Dodaj do ulubionych

1.2 TSI - trwałość łańcucha

27.03.14, 08:25
Witam,
Ile wytrzymuja rozrzady w tym silniku ? Warto to kupic (nowy samochod) + gwarancja vw safe na 5 lat ? Jezdze ok 10 tys km rocznie. Fajnie by bylo pojezdzic z 10 lat bez nadmiernych kosztow, tylko nie wiem czy to sie uda przy tym silniczku ?
Obserwuj wątek
    • buraque Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 27.03.14, 20:45
      w Golfie i Octavii III montowane są obecnie rozwojowe wersje 1.2 TSI CJZA (85KM) i CJZB (105KM) z szesnastozaworową głowicą (wcześniej było osiem zaworów) i paskiem zamiast łańcucha, jeśli chcesz kupić takie auto to problemów z rozrządem mieć nie będziesz

      stare TSI 1.2 TSI do kupienia jeszcze w Fabii, Rapidzie i chyba Ibizie i Toledo, w razie wątpliwości kuknij na nalepkę w bagażniku, tam jest m.in symbol silnika
      • cool_piwo Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 29.03.14, 00:18
        Mógłbyś nieco rozwinąć kwestię "starego" 1.2 TSI ?

        Użytkuję takowego - 1.2 TSI, 105KM. Aktualny przebieg - 100kkm.
        Auto nie oszczędzane (powiedzmy, że służbowe). W kwestii awarii które kojarzę - dotyczyło go 2 akcje serwisowe. Jedna miała związek z turbosprężarką (jakaś uszczelka?), druga - właśnie z hałasującym łańcuchem rozrządu. Poza tym były jakieś tam problemy, ale nie na tyle duże, abym je zapamiętał ;)

        Generalnie - z mojej perspektywy - silnik uważam za bardzo udany. Mam na myśli bezawaryjność, rozsądne spalanie i przede wszystkim - dynamikę. Oczywiście wszystko przy odniesieniu do silnika o takiej, a nie innej pojemności.

        Wiem natomiast, że nowe silniki 1.2 TSI mają już pasek (a nie łańcuch) rozrządu, co nakazywałoby sądzić, ze te poprzednie (tj. m.in. moja) wersje są wadliwe.

        Posługujesz się tutaj nazwami kodowymi różnych silników (wnioskuję więc, że mocno siedzisz w temacie) - mógłbyś wypowiedzieć się nieco więcej o faktycznej awaryjności "pierwotnych" silników 1.2 TSI, tj. tych z łańcuchem rozrządu właśnie?

        Byłbym bardzo wdzięczny. Bo co prawda aktualnie jestem bardzo zadowolony ze swojego auta, ale jednak chciałbym wiedzieć co może czekać mnie w przyszłości ;)
        • gzesiolek Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 29.03.14, 19:46
          Dwie powazne akcje serwisowe i "jakies tam problemy" po zaledwie 100tys km i silnik uwazany za bardzo udany i bezawaryjny...
          Z tego wynika, ze moje dotychczasowe auta maja bezawaryjnosc silnikow na poziomie spoza skali... Jeden przejezdzil prawie 300tys km w rodzinie i poza przegladami nic nie bylo w nim robione... Drugi wlasnie zrobil 100tys km i nic sie nie dzieje i zadna akcja serwisowa dot. silnika ani najmniejszy problem sie nie pojawil...
          Chyba mam szczescie...

          Inna sprawa, ze chwali sie VW, ze nie chowal glowy w piasek, tylko zrobil dwie wazne akcje serwisowe...
          • cool_piwo Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 30.03.14, 10:32
            Powiem szczerze - jeśli jest ogłoszona akcja serwisowa, to w żaden sposób nie uważam tego za wadę. Oczywiście pod warunkiem, że tych akcji nie jest 100 itp.

            VW zapieprzył sprawę - ale przyznał się do błędu i od czasu gdy w/w akcje były przeprowadzone - samochód jeździ bez zająknięcia. I to fajnie jeździ. Naprawdę sympatyczny silnik.

            A jakieś tam inne problemy - to np. 2 x przegryziony przez jakieś zwierzę kabel. Ciężko winić tutaj VW, choć przyznać muszę, że samochód stoi pod blokiem i inni sąsiedzi nie mieli takiego problemu. Widać moje kable są smaczniejsze.

            Przykładowo posiadam też renault scenic 1.9 DCi (120KM). Silnik ma fabryczną wadę powodującą okręcenie się panewek na korbowodzie - silnik po takiej akcji jest do wyrzucenia. Mnie trafiło to przy przebiegu 160 000km. Różnica jest taka, że problem jest znany - a renault akcji serwisowej na w/w wadę jednak nie ogłosiło, przez co musiałem wymieniać silnik w kilkuletnim samochodzie...

