Dodaj do ulubionych

Wymiana oleju w silniku

05.07.14, 11:43
Połowa przepytanych znajomych poleca wymianę oleju częściej, lub znacznie częściej, niż zaleca producent pojazdu. Dlaczego? Czyżby istniały dwie prawdy? Zaznaczam, że użytkowanie auta jest standardowe. Pytam no bo jeśli mam przejechać np 400tys. jednym autem, to 3 razy częstsza wymiana sporo mnie będzie kosztowała. Natomiast jeśli mam po 3 latach sprzedać auto, to co mnie obchodzi co z nim będzie w 4 roku eksploatacji?
Obserwuj wątek
      • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 11:57
        Za pomoc w stylu "tak częściej" dziękuję, bo tak mówi połowa ankietowanych nie podając jakichś logicznych wyjaśnień prócz zasłyszanych o wodzie, kwasach, sadzy i dziadku z brodą. A co ma "szczanie" do mojego pytania?
        • jeepwdyzlu Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 12:04
          skoro ci lata co będzie z autem bo i tak je sprzedajesz -
          to szczaj do bagażnika

          a co do oleju
          na ty forum jest ze 20 dyskusji - niektóre po 100 i więcej postów na tematy olejowe
          wystarczy poszukać
          Krótko: 20 i 30 tys to interwał za duży, zwłaszcza dla aut eksploatowanych w mieście.
          Olej się starzeje, miesza z paliwem, paruje, zbiera opiłki...
          Są oleje - używane np w tirach - które się wymienia co 50 tys
          ale nie w osobowych samochodach....
          Poza tym - olej jest BARDZO TANI. Nawet dobry syntetyczny.
          Więc jego wymiana - w skali kosztów używania auta - jest bardzo tania...
          Równie dobrze można pytać jak często wywalać pety z popielniczki..
          Aha - ty zapewne nie palisz....


          j.

          --
          YCDSOYA
    • trypel Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 12:01
      dobrym przykładem jest silnik 1.5 dci z renault. Producent podaje wymainę co 30 tys, a potem ludzie narzekają że sie zaciera na panewkach po 100 tys, albo turbo pada.
      Miałem taki silnik od nowosci do 140 tys km. Ideał. Ale wymiana co 15 tys na pełny syntetyk.
      30 tys to za rzadko i juz
      --
      Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
        • jeepwdyzlu Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 12:08
          Obracające się panewki w Renault były wadą fabryczną
          --------
          która się ujawniła PO przedłużeniu okresu wymiany do 30 tys lub 2 lat
          ZAGĘSZCZENIE, albo inaczej - powrót do zwykłej częstości - całkowicie elminuje wadę...
          Kto zatem popełnił błąd? Inżynier który projektował silnik - czy idiota który zgodził się na zbyt rzadką wymianę oleju...?

          j.
          --
          YCDSOYA
          • only_the_godfather Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 12:29
            Przecież sam producent potem zmniejszył maksymalny przebieg między wymianami oleju do 15 tys.
            Ja mam w prawdzie benzynowy silnik niby też producent podaje przebieg 30 tys. albo dwa lata ale i tak wymieniam co 15 tys. Zdarzyło mi się już nie raz że olej przez to był wymieniany dwa razy w roku raz na początku i potem drugi raz pod koniec.
        • trypel Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 12:11
          już jeep Ci napisał jaką wadą fabryczną,
          tak jak zacierający sie diesel nissana 2.5 litra, jak ktoś wymieniał olej co 10 tys to robił 500 tys przebiegu, a jak ktoś sie trzymał instrukcji to przy 100 tys dupa
          --
          Lepszy mały ale własny i z przodu niż duży ale cudzy i z tyłu...
          • nazimno Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 12:24
            W czasie wymiany oleju PATRZYMY
            na raczki mechanika.

            Przynosimy tez wlasnorecznie kupiona banke z olejem.

            Tylko wtedy wiemy, co nam nalano.

            Silnik pracuje wtedy jak zegarek.
            To Polska jest krajem cudow.
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 16:07
              nazimno napisał:

              > W czasie wymiany oleju PATRZYMY
              > na raczki mechanika.
              >
              > Przynosimy tez wlasnorecznie kupiona banke z olejem.
              >
              > Tylko wtedy wiemy, co nam nalano.
              >
              > Silnik pracuje wtedy jak zegarek.
              > To Polska jest krajem cudow.

              Hallo nazimno !!

              A jak to sie robi w Niemczech ???

              Tez wszyscy kradna i oszukuja , czy to tylko nasza polska mentalnosc ????

              To moze zaplac drozej , ale zrob se to w Niemczech , tam przeciez nie musisz patrzec na raczki
              mechanika .

              A co do tematu, to u nas w firmie pomimo, ze stosowany jest Longlife olej ( przeglady gwarancyjne ) wymienia sie co 15000 km , poniewaz przewaznie jezdzone sa krotkie trasy .

              Wyjatek stanowia 3 samochody ktore uzywane sa tylko na dlugich trasach , tam wymienia sie olej wedlug wskazan komputera .
              Czy to jest wlasciwie,to nie wiem , ale tak robia i do tej pory pomimo przebiegow rzedu 1500000 - 180000 km , nie mamy problemow z silnikami .



                • pacanek_ten_prawdziwy Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 16:19
                  nazimno napisał:

                  > To jest zasada miedzynarodowa.
                  > Nic na tym nie tracisz.
                  >
                  > Oleju w Polsce nie wymieniam.
                  >
                  > Moja rada wynika z doswiadczen
                  > kuzyna z Gliwic.

                  Hallo nazimno !!

                  Napisales :
                  "To jest zasada miedzynarodowa."
                  Hmm raczej jakas lokalna , gliwicka , bo ja sie z takim podejsciem do mechanikow juz od lat nie spotkalem --- podkreslam mechanikow , nie jakis tam "zlote raczki "

                  Napisales :
                  "Moja rada wynika z doswiadczen kuzyna z Gliwic."

                  To proponuje twojemu kuzynowi zmienic warstat , jak sie boi ze go w ciula zrobia ,
                  albo tobie kuzyna , jak on ciebie w ciula robi i takie bajki opowiada !!!

                    • pacanek_ten_prawdziwy Re: A ty debikiem mieszkajacym w D ,szkalujacym PL 07.07.14, 18:17
                      nazimno napisał:

                      >
                      > www.vitay.pl/AutoSwiat/Artykul,Tak-kantuja-w-warsztatach,7219,1.html

                      Hallo debilku mieszkajacy w D !!!

                      Hmm, tylko dlatego, ze jeden debil napisze na vitay.pl takie bzdury to ja mam w to wierzyc???
                      Cytat :
                      Wymiany oleju są tym, na czym warsztaty zarabiają krocie – nie zawsze uczciwie. Najprościej kantuje się na oleju... nie wymieniając go wcale. W nowych autach, których silniki pracują na olejach syntetycznych, to żaden problem – nawet po kilkudziesięciu tys. km przebiegu taki olej może mieć ładny bursztynowy kolor, ale to wcale nie znaczy, że nadal wykazuje odpowiednie właściwości."

                      Pisane jest to bardzo ogolnie , bez konkretnych przykladow wykrycia i podania tych oszustw .
                      Facet napisal, zebral pieniadze i zadnych konkretow !!!

                      A jesli juz tak googlujesz to znajdz prosze konkretne przypadki i podaj je tu , bo takie piepszenie ze oni , ze kradna czesci , ze .....

                      Jak wiesz mieszkam na naszym pieknam slasku ktory ty nazywasz syfem . wiec podaj konkretne przyklady zakladow na slasku , ktore takie przekrety robia i prosze nie wykrecaj sie znowu , ze mam sam szukac --ty twierdzisz, ze oszukuja ,to podeprzyj to "dowodami " .





                        • pacanek_ten_prawdziwy Re: Hallo debilku mieszkajacy w D i szkalujacy PL 09.07.14, 17:45
                          nazimno napisał:

                          > i doksztalc sie.
                          >
                          > www.magazynauto.pl/porady/eksploatacja/news-jak-nie-dac-sie-oszukac-w-warsztacie,nId,1055076
                          > To nie ja zajmuje sie szkalowaniem.
                          > Mnie obchodzi WYLCZNIE rzeczywistasc, ktora do twojego lebusia nie dociera i ni
                          > e dotrze.

                          Hallo debilku ktory wyrwal sie ze slaskiego syfu ( jak ty nazywasz nasz piekny slask ) do tego wspanialego D !!!

                          Ciekawy jestem ktorego fragmentu znowu nie zrozumiales ???
                          Ja napisalem :
                          "Jak wiesz mieszkam na naszym pieknam slasku ktory ty nazywasz syfem . wiec podaj konkretne przyklady zakladow na slasku , ktore takie przekrety robia"
                          A ty z uporem typowego maniaka podajesz link do tekstu ktory juz tu raz padales , tylko z innej strony internetowej , popierasz to obelgami , bo jak zwykle nie masz zadnych argumentow .

                          Jesli naprawde nie rozumiesz co w jezyku polskim oznacza to zdanie to sprobuje tobie to na wasze przetlumaczyc :
                          "Daher gibt du, bitte konkrete Beispiele Werkstätten in Schlesien , die mit solche Betrügereien zu tun haben "

                          Albowiem powtarzanie tego samego , bardzo ogolnego artykulu z roznych stron internetowych , nie jest i przez powtarzanie nie bedzie argumentem , nawet jak to swoim ( niemieckim ???) zwyczajem podpierasz obelgami , ktore tylko o twojej kulturze i inteligencji ( jesli to tak mozna nazwac ) swiadcza.

