybciej?

        Zadaję sobie to samo pytanie od wczorajszego poranka.
        Jadę DK nr 3, gdzieś koło Nowego Miasteczka. Droga poza "obszarem"; za łagodnym zakrętem fotopstryk, o którym wiem. Na wszelki wypadek rzut oka na zegary - jest równe 90.
        Mijam fotoradar - błysk flesza.
        O co chodzi i czemu tak?
        Czekam na przesyłkę...
        • jbl25 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 14:53
          Może masz w milach a nie w kilometrach na godzinę ? A tak serio, ja staram się jeździć przepisowo chociażby dlatego, że nie chcę się ciągle rozglądać i stresować, to że gdzieś dojadę później, trudno, i tak będę bardziej wyluzowany i w baku trochę więcej paliwa.

          Oczywiście staram się nie tamować ruchu i trzymać prawej strony, niech sobie Szymki śmigają i mandaty zbierają ;)
    • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 15:26
      to może Ty odpowiesz jakie jest kryterium dostosowywania stylu jazdy do drogi? kiedy można wyprzedzać pod górkę na ciągłej? Jak na pierwszy rzut oka stwierdzic ze zmaki sa do dupy. i jak lamac prawa fizyki?
      Jeszcze nie uzyskalem odpowiedzi ns te zdawalo by sie proste pytania
      • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 16:31
        Moj plan jest nastepujacy... im widze dalej tym jade szybciej (az do granicy akceptowalnej przezemnie predkosci podroznej).
        Zatem jak widze zakret I widze jak jedzie po nim przedemna auto, to widze, ze moge jechac szybciej...

        A co do gorki.. zalezy jak duga ta gorka... tak tuz przed szczytem to chyba bym nie ryzykowal...
        • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 18:11
          A co z lamaniem praw fizyki?
          • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 09:12
            Az tak szybko nie jezdze by cofac sie w czasie ;-)
    • gzesiolek Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 17:06
      Nie pij przed 13... nigdy wiecej....
      Bo Ci sie tryb filozof uruchamia... ;)

      Ja tam frajdy szukam gdzie indziej... na drodze sie tylko relaksuje... a adrenalina jest wskazana tylko w przypadku krancowego zmeczenia... ;)
      • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 17:12
        gzesiolek napisał:

        > Ja tam frajdy szukam gdzie indziej... na drodze sie tylko relaksuje... a adrena
        > lina jest wskazana tylko w przypadku krancowego zmeczenia... ;)

        Co wy macie z tym przekonaniem, że nieprzestrzeganie przepisów to od razu brak relaksu i wzrost adrenaliny?

        • gzesiolek Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 17:18
          Gdzie ja napisalem tutaj cokolwiek o nieprzestrzeganiu przepisow... :P
          To nieco zakrawa na paranoje Panie klemens1 ;)

          A tak na serio ja Ci juz kilka razy pisalem... ze to ze jestem przeciw zniesieniu sankcji nie znaczy, ze nigdy nie przekraczam przepisow... ;)
          • loyezoo Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 18:09
            Często-gęsto jeżdżę E7 (Wa-wa-Gdańsk) Są tam gdzieniegdzie już fajne odcinki,nowe 2 pasmówek ale to drogi szybkiego ruchu,więc 120km/h max.Bywa,że nisko lecę tam cirka 200km/h.Przesadzam? Nie sądzę.Na tych odcinkach,często jadąc z tą prędkością mijam może kilka samochodów.Nie ma zjazdów,świateł etc.Czyli jakoby zagrożenie bliskie 0,a i wrażenie na pustej,ładnej drodze ma się takie,jakby się jechało 100km/h (m.in brak punktów odniesienia,tylko pola)
            • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 18:31
              Jadac 200 taka droga trzeba byc przygotowanym na wyhamowywanie do predkosci marudery wyprzedzajacego ciezarowki.
              • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 09:13
                Ja tam zawsze jestem gotow na wszystko, poza niespodziewanym i nieprzewidywalnym ;-)
          • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 11.03.14, 11:21
            > Gdzie ja napisalem tutaj cokolwiek o nieprzestrzeganiu przepisow..

            Odpowiedziałeś na post, który tego nieprzestrzegania dotyczył.

            > To nieco zakrawa na paranoje Panie klemens1 ;)

            Jedynie trzymanie kontekstu dyskusji - nic więcej.
      • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 18:03
        Frajda nie koniecznie musi sie rownac adrenalinie ;-)
        • swan_ganz Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 18:31
          Frajda nie koniecznie musi sie rownac adrenalinie ;-)

          pewnie, że tak... czesanie kota albo dobranie lakieru do wieczorowej sukienki to tez emocje jak cholera choć adrenalina się przy tym nie wydziela... :-)
          • gzesiolek Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 18:43
            Nie wiem jak Tobie, ale jakbym mial zone ktora spedzilaby godziny na czesaniu kota czy wybieraniu sukni to mialby cisnienie podniesione jak po skoku na bangee po 10 RedBulach...
            A ja spokojny jestem ;)
          • galtomone LOL! 11.03.14, 09:13
            Z ta sukienka musze sprobowac.... :-)
            • swan_ganz Re: LOL! 11.03.14, 20:31

              z sukienką ci nie doradzę ale mam patent na szybkie obcięcie pazurków u kota... Wrzucasz kota do torebki foliowej (takie zwykłej po zakupach) i kręcisz nim młynka.. Kot sie wtedy wkurza i wystawiając pazury przebija nimi torebkę... A potem to już łatwo; bierzesz cążki od żony (te same których używa do manicure) i opieprzasz kotu to co wystawił... 2 minuty i po robocie..
              • galtomone Re: LOL! 11.03.14, 21:23
                Mam mniej brutalna metode - robie kotu "oderetwienie transportowe" I juz....
                www.sadistic.pl/jak-unieszkodliwic-kota-za-pomoca-spinacza-vt82937.htm?highlight=kotek+kot&start=15
    • swan_ganz Re: Od dzis mam znaki gdzies... 10.03.14, 18:32
      Sorry za moja wczesniejsza glupote!