            Inny samochód - zafira tourer. Auto ma niecałe 2 lata i zaledwie 50 000km na liczniku. Już 3 razy byłem w serwisie... Co prawda samochód ani razu nie stanął na drodze - ale psuły się elementy wnętrza.

            Niestety, bezawaryjne samochody już nie istnieją - to nie te czasy. Dlatego cieszę się, że producent potrafi ogłosić akcję serwisową przyznając się do swojego błędu. I zdecydowanie bardziej wolę to niż za rok czy dwa płakać, bo producent akcji jednak nie ogłosił.
        • buraque Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 29.03.14, 21:16
          cool_piwo napisał:

          > Posługujesz się tutaj nazwami kodowymi różnych silników (wnioskuję więc, że moc
          > no siedzisz w temacie) - mógłbyś wypowiedzieć się nieco więcej o faktycznej awa
          > ryjności "pierwotnych" silników 1.2 TSI, tj. tych z łańcuchem rozrządu właśnie?

          Rozwijając: "stare" 1.2 TSI to CBZA (85KM) i CBZB (105KM). Były akcje serwisowe podczas których dawano podkładkę pod sterownik turbiny i wgrywano nowy soft a druga wymieniano łańcuchy na przekonstruowany model. W moim aucie zrobiono obie akcje, łańcuch dzwonił i dzwoni nadal okazyjnie przy starcie. Przestałem się przejmować. Jeśli dojechałeś już do 100kkm to spokojnie możesz jeździć dalej bez stresu. Skoda twierdzi, że problemy dotyczą o ile pamiętam promili wyprodukowanych silników.

          tu masz fotkę starego i nowego łańcucha, nowy po lewej
          imgur.com/IJjQhcX

          • nfplakto Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 30.03.14, 10:44
            O ile wiem, to lancuch przy starcie dzwoni, bo nie jest napiety. Dopiero po chwili, gdy hydraulicznym napinacz ma cisnienie, wtedy lancuch jest napiety i nie dzwoni.

            Ale problemy z lancuchami w TSI to pestka w porownaniu do lancucha w silnikach BMW N47. Tam lancuch jest od strony skrzyni biegow, przy wymianie trzena wyciagac caly silnik...a to duze koszta.
        • wlody11 Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 14.08.14, 17:26
          witam kolego też mam problem z hałasem łańcucha ale tylko podczas rozruchu w polo 1,2 TSI rok prod 2011 ale nie mogę nigdzie doszukać się kiedy była akcja serwisowa na łańcuch jeśli mógłbyś mi coś podpowiedzieć email wlody1@op.pl
          • buraque Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 14.08.14, 22:39
            wlody11 napisał(a):

            > witam kolego też mam problem z hałasem łańcucha ale tylko podczas rozruchu w po
            > lo 1,2 TSI rok prod 2011 ale nie mogę nigdzie doszukać się kiedy była akcja ser
            > wisowa na łańcuch jeśli mógłbyś mi coś podpowiedzieć email wlody1@op.pl

            była cały czas, w skodzie nazywała się 15D9 i polegała na tym, że jak zgłosiłeś się do serwisu i powiedziałeś że dzwoni, to wymieniali, nie było wezwania wszystkich aut do serwisu - zobacz na forum Polo co z tym się da zrobić, na mój gust już nic za darmo, bo auto ma 4 lata, więc za wymianę zapłacisz, ale to jakieś 700 zł tylko przypilnuj, żeby ci założyli nowy typ łańcucha - na jakiś czas starczy, ale cudów się nie spodziewaj
              • anza666 Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 03.12.14, 16:55
                Misiaczek..Ile razy wymieniałes ten pasek???? Piszesz, ze co 90 tys km....)))))))ja się domyslam za duzo nie jezdzisz. Czasem zdarzaja się tu ludzie którzy korzystaja z auta zawodowo i pisanie o zaletach 11 letniego Polo jest nieco irytujące/ daj mi to Polo na jeden miesiąc prawdziwej jazdy i wtedy zobaczymy co wart jest tak cudowny i wspaniały/wg Ciebie/ samochód )))))
    • misiaczek1281 Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 15.08.14, 10:43
      panzerwaffe napisał:

      > Witam,
      > Ile wytrzymuja rozrzady w tym silniku ? Warto to kupic (nowy samochod) + gwaran
      > cja vw safe na 5 lat ? Jezdze ok 10 tys km rocznie. Fajnie by bylo pojezdzic z
      > 10 lat bez nadmiernych kosztow, tylko nie wiem czy to sie uda przy tym silnicz
      > ku ?

