Hello Michal!

IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 21.08.04, 21:02
Oj dawno tu nie zagladalem, coraz rzadziej. Malo tematow ciekawych, jakies
chamstwo zdominowalo forum.
Ale widze ze starej ekipy Ty jestes! Milo. W skrocie powiedz co u Ciebie,
nadal Camra 2.2?
Pozdrawiam,
Mirek
    • Gość: -_- Re: Hello Michal! IP: *.dyn.optonline.net 21.08.04, 21:07
      na nic innego go nie stac to nadal stara kamra
      a myslalem ze na emigracji rodacy sie dorabiaja :)


      ps:
      prosze sie tylko nie tlumaczyc ze nie kupuje nic nowego bo kamra dobra
      :)
      • Gość: Siwy Re: Hello Michal! > Gosc NN IP: *.telia.com 21.08.04, 22:47
        Stara Camry w szwecji to odpowiednik dwuletniego Deu-costam w Polsce ,
        chcesz sprawdzic ?,zafunduj sobie trip do szwecji-porownamy auta ,-
        Twoje dwuletnie i przecietne 15-to letnie auto szwedzkie. 3m sie .
        • Gość: długopisem Re: Hello Michal! > Gosc NN IP: 81.190.171.* 22.08.04, 10:23
          ,zafunduj sobie trip do szwecji-porownamy auta ,-
          > Twoje dwuletnie i przecietne 15-to letnie auto szwedzkie. 3m sie .

          Hmmm, czy Ty wiesz co piszesz? Komu taką ciemnotę wciskasz? Byłem w Skandynawii
          i z tego co widziałem to akurat tam auta starsze niż 10latnie są na kompletnym
          wymarciu. Do czego chcesz Ty je porównywać. Chętnie porównałbym moją Borę pomimo
          że ma 4lata a nie dwa z takim przeciętnym 15latkiem z SE.
        • Gość: Radek Re: Hello Michal! > Gosc NN IP: *.tu.ok.cox.net 22.08.04, 10:32
          Puknij sie chlopie w czaszke, 15 letnie auto jest juz kompletnie
          wyeksploatowane, nawet jak jezdzi to wszystkie gumowe elemetny sparciale i
          zniszczone, pozarywne fotele, tapicerka wytarta, elktryka zgnita, polowa rzeczy
          nie dziala, blacha pognita, tym bardziej w takim klimacie jak szwecja gdzie
          napewno w zimie nie zaluja soli i zwiru. Wole 2 letnie leganze z przebiegiem
          40kkm niz 15 letnie ledwo jezdzace camry z przebiegiem 300kkm.
          • Gość: Siwy Re: Hello Michal! > Gosc NN IP: *.telia.com 22.08.04, 12:20
            Radku,w pukaniu sie w czolko jestes jak widze ekspertem.

            W Szwecji inaczej sie dba o samochody ;1)sa regolarnie spreyane przeciw korozji-
            nie sa "podgnite".2)gumy o ktorych piszesz zmienia sie zanim sparcieja,to samo
            z kablami.3)stan wnetrza auta swiadczy o jego wlascicielu.4) service robi sie
            wedlug przebiegu lub alt.czasowej-to co przypada najpierw dotyczy.

            "lupus2" sprzedal swoje 15-to letnie Volvo 245 ,przed sprzedaza poddal
            auto "stor test" na MRF w Malmö,-dostal weryfikacje zuzycia i aktualna wartosc
            auta - mechanik na wspomnianej stacji diagnostycznej kupil jego auto bez
            targowania ok.40% wiecej niz cena rynkowa (z garage)- kupil sobie Fabke combi
            1,2lt. i cieszy sie jak dziecko ze tak malo paliwa bierze mimo faktu ze auto
            jest na dotarciu i mimo tego ze ponad 50% to krotkie jazdy w miescie,apropos :
            cena 95Pb na "Jet" to 10,37 sek/litr -podziel to na dwa=cena w zlotowkach.

            Starymi zaniedbanymi autami jezdza u nas immigranci z obszaru basenu morza
            srodziemnego-zbyt czysci nigdy nie byli,dbaja o swoje auta tak jak o swoje zony,
            sugerujesz ze Polacy sa tacy sami ??? ,ja nie chce w to wierzyc. Milej Niedzieli
            Ci Zycze.
            • Gość: długopisem Re: Hello Michal! > Gosc NN IP: 81.190.171.* 22.08.04, 12:55
              > cena 95Pb na "Jet" to 10,37 sek/litr -podziel to na dwa=cena w zlotowkach.

              Coś ok.5zł tylko że ta cena bierze się z wliczonej ceny za autostrady. W PL też
              jest taka prowizja, ale mniejsza i tylko na zwykłe drogi.
              • Gość: Siwy Re: Hello Michal! > dlugopisem IP: *.telia.com 22.08.04, 14:13
                Autostrady sa oplacane z podatku drogowego ktory jest rozny dla roznych aut.

                Ile kosztuje benzyna bezolowiowa 95 Okt. w Polsce ?,mam na mysli stacje
                automatyczne-bez personelu .
                • Gość: Michal Re: Hello Michal! -Witaj Mirku IP: *.fornfyndet.se 22.08.04, 16:47
                  Witajcie ,witaj Mirku,
                  jestem zyw i caly.Co Wam sie stalo koledzy tylko nowe auto,a poco mnie ,mnie
                  przestaly auta interesowac.Camra jest i niech chodzi jak jej dobrze.Na
                  wycieczki z zonka jezdzimy jej Micra,mniej pali i tansza.czy stac ,czy nie ,nie
                  interesowalem sie tym.Jestem juz na pol emeryturze i zbieram forse na narty.
                  W przyszla zime chce startowac w zawodach dla dziadkow.Juz zaczolem trenowac.
                  Same narty juz mam sa to atomic SL11 wyczynowe z wkladkami z titanium
                  nieosiagalne w handlu tylko przez kluby sportowe.Narty nie sa tanie kosztuja z
                  wiazaniami ponad 1500dolarow.Jak sie na nich jezdzi,w ostania zime nikt mi nie
                  podsksoczyl nawet mlodziez.Kondycja dopisuje.
                  Mirku zapraszam w Dolomity,specjalnie urlopu nie bralem mam cale 5 tygodni na
                  zime.Oczywiscie zawiezie mnie moja stara ukochana Camry.
                  Pzdr.Michal
                  P.S Jezdzisz jeszcze "Rover".Jak zdrowie?
                  Tak jest jak widzisz na forum.
                  • Gość: Mirek Re: Hello Michal! -Witaj Mirku IP: *.lodz-marysin.sdi.tpnet.pl 22.08.04, 18:03
                    Witaj!
                    > mnie
                    > przestaly auta interesowac.Camra jest i niech chodzi jak jej dobrze.
                    Prawde mowiac mnie auta tez coraz mniej interesuja. I u mnie Rover jest,
                    dziala dobrze i chcialbym zeby dlugo jeszcze. Teraz, jesli chodzi o
                    zainteresowania motoryzacyjne przenioslem je na motocykle.
                    Zdrowie tez, odpukac, dziala dobrze. Czego i Tobie zycze. Najlepszego!