                          Z pieknym pozdrowieniem z pieknego slaska ( ktory ty slaskim syfem nazywasz ) do twojego pieknego D
                          • nazimno Twoi koledzy, kozly z Pacanowa, 09.07.14, 20:11
                            sa zdecydowanie bardziej inteligentne i wiedza, do ktorych kowali nie
                            czlapac w celu wykonania na 100% tandetnego podkucia kozich kopytek.

                            Poszukaj sobie, durniu, na forum ochrony konsumentow. Tam sa szczegoly.

                            I na podstawie takich wlasnie skarg takie artykuly zostaly napisane.

                            Zaden dziennikarz nie bedzie podawal adresow i numerow telefonow warsztatow,
                            bo on nie jest taki beznadziejnie naiwny (i glupi) jak ty.

                            I to juz wszystko to, czego i tak nie zrozumiesz.

                            Napisz jeszcze pare takich tekstow, aby potwierdzic te diagnoze.
                            To twoj problem.


                            • pacanek_ten_prawdziwy Re:Hallo debilku mieszkajacy w D i szkalujacy PL 10.07.14, 18:38
                              nazimno napisał:

                              Poszukaj sobie, durniu, na forum ochrony konsumentow. Tam sa szczegoly.
                              I na podstawie takich wlasnie skarg takie artykuly zostaly napisane.

                              Zaden dziennikarz nie bedzie podawal adresow i numerow telefonow warsztatow,
                              bo on nie jest taki beznadziejnie naiwny (i glupi) jak ty.

                              :Hallo debilku mieszkajacy w D i szkalujacy PL

                              Widze, ze jest to bez sensu z toba probowac dyskutowac .
                              Prosilem o konkrety :
                              "Daher gibt du, bitte konkrete Beispiele Werkstätten in Schlesien , die mit solche Betrügereien zu tun haben "
                              a ty dalej obrazasz i nie podajesz zadnych konkretnych linkow do jakichkolwiek testow warsztatow , ktore by twoje oszczerstwa tu potwierdzily .

                              Dlatego , zanim sie zdenerwuje i zejde na twoj poziom obrazania , przerwijmy to .
                              Bo naprawde nie chcialbym, abys ty swoimi obelgami sprowokowal mnie do zejscia na twoj poziom i zebym ze zlosci napisal cos o hitlerowskich pomiotach , wchodzacych na to forum i wyzywajacych polskich mechanikow od oszustow i zlodzieji .
                              A tak pozatym to 3 moich kolegow prowadzi warsztaty mechaniki , to mozemy sie umowic i pojechac do nich , abys w oczy im to powiedzal co tu napisales !!!!
                                • pacanek_ten_prawdziwy Re: To podaj sam te adresy. 14.07.14, 19:40
                                  nazimno napisał:

                                  > Podkuta kozo z Pacanowa.
                                  >
                                  > PS
                                  > Debilki podkute w Pacanowie nie rozrozniaja CYTOWANIA ostrzezen od SZKALOWANI
                                  > A.
                                  > Ale debilki juz tak maja.

                                  Hallo debilku mieszkajacy w D i szkalujacy PL

                                  Czy naprawde musze do ciebie pisac po niemiecku , abys zrozumial napisany tekst ????

                                  "Prosilem o konkrety :
                                  "Daher gibt du, bitte konkrete Beispiele Werkstätten in Schlesien , die mit solche Betrügereien zu tun haben "
                                  a ty dalej obrazasz i nie podajesz zadnych konkretnych linkow do jakichkolwiek testow warsztatow , ktore by twoje oszczerstwa tu potwierdzily . "

                                  Napisales :
                                  "Oleju w Polsce nie wymieniam.

                                  Moja rada wynika z doswiadczen
                                  kuzyna z Gliwic. "

                                  Czyli nie ostrzegasz , a wrecz twierdzisz, ze oszukuja w Gliwicach --- nie szkaluj , podaj konkrety!!!

                                  I bardzo prosze nie obrazaj forumowiczow, ty hitlerowska mendo !!!!
                                  Albowiem na polskojezycznych forach liczy sie fakty i argumenty , a nie obrazanie .

                                    • pacanek_ten_prawdziwy Re: Tabletki sie skonczyly? 15.07.14, 17:39
                                      nazimno napisał:

                                      > Idz po recepte.


                                      Hallo debilku mieszkajacy w D i szkalujacy PL

                                      A moze tak cos na temat ???

                                      "Czy naprawde musze do ciebie pisac po niemiecku , abys zrozumial napisany tekst ????

                                      "Prosilem o konkrety :
                                      "Daher gibt du, bitte konkrete Beispiele Werkstätten in Schlesien , die mit solche Betrügereien zu tun haben "
                                      a ty dalej obrazasz i nie podajesz zadnych konkretnych linkow do jakichkolwiek testow warsztatow , ktore by twoje oszczerstwa tu potwierdzily . "

                                      Napisales :
                                      "Oleju w Polsce nie wymieniam.

                                      Moja rada wynika z doswiadczen
                                      kuzyna z Gliwic. "

                                      Czyli nie ostrzegasz , a wrecz twierdzisz, ze oszukuja w Gliwicach --- nie szkaluj , podaj konkrety!!!

                                      I bardzo prosze nie obrazaj forumowiczow, ty hitlerowska mendo !!!!
                                      Albowiem na polskojezycznych forach liczy sie fakty i argumenty , a nie obrazanie . "

                                      Pozdrowienia dla uciekiniera ze slaskiego syfu ( jak ty niemiecki debilku nazywasz moja ojczyzne ) do tego wspanialego D .
      • to.niemozliwe Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 17:33
        A jak jest w silniku kontrolka change oil, to wg. niej, czy skracac?
        W ASO mowia, ze cos tam mierzy lepkosc, gestosci i cos tam jeszcze, swoja droga, ciekawe co i czy to wiarygodne?
        --
        Mow do ludzi tak, aby twoje slowa ich wzbogacaly,
        sluchaj tak, by odnalezli w tobie zrozumienie.
    • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 05.07.14, 12:37
      Znaczy się ja te wszystkie bajki znam typu: "koledze mojego kolegi to padł bo rzadko olej wymieniał". No jest tu sporo wątków z takimi opowiadaniami. Ja się tylko zastanawiam dlaczego nie mogę przeczytać, usłyszeć takiej opowieści od kogoś, kto wymieniał co 30tys. i do 250tys. nie dojechał. Czytając różne fora, czytam że mniej więcej 50% ludzi wymienia co 10tys. a drugie 50% tak jak "książka pisze" i wszyscy są szczęśliwi. I jedni i drudzy.
    • engine8 Istnieja dwie prawdy 05.07.14, 19:57
      "Połowa przepytanych znajomych poleca wymianę oleju częściej, lub znacznie częściej, niż zaleca producent pojazdu. Dlaczego? Czyżby istniały dwie prawdy?"

      Prawda #1 to to ze oleje syntetyczne so lepsze niz kiedys uzywane oleje z dinozaurow i silniki lepsze wiec olej moze byc wymieniany rzadziej. Ale bez przesady. Nowe silniki pracuja przy wyzszych tem i traca wlasciwsci smarujace. Filtry sie nie zmienily od lat i olej jest noscikiem zanieczyszczen - tego sie trzeba pozbywac.
      Prawda #2 to to ze firmy samochodwe sa pod ciagle presja aby zminejszac koszty eksploatacji oraz oszczedzac srodowisko. (nie wspomne aby czesciej kupowac samochody)
      A wiec firmy wydluzaja okresy pomiedzy wymiana najdluzej jak moga. Tzn przynajmnje tak dlugo jak konkurencja, tak dlugo aby pokazac ze drozszy olej ale wymieniany rzadzije to lepsze niz tani i czesta wymina i oczywiscie aby wikeszosc aut przeszlo przez okres gwarancyjny zanim poza sie problemy (i aby problemy nie bylo oczywista przyczyna problemow)

      Sa ludzie slepo wierzacy co mowi producent i sa Ci co mysla i robia to co wg nich ma sens zdajc sobie sprawe ze to co mowi producent jest tym co im akurat pasuje z punktu widzenia biznesu...

      Ja od lat uzywam jedynie najlepsze oleje syntetyczne i te firmowe oraz te na liscie firm jako dopuszczalne i widze ze po ok 12k km olej jest brudny, ciemny i filter rowniez brudny a wiec trzymanie go w silniku dluzej nie jest czyms co nie przyniesie ujmy samochodowi.
      Mechanicy zalecaja aby wymieniac nie rzadziej niz 11-15tys km jesli chcemy aby auto sluzylo nam dlugo a jesli wymieniamy plyny jak fabryka radzi to po gwarancji auta sie najbezpieczniej pozbyc i sprzedac z nim potencjalne problemy.
      Nikt nie ma interesu w tym aby robic badani czy to wlasnie za rzadko wymieniany olej jest przyczyna problemow wiec zwykle zgania sie na inne czesci ze to wlasnie one sie zuzyly wczesniej...
      To jest nie tylko historia z olejami silnikowymi - podbnie jest z plynami w automatycznych skrzyniach biegow.. Te same firmy samochodowe ktre zalecaj wymiane oleju po 25k km nie zalecja wymiany plynu w skrzyni wogole.... plyn jest dobry na "cale zycie" skrzyni.
      ciekawe jest to ze producent skrzyn zaleca wymiane plynu co 50-70k km..
    • waga170 Dobre slowo "eksploatoatacja" 05.07.14, 20:39
      > Natomiast jeśli mam po 3 latach sprzedać auto, to co mnie obchodzi co z nim b
      > ędzie w 4 roku eksploatacji?
      Moze byc tak ze z jakiegos powodu nie sprzedasz go po trzech latach i bedziesz go eksploatowal w czwartym roku a tu nagle sie okaze ze jest wyeksploatowany.
      Ile psow, kotow i kobiet a zyciu eksploatowales?
      • misiaczek1281 Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 05.07.14, 22:40
        1.Jetem z natury oszczędny, ale na oleju nie oszczędzam...wymieniam co 10 000 km lub co roku - zależy co nastąpi wcześniej...
        Co ciekawe czasem zdarzy się rok w którym zrobiłem 8 tys.km...nieważne - wymieniłem :)
        2. Jakim trzeba być analfabetą motoryzacyjnym lub leniem żeby samemu nie wymienić sobie oleju tylko jeździć z tym do mechanika? ;) Przecież to banał : odkręcić korek , spuścić stary olej, odkręcić filtr oleju, zakręcić nowy filtr, wlać olej i gotowe:)
          • misiaczek1281 Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 00:02
            waga170 napisała:

            > Misiaczek, nie ujechalbys za daleko. Zapomniales zakrecic spust i zalozyc nowa
            > podkladke miedziana.

            niczego nie zapomniałem...to oczywista oczywistość że trzeba zakręcić korek skoro się go wcześniej odkręciło...a jak się dobrze dokręci i nie kapie olej to nie trzeba podkładek:)
            Nie filozuj ;)
          • qqbek Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 01:01
            engine8 napisał(a):

            > "odkręcić korek , spuścić stary olej, odkręcić filtr oleju,"
            >
            > Wypic piwo
            >
            > "zakręcić nowy filtr, wlać olej i gotowe:) "
            >
            > Wypic drugie piwo...
            >
            > Wymian oleju bez piwa? To jedynie brudne rece i zero przyjemnosci...

            OOO!
            Tak wygląda prawidłowa procedura wymiany oleju!
            --
            Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • misiaczek1281 Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 10:58
            engine8 napisał(a):

            > "odkręcić korek , spuścić stary olej, odkręcić filtr oleju,"
            >
            > Wypic piwo
            >
            > "zakręcić nowy filtr, wlać olej i gotowe:) "
            >
            > Wypic drugie piwo...
            >
            > Wymian oleju bez piwa? To jedynie brudne rece i zero przyjemnosci...

            Ja nie piję w czasie pracy...jeszcze po pijaku pomylisz opakowania i zamiast oleju wlejesz piwo do silnika i lipa ;)
        • qqbek Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 01:08
          misiaczek1281 napisał:

          > 1.Jetem z natury oszczędny, ale na oleju nie oszczędzam...wymieniam co 10 000 k
          > m lub co roku - zależy co nastąpi wcześniej...
          > Co ciekawe czasem zdarzy się rok w którym zrobiłem 8 tys.km...nieważne - wymien
          > iłem :)

          Z tego co piszesz, to taki rok zdarza się Tobie co rok - 400km miesięcznie, plus dajmy na to 2k na wakacje, to raptem 7000km rocznie.
          Ale - jak Ciebie nie lubię (bo nie lubię i tyle), tak tutaj przyznam Tobie rację - jednego się nie zaniedbuje - wymian oleju. Niech sobie piszą dwa lata, czy dwadzieścia tysięcy, ja i tak wymienię po roku i po góra piętnastu. W BMW to mam jeszcze taki "dynks" z kontrolkami co mi pokazuje ile czasu/dystansu mi pozostaje do wymiany oleju... a ja co roku wymieniam olej... a co dwa lata (bo naprawdę mam lekką prawą stopę) kasuje wskazania "dynksa".

          > 2. Jakim trzeba być analfabetą motoryzacyjnym lub leniem żeby samemu nie wymien
          > ić sobie oleju tylko jeździć z tym do mechanika? ;) Przecież to banał : odkręci
          > ć korek , spuścić stary olej, odkręcić filtr oleju, zakręcić nowy filtr, wlać o
          > lej i gotowe:)

          Bo mi się nie chce przelewać przepalonego oleju z kuwety do kanistra i potem wieźć do utylizacji to już mnie analfabetą nazywasz? Płacę grosze, leję fajny olej z beczki (za mniej niż 2/3 ceny rynkowej) i nikt nie zapomni mi przy okazji zakręcić korka spustowego, wymienić podkładki i posmarować filtra oleju starym olejem przed dokręceniem :)
          --
          Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
          • waga170 Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 01:26
            Jak nie zrobisz samemu to nie wiesz jaki olej wleli i ile go dali, czy zmienili (i posmarowali) filtr i czy zmienili owa podkladke. Zaplacisz za Mobil1 to robol (bo nie mechanik) pobierze z magazynu Mobil1 ale schowa i jutro wleje do samochodu zony. Tobie naleje oleju regenerowanego z beczki z napisem Delvac. I jeszcze te dwa piwa w trakcie roboty tez beda na Twoj koszt.
            • qqbek Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 01:40
              waga170 napisała:

              > Jak nie zrobisz samemu to nie wiesz jaki olej wleli i ile go dali, czy zmienili
              > (i posmarowali) filtr i czy zmienili owa podkladke.

              A jeżeli warsztat należy do członka mojej (dalszej) rodziny?

              > Zaplacisz za Mobil1 to rob
              > ol (bo nie mechanik) pobierze z magazynu Mobil1 ale schowa i jutro wleje do sam
              > ochodu zony.

              Takiego g jak Mobil1 do samochodów (wiekowych, to racja) nie leję.
              Tak więc niech sobie leją Mobil1 do swoich gratów.
              Przez wiele lat lałem Castrola (wcześniej zaś jeszcze Quaker State), ostatnio przeszedłem na ciemną stronę mocy (Liqui Moly).

              > Tobie naleje oleju regenerowanego z beczki z napisem Delvac. I jes
              > zcze te dwa piwa w trakcie roboty tez beda na Twoj koszt.

              A świstak siedzi, bo krowa była nieletnia ;)
              --
              Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
              • waga170 Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 02:24
                > A jeżeli warsztat należy do członka mojej (dalszej) rodziny?

                Z rodzina to sie najlepiej wychodzi na fotografii.

                > Przez wiele lat lałem Castrola (wcześniej zaś jeszcze Quaker State), ostatnio p
                > rzeszedłem na ciemną stronę mocy (Liqui Moly).

                A ja nie leje takiego gowna do moich samochodow:)

                Zawsze zmieniam olej sam bo wtedy przy okazji robie przeglad wielu innych rzeczy. W ogole to robie duzo rzeczy przy samochodzie sam bo nie ufam "mechanikom". W jednym wiekowym musze lac 20W50 a jak mnie kiedys naleli "ich" 20W50 to nie bylo cisnienia na zegarze i szybko zmienilem na swoj 20W50 i zgadnij co, cisnienie sie nagle pojawilo. A co robia z filtrem - wole nie myslec.
                • qqbek Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 15:01
                  engine8 napisał(a):

                  > Liqui Moly???
                  >
                  > Holy moly...

                  E- olej jak każdy inny.
                  Z resztą ja i tak od lat już leję półsyntetyk (bo poprzedni właściciel raz, z oszczędności, taki zalał) a nie syntetyczny, tak więc jakiej marki to już wtórna sprawa.

                  Ten reklamowany Leichtlauf MoS2 leję, bo mam go z beczki w tej samej cenie, co inne markowe 10W40.

                  Ani mi silnika nie zniszczył, ani nie zbawił... ot olej jak każdy inny.
                  --
                  Jednym z najmilszych doświadczeń w życiu jest być celem, nie będąc trafionym (W.Churchill)
              • only_the_godfather Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 09:48
                Ja tam jestem cały czas wierny marce Elf. Lałem to do Poloneza, teraz odpoczątku jak było zalane fabrycznie tylko Elf.
                Miałem tylko epizod w Polonezie pod koniec jego żywotności już kiedy wciągał olej litrami że lałem do silnika benzynowego olej do diesli.
              • only_the_godfather Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 07.07.14, 08:46
                Bo widzę jak wygląda olej spuszczany z silnika i ten którym silnik jest zalewany. Poza tym jak już było wspomniane w tym wątku w każdym silniku oleju ubywa. Jeśli twierdzisz że olej spuszczony z silnika nie różni się niczym od nowego oleju to albo nigdy nie widziałeś spuszczanego oleju albo twój mechanik robi cię w jajo i zalewa silnik jakimś g*wnem a nie nowym olejem.
                  • only_the_godfather Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 07.07.14, 10:14
                    Idź się spytaj ojca jak wygląda olej bo najwyraźniej kumple w gimbazie ci tego nie powiedzieli. Czyli co mimo tego że olej jest czarny, zabrudzony i przepracowany to jego właściwości są dalej takie same? To jak do wody mineralnej doleję syropy do wody przez co ona zmienia kolor to daje mi powiesz że to jest woda mineralna o swoich pierwotnych właściwościach?
                    • ocala Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 07.07.14, 10:27
                      Nie bo syrop i woda się doskonale mieszają ze sobą. W przypadku oleju w silniku nie miesza się on z wodą, nie miesza z kwasami a paliwo z gorącego oleju znika w kilka chwil. Aby "coś" mogło uszkodzić silnik musi się znaleźć pomiędzy metalem a olejem który ten metal szczelnie pokrywa. To jest niemożliwe bez zastosowania emulgatora np W/O/W
                      • trypel Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 07.07.14, 10:47
                        ocala napisał(a):

                        > W przypadku oleju w silniku
                        > nie miesza się on z wodą

                        abstrahując od teorii - nigdy nie widziałaś emulsji jaką tworzy olej z wodą np na korku wlewu oleju?



                        --
                        Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
                          • trypel Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 07.07.14, 11:07
                            i ten majonez ma nadal świetne właściwości smarne? i ta woda nie ma wpływu na smarowanie?
                            to chyba rodzi nam sie genialny wynalazek (dodajemy parę % wody do oleju, tworzymy emulsję i bajka - mamy wiecej oleju o tych samych właściwościach)


                            --
                            Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
                            • ocala Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 07.07.14, 11:15
                              Ten majonez nadal będzie się stykał z metalem olejem a nie wodą, a dodatkowo jest w miejscach w których nie ma tarcia: na wewnętrznej stronie pokrywy, na korku. Nie będzie gon np na powierzchni trącej krzywki. Możesz kawałek metalu pokryć tym majonezem i za 100 lat ten metal nie będzie skorodowany. Majonezu też już nie będzie bo woda odparuje.
                    • ocala Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 07.07.14, 10:32
                      Zrób sobie eksperyment. Weź kawał blachy, posmaruj olejem i całą noc polewaj to wodą, octem, posypuj sadzami, podgrzewaj, schładzaj. Gwarantuje ci, że ani jedna cząsteczka z tych "detergentów" nie przedostanie się do żywej blach. Nie będzie miała z nią żadnego kontaktu.
          • misiaczek1281 Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 11:08
            qqbek napisał:

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > > 1.Jetem z natury oszczędny, ale na oleju nie oszczędzam...wymieniam co 10
            > 000 k> > m lub co roku - zależy co nastąpi wcześniej...
            > > Co ciekawe czasem zdarzy się rok w którym zrobiłem 8 tys.km...nieważne -
            > wymien> > iłem :)
            >
            > Z tego co piszesz, to taki rok zdarza się Tobie co rok - 400km miesięcznie, plu
            > s dajmy na to 2k na wakacje, to raptem 7000km rocznie.
            Czasem bywa różnie...wzdłużnie i podłużnie;) Raz jest 7 tysięcy km rocznie raz 9 raz 10 - piszę orientacyjnie bo nie prowadzę statystyk;)
            > Ale - jak Ciebie nie lubię (bo nie lubię i tyle), tak tutaj przyznam Tobie racj
            > ę - jednego się nie zaniedbuje - wymian oleju.
            Dzięki za przyznanie racji-ja też cię nie kocham - ślubu brać nie będziemy ale miło że potrafimy się pięknie różnić i dyskutować rzeczowo;)
            Niech sobie piszą dwa lata, czy
            > dwadzieścia tysięcy, ja i tak wymienię po roku i po góra piętnastu.
            Ja nawet jestem za tym żeby wymieniać częściej niż po 15 tys.km jeśli jeździmy po mieście - cięższe warunki pracy...Nawet co 10 i co rok:)
            > > 2. Jakim trzeba być analfabetą motoryzacyjnym lub leniem żeby samemu nie
            > wymien> > ić sobie oleju tylko jeździć z tym do mechanika? ;)
            Płacę grosze, leję fajny ole> j z beczki (za mniej niż 2/3 ceny rynkowej)
            a co w tej beczce jest ? Jak kupuje w sklepie to wiem na 100% że to nowy markowy olej a nie jakieś niewiadomo co u mechanika z beczki:)
              • misiaczek1281 Re: Dobre slowo "eksploatoatacja" 06.07.14, 13:36
                nazimno napisał:

                > www.tvp.info/7547002/informacje/polska/cbs-schwytalo-falszerzy-oleju/
                > ps
                > Dwa lata temu to bylo.
                > Juz nikomu nie mozna wierzyc,
                > nawet "fabrycznym opakowaniom".

                wyjątek potwierdza regułę :)
                Statystycznie więcej mietków ma w beczce w warsztacie fałszywy olej niż w sklepie w oryginalnym opakowaniu.

    • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 09:28
      "Wymiany oleju się nie zaniedbuje" - ale dlaczego? Nie znam się na mechanice (jestem raczej chemikiem niż mechanikiem choć podobnie brzmi) i mam 4.5 letni samochód klasy beznadziejnej, ale chodzi jak szwajcarski zegarek. Do końca 4-letniej gwarancji wymieniałem olej co 30tys. km bo tak pisali w książce serwisowej czyli 2 razy, bo za ewentualne problemy odpowiadał gwarant. Zjeździłem nim kawał Europy w temperaturach przekraczających 40st.C, pod wielkim obciążeniem zarówno jeśli chodzi o masę jak i różnice pokonywanych poziomów. A teraz, po 4,5 roku, część ze znajomych (~50%) radzi mi bym wymieniał co 15tys. lub częściej bo woda, bo kwas, bo sadza, bo się zestarzał, bo, bo, bo... . Jaka woda? Co z tego, że kwas? Co z tego, że sadza? Olej się starzeje? No starzeje się ... 1000 lat. I co z tego?
      • only_the_godfather Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 09:45
        Ładnie napisałeś po co dbać skoro gwarant odpowiada. A jak się popsuje i gwarant powie że to nie z jego winy boś nie dbał to polecisz do turbo kamery czy innej uwagi i będziesz płakał jak to kupiłeś dbałeś a oni się tera wypieli. Otóż gwarant za wszystko nie odpowiada sprawdź w umowie za co odpowiada a z odpowiedzialności za co jest wyłączony.
          • piotr33k2 Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 12:52
            dobra stara zasada mówi że olej wymienia sie plus minus co 10 tys lub co najmniej raz do roku i w d... wszystkie instrukcje obsługi ,a co do misiaczka i jego genialne rady zeby samemu sobie wymieniac olej to 90 proc kierowców samu sobie nie wymienia bo ani nie ma jak ani nie ma gdzie tego zrobić że o zuzytym oleju już nie wspomne .
            • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 12:56
              No do cholery, zasadę starą (bo sam stary jestem) to ja znam, ale chciałbym poznać powody stosowania starych zasad w nowych czasach. Jestem chemikiem i niczego nie mogę znaleźć na potwierdzenie tych starych zasad.
              • samspade Bo takie nowe czasy mamy 06.07.14, 13:13
                Problemy z turbodieslami, zwłaszcza z 1.6 HDi, najczęściej biorą się z… przestrzegania zaleceń Citroëna dotyczących wymiany oleju. Citroën wymyślił, że nowy środek smarny należy się silnikowi dopiero co 30 tys. km. Miał to być argument marketingowy – „patrzcie, jakie tanie w obsłudze jest nasze auto”. Niestety, olej szybciej traci pierwotne właściwości. I mamy łańcuszek – turbosprężarka nie jest właściwie smarowana, więc pracuje z mniejszą wydajnością, co z kolei zwiększa obciążenie silnika, który szybciej się zużywa i jest narażony na uszkodzenia panewek i układu korbowo- -tłokowego. W skrajnych przypadkach może to doprowadzić do poważnego remontu motoru liczonego w grubych tysiącach złotych. Częściej kończy się awarią turbo, np. zacierają się łożyska, na których się obraca
                Zamiast citroen wstaw innego producenta. Co ciekawe w ASO cytryny też powiedzieli żeby wymieniać co 15-20 tys albo co rok.
                Jesteś pewien że olej po 30 tys i dwóch latach użytkowania zapewnia odpowiednie smarowanie turbinie?
                • ocala Re: Bo takie nowe czasy mamy 06.07.14, 13:22
                  Cały czas piszecie o patologii. Jeśli turbina jest wykonana z poszanowaniem zasad mówiących o budowie silnika i jego podzespołów to nie przeszkodzi jej olej 2-3 letni. gdyż nie ma on wpływu na nią. Jeśli wykonamy turbinę w dużo gorszym szacunku dla praw fizyki to padnie po 500km czy będzie ją smarował olej 20 letni czy 20-dniowy. 20-letni olej skróci jedynie jej męki. Inne turbiny wytrzymują całe życie silnika i to pomimo rzekomej degradacji oleju. Rzekomej napisałem bo w dalszym ciągu, jako chemik, nie znalazłem dowodów na to iż własności smarujące ulegają znacznemu pogorszeni wraz ze wiekiem oleju a już tym bardziej z jego "zużywaniem się".
                        • ocala Re: Po co więc zadajesz pytania? 06.07.14, 14:03
                          No tego właśnie nie wiem. I w tym problem. Wymieniam bo "każą" ale dlaczego tego nie wiem. Z chemicznego punktu widzenia nie znalazłem uzasadnienia, ale ponieważ na mechanice się nie znam liczyłem,że może coś tkwi w niej.
                          • misiaczek1281 Re: Po co więc zadajesz pytania? 06.07.14, 21:34
                            ocala napisał(a):

                            > No tego właśnie nie wiem. I w tym problem. Wymieniam bo "każą" ale dlaczego teg
                            > o nie wiem. Z chemicznego punktu widzenia nie znalazłem uzasadnienia, ale ponie
                            > waż na mechanice się nie znam liczyłem,że może coś tkwi w niej.

                            weź na palec nowy olej i ten z silnika to ten w silniku jest czarny a nowy olej przeźroczysty - z chemicznego punktu widzenia to nie jest to samo
                            • ocala Re: Po co więc zadajesz pytania? 06.07.14, 21:42
                              Myślisz, że zanim temat podrzuciłem to tego beznadziejnego testu nie zrobiłem???? Oleje chyba Motul są czarne jeszcze w bańce. Zresztą kolor oleju świadczy o niczym, poza sadzą która sama w sobie, nie stanowi zagrożeń dla metalu. Tyle chemia.
                  • bunkum Re: Bo takie nowe czasy mamy 06.07.14, 22:21
                    Inne turbiny wytrzymują
                    > całe życie silnika i to pomimo rzekomej degradacji oleju. Rzekomej napisałem b
                    > o w dalszym ciągu, jako chemik, nie znalazłem dowodów na to iż własności smaruj
                    > ące ulegają znacznemu pogorszeni wraz ze wiekiem oleju a już tym bardziej z jeg
                    > o "zużywaniem się".

                    Rzekomy chemik (taki jak ty, ktorym ja nie jestem) powinien wiedziec ze korozyjnosc oleju zmienia sie i co to jest TBN (total base number) i TAN (total acid number). Ze o takich drobiazgach jak obecnosc podutkow scierania w oleju (mierzalna przez pomiar gestosci) i utrata lepkosci kinematycznej (oba paramerty mierzalne w lab) nawet nie wspomne. Tak zwany czujnik zuzycia oleju w niektorych samochodach dziala na zasadzie zmiany wlasnosci elektrycznych (impedancji) calkiem odleglych od rzeczywistej wymaganej smarowalnosci i korozyjnosci oleju.

                    Widze, ze tylko misiaczek wie cos, o czym chemicy tacy jak ty nawet nie slyszeli.



                    • ocala Re: Bo takie nowe czasy mamy 06.07.14, 22:41
                      Korozja, mój panie, dotyczy każdego środowiska. Nawet drewno koroduje. Ale czy ta korozja ma znaczenie? Produkty korozji wewnętrznej (bo o niej piszesz nawet nie widząc o tym) sa mniej istotne nawet od zanieczyszczeń związanych z wyciągnięciem bagnetu czy otwarciem korka wlewu oleju w celu obserwacji oleju czy silnika.
                      • bunkum Re: Bo takie nowe czasy mamy 06.07.14, 23:16
                        Korozja, mój panie, dotyczy każdego środowiska. Nawet drewno koroduje.

                        Naprawde? Pierdolisz koles. Niemozliwe.

                        Ale czy
                        > ta korozja ma znaczenie? Produkty korozji wewnętrznej (bo o niej piszesz nawet
                        > nie widząc o tym)

                        Co ty fiucie jeden mozesz wiedziec o tym, co ja wiem, a czego nie wiem?

                        ...sa mniej istotne nawet od zanieczyszczeń związanych z wyciągn
                        > ięciem bagnetu czy otwarciem korka wlewu oleju w celu obserwacji oleju czy siln
                        > ika.

                        wZnowy popierdujesz,chemiku. Ta Wlasnosci oleju (jak silnym jest detergentem w tym przypadku) nie sa "zwiazane" z wyciagnieciem czegokolwiek z czegokolwiek innego w jakimkolwiek celu. Sa wlasnoscia oleju laboratoryjnie mierzalna. Spadaj zreszta, skoro o masz opinie nic nie wiedzac.


      • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 13:43
        ocala napisał(a):

        > "Wymiany oleju się nie zaniedbuje" - ale dlaczego? Nie znam się na mechanice (j
        > estem raczej chemikiem niż mechanikiem choć podobnie brzmi) i mam 4.5 letni sam
        > ochód klasy beznadziejnej, ale chodzi jak szwajcarski zegarek. Do końca 4-letni
        > ej gwarancji wymieniałem olej co 30tys. km bo tak pisali w książce serwisowej
        a jakby w książce serwisowej napisali : wymiana oleju raz na 5 lat to byś tak wymieniał?:)
        a jakby napisali wsadź rękę do ognia to byś wsadził?:) Słuchaj wszystkich ale swojego rozumu pilnuj:)

        > zyli 2 razy, bo za ewentualne problemy odpowiadał gwarant.
        Gwarant odpowiada ale przez 3 lata gwarancji a wtedy nie ma się co psuć bo to nowe auto...a po gwarancji bujaj się sam jak żeś oleju nie chciał wymieniać:) Zjeździłem nim kawał> Europy w temperaturach przekraczających 40st.C, pod wielkim obciążeniem zarówn
        > o jeśli chodzi o masę jak i różnice pokonywanych poziomów. A teraz, po 4,5 roku
        > , część ze znajomych (~50%) radzi mi bym wymieniał co 15tys. lub częściej bo wo
        > da, bo kwas, bo sadza, bo się zestarzał, bo, bo, bo... . Jaka woda? Co z tego,
        > że kwas? Co z tego, że sadza? Olej się starzeje? No starzeje się ... 1000 lat.
        > I co z tego?
        silnik się szybciej zużywa jak rzadziej olej wymieniasz...to z tego;)
        • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 13:49
          misiaczek1281 napisał:

          > [b]a jakby w książce serwisowej napisali : wymiana oleju raz na 5 lat to byś ta
          > k wymieniał?:)

          Tak, chyba, że znalazłbym dowód na to, że tak robić nie powinienem.


          > [b]Gwarant odpowiada ale przez 3 lata gwarancji a wtedy nie ma się co psuć bo t
          > o nowe auto...a po gwarancji bujaj się sam jak żeś oleju nie chciał wymieniać:)

          Jeśli w 4 lata nie stwierdzono zużycia to czemu po gwarancji maiłby wzrosnąć lawinowo?


          > silnik się szybciej zużywa jak rzadziej olej wymieniasz...to z tego;)

          Jaki masz na to dowód? Fizyczny lub chemiczny.
          • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 14:15
            ocala napisał(a):

            > misiaczek1281 napisał:
            >
            > >Gwarant odpowiada ale przez 3 lata gwarancji a wtedy nie ma się co psu
            > ć bo to nowe auto...a po gwarancji bujaj się sam jak żeś oleju nie chciał wymie
            > niać:)>
            > Jeśli w 4 lata nie stwierdzono zużycia to czemu po gwarancji maiłby wzrosnąć la
            > winowo?
            To że w 4 lata nie stwierdzono zużycia to nie znaczy że go nie ma...może będzie widoczne dopiero po 8 latach a żywotność silnika skróci się z 20 do 15 lat?:) Po co ryzykować dla śmiesznej kwoty 100 zł rocznie? :) Nie wiem.
            > > > silnik się szybciej zużywa jak rzadziej olej wymieniasz...to z tego;)
            >
            > Jaki masz na to dowód? Fizyczny lub chemiczny.
            Dowodu nie mam bo badań nie robiłem, ale drogą dedukcji: wszystko się zużywa, olej też traci własności smarne...a jaki masz dowód że często wymieniany olej szkodzi? Nie masz? więc skoro nie szkodzi a może pomóc to wolę zmienić parę miesięcy wcześniej - koszt 100zł - nie stać Cię?:)
            • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 14:25
              misiaczek1281 napisał:



              > To że w 4 lata nie stwierdzono zużycia to nie znaczy że go nie ma...może będ
              > zie widoczne dopiero po 8 latach a żywotność silnika skróci się z 20 do 15 lat?

              Skro nie widać po 4 latach to znaczy,że jest tak minimalne (bo zapewne jest), że nie ma znaczenia.


              > :) Po co ryzykować dla śmiesznej kwoty 100 zł rocznie? :) Nie wiem.


              Chcąc żyć w zgodzie z naturą i przepisami należy wymieniać olej nie za 100zł tylko za 300zł.


              > > Jaki masz na to dowód? Fizyczny lub chemiczny.
              > Dowodu nie mam bo badań nie robiłem, ale drogą dedukcji: wszystko się zużywa
              > , olej też traci własności smarne...a jaki masz dowód że często wymieniany olej
              > szkodzi? Nie masz? więc skoro nie szkodzi a może pomóc to wolę zmienić parę mi
              > esięcy wcześniej - koszt 100zł - nie stać Cię?:)
              >


              Po wymianie oleju wzrosło zużycie paliwa z dawnych 7l/100km do 7.5l/100km i to tylko dlatego, że staram się jeździć ostrożniej niż przed wymianą bo mnie to zużycie denerwuje. Wzrosły zatem opory co nie pozostaje bez wpływu np na pasek rozrządu. Starzeje się wszystko, nawet śrubki którymi przykręcone masz drzwi w samochodzie. One starzeją się 1000 razy szybciej niż olej ale ich nie wymieniasz regularnie. Czemu????
              • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 14:37
                ocala napisał(a):

                > misiaczek1281 napisał:
                > Skro nie widać po 4 latach to znaczy,że jest tak minimalne (bo zapewne jest), ż
                > e nie ma znaczenia.
                Olej do frytek też zmieniasz raz na dwa lata bo uważasz że "to nie ma znaczenia"?:)
                >
                > > :) Po co ryzykować dla śmiesznej kwoty 100 zł rocznie? :) Nie wiem.
                >
                > Chcąc żyć w zgodzie z naturą i przepisami należy wymieniać olej nie za 100zł ty
                > lko za 300zł.
                Lepiej zmieniać raz w roku nowy olej za 100 zł niż raz na 3 lata ten za 300 zł ! :)
                >
                > > > > Jaki masz na to dowód? Fizyczny lub chemiczny.
                > > Dowodu nie mam bo badań nie robiłem, ale drogą dedukcji: wszystko się
                > zużywa> > , olej też traci własności smarne...a jaki masz dowód że często wymienian
                > y olej> > szkodzi? Nie masz? więc skoro nie szkodzi a może pomóc to wolę zmienić p
                > arę mi> > esięcy wcześniej - koszt 100zł - nie stać Cię?:)
                > >

                Starzeje się wszystko, nawet śrubki którymi przykręcone masz drzwi w sa
                > mochodzie. One starzeją się 1000 razy szybciej niż olej ale ich nie wymieniasz
                > regularnie. Czemu????
                Temu że śrubki pracują w temp. 10-20 stopni a olej w temp. 90 stopni. Praca mechaniczna oleju którą jest obciążony jest też większa.
                rozumiesz już?:)
                • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 14:42
                  misiaczek1281 napisał:

                  > ocala napisał(a):

                  > Olej do frytek też zmieniasz raz na dwa lata bo uważasz że "to nie ma znacze
                  > nia"?:)


                  Z chemicznego punktu znaczenia tak, zmieniałbym co 2 lata. Nawet lepiej smakują.


                  > > > :) Po co ryzykować dla śmiesznej kwoty 100 zł rocznie? :) Nie wiem.
                  > >
                  > > Chcąc żyć w zgodzie z naturą i przepisami należy wymieniać olej nie za 10
                  > 0zł ty
                  > > lko za 300zł.
                  > Lepiej zmieniać raz w roku nowy olej za 100 zł niż raz na 3 lata ten za 300
                  > zł !
                  :)

                  Dobry olej + filtr + robocizna + utylizacja + jazda do sklepu nie kosztuje 100 tylko 300zł.



                  > Temu że śrubki pracują w temp. 10-20 stopni a olej w temp. 90 stopni. Praca
                  > mechaniczna oleju którą jest obciążony jest też większa.
                  > rozumiesz już?:)


                  Ale on jest stworzony do pracy w takim środowisku jak i w takich temperaturach. To jego miejsce pracy tak samo jak miejscem pracy śrubek jest gwint.
                  • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 16:31
                    ocala napisał(a):

                    > misiaczek1281 napisał:
                    >> Z chemicznego punktu znaczenia tak, zmieniałbym co 2 lata. Nawet lepiej smakują
                    > co z tego że lepiej smakują skoro smażenie na starym oleju jest niezdrowe:)?
                    > > > > > :) Po co ryzykować dla śmiesznej kwoty 100 zł rocznie? :) Nie
                    > wiem.> > > > Lepiej zmieniać raz w roku nowy olej za 100 zł niż raz na 3 lata ten z
                    > a 300 > > zł !
                    :)>
                    > Dobry olej + filtr + robocizna + utylizacja + jazda do sklepu nie kosztuje 100
                    > tylko 300zł.
                    W ASO tak. Ale jak sam kupię olej w sklepie za 90 zł i filtr oleju za 20 zł i sam w swoim garażu wymienię olej to będzie mnie kosztowało 110zł a nie 300zł.Szkoda kasy:)
                    > > Temu że śrubki pracują w temp. 10-20 stopni a olej w temp. 90 stopni.
                    > Praca> > mechaniczna oleju którą jest obciążony jest też większa.
                    > > rozumiesz już?:)

                    > > Ale on jest stworzony do pracy w takim środowisku jak i w takich temperaturach.
                    > To jego miejsce pracy tak samo jak miejscem pracy śrubek jest gwint.
                    Do czasu:)
                    • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 17:10
                      misiaczek1281 napisał:


                      > > co z tego że lepiej smakują skoro smażenie na starym oleju jest niezdr
                      > owe:)?


                      Jest tak samo niezdrowe jak na nowym. Głównym składnikiem pokarmu smażonego jest nowotwór. Znaczenie dla zdrowia ma nie wiek oleju tylko temperatura potrawy.


                      > W ASO tak. Ale jak sam kupię olej w sklepie za 90 zł i filtr oleju za 20 zł
                      > i sam w swoim garażu wymienię olej to będzie mnie kosztowało 110zł a nie 300zł.
                      > Szkoda kasy:)


                      Jeszcze taniej będzie jak go nie kupisz tylko ukradniesz. Mówimy o przepisowym zachowaniu. Olej w pełni syntetyczny, 0W40 kosztuje 150zł za 5L. do tego filtr, do tego podróż po składniki i czas zmarnowany w garażu, plus podróż do utylizacji = ~300zł. I tego się trzymajmy.


                      > > To jego miejsce pracy tak samo jak miejscem pracy śrubek jest gwint.
                      > Do czasu:)

                      Co do czasu??? Powtarzam! Olej (jako baza) się nie starzeje z punktu widzenia silnika bo jego samostarzenie trwa setki lat. Co ma czas do tego? Starzeją się "uszlachetniacze" a nie olej. Jeśli już.
                      • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 21:12
                        >
                        > > W ASO tak. Ale jak sam kupię olej w sklepie za 90 zł i filtr oleju za
                        > 20 zł > > i sam w swoim garażu wymienię olej to będzie mnie kosztowało 110zł a nie
                        > 300zł.> > Szkoda kasy:)

                        >
                        > Jeszcze taniej będzie jak go nie kupisz tylko ukradniesz. Mówimy o przepisowym
                        > zachowaniu. Olej w pełni syntetyczny, 0W40 kosztuje 150zł za 5L. do tego filtr,
                        > do tego podróż po składniki i czas zmarnowany w garażu, plus podróż do utyliza
                        > cji = ~300zł. I tego się trzymajmy.
                        chcesz to przepłacaj...ja kupiłem 4 litry 5W40 za 80 zł + filtr 30 zł = 110 zł. Wymieniłem sobie sam za darmo....bo w życiu trzeba być cwanym hehe:)

                        > >Do czasu:)
                        >
                        > Co do czasu??? Powtarzam! Olej (jako baza) się nie starzeje z punktu widzenia s
                        > ilnika bo jego samostarzenie trwa setki lat. Co ma czas do tego? Starzeją się "
                        > uszlachetniacze" a nie olej. Jeśli już.
                        A opiłków metalu w oleju nie ma? a woda w zimie? a paliwo? a temperatura nie działa?
                        Na tym polega "starzenie oleju" a nie tylko na upływie czasu jeśli już;) Ps. Nie chce mi się więcej dyskutować bo głupoty piszesz i tyle. Amen.
                        • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 21:29
                          misiaczek1281 napisał:


                          > chcesz to przepłacaj...ja kupiłem 4 litry 5W40 za 80 zł + filtr 30 zł = 110
                          > zł. Wymieniłem sobie sam za darmo....bo w życiu trzeba być cwanym hehe:)


                          A ja chcę być uczciwym i nie widzę dobrego 0W40 w cenie poniżej 150zł (zwłaszcza gdybym musiał mieć normę C3) i sam nie wymieniam a już na pewno sam nie utylizuję. Wymiana to 300zł jak w buzię strzelił.



                          > A opiłków metalu w oleju nie ma? a woda w zimie? a paliwo? a temperatura nie
                          > działa?
                          > Na tym polega "starzenie oleju" a nie tylko na upływie czasu jeśli już;) Ps. Ni
                          > e chce mi się więcej dyskutować bo głupoty piszesz i tyle. Amen.


                          1) Opiłki? Są. Obecnie wychwyt filtra oleju jest na poziomie 1-3 mikro a pojemność jego to ok. 150 gramów. To mniej więcej ilość szczypty soli. Za 20-30 lat filtrów wcale nie będzie.
                          2) Woda jest i nie ma znaczenia bo z olejem się nie miesza w atmosferze jaka w silniku panuje.
                          3) Paliwo? Jeśli jest to krótko. W temperaturze pokojowej szybko paruje.
                          4) Temperatura? Jest jak najbardziej. Tyle , że adekwatna do przeznaczenia oleju.
                          Co jeszcze???
                            • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 06.07.14, 23:41
                              Ale to nie są akademickie wywody przecież. Ani woda nie stanowi problemu (no bo jaki) , ani problemu nie stanowią opary paliwa bo ich zwyczajnie być niewiele może. Nie są problemem także jakieś opiłki bo tych też jest we współczesnych silnikach niewiele. Na tyle niewiele, że radzi sobie z nimi maleńki filtr o pojemności roboczej raptem 150gramów. Olej się sam w sobie nie starzeje na tyle by to miało dla silnika jakiekolwiek znaczenie. Starzeją się (jeśli tak chcemy to zwać) tylko dodatki uszlachetniające, za które słono płacimy, a są nam pomocne jak plaster na gangrenę. Kwasy też możemy wsadzić między bajki. Co więc innego?
                              • jeepwdyzlu olej się degraduje z innych powodów 07.07.14, 00:54
                                Rzekomej napisałem bo w dalszym ciągu, jako chemik, nie znalazłem dowodów na to iż własności smarujące ulegają znacznemu pogorszeni wraz ze wiekiem oleju a już tym bardziej z jego "zużywaniem się".
                                ----------
                                silniki są nieszczelne
                                pracują w wysokich temperaturach
                                więc oleju UBYWA
                                czasem tego nie widać
                                bo miesza się z paliwem

                                czyżby dolewanie wystarczało?
                                nie, bo olej pracujący w silniku kilka miesięcy - zmienia swój skład.
                                Jedne frakcje parują szybciej, inne wolniej - olej jest złożoną mieszanina węglowodorów plus wiele dodatków..
                                W dodatku - olej zbiera pozostałości spalania paliwa - np węgiel
                                Dlatego po przejechaniu tych 7-10 tys
                                masz w motorze zupełnie cos innego niż nalewałeś.
                                Dlatego trzeba wymieniać - przy okazji wymieniając filtr - bo on też ma krótki żywot...

                                jeep
                                PS. Po podstawówkowym kursie chemii to wszystko jest jasne
                                Mam już pewność ocala - jesteś max w pierwszej klasie gimnazjum
                                I w dodatku opie...sz się na chemii i fizyce...

                                j.

                                --
                                YCDSOYA
                                • ocala Re: olej się degraduje z innych powodów 07.07.14, 10:20
                                  jeepwdyzlu napisał:


                                  > silniki są nieszczelne

                                  Pewnikiem tak ale ja sie na tym nie znam.

                                  > pracują w wysokich temperaturach
                                  > więc oleju UBYWA
                                  > czasem tego nie widać
                                  > bo miesza się z paliwem

                                  Teoretycznie się miesza. Masz całkowitą rację pod warunkiem, że będziesz silnik odpalał na minutę czy dwie po czym go gasił i tak dzień w dzień. Olej miesza się z paliwem tylko gdy oba media są chłodne. Jak olej jest ciepły to po ptokach - paliwo wyparowuje.



                                  > czyżby dolewanie wystarczało?
                                  > nie, bo olej pracujący w silniku kilka miesięcy - zmienia swój skład.

                                  No i tu masz problem. Zmienia swój skład??? Na jaki???


                                  > Jedne frakcje parują szybciej, inne wolniej - olej jest złożoną mieszanina węgl
                                  > owodorów plus wiele dodatków..

                                  To też akurat prawda tylko parowanie jest tak powolne, tak nieznaczne, że po roku zamiast wlanych 4L będziesz mia 3,95L. Robi ci to różnice?



                                  > W dodatku - olej zbiera pozostałości spalania paliwa - np węgiel
                                  > Dlatego po przejechaniu tych 7-10 tys
                                  > masz w motorze zupełnie cos innego niż nalewałeś.


                                  Jeśli jesteś, jak pisałeś po kursie chemii, to to "coś innego" jaki ma skład??? Co zawiera inaczej pisząc???
                          • 4slash Re: Wymiana oleju w silniku 07.07.14, 17:19
                            Przejeżdżam średnio 50 k km rocznie od ok 15 lat, wymieniam olej zgodnie z zaleceniami producenta. Wcześniej w Lanosie, Primerze, Nubirze, Golfie III, Golfie IV, Octavii I co 15k km. Od kilku lat co 30k km czyli co ok. 9 miesięcy. Częstsze wymiany nie wchodzą w grę bo nie widzę powodu. Przebiegi moje to 90% trasa i 10% miasto. Pod względem roboczogodzin mój silnik pracuje podobną liczbę jak auto eksploatowane po mieście na dystansie 10-15 k km. W zony P 208 1,4 benzyna wymieniałem raz w roku (przejeżdża 7 k km wyłącznie po mieście). Po gwarancji wymieniam co 2 lata czyli co 14 k km - auto ma 12 lat i tylko 85 k km i jest w świetnej kondycji. Przy ostatniej wymianie doświadczony olejarz stwierdził, że chyba pomyłka bo olej wygląda na nowy, jak powiedziałem, że ma 2 lata nie chciał uwierzyć. W KAŻDYM NOWYM SAMOCHODZIE WYMIENIAM OLEJ PO PRZEBIEGU 5-10 K KM. Później wg ksiazki lub wskazań.
                            Do Misiaczka
                            Odnośnie temperatury oleju to temperatura 90 stopni odnosi się do wskazywanej temperatury płynu chłodniczego.
                            W moim aucie temperatura pracy oleju wg wskazania komputera to 98-100 stopni. Najwyższa przy ostrym wyprzedzaniu i jeździe w górach wyniosła 109 stopni. W zasadzie każde przyspieszenie podnosi na moment temperaturę powyżej 100 stopni.
                            Przy okazji:
                            Jak wskaźnik temperatury cieczy w moim aucie pokazuje 90 stopni (po przejechaniu ok 3 km od odpalenia ) to temperatura oleju wynosi 50 stopni, po 6 km wynosi 70 stopni po 9 km 90-95 stopni
                            • nom73 Re: Wymiana oleju w silniku 07.07.14, 18:13
                              4slash napisał:

                              > Przejeżdżam średnio 50 k km rocznie od ok 15 lat, wymieniam olej zgodnie z zale
                              > ceniami producenta. Wcześniej w Lanosie, Primerze, Nubirze, Golfie III, Golfie
                              > IV, Octavii I co 15k km. Od kilku lat co 30k km czyli co ok. 9 miesięcy.

                              Fabia 1.4MPI z LPG: wymiana zależy od tego, kiedy na bagnecie spadnie poziom oleju do min. kreski, czyli gdzieś tak od 30-35 tys. km (po prostu nie dolewam w między czasie). U mnie to jest ok. 2 lata jazdy. Wlewam Mobil 1 5W50 4l, samochód ma 207 tys. km i silnik pracuje jak szwajcarski zegarek. ;-)
                              Teraz chcę spróbować 0W40 od Mobila, bo pokonuję krótkie trasy w terenie zabudowanym, zobaczymy czy ta zmiana wpłynie korzystnie na spalanie. :-)
    • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 07.07.14, 11:33
      Z drugiej strony, jak tak teraz pomyślałem, to część z Was może mieć trochę racji bo te wszystkie zbędne rzeczy jak woda (a w konsekwencji majonez), kwas, sadza, mogą prowadzić do wzrostu ciśnienia w układzie co pewnie nie jest obojętne dla silnika. Ciekawe na ile duży ten wzrost ciśnienia może być i co w związku z nim.
      • trypel Re: Wymiana oleju w silniku 07.07.14, 11:46
        rany boskie jaki wzrost cisnienia i w jakim układzie??????

        --
        Kobieto! Nigdy nie stawaj pomiędzy twoim mężczyzną, a jego kolegami. Pamiętaj, że on nie zastąpi swoich kolegów masturbacją. Ale ciebie tak.
      • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 07.07.14, 12:43
        ocala napisał(a):

        > Z drugiej strony, jak tak teraz pomyślałem, to część z Was może mieć trochę rac
        > ji bo te wszystkie zbędne rzeczy jak woda (a w konsekwencji majonez), kwas, sad
        > za, mogą prowadzić do wzrostu ciśnienia w układzie co pewnie nie jest obojętne
        > dla silnika. Ciekawe na ile duży ten wzrost ciśnienia może być i co w związku z
        > nim.

        uffffffffffff.... nareszcie zrozumiałeś ;)
        Jako ciekawostkę powiem ci że kiedyś w Polo III miałem majonez pod korkiem od jazdy w lecie na krótkich odcinkach...a w zimie podeszła woda, włączyła się czerwona kontrolka i musiałem olej wymieniać ... więc nie pisz głupot że oleju się nie wymienia za często...możesz nie wymieniać za często oleju ale w skrzyni biegów bo tam nie ma takich temperatur i tarcia:)

        • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 07.07.14, 16:23
          misiaczek1281 napisał:


          > uffffffffffff.... nareszcie zrozumiałeś ;)
          > Jako ciekawostkę powiem ci że kiedyś w Polo III miałem majonez pod korkiem od j
          > azdy w lecie na krótkich odcinkach...a w zimie podeszła woda, włączyła się czer
          > wona kontrolka i musiałem olej wymieniać ... więc nie pisz głupot że oleju się
          > nie wymienia za często...możesz nie wymieniać za często oleju ale w skrzyni bie
          > gów bo tam nie ma takich temperatur i tarcia:)


          Czerwona lampka to ci się zapaliła bo zatkałeś odmę a nie dlatego, że olej był zanieczyszczony. Gdyby nie wyśrubowane normy to odmy nie byłby potrzebne więc by się nie zatykały. To dalej jest patologia silnika. VW słynął właśnie z źle zaprojektowanych odpowietrzeń skrzyń korbowych których skutkiem była świecąca czerwona lampka
    • galtomone A co Wy (co zalecacie czesta wymiane) na to? 07.07.14, 12:03
      www.clublexus.com/forums/performance/557477-synthetic-oil-change-interval.html
      Pierwszy post. W skrocie. Lexus GS.

      Auto ma 250k mil przbiegu (400kkm), przy przbiegu 35k mil (56kkm) zostalo zalane syntetycznym olejem.

      Wymiana calego oleju od tego czasu (przejscia na syntetyk) dokonana byla 5 razy - co 45 - 50 tys mil (czyli 72 - 80kkm). Wymiana filtra oleju co 6-8 tys mil (9-12 kkm).

      Dotego niewielekie dolewki.

      To zmieniac czy nie zmieniac? :-)
      --
      Pozdrawiam,
      G.

      SmartDNS - dostęp do polskich VOD z za granicy (w tym HBO Go, Ipla, TVN)
      • engine8 Re: A co Wy (co zalecacie czesta wymiane) na to? 07.07.14, 18:00
        Robic co serce dyktuje... Twoje auto , Twoje ryzyko. To ze ktos zaniedbuje serwisy i mu sie udalo uniknac probemow nie znaczy ze je bede to robil... Ale kazdy wasciciel ma prawo robic to co chce ze swoim autem - nawet wogole nie zmieniac.
        Ja zmieniam olej i filter po ok 7-8 ty mil (polowa tego co fabryka mowi) albo przynajmniej raz w roku i wcale nie kieruje sie tym co inni robia.
        • ocala Re: A co Wy (co zalecacie czesta wymiane) na to? 07.07.14, 23:58
          A jak idziesz do lekarza i on ci przepisuje proszki 3 x dziennie po 2 tabletki, to ty oczywiście, kierując się sercem, bierzesz je 6 razy dziennie po 3 tabletki??? Przecież raczej na medynie znasz się tak samo jak na konstruowaniu silników i budowie oleju wraz z uszlachetniaczami.
            • ocala Re: ocala dostałeś link do tekstu który wszystko 08.07.14, 21:16
              Ten tekst nie wyjaśnia moich wątpliwości gdyż jest sprzeczny z tym co ma napisane w instrukcji pojazdu. Ja się nie upieram ale trudno dawać wiarę komuś, kto nie posiada żadnego autorytetu a spłodził ten teks, i negować wyniki prac tysięcy inżynierów. Tym bardziej, że nikt z użytkowników wymieniających olej zgodnie z instrukcją nie ma problemów z silnikami. Jedynie przeczytać można, że ktoś tam gdzieś u kogoś słyszał że coś tam komuś nie działa
              • misiaczek1281 Re: ocala dostałeś link do tekstu który wszystko 08.07.14, 21:53
                ocala napisał(a):