      mandat za złe parkowanie ci wlepili i cię wzieło, co?
    • do.ki ktoś zhakował konto @galtomone... 10.03.14, 19:35

      • galtomone Re: ktoś zhakował konto @galtomone... 11.03.14, 09:14
        Tylko swinia nie zmienia pogladow - czy jakos tak....
    • schweppes1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 11:41
      Cieszy mnie, że chociaż w tym zakresie porzuciłeś niewolniczą mentalność, poszedłeś po rozum do głowy i zaczniesz używać własnego mózgu, a nie bezmyślnie przestrzegać kretyńskich przepisów napisanych przez jakichś obszczymurków po "Óniwerkah".
      • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 12:04
        Tez sie ciesze!
        Mysze, ze wszyscy sie ciesza... od wlacicieli stacji beznynowych, po policje :-)
        • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 12:12
          Myślę że osoby jadące drogą z pierwszeństwem przejazdu mogą być mniej zadowolone.
          • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 12:32
            Eeee... nie przesadzaj.
            Nie bede wymuszal (specjalnie) ;-).
            • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 12:40
              Amator. Jak olewać przepisy to olewać. Porzucać samochód gdzie popadnie. Opary różowego, ale pieszego jeszcze na moim pasie nie było, wyprzedzam na ciągłej pod górkę i tym razem się udało.
              Przekraczać tylko prędkość to sorry ale amatorka.
              • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 14:01
                Ha! Kochany... racja - ale od czegos trzeba zaczac. ;-)
                • misiaczek1281 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 13.03.14, 14:19
                  Do cwaniaków łamiących przepisy:

                  Mamusię oszukasz,tatusia oszukasz,policjanta i prawo oszukasz ale praw fizyki nie oszukasz:)
                  • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 14.03.14, 10:17
                    misiaczek1281 napisał:

                    > Do cwaniaków łamiących przepisy:
                    >
                    > Mamusię oszukasz,tatusia oszukasz,policjanta i prawo oszukasz ale praw fizyk
                    > i nie oszukasz:)

                    A od kiedy to przepisy uwzględniają prawa fizyki?

                  • galtomone A wlasnie , że oszukasz....! 14.03.14, 10:38
                    Dwa takie same auta.
                    Z takimi samymi oponami.
                    Jedno z ESP drugie bez...

                    Ta sama prekosc, ten sam zakret.
                    Auto bez ESP wpada w poslizg, auto z ESP jedzie dalej....

                    Oba wjezdzaly w zakret 15km/h powyzej limitu.

                    Dalej pisz te swoje madrosci....
                    • misiaczek1281 Re: A wlasnie , że oszukasz....! 14.03.14, 12:16
                      galtomone napisał:

                      > Dwa takie same auta.
                      > Z takimi samymi oponami.
                      > Jedno z ESP drugie bez...
                      >
                      > Ta sama prekosc, ten sam zakret.
                      > Auto bez ESP wpada w poslizg, auto z ESP jedzie dalej....
                      >
                      > Oba wjezdzaly w zakret 15km/h powyzej limitu.
                      >
                      > Dalej pisz te swoje madrosci....

                      ESP pomaga wyjść z zakrętu ale on działa tylko do pewnej prędkości....przy wejściu 150 km/h ESP niewiele pomoże :) Praw fizyki nie oszukasz
                      • galtomone Re: A wlasnie , że oszukasz....! 14.03.14, 12:25
                        Oszukasz!
                    • samspade Re: A wlasnie , że oszukasz....! 14.03.14, 12:38
                      Najgorsze jest to że część osób wierzy w TLS. Ja w swoim boję się sprawdzać. Pozostaję przy przepisowej 90.
                      • galtomone Re: A wlasnie , że oszukasz....! 14.03.14, 13:59
                        A co to TLS?
                        • samspade Re: A wlasnie , że oszukasz....! 14.03.14, 14:03
                          Trzy Literowe Skróty
                • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 14.03.14, 12:15
                  A powiem Ci że mnie wkurzają przekraczający prędkość. Jadę sobie spokojnie włączony tempomat. Czasem zdarzy się że trzeba przyhamować, odbić kierownicą. Na światłach takiego dogonię i od nowa muszę się rozpędzać. A to nie jest łatwe z kanapką w jednej ręce i kawą w drugiej.
                  • galtomone Re: Od dzis mam znaki gdzies... 14.03.14, 12:24
                    Nie boj nic, juz za chwile bede mial w aucie i tempomat i automat, wiec pewnie tez tak bede jedzil ;-).
              • klemens1 Re: Od dzis mam znaki gdzies... 14.03.14, 10:16
                samspade napisał:

                > Amator. Jak olewać przepisy to olewać. Porzucać samochód gdzie popadnie. Opary
                > różowego, ale pieszego jeszcze na moim pasie nie było, wyprzedzam na ciągłej po
                > d górkę i tym razem się udało.
                > Przekraczać tylko prędkość to sorry ale amatorka.

                Witamy w świecie jednobitowców !!! Tu wszystko jest prostsze.


                • samspade Re: Od dzis mam znaki gdzies... 14.03.14, 12:13
                  A co ci chodzi?
Pełna wersja