                    Mirek

                    P.S. Sasiad ma Camry 3.0 aut, z tej serii ktora w Polsce byla sprzedawana GSX
                    bodajze. Czyli ma jakies 13 lat. Piekne auto, dyskretne i bezstresowe. I
                    wyglada na to ze niezniszczalne, chyba nawet bardziej niz Mercedes beczka.
                • harverster_of_sorrow Re: Hello Michal! > dlugopisem 22.08.04, 17:01
                  Gość portalu: Siwy napisał(a):

                  > Ile kosztuje benzyna bezolowiowa 95 Okt. w Polsce ?,mam na mysli stacje
                  > automatyczne-bez personelu .

                  Ostatnio płaciłem 3,70 PLN za litr na Neste A24 (Szczecin, ul. Kolumba)
            • Gość: Radek Re: Hello Michal! > Gosc NN IP: *.tu.ok.cox.net 22.08.04, 19:37
              > Radku,w pukaniu sie w czolko jestes jak widze ekspertem.

              W cudze owszem.

              > nie sa "podgnite".2)gumy o ktorych piszesz zmienia sie zanim sparcieja,to
              samo
              > z kablami.3)stan wnetrza auta swiadczy o jego wlascicielu.4) service robi sie
              > wedlug przebiegu lub alt.czasowej-to co przypada najpierw dotyczy.

              Stad wniosek ze Szwedzi sa albo biedni albo glupi, albo obydwa te na raz. Kazdy
              srednio zamoznyczlowiek swiata zachodniego zmienia samochod po 4-6 latach na
              nowy, stary kupuje ktos kogo na nowy nie stac i bedzie ten samochod
              eskploatowac rabunkowo az ten przestanie jezdzic/spelniac normy na przegladach.
              Jak ktos w 15 letnim zlomie robi przeglady i wymiany czesci na nowe co rocznie
              przekracza wartosc samochodu to jest po prostu glupi inie potrafi liczyc.
              • Gość: Michal Re: Hello Michal! > do Radka IP: *.fornfyndet.se 22.08.04, 21:29
                Witaj Radku,
                To jest Skandynawia.Posiadanie auta nowego czy starego nie jest wykladnikiem
                zamoznosci.Wszystkie auta nowe w Szwecji naleza do bankow nikt nie jest ich
                wlascicielem.Niema tutaj idioty ktory bedzie ladowal w auto odrazu 30tys
                dollarow.Wszyscy kupuja na raty ,wtedy maja mozliwosc odciagniecia choc troche
                od tego cholernego podatku.Auto nowe kosztuje znacznie wiecej niz stare w
                utzrymaniu,wartosc nikogo nie obchodzi wystarczy ze nienagannie jezdzi i
                przechodzi kontrole roczne.Samochod nie jest zadnym interesem,a nikt poza
                handlarzami aut nie bedzie kupowal i potem drozej sprzedawal.Auto ma usluznie
                sluzyc swojemu wlascicielowi.Ludzie uzywaja coraz mniej auta na wyjazdy
                zagraniczne,z powodu tanich charterow i tanich lini.Ja przestalem jezdzic autem
                do Polski gdyz taki wyjazd kosztuje okolo 4000sek a samolotem tanich lini w
                obie strony ponizej 1000sek.Na jaka cholere denerwowac sie na niemieckich
                autobahnach z powodu diabelskich korkow,poco ryzykowac zyciem w Polsce.Jak ma
                sie pieniadze lata sie samolotem a nie jezdzi samochodem.Jak auto jest nowe
                traci z kazda godzina,jak jest stare prawie stoji w miejscu jego wartosc.Do
                robola mozna jezdzic czym sie chce nawet zlomem.W wolna chwile motocyklem teraz
                jest wariactwo wszyscy maja motocykle,my w rodzinie juz kupujemy
                trzeci.Argunment nastepny lekarze zalecaja rowery i wszyscy na nich jezdza do
                poznej jesieni lub nawet zimy.Jestem po szesdziesuiatce i do lekarza jakos
                chodzic nie musze,ale trzeba sie ruszac.Poco mi auto aby stalo na parkingu i
                gracilo nawet nowe Volvo.Radku nam to juz minelo i za dwadziescia lat Wam tez
                minie.
                Pzdr.Michal
                P.S Producenci sie zaczynaja martwic ze ludziom w innych krajach tez mija,ale
                niema czego, jeszcze trzeba zapchac caly wschod.
                Radku a jak bede chcial sie pokazac to pojde do wypozyczalni i wynajme
                najnowszy i podjade pod Twoja chalupe i bede sie cieszyl jak mnie dobrze jest.
                • Gość: Radek Re: Hello Michal! > do Radka IP: *.2015.com 22.08.04, 21:44
                  W Szwecji akurat nie bylem ale pojezdzilem troche po swiecie i wszedzie jest
                  tak samo.
                  1. Auto jest wyznacznikiem statusu spolecznego.
                  2. jak kogos stac to woli lepsze i nowsze niz starsze i gorsze z wielu powodow.
                  3. Autami 10 letnimi jezdza ludzie ktorych na nowe nie stac z roznych powodow
                  (mlodziez, ludzie slabo wyksztalceni bez dobrze platnej pracy)
                  4. jak ktos ma auto 10 letnie to w niego nie inwestuje bo zamiast pakowac kase
                  w zloma woli odlozyc te pieniadze na nastepny lepszy samochod.

                  Wiec nieopowiadaj mi bajek.
                  • stadox Re: Hello Michal! > do Radka 22.08.04, 21:58
                    Gość portalu: Radek napisał(a):

                    > W Szwecji akurat nie bylem ale pojezdzilem troche po swiecie i wszedzie jest
                    > tak samo.
                    > 1. Auto jest wyznacznikiem statusu spolecznego.
                    > 2. jak kogos stac to woli lepsze i nowsze niz starsze i gorsze z wielu
                    powodow.
                    > 3. Autami 10 letnimi jezdza ludzie ktorych na nowe nie stac z roznych powodow
                    > (mlodziez, ludzie slabo wyksztalceni bez dobrze platnej pracy)
                    > 4. jak ktos ma auto 10 letnie to w niego nie inwestuje bo zamiast pakowac
                    kase
                    > w zloma woli odlozyc te pieniadze na nastepny lepszy samochod.
                    >
                    > Wiec nieopowiadaj mi bajek.
                    -----------------------------------------
                    • Gość: Radek Re: Hello Michal! > do Radka IP: *.2015.com 22.08.04, 22:27
                      > Bez urazy Radku, ale to co piszesz świadczy albo o przywileju młodego wieku
                      > albo o syndromie nowobogackiego podszytym kompleksami.
                      >
                      > Zgadzam sie w 100% w Michałem.