      Nie wiem ile wytrzymują...ale lepiej kup zadbaną sprawdzoną technologię np. 1.9 TDI albo jakiś niewysilony silnik np. 1.4 16V - będzie taniej w zakupie i pewniej bo te silniki są dłuzej na rynku, są bezproblemowe i bardziej popularne.
    • maleww Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 02.12.14, 21:26
      silnik kaszanka, po 80 tyś, przeskoczył łąńcuch. Czyli problem napinacza. Przy 30 tyś. padła turbina . To wszystko w Leonie 1.2 TSI ,a jak kupowałem to zachwalali... że to świetny silnik. Turbinę po przebojach wymienili na gwarancji. Silnik niestety padł po gwarancji, prubowałem interweniować u producenta siilnika czyli właściciela marki Seat, VW. Napisałem im że produkują buble, to po miesiącu odpisali mi że VW nie jest producentem tego czegoś ;)). Kabaret za 4000 zł, tyle trzba zapłacic za remont.
      • cool_piwo Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 03.12.14, 20:14
        Turbina padła po 30 000km?? Ciekawe - rzadko się o tym słyszy.
        Mój ma około 125000km (a może i więcej) i jest "zajeżdżany" służbowo. Turbina ciągle działa jak nowa, choć w innych autach (renault, a jakże) przy takim użytkowaniu i przebiegu trzeba już było regenerować... Przy czym mój silnik przeszedł dwie akcje serwisowe o których mowa w tym wątku - jedna dot. łańcucha rozrządu, a druga dot. właśnie turbosprężarki. Może o to chodzi?
          • buraque Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 03.12.14, 22:27
            analny_wybawca napisał:

            > Turbo padło po 30k? Było źle użytkowane. Turbo z wadą fabryczną nie przejechało
            > by 30 tys, w seryjnym niewysilonym aucie sprężarka sama z siebie nie pada

            coś mi się zdaje, że z tym rozrządem też trochę ściemnia, rozrząd w TSI zanim padnie daje charakterystyczne objawy i czas na reakcję, gość pewnie jeździł olewając to i taki jest efekt
          • cool_piwo Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 03.12.14, 22:43
            Moje też jest źle użytkowane. Akurat w przypadku auta służbowego uważam, że mam się nim szybko i sprawnie dostać z miejsca A do miejsca B. Jeśli turbo padnie to go wymienię i już. Ale moje przejechało 125kkm i ciągle jest ok... Nie omijam dziur, nie zwalniam (o ile nie widzę przed sobą krateru) na dziurach, nie zatrzymuję się przed progami zwalniającymi jak to niektórzy mają w zwyczaju itp. Po prostu użytkuję auto pełną gębą mając świadomość tego, że wymienię części szybciej niż osoba jeżdżąca samochodem w stylu kogoś kto autem jeździ tylko do kościoła. A jednak caddy trzyma się wybornie jak na taki styl jazdy. Dosłownie pod każdym względem.
          • waga170 Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 02.03.15, 02:04
            > Turbo padło po 30k? Było źle użytkowane