                > Ten tekst nie wyjaśnia moich wątpliwości gdyż jest sprzeczny z tym co ma napisa
                > ne w instrukcji pojazdu. Ja się nie upieram ale trudno dawać wiarę komuś, kto n
                > ie posiada żadnego autorytetu a spłodził ten teks, i negować wyniki prac tysięc
                > y inżynierów. Tym bardziej, że nikt z użytkowników wymieniających olej zgodnie
                > z instrukcją nie ma problemów z silnikami. Jedynie przeczytać można, że ktoś ta
                > m gdzieś u kogoś słyszał że coś tam komuś nie działa
                słuchaj koleś: sypiesz argumentami z d ... wziętymi że " nikt z użytkowników wymieniających olej zgodnie z instrukcją nie ma problemów z silnikami". Równie dobrze mógłbym napisać że 4 razy dziennie jem chleb grubą warstwą margaryny i jestem zdrów jak ryba:)
                Tylko że za 10 lat lat będę miał od tego sklerozę i cholesterol ale póki co czuje się świetnie więc tłuszcz w dużych ilościach nie szkodzi tak? Otóż szkodzi tylko skutki pokażą się nie teraz tylko dopiero za 10 lat :) Myślę że jasno Ci to wytłumaczyłem;)


                • ocala Re: ocala dostałeś link do tekstu który wszystko 08.07.14, 22:08
                  To co napisales mialoby sens gdyby wszyscy uzytkownicy mieli nowe samochody i nie wiedzieli jak ich auta beda się zachowywaly za 10lat a dwa ze jedzenie wiekszej ilosci margaryny niz zalecana moze prowadzic do schorzen ale przepisowa jej ilosc raczej nie. My tu jednak piszemy o przepisowej wymianie co 30tysm km a nie o przekroczonym znacznie jej interwale.
      • nazimno Byly rzeczowe argumenty. 08.07.14, 21:56
        Byla nawet publikacja specjalistow.
        I co? I nic.
        Wyszedles na roztropka bez rozeznania w temacie.
        Wiec niech skasuja to, co cie kompromituje.
        Wyjdzie ci nazdrowie.
        I tyle.
        Tacy jak ty nie powinni dostawac do reki kluczykow do zadnego pojazdu.



        • ocala Re: Byly rzeczowe argumenty. 08.07.14, 23:02
          nazimno napisał:

          > Byla nawet publikacja specjalistow.
          > I co? I nic.

          Pewnie, że nic bo co to za specjaliści samozwańczy? Z kim oni chcą polemizować? Ze sztabem inżynierów, którzy stworzyli silnik, którzy do tego konkretnego silnika stworzyli rygorystyczne normy jakie spełniać musi olej??? Co tam tysiące inżynierów z BMW, Mercedesa, Audi, Forda, VW i Opla a nawet Renault. Oni się nie znają, bo tylko na F1 testowali nowe rozwiązania, a Nobel dla domorosłego klienta który popełnił ten tekst z linku.
      • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 14:00
        ocala napisał(a):

        > Tak jest napisane. U mnie jest napisane "co 30tys.km lub co dwa lata". Nie ma p
        > rzeszkód do takiej wymiany przy standardowym użytkowaniu.

        a gdyby było napisane "co 50 tys.km lub co 4 lata" to byś się do tego stosował? ;)
        Zawsze ulegasz sugestii innych? Więcej kreatywności życzę:) i do tego tekst : "bo nic się nie dzieje"...a co miałoby się dziać żeby cię przekonać?
        Ps. ja bym takiego auta po Tobie nie kupił gdybym się dowiedział że zmieniałeś olej co 30 tys.km:) Opony wymieniasz tylko gdy są łyse? a wyważania nie robisz: "bo jeżdżą i nic się nie dzieje"? :) Omijam takich znawców szerokim łukiem;)

        • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 15:01
          Gdyby było napisane co 50tys. To tak bym robil. Czyjejs sugestii musimy uelegac. Ja ulegam sugestii fachowcow ktorzy pstworzyli pojazd i wiedza o nim najwiecej - ty ulegasz sugestii domoroslych inzynierow i mechanikow. Pytam więc: lekarz przepisuje ci 2 razy dziennie po 2 tabletki a ty oczywiscie wiesz lepiej i bierzesz 3 razy po 3 tabletki???
          • trypel Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 15:09
            czy tym fachowcom co stworzyli pojazd zależy żeby on działał bezawaryjnie bardzo długo?
            --
            Co jest nie tak z wegetarianami, że robią te wszystkie kiełbaski, burgery i kotlety z warzyw. Jem mięso a jakoś nie tworzę marchewki z wieprzowiny.
            • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 15:17
              Jakie mieliby ci fachowcy interes w tym zeby ich pojazdy gremialnie podawaly się do dymisji po 150-200tys. Co stalo by się jezyczkiem uwagi mediow na calym swiecie??? Kupisz drugi raz ta sama marke jak stosujac się do instrukcji zatrzesz silnik po 150 tys km???
              • only_the_godfather Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 15:33
                Możesz kupić inną markę ale dziś już nie robi się pojazdów które będą robić przebiegi jak już legendarne Mercedes W124. Nie ważne jakiej marku kupisz auto, wszystkie są obliczone na to że po pewnym (coraz krótszym okresie)mają się psuć na tyle często i mają to być na tyle kosztowne naprawy abyś poszedł kupić nowe auto.
                  • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 16:04
                    ocala napisał(a):

                    > No ale jakiej marki skoro niemal wszystkie stosują przeglądy po 30tys. lub 2 la
                    > tach?

                    oni nie zmuszają do wymiany co 30 tys.km ! To ja jestem właścicielem auta i to ja decyduję a nie "fachowcy" ! Fachowcom zależy żeby auto uległo naturalnemu zużyciu jak najszybciej i byś kupił nowe auto:) a jeśli możesz wydłużyć życie silnika zmieniając częściej olej to czemu tego nie zrobić? "bo fachowcy zalecają co 30 tys.km"? To kto jest właścicielem auta? ty czy fachowcy? komu ma zależeć na długotrwałej eksploatacji?
                              • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 17:00
                                ocala napisał(a):

                                > Odpowiem jak odpowiesz najpierw ty.
                                Odpowiadam: to oczywista oczywistość że nowy ma większą gęstość ale jest lepszy bo jest czystszy od zużytego(brak opiłków metalu,paliwa,wody,szadzy)zależy od klasy lepkości oleju...ja mam w silniku olej 5W40 i jest on wystarczająco rzadki ... :) teraz ty odpowiedz.
                                • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 17:06
                                  Za wychwyt opiłków metalu odpowiada filtr i w obecnych jednostkach jest ich na tyle mało że wystarcza pojemność robocza 100-150gramów. Paliwo istnieje w oleju tylko wówczas gdy jest on zimny. W ciepłym nie istnieje. Woda nie łączy się nigdy z olejem i występuje jako osobne medium. Większa gęstość świeżego oleju wpływa na opory pracy elementów silnika i dlatego szybciej zużywa się pasek rozrządu i inne elementy na których żywotność ma wpływ zwiększona siła potrzeba do pokonania przeszkody.
                          • misiaczek1281 Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 16:54
                            ocala napisał(a):

                            > Z zewnątrz może i zero. Nówka sztuka, nieśmigana?

                            z wewnątrz też zero rdzy...nówka nie bo ma 185 tys.km , ale lepsze 11 letnie auto które ma 185 tys.km i olej zmieniany co 10 tys.km(18 razy) niż 5 letnie które miało od nowości tylko raz lub dwa razy olej zmieniony...takiego złoma bym nie kupił ;)
                              • misiaczek1281 ALE JAJA 09.07.14, 17:08
                                ocala napisał(a):

                                > No to ty byś nie kupił. Ja kupiłem. Olej zmieniony 2 razy a ja zmieniłem 3 raz
                                > zaraz po kupieniu czyliiii.... uwaga! przy 118tys.

                                118 tys.km :3 = 39,3 tys.km !!!!!!!! W twoim aucie był olej średnio zmieniany co 39 tys.km? a ty pisałeś że fachowcy zalecają ci wymianę co 30 tys.km! Czyli nawet tych zalecań nie przestrzegasz !!! Właśnie takich aut należy unikać...takich o które właściciel nie dba...nie zmienia oleju wg. ŻADNYCH zaleceń, ani tych co 10-15 tys.km ani tych co 30 tys.km !!!! :)
                            • ocala Re: Wymiana oleju w silniku 09.07.14, 21:38
                              misiaczek1281 napisał:


                              > z wewnątrz też zero rdzy...nówka nie bo ma 185 tys.km , ale lepsze 11 letnie
                              > auto które ma 185 tys.km i olej zmieniany co 10 tys.km


                              No widzisz. Ty zmieniłeś 18 razy olej i masz 11lteni samochód. Ja mam samochód 13letni w którym 3 razy zmieniono olej i to tańszy niz twój. Ty wydałeś 18x~150zł= 2700zł. a ja wydałem ~450zł. Ile twój silnik obecnie może kosztować z przebiegiem 180tys.km???1500zł?? Myślę, że za 2000zł to spokojnie kupię sobie twój silnik i jeszcze mi zostanie. Kto wyszedł na tym lepiej?