                      To sa po prostu obserwacje z wielu pobytow w Angli, Niemczech i USA.
                      Przejedzi sie kiedys do Monachium i zobacz jakie tam auta jezdza. Oczywiscie
                      czy wszyscy ludzie maja kompleksy, jak bedziesz mial okazje to sie przejedz po
                      dzielnicach mieszkalnych (suburbs) w miastach USA i zobacz w jakiej dzielnicy
                      jakie auta stoja przed domami. Tak sie dziwnie sklada ze w najlepszych
                      dzielnicach stoja nowe lub prawie nowe pojazdy z wyzszej polki, w srednich nowe
                      tansze auta i kilku letnie uzywane, w biednych dzielnicach przed zdewastowanymi
                      i zasmieconymi domami stoi po kilka zlomow z czego polowa pordzewiala i
                      zdewastowana do niczego juz sie nie nadaje. Takie sa fakty, kazdy jezdzi takim
                      autem na jakie go stac i to jest normalne. Zalosne za to jest gadanie o tym jak
                      to lepiej miec 15 letnie auto niz nowe, i ze to jest bardziej zaawansowane
                      cywilizacyjnie czy dojrzale. To wlasnie jest leczenie kompleksow i typowe
                      oszukiwanie siebie zgodnie z teoria slodkich cytryn i kwasnych winogron.
                      Przy okazji nie mowie tutaj o postawie: zastaw sie a postaw sie czy cos w tym
                      stylu, zeby to bylo jasne.

                      Jeszcze w kwesti wyzszosci starych pojazdow nad nowymi, to pol roku temu mialem
                      dalsza wycieczke 7 letnim pojazdem w ktorym padla skrzynia w polowie podrozy,
                      cudem dojechalem spowrotem do domu, naprawa kosztowala 6000 pln, pol roku
                      pozniej poleciala jedna uszczelka, koszt naprawy 1200zl. Naprawa w nowych
                      firmowych czesciach. To w kwestii utrzymania starych zlomow, taniej by mnie
                      wyszlo placenie rat za nowy a przynajmniej nie mialbym stresu ze gdzies na
                      kompletnym zadupiu mi cos padnie i bede musial na piechote isc iles tam km, czy
                      lapac stopa bo komorka nie miala tam zasiegu. Stare auto jest tansze od nowego
                      w uzytkowaniu tylko jesli sie je uzywa rabunkowo (nie naprawia lub naprawia
                      tanio tylko to co konieczne i jezdz az sie rozleci), w zadnym innym przypadku
                      nie ma ekonomicznego sensu jezdzenie starym autem jak to probujecie mi wmowic.

                      Radek
                  • Gość: Michal Re: Hello Michal! > do Radka IP: *.fornfyndet.se 22.08.04, 22:02
                    Radku,
                    trzeba mieszkac a nie jezdzic wtedy bedziesz wiedzial.
                    Wykladnikiem statusu spolecznego jest miejsce zamieszkania,ukonczenia znanej
                    uczelni, praca.
                    Co powiesz naprzyklad na czarnych ktorzy po Toronto rozbijaja sie najnowszymi
                    Cadillacami,a mieszkaja w mieszkaniach bez ubikacji i wody biezacej.Powiesz ze
                    On jest bogaty poniewaz posiada Cadillac.
                    Tak samo jest w Europie liczy sie miejsce zamieszkania.Dzielnica.
                    Wez zobacz w Lundzie czym profesorowie zajezdzaja pod uczelnie 90% rowerami.
                    Taki profesor nie zarabia 20-25 tysiecy koron na miesiac jak inny zwykly
                    czlowiek i powiesz ze On jest biedny poniewaz jezdzi rowerem.Ale jego dom
                    stojacy w Profesorskiej dzielnicy kosztuje 5mln.Ty mozesz przyjezdzac S-klasa a
                    mieszaksz w blokach jestes dziadem. Teraz rozumiesz.Liczy sie co masz w banku a
                    nie na ulicy.Ten ped do aut juz sie dawno ku rozpaczy producentow skonczyl.
                    Mlodzi sie jeszcze napalaja.
                    Pzdr.Michal
                    • Gość: Radek Re: Hello Michal! > do Radka IP: *.2015.com 22.08.04, 22:37
                      > Radku,
                      > trzeba mieszkac a nie jezdzic wtedy bedziesz wiedzial.
                      > Wykladnikiem statusu spolecznego jest miejsce zamieszkania,ukonczenia znanej
                      > uczelni, praca.

                      Juz o tym pisalem do Stadoxa, w stanach dobra dzielnica dobry samochod. Srednia
                      dzielnica sredni samochod, zla dzilenica - przed domem sam zlom.

                      > Co powiesz naprzyklad na czarnych ktorzy po Toronto rozbijaja sie najnowszymi
                      > Cadillacami,a mieszkaja w mieszkaniach bez ubikacji i wody biezacej.Powiesz
                      ze
                      > On jest bogaty poniewaz posiada Cadillac.

                      Powiem ze to przyklad wyssany z palca (tak samo jak nowa S-Klassa mieszkanca
                      bloku itp), bo jak czarnego nie stac na normalne mieszkanie to nie dostanie
                      nigdy na raty nowego cadillaca a za gotowke chyba nie kupi. Tacy goscie o
                      jakich piszesz to sie rozbijaja cadillacami i owszem ale 15-20 letnimi
                      kupionymi za grosze.

                      Radek
                    • Gość: venivv Re: Hello Michal! > do Radka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 01:31
                      Radek ma rację - nie wiem co chcecie jemu i sobie udowodnić. Czy sie to nam
                      podoba czy nie, samochód jest wyznacznikiem tzw. statusu społecznego,
                      oczywiście związanego z pieniędzmi - na całym świecie. Podobnie jest z domami,
                      jachtami i niejednokrotnie z żonami:)
                      Mozemy sie zastanawiać jedynie kto "wyżej" w rankingu: Kulczyk czy Religa, ale
                      nie zmienia to faktu, ze żaden z nich Tico ani Volvo 440 nie jeździ.
                      pozdr

                  • Gość: Siwy Re: Hello Radek IP: *.telia.com 22.08.04, 22:08
                    Nie po tej czesci swiata jezdziles,kupno nowego auta jest najgorsza inwestycja
                    jaka mozna zrobic ,na niczym innym nie traci sie tak duzo i tak szybko.

                    Wychodzi na to ze jestem biednym robolem gdyz jezdze 54-y lat starym autem-
                    tylko w lecie ,na zime co roku kupuje jakiegos taniego grata by mnie przez
                    zasolona zime przewiozl.

                    Michal mial racje,auto jest statusem u Latinos i Arabow ,przewaznie kupuja 3-4
                    letnie-na nowe ich nie stac.

                    Nowe auto u Szweda to przewaznie firma leasing = czesc wyplaty w garage od
                    ktorego to auta co roku placi podastek dochodowy.

                    Radku,wybacz mi moja bezposredniosc,-my nie zyjemy w roznych krajach,Ty i ja
                    zyjemy na innych planetach. Pzdr.
                    • Gość: Radek Re: Hello Radek IP: *.2015.com 22.08.04, 22:50
                      > Nie po tej czesci swiata jezdziles,kupno nowego auta jest najgorsza
                      inwestycja
                      > jaka mozna zrobic ,na niczym innym nie traci sie tak duzo i tak szybko.

                      Ja mowie o konsumpcji a nie inwestycji, inwestowac to sobie mozna w instrumenty
                      finansowe, od biedy w nieruchomosci, czy to znaczy ze mieszkasz bez mebli w
                      domu o golych scianach? Chyba nie.
                      Stary samochod sie sypie, nie masz pewnosci ze dojedziesz do celu, to jest
                      dosyc istotne nawet przy codziennym dojezdzaniu do pracy. Potem jest problem
                      jak nie ma auta a jakos trzeba do pracy pojechac, albo po zakupy, albo dziecko
                      ze szkoly odebrac itp. Chcesz zloma utrzymywac w super stanie? Po co? Tyle samo
                      bedzie cie kosztowac placenie rat za nowy, za to prawie zero kosztow napraw
                      przez pierwsze kilka lat. I pewnosc tego ze zawsze dojedziesz na czas na wazne
                      spotkanie w pracy, bedziesz w stanie wrocic na czas z wakacji, dowieziesz
                      dziecko na klasowke itp itd.
                      Cala ta konsumpcja ktorej jednym z elemtow jest srodek lokomocji to tzw
                      komfort/poziom zycia, i powtorze sie poraz kolejny poziom zycia zalezy od tego
                      na co cie stac i to jest normalne, i zawsze wyzszy jest lepszy niz nizszy.
                      Reszta to tanie wymowki.
                      • Gość: Siwy Re: Hello Radek - czesc 2-ga IP: *.telia.com 22.08.04, 23:25
                        Czy uwazasz Radku ze ktokolwiek z nas jezdzi takimi autami ,jakie opisujesz?

                        Czy uwazasz ze Weterans Car to trup ?

                        Z zycia wiem ze w polsce auto "idzie" na warsztat gdy odmowilo posluszenstwa-
                        nigdy wczesniej ,,, w Szwecji jest dokladnie na odwtot-auto oddaje sie na
                        service zeby sie nie "rozkraczylo" w podrózy, podobnie jest z korozja -oddaje
                        sie na spec.warsztat by przy pomocy "Dinol" zabezpieczyli auto przed korozja-
                        przed naszymi slonymi zimami.
                        Wszystkie te czynnosci w moim staruszku robie sam,jeszcze moj syn i wnuki moje
                        ucieche z Chevy miec beda,moje auto przezyje mnie conajmniej dwa razy zanim
                        trafi do muzeum motoryzacji. Nocy Dobrej Ci Zycze.
                        • Gość: Radek Re: Hello Radek - czesc 2-ga IP: *.2015.com 22.08.04, 23:54
                          > Czy uwazasz Radku ze ktokolwiek z nas jezdzi takimi autami ,jakie opisujesz?

                          Moim skromnym zdaniem jak sie ma 15 letnie auto to jego utrzymanie w dobrym
                          stanie kosztuje tyle samo lub wiecej niz raty za nowe wiec gdzie jest sens?????
                          Albo sie ma stare i sie go katuje do skutku by oszzcedzic albo sie kupuje nowe
                          lub nowsze. Ladowanie kasy w stary zlom jest dla mnie nielogiczne hcyba ze ma
                          on jakas inna wartosc (emocjonalna na przyklad) ale do takich aut Camry czy
                          inny tego typu pojazd nie nalezy.

                          > Czy uwazasz ze Weterans Car to trup ?

                          To zalezy w jakim stanie i tu przechodzimy do zupelnie innych pojazdow. Nikt
                          nie jezdzi weteranem dlatego ze tak jest tanio. Weteranem sie jezdzi z innych
                          powodow, wkladanie sporej kasy w weterana rozumiem i pochwalam.
                          Tylko ze Camry to raczej nigdy nie bedzie wartosciowy weteran.

                    • devote Re: Hello Radek 22.08.04, 23:19
                      Gość portalu: Siwy napisał(a):

                      > Nie po tej czesci swiata jezdziles,kupno nowego auta jest najgorsza
                      inwestycja
                      > jaka mozna zrobic ,na niczym innym nie traci sie tak duzo i tak szybko.


                      czyli taki facet jest biedny bo liczy kazdy grosz i kazda minute w ktorej nowe
                      auto traci mu na wartosci.po prostu go nie stac na nowe i tyle.

                      gdyby ci glupi ludzie nie kupowali nowych aut to wy madrzy ludzie nie
                      mielibyscie uzywanych do kupienia
                      • Gość: Siwy Re: Hello Devote IP: *.telia.com 23.08.04, 09:05
                        Oczywiscie,brud smrod i bieda-symbolami zachodniej Europy i polnocnej Ameryki.

                        Facet musi byc biedakiem ?, czy tez idiota? inwestujac niepotrzebnie w automobil
                        zamiast inwestowac na gieldzie.
                        Potrzeba nam doradcow,takich jak Ty Devote - abysm wreszcie z naszego marazmu
                        sie wydostac mogli ,,, pomozesz nam Devote ? .
                        • Gość: Radek Re: Hello Devote IP: *.tu.ok.cox.net 23.08.04, 16:07
                          Dam ci dobra rade, jak nie masz na nowy samochod to sobie inwestycje na
                          gieldzie lepiej odpusc.
                  • ensignxx Radku - Twoja wąska perspektywa nie pozwala Ci ... 23.08.04, 11:41
                    zauważyć racji innych. Nie będę się rozwodził, bo Cię pewnie nie przekonam.

                    Nikt nie neguje tego, że trochę pojeździłeś po świecie, ale Twoja
                    argumentacja wskazuje jednoznacznie, że postrzegałeś i analizowałeś,
                    jak zakompleksiony "Polaczek" bez wykształcenia i z pustymi kieszeniami.
                    (to był skrót myślowy).

                    Żeby nie przedłużać: moim zdaniem takie ocenianie innych(nieznajomych) i
                    nadawanie im takich czy innych cech w oparciu o pozory nie jest dobre, nie jest
                    słuszne i nie świadczy najlepiej o Tobie.
                    • Gość: Michal Witajcie wszyscy IP: *.fornfyndet.se 23.08.04, 12:04
                      Widze ze dyskusja nabrala fartu.Fajnie sie czyta,obecnie sie szykuje na
                      grzyby.Siwy juz sa, dzisiaj rozmawialem z Svenssonami w pracy i sie zrobil wysyp
                      prawdziwkow i maslakow.Jak Wam wiadomo przecietny czlowiek tutaj nie zbiera
                      grzybow.Boja sie.Zbieraja Niemcy, Polacy ,Wegrzy,Jugosze,Francuzi,Hiszpanie.
                      Jak sie wchodzi do lasu w swoje miejsce to na powierzchni okolo 500m
                      kwadratowych mozna swobodnie zebrac do 250kg prawusow w ciagu dwoch godzin.Tak
                      zrobilem raz w roku 1992 do dzisiaj mamy jeszcze marynowane i sa dobre.
                      Grzyby sa na ogol malo robaczywe na to ma wplyw klimatu.
                      Mysle ze dojade moja Camry i sie nie rozsypie.
                      Pzdr.Michal
                      P.S odpuscie sobie auta sa przyjemniejsze rzeczy w zyciu.
                      Czytajac Radka to powinienem isc do banku i z oszczednosci za gotowke kupic
                      nowe Volvo klasy skora, klima,el hissar, wodotrysk za 300.000 sek.To wtedy
                      bylbym Panem a nie brudasem i biedakiem.
                      Radek do roboty i zapieprzaj do wieczora.Po pracy pilnuj auta ,uwazaj moga
                      podpieprzyc przeciez jest nowe.
                      • Gość: Radek Re: Witajcie wszyscy IP: *.tu.ok.cox.net 23.08.04, 16:10
                        > Radek do roboty i zapieprzaj do wieczora.

                        Wlasnie ide.

                        > Po pracy pilnuj auta ,uwazaj moga
                        > podpieprzyc przeciez jest nowe.

                        Tego sie nie boje, jestem ubezpieczony.
                    • Gość: Radek Re: Radku - Twoja wąska perspektywa nie pozwala C IP: *.tu.ok.cox.net 23.08.04, 16:05
                      "Miszczu logiki" to nie uwazam ze samochod wyznacza status spoleczny tylko ze
                      taka opinia panuje w panstwach po ktorych podrozowalem. Wiec jak widac nie
                      zrozumiales za bardzo o czym mowie. To mnie agent nieruchomosci mowil chcesz
                      kupic dom w dobrej dzielnicy oceniaj po samochodach jakie tam sa zaparkowane bo
                      to najprostrzy sposob. Jesli chodzi o to z jakiego punktu obserwowalem swiat to
                      jestes takze w bledzie, akrat po Niemczech i Anglii podrozowalem w celu nauki
                      jezyka (odpowiednio niemieckiego i angileskiego) a nie z perspektywy kopacza
                      rowow czy innego pracownika na czarno. Takze o moj stan zasobnosci portfela
                      wtedy nie masz sie co martwic, jesli chodzi o wyksztalcenie to wyzsze,
                      ekonomiczne, dzienne z renomowanej polskiej uczelni panstwowej.

                      Pozdrawiam
                      • Gość: Siwy Re: Radku ekonomisto z dobrej uczelni ... IP: *.telia.com 23.08.04, 16:39
                        .. milo spotkac czlowieka z podobnym proffesion , spotkajmy sie na gieldzie ,
                        moze w Frankfurten a/m ? -jestem tam online 5-6 godzin dziennie ,moze mamy ten
                        sam broker ?.

                        Wracajac do auta ,moja 54-o letnia Cheva jest warta wiecej niz najdrozszy
                        produkowany w Polsce samochod osobowy,no coz ale stary. Pzdr.
                        • Gość: Radek Re: Radku ekonomisto z dobrej uczelni ... IP: *.2015.com 23.08.04, 16:56
                          > .. milo spotkac czlowieka z podobnym proffesion , spotkajmy sie na gieldzie ,
                          > moze w Frankfurten a/m ? -jestem tam online 5-6 godzin dziennie ,moze mamy
                          ten
                          > sam broker ?.

                          Chyba nie wiesz o cyzm mowisz.

                          > Wracajac do auta ,moja 54-o letnia Cheva jest warta wiecej niz najdrozszy
                          > produkowany w Polsce samochod osobowy,no coz ale stary. Pzdr.


                          Stary, chyba sie jasno wypowiedzialem na ten temat, widze ze nie zrozumiales,
                          no trudno.
                          • lupus2 Re: Radku ekonomisto z dobrej uczelni ... 23.08.04, 22:48
                            Gość portalu: Radek napisał(a):

                            > > .. milo spotkac czlowieka z podobnym proffesion , spotkajmy sie na gieldz
                            > ie ,
                            > > moze w Frankfurten a/m ? -jestem tam online 5-6 godzin dziennie ,moze mam
                            > y
                            > ten
                            > > sam broker ?.
                            >
                            > Chyba nie wiesz o cyzm mowisz.
                            >
                            > > Wracajac do auta ,moja 54-o letnia Cheva jest warta wiecej niz najdrozszy
                            >
                            > > produkowany w Polsce samochod osobowy,no coz ale stary. Pzdr.
                            >
                            >
                            > Stary, chyba sie jasno wypowiedzialem na ten temat, widze ze nie zrozumiales,
                            > no trudno.
                            ________________________________________________________________________________

                            Arogancki jestes Radku,z takim podejsciem do zycia dalej niz na nizsze
                            stanowisko kierownicze nie dojdziesz.
                            Siwy pisal jasno , to Ty nie zrozumiales ,ze mozna byc miljonerem i chodzic w
                            drewniakach i jeansach,jezdzic wiekowym samochodem a tym potrzebujacym nigdy
                            pomocy nie odmawiac,-taki jest "Siwy" ,Ty takim czlowiekiem nigdy nie bedziesz-
                            nie zanosi sie na to.
                            Siwy jest zapalonym milosnikiem old timers -nie moga byc mlodsze niz z lat 50-
                            tych-to jego deccenium ,spotkasz go na roznych forach "Veteran Cars" .
                            Bylem chwilowo w trudnej sytuacji finansowej,dzieki "Siwemu" jezdze nowym autem,
                            pozyczyl bez weksla,bez odsetek i oddac mam wtedy kiedy bede mial pieniadze,a
                            jeak nie bede mial to nie musze oddawac , czujesz sie takim czlowiekiem ?.
                            Zauwazylem ze w sprawach motoryzacji jestes aroganckim ignorantem ,przej na
                            "Forum Lwów Salonowych" - tam z pewnoscia komus zaimponujesz .
                            • Gość: Radek Re: Radku ekonomisto z dobrej uczelni ... IP: *.2015.com 23.08.04, 23:15
                              > Arogancki jestes Radku, z takim podejsciem do zycia dalej niz na nizsze
                              > stanowisko kierownicze nie dojdziesz.

                              Mialem sie z Toba wdac w polemike ale stwierdzilem ze to strata czasu.
                              Podziwiam brak kregoslupa moralnego, ja bym po zebry na nowy samochod do obcych
                              nie poszedl, wolalbym jezdzic kaszlem za 500zl.

                              Pozdrawiam.
                              • lupus2 Re: Radku ekonomisto z dobrej uczelni ... 23.08.04, 23:39
                                Gość portalu: Radek napisał(a):

                                > > Arogancki jestes Radku, z takim podejsciem do zycia dalej niz na nizsze
                                > > stanowisko kierownicze nie dojdziesz.
                                >
                                > Mialem sie z Toba wdac w polemike ale stwierdzilem ze to strata czasu.
                                > Podziwiam brak kregoslupa moralnego, ja bym po zebry na nowy samochod do
                                obcych
                                >
                                > nie poszedl, wolalbym jezdzic kaszlem za 500zl.
                                >
                                > Pozdrawiam.

                                --------------------------------------------------------------------------------

                                W dalszym ciagu nie rozumiesz,masz trudnosci z rozumieniem tekstow?

                                Ja tez po zebry bym nie poszedl,zwlaszcza do obcego.

                                "Siwy" jest moim przyjacielem i to On zaproponowal mi pozyczke,moje trudnosci
                                sa tylko tymczasowe-jestem w trakcie sprzedazy mojej sommarstugi (daczia),
                                gdy ja sprzedam oddam dlug i duzo mi jeszcze pieniedzy zostanie.

                                Siwy dobrze pisal ze On i Ty zyjecie na roznych planetach,ja od siebie moge
                                dadac ze zyjecie na roznych galaktykach.
                                Najpierw mieliscie "komorki" jako status(?),obecnie nowe samochody,puzniej
                                przyjdzie czas na ville,zostanie Ci czasu zeby zyc ?.

                                Pozyczka od przyjaciela to dla Ciebie wstyd,ale praca za granica za 1/3 wyplaty
                                tubylca to zaszczyt i powod do dumy? ,wielu takich jak Ty tutaj mamy-z
                                dyplomami ktore nie maja zadnej wartosci poza Polska,marzyciel z Ciebie ,
                                dobra rada-pozbadz sie Twojej idé fix -predzej staniesz na nogi,o pomoc w tej
                                sprawie oczywiscie nikogo obcego nie poprosisz.Moze cos w tym jest , boso ale w
                                ostrogach ,,miejmy nadzieje ze zima lagodna bedzie.
                                • Gość: Radek Re: Radku ekonomisto z dobrej uczelni ... IP: *.2015.com 24.08.04, 00:05
                                  > W dalszym ciagu nie rozumiesz,masz trudnosci z rozumieniem tekstow?

                                  Nie to ty nie rozumiesz, rozmowa byla na zupelnie inny temat, o tym jak
                                  postrzegane jest na zachodzie, w tym USA posiadanie dobr materialnych w tym
                                  samochodu. Nie co ja o tym sadze bo mnie to g.... obchodzi kto czym jezdzi,
                                  akurat tak sie sklada ze w rodzinie mam przyklad kogos kto ma dwa spore domy i
                                  jezdzi polonezem, i daze ta osobe wyjatkowo wysokim szacunkiem (bynajmniej nie
                                  za to czym jezdzi tylko za caloksztalt).
                                  Wiec od samego poczatku bylo nie o weteranach, Siwy wyskoczyl ze tym swoim 50
                                  letnim Chevy jak filip z konopii i wydawalo mi sie ze mu w jednym z poprzednich
                                  maili wyjasnilem ze szanuje ludzi z pasja ochrony zabytkow kultury, cywilizacji
                                  i historii. Widze ze jednak sie z Siwym niezrozumielismy, trudno, az tak mi na
                                  tym nie zalezy. Za to juz zupelnie humorystycznie potraktowalem oferte
                                  spotkania sie na gieldzie we frankfurice, na tyle mam pojecie o temacie zeby
                                  tego nie traktowac powaznie.
                                  Ty oczywiscie nie masz pojecia o czym jest rozmowa ale wcinasz sie w polowie bo
                                  twoim zdaniem urazono twojego wielkkiego przyjaciela i odczuwasz dlug
                                  obszczekania obcego w jego imieniu. Dlatego mi sie nie chcialo wdawac w
                                  polemike z toba, zapoznaj sie najpierw, dokladnie z watkiem od poczatku to
                                  pogadamy. Chyba ze nie chcesz to zakoncz temat.

                                  > "Siwy" jest moim przyjacielem i to On zaproponowal mi pozyczke,moje trudnosci
                                  > sa tylko tymczasowe-jestem w trakcie sprzedazy mojej sommarstugi (daczia),
                                  > gdy ja sprzedam oddam dlug i duzo mi jeszcze pieniedzy zostanie.

                                  Wiec to nie byla zadna pomoc w potrzebie a juz teksty z poprzedniego twojego
                                  emaila ze to niby jak nie bedziesz w stanie to nie musisz wcale oddawac, sa w
                                  tym wypadku zupelnie nieadekwatne.

                                  > Pozyczka od przyjaciela to dla Ciebie wstyd,ale praca za granica za 1/3
                                  wyplaty
                                  > tubylca to zaszczyt i powod do dumy?

                                  Tak sie akurat smiesznie sklada ze pracuje legalnie na visie H1B, a warunkiem
                                  koniecznym otrzymania takiej wizy jest wynagrodzenie rowne temu ktore
                                  otrzymywalby obywatel USA na tym samym stanowisku. Ale nawet gdybym musial
                                  pracowac na czarno na budowie, w zyciu bywa roznie i zadna praca mnie nie
                                  hanbi, za to z ciebie teraz wylazl brak szacunku dla ludzi w trudniejszej
                                  sytuacji zyciowej, ktorzy musza za 1/3 ciezko pracowac na zycie. Dla ciebie to
                                  smiecie, nie? Ludzie ktorzy musieli dyplom schowac do kieszeni i nosic cegly na
                                  budowie bo tak a nie inaczej im sie w zyciu ulozylo. Wez sobie najpierw
                                  przemysl swoja postawe zanim zaczniesz kategorycznie oceniac innych.
                      • Gość: Michal Re: Radku IP: *.fornfyndet.se 23.08.04, 16:48
                        Radku,
                        mnie juz nic nie potrzeba wiecej,juz jestem jedna noga na emeryturze i sie
                        ciesze z zdrowia bo to jest najwazniejsze,bedziesz starszy zaczniesz inaczej
                        myslec.To co piszesz mozliwe jest popularne w takim kraju jak USA.Gdzie kazdy
                        swym nowobogactwem musi swiecic.W starej Europie jest to w zlym tonie chyba ze
                        dorobkiewiczowskich dzielnicach.Kazdy orze jak moze moje ulubione powiedzenie i
                        zycze Tobie jak najlepszych efektow w pracy abys jak najszybciej w najdrozszej
                        dzielnicy zakupil najdrozszy dom i kolo niego na parkingu za fontanna postawil
                        Twoj wymazony rowniez jakis drogi samochod.Kup przynajmniej z gustem.
                        Poten splacaj cale zycie raty i ciesz sie jak dom sie nie rozleci przed
                        ostatnia rata,napewno wnuki juz nie beda chcialy w takim czyms mieszkac.
                        Pzdr.Michal
                        • Gość: Radek Re: Radku IP: *.2015.com 23.08.04, 17:04
                          Heheh, jak ja kocham te teksty o starej Europie. Jaka ona niby jest inna od
                          USA, lepsza, madrzejsza, dojrzalsza. Fakty sa takie ze wszedzie jest tak samo,
                          tzn byloby gdyby w Europie ludzie zarabiali realnie tyle co w USA. Ale coz,
                          gospodarka siadla i trzeba zaciskac pasa a tlumaczyc to sobie dojrzaloscia
                          emocjonalna i innymi tego typu zalosnymi wymowkami.

                          W kwesti domu i kredytow, akurat nie mam specjalnie konsumpcyjnego podejscia do
                          zycia, moge miec uzywany samochod, nie robi mi to problemu, nie musze tez
                          mieszkac w super willi, bardziej sobie cenie spokoj i to ze nie musze sie
                          stresowac ze jutro zawita u mych drzwi komornik po milion niespalconych rat
                          wiec twoje obawy sie raczej nie spelnia. Poza tym poraz kolejny chyba mnie nie
                          zrozumiales, to nie sa moje "idealy i wartosci" to sa wartosci jakie obserwuje
                          we wszystkich panstwach w jakich bylem, wyjatkiem byly panstwa socjalistyczne
                          cwierc wieku temu ale to w miare oczywiste. Moze w Szwecji jest inaczej w koncu
                          to pnastwo socjalistyczne wiec by potwierdzalo regula, a moze po prostu
                          mieszkasz w dzielnicy gdzie wyszscy maja 15 letnie auta, nie wiem nie bylem.
                          Jak kiedys odwiedze ten piekny kraj to moze sie podziele wrazeniami.

                          Pozdrawiam
                          • Gość: Michal Re: Radku IP: *.fornfyndet.se 23.08.04, 18:41
                            Zapraszamy,
                            Cichy spokojny,bez kompleksow,dochodowo zroznicowany,ludzie sie ciesza zyciem
                            pieniedzmi tez.Czysty ,nie zanoieczysczona natura,najdluzsza zycia ludzkiego
                            jak u kobiet tak i u mezczyzn.Obecny duzy naplyw po owtarciu granic
                            unijnych,gangsterstwa z krajow baltyckich rodzimego i innych.
                            Stopa zyciowa statystycznie szwecja lezy bardzo wysoko.Dosc rowny podzial
                            dochodu narodowego.Autostrad tyle ile trzeba,wolnosc duza,an ladzie ,w
                            powietrzu do 300m calkowita,na wodzie.Natura otwarta dla kazdego.Wszedzie mozna
                            wejsc.Sprawne budownictw. Madrze zarzadzane,myslenie na 50-100lat
                            naprzod .Martwimy sie o nastepne pokolenia.Takl szczerze powiedziawszy rto ma
                            rece i nogi.Takie socjalistyczne to nie jest jak sie Wam wydaje.U Was to
                            sredniowieczny pierwszy kapitalizm.
                            pzdr.Michal
                            • Gość: Siwy Re: Radku IP: *.telia.com 24.08.04, 08:54
                              Radku ,"lupus2" nie potrzebnie wyskoczyl z ta pozyczka,pisal jednak prawde-
                              jezeli z jakiegos powodu nie bedzie mogl pozyczki oddac to swiat sie przez to
                              nie zawali,nie on pierwszy-zdazalo mi sie ze kasowalem przyjacielskie pozyczki i
                              jakos nie zbiednialem od tego.
                              Tak sie zdazylo ze te 95 000 sek zarobilem na gieldzie w dwa dni-to byly
                              b.dobre dni.
                              Na spotkaniach veterancars fans ,dajemy sobie czesci warte kilka tysiecy
                              koron,czasami sami cos takiego od innych otrzymujemy - to jest "special
                              community" , nie da sie porownac z spoleczenstwem w ktorym zyjemy.

                              Wracajac do "Auto jako status" ,-mieszkam w dobrej dzielnicy villowej z wlasna
                              "gwardia obywatelska" ,nie liczylem dokladnie lecz "na oko" ok.40% aut ma 15-cie
                              lub wiecej latek na osiach,wygladaja jednak jak nowki-zadnej rdzy,piekne
                              lakiery i wnetrza,i z tego co wiem na warsztat sa oddawane tylko po to by je
                              servac. Jak juz uprzednio pisalem auto jako status funkcjonuje wsrod pewnych
                              narodowosci i wsrod spoleczenst na dorobku ,dla mnie auto nigdy statusem nie
                              bylo-moze dlatego ze bylem jeszcze niemowlakiem gdy do Szwecji "przywedrowalem"
                              -wychowalem sie na tutejszych tradycjach i wartosciach.
                              Moj Chevrolet "Styleline" prodkt. maj 1950 jest moim rowiesnikiem ,kupilem ja
                              w 1990 jako prezent na wlasne urodziny,puzniej zajelo troche czasu by z USA
                              czesci do niej sprowadzic,jedyne co nie jest org.to podloga,moj kolega i
                              przyjaciel "hdp" (pisal tu ongis) zrobil/wyklepal ja z A4 stali (kwas.odprn)-
                              auta budowane na ramie latwo sie renowuje-wystarczy podniesc karoserie a
                              wszystko jest latwo dostepne. Pzdr.

                              """"""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""""
                              Do "lupus2"

                              Niepotrzebnie moj przyjacielu na publicznym forum,masz moj tele i e-adress ,
                              wprawdzie bylem niedostepny wczoraj po poludniu i wieczorem,ale mogles zaczekac,
                              wychodze z zalozenie ze "krew Cie zalala",jezeli w przyszlosci sie zdenerwujesz
                              to wez Max`a na smycz i idz na spacer-ty ochloniesz a psiuna bedzie mial extra
                              spacer. Pzdr.
                              ________________________________________________________________________________
                              • Gość: Radek Re: Radku IP: *.tu.ok.cox.net 24.08.04, 14:44
                                > Radku ,"lupus2" nie potrzebnie wyskoczyl z ta pozyczka,pisal jednak prawde-
                                > jezeli z jakiegos powodu nie bedzie mogl pozyczki oddac to swiat sie przez to
                                > nie zawali,nie on pierwszy-zdazalo mi sie ze kasowalem przyjacielskie
                                pozyczki
                                > i

                                Wiele osob w tym watku niepotrzebnie wyskoczylo z roznymi rzeczami, nie wazne.

                                > servac. Jak juz uprzednio pisalem auto jako status funkcjonuje wsrod pewnych
                                > narodowosci i wsrod spoleczenst na dorobku

                                Najwyrazniej w USA, Niemczech i Anglii jest inaczej niz w Szwecji. Ja bym tego
                                nie wiazal z dojrzaloscia narodu szweckiego tylko nieywdolnoscia
                                socjalistycznego systemu gospodarczego. Skoro nowe auta jak twierdzicie kupuja
                                tylko firmy do floty to cos tu jest bardzo nie tak.
                                Nowa Camry w USA kosztuje 18.500 +500 + ok650 usd, ile kosztuje w Szwecji po
                                oplaceniu wsyztskich podatkow???

                                W kwestii weteranow, szanuje Twoje hobby bardziej niz myslisz, chociaz ja wole
                                pojazdy z lat 64-74.

                                Jesli chodzi o gielde, strzelam z glowy ze 95000sek to jakie 9.5k usd, zeby
                                tyle zarobic w dwa dni musialbys obrocic minimum 100k usd, bo zadko akcje
                                dziennie ida do gory wiecej niz 4-5% a to i tak najczesciej "technologiczne" bo
                                normalne zadko powyzej 2-3% dziennie. Chyba ze inwestujesz w takie rozne dziwne
                                akcje pokroju OVTI, MACE czy IPIX, w co watpie. Jesli masz wlasnego brokera to
                                przynajmniej drugie tyle masz w bonach skarbowych a trzecie tyle w roznych
                                funduszach. I to sa szacunki z palca, jesli w dzielnicy gdzie mieszkaja ludzie
                                o zblizonych dochodach wiekszosc ma 15 letnie auta, no sorry w takim razie
                                Szwecja to nie jest normalny kraj.
                                Jeszcze tak z ciekawosci zapytam ile kosztuje srednio dom w Szwecje, bo u mnie
                                na wsi mediana to ok 136k usd, co naogol oznacza dom 200m2 3 sypialnie, 2
                                lazienki, kuchnie, pokoj mieszkalny i garaz na dwa auta.
                                • Gość: Siwy Re: Radku IP: *.telia.com 24.08.04, 15:40
                                  Radku, zarobic ok.50 000 sek. dziennie na gieldach to wprawdzie dobry dzien
                                  lecz nic niemozliwego-zdaza sie kilka razy do roku taka okazja,ja nic innego
                                  nie robie-traktuje to rowniez jako gre,nie tylko prace.

                                  Pietnastoletnie auta to przewaznie Jaguary ,Aston Martin i podobne-tego nie
                                  zmienia sie po 3-4 latach,nabieraja "mustu" z wiekiem.

                                  Obecne koszta budowy domu na ok. 200 m/kv. to koszt ok. 1.8 miljona koron z
                                  elewacja drewniana lub tynkiem ozdobnym ,jezeli elewacja jest z cegly "Mexi"-
                                  koszt wzrasta o ok.80-90 tysiecy koron (taka elewacja na moim domu), ja
                                  budowalem w 1984 roku wiec ceny byly calkiem inne,wartosc pieniadza tez byla
                                  inna.
                                  Nie bylem w Polsce od 1995 roku-nie orjetuje sie w postepie gospodarczym kraju
                                  i spoleczenstwa polskiego , napisz ile kosztuje ok.dwa ha.dzialka budowlana
                                  gdzies z dala od miasta w ladnej naturze,ile kosztowalo by wybudowac daccie
                                  na ok.200-250m/kv. typ bungalow.

                                  Ceny aut compaktow 10-cio letnich : 10 000 - 15 000 sek ,niektore bardzo swieze
                                  i bez rdzy ,troche drozej niz w BRD ale nie sa tak zajezdzone jak niemieckie
                                  auta. Pzdr.
                                  • Gość: Radek Re: Radku IP: *.2015.com 24.08.04, 16:44
                                    > Radku, zarobic ok.50 000 sek. dziennie na gieldach

                                    To moze podaj jakis konkret, nazwa spolki czy cos, moze skorzystam ;)

                                    > Pietnastoletnie auta to przewaznie Jaguary ,Aston Martin i podobne-tego nie
                                    > zmienia sie po 3-4 latach,nabieraja "mustu" z wiekiem.

                                    Aha czyli u ciebie w okolicy 40% to starsze Jaguary, Aston Martiny itp, 60% to
                                    auta nowe lub prawie nowe, zgaduje ze nie seicento tylko Mercedy, Volvo, Audi,
                                    BMW itp, tak?
                                    A ile w tej dzielnicy jest 15 letnich Cors, Golfow czy Escortow? Pewnie nie
                                    wiele.
                                    Mowiac krotko wbrew temu co tak usilnie tu kilku ludzi mi probowalo wmawiac
                                    sytuacja bardzo podobno do tej w USA. Tylko w USA takie auta to jest standard
                                    dla dzielnicy gdzie domy sa od pol miliona wzwyz (mowie dalej o wsi gdzie
                                    mieszkam bo na wybrzezach ceny sa 2-3 razy wyzsze) i zgaduje ze tak tez jest w
                                    tej dzielnicy o ktorej mowisz.

                                    > Obecne koszta budowy domu na ok. 200 m/kv. to koszt ok. 1.8 miljona koron z
                                    > elewacja drewniana lub tynkiem ozdobnym ,jezeli elewacja jest z cegly "Mexi"-
                                    > koszt wzrasta o ok.80-90 tysiecy koron (taka elewacja na moim domu), ja
                                    > budowalem w 1984 roku wiec ceny byly calkiem inne,wartosc pieniadza tez byla
                                    > inna.

                                    Identycznie jak w USA.

                                    > Nie bylem w Polsce od 1995 roku-nie orjetuje sie w postepie gospodarczym
                                    kraju
                                    > i spoleczenstwa polskiego , napisz ile kosztuje ok.dwa ha.dzialka budowlana
                                    > gdzies z dala od miasta w ladnej naturze,ile kosztowalo by wybudowac daccie
                                    > na ok.200-250m/kv. typ bungalow.

                                    Dzialka budowlana to od 25 do 100zl za m2 z tego co sie orientuje ale mam
                                    raczej bardzo ogolne pojecie i moge sie powaznie mylic.
                                    Dom z tego co mi sie wydaje to koszty 2-3 razy nizsze niz w Szwecji przy czym w
                                    Polsce sie nie buduje domkow w ten sposb ze sie robi konstrukcje z drewna
                                    oklada roznymi okladzinami drewnopochodnymi a to potem oklada deseczkami czy
                                    ceglami tylko sie buduje konstrukcje z cegly albo pustakow.

                                    Z tego co piszesz obraz prawie identyczny jak w USA poza tym drobnym wyjatkiem
                                    ze tutaj 15 letni samochod to jest szrot nie wazne jakiej marki chyba ze jakis
                                    super klasyk (Aston Martin na przyklad), nikt nie bedzie reanimowal jakiegos
                                    starego kompakta za kupe kasy (drogi serwis) jak nowe auta sa tanie a producent
                                    czesto oferuje gwarancje na 7-10 lat.

                                    Wiec naprawde nie wiem o co bylo tyle krzyku i tekstow o tym jak to na roznych
                                    planetach zyjemy, bo mi sie wydaje czytajac to co piszesz ze na tej samej.
                                    • Gość: Siwy Re: Radku IP: *.telia.com 24.08.04, 18:25
                                      Nazwa spolki/spolek?,tego nikt nikomu nie zdradzi-jestes w branzy wiec wiesz.

                                      Masz racje,aut o klasie nizszej niz Volvo V70 /S80 lub SAAB 95 na
                                      mojej "dzielnicy" nie ma,-nawet jako drugie auto dla niepracujacej zony.

                                      Jezeli 100 zl/m/kv. to znaczy ze ziemia jest drozsza w Polsce niz w Szwecji,
                                      ale mimo to przystepna cena.

                                      Jestem strasznie do tylu z polskimi realiami a na forum "Kraj" nie wiele
                                      konkretow,przewaznie normalna ludzka frustracja,-jak gdziekolwiek indziej.

                                      Mieszkasz w USA,czy moglbys podac mi Twoj mail ? ,-bede potrzebowal troche
                                      czesci do Valianta,dobrze by bylo miec wejscie tylnymi drzwiami-nasi posrednicy
                                      skore zdzieraja i dlatego czasami sami zamieniamy sie czesciami-nie zawsze jest
                                      mozliwe dana czesc w Szwecji kupic. Pzdr.
                                      • Gość: Radek Re: Radku IP: *.2015.com 24.08.04, 18:36
                                        > Mieszkasz w USA,czy moglbys podac mi Twoj mail ? ,-bede potrzebowal troche
                                        > czesci do Valianta,dobrze by bylo miec wejscie tylnymi drzwiami-nasi
                                        posrednicy
                                        > skore zdzieraja i dlatego czasami sami zamieniamy sie czesciami-nie zawsze
                                        jest
                                        >
                                        > mozliwe dana czesc w Szwecji kupic. Pzdr.

                                        radomir1(w)cox.net

                                        zamiast (w) wstaw malpe, czyli @

                                        Pozdrawiam.
                                        • Gość: gość Re: Radku IP: *.class146.petrotel.pl 24.08.04, 22:17
                                          >wstaw malpe, czyli @
                                          Ten znak to „at” (ang. przy), a nie jakaś małpa.
                                          Małpy to w dżungli żyją.
                                          • Gość: Polak nie lubię takich jak ty IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.08.04, 01:40
                                            po polsku mówisz?
                                            u nas jest małpa, Misiu




                                            • Gość: Michal Malpa IP: *.fornfyndet.se 25.08.04, 09:30
                                              A unas sie mowi snobello.
Pełna wersja