            Moglbys mi przyblizyc na czym polega zle (i dobre?) uzytkowanie turbo? Jakies dodatkowe rozwiercenie albo przyszlifowanie tu i owdzie? Bo jak na moj gust zle uzytkowanie turbo to jak zle uzytkowanie przedniej szyby, zle uzytkowalem i mi padla po 30 tysiacach a dobrze uzytkowane mozna kupic na szrotach i sa jak nowe.
    • t.birczyk Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 26.11.15, 21:05
      Mój dobry znajomy ma VW Sirocco 1.4TSI 160KM i moja szczera opinia jeździłem, dynamiczne małe zgrabne auto, ale ja osobiście bym go sobie nie kupił, stosunek ceny do tego co otrzymujemy mnie nie przekonuje. Natomiast wszystko jest kwestią gustu. Jedni wybieraja takie auta inni inne, ich wybór. Mnie zniecheca choćby fakt, iż przy 29000 wymieniany był łańcuszek rozrządu bo się wyciągnął. W skrócie.. taka fajna zabawka. Obecnie ma 60tyś km, nie osczędza na eksploatację stosuje najlepsze części zamienne, olej Shell Helix Ultra 5W40 i myśli nad jego sprzedażą i więcej takiego auta nie kupi.
        • gzesiolek Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 01.12.15, 13:04
          Napiszesz cos wiecej... bo poza Twoim postem nie znalazlem nigdzie takiego zarzutu... przez lata stosowalem SHU 5W40, a w kolejnym aucie SHU Extra 5W30 i bylem przekonany, ze to full syntetyk... Inna sprawa, ze sie sprawdzal i nie mam mu nic do zarzucenia, ale zaciekawilem sie infem ze to udawany syntetyk... Mozesz podeslac szersze info?
          Pseudo syntetykiem jest na pewno olej 10W40 z tej samej stajni... ale o tych nic nigdy nie znalazlem...
      • seba.1984 Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 27.11.15, 14:31
        Witajcie, może te po modyfikacjach silniki TSI są ciut lepsze od poprzednich jednak pomimo wszystkiego ni kupiłbym takiego auta. W końcu ten downsaizing nas wykończy. Tak sobie myślę jak założy się turbinę i komprespor wówczas co.. ok satysfakcja z jazdy jest jak najbardziej jednak po pierwsze co raz mniej osób potrafi jeździć z turbiną szczególnie w warunkach zimowych, odpalą nie rozgrzeją oleju i 'but w podłogę' wówczas ile nam takie auto posłuży to po pierwsze, po drugie ludzie kupują niestety w naszym kraju bardziej auta używane a jak ich była przeszłość w 100% tego prawie nikt nie wie, jak ma się gwarancję to jeździmy do ASO bo tak trzeba, później już nie koniecznie, fakt po co przepłacać, co nam tam wlewają to tez nie wiem, znam przypadek jednego ASO, gdzie właściciel nie zapłacił za olej i kazał pracownikowi jechać kupić najtańszy bule lepkość się zgadzała i po zamknięciu serwisu przelali do pustych beczek po tym co stosowali.. Klient zapłacił 3 razy tyle co to byłoby warte. Ponadto w swoich autach nigdy na eksploatacji nie oszczędzam i dzięki temu nie mam problemu z autami:).. jednak to trochę kosztuję. Jak mi coś zaczyna pukać to od razu wymieniam bo poco wymieniać więcej, jak jadę wymienić olej proszę o podłączenie p[od komputer choć nic się nie świeci, aby sprawdzić wszystkie parametry, że robię min 30tyś km rocznie to takie przeglądy mam co najmarniej 2 w roku. Na szczeście nie mam TSI tylko Hondę Acord 2011 2.0 V-tec z LPG kupiona nowa, obecnie 123tyś km olej na początku mobil 1, teraz shell bo taki też mi polecili w ASO i gazownik-2 odrębne warsztaty... Mam dobrego znajomego w ASO, który mówi co u nich warto a czego nie i nie płacę drogo. W jednym aucie od nowości jeździłem na Castrolu aż mi panewka nie poszła, po zdjęciu miski nie pytajcie co było na dole. Myślę jeszcze nad Motulem podobno jest ok. Każdy podejmuje decyzje sam i później za nie płaci. Pozdrawiam
        • t.birczyk Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 01.12.15, 10:31
          Tak się zastanawiam czy komentować. co do faktów to nie wydaje mi się, żeby to był taki zły olej jakoś się sprzedaje. Czy spamuje może i bym chciał, jednak piszę o doświadczeniu i kurcze jakoś nikt mi za to nie płaci. Gdybym spamował to odpisywałbym na każdy wpis.. i siedział przy tym cały czas.Jak widać nie mam za bardzo na to czasu. Poziom niektórych odpowiedzi, szczególnie jednej jest po niżej krytyki i to ja mógłbym zarzucić,że nosi to znamiona hejtu, że może to ktoś płaci za to jeśli ktoś cokolwiek pisze dobrze o konkurencji...Może czasem ludzie nie są zawistni i jak mają chwilę to podzielą się pozytywną opinią o czymś.. Wiecie ostatni trochę czytałem o Motulu i myślę czy nie sprawdzić.. Może teraz to oni mi płacą.. Przeraża ta anonimowość jaką daje internet i pozwala używać nie wybrednych słów. Jak widać przenosi się to na różne dziedziny życia.. nawet i na fora motoryzacyjne, gdzie zawsze myślałem i jak do tej pory czytając było spoko. Sczerze ogólnie tak jest poza tymi nielicznymi na szczęście stanowiącymi mniejszość. Pozdrawiam "spaner;)"...
          • qqbek Re: 1.2 TSI - trwałość łańcucha 01.12.15, 11:44
            Baranie - sądzisz, że nikt spośród nas nie czyta też "eksploatacji samochodu", gdzie też nasr_ałeś swoim spamem? Czy sądzisz, że nikt nie widział tych 3 pozostałych wątków, który niczym goofno w przerębli wypłynęły dzięki twojemu spamowi na kilka godzin u zarania tej dyskusji (dopóki tiges lub inny moderator ich nie usunął)?
            Reklamujesz drogi produkt o bardzo przeciętnej jakości - współczuję.
            Ale rób to zgodnie z regulaminem tego forum (tj. zapłać Agorze, żeby nam wstawiła baner twojego badziewiastego oleju) a nie na chama i bezczelnie. Na lekko ponad 50 spłodzonych przez Ciebie od czerwca b.r. na forum wiadomości ponad połowa dotyczy "magicznych" niemalże właściwości bardzo przeciętnego oleju.
            Komu ty człowieku kit chcesz wciskać?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka